Dodaj do ulubionych

Przepisy ograniczające hałas blokują budowę dróg

06.04.10, 08:31
... a wystarczy dodać do istniejących przepisów dyrektywę: w razie modernizacji drogi obowiązuje zasada obniżenia poziomu hałasu w sąsiadujących z nią zabudowaniach mieszkalnych/użytkowych nie mniej niż (tu odpowiednie liczby, które ustalą realistyczni specjaliści)... Sformułowanie z artykułu, "chcą (...) by w domach mogło być głośniej" niezbyt trafnie oddaje istotę rzeczy!
Obserwuj wątek
    • Gość: Qavtan Zrównoważony IP: *.chello.pl 06.04.10, 09:20
      Wystarczy trzymać się dyrektyw zrównoważonego transportu.
      Usprawnić kolej i wykorzystywać zbiorowe środki transportu, wtedy natężenie
      ruchu spadnie, ludzie będą szczęśliwsi :-)
      • Gość: World Re: Zrównoważony IP: 195.117.230.* 06.04.10, 12:09
        Gość portalu: Qavtan napisał(a):

        > Wystarczy trzymać się dyrektyw zrównoważonego transportu.
        > Usprawnić kolej i wykorzystywać zbiorowe środki transportu, wtedy
        > natężenie ruchu spadnie, ludzie będą szczęśliwsi :-)

        To utopia :) A efekty durnych przepisów są właśnie takie, że nie da
        się zmoderniozować dotychczasowej drogi i lepiej zostawić starą
        drogę z tym samym ruchem. Na pewno wtedy pobliscy mieszkańcy są
        zadowoleni z takiego stanu rzeczy :)
        • Gość: deruless Drogi ekspresowe zamiast autostrad !!! IP: *.aster.pl 06.04.10, 12:34
          Drogi ekspresowe zamiast autostrad !!! Mniejsze wymagania, szybciej to wszystko
          wybudują, ludzie i tak będą zadowolenie. Bo między starą niebezpieczną
          jednopasmówką a droga expresową jest diametralna różnica. Między ekspresową a
          autostradą... niewielka. Jeden pas więcej i czasem siatki ochronne na poboczach.
          Jeździ się tak samo szybko i bezpiecznie.
          • Gość: T. Re: Drogi ekspresowe zamiast autostrad !!! IP: *.182.44.121.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.04.10, 13:53
            Masz rację, różnica między ekpresówką a autostradą jest niewielka
            (tak naprawdę to 3,5 zamiast 3,75 szerokości pasa ruchu i nieco
            ciaśniejsze dopuszczalne łuki). Ponieważ różnice niewielkie - koszty
            realizacji też prawie takie same. Skoro budowa ekspresówki jest np.
            5% droższa niż autostrady, to jaki sens jest budować ekspresówki?
            Różnica prędkości dopuszczalnej jest natomiast znacząca. 110 km/h to
            jak na mnie trochę za wolno, a nie lubię przekraczać przepisów :)
            • jureker No proszę,w normach to my jesteśmy świętymi Mikoła 06.04.10, 15:42
              jami, szkoda tylko że w budowie dróg debilami.
              • Gość: artur Najgorsi to są ci debile na motorach !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 16:12
                Dlaczego jeszcze żaden kretyn nie napisał, że wszystkiemu winni są motocykliści?
                Nie chodzi mi tu o gości z pustymi wydechami jeżdżących późną nocą po
                osiedlowych drogach, bo to faktycznie jest mocno uciążliwe - tylko tak po
                prostu: "Najgorsi to są ci debile na motorach!!!". No nie?
                • Gość: hah Wiatraki oprotestowują bo robią 35 dB, ale jak pół IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.10, 16:54
                  Wiatraki oprotestowują bo robią 35 dB (400 m od elektrowni), ale jak
                  pół Polski lub więcej mieszka przy 60-80 dB, to już nie szkodzi nikomu.
                  Wychodzi na to, że wiatraki powinny stać prawie wszystkie, bo i tak sa
                  o wiele cichsze niż drogi, przy jakich mieszkają sami protestujący.
                  • rikol Re: Wiatraki oprotestowują bo robią 35 dB, ale ja 06.04.10, 17:20
                    Ciekawe, kto potem bedzie placil za leczenie z nerwic czy nadcisnienia ludzi,
                    ktorzy mieszkaja w halasie. Halas powoduje tez agresje, dzieci sie gorzej ucza.
                    Powinno sie obnizac halas.
                  • Gość: Windmill Re: Wiatraki oprotestowują bo robią 35 dB, ale ja IP: *.inowroclaw.mm.pl 10.03.11, 15:58
                    Alternatywą są wiatraki stawiane na szelfie morza.
                    Nowością w tym temacie jest wiatrak pływający - unoszący się na powierzchni i przymocowany kotwicami. Więcej na www.windmilltowers.vgh.pl
                    Pozdrawiam
      • i-studio1 Re: Zrównoważony 21.09.13, 10:42
        wystarczy sensownie pomyśleć : francuskie.pl/10-powodow-dla-ktorych-warto-jezdzic-samochodem-a-nie-komunikacja-miejska
    • Gość: bolo Re: Przepisy ograniczające hałas blokują budowę d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 10:05
      Wyborcza z taka zajadloscia bronila rezerwatu komarów, a zwyklych ludzi ma w...
      • Gość: adam Re: Przepisy ograniczające hałas blokują budowę d IP: 78.8.255.* 06.04.10, 10:15
        Tak, mieszkańców najlepiej rozstrzelać!! W d***pach się
        poprzewracało! Zachciało im sie spać w nocy! A to fanaberie!
        • Gość: L_C_K Re: Przepisy ograniczające hałas blokują budowę d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 11:17
          Odpowiedzmy sobie na następujące pytanie pytanie. Dlaczego gminy wiedząc o projekcie obwodnicy sprzedają działki pod zabudowę w odległości mniejszej 300m od planowanej drogi?
    • Gość: k Re: ekolodzy zruinowali nasz kraj. IP: *.chello.pl 06.04.10, 10:18
      huston_mamy_problem napisała:

      > ani elektrowni atomowych ani autostrad, ale sciezki rowerowe sa

      Gdzie są te ścieżki?
      • Gość: Adam Re: ekolodzy zruinowali nasz kraj. IP: *.cebit.com.pl 06.04.10, 11:54
        Ścieżki są - zarośnięte bo nikt z nich nie korzysta - bo co za idiota jeździłby
        w naszym klimacie na rowerze np.: do pracy poza oczywiście czerwcem lipcem i
        sierpniem (oczywiście jak pogoda się uda).

        W warszawie jest pełno ścieżek rowerowych i są one kompletnie puste - ludzie
        jeżdżą na rowerze dla przyjemności i wolą pojeździć po lesie a nie po mieście.
        Ścieżki to marnotrawstwo pieniędzy!!! (oczywiście w miarę bogacenia się
        społeczeństwa kiedyś można je wybudować ale obecnie są ważniejsze wydatki).

        Ekologom zależy tylko na kasie i oprotestowują budowy itp. do momentu otrzymania
        należnego im haraczu.
        • Gość: h Re: ekolodzy zruinowali nasz kraj. IP: 217.8.161.* 06.04.10, 12:15
          > W warszawie jest pełno ścieżek rowerowych

          Dobry dowcip.

          To powiedz jak dojechać rowerem z najwiekszej sypialni -Ursynowa- do
          największego biura -Służewca-.
          Bo dla samochodów cała droda prowadzi po dwupasmówkach - KEN,
          Rzymowskiego, Puławska czy Marynarska (jest 2x2 będzie 2x4), teraz
          rozbudowywuja Cybernetyki i Wilanowską.

          > bo co za idiota jeździłby
          > w naszym klimacie na rowerze np.: do pracy poza oczywiście
          czerwcem lipcem i
          > sierpniem (oczywiście jak pogoda się uda).

          Powiedz to ludziom w Kopenhadze czy Amsterdamie.
          • myslacyszaryczlowiek1 A byłeś chociaż w tej Kopenhadze, czy Amsterdamie? 06.04.10, 16:56
            Że tak się mądrzysz. Jakbyś był to może byś zauważył że może poza tegoroczną
            zimą, tam panuje jednak zupełnie inny klimat.
            • Gość: obecny widzący Poza tegoroczną to ostatnie zimy tutaj były były.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.10, 19:48
              jak tam. A ciebie mądralo pewnie tu nie było parę lat to nie wiesz.

              Wiosną i jesienią na rowerze jeździ się lepiej niż w lecie. Jest lepsze
              chłodzenie i człowiek mniej się poci. Chyba że ktoś tak jak Adam jeździ tylko
              "po lesie dla przyjemności". A tam i cień i spieszyć się nie trzeba to można
              jechać 5km/h żeby się nie spocić.
        • Gość: co za wariat Dokąd prowadza ścieżki? IP: *.aster.pl 06.04.10, 12:40
          Ścieżki rowerowe są puste bo nigdzie nimi nie można dojechać! Jedna długa
          wzdłuż Wisły (super! mnóstwo ludzi tam pracuje lub mieszka) a poza tym
          kilkanaście niepołączonych ze sobą tras. Większość poza centrum! Na terenach
          ZIELONYCH! To pokazuje że władze traktują rower jak rozrywkę. Jak deskorolkę. Na
          zasadzie: trzeba zrobić dzieciom miejsce gdzie będą mogły sobie pojeździć i
          zapomnieć o temacie. Dorosną to im przejdzie.
        • Gość: do Adama do Adama... IP: *.aster.pl 06.04.10, 12:49
          Wylosuj sobie powiedzmy 100 ulic z wszystkich ulic jakie są w warszawie. I
          wyobraź sobie, że w Warszawie nie ma innych ulic oprócz tych wylosowanych.
          Spróbuj teraz dojechać do kliku popularnych miejsc w stolicy. Trudno? Tak
          właśnie wygląda jeżdżenie rowerem po Warszawie,.
        • Gość: 4g63 Re: ekolodzy zruinowali nasz kraj. IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.10, 13:19
          > Ścieżki są - zarośnięte bo nikt z nich nie korzysta - bo co za idiota jeździłby

          ja w warszawie jeżdżę przez cały rok, rzadko wjeżdżam na ścieżkę bo to strata czasu, rower jest znacznie wolniejszy od samochodu, więc każda strata czasu jest istotna, więc wg ciebie jestem idiotą... ok, a słyszałeś o tym że po przejażdżce do pracy można się przebrać np?? widać że nie uprawiasz sportu, może jak byś przewietrzył szare komórki to coś by się tam w tej głowie może wylęgło i co nieco byś był w stanie sobie wyobrazić...
          • oleksander1 Re: ekolodzy zruinowali nasz kraj. 06.04.10, 19:00
            Gość portalu: 4g63 napisał(a):

            > > Ścieżki są - zarośnięte bo nikt z nich nie korzysta - bo co za
            idiota jeź
            > dziłby
            >
            > ja w warszawie jeżdżę przez cały rok, rzadko wjeżdżam na ścieżkę bo
            to strata c
            > zasu, rower jest znacznie wolniejszy od samochodu, więc każda
            strata czasu jest
            > istotna, więc wg ciebie jestem idiotą... ok, a słyszałeś o tym że
            po przejażdż
            > ce do pracy można się przebrać np?? widać że nie uprawiasz sportu,
            może jak byś
            > przewietrzył szare komórki to coś by się tam w tej głowie może
            wylęgło i co ni
            > eco byś był w stanie sobie wyobrazić...
            tylko idioci jeżdżą rowerami po ulicach dużych miast i "wentylują"
            spalinami płuca
            • Gość: edi Re: ekolodzy zruinowali nasz kraj. IP: *.astro.uni.torun.pl 03.05.10, 02:30
              robiono pomiary szkodliwych substancji we krwi: 1) rowerzystów jadących w spalinach w ruchu miejskim 2) kierowców jadących/stojących w korkach w tym samym ruchu.

              Wynik - u rowerzystów stężenie jest ZNACZNIE NIŻSZE. Powód - ruch: szybsze krążenie, pobudzona przemiana materii, usuwanie zanieczyszczeń poprzez pocenie się. Kierowca siedzi w tym samym smrodzie, co rowerzysta - tyle że jest praktycznie w bezruchu.
    • Gość: Mieszkaniec Przepisy ograniczające hałas blokują budowę dróg IP: *.ip.netia.com.pl 06.04.10, 10:22
      Powołują się na normy nimieckie, ale tam prawie każde misto ma
      obwodnicę, drogi tranzytowe nie biegną przez osiedla, sam środek
      miasta. Zamiast płakać na przepisy i normy- zacząć budować drogi
      poza miastem. Tam nie ma problemu z ekranami. Coraz częściej mam
      wrażenie, że ludzie są mniej ważni dla drogowców i ekologów niż
      jakieś muszki czy motyle (w końcu człowiek to gatunek pospolity).
      Ja od wielu lat mieszkam przy drodze krjowej biegnącej przez środek
      miasta. Jestem przekonany, że miąło to duży wpływ na częściową
      utratę słuchu. Będę żądał odszkodowania od właściciela drogi, bo
      nawet norma hałasu 65dB jest tu przekraczana. Kontrolować też wagę
      Tirów, które bardzo często przeładowane powodują nawet drgania w
      moim domu. Będę żądał odszkodowania za uszkodzenia mojego domu.
      • Gość: wdr w niemczech są nocne ograniczenia prędkości IP: 195.117.162.* 06.04.10, 10:51
        tam mają coś takiego jak strefa ciszy. w terenie zabudowanym w nocy zamiast
        50km/h jest 30km/h, żeby samochody nie przeszkadzały mieszkańcom
        • Gość: ano Re: w niemczech są nocne ograniczenia prędkości IP: *.chello.pl 06.04.10, 12:07
          i nie tylko w terenie zabudowanym. OBWODNICA BERLINA (a to jest autostrada) ma
          ograniczenia prędkości do 110-120 km/h w (dosyć dalekim) sąsiedztwie wiosek w
          celu ochrony przed hałasem - pod znakiem ograniczającym prędkość jest stosowny
          dopisek wyjaśniający przyczynę ograniczenia - Lärmschutz.

          • Gość: kierownik Na obwodnicy Berlina nie ma ograniczeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 15:25
            Na obwodnicy Berlina nie ma ograniczeń. Jeździłem obwodnicą Berlina
            do Hanoveru - nie pitol głupot. Główne autostrady, Niemcy
            przebudowali na trzypasmówki - pewnie więcej aut robi mniej hałasu
            (niż na dwupasmowej autostradzie)?
    • Gość: Herman Przepisy ograniczające hałas blokują budowę dróg IP: *.tsi.net.pl 06.04.10, 10:24
      Spokój i cisza są ważniejsze niż drogi.Mniej tirow na drogach to i mniejszy
      będzie hałas.TiRY na tory!!!.
      • Gość: tomo Re: Przepisy ograniczające hałas blokują budowę d IP: *.chello.pl 06.04.10, 10:45
        Herman na tory!
      • Gość: ość Tary na tury IP: 89.219.143.* 06.04.10, 10:52
        Predzej wieloryb przeplynie przez ucho igielne.
    • Gość: hałas To w Warszawie poł miasta ma podad 65dB IP: 217.8.161.* 06.04.10, 11:00
      Popatrzcie na:
      mapaakustyczna.um.warszawa.pl/wwa900.html
      ogromna część miasta ma ponad 65dB.

      A z tymi niemieckimi normami to nie tak prosto - z tego co wiem tam
      jest podział na strefy i/lub czas i nie wszedzie może być
      to "magiczne" 65dB ulubione przez naszych drogowców. Obawiam się
      że "przeniesienie" normy z Niemiec do polski nie będzie polegać na
      tłumaczeniu... to będzie po prostu porzeniesienie najwyższego limitu
      hałasu dopuszczalnego np. na niemieckiej stacji benzynowej przy
      autostradzie i dopuszczenie takiego hałasu na polskim osiedlu w
      mieście przy tzw. "obwodnicy" czyli autostradzie miejskiej.
      A co do spełniania limitów-limitu spalin w powietrzu nie potrafimy
      spełnić. Ani polskiego ani unijnego. I np. za stałe przekroczenia w
      Warszawie za 2 lata będziemy płacic kary... staramy się to ukryć np.
      mając na całą Warszawę tylko 3 stacje monitoringu powietrza w tym
      jedna 2km do tras, na Ursynowie. A i tak normy tam poprzekraczane!
      • Gość: PW W obszarze zabudowanym norma jest wyższa... IP: *.polskieradio.pl 06.04.10, 11:18
        ...i dopuszcza hałas komunikacyjny właśnie 65dB a może nawet 70dB. Gdyby tak nie
        było to ulice miejskie trzeba by zamienić w tunele, bo żadna nie spełni normy 55dB.
    • Gość: Jendrek Przepisy ograniczające hałas blokują budowę dróg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 11:04
      Nie powinno się kierować ruch tranzytowego tam gdzie niema na to warunków
      technicznych i ekologicznych.Zbójeckie decyzje w tym temacie powinny być
      ścigane przez prawo z urzędu,a decydenci ukarani za łamanie prawa.Przykład
      uruchomienie tranzytu przez miejscowość Suche,na kierunku Poronin -Ząb- Czarny
      Dunajec.
    • Gość: sddsds Przepisy ograniczające hałas blokują budowę dróg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 11:05
      Te przepisy są kretyńskie, powinno się przyjąć taką normę jak w Niemczech, 65
      dB. Inaczej niedługo zaczną budować te zafajdane ekrany nawet przy osiedlowych
      uliczkach.
      • Gość: hałas Na niemieckim osiedlu nie można 65dB!!! IP: 217.8.161.* 06.04.10, 11:21
        Tam jest ograniczenie do 30km/h - (przestrzegane z drakońskimi
        karami), ograniczenie wjazdu pojazdów śmierdzących (zielone strefy).
        A niemiecka norma nie pozwala na hałas 65dB w strefach osiedli
        mieszkaniowych.

        I spróbuj sobie pojeździć ze "sportowym" czy inaczej uszkodzonym
        tłumikiem...
        • Gość: bolo Re: Na niemieckim osiedlu nie można 65dB!!! IP: *.centertel.pl 06.04.10, 13:56
          > Tam jest ograniczenie do 30km/h - (przestrzegane z drakońskimi
          > karami),
          Dobra dobra, gdy pojechałem do Niemiec, początkowo nie wiedziałem ile mogę sobie
          pozwolić, więc próbowałem jeździć po "30 zone" z prędkością 30 km/h - i co?
          Zawsze za mną robił się sznureczek miejscowych samochodów, które nie mogły
          wyprzedzić mnie - zawalidrogi.
          Potem nauczyłem się, że Niemcy tak samo jak Polacy mają gdzieś zakazy, jeśli
          przekraczają one pewne granice absurdu.
        • rikol Re: Na niemieckim osiedlu nie można 65dB!!! 06.04.10, 17:25
          Tuningowanie samochodow, zeby bardziej halasowaly, to lamanie przepisow. dziwne
          tylko, ze policja sie nie zajmuje tym. To nie jest zadne hobby, to jest
          uprzykrzanie zycia normalnym ludziom, a takze narazanie ich na problemy zdrowotne.
      • Gość: S Re: Przepisy ograniczające hałas blokują budowę d IP: *.compower.pl 06.04.10, 11:28
        No właśnie, kasa idzie naprawdę niepotrzebnie na ekrany... 1/3 ekranów spełnia swoją rolę, czyli obniża hałas, 1/3 nie zmienia poziomu dżwięku, a 1/3 wręcz podnosi poziom dżwięku... Żeby ekran akustyczny miał sens powienien miec odpowiednią długość ciągłą, na przykład 0,5 km, wtedy to ma sens i można liczyc na obniżenie hałasu o te 2 do 3 dB. Ekrany na zakopiance, gdzie co 50 metró jest wjazd do posesji to wyrzucanie pieniędzy w błoto. A 1 kilometr ekranu kosztuje 2mln złotych. A jeszcze inna sprawą jest, że budowane ekrany i tak nie spełniają najmniejszych wręcz wymagań, bo wykonawca chce oszczędzić. Spróbujcie wbić długi gwóźdż w zielony ekran, nie powinien przejść. Między warstwami pianki powinna być jeszcze blacha, której często nie ma. Pozdrawiam
    • Gość: Totifi Ekrany to bzdura IP: *.chello.pl 06.04.10, 11:09
      W większości wykonywane ekrany to jakieś tymczasowe prowizorki które są
      stawiane na 10 lat z jakiejś blachy, żeby tylko drogę odebrać (jak to
      wygląda po kilku latach eksploatacji można obejrzeć w Warszawie w Alei
      Armii Krajowej - sama rdza. I o ile w mieście można to jeszcze
      zrozumieć to dlaczego takie coś stawiają w polach gdzie duże lepiej
      sprawdziłyby się wały ziemne. Za 15 lat nie będzie kasy na wymianę
      tych blaszaków i będą straszyć rdzewiaki. No ale cóż? My bogate
      jesteśmy!
    • Gość: hałas Pół Warszawy ma podan 65dB!!! IP: 217.8.161.* 06.04.10, 11:11
      Popatrzcie na:
      mapaakustyczna.um.warszawa.pl/wwa900.html
      ogromna część miasta ma ponad 65dB.

      A z tymi niemieckimi normami to nie tak prosto - z tego co wiem tam
      jest podział na strefy i/lub czas i nie wszedzie może być
      to "magiczne" 65dB ulubione przez naszych drogowców. Obawiam się
      że "przeniesienie" normy z Niemiec do polski nie będzie polegać na
      tłumaczeniu... to będzie po prostu porzeniesienie najwyższego limitu
      hałasu dopuszczalnego np. na niemieckiej stacji benzynowej przy
      autostradzie i dopuszczenie takiego hałasu na polskim osiedlu w
      mieście przy tzw. "obwodnicy" czyli autostradzie miejskiej.
      A co do spełniania limitów-limitu spalin w powietrzu nie potrafimy
      spełnić. Ani polskiego ani unijnego. I np. za stałe przekroczenia w
      Warszawie za 2 lata będziemy płacic kary... staramy się to ukryć np.
      mając na całą Warszawę tylko 3 stacje monitoringu powietrza w tym
      jedna 2km do tras, na Ursynowie. A i tak normy tam poprzekraczane!
    • Gość: antyhalas Przepisy ograniczające hałas blokują budowę dróg IP: 198.175.166.* 06.04.10, 11:26
      I znowu drogowcy ida na latwizne i chca manipulowac....
      A moze lepiej
      1. Usunac drogi tranzytowe poza obszar miast to i nie trzeba bedzie
      zwiekszac dopuszczalnych poziomow halasu
      2. Podniesienie dopuszczalnego poziomu halasu o 5 decybeli oznacza
      ze odczuwalny poziom halasu zwiekszy sie dwukrotnie
      3. Podane dopuszczalne poziomy halasu oznaczaja wartosci SREDNIE a
      wiec mieszkancy okolicznych domow nie slysza wartosci srednich tylko
      RZECZYWISTE, czyli np. 85-95dB.
      4. Zycze wszystkim drogowcom oraz innym decydentom zamieszkania w
      domach/mieszkaniach w poblizu drog tranzytowych. Po paru dniach
      zmieniliby zdanie.
      5. Skazywanie mieszkancow na wyzszy halas to nie tylko barbarzynstwo
      ale rowniez złodziejstwo bo... mieszkancy sa okradani z ich
      wlasnosci bo...wartosc ich nieruchomosci drastycznie spada.
      6. A moze po prostu ceny ekranow sa zbyt wysokie i zamiast ok.700-
      1000/m2 powinny kosztowac np.200-300/m2?

      • Gość: T. Re: Przepisy ograniczające hałas blokują budowę d IP: *.182.44.121.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.04.10, 14:01
        1. Usunac drogi tranzytowe poza obszar miast to i nie trzeba bedzie
        zwiekszac dopuszczalnych poziomow halasu

        Genialne w swojej prostocie. Niestety: problem dotyczy wielu
        polskich miast, które jeszcze nie mają obwodnic, lub mają tylko
        obwodnice śródmiejskie.

        6. A moze po prostu ceny ekranow sa zbyt wysokie i zamiast ok.700-
        1000/m2 powinny kosztowac np.200-300/m2?

        Też genialny pomysł. Zróbmy też, żeby telewizory plazmowe 40 cali
        kosztowały trochę mniej, bo chciałbym sobie kupić :)
        • rikol Re: Przepisy ograniczające hałas blokują budowę d 06.04.10, 17:27
          Tu nie chodzi o fanaberie, ale o zdrowie ludzi. Po pierwsze, truja ich spaliny,
          po drugie, szkodzi im halas. Czlowiek choruje, jesli mieszka w halasie.
    • Gość: HH "Drogi będą szybciej i taniej..."??? Kto Was uczył IP: *.silesiamultimedia.com.pl 06.04.10, 11:28
      ... języka polskiego????????
      • Gość: hmm Re: "Drogi będą szybciej i taniej..."??? Kto Was IP: 92.64.67.* 06.04.10, 11:48
        Szkoda gadać.
        Budować obwodnice z dala od siedlisk ludzkich. Drogi, autostrady rozplanować "z
        głową".
        Wypłacić kasę mieszkańcom na nowe mieszkania, domy o ile są "obok trasy".
        Z miastami jest cięższa sprawa, ale tak to jest, jak wszystko ciśnie się do
        miasta (centra handlowe)zamiast budować kilka kilometrów za miastem, a potem
        zdziwienie, że setki, tysiące ciężarówek na drogach, drogi rozpierniczone,
        powietrze zasyfiałe..., ale to przecież, aby żyło się lepiej, nie?
        Naprawdę w głowie mi się nie mieści, że mamy XXI wiek, wiele już zrobiono gdzie
        indziej dobrze (np. Holandia, Niemcy) a Polska zamiast czerpać z pozytywnych
        rozwiązań, czy nawet ulepszać już istniejące ( choć może lepiej nie, bo jeszcze
        co popsują?) to kombinują jak koń pod górę, wyrzucają masą pieniędzy na fuszerki
        .... eeee... Szkoda gadać.

    • Gość: ggg Przepisy ograniczające hałas blokują budowę dróg IP: *.e-wro.net.pl 06.04.10, 11:56
      Z normami niemieckimi klasyczna manipulacja. Poza tym, dobrze byłoby znać
      normy czeskie, słowackie, austriackie i 20 innych (np.tabelka z normami). Jak
      rozumiem, przekracza to możliwości dziennikarza.
      Zresztą same normy bez spojrzenia szerzej, niewiele mówią. W większości krajów
      cywilizowanych sa strefy zamieszkania, strefy przemysłowe, strefy handlowe -
      krajobraz miasta jest uporządkowany i tak jak np. w Hiszpanii po prostu
      podpisany odpowiednimi tablicami. Wówczas tiry nie kręcą się po osiedlach, bo
      jada wprost do odpowiedniej strefy. Warsztaty samochodowe nie sa w środku
      osiedla i nie ćwiczą silników i wypuszczania oparów ludziom do balkonów. Same
      normy, to trochę za mało informacji, żeby oceniac sytuację.



      • rikol Re: Przepisy ograniczające hałas blokują budowę d 06.04.10, 17:28
        W Polsce tez dopuszczalne normy halasu sie roznia, tak jak piszesz, w zaleznosci
        od przeznaczenia danej lokalizacji.
    • Gość: OlO Przepisy ograniczające hałas blokują budowę dróg IP: 212.160.172.* 06.04.10, 11:58
      Dla mnie ekrany to zło ostateczne. Przez kilkadziesiąt lat mieszkałem w bloku,
      z oknami wychodzącymi na główną ulicę przebiegającą przez miasto. Od tego
      czasu samochody są znacznie cichsze, wymieniłem okna na plastikowe, a znaczna
      część samochodów korzysta z obwodnicy. Było miło i cicho, do czasu aż miasto
      postanowiło wyremontować ten odcinek drogi. Nie wspomnę o hałasie przy jej
      przebudowie, ale postawienie tych paskudnych ekranów 15 metrów od moich okien
      przyniosło taki efekt, że osobówki może trochę ciszej słychać, ale i tak nie
      przeszkadzały. Autobusy ruszające z przystanku słychać tak samo głośno, jak
      nie głośniej (mam wrażenie, że dźwięk się jakoś dziwnie od tych ekranów odbija
      i lepiej dobiega na 2 piętro niż wcześniej. Do tego ograniczono mi widok z
      okien, w okresie jesień-wiosna jest ciemniej, a w lecie muszę szeroko okna
      otwierać, zamiast uchylać, by jakikolwiek wiaterek wleciał (więc automatycznie
      mam głośniej. I najważniejszy aspekt ekranów w mieście to smród. Nie wiem czy
      od samego materiału tych ekranów, czy też od ludzi, którzy traktują je jak
      miejski szalet, i nie dotyczy to tylko pijanych mężczyzn, ale chyba nawet
      częściej pasażerów oczekujących na autobus. Tak, że w pełni rozumiem i
      popieram przeciwników ekranów w miastach przy istniejących drogach.
    • Gość: zenek Przepisy ograniczające hałas blokują budowę dróg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.10, 12:08
      pieprzysz waść jak pokręcony, walnij sobie samochód nawet na balkon a rurę
      wydechową sobie do kuchni podłącz do . A rowery zostaw w spokoju.. nikomu nie
      przeszkadzają
    • Gość: snake Co za debil!? IP: *.pl.tesco-europe.com 06.04.10, 12:33
      Co mnie obchodzą koszty kretynie urzędniczy! Ma być standard a nie najtańsze
      g*wno! Nauczcie się szmaciarze porządnej roboty!
      • Gość: kibuc Re: Co za debil!? IP: 193.22.252.* 06.04.10, 12:47
        Ciekawe, czy gdybym robił w TESCO, to też dowartościowywałbym się, nazywając
        innych kretynami i szmaciarzami.
      • Gość: Debilooov Re: Co za debil!? chyba Ty. IP: *.aster.pl 06.04.10, 12:55
        Przeprowadź się do Norwegii jeśli nie obchodzą Cię koszty. W Polsce przyszedł
        czas, że trzeba liczyć każdą publicznie wydaną złotówkę. Koniec z socjalizmem.
        Jesli nas na coś nie stać to nie powinniśmy tego mieć. Proste. Darmowa służba
        zdrowia? Tylko w podstawowym zakresie! Inaczej to marnotrawstwo pieniędzy i
        patologia w procesie leczenia.
        • xdevx Re: Co za debil!? chyba Ty. 06.04.10, 13:46
          > Jesli nas na coś nie stać to nie powinniśmy tego mieć. Proste. Darmowa służba
          > zdrowia? Tylko w podstawowym zakresie! Inaczej to marnotrawstwo pieniędzy i
          > patologia w procesie leczenia.

          Nim zaczniesz obrażać innych sam się zastanów nad tym co piszesz. Publiczna służba zdrowia tylko w podstawowym zakresie? To jest właśnie kretynizm - po to dawno temu wprowadzono ubezpieczenia zdrowotne, żeby ze wspólnej kasy pokrywać właśnie te specjalistyczne, bardzo kosztowne zabiegi, a nie wizyty u lekarza rodzinnego (czy jak go tam zwać). Tylko wtedy to ma sens! A u nas wszystko postawiono na głowie: za podstawowe badania nie płacisz, ale za to jak potrzebujesz drogiej terapii lub skomplikowanego zabiegu ratującego życie, to zaczyna NFZ brakować gotówki...

        • rikol Re: Co za debil!? chyba Ty. 06.04.10, 17:31
          Nikogo nie byloby stac na leczenie. zainteresuj sie, jak czesto firmy
          ubezpieczeniowe odmawiaja oplacenia leczenia - zdziwisz sie. Sluzba zdrowia
          powinna byc panstwowa. Zdrowy czlowiek moze pracowac, byc niezalezny, nie
          potrzebuje zasilkow. Kluczem do zdrowia jest profilaktyka, juz w szkole i w
          przedszkolu, jak to kiedys bylo.
    • Gość: Bryza Przepisy ograniczające hałas blokują budowę dróg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.10, 12:39
      U nas ciągle tylko bzdęgolą o braku pieniędzy, a inni po cichu
      budują coraz więcej porządnych dróg.
    • Gość: zalogowany Dopóki debile na motocyklach ... IP: *.ztpnet.pl 06.04.10, 12:44
      Dopokąd debile na motocyklach będą narzucać innym motocyklistom
      swoje rozumienie prędkości i ciszy,
      dopóki zmotoryzowani kopiowacze Kubicy będą dziurawić tłumiki i
      mózgi swe, terroryzując całe miasteczka,
      dopóki policja ich się będzie bać
      - dopotąd podniesienie norm decybelowych uważam za idiotyzm.

      Rzekłem!
    • panbramkarz Przepisy ograniczające hałas blokują budowę dróg 06.04.10, 12:49
      Hmm mam dom okolo 3 metrow od drogi niestety to wina dziadkow ktorzy
      go budowali nie przewidzieli ze za 50 lat samochodem bedzie jezdzil
      nie tylko proboszcz, dopoki droga byla "zwirowa" i dziurawa nawet
      byl spokoj potem jakis duren wpadl na pomysl zeby ja wyasfaltowac
      droga okazala sie duzynm skrotem na trasie warszawa - gdansk i
      zaroilo sie od samochodow porazka nie dosc ze halas to jeszcze
      sciany mi pekaja. Z subiektywnego punktu widzenie przed moim domem
      droga im gorsza tym lepsza.
    • Gość: MAciek Przepisy ograniczające hałas blokują budowę dróg IP: 195.8.101.* 06.04.10, 12:52
      Proponuję aby wreszcie Ci Państwo wzięli się za uczciwe planowanie przestrzenne.
      Wtedy hałas nie bedzie przeszkadzał. Bo to co w tej chwili dzieje się w Polsce to
      Bangladesz.
    • mal1950 Chyba CHORY wyliczył, że ekrany dźwiękochłonne 06.04.10, 12:58
      podnoszą cenę 1 km TRZYKROTNIE. Znaczyłoby to nic innego, jak to, ż
      1km budowy ekranu kosztuje DWA RAZY TYLE, ile 1km drogi. BZDURA,
      BZDURA i jeszcze raz BZDURA !!!
    • Gość: Hejmo Przepisy ograniczające hałas blokują budowę dróg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.10, 13:30
      Trochę chyba zapomnieliście o czym jest artykuł.
      A między innymi o tym, że przepisy (już pomijając koszty) zmuszają
      do projektowania i budowania ekranów akustycznych, któtych
      mieszkańcy wcale nie chcą. Bo brzydkie, po przesłaniają widok (nawet
      jak są przezroczyste, to zaraz i tak są brudne). Należy rozróżnić
      dwa przypadki. Jeden, gdzie naprawdę jest głośno i taka ochrona
      akustyczna jest wskazana. A drugi, gdzie durne przepisy nakazują
      budowę ekranów, które podrażają budowę (i np. gmina nie może w
      związku z tym pozwolić sobie na inwestycję w ogóle), albo mieszkańcy
      wcale takiej "plastikowej" atrakcji za oknem nie chcą.
      Najbardziej kuriozalnymi przykładami są właśnie modernizacje dróg w
      obrębie miast. Przcież poza wszystkim takie "plastikowe tunele"
      wyglądają okropnie - psują i tak sięrmiężny polski krajobraz.
      Przykładem może być np. aktulany remont Wilanowskiej w
      Warszawie(między Doliną Służewiecką a Sobieskiego). Stawiają tam
      ekrany, które poza kilkoma fragmentami (tyły domków szeregowych) są
      absolutnie zbyteczne. Bo albo za daleko od zabudowań alebo po prostu
      dewastują (zasłąniają) jako tako wyglądającą przestrzeń publiczną
      (zabudowania). A jak ktoś przywołuje Niemcy, to pomiem (trochę
      jeździłem po tym kraju), że ichniejsze ekrany przy autostradach czy
      drogach szybkiego ruchu są zwykle o wiele bardzie atrakcyjne
      wizualnie. Mało używa się tandetnych materaiałów (jakies tworzywa
      badziewne) a np. często buduje się te ekrany z prefabrykatów
      (wygląda to bardziej jak mur), które posiadają przestrzeń do
      wypełnienia ziemią. Po paru latach takie "murowane" ekrany pięknie
      obrstatją pnączami czy innymi roślinami.
      • Gość: hałas Re: Przepisy ograniczające hałas blokują budowę d IP: 217.8.161.* 06.04.10, 13:46
        "Przykładem może być np. aktulany remont Wilanowskiej w
        Warszawie(między Doliną Służewiecką a Sobieskiego). "

        Ten "remont" to rozebranie ulicy jednojezdniowej i budowa w jej
        miejscu drogi dwujezdniowej z dwoma pasami ruchu w każdą strone +
        pasy do skretów.

        Natężenie ruchu samochodów oraz osiągane prędkości będą kilkukrotnie
        wieksze niż na "starej" al. Wilanowskiej, a to przyniesie znaczny
        wzrost hałasu przez całą dobę.
        Więc te ekrany wcale nie są takie bez sensu. Bez sensu jest
        wybudowanie osiedla wielkości Wilanowa bez metra czy tramwaju
        (planowany za 14 lat). I rozbudowa Wilanowskiej bez poprowadzenia
        tramwaju do metra Wilanowska i dalej do pętli Służew i zagłębia
        biurowców.

        ----------
        A co do jakości ekranów - pełna zgoda, te nasze to jakiś rozpadający
        się syf.
    • Gość: Hubert Ekrany dźwiękoszczelne IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.10, 13:48
      Ktoś pomyślał o ekranach dźwiękoszczelnych, których pełno na Zachodzie?
    • Gość: ewa A może jeszcze zgódźmy się, aby można było... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 14:15
      obywatelom tępić słuch, prosty zabieg laryngologiczny, albo u
      znachora igłą. Albo po prostu wymordujmy wszystkich mieszkających
      przy drogach.
      • rikol Re: A może jeszcze zgódźmy się, aby można było... 06.04.10, 17:39
        Akurat to sie juz dzieje, tylko bardziej wymyslnymi metodami. Coraz glosniejsze
        kina, kluby, centra handlowe. Kiedys w sklepach mozna bylo uslyszec co najwyzej
        cicho nastawione radio, zeby sie sprzedawcy nie nudzilo. Dzis montuja systemu
        naglasniajace, lamiace normy dotyczace halasu. Sprzedawcy pracujacy w tych
        sklepach beda glusi za jakis czas (o pracownikach klubow nie wspomne). Wedlug
        prawa sprzedawcy powinni nosic ochraniacze na uszy, bo halas w ich miejscu pracy
        przekracza normy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka