Dodaj do ulubionych

POŻEGNANIE

21.01.02, 20:46
Mili Foremni, ten moment musiał kiedyś przyjść. Być może jest to moje ostatnie
wejście na Nasze Forum. Pozdrawiam Was serdecznie. Rozstania są smutne i ja
taki jestem. Trzymajcie się. Miliona postów życzę- jaka szkoda, że nie ze mną,
PS.
Dziś zaczynam remont przedpokoju (sufit podwieszany, nowa instalacja
elektryczna, tapeta z włókna szklanego, cyklinowanie podłogi i malowanie).
Łatwo jest remont zacząć, ale skończyć go i przeżyć, już tak łatwe nie jest.
Obserwuj wątek
    • d.z Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 20:50
      Trzymamy kciuki "zaciśnięte do krwi" za powodzenie całego, skomplikowanego
      zadania pn. "remont przedpokoju" i z niecierpliwością oczekujemy powrotu...
    • beata_ Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 20:56
      Lelu, ty sumienia nie masz - jeszcze teraz tchu mi brakuje...Powinienes swój
      post od końca zacząć i nie narażać delikatnych istot na takie przeżycia...!

      Ps.
      Zaobaczysz, jak spod tego sufitu podwieszanego ciagnać cię będzie do nas - nie
      wytrzymasz, a my czekamy:-))

      • kuleczka Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 21:28
        Właśnie powróciłam na łono domowego jestestwa i to co ujrzały me piękne oczy
        przeszło wszelakiego rodzaju oczekiwania...
        Lelu w tumanach unoszącego się gruzu poszukiwał szyny w suficie , wynikiem
        czego była utrata powyższego w ilościach nie do pozazdroszczenia. Mama Kulkowa
        zemdlona padła na otomanę.
        PS. taka robota - nie wiem kiedy Lelu zdążył się z wami pożegnać - specjalnie
        pewnie kaał mi później wrócić do domu:)))))
        • beata_ Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 21:45
          Kuleczko, ty sie nie kulaj nie wiadomo gdzie, tylko pilnuj aby Mama Kulkowa i
          Tata Kula przeżyli to pandemonium w dobrym zdrowiu:-))! W tobie cała nadzieja
          teraz!
          • kuleczka Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 22:04
            Ja jako niewykwalifikowana siła robocza utrzymuje całą zgraję Kulek w pionie i
            obiecuję że doprowadzę to pandemonium do końca
            i wszyscy żyli długo i szczęśliwie
            :))))
            • beata_ Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 22:06
              kuleczka napisał(a):

              > Ja jako niewykwalifikowana siła robocza utrzymuje całą zgraję Kulek w pionie i
              > obiecuję że doprowadzę to pandemonium do końca
              > i wszyscy żyli długo i szczęśliwie
              > :))))

              Howgh!
              :))
              • palker Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 22:45
                Lelu! Jak ja bym przy każdym domowym remoncie takie epitafia na forum
                wypisywał, to by mnie ręce od pisania zabolały. A nie lepiej było na forum
                ogłosić, że szukasz ochotników do pomocy. Skoro ludzie swego czasu tłumnie
                Warszawę odgruzowywali to i twoją chałupę by się dało jakoś zbiorowym
                wysiłkiem, odkurzyć. Wal bez krępacji, bo inaczej ci się ręce do samej podłogi
                wydłużą.
                chętny palker
                • beata_ Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 22:49
                  palker napisał(a):

                  > Lelu! Jak ja bym przy każdym domowym remoncie takie epitafia na forum
                  > wypisywał, to by mnie ręce od pisania zabolały. A nie lepiej było na forum
                  > ogłosić, że szukasz ochotników do pomocy. Skoro ludzie swego czasu tłumnie
                  > Warszawę odgruzowywali to i twoją chałupę by się dało jakoś zbiorowym
                  > wysiłkiem, odkurzyć. Wal bez krępacji, bo inaczej ci się ręce do samej podłogi
                  > wydłużą.
                  > chętny palker

                  Chętna, to była Wanda, co kup dwaaa!!!:-)))

    • zdzicha Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 22:48
      Lelu, czy to Ty pisałeś scenariusze Hitchcockowi?
      • kuleczka Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 22:54
        Lelu powiedział, że nie może osobiście pisać, bo u Niego słowo więcej warte,
        niż pieniądze. Ale jak przyjdzie pierwszą płytę gips-karton dźwignąć to pewnie
        wszyscy będziecie potrzebni.
        • beata_ Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 22:57
          kuleczka napisał(a):

          > Lelu powiedział, że nie może osobiście pisać, bo u Niego słowo więcej warte,
          > niż pieniądze. Ale jak przyjdzie pierwszą płytę gips-karton dźwignąć to pewnie
          > wszyscy będziecie potrzebni.

          A z pozostałymi sam sobie da radę????

          • palker Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 23:09
            beata_ napisał(a):

            > kuleczka napisał(a):
            >
            > > Lelu powiedział, że nie może osobiście pisać, bo u Niego słowo więcej wart
            > e,
            > > niż pieniądze. Ale jak przyjdzie pierwszą płytę gips-karton dźwignąć to pe
            > wnie
            > > wszyscy będziecie potrzebni.
            >
            > A z pozostałymi sam sobie da radę????
            >

            Jak pokażemy Lelowi, jak się to robi to myślę , że tak. Najgorsze są "pierwsze
            koty, za płoty". Potem płyty same się bedą unosiły w powietrze. A jak białołęckie
            poczarują trochę, to na pewno :-)
          • kuleczka Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 23:15
            Jak przyjedziecie podpierać pierwszą to lelu już was nie wypuści i z resztą to
            już expresowo polecicie:)))
            • zdzicha Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 23:18
              Dziś był w TV 13 Posterunek - ten odcinek, jak Cezary prysznic buduje. Czy u
              Was wygląda podobnie?
              • kuleczka Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 23:35
                U nas jak w dobranocce o sąsiadach. Remontowali pokój. Zakleili wszystko, nawet
                okna. A na koniec otwierali puszkę z rybami w pomidorach....
            • palker Re: POŻEGNANIE 21.01.02, 23:35
              kuleczka napisał(a):

              > Jak przyjedziecie podpierać pierwszą to lelu już was nie wypuści i z resztą to
              > już expresowo polecicie:)))

              No nie mów, że Lelu jest, jak ruski zegarek "wodobeszczelny", co to jak wodę
              wpuści to nie wypuszcza :-)))

    • sloggi Re: POŻEGNANIE 22.01.02, 09:10
      Co Ty piszesz człowieku, my tak łatwo Ci odejść nie damy. Zobaczysz.
      • Gość: kuleczka Re: POŻEGNANIE IP: *.*.*.* 22.01.02, 11:28
        Widzę pierwszego chętnego. ZAPRASZAMY na budowę!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka