Dodaj do ulubionych

Bush na kolejne 4 lata.Tak? Nie?

27.04.04, 15:53
Czy przyczyni sie do upadku imperium?
Jakie podloze finalnego krachu przewidujecie? Militarne ( chyba niemozliwe),
ekonomiczne, ekologiczne, finansowe? A moze wstrzasajacy atak terrorystyczny?
Wedlug mnie najbardziej prawdopodobna jest zapasc finansowa...
Miliardy pompowane w Irak, otrzezwienie reszty swiata akceptujacej
bezkrytycznie dolara jako uniwersalnej , dodrukowywanej w miare rosnacych
potrzeb waluty ,rosnace wydatki na swiadczenia spoleczne jako jeden ze
skutkow ubozenia czesci spoleczenstwa?
Takze, byc moze, lepiej jednak glosowac na Busha?
Upadek imperium spowoduje powrot pewnej rownowagi? A moze chaosu?
A le czy moze panowac chaos i bezprawie gorsze niz teraz?
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: Bush na kolejne 4 lata.Tak? Nie? 27.04.04, 16:05
      demokracjo napisała:
      > A le czy moze panowac chaos i bezprawie gorsze niz teraz?

      hehe, af-fak-u,

      moze, moze.... jedyne pocieszenie, ze bezmozgi jak ty i twoji koledzy, po
      spelnieniu swojego zadania, sa zarzynani pierwsi przez "grupe trzymajaca
      wladze" ... hehe bo przeciez, po przejrzeniu na oczy moga sie
      zrobic "disgruntled" a tego przywodcy "rewolucji" nie mogum tolerowac!
      • demokracjo Re: Bush na kolejne 4 lata.Tak? Nie? 27.04.04, 16:36
        Czy Ty mozesz byc kiedys jeszcze glupszy niz jestes obecnie?
        Co Tobie degeneruje ten biedny mozg do tego stopnia?
        I skad masz srodki finansowe na zakup takiej ilosci chemikaliow?
        • jot-23 Re: Bush na kolejne 4 lata.Tak? Nie? 27.04.04, 16:50
          demokracjo napisała:

          > Czy Ty mozesz byc kiedys jeszcze glupszy niz jestes obecnie?

          glupszy byc nie moge, ale, moge sie dostosowac w dol, do twojego poziomu
          rozwoju umyslowego (hehe...mniej wiecej malpka bonobo!), abysmy mogli miec
          konwersacjem!
    • darr.darek ... nie mam dzisiaj, jakoś, humoru ... 27.04.04, 17:22
      demokracjo napisała:
      > Czy przyczyni sie do upadku imperium?
      > Jakie podloze finalnego krachu przewidujecie? Militarne ( chyba niemozliwe),
      > ekonomiczne, ekologiczne, finansowe? A moze wstrzasajacy atak terrorystyczny?
      > Wedlug mnie najbardziej prawdopodobna jest zapasc finansowa...

      demo... , nie uciekając się do wyzwisk i deperecjowania Twojej osoby, stwierdzę
      tylko, że Twój pogląd tu prezentowany to zwykłe pie***nie.
      Wiem, że takimi pogadankami dodają sobie animuszu wszelcy "alter-", "socjal-
      ", "femi-", "zielo-" i *** wie kto jesze. Takimi też pogadankami dodawała sobie
      odwagi brać komusza, której dane było rządzić połową Świata przez ponad pół
      wieku. Niesety (dla Ciebie) takie pogadanki to g***no warte są. Taki z nich
      pożytek jak nauk naukowca Łysenki.
      • demokracjo Re: ... nie mam dzisiaj, jakoś, humoru ... 27.04.04, 18:50
        Dziwne.
        Twoja odpowiedz jest dluzsza niz moj post. Na chuja glos zabierasz?
        • Gość: pawel-l Re: ... nie mam dzisiaj, jakoś, humoru ... IP: *.com.pl 28.04.04, 08:01
          darr.darek napisał:

          > > Wedlug mnie najbardziej prawdopodobna jest zapasc finansowa...
          >
          > demo... , nie uciekając się do wyzwisk i deperecjowania Twojej osoby,
          >stwierdzę tylko, że Twój pogląd tu prezentowany to zwykłe pie***nie.
          > Wiem, że takimi pogadankami dodają sobie animuszu wszelcy "alter-", "socjal-
          > ", "femi-", "zielo-" i *** wie kto jesze. Takimi też pogadankami dodawała
          sobie odwagi brać komusza, której dane było rządzić połową Świata przez ponad
          pół wieku. Niesety (dla Ciebie) takie pogadanki to g***no warte są. Taki z
          nich
          > pożytek jak nauk naukowca Łysenki.

          Zapomniałeś jeszcze o mnie i sporej grupie wolnorynkowców, zwolenników poglądów
          A.Smitha, Misesa i Hayeka. Wszyscy ci ludzie też przewidują smutny koniec tego
          kredytowego cyrku.
    • Gość: felusiak Oficer polityczny = politruk IP: *.nyc.rr.com 29.04.04, 04:17
      Politruk otrzymal przydzialowy Krotki Kurs Historii WKP(b). Nastepnie nauczyl
      sie na pamiec i zaczal glosic "ewangelie" wszem i wobec nigdy nie zadajac sobie
      najmniejszego trudu przeanalizowania wyuczonych "madrosci".
      Towarzysze politrucy, demokracjo i pawel-l wiara w dogmaty nie jest wprawdzie
      nic warta ale ostatnio jest w modzie.
      • Gość: pawel-l Re: Oficer polityczny = politruk IP: *.com.pl 29.04.04, 08:18
        Felusiak powiedz mi jak to będzie wyglądało kiedy FED podniesie stopy% do
        poziomu obecnej inflacji czyli 5%.
        Czy twoja wyobraźnia potrafi to ogarnąć ?
        Ile wynoszą odsetki od 32 bilionów$ zadłużenia ?
        • darr.darek co mają stopy bank centralnego do ... 29.04.04, 09:36
          Gość portalu: pawel-l napisał(a):
          > Felusiak powiedz mi jak to będzie wyglądało kiedy FED podniesie stopy% do
          > poziomu obecnej inflacji czyli 5%.
          > Czy twoja wyobraźnia potrafi to ogarnąć ?
          > Ile wynoszą odsetki od 32 bilionów$ zadłużenia ?

          Poziom inflacji to tam 5% nie wynosi. Chyba, że masz jakieś "tajne" dane - daj
          link.
          A co się stanie po podniesieniu przez FED ? Nic szczególnego się nie stanie -
          popyt banków komercyjnych na "wydruczki" z FED zmalałby radykalnie i FED jakiś
          40mld USD rocznie nie dodrukowałby. Czy nie wywołałoby to aprecjacji dolara i
          pierwszej w historii rzeczywistej deflacji(oczywiście, bez skutków dodatkowych,
          opisywanych przez "wieszczów") ?

          Pytanie co się stanie, gdy rynkowe oprocentowanie kredytów wzrośnie ?
          Dzisiaj typowy kredytobiorca i tak płaci pewnie (strzelam) od 3% do 8%.
          Zacząłby płacić np. 5-10% , czyli koszty odsetek wzrosłyby np. o 25-67% i ...
          nic szczególnego by się nie wydarzyło. W Polsce ludzie pobrali sobie pożyczki w
          Euro 3lata temu z nastawieniem, że będą płacić 6% rocznie. Po wzroście kursu
          Euro, wyszło im z przeliczanek oprocentowanie 14% rocznie i ... płacą dalej i z
          okien nie skaczą(a przynajmniej nie z wyższych pięter).

          Jankesy federalni i stanowi rozpieprzacze płacą pewnie za pożyczki (??) np. 2-
          3% . Czyli od 7000mld USD odsetki wynoszą 175mld USD.
          Przypuśćmy, że zaczęliby płacić np. 5%, czyli o 175mld USD wzrosłyby odsetki.
          Jeden z drugim zwolennik "państwa minimum" dostałby dodatkowy argument i pewnie
          wygrałby wybory z programem ograniczania wydatków federalnych i na poziomie
          rządów stanowych.


          P.S. Oczywiście poziom zaufania inwestorów do pożyczek rządowych (obligacji
          min.fin.), nie zależy od stóp procentowych ustalanych przez bank centralny.
          Półtora roku temu polskim rozpieprzaczom pożyczano na 4% przy stopach NBP 7%, a
          dziś inwestorzy pożyczają na niemal 7% przy stopach NBP ok. 5% .

          • Gość: pawel-l Re: co mają stopy bank centralnego do ... IP: *.com.pl 29.04.04, 12:48
            Cała Ameryka drży na myśl o podniesieniu stóp% o 0.25% a ty tak to sobie
            lekceważysz.
            Dzięki niskim stopom% Amerykanie zadłużają swoje nieruchomości i przeznaczają
            to na konsumpcje (4.5% wydatków to kredyty hipoteczne). Po drugie rynek
            nieruchomości to teraz taki sam bąbel jak spólki internetowe 4 lata temu.
            Wzrosną stopy%, spadną ceny nieruchomości spadnie ilość kredytów i konsumpcji.
            Ale tak naprawdę najważniejszy jest rynek akcji i obligacji. Duża część
            kredytów na tym rynku to krótkoterminowe pożyczki na 2-3% za które inwestorzy
            kupują dłutorminowe obligacje (na 6%) i inne aktywa (akcje itp). Na Nasdaqu
            pożyczki na kredyt są większe niż w 2000r.
            Jeśli stopy% wzrosną w krótkim czasie to pojawi się ogromna podaż tych
            instrumentów z wiadomym efektem.
            Inflacja za marzec to 0.4%, za kwiecień 0.5%. Pomnóż przez 12. będzie 5%.
            Komentator jest nudny pisząc o kupowaniu przez Azję obligacji amer. ale ma
            rację. Dopóki kupują to FED może trzymać niskie stopy%. Jak przestaną kupować
            to będzie musiał zwiększyć ilośc drukowanych dolarów i inflacja gwałtownie
            przyspieszy.
            Mimo niskich stóp% ilość bankructw cały czas rośnie. Co będzie jak stopy%
            wzrosną ?
            W Polsce ilośc kredytów w euro to parę tysięcy. W USA nie ma chyba
            niezadłużonej rodziny.
            Wbrew obiegowym opiniom nawet w latach 30-tych nikt nie skakał z okien.
            W Usa ani w żadnej demokracji żaden polityk nie wygra wyborów z hasłem
            obniżania wydatków rządowych.
            • demokracjo Re: co mają stopy bank centralnego do ... 29.04.04, 15:11
              > Inflacja za marzec to 0.4%, za kwiecień 0.5%. Pomnóż przez 12. będzie 5%.


              Nie wiem jak Jankes nalicza te inflacje.
              Pewnie ma jakis fajny wzor.
              Co zas ja, smiertelnik, widze?
              Za benzynke place dzis 45 dolarow( jedno tankowanie), dwa lata temu 28, 8 lat
              temu ( maly samochod mialem...) 9 dolarow ( Benzynka 89 kosztowala wtedy w NJ
              ponizej dolara).
              Za bilet do Polski placilem 360 RT, dzis lecac w czerwcu wykladam 1000 za RT.
              Mleczko kosztowalo 90 centow, dzis nie pije juz ( cholesterol) ale podobno
              ponad 2 dolce.
              Piwko w barze - norma bylo 3 dolce, dzis 5 plus, na Manhattanie spiewaja do 9
              dolarow.
              Nieruchomosci- dom na Brooklynie kosztowal w roku 1991 w granicach 80-120
              tysiecy. Dzis- ponizej 450 K nawet nie podchodz. W ch***ej dzielnicy.W dobrej
              800K- do- sky is the limit.
              Manhattan- 3 lata temu mozna bylo kupic jednosypialnowe mieszkanie za 200-350
              tau, dzis srednio powyzej miliona. Za byle co.
              I tak dalej itd.
              To oczywiscie rozwazania niefachowe, bo jak to przeliczyc na stope inflacji? Ja
              widze zas ze w kieszeni robi sie coraz bardziej i bardziej pusto, mimo ze
              zarabiam coraz wiecej.
              • Gość: pawel-l Re: co mają stopy bank centralnego do ... IP: *.com.pl 29.04.04, 15:25
                Miejsce postojowe na Manhatanie poszło za 160 000 $. Ktoś może powiedzieć że
                tacy bogaci... Ale to dotyczy elity. Płace w przemyśle stoją w miejscu od lat
                80-tych.

                New home sales... and resales... are both rising. In many
                cities, house prices are rising at 20% and more annually.
                Some second-home communities have seen 50% gains in the
                last 12 months. And yesterday's news included a little
                item: a single parking place in Manhattan sold for
                $160,000.
              • jot-23 Re: co mają stopy bank centralnego do ... 29.04.04, 15:32
                demokracjo napisała:




                > Za benzynke place dzis 45 dolarow( jedno tankowanie), dwa lata temu 28, 8 lat
                > temu ( maly samochod mialem...) 9 dolarow ( Benzynka 89 kosztowala wtedy w NJ
                > ponizej dolara).

                reszta pierdol (milosiernie)wycieta

                heheh, ty to potrafisz poprawic humor z rana!

                "zmiany pojemnosci baku na benzyne wiarygodnym wskaznikiem inflacji"

                powinienes sie doktoryzowac na uniwersytecie w hawanie!
                • demokracjo Re: co mają stopy bank centralnego do ... 29.04.04, 15:41
                  A ty pierdolony wiejski kapusniaku z Zambrowa oczywiscie nie masz programu w
                  komputerze dzieciaka, zeby sobie ilosc galonow na cene za galon przeliczyc i
                  porownac? he he ...moze moj syn ci pomoze, ma juz 4 lata.
                  Spierdalaj do kompaktora bo smrod wali na caly budynek i cie kiedys
                  rzeczywiscie wypierdola z tej smutnej roboty i, pojdziesz pod most, bo kto cie
                  z takimi referencjami zatrudni, he he :)
                  • jot-23 Re: co mają stopy bank centralnego do ... 29.04.04, 15:54
                    demokracjo napisała:

                    >ilosc galonow na cene za galon przeliczyc i porownac?

                    alez oczywiscie ze mogem,

                    "mniejszy samochd" / $8 = "mniej niz dolar"
                    "wiekszy samochod" / $45 = "dzisiejsza cena benzyny"

                    to juz nie havana! to honoris causa w pyongyang (tam to wszystko ma sens, bo sa
                    tylko 2 rodzaje samochodow --> mniejszy i wiekszy)
                    • demokracjo Re: co mają stopy bank centralnego do ... 29.04.04, 16:38
                      I CO CI KURWA TAK NAPRAWDE NIE PASUJE?
                      • demokracjo And....??? 29.04.04, 16:44
                        demokracjo napisała:

                        > I CO CI KURWA TAK NAPRAWDE NIE PASUJE?

                        Przeciez ja, inaczej niz ty, nie licze kazdej setnej galona i nie przeliczm
                        tego na centy. Dzis place 45 za pelny zbiornik, pare lat temu placilem $ 8, co
                        nie oznacza,ze benzyna podrozala 5.6 raza, tylko 2.3 raza a cena za bak
                        zmienila sie zarowno proporcjonalnie do wzrostu cen benzyny jak i mojego
                        statusu, gdyz dzis jezdze autem o zbiorniku 21 galonowym, a wtedy maluszkiem o
                        zbiorniczku 9 galonowym. Osobnik z Polski moze nie znac detali, wiec tego
                        rodzaju wytlumaczenie szczegolow jest na miejscu.
                        Zapierdalaj do tych smieci bo ci sie zmiksuje plowa glowina od tej wyzszej
                        matematyki.
                        Wkurwiles mnie, musze wypic drinka do lunchu i pojsc do domu potem, jestes mi
                        winien 200 dolcow za stracone zarobki!
                        • darr.darek nie pij tyle ... 30.04.04, 10:04
                          nie chodzi o to, że jestem przeciwnikiem alkoholu, chodzi o zasadę :
                          "don't write drunk"

                          • jot-23 Re: nie pij tyle ... 30.04.04, 15:45
                            darr.darek napisał:

                            > nie chodzi o to, że jestem przeciwnikiem alkoholu, chodzi o zasadę :
                            > "don't write drunk"
                            >

                            lepiej zeby juz pil, jezeli mu to przynosi jakze potrzebne ukojenie, niz zeby
                            mu zylka pekla.
            • darr.darek Re: co mają stopy bank centralnego do ... 29.04.04, 16:01
              Gość portalu: pawel-l napisał(a):
              > Cała Ameryka drży na myśl o podniesieniu stóp% o 0.25% a ty tak to sobie
              > lekceważysz.

              Parę miesięcy temu podobno "cała Polska drżała" czy RPP obniży stopy o 0.25%.

              > Dzięki niskim stopom% Amerykanie zadłużają swoje nieruchomości i przeznaczają
              > to na konsumpcje (4.5% wydatków to kredyty hipoteczne).

              Wierzysz w takie bzdury, że przeznaczają głównie na konsumpcję ?
              Kredyty hipoteczne to zwykle po to są, aby ten dom sfinansować i dzięki tym
              kredytom było tak wielu chętnych na kupno domów.

              > Po drugie rynek
              > nieruchomości to teraz taki sam bąbel jak spólki internetowe 4 lata temu.

              Przecież to zupełnie inna bajka ! Nie czujesz tego ?
              W przypadku akcji.
              Była sobie wycena wartości akcji spółek internetowych. Inwestorzy szacowali
              przyszłą wartość, mocno przeszacowali, w ślad za nimi przeszacowały banki.
              Przyszło "otrzeźwienie", wielu inwestorów stwierdziło, że przepłaciło za prawa
              własności do tych przedsiebiorstw, wiele banków wstrzymało dalszą rozbudowę
              przedsiebiorstw na kredyty brane od nich, większość firm internetowych
              zmniejszyła inwestycje i koszty bieżące, część padło.
              W przypadku kredytów na domy.
              Było (i jest) sobie zapotrzebowanie na mieszkanie we własnych domach.
              Kredytobiorcy chętni na sfinansowanie kredytem zakupu domu, godzili się na
              zapisy w umowie kredytowej, że bank w przypadku problemów ze spłatą będzie
              przejmował dom w rozliczeniu kredytu (i pewnie oczekiwał spłaty ewentualnej
              różnicy od kredytobiorcy).
              Być może ktoś wyliczy, że te domy za 5lat będą warte mniej niż pozostała
              wartość kredytu do spłaty. I co ? I nic. Ci którzy zauważą w umowie kredytowej,
              że bank może tylko przejąć dom i nic ponadto, czasami zaczną porzucać kredyty i
              domy. Ci którzy zauważą, że bank może ich do końca życia ścigać ze spłatą
              pozostałej części kredytu (a takich jest pewnie większośc), na pewno nie pójdą
              na rozwiązanie "porzucenia kredytu i domu".
              Być może przewidujesz, że z jakichś tajemniczych względów (III wojna światowa,
              atak marsjan itp.), PKB USA zmniejszy się i amerykanie-kredytobiorcy nie będą
              mogli spłacać kredytów, choć chcieliby. Czy ewentualny "atak marsjan" ma się
              logicznie wiązać z podwyższeniem stóp przez FED ?

              > Wzrosną stopy%, spadną ceny nieruchomości spadnie ilość kredytów i konsumpcji.

              Konsumpcja nie maleje od samego zmniejszenia wartości kredytów.
              Kredyty=lokatom. Jeśli jeden oszczędzajacy nie zaoszczędził kwoty X, aby złożyć
              w banku lokatę, z której drugi mógł wziąć kredyt na kwotę X i skonsumować,
              to ... ten "oszczędzający-nieoszczędzający" skonsumuje sam ten dochód na kwotę
              X . Ani od tego nie przybędzie konsumpcji ani nie ubędzie.

              > Ale tak naprawdę najważniejszy jest rynek akcji i obligacji. Duża część
              > kredytów na tym rynku to krótkoterminowe pożyczki na 2-3% za które inwestorzy
              > kupują dłutorminowe obligacje (na 6%) i inne aktywa (akcje itp).

              Zaraz, zaraz. Jakiś bank udziela pożyczek na 2-3% pod zastaw obligacji ?
              Przecież ten bank sam mógłby kupować te obligacje, ryzyko identyczne a przychód
              z odsetek dwa razy wyższy.
              Na zabezpieczenie kredytu akcjami to może bank by się zgodził, gdybyś przyniósł
              akcji za 3 miliony na 1 milion pożyczki.

              > Na Nasdaqu pożyczki na kredyt są większe niż w 2000r.

              Zaraz, zaraz, pożyczki na ... pożyczki ? Przecież kredyt to też pozyczka -
              celowa.

              > Jeśli stopy% wzrosną w krótkim czasie to pojawi się ogromna podaż tych
              > instrumentów z wiadomym efektem.

              Tzn. co ? Gdy wzrosną stopy FED, to nagle znajdzie się 2 razy więcej chętnych,
              aby udzielać pożyczek rządowi USA za 2 razy wyższe oprocentowanie ? Przecież to
              inwestorzy decydują na jakie oprocentowanie pożyczą rządowi czy komukolwiek
              innemu !!! A pożyczkobiorca wybiera ofertę NAJTAŃSZYCH pożyczek i nic go nie
              obchodzi, że gdyby dawał dwa razy więcej, to chętni do udzielenia kredytu
              udzieliliby 2-krotnie więcej kredytó niż potrzebuje !!!

              > Inflacja za marzec to 0.4%, za kwiecień 0.5%. Pomnóż przez 12. będzie 5%.

              Inflacja w Polsce za kwiecień to np. 1%, pomnóż to razy 12 wyjdzie 12%.

              > Komentator jest nudny pisząc o kupowaniu przez Azję obligacji amer. ale ma
              > rację. Dopóki kupują to FED może trzymać niskie stopy%. Jak przestaną kupować
              > to będzie musiał zwiększyć ilośc drukowanych dolarów i inflacja gwałtownie
              > przyspieszy.

              Jeśli jedni chętni do pożyczania odchodzą, trzeba pożyczac u droższych.
              Pawel, gdzie Ty słyszłeś, że FED nakazałby drukowanie większej wartości
              dolarów ??? Przecież to bzdura - ostatnia rzecz, którą FED kazałby zrobić.

              > Mimo niskich stóp% ilość bankructw cały czas rośnie.

              "Wina" konkurencji . Jedni upadają inni powstają lub powiększjaą się.

              > Co będzie jak stopy% wzrosną ?

              Co będzie jak pensje pracowników najemnych wzrosną ? Udział w kosztach dużo
              wyższy niż koszty finansowe i , o zgrozo, cały czas z tendencją rosnącą. Gdzie
              te czasy, gdy Jankes zarabiał dolara dziennie i był zadowolony. Ówczesny
              właściciel knajpy, gdyby usłyszał, że za 100 lat, nawet kelnerce będzie musiał
              płacić 800 USD na miesiąc, uznałby że za 100lat padnie cała gospodarka.

              > W Usa ani w żadnej demokracji żaden polityk nie wygra wyborów z hasłem
              > obniżania wydatków rządowych.

              CZYŻBY ??? Ja sądziłem, że zatrzymanie w USA opodatkowania PKB na 30% wzięło
              się właśnie z poparcia dla tych polityków, którzy głosili
              rozpędzenie "wydawaczy pieniędzy".
              Coś mi się zdaje, że strzeliłeś największą bzdurę.

              • demokracjo Oczywiste o...ozywienie. 29.04.04, 16:56
                Jak zwykle. Ozywilo sie, rosna wydatki;)

                "Government spending, especially defense spending as violence in Iraq
                intensified, jumped. Defense expenditures swelled by 15.1 percent, five times
                the three percent rise posted in the final quarter last year."

              • demokracjo Kochany Darko 29.04.04, 17:00
                darr.darek napisał:

                > Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                > > > to na konsumpcje (4.5% wydatków to kredyty hipoteczne).
                >
                > Wierzysz w takie bzdury, że przeznaczają głównie na konsumpcję ?
                > Kredyty hipoteczne to zwykle po to są, aby ten dom sfinansować i dzięki tym
                > kredytom było tak wielu chętnych na kupno domów.


                On wierzay i ja wierze.
                I obydwaj mamy racje

                Refinancing Fueling Spending

                Forty-year lows on mortgages and zero percent interest rates on auto loans
                could be the newest sources of "found money" for consumers, but Allstate
                Financial says too little is going for funding retirement.
                Well over one-half of the cash being raised from record home refinancing
                • demokracjo Re: Kochany Darko 29.04.04, 17:03
                  Last year, Americans used mortgage refinancing to convert some $200 billion of
                  equity in their homes into cash, according to the Federal Reserve. About half
                  of that sum was spent right away on home improvement or other consumer
                  purchases, the Fed estimates.

                  In the last few months, refinancing has fallen from a stratospheric weekly
                  volume of just under $10 billion to a more earthly level of just above $4
                  billion.

                  The Mortgage Bankers Association forecasts that refis will drop from $2.4
                  trillion this year to $900 billion next year and $400 billion in 2005.

                  But the economic effects probably won't be as traumatic as the raw numbers
                  suggest.
                  • Gość: pawel-l Re: Kochany Darko IP: *.com.pl 30.04.04, 08:11
                    darr.darek napisał:

                    > Wierzysz w takie bzdury, że przeznaczają głównie na konsumpcję ?

                    Czytam fakty.

                    > Kredyty hipoteczne to zwykle po to są, aby ten dom sfinansować i dzięki tym
                    > kredytom było tak wielu chętnych na kupno domów.

                    Przeważnie kupują drugie domy licząc na wzrost ich ceny. Podaż nowych domów w
                    ostatnich latach była bardzo duża a klinci coraz mniej wiarygodni (0$ na
                    wejściu)



                    > Być może przewidujesz, że z jakichś tajemniczych względów (III wojna
                    światowa,
                    > atak marsjan itp.), PKB USA zmniejszy się i amerykanie-kredytobiorcy nie będą
                    > mogli spłacać kredytów, choć chcieliby. Czy ewentualny "atak marsjan" ma się
                    > logicznie wiązać z podwyższeniem stóp przez FED ?

                    Atak FEDu trwa od 20 lat. Zaniżone stopy powodują powstawanie bąbli na różnych
                    rynkach: Nasdaq, nieruchomości, junk bonds, surowce.

                    Lokaty są w Azji. Mogą przestać pożyczać, albo zabraknie kasy na odsetki. USA
                    wssysają 80% rocznych oszczędności całego świata. 100% raczej się nie da
                    przekroczyć.

                    > Zaraz, zaraz. Jakiś bank udziela pożyczek na 2-3% pod zastaw obligacji ?
                    > Przecież ten bank sam mógłby kupować te obligacje, ryzyko identyczne a
                    >przychód z odsetek dwa razy wyższy.

                    Bo to są przeważnie banki i inne firmy finansowe
                    W PoOlsce pierwszą rzeczą którą zrobiły banki w zeszłym roku jak spadały stopy%
                    to kupowały na potęgę akcje na giełdzie.

                    Na Nasdaqu pożyczki na akcje są większe niż w 2000r.

                    > Tzn. co ? Gdy wzrosną stopy FED, to nagle znajdzie się 2 razy więcej
                    chętnych,
                    > aby udzielać pożyczek rządowi USA za 2 razy wyższe oprocentowanie ?

                    Wzrośnie cena spadnie obrót. Gospodarka zwolni.

                    Przecież to

                    > inwestorzy decydują na jakie oprocentowanie pożyczą rządowi czy komukolwiek
                    > innemu !!!

                    Największym pożyczającym są Azjatyckie BC. Prywatni inwestorzy prawie nie kupują

                    > Inflacja w Polsce za kwiecień to np. 1%, pomnóż to razy 12 wyjdzie 12%.

                    Jak inflacja za kwiecień byłaby 1% to stopy byłyby już w okolicach 15%. Jest
                    0.3%

                    > Jeśli jedni chętni do pożyczania odchodzą, trzeba pożyczac u droższych.
                    > Pawel, gdzie Ty słyszłeś, że FED nakazałby drukowanie większej wartości
                    > dolarów ??? Przecież to bzdura - ostatnia rzecz, którą FED kazałby zrobić.

                    A niby dlaczego ? Od powstania FEDu dolar stracił 95% swojej wartości
                    (najwięcej ze wszystkich sensownych walut) Co roku drukuje 5-10% dolarów. TAkie
                    są prawidła ekonomii. Jak się narobi długów to jedyna metoda pozbycia się ich
                    to inflacja. OD czasów Fenicjan wszyscy postępują tak samo

                    > > Mimo niskich stóp% ilość bankructw cały czas rośnie.
                    > "Wina" konkurencji . Jedni upadają inni powstają lub powiększjaą się.

                    W ciągu ostatnich 200 lat stopy% na poziomie 1% były tylko 2 razy. Jeśli w
                    takich warunkach ktoś jeszcze banktutuje to znaczy że coś jest nie tak.

                    > Co będzie jak pensje pracowników najemnych wzrosną ?

                    Problem w tym że dochody z pensji od lat nie rosną.TRzeba się wspomagać
                    kredytami

                    > > W Usa ani w żadnej demokracji żaden polityk nie wygra wyborów z hasłem
                    > > obniżania wydatków rządowych.
                    >
                    > CZYŻBY ??? Ja sądziłem, że zatrzymanie w USA opodatkowania PKB na 30% wzięło
                    > się właśnie z poparcia dla tych polityków, którzy głosili
                    > rozpędzenie "wydawaczy pieniędzy".
                    > Coś mi się zdaje, że strzeliłeś największą bzdurę.

                    Przestali podwyższać podatki bo to powodowało zmniejszenie wpływów. Zaczęli
                    pożyczać na koszt przyszłych pokoleń. Wydatki rządowe rosną zarówna za
                    demokratów jak i republikanów.

                    Pozdrawiam
                    • darr.darek KREDYTY = LOKATOM 30.04.04, 11:14
                      Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                      > Przeważnie kupują drugie domy licząc na wzrost ich ceny. Podaż nowych domów w
                      > ostatnich latach była bardzo duża a klinci coraz mniej wiarygodni (0$ na
                      > wejściu)

                      Podobnie jest z większością kupujących nowe samochody w Polsce - też na wejściu
                      mają zero.
                      Kupujący, który nie zdaje sobie sprawy, że kupno domu to pewien luksus, za
                      który trzeba słono opłacić, taki kupujący jest ... nierozsądny i życie szybko
                      nauczy takiego rozsądku. Za to bank i nie są zwykle z typów "nierozsądny" i
                      dobrze zabezpieczają się przed różnymi ewentualnościami. Zrozum jedno, że taki
                      powszechny "krach psychologiczny" (wszyscy orientują się jak dużo ich
                      kosztowała decyzja o nowym aucie lub nowym, drugim domku) nie zrobi żadnej
                      zapaści gospodarczej (taki "krach psychologiczny" w temacie aut nastapił w
                      Polsce w roku 2000). Ot, przedsiebiorstwa nadal będą działać. Ludzie nadal będa
                      pracować, z tym, że jeden z drugim będzie uważał za największy bład życiowy
                      decyzję o kredycie i fakt, że musi 60% dochodów przeznaczać an spłatę.
                      Dodatkowo, ci "załatwieni" będą powiększać swą efektywność w pracy, szukać
                      możliwości nadgodzin i dodatkowego zarobku i ... będą, tym samym, wymuszali
                      szybszy wzrost PKB.

                      >Atak FEDu trwa od 20 lat. Zaniżone stopy powodują powstawanie bąbli na różnych
                      >rynkach: Nasdaq, nieruchomości, junk bonds, surowce.

                      Prędzej należałoby powiedzieć, że zbyt wysokie dochody powodują
                      powstawanie "bąbli".
                      Jeszcze prędzej należałoby powiedzieć, że błędne prognozy powodują
                      powstawanie "bąbli".
                      A kredyty ? Tanie ? Kredyty = lokatom . Od kredytów bogactwa nie przybywa.

                      > Lokaty są w Azji.

                      Ile ? 600-800 mld USD lokat zrobionych przez japoński bank centr. ?
                      Fundusze emerytalne Jankesów dysponują kapitałem 11.500 mld USD.

                      > Mogą przestać pożyczać, albo zabraknie kasy na odsetki. USA
                      > wssysają 80% rocznych oszczędności całego świata. 100% raczej się nie da
                      > przekroczyć.

                      Coś nie za bardzo mi się zgadzają te dane.

                      > > Zaraz, zaraz. Jakiś bank udziela pożyczek na 2-3% pod zastaw obligacji ?
                      > Bo to są przeważnie banki i inne firmy finansowe

                      No to nie, że pożyczają OD BANKÓW na 3%, aby przeznaczać na obligacje za 6%.
                      Bo jesli bak bawi się w taką działalnosć, to równie "spekulacyjne" można by
                      uznać pożyczanie od oszczędzajacych na 2% a udzielanie kredytów na 6%.

                      > Na Nasdaqu pożyczki na akcje są większe niż w 2000r.

                      Chodziło mi o to, że pomieszałeś przejścia logiczne. Wyszło : pożyczją na
                      pożyczki (kredyt). Z pomieszania pojęć i logicznych przejść tworzą się niemądre
                      teorie.

                      > > Tzn.co ? Gdy wzrosną stopy FED, to nagle znajdzie się 2 razy więcej chętnych
                      > > aby udzielać pożyczek rządowi USA za 2 razy wyższe oprocentowanie ?
                      >Wzrośnie cena spadnie obrót. Gospodarka zwolni.

                      Wzrośnie cena czego ? Kredytu ? I dlatego ma spadać obrót ? Kredyty = lokatom.
                      Nie wyda kredytobiorca, to wyda "niedoszły oszczędzający".
                      W przypadku kredytów z obcych lokat, to i tak nie dawało sprzedaży krajowej, bo
                      kredyt z obcyhc lokat na miliard powoduje tylko zwiększenie deficytu handlowego
                      na miliard i "nadmiarowe" sprowadzenie towaru z zagranicy za miliard.
                      Logika, której nie da się podważyć.

                      > >Przecież to bzdura - ostatnia rzecz, którą FED kazałby zrobić.
                      >A niby dlaczego ? Od powstania FEDu dolar stracił 95% swojej wartości
                      >(najwięcej ze wszystkich sensownych walut)

                      Paweł, strzeliłeś NAJWIĘKSZĄ BZDURĘ.
                      Dolar stracił 20-krotnie. TAK !
                      Marka niemiecka w tym czasie straciła jakieś KILKA MILIONÓW RAZY . W tym dwie
                      całkowite wymiany.
                      Frank francuski stracił pewnie conajmniej kilkadziesiąt tysiecy razy.
                      Złoty polski tylko od lat '50-tych stracił kilkadziesiąt tysęcy razy. W tym
                      dwie całkowite wymiany.
                      No to z jakimi "sensownymi" Ty porównujesz ? Z funtem brytyjskim jako jedyną
                      walutą do takich porównań ? Z czym jeszcze ? Z rublem ? Z koralikami ?

                      > Co roku drukuje 5-10% dolarów. TAkie
                      > są prawidła ekonomii. Jak się narobi długów to jedyna metoda pozbycia się ich
                      > to inflacja. OD czasów Fenicjan wszyscy postępują tak samo

                      Od czasów Fenicjan to był pieniądz z kruszców. Aby zrobić inflację 500% w
                      złocie, Hiszpanie zwozili toto z Ameryki przez 100lat. A i tak celem nie było
                      żadne pozbywanie się długów. Ot, ludziom się wtedy zdawało, że tworzenie
                      pieniędzy z niczego to bogactwo daje. Hiszpanom nie dało - raczej dało im tylko
                      nastawienia do szybkiego rozpieprzania "manny z nieba".

                      > > > Mimo niskich stóp% ilość bankructw cały czas rośnie.
                      > > "Wina" konkurencji . Jedni upadają inni powstają lub powiększjaą się.
                      >W ciągu ostatnich 200 lat stopy% na poziomie 1% były tylko 2 razy. Jeśli w
                      >takich warunkach ktoś jeszcze banktutuje to znaczy że coś jest nie tak.

                      Napisałem Ci, że w każdym przedsiebiorstwie dużo wyższy udział w kosztach niż
                      koszty finansowe mają koszty płac (z narzutami).
                      Jeśli 100 lat temu setki przedsiebiorców bankrutowało przy cenie pracy dolar za
                      dzień (niech będzie równowartość dzisiejszych 400 USD/m-c . W USA ! W Polsce
                      było 6 razy mniej. I w Niemczech było mniej. itd.) to znaczyło wówczas, że "coś
                      jest nie tak" ?

                      > > Co będzie jak pensje pracowników najemnych wzrosną ?
                      >Problem w tym że dochody z pensji od lat nie rosną.TRzeba się wspomagać
                      >kredytami

                      Czyli ten szarak co zarabia 2000 USD to ... bez kredytów nie przeżyje ?
                      A w Polsce szarak zarabia 1000 PLN i często żyje bez stresów właśnie dlatego,
                      że nigdy nie wziął żadnego kredytu.

                      > Przestali podwyższać podatki bo to powodowało zmniejszenie wpływów. Zaczęli
                      > pożyczać na koszt przyszłych pokoleń. Wydatki rządowe rosną zarówna za
                      > demokratów jak i republikanów.

                      No, dokładnie to samo robi rząd Niemiec, Francji, Polski itd. . Bzdury robią.
                      USA nie jest tu wyjątkiem.

                      Pozdrówka

                      • Gość: pawel-l Re: KREDYTY = LOKATOM IP: *.com.pl 30.04.04, 12:40
                        Czy w Argentynie PKB rośnie tak samo szybko jak przed kryzysem ? Tak ale poziom
                        życia znacząco się obniżył
                        Bąble powstają jak na rynku jest za dużo taniego pieniądza. Zobacz wykresy M3 w
                        USA jak rośnie przez ostatnie 2 dekady. Choć ostatnio miał kwartał do tyłu

                        > Fundusze emerytalne Jankesów dysponują kapitałem 11.500 mld USD.

                        W postaci czego ? Przewartościowanych akcji, niespłacalnych bondów i
                        nieruchomości ?

                        Widzisz różnicę między pożyczaniem na inwestycje a pożyczaniem na zakup akcji ?
                        Firmy przestały inwestować. Od kilku lat wszyscy żyją ze spekulacji.

                        Ja sprowadzisz surowce za miliard to zrobisz produkty za 2 mld. PKB rośnie.
                        Dług też.

                        Od czasów wojny zarówno jeny, franki, marki, euro, funty są stabilniejsze.
                        • darr.darek Re: KREDYTY = LOKATOM 30.04.04, 15:36
                          Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                          >Czy w Argentynie PKB rośnie tak samo szybko jak przed kryzysem ? Tak ale poziom
                          >życia znacząco się obniżył

                          Dopóki w Argentynie nie pozbędą się czerwonej narośli rozdmuchanych wydatków
                          rządowych (pewnie krach sporo "naprawił"), nie wprowadzą liberalnej gospodarki,
                          dopóty ich wzrost będzie przypominał cofanie się (wobec najbogatszych cofają
                          się od 100lat).

                          >Bąble powstają jak na rynku jest za dużo taniego pieniądza. Zobacz wykresy M3 w
                          >USA jak rośnie przez ostatnie 2 dekady.

                          Rośnie wartość lokat - rośnie M3. Wolałbyś, aby nie było oszczędności.
                          Apropos, podaj link na jankeskie M3 .

                          > > Fundusze emerytalne Jankesów dysponują kapitałem 11.500 mld USD.
                          >W postaci czego ? Przewartościowanych akcji, niespłacalnych bondów i
                          >nieruchomości ?

                          Skąd wiesz, że akcje są przewartościowane ? Giełda potrzebuje prawdziwych
                          proroków - tacy byliby tam miliarderami. Prawdziwi !
                          Jeśli ktoś kupuje obligacje dla korzyści niezbyt wysokiego oprocentowania, to
                          znaczy, że ma duży poziom ufności do nich. Obligacje polskich rządowych
                          rozpieprzaczy kupowane są za ponad 6% oprocentowania. Nie najlepiej to świadczy
                          o zaufaniu do nich. A w czasch, gdy Balcerowicz "robił sobie" stopy NBP ponad
                          7%, polskie obligacje szły po ok. 4%.

                          > Firmy przestały inwestować. Od kilku lat wszyscy żyją ze spekulacji.

                          Jak się produkuje żywność, lodówki, samochody, domy ze spekulacji ?
                          Tego w USA produkuje się w cholerę (ze spekulacji). Gdyby taki
                          patent "produkcji ze spekulacji" dać np. Indiom, kilkaset milionów ludzi
                          przestałoby być biedakami, miliony uratowałoby się od głodu.

                          > Ja sprowadzisz surowce za miliard to zrobisz produkty za 2 mld. PKB rośnie.
                          > Dług też.

                          Gdy się sprowadzi ropę za milion to paliwa sprzeda się "detalicznemu" za niemal
                          2 miliony (a w EU za 5 milionów).
                          Gdy się sprowadzi rudę żelaza za milion, to aut z tego będzie pewnie za
                          kilkaset milionów. To jest spekulacja ?
                          Przedsiebiorstwo sprowadzajace surowce ma zyski i na pewno Arabom ani murzynkom
                          nie zalega z zapłatą. Nie powielaj głupot . Arabowie NIE MAJĄ "trudnych
                          należności" od Jankesów za swą ropę. Murzynki NIE MAJĄ "trudnych należności" od
                          Jankesów za swą rudę. Nawet Polska nie ma "trudnych należności" od Jankesów za
                          swą miedź. Znasz kogoś, komu trudno ściągnąć należności od Jankesów ?

                          > Od czasów wojny zarówno jeny, franki, marki, euro, funty są stabilniejsze.

                          Na pewno ?
                          W Niemczech wymiana marek kilka lat po II wojnie światowej (i po olbrzymiej
                          derpecjacji starej marki).
                          We Francji wymiana franka "100 do jednego" w latach 60-tych.
                          Jen 18lat temu miał przelicznik ok. 120jenów za 1USD. Po latach ekspansji
                          gospodarczej i eksportowej doszedł do 90/1. Dziś ok. 108jenów za 1USD.
                          Euro zaczęło historię w przeliczniku ok. 1.5USD na 1Euro. Po kilkunastu latach
                          doszło do ok. 0.9USD za 1Euro. Teraz ok. 1.20/1 .
                          Stabilniejsze ?
                          Rozumiem, że już nie "od 100 lat" stabilniejsze ? To może weźmy tylko historię
                          ostatnich 2lat i mówmy : "co było a nie jest nie pisze się w rejestr".
                          Dla "historyków" z giełdy podaje się tylko wykresik "historyczny" z ostatniego
                          tygodnia. Najczęściej wykres z 10lat jest niedostępny. O wykresie ze 100lat -
                          zapomnij.

                          Pozdrówka
                  • Gość: pawel-l Re: Kochany Darko IP: *.com.pl 30.04.04, 11:00
                    To tacy sami czerwoni rozpieprzacze co w Europie

                    Luksus za pieniądze podatników
                    PAP 19:05

                    Pracownicy amerykańskiego rządu płacili służbowymi kartami kredytowymi m.in. za
                    pierścionki z brylantami, urządzenia do karaoke, prywatne samochody i
                    komputery, za pornografię z Internetu i inne prywatne "przyjemności" -
                    poinformował "Washington Post".

                    Gazeta powołuje się na wyniki śledztwa w tej sprawie, przeprowadzonego przez
                    biuro rozrachunkowe Kongresu (GAO). Wśród zakwestionowanych zakupów znalazło
                    się... poroże jelenia. Były też płatności za hazard.

                    Zdecydowana walka z takimi nadużyciami, a także negocjowanie przez rząd upustów
                    w przypadku legalnych zakupów, pozwoliłyby zaoszczędzić ponad 300 mln dolarów
                    rocznie - ocenia GAO, zarzucając agendom rządowym niedostateczną kontrolę i nie
                    dość stanowcze rozprawianie się z tymi, którzy "nadużywają" służbowych kart
                    kredytowych.

                    Pracownikom instytucji rządowych zaczęto wydawać służbowe karty kredytowe w
                    1989 r.; założeniem tego programu jest uproszczenie płatności. Obecnie takich
                    kart kredytowych jest w USA 315 tys.; w zeszłym roku dokonano nimi płatności na
                    sumę 16,4 mld dolarów. (jask)
                    • demokracjo Odpowiedzialnosc bankow. 30.04.04, 14:19
                      Najbardziej sie utrzeslem, czytajac te banialuki kogos tam
                      o "odpowiedzialnosci" bankow, gdy kredytuja :)
                      Banki to kompletni wariaci w rozdawaniu kredytow, szczegolnie tych
                      uniwersalnych, jak np. karty kredytowe. robia wszystko, by ludziom taki kredyt
                      wdusic. Promocje na 0%, rok bez zadnego %, mozliwosc wybrania $, podbijanie
                      limitu. Do tego,w wielu przypadkach BEZ kart ani rusz.
                      Ja dzis, bez specjalnych stara, mam 180 000 dolarow limitu na kartach
                      kredytowych, z tego moge 130 000 wziac gotowka, kiedy tylko zechce. Jak? Prosze
                      bardzo ! Moge isc do banku i wyplacic, moge przetranssferowac calosc na konto
                      czekowe, moge wyplacic ile chce z ATM. Nawet limity wyplat z ATM zwiekszono i
                      wyplacaja 50 i 100 dol. banknoty, zeby bylo latwiej dobrac sie do gotowki i
                      wydawac . Wiem to b. dokladnie, bo zroboilem sobie zgrabny spreadsheet w
                      Excelu, do kontroli wydatkow.
                      Najwyzszy na karcie MBNA- startowalem 5 lat temu z limitem 5000 dzis mama 39
                      500 . Ani razu nie poprosilem o zwiekszenie limitu. Bardzo odpowiedzialne ze
                      strony banku, he he !
                      Jak akurat uzywa sie rzadowych procurement card to wiem doskonale, bo sam ma
                      taka i to co zacytowalec wyzej, absolutnie mnie nie dziwi, bo znam metody
                      wydawanie i kontroli wydatkow ! Rogi jelenia? Alez prosze bardzo !
                      • Gość: pawel-l M3 i inne IP: *.com.pl 05.05.04, 07:55
                        Przejrzyj:
                        www.financialsense.com/monitor.htm
                        www.economagic.com/em-cgi/charter.exe/fedstl/m3sl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka