Gość: Kamil
IP: 80.48.4.*
02.10.09, 21:42
Grad Na Polskę spadł
O charakterze ugody świadczy zapis na stronie MSP, który wskazuje,
że minister uważa innych za ćwierćinteligentów:
„W zamian za wyżej wymienione i zawarte w umowie postanowienia
Eureko BV uzyskuje prawo do otrzymania kwoty 3.550.000.000,00
złotych jako dywidendy uzyskanej z tytułu użytkowania akcji Skarbu
Państwa i kwoty 1.224.142.000,00 złotych jako kwoty gwarantowanej
przy rozliczeniu sprzedaży 4,9% akcji PZU SA w IPO. Umowa nie
przewiduje natomiast płatności na rzecz Eureko BV z budżetu państwa.”
Dywidenda należna z akcji Skarbu Państwa to oczywisty przychód
budżetu, tyle że w tym przypadku bezpośrednio wędruje do Eureko (SP
nie zarobi nawet jednego odsetkowego dnia!). Gdyby nie ugoda,
wypłata dywidendy trafiłaby do budżetu, a gdyby nie dywidenda to
akcje posiadane przez SP miałyby większą wartość (o wypłaconą
dywidendę).
Skoro minister potrafi napisać, że „Umowa nie przewiduje natomiast
płatności na rzecz Eureko BV z budżetu państwa” to znaczy że
uczestniczyliśmy w teatralnym przedstawieniu, wspólnie
wyreżyserowanym przez MSP i Eureko, którego część stanowiły zabiegi
polegające na spreparowaniu komunikatu dla publiczności.
Minister powinien udzielić odpowiedzi na podstawowe pytanie dlaczego
nie skierował sprawy do polskiego wymiaru sprawiedliwości celem
unieważnienia umowy prywatyzacyjnej. Do takiej konkluzji doszła
sejmowa komisja śledcza.
To sąd powinien rozstrzygnąć jaki stosunek prawny łączył strony, a
nie grupa polityków zawierających deale. Podczas negocjacji podmiotu
prywatnego z państwowym jest oczywiste kto na dealu zarobi. Dlatego
powinien być zakaz prowadzenia negocjacji w sprawach spornych gdy
stroną jest instytucja publiczna, wyłącznie sąd powinien orzekać o
prawach i zobowiązaniach stron. Inaczej mamy niesłychanie
korupcjogenną praktykę.
Wprost śmieszne są tłumaczenia, że rząd zamiast 35 mld zapłacił 5
mld i trzeba się cieszyć. Czyżby ich partner tak łatwo zrezygnował z
30 mld gdyby mu się należały? W takim przypadku należałoby uznać, że
Eureko to wielcy filantropii (rozdającym pieniądze różnym
zainteresowanym...) i powinni otrzymać pokojową nagrodę Nobla? A
może było zgoła inaczej i nie należało im się nie tylko 5 mld, ale
także nie powinni dysponować akcjami, które nabyli za śmiesznie
niską cenę? Wszyscy uczestnicy przetargu startowali do
mniejszościowego udziału w PZU, a tylko Eureko wiedziało, że
startuje w innej konkurencji... o kontrolę nad ubezpieczycielem.
Skoro organ władzy w postaci komisji sejmowej doszedł do konkluzji,
że umowa prywatyzacyjna jest nieważna i minister skarbu powinien
skierować sprawę do sądu celem unieważnienia transakcji to dlaczego
tego nie uczyniono, panie ministrze Aleksandrze Grad? Są ponadto
opinie prof. Domańskiego i prof. Rajskiego jednoznacznie
kwestionujące moc ustaleń tzw. trybunału arbitrażowego, czy minister
skarbu który wypłacił (nieswoje) 5 mld zł mógłby się odnieść do
oceny wybitnych polskich prawników prawa gospodarczego?
ze strony www.polandsecurities.com