Gość: x-person IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 11:16 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: el matador Re: Will China & India exceed the US economy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.11.04, 12:50 certainly will,na "mur beton" i Amerykanie obudzą się z rękoma w nocniku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: Will China & India exceed the US econom IP: *.chello.pl 18.11.04, 08:20 Tak, my wam zyczymy wyjac reke z nocnika pt.Chiny jesli jeszcze kupujecie ich papiery. Nocniki zostawcie nam, kiedy czar juana zwiazanego z bucksem prysnie, zobaczycie czemu gospodarka regulowana nie ma szans nigdy i nigdzie. Nie czytacie statystyk, a te które czytacie tylko potwierdzaja to co sadziliscie wczesniej. nie róbcie wiec tego, nie czytajcie, inwestujcie i idzcie do kina, ale nie udawajcie ze sie znacie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prymus Re: Will China & India exceed the US econo IP: *.mel.iprimus.net.au 19.11.04, 13:41 Dzieki sztywnemu kursowi juana, gospodarka ChRL przeszla bez strat kryzys, ktory pograzyl Japonie i reszte Azji... A tymczasem gospodarka USA kwitnie tylko na papierze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Will China & India exceed the US economy IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.11.04, 12:03 Tak, ale nie szybko. Chiny juz wlasciwie maja wiekszy realny PKB niz USA, ale per capita sa na poziomie Wenezueli, nieco lepiej niz Ukraina. Indie kiedys beda mialy moze wieksza gospodarke niz USA, ale chyba nigdy wieksza per capita. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x-person Zadałem tylko pytanie co Wy o tym sądzicie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 12:22 Ja uważam, iż Chiny w najbliższych latach czeka poważny kryzys. Moim zdaniem Indie mają dzięki temu szanse: 1. Powszechna znajomość angielskiego 2. Poszanowanie praw własności większe niż w Chinach. 3. Lepsze wykształcenie w dziedzinach ścisłych i przyrodniczych niż w Chinach 4. Kraj demokratyczny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Zadałem tylko pytanie co Wy o tym sądzicie. IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.11.04, 12:37 Gość portalu: x-person napisał(a): - Ja uważam, iż Chiny w najbliższych latach czeka poważny kryzys. K: Indie sa w nim od powstania tego sztucznego tworu kolonializmu brytyjskiego. - Moim zdaniem Indie mają dzięki temu szanse: 1. Powszechna znajomość angielskiego K: ??? Co to znaczy powszechna? Dobrym angielskim mowi (5) w Indiach tyle luda, co w Polsce, czyli ok 1%. Jakies 10% potrafi sie po angielsku porozumiec, drugie tyle nieco rozumiepo angielsku. A te setki milionow analfabetow na wsi, ta biedota co spi na ulicach Bombaju czy Kalkuty? 2. Poszanowanie praw własności większe niż w Chinach. K: 90% Hindusow nie ma nic, a nawet i mniej. Nie rob z wlasnosci prywatnej ani z prawa idola! 3. Lepsze wykształcenie w dziedzinach ścisłych i przyrodniczych niż w Chinach K: Czyzby? Pracowalem z Hindusami i Chinczykami, znam tez systemy edukacji tych krajow, i wniosek z tego taki,ze z Hindusa zaden inzynier czy lekarz. 4. Kraj demokratyczny K:??? Pseudodemokratyczny! Demokracja to idea europejska, nie majaca zastosowania w Azji! Demokracja hinduska jest parodia brytyjskiej, w kraju ze skarajna nedza, z setkami milionow anlafabetow, prowadzacym ciagle wojny z sasiadami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: INDIE IP: *.chello.pl 18.11.04, 22:35 No tak, a moim zdaniem Chiny juz sa w kryzysie mocy produkcyjnych a kryzys finansowy zbliza sie wielkimi krokami. Indie moga byc nastepne, bo boom faktycznie bedzie tam taki jak dzis na Chiny. Na skkutki finansowe kryzysu w Chinach czyli tzw krach poczekamy pól roku do roku, na boom w Indiach jakies 3, 4 lata a kryzys w Indiach za 5-6 najdalej 7 ale ta ostatnia wersja zaklada postep ekonomiczny europejczyków o cale galaktyki swietlne. Poza tym Chiny wzmacniajac sie tez beda sie scigac w przeinwestowaniu Indii. Ale póki co x- person ma racje, Indie zyskaja i bedzie tam BOOOM. Pytanie tylko czemu x-person publikuje na tym forum entuzjastyczne raporty i statystyki chinskie których skala absurdu jest porazajaco smieszna??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x-person ODPOWIEDŹ DLA ix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 11:25 Publikuję chińskie statystyki dla rozrywki. Oczywiście, iż nie wierzę w te komunistyczne bzdury. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prymus Re: ODPOWIEDŹ DLA ix IP: *.mel.iprimus.net.au 19.11.04, 13:36 Pewnie wierzysz w amerykanska propagande, a nie przyjmujesz do wiadomosci dlugow zaciagnietych przez USA i USD, co leci na leb na szyje. Chiny to nie Japonia, co sie dala w Plaza Hotel zastraszyc USA, zrewaluowala jena, i wpadla w recesje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prymus Re: INDIE IP: *.mel.iprimus.net.au 19.11.04, 13:33 Chiny rozwijaja sie bowiem realnie! Wiekszosc towarow (poza zywnoscia) w australijskich czy amerykanskich sklepach pochodzi wlasnie z Chin: od samochodow do luksusowej damskiej odziezy i butow, po komputery... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: INDIE IP: *.chello.pl 19.11.04, 14:17 Gość portalu: Prymus napisał(a): > Chiny rozwijaja sie bowiem realnie! > Wiekszosc towarow (poza zywnoscia) w australijskich > czy amerykanskich sklepach pochodzi wlasnie z Chin: > od samochodow do luksusowej damskiej odziezy i butow, po > komputery... Drogi Prymusie: ja nie przecze ze jest tak jak piszesz; wiekszosc produktów pochodzi z Chin. To jednak nie oznacza, ze beda rozwijac sie nadal. Nie beda bo: brakuje surowców, nie ma wolnych mocy produkcyjnych, bo gospodarka nie ma juz mozliwosci przyspieszyc, a Stany po to obnizaja cene dolara zeby zarznac chinski import i ozywic produkcje rodzima... Chiny nie uwalniaja juana, wiec nie poddaja sie ocenie rynku, póki moga zaciagaja tani dlug. Wolne moce pojawily sie w USA, wolne moce w Chinach byly za Clintona i wtedy oplacalo sie tam inwestowac, tymczasem to teraz Chiny i chinskie korporacje sprzedaja swoje papierki. Czemu? Czy Ty sprzedajesz papiery kiedy stoja tanio??? Teraz Chiny to czysta spekulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: INDIE IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.11.04, 03:52 1) Kraj nie potrzebuje surowcow minaerlanych, aby sie rozwijac (Szwajcaria, Skandynawia), bo najwazniejsi sa ludzie, a nie mineraly! 2)Chinom wystarczy rozwoj w tempie 8-9% na rok: wyzsze tempo to zbyt duzy stress (poczytaj ksiazki do ekonomii: albo rozwoj, albo rownowaga - tertium non datur). 3) Dolar USA leci, bo wzrasta dlug USA! Chiny nie zrobily bledu Japonii, i nie iopieraja sie tylko na rynku amerykanskim! 4) W USA, poza II Wojna Swiatowa zawsze byly wolne moce produkcyjne, ale brakowalo popytu, wiec staly niewykorzystane. Nie cnie rozumiesz z ekonomii! 5) Gospodarak ChRL oparta jeswt na realnej produkcji realnych dobr, zas amerykanska na spekukacji, Reszte dopowiedz sobie sam... Skoncz z wishful thinking! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: INDIE IP: *.chello.pl 22.11.04, 15:41 Gość portalu: Kagan napisał(a): > 1) Kraj nie potrzebuje surowcow minaerlanych, aby sie rozwijac (Szwajcaria, > Skandynawia), bo najwazniejsi sa ludzie, a nie mineraly! > 2)Chinom wystarczy rozwoj w tempie 8-9% na rok: wyzsze tempo to zbyt duzy > stress (poczytaj ksiazki do ekonomii: albo rozwoj, albo rownowaga - tertium non > > datur). > 3) Dolar USA leci, bo wzrasta dlug USA! Chiny nie zrobily bledu Japonii, i nie > iopieraja sie tylko na rynku amerykanskim! > 4) W USA, poza II Wojna Swiatowa zawsze byly wolne moce produkcyjne, ale > brakowalo popytu, wiec staly niewykorzystane. Nie cnie rozumiesz z ekonomii! > 5) Gospodarak ChRL oparta jeswt na realnej produkcji realnych dobr, zas > amerykanska na spekukacji, Reszte dopowiedz sobie sam... Skoncz z wishful > thinking! Pkt.1. TAK, LUDZIE. Ale nie oznacza to ze przez ostatni wiek mozliwosci i umiejetnosci tych ludzi wzrosly bardziej niz ludzi w Stanach. Przeciwnie, to Stany przyciagnely wiecej zdolniejszych ambitnych ludzi. To wszystko sprawia tez ze nawet jesli w sensie produkcji Chiny rozwijaja sie szybciej niz USA, to nie znaczy ze glównym motorem rozwoju Chin sa Chinczycy. Wszystko bowiem zalezy od ludzi ale i od pieniedzy jakie moga byc przeznaczone na rozwój tych ludzi. Wiec nie znaczy to ze 1000 Polaków ex definitione moze wiecej niz 1 Kulczyk. Chyba ze mówimy o tym kto kogo latwiej jest w stanie wykonczyc. Swiat nie jest egalitarny, rozwój nie zalezy od mas. pkt 2.Moze i Chinom wystarczy, sek w tym ze przy obecnej przejrzystosci gospodarki nie sa sa go w stanie utrzymac, zyja na kredyt, co samo w sobie nie jest zle, USA tez to robia, tyle ze USA maja mechanizmy i ludzi które zmniejszajac marnotrawstwo kredytu powoduja rentowniejsze, zdecentralizowane zagospodarowanie srodków, podczas gdy Chiny nie.Zasada:albo rozwoj, albo rownowaga - tertium non datur, jest jak najbardziej prawidlowa, i wlasnie dlatego USA przegrywa z Europa, nie oznacza to rzecz jasna ze kryzys chinski bedzie dla Chin katastrofalny, wrecz odwrotnie, spowoduje rozwój Chinskiego rynku wewnetrznego a wiec zdrowsze podstawy tej gospodarki bazujace na budowaniu POPYTU. Istnieje jeszcze jedna opcja: uprzedzenie kryzysu przez czesciowa np 10% dewaluacje i zwiazanie juana z euro, oraz zalanie rynku Europejskiego. Rzecz w tym jednak ze surowce bylyby nadal rozliczane w USD wiec na to nikt sie nie zdobedzie. LUDZIE wola w Chinach krowe zarznac extensywnym dojeniem niz zmniejszyc ilosc produkwanego mleka. Dla Europy to nawet chyba tansze niz to ze kilka funduszy, korporacji i rzadów polegnie na kryzysie finansowym w Chinach. Arogancji Niemcow i Francuzów nie byl w stanie jeszcze powstrzymac zaden kryzys. pkt3. To ciekawe spostrzezenia. Nie zmienia to faktu, ze inwestycje w Chinach sa nierentowne ze wzgledu na brak mocy wytwórczych. Zeby bylo jasne: USA dalej pra w kierunku zwiekszenia swojej rentownosci, kryzys w Chinach bedzie bo byc musi, system bankowy jest sterowany politycznie, a inwestycje obarczone sa znacznie wiekszym ryzykiem decyzji pozaekonomicznych, natomiast nie oznacza to ze kryzys jest zly, zly jest brak umiejetnosci reakcji i brak wyciagania wniosków, stagnacja. A te mamy w Europie. Skala bezradnosci i ignorancji na dzialanie USA w stosunku do dolara jest po prostu przerazajaca. Na tym forum zamiast mówic JAK i CO nalezy zrobic, dyskusja skupia sie na tym KTO ma racje. Otóz racje ma ten kto na tym zrobi pieniadze, bo tylko zarobione pieniadze sa adekwatnym miernikiem i nagroda za trafna ocene rzeczywistosci. Zgodnie z tym co piszecie polowa z Was powinna juz byc na gieldzie w Szanghaju, tymczasem glowe dam ze jesli ktos z was zdecyduje sie na ruch finansowy, bedzie to rynek amerykanski. Ciekawe dlaczego,prawda??? Nie ma sensu tylko pisac, to nie przynosi pieniedzy, ani nie podnosi per se konkurencyjnosci Europy. pkt.4 To nie PODAZ jest kluczowym elementem rynku, to POPYT. Wiekszosc modeli ekonomicznych o tym zapomina. Podaz jest odpowiedzia na popyt, najpierw jestes glodny, potem ktos Ci daje hamburgera, ludzie nie sa glupi, nie da sie ich przekonac do jedzenia jesli jesc nie beda chcieli, podobnie jest ze wszystkimi papierami wartosciowymi, róznica jest jednak zasadnicza: to Amerykanie sa specami od marketingu, nie Chinczycy. Ty jestes Kagan ortodoksyjnym przeciwnikiem rynku. Po co piszesz o gospodarce skoro uznajesz wymiane dóbr i uslug oraz mozliwosc uzgadniania cen za te towary za spekulacje??? W tym modelu to bez sensu, zgadzam sie, spekulacja nie ma sensu bo szanse sa 50;50 Rzecz w tym ze nie sa, i to Cie strasznie boli. Czemu na tej glupocie nie zarobisz Kagan, chcesz byc politykiem??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prymus Re: INDIE IP: *.a.005.mel.iprimus.net.au 23.11.04, 12:40 "Ty jestes Kagan ortodoksyjnym przeciwnikiem rynku. Po co piszesz o gospodarce skoro uznajesz wymiane dóbr i uslug oraz mozliwosc uzgadniania cen za te towary za spekulacje??? W tym modelu to bez sensu, zgadzam sie, spekulacja nie ma sensu bo szanse sa 50;50 Rzecz w tym ze nie sa, i to Cie strasznie boli. Czemu na tej glupocie nie zarobisz Kagan, chcesz byc politykiem???" - Idealizowanie rynku jest nieracjonalne, bowiem rynek to slepy mechanizm a la ewolucja, a wiec wytwarza i piekne motyle, ale tez i pskudne pasozyty typu glist ludzkich, wszy lonowych itp. Zdawanie sie na rynek to tak jak puszczenie ruchu drogowego na zywiol. Wiadomo, ze na tym zyskaja wielkie ciezarowki, ale suma sumarum straca wszyscy, bo co z tego, ze ciezarowka dojedzie do celu, ale po zabiciu kilku osob, w tym potencjalnych klientow, ktorzy by kupili dobra z tej ciezarowki? Nie rozumiem, ze osby, ktore chronia sie od praw przyrody w domach, ubraniach itp. chca gospodarke puscic na zywiol, zdajac sie na slepy rynek? To tak, jakby postulowac obecnie powrot do natury, odrzucenie domow, ubran, gotowania posilkow itd. I mysle, ze Kagan jest zbyt uczciwy aby byc politykiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: INDIE IP: *.chello.pl 23.11.04, 18:06 Gość portalu: Prymus napisał(a): > - Idealizowanie rynku jest nieracjonalne, bowiem rynek to slepy > mechanizm a la ewolucja, a wiec wytwarza i piekne motyle, ale tez > i pskudne pasozyty typu glist ludzkich, wszy lonowych itp. Wiesz ja wiem jedno czlowiek jest takim samym zwyciezca w ewolucji jak glista ludzka i wsze lonowe. Z punktu widzenia ewolucji to mozna nawet powiedziec ze wygrwaja te ostatnie skoro czlowiek, którego zaliczasz do motyli jak rozumiem, nie byl w stanie nadal ich wyeliminowac jako niepozadanego elementu rzeczywistosci.Oczywiscie to ostatnie zdanie to zart, bo to jednak czlowiek trzyma ich rozwój pod kontrola. Sam jestes nieracjonalny: z rzeczywistoscia sie nie polemizuje, nie ocenia w kategoriach estetyczych, bowiem motyle dla glizd moga bys skonczonymi burakami a to nie znaczy ze przegraja wyscig ewolucyjny. > Zdawanie siena rynek to tak jak puszczenie ruchu drogowego na zywiol. > Wiadomo, ze na tym zyskaja wielkie ciezarowki, ale suma sumarum straca > wszyscy,bo co z tego, ze ciezarowka dojedzie do celu, ale po zabiciu kilku > osob,w tym potencjalnych klientow, ktorzy by kupili dobra z tej > ciezarowki? Po pierwsze nie pie..prz..yc. Akurat kapitalizm jest tym sposobem walki w którym mniej osób ginie niz pod jego nieobecnosc. Zauwazyles??? Po drugie tak sie sklada ze ciezarówki przewoza towar taniej i powoduja ze koszt produktu jest tanszy. ZAUWAZYLES??? Nie. Czemu??? Bo patrzysz na nominalna wartosc, nie wysilek jaki musisz wlozyc. Gdyby nie kapitalizm nie pisalbys na tym forum, nie mialbys komputera. Kapitalizm jest rozsadny, to ze go nie rozumiesz to skazuje Ciebie, nie mnie na przejechanie przez ciezarówke. I to jest w porzadku, skoro wolisz polemizowac zamiast sie uczyc, nie tylko jak ominac ciezarowke, ale jeszcze jak skorzystac na tym ze jedzie w tym kierunku w którym Tobie nie po drodze. Nie rozumiem, ze osby, ktore chronia sie od praw przyrody > w domach, ubraniach itp. chca gospodarke puscic na zywiol, zdajac sie > na slepy rynek? To tak, jakby postulowac obecnie powrot do natury, > odrzucenie domow, ubran, gotowania posilkow itd. Jestes demagogiem. Ubran, domów pojawilo sie wiecej, rozumiesz, WIECEJ pojawilo sie tysiace produktów które wcale nie musialy sie pojawic. Z powodu tej glupoty która glosicie, jakiejs historycznej nieuchronnosci bogacenia sie i wzrostu bogactwa przestajecie uwazac na swoja RENTOWNOSC. Lukaszenko podziela wasze poglady. To czego nie jestem w stanie zrozumiec to jak to sie dzieje ze w nieustannym tropieniu absurdów i bezsensu, wyrzekaniu etc nie wyjezdzacie na Bialorus. Po prostu jestescie demagogami. Mieszkanie w Australii nie oznacza ze sie kapitalizm bedzie rozumiec, oznacza natomiast ze sie z niego korzysta, nawet jesli sie glosno wyrzeka. To niespójne i nielogiczne. Demokracja ma to do siebie ze nawet glupek moze krzyczec ze jest jej przeciwnikiem. Rozumiesz paradoks??? MOZE KRZYCZEC. Glosicie nonsensy wynikajace z ignorancji. Jeszcze prosicie o litosc dla ignorantów. A pal was wszyscy diabli! To wasze zycie. Mi zalezy na byciu w ciezarówce, wam chyba na M2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: INDIE IP: *.lib.unimelb.edu.au 24.11.04, 09:48 Znow nic nie zrozumiales! Wszy lonowe nie dla tego sa nielubiane, bo sa brzydkie, ale dla tego, ze sa pasozytami i roznosza zarazki. Kapitalizm jest zas systemem nie tylko niemoralnym (bo jest oparty na wyzysku i poglebia nierownosci), ale po porostu niracjonalnym. czy wiesz, ile $$$ marnuje sie w Australii (jeszcze wiecej w USA) na reklame, majaca glownie na celu wepchniecie ludziom towarow i uslug, ktore nie tylko ze sa im niepotrzebne, ale czesto wrecz szkodliwe (reklama alkoholu, kasyn, fast food etc.). I nie badz tanim demagogiem, bo ja komputer mialem do dyspozycji i za socjalizmu, podobnie samochod i mieszkanie, a mialem tez mniej stresu niz obecnie, za kapitalizmu, a wiec oceniam, ze zylo mi sie lepiej. Co do rentownosci: zauwaz, ze najbardziej rentowne sa burdele, kasyna i handlel narkotykami oraz tzw. zywym towarem, a najmniej rentowne sa szpitale (chyba, ze sa ograniczone tylko dla bogatych) czy szkoly. I powiedz, czy ten system (kapitalizm) jest wiec racjonalny, skoro preferuje aktywnosaci szkodliwe dla spoleczenstwa i jednostek to spoleczenswo tworzace... Tywych cahmskich atakow nie komentuje, nie mniej sa one charaktersytyczne dla osob nie majacych argumentow ad rem, a wiec dla oszolomow, ktorym propaganda finansowana przez big business wmowila, ze nie ma nic lepszego niz kapitalizm. Serdecznie wspolczuje... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: INDIE IP: *.chello.pl 24.11.04, 16:06 Gość portalu: Kagan napisał(a): > Znow nic nie zrozumiales! Wszy lonowe nie dla tego sa nielubiane, bo sa > brzydkie, ale dla tego, ze sa pasozytami i roznosza zarazki. To jest zupelnie obojetne. To jest kompromitacja intelektualna. Sa niepozadanym elementem rzeczywistosci. Reszta jest tylko seletywnie ustalonym kryterium: a to zarazki, a to ilosc nózek, a to to ze zyja na nasz koszt. Poziom tej rozmowy mi nie odpowiada. I nie badz tanim demagogiem, bo ja komputer mialem do > dyspozycji i za socjalizmu, podobnie samochod i mieszkanie, a mialem tez mniej > stresu niz obecnie, za kapitalizmu, a wiec oceniam, ze zylo mi sie lepiej. Kagan, bidactwo z Ciebie, tak mi Cie szkoda, naprawde. Pouzalalbym sie nad Twoim losem, ze nie potrafisz uczynic zycia sobie i wiekszej ilosci ludzi latwiejszym. Ale nie mam w tym zadnego interesu. Twoje szlochy nad soba samym to jedno, ale nadawanie im charakteru powszechnego i przedstawianie kapitalizmu jako najgorszego zla, jest zalosne. W szczególnosci ze wiekszosc ludzi w tym kraju dostepu do komputerów za socjalizmu nie miala. Wiec Twoja prywatna porazka zyciowa odbiega znacznie od doswiadczen sporej czesci tego spoleczenstwa. W dodatku dowodzi ze o ile wczesniej dbles o swoja rentownosc o tyle teraz juz nie za bardzo potrafisz, a przynajmniej nie na takim poziomie któryby Cie satysfakcjonowal. Czynienie z tego jednak martyrologicznej podstawy oskazen skierowanych przeciwko kapitalizmowi jako systemowi jest nieuczciwoscia intelektualna, myleniem perspektywy indywidualnej ze spoleczna. > I powiedz, czy ten system kapitalizm) jest wiec racjonalny, skoro preferuje aktywnosaci szkodliwe dla > spoleczenstwa i jednostek to spoleczenswo tworzace... Ty uwazasz ze swiat jest brudny i brzydki i zepsuty. Ja uwazam ze to co wymieniles wcale nie jest dowodem na "szkodliwosc spoleczna" bo nie jestem taki zadufany zeby uznawac ze wszystko co lubie ja musza lubic inni, a przede wszystkim ze to co ja w swoim zyciu uwazam za szkodliwe MUSZA wszyscy inni uznawac za szkodliwe. Czlowiek nie dziala z wlasnej woli przeciwko sobie, a do burdelu chodzi z wlasnej woli. A ja zamierzam szanowac wole innych ludzi dokad do jej wyznawania nie jestem zmuszony. Znowu nie rozumiesz róznicy miedzy Twoim zyciem, a prawem do rozstrzygania o zyciu innych, ty masz w tym kierunku jakies niezdrowe ciagoty... Jesli Ci to przeszkadza ze ktos lubi tracic pieniadze w kasynie to znaczy ze masz w nosie przyjemnosc jaka mu to sprawia. Po prostu nie szanujesz innych ludzi. Sam wiec jestes oszolom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LaTrobe Re: INDIE IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 25.11.04, 09:06 Znow "IX" narobil beldow co niemiara. Zamiast atakowac poglady adwersarza, atakuje on jego osobe, i zaklada, nie wiadomo na jakiej podstawie, ze jak ktos krytykuje kapitalizm, to znaczy, ze mu sie nie powiodlo. A kapitalizm krytykuje teraz nawet i Soros. Wnioski wyciagnijcie sami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: INDIE IP: *.chello.pl 26.11.04, 08:04 Soros mówi ze papiery sprzedaje i przystepuje do zakupów. Wiem nie mam tak duzej dezynwoltury w tym zeby POGLADY odrózniac od SPOSOBU ZYCIA. Uwazam ze jesli ktos tak robi to albo czczy demagog, albo ma w tym interes. Jesli interes... cóz po prostu przegralem potyczke, ale jesli demagog i trybun ludowy, to czemu mam go sluchac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LaTrobe Istota kapitalizmu IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 25.11.04, 09:09 Kapitalizm jest z definicji systemem amoralnym, opartym na wyzysku czlowieka i na chciwosci. Zycie nie polega zreszta na zarabianiu i wydawaniu pieniedzy - kto tak mysli jest bardzo ubogi duchem... Bogactwo materialne nie daje automatycznie szczescia, a ciagly brak bezpieczenstwa finasowego, charakteystyczny dla kapitalizmu, czyni ludzi sfrustowanymi, wyalienowanymi a wiec nieszczesliwymi, niezalenie czy sa bogaci czy biedni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: Istota kapitalizmu IP: *.chello.pl 26.11.04, 08:09 Twoje ataki na kapitalizm sa atakami ad rem, ma sie rozumiec. To wspaniale. Wole chwalic a 'Pochwale glupoty' juz niejaki Erazm napisal,wiec zdaje sie na rotterdamczyka. Ty zas cierp za miliony w cieplych papuciach, prosto z Chin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x-person Zadałem tylko pytanie co Wy o tym sądzicie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 12:24 Ja uważam, iż Chiny w najbliższych latach czeka poważny kryzys. Moim zdaniem Indie mają dzięki temu szanse: 1. Powszechna znajomość angielskiego 2. Poszanowanie praw własności większe niż w Chinach. 3. Lepsze wykształcenie w dziedzinach ścisłych i przyrodniczych niż w Chinach 4. Kraj demokratyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Zadałem tylko pytanie co Wy o tym sądzicie.. IP: 218.20.66.* 18.11.04, 14:47 No coz ja sie zgadzam z kaganem. Jako pewien argument podam fakt ze jest wprawdzie jest trudno znalezc ludzi chcacych pojechac do pracy w Chinach ale w przypadku Indii to jest prawie niemozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prymus Re: Zadałem tylko pytanie co Wy o tym sądzicie.. IP: *.mel.iprimus.net.au 19.11.04, 13:39 Tak sie sklada, ze bylem w Indiach i w Chinach. Do Indii nie pojechalbym nawet na godzine, do Chin zas, czemu nie? Choc tez nie na dlugo, bo to jednak zupelnie dla mnie obca kultura. Ale przynajmniej czysto i mili ludzie. Zas w Indiach brud, smrod i chamstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: Zadałem tylko pytanie co Wy o tym sądzicie.. IP: *.chello.pl 19.11.04, 14:20 I to sa Prymus najlepsze warunki do rozwoju kapitalizmu. Nic z reszta tak nie podnosi kultury ludzi jak wzgledna zamoznosc. Dlatego w Indie czeka fantastyczny rozwoj, dalej maja do rynków zbytu, ale znacznie blizej do surowców, a co jest waskim gardlem, jak myslisz??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen Re: Zadałem tylko pytanie co Wy o tym sądzicie.. IP: 218.20.67.* 19.11.04, 14:29 Ix, Nie wiem gdzie w poscie prymusa widzisz wzmianke o wzglednej zamoznosci w Indiach. Dlaczego tam prawie nikt nie chce jechac: 1. Niskie walory estetyczne isc ulica i przestepowac nad lezacymi nad tej ulicy zwlokami. 2. Mielismy zmudowac wysoki budynek na ktory potrzeba bylo sporo betonu. Zamiast gruszek ipompy przyszlo 600 kobiet z trzcinowymi koszykami i kilkanascie betoniarek. Kobiety ten beton wniosly na gore i wylaly. Zajelo to 3 tygodnie, w Chinach taki sam beton zajal nam 3 dni. 3. Problem pracownikow w Indiach jest nastepujacy : ONI WSZYSTKO WIEDZA LEPIEJ. To jest cholerny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Zadałem tylko pytanie co Wy o tym sądzicie.. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.11.04, 03:58 Znam to z Bombaju i Kalkuty. Balagan panujacy w Indiach na ulicach to nic! Balagan w urzedach, i tamtejsza korupcja, jest jeszcze wiekszym problemem! No i ci ludzie! Chinczyk jest ciekaw swiata i wiedzy: hindus wie wszystko, tylko nic nie potrafi zrobic... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Zadałem tylko pytanie co Wy o tym sądzicie.. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.11.04, 03:55 Surowce mineralne decydowaly w XIX i na pocztaku XX wieku. ZSRR i RPA oraz Kanada i Australia maja (mialy) surowcxow wbrod, ale nie staly sie potegami gospodarczymi. Podobnie z Indiami: moze maja surowce, ale maja niska jakoasc ludzi, system kastowy, niska kulture techniczna, wszedzie brud i ubostwo, analfabetyzm i olbrzymia mniejszosc muzulmanska (najwiecej muzulmaniw mieszka w Indiach: wiecej niz w Indonezji czy Pakistanie). W kapitalizmie liczy siue zbyt (popyt), a nie podaz, ktora poza okresami globalnych wojen zwsze przekracza popyt... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: Zadałem tylko pytanie co Wy o tym sądzicie.. IP: *.chello.pl 22.11.04, 15:53 Gość portalu: Kagan napisał(a): > W kapitalizmie liczy siue zbyt (popyt), a nie podaz, ktora poza okresami > globalnych wojen zwsze przekracza popyt... Po prostu rzucasz mnie Kagan na kolana...! Zgadzam sie z tym Twoim postem co do joty. . I stad Twoje wnioski: Chiny rozwijaja sie, a USA upadnie. No wiesz Kagan, mozna stosowac podwójne miary, ale ze az w tak jawny sposób... Nie zmienia to faktu ze Indie beda musialy sie zmienic.Ich rozwój nie opiera sie na surowcach, nie przypisujcie rzeczy których nie napisalem. Nie jest prawda równiez, ze nawet w ramach systemu kastowego, wszyscy ludzie sa brudni niedomyci i niedouczeni i wiedza lepiej. Perspektywa ulicy nie daje pojecia o poziomie rozwoju kraju, mocno narusza jego obraz. Pisalem o tym gdzie bedzie widoczny spektakularny run na rynek. Który rynek bedzie wziety na celownik do opanowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prymus Re: Zadałem tylko pytanie co Wy o tym sądzicie.. IP: *.a.005.mel.iprimus.net.au 23.11.04, 12:42 OK, ulica moze nieco zmylic, ale faktem jest, ze w Indiach jest ogolny balagan, korupcja i mentalnosc iscie sredniwieczna, a to nie sprzyja biznesowi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el matador Re: Will China & India exceed the US econom IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.11.04, 20:22 wg danych CIA Economic Outlook Chiny mają PNB 6.400 mld USD zaś USA 10.700 mld USD.Moment prześcignięcia gospodarki USA zbliża się więc nieuchronnie.Ponadto według badań marketingowych przedsiębiorców zachodnioniemieckich,produkcja z chińskich zakładów przemysłowych jest nie tylko tańsza niż produkcja wschodnioeuropejska ale jest ona dużo lepsza jakościowo od wytworów wschodnioeuropejskiej gospodarki.Giń zacofana,leniwa i zdemoralizowna Polsko! Niedługo nie będziesz miała czego szukać na miedzynarodowym rynku dóbr i usług ze swoimi drogimi bublami i bydlęcymi tępakami przy taśmach produkcyjnych.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FREE TIBET Kiedyś na pewno, ale to odległa przyszłość!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.04, 00:20 Superrakiety Putina - na odchody szczurów z moskiewskiego metra : ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FREE INDIAN MUSLIM Re: Kiedyś na pewno, ale to odległa przyszłość!!! IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.11.04, 04:04 Najpierw uwolnijmy Muzulmaniow zyjacych w Indiach spod dyktatury hindusow, soazujmy tam system kastowy i razaca nedze, a pozniej krytykujmy Chiny Ludowe i Rosje Putina. Po wystrzeleniu sputnika i locie Gagarina tez sie w USA pocieszano, ze to tylko komunistyczna propaganda... Ale jak Kenendy zobaczyl ruskie rakiety na Kubie, to zrobil w gacie, bo one byly jak najbardziej relane, z realnymi bombami jadrowymi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Will China & India exceed the US econo IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.11.04, 04:01 Realnie ChRL ma juz wiekszy PKB niz USA, bo wiekszosc PKB USA to pseudouslugi swiadczone przez lekarzy, prawnikow i maklerow gieldowych, ktore za granica sa albo znacznie tansze (lekarze) albo tez nic nie warte... A z Polska nie jest tak zle: w Europie Zachodniej przy tasmach pracuja gastarbeiterzy z Turcji albo jeszcze gorzej, w Polsce zas Polacy, stad np. jakosc samochodow VV z Poznania jest lepsza niz z Wolfsburga... Odpowiedz Link Zgłoś
krilin Re: Will China & India exceed the US econo 21.11.04, 21:22 Gość portalu: el matador napisał(a): Ponadto > według badań marketingowych przedsiębiorców zachodnioniemieckich,produkcja z > chińskich zakładów przemysłowych jest nie tylko tańsza niż produkcja > wschodnioeuropejska ale jest ona dużo lepsza jakościowo od wytworów > wschodnioeuropejskiej gospodarki. To niestety bywa przynajmniej w niektórych przypadkach prawdą. Sa nawet w Polsce firmy, którym opłaca sie produkowac w Chinach. I głównym argumentem nie jest wcale koszt wytworzenia, biorąc pod uwagę koszty transportu, ale realacja kosztu do jakości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Yes but not in per capita terms. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.11.04, 04:05 Per capita tez, ale pozniej, za jakies 20-30 lat. na razie ChRL przescignela bogata w rope Wenezule! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: error Kagan, ty jednak jestes debil IP: *.nyc.rr.com 21.11.04, 17:50 Zakldajac, ze PKB na glowe w USA bedzie utrzymywalo sie na poziomie 2004 roku aby przescignac USA Chiny musialyby rosnac o 6.3% rocznie przez nastepne 30 lat. Jesli USA bedzie wzrastac o 1.5% rocznie, Chiny aby dogonic musza uzyskac 7.9% wzrostu. Jesli USA osiagna 2% to Chiny musza osiagnac 8.4%. Historycznie USA wzrasta srednio o 2.5% rocznie co jest nie lada osiagnieciem. W takim przypadku Chiny musialyby rosnac w tempie 9% rocznie w co nawet wierzacy w krasnoludki i plaskosc Ziemi nie mogliby uwierzyc, nie wspominajac twoich ekonomistow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: Kagan, ty jednak jestes debil IP: *.chello.pl 22.11.04, 16:18 Gość portalu: error napisał(a): > Chiny musialyby rosnac o 6.3% rocznie przez nastepne 30 lat No jasne, ale wg informacji którymi dysponuje Kagan, Chiny maja 9% wzrost w ciagu ostatnich 10 lat, wiec to co dla Ciebie i dla mnie jest oczywistym absurdem, dla Kagana nie. Liczby mozna nagiac, ludzi zaadaptowac i przyzwyczaic do rosnacej konkurencji sie nie da. Musza tego pragnac. Musza widziec szanse. Musza chciec sie uczyc od tych, którzy robia to lepiej, a nie kwestionowac i przezywac jakies absurdalne i watle w podstawach schadenfreude. Ciekawe ze wolimy skupiac sie na szansach innych narodów zamiast na wlasnych. Chyba ze dyskusje na tym forum maja pomóc w podjeciu trafnych decyzji i dzialan, ale do tego jest konieczna chec zrozumienia gospodarki a nie tylko zapalczywosc w dyskusji. Kagan kilka postów wyzej pisal ze SUROWCE NIE DECYDUJA O POWODZENIU I ROZWOJU GOSPODARKI. I co??? Teraz jako przyklad Chinskiego pedu podaje przescigniecie Wenezueli Chaveza. Po prostu idiota. Pisze o tym ze LUDZIE i POPYT tworza gospodarke, a udaje ze nie widzi, ze wiekszy popyt "na ludzia" czyli "per capita" JEST I BEDZIE W USA. Ty Kagan jestes zapalczywy IDEOLOG, gdybys jeszcze choc troche chcial zrozumiec gospodarke to móglbys byc zbawieniem dla tego narodu. Ale poniewaz tylko zaglujesz sobie cyframi i liczbami to do Ciebie bedzie nalezec to forum, tyle ze zysk w udziale przypadnie GW. Chiny rozwijaja sie dzieki eksportowi. A trzeba zbudowac POPYT. I ten popyt czyli budowa chinskiego rynku wewnetrznego nastapi po kryzysie. I tego kryzysu czym predzej Chinom zycze, bo inaczej stana nie na 3 ale na 10 lat. Kapitalizm nie moze istniec w warunkach niedemokratycznych, przy politycznym systemie bankowym, i centralistycznie zarzadzanej gospodarce. To samo bylo w Rosji, wszyscy po prostu piali z zachwytu, a Kagan pewnie nawolywal do otwarcia sie na WIELKI RYNEK NA WSCHODZIE, ze Balcerowicz musi odejsc, ze schladzanie niepotrzebne etc itp. Dokad Kagan pisze na tym forum mozna czuc sie w miare bezpiecznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prymus Re: Kagan, ty jednak jestes debil IP: *.a.005.mel.iprimus.net.au 23.11.04, 12:32 No coz, nie majac argumentow ad merutum, przeciwnicy kagana owolali sie do starego chwytu argumentu ad personam, i oglosili, ze Kagan to debil... No coz, mozna i tak. Mozna udawac, ze Chiny sie nie rozwijaja, ze maja wciaz PKB w okolicach USD 100 per capita, itp. itd. Kapitalizm zas bynajmniej nie potrzebuje demokracji. Czy w W. Brytanii byla demokracja w XIX wieku? Przeciez wiemy, ze nie! Poczytajcie, kiedy robotnicy i kobiety zdobyly tam pelne prawa obywatelskie! W USA tez nie bylo juz demokracji, jak sie ten kraj zaczal szybko rozwijac, z rzady elit finansowych. Demokracja (prawdziwa) wrecz szkodzi kapitalizmowi, bo ona oznacza prawa dla robotnikow, a wiec wysokie place, ochrona przed zewolnieniem z pracy itp. co oczywiscie nie sprzyja biznesowi. A wiec w USA pozbyto sie demokracji, ograniczajac ja dla elit, jak w szlacheckiej RP, gdzie "szlachcic na zagrodzie byl rowny wojewodzie", ale jego chlopi nie mieli zadnych praw. Podobnie jest teraz w USA: sredni przedsiebiorca ma te same prawa co Bill Gates, ale pracownik nie ma tam zadnych praw: ani prwa do urlopu, ani prawa do ubezpieczenia medycznego, ani ochrony przez wyrzuceniem z pracy... zanim cos napiszesz, pomysl! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: Kagan, ty jednak nie jestes debil IP: *.chello.pl 23.11.04, 18:38 Gość portalu: Prymus napisał(a): > No coz, nie majac argumentow ad merutum, przeciwnicy > kagana owolali sie do starego chwytu argumentu ad personam, i oglosili, > ze Kagan to debil... Ty tez jestes debil. Wiesz czemu?? Bo Twój post ma tytul: "Kagan, ty jednak jestes debil" pomimo ze sie z tym nie zgadzasz. I jak Ci mozna wierzyc? Cóz, swiat jest pelen manipulacji i argumentów ad personam... > Kapitalizm zas bynajmniej nie potrzebuje demokracji. Alez tak, demokracja to nonsens. Wiesz czemu??? Bo demokratycznie to spalono ksiegi Galileusza. Uzurpacja tez jest do kitu bo wymordowano Zydów. Demokracja sprwwila ze ludzie zaczeli sie nawzajem mordowac. Czemu mamy nie wierzyc w interes jednostki? W behawioryzm??? Czemu uwazasz ze czlowiek jest istota bezradna która nie ma glowy, nie daje sobie rady etc. Taki jestes??? Twoje spostrzezenia sa prawidlowe: najpierw demokracji nie bylo, a w warunkach rozwijajacego sie kapitalizmu stala sie koniecznoscia, spostrzezenia dotyczace plutokracji tez... i tego ze prawdziwa demokracja szkodzi kapitalizmowi, ale nie chodzi o nazwe "kapitalizm" chodzi o rozwój, o tempo o produktywnosc, wynalazczosc, lepszy status materialny miliardów ludzi, rozwoju nie mierzy sie tym ze los chlopa panszczyznianego jest taki sam jak chinskiego robotnika rolnego. Druga najwazniejsza miara kapitalizmu jest to ze KAZDY ma równe szanse zostac KIM CHCE BYC. A ze inteligentni beda, a mniej inteligentni nie to ich problem. Inteligencja to nie dyplom, to zmiennosc i umiejetnosc dostosowania swoich pogladów do rzeczywistosci po to by dostarczyc ludziom tego na czym im zalezy, zarobek jest zaledwie nagroda. Mozna panowie manipulowac do woli, ale stopien waszego zaperzenia przy równoczesnym korzystaniu z dorobku tego kapitalizmu, produktywnosci i racjonalnosci zakrawa na kpine i czyni z kwestii gospodarczych raczej kwestie psychologiczna niz gospodarcza. Macie potrzebe posiadania duzych pieniedzy, nie znam ludzi którzy by zajmowali sie ekonomia i nie mieli, ale wy to pragnienie kwestionujecie! Nie wierze ze ktokolwiek z was zyje po to zeby miec mniej, jesc mniej, sypiac gorzej i pracowac ciezej. A skoro pojawiaja sie osoby które powoduja ze bedziecie tak sie czuc, to cóz... one stwarzaja widac rzeczy wielkie potrzebne piekne i tanie... moze cos zrozumiecie, z wyjatkiem ponurych brunatnych okrzyków "kapitalizm jest be". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kagan, ty jednak nie jestes debil IP: *.lib.unimelb.edu.au 24.11.04, 09:53 Kapitalizm wcale nie daje rownych szans, a wrecz przeciwnie, przez system dziedziczenia majatku i znajomosci, szkol prywatnych, do ktorych wstep maja tylko dzieci elity itp. zapewnia, ze te same elity wciaz rzadza. Poczytaj Pareta (on zreszta byl senatorem za Mussoliniego, wiec powinienes go lubic). I sad ta pewnosc, ze kazdy czlowiek musi byc homo oeconomicus, z jedynym pragnieniem zgromadzenia maximum materialnego bogactwa? Toz to straszne uproszczenie, ci "ekonomisci" nie maja pojecia o psychologii i socjologii, a glosza ex cathedra swe bzdury z calkowita pewnoscia siebie, typowa dla debilow... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: Kagan, ty jednak nie jestes debil IP: *.chello.pl 24.11.04, 16:23 Biedny jestes Kagan, bo nie wierzysz i nie dostrzegasz wokól siebie ze to bogactwo duchowe, bogactwo ciekawosci czlowiekiem i jego potrzebami jest podstawa bogactwa materialnego... Nie rozumiesz ze kapitalizm nie ma nic wspólnego z gromadzeniem i chciwoscia, ze najpierw musisz wydac aby zarobic... Bedziesz prowadzil te swoja krucjate, ale wiesz swiat i tak pedzi w kierunku w którym jest mu wygodniej, przyjemniej i milej. Kagan system nie przeszkodzi Ci byc biednym, spokojnie, nie bój sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LaTrobe Re: Kagan, ty jednak nie jestes debil IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 25.11.04, 08:59 Jako propagandzista-amator kapitalizmu nie chcesz zauawazyc, ze kapitalizm jest systemem amoralnym, opartym na wyzysku czlowieka i na chciwosci. Zycie nie polega bowiem na zarabianiu i wydawaniu pieniedzy - kto tak mysli jest bardzo ubogi duchem... Bogactwo materialne nie daje automatycznie szczescia, a ciagly brak bezpieczenstwa finasowego, charakteystyczny dla kapitalizmu, czyni ludzi sfrustowanymi, wyalienowanymi a wiec nieszczesliwymi, niezalenie czy sa bogaci czy biedni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: Kagan, ty jednak nie jestes debil IP: *.chello.pl 26.11.04, 08:12 To co czyni ludzmi takimi to przekonanie ze cos jest nie tak... ze nie maja wplywu. Ty ten stereotyp jedynie umacniasz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prymus Re: Kagan, ty jednak jestes debil? IP: *.a.005.mel.iprimus.net.au 23.11.04, 12:56 1) Nazywanie adwersarza "debilem" swiadczy o barku argumentow ad meritum! 2) PKB USA jest sztuczne zawyzony, np. przez wysokie place lekarzy, prawnikow czy maklwerow gieldowych, ktorych "produkcja" jest albo o wiele mniej warta w Chinach (lekarze) lub zgola bewartosciwa (maklerzy), albo ma nawet wartosc UJEMNA (prawnicy). Prawnicy amerykanscy bowiem przeszkadzaja wrecz w rozwoju gospodarki, poprzez ciagle wiszacy nad kazdym amerykanskim przedsiebiorcom miecz Damoklesa litygacji. Przykladowo: lekarz z USA wydaje rocznie ok. 200 tys. USD na ubezpieczenia od ew. bledu w sztuce lekarskiej. Placa za to pacjenci, a wiec wszyscy: pieniadze zamiast byc inwestowane w rozwoj gospodarki, ida na konsumpcje (glownie honoraria prawnikow)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Greenspan ostrzega! IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.11.04, 03:47 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=17828421 Ja zawsze opieralem sie, piszac o fiasku gospodarki USA, na zrodlach amerykanskich: Stiglitz (b. szef banku swiatowego, Glabraith, byly doradca ekonomiczny prezydenta Kenendyego, a takze na wspomnianym nizej Greenspanie). Trzeba byc po prostu gluchym i slepym, aby nie zuwazyc rosnacych poza mozliwosc wszelakiej kontroli dlugach USA (wewnetrznym i zewnetrznym), oraz miec IQ ponizej 90, a by nie zrozumiec, ze te dlugi musza pociagnac gospodarke USA do upadku (a za nia, niestety, gospodarki krajow satelickich, w tym Japonii, Australii oraz Niowej Zelandii)... Gość portalu: KapitalnyKapitalzm napisał(a): Tym razem to juz nie Kagan ostrzega, ale wspolautor tego fiaska Greenspan. USA jest finansowana przez reszte Swiata i nie mysli o oddawaniu dlugow, ale cierpliwosc i wyrozumialosc Swiata wlasnie dobiega konca. Czekamy na pierwsze posuniecia prewencyjne rzadu, takie jak zniesienie zasilkow socjalnych, likwidacja resztek darmowej sluzby zdrowia, czy tez drastyczne podniesienie oplat za nauke w szkolach. So far, foreigners are willing to lend the United States money to finance its current account imbalances, Greenspan said. The worry is that at some point foreigners might suddenly lose interest in holding dollar-denominated investments. That could cause them to unload investments in U.S. stocks and bonds, which would send prices of the stocks and bonds plunging and interest rates soaring. Japan, followed by China and then Britain are the biggest holders of U.S. Treasury securities. biz.yahoo.com/ap/041119/greenspan_11.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: Greenspan ostrzega! IP: *.chello.pl 22.11.04, 16:21 Ty sie przestan opierac, Ty zacznij inwestowac!!! Najwyzej przegrasz bitwe, ale nauczysz sie zasad walki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prymas Re: Greenspan ostrzega! IP: *.a.005.mel.iprimus.net.au 23.11.04, 12:45 Popelniasz tzw. falacy of composition! Ja nie jestem "homo oeconomicus", nie interesuje mnie wzbogacenie sie droga spekulacji, mam bowiem inne wartosci, ktore cenie sobie wyzej niz materialny dobrobyt! Jestes kolejna ofiara ideologii neoprawicowej opartej na nierealistycznych zalozeniach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: Greenspan ostrzega! IP: *.chello.pl 23.11.04, 19:49 Gość portalu: Prymas napisał(a): > Ja nie jestem "homo oeconomicus", nie interesuje mnie > wzbogacenie sie droga spekulacji, mam bowiem inne wartosci, To sie nazywa paranoja. Jak mozesz nie byc "homo oeconomicus"??? No jak?? Nie jesz, nie pijesz, nie sluchasz radia, nie ogladasz TV, nie chodzisz do pracy, nie sprzedajesz swojej twórczosci??? No jak??? A skoro juz wiesz, ze ani nie chcesz zrobic uzytku ze swoich pogladów to jaka jest ich wartosc??? To ze masz poglad??? To smieszne, mozesz sobie miec poglad, ja sie nawet z tego ciesze... Kiedy piszesz posty to przekonujesz mnie czy siebie??? Dla mnie bowiem poglady które sie nie przekladaja na rzeczywistosc sa DEMAGOGIA. Sam fakt ze je glosisz w taki sposób: > nie interesuje mnie wzbogacenie sie droga spekulacji, mam bowiem inne > wartosci,ktore cenie sobie wyzej niz materialny dobrobyt! tylko podkresla to ze NIE ROZUMIESZ. To jest jak samochód który budzil przerazenie i pisk kiedy pojawial sie na angielskiej wsi na poczatku zeszlego wieku. Z wyscigami rowerowymi tez tak bylo. To oczywiscie nie znaczy ze musisz wsiadac do samochodu, to tylko znaczy ze bedziesz chodzil piechota. Ale nie dziw sie ze inni beda jezdzic, i nie dziw sie ze samochód to postep. Jesli Ty widzisz katastrofe, to w porzadku. Zapewniam Cie masz racje. Nadal dochodzi do wypadków. Tu nie chodzi o lewo/prawo, tu chodzi o RENTOWNOSC i o TO KTO BANKRUTUJE. Nie bankrutuja Stany, lecz Ci co im pozyczyli. Póki co moje zalozenia weryfikuje na rynku z dobrym skutkiem, Ty zas nie wsiadajac do samochodu glosisz prawdy objawione. Tylko komu one sie przydadza i kto z nich skorzysta skoro ich wiarygodnosc jest zadna, bo ich prawdziwosc jest nieweryfikowalna??? Jestes ideologiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: huh Przeciez Kagan i primus to ten sam hooy IP: *.nyc.rr.com 24.11.04, 06:52 jeden debil w dwoch osobach. ze tez chce sie wam jeszcze dyskutowac. Hej kagan, debilu skoncz te swoje ad personam ad meritum. idz sie wysrac. To znaczy wyrzuc z glowy zasrany mozdzek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Stephen Roach tez "huy"? IP: *.lib.unimelb.edu.au 24.11.04, 09:38 I znow brak argumentow. Poczytajwiec, co o gospodarce USA mowia czolowi bankierzy amerykanscy: business.bostonherald.com/businessNews/view.bg?articleid=55356 RELATED LOCAL NEWS Taxpayers group warns against believing state's economic cri... Homeless ranks see growth in current economic slump Economic `Armageddon' predicted By Brett Arends/ On State Street Tuesday, November 23, 2004 Stephen Roach, the chief economist at investment banking giant Morgan Stanley, has a public reputation for being bearish. But you should hear what he's saying in private. Roach met select groups of fund managers downtown last week, including a group at Fidelity. His prediction: America has no better than a 10 percent chance of avoiding economic ``armageddon.'' Press were not allowed into the meetings. But the Herald has obtained a copy of Roach's presentation. A stunned source who was at one meeting said, ``it struck me how extreme he was - much more, it seemed to me, than in public.'' Roach sees a 30 percent chance of a slump soon and a 60 percent chance that `we'll muddle through for a while and delay the eventual armageddon.'' The chance we'll get through OK: one in 10. Maybe. In a nutshell, Roach's argument is that America's record trade deficit means the dollar will keep falling. To keep foreigners buying T-bills and prevent a resulting rise in inflation, Federal Reserve Chairman Alan Greenspan will be forced to raise interest rates further and faster than he wants. The result: U.S. consumers, who are in debt up to their eyeballs, will get pounded. Less a case of ``Armageddon,'' maybe, than of a ``Perfect Storm.'' Roach marshalled alarming facts to support his argument. To finance its current account deficit with the rest of the world, he said, America has to import $2.6 billion in cash. Every working day. That is an amazing 80 percent of the entire world's net savings. Sustainable? Hardly. Meanwhile, he notes that household debt is at record levels. Twenty years ago the total debt of U.S. households was equal to half the size of the economy. Today the figure is 85 percent. Nearly half of new mortgage borrowing is at flexible interest rates, leaving borrowers much more vulnerable to rate hikes. Americans are already spending a record share of disposable income paying their interest bills. And interest rates haven't even risen much yet. You don't have to ask a Wall Street economist to know this, of course. Watch people wielding their credit cards this Christmas. Roach's analysis isn't entirely new. But recent events give it extra force. The dollar is hitting fresh lows against currencies from the yen to the euro. Its parachute failed to open over the weekend, when a meeting of the world's top finance ministers produced no promise of concerted intervention. It has farther to fall, especially against Asian currencies, analysts agree. The Fed chairman was drawn to warn on the dollar, and interest rates, on Friday. Roach could not be reached for comment yesterday. A source who heard the presentation concluded that a ``spectacular wave of bankruptcies'' is possible. Smart people downtown agree with much of the analysis. It is undeniable that America is living in a ``debt bubble'' of record proportions. But they argue there may be an alternative scenario to Roach's. Greenspan might instead deliberately allow the dollar to slump and inflation to rise, whittling away at the value of today's consumer debts in real terms. Inflation of 7 percent a year halves ``real'' values in a decade. It may be the only way out of the trap. Higher interest rates, or higher inflation: Either way, the biggest losers will be long-term lenders at fixed interest rates. You wouldn't want to hold 30-year Treasuries, which today yield just 4.83 percent. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: Stephen Roach IP: *.chello.pl 24.11.04, 16:58 Alez nie, bardzo fajny artykul. Tylko to ze rzeczywistosc sie gwaltownie zmienia i zmieniac bedzie nie oznacza ze lepszym wariantem rozwoju jest nakladanie na nia Kagan(ca).Poza tym ten "armageddon" dotknie tych którzy przeinwestowali. Dotknie od strony finansowej, jesli ktos kto to teraz wie, nie umie i nie moze zmienic pozycji np odsprzedac swój biznes 10% off the price, to jego problem ze straci pózniej 30%. Mozliwosc ucieczki przed skutkami tej lawiny zawsze jest. Nie oznacza to jednak ze Ameryka traci pierwszenstwo, lecz co najwyzej zmieniaja sie proporcje i osoby które tym majatkiem zarzadzaja, z mniej rentownych, uwaznych i inteligentnych na nowych, którzy w ostatnim okresie byli rozwazniejsi. Z kolei alternatywa : Higher interest rates, or higher inflation jest zludna, oba czynniki nastapia bowiem równoczesnie, a dolar bedzie spadal. Nie widze nic zdroznego w tym ze stopy procentowe beda wyzsze niz w Europie. Bankructwa nawet spektakularne sa jak najbardziej "pozadane spolecznie" bo prowadza do urealnienia i przywrócenia wlasciwych proporcji miedzy podaza a popytem. To obawa przed nimi i brak pomyslów/odwagi ich unikniecia jest powodem asymetrii i "niezrównowazonego wzrostu". Tak na marginesie: jesli serce zaczyna bic zbyt wolno,pacjent umiera, to nie skurcze(bessy) i rozkurcze(hossy) serca sa dowodem na to ze pacjent nie zyje, TO ICH BRAK. Dynamika to zycie, to rozwój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LaTrobe Re: Stephen Roach w skrocie IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 25.11.04, 09:02 Podwójny deficyt (rachunku bieżącego i budżetu) jest coraz poważniejszym problemem dla USA. Nawet bardzo konserwatywny brytyjski The Economist jest zdania, iż “Zrelaksowane nastawienie prezydenta Busha do ogromnych deficytów budżetu idzie w parze z podobnym brakiem zainteresowania olbrzymim deficytem rachunku bieżącego Ameryki. Osiągnął on ostatnio około 5% GDP, i jest, w opinii wielu ekonomistów, zbyt duży. Martwią się oni nie tyle tym, czy będzie się on dalej zwiększać, ale nagłym spadkiem kursu dolara amerykańskiego, albowiem dewaluacja waluty wydaje się obecnie być jedynym wyjściem dla USA z tej pułapki podwójnego deficytu (“In the Red” w The Economist z 4 marca 2003 r). Stephen Roach, główny ekonomista wielkiej firmy finansowej (investment bank) Morgan Stanley uważa zaś wręcz, iż “Ameryka ma najwyżej dziesięcioprocentową szansę uniknięcia ekonomicznego “armageddonu”. (B.Arends ‘Economic “Armageddon” predicted’ w Boston Herald z 23 Listopada 2004). Podczas zamkniętego posiedzenia w listopadzie roku 2004, dostępnego tylko dla wtajemniczonych ekspertów, wypowiedział on opinię, iż gospodarka USA ma 30% szansę natychmiastowej recesji, oraz 60% szansę, iż owa recesja zostanie opóźniona, ale kosztem totalnego załamania nieco później. Jego argumentacja oparta jest na tym, iż rosnący dług zagraniczny USA oznacza spadek kursu dolara amerykańskiego., a co za tym idzie coraz wyższe stopy procentowe, a w wszystko po to, aby przyciągać coraz bardziej niezbędny dla USA kapitał zagraniczny. Roach przypomina, iż tylko w celu sfinasowania swego deficytu rachunku bieżącego (current account deficit), USA musi importować dziennie 2.6 miliardów dolarów, to jest w skali rocznej 80% oszczędności netto całego świata (gospodarka USA to obecnie znacznie mniej niż ¼ gospodarki światowej). Oczywiście, taka sytuacja nie jest możliwa do utrzymania w dłuższym okresie czasu, szczególnie, iż dług gsopodarstw domowych w USA osiągnąl 85% rocznego PKB (a jeszcze 20 lat temu było to mniej niż 50%). Co więcej: gospodarstwa domowe w USA pożyczają na zmienny procent (flexible interest rates), co oznacza, iż są bardzo uzależnione od zmian w wysokości stóp procentowych. Roach podniósł alarm, bowiem na zgromadzeniu ministrów finansów czołowych państw świata pod koniec listopada 2004 roku, odrzucono ideę interwencji w celu ratowania dolara USA, co oznacza dalszy spadek jego kursu sczególnie względem euro i walut azjatyckich. Zdaniem Roacha, a częściowo też i szefa Rezerwy Federalnej Greenspana, Stany Zjenoczone żyją w “bańce długu” o rekordowych rozmiarach, a kiedy ta bańka wreszcie pęknie, nastąpi spektakularna fala bankructw (producentów i konsumentów), a co za tym idzie, głęboka i długotrwała recesja. Altenatywą jest zezwolenie na dalszy spadek kursu dolara. USA a co za tym idzie, szybki wzost inflacji, co w realnych wymiarach może (ale nie musi) oznaczać dewaluację długów. Stracą zaś na tym posiadacze 30-letnich obligacji skarbowych, które obecnie dają jedynie 4.83 % rocznie, a więc stopa inflacji wyższa niż 4.83 oznaczać będzie dla nich straty. A ponieważ w samym tylko roku 2002 dolar amerykański (USD) stracił prawie 14% swej wartości (Właściwie siły nabywczej czyli purchasing power) względem innych ważniejszych walut (trade-weighted value) i ponieważ trend ten kontynuował się w roku 2003 i 2004, to coraz bardziej wydaje się prawdopodobne, iż Stany Zjednoczone będą chciały rozwiązać problem swych deficytów i długów właśnie poprzez faktyczną dewaluację dolara. Jednakże zdaniem ekspertów (np. noblisty Stiglitza oraz The Economist), takowa dewaluacja, szczególnie jeśli będzie przeprowadzona nagle, może zatrząść całą gospodarką światową. Jest to, oczywiście, bezpośrednia konsekwencja tak chwalonej przez konserwatywnych ekonomistów globalizacji, która, jak prawie każde zjawisko, ma dwie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LaTrobe Re: Stephen Roach IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 25.11.04, 09:03 Powyzej jest stesczenie pogladow Roacha po polsku, bo zwoplennicy kapitalizmu znow nic nie zrozumieli. Upadnie cala gospodarka USA, nie tylko najmniej efektywne firmy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: Stephen Roach IP: *.chello.pl 26.11.04, 08:17 nikt i nic nie rpzumie, ludzie sa idiotami a Kagan sie cieszy bo wyjdzie na jego...TUMAN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Will China & India exceed the US economy IP: *.lib.unimelb.edu.au 24.11.04, 09:30 business.bostonherald.com/businessNews/view.bg?articleid=55356 HERALD INTERACTIVE TOOLS Get RSS Feed Post Comments in Forum View Text Version Email to a Friend Subscribe to the Boston Herald RELATED BUSINESS NEWS Bay State surpasses all rivals in biz rank Fed's rate hike mirrors confidence in economy Blue states carry U.S. economy, if not its vote Number crunchers called race: Predictions by analysts beat t... Agenda for prez is set, stakes are high RELATED NATIONAL NEWS Stocks Rise on Fed Assessment, Drop in Oil Florida is getting an economic boost Prez hits stump to steal thunder White House to Project Record Deficit Kerry big on dream he once called `dead' RELATED LOCAL NEWS Taxpayers group warns against believing state's economic cri... Ice cream price hike? That’s cold Democratic leader slams Romney on economic record As outsourcing wave breaks, some stand firm Homeless ranks see growth in current economic slump Economic `Armageddon' predicted By Brett Arends/ On State Street Tuesday, November 23, 2004 Stephen Roach, the chief economist at investment banking giant Morgan Stanley, has a public reputation for being bearish. But you should hear what he's saying in private. Roach met select groups of fund managers downtown last week, including a group at Fidelity. His prediction: America has no better than a 10 percent chance of avoiding economic ``armageddon.'' Press were not allowed into the meetings. But the Herald has obtained a copy of Roach's presentation. A stunned source who was at one meeting said, ``it struck me how extreme he was - much more, it seemed to me, than in public.'' Roach sees a 30 percent chance of a slump soon and a 60 percent chance that ``we'll muddle through for a while and delay the eventual armageddon.'' The chance we'll get through OK: one in 10. Maybe. In a nutshell, Roach's argument is that America's record trade deficit means the dollar will keep falling. To keep foreigners buying T-bills and prevent a resulting rise in inflation, Federal Reserve Chairman Alan Greenspan will be forced to raise interest rates further and faster than he wants. The result: U.S. consumers, who are in debt up to their eyeballs, will get pounded. Less a case of ``Armageddon,'' maybe, than of a ``Perfect Storm.'' Roach marshalled alarming facts to support his argument. To finance its current account deficit with the rest of the world, he said, America has to import $2.6 billion in cash. Every working day. That is an amazing 80 percent of the entire world's net savings. Sustainable? Hardly. Meanwhile, he notes that household debt is at record levels. Twenty years ago the total debt of U.S. households was equal to half the size of the economy. Today the figure is 85 percent. Nearly half of new mortgage borrowing is at flexible interest rates, leaving borrowers much more vulnerable to rate hikes. Americans are already spending a record share of disposable income paying their interest bills. And interest rates haven't even risen much yet. You don't have to ask a Wall Street economist to know this, of course. Watch people wielding their credit cards this Christmas. Roach's analysis isn't entirely new. But recent events give it extra force. The dollar is hitting fresh lows against currencies from the yen to the euro. Its parachute failed to open over the weekend, when a meeting of the world's top finance ministers produced no promise of concerted intervention. It has farther to fall, especially against Asian currencies, analysts agree. The Fed chairman was drawn to warn on the dollar, and interest rates, on Friday. Roach could not be reached for comment yesterday. A source who heard the presentation concluded that a ``spectacular wave of bankruptcies'' is possible. Smart people downtown agree with much of the analysis. It is undeniable that America is living in a ``debt bubble'' of record proportions. But they argue there may be an alternative scenario to Roach's. Greenspan might instead deliberately allow the dollar to slump and inflation to rise, whittling away at the value of today's consumer debts in real terms. Inflation of 7 percent a year halves ``real'' values in a decade. It may be the only way out of the trap. Higher interest rates, or higher inflation: Either way, the biggest losers will be long-term lenders at fixed interest rates. You wouldn't want to hold 30-year Treasuries, which today yield just 4.83 percent. Odpowiedz Link Zgłoś