Dodaj do ulubionych

Silny złoty to więcej używanych aut

IP: 213.155.168.* 01.03.10, 10:48
Qblik! larum grają, złom w granicach, a ty się nie zrywasz, szabli nie chwytasz, na koń nie siadasz, co się stało z Tobą żołnierzu?!
Obserwuj wątek
    • kontonaspam Re: Silny złoty to więcej używanych aut 01.03.10, 11:19
      Nowy samochód kosztuje ok. 50-70 tysięcy, a te głupie ludzie ściągają stare
      graty do polski, po 15-20 tysięcy za sztukę. Jacy oni dziwni, że nie chcą nowych
      kupować, ciekawe czemu?
      A nowe mini-autka w rodzaju fiata pandy to jeszcze tańsze są.
      • Gość: gnago Re: Silny złoty to więcej używanych aut IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.10, 15:19
        bo robolom w zadach się poprzewracało. Zamiast gryźć tynk ze ścian
        czy korować drzewa i krzaki to, bezczelnie, opłacają lokal,media czy
        bezwstydnie kupują kości na zupę czy ziemniaki na kluski. A przecież
        mogliby zadłużyć się na zakup nowej bryczki. Przecież chyba każdego
        stać na te 200 miesięcznie na 30 lat.

        Proponuje przymusowa kasację aut powyżej 10 lat. Wtedy zarówno
        producenci, banki i politycy po tych 20 latach byliby zadowoleni
        ,mogliby skończyć z fikcją demokracji.
        • Gość: jan Re: Silny złoty to więcej używanych aut IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.10, 15:43
          Jasne, bo taniej wychodzi kupic 15 letnie Audi po wypadku niz 2
          letniego fiacika. To sie tylko inteligentnym Polakom oplaca.
          • gorcu Re: Silny złoty to więcej używanych aut 01.03.10, 16:00
            Ty serio taki naiwny czy tylko udajesz?
            • kosmiczny_swir Stary Passat vs nowa Fabia 01.03.10, 16:29
              Stary Passat vs nowa Fabia - wole nowa skode. Mialem stare samochody i mialem
              nowe samochody. Ze starymi samochodami zawsze byla kupa problemow. Samochody sie
              zuzywaja i nie ma na to mocnych. To co zaoszczedze w momencie zakupu wydam
              pozniej w warsztacie i bede dalej jezdzil starym struclem. Przerabialem to kilka
              razu.

              Jesli chodzi o koszty, to nowy samochod kosztuje tyle samo co stary + naprawy,
              tyle ze mniej jest zmartwien.

              Do tego, naprawy zaawansowanych technicznie samochodow z wyzszej polki potrafia
              byc bardzo, ale to bardzo drogie. Wobec tego, albo kupujemy starego Land Rovera
              i remontujemy od podstaw, albo kupujemy nowy samochod i pozywamy sie go
              natychmiast po zakonczeniu gwarnacji.
              • niketas Re: Stary Passat vs nowa Fabia 01.03.10, 18:13
                myslenie jaskiniowca... napisz jak stary ten passat... i tak wybralbym tego
                passata niz jakas fabie ktora wyglada jak gowno i tyle samo w nia wlozysz, o
                komforcie i przestrzeni nawet nie wspomne. kazdy sie liczy z tym, ze uzywka to
                uzywka. jak dobrze trafisz to w auto nie wlozysz duzo. ale i uzywany wtedy tez
                kosztuje... nigdy nowego nie kupie. zadna to inwestycja, a kupowac auto w
                kredycie na 20lat to chyba trzeba byc idiota...
                • Gość: (.)(.) Re: Stary Passat vs nowa Fabia IP: 89.100.241.* 01.03.10, 20:30
                  wg mnie passat tez wyglada jak gowno. nie mam nic do wiekowych aut pod
                  jednym warunkiem, wziasc za jaja stacje kontroli pojazdow. auto
                  dopuszczone do ruchu ma byc bezpieczne nie tyle dla kierowcy, bo ten
                  wie w co sie pakuje, ale dla innych uzytkownikow drog
                • Gość: bashy Re: Stary Passat vs nowa Fabia IP: *.perr.cable.virginmedia.com 02.03.10, 02:07
                  Jak dotąd w swoim dziewięcioletnim saabie musiałem wymienić akumulator, pióra wycieraczek, kilka żarówek, opony i przepustnicę. Łącznie kosztowało mnie to jakieś 1200 złotych. Samochód kupiłem półtora roku temu za 7500, zamierzam nim jeździć jeszcze ze dwa lata, może dłużej. Jestem bardzo zadowolony z jakości jazdy, bezpieczeństwa i osiągów. Zrobiłem nim już prawie 25000 km i mogę powiedzieć że nigdy nie kupiłbym zamiast niego jakiegoś małego g.ówna typu panda czy fabia tylko dlatego że jest nowe.
                  • Gość: kierowca Mało jeździsz, więc wystarcza Ci uzywany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 10:44
                    ale jakbyś jeżdził 35-40 000 km rocznie i to po polskich drogach, to
                    wiedziałbyś, że lepiej mieć samochód mniejszy ale nowy- bo brdziej
                    niezawodny. Zastanów się ile zapłącisz za wymianę skrzyni biegów w
                    swoim saabie - w mojej pandzie wymienią mi w ramach gwarancji. I
                    jeszcze jedno: czy zastanawiałeś siępo ilu stłuczkach jest ten saab?
                    Nikt przy zdrowych zmysłach nie sprzedaje samochodu klasy oremium za
                    cenę złomu - a tak należy oceniać kwotę 7500 zł za samochód, który w
                    salonie kosztuje ponad 100 000 zł.
                  • Gość: Gość Re: Stary Passat vs nowa Fabia IP: *.icpnet.pl 04.03.10, 10:53
                    Mogę zapytać gdzie kupiłeś przepustnice. Mnie
                    niedługo też czeka wymiana, a nie orientuje się za bardzo w cenach.
              • Gość: fan passata Re: Stary Passat vs nowa Fabia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 06:18
                Czemu kolego porownujesz passata z fabią ? - to inne klasy są.


                A powiedz czy tutaj postawisz znak równosci

                stare auto + naprawy != nowe auto + AC + obowiazkowe przeglady w ASO ( ktore kosztuje tyle co naprawy starego auta :)
            • Gość: ki Re: Silny złoty to więcej używanych aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 20:57
              A mnie ciekawi skąd dziennikarska hiena wie kiedy złoty jest silny a kiedy słaby . Dla mnie euro po 4 zł to ... Widziałem dzisiaj w TV jakie na Bałtyku w Słupsku są duże fale ...
          • Gość: jert Re: Silny złoty to więcej używanych aut IP: *.bialapodlaska.vectranet.pl 01.03.10, 20:25
            Komfort jazdy i JAKOSC WYKOŃCZENIA w takim 10-15 letnim Audi jest
            nieporównywalnie lepsza niż w nowej Pandzie z glośną kosiarką pod
            maską z siermiężnym wyposażeniem standardowym (jak z lat 80-tych)i
            rozklekotanymi plastikami w środku.
            Już w momencie premiery Panda była zacofana technologicznie o
            samochodowe pokolenie tj jakieś minimum 7 lat i do dziś fabryki
            produkują jak leci bez żadnych zmian.

            Można jeszcze zrozumieć Firmy które biorą w leasing takie "nowe
            antyki" jak Panda ale również można tu zaliczyć Fabie, Clio. Bo
            muszą mieć flotę , a takie dosłownie gołe blaszaki najtaniej jest
            kupić , potem setka pracowników się męczy na co dzień w takim
            służbowym , no ale menagiier od floty dostanie super premię bo tanio
            kupił środki transportu i firma oszczędziła 1 mln albo 2 mln.

            Ale osoby prywatne, które kupują z salonu nową Pandę, Fabię, Clio za
            35 tys + wszelkiej maśći dopłaty za lakier, tylną ogrzewaną szybę,
            zderzaki, kołpaki itd co da spokojne 10 tysi a w sumie dobije do 50
            tys to -nikogo nieobrażając - to sczyt debilizmu.

            bo za 50 tysi można zasiąść wygodnie a nie kucnąć w średniej klasy
            aucie z bogatym wyposazeniem i bayerami ułatwiejącymi jazdę.
            Jak się trafi na w miarę uczciwego sprzedawce-handlarza to kilka
            dobrych lat można się cieszyć porządnym, wygodnym, obszernym (a nie
            dla Pigmejów i chinczyków ze wzrostem max170) autem.
            • Gość: HEE Re: Silny złoty to więcej używanych aut IP: *.xdsl.centertel.pl 02.03.10, 09:10
              "Jak się trafi na w miarę uczciwego sprzedawce-handlarza" he he -
              jedno wyklucza drugie. TAKI OSOBNIK NIE ISTNIEJE!"
              • dzielanski Jak chcesz być oszukany, to Cię oszukają. 02.03.10, 09:43
                Nie mam nic przeciwko małym samochodom, ale jeśli ktoś ma rodzinę,
                to za 50 tys. trudno jest znaleźć cość nowego (poza jakimiś
                najuboższymi wersjami) - przyzwoicie wyposażone samochody niższej
                klasy średniej zaczynają sie powyżej tego pułapu. Z drugiej strony,
                na rynku samochodów używanych 50 tys. to spora kasa. Można za to
                kupić porządnie wyposażone auto niższej klasy średniej w dobrym
                stanie (np. takie, w którym właśnie skończyła się dwuletnia
                gwarancja), można też kupować zeszrotowanego i wyklepanego na nowo
                wunderwagena. W pierwszym wypadku awaryjność jest taka sama, jak
                przy fabrycznie nowym samochodzie (tyle że za naprawy trzeba płacić
                z własnej kieszeni, ale za to odpadają przeglądy w ASO), w drugim
                wypadku nabywca zazwyczaj gra w ruletkę - oby nie w rosyjską.
        • douglasmclloyd Euro słabnie, złoty przykleił się do dolara 01.03.10, 20:58
          Normalny cykl w polskiej gospodarce.

          Euro do góry - złoty do góry.
          Dolar do góry - złoty do góry.

          Złoty będzie się umacniał do końca świata, a nawet o jeden dzień dłużej.
      • des4 Re: Silny złoty to więcej używanych aut 01.03.10, 15:20
        bo polska każda meszczyzna jeżdzi wieeeeelkim bmw z rurą od rynny i
        szybami oklejonymi worami na smieci...

        panda to wstyd...
        • Gość: Mario A moje BMW jest w miarę nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 15:55
          No nie wszyscy, bo moje BMW 5 jest w 2007 roku i chociaż trochę
          używane, to wygląda jak z salonu. A zamiast worków zamiast szyb ma
          zielonkawe szyby, dzięki którym wnętrz nie nagrzewa się od słońca. I
          masz rację, panda to starszny wstyd.
          • Gość: dresiarz Re: A moje BMW jest w miarę nowe IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.10, 16:35
            Zastaw sie a postaw sie. Na nowe Cie nie stac a swoje do tego auta i
            tak dolozysz.
          • Gość: Głupcio Re: A moje BMW jest w miarę nowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 18:25
            Panda to straszny wstyd?
            Wielu ludzi nie rozumie, że samochód jest po to, aby nim jeździć.
            Czyli służy do jeżdżenia a nie do szpanowania.
            Wybór między nowym i starym zależy od tego, czy ktoś nim raz w
            niedzielę wyjeżdża do kościoła ( i przy okazji pokłuć w oczy
            sąsiadów - wystarczy stare), czy też potrzebuje auto na długie trasy
            ( wtedy konieczne jest w miarę nowe, żeby nie kląć po warsztatach -
            strata cennego czasu i pieniędzy)
            Tak samo pralka służy do prania, a nie do szpanowania przed gośćmi,
            albo lodówka.
            Przykłady można mnożyć.
            • Gość: :))) Re: A moje BMW jest w miarę nowe IP: 94.75.67.* 01.03.10, 22:34
              Gość portalu: Głupcio napisał(a):

              > Panda to straszny wstyd?
              > Wielu ludzi nie rozumie, że samochód jest po to, aby nim jeździć.
              > Czyli służy do jeżdżenia a nie do szpanowania. (...)

              No właśnie, a poruszanie się Pandą trudno nazwać jazdą. To gehenna.
          • Gość: Lighter Re: A moje BMW jest w miarę nowe IP: *.upc-g.chello.nl 01.03.10, 19:17
            Pandy ja niemnozko widzial na dworcowych strit. Stajat z butilkoj i
            gawariat: - Pan Da, Pan Da, Pan Da... A u mienia nikagda niet
            dziengow. Lutszyj giermanskij car. Wot wsio.
      • Gość: john Re: Silny złoty to więcej używanych aut IP: *.axa.pl 01.03.10, 15:35
        ciekawe jaki nowy samaochód kosztuje 50-70 tys. chyba jakies male
        auto albo wieksze w wersji podsatwowej... nie mowiac juz o dieslu w
        pełnym wyposazeniem...
        • rob3-331 Re: Silny złoty to więcej używanych aut 01.03.10, 18:53
          nowy samochód w dieslu dobrze wyposażony klasy średniej taki passat czy avensis
          kosztuje od ok 100 tys wzwyż ...

          ja wole kupic takiego 3 latka za 30-40 tys i wlozyc nawet w niego 5-10 tys (w
          nowy wkladasz tyle samo na przeglady w "oficjalnym" serwisie) niz wywalac 120
          klockow aby za 3 lata pozbyc sie go za 30 tys a w miedzyczasie stracic też 5-10
          tys na oficjalny serwis (bo gwarancja itp)

          Panda nie jest zła jak ktos mało jezdzi - na zakupy i do kosciola i czasem raz w
          roku jakas troche dalsza trasa

          ale jak ktos duzo jezdzi to wybór jest oczywisty
          • pogromca_kretynow Re: Silny złoty to więcej używanych aut 02.03.10, 09:52
            rob3-331 napisał:

            > nowy samochód w dieslu dobrze wyposażony klasy średniej taki
            passat czy avensis
            > kosztuje od ok 100 tys wzwyż ...

            Co to za dziwanczne pojecie: "samochod w dieslu"?


            >
            > ja wole kupic takiego 3 latka za 30-40 tys i wlozyc nawet w niego
            5-10 tys

            To musialby byc kompletny odpad samochodowy zeby doprowadzenie do
            stanu uzywalnosci kosztowalo 5-10 tys. zl

            (w
            > nowy wkladasz tyle samo na przeglady w "oficjalnym" serwisie)

            Co to jest "oficjalny" serwis?

            > niz wywalac 120
            > klockow

            Klocka to mozesz zrobic w klozecie :-)

            > aby za 3 lata pozbyc sie go za 30 tys a w miedzyczasie stracic też
            5-10
            > tys na oficjalny serwis (bo gwarancja itp)

            Stwierdzenie bezprzedmiotowe. Nie masz 120 tys zl. Zreszta 30 tys zl
            to dla Ciebie tez kwota nieosiagalna.


            > Panda nie jest zła jak ktos mało jezdzi - na zakupy i do kosciola
            i czasem raz
            > w
            > roku jakas troche dalsza trasa
            >
            > ale jak ktos duzo jezdzi to wybór jest oczywisty

            Niesamowita analiza.
        • des4 jakie za 50-70 tys? 01.03.10, 21:44
          chociażby focus w wersji silver albo gold z silnikiem 1.6 115 KM
      • Gość: Mkr To ci powiem czemu nie - kto wyjedzie nowym autem IP: *.ustka.vectranet.pl 01.03.10, 22:07
        na takie dziurawe drogi?? I ci co kupują auta za 15-20tys dobrze robią, musiałbym rozum stracić zeby jezdzić nowym autem! Żadne doplaty, akcje wyprzedażowe, nakazy ustawowe mnie nie zmuszą - wolę co 2 lata kupić uzywanego "grata".
        • Gość: ktoś Zyczę Ci powodzenia przy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 11:05
          pierwszymn awaryjnym hamowaniu...
    • Gość: yvo Silny złoty to więcej używanych aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 15:30
      Prawda jest taka że w Polsce mozna kupić taniej z ważnym przegladem
      i ubezpieczeniem , tylko naiwni liczą że sprowadzone to nigdy nie
      bite , jeżdziła tylko kobieta i to tylko na zakupy i licznik
      oryginalny.
      • Gość: jan Re: Silny złoty to więcej używanych aut IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.10, 15:45
        Ale skad kobieta. Ja zawsze slysze ze stary rolnik w stodole trzymal
        i nigdzie nie jezdzil.
      • Gość: beno jak jezdzila tylko kobieta...to jest 50%tansze IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.10, 15:45
        ale argument handlowy zaden- "jezdzil dziadzio"- raz w tygodniu do
        kosciola-to brzmi -jak zacheta do kupna ,no bo przecierz okazja..
      • Gość: Mario Diesel dla rolników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 15:57
        A swoją drogą prawdziwy samochód jest na beznynę. Diesel jest do
        rolniczych traktorów i ciężarówek.
        • niketas Re: Diesel dla rolników 01.03.10, 18:18
          wez ty sobie odwiert w mozgu zrob... i powietrze wypusc, bo to co wypisujesz to
          taki bzdet, ze szkoda nawet cie uswiadamiac jak plytki jestes
      • kosmiczny_swir Przebiegi to temat dlugi i szeroki 01.03.10, 16:32
        Przebiegi to temat dlugi i szeroki. Zobaczcie ile jest w gazetach ogloszen
        "liczniki, przebiegi, korekcja przebiegu, przebiegi elektroniczne".
    • Gość: karol Silny złoty to wększa bieda i bezrobocie!! IP: *.bredband.comhem.se 01.03.10, 15:42
      Wie o tym każdy tylko nie Polak, który wyżej...niż.....ma.
      • pogromca_kretynow Re: O zes Karol, niesamowity jestes 01.03.10, 15:55
        Niesamoite stwierdzenie. Czyli im slabszy zloty tym mniejsza bieda i
        mniejsze bezrobocie. To przy jakim kursie zlotego bezrobocie
        zniknie? 25 zl/EURO?
        • Gość: Macho Re: O zes Karol, niesamowity jestes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 09:24
          Nie zniknie, bo zawsze znajdą się takie umysłowe jałowce jak ty, których nie
          zatrudnisz nawet do sprzątania psich shitów.
          • pogromca_kretynow Re: Jalowiec to taki krzew iglasty 02.03.10, 09:46

      • Gość: a Re: Silny złoty to wększa bieda i bezrobocie!! IP: *.icpnet.pl 01.03.10, 16:31
        calkiem mozliwe, ale poza tym - SILNY ZLOTY TO OKAZJA DO TANIEJ SPLATY DLUGOW
        PANSTWA, Panstwo rzadzacy! (niestety tak tanio jak w wakacje 2008 - 2zl za
        dolara - chyba nie bedzie...)
    • Gość: wypatrzone w Piatek skoda Octavia sprowadzona z Niemczech mia IP: 82.177.4.* 01.03.10, 15:53
      miala 290 tys KM; dzis stoi w komisie i ma 182tys ...
      Takie to okazje ....
      • pogromca_kretynow Re: w Piatek skoda Octavia sprowadzona z Niemczec 01.03.10, 15:57
        Gość portalu: wypatrzone napisał(a):

        > miala 290 tys KM; dzis stoi w komisie i ma 182tys ...
        > Takie to okazje ....

        Postoi jeszcze z tydzien to i przebieg spadnie do 115 tys.
        • Gość: wypatrzone ta ludziska sie juz krecily bo cena niezla IP: 82.177.4.* 01.03.10, 16:02
          .
          • Gość: jakbukda Targowanie w polskim komisie... IP: 217.153.242.* 01.03.10, 17:00
            Panie... Cena mnie pasuje...

            ...ale nie dałoby coś z tym przebiegiem się zrobić...?
            • niketas Re: Targowanie w polskim komisie... 01.03.10, 18:21
              do tego co widziszz na liczniku z przebiegiem dolicz sobie ze 100tys albo
              150tys, zaleznie od rocznika. wtedy wyjdzie ci przyblizona liczba jakie to auto
              kilometry zrobilo. jak ktos myslil, ze diesla na zachodzie ktos kupuje, aby
              robic 5tys km rocznie to gratuluje
      • Gość: mart Re: w Piatek skoda Octavia sprowadzona z Niemczec IP: *.karpia.maverick.com.pl 01.03.10, 18:16
        i tak wole 4-5 lentnie Audi A4 z 2.0T niż "przyrząd do odmierzania odległości"
        z silnikiem od kosiarki jakim jest fiat panda czy inne kijanka!! Po za tym
        uzywane 2 letnie auta to najlepszy stosunek wartości do ceny.
        ------------------------------------------------------------------
        Polecam Niemieckie Auta - Blog
    • Gość: HA! Re: Silny złoty to więcej używanych aut IP: *.elk.mm.pl 01.03.10, 16:10
      "Qblik! larum grają, złom w granicach, a ty się nie zrywasz, szabli
      nie chwytasz, na koń nie siadasz, co się stało z Tobą żołnierzu?!"
      walczy , walczy, a jakże:) dzis rano był w "Trójce" i bełkotał swoje
      przewidywalne głupoty.
    • Gość: Anastazja Nie stać mnie na utrzymywanie starego auta... IP: *.chello.pl 01.03.10, 16:34
      wolę i kupuję nowe. Już nawet 7 lat gwarancji;-))) I ja mam jeździć 4 letnim bez
      gwarancji 7 lat???? Wolę nowe bez kosztów i pseudomechaniorów wszelkiej kurzej masci
      • Gość: Janek Re: Nie stać mnie na utrzymywanie starego auta... IP: *.sdm.de 01.03.10, 16:47
        A utrzymanie gwarancji nic nie kosztuje???
        • kosmiczny_swir Przedluzenie gwarancji kosztuje, utrzymanie nie. 01.03.10, 17:18
          Przedluzenie gwarancji kosztuje, utrzymanie nie. Chyba, ze przez koszty
          utrzymania gwaracji rozumiesz przeglady techniczne.

          Przeglady serwisowe trzeba robic, czy jest gwarancja czy nie ma, czy auto jest
          nowe czy stare. To sie nazywa kultura technicza.
          • douglasmclloyd Re: Przedluzenie gwarancji kosztuje, utrzymanie n 01.03.10, 18:22
            kosmiczny_swir napisał:

            > Przeglady serwisowe trzeba robic, czy jest gwarancja czy nie ma, czy auto jest
            > nowe czy stare. To sie nazywa kultura technicza.

            Hahahaha, chyba tylko w Polsce.
            • Gość: ktoś Wszędzie poza Polską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 10:58
              użytkownicy samochodów nie oszcządzają na przeglądach bo wiedzą, że
              są niezbędne do niezawodnej pracy samochodu. Nie bez przyczyny,
              wśród samochodów 10-12 letnich za najbardziej niezawodne -wg
              klasyfikacji TUV oraz DEKRA- uważane są wyroby firmy Porsche - ich
              właściciele nie muszą oszczędzać na przeglądach.
          • Gość: r2d2 Nowe auto w leasing IP: *.prenet.pl 01.03.10, 18:23
            Jak ktos ma firme to nie widze sensu kupowania uzywki . Cena -22% , raty w
            leasingu wychodza po odjeciu kosztow 0% i paliwo bez Vatu . Rewelacja . A nie
            jakies wypasione bite Audi z Niemiec
            • Gość: wariat Re: Nowe auto w leasing IP: *.subscribers.sferia.net 01.03.10, 18:41
              Rozumiem, że masz na myśli leasing samochodu ciężarowego, bo jeżeli piszesz o
              osobowym, to piszesz po prostu głupoty. Ponadto, piszesz że raty w leasingu po
              odjęciu kosztów ( w sumie to trochę dziwne, bo rata leasingu jest kosztem dla
              firmy ) wynoszą 0%. Cóż może i tak, ale dodaj jeszcze że po zakończeniu
              leasingu, przychód ze sprzedaży auta, jest przychodem dla firmy, który
              oczywiście należy zaksięgować. Oczywiście, o tym już niewielu wspomina (
              zwłaszcza w firmach leasingowych ).
            • Gość: Macho Re: Nowe auto w leasing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 09:22
              Gdyby całe społeczeństwo przestało dokładać do zwrotu VAT za samochody i paliwo
              do nich wszyscy pseudobiznesmeni byliby w zadku a nie na drodze.
          • dyktator_bolandy Re: Przedluzenie gwarancji kosztuje, utrzymanie n 01.03.10, 18:54
            tylko że w aucie na gwarancji przeglądy trzeba robic w serwisie
            autoryzowanyn
            czyli znacznie droższym. Podnosi to koszt
            utrzymania samochodu na poziom wyższy, niż koszt napraw samochodu
            starego.
            • des4 Re: Przedluzenie gwarancji kosztuje, utrzymanie n 01.03.10, 21:46
              pewnie, że lepiej robić przegląd u pana Mnietka, który ma końcowkę do
              każdego komputera i modelu, on policzy tanio a zrobi solidnie,
              hehe...
              • Gość: tete Re: Przedluzenie gwarancji kosztuje, utrzymanie n IP: *.chello.pl 01.03.10, 23:46
                des4 napisał:
                > pewnie, że lepiej robić przegląd u pana Mnietka, który ma końcowkę do
                > każdego komputera i modelu, on policzy tanio a zrobi solidnie,
                > hehe..

                wolę u Pana Mietka, który 20 lat robi przy autach niż u gó...arza, który tak
                sobie się zna na jednej marce. od 12 lat tak robię i Pan Mietek jeszcze się nie
                pomylił. Jeśli się na czymś nie zna to mi mówi i idę to kogoś kto się zna - np
                faceta, który obsługuje całe floty samochodów większych firm. Znajomy w ASO
                dostał np. nie swój akumulator, choć nie zgłaszał z nim żadnych problemów. Cóż
                jak ktoś wierzy w ASO niech wierzy czasem sie uda, czasem nie
      • Gość: ktoś Też tak uważam, ale nasz naiwny ludek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 10:55
        nie rozumie tych argumentów.
    • douglasmclloyd Polacy preferują nowe, wypasione fury 01.03.10, 18:18
      Złomem niech jeżdżą biedni Niemcy.
      • Gość: sky is the limit Re: Polacy preferują nowe, wypasione fury IP: *.adsl.alicedsl.de 01.03.10, 19:28
        pod warunkiem ze sfinansuja PL "wzrost gospodarczy".
    • mirage72 Re: Silny złoty to więcej używanych aut 01.03.10, 20:05
      Kazdy nowy samochod traci na wartosci 30% po 1-2 latach. No jezeli
      zlotowka taka silna, to dlaczego nowe samochody nie tanieja? Poza
      tym to czy zlotowka jest silna, czy nie jest to bardzo wzgledne. A
      zapowiada sie,ze bedzie b. slaba.
      • Gość: lec Re: Silny złoty to więcej używanych aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 20:28
        Co z tego, że traci? Przecież samochodu nie kupuje się po to żeby nim pojeździć,
        a potem sprzedać z zyskiem.
        • Gość: yasieq Re: Silny złoty to więcej używanych aut IP: 85.222.87.* 01.03.10, 21:09
          kupuje sie po to zeby nim nie pojezdzic a potem sprzedac ze stratą..
    • Gość: ooo Silny złoty to więcej używanych aut IP: 93.159.26.* 01.03.10, 22:05
      Jeśli kogoś stać, to kupuje nowe. Jeśli nie, kupuje używane. Ot
      prosta prawda. Ubrania też kupujecie nowe, a 20 lat temu kupowało się
      w lumpeksach, bo nie było stać na levisy.

      Gadki o "traceniu wartości" i "utrzymywaniu gwarancji" można między
      bajki włożyć - jak cię stać na auto, to cię stać na benzynę,
      przeglądy i ubezpieczenie. A jak nie stać, to trzeba kombinować -
      może sprowadzone z Niemiec, może od wujka Heńka, może Zbyszek naprawi
      w garażu.

      Nie stać kogoś na BMW, to niech kombinuje, albo kupi auto, na które
      go stać.
    • cenopedia.pl Silny złoty to więcej używanych aut 01.03.10, 22:30
      Niższe ceny to lepsze auta na drogach...
    • guru133 Mam nadzieję że ten złom jednak nie wyjedzie na 02.03.10, 00:38
      nasze drogi, tylko zardzewieje w komisach.
      • pogromca_kretynow Re: Niestety realia beda inne 02.03.10, 09:47
        guru133 napisał:

        > nasze drogi, tylko zardzewieje w komisach.

        Cofnie sie licznik i wyjedzie.
    • Gość: Rob Silny złoty to więcej używanych aut IP: 217.98.20.* 02.03.10, 07:02
      Oczywiście że używany - dla mnie zakup auta nowego jest ekonomicznie
      nieuzasadniony. Zarabiam jak na lokalizację w której mieszkam dobrze
      ale żeby tracić z roku na rok na nowym aucie tak dużą kwotę - nie stać
      mnie na to.
      Poza tym rzeczywiście wolę jeździć kilkuletnim autem mazdą 6, toyotą
      avensis niż nową skodą czy fiatem :)
      Pozdro
      • Gość: kierowca Nigdy nie miałeś nowego samochodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 10:47
        a tym co masz jeżdzisz tylko w weekendy na działkę, w przeciwnym
        razie nie pisałbyś takich bzdur.
    • Gość: graf sprowadzony bezwypadkowy :)))))))))))))))))) IP: 195.116.25.* 02.03.10, 07:59
      Ostatnio byłem na giełdzie samochodowej ponabijać się z tych
      sprowadzonych bezwypadkowych. Wozy z blachami źle spasowanymi, z
      zaparowanymi reflektorami. Co było w środku to już strach było
      patrzeć. A przebieg? Raz cofnięty w Niemczech żeby Polak handlarzyna
      kupił, później znów cofany na granicy za Słubicami.
      A ceny niższe niż na mobile.de Jakim cudem? Takim cudem, że dla
      naiwnego Polaka liczy się cena. Ma być tanio.
    • Gość: zdichiu Silny złoty to więcej używanych aut IP: *.251.255.18.threembb.ie 02.03.10, 09:42
      ja osobiście jestem zwolennikiem kupowania aut używanych (zresztą na nowe mnie
      nie stać)jednakże, myślę że najlepiej jest kupować sobie 3-4 letnie autko,
      które to co najwięcej miało stracić na wartości już straciło, a nierzadko jest
      w bdb. stanie technicznym. pojeżdżę takim 5-6 lat i na sprzedaż.obecnie mam
      opla astrę, bardzo przeciętny samochodzik, zupełnie dla mnie wystarczający,
      ale ja jestem osobą dla której auto to tylko środek transportu i nic więcej.
      leję paliwo, wymieniam opony, olej, itp. i nic nie muszę grzebać. sprzedam i
      ponownie kupię coś 3-4letniego.
      • pogromca_kretynow Re: Silny złoty to więcej używanych aut 02.03.10, 09:56
        Gość portalu: zdichiu napisał(a):

        > ja osobiście jestem zwolennikiem kupowania aut używanych (zresztą
        na nowe mnie
        > nie stać)jednakże, myślę że najlepiej jest kupować sobie 3-4
        letnie autko,
        > które to co najwięcej miało stracić na wartości już straciło, a
        nierzadko jest
        > w bdb. stanie technicznym. pojeżdżę takim 5-6 lat i na
        sprzedaż.obecnie mam
        > opla astrę, bardzo przeciętny samochodzik, zupełnie dla mnie
        wystarczający,
        > ale ja jestem osobą dla której auto to tylko środek transportu i
        nic więcej.
        > leję paliwo, wymieniam opony, olej, itp. i nic nie muszę grzebać.
        sprzedam i
        > ponownie kupię coś 3-4letniego.

        I wreszcie ktos pisze rozsadnie i uczciwie. Dlaczego nie kupic
        uzywanego samochodu 3-4 letniego w dobrym stanie technicznym? Jak
        najbardziej.
        Problemem jest to ze wiekszosc zlomu zalewajacego Polske to sa
        odpady samochodowe 10-letnie i starsze, weterani wielu kraks i
        stluczek, nie spelniajace aktualnie obowiazujacych norm
        bezpieczenstwa i emisji.
        • Gość: nn7 Re: Silny złoty to więcej używanych aut IP: 86.47.59.* 02.03.10, 10:44
          Czlowieku, sprawdz statystyki a zobaczysz jak niewielki ulamek 10cio letnich
          samochodow mial wypadkek.
        • Gość: kierowca Wszystko zależy od potrzeb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 10:54
          jeśli używam samochodu by zawieżć dziecko do szkoły a potem na
          zajęcia pozalekcyjne, to wystarczy mi używany w dobrym stanie
          technicznym, bo przy małych przebiegach miejskich jazda samochodem
          to zarzynanie silnika- więc szkoda nowego. Ale jeśli jeżdżę na
          wakacje z małym dzieckiem i w jedną stronę przejeżdżam setki
          kilometrów, to wolę jechać samochodem nowym, bo mam pewność że nie
          stanie w nocy w szczerym polu. Nowy samochód potrzebuję również
          wtedy, gdy muszę jeżdzić dużo w celach zawodowych, bo nie stać mnie
          na remonty i związaną z tym stratę czasu.
    • sprocket74 Jak kupić używane auto w dobrym stanie... 02.03.10, 11:22
      Wiadomo, że każdy chciałby mieć tyle kasy aby kupić sobie nową furę ale cóż:
      "tak krawiec kraje jak mu materii staje". Więc albo kupujemy 5 letnie
      bmw/merca/audi albo nową skodę fabię czy kia cee'd - osobiście wolę opcję nr 1
      pow warunkiem, że auto nie brało kiedyś udziału w czołowym zderzeniu z TIR'em.
      No a ponieważ polscy blacharze są mistrzami świata w naprawianiu teoretycznie
      nienaprawialnych fur więc laikowi czasami ciężko stwierdzić czy auto było
      "bite" czy nie.

      I w tym miejscu chciałem się z Wami podzielić moimi skromnymi doświadczeniami
      w kupowaniu używanych pojazdów:

      1) kupujemy używany motocykl
      Kumpel chciał sobie kupić pierwszy jednoślad. Wybraliśmy w necie 7 ogłoszeń w
      promieniu 100km od naszego miejsca zamieszkania i dzwonimy informując, że
      interesuje nas tylko "bezwypadkowy". Na 7 sprzedających tylko 2 przyznało, że
      motocykl miał "niegroźnego szlifa". Reszta dawał pod topór głowę swoją, matki
      i reszty rodziny, że motocykle nigdy nie były draśnięte. Ok - jedziemy
      oglądać. Wzięliśmy ze sobą znajomego który parę ładnych lat przepracował w
      zakładzie blacharsko-lakierniczym i byle kitu wcisnąć sobie nie da.

      Motocykl nr 1 - Oglądamy, kumpel poskrobał coś pod bakiem, wyjął
      palucha i pyta sprzedawcę:
      A dlaczego motocykl jest czarny a z baku pod spodem odłazi czerwona farba?
      Motocykl nr 2 - znów pytanie do sprzedawcy: A dlaczego na przednim
      błotniku widać odciśnięte ożebrowanie chłodnicy?
      To tylko lepsze "kwiatki" - generalnie na 5 obejrzanych "absolutnie
      bezwypadkowych" motocykli 5 było bitych z czego przy 4 ewidentnie była
      naprawiana rama więc to dyskwalifikowało je na starcie. W końcu po długich
      poszukiwaniach znaleźliśmy Kawasaki które wyglądało, że miało jakiś szlif ale
      zostały w nim wymienione plastiki a rama wyglądała na nietkniętą. No i kumpel
      jakoś od 2 lat na tej Kawie pomyka i póki co koła mu nie odleciały.

      2) kupujemy używany samochód
      Scenariusz jak powyżej. Najpierw wybór przez neta, potem telefony, w końcu
      jedziemy oglądać. Kilka fur odpada po 3 minutowych oględzinach no i w końcu
      trafiamy na bmw 3 coupe z 2005. Fura wygląda nieźle, na liczniku 170.000km
      więc dość wiarygodnie. Pytamy się gostka czy ma książkę serwisową z
      niemieckiego ASO. Oczywiście ma. Pieczątki są, przeglądy są. Ok - robimy fotki
      książki oraz innych dokumentów i wracamy do domu ściągając kumpla mówiącego
      płynnie po niemiecku.
      W necie udaje nam się znaleźć telefon do niemieckiego właściciela auta.
      Dzwonimy i pytamy się w jakim stanie sprzedał samochód. Odpowiedź:
      "Przywalił mi w bok van. Rzeczoznawca nie zalecał naprawy więc sprzedałem." No
      i tyle w temacie. Książka serwisowa była sfałszowana, jedynie przebieg się
      zgadzał.

      I tak to mniej więcej wygląda. Samochodów bezwypadkowych w Polsce praktycznie
      nie ma a jeżeli są to kosztują z reguły sporo drożej niż pozostałe 95%. Jak
      ktoś lubi myślenie magiczne w stylu "kupiłem niedrogo furę w dobrym stanie" to
      oczywiście może się oszukiwać...

      Na koniec proste zasady przy kupnie używanego samochodu:

      1) Jeżeli kosztuje taniej niż podobne modele w niemieckich serwisach
      motoryzacyjnych to wiadomo, że kupujemy naprawiany złom bo nikt w Niemczech
      nie rozdaje za bezcen fur w idealnym stanie.
      2) Zawsze trzeba dotrzeć i pogadać do pierwszego właściciela lub chociaż do
      ASO które serwisowało samochód - nawet jak się nie zna języka to lepiej komuś
      zapłacić, żeby zadzwonił czy wysłał maila i pogadał
      3) Nie ufać dokumentom - fałszowane jest wszystko łącznie z książkami
      przeglądów. Przekręcony licznik to norma.
      4) Lepiej kupić 5 letnią furę z przejechanymi 170-200 tys. km niż taką co ma
      przejechane 25 tys. :)
      5) Lepiej kupić samochód z Niemiec który ma przejechane 200 tys. niż polski
      który ma przejechane 100 tys. Po pierwsze: niemiecki był na 90% serwisowany w
      ASO przy uzyciu oryginalnych części, a po drugie nie widział polskich dróg :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka