Dodaj do ulubionych

PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.05, 20:59
co wiemy ?

to że Eureko nie ma żadnej umowy gwarantującej zakup 21% akcji PZU - parz link

zaprasza.net/a_y.php?mid=5962
czego nie wiemy ?
za czyje pieniądze w ostatnich latach w polskojęzycznych mediach pojawiło się
dzisiątki artykułów, o tym że umowa z 2001 zawiera takie zapisy

nie wiemy też co czują i myślą judasze i zdrajcy Polski
Obserwuj wątek
    • 2berber Artykuł sponsorowany, artykuł sponsorowany 03.03.05, 21:30
      Dwie dziennikarki Agata Nowakowska i Dominika Wielowieyska
      napisały artykuł na zlecenie - czyje? najpewniej osób
      związanych z Eureko. Choć mogę się mylić tylu ludzi chce
      kręcić lody na PZU że niespecjaliście trudno na nich trafić.
      Jedno jest pewne dziennikarze najbardziej nakręcają ten
      wyścig szczurów (w tym wypadku po nasze pieniądze).
      Autorki artykułu lokują się na wysokich pozycjach tego
      wyścigu.
      • Gość: pzu prawda w oczy kole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 22:14
        2berber napisał:

        > Dwie dziennikarki Agata Nowakowska i Dominika Wielowieyska
        > napisały artykuł na zlecenie - czyje? najpewniej osób
        > związanych z Eureko. Choć mogę się mylić tylu ludzi chce
        > kręcić lody na PZU że niespecjaliście trudno na nich trafić.

        Ci co zamierzają kręcić lody po wyborach w PZU, dzisiaj blokują ugodę. Ot i
        cała prawda
        • 2berber Re: prawda w oczy kole? 03.03.05, 23:45
          To znaczy jedni mogą zawierać korzystną (złodziejską) dla
          siebie ugodę a drudzy zawierając popełnią przestępstwo?
          Kali ukraść krowę?
          • Gość: pzu Re: prawda w oczy kole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 08:09
            2berber napisał:

            > To znaczy jedni mogą zawierać korzystną (złodziejską) dla
            > siebie ugodę a drudzy zawierając popełnią przestępstwo?
            > Kali ukraść krowę?

            nie nadążam za przenikliwością Twojego umysłu więc zechcij łaskawie wyjaśnić
            kto chce podpisać "złodziejską ugodę", na czym ma niby polegać
            jej "złodziejskość" i co za "drudzy" popełnią przestępstwo?

            "Czy ugoda jest korzystna?

            Załóżmy nawet, że Polska wygra proces w arbitrażu. Oznacza to, że sędziowie by
            ocenili, iż Eureko nie poniosło żadnych strat w związku z opóźnieniem debiutu
            giełdowego PZU. Dzięki temu unikamy odszkodowania za te rzekome straty. Bardzo
            się cieszymy, ale... nadal trzeba zrealizować umowę z 2001 r., czyli wprowadzić
            PZU na giełdę i sprzedać 21 proc. jego akcji firmie Eureko.

            Natomiast w razie przegranej - nie dość, że będziemy musieli sprzedać 21 proc.
            akcji, to jeszcze zapłacić odszkodowanie szacowane na kilkaset milionów euro.

            Jeżeli strona polska nie ma asów w rękawie, które pozwoliłyby unieważnić umowę
            z Eureko, to ugoda przygotowana przez ministra skarbu Jacka Sochę jest bardziej
            korzystna niż realizacja umowy z 2001 r. Ugoda zakłada, że inwestycje
            zagraniczne są pod kontrolą skarbu państwa. Chodzi o to, by pieniądze PZU były
            inwestowane głównie na polskim rynku finansowym. W umowie poprzedniej, z 2001
            r., takiego zapisu nie ma.

            Ale też jednocześnie PZU jest wyjęta spod władzy polityków, jeśli chodzi o
            zarządzenie operacyjne spółką.

            Dziś LPR protestuje przeciwko ugodzie, twierdząc, że jest sprzeczna z interesem
            Polski. Liga złożyła projekt uchwały, który wzywa rząd, by nie zawierał żadnych
            kompromisów z Holendrami.

            Jeśli ugody nie będzie, to w dłuższej perspektywie Eureko być może zyska
            kontrolę bezwzględną nad PZU, a Liga osiągnie efekt odwrotny od zamierzonego.
            Zarówno PiS, jak i Platforma Obywatelska mają tego świadomość. Dla polityków
            tych partii najwygodniej byłoby, aby rząd sam podjął decyzję o ugodzie. Jej
            treść w nieoficjalnych rozmowach uznają za całkiem rozsądną.

            LPR żąda od nich publicznej deklaracji na ten temat, a to dla PO i PiS jest
            niewygodne. Z jednej strony nie chcą brać na siebie odpowiedzialności za
            zablokowanie ugody, za przegrany arbitraż i ewentualne odszkodowanie, które
            musielibyśmy zapłacić. Z drugiej, nie chcą popierać krytykowanej prywatyzacji
            PZU, a na dodatek dawać poparcie premierowi Belce, który w tej sprawie nie jest
            całkiem bezstronnym graczem.

            Orzeczenie Trybunału Arbitrażowego w sprawie Eureko kontra polski rząd może
            zapaść w każdej chwili, ale Sejm już od kilku tygodni nie potrafi podjąć
            decyzji w sprawie uchwały LPR. Być może stanie się to w przyszłym tygodniu.

            Minister Socha zapowiada, że nie rekomenduje ugody rządowi, jeżeli Sejm mu tego
            zabroni. Być może czeka nas ciąg dalszy sporów z Eureko już w polskim sądzie -
            tego domaga się LPR. Procesy będą ciągnąć się latami. Pytanie: jak zniesie to
            samo PZU. Spółka jest silna i bogata, planuje dalszą ekspansję w Europie.
            Ostatnio weszła na rynek ukraiński, ale ciągnąca się w nieskończoność kłótnia
            między akcjonariuszami może być skutecznym hamulcem."

            • 2berber Re: prawda w oczy kole? 04.03.05, 10:30
              Gość portalu: pzu napisał(a):
              > Załóżmy nawet, że Polska wygra proces w arbitrażu.
              Ja z kolei jestem z kolei pod wrażeniem twoich tłumaczeń.
              Z tym że tłumaczysz sprawy mniej istotne.
              Najważniejsze pytanie to:
              Czy kupujący PZU zapłacił za tą firmę pieniędzmi PZU!
              Przyznasz że jeżeli PZU kupiono za pieniądze PZU (nasze)
              to cała sprzedaż jest przestępstwem a więc nieważna.
              Może bardziej prosto to wytłumaczę (nie bierz tego do siebie).
              Ukradłeś mi telefon komórkowy i obiecujesz iż zwrócisz kartę
              SIM ale pod warunkiem uznania apartu za twoją własność i nie
              będę chciał jego zwrotu.

              • Gość: pzu Re: prawda w oczy kole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 10:52
                2berber napisał:
                Czy kupujący PZU zapłacił za tą firmę pieniędzmi PZU!
                > Przyznasz że jeżeli PZU kupiono za pieniądze PZU (nasze)
                > to cała sprzedaż jest przestępstwem a więc nieważna.

                TO jest tylko chwytliwa bajeczka rzucona na użytek gawiedzi. Nie miej złudzeń:
                w całej tej awanturze chodzi wyłącznie o to czy PZU nadal będzie spółką z
                przewagą udziałów skarbu państwa i wpływem polityków na jej decyzje kadrowe
                (stołki dla partyjnych kolesi) oraz decyzje finansowe (kasa dla partii
                politycznych) czy też PZU trafi na giełdę i w ten sposób politycy stracą dojną
                krowę.
                • 2berber Re: prawda w oczy kole? 04.03.05, 11:42
                  Dziwne :-(
                  Zauważ że prywatyzacja PKO BP nie budzi zastrzeżeń.
                  W PZU zrobiono przewał i wszystkie te artykuły, podchody są po to
                  by rozmyć odpowiedzialność. Za to także społeczeństwo płaci!
                  Wszyscy którzy próbują zaciemnić obraz, usprawiedliwić ten przewał
                  (w tym dziennikarze, pracownicy PZU?) są takimi samymi przestępcami
                  jak bezpośredni sprawcy.
                  Może dopisać do tego przewału Millera - wtedy będzie większe
                  prawdopodobieństwo wyjaśnienia sprawy?
                  • Gość: pzu Re: prawda w oczy kole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 12:11
                    2berber napisał:

                    > Dziwne :-(
                    > Zauważ że prywatyzacja PKO BP nie budzi zastrzeżeń.

                    na pewno? poniżej masz cytaty znanego "zwolennika" wszelkiej prywatyzacji a
                    jednocześnie guru gospodarczego posła LPR Wrzodaka:

                    Każdy Polak już teraz wie, że wyprzedaż polskich banków obcemu kapitałowi
                    przede wszystkim zaszkodzi inwestorom zagranicznym, czyli obcym bankom,
                    ponieważ nasi rodacy likwidują rachunki bankowe w tych zagranicznych bankach, a
                    wzrasta ilość rachunków bankowych w polskich bankach, w tym szczególnie w PKO
                    BP. Co trzeba zrobić? Osłabić bank PKO BP, żeby nie był konkurencyjny dla
                    obcego kapitału, dla obcych banków. To jest zamach ekipy pana prezydenta
                    Kwaśniewskiego na polską instytucję finansową

                    Jeszcze jest bardzo ważna sprawa, sprawa akcji pracowników. Chciałem skierować
                    apel do pracowników PKO BP. Rzeczywiście 10,5 proc., które trafią do
                    pracowników... Jeżeli, nie daj Boże, parlament to przegłosuje, a na to się
                    zanosi, bo w sprawie PKO BP powstała koalicja pomiędzy komuną i liberałami,
                    jest ewidentna, czyli prawdopodobnie przegłosujecie to, ale historia was
                    rozliczy, na pewno każdy indywidualnie weźmie odpowiedzialność za tę decyzję,
                    każdy z szanownych pań i panów posłów, to będzie rozliczone przed historią.
                    Pracownicy rzeczywiście dostaną akcje warte może 50, może 80 tys. zł. To są
                    duże pieniądze, rzeczywiście duże. Ale na pewno, gdy wejdzie inwestor i
                    przejmie kontrolę nad tym bankiem za rok, może dwa, a może wcześniej - może im
                    się nie uda, może zmieni się ekipa rządowa, może odwrócimy tę sytuację, jak
                    będzie to możliwe, jak będzie dana przez pana Boga możliwość rządzenia, to
                    zmienimy tę sytuację, obóz narodowo-katolicki, patriotyczny – nawet połowa
                    pracowników może stracić pracę w ciągu pół roku. Nawet więcej, z 35 tys. może
                    zostać 17-18 tys. pracowników, a z czasem dużo, dużo mniej.

                    a tutaj cały tekst: www.myslpolska.icenter.pl/index.php?
                    menu=gospodarka&parStrona=1&nr=2004101019172

                    nic tylko w miejsce PKO BP wstawić PZU SA, bełkot ten sam!

                    • 2berber Re: prawda w oczy kole? 04.03.05, 12:40
                      Gość portalu: pzu napisał(a):
                      > na pewno? poniżej masz cytaty znanego "zwolennika" wszelkiej
                      > prywatyzacji a jednocześnie guru gospodarczego posła LPR Wrzodaka:

                      No tak ja o złodziejstwie Ty o zboczonych ideologach.
                      Zapewniam że nie biję murzynów. Złodziejstwo jest dla
                      mnie złodziejstwem. Ten kto tłumaczy złodziejstwo źle
                      robi. Dziennikarki pisząc ten usprawiedliwający artykuł
                      szkodzą społeczeństwu.
                      • Gość: pzu Re: prawda w oczy kole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 13:32
                        2berber napisał:
                        No tak ja o złodziejstwie Ty o zboczonych ideologach.
                        > Zapewniam że nie biję murzynów. Złodziejstwo jest dla
                        > mnie złodziejstwem

                        Oczywiście, złodziejstwo należy ścigać we wszelkiej postaci. Tylko czy można
                        pozwolić „zboczonym ideologom” aby pod tym pozorem szkodzili państwu?

                        Dziennikarki pisząc ten usprawiedliwający artykuł
                        > szkodzą społeczeństwu.

                        Dziennikarki napisały obiektywnie co zyskujemy podpisując ugodę. Oczywiście dla
                        jej przeciwników każda dyskusja merytoryczna, ujawniająca stan faktyczny będzie
                        tylko „tłumaczeniem złodziejstwa”. Tak jest wygodniej jeżeli brak poważnych
                        argumentów.
                        • Gość: Piotr Kogo prawda w oczy kole? IP: *.visp.energis.pl 04.03.05, 14:18
                          Eureko przeprowadziło gigantyczną akcję public relations, kierując ogromne
                          środki na przekonanie dziennikarzy, polityków, urzędników… Spór arbitrażowy
                          miał być koronnym argumentem w medialnej prezentacji. Eureko i grupa Banku
                          Millennium zamierzała wykorzystać postępowanie propagandowo i w zasłonie dymnej
                          przejąć kontrolę nad PZU. Niezaplanowany rozwój wypadków w postaci ujawnienia
                          poufnych przesłuchań kompromitujących Eureko spowodował całkiem przeciwny
                          rezultat.
                          Z nasmarowanego układu oliwa zaczęła wypływać na powierzchnię…

                          Prywatyzacja PZU to Golgota prywatyzacji majątku publicznego w Polsce. Próbuje
                          się przejąć kontrolę nad publicznym majątkiem za ułamek wartości. Jak 2000 lat
                          temu, tak i teraz jest wielu faryzeuszy i Judaszy. To faryzeusze wydali wyrok,
                          podobnie jest dzisiaj, próbują wskazać za słuszne to, co im przyniesie korzyść.

                          Judasze mają swoje nazwiska i pseudonimy.


                • Gość: vice_versa Re: prawda w oczy kole? IP: *.chello.pl 15.03.05, 19:40
                  > 2berber napisał:
                  > Czy kupujący PZU zapłacił za tą firmę pieniędzmi PZU!
                  > > Przyznasz że jeżeli PZU kupiono za pieniądze PZU (nasze)
                  > > to cała sprzedaż jest przestępstwem a więc nieważna.

                  Gość portalu: pzu napisał(a):
                  > TO jest tylko chwytliwa bajeczka rzucona na użytek gawiedzi. Nie miej
                  > złudzeń:w całej tej awanturze chodzi wyłącznie o to czy PZU nadal będzie
                  > spółką z przewagą udziałów skarbu państwa i wpływem polityków na jej decyzje
                  > kadrowe (stołki dla partyjnych kolesi) oraz decyzje finansowe (kasa dla
                  > partiipolitycznych) czy też PZU trafi na giełdę i w ten sposób politycy
                  > stracą dojnąkrowę.

                  Dowodów na to, ze pieniadze na kupno pochodzily od PZU nie bedzie. A ze tak
                  bylo to jest juz calkiem jasne. Idiotyzmem i robieniem z czytelników idiotów sa
                  argumenty redaktorek typu "pieniadze nie sa znaczone"! A propos dziennikarek to
                  powinny zajac sie gotowaniem obiadów i wychowaniem dzieci, bo do definiowania i
                  oswiecania narodu w kwestii tego czym jest "dzwignia finansowa" po prostu sie
                  nie nadaja. Nie mówiąc juz nic o ich kwalifikacjach zawodowych czy
                  wykształceniu. Podobnie absurdalne sa tezy jakoby pieniadze w banku mialyby
                  gwarantowac jakiekolwiek bezpieczenstwo w stosunku do samodzielnego
                  inwestowania rezerw przez PZU, które też jest instytucją finansową.
                  Dziennikarskie frazesy i nonsensy.
                  Czy jednak ktokolwiek moze sie wobec Eureko powolywac na to, ze ugoda jest
                  niewazna? Nie. Nie ma takiej sankcji za faktyczna niewiedze, wiec 2barber sie
                  myli. Przegrana PZU w arbitrazu zmieni nie tylko kwestie odszkodowania. Ale
                  przede wszystkim zmieni dostepne srodki prawne Eureko do egzekwowania ugody i
                  wykazania swoich czystych intencji przed jakakolwiek instancja wyzsza. A to
                  skutkuje wprost mozliwoscia arbitralnej odmowy przez Polske sankcjonowania
                  tugody z 2001 r. I bardzo dobrze, bo Aldona zawierala ugode pod presja która w
                  przewazajacej mierze wywolalo samo Eureko i BIG. To oni zapoczatkowali gry i
                  oni dyktowali warunki. Paradoksalnie brak sprzedazy zawdzieczamy Wieczerzakowi
                  i Jamrozemu, którzy chcac wygrac na tej prywatyzacji jak najwiecej dla siebie
                  sparalizowali wspaniale zapowiadajacy sie przekret BIGu i Eureko. W interesie
                  RP jest prywatyzacja PZU. I nie ma racji gosc "pzu", ze tu chodzi o to czy
                  panstwo zachowa kontrole czy nie, tu chodzi o to zeby panstwo sprywatyzowalo,
                  dostalo pieniadze i oddalo rynek temu kto naprawde umie i chce zarzadzac i
                  prowadzic ekspansje. Oczywiscie zblizajace sie wybory powoduja, ze dochodzi
                  kwestia zagwarantowania sobie przez obecna ekipe miekkiego ladowania z jednej
                  strony, a z drugiej dochodzi chec dokonania wyboru i podzialu pieniedzy z tej
                  prywatyzacji przez przyszlą ekipę. Nie oznacza to jednak, że oni prywatyzować
                  nie chcą! Dysponowanie jakimikolwiek extra kwotami prywatyzacyjnymi w roku w
                  którym mamy miec podwójne wybory i jedno referendum byloby skandaliczne,
                  zwazywszy że SLD obudziło sie w kwestiach prywatyzacji dopiero pod koniec
                  zeszłego roku!
      • Gość: linki Redaktorki IP: 80.48.4.* 04.03.05, 12:31
        Twierdzenie, że eureko ma opcję na zakup 21% akcji PZU jest wyssane z palca.Sam
        przedstawiciel eureko uznał, że skarb państwa nigdy im nie gwarantował zakupu
        kolejnych akcji pzu. Rzecz oczywista jak 2x2 ...a wystarczyłoby tylko przecytać
        zeznania pana Ernsta Jansena

        Trzy linki:
        www.polandsecurities.com/pzu/pzu.html
        www.polandsecurities.com/pzu
        www.wprost.pl/ar/?O=73663
        Coś mi się wydaje że czas na większą promocję zachowań pań redaktorek i przy
        okazji promocję tygodnika Wprost - bo chyba nie każdy wie,że WPROST pisze o PZU.





    • Gość: ola Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 23:08
      Nie daj Boże żeby po najbliższych wyborach parlamentarnych do PZU zaczęli
      wtracać się kolejni pseudopolitycy.Jedynym ratunkiem dla tej firmy to
      prywatyzacja.Wszystko co dotąd się stało niedobrego to plitycy.Jest to dla nich
      łakomy kąsek.Po lekturze w prasie i informacjach w mediach mozna zauważyć kto
      najwięcej ukradł pieniędzy z PZU.Eureko zapłaciło za część akcji,a co zrobili
      politycy? wyprowadzili olbrzymie pieniądze z tej firmy.Kto spowodował,że na
      wolności są najwieksi aferzyści naszego kraju - panowie prezesi wieczerak i
      Jamroży?przecież to znowu politycy!!!!!!.Tak jak afera FOZZ tak i ta afera z
      pomocą polityków wszystki opcji ulegnie przedawnieniu i nigdy winni nie zostaną
      ukarani.Polska nie odzyska wyprowadzonych dziesiątków a może setek milionów
      złotych.LPR głośno krzyczy aby żadnej ugody nie podpisywać.Czy wiecie dlaczego?
      Zal im jest że to nie oni ukradli tyle pieniedzy i tylko zasadzają się na PZU
      żeby zrobić dokładnie to co zrobili poprzednicy,czyli inne partie.Giertych
      marzy że zostanie premierem a stary Giertych prezydentem.Pieniadze na
      pseudopolitykowanie zagarniać będą teraz oni z PZU.I to jest ta troska o polską
      firmę.A ile jeszcze swoich kolesi mogą usadowić na niezłych posadach.Przecież w
      tej firmie prezesów,dyrektorów kadry kierowniczej jest więcej niż w pozostałych
      wszystkich firmach w kraju.Dlaczego dziennikarze nie zainteresują się ile firma
      wydaje pieniedzy na wynagrodzenia dla tych urzędasów.Znowu wybory i znowu
      kolejna rewolucja posadowa.I tak co cztery lata.Jedynym ratunkiem dla tej firmy
      jest prywatyzacja.Niech nikt nie wierzy,że to troska polityków o majatek
      państwowy,to troska o koryta i kasę.Nie możemy pozwolić,żeby jakikolwiek wpływ
      na losy PZU mieli politycy z LPR a szczególnie Wrzodak.To kompromitacja aby
      taki prostak zabierał głos w sprawach tej firmy.Do Ursusa z nim.żadnego
      wykształcenia,przecież on nawet nie wie o czym mówi i nic z tego nie
      rozumie.Dlatego trzeba jak najszybciej podpisać ugodę i skończyć z tym cyrkiem.
      • Gość: link Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: 80.48.4.* 04.03.05, 23:58
        witaj ola,

        piszesz z tego samego IP co bolszewik pzu
        Czy wasza praca w pzu polega na lobbowaniu za eureko i komuchem stypułkowskim?

        To musi być nieweseło :)

        Ad. meritum
        Ola, to uważasz za nikt nie powinien interesować się prywatyzacją. PKO jest
        wyceniane na 27 mld złotych, PZU będzie miało większe w przyszłości zyski niż
        PKO BP. Dynamika rynku ubezpieczeń. Jeśli przyjąc wartość PZU tylko 40 mld (a
        ekonomiści szacyją że taką wartość to ma samo PZU Życie) to znaczy że Eureko
        zamiast zapłacić za kontrolę nad PZU 25 mld (pakiet kontrolny jest wyceniany 60-
        65% wartości spółki) chciałoby zapłacić 5 mld. Od strony grupy przestępczej to
        jest to z pewnośćią dobre rozwiązanie...

        • Gość: ola Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 08:50
          Tak pieknie byłoby ,gdyby do PZU nie wtrącali się pseudopolitycy.Tak znam
          wartość tej firmy,ale jak tacy jak wrzód i giertychy zaczną rządzić to wartość
          firmy napewno nie bedzie taka jak opisujesz.Polityczne układy i wyprowadzanie
          pieniedzy to gorsze niż stonka.Zobacz w jakim kraju żyjemy.Należy wybierać
          mniejsze zło.Zobacz co robi chronowski i prezesi w i j.Chcą skierować wszystkie
          śledztwa w inną stronę,aby wokół nich zrobiło się cicho.A tacy jak LPR nie
          potrafią tego zrozumieć.Zapewniam Cię,jeżeli tej firmy nie sprywatyzujemy,to
          afery będą się powtarzały co 4 lata/kadencja/.Nikt już nie wierzy w intencje
          pseudopolityków.Następni napewno nie będą mieli na uwadze dobra kraju,a tylko
          nabijanie swoich kieszeni.Zepsucie klasy politycznej sięga zenitu i nic z tym
          nie możemy zrobić.Musi umrzeć kilka pokoleń,aby mentalność polityków się
          zmieniła.Muszą ukrasc tyle i wtedy będą startować w wyborach jak zachodni
          politycy.A PZU to jest to co w ich rozumowaniu da im ten szmal.Jest to dla nas
          naprawdę tragedia.Za państwowe pieniądze rosną fortuny.Czy uważasz,że dalej
          nalezy pozwolić tym debilom wtracanie się do gospodarki?.Pozdrawiam.
          • 2berber Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie 05.03.05, 09:13
            Olu jak zauważył twój przedpisca piszesz
            przez ten sam serwer co PZU.
            Moje pytanie - Jesteś(ście) zainteresowana(i)
            systemowo w tym aby Eureko nie poniosło
            konsekwencji przewału? (pracujecie tam?)
            Czy też to jest jakieś jednorazowe zlecenie.
            W pierwszej sytuacji rozumiem trudno o pracę :-(.
            W drugiej sytuacji jeżeli praca na zlecenie
            to zapłatę stanowić będą judaszowskie srebniki :-(.
            • Gość: pzu Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 09:53
              2berber napisał:

              > Olu jak zauważył twój przedpisca piszesz
              > przez ten sam serwer co PZU.
              > Moje pytanie - Jesteś(ście) zainteresowana(i)
              > systemowo w tym aby Eureko nie poniosło
              > konsekwencji przewału? (pracujecie tam?)
              > Czy też to jest jakieś jednorazowe zlecenie.
              > W pierwszej sytuacji rozumiem trudno o pracę :-(.
              > W drugiej sytuacji jeżeli praca na zlecenie
              > to zapłatę stanowić będą judaszowskie srebniki :-(.

              Przez „ten sam serwer co PZU” pisze w Polsce pewnie kilka milonów ludzi. Tylko
              co to ma do rzeczy? Czy cała wasza argumentacja sprowadza się wyłacznie do
              poszukiwania „czarnego luda’” i idiotycznych domysłów. Wbij sobie do głowy, że
              są jeszcze w Polsce ludzie myślący i zrozum, że nie każdy w tym kraju jest
              kanalią piszącą na zlecenie. Chyba, że masz inne doświadczenia.
        • Gość: pzu Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 09:31
          Gość portalu: link napisał(a):

          > witaj ola,
          >
          > piszesz z tego samego IP co bolszewik pzu
          > Czy wasza praca w pzu polega na lobbowaniu za eureko i komuchem stypułkowskim?
          >
          > To musi być nieweseło :)

          Nie używaj pojęć których nie rozumiesz, chyba że widziałeś bolszewika
          zwolennika prywatyzacji. Posługujesz się metodą pomówień, domysłów, kłamstw i
          fantasmagorii. Zapewne wzorujesz się na swoim guru gospodarczym, pośle
          Wrzodaku, który na ostatnim posiedzeniu sejmu kajał się i przepraszał za
          pomówienie i podanie publicznie nieprawdziwych informacji:

          Poseł Zygmunt Wrzodak:

          "Jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, wyrażam
          głębokie ubolewanie, iż w debacie sejmowej w
          dniu 21 października 2004 r. podałem do wiadomości
          publicznej nieprawdziwe informacje odnoszące się do
          pana Krzysztofa Żyndula, mogące podważyć jego autorytet
          i zaufanie, niezbędne do wykonywania przez
          niego obowiązków służbowych, a nadto naruszające
          jego dobra osobiste. Przepraszam za te działania pana
          Krzysztofa Żyndula."
          • Gość: link Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: 80.48.4.* 05.03.05, 17:08
            Gość portalu: pzu napisał(a):

            > Nie używaj pojęć których nie rozumiesz, chyba że widziałeś bolszewika
            > zwolennika prywatyzacji.


            Bolszewicy nie byli zwolenniakmi prywatyzacji, tylko kradzieży, czyli tak jak
            boguś kotek, sb-ek, który się "prywatyzował" i za pieniądze pzu założył BIG.
            Chciał powtórzyć uwłaszcenie ale się kolesie sypią...


            Zapewne wzorujesz się na swoim guru gospodarczym, pośle
            > Wrzodaku, który na ostatnim posiedzeniu sejmu kajał się i przepraszał za
            > pomówienie i podanie publicznie nieprawdziwych informacji:
            >
            > Poseł Zygmunt Wrzodak:
            >
            > "Jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, wyrażam
            > głębokie ubolewanie, iż w debacie sejmowej w
            > dniu 21 października 2004 r. podałem do wiadomości
            > publicznej nieprawdziwe informacje odnoszące się do
            > pana Krzysztofa Żyndula, mogące podważyć jego autorytet
            > i zaufanie, niezbędne do wykonywania przez
            > niego obowiązków służbowych, a nadto naruszające
            > jego dobra osobiste. Przepraszam za te działania pana
            > Krzysztofa Żyndula."

            czy uważasz że bolszewicy mają odwagę cywilną do przeprosin. Rozumiem, że
            przyznanie się do błędu i przeprosiny są koledze "pzu" obce. To widać...

            • Gość: pzu Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 21:50
              Gość portalu: link napisał(a):
              czy uważasz że bolszewicy mają odwagę cywilną do przeprosin. Rozumiem, że
              > przyznanie się do błędu i przeprosiny są koledze "pzu" obce. To widać...


              ja nie mam za co przepraszać bo nikogo nie pomawiam i nie wyzywam
              od „bolszewików”. Widzę, że nie ma dla Ciebie znaczenia błazenada posła, który
              obraża i pomawia publicznie ludzi. A że później przeprasza? To nie jest objaw
              szcególnej odwagi cywilnej ale raczej strachu przed utratą immunitetu i sprawą
              sądową:



              Poseł Zygmunt Wrzodak:

              Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na 95. posiedzeniu
              Sejmu, podczas mojego wystąpienia na temat polityki
              dotyczącej bezpieczeństwa energetycznego kraju, w
              sprawie importu ropy, jak również funkcjonowania
              Nafty Polskiej, wypowiedziałem słowa, które dość
              mocno dotknęły prezesa Nafty Polskiej, pana Żyndula,
              który w związku z tym ze swoim adwokatem zwrócił
              się do marszałka o to, że chce pozbawić mnie immunitetu
              poselskiego i podać do sądu,

              • 2berber Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie 05.03.05, 22:19
                Gość portalu: pzu napisał(a):
                > ja nie mam za co przepraszać bo nikogo nie pomawiam i nie wyzywam
                > Poseł Zygmunt Wrzodak:
                > Panie Marszałku! Wysoka Izbo

                i takie tam.
                No dobra ale zamulanie dyskusji, robienie czarnego PR wszystkim
                którzy chcą wyjaśnień i wiedzy w sprawie afery Eureko to twoja domena.
                Ponawiam pytanie czy bierzesz pieniądze za bronienie Eureko
                i szkodzenie PZU ?
                • Gość: pzu Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 11:54
                  2berber napisał:

                  No dobra ale zamulanie dyskusji, robienie czarnego PR wszystkim
                  > którzy chcą wyjaśnień i wiedzy w sprawie afery Eureko to twoja domena.
                  > Ponawiam pytanie czy bierzesz pieniądze za bronienie Eureko
                  > i szkodzenie PZU ?

                  Szkodzeniem PZU nazywasz domaganie się wprowadzenia go jak najszybciej na
                  giełdę i uwolniena od wpływu polityków? Jak myslisz kto już ostrzy sobie zęby
                  na stołek prezesa i inne stanowiska w PZU po wyborach? Belka z Sochą czy raczej
                  politycy rwący się dzisiaj do władzy? Być może to dla Ciebie niepojęte ale
                  istnieją ludzie którzy, nie dla pieniędzy, reagują na wszelkie przejawy
                  awanturnictwa politycznego szkodzącego państwu
                  • 2berber Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie 06.03.05, 12:16
                    Gość portalu: pzu napisał(a):
                    > Być może to dla Ciebie niepojęte ale
                    > istnieją ludzie którzy, nie dla pieniędzy, reagują na wszelkie przejawy
                    > awanturnictwa politycznego szkodzącego państwu

                    Dążenie do wyjaśnienia nieprawidłowości, ujawnienia przekrętów
                    nazwać "awanturnictwem politycznym szkodzącym państwu" :-(.
                    Ja mogę powiedzieć - DEJA VU !
                    Zwykle tak bywa że niecni uważają się za jedynych sprawiedliwych.
                    Nie pomagasz wyjaśnić spraw związanych z prywatyzacją PZU,
                    uprawiasz czarny PR. Takie zachowanie szkodzi dyskusji na temat
                    i nam wszystkim. Niezależnie od naszej woli PZU będzie
                    spółką giełdową. Zegarek jest zegarek - tylko czyj ?
                    poszkodowanego czy złodzieja.


                    • Gość: pzu Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 13:24
                      2berber napisał:
                      Dążenie do wyjaśnienia nieprawidłowości, ujawnienia przekrętów
                      > nazwać "awanturnictwem politycznym szkodzącym państwu" :-(.
                      > Ja mogę powiedzieć - DEJA VU !

                      Postaraj się odzielić dwie rzeczy: czym innym jest badanie i ujawnianie
                      przekrętów i co do tego nie ma wątpliwosci-należy to rzetelnie sprawdzić Ale
                      czym innym jest wykorzystywanie tego, jako pretekstu do wszczynania histerii
                      antyprywatyzacyjnej dla własnych doraźnych korzyści politycznych.
                      Charakterystyczne, że ukrywa się skrzętnie przed opinią publiczną sens ugody i
                      korzyści jakie mogła przynieśc dla Polski. Wręcz przeciwnie-w uzasadnieniu do
                      uchwały zobowiązującej Rząd do niezawierania ugody z Eureko, LPR świadomie
                      wprowadza posłów i opinię publiczną w błąd twierdząc, że ugoda
                      przewiduje „oddanie Eureko dalszych 21% akcji PZU” podczas gdy jest wręcz
                      przeciwnie: Eureko rezygnuje z tych 21%. Ba, wzywa się nawet Rząd aby „nie
                      godził się na ustępstwa ze strony Eureko”. A więc, Eureko idzie na ustępstwa
                      ale broń Boże nie można na to pozwolić bo w tej sytuacji nie byłoby pretekstu
                      do przedwyborczej awantury. Czyż nie jest to polityczne awanturnictwo?

                      Fragmenty z uzasadnienia uchwały LPR zobowiązującej Rząd do niezawierania ugody
                      z Eureko BV:

                      „W związku z powyższym nie wolno zajmować żadnego stanowiska ugodowego z Eureko
                      przez Rzad na dalszą sprzedaż 21% akcji PZU S.A.”

                      „... ugoda polegać będzie na tym, że Eureko przejmie dalsze 21% akcji PZU
                      S.A.....”


                      „Sejm RP nie powinien się zgodzić na żadne ustępstwa ze strony Eureko.”
                      • 2berber Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie 06.03.05, 13:37
                        Rozumiem że zgadzasz się iż w przypadku stwierdzenia że Eureko weszło w
                        posiadanie akcji PZU niezgodnie z prawem to należy pozbawić Eureko
                        posiadanych akcji.
                        Co do histerii antyprywatyzacyjnej - przeciętny człowiek rozumie
                        że nie ma odwrotu od standardów UE. Stąd walki zwolenników prywatyzacji
                        z przeciwnikami to takie gonienie króliczka. Zielone jest zielone.
                        • Gość: pzu Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 13:58
                          2berber napisał:

                          > Rozumiem że zgadzasz się iż w przypadku stwierdzenia że Eureko weszło w
                          > posiadanie akcji PZU niezgodnie z prawem to należy pozbawić Eureko
                          > posiadanych akcji.

                          Co rozumiesz przez „pozbawić”? Najechać zbrojnie Eureko i odebrać im akcje PZU
                          za które zapłacili w 1999r. grubą kasę, czy też je odkupić i po jakiej cenie? A
                          co w przypadku, gdy okaże się, że nie ma powaznych podstaw do uniewaznienia
                          umowy prywatyzacyjnej i kto przyjmie odpowiedzialność za przegraną w arbitrażu
                          i olbrzymie straty finansowe? Ugoda zabezpieczała nas przed takim scenariuszem
                          i wcale nie wykluczała badania prawidłowości prywatyzacji PZU.

                          • 2berber Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie 06.03.05, 15:50
                            Gość portalu: pzu napisał(a):
                            > Co rozumiesz przez „pozbawić”? Najechać zbrojnie Eureko i odebrać i
                            > m akcje PZU za które zapłacili w 1999r. grubą kasę,

                            Jeżeli Eureko weszło w posiadanie akcji PZU niezgodnie z prawem
                            to znaczy Eureko popełniło przestępstwo - ukradli!
                            Negocjować ze złodziejem może tylko ofiara i to do chwili
                            ustania zagrożenia. Z przestępcami się nie negocjuje tylko
                            karze i resocjalizuje. Zauważ że w USA za takie przewały
                            zarządzający idą siedzieć. Przykład ostatnio był z panią
                            polskiego pochodzenia.
                            • Gość: pzu Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 16:28
                              2berber napisał:

                              Jeżeli Eureko weszło w posiadanie akcji PZU niezgodnie z prawem
                              > to znaczy Eureko popełniło przestępstwo - ukradli!


                              Jak na razie to Eureko skarzy Polskę a nie odwrotnie, więc ta biedna
                              ofiara „złodzieja Eureko” jakoś dziwnie się zachowuje. Przez pięć lat nie
                              zdobyła się na rozumne działania w celu odzyskania „ukradzionego” wg. Ciebie
                              PZU. Dopiero przed wyborami, gdy ugoda gotowa i PZU może trafić na giełdę, a
                              tym samym wymknąć się z łap polityków, zaczyna się spektakl pt. gonić złodzieja
                              a właściwie „gonić króliczka” . Eureko oddało sprawę do arbitrażu już w 2003 r.
                              Dlaczego wówczas nie powołano komisji śledczej i poza Sochą, pies z kulawą nogą
                              nie interesował się losami PZU. Ano dlatego, że wówczas byłby czas na rzetelne
                              zbadanie sprawy i ewentualną dalszą, spokojną prywatyzację PZU a to jest nie do
                              przyjęcia dla polityków widzących w PZU dojną krowę.
                              • 2berber Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie 06.03.05, 17:31
                                ść portalu: pzu napisał(a):
                                > Jak na razie to Eureko skarzy Polskę a nie odwrotnie, więc ta biedna
                                > ofiara „złodzieja Eureko” jakoś dziwnie się zachowuje.

                                No bo to bardziej wyrafinowane "łapaj złodzieja" - krzyczy złodziej.
                                Mam nadzieję że procedury wyjaśniające, arbitrażowe i na końcu sądowe
                                bo taka jest kolej rzeczy prowadzone są językiem bardziej cywilizowanym.
                                Nie zmienia to istoty. Sprawę w ostateczności będzie kończył sąd.
                                Być może Krzaklewski to sprawa karna, Buzek i Belka najpierw Trybunał Stanu,
                                potem sprawa karna. A. Kwaśniewski się wymiga bo większość obywateli czuła
                                by się współwinna. Oczywiście cieszyło by mnie gdyby ukarani zosali także
                                Kott i pozostali świadomi uczestnicy tego przewału na naszym mieniu.


                                • Gość: pzu Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 19:30
                                  2berber napisał:
                                  No bo to bardziej wyrafinowane "łapaj złodzieja" - krzyczy złodziej


                                  Zapominasz, że taka metoda nie sprawdza się przed sądem który wydaje orzeczenia
                                  na podstawie dowodów. Chcesz powiedzieć, że głupie Eureko poszło do sądu bez
                                  mocnych i udokumentowanych dowodów? Sąd arbitrażowy to nie forum gdzie można
                                  bez żadnych podstaw wyzywać ludzi mających inne zdanie od judaszów, zdrajców
                                  czy bolszewików. Zarzucać dziennikarkom pisanie artukułów na zamowienie i
                                  określać inwestora z którym podpisano umowy i od którego przyjęto zapłatę,
                                  mianem złodzieja.
                              • Gość: ola Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 17:43
                                zgadzam sie z moim przedmówcą całkowicie.K0misja śledcza jest po to żeby
                                ustaliła winnych przekretów przy prywatyzacji PZU i a sądy solidnie ukarały.Ale
                                również nikt w to nie uwierzy,że im się uda.Masz racje,krzyki podniosły się
                                dopiero teraz,[przed wyborami.Czy te tępe byki z LPR nie mogą zrozumieć,że
                                umowę nie podpisywały krasnoludki ani ubezwłasnowolnione debile - podpisali je
                                upoważnieni przez rząd politycy.Nikogo nie obchodzi co kto przy okazji
                                ukradł.Umowa jest wazna i do tej pory żaden głąb polityk nie wykrzykiwał że cos
                                jest nie tak.Im nie chodzi jednak o wyjaśnienie sprawy,im chodzi żeby PZU dalej
                                było pod wpływem polityków.LPR w swoich wizjach już się widzi na korytarzach
                                PZU.Może traktorzysta wrzodak chce zostać prezesem tej firm?Czy ktoś widziałby
                                wiekszy cyrk?Ta firma musi być jak najszybciej sprywatyzowana,inaczej stanie
                                się tak jak z wieloma firmami zarzadzanymi przez kretynów posłów i innych
                                popaprańców.Rydzy odwalił już tych idiotów od siebie,to szukają żródła
                                finansowania innego.Mam nadzieję,że nie uda im się.Czy wiecie dlaczego składki
                                za ubezpieczenia są tak wysokie?proste - każdy musi nachapać dla siebie jak
                                najwięcej.Pamietajcie te wszystkie kanty to Wasze pieniadze.Wasze pieniądze
                                znajdują się na prywatnych kontach tych złodzieji.Prywatyzaja spowoduje
                                odcięcie ryjów od koryt.Pozdrawiam.
                                • Gość: pzu Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 19:41
                                  Gość portalu: ola napisał(a):
                                  Prywatyzaja spowoduje
                                  > odcięcie ryjów od koryt.Pozdrawiam.

                                  Pozdrawiam również. Szkoda tylko, że to odcięcie ryjów nie nastąpi już w
                                  czerwcu, tak jak to planował Socha. IPO za sprawą LPR odsuwa się w bliżej
                                  nieokreśloną przyszłość. Plan zatem wykonali i po wyborach jeszcze przez chwilę
                                  politycy będą mieli okazję pociągnąć z koryta pod nazwą PZU
                                  • vice_versa Re: PZU - Eureko: co wiadomo, czego nie 18.03.05, 09:00
                                    Drogie pzu, czy Ty przeczytałeś artykuł, który komentujesz?
                                    Czy Ty nie widzisz, że pisanie alternatywnych scenariuszy: Polska arbitraż
                                    przegra albo wygra, zapłaci odszkodowanie albo nie zapłaci, które kończą sie
                                    TEZĄ: "Ugoda z 2001 r. musi być zrealizowana" jest absurdlne i świadczy nie
                                    tylko o KOMPLETNEJ niekompetencji, czego z resztą od dziennikarek GW trudno
                                    oczekiwać, niekompetencji zarówno w kwestiach jurydycznych, jak i w kwestii
                                    czystej praktyki biznesowej i negocjacyjnej ??? Czy argument "pieniądze nie są
                                    znaczone" nie brzmi naprawdę kretyńsko dla kogokolwiek kto cokolwiek wie o
                                    pieniądzach, biznesie, rynku finansowym, prawie handlowym, praktyce M&A, praniu
                                    pieniędzy i sposobach dowodowych w takich rodzajach przestępstw ??? Czy te
                                    Panie w ogóle znają terminy "transakcje powiązane" i "transakcje podejrzane"???
                                    Ten artykuł nosi POZORY obiektywizmu i wystarczy zapytać jakiegokolwiek
                                    prawnika czy negocjatora by to wiedziec. Twoich tez można bronić co najwyżej po
                                    ukończeniu studiów humanistycznych, a i tak dowodzi to kompletnej ignorancji.
                                    Tezy redaktorek są nieprawdziwe i alarmistyczne, nawet jeśli powodem ich
                                    pisania nie jest sponsoring Eureko tylko czysta ignorancja i lepperiada. I to
                                    jest meritum tego od czego zaczął się Twój spór z barberem. Przestan więc, pzu,
                                    udowadniać nam podobny do tychże dziennikarek bezmiar swojej ignorancji.
                                    Pożytecznych idiotów Ci u nas dostatek.
                                    • Gość: pzu szanowny vice_versa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 10:01
                                      vice_versa napisał:
                                      Przestan więc, pzu,
                                      >
                                      > udowadniać nam podobny do tychże dziennikarek bezmiar swojej ignorancji.
                                      > Pożytecznych idiotów Ci u nas dostatek.

                                      Rozumiem, że moje poglądy nie pasują do określonej układanki a argumenty które
                                      przytaczam trudne są merytorycznie do podważenia. Stąd też te inwektywy,
                                      podejrzenia, insynuacje, teorie spiskowe etc. Dotyczy to zresztą innych
                                      forumowiczów, którzy mają podobne, racjonalne podejście do sprawy PZU.

                                      A co do ignorancji, to dobrze jakbyś wiedział, że w 2001 r. został podpisany
                                      ANEKS do umowy prywatyzacyjnej a nie jak piszesz "Ugoda z 2001". Myślę, że
                                      takiemu znawcy "kwestii jurydycznych" nie muszę tłumaczyć jaka jest różnica
                                      pomiędzy "aneksem do umowy" a "ugodą"? Dobrze też, abyś wiedział, że to nie PZU
                                      jest stroną w postępowaniu arbitrażowym ale Skarb Państwa. Dla przypomnienia
                                      odpowiedni fragment Twojego poprzedniego wpisu:


                                      vice_versa napisał:

                                      Czy jednak ktokolwiek moze sie wobec Eureko powoływac na to, ze ugoda jest
                                      niewazna? Nie. Nie ma takiej sankcji za faktyczna niewiedze, wiec 2barber sie
                                      myli. Przegrana PZU w arbitrazu zmieni nie tylko kwestie odszkodowania. Ale
                                      przede wszystkim zmieni dostepne srodki prawne Eureko do egzekwowania ugody i
                                      wykazania swoich czystych intencji przed jakakolwiek instancja wyzsza. A to
                                      skutkuje wprost mozliwoscia arbitralnej odmowy przez Polske sankcjonowania
                                      tugody z 2001 r. I bardzo dobrze, bo Aldona zawierala ugode pod presja.... "
                                      • vice_versa Re: szanowny vice_versa 18.03.05, 14:11
                                        Toś mi odpowiedział merytorycznie. Ha ha ha. Nie ma co.
                                        "Aneks do umowy przywatyzacyjnej z 2001 r." to tez nie jest żadne pojęcie
                                        jurydyczne. Równie dobrze może to byc "załącznik". I co z tego wynika?
                                        Dokładnie nic. To treść postanowień przesądza o charakterze dokumentu a nie
                                        tytuł. A treścia jest zmiana warunków umowy i kropka. Zmiana w której jedna ze
                                        stron coś zyskuje odstępując od egzekwowania swoich praw. To sie kolokwialnie
                                        nazywa "ugodą". Przyznaję że słowo "ugoda" ma charakter opisowy a nie
                                        jurydyczny. Tyle że co to ma do rzeczy?

                                        Pominąłeś całe meritum sprawy, stosujesz argumenty bazujące na rozróżnieniach
                                        terminologicznych

                                        Chcesz zebym Ci wykazał, że piszesz jak dziecko i operujesz pojęciami o których
                                        nie masz pojęcia? Proszę bardzo, pouczasz:
                                        > Dobrze też, abyś wiedział, że to nie PZU jest stroną w postępowaniu
                                        > arbitrażowym ale Skarb Państwa.

                                        Ja się pytam czy Ty wiesz jaka jest różnica między pojęciem "strona"
                                        a "uczestnik postępowania". To raz. Dwa, to czy Ty wiesz, że napisałeś, że w
                                        tym postępowaniu jest TYLKO JEDNA STRONA? Wszystko to wskazuje, że zupełnie nie
                                        wiesz o czym piszesz, a już na pewno nie znasz terminologii prawniczej. Tylko
                                        ja mówię: to nie terminologia jest tutaj istotna, to meritum. A Ty na temat
                                        meritum masz takie pojęcie że masz "racjonalne podejście do sprawy PZU". Z
                                        dobrym samopoczuciem nie sposób dyskutować. Z resztą w ogóle dyskusja nie ma
                                        sensu, bo ignorancja pozostanie ignorancją, merytorycznie aż do momentu wydania
                                        orzeczenia nic się powiedzieć nie da. Tyle, że tak prostackie stawianie sprawy
                                        jak robią to dziennikarki jest zwyczajnie i rażąco nieuczciwe. I to się akurat
                                        nawet przed orzeczeniem powiedzieć daje.
                                        • Gość: pzu Re: szanowny vice_versa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 18:54
                                          vice_versa napisał:

                                          To treść postanowień przesądza o charakterze dokumentu a nie
                                          > tytuł. A treścia jest zmiana warunków umowy i kropka. Zmiana w której jedna
                                          ze
                                          > stron coś zyskuje odstępując od egzekwowania swoich praw. To sie kolokwialnie
                                          > nazywa "ugodą".

                                          zatem z egzekwowania jakich swoich praw zrezygnowało Eureko w aneksie z 2001r,
                                          aby można było ten dokument nazywać "ugodą"?

                                          To sie kolokwialnie
                                          > nazywa "ugodą". Przyznaję że słowo "ugoda" ma charakter opisowy a nie
                                          > jurydyczny

                                          Kodeks Cywilny "kolokwialnie" o ugodzie:

                                          UGODA

                                          Art. 917. Przez ugodę strony czynią sobie wzajemne ustępstwa w zakresie
                                          istniejącego między nimi stosunku prawnego w tym celu, aby uchylić niepewność
                                          co do roszczeń wynikających z tego stosunku lub zapewnić ich wykonanie albo by
                                          uchylić spór istniejący lub mogący powstać.



                                          Ja się pytam czy Ty wiesz jaka jest różnica między pojęciem "strona"
                                          > a "uczestnik postępowania". To raz.

                                          no właśnie, Ty wiesz lepiej i dlatego napisałeś "Przegrana PZU w arbitrazu
                                          zmieni...." Nie nadążam za Tobą więc zdradź, czy pisząc te słowa myślałeś o PZU
                                          jako o stronie czy tylko uczestniku postępowania?

                                          Dwa, to czy Ty wiesz, że napisałeś, że w
                                          > tym postępowaniu jest TYLKO JEDNA STRONA?

                                          Słowo daję-nie wiem! Gdzie ja to napisałem? Bo chyba nie wywnioskowałeś tego z
                                          takiego zdania-"Dobrze też, abyś wiedział, że to nie PZU
                                          jest stroną w postępowaniu arbitrażowym ale Skarb Państwa"? Jeżeli jednak
                                          odczytałeś to jako stwierdzenie, że w tym postępowaniu jest "TYLKO JEDNA
                                          STRONA", to gratuluję "logicznego" myślenia!

                                          Z resztą w ogóle dyskusja nie ma
                                          > sensu, bo ignorancja pozostanie ignorancją,

                                          z tym sie akurat zgadzam
                                          • 2berber Nie ma problemu - umowa sfałszowana 20.03.05, 08:58
                                            Sznowne "PZU" wszystkie dyskusje w tej chwili są już
                                            niepotrzebne, nawet dalsze prace komisji sejmowej d/s
                                            prywatyzacji PZU to wyrzucanie pieniędzy podatników w błoto.
                                            Jak powiedział b. minister Wąsacz na orginale umowy
                                            którą podpisano zostały naniesione poprawki których on
                                            nie parafował! Zresztą powinny być trzy parafy tyle ile
                                            stron podpisywało umowę - były dwie. Poprawki są b. istotne
                                            bo dotyczą dat. To tyle samo znaczy co podłożenie zupełnie
                                            innej umowy z sfałszowanymi podpisami.
                                            • Gość: pzu Re: Nie ma problemu - umowa sfałszowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 10:06
                                              2berber napisał:

                                              > Sznowne "PZU" wszystkie dyskusje w tej chwili są już
                                              > niepotrzebne, nawet dalsze prace komisji sejmowej d/s
                                              > prywatyzacji PZU to wyrzucanie pieniędzy podatników w błoto.
                                              > Jak powiedział b. minister Wąsacz na orginale umowy
                                              > którą podpisano zostały naniesione poprawki których on
                                              > nie parafował! Zresztą powinny być trzy parafy tyle ile
                                              > stron podpisywało umowę - były dwie. Poprawki są b. istotne
                                              > bo dotyczą dat. To tyle samo znaczy co podłożenie zupełnie
                                              > innej umowy z sfałszowanymi podpisami.

                                              Tyle, że Wąsacz odnosił się do kopii umowy którą dysponuje komisja. Poczekajmy
                                              aż rzecz zostanie zbadana przez prokuraturę. Wydaje się jednak dziwne, że tak
                                              fundamentalna sprawa nie została dostrzeżona dużo wczesniej – chocby w
                                              postępowaniu arbitrazowym. Poza tym pozostaje kwestia czy ewentualny brak tej
                                              parafki oznacza, że cała umowa jest nieważna czy tylko naniesione zmiany dot.
                                              terminu jej wykonania. Mam wrażenie, że komisja usiłuje udowodnić przyjętą na
                                              początku tezę o złamaniu prawa podczas prywatyzacji PZU i niewazności umowy
                                              prywatyzacyjnej, co nie ma nic wspólnego z obiektywnym badaniem sprawy.
                                              Członkowie komisji, raz po raz wygłaszają swoje sądy, przerywają świadkom,
                                              wykazują zirytowanie gdy zeznania swiadka nie pasują do pierwotnej tezy.
                                              Przykładem niech będzie poseł Zbrzyzny który zadawal pytanie za pytaniem nie
                                              dajac Wasaczowi szans na odpowiedź. Zarzucał świadkowi m.in. że wynegocjował z
                                              Eureko cenę „zaledwie o 0.6% wyższą” od najwyższej oferty Axy. Pomiędzy ceną
                                              3,18 mld. jaką zaplacilo Eureko /BIG a 3 mld. które max. oferowała Axa, róznica
                                              wynosi 6% i potrafi to policzyć uczeń podstwówki. Itd., itd...Nie bronię
                                              Wasacza i nie twierdzę, że prywatyzacja PZU była krysztalowa, jednak chciałbym
                                              aby komisja zachowywała się obiektywnie a jej czlonkowie prezentowali minimum
                                              kompetencji.

                                              • rolotomasi Re: Nie ma problemu ! 22.03.05, 22:43
                                                było: ' Nie bronię Wąsacza (..) jednak chciałbym, aby komisja zachowywała się
                                                obiektywnie, a jej członkowie prezentowali minimum kompetencji'
                                                Mały Emil na luziku odpowiadał przez całą sobotę i moim zdaniem nie dał się
                                                zagiąć ni razu. N.t. kumisji i ciennikarzy relacjonujących << zmilczę.

                                                Polecam zrobić sobie test na tiwi: obejrzeć np. przesłuchanie świadka(całe!) i
                                                później skonfrontować je z relacjami w różnych mendiach, ze szczególnym
                                                uwzględnieniem puent sprawozdawców.
                                                Jeśli by zrobić ekstrapolację wiarygodności reporterskich relacji tylko z tego
                                                jednego przesłuchania Małego Emila to idzie się załamać.
                                                już-Dajemy radę
                                                • 2berber Większy problem bo to ludzie elit przestępcami 23.03.05, 10:28
                                                  rolotomasi napisał:
                                                  > Polecam zrobić sobie test na tiwi: obejrzeć np. przesłuchanie świadka(całe!)
                                                  > i później skonfrontować je z relacjami w różnych mendiach, ze szczególnym
                                                  > uwzględnieniem puent sprawozdawców.

                                                  Co się dziwsz jak nawet współautorka artykułu do którego ta dyskusja
                                                  podpięta jest zaangażowana osobiście (poprzez rodzinię) w sprawę.
                                                  Coraz mniejsze nadzieje na to że pieniądze ukradzione społeczeństwu
                                                  wrócą do tego społeczeństwa. Ten pesymizm wynika z tego że w kradzież
                                                  zaangażowany jest poprzez Opus Dei kościół. Oni wiadomo jak coś ukradną
                                                  nigdy nie oddadzą :-(.


                                                  • dyplomata Nie rob sciemy agencie 23.03.05, 10:46
                                                    2berber napisał:

                                                    > Co się dziwsz jak nawet współautorka artykułu do którego ta dyskusja
                                                    > podpięta jest zaangażowana osobiście (poprzez rodzinię) w sprawę.
                                                    > Coraz mniejsze nadzieje na to że pieniądze ukradzione społeczeństwu
                                                    > wrócą do tego społeczeństwa. Ten pesymizm wynika z tego że w kradzież
                                                    > zaangażowany jest poprzez Opus Dei kościół. Oni wiadomo jak coś ukradną
                                                    > nigdy nie oddadzą :-(.

                                                    A ty jestes agentem ktory to pisze zeby zrobic scieme i ukryc kto za tym
                                                    naprawde stoi. A wiadomo ze za Opusami stoja komuchy a za komuchami
                                                    zydomasoni. Kto stoi za zydomasonami tez nie wiesz i pewnie sie nie domyslasz
                                                    a to jest takie proste.
                                                  • 2berber Re: Nie rob sciemy agencie - ubezpieczeniowy ? :-) 23.03.05, 11:04
                                                    dyplomata napisał:
                                                    > A ty jestes agentem ktory to pisze zeby zrobic scieme i ukryc kto za tym
                                                    > naprawde stoi.
                                                    > Kto stoi za zydomasonami tez nie wiesz i pewnie sie nie domyslasz
                                                    > a to jest takie proste.

                                                    Chyba te dwa zdania na mój temat sobie przeczą?
                                                    Ciekawy jestem kto stoi za żydomasonami - cykliści?


                                                  • 2berber W sprawie PZU - już wiemy wszystko ! :-) 30.03.05, 21:01
                                                    Zatrważająca ilośc ludzi niezrównoważonych na naszej
                                                    scenie politycznej - dołączył do nich Chronowski.
                                                    Polecam artykuł w ŻW "Podmienione strony konkurenta Eureko"
                                                    Nie intresuje mnie opera z "Trybunałem Stanu".
                                                    Bardziej jestem ciekaw jak wywiną się od zwykłej odpowiedzialnośći
                                                    karnej ludzie powszechnie uznani za umoczonych w aferę Eureko-PZU.
                                                    Kierkowski już nie ma szans a Kott ? Rapaccy? Belka? bp Libera?
                                                  • Gość: wuł Ty to akurat wiedziałeś już od początku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 14:54
                                                    Na szczęście rojenia maniaków z grup dyskusyjnych nie mają wpływu na
                                                    określanie "zwykłej odpowiedzialności karnej" i potrzebne będą jeszcze jakieś
                                                    dowody...
                                                  • Gość: pzu Eureko wygrało! Jesteście zadowoleni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 09:18
                                                    vice_versa, link i inni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka