Dodaj do ulubionych

ZDEWALUOWAĆ ZŁOTÓWKE !

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 13:12
Polski eksport , już i tak niewielki , spada !
Obserwuj wątek
    • Gość: Kwasek Re: ZDEWALUOWAĆ ZŁOTÓWKE ! IP: *.se.com.pl / 10.0.100.* 10.04.02, 15:19
      Ale o ile? 10% czy 100%
      • Gość: jacek2 Re: ZDEWALUOWAĆ ZŁOTÓWKE ! IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.02, 22:31
        Jak na razie obligacje sprzedaja sie dobrze wiec po co dewaluacja!! Jesli nas
        przyjmia do UE to wtedy zobaczymy jaki jest realny kurs PLN!
      • Gość: V.C. Re: ZDEWALUOWAĆ ZŁOTÓWKE ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 23:01
        Gość portalu: Kwasek napisał(a):

        > Ale o ile? 10% czy 100%


        Dolar powinien kosztować co najmniej 5 zł .
        • komentator Re: ZDEWALUOWAĆ ZŁOTÓWKE ! 11.04.02, 08:35
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Gość portalu: Kwasek napisał(a):
          > > Ale o ile? 10% czy 100%
          > Dolar powinien kosztować co najmniej 5 zł .

          To jeszcze lepiej byloby gdyby kosztowal 10 zl, a super gdy 100 zl.
          • Gość: ;-) Re: ZDEWALUOWAĆ ZŁOTÓWKE ! IP: 195.27.162.* 11.04.02, 08:48
            komentator napisał(a):

            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Kwasek napisał(a):
            > > > Ale o ile? 10% czy 100%
            > > Dolar powinien kosztować co najmniej 5 zł .
            >
            > To jeszcze lepiej byloby gdyby kosztowal 10 zl, a super gdy 100 zl.

            Komentator - od razu widac, ze jestes gosciu z klasa.
      • Gość: ggg Re: ZDEWALUOWAĆ ZŁOTÓWKE ! IP: 62.233.149.* 11.04.02, 08:56
        17 zł
        • Gość: Rycho Re: ZDEWALUOWAĆ ZŁOTÓWKE ! IP: *.pl 11.04.02, 09:58
          13,98754
    • Gość: taddy Re: ZDEWALUOWAĆ ZŁOTÓWKE ! IP: *.proxy.aol.com 11.04.02, 13:35
      Super zlotowka - gdzie za wyjatkiem Polski mozna to wymienic na inna walute???
      I co tu mowic o dewaluacji!Przeciz to zaden pieniadz poza granicami RP.
      • Gość: V.C. Re: ZDEWALUOWAĆ ZŁOTÓWKE ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 15:29
        Gość portalu: taddy napisał(a):

        > Super zlotowka - gdzie za wyjatkiem Polski mozna to wymienic na inna walute???


        W paru kantorach w Czechach ...

        Tym bardziej należy tę super-walutę zdewaluować . Co z tego ,że złotówka jest
        taka mocna ? Najsilniejszą waluta świata jest najprawdopodobniej dolar Wysp
        Salomona : 1 USD = 0,4 dolara W. S. ( sic! ) . I co z tego mają ? Kto słyszał o
        tym kraju ?

        Tak silna waluta jest korzystna jedynie dla Polaków dlugo przebywających za
        granicą np. :

        - Gąsiorowskiego ( ART B )
        - aferzystów z Colloseum ...


      • Gość: JOrl Re: ZDEWALUOWAĆ ZŁOTÓWKE ! IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.02, 17:48
        Gość portalu: taddy napisał(a):

        > Super zlotowka - gdzie za wyjatkiem Polski mozna to wymienic na inna walute???
        > I co tu mowic o dewaluacji!Przeciz to zaden pieniadz poza granicami RP.

        W kantorach wymiany walut w Niemczech (np. przy dworcach). Sam widzialem. Kurs
        jest gorszy jak w Polsce, ale widelki nie sa duze w porownaniu z innymi walutami
        ze wschodu. I daje sie wymieniac oczywiscie w obie strony.
    • Gość: Ritz Zbyt wysoka wartosc zlotowki przyczyna kryzysu IP: *.proxy.aol.com 11.04.02, 19:34
      Utrzymywanie zawyzonego od lat kursu zlotowki jest jedna z podstawowych
      przyczyn obecnego kryzysu polskiej gospodarki. manipulacje jej kursem nie maja
      nic wspolnego z jej stanem. Inflacja, recesja, deficyt budzetowy - a zlotowka
      wciaz traktowana jest jak przyslowiowa swieta krowa. Ilez to polskich firm
      musialo ograniczyc produkcje lub padlo z powodu braku mozliwosci sprzedazy na
      zachod. Ilez padlo z powodu naplywu towarow z krajow gdzie produkuje sie taniej
      i lepiej. manipulacje clowe okazuja sie bezsensowne, zwlaszcza w okresie
      przygotowywania gospodarki do wstapienia do UE, wewnatrz ktorej cla nie
      obowiazuja. Jak wiele dewiz polska stracila wskutek ich odplywu do naszych
      sasiadow za bezcen. Wschodnie rejony przygraniczne podupadly z tego tez powodu
      gospodarczo. Polskie towary nie sa konkurencyjne na rynkach zachodnich z powodu
      ich bardzo zawyzonej ceny w stosunku do jakosci.
      Zawyzona wartosc zlotowki to rowniez odplyw dewizowego kapitalu, zdobytaego w
      latwy sposob w Polsce za granice. Uzyskujacym w Polsce zachodnim firmom nie
      oplaca sie inwestowac w Polsce, gdzie koszty produkcji sa zbyt wysokie w
      porownaniu z innymi krajami. Brak inwestycji, to znowu przyczyna bezrobocia.
      Uporczywe utrzymywanie kursu zlotowki na obecnym jej poziomie bedzie prowadzilo
      do dalszej ruiny gospodarki i bezrobocia.
      • Gość: Rycho Re: Zbyt wysoka wartosc zlotowki przyczyna kryzysu IP: *.acn.pl / 10.133.128.* 11.04.02, 22:08
        Zapomnijcie o ręcznym sterowaniu kursem złotówki.Kurs wyznacza swobodna gra
        rynkowa i chyba tak jest najlepiej bo godzi wiele sprzecznych interesów.Jeśli
        recepty na sukces byłyby takie proste to na świecie byłyby tylko bogate kraje,a
        uczelnie kształcące ekonomistów można by pozamykać.
        • Gość: Ritz Re: Zbyt wysoka wartosc zlotowki przyczyna kryzysu IP: *.ipt.aol.com 13.04.02, 01:19
          Nie wiem o co chodzi w twojej wypowiedzi ? jaka swobodna gra rynkowa w Polsce
          decyduje o kursie zlotego ? Byc moze to jakas specjalna ekonomia na polski
          wewnetrzny uzytek, bo ze zlotowka nikt na swiecie sie nie liczy.
          • Gość: Rycho Re: Zbyt wysoka wartosc zlotowki przyczyna kryzysu IP: *.acn.pl / 10.133.128.* 13.04.02, 18:06
            Zainteresuj się Polskim rynkiem międzybankowym i wtedy zrozumiesz.Uczestniczą w
            nim również inwestorzy z zagranicy tak że nie jest to jakiś hermetyczny twór.Od
            co najmnie dziesięciu lat jest to rynek na którym można całkiem nieżle
            zarobić,a ekonomia jest tu taka jak i gdzie indziej.Złotówka,tak jak i prawie
            cała reszta innych walut nie będzie odgrywała poważnej roli w świecie lecz
            zapewniwm cię,że w Polsce jak do tej pory jest nie mniej pewna niż dolar lub
            euro.
        • Gość: Skorpion Re: Niestety nie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.04.02, 10:46
          Gość portalu: Rycho napisał(a):

          > Zapomnijcie o ręcznym sterowaniu kursem złotówki.Kurs wyznacza swobodna gra
          > rynkowa i chyba tak jest najlepiej bo godzi wiele sprzecznych interesów.Jeśli
          > recepty na sukces byłyby takie proste to na świecie byłyby tylko bogate kraje,a
          >
          > uczelnie kształcące ekonomistów można by pozamykać.

          Nie zgadzam sie z tym ze swobodna gra rynkowa ksztaltuje obecny kurs zlotowki.
          Powtarzam to co napisalem juz w innym watku dyskusyjnym. Najlepszym przykladem
          byla dla mnie, pare miesiecy temu, pogloska o ewentualnej dymisji Balcerowicza.
          Ta wiadomosc doprowadzila w ciagu paru godzin do calkowitego zalamania kursu
          zlotego (marke niemiecka wyceniono natychmiast powyzej 2 PLN). Ludzie skupieni
          wokol RPP sa w tej chwili jedyna gwarancja dla zagranicznych inwestorow
          spekulacyjnych pomnazajacych swoje pieniazki w Polsce. Jest chyba dla wszystkich
          sprawa oczywista, ze nikt nie inwestuje tak duzych pieniedzy bez odpowiednich
          gwarancji. Osoba p. Balcerowicza jest dla nich ta jedyna i wystarczajaca
          gwarancja. Wszystko funkcjonuje doskonale o czym swiadczy ilosc zaproszen
          udzielanych Balcerkowi na roznego rodzaju konferencje zagraniczne. Przy takiej
          okazji wrecza sie p. prezesowi NBP roznego rodzaju nagrody i wyroznienia. Caly
          proceder nie jest czyms nowym albowiem Kapitalizm zaczyna sie od dawania.
          Jakakolwiek proba ograniczenie konstytucyjnej niezaleznosci RPPdoprowadzi, do
          ucieczki inwestorow spekulacyjnych z Polski i natychmiastowego oslabienia kursu
          zlotego.


          • Gość: JOrl Re: Spekulanci i inwestorzy IP: *.pl / 10.0.3.* 13.04.02, 14:26
            Gość portalu: Skorpion napisał(a):

            >Ludzie skupieni
            > wokol RPP sa w tej chwili jedyna gwarancja dla zagranicznych inwestorow
            > spekulacyjnych pomnazajacych swoje pieniazki w Polsce. Jest chyba dla wszystkic
            > h
            > sprawa oczywista, ze nikt nie inwestuje tak duzych pieniedzy bez odpowiednich
            > gwarancji. Osoba p. Balcerowicza jest dla nich ta jedyna i wystarczajaca
            > gwarancja.
            > Jakakolwiek proba ograniczenie konstytucyjnej niezaleznosci RPPdoprowadzi, do
            > ucieczki inwestorow spekulacyjnych z Polski i natychmiastowego oslabienia kursu
            >
            > zlotego.
            Chcialbym tutaj zaprotestowac przeciwko okreslaniu spekulantow kupujacych te
            wysokooprocentowane polskie obligacje inwestorami. Dla mnie inwestor to jest ten
            kto buduje fabryke czy cos innego podobnego, konkretnego. A spekulanci finansowi
            to sa tacy, ktorzy przesuwaja ogromne pieniadze z kraju do kraju, i ciagnacy
            zyski z roznic oprocentowania. Bo nawet niekoniecznie sa to ich pieniadze.
            Najczesciej sa pozyczane gdzies na mniejsz procen i pchane tam gdzie jest
            wiekszy. Nawet ostatnio jeden bank w Niemczech proponowal mi wlozenie pieniedzy
            na konto liczone w PLN. Na 8%. Oczywiscie ja ponosze ryzyko, gdy zlotowka
            spadnie, ale spekulanci to po prostu wiedza ze bedzie stala.
            Pozdrowienia


            • Gość: Rycho Re: Spekulanci i inwestorzy IP: *.acn.pl / 10.133.128.* 13.04.02, 18:14
              Wytłumacz czym się różni spekulat od inwestora.Jeden i drugi chcą zarobić i nie
              widzę miedzy nimi żadnej różnicy oraz nie widzę w tym niczego
              zdrożnego.Negatywne skojażenia słowa "spekulant"pochodzą z czasów
              komuny.Obecnie większość z nas jest spekulantami co jest jak najbardziej
              wskazane i godne pochwały.
              • Gość: JOrl Re: Spekulanci i inwestorzy IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.02, 18:02
                Gość portalu: Rycho napisał(a):

                > Wytłumacz czym się różni spekulat od inwestora.Jeden i drugi chcą zarobić i nie
                >
                > widzę miedzy nimi żadnej różnicy oraz nie widzę w tym niczego
                > zdrożnego.Negatywne skojażenia słowa "spekulant"pochodzą z czasów
                > komuny.Obecnie większość z nas jest spekulantami co jest jak najbardziej
                > wskazane i godne pochwały.
                Wspomniales komune. To jest dobra mozliwosc zdefiniowania, kto to jest spekulant.
                Np. taki, ktory korzystajac z jakis "dojsc" mogl sobie kupic towary po cenach
                panstwowych i zanizonych, ktore potem z zyskiem sprzedawal. Wykorzystywal po
                prostu sprzyjajaca mu polityke panstwa. Teraz, w niby kapitalizmie sa tez
                spekulanci wykorzystujac np. znajomosci i nierynkowe decyzje panstwa. Jako
                przyklad, ludzie zaciagajacy kredyty na waluty na rynku swiatowym, nastepnie
                kupujacy obligacje w Polsce na wysoki procent (zlotowkowe!) i po pewnym czasie,
                sprzedajacy je wraz z odsetkami i dzieki stabilnej zlotowce, po wymianie na
                walute, zarabiajcy duzo wiecej, jak ich kosztowaly procenty na te swoje kredyty.
                Problem jest, co sie stanie jesli zl w tym czasie sie zdewaluuje. Wtedy by
                stracili. Ale mam jakies dziwne wrazenie, ze oni maja znajomosci i WIEDZA ze
                zarobia. I to ogromne pieniadze. Dokladnie jak ci spekulanci za komuny. Tylko ze
                znacznie wiecej.
                A inwestorzy, to dla mnie tacy, co biora pozyczke, kupuja czy buduja fabryke, i
                produkuja towary, ktore nastepnie sprzedaja. I z tej sprzedazy splacaja pozyczke.
                I to jest ta roznica, ktora ja widze. I jeszcze raz, spekulanci wykorzystuja
                falszywe przepisy panstwe, jak i "dojscia". Za komuny i teraz tez.
                Acha, dla mnie nie sa spekulantami, ci co w normalnym kraju, bez jakiegos dostepu
                do poufnych informacji, graja na gieldzie. Oni sa dla mnie tez inwestorami.
                Inwestuja nie w swoja fabryke, ale w cudza. Na to samo wychodzi.
                Pozdrowienia


                • komentator Re: Spekulanci i inwestorzy 16.04.02, 15:56
                  Gość portalu: JOrl napisał(a):

                  > Teraz, w niby kapitalizmie sa tez
                  > spekulanci wykorzystujac np. znajomosci i nierynkowe decyzje panstwa. Jako
                  > przyklad, ludzie zaciagajacy kredyty na waluty na rynku swiatowym, nastepnie
                  > kupujacy obligacje w Polsce na wysoki procent (zlotowkowe!) i po pewnym
                  czasie,
                  > sprzedajacy je wraz z odsetkami i dzieki stabilnej zlotowce, po wymianie na
                  > walute, zarabiajcy duzo wiecej, jak ich kosztowaly procenty na te swoje
                  kredyty
                  > .

                  Spekulanci???? To sa jak najbardziej normalne operacje na rynku finansowym
                  ktore dokonuja bardzo szacowne instytucje.

                  > Problem jest, co sie stanie jesli zl w tym czasie sie zdewaluuje. Wtedy by
                  > stracili. Ale mam jakies dziwne wrazenie, ze oni maja znajomosci i WIEDZA ze
                  > zarobia. I to ogromne pieniadze. Dokladnie jak ci spekulanci za komuny. Tylko
                  z
                  > e znacznie wiecej.

                  Haha, tyle ze kapitalizm jest nieprzewidywalny i wiele razy bylo juz tak
                  ze ci co WIEDZIELI potem WYSKAKIWALI przez okna. To jest gra na full, sa
                  w niej przekrety, ale poniewaz wszyscy wszystkich chca zrobic w konia i
                  sa takie rzeczy jak wolna prasa, sady, to nie wszystko da sie do konca
                  wymanipulowac. To jest roznica miedzy komuna.
                  W kapitalizmie nieraz najwieksi upadaja. Taki Enron albo Kirch, to byl
                  giganty. I przegrali.


                  > A inwestorzy, to dla mnie tacy, co biora pozyczke, kupuja czy buduja fabryke,
                  i
                  > produkuja towary, ktore nastepnie sprzedaja. I z tej sprzedazy splacaja
                  pozyczk
                  > e.

                  To sa inwestorzy przemyslowi. Sa tez inwestorzy towarowi, kupuja towar i
                  opylaja. Slyszales cos o futures? Sa tez inwestorzy finansowi, dzialaja
                  w papierach i walutach, to sa takie same towary jak inne.

                  Sprzedaz z zyskiem czegokolwiek to podstawa Nr 1 ekonomii rynkowej.

                  > I to jest ta roznica, ktora ja widze. I jeszcze raz, spekulanci wykorzystuja
                  > falszywe przepisy panstwe, jak i "dojscia". Za komuny i teraz tez.
                  > Acha, dla mnie nie sa spekulantami, ci co w normalnym kraju, bez jakiegos
                  doste
                  > pu
                  > do poufnych informacji, graja na gieldzie. Oni sa dla mnie tez inwestorami.
                  > Inwestuja nie w swoja fabryke, ale w cudza. Na to samo wychodzi.

                  Nie przesadzaj z tym ze w Polsce wszystko jest oszukane. Tak samo sa wolne
                  media i sady, wladza sie zmienia co kilka lat. Wiec tez bylo wielu bardzo
                  cwanych ale skonczyli w kryminale.

    • Gość: Yao Re: ZDEWALUOWAĆ ZŁOTÓWKE ! IP: 213.25.164.* 13.04.02, 09:43
      Człowieku, to co napisałeś jest po prostu głupie - czyżbyś wierzył w to, ze jakiś
      minister czy inny urzędnik jak za dotknięciem czrodziejskiej różdżki będzie w
      stanie uzdrowić gospodarkę????
      Dewaluacja nigdy i nigdzie nie przyniosła efektów - jeśli masz jakieś inne dowody
      to mi je przedstaw, chetnie zmienię zdanie. Chorobą polskiej gospodarki to
      przerost biurokracji i podatków (co rodzi tak lubiana przez SLD korupcję - zawsze
      można swoje czerwone łapska po "prowizję" wyciągnąć) - stąd się własnie bierze
      bezrobocie i brak innowacyjności - co się przekłada na brak konkurencyjności
      eksportu. Jeśli mi nie wierzysz, polecam dokładna analizę kursu euro wobec
      dolara - mimo jego nieustannego spadku jakos nie rośnie eksport z UE do USA.
      Dlaczego? bo Europa nie ma juz nic do zaoferowania - jest niczym sklerotyczny
      staruch wspominający dobre stare czasy... Ale nasi eurotowarzysze już dla nas
      drogę wybraly....
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Polski eksport , już i tak niewielki , spada !

      • Gość: misia Na razie nie. IP: *.acn.pl / 10.129.131.* 13.04.02, 12:38
        Napisał Skorpion,że kapitalizm zaczyna sie od dawania,a ja uzupełnię,że
        socjalizm od rozdawania.
        Na razie idzie dobrze odsysanie pieniędzy od obywateli:
        -opodatkowanie lokat -20%
        -obniżenie stop procentowych od lokat
        -leki -7% albo więcej
        dopiszcie co tam jeszcze.
        Myślę,że to nie eurotowarzysze ,jak to zabawnie nazywano, drogę wybrały tylko
        poprzednia ekipa.Eurotowarzysze robią wrażenie,ze idą w tym samym
        kierunku.Ciekawe co dalej?Pozdr.

        P.S.Europa jest staruszkiem,ale nie ma sklerozy.
        • komentator Kasa, dewaluacja, ignorancja 13.04.02, 19:01
          Gość portalu: misia napisał(a):

          > Napisał Skorpion,że kapitalizm zaczyna sie od dawania,a ja uzupełnię,że
          > socjalizm od rozdawania.
          > Na razie idzie dobrze odsysanie pieniędzy od obywateli:
          > -opodatkowanie lokat -20%
          > -obniżenie stop procentowych od lokat
          > -leki -7% albo więcej
          > dopiszcie co tam jeszcze.

          A ile wynosi deficyt finansow publicznych?
          Napisz tez w liczbach ile mld zl deficytu ma budzet panstwa
          i jaki to jest procent.

          Jakie jest zapotrzebowanie budzetu na kredyt?
          Jak budzet dostanie ten kredyt? Jakie bedzie musial
          zaoferowac stopy zysku? Napisz tez w liczbach.

          Podmioty prywatne w Polsce maja dlugi w walutach
          oceniane na 70 mld euro. Co by bylo gdyby kurs
          zlotowki znacznie oslabl? Odpowiedz wprost, np.
          liczbami co bedzie jesli kurs spadnie np. o 20%.

          > Myślę,że to nie eurotowarzysze ,jak to zabawnie nazywano, drogę wybrały tylko
          > poprzednia ekipa.Eurotowarzysze robią wrażenie,ze idą w tym samym
          > kierunku.Ciekawe co dalej?Pozdr.

          Nie znaczenia kto jest u wladzy, kazdy z minimum rozeznania bedzie
          wiedzial ze jedyna mozliwosc to przywracanie rownowagi w finansach
          publicznych. Jak na razie jest to jeszcze bardzo delikatne ale
          w nastepnych latach potrzebne beda bardziej radykalne posuniecia.
          • Gość: misia Rozumiem,ale po co kłamać? IP: *.acn.pl / 10.129.131.* 13.04.02, 19:33
            W liczbach ile wynosi deficyt finansów publicznych to nie wiem,bo chyba coś
            jest pod dywanem schowane.
            Zapotrzebowanie na budżet jest nieograniczone.
            Wiem,stopy zysku będą zaoferowane tak niskie,że nie będzie się opłacało
            oszczędzać.
            Podmioty prywatne mają długi w walutach i jeśli złotówka spadnie to
            zbanktrutują.
            Ostatnie zdanie zabrzmiało grożnie-to o dalszych radykalnych
            posunięciach.Pewnie chodzi o te podwyżki podatków.Dzięki.Ktoś mówił,że wie jak
            to zrobić.Ale ja nie jestem zaskoczona.Pzdr.
            • Gość: jacek2 Re: Rozumiem,ale po co kłamać? IP: *.abo.wanadoo.fr 13.04.02, 20:35
              Gość portalu: misia napisał(a):

              > W liczbach ile wynosi deficyt finansów publicznych to nie wiem,bo chyba coś
              > jest pod dywanem schowane.
              > Zapotrzebowanie na budżet jest nieograniczone.
              > Wiem,stopy zysku będą zaoferowane tak niskie,że nie będzie się opłacało
              > oszczędzać.
              > Podmioty prywatne mają długi w walutach i jeśli złotówka spadnie to
              > zbanktrutują.
              > Ostatnie zdanie zabrzmiało grożnie-to o dalszych radykalnych
              > posunięciach.Pewnie chodzi o te podwyżki podatków.Dzięki.Ktoś mówił,że wie jak
              > to zrobić.Ale ja nie jestem zaskoczona.Pzdr.
              A czym tu byc zaskoczonym pieniadze trzeba bedzie znalezc podwyzszajac podatki i
              akcyzy + obligacje -zapotrzebowanie budzetu jest nieograniczone!!
              • komentator Czy nie lepiej zapoznac sie z liczbami? 14.04.02, 15:14
                Gość portalu: jacek2 napisał(a):

                > Gość portalu: misia napisał(a):
                > > Zapotrzebowanie na budżet jest nieograniczone.
                > > Wiem,stopy zysku będą zaoferowane tak niskie,że nie będzie się opłacało
                > > oszczędzać.
                > > Podmioty prywatne mają długi w walutach i jeśli złotówka spadnie to
                > > zbanktrutują.
                > > Ostatnie zdanie zabrzmiało grożnie-to o dalszych radykalnych
                > > posunięciach.Pewnie chodzi o te podwyżki podatków.Dzięki.Ktoś mówił,że wie
                > jak to zrobić.Ale ja nie jestem zaskoczona.Pzdr.
                > A czym tu byc zaskoczonym pieniadze trzeba bedzie znalezc podwyzszajac podatki
                > i akcyzy + obligacje -zapotrzebowanie budzetu jest nieograniczone!!

                Zamiast opowiadac takie bajki czy nie lepiej zapoznac sie z liczbami?

                Deifcyt budzetu panstwa wynosi 5% GDP. Oznacza to ze w stosunku do wplywow
                wydatki panstwa sa WYZSZE o 30%!!! Jak dlugo mozna wydawac o 30% wiecej niz
                sie ma dochodow, zaciagajac kredyty na wysoki procent?

                Sytuacja jest wiec absolutnie krytyczna i dlatego potrzebne sa radykalne
                posuniecia jezeli w przyszlosci nie chce sie isc w kierunku argentynskim.
                • Gość: MACIEJ Re: Czy nie lepiej zapoznac sie z liczbami? IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.04.02, 02:32
                  komentator napisał(a):


                  > Deifcyt budzetu panstwa wynosi 5% GDP. Oznacza to ze w stosunku do wplywow
                  > wydatki panstwa sa WYZSZE o 30%!!!

                  Nie chcialbys wytlumaczyc jak to 5% GDP oznacza 30% dziure budzetowa?

                  A co z obnizka wydatkow budzetowych??
                  • komentator Re: Czy nie lepiej zapoznac sie z liczbami? 15.04.02, 07:29
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > komentator napisał(a):
                    > > Deifcyt budzetu panstwa wynosi 5% GDP. Oznacza to ze w stosunku do wplywow
                    > > wydatki panstwa sa WYZSZE o 30%!!!
                    > Nie chcialbys wytlumaczyc jak to 5% GDP oznacza 30% dziure budzetowa?

                    No widzisz, nie znasz ELEMENTARNYCH pojec ekonomii a wymadrzasz sie na
                    cala siec. Budzet panstwa to nie GDP, to sa wydatki i dochody panstwa
                    kotre sa tylko czescia GDP.

                    Sprawdz liczby, ile wynosi roznica miedzy dochodami i wydatkami pnastwa.

                    > A co z obnizka wydatkow budzetowych??

                    Oczywiscie ze to trzeba robic i to radykalnie. Z tym ze obnizenie w krotkim
                    czasie wydatkow prowadzi do zmniejszenia popytu i spadku wzrostu.

                    Zapytajmy tez czy w tych warunkach mozna powaznie obnizyc podatki?

                    Problemy strukturalne ekonomii w Polsce sa wiec takie ze nie ma prostych
                    i latwych wyjsc.
          • Gość: JOrl Re: Dziekuje Ci komentatorze!!! IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.02, 18:12
            komentator napisał(a):

            > Podmioty prywatne w Polsce maja dlugi w walutach
            > oceniane na 70 mld euro. Co by bylo gdyby kurs
            > zlotowki znacznie oslabl? Odpowiedz wprost, np.
            > liczbami co bedzie jesli kurs spadnie np. o 20%.
            Tak, drogi komentatorze, w tym powyzszm zdaniu wyjasniles mi to co sie w Polsce
            dzieje. Ten dlug ludzi w walutach. Teraz uroczyscie ODWOLUJE moje zadanie uzycia
            polskich reserw finansowych dla rozwoju. BO TYCH RESERW PO PROSTU NIE MA.
            Tego nie wiedzialem i dzieki Tobie sie dowiedzialem.
            Jeszcze na ten temat poszukam i sie tym tematem zajme.
            Ale teraz Ciebie zrozumialem, dlaczego twierdzisz co twierdzisz. I teraz wiem, ze
            Polska NIE MA SZANS. I to zadnych.
            I cos mi sie wydaje, ze Lepper ma racje. Ale dokladniej troche pozniej.
            Pozdrowienia, i dziekuje za ta informacje. O tych 70 mild Euro pozyczek
            zaciagnietych przez te podmioty prywatne w Polsce. Te podmioty wlasnie sa
            przyczyna tej katastrofy gospodarczej. A wlasciwie to kostrukcja polskiej
            ekonomii, ktore te mozliwosci im stworzyla.
            Pozdr.

            • Gość: Robert Re: Dziekuje Ci komentatorze!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 22:20
              Zadłużenie podmiotów gospodarczych w Polsce wynosi ok. kilkunastu mld dolarów.
              Zasadniczo im ono jest wyższe tym wyższe powinny być rezerwy. Napisałem Panu,
              że rezerwy rosną. Rosną, ale w niewielkim stopniu - b. mało. Rezerw nie można
              wykorzystać do inwestowania w naszą gosp. tak jak to proponuje Lepper. Z kilku
              powodów: po pierwsze one już zostały zainwestowane - pod każdego dolara z tych
              rezerw zostały wyemitowane złotówki. Rezerwy służą do zabezpieczenia
              wymienialności złotówki. Można je zainwestować (rezerwy) tylko w
              najbezpieczniejsze instr. finansowe i te o największej płynności - takie, które
              da się w każdej chwili spieniężyć. Krótka dygresja: kiedyś pieniądze były z
              kruszców szlachetnych. (niby dlaczego jakiś metalowy krążek miałby być wart
              konia albo pół wsi? Dlatego ten krążek był np. ze złota - czegoś co miało
              powszechnie akcpetowaną wartość) Później wymyślono dla ułatwienia, że po co ma
              być krążek ze złota skoro możemy zrobić krążek ze zwykłego metalu, a tylko
              trzymać gdzieś złoto, po to by każdy kto się zgłosi z tym krążkiem mógł go
              wymienić na odp. ilość złota. Wartość monety, banknotu, to rzecz umowna. Dziś
              złoto zostało zastępione przez dolar. Inaczej mówiąc po to by była wymienialna
              złotówka musi być gwarancja, że w każdej chwili można ją zamienić np. na
              dolary. Ażeby można było złotówkę wymienić na dolary musi być odpowiednia ilośc
              tych dolarów - czyli rezerw. Ich nie może być mniej, bo by zabrakło i okazało
              by się, że po danym kursie nie wszystkie złotówki można wymienić. Wszytskie te
              pieniądze tak naprawdę zostały więc już zainwestowane. Co do wpompowania ich
              jeszcze raz w gosp. zamiast trzymania ich na kontach zagr, w obligacjach innych
              państw. Rezerwy są zabezpieczeniem waluty. Z tego co zrozumiałem prowadzi Pan
              firmę.Załóżmy, że pan żona ma z kolei firmę ubezpieczeniową. Czy ubezpieczyłby
              Pan swoją firmę w firmie żony? Nie, bo w razie wypłaty odszkodowania poniósł by
              Pan de facto straty - straciłaby żona, czyli też Pan. Efekt byłby taki jakby
              się Pan w ogóle nie ubezpieczył. Z dużym uproszczeniem można powiedzieć, że
              taki model odpowiada na pytanie dlaczego rezerwy są za granicą. Zapewne nieraz
              Pan słyszł: oto jakiś kraj odzyskał złoto zdeponowane w bankach szwajcarskich.
              Albo gdzieś był przewrót i jakiś nowy rząd domaga się zwrotu depozytów itd.
              Część polskich rezerw ocalała w czasie II wojny świat. Wszyscy mają rezerwy za
              granicą. Polska nie jest wyjątkiem. To co proponuje Lepper oznaczałoby
              całkowite załamanie systemu finasowego i walutego. Jeśli cokolwiek sprowadza
              Pan dla swojej firmy z za granicy to idzie Pan ze złotówkami do banku i on
              dokonuje transferu w dowolnej walucie - do pana kontrahenta. Pierwszy dzień
              rządów Leppera, byłby ostatnim dniem, w którym mógłby Pan to zrobić.
              Pozdrawiam. Jeśli byłyby jakiekoliwek wątpliwości to chętnie wyjaśnię. Pan V.C.
              który pisze, że eksport spada nie ma racji. Eksport rośnie.
              • Gość: JOrl Re: Pytanie do Pana Roberta od ciekawego JOrl'a IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.02, 18:01
                Gość portalu: Robert napisał(a):

                > Zadłużenie podmiotów gospodarczych w Polsce wynosi ok. kilkunastu mld dolarów.
                Drogi Panie Robercie, znany na tym forum niejaki komentator twierdzi, ze
                zadluzenie prywatnych podmiotow w Polsce w walutach wynosi ok. 70 mild. $.
                Czy ta Panska definicja "podmiotow gospodarczych" jest jakims podzbiorem jego
                def "prywatnych podmiotow" i dlatego u Pana jest te kilkunastu mld dolarów a u
                niego 70 mild Euro? Czy tez dotyczy to tych samych pozyczkobiorcow i ktos z Panow
                nie ma racji? Albo zaden?
                Pozwole sobie z niecierpliwoscia czekac na Panska jak zwykle solidna odpowiedz na
                to moje pytanie. A co do dalszej czesci Panskiego postu ustosunkuje sie moze
                pozniej.
                Pozdrowienia
                • Gość: Robert Re: Pytanie do Pana Roberta od ciekawego JOrl'a IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.04.02, 21:28
                  Być może, ten kto twierdzi, że zadłużenie to 70 mld euro podał całość
                  zadłużenia (także w złotówkach)w przeliczeniu na euro. Ja napisałem tylko o
                  zadłużeniu w walutach obcych - kilkanaście mld dolarów. Mogę się mylić, ale nie
                  sądzę, by o zbyt wiele. Gdyby było znacznie wyższe, to znacznie wyższe
                  musiałyby być nasze rezerwy dewizowe.
            • komentator Re: Dziekuje Ci komentatorze!!! - Nie ma za co... 16.04.02, 07:15
              Gość portalu: JOrl napisał(a):

              > komentator napisał(a):
              >
              > > Podmioty prywatne w Polsce maja dlugi w walutach
              > > oceniane na 70 mld euro. Co by bylo gdyby kurs
              > > zlotowki znacznie oslabl? Odpowiedz wprost, np.
              > > liczbami co bedzie jesli kurs spadnie np. o 20%.
              > Tak, drogi komentatorze, w tym powyzszm zdaniu wyjasniles mi to co sie w Polsce
              > dzieje. Ten dlug ludzi w walutach. Teraz uroczyscie ODWOLUJE moje zadanie uzyci
              > a polskich reserw finansowych dla rozwoju. BO TYCH RESERW PO PROSTU NIE MA.
              > Tego nie wiedzialem i dzieki Tobie sie dowiedzialem.
              > Jeszcze na ten temat poszukam i sie tym tematem zajme.
              > Ale teraz Ciebie zrozumialem, dlaczego twierdzisz co twierdzisz. I teraz wiem,
              > ze Polska NIE MA SZANS. I to zadnych.

              Mylisz sie kompletnie co do szans. Dlug podmiotow prywatnych jest sprawa
              zupelnie normalna POD WARUNKIEM ze prowadzi sie stabilna polityke
              makroekonomiczna. To wyklucza miedzy innymi manipulacje waluta ktore moga
              prowadzic do katastrofy. Obecnie sa bardzo duze szanse na osiagniecie
              pelnej stabilnosci w Polsce w ciagu kilku lat jezeli bedzie kontynuowana
              dotychczasowa polityka monetarna oraz uzdrawianie finansow publicznych.
              Przykladem moze byc Grecja gdzie w ciagu 10 lat udalo sie kompletnie
              uzdrowic makroekonomie ktora byla w stanie chaosu tak ze Grecja mogla
              przystapic do euro a ich Balcerowicz awansowal na viceprezesa ECB. To moze
              byc doskonaly przyklad dla Polski i Balcerowicza hihi.

              > I cos mi sie wydaje, ze Lepper ma racje. Ale dokladniej troche pozniej.
              > Pozdrowienia, i dziekuje za ta informacje. O tych 70 mild Euro pozyczek
              > zaciagnietych przez te podmioty prywatne w Polsce. Te podmioty wlasnie sa
              > przyczyna tej katastrofy gospodarczej. A wlasciwie to kostrukcja polskiej
              > ekonomii, ktore te mozliwosci im stworzyla.

              To zupelny nonsens. Wymienialnosc waluty i wolny rynek to absolutne fundamenty
              normalnej eknonomii rynkowej. Waluta polska nie ma jeszcze pelnej wymienialnosci
              bo obywatele polscy w kraju nie maja prawa do zakladania kont zagranica i obrotu
              na rynku miedzynarodowym, to prawo zostanie przyznane na jesieni tego roku.

              Wowczas calkiem swobodnie bedzie mozna trzymac swoje pieniadze w banku w
              Szwajcarii albo grac nimi na gieldzie w N. Yorku. To sa normalne mozliwosci w
              kazdej normalnej ekonomii.
    • Gość: Robert Re: ZDEWALUOWAĆ ZŁOTÓWKE ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 01:40
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Polski eksport , już i tak niewielki , spada !

      Nieprawda. Eksport rośnie.
    • Gość: GP Patriotyzm IP: 217.153.60.* 15.04.02, 10:41
      Właśnie napisałeś, ze prosisz o obniżenie swoich zarobków. Brawo.
      • Gość: MACIEJ Liczby komentatora IP: *.ny5030.east.verizon.net 16.04.02, 08:08
        komentator napisal:"Deficyt budzetu panstwa wynosi 5% GDP.Oznacza to ,ze w
        stosunku do wplywow,wydatki panstwa sa WYZSZE o 30%"

        Ja nie mam zadnego problemu ,ze zrozumieniem tego co ty piszesz.
        Za to ty masz spory problem z wyjasnieniem tego co ty napisales.

        JOrl sie b.oburzal ze Polacy zaciagneli w walutach obcych 70 mld doll kredytu,a
        ty go strofujesz ,ze to nic nie znaczy.

        Gdyby stopy procentowe w kraju byly nizsze to ten kredyt bylby zaciagniety w
        zlotowkach.

        Ale komentator jest w zgodzie z tymi ,ktorzy nie pozwalaja na obnizke st % i
        rozwoj polskiej gospodarki,bo inflacja moglaby osiagnac niebotyczne 5%,a moze
        nawet i 6%.

        Bo przewartosciowana o 20% zlotowka jest dla kom.... i Polski duzo wazniejsza
        niz 20% bezrobocie.

        A co zrobi nasz komentator jesli zdesperowani ludzie wyjda latem na ulice i
        zechca obecnemu rzadowi i ich poplecznikom zeby powybijac?

        Przyjdzie isc na Jasna Gore i sie modlic,nawet SLDowcom.
    • Gość: JOrl Re: Pytanie dla komentatora od JOrl'a IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.02, 12:43
      Drogi komentatorze,
      jak zauwazyles moze juz w moim wczorajszym poscie, zrozumialem w koncu, ze
      wiesz duzo wiecej jak sie mi wydawalo. Oczywiscie nie wszystko. Po prostu znasz
      rzeczywistosc polska duzo lepiej jak ja i chyba wielu innych. Opowiedziales
      nam przed paru dniami, ze w Polsce "prywatne podmioty" maja, takie sa szacunki,
      ok. 70 mild Euro dlugow. Bardzo mnie to zainteresowalo, bo o tym nie mialem
      pojecia, a ze to jest suma bedaca kilkakrotnie wieksza od tzw. dziury
      budzetowej jak i chyba wieksza nawet od calego polskiego budzetu, wiec
      naturalnie chcialbym sie jak najwiecej na ten temat dowiedziec. Bo musi miec
      duzy wplyw, przez swoja wielkosc na ekonomie Polski.
      1.Czy dobrze sie domyslam, ze te pieniadze sa pozyczkami w bankach majacych
      siedziby w Polsce?
      2.Sa/byly udzielane na procenty podobne jak to jest/bylo aktualnie na Zachodzie
      (czyli duzo nizszych jak pozyczkach w zlotowkach nawet w tych samych bankach)?
      3.Troche znam rzeczywistosc polska i nigdy o takich mozliwosciach nie
      slyszalem. Mozesz mi opowiedzec, jakie warunki trzeba bylo spelnic, aby te
      pozyczki dostac.
      3.1.Trzeba bylo byc obywatelem polskim?
      3.2.Trzeba bylo miec firme, jaka, na jakim prawie zalozonym?
      3.3.Mozna byloby dostac taka pozyczke jako po prostu prywatny czlowiek?
      3.4.Znam sie na bankach, i wiem, ze lubia miec jakies gwarancje zwrotu. Jak to
      jest w tym przypadku? Trzeba podpisac jakies zrzeczenia sie na rzecz bankow,
      jak hipoteki, wlasnosci samochodow?
      3.5. Mozna bylo dostac z takiego banku po prostu gotowke jak dolary do reki i
      cos z nimi robic co sie podoba? Czy tez mozna to bylo uzyc tylko na zakup np.
      tylko jakis maszyn, czy czegos dowolnego?
      4.Te pieniadze w walutach zachodnich mozna bylo dostac tylko w jakis
      konkretnych bankach w Polsce, czy tez we wszystkich? Mam tu na mysli, np w
      bankach, ktorych wlasciciele sa banki zachodnie tak, a te czysto polskie nie?
      Zasypalem Cie pytaniami, ale zauwazylem, ze starasz sie sporo pisac, aby cos
      wyjasnic, wiec mam nadzieje, ze mi wyczerpujaco odpowiesz. Mysle, ze wiesz
      sporo na ten temat, i to moze byc ciekawe dla wielu na tym forum.
      Pozdrowienia
      • komentator Re: Pytanie dla komentatora od JOrl'a 16.04.02, 15:41
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Drogi komentatorze,
        > jak zauwazyles moze juz w moim wczorajszym poscie, zrozumialem w koncu, ze
        > wiesz duzo wiecej jak sie mi wydawalo. Oczywiscie nie wszystko. Po prostu
        znasz
        > rzeczywistosc polska duzo lepiej jak ja i chyba wielu innych. Opowiedziales
        > nam przed paru dniami, ze w Polsce "prywatne podmioty" maja, takie sa
        szacunki,
        > ok. 70 mild Euro dlugow. Bardzo mnie to zainteresowalo, bo o tym nie mialem
        > pojecia,

        Niestety za dlugo nie ma co sie rozpisywac tutaj, w prasie sa na ten temat
        informacje.

        Kredyty walutowe sa w Polsce calkiem swobodnie oferowane przez banki,
        szczegolnie mieszkaniowe lub na zakup samochodow. Np. oferuje sie kredyty
        mieszkaniowe w euro na 4.99%. Udzielanie kredytu jest na normalnych
        zasadach i nie jest specjalnie trudniejsze niz kredytu w zlotowkach.
        Osoby prywatne maja nieco oporow bo boja sie ryzyka ale firmy raczej
        nie. Duze firmy biora kredyty zagranica na preferencyjnie niski procent.
        Nie ma w tym nic specjalnego, z wyjatkiem ze jesli kurs zlotowki
        bardzo by spadl groziloby to powaznymi konsekwencjami. Dlatego tak
        wazna jest stabilna polityka monetarna ktora robi Balcerowicz.

        Obywatele polscy w kraju uzyskaja od pazdziernika pelna swobode dyspnowania
        pieniedzmi zagranica (np. spekulacji na gieldach, lokaty w bankach, zakupy
        nieruchomosci). Dotychczas na taki obrot wymagane jest specjalne zezwolenie
        co ogranicza zainteresowanie. Mozna wiec oczekiwac ze ilosc kredytow
        walutowych wzrosnie bo ludzie beda chcieli pohulac na Wall Street albo
        ulokowac forse w Szwajcarii. Bedzie to nastepny krok w kierunku budowy podstaw
        normalnej ekonomii rynkowej. Nieco metaforycznie,to budowanie zakonczy sie gdy
        w Polsce zniknie zl i pojawi sie euro co raczej zdarzy sie w okresie 10 lat.

        • Gość: JOrl Re: Pytanie dla komentatora od JOrl'a IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.02, 18:07
          Drogi komentatorze, taki jeden niewiele znany na tym forum, ale wygladajacy na
          to, ze sie zna na ekonomii zwlaszcza polskiej, napisal, ze zadluzenie
          walutowe "przedmiotow gospodarczych" w walutach wynosi kilkanascie mild $. Ty
          natomiast napisales, ze zadluzenie "prywatnych przedmiotow" w walutach jest ok.
          70 mild euro? Skad taka roznica? Moze wasze definicje tych pozyczkobiorcow sa
          rozne i dlatego? Albo ktorys sie z was myli? Albo oboje?
          Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka