reichman
24.05.04, 18:18
Głównymi problemami wydaja się być tu koszty i rentowność poszczególnych
rozwiązań. Przykładowo: koszt tworzenia bądź utrzymania miejsca pracy może
być wyższy niż dochód możliwy do wypracowania na owym miejscu pracy. Podobnie
też koszta dokształcania bądź przekwalifikowywania bezrobotnych mogą być
nigdy niezwrócone z efektów pracy owych dokształcanych czy
przekwalifikowywanych (niewłaściwy kierunek przekwalifikowania, niska jakość
szkolenia, szkolenie nie dostosowane do poziomu bezrobotnych czy też zmiana
sytuacji na rynku pracy podczas procesu przekwalifikowywania). Planowa
emigracja jest zaś głownie pozbywaniem się problemów poza granicę regionu lub
państwa („export” bezrobocia), a więc wymaga kooperacji ze strony
przyjmującej owych bezrobotnych: w obecnej atmosferze chronicznego deficytu
miejsc pracy w Polsce i UE, a nawet poza nią, nie wydaje się więc ona zbyt
realistyczna.
Stąd więc, moim zdaniem, w obecnej sytuacji chronicznego i strukturalnego
bezrobocia w praktycznie całej UE, najbardziej efektywnym ekonomicznie
rozwiązaniem wydaje się być przeniesienie przynajmniej części bezrobotnych z
regionów Polski o wysokim bezrobociu, dla których inne rozwiązania nie wydają
się być skuteczne, na długoterminowe renty bądź emerytury. Rozwiązanie to
jest w długim okresie czasu najbardziej efektywne ekonomicznie, jako iż
umożliwia dość dokładne zaplanowanie wydatków, i, co więcej, nie budzi
nierealistycznych oczekiwań wśród zarówno bezrobotnych jak i władz, jak
wszelakie inne programy obiecujące bezrobotnym miejsca pracy, które w
przeważającej ilości przypadków albo zawodzą (to jest nie dają pracy), albo
też dają pracę pozorną, przykładowo przy nikomu niepotrzebnych i ekonomicznie
nieefektywnych robotach publicznych bądź też w różnorakich urzędach. W takich
przypadkach tworzenie owych pozornych miejsc pracy kosztuje podatników więcej
niż koszty poniesione na przeniesienie części bezrobotnych, dla których inne
rozwiązania nie wydają się być skuteczne, na długoterminowe renty bądź
emerytury dla bezrobotnych, którzy ze względu na brak kwalifikacji, wiek,
stan zdrowia czy też miejsce zamieszkania nie mają realistycznych szans na
znalezienie pracy w warunkach chronicznego i strukturalnego bezrobocia w
Polsce, Unii Europejskiej a także innych tradycyjnych krajach polskiej
emigracji (przykładowo odmowa ze strony USA co do zniesienia wiz dla Polaków
oraz coraz większe wymagania stawiane potencjalnym imigrantom z Polski przez
Kanadę i Australię).