Gość: ruua
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
12.10.04, 18:01
Mieszkam na Tarchominie - niezbyt dalekim (w okolicach Urzędu Gminy
Białołęka). Do mostu Grota-Roweckiego mam ok. 4 km. Wczoraj tę trasę
pokonałam w 45 minut i myślałam, że osiągnęłam dno w długości czasu
potrzebnego na dojazd do pracy. Ale dzisiaj tę trasę pokonywałam w godzinę!
Ani dziś, ani wczoraj nie było po drodze żadnego wypadku
usprawiedliwiającego taki korek. 4 pasy ul. Modlińskiej stały. Żeby było
śmieszniej - kilkukrotnie dłuższą (niż z Tarchomina do mostu) dalszą trasę
pokonałam w 9 minut...
Abstrakcyjne więc wydają mi się pomysły ZDM, żeby wydzielić 1 pas
Modlińskiej tylko dla autobusów. Bez tego jest w tych rejonach Warszawy
tragicznie, po prostu nie da się wydostać z Tarchomina, nawet nie ma jak
objechać tego korka.
Czy któraś część Warszawy ma gorzej? Jak patrzę, ile nowych bloków buduje
się na Tarchominie, to ogarnia mnie czarna rozpacz nas myśl o dojazdach do
pracy...
Czy jest jakakolwiek szansa, żeby poszerzyć wjazd na most Grota-Roweckiego?
Chyba tylko to by polepszyło trochę sytuację.