Gość: fritz
IP: *.adsl.solnet.ch
04.03.05, 21:22
Rzad moze po prostu stwierdzic, ze umowa z Eureko byla bledem. Za taki blad
placi sie kare konwencjonalna. Na temat wysokosci kary konwencjonalnej jezeli
nie dojdzie do porozumienia moze rozstrzygnac sad.
Nie ma umowy z ktorej nie mozna sie wycofac po zaplaceniu kary
konwencjonalnej. Rzad twierdzacy, ze umowa musi byc zrealizowana po prostu
oklamuje w zywe oczy spoleczenstwo. Kara konwencjonalna w porownaniu ze
stratami wynikajacymi z oddanie PZU jest po prostu malym napiwkiem zaplaconym
do wspanielego i niezwykle drogiego obiadu.
Najciekawsze jest to, ze ci w bezczelny sposob klamiacy w sprawie Eureko
politycy zakladaja nowa, "uczciwa" Partie Demokratyczna: pan Hausner i czarny
kon, pan Belka (uwiklany bezoposrednie w prywatyzacje PZU, na niekorzysc
Polski), ktory 5. maja oglosie swoje przystapienie do opozycji.
Jestem ciekawy, ilu Polakow zlapie sie na nastepne wydanie gruszek w postaci
na wierzbie przez Partie Demokratyczna wobec oczywistych klamstw i dzialan
na niekorzysc Polakow jej najwazniejszych przedstawicieli.