Gość: latko
IP: *.dynamic.chello.pl
02.03.12, 18:03
Dalej nie wiemy jakie środki ochrony zasobów ludności Państwo Polskie przewiduje.
Czy i jakie instytucje będą sporządzać opis stanu środowiska, nieruchomości, zdrowia ludzi i zwierząd PRZED wydobyciem, żeby po wydobyciu BYŁO WIADOMO czy woda w studniach się pogorszyła a konie wyłysiały, a ryby wyzdychałay, a domy popękały, a rzeka zatruła z powodu wydobycia, czy same z siebie.
Koncerny wydobywcze wyprą się wszystkiego jeżeli takiego szczegółowego sprawdzenia nie będzie. W jaki sposób Państwo Polskie zamierza chronić obywateli, ich dobytek, walory turystyczne, ceny nieruchomości, przed korupcją? Jak Państwo zamierza pomagać gminom i poszczególnym obywatelom dochodzić praw, odzyskiwać utracone korzyści, dopilnowywać rzetelnej rekultywacji terenu? Jakie instytucje będą to robić i na jakich warunkach?
Bo ludność jeszcze nie wie, że wydobycie w USA to setki tysięcy szybów. Nie setki szybów. A każdy szyb to droga dojazdowa, tiry, miliony litrów wody, setki chemikaliów, odstojniki, plac manewrowy. W internecie są zdjęcia. W USA bywa, że są to takie pustynne tereny, na oko, szare, bure. A my mamy krainę mlekiem i miodem płynącą, z zasobami wód podziemnych.
W jaki sposób Państwo obroni ten nasz skarb czyli naszą ziemię? Rząd nic o tym nie mówi.