20.10.04, 08:44
Ja mam pytanie takie czysto teoretyczne.

W modelach ekonomicznych zazwyczaj są takie kretyńskie założenia odnoszące
się do racjonalności ludzi i darmowej informacji. Chciałbym się zapytać, w
jaki sposób inflacja może komukolwiek zaszkodzić jeżeli obowiązują takie
założenia?

To może prościej sformułuję:
Czy w wyidealizowanym świecie zakładjącym powszechność informacji i brak
kosztów transakcyjnych inflacja byłaby szkodliwa?
Obserwuj wątek
    • andrzej.rzonca_nbp Re: Inflacja 20.10.04, 10:11
      szalbierz napisał:

      > Czy w wyidealizowanym świecie zakładjącym powszechność informacji i brak
      > kosztów transakcyjnych inflacja byłaby szkodliwa?

      Tak, chociażby ze względu na konstrukcję systemu podatkowego. Wzrost inflacji
      szczególnie szkodzi wzrostowi gospodarki za pośrednictwem dwóch następujących
      rozwiązań podatkowych.
      Po pierwsze, nakłady na inwestycje rozlicza się przez kilka lat. Obowiązujące
      przepisy nie pozwalają przedsiębiorstwom przy księgowaniu kosztów na
      korygowanie ich o wielkość wzrostu cen. Z każdym rokiem wielkość, którą
      przedsiębiorstwa mogą z tytułu inwestycji wliczyć sobie w koszty, na skutek
      inflacji coraz mocniej odbiega od rzeczywiście poniesionych nakładów. Inflacja
      nakłada na nie dodatkowy podatek - od inwestycji.
      Po drugie, tzw. podatek Belki (który wcześniej został wprowadzony w wielu
      innych krajach) sprawia, że wraz z rosnącą inflacją maleje zyskowność
      oszczędzania w bankach - nawet jeżeli zwiększałyby one oprocentowanie lokat o
      wielkość wzrostu inflacji. Podatek płaci się bowiem od łącznych odsetek, a nie -
      wyłącznie od oprocentowania powyżej wskaźnika inflacji. Załóżmy np., że bank
      gwarantuje osobom, które zgodzą się ulokować w nim swoje oszczędności,
      oprocentowanie na poziomie 2 proc. powyżej wskaźnika inflacji. Podatek od
      dochodu z oszczędności wynosi 20 proc. Oznacza to, że jedna piąta nominalnego
      (czyli bez uwzględnienia inflacji) dochodu z lokaty trafia nie do
      oszczędzającego, a do budżetu. Jeżeli inflacja ukształtuje się na poziomie 3
      proc., bank naliczy odsetki w wysokości 3+2=5 proc. Następnie odprowadzi
      podatek w wysokości jednej piątej naliczonych odsetek. Nominalne oprocentowanie
      lokaty po zapłaceniu podatku wyniesie 5-5*1/5=4 proc. Realny, czyli po
      uwzględnieniu inflacji, zysk oszczędzającego wyniesie w przybliżeniu 4 proc.-3
      proc.=1 proc. Jeżeli w następnym roku inflacja wzrośnie do 8 proc. realny zysk
      oszczędzającego spadnie do zera. Bank naliczy co prawda dwa razy wyższe odsetki
      (8+2=10 proc.), ale od całości odsetek odprowadzi podatek. Nominalne
      oprocentowanie lokaty po opodatkowaniu wyniesie 10-10*1/5=8 proc., czyli tyle
      samo co inflacja. Gdyby w kolejnym roku inflacja przekroczyła 8 proc.,
      nominalny zysk z lokaty po opodatkowaniu nie byłby nawet w stanie
      zneutralizować oszczędzającemu spadku realnej wartości lokaty. Zmniejszenie
      realnego dochodu z depozytów, będące skutkiem wzrostu inflacji, zniechęca ludzi
      do lokowania oszczędności w bankach, a to zmniejsza wielkość kredytów, jaką
      banki mogą udzielić przedsiębiorstwom. Mniejsza dostępność kredytu utrudnia
      firmom sfinansowanie inwestycji.

      Wzrost ciężarów podatkowych, wynikający z inflacji, redukuje inwestycje (i
      obniża ich efektywność) na tyle, że jak wynika z szacunków cenionego
      amerykańskiego ekonomisty Martina Feldsteina, opłaca się obniżać inflację nawet
      wtedy, gdy kształtuje się ona na niskim poziomie 2 proc.
    • andrzej.rzonca_nbp Re: Inflacja 20.10.04, 10:15
      szalbierz napisał:

      > W modelach ekonomicznych zazwyczaj są takie kretyńskie założenia odnoszące
      > się do racjonalności ludzi i darmowej informacji.


      Brak kosztów transakcyjnych i idealny dostęp do informacji stanowi jedynie
      pierwsze przybliżenie. Te upraszczające założenia w bardziej złożonych modelach
      ekonomicznych są uchylane.
    • pawel-l Re: Inflacja 04.11.04, 10:53
      andrzej.rzonca_nbp napisał:

      > Wzrost ciężarów podatkowych, wynikający z inflacji, redukuje inwestycje (i
      > obniża ich efektywność) na tyle, że jak wynika z szacunków cenionego
      > amerykańskiego ekonomisty Martina Feldsteina, opłaca się obniżać inflację
      >nawet wtedy, gdy kształtuje się ona na niskim poziomie 2 proc.

      Ale rząd może te dodatkowe pieniądze przeznaczyć na inwestycje !

      P.S. Rozumiem że efektywność inwestycji rządowych jest wielokrotnie mniejsza
      niż prywatnych ?
      • andrzej.rzonca_nbp Re: Inflacja 04.11.04, 12:37
        pawel-l napisał:

        > rząd może te dodatkowe pieniądze przeznaczyć na inwestycje !
        >
        > P.S. Rozumiem że efektywność inwestycji rządowych jest wielokrotnie mniejsza
        > niż prywatnych ?

        Dokładnie tak (choć raczej powiedziałbym, że jest ona niższa przeciętnie (a nie
        zawsze)). Dla przykładu, w latach osiemdziesiątych na Filipinach rząd wydał (z
        kredytów zagranicznych) 4 mld dolarów na budowę elektrownii atomowej, która
        nigdy nie powstała. Takich przykładów jest mnóstwo - także i w naszym kraju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka