poker_7
16.05.05, 14:17
witam,
po sobotniej parapetówce u sąsiadów z bud A, posypał się na nasze ogródki
grad kiepów. Do mnie zawędrowało kilka sztuk ale u sąsiadów to już była
dostawa hurtowa. Jak dla mnie temat analogiczny do psich gówien - zero
tolerancji. Jasne że tak jak nie każda psinka, za każdym razem da radę
dolecieć do furtki, tak czasem i nam coś z góry zleci, ale wtedy zapukam i
poproszę o posprzątanie. Na razie podchodzę do tematu na spokojnie ale proszę
zwrócenie na to uwagi nie zaśmiecanie nam terenu.
pozdrawiam