Gość: Paweł Kierski
IP: 80.72.34.*
23.08.05, 16:13
Jedyna prosta metoda to faktyczna, minimalna "płatność" za każdy adres w
polach To:/Cc:/Bcc: wysyłanych listów. To nie muszą być pieniądze, może być
dowolny inny sposób obciążenia zasobów wysyłającego, proporcjonalny do liczby
wspomnianych adresów (i ew. rozmiarów przesyłki) i - co najważniejsze -
niemożliwy do obejścia, bo wbudowany w protokół "na sztywno". Inaczej
sytuacja jest taka, jak z każdym "darmowym", a de facto składkowo opłacanym
dobrem - publiczna "darmowa" służba zdrowia niezłym przykładem. Obecnie koszt
przesyłania maila jest składkowo opłacany przez wszystkich użytkowników
sieci - zarówno tych korzystających z maila do zwykłej korespondencji,
przesyłających mailem pliki mp3 i spamerów.