Gość: lauracroft32 Prezent od Gazety Wyborczej! IP: *.eyrkonaeac04.dialup.ca.telus.com 14.03.05, 19:01 Polacy co narzekacie, popatrzcie co sie w Chinach dzieje tam dopiero sa warunki. W porownaniu do nich to macie w Polsce Ameryke! Ciekawe ile redaktorek dostal za taki zmyslowy artykul, napewno wiecej niz 1 zl za godzine, za ktora pracuje wiele Polakow! Co nas czajniki obchodza, my Polacy nie pracujemy po 12 godzin, nie chodzimy od pracy do pracy bo nie mamy na chleb dla dzieci? I co z tego ze mieszkaja po 10 w pokojach, po pierwsze to u nich modne nawet w Ameryce w ten sposob mieszkaja (i nie sa wykorzystywani, maja swoje biznesy i cala zaloga spi w sklepie, mieszkaniu nad sklepem lub magazynach) a my nie mieszkamy po 10 osob na M3? Znam wiele takich osob co wieszkaja z rodzicami, siostra i jej rodzina, w jednym mieszkaniu M3 uzywajac do spania nawet wanne bo juz nigdzie nie ma miejsca. Przestancie nam tu mydlic oczy Chinczykami, ich i tak jest za duzo na swiecie, a nas probujecie wykonczyc do kilku milionow, tyle ile bedzie wam potrzebne do podtarcia waszych tlustych dup! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Re: Prezent od Gazety Wyborczej! IP: *.attu.pl 14.03.05, 19:34 Gość portalu: lauracroft32 napisał(a): > Polacy co narzekacie, popatrzcie co sie w Chinach dzieje tam dopiero sa > warunki. W porownaniu do nich to macie w Polsce Ameryke! Ciekawe ile redaktorek > > dostal za taki zmyslowy artykul, napewno wiecej niz 1 zl za godzine, za ktora > pracuje wiele Polakow! 1 zł za godzinę? Skąd ty to wziąłeś? Nawet kasjerka w Biedronce dostaje więcej. Przestań chrzanić jak to jest w Polsce tragicznie, wszyscy którzy coś potrafią i chcą pracować mają jakąś robotę, najwyżej na czarno... Nie twierdzę, że jest różowo, ale nie pieprz, że ludziom z GW zależy na wykańczaniu kogokolwiek, większej bredni nie słyszałem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pampam Re: Prezent od Gazety Wyborczej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 21:12 > chcą pracować mają jakąś robotę, najwyżej na czarno... Nie twierdzę, że jest > różowo, ale nie pieprz, że ludziom z GW zależy na wykańczaniu kogokolwiek, > większej bredni nie słyszałem O ile dobrze zrozumiałam intencje autora postu, to był on parodią waszych poprzednich wypowiedzi :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosciu Re: Prezent od Gazety Wyborczej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 20:41 Nie interesują mnie los Chińczyków- ich problem jak żyją-mniemam ze nienajgorzej. Ja skończyłem wyższe studia, zarabiam 450 zł /miesięcznie i nie mam perspektyw na lepszą prace w moim miescie. To jest prawdziwa tragedia wielu młodych ludzi i nietylko!!! może zajmiecie sie bezrobociem u nas w kraju? Dodam jeszcze ze nikogo w Chinach nie interesuje los polskich bezrobotnych, a skąd to bezrobocie- właśnie przez Chiny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Jest wyjście - nie kupować towarów "made in China" IP: *.attu.pl 14.03.05, 19:30 ja np staram się ich unikać. I jakoś żyję, nawet niezbyt kosztownie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryter Re: Jest wyjście - nie kupować towarów "made in C IP: *.chello.pl 14.03.05, 19:47 Niektórzy z przedmówców mówiących o "wielkiej szansie" jaką Chińczykom dają fabryki, zakładają chyba, że mamy do czynienia z wielką masą ludzką, która gdyby nie kapitał zagraniczny, nie miałaby co robić i umierałaby z głodu oraz braku zatrudnienia. Nikt by nie produkował, nikt nie wytwarzał żadnych dóbr, nie byłoby ani usług, ani konsumpcji - jednym słowem całkowity brak jakiejkolwiek gospodarki dla której inwazja z Zachodu jest wybawieniem, bo stwarza jakieś perspektywy. A już tekst o "dobrowolnym chodzeniu do fabryk" rozłożył mnie zupełnie na łopatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lozanna Co mnie obchodzi jakaś tam chińska fabryka? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.03.05, 20:35 Kiedy ja straciłam pracę, nie ujął się za mną pies z kulawą nogą. W tym samym czasie wypłacano ogromne odprawy górnikom. Kiedy mój ojciec został bez srodków do życia, nikt o nim nie pisał w gazecie. Wyzyskiwanymi w pracy Polakami też nikt się nie przejmuje. Więc i ja nie mam zamiaru przejmować się tym, co dzieje się w Chinach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo gadzinowka IP: 60.55.40.* 14.03.05, 20:55 Smierdzi mi strasznie ten artykul obrzydliwym gadzinostwem (dla mlodszych wyjasnienie, ze gadzinowka lub Radiem-Kukuruznik nazywano w swietlanych latach PRL tzw radiowezly, lokalne sieci glosnikow, w ktorych nadawano tylko to, czego powinno sie sluchac, i ktorych nie mozna bylo wylaczyc, chyba, ze wyrywajac kabel ze sciany). Z gadzinowki mozna sie bylo dowiedziec o koszmarnej nedzy w USA, dzieciach zywiacych sie skorkami od bananow, Amerykanach zrzucajacych stonke na Polske, truciznach zawartych w Coca-Coli, zarzynaniu Murzynow na ulicach przez bialych, i inne straszne rzeczy, ktore zaraz konfrontowano z rozowym zyciem w komunizmie. Rozspiewane traktorzystki, rozspiewani hutnicy, rolnicy, murarze i grabarze...Dobroduszny Stalin rozdajacy dzieciom cukierki i Bierut z dziecmi w kwiatkach... A wszyscy rozspiewani i roztanczeni, cholera... Mieszkam 10 lat w Chinach i moge stwierdzic, ze tak bzdurnie propagandowego artykulu jak ten, w dodatku dotyczacego innego kraju, nie odwazylby sie puscic w Chinach najbardziej nawet idiotyczny szmatlawiec, ktore gdzies tam jeszcze, na glebokiej wsi istnieja. Po prostu, Chiny tak bardzo sie zmienily, ze z tego rodzaju gadzinowej propagandy ludzie sie otwarcie smieja, tak, jak ja powyzej. Bo to "juz bylo i minelo". I se ne vrati. Szkoda, ze w Polsce nie tylko nie minelo(skoro takie bzdety ktos drukuje), ale tez, ze wraca. Smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryter Re: gadzinowka IP: *.chello.pl 14.03.05, 21:29 Pół strony napisałeś, a faktów przeczących artykułowi nie przytoczyłeś żadnych. Może dlatego, że ich nie ma ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re:OBRAZEK Z BOMBAJU IP: *.hrl.com 14.03.05, 21:50 brygadzista grupy robotnikow Hinduskich na kolanach blaga szefa robot ziemnych aby przyjeli jego grupe do pracy przy kladzeniu swiatlowodu. Tych biednych ludzi bylo okolo 30 , ich szef na kolanach szedl i prosil i przekonywal, pare dni pozniej widzialem tych ludzi jak rozwijali kabel z ogromnych szpul i usmiech na ich spoconych twarzach.taki obrazek widzialem w Bombaju pare lat temu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: gadzinowka IP: 60.55.44.* 15.03.05, 18:09 Panie Ryter, nie mialem zamiaru dyskutowac o propagandowym, tendencyjnym, napisanym, swiadomie lub nie, wg komunistycznych regul - "opiniotworczym" artykule. O artykule, jesli zechce Pan przesledzic wszystkie wypowiedzi - wlasciwie juz wszystko powiedziano, i jak Pan stwierdzi, wiele wypowiedzi bylo od ludzi znajacych te realia z bliska. Zyjacych i pracujacych w Chinach. Mnie chodzilo o to, jesli Pan tego nie zauwazyl, ze uzywanie prymitywnych propagandowych metod w czasach, gdy prawie caly swiat sie z tego smieje jako z przezytku; kiedy komunistyczne, lopatologiczne "wyjasnianie" skompromitowalo sie calkowicie - ktos, jakas gazeta europejska, ciagle znajduje w tym upodobanie. I czytelnikow zawziecie po lekturze chlamu dyskutujacych. Prosze sprawdzic tytuly artykulow GW dotyczacych Chin: tortury, wiezienia, straszne wypadki, zabici w dziesiatkach, szaleniec w szkole, koszmarne kataklizmy, smierc i syf generalny. Co Powiedzialby Pan o liscie wybranych w ten sposob wiadomosci, ale dotyczacych Polski? I prosze pamietac o skali. W PRL2 - 40 mln, a w Chinach 1300 mln ludzi... I najsmutniejsze, ze to wlasnie w moim wlasnym kraju, ktory niby odzegnuje sie od przeszlosci - take metody sa uzywane. Chodzi mi o to, ze pisanie tendencyjnych artykulow jest sprawa smierdzaca, ze w ten sposob mozna napisac o kazdym miejscu na swiecie. Tyle, ze to nie pomaga w poznawaniu swiata, a dziennikarza i gazete degraduje. Na koniec "zdradliwy" przyklad: po tajskiej plazy na slicznej Koh Samui idzie sobie 3 facetow z kijaszkami w rekach. Ubrani dosc niedbale, jeden w naddartych adidasach, inny w wyswiechtanym kapeluszu. Ida sobie, gadaja, co rusz to ktorys dziabnie papierek, czy inny smiec, i wklada do plastikowej torby. Potem, tych samych facetow mozna zobaczyc, jak siedzac na powalonej palmie pija piwo z puszki, a jeszcze pozniej ucinaja sobie drzemke na trzcinowej macie pod murkiem w cieniu altanki barowej, kiedy nie ma klientow. Obawiam sie, ze PRL2-owski dziennikarz, ktory wpadlby tu na godzine, moglby tych ludzi opisac jako przyklad zagranicznych wykolejencow, ktorzy za piwo sprzataja plaze, potem spia na betonie, bo nie maja gdzie, i w ogole to nie maja za co wrocic do cywilizowanej swiata. Strrrasznie w tej Tajlandii, nieprawdaz? A tymczasem sa to wlasciciele w sumie 5 hoteli polozonych niedaleko siebie; Szwajcar, Taj, i Niemiec, oceniani w sumie na ok 30 mln dolarow, ktorzy raz w tygodniu spotykaja sie wlasnie tak na caly dzien, zeby obgadac wspolne sprawy. Ale chyba tutaj jeszcze polski "zaangazowany na zamowienie" polski dziennikarz nie dotarl. I oby jak najdluzej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurzastopka Dla mnie ten artykuł to PROPAGANDA IP: *.acn.waw.pl 14.03.05, 22:24 autor popełnia parę błędów (wymienię tylko dwa): 1. wystarczy zastąpić wyrażenie: "wolna amerykanka" stwierdzeniem "stachanowskie normy pracy" i wiemy w jakim kraju jesteśmy :) 2. skoro Amerykanie wymusili etyczne warunki pracy a Europejczykom to zwisa to raczej powinno się pisać o "wolnej Europejce" :) Co z kolei oznacza, że dziki kapitalizm amerykański nie jest tak dziki jak europejski (no pewnie, bo ten ostatni to nie kapitalizm :) ) Co z kolei tłumaczy dlaczego kapitalizm jest lepszy od socjalizmu, ale autor miał inną tezę i starał się ją udowodnić. Sorry, w moim przypadku się nie udało. Proponuję terminować u lepszych propagandzistów. Pozdr. z W-wy, KS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista mineło sto lat i szykuje się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 23:05 ...kolejna rewolucja robotnicza. Będzie krwawa. Uliczne latarnie posłuża za szubienice...dla menadżerów.I pomysleć że bez wojny i przelewu krwi żyć się nie da. Artykuł calkiem ciekawy. Tym bardziej że doskonale opisuje pracę na polskiej prowincji. Wystarczy zmienić nazwy i imiona na polskie, resztę zostawić bez zmian.Najzabawniejsze są tłumaczenia że to sami pracownicy wymuszają niebezpieczne warunki pracy.Ciekawe że podobne warunki pracy niedawno opisano przy omówieniu praktyk i staży polskich nastolatków... Jest też jeden aspekt tragikomiczny. Płace w Chinach zaczynają być porównywalne z płacami w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Bojkot Nike = smierc dzieci (hipokryzja burzujow) IP: *.fbx.proxad.net 14.03.05, 23:59 Caly ten "etyczny handel", to tylko pretekst konkurencji, zeby zmusic konkurentow do podnoszenia cen. A ze przy okazji nie bedzie pieniedzy na ztrudnienie chinskich wiiesniakow ? Ot co najwyzej paredziesiat tysiecy dzici z Szczuanu umrze z niedozywiania albo z braku lekarstw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Super ! jade do Chin, a pieniadze wysle matce w Lo IP: *.fbx.proxad.net 15.03.05, 00:01 mzy. Bo w Polsce o pracy za 600 zlotych moge se tylko pomazyc, a zycie kosztuje wiecej niz w kraju srodka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v taaa..bojkotujcie.niech Chinczycy zyja w biedzie.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.03.05, 14:48 i umierają z głodu przez to, że sie spolecznikom w Europie w glowach nie miesci, ze ktos taki biedny jak oni, zrobią wszystko by sie z tej niewoli biedy wyzwolic pseudospolecznicy! nigdy nie byliscie na ich miejscu i powiem wam ze g...o wiecie! ja tez kiedys pracowalem w przykrych warunkach (wyjazd do Anglii) i wiedzialem, ze to jedyny sposob by zarobic na swoje studia w Polsce to nie jest wyzysk, tylko danie ludziom szansy - tym ludziom, którzy chcą być wolni NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxx Re: Wolny rynek? Tylko w Chinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 20:45 tak juz jest we flexie Odpowiedz Link Zgłoś