Jak zreformować RPP ?

IP: *.vif.net 01.05.02, 20:22
Polityka monetarna nie jest oczywiście jedynym ważnym czynnikiem decydującym o
kondycji gospodarki rynkowej. Ale jest jednym z najważniejszych.
Niestety, taka jaką mamy już od lat pod przewodem neofitów i dogmatyków
neoliberalizmu gospodarczego doprowadziła już Polskę do sytuacji dramatycznej.
W kategoriach czarnego humoru można powiedzieć, że ugrzęźliśmy o krok od
przepaści ale chcemy zrobić duży krok naprzód.
Wiem, że na tym forum jest sporo ludzi złej woli, harcowników, prowokatorów,
ormowców, a także rozmaitych dowcipasów. Ale bywają też poważni i przenikliwi
komentatorzy, którzy wiedzą w czym rzecz.
To jak zdefiniowano rolę i misję RPP w Polsce jest jednym z wielkich błędów
pierwszych postkomunistycznych legislatur, podobnie jak samobójcze wręcz
zdefiniowanie sposobu funkcjonowania mediów publicznych (KRRiTV).
Temat nie jest szczególnie chętnie podejmowany przez nasze pożal-się-
Boże "wolne media", a jest przecież krytyczny.
Nie sądzę, by propozycje zreformowania RPP wg projektu SLD-UP-PSL były
adekwatne do powagi sytuacji i by dotykały istoty problemu. Może więc ociąganie
się obecnego rządu z działaniem w tej sprawie nie jest rzeczą najgorszą.
Mam nadzieję, że ten wątek przyciągnie choćby anonimowo - kompetentnych i
rzetelnych dyskutantów.
    • Gość: Andrzej Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.chello.pl 01.05.02, 21:30
      Mieliśmy pecha. Tam po prostu fatalnie dobrano ludzi - w większości myślących
      schematycznie, niezbyt oczytanych, za to przesadnie ambitnych i upartych.
      Balcerowiczowi pewne rzeczy można jeszcze wytłumaczyć, ale do innych np.
      Józefiaka, Grabowskiego, Dąbrowskiego nic nie dociera. Ten ostatni jest sławny
      z tego, że zawsze głosował przeciwko obniżeniu stóp obawiając się wzrostu
      inflacji. Czyli zawsze się mylił, bo inflacja po kolejnych obniżkach zawsze
      spadała! Jakby miał klasę, toby się przyznał do błędu, ale on dalej brnie w
      zaparte. Podobnie jego koledzy wymienieni wcześniej.
      Sposób rozumowania tych ludzi świetnie objaśnia Sachs (w kontekście Argentyny i
      MFW, w innym wątku podałem wcześniej link; trzeba tylko skleić adres WWW z
      dwóch linii, bo serwer Gazety je tnie).
      Zacytuję to co najważniejsze:

      "Nadal trzyma się on tylko jednego wątku uważając, że kryzys gospodarczy był
      skutkiem rozrzutności fiskalnej, efektem życia ponad stan przez rząd - i
      podkreśla konieczność ograniczania wydatków budżetowych. Choć kryzys
      argentyński pogłębia się, choć całkiem realna staje się możliwość spadku w tym
      roku produkcji o 10-15 proc. i choć bezrobocie gwałtownie rośnie, MFW ciągle
      domaga się głębszych cięć. Trochę przypomina to XVIII-wieczną praktykę
      medyczną, gdy lekarze "leczyli" gorączkujących pacjentów za pomocą puszczania
      im krwi, powodując ich jeszcze większe osłabienie i często przyspieszając ich
      śmierć."
      (...)
      "Podejście, jakie prezentuje MFW, zarzucono w bogatych krajach jakieś
      siedemdziesiąt lat temu, w okresie Wielkiego Kryzysu. Gdy produkcja podupadała
      wskutek głębokiego załamania w bankowości i finansach (związanego z odejściem
      od standardu złota), w USA i w Europie malały wpływy z podatków, a
      konserwatywne rządy próbowały ciąć wydatki, żeby ograniczyć deficyt budżetowy.
      Wraz z tymi cięciami produkcja malała jeszcze bardziej, pogłębiał się też stan
      gospodarczej nędzy. W 1936 roku John Maynard Keynes udowodnił daremność prób
      zrównoważenia budżetu w warunkach kryzysu gospodarczego.

      MFW, co tragiczne, ignoruje tę logikę w Argentynie. Tymczasem powiększający się
      deficyt budżetowy jest tam głównie wynikiem trwającego od 1999 r. załamania
      gospodarczego, a nie jego przyczyną. Ten deficyt był stosunkowo niewielki do
      1999 roku, kiedy to gospodarka weszła w recesję. Marnotrawstwo środków
      budżetowych rzeczywiście występuje, ale nie ono jest powodem skrajnego kryzysu
      makroekonomicznego."

      Coś musi być nie tak z RPP skoro nawet jej wielbiciel p. Jankowiak skrytykował
      ostatnią decyzję (a i tak podobno zadecydował znowu głos Balcerowicza) jako
      zbyt ostrożną, ponieważ wywołała dalsze oczekiwania inflacyjne i zupełnie
      niepotrzebne dalsze umocnienie złotego.

      Najgorsze jest to, że połowa tych ludzi stale źle ocenia sytuację, głosuje
      przeciw obniżkom i uważa że wszystko jest OK. Wszystko po nich spływa jak woda
      po gęsi. Zdaje się, że jeszcze trzeba dwa lata z nimi wytrzymać. Potem wybierze
      się mądrzejszych, ale początek jest rzeczywiście fatalny.

      Jeśli ktoś chce przeczytać dość spokojną i obiektywną wypowiedź na ten temat b.
      wiceprezesa NBP prof. Kozińskiego, który w latach 1992-1998 zajmował się tym
      co RPP teraz, polecam artykuł z Rzeczpospolitej z 20 kwietnia br. (też trzeba
      skleić dwie linie żeby uzyskać ostateczny adres):
      arch.rp.pl/a/rz/2002/04/20020420/200204200064.html?
      k=on&t=2002040120020501
      • Gość: Andrzej Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.chello.pl 01.05.02, 23:33
        Jedna drobna rzecz już powinna załagodzić sytuację: rotacyjna wymiana - jak w
        KRRiT. To jest bardzo szkodliwe pod każdym wzgledem rozwiązanie, że powołuje i
        odwołuje się wszystkich członków RPP jednocześnie. Chociaż to powinien Sejm
        przyjąć w nowej ustawie (ona wkrótce wejdzie pod obrady ze względu na
        ujednolicenie przepisów z Unią). Wówczas należy przewidzieć mechanizm wymiany
        poczynając od wejścia w życie nowej ustawy. Żeby było sprawiedliwie ci do
        wyrzucenia powinni być losowani.
      • Gość: Edek Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 18:20
        Do jasnej ULI! Pomyliłem się o kilka sekund!
    • Gość: ula Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.02, 11:27
      Jeżeli pragnie się otworzyć rzeczową dyskusję,której celem ma być jakiś
      konstruktywny wniosek to nie zaczyna się od nadania wątku fałszywego tytułu i
      nie podaje się własnych ocen.
      Nie istnieje powszechne przekonanie,że RPP należy zreformować.Przeważa raczej
      pogląd,że nie należy przy niej majstrować.Dlatego tytuł wątku powinien
      brzmieć:"Czy reformować RPP?",a nie jak w tytule.
      Autor wątku określa gospodarczą sytuację Polski jako dramatyczną i obciąża nią
      rządy liberalne.W tym stwierdzeniu są dwie nieprawdy.Pierwsza nieprawda to
      ta,że gospodarcza sytuacja Polski jest tragiczna,a druga,że winowajcami tego
      stanu są liberałowie.Sytuacja kraju jest co najwyżej trudna,a obecną sytuację
      zawdzięczamy głównie eksperymentowi gospodarki komunistycznej,który w Polsce
      zbankrutował już dwukrotnie[1989r i 1997r] podczas gdy liberalna polityka
      gospodarcza ma się bardzo dobrze w wysoko rozwiniętych państwach.
      • Gość: Giles Re: Jak zreformować RPP ? IP: 62.154.238.* 16.05.02, 13:07
        masz calkowicie racje ula.

        swoja droga ten cyrk w mediach wokol rpp, ktory rozpetal p. belka juz dawno
        przestal mnie bawic i zaczynam miec obawy jak to sie skonczy.
        • Gość: Edek Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 23:00
          Trzeba koniecznie uniezależnić RPP od Sorosza i Sachsa !!!
      • Gość: RYBA Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 20.05.02, 14:39
        Zgadzam się z Ulą. RPP nie należy reformować bo sprawą oczywistą, że członkowie
        Rady mają o wiele większe kompetencje niż Parlament. Sytuacja w Polsce nie jest
        tragiczna czy dramatyczna to zwykle spowolnienie gospodarcze. Przyczyn
        stagnacji nie upatrywalbym w polityce liberalnej, a raczej w pierwszej kadencji
        rządów SLD - PSL.
        Rządzic wtedy mógłby kazdy a i tak wzrost PKB nie spadlby ponizej 4%. Jak
        wykorzystano te sytuacje? Ano tak ze nic nie zrobiono. Prawidłowe działanie
        powinno polegac na zmniejszaniu funkcji socjalnych panstwa, ogolnie
        zmniejszeniu stopy redystrybucji PKB.
        Teraz te sam rzady plus UP upatrują winowajce w RPP. Ostatnio pojawił sie nowy
        watek konfliktu a mianowice zbyt silny złoty. Głównym powodem narastającej
        krytyki jest słabnący eksport a co za tym idzie słaba kondycja polskich
        przedsiebiorstw. Ale przeciez eksporterzy maja zarabiac na sprzedazy a nie na
        roznicach kursowych, nie sprzedaja bo produkuja artykuły o niskiej jakosći.
        Czas prosperity to czas na poprawę aparatu wytwórczego a nie kupowanie
        samochodów i zycia na koszt firmy. Przedisebiorcy powiekszaja swoj majatek
        trwaly.
        Na zakonczenie kontrowersyjny wniosek. Kryzys w Polsce jest jak najbardziej
        korzystnym zjawiskiem. Zmieni myslenie eksporterów i beda przygotowani na chude
        lata. Martwi to ze sa sygnaly o ozywieniu w USA, bo poprawi to koniunkture
        swiatową a nastepnie polską. Czemu martwi? Bo nie nastąpią zadne reformy
        zmierzające do ulepszeniu naszego systemu fiskalnego.
      • Gość: Głupi E Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 20:48
        No balcerek, troszkę się przestraszyłeś i spuściłeś
        stopę. Trzeba Cię straszyć intensywniej !!!
        • Gość: RYBA Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 29.05.02, 20:57
          Faktycznie jestes glupi.
          • Gość: Edek Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 19:17
            A Ty mądry nad podziw! Wyssałeś tę mądrość z mlekiem matki?
    • Gość: Andrzej Może lepiej zlikwidować? IP: *.chello.pl 03.05.02, 15:09
      Taką możliwość zasugerował prezydent Kwaśniewski w wywiadzie, który
      jednocześnie opublikowano w ostatniej "Polityce" i "Gazecie Wyborczej".
      ( polityka.onet.pl/162,1083181,1,0,artykul.html )
      Cytuję najważniejszy fragment:

      "Jestem przeciwnikiem dokonywania obecnie zmian w konstytucji, ale gdybym już
      miał się nad nimi zastanawiać, to uważam, że należy postawić pytanie: czy Rada
      Polityki Pieniężnej jest nam w ogóle potrzebna? Czy doświadczenie nie uczy nas,
      że lepiej wrócić do modelu poprzedniego, który istnieje w wielu krajach, a więc
      że prezesa banku centralnego wybiera się w odpowiedniej procedurze i to on
      podejmuje decyzje, za które ponosi odpowiedzialność? Wówczas mamy do czynienia
      z osobą i instytucją, której kompetencje i odpowiedzialność są jasne i która ma
      mniejsze szanse na upolitycznienie niż jakakolwiek rada. Słabością ciał
      kolegialnych, powoływanych nawet w najlepszej wierze, z wolą maksymalnego
      odpolitycznienia, jest to, że każde kolektywne kierownictwo powoduje faktycznie
      kolegialną nieodpowiedzialność."

      Chyba to byłoby najlepsze rozwiązanie. To co jest w tej chwili jest chore, nie
      sprawdziło się. Cztery lata to wystarczająco długi okres żeby dokonać
      obiektywnej oceny. Panie i Panowie Posłowie - odwagi!
      • Gość: MACIEJ Beznadziejna RPP. IP: *.ny325.east.verizon.net 03.05.02, 18:19
        Trzeba sie pozbyc tego nowotworu,bo tam siedzi kupa glupa,ktora za
        nieodpowiedzialne decyzje bierze kupe pieniedzy.
        Przeciez cala komuna-to byly kolegialne decyzje dajace kolegialna
        nieodpowiedzialnosc.
        Dlaczego w raporcie IMD Polska jest na jednym z ostatnich miejsc pod wzgledem
        umiejetnosci zarzadzania gospodarka?
        Z powodu kolegialnych decyzji,ktore nie pozwalaja wybitnym jednostkom przebic
        sie przez szara mase ciemnoty kolesiow.

        Ten art. profesora K. krytykujacego RPP jest dobry i te wszystkie nieuki i
        demagodzy przepisujacy gotowce z prasy jako wlasne przemyslenia,powinny zaczac
        od tego art.nauke podstaw ekonomii.
        Jest tam ciekawie napisane co to jest mocny pieniadz i jak sie do takiego
        pieniadza dochodzi.

        1-Mocna waluta jest efektem mocnej gospodarki.NIGDY ODWROTNIE.
        2-Mocna waluta,to taka ktora jest NISKO OPROCENTOWANA,bo daje duza mozliwosc
        zaciagania kredytow i ulatwia ich splaty.

        TE WSZYSTKIE BREDNIE KOMUNISTYCZNO -KOMENTATORSKIE O WYSOKIEJ INFLACJOGENNOSCI
        GOSPODARKI POLSKIEJ I BUDOWANIU MOCNEJ GOSPODARKI POPRZEZ MOCNA WALUTE-MOZNA DO
        SRACZA WYRZUCIC.

        Prof K. byl zachowawczy w stosunku do RPP,bo ta hybrydke powinno sie
        natychmiast rozpedzic i prezes NBP powinien ustalac st%.
        • spector1 Re: Beznadziejna RPP. 03.05.02, 19:30
          Przypomina mi sie stwierdzenie T.Kaczynskiego (Unibomer), ktory w Manifesto
          z 1998 r stwierdzil, ze pewne instytucje nie nadaja sie do reform i trzeba je po prostu
          obalic.
          Komunizm byl niereformowalny tak jak jego pochodne jakim jest RPP.
          T.Kaczynski to zaden autorytet jednak jego niektore tezy sa obecnie
          bardziej aktualne niz w 1998r.
          www.panix.com/~clays/Una/index.html
          • Gość: MACIEJ Technology vs Freedom. IP: *.ny325.east.verizon.net 03.05.02, 22:01
            Technology is a more powerful social force then the aspiration for freedom.

            Czy to napisal czlowiek o zdrowych zmyslach?
            Pozdr.
          • Gość: GłupEdek Re: Beznadziejna RPP. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 20:25
            No to jak? Obalamy tego Balcerka i jego RPP?
        • Gość: Edek Brawo Andrzej Leper IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 18:13
          Ja zacznę od początku. Musi być lustracja
          ekonomiczna - kto przejął majątek za marne grosze, musi
          zwrócić i w kajdanki"
          • Gość: Szefunio Re: Brawo Andrzej Leper IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 04.06.02, 00:27
            Gość portalu: Edek napisał(a):

            > Ja zacznę od początku. Musi być lustracja
            > ekonomiczna - kto przejął majątek za marne grosze, musi
            > zwrócić i w kajdanki"

            A niby jak zamierzasz to temu komuś udowodnić?
        • Gość: Edek Re: Beznadziejna RPP. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 19:08
          Czy ktoś nas wreszcie wysłucha i zlikwiduję tę wredną RPP?
    • Gość: Reaktor brawa dla ministra Belki IP: *.vif.net 15.05.02, 02:52
      złotówka tanieje i tak powinno być...

      wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=835302&dzial=0115
      • Gość: MACIEJ Re: brawa dla ministra Belki IP: *.ny325.east.verizon.net 15.05.02, 06:20
        Nie dokazuj,bo Ula ci plecy pokaze.
      • Gość: Rycho Re: brawa dla ..... IP: *.acn.pl / 10.133.128.* 15.05.02, 08:08
        Złotówka tanieje,złotówka drożeje i tak powinno być.
        • Gość: Reaktor Re: brawa dla ..... IP: *.vif.net 15.05.02, 08:42
          Gość portalu: Rycho napisał(a):

          > Złotówka tanieje,złotówka drożeje i tak powinno być.

          No właśnie, że niezupełnie... Chodzi o trend.
          To, że kurs oscyluje nieznacznie z dnia na dzień - jest ok, to nie problem,
          pod warunkiem jednak, że trend jest spadkowy: średnio w czerwcu będzie tańsza niż
          w maju, a w lipcu tańsza nniż w czerwcu. Taki trend kursu złotego jest potrzebny
          polskiej gospodarce i taki spadkowy trend kursu złotówki umiejetną polityką
          interwencji NBP można realizować.
          Jeśli się chce i umie. Balcerowicz najwyraźniej ani nie chce, ani nie umie.
          • Gość: RYBA Re: Po co nam słaby złoty? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 20.05.02, 21:57
            • Gość: deLUC Re: Po co nam słaby złoty? IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 18:08
              A na cholere Rybie woda:)?
              • Gość: RYBA Re: Po co nam słaby złoty? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.05.02, 17:50
                Mamy bardzo nie korzystna strukture importu. Zasoby ropy naftowej - 14 mln ton,
                potrzeby ok 10 mln ton. Gaz ziemny to samo. Samochody produkujemy kiepskie,
                sprzet AGD tez. Odpowiedz na pytanie. Jezdzisz Polonezem, a telewizor i radio
                masz polskie? Chyba nie. Jak dolar bedzie kosztowal 4,50 zl to wyjedziesz
                samochodem z garazu i na tym koniec.
                • Gość: GP Re: Po co nam słaby złoty? IP: 217.153.60.* 23.05.02, 10:39
                  Te ż jestem zdziwiony łatwością z jaką ludzie postulują obniżenie własnych
                  zarobków.
                  Przecież tak naprawdę Miller mówi swoim wyborcom: powinniście zarabiać 10%
                  mniej. A wyborcy biją mu brawo!
                  • Gość: RYBA Re: Po co nam słaby złoty? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.05.02, 17:10
                    Masz calkowita racje, zgadzam sie w 100%. Jakos malo osob sie ze mna zgadza na
                    tym forum. Dzieki
                • Gość: Edek Re: Po co nam słaby złoty? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 19:43
                  Pojadę tramwajem. OCHO!
              • Gość: GłupEdek Re: Po co nam słaby złoty? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 19:43
                Spytajcie Klintona. On wie cosik o gospodarce!
        • Gość: Edek Re: brawa dla ..... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.06.02, 20:43
          Tak? Czyli jak?
    • Gość: pawel-l Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 15.05.02, 08:31
      Czy Wy się zastanowiliście jakie są skutki niskich stóp procentowych ?
      Przecież wtedy wszyscy (konsumenci, przedsiębiorstwa, Rząd) biegną do banku po
      kredyty. Jakiś czas można tak żyć, ale jak długo ?

      Państwem, które najbardziej dynamicznie się rozwinęło w 2 poł. XX wieku jest
      HongKong. Państwo to nie tylko, że nie ma RPP, ani NBP, ale nie ma własnej
      waluty !.

      W XIX w waluty różnych banków konkurowały między sobą (nie było Banków
      centralnych) i komu to przeszkadzało. W tej chwili też można brać kredyty w
      Euro czy dolarach. W czym problem ?

      Pomysł aby obniżyć stopy%, zmniejszyć rezerwy czy obniżyć wartość złotówki
      służy tylko i wyłącznie rządzącym politykom, którzy mają więcej pieniędzy do
      rozdania. A po Nas chodźby potop.

      • Gość: Rycho Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.acn.pl / 10.133.128.* 15.05.02, 09:07
        Chodzi oto ,że trend jest w tej chwili trudny do przewidzenia.Wydaje mi sie,ze
        maksymalny wczarajszy poziom (ok.4.13)jest w dluzszej perspektywie ciezki do
        przekroczenia.W tej chwili(godz.9.04)kurs wynosi 4.0714 i jest o ok.6gr.nizszy
        od wczorajszego max.,a dzien dopiero sie rozpoczyna i zanosi sie na umocnienie
        zlotego.
        • Gość: Reaktor trend to nie dopust Boży IP: *.vif.net 15.05.02, 10:31
          trend trzeba kształtować, a nie tylko "przewidywać",
          na tym polega aktywna polityka banku centralnego,
          a trudno jest zawsze
          • Gość: toudi co Wy chcecie od RPP ?????? IP: *.abplanalp.com.pl 15.05.02, 13:24
            jej, czy wy nie rozumiecie, ze oslabienie zlotowki spowoduje gwaltowny cen
            ropy, artykulow importowanych??? = wzrost cen i strata ludzi (i firm), ktorzy
            pobrali kredyty. Eksporterzy konkuruja na rynku EU (glowny importer Polski)
            glownioe z fimami EU. Przecietna pensja w Polsce to 600 USD, w EU prawie
            2000USD. Zatem eksporterzy maja jeszcze pole manewru (np. zwiekszajac
            wydajnosc), wiec po co ta mowa o oslabieniu zlotego??? Wbrew pozorom, w dlaszej
            perspektywie straca na tym i eksporterzy, gdyz po chwilowym zastrzyku gotowki
            (zaplaconej przez wszystkich Polakow podwyzkami cen) straca i oni na ogolnym
            oslabieniu Polski. Niech zwiekszaja wydajnosc i konkuruja z firmami EU (jak
            napisalem, nasze firmy potencjalnie maja wieksze mozliwosci za pomoca nizszych
            wynagrodzen). Co zas stop procentowych, to obawiam sie, ze wine ponosi tu rzad
            Millera emitujac dlugoterminowe papiery dluzne (wysokie stopy procentowe sa
            tylko reakcja na notoryczne zadluzanie sie panstwa). Zreszta, widac wyraznie ze
            obnizka stop procentowy nie przeklada sie na obnizke kredytow (tez za sprawa
            rzadu, ktory jest pewnym dluznikiem i banki nie sa zainteresowane obnizaniem
            oprocentowania kredytow). Natomiast Miller i Belka uprawiaja sprawna
            propagande, a co wiecej prosci ludzie w nia wierza... Pozdrawiam
            Tomek
            • Gość: grafen Re: co Wy chcecie od RPP ?????? IP: *.netia.pl 15.05.02, 17:33
              Gość portalu: toudi napisał(a):

              Zreszta, widac wyraznie ze
              >
              > obnizka stop procentowy nie przeklada sie na obnizke kredytow (tez za sprawa
              > rzadu, ktory jest pewnym dluznikiem i banki nie sa zainteresowane obnizaniem
              > oprocentowania kredytow). Natomiast Miller i Belka uprawiaja sprawna
              > propagande, a co wiecej prosci ludzie w nia wierza... Pozdrawiam
              > Tomek

              Niejednokrotnie zwracalem uwage, ze za zmniejszona ilosc pieniadza w duzej mierze
              odpowiada rzad, ktory stale zwieksza deficyt budzetowy. Niestety, zwykle bylo to
              ignorowane - przeciez krytka RPP jest na fali - latwo ja krytykowac. Nie rozumiem
              czesto powtarzanego argumentu, ze rpp nie potrafi sprawnie przewidziec inflacji -
              konia z rzedem temu, kto to zrobi! Nie zapominajmy, ze najwieksze znaczenie dla
              gospodarki maja stopy dlugoterminowe, a te ustalane sa przez rzad. Jesli chodzi o
              propozycje "reformy" rady, to uwazam, ze swiadczy ona o zerowym wrecz pojeciu o
              problemach ekonomicznych. Dokooptowanie kilku czlonkow (swoja droga ciekaw jestem
              kto mialby to byc?) i rozszerzenie jej kompetencji to zupelny absurd - kilka
              cieplych posadek. Pozostaje tylko pytanie: czym zajmowalby sie rzad?
              Jesli chodzi o atakowanie RPP na forum GW, pamietam ze wiele osob identyfikowalo
              ja glownie z jedna osoba - Balcerowiczem. Na twierdzenie, ze zwykle glosowal on
              za obnizka stop, padala odpowiedz ze dane te ujawnila GW, ale GW manipuluje.
              Zauwazmy, ze w Japonii stopy proc. sa bliskie zeru i nic to nie zmienia (rowniez
              o tym bylo...). Jest zbyt duzo problemow strukturalnych, aby krotkoterminowe
              stopy procentowe odgrywaly az taka znaczaca role. Bank, jesli nie chce, nie
              udzieli kredytu, bez wzgledu na wysokosc stopy procentowej.
              • Gość: Szefunio Re: co Wy chcecie od RPP ?????? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 04.06.02, 00:38
                > Jesli chodzi o atakowanie RPP na forum GW, pamietam ze wiele osob identyfikowal
                > o
                > ja glownie z jedna osoba - Balcerowiczem. Na twierdzenie, ze zwykle glosowal on
                >
                > za obnizka stop,
                Drobna korekta - jak dotąd Balcerowicz w KAŻDYM głosowaniu PPP głosował za
                obniżką stóp.

                > padala odpowiedz ze dane te ujawnila GW, ale GW manipuluje.

                To byli jacyś debile od spiskowej teorii dziejów. Głosowania RPP są jawne w
                publikacjach NBP można przeczytać kto z imienia i nazwiska głosował za, a kto
                przeciw.
                • Gość: x-ray Re: co Wy chcecie od RPP ?????? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 20:38
                  Szefie ! Oni sami nie wiedzą, czego chcą od RPP. A z tymi Twoimi opiniami na
                  temat stóp to byłbym ostrożniejszy. W każdym razie JA WIEM, że nie jestem
                  fachowcem od stóp (chyba że żeńskich)
                  • Gość: Edek Re: co Wy chcecie od RPP ?????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.06.02, 20:48
                    Bobuś, aleś Ty odmieniony? Już nie jesteś kamienicznikiem w Łodzi koło Sydnej?
                    KAMIEŃ = BOB = KANIA=x-raj
    • Gość: Reaktor niezbyt eksponowana wiadomość IP: *.vif.net 17.05.02, 20:07
      wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=839912&dzial=010301
    • Gość: Fizyk Friedman o FED IP: *.tsl.uu.se 17.05.02, 20:32
      Gwoli refleksji.

      On Politics and the Federal Reserve Bank

      FRIEDMAN: I've always thought the
      independence of the Federal Reserve was not
      very meaningful. If you look back at the
      record
      and ask would you know more, could you
      predict monetary policy better by knowing
      the
      name of the chairman [of the Federal
      Reserve
      Bank] or knowing the name of the president
      under whom he served, there is no doubt
      you'd
      do better knowing the name of the
      president, not
      the name of the chairman.

      There can't be real independence; there
      shouldn't be real independence. After all,
      monetary policy is much too important a
      function
      to be put, in a democracy, in the hands of
      unelected representatives. So that I don't
      believe. I'm not in favor of independence
    • Gość: Andrzej Chyba już podjęto decyzję... IP: *.chello.pl 19.05.02, 15:04
      Słuchałem dzisiaj rozmowy Moniki Olejnik z promierem Millerem w Radiu Zet.
      W obliczu 17% poparcia dla "Samoobrony" i dalszego pogrążania się polskiej
      gospodarki, mniej więcej wiadomo jaki będzie scenariusz. Sprawa wkrótce wejdzie
      pod obrady Sejmu, bo musi - rząd zgłosił nową ustawę z kosmetycznymi poprawkami
      związanymi z integracją z UE. Inni (PSL, UP, PiS, LPR) chętnie się dołączą ze
      swoimi, idącymi dalej. Jeśli rozszerzą skład RPP, starzy członkowie honorowo
      ustąpią.

      Panowie chyba doszli do wniosku że z Balcerowiczem nie da się porozumieć.
      Szkoda, ale nie może być konfliktu między dwoma ośrodkami władzy wykonawczej.
      Relacja z tego wywiadu jest na stronie:
      www.radiozet.com.pl/Info29883.html

      • Gość: MACIEJ Odpowiedzialnosc IP: *.ny325.east.verizon.net 19.05.02, 15:41
        Jesli chce sie miec jakiekolwiek sukcesy gospodarcze,to misi byc:
        1-koordynacja polityki fiskalnej z monetarna
        2-jednoosobowe kierownictwo.

        Ad 1)Zamiast koordynacji w Polsce byla tradycyjna klotnia.
        RPP na zagrodzie rowne .....Brak rozwoju gospodarczego.
        Ad 2)Friedman o tym napisal i Fizyk go powyzej cytuje,
        "Dla dobrych wynikow gospodarczych ,FED musi byc podporzadkowany rzadowi."

        Brak jednoosobowego kierownictwa,to nic innego jak kolegialna
        nieodpowiedzialnosc.
    • defunct Re: Jak zreformować RPP ? 20.05.02, 22:48
      hmm... rozwiązać. albo nie, lepiej sprzedać.

      wyobraźcie sobie świat, tak przez chwilę, świat bez narzucania sobie
      *jakichkolwiek* walut, kursów walut. świat, w którym pieniądz (czy też dowolna
      inna *dobrowolna* forma rozliczania się ludzi) jest niczym innym, jak towarem...

      /me is back
      I R defunct
    • Gość: ob. ROZWIĄZAĆ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 23:01
      A przynajmniej wywalić akademickich doktrynerów takich jak Grabowskich, których
      pole widzenia ogranicza się do wskaźników makroekonomicznych i którzy nie
      potrafią nawet przewidzieć skutków swoich decyzji!
      • Gość: RYBA Re: Nie rozwiazywac IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.05.02, 11:04
        Wiesz co mnie najbardziej smieszy w takich wypowiedziach? To ze jakbym cie 2
        lata temu spytal o nazwiska 3 czlonkow RPP to bys wymienil z jedno.
        RPP nie jest niczemu winne. Wolny rynek mamy od 12 lat, nikt nie wie nawet
        pewnie wilebiony przez ciebie Belka co sie stanie po obnizce. Ekonomia to nie
        fizyka. Nie ma przeprowadzonych badan. Opieranie sie na literaturze mija sie z
        celem. Obnizka stop = wzrost? Patrz Japonia. W Polsce nie sa znane mechanizmy
        przekladania sie polityki pienieznej na gospodarke. 12 lat to za ktorki okres
        do wyciagania wnioskow, stosuje sie uproszczenia.
        Co do nie przewidywania decyzji to pewnie chodzi o cel inflacyjny. Myslenie ze
        jest on po to zeby go wykonac to blad. Ma sklaniac do restrykcyjnosc. To nie
        jest budzet, ktory trzeba wykonac.
        • Gość: ob. Re: Nie rozwiazywac IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 20:49
          Gość portalu: RYBA napisał(a):

          > Wiesz co mnie najbardziej smieszy w takich wypowiedziach? To ze jakbym cie 2
          > lata temu spytal o nazwiska 3 czlonkow RPP to bys wymienil z jedno.
          > RPP nie jest niczemu winne. Wolny rynek mamy od 12 lat, nikt nie wie nawet
          > pewnie wilebiony przez ciebie Belka co sie stanie po obnizce. Ekonomia to nie
          > fizyka. Nie ma przeprowadzonych badan. Opieranie sie na literaturze mija sie z
          > celem. Obnizka stop = wzrost? Patrz Japonia. W Polsce nie sa znane mechanizmy
          > przekladania sie polityki pienieznej na gospodarke. 12 lat to za ktorki okres
          > do wyciagania wnioskow, stosuje sie uproszczenia.
          > Co do nie przewidywania decyzji to pewnie chodzi o cel inflacyjny. Myslenie ze
          > jest on po to zeby go wykonac to blad. Ma sklaniac do restrykcyjnosc. To nie
          > jest budzet, ktory trzeba wykonac.

          >A mnie najbardziej śmieszy zadufanie takich typków, którzy z góry zakładają
          ignorancję dyskutanta i stosują argumenty ad personam. Co do pozostałych, to są
          żałosne i świadczą o niezrozumieniu. Ekonomia to nie fizyka, na właśnie to miałem
          na myśli krytykując RPP za akademickie podejście - więc chyba nie wiesz co
          piszesz. A porównanie Polski z Japonią zasługuje na ekonomicznego Bubla! Może nie
          wiesz, ale bliżej nam do Argentyny.
          • Gość: RYBA Re: Nie rozwiazywac IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.05.02, 23:07
            Nie porownalem Polski do Japonii. Naucz sie czytac. Pokazalem na jej
            przykladzie ze niskie stopy procentowe nie musza przekladac sie na wzrost PKB.
            Moje argumenty sa zalosne i swiadcza o niezrozumieniu? Blad. Polecam lekture
            Gazet Bankowej nr 13 wywiad z prof. Kalickim. Prawie ze cytowalem. I kto tu
            zasluzyl na ekonomicznego bubla?
          • Gość: RYBA Re: Co ob zatkalo Cie? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.05.02, 09:31
            Nie sadziles ze to argumenty prawie cytowane z GB hahahaha. Lubie jak gasze tak
            ludzi, chciales grac twardziela ale nei wyszlo.
            • Gość: ob. Ryba ty naprawdę jesteś KARPIEM!!!!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 23:51
              Gość portalu: RYBA napisał(a):

              > Nie sadziles ze to argumenty prawie cytowane z GB hahahaha. Lubie jak gasze tak
              >
              > ludzi, chciales grac twardziela ale nei wyszlo.

              > 0 argumentów tylko cytaty wyrwane z kontekstu. Same czytelnictwo nie wystarczy.
              Trzeba jeszcze rozumieć!!!!!!!1
              • Gość: RYBA Re: Zdenerwowany? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.05.02, 23:56
                Ja to rozumiem. A ty nie. Jakbys to rozumial tobys nie polemizowal.
    • Gość: RYBA Re: Dyskusja nie ma sensu. Przeczytaj to IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.05.02, 11:06
      Krotko. RPP ma dbac o stabilnosc cen. Inflacje mamy na poziomie 3% - ceny sa
      stabilne. Nie chcecie chyba zmieniac jedynej instytucji w Polsce, ktora
      wykonaje swoje zadania.
      • Gość: Andrzej Re: Dyskusja nie ma sensu. Przeczytaj to IP: *.chello.pl 22.05.02, 00:07
        Gość portalu: RYBA napisał(a):

        > Krotko. RPP ma dbac o stabilnosc cen. Inflacje mamy na poziomie 3% - ceny sa
        > stabilne. Nie chcecie chyba zmieniac jedynej instytucji w Polsce, ktora
        > wykonaje swoje zadania.

        I to jak wykonuje swoje zadania - podany poziom inflacji osiągnęliśmy 3 lata
        przed terminem! Podobnie przekroczyliśmy zaplanowany poziom bezrobocia oraz
        deficytu budżetowego. A złoty jest mocniejszy niż argentyńskie peso przed
        załamaniem. Przodownicy pracy kapitalistycznej - Niech żyją!!!

        • Gość: RYBA Re: Dyskusja nie ma sensu. Przeczytaj to IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.05.02, 17:45
          Jestem chlopakiem, a co ma bezrobocie i decicyt i silna zlotowka do RPP? Pomysl
          zanim cos napiszesz
          • Gość: Andrzej Re: Dyskusja nie ma sensu. Przeczytaj to IP: *.chello.pl 23.05.02, 00:45
            Gość portalu: RYBA napisał(a):

            > Jestem chlopakiem, a co ma bezrobocie i decicyt i silna zlotowka do RPP? Pomysl
            > zanim cos napiszesz

            Pomyślałem i doszedłem do wniosku, że nie będę powtarzać po raz setny, że budżet
            2001 (a wygląda na to że również i 2002) był kalkulowany przy założeniu wyższego
            poziomu inflacji. Wobec tego deficyt pogłębił się (także) z powodu mniejszych
            wpływów z VAT-u i innych podatków w rezultacie niższej inflacji i osłabienia, a
            właściwie wyzerowania wzrostu. I tak dalej i tak dalej.
            Jest pętla dodatniego sprzężenia zwrotnego - eskalacja negatywnych efektów. Już
            mi się znudziło to tłumaczenie. Mleko się rozlało. Jak deficyt wpływa na siłę
            złotego także wiadomo. Tak jak i konsekwencje silnego złotego i zerowego wzrostu
            dla bezrobocia.
            Sytuacja jest bardzo podobna do tej, która wystąpiła w Argentynie. Oficjalnie się
            o tym nie mówi, bo niby złoty jest uwolniony (tyle że, jak zauważył Maciej,
            bardzo się wzmocnił do dolara, czyli jeszcze bardziej zaszkodził krajowym
            producentom niż stały do dolara peso; z euro jest jeszcze gorsza relacja - a my
            głównie eksportujemy do państw UE) a w perspektywie mamy wejście do Unii (ale nie
            wiadomo jak Irlandczycy zagłosują w referendum na jesieni - na Zachodzie
            wzrastają nastroje nacjonalistyczne), ale w tle jest ciągle strach, żeby u nas
            nie wydarzyło się to co tam. Belka i inni mają rację - cały czas się staczamy. On
            to mówi elegancko, że pogłębia się nierównowaga w gospodarce(bo RPP się chwali że
            ją przywraca). Bezrobocie jest od dawna na poziomie Argentyny. A Grabowski i
            inni z RPP i kręgów zbliżonych tylko się prześcigają "O, już mamy pierwsze
            symptomy wzrostu!" (nawet to odtrąbił "Newsweek Polska" na okładce, żałosne).
            Myślą, że zaczarują rzeczywistośc. Figa z makiem! Staczamy sie po równi pochyłej.
            Dobrze by było jakby niektórzy uczestnicy dyskusji zeszli z obłoków na ziemię. To
            dziwne, ale oceny z dystansu, z zagranicy są czesto mądrzejsze niż krajowe.
            Widocznie tak nasze media ogłupiają, szczególnie młodzież.
            To nie przypadek, że Lepper ma 17% poparcia - przecież co szósty Polak nie jest
            idiotą! Jest to głosowanie nie "na" lecz "przeciw". SLD czuje na plecach oddech
            Samoobrony.
            A RPP i Balcerowicz rozszerzają stale obszar swoich kompetencji. Ookazało się na
            przykład, że według prawa to rząd powinien decydować o polityce kursowej. Tober
            powiedział wczoraj rano, że Balcerowicz chciał z Belką rozmawiać o Stoczni
            Szczecińskiej, Daewoo-FSO, rolnictwie itd. czyli o wszystkim, ale nie o kursie
            złotego. A co on ma do tych wcześniejszych spraw? Ustawia się na pozycji
            superpremiera. Według mnie RPP co drugą decyzję podejmuje kierując się względami
            politycznymi. Tak będzie zapewne i w maju, choć wszyscy nalegają żeby obniżyli
            znowu stopy (np. Erik Nielsen z Goldman Sachs w Londynie powiedział w ten
            poniedziałek: "Ogromne rozczarowanie. Produkcja przemysłu aż błaga o redukcję
            stóp. Wszystkie dane, które są publikowane sugerują, że stopy procentowe są za
            wysokie, a polityka monetarna zbyt restrykcyjna" - "Cieszę się, że nie jestem w
            skórze banku centralnego, który argumentuje, że zrobił wszystko co mógł i nic
            więcej zrobić nie może, by stopy obniżyć".
            ze strony:
            info.onet.pl/496855,10,item.html). RPP tego nie zrobi, bo musi
            zademonstrować że nie ulega naciskom.
            Po pierwsze podejmują decyzje tylko raz na miesiąc (W Stanach jak trzeba, to co
            kilka dni są zmieniane stopy). A po drugie od uwarunkowań ekonomicznych
            ważniejsza jest dla nich polityka i pokazanie jakim się jest ważnym i
            niezależnym. Jeśli są wcześniej jakieś dyskusje na temat ich polityki, to
            specjalnie, za karę, muszą pokazać że nie mają żadnego wpływu.
            Niech ruch po równi pochyłej trwa przez jeszcze jeden okrągły miesiąc. Ważniejsze
            jest zademonstrowanie jaki mają charakter.
            Przecież to wszystko jest chore! Moim zdaniem jest już za późno na próby
            porozumienia się z RPP. Eksperyment trwa już ponad 3 lata. To jest bardzo długi
            okres. Ten twór się nie sprawdził.
            Systemy inteligentne uczą się - nawet na błędach. Nie można czekać w
            nieskończoność na ożywienie. Poza nadętymi profesorami, warto też słuchac
            praktyków. Tam musi wejść ktoś reprezentujący kręgi gospodarcze - szczególnie
            przemysł, a także rolnictwo.

            O tym do czego prowadzi zmuszanie rządu do prowadzenia zbyt restrykcyjnej
            polityki fiskalnej, ograniczania za wszelką cenę deficytu budżetowego, napisał
            Jeffrey Sachs (trzeba tylko dokonać w tekście podstawień MFW := RPP;
            Argentyna := Polska)
            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_020427/publicystyka/publicystyka_a_3.h
            tml
            . Efekty takiego działania widzieliśmy kilka miesięcy temu na ekranach
            telewizorów i zapewne jeszcze nie raz zobaczymy. Obyśmy nie doświadczyli tego na
            własnej skórze.

            • Gość: RYBA Re: Dyskusja nie ma sensu. Przeczytaj to IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.05.02, 09:29
              Powtarzasz obiegowe opinie. Bezrobocie nie byloby tak duze gdybysmy:
              - na poczatku lat 90 pozamykali wszystkie nie rentowne zaklady i przeprowadzili
              prywatyzacje (porownaj sobie bezrobocie na Wegrzech i na Slowacji),
              - produkowali towary o uznanej renomie, ktore beda sie sprzedawac nawet podczas
              kryzysu.
              Nasz przemysl jest na poziomie wczesnego sredniowiecza. Poziom zlotego o tyle
              poprawi sytuacje eskporterow ze beda zarabiac na roznicy kursu. Ale powtarzam
              po raz setny ONI MAJA ZARABIAC NA SPRZEDAZY. Przy niskim poziomie zlotego
              zwiekszy sie import, a co za tym idzie zapotrzebowanie na dewizy wiec zlotowka
              straci na wartosci.
              Jesli ci zalezy na slabej zlotowce to namow swoje idola Belke do zmniejszenia
              deficytu. Moglby choc troche zacisnac polityke fiskalny. Budzet jest rozdymany,
              MF jest chyba niereformowalne. Kazde wplywy z prywatyzacji MF moze wymieniac na
              zlotowki poza rynkiem. Zawsze cos. A z reszta mamy wolny rynek. Niedlugo
              dojdzie ze Belka bedzie chcial od prof. Balcerowicza, zeby ten podwyzyl ceny
              eksportowanych Daewoo.
              RPP to koziol ofiarny. Zauzmy ze stopy procentowe wynosza 3%. Pojdz do banku i
              wez kredyt. Dostaniesz? Nie bylbym tego taki pewien. Pozdrawiam lubie
              inteligentne dyskusje.
              • Gość: Andrzej Re: Dyskusja nie ma sensu. Przeczytaj to IP: *.chello.pl 23.05.02, 23:28
                Gość portalu: RYBA napisał(a):

                > Powtarzasz obiegowe opinie. Bezrobocie nie byloby tak duze gdybysmy:
                > - na poczatku lat 90 pozamykali wszystkie nie rentowne zaklady i przeprowadzili
                >
                > prywatyzacje (porownaj sobie bezrobocie na Wegrzech i na Slowacji),
                > - produkowali towary o uznanej renomie, ktore beda sie sprzedawac nawet podczas
                >
                > kryzysu.

                Oczywiście jakbyśmy byli zdrowi, to byśmy nie byli chorzy. To bardzo odkrywcze.
                A poważnie - myślę że nie warto tracić czasu na rozważania "co by było gdyby".
                Szczególnie ponad dziesięć lat temu. Jest jak jest i chodzi o to, co zrobic żeby
                było lepiej.


                > Nasz przemysl jest na poziomie wczesnego sredniowiecza.

                Myślę że to jest właśnie obiegowa opinia. Duża część przemysłu jest w rękach
                międzynarodowych koncernów, np. samochodowych, papierniczych, chemicznych,
                elektronicznych. Z tego co wiem, fabryki te są nowocześnie wyposażone (poza
                Daewoo). I niestety mają także kłopoty ze zbytem, tak w kraju jak i za granicą.
                Polskie fabryki także się modernizowały w okresie koniunktury.

                > Poziom zlotego o tyle poprawi sytuacje eskporterow ze beda zarabiac na roznicy
                > kursu. Ale powtarzam po raz setny ONI MAJA ZARABIAC NA SPRZEDAZY.
                > Przy niskim poziomie zlotego
                > zwiekszy sie import, a co za tym idzie zapotrzebowanie na dewizy wiec zlotowka
                > straci na wartosci.

                Bardzo przepraszam, ale to jest jakiś bełkot. A drugie zdanie to kompletna
                bzdura - jest dokładnie na odwrót!

                > Jesli ci zalezy na slabej zlotowce to namow swoje idola Belke do zmniejszenia
                > deficytu. Moglby choc troche zacisnac polityke fiskalny. Budzet jest rozdymany,
                >
                > MF jest chyba niereformowalne.

                Widzę że nie przeczytałeś artykułów do których dałem linki, albo ich nie
                zrozumiałeś. Może tego nie wiesz, ale prof. Sachs to bardzo ważna postać jeśli
                chodzi o tzw. polską transformację. To on namówił latem 1989 Solidarność (i nie
                tylko) żeby się nie bała i "wskoczyła w rynek". Długo był doradcą Balcerowicza.
                Ten wywiad niestety nie został zauważony w mediach, bo się kłóci z ich linią pro-
                balcerowiczowską i pro-unio-wolnościową.

                > Pozdrawiam lubie
                > inteligentne dyskusje.

                Nie wiem czy to jest inteligentna dyskusja, ale również pozdrawiam.
                • Gość: RYBA Re: Dyskusja nie ma sensu. Przeczytaj to IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.05.02, 08:32
                  No nie wiem czemu tweirdzisz ze to belkot. To oczywiste ze jak sie zwieksza
                  import to zlotowka spada. No chyba ze jak wyjezdzasz za granice to placisz
                  wszedzie zlotowkami? :) Apropo polskiego przemyslu to polecam artykul z
                  Wyborczej prof Glikmana i prof Lipinskiego. Powiedz ile artykulow w domu masz
                  polskiej produkcji? My nie produkujemy niczego co by sie zawsze sprzedawalo. I
                  to jest nasz problem stopy procentowe i silna zlotowka nie maja nic do tego.
                  Nie pozdrawiam.
                  • Gość: Andrzej Re: Dyskusja nie ma sensu. Przeczytaj to IP: *.chello.pl 24.05.02, 11:52
                    Gość portalu: RYBA napisał(a):

                    > No nie wiem czemu tweirdzisz ze to belkot. To oczywiste ze jak sie zwieksza
                    > import to zlotowka spada.

                    Było:

                    >> Przy niskim poziomie zlotego zwiekszy sie import,

                    Kłania się logika. Kierunek implikacji ma podstawowe znaczenie. Nie wszystkie
                    twierdzenia obowiązują w obydwie strony ( <=> )


                    > Powiedz ile artykulow w domu masz
                    > polskiej produkcji? My nie produkujemy niczego co by sie zawsze sprzedawalo. I
                    > to jest nasz problem stopy procentowe i silna zlotowka nie maja nic do tego.

                    Całkiem sporo (tylko częściej z fabryki w Polsce niż polskiej w sensie
                    projektu) - meble, samochód, dużo wyposażenia kuchni, trochę elektroniki, połowa
                    lamp, większość butów i ubrań, prawie cała chemia gospodarcza.

                    Nie wiem co to znaczy "zawsze się sprzedaje". Zawsze się sprzedaje tylko żywność,
                    środki czystości, lekarstwa, nośniki energii.
                    My sprzedajemy dużo za granicę i do niedawna nasz eksport rósł z miesiąca na
                    miesiąc. Faktyczny eksport jest przy tym jeszcze większy niż jest to
                    rejestrowane, ze względu na oszukańczy wobec naszego fiskusa sposób rozliczeń
                    wewnętrznych w koncernach międzynarodowych. Ale nie będę więcej pisał, bo to
                    jest przecież znana sprawa. Balcerowicz jak był wicepremierem i ministrem
                    finansów nic z tym nie zrobił, w ogóle tego nie widział. Liczę na to że Belka i
                    tym się zajmie.

                    Problem polega na czym innym - my nie mamy żadnej własnej marki rozpoznawalnej w
                    świecie. Żeby jej się dorobić musi być wspieranie rozwoju nowych technologii ze
                    strony państwa (niemożliwe ze wzgledu na budżet) albo względnie dobry klimat do
                    inwestowania dla kapitału krajowego (niskie realne oprocentowanie kredytów,
                    optymizm co do popytu na nasz produkt, najlepiej jak jest ogólny optymizm w
                    okresie wzrostu gospodarczego).
                    • Gość: RYBA Re: Dyskusja nie ma sensu. Przeczytaj to IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.05.02, 21:13
                      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                      > Całkiem sporo (tylko częściej z fabryki w Polsce niż polskiej w sensie
                      > projektu) - meble, samochód, dużo wyposażenia kuchni, trochę elektroniki, poło
                      > wa
                      > lamp, większość butów i ubrań, prawie cała chemia gospodarcza.
                      >

                      Musze Cie wyprowadzic z bledu. Samochod to masz zmontowany ze sprowadzanych
                      czesci, chemia gospodarcza robiona jest na bazie produktow importowanych.
                      Gratuluje zakupu polskiej elektroniki - swietna jakosc co?
                      >
                      > My sprzedajemy dużo za granicę i do niedawna nasz eksport rósł z miesiąca na
                      > miesiąc. Liczę na to że Belka i tym się zajmie.
                      Hoho strasznie duzo sprzedajemy. Uh. 0,4% swiatowego eksportu to Polska. O rany
                      zebysmy przypadkiem nie zalali naszymi produktami calego swiata. I co my
                      sprzedajemy - malo przetworzona miedz, siarke, wegiel (20 mln ton). Smieszne.
                      Eksport spada od 1999 roku. Dziadostwa nikt nie chce kupowac. Belka niczego nie
                      zmieni. Nie wierze w to.
                      > Problem polega na czym innym - my nie mamy żadnej własnej marki rozpoznawalnej
                      > w
                      > świecie. Żeby jej się dorobić musi być wspieranie rozwoju nowych technologii ze
                      >
                      > strony państwa (niemożliwe ze wzgledu na budżet) albo względnie dobry klimat do
                      >
                      > inwestowania dla kapitału krajowego (niskie realne oprocentowanie kredytów,
                      > optymizm co do popytu na nasz produkt, najlepiej jak jest ogólny optymizm w
                      > okresie wzrostu gospodarczego).

                      Nie mamy zadnej marki, potwierdzas zmoje slowa. Wspieranie przez panstwo to blad -
                      karygodny. Panstwo wprowadzi swoich do rady nadzorczej (dwoch weterynarzy,
                      trzech botanikow i zoolog - koledzy Kaczmarka) i wszystko zepsuje. Szanse widze w
                      prywatnej inicjatywie. Stopy procentowe sa bez znaczenia. Jak zaczynasz
                      dzialalnosc gospodarcza to nie dostaniesz kredytu. Nalezy obnizyc obciazenia
                      fiskalne.
                      • Gość: Andrzej Re: Dyskusja nie ma sensu. Przeczytaj to IP: *.chello.pl 24.05.02, 23:07
                        Gość portalu: RYBA napisał(a):

                        > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                        >
                        >
                        > Musze Cie wyprowadzic z bledu. Samochod to masz zmontowany ze sprowadzanych
                        > czesci, chemia gospodarcza robiona jest na bazie produktow importowanych.
                        > Gratuluje zakupu polskiej elektroniki - swietna jakosc co?
                        >

                        Tu jest jakaś sprzeczność - jeżeli wszystko sprowadzone, a u nas tylko zmontowane
                        to jakość powinna byc prawie taka sama. Ja w każdym razie nie narzekam. I tak
                        wszystkie podzespoły produkowane są w Chinach czy na Tajwanie, czy to polski
                        sprzęt czy z nalepką japońską, albo zachodnioeuropejską.

                        > > My sprzedajemy dużo za granicę i do niedawna nasz eksport rósł z miesiąca
                        > na
                        > > miesiąc. Liczę na to że Belka i tym się zajmie.
                        > Hoho strasznie duzo sprzedajemy. Uh. 0,4% swiatowego eksportu to Polska. O rany
                        >
                        > zebysmy przypadkiem nie zalali naszymi produktami calego swiata. I co my
                        > sprzedajemy - malo przetworzona miedz, siarke, wegiel (20 mln ton). Smieszne.
                        > Eksport spada od 1999 roku. Dziadostwa nikt nie chce kupowac.

                        Ty musisz korzystać z jakichś dziwnych źródeł, albo wszystkie te dane sam
                        wymyślasz. Jesli chodzi o eksport towarów to on rósł cały czas od 1999 roku aż do
                        września 2001 (obejrzyj szeregi czasowe rok do roku na stronie NBP:
                        www.nbp.pl/statystyka/index.html )
                        Węgiel już od dawna nie jest zbyt liczącą się pozycją. Przemnóż sobie (cena
                        poniżej 40 USD/tonę).
                        Jesli masz zamiar się pochlastać z powodu naszego małego znaczenia i opóźnienia
                        cywilizacyjnego, to proszę bardzo, ale nie wprowadzaj innych w błąd!

                        >
                        > Nie mamy zadnej marki, potwierdzas zmoje slowa. Wspieranie przez panstwo to bla
                        > d -
                        > karygodny.

                        Ale inni działają w ten sposób i im się udaje (np. Finlandia). Cała polityka Unii
                        Europejskiej jest nastawiona na wspomaganie przedsięwzięć innowacyjnych, Stany to
                        robią perfekcyjnie m.in. przez system wielkich programów badawczo-wdrożeniowych w
                        których biorą udział firmy prywatne.

                        >Szanse widze
                        > w
                        > prywatnej inicjatywie. Stopy procentowe sa bez znaczenia.

                        Ja też jestem za prywatną inicjatywą, ale także za mądrą polityką państwa. Jak na
                        razie nikt państw nie chce likwidować, poza naszymi niedouczonymi liberałami. A
                        co do stóp procentowych, to porozmawiaj na ten temat z kimś z prywatnej
                        inicjatywy. Możesz też poczytać jej wypowiedzi na tym forum.
                        • Gość: RYBA Re: Dyskusja nie ma sensu. Przeczytaj to IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.05.02, 23:44
                          Apropo stop procentowych. Moja mama decyduje o tym czy przyznac kredyt czy nie.
                          Jakby stopy procentowe wynosily zaluzmy 2% to bys tym bardziej nie dostal
                          kredytu niz jak wynosza tyle ile teraz. Akurat jesli o to chodzi to mam dobre
                          informacje.
                          Co do eksportu to nie przekonasz mnie ze slabszy zloty cos da. Gowna nie
                          sprzedasz chocby dolar kosztowal 10 zl.
                    • Gość: Andrzej Trochę optymizmu IP: *.chello.pl 01.06.02, 23:06
                      Czasami człowiek się myli.
                      Dzisiaj ja muszę się przyznać, że moje złe prognozy nie sprawdziły się:

                      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                      1.
                      > My sprzedajemy dużo za granicę i do niedawna nasz eksport rósł z miesiąca na
                      > miesiąc.

                      Znowu rośnie! Według danych za kwiecień po pół roku zmienił się trend, o czym
                      poinformował prezes Balcerowicz.
                      Na swoje usprawiedliwienie mam to, że te dane ogłoszone zostały 28 maja, a ja
                      pisałem mój list 24 maja i nie pracuję w NBP.

                      2. (o RPP)
                      > A po drugie od uwarunkowań ekonomicznych
                      > ważniejsza jest dla nich polityka i pokazanie jakim się jest ważnym i
                      > niezależnym. Jeśli są wcześniej jakieś dyskusje na temat ich polityki, to
                      > specjalnie, za karę, muszą pokazać że nie mają żadnego wpływu.
                      > Niech ruch po równi pochyłej trwa przez jeszcze jeden okrągły miesiąc. Ważniejs
                      > ze jest zademonstrowanie jaki mają charakter.

                      Nie demonstrowali niczego w maju, obniżyli. Tak trzymać!

                      Ponieważ moje pesymistyczne prognozy mają tę własność, że się nie sprawdzają,
                      czym prędzej przepowiadam iż:

                      - będzie u nas druga Argentyna
                      - nie wejdziemy do Unii Europejskiej 1 stycznia 2004 roku.


                      Andrzej

    • Gość: Lechu Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.02, 17:01
      Może warto przypomnieć, po co powstała RPP: aby politycznie "obstawić" zbyt
      mocnego i niezależnego prezesa NBP, jakim była p. Gronkiewicz-Walc. A więc
      jeszcze raz ta sama polska choroba tworzenia gremiów decyzyjnych, dzięki którym
      pleni się partyjniactwo i zasada zbiorowej nieodpowiedzialności poprzez
      unikanie odpowiedzialności osobistej i jednoosobowej.

      Rada spełnia swój konstytucyjny cel całkiem dobrze, ale jej samo istnienie
      otworzyło wymarzone płaszczyzny ataku dla politycznych barbarzyńców (pensje,
      skład, tryb mianowania, etc). Kwaśniewski ma w końcu calkowitą rację:
      RPP należy zlikwidować i wrócić do zasady jednoosobowej odpowiedzialności.
      Dyskusje o rozszerzeniu ustawowej funkcji NBP nie mają przecież sensu i kłócą
      się z zasadą podziału władzy: instytucja mająca monopol na emisję pieniądza
      jest zobowiązyna jedynie do pilnowania jego jakości. Dopisywanie do jej
      obowiązków uwzględniania jakichkolwiek innych kryteriów nie związanych
      merytorycznie z jego istotą, np: obowiązku uwzględniania losu sierot, albo
      wspomagania dynamiki badań podstawowych w fizyce jest głupotą i chciejstwem. Z
      tych samych pobudek istnieje w polskiej konstytucji zapis o prawie wszystkich
      do pracy. W gruncie rzeczy czysty idiotyzm. Można by jeszcze dodać, by wszyscy
      byli młodzi, piękni, bogaci i zdrowi.
    • Gość: Xinhua Re: Jak zreformować RPP ? IP: 62.233.183.* 22.05.02, 01:46
      RPP nalezy zlikwidowac. Zgodnie z zaleceniami czlowego ekonomisty A. Leppera.
      Poniewaz jest niezalezna od rzadu. Wiadomo przeciez z histori, ze rzadzi sie
      najlepiej wtedy, gdy nikt nie przeszkadza. Panstwo rosnie w sile, a ludziom sie
      zyje dostatniej. Obnizenie stop procentowych natychmiast zaowocuje niebotycznym
      wzrostem gospodarczym i spowoduje, ze ludzie nie wiedzac co zrobic z forsa
      rzuca sie do bankow, aby tam ja ulokowac. Dzieki temu rowniez dziura budzetowa
      nie bedzie straszna, bo panstwo zarobi krocie na podatku od odsetek. A jak
      nawet nie zarobi, to sie znajdzie nastepna ofiare, ktora przeszkadza rzadowi we
      wprowadzaniu dobrobytu. Ewentualnie wymysli sie jakis dodatkowy podatek. Albo
      dodrukuje pieniedzy. Ci chlopcy to maja wycwiczone. Jak dolar bedzie kosztowal,
      jak kiedys, dziesiec tysiecy bedzie to oznaczalo, ze NEP sie udal. Wiec
      reformowac!
      • Gość: MACIEJ Madra dyktatura sprzyja rozwojowi gospodarczemu. IP: *.ny325.east.verizon.net 22.05.02, 04:07
        Gość portalu: Xinhua napisał(a):

        > RPP nalezy zlikwidowac. Zgodnie z zaleceniami czlowego ekonomisty A. Leppera.
        > Poniewaz jest niezalezna od rzadu. Wiadomo przeciez z histori, ze rzadzi sie
        > najlepiej wtedy, gdy nikt nie przeszkadza. Panstwo rosnie w sile, a ludziom sie
        >
        > zyje dostatniej.

        Rzadzi sie najlepiej,gdy nikt nie przeszkadza i historii do tego nie trzeba
        znac,bo widac to dobrze na przykladzie Chin i USA.
        Dyktatura chinska sprawdza sie bardzo dobrze,a w Stanach po wyborach prezydent
        wszystkie stanowiska rzadowe obsadza swoimi ludzmi.
        Opozycja idzie na wakacje do nastepnych wyborow.
        Bush rozpoczal rzadzenie od spotkania z Greenspanem i Greenspan ni z tego ni z
        owego zaczal jak szalony obcinac stopy procentowe.

        Bush w tym samym czasie obnizyl podatki i zwiekszyl wydatki rzadowe.
        I cud sie stal.
        Wzrost gospodarczy o 5,8% w 1 kw 2002r.

        Dlaczego cudow nie ma w Polsce i w EU?
        Przede wszystkim dlatego ,ze nie ma jednoosobowego kierownictwa.
        RPP na zagrodzie .... ma w d.. wzrost gospodarczy,opozycja marzy tylko o
        dorwaniu sie do zloba,coby kumpli obsadzic na stanowiskach.
        Rzad mozna wtedy dobrze ocenic,kiedy najpierw mu sie pozwoli rzadzic.
        • Gość: grafen Re: Madra dyktatura sprzyja rozwojowi gospodarczemu. IP: *.netia.pl 22.05.02, 07:27
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Rzadzi sie najlepiej,gdy nikt nie przeszkadza i historii do tego nie trzeba
          > znac,bo widac to dobrze na przykladzie Chin i USA.
          > Dyktatura chinska sprawdza sie bardzo dobrze,a w Stanach po wyborach prezydent
          > wszystkie stanowiska rzadowe obsadza swoimi ludzmi.

          Faktycznie, Chiny to wspanialy przyklad - gratuluje... W Polsce rowniez Miller
          obsadza stanowiska swoimi ludzmi, z ta roznica ze jako stanowisko rzadowe
          traktuje przedsiebiorstwa panstwowe

          > Opozycja idzie na wakacje do nastepnych wyborow.
          > Bush rozpoczal rzadzenie od spotkania z Greenspanem i Greenspan ni z tego ni z
          > owego zaczal jak szalony obcinac stopy procentowe.
          Od czego zaczal rzad w Polsce? Od konfrontacji z RPP?
          > Bush w tym samym czasie obnizyl podatki i zwiekszyl wydatki rzadowe.
          > I cud sie stal.
          Miller podatki podwyzszyl...
          • Gość: V.C. Zlikwidować RPP ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 09:32
            W UE nie funkcjonują podobne "stwory" .

            Po wejściu do UE i tak będziemy musieli zlikwidować RPP .

            Dostowujemy nasze prawo do przepisów UE , a więc zlikwidujmy RPP już teraz !
            • Gość: Xinhua Re: Zlikwidować RPP ! IP: 62.233.183.* 22.05.02, 12:10
              Do pozytywnych przykladow kwitnacych gospodarek, w ktorych zadne RPP nie
              przeszkadzaja w rzadzeniu, oprocz USA i Chin nalezy jeszcze dorzucic Kube,
              Bialorus i Koree Pólnocna. Gołym okiem widać, że rządy jednoosobowe i
              obsadzanie swoimi ludzmi stanowisk przeklada sie bezposrednio na wzrost
              gospodarczy. Nalezy wiec jak najszybciej zlikwidowac wszystkie niezalezne od
              rzadu instytucje albo poobsadzac je swoimi ludzmi. Wtedy bedzie lepiej. Moze
              nawet tak dobrze jak w latach osiemdziesiatych - wzór kartek na mieso jest juz
              sprawdzony i gotowy.
              • Gość: exportr2 Xinhua, RPP i wielki przewodnicżący MAŁO IP: *.eyrkonaeac07.dialup.ca.telus.com 23.05.02, 20:54
                a moim zdaniem ten twój idol przewodniczący MAŁO to partacz i pozer, jeden z
                najgorszych szkodników w całym okresie postkomunistycznym
            • Gość: grafen Re: Zlikwidować RPP ! IP: *.netia.pl 23.05.02, 11:34
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > W UE nie funkcjonują podobne "stwory" .
              >
              > Po wejściu do UE i tak będziemy musieli zlikwidować RPP .
              >
              > Dostowujemy nasze prawo do przepisów UE , a więc zlikwidujmy RPP już teraz !

              Ale w UE ktos ustala wysokosc stop proc. I nie jest to tylko jedna osoba, wbrew
              niektorym opiniom, podobnie jak i w FED. Kto, wedlug ciebie, powienien w Polsce
              ustalac wysokosc stop? Prezes NBP? Premier? Minister finansow? Dopoki nie
              wejdziemy do UE, musimy prowadzic wlasna polityke pieniezna. To nie jest tak, ze
              w RPP zasiadaja sami dyletanci - sa to dobrzy ekonomisci (wystarczy przejrzec ich
              zyciorysy).
              p.s. czy to nie ty pytales na forum co to jest dezinflacja? moge sie mylic (oby)

              • Gość: V.C. Re: Zlikwidować RPP ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 12:30
                Gość portalu: grafen napisał(a):

                > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                >
                > > W UE nie funkcjonują podobne "stwory" .
                > >
                > > Po wejściu do UE i tak będziemy musieli zlikwidować RPP .
                > >
                > > Dostowujemy nasze prawo do przepisów UE , a więc zlikwidujmy RPP już ter
                > az !
                >
                > Ale w UE ktos ustala wysokosc stop proc. I nie jest to tylko jedna osoba, wbrew
                >
                > niektorym opiniom, podobnie jak i w FED. Kto, wedlug ciebie, powienien w Polsce
                >
                > ustalac wysokosc stop? Prezes NBP? Premier? Minister finansow?

                Może "niewidzialna ręka rynku" ? ;-0

                Dopoki nie
                > wejdziemy do UE, musimy prowadzic wlasna polityke pieniezna.

                Właśnie - własną . A nie dyktowaną z siedzib banków Berlina , Frankfurtu czy
                Nowego Jorku .

                To nie jest tak, z
                > e
                > w RPP zasiadaja sami dyletanci

                Pruski patrzy tylko jak głosuje jego prycypał Grabowski .

                - sa to dobrzy ekonomisci (wystarczy przejrzec i
                > ch
                > zyciorysy).

                Tak , zwłaszcza życiorys Balcerowicza do mnie przemawia ...

                Członek PZPR od 1969 ( z zaciągu kandydackiego w 1968 ) . W latach 70.
                pracownik Instytutu Problemów Marksizmu-Leninizmu .
                W 1989 nie dopuszczony przez "S" do obrad Okrągłego Stołu .


                • Gość: grafen Re: Zlikwidować RPP ! IP: *.netia.pl 23.05.02, 12:49
                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                  > Może "niewidzialna ręka rynku" ? ;-0

                  Tos wymyslil...


                  > Właśnie - własną . A nie dyktowaną z siedzib banków Berlina , Frankfurtu czy
                  > Nowego Jorku .

                  Zastanawiasz sie czasem, co piszesz?


                  >
                  > Pruski patrzy tylko jak głosuje jego prycypał Grabowski .

                  Powiem szczerze, brak mi argumentow na taka demagogie, ciekaw jestem jak ty bys
                  glosowal, jakie masz po temu podstawy merytoryczne?

                  >

                  > Tak , zwłaszcza życiorys Balcerowicza do mnie przemawia ...
                  >
                  > Członek PZPR od 1969 ( z zaciągu kandydackiego w 1968 ) . W latach 70.
                  > pracownik Instytutu Problemów Marksizmu-Leninizmu .
                  > W 1989 nie dopuszczony przez "S" do obrad Okrągłego Stołu .
                  >
                  Widze, ze nie czytales dosc dokladnie... Poszukaj, w internecie jest duzo
                  wiadomosci...

                  ps. nie odpowiedziales na moje pytanie
                  • Gość: V.C. Re: Zlikwidować RPP ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 13:55
                    A czy czytałeś obszerny artykuł w "Rzeczpospliej" nr 99 , 27.04.2002
                    pt. "Władcy stóp" ?

                    Nie zgadzam się z teorią Michała Zielinskiego z "Wprost" ( może trzeba
                    sprawdzić jego podstawy merytoryczne ? ;-) wg której władza RPP wywodzi sie
                    wprost z monteskiuszowskiej koncepcji trójpodziału władzy .

                    Władza monetarna byłaby czwarta , a właściwie piąta ( po mediach ) w
                    kolejności .

                    Liczby "władz" nie można przeciez mnożyc w nieskończoność .

                    Reserve Bank of Australia i Nippon Ginko są formalnie zależne od rzadów , a
                    waluty są tam stabilne i mocne . W Japonii nawet za bardzo - deflacja .


                    • Gość: V.C. Re: Zlikwidować RPP ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 13:58
                      Decyzje , takie jak wysokosc stóp procentowych , powinien - tak jak to jest w
                      EBC - podejmować zarząd NBP ( wg mnie- po konsultacji z rządem ) .



                    • Gość: grafen Re: Zlikwidować RPP ! IP: *.netia.pl 23.05.02, 14:45
                      Gość portalu: V.C. napisał(a):

                      > Decyzje , takie jak wysokosc stóp procentowych , powinien - tak jak to jest
                      w
                      > EBC - podejmować zarząd NBP ( wg mnie- po konsultacji z rządem ) .

                      Czy jeśli zarzad NBP bedzie mial odmienna wizje polityki monetarnej niz rzad,
                      to zaproponujesz jakies dalej idace rozwiazanie? RPP zostala po to powolana,
                      zeby niezaleznie prowadzic te polityke. Decyzja rzadu o usunieciu
                      przedstawiciela NBP na posiedzeniach gabinetu nie sluzy dobremu klimatowi wokol
                      tej sprawy.
                      >
                      >


                      A czy czytałeś obszerny artykuł w "Rzeczpospliej" nr 99 , 27.04.2002
                      pt. "Władcy stóp" ?

                      Nie

                      Nie zgadzam się z teorią Michała Zielinskiego z "Wprost" ( może trzeba
                      sprawdzić jego podstawy merytoryczne ? ;-) wg której władza RPP wywodzi sie
                      wprost z monteskiuszowskiej koncepcji trójpodziału władzy .

                      Władza monetarna byłaby czwarta , a właściwie piąta ( po mediach ) w
                      kolejności .

                      Nie podchodzilbym do tego, w ten sposob. Polityka NBP ma stanowic przeciwwage
                      dla roznych pomyslow rzadu i parlamentu, ktore z reguly sa motywowane pobudkami
                      politycznymi. Z zalozenia do rady mieli byc powolani fachowcy, o tym mozemy
                      dyskutowac, tylko najpierw nalezy przedyskutowac nasze kompetencje

                      Liczby "władz" nie można przeciez mnożyc w nieskończoność .

                      Reserve Bank of Australia i Nippon Ginko są formalnie zależne od rzadów , a
                      waluty są tam stabilne i mocne . W Japonii nawet za bardzo - deflacja .

                      Nie porownujmy Australii i Japonii do Polski, to zupelnie inne warunki

                      ps
                      • Gość: V.C. Re: Zlikwidować RPP ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 17:55
                        Gość portalu: grafen napisał(a):

                        > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                        >
                        > > Decyzje , takie jak wysokosc stóp procentowych , powinien - tak jak to je
                        > st
                        > w
                        > > EBC - podejmować zarząd NBP ( wg mnie- po konsultacji z rządem ) .
                        >
                        > Czy jeśli zarzad NBP bedzie mial odmienna wizje polityki monetarnej niz rzad,
                        > to zaproponujesz jakies dalej idace rozwiazanie? RPP zostala po to powolana,
                        > zeby niezaleznie prowadzic te polityke. Decyzja rzadu o usunieciu
                        > przedstawiciela NBP na posiedzeniach gabinetu nie sluzy dobremu klimatowi wokol
                        >
                        > tej sprawy.
                        > >
                        > >
                        >
                        >
                        > A czy czytałeś obszerny artykuł w "Rzeczpospliej" nr 99 , 27.04.2002
                        > pt. "Władcy stóp" ?
                        >
                        > Nie

                        Warto , żebyś przeczytał .
                        >
                        > Nie zgadzam się z teorią Michała Zielinskiego z "Wprost" ( może trzeba
                        > sprawdzić jego podstawy merytoryczne ? ;-) wg której władza RPP wywodzi sie
                        > wprost z monteskiuszowskiej koncepcji trójpodziału władzy .
                        >
                        > Władza monetarna byłaby czwarta , a właściwie piąta ( po mediach ) w
                        > kolejności .
                        >
                        > Nie podchodzilbym do tego, w ten sposob. Polityka NBP ma stanowic przeciwwage
                        > dla roznych pomyslow rzadu i parlamentu, ktore z reguly sa motywowane pobudkami
                        >
                        > politycznymi. Z zalozenia do rady mieli byc powolani fachowcy, o tym mozemy
                        > dyskutowac, tylko najpierw nalezy przedyskutowac nasze kompetencje

                        O co Ci chodzi z tymi komptetencjami ? Przyznaję , nie jestem ekonomistą . A czy
                        np. tytuł magistra administracji ( podobnie jak Hanna Gronkiewicz-Waltz ) i
                        sześć lat pracy ( m.in. w Austrii ) coś dla Ciebie znaczy ?
                        >
                        > Liczby "władz" nie można przeciez mnożyc w nieskończoność .
                        >
                        > Reserve Bank of Australia i Nippon Ginko są formalnie zależne od rzadów , a
                        > waluty są tam stabilne i mocne . W Japonii nawet za bardzo - deflacja .
                        >
                        > Nie porownujmy Australii i Japonii do Polski, to zupelnie inne warunki
                        >
                        Oczywiście inne . Polska to kraj nie z tej Ziemi i politykę procentową powinna
                        mieć kosmiczną .

                        Niektóre banki centralne zależne od rządu :

                        - Banco Central de Mexico
                        - Banco Central de Venezuela
                        - Reserve Bank of India
                        - Turkiye Cumhuriyet Merkez Bankasi

                        Czy z wymienionymi krajami możemy się porównywać ?

                        A może polskie warunki są niepwtarzalne nigdzie na świecie ?

                        No tak . Nigdzie nie mają przecież genialnego prof. Balcerowicza ...


                        • Gość: grafen Re: Zlikwidować RPP ! IP: *.netia.pl 24.05.02, 07:58
                          Gość portalu: V.C. napisał(a):


                          >
                          > O co Ci chodzi z tymi komptetencjami ? Przyznaję , nie jestem ekonomistą . A c
                          > zy
                          > np. tytuł magistra administracji ( podobnie jak Hanna Gronkiewicz-Waltz ) i
                          > sześć lat pracy ( m.in. w Austrii ) coś dla Ciebie znaczy ?
                          O ile pamietam, H. Gronkiewicz - Waltz jest doktorem. Doktorat zwiazany z
                          bankowoscia (o ile sie nie myle). Jesli chodzi o prace na Zachodzie, to
                          wazniejsze jest to, co tam sie robilo. Pytalem czy to Ty zadales pytanie dot.
                          dezinflacji. Nie chciales ciagnac tego watku (troche prowokacyjnego z mojej
                          strony - przyznaje). Zauwazylem, tylko ze wiele osob nie ma pojecia o ekonomii
                          (moze tyle, co uslysza i co do nich trafi z telewizji).

                          > >
                          > Oczywiście inne . Polska to kraj nie z tej Ziemi i politykę procentową powinn
                          > a
                          > mieć kosmiczną .

                          A co takiego kosmicznego jest w polskiej polityce monetarnej? Nie widze nic
                          takiego.

                          > Niektóre banki centralne zależne od rządu :
                          >
                          > - Banco Central de Mexico
                          > - Banco Central de Venezuela
                          > - Reserve Bank of India
                          > - Turkiye Cumhuriyet Merkez Bankasi
                          >
                          > Czy z wymienionymi krajami możemy się porównywać ?
                          >
                          > A może polskie warunki są niepwtarzalne nigdzie na świecie ?
                          >
                          > No tak . Nigdzie nie mają przecież genialnego prof. Balcerowicza ...
                          >
                          Powiedz, jakie masz zarzuty w stosunku do Balcerowicza? Jesli slucha sie go
                          uwaznie, to bez problemu mozna zauwazyc, ze ma on pewna wizje, ktora jest sluszna
                          (jedynie;-)). Sarkastyczne epitety typu genialny Balcerowicz sprawiaja ze kazda
                          dyskusja staje sie coraz mniej merytoryczna, schodzi na manowce. Wydaje mi sie,
                          ze jesli ktos jest profesorem, zaliczyl MBA na kilku (chyba) uniwersytetach to
                          cos soba reprezentuje?? Czy to, ze nie wdaje sie w polityczne klotnie, zle o nim
                          swiadczy? W RPP zasiadaja ludzie zwiazani z bankowoscia, a kim sa ich adwersarze,
                          szczegolnie ci najglosniejsi? Kalinowski? Miller? Belka? Ma potezna wiedze, ale
                          jest przedstawicielem rzadu i niepotrzebne dal sie wciagnac w polityczne klotnie.
                          Jeszcze o kompetencjach ludzi wypowiadajacych sie na tym (i innych) forum: nie
                          sadze, ze nawet magisterium z dziedziny ekonomii upowaznia do gloszenia
                          autorytarnych pogladow. Prof. Wilczynski w felietonie we "Wprost" jakis czas temu
                          opisal historie sprzed lat, gdy bawil na wakacjach gdzies poza krajem i rozmawial
                          z robotnikiem (chyba ze Szwajcarii, choc to nie ma akurat wiekszego znaczenia
                          skad). Otoz ten PRZECIETNY robotnik narzekal na to, ze waluta jego kraju jest
                          przewartosciowana, twierdzac, ze przez to spadnie eksport, a to z kolei przelozy
                          sie na to, ze bedzie on mial mniej pracy (byc moze troche przekrecam, ale wymowa
                          byla taka sama). Kiedy w RP powszechny bedzie taki poziom wiedzy ekonomicznej?
                          Czlonkow RPP, a w szczegolnosci Balcerowicza, nazywa sie doktrynerami, naukowcami
                          oderwanymi od rzeczywistosci. Przeciez teorie ekonomiczne wyrosly na praktyce.
                          Jedna rzecz troche mnie pociesza, a mianowicie, to ze chyba niewiele jest krajow,
                          w ktorych szefowie bankow centralnych sa powszechnie lubiani.


                          • Gość: V.C. Re: Zlikwidować RPP ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 25.05.02, 11:30
                            Gość portalu: grafen napisał(a):

                            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                            >
                            >
                            > >
                            > > O co Ci chodzi z tymi komptetencjami ? Przyznaję , nie jestem ekonomistą
                            > . A c
                            > > zy
                            > > np. tytuł magistra administracji ( podobnie jak Hanna Gronkiewicz-Waltz )
                            > i
                            > > sześć lat pracy ( m.in. w Austrii ) coś dla Ciebie znaczy ?
                            > O ile pamietam, H. Gronkiewicz - Waltz jest doktorem.

                            Skończyła administrację na Wydziale Prawa i Administracji . Doktorat zrobiła
                            dużo później .

                            Jesli chodzi o prace na Zachodzie, to
                            > wazniejsze jest to, co tam sie robilo.

                            Poznawałem system kapitalistyczny "od podszewki" .

                            Pytalem czy to Ty zadales pytanie dot.
                            > dezinflacji. Nie chciales ciagnac tego watku (troche prowokacyjnego z mojej
                            > strony - przyznaje). Zauwazylem, tylko ze wiele osob nie ma pojecia o ekonomii
                            > (moze tyle, co uslysza i co do nich trafi z telewizji).

                            Na studiach miałem takie przedmioty jak ekonomia oraz finanse . Byłem w tym
                            dobry . Od sześciu lat pracuję w instytucji , która zajmuje się finansami .
                            >
                            > > >
                            > > Oczywiście inne . Polska to kraj nie z tej Ziemi i politykę procentową p
                            > owinn
                            > > a
                            > > mieć kosmiczną .
                            >
                            > A co takiego kosmicznego jest w polskiej polityce monetarnej?

                            Najwyższe realne stopy procentowe w Europie ...

                            >
                            > > Niektóre banki centralne zależne od rządu :
                            > >
                            > > - Banco Central de Mexico
                            > > - Banco Central de Venezuela
                            > > - Reserve Bank of India
                            > > - Turkiye Cumhuriyet Merkez Bankasi
                            > >
                            > > Czy z wymienionymi krajami możemy się porównywać ?
                            > >
                            > > A może polskie warunki są niepwtarzalne nigdzie na świecie ?
                            > >
                            > > No tak . Nigdzie nie mają przecież genialnego prof. Balcerowicza ...
                            > >
                            > Powiedz, jakie masz zarzuty w stosunku do Balcerowicza? Jesli slucha sie go
                            > uwaznie, to bez problemu mozna zauwazyc, ze ma on pewna wizje, ktora jest slusz
                            > na
                            > (jedynie;-)).

                            Posiadanie wizji nie zawsze jest czymś pozytywnym . Hitler , Stalin . Pol Pot to
                            skrajne przypadki wizjonerów , ale jakże wymowne .

                            Sarkastyczne epitety typu genialny Balcerowicz sprawiaja ze kazda
                            >
                            > dyskusja staje sie coraz mniej merytoryczna, schodzi na manowce. Wydaje mi sie,
                            >
                            > ze jesli ktos jest profesorem, zaliczyl MBA na kilku (chyba) uniwersytetach to
                            > cos soba reprezentuje?? Czy to, ze nie wdaje sie w polityczne klotnie, zle o ni
                            > m
                            > swiadczy? W RPP zasiadaja ludzie zwiazani z bankowoscia,

                            Tak , z prywatnymi bankami w rodzaju LG Petrobank .

                            a kim sa ich adwersarz
                            > e,
                            > szczegolnie ci najglosniejsi? Kalinowski? Miller? Belka? Ma potezna wiedze, ale
                            >
                            > jest przedstawicielem rzadu i niepotrzebne dal sie wciagnac w polityczne klotni
                            > e.

                            A np. prof. Witold Orłowski ?

                            A niektórzy przedstawiciele MFW i Banku Światowego ?

                            A np. prof. Stiglitz , były główny ekonomista i wiceprezes Banku Światowego ,
                            wykładowca Uniwersytetu Columbia , ubiegłoroczny laureat Nagrody Nobla w
                            dziedzinie ekonomii ?
                            > Jeszcze o kompetencjach ludzi wypowiadajacych sie na tym (i innych) forum: nie
                            > sadze, ze nawet magisterium z dziedziny ekonomii upowaznia do gloszenia
                            > autorytarnych pogladow. Prof. Wilczynski w felietonie we "Wprost" jakis czas te
                            > mu
                            > opisal historie sprzed lat, gdy bawil na wakacjach gdzies poza krajem i rozmawi
                            > al
                            > z robotnikiem (chyba ze Szwajcarii, choc to nie ma akurat wiekszego znaczenia
                            > skad). Otoz ten PRZECIETNY robotnik narzekal na to, ze waluta jego kraju jest
                            > przewartosciowana, twierdzac, ze przez to spadnie eksport, a to z kolei przeloz
                            > y
                            > sie na to, ze bedzie on mial mniej pracy (byc moze troche przekrecam, ale wymow
                            > a
                            > byla taka sama). Kiedy w RP powszechny bedzie taki poziom wiedzy ekonomicznej?
                            > Czlonkow RPP, a w szczegolnosci Balcerowicza, nazywa sie doktrynerami, naukowca
                            > mi
                            > oderwanymi od rzeczywistosci. Przeciez teorie ekonomiczne wyrosly na praktyce.
                            > Jedna rzecz troche mnie pociesza, a mianowicie, to ze chyba niewiele jest krajo
                            > w,
                            > w ktorych szefowie bankow centralnych sa powszechnie lubiani.

                            Alan Greenspan jest przynajmniej powszechnie szanowany , a prowadzi politykę
                            stóp procentowych całopkowicie odmienną niż RPP .


                            • Gość: Bob Re: Cha cha chaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 12:36
                              Cha cha chaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!
                              Bo Ameryka jest całkowicie odmiennym krajem jak Polska.
                              Nie zauważyłeś? Może trzeba przetrzeć okulary...?
                              • Gość: V.C. Bob , zdejmij najpierw swoje ... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 25.05.02, 21:52
                                Gość portalu: Bob napisał(a):

                                > Cha cha chaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!
                                > Bo Ameryka jest całkowicie odmiennym krajem jak Polska.
                                > Nie zauważyłeś? Może trzeba przetrzeć okulary...?

                                Ameryka może .

                                A sąsiednie Czechy ze stopami procentowymi w granicach 3-4 % , przy inflacji
                                nieco wyższej niz w Polsce ?

                                Przez swoje ciemne okulary nie zauważasz nawet swoich sasiadów ?
                            • Gość: grafen Re: Zlikwidować RPP ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 09:50
                              Gość portalu: V.C. napisał(a):

                              > Gość portalu: grafen napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                              > >
                              > >
                              > > >
                              > > > O co Ci chodzi z tymi komptetencjami ? Przyznaję , nie jestem ekonom
                              > istą
                              > > . A c
                              > > > zy
                              > > > np. tytuł magistra administracji ( podobnie jak Hanna Gronkiewicz-Wa
                              > ltz )
                              > > i
                              > > > sześć lat pracy ( m.in. w Austrii ) coś dla Ciebie znaczy ?
                              > > O ile pamietam, H. Gronkiewicz - Waltz jest doktorem.
                              >
                              > Skończyła administrację na Wydziale Prawa i Administracji . Doktorat zrobiła
                              > dużo później .

                              Ale jednak zrobila, wiec ma ten tytul...
                              >
                              > Jesli chodzi o prace na Zachodzie, to
                              > > wazniejsze jest to, co tam sie robilo.
                              >
                              > Poznawałem system kapitalistyczny "od podszewki" .

                              Ciekawy zawod: poznawanie systemu kapitalistycznego od podszewki ;)

                              >
                              > Pytalem czy to Ty zadales pytanie dot.
                              > > dezinflacji. Nie chciales ciagnac tego watku (troche prowokacyjnego z moje
                              > j
                              > > strony - przyznaje). Zauwazylem, tylko ze wiele osob nie ma pojecia o ekon
                              > omii
                              > > (moze tyle, co uslysza i co do nich trafi z telewizji).
                              >
                              > Na studiach miałem takie przedmioty jak ekonomia oraz finanse . Byłem w tym
                              > dobry . Od sześciu lat pracuję w instytucji , która zajmuje się finansami .

                              To ze mialo sie na studiach przedmioty takie jak mikro- czy makroekonomia badz
                              finanse i mialo sie w indeksie "bdb" o niczym nie swiadczy. Ludzie zasiadajacy w
                              RPP maja, bez urazy, o wiele wieksza wiedze niz Ty, nie sadzisz? NP. wspomniany
                              przez ciebie nizej, B. Grabowski? Jako pracownik instytucji zajmujacej sie
                              finansami, z pewnoscia znasz wplyw deficytu budzetowego na cene waluty? Wedlug
                              mnie, nie mozna jednoczesnie luzowac polityki fiskalnej i monetarnej (moze w
                              jakims zakresie, przy mocnej gospodarce - na pewno nie w naszym kraju). Czy rzad
                              rozpatrzy propozycje NBP, zeby dewizy potrzebne do obslugi zadluzenia
                              zewnetrznego, skupowac na wolnym rynku? W jakim stopniu za spowolnienie
                              odpowiadaj wysokosc krotkoterminowych stop procentowych, czy dlugoterminowych
                              ustalanych przez rzad, a w jakim dekoniunktura swiatowej gospodarki? Czy
                              gwaltowne obnizenie stop proc. nie wywola powtorki z historii? Czy po skokowym
                              obnizeniu nie bedzie potrzeby kolejnego ich wywindowania? Wtedy pojawia sie
                              glosy, ze przeciez w RPP zasiadaja fachowcy i nie powinni ugiac sie pod naciskami
                              politykow?


                              > >
                              > > > >
                              > > > Oczywiście inne . Polska to kraj nie z tej Ziemi i politykę procent
                              > ową p
                              > > owinn
                              > > > a
                              > > > mieć kosmiczną .
                              > >
                              > > A co takiego kosmicznego jest w polskiej polityce monetarnej?
                              >
                              > Najwyższe realne stopy procentowe w Europie ...

                              Nie sadzisz, ze te "najwyzsze stopy procentowe w Europie" z czegos wynikaja?
                              Pieniadz w Polsce jest drogi, ale to nie stopy go podrazaja (przynajmniej nie tak
                              bardzo, jak to sie wielu osobom wydaje). Nie zapominajmy, ze nastepstwa zmian
                              stop sa widoczne w gospodarce po pewnym okresie, nie od razu (stopy
                              systematycznie spadaja). Jedynym widocznym nastepstwem w krotszym okresie jest
                              spadek oprocentowania wkladow w bankach, co zdecydowanie oslabia sklonnosc do
                              oszczedzania.

                              >
                              > >
                              > > > Niektóre banki centralne zależne od rządu :
                              > > >
                              > > > - Banco Central de Mexico
                              > > > - Banco Central de Venezuela
                              > > > - Reserve Bank of India
                              > > > - Turkiye Cumhuriyet Merkez Bankasi
                              > > >
                              > > > Czy z wymienionymi krajami możemy się porównywać ?
                              > > >
                              > > > A może polskie warunki są niepwtarzalne nigdzie na świecie ?
                              > > >
                              > > > No tak . Nigdzie nie mają przecież genialnego prof. Balcerowicza ...
                              > > >
                              > > Powiedz, jakie masz zarzuty w stosunku do Balcerowicza? Jesli slucha sie g
                              > o
                              > > uwaznie, to bez problemu mozna zauwazyc, ze ma on pewna wizje, ktora jest
                              > slusz
                              > > na
                              > > (jedynie;-)).
                              >
                              > Posiadanie wizji nie zawsze jest czymś pozytywnym . Hitler , Stalin . Pol Pot
                              > to
                              > skrajne przypadki wizjonerów , ale jakże wymowne .

                              Takiej retoryki uzywa jeden polski "polityk", dzieki czemu zdobywa coraz wieksze
                              poparcie...

                              >
                              > Sarkastyczne epitety typu genialny Balcerowicz sprawiaja ze kazda
                              > >
                              > > dyskusja staje sie coraz mniej merytoryczna, schodzi na manowce. Wydaje mi
                              > sie,
                              > >
                              > > ze jesli ktos jest profesorem, zaliczyl MBA na kilku (chyba) uniwersytetac
                              > h to
                              > > cos soba reprezentuje?? Czy to, ze nie wdaje sie w polityczne klotnie, zle
                              > o ni
                              > > m
                              > > swiadczy? W RPP zasiadaja ludzie zwiazani z bankowoscia,
                              >
                              > Tak , z prywatnymi bankami w rodzaju LG Petrobank .

                              Rowniez z praca naukowa

                              >
                              > a kim sa ich adwersarz
                              > > e,
                              > > szczegolnie ci najglosniejsi? Kalinowski? Miller? Belka? Ma potezna wiedze
                              > , ale
                              > >
                              > > jest przedstawicielem rzadu i niepotrzebne dal sie wciagnac w polityczne k
                              > lotni
                              > > e.
                              >
                              > A np. prof. Witold Orłowski ?
                              >
                              > A niektórzy przedstawiciele MFW i Banku Światowego ?

                              prof. Orlowski nie jest krzykaczem, w dodatku opowiada sie za utrzymaniem
                              niezaleznosci RPP (TVN - "kropka nad i", swoja droga zaluje, ze jego adwersarzem,
                              zamiast Grabowskiego, nie byl Balcerowicz).

                              >
                              > A np. prof. Stiglitz , były główny ekonomista i wiceprezes Banku Światowego ,
                              > wykładowca Uniwersytetu Columbia , ubiegłoroczny laureat Nagrody Nobla w
                              > dziedzinie ekonomii ?

                              A np. Ernst Welteke, prezez Bundesbank?

                              > > Jeszcze o kompetencjach ludzi wypowiadajacych sie na tym (i innych) forum:
                              > nie
                              > > sadze, ze nawet magisterium z dziedziny ekonomii upowaznia do gloszenia
                              > > autorytarnych pogladow. Prof. Wilczynski w felietonie we "Wprost" jakis cz
                              > as te
                              > > mu
                              > > opisal historie sprzed lat, gdy bawil na wakacjach gdzies poza krajem i ro
                              > zmawi
                              > > al
                              > > z robotnikiem (chyba ze Szwajcarii, choc to nie ma akurat wiekszego znacze
                              > nia
                              > > skad). Otoz ten PRZECIETNY robotnik narzekal na to, ze waluta jego kraju j
                              > est
                              > > przewartosciowana, twierdzac, ze przez to spadnie eksport, a to z kolei pr
                              > zeloz
                              > > y
                              > > sie na to, ze bedzie on mial mniej pracy (byc moze troche przekrecam, ale
                              > wymow
                              > > a
                              > > byla taka sama). Kiedy w RP powszechny bedzie taki poziom wiedzy ekonomicz
                              > nej?
                              > > Czlonkow RPP, a w szczegolnosci Balcerowicza, nazywa sie doktrynerami, nau
                              > kowca
                              > > mi
                              > > oderwanymi od rzeczywistosci. Przeciez teorie ekonomiczne wyrosly na prakt
                              > yce.
                              > > Jedna rzecz troche mnie pociesza, a mianowicie, to ze chyba niewiele jest
                              > krajo
                              > > w,
                              > > w ktorych szefowie bankow centralnych sa powszechnie lubiani.
                              >
                              > Alan Greenspan jest przynajmniej powszechnie szanowany , a prowadzi politykę
                              > stóp procentowych całopkowicie odmienną niż RPP .

                              W USA jest zupelnie inny poziom wiedzy ekonomicznej niz w Polsce. Greenspan ma
                              rowniez wielu przeciwnikow. Zreszta, co oznacza termin "powszechnie szanowany"?
                              Zauwazmy, rowniez, ze ostatnie odbicie w USA jest w duzej mierze wynikiem
                              inwestycji rzadu, ten kraj moze sobie na to pozwolic. Gdyby w Polsce udalo sie
                              zrownowazyc budzet (oslawione "schladzanie" gospodarki przez nieszanowanego
                              Naczelnego Doktrynera), stac byloby nas na podobne dzialania. Dlaczego w Polsce
                              podatki rosna, zamiast malec? Dlaczego tak trudno obnizyc koszty zatrudniania,
                              zwalniania pracownikow?
        • Gość: RYBA Re: Ale tylko madra. IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.05.02, 18:00
          Przyklad Chin jest kiepski, bo jest to kraj w innej fazie rozwoju, zasobny w
          surowce. Tak samo USA. Aczkolwiek przyklad lepszy z dwoch wzgledow. Po pierwsze
          wynika z osoby samego Alana Greenspana- "guru swiatowych finansow". Nieoceniony
          autorytet, czy ktos slyszal: "Greenspan musi odejsc" ? NIE. Moja subiektywna
          ocena co do osoby prof. Leszka Balcerowicza nie ma tu znaczenia, bo jest faktem
          ze to niezaprzeczalnie najlepszy fachowiec w Polsce. I to bylaby madra
          dyktatura. Inne nazwisko ktore przychodzi mi do glowy to prof. Jan Winiecki.
          Druga sprawa jest oczywista znasz pewnie historie i umiesz liczyc, w USA maja
          troche dluzej kapitalizm. Mechanizmy przekladania sie polityki pienieznej na
          gospodarke sa tam znane. Oni przebrneli juz przez wiele kryzysow. Chocby 1973
          czy poczatek lat 90. U nas to zjawisko nowe. A rzad jest nie przygotowany do
          jego zwalczenia. Widziales kiedys przedszkolaka na uczelni?
          • Gość: Kamil Re: Ale tylko madra. IP: *.bbnplanet.com 22.05.02, 21:05
            Zgodze sie z postulatem madrej dyktatury. Niezaleznie czy bedzie to premier,
            RPP, prezydent czy jakkolwiek ta rzadzaca osoba bedzie sie nazywala. Przyklad:
            najlepszy Singapur (tam opozycja nawet nie marzy o wygraniu wyborow!!! byly w
            listopadzie 2001 - przegrali z kretesem! Ludziom zyje sie dobrze, bo rzad sie o
            nich troszczy!!! i to nie przez zasilki (nie ma tam czegos jak np. zasilek dla
            bezrobotnych) - troszczy sie stwarzajac jak najlepsze warunki do biznesu - i
            ludzie to doceniaja, nie chca niepewnych zmian, wola pewny rozwoj!), troche
            gorszy, ale tez sie lapie w kategorie: Malezja (opozycja ma srednio duzo do
            powiedzenia, ale rzad chce kraj wyprowadzic do przodu - inwestuja w nowoczesne
            technologie kupe pieniedzy oraz mala sprawa: paliwo jest subsydiowane! z kiesy
            rzadowej...aby pobudzac transport i mobilnosc - to ciekawostka). Oraz wiadomo
            USA, Wielka Brytania (Margaret :))i jescze kilka innych. Co znaczy 'madra'?
            Otoz chodzi o to, zeby ta osoba majaca wladze autentycznie dbala o swoj narod i
            swoich ludzi! W pl to nie przejdzie jeszcze przez wieeeele lat, gdyz 98% z tych
            biednych nieudacznikow, ktorzy maja jakas tam wladze w tym kraju chca nabic
            kieszenie sobie i swoim znajomkom. Ci uczciwi i porzadni zostaja zakrzyczeni
            przez tych nieudacznikow. Te leszcze wiedza ze tomoze byc jedyna ich szansa, bo
            prawdopodobienstwo uczynienia czegos rzeczywiscie dobrego dla kraju i innych
            rowne jest przypadkowi. Vide Maestro lepper, miller, kalinowski, janowski i
            wieeeelu innych! za wielu! Niestety, jak sie nie dysponuje wiedza (i nie chodzi
            tu o podstawowa wiedze - na pewnych rzeczach szef musi sie znac swietnie - a
            jesli sie nie zna, to po co komu taki szef?) oraz formalnym wyksztalceniem -
            przerabialismy juz prezydenta po zawodowce...jej, czy Polakowi naprawde trzeba
            do tej glowy tluc i tluc? Prezydent ma byc osoba charyzmatyczna z silna wola,
            musi umiec przekonywac itd. Wracajac: rzeczy, na ktorych sie nie zna: po to
            istnieje instytucja doradcy: prezydenta, premiera i inni podsekretarze stanu
            itd. aby to oni byli tymi fachowcami, ktorzy sie znaja! I maja doradzac.
            Wracajac do watku. W tym kraju od poczatku demokrajci nie bylo jeszcze lidera
            (wyjatek: Balcerowicz wlasnie - to jest lider z wizja!!!). A tego lidera z
            jajami (tak, to wazne!!! Z JAJAMI, i mimo pozornej sprzecznosci moze tym
            liderem byc kobieta :) ), na horyzoncie nie widac niestety! Po co nam taki
            lider? A wiec po to, aby wreszcie twardo rozprawic sie z cala masa
            niesprawnosci w tym panstwie: korupcja (mala i duza), rozdymany budzet, afery,
            kradzieze, tragiczne zachowania poslow, pokrzykiwanie zwiazkow zawodowych i
            cala masa innych! A podawanie paleczki co 4 lata jak widac (i dalej tak bedzie)
            na razie daje nam bardzo niewiele...Smiech ogarnia mnie jak czytam gdzies
            krzaklewski: teraz widze, jednak ze powinienem byl byc premierem...ale coz,
            madry Polak po szkodzie.... Nagle mu jaja urosly czy co? Bo wczesniej jakos
            odwagi nie mial! Do powaznych zadan potrzeba powaznych ludzi!!! Czego sobie i
            wszystkim uczestnikom zycze.
            Pozdrawiam, Kamil
      • Gość: tutuś Re: Jak zreformować RPP ? IP: 62.233.149.* 22.05.02, 12:40
        masz kolego rację
        to był NEP
        a teraz przychodzi czas żniw
        BARANY USTAWIAĆ SIE DO STRZYŻENIA
    • Gość: Bob Towarzystwo Wzajemnej Adoracji IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 23:21
      Witam Towarzystwo Wzajemnej Adoracji! Jak tam konkurs w pluciu? Kto wygrywa?
      Naprawiliście już gospodarkę? Jakiś nowy pomysł, czy wciąż to samo co rok temu?
      • Gość: MACIEJ Sprawiedliwy walec genetyczny IP: *.ny325.east.verizon.net 23.05.02, 19:00
        Czekamy wszyscy z niecierpliwoscia ,az ci sie syn urodzi bo inaczej twoje geny
        zostana rozjechane przez walec historii.
        • Gość: Bob Re: Sprawiedliwy walec genetyczny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 12:39
          Nie doczytałeś w innym poście? To ci zacytuje: "z takimi tekstami startuj do
          swojej kochanki-pedała"
    • Gość: Andrzej Opinia Kołodki IP: *.chello.pl 24.05.02, 13:18
      Mam trochę sentymentu do byłego ministra finansów, bo to za jego czasów byliśmy
      (krótko) "tygrysem Europy" rozwijającym się w tempie 7% rocznie.

      Zacytuję artykuł z wczorajszej Trybuny fragment odnoszący się do tematu wątku:

      "Dialog, czyli dwa monologi
      W tym kontekście trzeba postrzegać trwający od lat dialog dwu podmiotów
      polityki gospodarczej - rządu i niezależnego od niego, ale także od kogokolwiek
      innego, banku centralnego. Rzecz bowiem sprowadza się właśnie do braku
      koordynacji polityki budżetowej (w tym fiskalnej), za którą odpowiada rząd, z
      polityką pieniężną, która jest domeną NBP.

      Z tym, że ten najważniejszy obecnie polski problem leży nie tylko (i nie przede
      wszystkim) w powszechnie krytykowanej Radzie Polityki Pieniężnej, ale w braku
      zdolności kolejnych szefów banku centralnego do wypracowania właściwej polityki
      pieniężnej, a następnie do przeprowadzenia stosownych decyzji na forum Rady
      oraz na braku woli twórczego jej skoordynowania z polityką rządu. Ani
      poszerzanie RPP o nowych członków, ani też ewentualne jej zlikwidowanie nie
      wyeliminuje trwającego kryzysu.

      Decyduje primus inter pares, czyli prezes. Tak jest w Europejskim Banku
      Centralnym i w amerykańskim Systemie Rezerw Federalnych, tak jest we Francji i
      w Chile. I w wielu innych miejscach na świecie. Jeśli zaś prezes banku
      centralnego nie potrafi przeprowadzić swojej linii (przyjmując, że byłaby
      słuszna, a w naszych warunkach przecież ewidentnie nie jest), to albo odchodzi
      sam, albo zwraca się o to do niego ten, kto go wysunął. Sprawa bowiem toczy się
      o losy gospodarki i społeczeństwa, a nie o źle interpretowaną czyjąś
      niezależność. Ważne są procesy rozwojowe a nie obawa, co napiszą (niektóre)
      gazety i co powie zagranica. Zresztą i ona będzie zadowolona, jak polska
      gospodarka będzie znowu kwitła, a nie grzęzła."

      Całość na stronie:

      www.trybuna.com.pl/200205/d.htm?id=2301

      • Gość: RYBA Re: Opinia kołodki. No i co z tego? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.05.02, 23:39
        Opinia Kolodki mnie nie przekonuje. To nadety bufon. Jak byl ministrem to
        mielismy 7% wzrostu PKB ale wtedy ministrem moglem byc i bybylo to samo, to nie
        byla jego zasluga. To nieudacznik, ktory zamiast wtedy reformowac finanse
        czerpal korzysci z reform prof. Balcerowicza z 89/90 roku.
        Jego artykul niczego nie wnosi, powtarza schemat. Lepszy jest komentarz prof.
        Wojtyny.
        • Gość: ob DO KARPIA!!!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 23:54
          Gość portalu: RYBA napisał(a):

          > Opinia Kolodki mnie nie przekonuje. To nadety bufon. Jak byl ministrem to
          > mielismy 7% wzrostu PKB ale wtedy ministrem moglem byc i bybylo to samo, to nie
          >
          > byla jego zasluga. To nieudacznik, ktory zamiast wtedy reformowac finanse
          > czerpal korzysci z reform prof. Balcerowicza z 89/90 roku.
          > Jego artykul niczego nie wnosi, powtarza schemat. Lepszy jest komentarz prof.
          > Wojtyny.

          >Gdybyś ty był ministrem wtedy, to dzisiaj obudziłbyś się w Argentynie, rybko!
          • Gość: RYBA Re: Do .... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.05.02, 23:58
            Wtedy kazdy moglbys ministrem. To nie mialo znaczenia. A kolodko to
            nieudacznik. Wymien wazna reforme przeprowadzona prze niego?
            • Gość: ob. Re: Do .... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 20:53
              Gość portalu: RYBA napisał(a):

              > Wtedy kazdy moglbys ministrem. To nie mialo znaczenia. A kolodko to
              > nieudacznik. Wymien wazna reforme przeprowadzona prze niego?

              >A znasz zasadę "przede wszystkim nie szkodzić". To z medycyny, ale dotyczy też
              ekonomii!
              • Gość: RYBA Re: Do .... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.05.02, 11:43
                Jakby wszyscy nasi przodkowie mowili sobie "Przede wszystkim nie szkodzic" to
                bys eraz siedzial na drzewie i jadl banany.
                • Gość: ob. I nie czytałbym takich głupot! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 22:21
                  • Gość: RYBA Re: Bez komentarza IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 30.05.02, 09:33
                    I ja sie dziwie ze Lepper ma zwolennikow. Glupota sie szerzy.
    • Gość: Bob N I E D O T Y K A Ć ! ! ! ! ! ! ! ! ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 12:47
      Szanowna Rado Mędrców !
      Prosze mi, laikowi wytłumaczyć, po co komu niższe stopy procentowe, skoro wiele
      firm i osób fizycznych NAWET ZA DARMO KREDYTU NIE WEŹMIE!!!
      Wiecie, jaką cechę ma kredyt? Należy go spłacić!
      Tymczasem stopa procentowa jest jednym ze stu tysięcy trybików mechanizmu
      gospodarczego, w który KOMUCH WŁOŻYŁ KIJ
      • Gość: ob. Re: N I E D O T Y K A Ć ! ! ! ! ! ! ! ! ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 22:35
        Gość portalu: Bob napisał(a):

        > Szanowna Rado Mędrców !
        > Prosze mi, laikowi wytłumaczyć, po co komu niższe stopy procentowe, skoro wiele
        >
        > firm i osób fizycznych NAWET ZA DARMO KREDYTU NIE WEŹMIE!!!
        > Wiecie, jaką cechę ma kredyt? Należy go spłacić!
        > Tymczasem stopa procentowa jest jednym ze stu tysięcy trybików mechanizmu
        > gospodarczego, w który KOMUCH WŁOŻYŁ KIJ

        > Jak nie masz pomysłu to nie bierz kredytu. Rozwój opiera sięna pomysłach i
        przedsiębiorczości. Czemu trudno spłacić kredyt - pomyśl trochę - ale z tym
        ciężko, jak wiedzę łatwo zawalić na komuchów /a gdzie oni/, może na Żydów albo
        cyklistów. No to wiedz, że kredyt trudno spłacić, bo trudno coś sprzedać. Czemu
        trudno coś sprzedać ? Może rządy twojej ulubionej prawicy mają coś z tym
        wspólnego, że brak popytu, a czemu brak popytu? Życzę owocnych rozważań!
        • Gość: Bob Re: N I E D O T Y K A Ć ! ! ! ! ! ! ! ! ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 20:28
          Facet! Czy dla ciebie też:
          Kura jest kaczką (skrzydła)?
          Kogut indykiem (grzebień)?
          Baran jeleniem (rogi)?
          Koń zebrą (kopyta)?
          Żyrafa strusiem (dłuuuuuga szyyyyja)?
          AWS LEWICY AWS PRAWICY (robotnik)?
          (w nawiasie część wspólna)
      • Gość: ula Re: N I E D O T Y K A Ć ! ! ! ! ! ! ! ! ! IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 09:31
        W swoim poście Bob zwraca się do forumowiczów,których nazywa w tytule "Radą
        Mędrców".Wiem,że ma na myśli tych osobników,którzy znają się na wszystkim,mają
        na wszystko niezawodne lekarstwo i są święcie przekonani,że są nieomylni.Szyld
        Rada Mędrców" jest jaknajbardziej trafny.Ostatnio zauważyłam,że oprócz ww cech
        Ci Panowie są niezwykle zgodni w tym co myślą i piszą.Jeżeli jeden z Nich na
        czarne powie, że jest białe to pozostali natychmiast to potwierdzają.Również
        krytyka poglądów jednego sprowadza na Ciebie lawinę prostackich docinek
        pozostałych.W związku z tym mam dla Ciebie Bob małą propozycję.Zacznij od dziś
        nazywać Ich Towarzystwem Wzajemnej Adoracji NIEOMYLNI w skrócie TWA NIEOMYLNI.
        Myślę, że taka nazwa bardziej będzie odpowiadała charakterowi ich zachowań na
        tutejszym forum.
        • Gość: RYBA Re: Do TWA NIEOMYLNI IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 30.05.02, 09:41
          Tym razem niekoniecznie sie zgodze. Przyznam ze sa osobnicy ktorzy po czims
          dlugim i sensownym wywodzie odpowiadaja:"Pomysl debilu". Zero merytoryki,
          dyskusja sie konczy. Wcale nie jest tak wszyscy sie zgadzaja (RYBA ver.
          Andrzej, Grafen ver. V.C.). Calekiem niezle dyskusje. Aczkolweik sa tacy ludzie
          jak ob czy lysy.
          Ja osobiscie nie uwazam ze znam sie na wszystkim i ze mam patent na
          nieomylnosc. Zauwaz ze ani razu nie skrytykowalem zadnej osoby tylko ich
          dzialanie (oprocz Leppera). Wiem ze nie mam kompetencji, dlatego smiesza mnie
          osoby ktore podwazaja autorytet Leszka Balcerowicza. Czy ktos z nich ma chociaz
          stopien doktora? Nie.
          "I smiech moze byc nauka kiedy sie z przywar a nie z OSOB natrzasa". Wezmy to
          pod uwage.
          • Gość: ula TWA NIEOMYLNI IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 19:12
            Nie bardzo rozumiem z czym nie zgadzasz się ze mną.Czy kwestionujesz istnienie
            na tym forum osobników,ktorzy tworzą TWA NIEOMYLNI,czy posądzasz mnie, że
            Ciebie do tego towarzystwa zakwalifikowałam.Jeżeli chodzi o pierwsze
            przypuszczenie to się z Tobą nie zgadzam.Natomiast co do drugiej kwestii to
            możesz być absolutnie pewien,że pisząc o TWN nawet przez myśl mnie nie przeszła
            Twoja osoba.Wręcz przeciwnie.Uważam,jesteś mądrym i taktownym dyskutantem,
            którego z uwagą i zainteresowaniem słucham.
            PS:Drobna uwaga.Pisz staranniej.Połykasz dużo liter,a to może być wykorzystane
            przez Twojego przeciwnika.
            • Gość: RYBA Re: TWA NIEOMYLNI IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 30.05.02, 19:19
              Nie wiedzialem kogo masz na mysli, ale takie osoby sa. Nie tweirdzilem tez ze
              mnie do nich zaliczasz. Pozdrawiam
            • Gość: Michał Ula ! Ty naprawdę jesteś taka głupia ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 23:23
              Przepraszam za odkrycie największej twojej tajemnicy !
              Pobyt w Bieszczadach szkodzi na umysł !
              Kobieto ! Zacznij myśleć, a nie operować schematami z gazet !
              Myslenie nie boli !
    • Gość: Edek Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.05.02, 20:49
      To dziecinnie proste! Wyeksportować Balcerka na zbity pysl!
      • Gość: RYBA Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.05.02, 22:19
        O Boze poziom forum drastycznie spadl Edek sie dolaczyl.
    • Gość: RYBA Re: Vanitas vanitatum et omnia vanitas IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 31.05.02, 00:03
      "Jak zreformowac RPP?" Takie padlo pytanie a odpowiedzi nie ma. Posty do
      niczego nie prowadza. Nie ma wspolnego stanowiska a dyskusja zeszla na inne
      tory, obrala zupelnie nie wlasciwy kierunek. Lepiej by bylo jakbysmy sie
      podzielili na zwolennikow i przeciwnikow RPP i utworzyli dwa programy dzialan.
      Inaczej nic z tego "a wszystko marnosc".
      Poza tym kazdy tylko o popycie. A co z podaza? Przeciez ona bardziej kuleje.
      • Gość: Jasio Tempora mutantur et nos mutamus in illis. IP: 194.128.169.* 31.05.02, 16:40
        Szanowny Panie Ryba,

        Rozumiem z ponizszego tekstu ze poszukuje Pan metod zreformowania RPP. Jesli to
        prawda to ponizszy tekst jest:

        a. erystyka

        lub

        b. bledem metodoligicznym

        Tertium non datur est.

        Ad. a.) Proponuje Pan podzielic sie na oboz przeciwnikow i zwolennikow wszytkich
        powyzszych dyskutantow, ale uzywa Pan okreslenia 'reformowac' czyli zmienic
        ksztalt w rozumieniu dopasowac lepiej do istniejacej sytuacji poniewaz obecna
        forma nie jest przystajaca do rzeczywistosci (prosze zweryfikowac czy poprawnie
        interpretuje Pana intencje).

        Otoz takie sformulowanie u samego zarania dyskusji podzielilo dyskutantow
        aczkolwiek nie tak jak Pan tego oczekiwal. Dyskusja 'poszla' w kierunku nie tyle
        w ustosunkowania sie do Rady Polityki Pienieznej (RPP), ale bardziej w stosunku
        do calej polityki ekonomicznej prowadzonych przez rozne wyspecjalizowane agendy
        Panstwa Polskiego jak Ministerstow Finansow, Bank Centralny by przywolac dwa
        najwazniejsze organy (oczywiscie wliczajac w to RPP).

        Oczywiscie dostrzegam fakt, ze staral sie Pan uprzedzic wypadki i skoncentrowac
        dyskusje wokol analizy polityki monetarnej RPP. To by sie Panu udalo gdyby Pan
        unikal wyrazen wartosciujacych jak 'reformowac'. Poniewaz wyrazenia wartosciujace
        moga (i czesto przyciagaja) przyciagac emocje. Emocje moga byc przedmitem latwego
        i/lub cynicznego wykorzystywania czyli jednego z chwytow erystyki chociaz nie
        twierdze ze Pan to zamierzal lub tez zrobil. Natomiast Pana 'grzech' w tym
        zakresie polega na otwarciu 'szerokiego pola' do takiej dzialalnosci.

        Ale tak naprawde posadzam Pana o 'grzech' metodologiczny:

        Ad B.) Zapytal Pan o RPP a pytal Pan o polityke monetarna, lub odwrotnie lub tez
        o obie rzeczy na raz natomiast dyskusja zaczela nabierac znacznie szerszego
        zakresowo tematu i nie bez powodu biarac pod uwage brak precyzji tematu. Jest mi
        tak samo jak Panu przykro co do wyniku dyskusji to znaczy ze nie skupila sie ona
        tylko i wylacznie nad zagadnieniami polityki monetarnej i zwiazanymi z nimi
        zagadnieniami o charakterze instytucjonalnym. W tym sensie jest to 'Marnosc nad
        marnosciami i jeszcze raz marnosc'.

        Oczywiscie zawsze jest szansa naprawy takiej sytuacji i jestem pewny ze tak jak
        stoi to w tytule podlega Pan ewolucji w miare nabytych (w dyskusji) doswiadczen i
        licze na zalozenie nowego bardziej jednoznacznego do celu watku dyskusji na
        przyklad na tym forum.


        Z wyrazami szacunku,

        Glupi Jasio - ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego

        Ps.: A jest o czym dyskutowac o czym probowalem przekonac Macieja wykladajac mu
        racje dotyczace polityki monetarnej na przelomie roku.

        Gość portalu: RYBA napisał(a):

        > "Jak zreformowac RPP?" Takie padlo pytanie a odpowiedzi nie ma. Posty do
        > niczego nie prowadza. Nie ma wspolnego stanowiska a dyskusja zeszla na inne
        > tory, obrala zupelnie nie wlasciwy kierunek. Lepiej by bylo jakbysmy sie
        > podzielili na zwolennikow i przeciwnikow RPP i utworzyli dwa programy dzialan.
        > Inaczej nic z tego "a wszystko marnosc".
        > Poza tym kazdy tylko o popycie. A co z podaza? Przeciez ona bardziej kuleje.

    • Gość: x-ray Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 10:59
      Witam Mutantów! Moje zdanie na poruszony w poście temat wyrażę w formie
      statystycznej.
      99 % forumowiczów to intelektualni Mutanci, wpisuję się do pozostałego jednego
      procenta, co daje granicę błędu.
      Pozdro
      • Gość: Jasio Do Pana X- raj'a, IP: *.dsl.pipex.com 02.06.02, 13:21
        Szanowny Pan ma nieprawidlowe mniemanie o mnie: jetem praktykiem i to jak
        najbardziej Szanowny Panie - mam maly udzial w firmie w ktorej pracuje i
        zapewniam ze udaje mi sie (przynajmniej jak do tej pory) zwiazac koniec z koncem.
        Natomiast nie/ -lub nalezenie do 'mutantow' nie tlumaczy Pana odpowiedzi nie na
        temat.

        Z wyrazami szacunku

        Glupi Jasio - ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego

        J Gość portalu: x-ray napisał(a):

        > Witam Mutantów! Moje zdanie na poruszony w poście temat wyrażę w formie
        > statystycznej.
        > 99 % forumowiczów to intelektualni Mutanci, wpisuję się do pozostałego jednego
        > procenta, co daje granicę błędu.
        > Pozdro

        • Gość: MACIEJ Re: Do Pana X- raj'a, IP: *.ny325.east.verizon.net 03.06.02, 01:32
          Jasio-nawet nie zwracaj uwagi na tego czuba z Katowic.
          To ten sam slynny Bobus kamienicznik.
          Piorun mu w chalupe przylozyl i od tamtego czasu szuflady mu sie samoczynnie
          otwieraja i zawsze nie w temacie.
          • Gość: GłupEdek bob-x-ray-ob-kamien-kania IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 19:34
            Bobuś serdeńko! W związku z Twym wybieraniem się obecnie do RPA /onegdaj do Australii/ ponownie obiecuję
            100zł na bilet o ile weźmiesz z sobą Balcerka. Ja przygotowałem już taczki i o ile Ty nie zabierzesz Balcerka z
            sobą to może uda się go wyeksportować 25 czerwca na taczkach!
            • Gość: x-ray Do Głupa-Edka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 22:07
              Oj głupiś ty Edziu, głupiś. Dobrze, że choć to rozumiesz. Przynajmniej to
              jedno. Wy, ludzie Samoobrony, teraz macie swoje pięć minut. Każdy ma w życiu
              swoje pięć minut. Ale żeby tak spdolić dar niebios? Zaraz zgaśniecie, jak
              ognisko obsikane przez harcerzy. Ale to fakt, jeszcze się tlicie, więc śmierdzi
              wokół.
              • Gość: GłupEdek bob-x-ray-ob-kamien-kania IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 18:01
                Ob-uś! Twoja mądrość mnie powala! Piszę do Ciebie klęcząc przed klawiaturą. Nabyłeś tę mądrość
                na zebraniach UW-oli, czy inną drogą? Co z Twymi kamienicami w Łodzi? Usuneli wątek w którym
                pisałeś o tym do siebie. Jakaś cenzura czy łgałeś jak przystało na UW-ola?
    • Gość: Zawisza Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:47
      Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca
      2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego
      państwa
    • Gość: Zawisza Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:47
      Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca
      2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego
      państwa
    • Gość: Zawisza Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:48
      Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca
      2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego
      państwa
    • Gość: Zawisza Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:48
      Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca
      2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego
      państwa
    • Gość: Zawisza Re: Jak zreformować RPP ? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:48
      Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca
      2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego
      państwa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja