rockville 22.02.11, 12:20 Buhahaha !!! A nazekano na komunistyczna wielka plyte !!!! Ta plyta zostanie sto lat dluzej niz ten syf budowany przez dzisiejszych deweloperow ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Andrzej Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: 212.160.172.* 22.02.11, 14:21 Ten tajemniczy developer to: www.facebook.com/pages/Bouygues-Immobilier-Polska/182809811756138 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gugcia0 jakosc jest duzo gorsza z kilku przyczyn IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.11, 14:50 1.dla oszczednosci buduje sie z gorszych materialow,ktore teoretycznie spelniaja normy i projekty tez sa gorsze aby tanio - znajomi kupili taki szeregowiec pod Krakowem,bez piwnic,parter na wlanym na ziemie betonie,sciany cienkie,izolacja marna,wielkie okna w salonie na cala sciane,efekt:gzeja gazem na full,rachunki po tysiac zl na miesiac, w srodku 19 stopni i nie ma sily,nawet po dodaniu grzejnika elektr. z bieda ciagna na 20 stopni. 2.buduje sie źle,zwykly beton,niewiele inaczej niz w PRL, a ceny jak z Las Vegas 3.buduje sie zima,prowadzi sie prace na sniegu ,w mrozy.Dawniej szanujacy sie mistrz murarski robil przerwe w pracy w grudniu i do marca na budowe nie wychodzil.Nikt mi nie powie,ze dom budowany w sniegu i mrozie nie bedzie mial potem wilgoci. 4.ludzie zaraz chca mieszkac w mokrym po budowie mieszkaniu.Blad.Kazdy dom czy mieszkanie musi 2 do 3 miesiecy schnac,w lecie od slonca,jesienia i zima z wlaczonym na full CO.Jak ludzie klada parkiety i flizy na mokre (wewnetrznie) podlogi,sciany,to potem sa problemy. 5.garaze podziemne to trudna technika,wymaga wielkiej bieglosci,jak parkingi podziemne w RFN,ogladam je czesto w RFN jak sa solidnie zrobione,ale to sa koszty i sztuka budowlana.W Krakowie slysze non stop jak to te garaze woda zalewa,jak auta tam w wodzie i wilgoci stoja,itd.My, w Polsce do wielu spraw,jak drogi,mosty,wiadukty i np. te podziemne garaze nie mamy reki i fachowosci,wiadukty w ciagu Opolska-Bora Komorowskiego byly po 2 latach od budowy do remontu,stale sie psuja,droga zastepcza na rondzie Ofiar Katynia (Krakow) rozpadla sie po 6 godzinach!!!!Autentyk.Jakie sa inne drogi w kraju wiecie, a jakie sa w RFN. 6.firmy budowlane nie maja honoru,nie szanuja siebie, ani swoich pracownikow, ani swoich klientow.Gdyby taka firma zrobila cos raz tak przed wojna nigdy nie dostalaby przed wojna w Krakowie zlecenia.Na kamienicach w Krakowie z czasow CK Austrii i z lat 1920-39 sa nazwiska budowniczych,kamienice te czesto po 60 i wiecej lat nie mialy usterek,obecne budynki,np. moj,rok budowy 1995,wymagaja stalych napraw, na moim bloku bylo od 1997 roku do dzis napraw za ok.600 tys zl z naszego funduszu remontowego,ktorego stale brakuje zamiast sie odkladac na koncie w banku.A nasz blok uchodzi jeszcze za bardzo solidny i taki ogolnie jest,ale bledy na dachu i na elewacjach byly,duze.Firma ,ktora zrobila bledy wykrecila sie od odpowiedzialnosci,za grosz honoru.To jest,niestety,polska rzeczywistosc budowlana.Od 1945 roku nie ma juz honoru w tej branzy,do dzis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m766979 Re: jakosc jest duzo gorsza z kilku przyczyn IP: *.toya.net.pl 22.02.11, 15:05 > 2.buduje sie źle,zwykly beton,niewiele inaczej niz w PRL, a ceny jak z Las Vegas w LV jest z 4x taniej. I woda nie zamarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxxi Re: jakosc jest duzo gorsza z kilku przyczyn IP: 173.233.218.* 22.02.11, 20:47 > > 2.buduje sie źle,zwykly beton,niewiele inaczej niz w PRL, a ceny jak z La > s Vegas > > w LV jest z 4x taniej. I woda nie zamarza. --------------------------------------------------------------------------------------------- Potwierdzam! A do tego w Las Vegas jest bardziej wesolo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moki1 A obok info, że Lewiatan ma coś do OFE IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.11, 15:08 Moze lepiej by było gdyby Lewiatan zajął się sobą np zdyscyplinował firmy deweloperskie zamiast wyciągać łape po moje pieniądze z OFE. abak.ugu.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe Re: A obok info, że Lewiatan ma coś do OFE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.11, 15:48 > Moze lepiej by było gdyby Lewiatan lewiatan jest od pilnowania własnych interesów a nie od tego by żyło się lepiej. nie rozumiem czemu tych ludzi pyta sie na okrągło co zrobić w kraju i co im się podoba a co nie... wiadomo zę podoba im się to co im się opłaca a nie podoba to co się nie opłaca. A co do developerów. I domy budowane przez nich i ich miezkancy za 20 lat znajdą się w sytuacji dzisiejszych mieszkańców prlowskiej wielkiej płyty - w roli mieszkańców budynków tandetnych, kupowanych w owczym pędzie i w srodowisku ludzi zadłuzonych po uszy. o ile osiedla z wielkiej płyty powstawały bo państwo było biedne i ludzie nie mieli w czym mieszkać i stawiało się byle co i byle gdzie , o tyle dziś na rynku wtórnym jest masa fajnych nieruchomości których nikt nie chce bo trendy jest kupić u deva. a potem rozczarowania jak sąsaid na górze spuszcza wode to budzi pół bloku bo rury połoone w dziwny sposób, strach wiercić w scianach i podłodze bo rury i instalacje poprowadzone jak się budowlańcom zamarzyło byle tańszą - krótszą drogą itd. Nie mówiąc o dachach... Mimo wszystko... wielka płyta o którą tak się bano wygląda solidniej przy tych dzisiejszych ustrojstwach które jak widać robione są wbre projektom i normom budowlanym najprawdopodobniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: jakosc jest duzo gorsza z kilku przyczyn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.11, 15:20 Nie wykręciła się od odpowiedzialności tylko należy złożyć pozew do sądu. Moje osiedle złożyło taki pozew na Dom Development bo zrobił fuszerkę na 2 miliony złotych i też miał nas w dupie. Każdy się jednak złożył po 400 zł. i teraz będzie ten DD na rozprawie. Wszystko mamy udokumentowane, były wykonane specjalistyczne badania i przynajmniej łatwo nie oleje nas.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radar Re: jakosc jest duzo gorsza z kilku przyczyn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.11, 19:59 A jaką masz gwarancję, że DD "przypadkiem" nie zbankrutuje (tzn. po niekorzystnym dla nich wyroku), oczywiście pozbywszy sie przedtem wszystkich aktywów.. Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez W sumie artykuł o niczym... 22.02.11, 15:59 ...że zdarzają sie usterki (czy to norma?) by w nastepnym zdaniu zaprzeczyć (jednak nie) Wiadomo że w mieszkaniach zdarzają się usterki (nowe mieszkanie bez nich to jak uczciwy handlarz samochodów - oba te zjawiska w przyrodzie nie występują) To jaką jakośc miały mieszkania z lat 70-80 pokazuje w karykaturze "Alternatywy 4" czy "Nie ma róży bez ognia". Teraz równiez zdarzają sie fuszery. Wynika to z kilku powodów a) pazerności (widziałem apartamenty budowane z... gazobetonu, zamiania normalnych materiałow na gorsze to norma, a także fałszowanie - nawet jeśli to cegła to jej jakośc bywa oględnie mówiąc rózna b) błąd w sztuce: cóż za developerke bierze sie wiele firm a niektóre mają wiedzę na poziomie pomocnika murarza. Nie potrafią odpowiednio zaizolować budynku od góry i dołu, zbudowac odpowiedniej kanalizacji deszczowej (czasami wręcz jej nie ma - zwłaszcza tam gdzie buduje sie bez piwnic/podziemnych garaży). W dobie gdy developerzy budują "na wszystkim" a więc często na gruntach średnio lub słabo nadających sie pod budownictwo odpowiedni drenaż to podstawa. Za to nadrabiajuą w drenowaniu ale kieszeni nieświadomych klientów (nawet rzecoznawca nie zawsze jest w stanie ocenic jakość budynku, z grutem lepiej ale kto czyta dokumentacje budynku? Zreszta nawet wtedy nie wszystko człowiek wyłapie c) Niezrozumienie zasad fizyki, praw natury, zamiast tego roszczeniowość. Kiedys ludzie cieszyli sie że dostali mieszkanie (bo rzeczywiscie można to nazwac "dostali") więc mniej marudzili na buble, o forach internetowych nie wspominając bo nie było Internetu. Po drugie prawa natury - sąsiad mówi że mu się wilgoć skrapla na oknach - trudno się dziwić że się skrapla skoro ma nowoczesne szczelne okna - które wprawdzie mają odpowietrzniki (czy jak to sie zwie) ale oczywiście total je zamknął żeby mu zimno nie wiało. To ja sie pytam, gdzie ma uciec para wodna? (normalna, codzienna, o fazie schnięcia budynku nie wspominając) -ludzie marudzą że im ściany pekają: Budynek osiada kilkanaście lat, z czego zwłaszcza w pierwszych 3 latach. Wiadomo że wystepują naprężenia i małe ścianki działowe nie zawsze wytrzymają. Trudno oczekiwac by dev po wybudowaniu budynku 3 lata czekał ze sprzedażą mieszkań albo wtedy montował ścianki działowe itp. Zreszta to i tak niewiele by dało bo w normalnym użytkowaniu budynek waży ileśset ton (tysięcy ton?) więcej więc "odczekanie" miałoby ograniczony wpływ - ludnośc wprowadzając sie przyniosła by tony glazury, terakoty, parkietów że o meblach a nawet tonach (!) zwykłej farby czy tapety nie wspominając. To wszystko waży! -woda w budynku/obok/itp Przyczyn też kilka, najgorsza jeśli bład w sztuce budowlanej ale może też być w wyniku: uszkodzeń izolacji dokonanych przez domorosłych instalatorów TV kablowej (znam przypadek), nieczyszczenie kanalizacji deszczowej (mieszkańcy oszczędzają - tyle wydali na mieszkanie/dom to przeciez nie bedą jeszcze wydawać na jakąs głupia eksploatację) I tak dalej i tak dalej. Temat rzeka, jednak uważam że wiekszośc budowana jest dobrze lub przyzwoicie. No i wiadomo że popytem cieszą się nowe mieszkania z rynku wtórnego bo zwykle są już bez tych, typowych bolączek okresu niemowlęcego budynku. Więcej "kwiatków" jest raczej w starych blokach - instalacja elektryczna nie wytrzymujaca obecnego zużycia prądu, do wymiany. Podobnie często instalacja gazowa - przez zamieszkiwanie tych budynków przez 50-70 latków niedoinwestowana (raczej nie zgodzą sie na gruntowny remont/wymianę, raczej remonciki "byle sie trzymało"), często też modernizacja termiczna, (mówiąc w skrócie styropian na płycie) ma średnią efektywnośc lub rodzi nowe problemy (brak odpowiedniej wentylacji - póki budynek był "dziurawy" nie było to widoczne, po ociepleniu budynek sie notorycznie "poci" - a wilgoć to grzyb, pleśń itp. Reasumujac mimo wszystko zdecydowanie kupowałbym mieszkanie w nowym niż starym budynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xymox Re: W sumie artykuł o niczym... IP: 83.238.109.* 22.02.11, 16:39 Rozumiem że "kolega" z firmy deweloperskiej. Oczywiście prawie wszystko się zgadza ale prawie czyni dużą różnicę :-) Po pierwsze powszechne jest odczucie że dzisiaj buduje się gorzej niż kiedyś. Problem polega na czymś innym niż materiały. Obecne budynki mają tyle samo betonu co budynki budowane w latach 70-80 a jeżeli weźmiemy pod uwagę ramę H to więcej. Wszystko zaczyna się od projektów, kiedyś zarówno urbaniści jak i projektanci branżowi (architekci, konstruktorzy, elektrycy czy "sanitariusze") prezentują niższy poziom przygotowania zawodowego niż ci sprzed 20 lat, bardziej dbają o kasę niż o swój zawodowy wizerunek. Dla kasy są gotowi firmować każdą głupotę inwestora. Inwestorzy, deweloperzy z oszczędności wybierają najtańszych projektantów (vide najgorszych) co później mści się przy realizacji. Deweloperzy wybierają najtańsze firmy wykonawcze, a jeżeli już wybiorą dużego GW to on i tak bierze tanich podwykonawców = problemy wykonawcze. Na rynku jest mnóstwo podrabianych materiałów budowlanych które nie spełniają żadnych norm czy wymagań a wszystkie "papiery" mają sfałszowane. Nadzór budowlany to fikcja. Nadzór inwestorki to fikcja. Odpowiedzialność zawodowa to fikcja, samorządy pełnią rolę średniowiecznych cechów dbających o interes grupy zawodowej i jej członków a nie pozbywaniem się czarnych owiec. Parafrazując stwierdzenie że budownictwo jest soczewką skupiającą całą gospodarkę (dobre wyniki budownictwa wskazują na dobrą kondycję gospodarki) można stwierdzić że obecne budownictwo pokazuje wszystkie bolączki i patologie naszego państwa - bylejakość i cwaniactwo, pazerność i tumiwisizm. PS1. Instalacje można wymienić - wystarczy zmienić rury kanalizacyjne na nisko szumowe i po problemie głośnego odpływu wody, stare instalacje elektryczne nie wytrzymują bo były wykonane z aluminium które z czasem utlenia się i pęka - teraz instalacje robi się z miedzi. Zawodowa uczciwość nakazywałaby o tym napisać lub nie pisać wcale. PS2. Filmy Barei (które zresztą uwielbiam) to przerysowane komedie absurdu z natłokiem humoru sytuacyjnego które trochę odstawały od rzeczywistości - każdy z nas mógł się spotkać z jednym przypadkiem z filmu przez całe życie w którym bohaterowie mieli je co krok. Więc podawanie Alternatywy 4 (które jest zresztą hiperbolą na ówczesną sytuację polityczną w kraju) czy Nie ma róży bez ognia jest lekką przesadą. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: W sumie artykuł o niczym... 22.02.11, 21:21 Gość portalu: xymox napisał(a): > Rozumiem że "kolega" z firmy deweloperskiej. > Oczywiście prawie wszystko się zgadza ale prawie czyni dużą różnicę :-) > Po pierwsze ...... Bardzo mi się podoba Twoja ocena sytuacji. Mam tylko drobną uwagę. Aluminium w instalacji było tańsze ( i gorsze) od miedzi, ale zanim wystąpią ewentualne problemy z jego korozją (u mnie po 40 latach nic złego się nie dzieje), pojawia się problem o którym wspomina "kolega" z firmy deweloperskiej. 40 lat temu zapotrzebowanie na moc w mieszkaniach było dużo niższe niż jest dzisiaj i do takiego zapotrzebowania przykroili instalację. Mogła by być miedziana, ale gdyby była obliczona na maksymalne natężenie prądu jednofazowego 16A, to też by mnie spotkało to się zdarzyło. Miałem gości na obiedzie i zaplanowałem, że jedna z potraw będzie się prażyła w piekarniku (3kW), a inna w mikrofalówce (900W). I bezpiecznik ...pyk! Zamarzyła mi się kuchnia indukcyjna. Nie ma mowy! ALe WŁAŚNIE w najbliższej przyszłości będziemy w Spółdzielni wymieniać instalację. Dostanę do mieszkania "siłę" i będę mógł kuchnię zainstalować. W nowych mieszkaniach trzy fazy zapewne standard. Cóż, świat idzie z postępem. W mieszkaniu w którym od urodzenia mieszkałem jeszcze 5 lat nie było gniazdek w ścianach! Gdy ojciec kupił mamie elektryczne żelazko, to użyć trzeba było tzw. "złodziejki" - rozgałęziacza wkręcanego do gniazda żarówki z dwoma gniazdkami po bokach i centralnym gwintem na żarówkę. Tamta instalacja to nie była tandeta, bo na początku elektryczność, to było oświetlenie. po latach potrzebna była modernizacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awanturnik Re: W sumie artykuł o niczym... IP: *.globalconnect.pl 22.02.11, 21:36 Problem w budownictwie jest podobny do tego, jaki obserwujemy od jakiegoś czasu w przemyśle samochodowym. Odkąd kluczowe decyzje w sprawie projektów nie podejmują inżynierowie, a kadra menedżerska, jakość produktu powoli ale systematycznie spada. A czemu spada? Bo dla inżyniera najważniejsza była i jest jakość kosztem wyniku finansowego, a dla menedżera był i jest najważniejszy wynik finansowy i optymalizacja kosztów. Innymi słowy nie opłaca się koncernom samochodowym tworzyć "bezawaryjnych" samochodów i wprowadzać nowy model co np. 5 lat, ponieważ z punktu widzenia finansowego byłoby to nieopłacalne.Lepiej wprowadzać nowości np. corocznie. Ludzie i tak to kupią. Wystarczy kreować markę. Reklama wszystko załatwi. Podobnie jest z developerką. Trwałość budynków nie jest obliczona powiedzmy na 100 lat, bo i po co. Stawiamy niedoróbkę, reklamujemy, sprzedajemy i idziemy dalej nie oglądając się za siebie. Gorsze wypiera lepsze, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
pit_sam_pras Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to b... 22.02.11, 14:25 Oczywiście, że to buble! W przytłaczającej większości buble, które rok czy dwa po oddaniu do użytku już wymagają poważnych napraw i remontów. Dłużej będą spłacane kredyty wzięte na te mieszkania niż te mieszkania postoją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: *.ib.pwr.wroc.pl 22.02.11, 14:39 To nie do końca tak jest. W Wielkiej Płycie po oddaniu do użytkowania też działy się różne jaja - pękające rury, zatykająca się kanalizacja, brak izolacji filarków międzyokiennych (dwie płyty pilśniowe z pustką lub luźną wełną w środku), nieszczelne okna, zaciekający dach itd. W Wielkiej Płycie problemem mogą okazać się połączenia elementów prefabrykatów wykonywane na budowie. Na szczęście badania jakie ostatnio robiono z reguły wykazują ich wystarczającą nośność. A w nowych mieszkaniach problemy nie są zazwyczaj z bezpieczeństwem budynku ale z niewłaściwie niedbale wykonanymi izolacjami, detalami itp. Oczywiście niektóre usterki mogą być uciążliwe ale nie zagrażające awarią budynku. Odpowiedz Link Zgłoś
bezzebnypirat Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 22.02.11, 14:42 Nie sil sie na tlumaczenia, tu nie chodzi o fakty. Chodzi o ponarzekanie, poczucie sie lepiej, bo inni maja gorzej. Albo nie maja, ale przekonujemy sie, ze maja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoteM Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.11, 14:58 nikt się tutaj nie ma co silić. za obecną kwotę za mieszkanie to powinny być królewskie apartamenty. kiedyś mieszkania dostawało się prawie za darmo. obecnie budowlaniec szumnie nazywany deweloperem jest zwykłym oszustem który pozwala sobie traktować ludzi jak nawóz dla swojego konta w banku. kupujący nie ma w zasadzie żadnych praw. jeśli w ogóle może dochodzić straconych pieniędzy to trwa to wiele lat i ze szkodą dla niego. tak właśnie wygląda kapitalizm a w którym rychu i zbychu piszą ustawy pod kolegów bogatych a jakże tzw. inwestorów. nie czaisz że kaczyński chciał właśnie zlikwidować dokładnie kolesiostwo? przestępstwo doskonałe? obywatel nie ma nic do powiedzenia i państwo mu nie pomoże bo pomaga bogatym, którzy zatrudniają biednych i tak właśnie polityka z biznesem robią 90% ludzi na szaro. a twoje fakty które nigdy faktami nie były. to taki fakt jak to że emrytury są niezagrożone i że VAt nie dotknie polaków. wsadź sobie swoje przemyślenia w program wyborczy platformy Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 22.02.11, 15:19 1. Rząd jest rządem neo-liberałów, więc nie ma co szukać dalszych usprawiedliwień dla jego naturalnej skłonności do robienia dobrze bogatym. I to tym co są bogaci i sprzedają mieszkania, a nie tym co myślą, że są bogaci, bo kupują. Dlatego podniesiono VAT zamiast CIT - firma VAT sobie odliczy i dostanie zwrot, a tyrający za pół-darmo robol zapłaci 23%. Kosztów utopii i propagandy o "zielonej wyspie" nie ponoszą ci, którzy na tej zieloności zyskują. 2. Poza wspieraniem rynku deweloperskiego via RnS, nie ma ze strony państwa żadnego pomysłu na budownictwo tanie i powszechne - spółdzielnie zniszczono albo przekształcono w firmy deweloperskie, TBS skompromitowano, a budownictwo komunalne praktycznie nie istnieje. Brakuje jakiejkolwiek rozsądnej propozycji wpieranego przez państwo programu oszczędnościowego dla młodych ludzi, pomimo tego, że rozsądny minister finansów czy gospodarki powinien mieć świadomość tego czym skutkuje uwikłanie w tak wysokie kredyty takiej rzeszy ludzi - już nie tylko chodzi o ryzyko zapaści czy kryzysu, tylko o wypompowywanie na bieżąco ogromnych pieniędzy z rynku konsumpcyjnego - osłabienie gospodarki, zwłaszcza w sektorze małych i średnich firm z racji ograniczenia środków na inwestycje. 3. Polacy, jako społeczeństwo, również nie robią nic, żeby zmienić sytuację - nie tylko za słuszną przyjmując konieczność i celowość zakupu mieszkania za wszelką cenę i to na starcie życia, również dlatego, że mają awersję do działania wspólnego. Nawet po kredyt idzie się samemu, zamiast zebrać kilka osób i w kupie wynegocjować lepsze warunki dzięki skali zobowiązań. Nie mówiąc o poważniejszych i bardziej celowych formach samoorganizacji. 4. Wiele by jeszcze szukać powodów sytuacji, ale lepiej skoncentrować się na kilku i poszukac możliwości odnalezienia słusznych i opłacalnych rozwiązań :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.11, 16:28 I będzie jeszcze gorzej, bo dorasta nam pokolenie wychowane w tzw. wolnej Polsce, któremu od dziecka wbijano do głowy neoliberalne "prawdy wiary", że jedynym celem każdego człowieka powinna być maksymalizacja indywidualnego zysku; jeśli każdy będzie dbał tylko o siebie i swoją rodzinę, to wszystkim będzie dobrze, a coś takiego, jak dobro wspólne jest komunistycznym przeżytkiem. Wszystko dzieje się zgodnie z tymi "zasadami". Deweloper dba o swój zysk i swoją rodzinę - przecież on nie będzie w tych budynkach mieszkał, a klienci niech sami o siebie dbają - przecieżn nie musieli tych mieszkań kupować, mogli wybrać coś na wtórnym albo postawić sobie domek, a poza tym każdy może przecież iść do sądu ;-) Minister czy poseł też dba wyłącznie o swój zysk i swoją rodzinę - przecież nie ma powodu, żeby się wysilać i tworzyć lepsze prawo, jeśli zarobi tyle samo, nie robiąc nic; "opłaca" mu się natomiast zrobić coś dla deweloperów i bankierów, jeśli dadzą mu łapówę (patrz RnS). Reklamy i tabloidy wmówiły ludziom, że jedyną miarą wartości człowieka jest pieniądz i dobra materialne przez niego posiadane. Jak ktoś tu wspomniał, przed wojną właściciel firmy budowlanej dbał o swoje dobre imię, teraz dba tylko o kasę. Za komuny producenci bublowatych bloków przynajmniej się tego wstydzili, tłumaczyli, że trzeba wykonać plan, że ludzie czekają na mieszkania, że podwykonawcy nie nadążają, itp. Teraz nikt się nawet nie wstydzi. Znam przypadek w Krakowie, że deweloper "zbankrutował", żeby nie płacić za usterki, ale bardzo szybko "odrodził się" pod tą samą nazwą (!), i dalej okradał ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 22.02.11, 17:09 jakbukda napisał: > 1. Rząd jest rządem neo-liberałów, więc nie ma co szukać dalszych usprawiedliwi > eń dla jego naturalnej skłonności do robienia dobrze bogatym. Udal ci sie dowcip. Chyba niezamierzony. Obecny rzad nie jest neoliberalny, stad ta aktywnosc Balcerowicza w ostatnich czasach. Ale nie pytaj mnie jaki jest ten rzad, bo nie wiem. PO zreszta tez sama nie wie Odpowiedz Link Zgłoś
deepshitdiver Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 22.02.11, 19:34 >>PO zreszta tez sama nie wie Oni dobrze wiedzą, że nie są liberałami tylko populistami: www.youtube.com/watch?v=JKSNXk51_RE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.11, 15:59 >nie czaisz że kaczyński chciał właśnie zlikwidować dokładnie kolesiostwo? Hehe, chciał zlikwidować, ale tylko w PO i SLD. Jeśli Kaczyńscy nie nakradli miliardów, to tylko dlatego, że nie umieli. Pod wzgledem moralnym są takimi samymi ścierwami, jak wszyscy inni. Własnemu kuzynowi umożliwili wyprowadzenie z budżetu miliona złotych. Wpisz w google "jan maria tomaszewski" + orlen, a dowiesz się, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edek Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: 80.54.33.* 22.02.11, 19:37 To popatrzmy na pierwszy z brzegu przykład: " Cioteczny brat prezydenta Jan Maria Tomaszewski, nieznany plastyk, dostał trzy etaty w publicznych firmach rządzonych przez ludzi braci Kaczyńskich. W pracy był rzadko, a zarabiał ponad 30 tys. zł" cyt i rozwinięcie za wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/95519,dziwne-przypadki-prezydenckiego-kuzyna.html POPiS, SLD, PSL + 2 planktony które się od nich odłączyły coby ludowi pokazać, że jest jakaś różnica, a tak naprawdę to jedno i to samo. Ponad 20-cia lat siedzą sobie te same osoby na stołeczkach, wygodnie i raz na 4 lata rzucą kiełbaskę, a lud jak był bez refleksji tak pozostał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxxi Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: 173.233.218.* 22.02.11, 21:19 "To popatrzmy na pierwszy z brzegu przykład: " Cioteczny brat prezydenta Jan Maria Tomaszewski, nieznany plastyk, dostał trzy etaty w publicznych firmach rządzonych przez ludzi braci Kaczyńskich. W pracy był rzadko, a zarabiał ponad 30 tys. zł" " I do tego trzeba dodac slynna sprawe spolki "Telegraf"! Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 22.02.11, 16:27 1. Trzeba mieć królewską cierpliwośc zeby załatwić wszystkie pozwoleństwa (ewentualnie wręczyć komu trzeba królewski dowód wdzięczności) - stąd ceny 2. Tani kredyt rzucony na słaby rynek wywindował ceny 3. To że kiedyś dostawało sie mieszkanie prawie za darmo nie znaczy że jego wytworzenie też kosztowało "prawie nic" 4. "Dziure w ziemi" kupują hazardziści, ze względu na skutki społeczne tego (błaganie potem premiera/prezydenta o zapłacenie za ich głupote z państwowej kasy) cały czas opowiadam się za wprowadzeniem ZAKAZU sprzedaży dziury w ziemi w obrocie detalicznym (osoby fizyczne) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 51-latek Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: *.dk-kaelteanlagen.de 22.02.11, 14:58 "Mogą okazać się, ale na szczęście"... - chłopie, tobie też MóGŁ Franek na czole wyróść, ale na szczęście... ANI JEDEN BUDYNEK z wielkiej płyty nie utracił swojej stabilności...!!! A przejedź się np do Bytomia, Szombierek, gdzie CODZIENNIE są małe "trzęsienia ziemi" z powodu tąpań górniczych, a jak dotychczas nie naruszyło ani jednego bloku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.11, 15:06 W Polkowicach naruszyło, więc nie pier... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: *.xdsl.centertel.pl 22.02.11, 19:59 te fachowiec Polkowice to rejon sejsmiczny i tak by nie było, ale kopalnia chciała fedrować za blisko i z tego problemy, i tak nic sie nie stało bo szkielet jest ok, jedynie ścianki działowe popękane - to jak na 30 lat niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 22.02.11, 14:36 Powtórzę mój post z wczoraj, diagnoza Polskiego rynku budowlanego. Jest źle, będzie jeszcze gorzej. Odpowiedź jest tutaj: www.doingbusiness.org/rankings Ranking Banku Światowego Łatwość uzyskiwania pozwoleń budowlanych/Dealing with Construction Permits x Swoboda prowadzenia biznesu. Te dwie wartości powinny być mnożone a wynik może być wskaźnikiem ułatwiającym zrozumienie dlaczego problem sznurka do snopowiązałek udało się rozwiązać a mieszkań nie. Czym niższy wskaźnik tym popyt na potrzeby mieszkaniowe jest lepiej zapewniany przez podaż. Dania: 10x6=60 Wielka Brytania: 16x4=64 Hiszpania: 49x49=2401 Rumunia: 84x56=4704 Polska: 164x70=11480 164 miejsce Polski w rankingu w połączeniu z 70 miejscem w łatwości prowadzenia biznesu wyrzuca Polskę na skraj kosmosu. Czy kogokolwiek wobec tego dziwi że problem jest głęboko systemowy i że socjalizm tak jak nie potrafił zapewnić sznurka do snopowiązałek tak samo nie potrafił rozwiązać problemu mieszkalnictwa. Tak samo dziś ustój PRL ver 2.0 nie może i nie zapewni mieszkańcom tego kraju ich podstawowych potrzeb. W Polsce zachwiana jest strona podaży do takiego stopnia że winduje ceny ponad pułap dostępności dla przeciętnej rodziny. Deregulując rynek przy pomocy dwóch- trzech ustaw w zakresie prawa budowlanego oraz planowania przestrzennego sprawi że za kilka lat będzie można nadrobić stracone 20. Mało osób to dostrzega bo najłatwiej jest oskarżać chciwych deweloperów. Nawet dziś Wielgo na blogu pisze jak to paskudni deweloperzy chcą wycyckać swoich klientów bo nie zapewniają im darmowej drogi. W takim kontekście bardzo łatwo jest stracić z oczu kto i co jest prawdziwą przyczyną polskiej niemożności budowlanej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista za 3300 Człowieku!!!! Realny koszt postawienia metra IP: *.warszawa.mm.pl 22.02.11, 15:11 kwadratowego w Warszawie to ok. 3500 - 3800zł. Cała reszta to zysk dewelopera. Nie ma się co dziwić, że zmieniają Mercedesy częściej, niż Ty skarpetki. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 teraz takie czasy ... 22.02.11, 14:40 Wszystko robi się minimalnymi nakładami i z materiałów, które prześliznęły się ponad poprzeczką "jakości". Minimum wkładu a maksimum zysków ... to jest właśnie kapitalizm. To znaczy byłby to kapitalizm gdyby nie interwencjonizm państwa w postaci RnS oraz z drugiej strony brak nadzoru przez KNF. Piękny konsumpcjonizm z kredytowym niewolnictwem. Kiedyś to byłby bubel ... dzisiaj to "promocje", "wyprzedaże", "okazje". Krótko mówiąc pożywka dla lemingów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takitam Re: teraz takie czasy ... IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.11, 15:26 To nie kapitalizm jest teraz. To najwyższej próby socjalizm tyle, że dla hermetycznej grupy wybrańców. Czyli nowobogackich złodziei, przekrętasów, "elyt" w zasięgu żłoba czy sługusów obcych interesów. Przypomnę, że określenie socjalizm dla bogaczy jest autorstwa senatora republikańskiego z USA, opisującego jak obłudna jest Ameryka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to b... IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.11, 14:42 Oczywiście, że obecne nowe mieszkania to buble. Tak niestety bedzie jeszcze bardzo długo w tym kraju. Najważniejszy dla developera jest zysk, tylko i wyłącznie zysk. Nie marka, renoma i rozpoznawalność na rynku. Żeby kupić mieszaknie (nowe) i nie dać się władować na minę to... niemożliwie. Przyczyn jest bardzo wiele: 1. Projekt - zamawia sobie projekt domu wielorodzinnego. Jednak zamawiaj projekt budowlany w który nie ma bardzo wielu istotnych szczegółów dla realizacji (projekt wykonawczy) budynku. Dzięki temu oszczędza na projekcie wykonawczym. 2. Wybór firmy wykonawczej - oczywiście najważniejsza przy tym temacie jest cena za jaką zrealziuje umowę wykonawca. Tutaj jedynym wyznacznikiem jest cena. Jednak jak kalkulację (kosztorys) dobrze ma zrobić wykonawca (budowaniec, elektryk, hydraulik itp) skoro mają tylko projekt budowalny. To trochę wróżenie z kryształowej kuli. 3. Realizacja - jak już znajdzie się wykonawca, który będzie ralizował projekt, okazuje się, że nie wstrzelił się w cenę, podrożały materiały, trzeba zarobić dodatkow (np. nie płacą podwykonawcom, którzy też muszą być najtańsi). Zaczyna się kupowanie betonu nie spłniającego założonych prametrów, rur o cieńszych ścianach, kabli elektrycznych o mniejszczych przekrojach itp. Grosz do grosza... przecież wykonawca nie może dołożyć (nie chce dołożyć ze swoich do budowy). 5. Problem - jak każda budowa (prawie każda) pojawiają się problemy, których nikt nie przewidział lub nie chciał przewidzieć (np. badanie gruntu - na jakiej głębokości są wody gruntowe) i potrzebna dodatkowa kasa na wykonanie tego tematu. Umowa między developerem a wykonawcą jest tak skonstruowana, że wykonawca musi zrobić to na własny koszt. Wówczas następuje c.d. cięcia kosztów. Większoć tych rzeczy przecież i tak wyjdzie po kilku latach. Jeżeli wcześniej to jakoś się usunie. Jak to obejść ? Kupowac mieszkania z rynku wtórnego, wówczas większość problem już jest widoczna i łatwa do ustalenia (np. rozmowy z sąsiadami, fora internetowe) lub usunięte. Miłgego mieszkania życzę Pańswtu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Ameryki Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: 68.49.121.* 22.02.11, 15:34 Jakos nie rozumioem tego. W Stanach istnieje cos takiego jak inspektor budowlany, ktory przeprowadza inspekcje popdczas budowy. Kazda faza budowy musi byc sprawdzona i zatwierdzona. Oczywiscie dochodzi do fuszerek itd , ale pewnie na mniejsza skale. A juz rozsmieszyla mnie rozmiaru kabli elektrycznych, rur odprowadzajacych wode itd. Obowiazuje normy, ktore budowlaniec MUSI przestrzegac. Odpowiedz Link Zgłoś
hamerykanka Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 22.02.11, 16:03 chyba zartujesz... poogladaj sobie HGTV, zwlaszcza Holmes Homes. To gosc, ktory przychodzi do ludzi ktorzy kupili dom i tona w problemach z nim zwiazanych, zeby zobaczyl i naprawil fuszerki budowlane. I tak, w niedzielnym odcinku rozwalili sciane zeby powiekszyc kuchnie, a tam zwisa sobie w srodku kabel pod napieciem, nie zabezpieczony i nie podlaczony do niczego. Wymonotowuje gniazdko, a tam kable podlaczone odwrotnie ze zweglona izolacja. Pokoj nad wejsciem, na kolumnach, gdzie strach wejsc bo moze sie zawalic pod ciezarem czlowieka...i tak dalej. Nasz inspektor nawet nie raczyl wejsc pod dom sprawdzic jak wygladaja fundamenty, izolacja, kable itp. Pajeczyny zwisajace z wejscia byly nienaruszone. Inspektor byl oplacony i wyslany przez bank udzielajacy nam kredytu. Za raport zaplacilismy prawie 500 dolarow. Dlatego mnie rzosmieszyla Twoja wiara w normy i ich przestrzeganie.... Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 22.02.11, 16:44 hamerykanka napisała: > chyba zartujesz... > poogladaj sobie HGTV, zwlaszcza Holmes Homes. przeciez to program kanadyjski, tyle ze nadawany na kanale amerykanskim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Ameryki. Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: 198.99.32.* 22.02.11, 22:12 Ogladalem ten program pare razy. Piszemy o zupelnie dwoch sprawach..Ja o odbieraniu nowych domow, Ty o domach starych, ktore zostaly wielokrotnie przebudowane, dobudowano jakis pokoj czy dwa itd.Wielokrotnie przerobki dokonywane sa przez ludzi, ktorzy niewiele maja wspolnego z budownictwem. Najczesciej przez wlasciciela domu, ktory wierzy w swe mozliwiosci. Powinnas zatrudnic na wlasna reke inspektora, ktory przeprowadzil by inspekcje...Juz dla Ciebie nie dla banku. Pierwszy dom kupilem w roku chyba 82gim. Duzo w nim przrobilem, zawsze jednak zgodnie z lokalnym prawem, czyli z obecnoscia inspektorow. Podrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
noducks Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 23.02.11, 10:45 czy na popularne "u was" w ameryce przyczepy kempingowe, w ktorych mieszka z roku na rok coraz wiecej amerykanow, rowniez macie takie restrykcyjne normy? tak tylko pytam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: *.171.102.238.static.crowley.pl 22.02.11, 16:11 W Stanach - buduje się praktyczne same zestandaryzowane drewniaki bez podpiwniczenia. To powoduje, ze można ustalić normy przeciętne dla wszystkich domów, i inspektor budowlany ma łatwą, powtarzalną pracę. W Polsce - problemy są głównie w blokach (każdy nieco inny, z różnymi rozwiązaniami technicznymi, więc inspektor musiałby się nauczyć każdego oddzielnie), położonych na działkach w dziwnych miejscach (albo niedawno odrolniona działka, więc melioracja dostosowana do ziemi rolnej, albo wyasfaltowane podwórka wokoło i cała woda przez lata spływała na teren, gdzie obecnie powstał "apartamentowiec" z dwoma poziomami garaży podwod... znaczy podziemnych :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 23.02.11, 01:07 Tak kuźwa, centra Nowego Jorku albo Los Angeles są zabudowane drewnianymi domkami. W USA nie mieszkają same wieśniaki w drewnianych domkach, miasta też są jakbyś nie wiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
aliveinchains Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 23.02.11, 12:01 te azbest, w haaameryce to dopiero budujom....sklejka, deseczki, wełenka...oj my tu o budownictwie a nie o amerykanskich przedmiescach zrobionych metodą drewnianego szkieletu...by zbudowac w ameryce dom z maxa trzeba byc milionerem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to b... IP: *.tktelekom.pl 22.02.11, 14:43 LUDZIE SAMI SA SOBIE WINNI. u mnie w miejscowości ludzi kupili mieszkania w budynku który wczesniej przez 15 lat stał niewykończony - bez okien, nieogrzewany, taki nieużytek. ktos ten nieużytek kupil wyremontowal i sprzedal. nie dziwota ze później grzyb na scianach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to b... IP: *.ip.netia.com.pl 22.02.11, 14:48 Po 10 latach te budynki muszą przejść kapitalny remont! W naszej wspólnocie musieliśmy stworzyć fundusz remontowy celowy bo zwykły fundusz nie wystarczył na remont. Dodatkowo zapłaciliśmy po około 5.000 zł od mieszkania. Pracownicy remontujący powiedzieli mi jedno jeżeli Pan może niech sprzeda to mieszkanie jak najszybciej bo to dopiero początek wydatków. W tym roku będzie remont tarasów nad garażami, który został wyceniony na 2,5 mln zł! Teraz żałuję, że go nie sprzedałem w tamtym roku tak jak budowlaniec mi powiedział!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: *.tktelekom.pl 22.02.11, 15:43 a u mnie fundusz remontowy właściciel pakuje sobie do kieszeni. i co robic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to b... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.11, 14:48 mówi Aleksandra Wojdyła z Home Broker. Według niej wraz z rosnącymi cenami w czasie hossy rosły też marże deweloperów, którzy mogli przeznaczyć ich część przynajmniej na utrzymanie jakości. Idiotyczna uwaga. Jak była hossa i klienci brali co popadnie, to presja na utrzymanie jakości się zmniejszała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divak2 To samo co w Gierkowskich blokach :) IP: 159.245.16.* 22.02.11, 14:48 To samo co w Gierkowskich blokach, tylko trzeba od cholery zapłacić :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: To samo co w Gierkowskich blokach :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.11, 20:25 Tylko że kut..ie złamany za Gierka ludzie dostawali mieszkania za darmo, płacąc tylko za sanitariaty. Wam się już w dupach przewraca. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 dlaczego klamiesz? 23.02.11, 09:48 mieszkania w czasach gierkowskich budowaly przede wszystkim spoldzielnie mieszakniowe. Popytaj rodzicow ile wtedy zarabiali, ile wynosil wklad co spoldzielni. A w czynszu za mieszkania znajdowala sie tez rata kredytu, ktory spoldzielnia zaciagnela na budowe domow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomi_78 Wykonawstwo na 3+ IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.11, 14:50 a cena 2000 Euro za m2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin ostrzegam przed znaną trójmiejską firmą DORACO IP: *.play-internet.pl 22.02.11, 15:00 tragedia mam pozalewane od dachu mieszkanie w Sopocie budynek z 2000 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bryt SGI pseudodeweloper IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.02.11, 15:01 Niestety to co tutaj piszą ludzie w komentarzach to najczęściej prawda. Mój przykład takiego wyrosłego w czasie hossy "dewelopera" to SGI Baltis www.sgi.pl/ - totalna partyzantka, brak odpowiedzialnośc, arogancja. Kapitalizm pełną gębą, jak ktoś tu wcześniej napisał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edek Re: SGI pseudodeweloper IP: 80.54.33.* 22.02.11, 15:47 Dziki kapitalizm panie, ta rodzina na swoim, czyli zrzuta z podatków tosz to kapitalizm pełną gębą, a np. tysiące pozwoleń to panie kapitalistyczny wymysł. A mało wolny rynek jest tak wolny, że swoją swobodą przysłonił np. palny zagospodarowania przestrzennego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bryt Re: SGI pseudodeweloper IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.02.11, 17:05 raczej kapitalizm w znaczeniu 'liczy sie tylko kasa, szybka kasa, a po nas chocby potop' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edek Re: SGI pseudodeweloper IP: 80.54.33.* 22.02.11, 18:17 Dlaczego deweloper może śmiało doić ludzi? Może brak jest konkurencji, wolnego rynku? Może urzędas wyda pozwolenie na zabudowę wedle własnego uznania, nie da konkurować między sobą różnym podmiotom? Może odpowiedzi udzielił użytkownik bling.bling tutuj: forum.gazeta.pl/forum/w,24,122466327,122472505,Re_Czy_mieszkania_budowane_w_ostatnich_latach_to.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lili Re: SGI pseudodeweloper IP: 195.184.82.* 22.02.11, 21:59 Och! Toż to cudo, co mi się buduje na horyzoncie! Tak, buduje się właśnie o tej porze roku- wolę nie wiedzieć, co będzie jak się ludzie wprowadzą.... Odpowiedz Link Zgłoś
sgibaltis Re: SGI pseudodeweloper 25.02.11, 10:31 Jestem pracownikiem firmy SGI – jeśli ma Pan konkretną uwagę do funkcjonowania firmy , to proszę te uwagi wyartykułować. Jest dział Usterek pod adresem serwis@sgi.pl Jest Rzecznik Klienta pod adresem rzecznik@sgi.pl i telefonem 091 88 19 259. Niestety trudno jest mi ustosunkować się do określeń partyzantka, kapitalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
saczor Re: SGI pseudodeweloper 01.12.14, 10:57 Niestety miałem okazję obecnie kontaktować się z tym deweloperem i muszę potwierdzić potwierdzić opinie złe dotyczące obsługi. Fatalna, brak jakiegokolwiek zaangażowania, brak dostępu do dokumentów, które są wymienione w umowie jako załączniki, bałagan w dokumentacji. W umowie stan prawny działek i ich podział inny niż w rzeczywistości. Szef sprzedaży traktuje Klienta obcesowo, miły tylko podczas pierwszego spotkania. Jak zadajesz mu szczegółowe pytania lekceważy Cię, daje pokrętne wypowiedzi, etc. Najlepszy numer to,że stwierdzają, że standard wykończenia będzie wysoki, a potem okazuje się, że nie ma decyzji jeszcze, jak będzie wyglądał środek, projektant jeszcze nie został poproszony o przygotowanie projektu, bo zarząd nie zdecydował, w którą stronę iść, ale kupującym kit już wciskają, bo kupujesz teraz zanim o tym zdecydują ( to podobno standard, ale mogli by uczciwie o tym powiedzieć, a nie dowiadujesz się o tym przypadkiem od projektantów nieformalnymi drogami). Stracony czas, nerwy i niepotrzebne zaangażowanie w poszukiwanie kredytów, przygotowanie dokumentów, etc. Bardzo odradzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puch4cz no prosze... IP: *.tx.res.rr.com 22.02.11, 15:05 Czyli w Polsce nie jest tak super? Chcialoby sie przytoczyc slowa tych, ktorzy mowili cos niecos o wykonaniu mieszkan w Chinach :D Mam nadzieje, ze czytaja ten krotki artykulik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: partacze się cenią Zajmuję sie remontami mieszkań w Warszawie i mogę IP: *.warszawa.mm.pl 22.02.11, 15:06 co nieco powiedzieć na ten temat. Dzisiaj buduje się na "odwal się", nie przestrzega się zasad i sztuki budowlanej. Kilka przykładów. 1. W czsie ostatniej fali mrozów widziałem jak lano stropy i ściany na osiedlu Piaski. Co z tego, że minus 15 i sypie śnieg? 2. Na Olbrachta dwa lata po wyszykowaniu przeze mnie mieszkania, ponownie do remontu. Ściany popękane, glazura również. Sprawa przeciwko deweloperowi w sądzie. Budynek wygląda jakby miał za chwilę runąć. 3. Znajomi na Rzadzymińskej. Po siedmiu latach kompleksowa wymiana ocieplenia. Uszczelnienie garażu robione chyba pięć razy. Firma deweloperska nie istnieje. 4. Małe osiedle na Tarchominie. Kilka czteropietrowych budynków. Ciotka, która pracowała w tej firmie opowiadała ze pierwszy na osiedlu był postawiony perfekcyjnie, do ostatniego zaś bała się wchodzić. Odpadające tynki i zalania to w nim codzienność. I tak dalej... Mieszkam w wielkiej płycie i nie zamieniłbym się na te domki z byle g.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edek Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to b... IP: 80.54.33.* 22.02.11, 15:08 Rzetelność na 6+ tak samo jak podczas naganiania na górce. Fachura pełną gębą. Na przepłaconej, zagrzybiłej karton-gipsowej budzie można tylko zyskać. Odpowiedz Link Zgłoś
slawnw Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to b... 22.02.11, 15:11 A dlaczego "nie wymieniamy nazwy developera"? Przecież czasami ta nazwa sama pcha się przed oczy: gdywstecz.blox.pl/2010/06/Nie-ma-komfortu-bez-kolcow.html Samo spartaczenie roboty to jeszcze nie jest najgorsze. Można powiedzieć, że każdemu zdarzają się drobne błędy. Gorzej, że problemy są z usunięciem usterek. Odpowiedz Link Zgłoś
nople Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 22.02.11, 15:19 Boją się pozwu/pozwów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biolog SGI to kiedys było Invest Komfort IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.02.11, 16:58 Pozniej przemianowali sie na SGI Komfort a nastepnie na SGI Baltis, w koncu jest tylko SGI. Kazda nowa inwestycja - nowa spolka ze zmieniona nazwa. Zeby sie zle nie kojarzylo. Popaprancy. Odpowiedz Link Zgłoś
sgibaltis Re: SGI to kiedys było Invest Komfort 25.02.11, 10:34 SGI była właścicielem przed 2008 rokiem sieci sklepów Komfort. Sklepy zostały sprzedane więc nawiązanie do nazwy sklepów stało się nieaktualne. Aby nie mylić klientów dokonano zmiany SGI Komfort na SGI Baltis. Ot i cała wielka tajemnica. Invest Komfort to spółka z grupy SGI. Działała i działa nadal w Trójmieście. SGI Baltis to spółka ze Szczecina i jest „siostrą” Invest. Obie firmy należą do jednego holdingu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na-plus Masówka ... IP: *.centertel.pl 22.02.11, 15:20 No niestety masówka jaka była realizowana w ostatnich latach pozwala przypuszczać, że jakościowo to nie za dobrze to wygląda. Przykładów w mojej okolicy sporo ;-) "na plus" na-plus.blogspot.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: berdys Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to b... IP: *.multimo.pl 22.02.11, 15:20 a moze wina nie jest sama deweloperka ale tez panstwo, ktore popiera budowlany burel pozwalajac uchwalac wlasne plany zagospodarowania przestrzennego, bardzo wysoki poziom wod gruntowych i braki w melioracji, budowanie przez deweloperow z miejscach gdzie nigdy sie nie powinno budowac budynkow wielorodzinnych itp.... sam jeden deweloper nie jest winny jako taki, winna jest nasza prymitywna mentalnosc - zarobic jak najwiecej w jak najkrotszym czasie - dotyczy urzedasow jak i deweloperki. Bo urzedasy maja kase ze sprzedazy gruntow. Poza tym dochodzi spore przecenienie wartosci ziemi ( dzialek tzw budowlanych -przy takiej podazy jak obecnie powinny byc tansze o srednio 40% ) no i pompujemy dalej banke... w okolicach Warszawy wyglada to najciekaiwej, bo tam potrafia budowac domu nawet na osuszonych torfowiskach , a ludzie pozniej mieszkaja w blocie ( jesli wzrasta poziom wod gruntowych) Takze rynek warszawski jest dla mnie kopalnia "kreatywnosci".... BTW kupowac dom czy mieszkanie w tak brzydkim regionie... zgroza ! Odpowiedz Link Zgłoś
gregsmile Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to b... 22.02.11, 15:25 niestety to prawda. mieszkam teraz na Nowym Wilanowie i jestem przerażony partactwem developera i ilością napraw gwarancyjnych. nie mogę powiedzieć, że deweloper nie przejął się, owszem wszystkie zgłoszenia regularnie i bez ociągania się naprawia, ale ja już mam trochę dosyć ekip remontowych w mieszkaniu. totalnym kwiatkiem były dla mnie wywietrzniki w łazienkach, które przy silnym wietrze zamiast wciągać powietrze po prostu nawiewały świeże. o ile w lato to nie przeszkadzało, to w zimę acz i owszem. developer jeszcze myśli jak to naprawić. sąsiad jest już po trzykrotnej wymianie okna balkonowego, które mu się osadza zostawiając coraz większą szparę na górze. deweloper twierdzi, że nie może okna na sztywno osadzić, a okno jest za ciężkie samo w sobie i to wina projektanta. skandal normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qba Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.11, 15:42 Mówisz może o Avangarden? Zacna firma:) Projektant albo Wykonawca zastosował rury do kanalizacji deszczowej zamiast sanitarnej!:) Jest zwyczajnie ekstra:) Już się wypinają na łączeniach:) Czasami zadaję pytanie kierownikom katedr jakim cudem tyle matołów opuszcza dziś z dyplomem uczelnie. Odpowiedź jest jedna: kasa panie, kasa.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: architekt 3+ IP: *.gemini.net.pl 22.02.11, 15:40 Jak już ktoś wcześniej wspomniał: 3+ za kosmiczną cenę. To naprawdę "imponująca" jakość. Możemy być dumni. Cóż mogę powiedzieć siedząc w tej śmiesznej branży. Zamiast mówić łapię się za głowę. Nowe budynki, po dwóch, trzech latach użytkowania wyglądają niewiele lepiej niż te z PRL. Najtańsze materiały, najtańsi wykonawcy. Standard wykonania - byle najtaniej i moim zdaniem gorszy od tego, który obowiązywał jeszcze 10 lat temu. Nie wspomnę już o standardzie metrażu. Jeszcze 10 lat temu 2-pokojowe mieszkanie (z osobną kuchnią, dużą łazienką, balkonem i wc) o powierzchni 50 i więcej metrów kwadratowych nie było niczym dziwnym (nie wspomnę o cenie np: 2,5k za m2 a deweloper nie płakał, że dokłada). Dziś takie samo mieszkanie ma 40m2, kuchnia jako aneks w pokoju, łazienka tak mała, że mieści się tylko prysznic i płytka pralka (i cena 8k za m2 - skąd to pytanie do ekonomistów ale na pewno nie na skutek inflacji) Jeszcze niedawno budowało się klatkowce. Po trzy, góra cztery mieszkania na jednym poziomie, mieszkania przewietrzane na przestrzał, północ-południe i sporo przestrzeni między budynkami. Cisza, spokój, nie najgorsza akustyka (ściany murowane, grube stropy o niewielkich rozpiętościach), prawidłowo rozplanowane wnętrza, z uwzględnieniem gabarytów typowych mebli itp. Teraz buduje się korytarzowce. Konstrukcja płytowo-słupowa. Po kilka mieszkań na jednym poziomie, hałas, wiecznie kręcący się po korytarzu obcy ludzie, słychać każdy krok na kondygnacji wyżej (nawet w mieszkaniach i korytarzach znacznie oddalonych). Duże rozpiętości stropów, wszystko pęka (bo musi, żelbet ma większe dopuszczalne ugięcia niż ściana pod nim). Za to mieszkania małe, źle rozplanowane, z nigdy do końca nie wyregulowaną wentylacją wywiewną. Malutki balkony (jeśli są), kwartały tak zabudowane, że bez problemu można zobaczyć, co sąsiad je dziś na obiad. Na podwórkach tych kwartałów oczywiście nigdy żadne drzewo nie wyrośnie bo pod spodem garaż podziemny więc w takiej akustycznej studni wystarczy jeden imprezowy lokator i cały kwartał nie śpi. Nie narzekałbym specjalnie gdybym nie wiedział, że za te pieniądze naprawdę da się lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz876 Re: IP: *.aster.pl 22.02.11, 15:58 skąd to pytanie do ekonomistów ale na pewno nie na skutek inflacji wspolczesneniewolnictwo.blox.pl/html Zwykła spekulacja w najczystszej postaci - bańka nadmuchana przez współdziałanie trzech grup przestępczych: bankierzy - masowe udzielanie kredytów CHF (2006-2008): biznes.onet.pl/380-tys-polakow-tkwi-w-walutowej-pulapce,18493,3704521,3030295,52,1,news-detal deweloperzy - skoro banki odkręciły kurek z kredytami zaczęli podnosić ceny w kosmos, bo dla młodego wykształconego z dużego miasta ważna jest tylko wysokość raty tu i teraz poteflon.pl/koszty_budowy.png politycy - program rodzina na swoim a właściwie deweloper z bankierem na naszym - ustalanie limitu a tym samym ceny m2 nieruchomości to kabaret: biznes.onet.pl/kosztowny-blad-w-programie-rodzina-na-swoim,36941,3703639,1,analizy-detal Dane do wyliczenia wskaźnika przeliczeniowego pochodzą z Głównego Urzędu Statystycznego, a ten otrzymuje je od deweloperów, którzy przekazują je na specjalnym formularzu. Każdy inwestor ma obowiązek szczegółowego informowania GUS-u o swoich inwestycjach (koszty, powierzchnie mieszkań, terminy rozpoczęcia i ukończenia itd.), jednak urząd tych danych prawdopodobnie nie weryfikuje, teoretycznie deweloperzy mogą więc pisać co chcą. No i mamy: www.tvnwarszawa.pl/archiwum/-1,1665728,0,,berlin_tanszy_od_warszawy,wiadomosc.html www.pb.pl/2/a/2010/08/16/Warszawa_jedna_z_najdrozszych_stolic_w_Europie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mosiu Rozwiązanie IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.11, 16:05 Czy myślał Pan może nad założeniem firmy prowadzącej prywatny nadzór inwestorski? O żałosnej jakości wykonania mówiło się już od pewnego czasu. Teraz zaczyna to wychodzić i przedostawać się do publicznej świadomości kupujących. Przecież topiąc 500k w kredyt hipoteczny, dołożenie 20 tyś by mieć na budowie "własnego człowieka", który zagwarantuje, utrzymanie odpowiedniej jakości wykonania budynku, to wręcz okazja. Osobiście, byłby gotów wydać na taką 'gwarancję' z 10% inwestycji. Pozostaje jedno pytanie - czy jakość wykonania da się zweryfikować po ukończeniu konkretnych etapów prac budowlanych, czy trzeba to robić "patrząc ludziom na rękę" każdego dnia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak Re: 3+ IP: 213.17.175.* 23.02.11, 07:43 Jak Pana zdaniem powinny być prawidłowo akustycznie zbudowane bloki? Może uda mi się znalźć taki bo już mam dosyć słuchania wszystkich odgłosów sąsiadów i co gorsza każdego ich kroku w mieszkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz876 Tak się buduje apartamenty: IP: *.aster.pl 22.02.11, 15:41 Problemy z wilgocią pod podłogą : lewandow2.prv.pl/28032009.html Problemy z grzybkiem na ścianach: lewandow2.prv.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to b... IP: *.218.151.9.static.telsat.wroc.pl 22.02.11, 15:55 Zgadzam się z tym, bo sam mam nie jeden problemy z mieszkaniem. Musiałem walczyć z tym, aby przesunięto otwór drzwiowy w pokoju, który został niedokładnie wymierzony, ponieważ drzwi łazienkowe i pokojowe zachodziły na siebie i się obijały. Drugi mój problem, z którym się borykam od 2 lat do dnia dzisiejszego to "poranne kałuże na parapetach", na oknach w okresie zimowym w dolnej ich części zbiera się woda - z ekspertyzy wynika, że z wentylacją jest wszystko ok. jak również mieszkanie jest ogrzewane i wietrzone :( Nie wiem co z tym już robić ponieważ spółdzielnia umywa ręce a okna są w coraz gorszym stanie :( Odpowiedz Link Zgłoś
chudaryba Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 22.02.11, 16:41 Jeśli sa kałuże na parapetach, a nie padał ostatnio deszcz to MIESZKANIE JEST ŹLE WIETRZONE. Może ktoś skopał wentylację a teraz nie chce się przyznać? I jeszcze pytanie: Kuchnia razem, czy oddzielna? Odpowiedz Link Zgłoś
dzia-dzio Efekt polityki Ministerstwa Infrastruktury 22.02.11, 15:56 Brak zapewnienia odpowiedniej konkurencji na rynku. Blokowanie dostępu do zawodu architekta, inżyniera budowlanego itd. dla młodych wykształconych. Ministerstwo Infrastruktury za cel ma dobre zarobki ludzi pracujących w tej branży a nie ceny mieszkań za adekwatne pieniądze i wysoką jakość. Smutne ale prawdziwe wynika to wprost z ustaw i rozporządzeń, z które odpowiada ten resort. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ech... Re: Efekt polityki Ministerstwa Infrastruktury IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.11, 20:35 Młodych i niedkoształconych chyba chciałes powiedzieć. I kto komu co blokuje? Kończysz studia idziesz na budowę i pracujesz w zawodzie. Sam miód. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia-dzio Re: Efekt polityki Ministerstwa Infrastruktury 23.02.11, 00:20 Jak Cię przyjmą to pracujesz ale uprawnień nie zrobisz bo np. kierownik budowy ma uprawnienia w jakiś sposób ograniczone i praktyki nie ma prawa podpisać. Chcesz pracować w biurze, a tam projektantem technik budowlany z uprawnieniami ograniczonymi architektonicznymi projektuje domki też nie może podpisać praktyki. Nie zrobiłeś magistra to nawet nie zabieraj się za projekt budy dla psa. A ludzie o znacznie niższych kwalifikacjach, którzy nie zdawali żadnego egzaminu sprawdzającego kompetencje śmieją się w twarz młodym bo mają zapewniony monopol dzięki regulacją prawnym i znacznie szersze uprawnienia niż dziś są wydawane. A wszystko oczywiście dla dobra społeczeństwa:) Odpowiedz Link Zgłoś
reality_show Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 22.02.11, 16:07 I nie ma tutaj najmniejszej pomyłki - to są faktycznie buble. Przyczyny są rozmaite tego stanu rzeczy. Zacznijmy od najbardziej istotnej. Nasze wspaniałe firmy deweloperskie bez żadnego wsparcia finansowego biorą się za poważną robotę mając tylko koneksje znajomości w branży. To one najczęściej otrzymują zlecenia i realizują bez wyobraźni. Biorą na wykonawstwo najtańsze i najmniej wiarygodne firmy budowlane. Same nie mają odpowiedniego nadzoru, aby skontrolować wykonywane roboty i rozliczyć podwykonawców. Nie mają też pieniędzy, aby zapłacić za wykonane roboty. I koło się zamyka. Brak finansowania powoduje, że podwykonawcy najczęściej nie mający własnych ludzi, biorą inne mniej wiarygodne firmy budowlane na podwykonawców. Tworzy się łańcuszek podwykonawców, gdzie każdy chce zarobić i każdy chce, żeby kto inny odwalał tą czarną robotę na kredyt, ponieważ jak zwykle są opóźnienia w płatnościach. To wszystko ma wpływ na tak wysokie koszty budowlane, a z drugiej strony nie można spodziewać się dużej jakości wykonawstwa od firm na końcu tego łańcuszka, które nie zatrudniają żadnych fachowców, bo jest to zupełnie nieopłacalne. Fachowcy niestety wyjechali za granicę, gdzie nie ma opóźnień w płatnościach. W kraju zostały tylko same paproki ze wsi, które nie mają żadnej wiedzy, robiąc dla kasiory szybko i byle jak. Firmy zatrudniają głównie młodych najlepiej świeżo po studiach za niskie stawki. Za to obowiązków, aż nadto. Czasami jeden niedoświadczony inżynierek z oszczędności jest kierownikiem wielu budów. Stąd brak możliwości kontroli i rozliczenia jakości wykonanych robót, nie mówiąc już o wzroście niebezpiecznych wypadków na budowach. Sam jestem starym budowlańcem i wolę pracować w Anglii, niż w naszej kochanej Ojczyźnie. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
eustachy.s Re: Czy mieszkania budowane w ostatnich latach to 22.02.11, 16:32 Masz na myśli te biedne firmy deweloperskie (bez żadnego wsparciafinansowego )jak DD czy JWC? Czy wiesz że właściciel JWC dzięki deweloperce mógł wydać 200 mln dolarów na prywatny jacht, samolot i rezydencje w miejscach gdzie bogaci powini mieć rezydencje. Odpowiedz Link Zgłoś