kaj.ka
31.07.07, 15:34
Jeśli pamietacie jestem starym mieszkańcem Szmulek; starym - przede wszystkim
w sensie - dawnym (lata 40. i 50. ubiegłego wieku). No i starym w sensie
wieku. Forum załozyłem z sentymentu do enklawy mojej młodosci i w nadziei, ze
spotkam ziomali. Od dłuższego czasu nie zabierałem głosu, ale nie dlatego,
żebym dopuścił się zaniedbania mojgo forum, ale dla tego że przyczaiłem sie w
oczekiwaniu na glosy rdzennych, dziś zamieszkalych na Szmulkach i tych
dawnych, jak ja, a dziś emigrantów. Cały czas jednak bacznie obserwowałem
forum. Obserwowąłem też i obserwuję forum "Szmulki przy Bazylice" forum
Nowych. I wiecie co? Ogarnia mnie zazdrość, żeby nie powiedzieć trochę -
zawiść, że to forum Nowych tak dynamicznie się rozwija. A zdrugiej strony
podziwiam ich.
Ci Nowi przypominają mi pionierów amerykańskich przybyłych na "dziki
zachód". Urządzają swoje obozowisko, integrują się, ustalaja zasady
współżycia. Cały czas bacznie obserwują nieprzyjazne, według ich wyobrażeń,
otoczenie. Ach, ci Indianie! Ciągle zagrażają. Nawet drobne incydenty
wywolane przez ekstremistyczne autochtońskie grupy czy indywidua bulwersują
Nowych i mobilizują do zwiększponej czujności i przedsiębrania środków obrony
Na razie to tylko drobne próby sił. Wszystko jednak idzie ku dobremu:
przychodzi na świat nowe pokolenie Nowych, a ci nie bedą odczuwali
nieprzychylności otoczenia jak pójdą dp pzredszkoli i szkół z nowym
pokoleniem rdzennych.