Dodaj do ulubionych

"PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowych

IP: 151.59.17.* 04.04.11, 08:05
Budować to sobie mogą ile wlezie.

Pytanie tylko kto to kupi? i za co?

Jeśli społeczeństwo biednieje w tempie 20% rocznie a bezrobocie wrasta.
Stopy procentowe tez mają iść w gorę.
Wszystko przeczy temu aby budowali...
Obserwuj wątek
    • Gość: Bankier "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowych IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 08:08
      Za artykułem: ceny spadły o 1,3%. więc teraz są już rynkowe (czytaj, więcej już nie spadną).Buahahahhaahahaha, ihihihihihihihiihihiihihi, rech, rech, rech.
      • Gość: zastępcaKierownika zawsze i wszędzie cenki +1% tygodniowo w górę IP: *.aster.com.pl 04.04.11, 08:53

        ten sie smieje kto sie smieje ostatni

        cała naprzód w górę! Sky is the limit!
        • Gość: mzb Deweloperzy budują a niż demograficzny kupuje IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 04.04.11, 14:15
          za łatwo dostępne kredyty. Idealny świat :)
          • swan_ganz Re: Deweloperzy budują a niż demograficzny kupuje 04.04.11, 14:45
            za łatwo dostępne kredyty. Idealny świat :)

            dodaj jeszcze, ze idealny dla masowej produkcji niewolników...
      • Gość: ziutek Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.skynet.net.pl 04.04.11, 10:32
        Bardzo rynkowe, jak ktoś zarabia średnią krajową to jest szansa że jego zdolność kredytowa pozwoli na zakupienie kawalerki w Warszawie.
        • Gość: najmądrzejszy Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:44
          Średnia krajowa w W-wie? Czyli 3,2k brutto, jakieś 2200 netto - wynajęcie kawalerki które nie jest norą, zaczyna się od 1400 zł. Faktycznie, jest z czego odkładać.
    • mamnadziejezetanazwajestwolna "PB": Ruszmy z inwestycją bo co roku wtapiamy kasę 04.04.11, 08:11
      Równie dobrze tak mógłby brzmieć tytuł. Deweloperzy nie mogą w wieczność mrozić inwestycji - skoro dezcydują się w końcu na budowy, to oznacza, że nie wierzą już, że będzie lepiej dla nich (czyli drożej) i muszą minimalizować straty. Wcześniej czekali z budowami - a nóż widelec rynek się "polepszy" - czytaj napędzana będzie bańka dalej.
      • jakbukda Kończy się ważność pozwoleń na budowę. 04.04.11, 12:52
        A nowe , zwłaszcza tam, gdzie już uchwalono MPZP, mogą już nie być tak fajne.
    • Gość: na-plus Budować mogą IP: *.netfala.pl 04.04.11, 08:11
      Budować mogą ... tylko kto to kupi???

      "na plus"
      na-plus.blogspot.com
      • Gość: Adas IRE Re: Budować mogą IP: *.ip.netia.com.pl 04.04.11, 11:42
        emigranci to nie są mieszkania dla gołodupców pracujących w PL
    • Gość: Bankier Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 08:15
      Fakt, wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że te budowy są bez sensu, bo nie sprzedadzą tych mieszkań. Rozwiązanie tej w zagadki jest jednak proste. To system bankowy. Deweloperzy są potwornie zlewarowani i nie zbankrutowali jeszcze tylko dlatego, ze banki raz za razem (już od 3 lat) przesuwają im spłatę kredytów inwestycyjnych. Banki również wiedzą, ze kaski nie odzyskają, ale poprzez to przesuwanie odkładają spotkanie z przykrą prawdą w czasie. A żeby temu ekonomiczno mieszkaniowemu polskiemu matrixovi nadać trochę prawdopodobieńśtwa poprawności, deweloperzy i bankowcy udają, że wszystko jest normalnie, i buduje się.. Hehe. Jestem ciekaw, ile czasu uda się im jeszcze utrzymać ten matrix.
      • Gość: xxx Nie jest tak źle, jak piszesz. IP: *.88.213.74.addr.tdcsong.se 04.04.11, 09:22
        Mali deweloperzy mają się źle, ale ci duzi wręcz odwrotnie. Przestali mieć konkurencję w postaci firemek, które ich podgryzały z ofertą i marżami - przy niższych kosztach sprzedawali taniej. Dlatego teraz, ci co zostali, koszą kasę. I tylko im zostały pieniądze na nowe inwestycje lub też mają zdolność kredytową. A mieszkania się sprzedają. Może powoli, ale jednak. Pamiętaj, że kryzys się zaczął 2,5 roku temu... za chwilę będzie 3 lata. Jak historycznie popatrzeć na kryzysy na rynkach mieszkaniowych w wielu miejscach świata (oprócz Japonii, która jest bardzo specyficzna), to one trwają z reguły 2-3 lata. Zatem pod koniec tego roku można się spodziewać stabilizacji pomiędzy popytem a podażą. To nie znaczy, że ceny zaczną lecieć do góry jak oszalałe. Od stabilizacji do hossy to jeszcze jakieś 2-3 lata. Ale taniej będzie już tylko w kiepskich lokalizacjach i w sytuacji, gdy sprzedający ma nóż na gardle. W pozostałych ceny będą stabilne. Ale to tylko moja skromna opinia :)
        • Gość: Bankier Re: Nie jest tak źle, jak piszesz. IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 09:40
          Twoje wywody są obarczone jednym błędem - kryzysy wywołane bańką na rynku nieruchomości trwają 2-3 lata, pod warunkiem, ze na początku tego okresu bańka pęka i ceny gwałtownie wracają do poziomu równowagi (czyszcząc przy okazji rynek z nie potrafiących dopasować się cenowo i kosztowo podmiotów). Ponieważ w Polsce ani gwałtowny powrót do cen równowagi ani czyszczenia rynku z niedopasowanych podmiotów nie miał miejsca, my właściwą część kryzysu na tym rynku mamy jeszcze przed sobą. Jeśli uważasz, że jest inaczej i potrafisz to naukowo udowodnić, polecam napisanie jakiejś pracy naukowej - nobel z ekonomii masz jak w banku :)
          • hugow Re: Nie jest tak źle, jak piszesz. 04.04.11, 09:48
            nobel niezbyt - nobla dostaje się za odkrycia pomocne człowiekowi
          • Gość: wars Re: Nie jest tak źle, jak piszesz. IP: *.bemowonet.pl 04.04.11, 10:19
            Kolega ma rację, kryzysu w Polsce nie było. Kryzys światowy nie został rozwiązany w sposób naturalny . Dodruk pieniędzy bez pokrycia przez FED, EBC a teraz JAponię odwlekł w czasie i pogłębi kryzys gospodarczy na skalę lat międzywojennych. Jest to nieuniknione. Rynek jest nasycony pod każdym względem. Drukowanie w nieskończoność przyniesie tak wielkie dysproporcje między garstką urzędniczo-bankierską a społeczeństwem, że wiosna ludów , która ma miejsce w krajach arabskich rozleje się na cały świat. Podział w strefie euro jest również powodem do protestów i rozpadu eurolandu. Sądzę , że jest to kwestia maks. dwóch lat , a zacznie się to we Francji obejmując również Rosję i Chiny.
        • swoboda_t Re: Nie jest tak źle, jak piszesz. 04.04.11, 10:28
          Z tymi małymi to niekoniecznie masz rację. Jeśli firmy były dobrze zarządzane, to mogą mieć lepszą sytuację niż potentaci. Jestem z Katowic i tu najlepiej radzą sobie właśnie mali, lokalni deweloperzy. Szybko potrafią dostosować ofertę do wymagań rynkowych, mają stosunkowo niskie marże, bo bez helikopterów, rolsów i odrzutowców (jak np. JW Destruction) mogą sobie na to pozwolić. Inwestycje malych są rozsądnie wyceniane i dobrze się sprzedają, a wiely gracze, co to dali cenę "koszt wytworzenia x dwa" jak mają w zwyczaju w Wawie czy Krakowie kiszą się ze swoimi hapartamętami, obniżki o 25-30 procent od pierwotnej ceny nie są niczym niezwykłym.
        • Gość: za Re: Nie jest tak źle, jak piszesz. IP: *.skynet.net.pl 04.04.11, 10:35
          To jeszcze napisz gdzie historycznie ceny wzrosły w przeciągu 2 - 3 lat o 150%, żeby następnie spaść o 10% i ustabilizować się na takim poziomi. Problem?
        • guino Re: Nie jest tak źle, jak piszesz. 04.04.11, 11:29
          Chyba sie sprzedaja. Na wprost mnie sa dwa nowe bloki, oddane kilka miesiecy temu. Prawie puste, ale powoli widze, ze pojawiaja sie ludzie i wykanczaja co poniektore lokale. Oficjalnie developer sprzedaje m2 po 5 tysi,a nieoficjalnie sie mowi, ze daje upusty. Tez chyba nie liczy na to ze bedzie lepiej... A swoja droga, zaoszczedzil na nich sporo kaski, bo wybudowal na dzialce tyle, na ile maksymalnie pozwala prawo budowlane. Bylam tam ostatn io z psem na spacerze, uff!!! Powinien sprzedawac taniej!
    • Gość: xxx "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowych IP: *.play-internet.pl 04.04.11, 08:15
      Taa jasne 8,3k za metr. To jest cena rynkowa?
      Ile to razy była pokazana wartość tego metra i jaką marżę sobie deweloperzy narzucili.

      Cena jak spadnie 30-40% to będzie rynkowa... ale niech budują ich firmy, tereny, załoga, nieruchomości.
    • Gość: koles Banki naciskają deweloperów, inaczej nie odzyskają IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.11, 08:28
      kasy.
      Załatwiły już podwyżkę limitów w RnS i mają nadzieję że jelonki znowu się rzucą na "jedyną, wyjątkową okazję".
    • Gość: ag "ceny są wreszcie rynkowe, niższe o 1,3%" ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 08:32
      I w zasadzie to jest całe podsumowanie artykułu z myślą przewodnią:
      Naganianie czas zacząć.
      • guino Re: "ceny są wreszcie rynkowe, niższe o 1,3%" ;-) 04.04.11, 11:33
        Ja tez tak mysle.
        Ceny trzymaja tak naprawde banki zainteresowane by ich wspoludzial w hipotecznych nieruchomosciach nie stracil zbyt na wartosci, bo pojda z torbami jak nic.... Ale,ile jeszcze wytrzyma rynek bez doplywu realnej gotowki, zobaczymy. Moim zdaniem do 2 lat i ceny spadna.
    • Gość: drenaż "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowych IP: *.aster.pl 04.04.11, 08:39
      "Zdaniem specjalistów ceny są wreszcie rynkowe"

      To po co "Rodzina na Swoim", tfu "Bankier na Naszym" z limitami 30-70 % wyższymi niz ceny transakcyjne ?


    • Gość: Konkret Ijjjjasne :-) IP: *.home.aster.pl 04.04.11, 08:41
      Buahahaha! Emigranci, co się niebywale wzbogacili za granicą, z pewnością tu wrócą i zaczną wykupywać mieszkania dwa razy droższe, niż w Europie, przy pensjach trzy razy niższych, niż w Europie :-) Od maja przyjadą tutaj także Niemcy i Austriacy. A w 2012 to już mundial, a przecież wiadomo, że do obejrzenia meczu niezbędny jest nowy apartament :-))))
    • tomek.54321 Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 08:44
      Dokladnie. Co z tego ze nabuduja na potege jak nikt tego nie kupi...
    • Gość: Mirek "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowych IP: 194.196.236.* 04.04.11, 08:52
      Niech zaczną budować normalne mieszkania , z tego że blok ładnie wygląda kamień na elewacji jak ślepa kuchnia, wąskie pokoje, okna do samej podłogi i do tego ciemno bązowe
      • Gość: najmadrzejszy Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:01
        Przeciez każdy marzy o 'apartamencie' 50 m2 max, bo na tyle zdolności kredytowej starczy, z oknami po jednej stronie, ciemną kuchnią (czytaj wietrzenie przez tydzień po gotowaniu kapuchy),
        'sypialnią' i 'salonem dla gości' ;)
      • Gość: miu Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.fbx.proxad.net 04.04.11, 11:34
        Wole okna do samej podlogi niz male jak w wiejskiej chacie.
        • Gość: najmądrzejszy Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:51
          A kogo obchodzi co ty wolisz?
    • Gość: lukas "Zdaniem specjalistów ceny są wreszcie rynkowe" IP: *.xdsl.centertel.pl 04.04.11, 08:58
      Ile w Warszawie wynosi średnia płaca brutto? Około 5000 zł. A statystyka i rozkład płac ma to do siebie, że 70% osób ma poniżej tej średniej. Cena rynkowa dla Warszawy to ok. 5000 zł/m2 w lokalizacji może nie wyśmienitej ale jeszcze zadowalającej. Tym 8000 zł daleko do cen rynkowych. Dostosowanie obecnej ceny m2 nastąpi albo poprzez spadek ceny nominalnej do 5000 zł albo poprzez spadek inflacyjny. Ten drugi przypadek jest najbardziej prawdopodobny. Ceny mieszkań w Wawie będą się utrzymywać na obecnych poziomach nawet przez najbliższe 10 lat aż średnia płaca będzie wyższa niż te 8000 zł
      • Gość: olo Re: "Zdaniem specjalistów ceny są wreszcie rynkow IP: 151.59.17.* 04.04.11, 09:12
        Gość portalu: lukas napisał(a):

        Gość portalu: lukas napisał(a):

        > Ile w Warszawie wynosi średnia płaca brutto? Około 5000 zł. A statystyka i rozk
        > ład płac ma to do siebie, że 70% osób ma poniżej tej średniej. Cena rynkowa dla
        > Warszawy to ok. 5000 zł/m2 w lokalizacji może nie wyśmienitej ale jeszcze zado
        > walającej. Tym 8000 zł daleko do cen rynkowych. Dostosowanie obecnej ceny m2 na
        > stąpi albo poprzez spadek ceny nominalnej do 5000 zł albo poprzez spadek inflac
        > yjny. Ten drugi przypadek jest najbardziej prawdopodobny. Ceny mieszkań w Wawie
        > będą się utrzymywać na obecnych poziomach nawet przez najbliższe 10 lat aż śre
        > dnia płaca będzie wyższa niż te 8000 zł

        Ok zgoda...
        Ale? dlaczego brutto? co kogo obchodzi brutto? za brutto nie kupujesz ,na zachodzie mało kto wie ile ma brutto, liczy się co masz w garści.

        A jeśli tej średniej Warszawskiej 3500zł netto nie zarabia aż 70% , to powinna być użyta mediana 2500zł netto.

        • Gość: zastępcaKierownika prędzej dostanę impotencji niz cenki po 2.5K za m2 IP: *.aster.com.pl 04.04.11, 09:30
          będą

          > A jeśli tej średniej Warszawskiej 3500zł netto nie zarabia aż 70% , to powinna
          > być użyta mediana 2500zł netto.


          cenki stabilnie +1% tygodniowo w górę pełną parą
          • Gość: fan Re: prędzej dostanę impotencji niz cenki po 2.5K IP: *.aster.pl 04.04.11, 09:39
            Ty już tak od 2 lat 1% tygodniowo w górę rozumiem, że u ciebie mieszkania sa już po 20k za m2. Gratuluję świetny biznes robisz.
      • Gość: gebels 1,5 mln < 8 mln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.11, 09:36
        hahahaha! wiecie co mówią te liczby? podpowiem: propaganda, versus demografia

        CZEEEEKAAAAĆ! :-))))
        • Gość: Sir Galahad Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 04.04.11, 11:12
          Złudzenie. W Polsce jest ogromna luka podażowa na rynku nieruchomości i pomimo demografii ona jeszcze długo potrwa. Mieszkań inwestycyjnie sprzedaje się mało. Ludzie zadłużają się, żeby mieć swoje mieszkanie po prostu. Co do prognoz demograficznych był bym ostrożny. Baby boomu z ostatnich dwóch lat jakoś nikt nie przewidział co widać np. po rynku usług opiekuńczych.
          • Gość: S Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.11, 11:31
            W Polsce jest ogromna luka podażowa na rynku nieruchomości

            wynosi 1,5 mln mieszkań

            i pomimo
            > demografii ona jeszcze długo potrwa.

            Mój drogi, ale ona nie zaczęła się wczoraj, a wzrosty cen TAK. A zatem, nie ma bezpośredniego związku między istnieniem luki, a cenami mieszkań! Co innego wpływa zatem na ceny mieszkań. :-) Ktoś tu zatem kłamie.....


            Mieszkań inwestycyjnie sprzedaje się mało.
            > Ludzie zadłużają się, żeby mieć swoje mieszkanie po prostu.


            Ale przed 2005 rokiem się nie zadłuzali.


            Co do prognoz demo
            > graficznych był bym ostrożny. Baby boomu z ostatnich dwóch lat jakoś nikt nie p
            > rzewidział co widać np. po rynku usług opiekuńczych.

            O czym ty mówisz?! Biorąc pod uwagę, jaki wyż powinien teraz rodzić dzieć to to jest zapaś, a nie żaden boom! A wiesz, że obecnie zaczyna schodzić z tego świat apowojenny wyż kompensacyjny? :-))) Demografia jest nieubłagana , i ten kto ją podważa albo jest ignorantem, ale po prostu robi za co mu płacą. :-)

            • Gość: Zbylut Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:37
              > Demografia jest nieubłagana
              > ten kto ją podważa albo jest ignorantem, ale po prostu robi za co mu płacą. :-)

              Uzupelnij prosze swoje dane demograficzne o strukture rozlokowania ludnosci w Polsce.
              Porownaj ja pozniej z krajami rozwinietymi. W Polsce na wsi ciagle mieszka okolo 30% spoleczenstwa. Na zachodzie nie wiecej jak 10%.
              • Gość: najmądrzejszy Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:50
                Wiesz, nie wszystko trzeba udowadniać naukowo, a zwłaszcza rzeczy oczywistych. Jakbyś czasami bywał na wsi to byś zauważył, że młodzi pracują zazwyczaj za granicą, a więc siłą rzeczy ich nie ma na polskiej wsi.
                Małe miasta z fatalnym rynkiem pracy wyludniają się, a młodzi starają się 'urządzić' w miastach dużych. Ja mieszkam na co dzień w W-wie i uwierz mi, że jak ktoś już tu przyjedzie to się nie wyprowadza.
                • Gość: Zbylut Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 12:04
                  > Małe miasta z fatalnym rynkiem pracy wyludniają się, a młodzi starają się 'urzą
                  > dzić' w miastach dużych. Ja mieszkam na co dzień w W-wie i uwierz mi, że jak kt
                  > oś już tu przyjedzie to się nie wyprowadza.

                  Dlatego w najblizszym czasie czeka nas ruch z malych miast/wiosek do duzych aglomeracji. Fakt bardzo czesto pomijany w "analizach" forumowych.
                  • Gość: swan Re: 1,5 mln < 8 mln IP: 89.174.254.* 04.04.11, 12:10
                    Dlatego w najblizszym czasie czeka nas ruch z malych miast/wiosek do duzych agl
                    > omeracji. Fakt bardzo czesto pomijany w "analizach" forumowych.


                    i powszechnie wiadomo, ze ludzie z małych miasteczek to bajecznie bogata częśc społęczeństwa, która nie wiedząc co ma zrobić z kasą od ręki kupuje po trzy "apartamenty"...
                    A nastepnie wynajmują kawalerki wraz z trzema innymi ludźmi z małych miasteczek bo lubią mieszkać "na kupie"... :-)
                    • Gość: Zbylut Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 12:18
                      > i powszechnie wiadomo, ze ludzie z małych miasteczek to bajecznie bogata częśc
                      > społęczeństwa, która nie wiedząc co ma zrobić z kasą od ręki kupuje po trzy "ap
                      > artamenty"...

                      Gdzies beda musieli mieszkac. Wynajecie nawet najtanszego mieszkania spowoduje zwiekszenie popytu na rynku nieruchomosci.
                      • hit.and.run Re: 1,5 mln < 8 mln 04.04.11, 12:33
                        > Gdzies beda musieli mieszkac. Wynajecie nawet najtanszego mieszkania spowoduje
                        > zwiekszenie popytu na rynku nieruchomosci.

                        Zbylut :) Widze, ze fama o tobie na tym forum ma troche prawdy.

                        Argumenty masz jak za czasow nagonki "gdzies trzeba mieszkac" :))

                        To powiedz mi mistrzu cietej riposty, gdzie mieszkali ludzie w latach 70tych i 80 tych w okresach PRAWDZIWYCH eksplozji demograficznych ? Wtedy gdy w Polsce ilosc mieszkan byla nawet o kilka milionow (sic!) mniejsza niz teraz.

                        Nie zapomnij wziac pod uwage analizujac wykresy na wikipedii ze obecna ilosc mieszkancow Polski trzeba pomniejszych o 2-3 milionow ze wzgledu na emigracje.
                        • Gość: Zbylut Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 12:55
                          Na tzw. "zachodzi" na wsi zyje nie wiecej jak 10% ludnosci.
                          W Polsce 30%. Jak myslisz, te 20% ludnosci przeprowadzi sie do duzych miast czy do malych powiatowych ?
                          W latach 70-tych w Polsce przeprowadzano eksperyment pt. socjalizm. Struktura rozlokowania ludnosci w czasach ww. eksperymentu byla zupelnie inna niz obecna.
                          • Gość: swan Re: 1,5 mln < 8 mln IP: 89.174.254.* 04.04.11, 13:12
                            Na tzw. "zachodzi" na wsi zyje nie wiecej jak 10% ludnosci. W Polsce 30%. Jak myslisz, te 20% ludnosci przeprowadzi sie do duzych miast czy do malych powiatowych ?


                            na tzw; "zachodzi" ludzie zmieniali miejsce pobytu ale robili bo chcieli poprawić poprawić poziom swojego zycia a nie pogorszyć.... Na zachodzi po prostu czekała na nich praca a tu nawet jak ją znajdą to i tak apanaże z tej pracy starczą tylko i wyłącznie na przetrwanie bo na proste piwo w knajpie juz im środków zabraknie..
                            • Gość: najmądrzejszy Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 13:23
                              Dodajmy, że niskie apanaże wynikają właśnie z tego, że do każej głupkowatej roboty wali masa 'młodych, zdolnych'.
                            • Gość: Zbylut Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 13:28
                              Alternatywe masz albo umrzesz z glodu za 400zl miesiecznie albo bedziesz pracowal za 1500zl w miescie.
                              W tej chwili czesc z ww. osob na wsi zyje z pracy na czarno. Wraz z klopotami budzetu zacznie sie znaczne ograniczanie mozliwosci takiego zatrudnienia.
                              Procz kilku wyjatkowych okresow na zachodzie nigdzie i nigdy praca "nie czekala" a na pewno nie taka zeby bylo stac emigrantow na dostatnie zycie.
                              • swan_ganz Re: 1,5 mln < 8 mln 04.04.11, 14:13
                                > Alternatywe masz albo umrzesz z glodu za 400zl miesiecznie albo bedziesz pracowal za 1500zl w miescie.

                                przed taką alternatywą jak piszesz staną tylko i wyłącznie z najbardziej marnymi kwalifikacjami zawodowymi z tym, ze oni niezależnie od tego gdzie będa mieszkać i tak nigdy nie staną się klientami deweloperów.... Ci nieco bardziej gramotni natomiast mając alternatywę; tysiąc pińcet zet i pińcet kilometrów do domu albo 1500 euro i tysiąc pińcet kilometrów do domu wybiroą raczej tą drugą opcję...
                          • Gość: t Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.11, 14:21
                            No to Irlandia musi byc na wschodzie (40% mieszka wsi) podobnie jak Portugalia czy Szwajcaria.

                            Od kilkunastu co najmniej lat liczba mieszkańców miast w Polsce się zmniejsza. Kto ma możliwości finansowe i chęć wyprowadza się pod miasto, a koszty wynajmu czy zakupu własnego mieszkania skutecznie powstrzymują przed osiedlaniem się w wielkich miastach.
                            Co ważne - polepsza się infrastruktura, co pozwala mieszkać nawet kilkadziesiąt km od miejsca pracy nie tracą pół dnia na dojazdy. Poza tym coraz więcej zawodów można wykonywać via internet, a przynajmniej bez potrzeby codziennego pojawiania się w miejscu pracy.

                            Sam całkiem niedawno wyprowadziłem się z Wawy (do wykonywania pracy wystarczy mi dobra sieć teleinformatyczna, niewielka obsługa kancelaryjna - o którą tutaj łatwo i jest tańsza, no i sprawna poczta). Widzę niemal same plusy - brak korków, z miejsca zamieszkania do miejsca pracy mam 15 km, które pokonuję w 15 min. Brak problemów z parkowaniem, dużo niższa przestępczość. O cenach nieruchomości nawet nie ma co wspominać - tutaj stać mnie na spory dom z ogrodem (ogrodem, a nie ogródkiem 3x3m) , w Wawie co najwyżej mógłbym pozwolić sobie na dwa pokoje w odległej dzielnicy.

                            To nie jest tak, że każdy marzy o stolicy, częściej stanowi ona ostateczność, gdy już nie znajdzie się żadnej sensownej pracy w swoim miasteczku. A gdy się znajdzie, nawet po latach ludzie chętnie wracają.

                        • jakbukda Re: 1,5 mln < 8 mln 04.04.11, 13:10
                          hit.and.run napisał:

                          >
                          > To powiedz mi mistrzu cietej riposty, gdzie mieszkali ludzie w latach 70tych i
                          > 80 tych w okresach PRAWDZIWYCH eksplozji demograficznych ? Wtedy gdy w Polsce i
                          > losc mieszkan byla nawet o kilka milionow (sic!) mniejsza niz teraz.
                          >

                          Mieszkali w mieszkaniach służbowych, komunalnych, ale przedewszystkim w rodzinach wielopokoleniowych (pomijam przeludnienie i inne takie tam), sam będąc dzieciakiem mieszkałem z rodzicami i dwoma braćmi w 9,5mkw panieńskim pokoiku mojej mamy - takie były realia i ludzie się gnietli pisząc podania o przyznanie lokalu spółdzielczego czy pracowniczego. A tych było ciągle mało.
                          Poza tym, struktura gęstości zaludnienia i zatrudnienia dająca znikoma migracja za pracą - ludzie mieszkali w miasteczkach po 30-50k ludzi utrzymywanych przez jakieś duże przedsiębiorstwo państwowe, które dawało pewność zatrudnienia. Nie trzeba było przenosić się do metropolii, żeby nieźle żyć.
                          Teraz metropolie przyciągają i będą przyciągać jeszcze szybciej - na prowincji zostaną najwyżej zakłady produkcyjne, gdzie zajęcie znajdą mieszkańcy okolicznych wiosek dorabiający sobie w polu i niskimi kosztami mało ambitnego utrzymania na wsi kompensując sobie stosunkowo niskie zarobki
                          Mieszkań w dużych ośrodkach będzie brakowało jeszcze długo, zwłaszcza, że przyjeżdżający z prowincji (bez obrazy), jeśli mają zamiar zostać tu dłużej, to zwykle dążą do kupienia własnego mieszkania. Z różnych przyczyn.
                          Przykłada się też do tego powszechna propaganda hipoteczną własność mieszkania lokując na szczycie celów i wyznaczników sukcesu.
                          • Gość: najmądrzejszy Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 13:26
                            Mieszkań wcale nie brakuje - pusostanów jest mnóstwo. Kto mógł kupić to już kupił, a tu pozostała grupa młodych, ale bez zdolności kredytowej oraz deweloperzy i 'inwestorzy', którzy jesszcze nie pogodzili się z myślą, że można sprzedać taniej niż się kupiło.
                  • Gość: mzb Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 04.04.11, 14:19
                    Jak również ruch z dużych miast do okolicznych miejscowości. Zobaczysz co się stanie w Warszawie jak tylko zostanie skończona budowana już obwodnica i ekspresowe drogi dojazdowe...
                    • swan_ganz Re: 1,5 mln < 8 mln 04.04.11, 14:27
                      Zobaczysz co się stanie w Warszawie

                      to samo co na zachodzie; dzisiejsze pierdziszewy zamienią się w luksusowe podmiejskie miejscowości.... Trzeba by być niespełna rozumu by zakredytować się na całe swoje zycie dla dwóch pokoi z kuchnią w mieście w sytuacji gdy za te same pieniądze kupujesz 300 metrowy dom na wsi z dużym ogrodem...:-)
              • Gość: olo Re: 1,5 mln < 8 mln IP: 151.59.17.* 04.04.11, 12:45
                Gość portalu: Zbylut napisał(a):

                >Uzupelnij prosze swoje dane demograficzne o strukture rozlokowania ludnosci w P
                > olsce.
                > Porownaj ja pozniej z krajami rozwinietymi. W Polsce na wsi ciagle mieszka okol
                > o 30% spoleczenstwa. Na zachodzie nie wiecej jak 10%.

                Jak zwykle same kłamstwa zbydula.

                W krajach rozwiniętych wszędzie masz ładne miasta, miasteczka, wioski infrastrukturę, gdzie spokojnie żyją ludzie i nigdzie nie uciekają, różnice cen natomiast są wielokrotnie mniejsze między dużym miastem a miasteczkiem.

                W Polsce małe miasta wioski są totalnie opustoszałe różnice cen astronomiczne 1000zł m2 9000m2.
                Tu mowa zawsze tylko o Warszawie WROC I POZN a co to jest? w porównaniu z całą Polską? NIC
                Ludzie uciekają z biedy i bezrobocia za granicę , nit przy zdrowych zmysłach nie pojedzie do Wrocławia itp. aby pracować za 1500zł czy 1900 netto , kiedy po wynajęciu mieszkania umrze z głodu.

                Te miasta tez nie są z gumy, jeśli by tam przyjechała raptem cząstka tych bez pracy i tych co uciekli za granicę bezrobocie wzrosło by do 60%.
                Wokół miasta koczowały by miliony bezdomnych ,a rewolty walki uliczne były by standardem.
                Miasta zostały by całkowicie sparaliżowane, i zniszczone.
          • Gość: miu Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.fbx.proxad.net 04.04.11, 11:38
            Jest gdzies na forum post takiego zadluzonego czlowieka, ktory uswiadomil sobie z kosztami kredytu placi co miesiac 2500 zl za 36 m² i wie ze bedzie tyle placil do emerytury! Wynajecie takiej dziupli jest o 1000 zl tansze, czyli rocznie masz na koncie 12 tys zl na zycie, wakacje, rozrywki, a nie biedowanie DO EMERYTURY w dziupli.
            • Gość: najmądrzejszy Re: 1,5 mln < 8 mln IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:54
              Zdarza się. To zależy też od standardu mieszkania - w W-wie są kawalerki do wynajęcia w takiej cenie.
              Najważniejsze jednak jest, że on już jest 'na swoim' ;)
              • Gość: swan Re: 1,5 mln < 8 mln IP: 89.174.254.* 04.04.11, 12:05
                Najważniejsze jednak jest, że on już jest 'na swoim' ;)

                na jakim znowu "swoim" on jest? W bankowym póki co jest... Na swoim to on będzie jak skończy siedemdziesiąt lat o ile wcześniej nie zdazy cię w jego życiu coś nieprzewidywalnego typu; jakąś choroba, wypadek bądź zwykła utrata pracy... :-)
              • jakbukda Zrobił inwestycję! 04.04.11, 13:13
                Interes życia. Co będzie komuś płacił za najem, tak ma własne! Jak spłaci bankowi, to bedzie z nim mógł zrobić co zechce - wynająć jakiemuś frajerowi co uważa, że kredyty są dla jelonków a sam nie ma gdzie mieszkać. Albo sprzedać z zyskiem!
                • Gość: najmadrzejszy Re: Zrobił inwestycję! IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 13:29
                  A jeżeli zachoruje, straci pracę, wartość mieszkania spadnie o połowę to bank zlicytuje te jego 'na swoim', a on się obsra a i tak będzie musiał kredyt spłacić.
            • Gość: hegemon® daj linka IP: *.aster.com.pl 04.04.11, 12:48
              jak każdemu polakowi poprawi mi samopoczucie czytanie ze ktos inny ma gorzej
          • fagusp Re: 1,5 mln < 8 mln 04.04.11, 12:28
            A ile wynosi luka podażowa na rynku pojazdów Budatti Veyron po 1 mln Euro sztuka?
      • rraleighh Dokładnie! Są też inne przesłanki za stagnacją cen 04.04.11, 09:44
        Otóż na rynku jest bardzo dużo fatalnych mieszkań, z dziwnymi rozkładami z czasów PRL, a z drugiej strony na Pradze zdażają się przedwojenne mieszkania bez łazienek :) jest też trochę budynków współczesnych co do których wiadomo, że zostały zbudowane fatalnie, choćby segmenty przy ul. Ogórkowej. Wydaje mi sie, że ten rynek systematycznie dojrzewa i za dziesięc czy dwadzieścia lat nikogo nie będzie dziwić, że mieszkanie pod Nowym Dworem kosztuje x za metr, mieszkanie w Łomiankach czy Białołece 2x, mieszkanie na Młocinach 2,5x, na wyremontowanej i skomunikowanej metrem Starej Pradze 3x, a w kamienicy na Mokotowie 3 minuty od stacji metra kosztuje 4x za metr. Tych mnożników proszę sobie nie brać do serca :)

        Nawiasem mówiąc, w połowie lat 90-tych w Łomiankach można było kupić działkę budowlaną z (z niezbyt ciekawym) 100 metrowym domem w cenie kawalerki w centrum Warszawy. Po prostu Łomianki wtedy były miejscem, gdzie diabeł mówi dobranoc :) W tej chwili taka transakcja nie wchodzi w grę, chyba że ktoś wyceluje w trzecią w kolejności gminę za Warszawą, czyli w Leoncin. Proszę więc z tych rozważań nie wyciągać pochopnego wniosku, że jedyną opłacalną inwestycją jest kupowanie willi na Mokotowie. Bardzo możliwe, że ktoś z dobrym wyczuciem w sprawie nieruchomości jest w stanie znalezc w okolicach Warszawy taki współczesny odpowiednik Łomianek i tam kupić działkę w atrakcyjnej cenie, która będzie drozec dużo szybciej, niż ceny mieszkań w Warszawie. Aczkolwiek dla nieeksperta to chyba jest nie mniej ryzykowne, niż ruletka :)
        • Gość: tomi_78 Re: Dokładnie! Są też inne przesłanki za stagnacj IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 12:39
          Jeżeli jakieś mieszkania mają niepraktyczny rozkład, to raczej nie te w wielkiej płycie ale te nowobudowane apartamentowce z aneksami. W starym budownictwie, przy dobrym rozkładzie na 50 m2 można mieć 3 pokoje, dla rodziny z 2 dzieci, to lepsze niż 1 pokój i salon z aneksem.
      • Gość: Adas Re: "Zdaniem specjalistów ceny są wreszcie rynkow IP: *.ip.netia.com.pl 04.04.11, 11:45
        To są mieszkania dla emigrantów
    • Gość: le Ming Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 178.73.49.* 04.04.11, 09:09
      > Jeśli społeczeństwo biednieje w tempie 20% rocznie

      Po co sobie żałować? Napisz od razu, że 120% rocznie. Sensu będzie tyle samo.
      • Gość: olo Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 151.59.17.* 04.04.11, 09:24
        Gość portalu: le Ming napisał(a):
        > > Jeśli społeczeństwo biednieje w tempie 20% rocznie
        >
        > Po co sobie żałować? Napisz od razu, że 120% rocznie. Sensu będzie tyle sam

        20% to jest minimum, naprawdę to jest będzie sporo więcej..

        Pokaz mi coś co nie podrożało w ciągu roku o mniej jak 20%?
        Żywność + ponad 40%
        Paliwa + 27% (transport)
        Utrzymanie mieszkania (węgiel ,woda ,gaz ścieki,energia itp) ponad 30%
        To są główne wydatki Polaków.


        A inflacja przyspiesza, w tym roku będą 2x powyzki gazu łącznie + 40~70%.
        Ceny żywności tylko od końca grudnia +20%.

        Masz jakieś wątpliwości?

        Napisałem mocno zaniżone tylko 20% a lemingi , w szoku ze to dużo hi hi.
        • Gość: Zbylut Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 09:28
          > Pokaz mi coś co nie podrożało w ciągu roku o mniej jak 20%?

          Debilnie postawione pytanie.
          Nie mozna udowodnic nieistnienia czegos.

          > Żywność + ponad 40%

          Bzdura. Chyba, ze zywnosc dla Ciebie to tylko cukier.

          > Paliwa + 27% (transport)

          Nieprawda. Rok temu litr ropy w Gdansku kosztowal 4.65zl. Dzis 4.95zl. To 7 procent drozej.

          > Utrzymanie mieszkania (węgiel ,woda ,gaz ścieki,energia itp) ponad 30%

          Nie wiem ile kosztuje wegiel. Rok temu tak samu jak i teraz place tyle samo za mieszkanie.
          • Gość: olo Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 151.59.17.* 04.04.11, 09:47
            Gość portalu: Zbylut napisał(a):

            > > Żywność + ponad 40%
            >
            > Bzdura. Chyba, ze zywnosc dla Ciebie to tylko cukier.

            Ty jesteś normalny?
            Gdybym chciał pisać o cukrze to bym napisał 130%.

            > > Paliwa + 27% (transport)

            > Nieprawda. Rok temu litr ropy w Gdansku kosztowal 4.65zl. Dzis 4.95zl. To 7 pro
            > cent drozej.

            Z tobą sensu większego pisać nie widzę albo specjalnie manipulujesz i się ośmieszasz albo jesteś XXX.
            Innego wyjścia nie widzę.

            Cena ON w w kwietniu 2010 to 4zł 8 groszy
            mrc.tychy.pl/ceny.paliw/?okres=wszystkie&slowo=ORLEN+&wykres=maly
            Obecna 5zł 10groszy
            mrc.tychy.pl/ceny.paliw/?okres=o07&slowo=ORLEN+&wykres=maly
            Masz tu wzrost o ~27%
            Twe kłamliwe 7% to masz ciemnoto w ciągu 1 czy 2 miesięcy.


            Jak widać twoje kłamstwa tylko utwierdzają to co napisałem.
            • fleicher Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 12:36
              Cena benzyny w październiku 2007 4, 87PLN a cena benzyny w październiku 2008 3,30 PLN, dodam że w grudniu była w granicach 3 PLNale w tedy nikt nie protestował, no i płace jakoś nie malały.
          • eustachy.s Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 09:54
            @zbylut
            Pieprzysz jak potłuczony, jeszcze w listopadzie 2010 można było bez problemu tankować ropę w Warszawie po 3.90, w grudniu ceny skoczyły do 4.40, jeśli dobrze pamiętam to przed wakacjami 2010 tankowałem za mniej niż 3.80.
            • Gość: najmądrzejszy Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:11
              Jasne, ceny wzorsly o promil, a płace kilkukrotnie. Średnia płaca w W-wie to 5k brutto - szkoda tylko, że po rzuceniu takiej kwoty rozmowa z pracodawcą się kończy.
        • Gość: olo Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 151.59.17.* 04.04.11, 09:28
          Gość portalu: olo napisał(a):
          > Pokaz mi coś co nie podrożało w ciągu roku o mniej jak 20%?

          Oczywiście miało być
          "Pokaz mi coś co podrożało w ciągu roku o mniej jak 20%?"
          Ktoś tu coś przestawia?

          I oczywiście z podstawowych dóbr nie ze lokomotywa jest tańsza.
          Nawet lumpeksy-szmateksy podniosły cenę o 70% i ludu już na to nie stać.
          • 1-jas Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 09:34
            Człowieku weź na wstrzymanie, jednego roku drożeją innego tanieje tak jak w 2009 benzyna była po 3 PLN, mamy kryzys światowy i nic na to nie poradzimy, że teraz jest popyt na żywność, za rok może być popyt na lokomotywy lub na gwoździe a mieszkanie kupujemy na lata a nie na dzień.
            • Gość: olo Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 151.59.17.* 04.04.11, 10:02
              1-jas napisał:
              > Człowieku weź na wstrzymanie, jednego roku drożeją innego tanieje tak jak w 200
              > 9 benzyna była po 3 PLN, mamy kryzys światowy i nic na to nie poradzimy, że ter
              > az jest popyt na żywność, za rok może być popyt na lokomotywy lub na gwoździe a
              > mieszkanie kupujemy na lata a nie na dzień.

              Od lat żywność drożeje , od lat ,energia drożeje ,gaz, paliwo itp.

              W 1999r gaz brutto kosztował 80groszy m3 obecnie prawie 3,7zł m3 + 400%
              Energia elektryczna od 1999 podobne.
              Żywność + 300%
              Kupno mieszkanie czy utrzymanie + ponad 300%
              Paliwo 220%. (podrożało najmniej, choć to widać najbardziej)
              W tym samym czasie od 1999roku średnia i minimalna wzrosły tylko o 100%


              To są podstawowe dobra na które 80% Polaków przeznaczają 80% zarobków, a obecnie 90%


              Więc jak widać tendencja jest ciągle ta sama (CORAZ TO WIĘKSZA BIEDA), w 1999r stać cię było kupić przynajmniej o połowę więcej tych podstawowych dóbr i usług.

              Więc nie pisz takich żałosnych kawałków dla naiwnych ze jutro cena spadnie itp.


              • karola9938 Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 10:36
                Będąc dokładnym to płaca minimalna w 1999 wynosiła w styczniu 528PLN a w 2011 w styczniu 1386, widać wyraźnie, że to nie jest 100%
                , ceny żywności natomiast poszły w ostatnim roku w górę o, ponad 100% co nie jest efektem stałego podnoszenia cen a ewidentnie rezultatem kryzysu i katastrof naturalnych, jakie nawiedzały prawie wszystkie kontynenty w ostatnim roku. Do wiadomości wydajność pracy Polaków wzrosła od 1999roku jedynie o 60%.
                • Gość: olo Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 151.59.17.* 04.04.11, 11:00
                  karola9938 napisała:

                  > Będąc dokładnym to płaca minimalna w 1999 wynosiła w styczniu 528PLN a w 2011 w
                  > styczniu 1386, widać wyraźnie, że to nie jest 100%
                  > , ceny żywności natomiast poszły w ostatnim roku w górę o, ponad 100% co nie je
                  > st efektem stałego podnoszenia cen a ewidentnie rezultatem kryzysu i katastrof
                  > naturalnych, jakie nawiedzały prawie wszystkie kontynenty w ostatnim roku. Do w
                  > iadomości wydajność pracy Polaków wzrosła od 1999roku jedynie o 60%.

                  Tyle ze już w X 1999roku było to już 670zł + 27%

                  Czy to będzie wzrost płacy o 100 czy 120% , faktu zupełnie nie zmienia!!!
                  Dalej jest jak napisałem, statystyczny Polak może kupić o co najmniej połowę mniej jak kiedyś.
                  Dodatkowo obecnie inflacja ostro przyspieszyła.


                  >Do wiadomości wydajność pracy Polaków wzrosła od 1999roku jedynie o 60%.

                  Twa wiadomość choć to było ponad 70% idealnie to obrazuje ...DZIĘKI :-)...
                  ->Jeśli wydajność wzrosła o 70% to powinni być bogatsi o te 70%
                  A są? biedniejsi o te co najmniej 60%...... (CO UDOWODNIŁEM)

                  Ciekawe prawda?



                  • fleicher Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 11:30
                    Towary przemysłowe od 1999 roku potaniały przynajmniej o 500%, dzięki temu możesz siedzieć przy klawiaturze i klepać te idiotyzmy, w 1999 roku nie było bycie na to stać.
                    • Gość: olo Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 151.59.17.* 04.04.11, 11:52
                      fleicher napisała:

                      > Towary przemysłowe od 1999 roku potaniały przynajmniej o 500%, dzięki temu może
                      > sz siedzieć przy klawiaturze i klepać te idiotyzmy, w 1999 roku nie było bycie
                      > na to stać.

                      Widzę że całe stado mądrych inaczej pojawiło się z swymi idiotyzmami.
                      Samochód jako produkt przemysłowy kosztował mniej jak obecnie dużo dużo mniej.

                      A jeśli już bazgrolisz a komputerach to w 1999r lepszy.standard komp z monitorem to 3tys zł.
                      Obecnie identyczne 3tys zł czyli jest tańszy o 50% dzięki wzrostowi płac o 100%.
                      Gdzie tu twe idiotyczne 500%.

                      Mało tego dziś w związku z ogromnym wzrostem kosztów utrzymania, żywności w kieszeni większości społeczeństwa ponad 80% zostaje mniej o 70% w kieszeni albo wręcz wcale.
                      Czyli ten twój magiczny komputer jest wręcz coraz to mniej osiągalny.

                      • Gość: najmądrzejszy Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:59
                        Skąd się bierze taka masa debili?! Czy wy potraficie operować liczbami na poziomie przedszkolaka? Chyba nie bardzo, bo wg niektórych to ceny dóbr w PL spadają w przepaść, a płace zap...ją pod górę.
                        Gratuluję aparatu logiczno-matematycznego.
                        • Gość: olo Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 151.59.17.* 04.04.11, 12:21
                          Gość portalu: najmądrzejszy napisał(a):
                          > Skąd się bierze taka masa debili?!

                          Widać mają jakiś swój cel w tej dezinformacji, i myślą ze znajdą głupszych od siebie.
                          --CO NAJSMUTNIEJSZE ZNAJDUJĄ---

                          Po 22 latach wrócił do Polski analfabetyzm to z czym PRL sobie juz dawno poradził w latach 50.
                          Jeszcze jak! 70% to wtórni analfabeci.
                          szkola.wp.pl/kat,1021419,title,Porazki-w-szkole-mlodzi-Polacy-mlodzi-analfabeci,wid,13142504,wiadomosc.html
                          www.iik.pl/newsy.php/2424
                          www.bn.org.pl/aktualnosci/230-z-czytelnictwem-nadal-zle---raport-z-badan-biblioteki-narodowej.html
                          Jak widać grunt jest bardzo podatny, więc nie dziwota ze lud kupuje mieszkania przeszacowane o min. 60% , i święcie wierzy rożnym brednią z TV,gazet oraz takim naganiaczom w z forów.
                          • ojciecrydzyk1 Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 12:42
                            O miłośnik PRLu - gdzieś ty się uchował , widać że stara stalinowska propaganda działa , prawie jak Napieralski albo Kaczyński.
                      • fleicher Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 12:27
                        Kretynie żywność drożeje, bo był zły rok dla światowego rolnictwa i inwestorzy finansowi wyczuli na tym dobry interes, po tegorocznych zbiorach - jeśli będą dobre a na razie wszystko na to wskazuje, żywność ztani9eje do ubiegłorocznego poziomu, podobnie z paliwami i zrywem wolnościowym w krajach arabskich. A jeśli nasza wydajność wreszcie wyrówna się z ta w Niemczech to i płace będą musiały wyglądać inaczej. Ciesz się, że nie rządzą nami socjaliści i populiści tacy jak w Grecji czy Portugalii, bo już dawno bylibyśmy bankrutami podobnymi do tych z czasów PRLu.
                        • hit.and.run Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 12:37
                          >> Kretynie żywność drożeje

                          Odpowiem za "kretyna". Moze troche "ztanieje" (myslisz chyba o tym ze stanieje). Problem w tym ze tylko troche. Na rynku jest duza ilosc nadrukowanej gotowki powoduje to wzrosty cen zywnosci, energii i paliw sa nieublagane.
                          • ojciecrydzyk1 Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 12:47
                            A co to za różnica czy pieniądze sa w formie gotówki czy w formie zapisu księgowego czy obligacji . Ilość się nie zmienia, To nie PRL, kiedy drukowano bez pokrycia i pieniądz był tańszy niż papier toaletowy.
                        • Gość: olo Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 151.59.17.* 04.04.11, 13:12
                          leicher napisała:

                          > Kretynie żywność drożeje, bo był zły rok dla światowego rolnictwa i inwestorzy
                          > finansowi wyczuli na tym dobry interes, po tegorocznych zbiorach - jeśli będą d
                          > obre a na razie wszystko na to wskazuje, żywność ztani9eje do ubiegłorocznego p
                          > oziomu, podobnie z paliwami i zrywem wolnościowym w krajach arabskich. A jeśli
                          > nasza wydajność wreszcie wyrówna się z ta w Niemczech to i płace będą musiały w
                          > yglądać inaczej. Ciesz się, że nie rządzą nami socjaliści i populiści tacy jak
                          > w Grecji czy Portugalii, bo już dawno bylibyśmy bankrutami podobnymi do tych z
                          > czasów PRLu.

                          Żałosny idioto pisałem wyraźnie tendencja taka jest od lat:
                          Idiotyzmy podrożało, bo tamto , bo oni, bo tamci NIKOGO JUŻ NIE INTERESUJE.

                          Ja bezmózgowcze porównałem okres 12 lat, i on wyraźnie pokazuje jak jest,
                          Więc twe dyrdymały o wahnięciach są idiotyczne.

                          Zresztą wystarczy jedno:
                          12 lat temu na zachodzie ceny ,gazu ,paliwa, energii, żywności były wielokrotnie wyższe od Polski.
                          (SZCZEGÓLNIE KOSZTY UTRZYMANIA ŻYWNOŚĆ, UTRZYMANIE MIESZKANIA)

                          Obecnie benzyna jest tylko 10% tańsza ,gaz energia droższe , najdroższe w EUROPIE utrzymanie mieszkania, żywność tez już droższa.
                          wyborcza.biz/biznes/1,100896,9331359,Na_Slasku_i_w_Zaglebiu_drozej_niz_w_Niemczech.html
                          A Polak roku na rok biedniejszy.

                          I ty to uważasz za wahnięcia , po co tumanie siejesz dezinformacje.

                          Wahnięcia wahnięciami a tendencja jaka jest widać jak na dłoni....
                          A wzrost nędzy ,biedy patologi ukazuje wszytko to dosadnie.


                        • Gość: najmądrzejszy Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 13:20
                          "Kretynie żywność drożeje, bo był zły rok dla światowego rolnictwa i inwestorzy finansowi wyczuli na tym dobry interes, po tegorocznych zbiorach - jeśli będą dobre a na razie wszystko na to wskazuje, żywność ztani9eje do ubiegłorocznego poziomu, podobnie z paliwami i zrywem wolnościowym w krajach arabskich."

                          Tak, cena światowa może spadnie, ale zrozum, że ani ty ani ja nie kupujemy kukurydzy czy pszenicy na giełdzie w Chicago i tak samo nie kupujemy ropy naftowej na giełdzie w Nowym Jorku. Ceny detaliczne zazwyczaj nie spadają.
                          Oglądasz w ogóle rachunki za prąd? Pamiętasz, żeby kiedyś była obniżka, bo ceny energii spadły? Bo ja nie pamiętam, więc skończ te swoje intelektualne pierdy.
                • Gość: le Ming Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 178.73.49.* 04.04.11, 13:48
                  > , ceny żywności natomiast poszły w ostatnim roku w górę o, ponad 100%

                  Tak, oczywiście.
                  Ceny leków na głowę najwyraźniej też.
            • Gość: imho Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperow mieszkaniowyc IP: *.appliedops.net 04.04.11, 10:09
              Jedyna cena jaka spadnie to inflacyjna cena niewolnika w Polsce tzn. srednia placa brutto wzrosnie, a sila nabywcza tej pensji spadnie.
              • karola9938 Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperow mieszkaniowyc 04.04.11, 10:39
                Gdybyś żył w czasach PRL to dopiero wiedziałybyś, co oznacza być niewolnikiem.
        • Gość: le Ming Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 178.73.49.* 04.04.11, 10:17
          > Pokaz mi coś co nie podrożało w ciągu roku o mniej jak 20%?
          Prawie nic o tyle nie podrożało.

          > Żywność + ponad 40%

          Chleb u mnie w sklepie osiedlowym zdrozal z 2.30 do 2.50. Niecale 10%. Maslo 10%. Wino staniało :-). Dżem nie zdrożał, ale słoiki zmniejszyły sie o +/-10%. Jajka bez zmian. Tylko cukier ocipiał, ale to wszyscy wiemy.

          > Paliwa + 27% (transport)
          Rok temu tankowałem w W-wie po 4,6-4,7 za litr (benzyna). Wczoraj zatankowalem za 5,10. Czyli +/- 10% różnicy.

          > Utrzymanie mieszkania (węgiel ,woda ,gaz ścieki,energia itp) ponad 30%
          Nie wiem, jak wegiel, ale za prad place MNIEJ niz przed rokiem (moze mniej zuzywam - to mozliwe, choc malo prawdopodobne), za gaz tyle samo.
          Krotko mowiąc, żyjesz w jakiejś alternatywnej rzeczywistości.
          Aha, przez ten czas dostałem 20% podwyżki.
          • Gość: olo Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 151.59.17.* 04.04.11, 10:36
            Gość portalu: le Ming napisał(a):

            > > Pokaz mi coś co nie podrożało w ciągu roku o mniej jak 20%?
            > Prawie nic o tyle nie podrożało.
            >
            > > Żywność + ponad 40%
            >
            > Chleb u mnie w sklepie osiedlowym zdrozal z 2.30 do 2.50. Niecale 10%. Maslo 10
            > %. Wino staniało :-). Dżem nie zdrożał, ale słoiki zmniejszyły sie o +/-10%. Ja
            > jka bez zmian. Tylko cukier ocipiał, ale to wszyscy wiemy.
            >
            > > Paliwa + 27% (transport)
            > Rok temu tankowałem w W-wie po 4,6-4,7 za litr (benzyna). Wczoraj zatankowalem
            > za 5,10. Czyli +/- 10% różnicy.
            >
            > > Utrzymanie mieszkania (węgiel ,woda ,gaz ścieki,energia itp) ponad 30%
            > Nie wiem, jak wegiel, ale za prad place MNIEJ niz przed rokiem (moze mniej zuzy
            > wam - to mozliwe, choc malo prawdopodobne), za gaz tyle samo.
            > Krotko mowiąc, żyjesz w jakiejś alternatywnej rzeczywistości.
            > Aha, przez ten czas dostałem 20% podwyżki.

            Następny nawiedzony ?

            Nie widzisz jak się błaźnisz?

            To co ty widziałeś i piszesz zupełnie nikogo nie interesuje to tylko twoje bzdety
            a nie rzeczywistość.

            Ceny węgla masz już o 43% większą jak przed rokiem
            gornictwo.wnp.pl/notowania/ceny_wegla/
            Ale to jeszcze nic bo PL będą dodatkowo extra podwyżki MINIMUM +50%
            www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/335245,Wkrotce-skocza-ceny-wegla
            Chleb tylko od końca grudnia do marca + 17% (tylko 2 miesiące)
            finanse.wp.pl/kat,104128,title,Zdrozalo-juz-wszystko,wid,13227235,wiadomosc.html
            Ceny paliw są wiarygodne linki więc nawet szkoda komentować.

            Ceny owoców warzyw + 80% ,..............,....................

            ps.
            Ogólnie im bardziej się w w to wgłębiam to zauważam marność tych 20% o których to napisałem na początku, stawiam obecnie minimum 30%
            • karola9938 Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 10:46
              Ceny węgla wzrosły po spadkach z 2009 ,
            • Gość: le Ming Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 178.73.49.* 04.04.11, 10:55
              > Ceny paliw są wiarygodne linki więc nawet szkoda komentować.

              Jeszcze jedno, synek: ja mam faktury za benzyne i z zeszlego roku, i z biezacego, wiec to ty sie blaznisz ;-) "Wiarygodne linki" - buahahaha!
              Milego dnia zycze.
              • Gość: olo Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 151.59.17.* 04.04.11, 11:14
                trolu Lemingowy nie rób z siebie pośmiewiska.

                Czyli idąc tropem twej durnowatości:
                Powinienem po poście: "eustachy.s"

                ""
                Gość portalu: eustachy.s napisał(a): 04.04.11, 09:54 Odpowiedz
                @zbylut
                Pieprzysz jak potłuczony, jeszcze w listopadzie 2010 można było bez problemu tankować ropę w Warszawie po 3.90, w grudniu ceny skoczyły do 4.40, jeśli dobrze pamiętam to przed wakacjami 2010 tankowałem za mniej niż 3.80.
                ""


                Napisać ze cena paliwa od listopada 3,90zl do kwietnia 5,08zł tylko pół roku
                Wzrosła o 30% a więc spodziewana podwyżka w skali roku to 60%

                Tak lepiej lemingu? to po twojemu przecie....
                • Gość: Zbylut Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:36
                  Zobacz ile kosztowala benzyna w 2007 roku.
                  Pozniej STANIALA. Dol cenowy to wlasnie rok 2009/2010.
                  W tej chwili ropa na gieldach swiatowych przebila cene sprzed kryzysu i kosztuje ponad 120$ za barylke. Dolar w 2007 roku kosztowal 2 zl teraz kosztuje 3.
                  Jakim cudem benzyna czy ropa ma byc tak tania jak przed rokiem ?
    • Gość: ja Tylko kto to kupi w dzisiejszych czasach drożyzny IP: *.171.101.18.static.crowley.pl 04.04.11, 09:11
      j.w.
    • rk111 Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 09:25
      To przez te 6 lat od przegranej komuchów z SLD powinieneś być już na 0 a tak stać cie jeszcze na internet?
    • Gość: ile Mieli juz nie budować, miało mieszkań zabraknąć IP: *.aster.pl 04.04.11, 09:43
      od końca 2009 roku już miały tylko lekko drożeć
      Ile jeszcze Polacy dacie razy się nabrać tzw analitykom z płatnych mediów ?
    • Gość: Marych Realne ceny deweloperów mieszkaniowych IP: *.play-internet.pl 04.04.11, 10:43
      8k/m2 za betonowo-pustakowy szkielet z zainstalowanymi jedynie drzwiami wejściowymi i oknami oraz z gwarancją na 1-den rok to jest raczej astronomiczna cena. Mafia bankowo-dyweloperska musi się więcej wysilić aby taki produkt sprzedać publice.
      • Gość: dd Re: Realne ceny deweloperów mieszkaniowych IP: 82.139.160.* 04.04.11, 12:33
        Dla znajomego z USA we łbie sie nie mieści jak tak zabiedzonych stac na takie chaty??
    • Gość: le Ming "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowych IP: 178.73.49.* 04.04.11, 10:52
      "To co ty widziałeś i piszesz zupełnie nikogo nie interesuje to tylko twoje bzdety"

      Nie moje bzdety, tylko suche fakty. I w oparciu o takie fakty mozna mowic, ze ludzie biednieja albo sie bogaca. Branzluj sie dalej statystykami, ptysiu, jesli cie to rajcuje - ale w obliczu faktow jestes bezradny. Pogodz sie z tym.
      • hit.and.run Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 10:56

        > Nie moje bzdety, tylko suche fakty. I w oparciu o takie fakty mozna mowic, ze l
        > udzie biednieja albo sie bogaca. Branzluj sie dalej statystykami, ptysiu, jesli
        > cie to rajcuje - ale w obliczu faktow jestes bezradny. Pogodz sie z tym.

        Twoim faktom moge przeciwstawic moje. Co pokazuje ile sa warte i twoje i moje.

        Dlatego tez duzo bardziej obiektywne (chociaz tez nie do konca) sa statystyki.
        • Gość: le Ming Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 178.73.49.* 04.04.11, 11:16
          > Twoim faktom moge przeciwstawic moje.

          A masz jakies? Np. fakturke sprzed roku na benzyne? Rachunek za prąd? Za gaz? Ja mam.
      • Gość: OLO Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 151.59.17.* 04.04.11, 11:34
        Czyli idąc tropem twej durnowatości i suchych faktów wprost z palucha:
        Powinienem po poście: "eustachy.s"

        ""
        Gość portalu: eustachy.s napisał(a): 04.04.11, 09:54 Odpowiedz
        @zbylut
        Pieprzysz jak potłuczony, jeszcze w listopadzie 2010 można było bez problemu tankować ropę w Warszawie po 3.90, w grudniu ceny skoczyły do 4.40, jeśli dobrze pamiętam to przed wakacjami 2010 tankowałem za mniej niż 3.80.
        ""

        Napisać:
        Cena paliwa od listopada 3,90zl do kwietnia 5,08zł tylko pół roku
        Wzrosła o 30% a więc spodziewana podwyżka w skali roku to 60%

        Tak lepiej lemingu? to po twojemu przecie....

        Lemingu naiwny, myślisz ze istnieją głupsi od ciebie? he he
        i uwierzą w twe idiotyczne dyrdymały, każdy wie po ile kupował a ile kosztuje obecnie.
        • Gość: le Ming Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 178.73.49.* 04.04.11, 13:52
          > każdy wie po ile kupował a ile kosztuje obecnie.

          Tak? To czekam na konkrety. A nie na statystyki, którymi - jak pewnie wiesz - WSZYSTKO można udowodnić. Po ile kupowałeś coś przed rokiem, dwoma, trzema - a po ile kupujesz obecnie. Na razie konkretów unikasz jak ognia.
          I ogranicz używanie inwektyw. Nie przybywa ci od nich racji.
          • Gość: olo Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 151.59.17.* 04.04.11, 14:08
            Gość portalu: le Ming napisał(a):
            > Tak? To czekam na konkrety. A nie na statystyki, którymi - jak pewnie wiesz - W
            > SZYSTKO można udowodnić. Po ile kupowałeś coś przed rokiem, dwoma, trzema - a p
            > o ile kupujesz obecnie. Na razie konkretów unikasz jak ognia.
            > I ogranicz używanie inwektyw. Nie przybywa ci od nich racji.

            Podałem konkrety ty absolutnie NIC.
            Co uważasz za konkrety? chyba nie twe wysysane z palca bzdury.

            To są własnie konkrety to są ośle DANE a nie STATYSTYKA.
            To są dane zebrane nie statystyka, kreatywną statystykę to masz w rządzie wirtualny wzrost PKB, kiedy wszyscy zbiednieli o minimum 20% TO JEST STATYSTYKA, kreatywnie fałszowana.
          • Gość: t Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.11, 14:32
            konkret:

            tankowanie do pełna mojego Clio w lipcu 2010 - 180 zł.
            tankowanie w kwietniu 2011 r. - 240 zł

            Szlag by to trafił!



            • Gość: olo Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: 151.59.17.* 04.04.11, 14:44
              Gość portalu: t napisał(a):
              > konkret:
              >
              > tankowanie do pełna mojego Clio w lipcu 2010 - 180 zł.
              > tankowanie w kwietniu 2011 r. - 240 zł
              >
              > Szlag by to trafił!

              Widzisz leming tu masz konkret 34% w ciągu 9mies czyli będzie jak nic 45% rocznie.

              O to ci chodziło?
    • Gość: awa "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowych IP: *.033-191-6c6b701.cust.bredbandsbolaget.se 04.04.11, 10:56
      Kilka lat temu temu moglem to zrozumiec-wszystkie bazowe koszty zycia byly w Polsce srednio o polowe tansze (elektryka,gaz,czynsze,zywnosc,benzyna itd).Wtedy mozna bylo od biedy zrozumiec ze jest ten ,powiedzmy milion ludzi majacych zdolnosc kredytowa i gotowych szarpnac sie na mieszkanie za 300-500 tys PLN.Ale teraz? Kto to kupi!?? Nie widze w polskim spoleczenstwie istotnej liczebnie grupy ludzi zdolnych w obecnych czasach do kupna mieszkania za 5-8 tys za metr! Bogacze juz nakupowali mieszkan od groma (i czesto nie moga ich sprzedac/odnajac).Rosjanie,szejkowie arabscy? No ,moze troche kupia-ale nie liczylbym na masowa skale-Polska nie Nicea.Zachodnie fundusze jako inwestycja?-To juz bylo,oni bardziej drza aby odsprzedac te zakupione wczesniej mieszkania z zyskiem (ale komu?).Owszem,mala ilosc mieszkan w dobrych lokalizacjach zejdzie (centra miast)-ale deweloperzy buduja przeciez glownie na peryferiach! Przecietny Polak,nawet z dochodami 2-3 k PLN NETTO nie ma szans na mieszkania w tych cenach? Wytlumaczcie mi fenomen optymizmu deweloperow.Jaki straceniec kupi mieszkanie za ,powiedzmy 350-450 kPLN polozone o godzine dojazdu samochodowego od pracy przy cenie benzyny 5 zeta?? To trzeba miec beret zamiast glowy,zeby na takie cos pojsc...
      • Gość: Wnioski Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 12:12
        Niebawem jedynymi mieszkaniami które będą łapały się na kredycik z RnS będą te od deweloperków :) Na mieszkania na pewno znajdą się chętni bo który genialny rodak nie zdecyduje sie na skorzystanie ze zmniejszenia ratki z 3000 na 1700 (co tam że za 8 lat będzie znowu 3k przecie wtedy to juz bedzie dobrobyt ze hej zgodnie z prognazami TvngW). Dzięki takiej sytuacji mieszkania będą szły i deweloperzy dobrze o tym wiedzą :)
    • guino Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc 04.04.11, 11:23
      A w kazdym razie wszystko mowi za tymaby nie brac mordeczych kredytow!
      Wiem, ze fajnie jestmiec wlasne M, ale tak naprawde nie jest ono wlasne, dzieli sie je z bankiem przez wieksza czesc zycia. Mam kilka znajomych osob, ktore wplacily na takie M oszczednosci zycia i oddaly je bankowi, bo stracily nagle prace. Na dodatek wartosc naleznego kredytu z odsetkami przekroczyla wartosc mieszkania w dniu jego utraty i tak co niektorzy pozostali z dlugiem. Tak ze przestrzegam przed duzymkredytem,jesli nie ma sie widokow na jego szybkie splacenie.
    • ulanzalasem "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowych 04.04.11, 11:28
      Czekam na "dramatyczny" kilku dziesięcioprocentowy spadek cen mieszkań rodem z USA :D
      • Gość: najmądrzejszy Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 11:41
        A ja czekam aż się dowiem skąd się biorą debile myślący, że w Polsce prawa ekonomii nie działają.
        A jak akcje w USA spadają to pewnie na GPW ładujesz pod korek?
    • Gość: Adas IRE Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.ip.netia.com.pl 04.04.11, 11:41
      To są mieszkania budowane dla Polaków pracujących za granicą dla nich 400 tyś pln to jak dla ciebie 100 tyś pln. Tobie pozostaje mieszkanie z rodzicami i wyzywanie emigrantów na forach internetowych.
      • Gość: najmądrzejszy Re: "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowyc IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 12:06
        Jak sie zarabia 400k rocznie to nie kupuje sie takich składów na szczotki.
        Te mieszkania to sa dla 'mlodych zdolnych' co rozwijaja kariere w call centre.
    • ferning "PB": Hurraoptymizm deweloperów mieszkaniowych 04.04.11, 12:22
      "Zdaniem specjalistów ceny są wreszcie rynkowe, w samym szczycie kryzysu były za wysokie, co odstraszało potencjalnych nabywców. Średnia cena metra kwadratowego w Warszawie to około 8300 złotych. To o 1,3 procent mniej niż przed rokiem."

      Oj bzdura bzdura. Już nie będę pisał o cenie rynkowej bo wielu już to napisało. Chodzi mi o "ceny w samym szczycie kryzysu", które mimo że wysokie, wcale nie odstraszały nabywców. Mieszkania schodziły po najwyższych cenach do czasu, aż banki przestały udzielać kredytów na 100% wartości (albo i więcej). Jeśli zmieni się dostępność łatwego pieniądza (czyt. łatwy kredyt na wysoką wartość) to mieszkania zaczną znowu schodzić jak ciepłe bułeczki, nawet gdy ceny będą tak horrendalne jak ostatnio w szczycie. To nie developerzy napędzili bańkę tylko banki dając tanio i łatwo pieniądze. Jeśli (a raczej: dopóki) to nie wróci, ceny nie wrócą tak wysoko, może nawet spadną (na co liczę).
      pzdr
      fjg

    • Gość: hieniek Ceny Powinny Być Największe na Świecie IP: 82.139.160.* 04.04.11, 12:26
      Jak Polski Cukier - Najdroższy w Europie i Na Całym Globie.

      Z mieszkaniami będzie tak samo bo to Hurra Optymizm nas ogarnął. I juz lece po kredyt we Frankach ze spłatą do śmierci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka