Dodaj do ulubionych

Saab zerwał umowę z Chińczykami

24.10.11, 18:10
Sytuacja Saaba była jasna od dłuższego czasu, dopiero teraz nie wiadomo o co chodzi. Czy rzeczywiście istnieje ten mityczny plan B, czyli czy Victor Muller ma jeszcze jakieś króliki w kapeluszu? Pytanie jest retoryczne, bo z pewnością ma (wypchane), albo przynajmniej z pokerową miną ogłosi, że ma, ale nie może pokazać. W sumie nawet zaczynam podziwiać faceta, dla którego żadna piłka nie jest stracona, któremu miesiącami co chwila wszystko wali się na głowę, a on walczy dalej. No, chyba że Antonow bardzo prosi o zwrot kasy i trzeba grać na czas udając, że jeszcze nie wszystko stracone.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mirwisz Re: Saab zerwał umowę z Chińczykami IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.10.11, 21:21
      Jak napisałeś - sprawa jest jasna. Nie ma możliwości aby firma tak mała, której brakuje dodatkowo funduszy przetrwała na dzisiejszym rynku. Co symptomatyczne, że żaden z wielkich koncernów samochodowych nie był nawet zainteresowany ich przejęciem. Saab zwyczajnie nie ma nic, co by było ich atutem ... bye, bye, Charlie!
      • Gość: bandulu Re: Saab zerwał umowę z Chińczykami IP: *.perr.cable.virginmedia.com 24.10.11, 22:37
        Gość portalu: Mirwisz napisał(a):

        > Jak napisałeś - sprawa jest jasna. Nie ma możliwości aby firma tak mała, której
        > brakuje dodatkowo funduszy przetrwała na dzisiejszym rynku.

        Jest mnostwo takich firm.
        Saab przetrwa.
        Na kupno Saaba sa chetni tylko ze poki co chca go za darmo. A saabow za darmo nie daja.

        Co symptomatyczne,
        > że żaden z wielkich koncernów samochodowych nie był nawet zainteresowany ich p
        > rzejęciem. Saab zwyczajnie nie ma nic, co by było ich atutem ...

        Ma wiele atautow. Niepowtarzalna stylistyka, szwedzka dziwacznosc. Stara tradycja niezawodnosci, mocy, bezpieczenstwa i trwalosci.

        Te samochody sa po prostu niezniszczalne. Swoim saabem cztery razy przejechalem Europe w obie strony. 160 na trasie trzyma bez klopotu i nic sie nie skarzy. Walilem nim juz we wszystko - zalatwil sarne (bez zadrasniecia na samochodzie), zaliczyl przodem barierke w Kornwalii (jak wyzej), tylem kilka slupkow, ostatnio po bocznym uderzeniu przez Transita wylecial z drogi i skosil slupek - poza wgnieceniem drzwi nic mu nie jest. Dalej jezdzi jak jezdzil. Mial wytrzymac dwa lata, jezdze trzeci rok i pewnie jeszcze pojezdze..

        Moze w tym tkwi problem Saaba - samochody maja wierna grupe fanow ale sa tak trwale ze ci ktorzy je chcieli miec juz je maja i nie potrzebuja nowych?


        • jwojnar Bajki, bajki, bajki... 25.10.11, 02:28
          Saab oprócz swoich atutów, wcale nie takich oczywistych, miał jeden kolosalny problem, który go w końcu zabił: notoryczny brak amatorów tej niepowtarzalnej stylistyki i szwedzkiej dziwaczności, którzy by chcieli za te atuty zapłacić salonowe ceny. Fani, którzy nie kupują nowych samochodów są niewiele warci dla firmy, której dealerzy mają wciąż zapasy niesprzedanych samochodów, mimo że produkcja stoi od pół roku. A ci co kupili, plują sobie w brody, bo nie dość, że ich gwarancje są już nic nie warte, to na dodatek nie mogą nawet kupić części zamiennych (drogich jak diabli), a wartość odsprzedażna ich samochodów spada, jak we włoskich limuzynach.
          • Gość: ccc Re: Bajki, bajki, bajki... IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 25.10.11, 11:30
            trochę racji masz,ale zapominasz że na rynku motoryzacyjnym zrobił się ogromny zastój.co do inwestora,dopóki inwestowanie w bańki spekulacyjne się bardziej opłaca jak w produkcję to w kolejce po tę markę będą się głównie ustawiać gołodupcy co to chcą chcieć i nic ponadto.
            • Gość: Mirwisz Bajki o szwedzkiej dziwaczności :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.10.11, 12:39
              Jakim trzeba być idiotą, żeby za Saab 9-5 płacić o wieeele więcej niż za identycznego Opla Vectrę? Mojemu kumplowi w takim właśnie modelu Saaba padło turbo po 2 latach po niecałych 40 tys. km - turbo było kiedyś sztandarowym atutem tej firmy. Podobnie jak dawne Alfa Romeo stało się Fiatem, tak Saab stał się Oplem ... Saab w ostatnich 10-ciu latach był jednym z najbardziej zawodnych samochodów na rynku!
              • Gość: porucznik Rżewski Re: Bajki o szwedzkiej dziwaczności :) IP: *.217.146.194.generacja.pl 25.10.11, 13:25
                Po pierwsze pierwszy 9-5 od Vectry A/B, na której się opierał, odbiegał jednak bardzo poważnie, na pewno bardziej niż drugi 9-5 od Insigni.

                Po drugie, 9-3 miał powtarzalny, doskonały wynik w którymś z rankingów niezawodności.
                • Gość: ccc Re: Bajki o szwedzkiej dziwaczności :) IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 25.10.11, 13:45
                  no jak wam tak bardzo dolega unifikacja to nie kupujcie nie tylko saaba, w szczególności z dieslem ale też nissana mitsubishi fiata lanci alfy volwa i jeszcze paru innych, bo wszystkie maja diesla od reni.podobnie jest z płytami w ramach corpo. różnice coraz częściej sprowadzają się do "budy"ktoś kiedyś pisał że za20-30 lat na świecie zostanie 3-4 corpo i pod ich szyldami będą te same bryki udawać że udają rożne marki. jak widać wszystko idzie w "dobrym" kierunku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka