Dodaj do ulubionych

Jak PiS i PO chcą ratować kolej

IP: *.chello.pl 12.10.05, 02:24
Kogut to bolszewik !!!
Obserwuj wątek
      • qawsedrftg i tak już za późno... 12.10.05, 08:03
        bolszewizm ciągle tam trwa, a kogut broni pracowników tak zażarcie że wkrótce
        nie zostanie ani kawałek szyny... Przerost zatrudnienia jest gigantyczny, ze
        względów "społecznych" związkowi terroryści torpedują jakiekolwiek reformy. Nie
        przeszkadza im, że zamknięto dziesiątki linii, na niejednej pociągi jeździły
        zatłoczone. Nie przeszkadzają im kretyńsko ułożone rozkłady, opracowane nie dla
        pasażerów ale w celu dowożenia do pracy kolejarzy. Cała polska kolej jest
        bezprecedensowym skansenem z lat 60-tych. Ale trudno się dziwić, starczy
        zobaczyć stronę www.pkp.pl, link "Związki Zawodowe".

        Cały czas trwa okres ochronny (chroni przed konkurencją a pasażerów przed
        czystymi i normalnymi pociągami). Tymczasem Rumunia, Chorwacja, Bułgaria, Węgry,
        Czechy, Słowacja modernizują kolej, kupują nowoczesny tabor (Rumunia ponad 120
        jednostek Desiro, Węgry nowoczesne lokomotywy Taurus, Czechy jednostki
        Pendolino). Na polskiej kolei jedyne inwestycje to limuzyny derektorów i
        związkowców.

        Jak będą wyglądać reformy PiSu, pokazuje Kacza Kolej w Warszawie. Żenada,
        amatorszczyzna i temat dla prokuratora (rażąca niegospodarność). Pasażer jako
        niepotrzebny dodatek, ważne że starego trupa EN57 obłożono plastikiem za skromne
        9 mln złotych w zakładach zaprzyjaźnionego Biznesmena...
        • Gość: mmm Re: i tak już za późno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 22:29
          kolejny narzekacz na PKP . Polska kolej dostaje z budżetu kwotę już chyba
          najniższą w Europie. Tak, tak tamte koleje są dofinansowywane przez budżety
          sąsiednich krajów. Narzeka się ,że odchodzący rząd przesunął 1 mld zł z KFD na
          kolej czyli na pozyskanie unijnych kredytów w rozwój PKP PLK S.A. której jestem
          pracownikiem, a nie na przeżarcie jak niektórzy tutaj na forum sugerują. Nie na
          wypłaty, ale po to aby pasażerowie mogli jeździć czystymi i szybkimi pociągami
          po zmodernizowanych liniach mających po 20 - 30 lat od ostatniej modernizacji.
      • Gość: mmm Re: Zwalniać niestety ale trzeba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 22:19
        kto niszczy wyposażenie wagonów, kto wychowuje obywateli w ten sposób, kto
        traktuje mienie kolejowe jako niską szkodliwość czynu, dlaczego polskie linie
        kolejowe czyli zarządca musi płacić za utrzymanie drogi kolejowej sama, podczas
        gdy za utrzymanie dróg kołowych płaci państwo. Dlaczego państwo każe utrzymywać
        ustawowo linie o znaczeniu obronnym, a MON nie uważa za to płacić. Dlaczego PKP
        musi dopłacać do nierentownych przewozów międzynarodowych, podpisanych jeszcze
        za poprzedniego systemu itd. Nie przeczę ,że PKP też ponosi odpowiedzialność za
        wiele nieprawidłowości, ale najpierw należy te sprawy uporządkować, a potem
        mówić o prywatyzacji i narzekać polskim zwyczajem na wszystko. Kto w Polsce
        wykonał rachunek kosztów ponoszonych przez państwo na PKP i odwrotnie, natomiast
        największymi specjalistami od PKP są dziennikarze goniący za każdą sensacją
        jednak bez rzetelności bo i po co. Trzeba przecież dokopać kolei, a prawda cóż
        kto się nią w Polsce przejmuje.
      • qawsedrftg ugnie się, przecież ma być solidarnie! 12.10.05, 08:08
        statystyki w rodzaju liczba zatrudnionych na 100 km szlaku, kg przewiezionego
        towaru albo liczbę przewiezionych pasażerów są miażdżące:

        www.kolej.most.org.pl/ckr/serv01.htm
        prywatnym firmom utrudnia się wejście broniąc monopolu za wszelką cenę.
        "Solidarnie na dno" - propozycja kaczego hasła wyborczego. Polakom się spodoba,
        bo przecież oni kochają socjalizm. Jeżeli już bieda, to dla wszystkich!
        • Gość: mmm Re: ugnie się, przecież ma być solidarnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 22:44
          kto broni wjazdu innym przewoźnikom na tory PLK . Jako firma jesteśmy
          zainteresowani, aby jeździli po naszych torach i jeżdżą.Natomiast nie ma się co
          dziwić,że konkurencji boją się spółki operatorskie, niedofinansowane, zadłużone,
          nie wspomagane przez samorządy jak chociażby w sąsiednich krajach. Zgadzam się,
          że rozkłady jazdy pociągów były opracowywane pod pasażera, a nie pod
          zatrudnienie kolejarzy.Sam będąc pracownikiem kolei, też dojeżdżam do pracy i
          też nie wszystko mi się w rozkładzie podoba. Zwracam poraz wtóry jednak uwagę,
          że aby dyskutować na temat PKP należy posiadać fachowe ,a nie dziennikarskie
          niesprawdzone i powielane z jednego żródła przez całe lata informacje.
    • Gość: Jolcyn PKP Stanisław Kogut związkowiec czy biznesmen ? IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 12.10.05, 09:26
      S. Kogut to nie tylko senator, jest też radnym woj. małopolskiego, członkiem
      Rady Nadzorczej PKP S.A., naczelnikiem - ze średnim wykształceniem !!!,
      Pracodawcą-Prezesem Fundacji zatrudniającej 130 osób a tylko 50 z tego na umowę
      o pracę, Bierze czynny udział w Komisji Trójstronnej tylko nie wiem kogo w niej
      reprezentuje podobno pracowników a nie pracodawców :))
      W oświadczeniu majątkowym na stronie sejmiku woj. małopolskiego jest o tym
      jakie intratne zleconka dostaje od PKP S.A. a oprócz tego dostaje pensje ale
      trudno go zastać w pracy.
    • zbooycerz Re: Jak PiS i PO chcą ratować kolej 12.10.05, 10:13
      wreszcie troche świeżej polszczyzny na tym forum, bo tego bełkotu po-pisowcow
      już nie zdzierżę

      czy ta demokracja doprowadza już do takiej zapaści intelektualnej? przecież jak
      coś jest permanentnie nierentowne to nie ma sensu do tego dopłacać, musi sie
      znaleźć właściciel (czytaj sprywatyzować), musi być rachunek ekonomiczny (czytaj
      motywacja wyspracowanym zyskiem) i po prostu zdrowa konkurencja. Na razie dzieki
      prywatyzacji przewozów szosowych transport TIRami i BUSami wygrywa z koleją,
      która nie stoi w korkach, ma stacje i brak dziur w drogach hehe

      bardzo się cieszę, że tyle rozsądnych głosów tu na forum, widać ludzie umieją
      liczyć kasę... zresztą związkowcy na PKP też dobrze liczą kasę i im na rękę
      obecny układ

      pzdr i wierzę w rozsądek a POwcy powinni czuć sie deczko wydymani hehe... ale
      sami chcieliście

      na drugą turę nie idę bo jaki tu wybór? może jak frekwencja spadnie do 30% to
      się obudzą
    • Gość: czosnek Ech... I gdzie ci wszyscy co tak besztali... IP: 62.29.160.* 12.10.05, 10:53
      Tak się wszyscy spuszczaliście na Cimoszewicza, SLD, PiS za prezenty socjalne
      dla górników. Tyle było do powiedzenia na temat bezsensu funkcjonowania państwa
      opiekuńczego. I co? Teraz, kiedy mamy już nie komuchów, nie baronów, kolej
      dostanie za psi ch... 8 mld zł z naszych podatków. I nic się nie zmieni.
      Pieniądze się rozmyją z szybkością pociągu TGV, tak jak to miało miejse zawsze
      przy dotowaniu państwowych molochów.
      Czy ktokolwiek mówi o rozliczeniu prezesów odpowiedzialnych za fatalny stan
      kolei? Czy ktokolwiek mówi o tym, że na 1 mln. zł przychodów w PKP pracuje dwa
      razy więcej ludzi niż w kolejowych spółkach prywatnych?

      Moja opinia jest taka: niech PKP upadnie jak najszybciej. Zero dotacji. Bez
      bezwzględnej prywatyzacji nieuwzględniającej pyszczenia związków i tak to
      nastąpi (pytanie tylko ile jeszcze wpompują tam kasy). Na gruzach PKP moznaby
      wtedy stworzyć całkowicie prywatny sektor transportu publicznego.

      Ale widzę że PO i PiS już się boją związków. I czym oni sie róznią od SLD?
      • Gość: papamobil nagadaliście się już?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 11:52
        Przeczytałem wszystkie posty i doszedłem do wniosku że....szanowni internauci
        mają tylko jeden cel :zwolnić , sprzedać , zaorać !!! Otóż takim sposobem to my
        nie uratujemy transportu kolejowego w Polsce . Jak już tak powołujecie się
        prywatną własność to może bylibyście łaskawi zobaczyć jak problem kolei jest
        rozwiązny np.w Hiszpani . ''Ciepłokrwiści '' ładują rok rocznie ok. 3 słownie
        trzy miliardy euro w kolej !!! (infrastruktura , tabor , budowa nowych lini ).
        W naszym kraju o takich pieniądzach nawet nie możemy marzyć . Efektem takiego a
        nie innego dofinansowania jest to że Espana już w niedługim czsie będzie miała
        kolej konkurującą z wszystkimi najlepszymi w tej dziedzinie na kotynencie
        europejskim . W kontekście tych faktów należałoby zadać pytanie elitom za
        chwile rządzącym : czy skoro tak często powołujecie się na przykład hiszpański
        te same rozwiązania zostaną wdrożone w naszym kraju względem transporu
        kolejowego ? Degrengolada kolei nie zaczęła się wczoraj , ten stan trwa już od
        początku transformacji ustrojowej i cały czas się pogłębia . Znamienitym jest
        fakt że w dalszym ciągu nic się nie zmieniło a zwolniono już 2/3
        pracowników !!! Drzewiej mówiono wszystkim kolejarzom że zwolnienia są
        niezbędne do prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa , teraz znowu podosi
        się problem przerostu zatrudnienia , tylko że za chwile nie będzie już kogo
        zwalniać i dalej kolei jak nie mięliśmy mieć nie będziemy .Najważniejszym
        obecnie problemem jest infrastruktura a właściwie jej brak . Nastąpił absolutny
        brak finasowania lini kolejowych , zamyka się wszystko co jeszcze jest do
        zamknięcia ,powstało mnóstwo spółek nikomu do niczego potrzebnych , konkurencja
        to ''dziki zachód'' bez zachowania zasad w/w . Przykre to wszystko ale
        prawdziwe .Nistety recepty jakie chce zastosowć POPiS są delikatnie mówic o
        kant dupy roztrzaść . Znamiennym jest że teraz właśnie kolej zaraz po służbie
        zdrowia jest palącym problemem który trzeba rozwiązać ?!Przez 16 lat każdy rząd
        miał w dupie transport kolejowy a teraz nagle palący problem od którego
        zaczynamy rządy !!!!Unia wymusiła na rządzie zajęcie się problemem transportu
        kolejoweg więc nasi miłościwie rządzący chcąc nie chcąc będą się musieli zająć
        tym mega problemem a że przy okazji będzie można zrobić wiele przekrętów za
        unijne pieniądze to ...why not ?!
        • Gość: mirek Re: nagadaliście się już?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 12:13
          to że w Hiszpani też są idioci ekonomiczni ładujący w błoto po 3 miliardy
          rocznie, to nie znaczy, ze my musimy być takimi samymi idiotami. Przez
          dziesiątki lat wmawiano nam, że kolej jest najtańszym środkiem transportu. Jest
          to wierutna bzdura jeżeli uwzględnimy wszystkie dotacje do koleji i dodatkowe
          akcyzy i podatki na paliwo to inne środki transportu są ZNACZNIE TAŃSZE od
          PKP. Kogut to typowy komunista taki sam jak Kaczyński ze swoim "solidaryzmem".
          Kiedyś nazywało się to sprawiedliwość społeczna.
          • Gość: end Re: nagadaliście się już?! IP: *.pro-internet.pl 12.10.05, 13:12
            Transport drogowy wcale nie jest tańszy. Same straty spowodowane wypadkami
            drogowymi w Polsce szacowane są przez samych drogowców na około 40 mld zł
            rocznie. Do tego dochodzą koszty emisji związków toksycznych (około 30-krotnie
            większa niż w transporcie kolejowym), w tym głównie CO2, bardzo duża
            energochłonność transportu drogowego i duże straty w zajętości terenu (dopiero
            4 pasmowa autostrada szerokości 29m zrównuje się z dwutorową linią kolejową pod
            względem przepustowości). Ponadto transport drogowy niszczy miasta i powoduje
            ich spłaszczanie, co na dłuższą metę nie jest dobre. Przyznają to nawet obecnie
            Amerykanie. Sęk w tym, że póki co kosztów zewnętrznych transportu się nie
            liczy, dzięki czemu transport drogowy wydaje się tani. Gdybyśmy liczyli
            całkowite koszty poszczególnych gałęzi transportu, trasnport kolejowy okazałby
            się z pewnością tańszy.
            Oczywiście nie chcę tutaj dowodzić, że nie powinno się budować dróg. Wręcz
            przeciwnie. Jednakże ze względu na dużą siłę niszczącą transportu drogowego
            powinno się prowadzić rozsądną politykę zrownoważonego rozwoju - nie kojarzyć z
            polityką socjalną, bo to bzdura.
    • Gość: gość Re: Jak PiS i PO chcą ratować kolej IP: *.euro-net.pl 12.10.05, 11:51
      mówimy o zadłużeniu kolei, o braku środków na naprawę i rozbudowę dróg.
      Przecież kolej jest od tego, aby przewozić towary i dzięki temu zarabiać na
      swoje utrzymanie. Zapakujmy więc TIR-y na wagony na granicy i przewiężmy
      przez nasz piękny Kraj. Oszczędzimy drogi, poprawimy bezpieczeństwo, ponadto
      ograniczymy emisję spalin. Warto się nad tym zastanowić.
      • Gość: ok19 Re: Jak PiS i PO chcą ratować kolej IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.10.05, 12:46
        Mam kolege, kolejarza i czesto sobie gadamy o kolei.Przerost zatrudnienia?Prawda i nieprawda.Jeśli spojrzec na ludzi od czarnej roboty, to jest krucho, gdy ktoś zachoruje to już klęska, nie można nikogo innego, bo nadgodziny itp, niezgodne z przepisami .Jeśli spojrzec na zatrudnionych w administracji to nie różni sie ona niczym od administracji panstwoej, ogrom, moloch..Ale przypominam o jednym, o zatrudnieniu nie decydują ci ludzi z torowisk, dyżurni ruchu czy manewrowi, decyduja o tym biurokraci, dyrekcje, prezesi, najpierw ida na odstrzal ci najdalsi, najmniej sie liczacy.Mam podobny przyklad z TPSA, jeden znajomy był monterem, drugi zaś trafil ze stolka radnego na dyrektorski stolek(jeszcze przed francuzami).Monterow pozwalniali, nie bylo komu robic napraw, zostali znajomi kierownictwa, ale nie znajacy sie na rzeczy.Dyrektor zaś pielgrzymowal do warszawki wiele razy i sie ostal, nawet dostal sluzbowe auto z kierowcą.Podobnie jest na kolei, setki spolek, setki prezesow , dyrektorow, żadnej spojnej i jednolitej polityki, zwykla grabież.Linie zamyka sie stopniowo rzekomo z powodu pustych skladow, ale jesli rozklad uklada sie tak, że nikt do pracy czy szkoly nie dojedzie, bo sie spozni, nikt nie zlapie innego polaczenia, to nie ma wyboru i przesiada sie na pks.Możliwosci kolei są nie do przecenienia, ale brak ludzi i pomyslow by tego dokonac.Transport Tirow na wagonach to stary pomysl, ale warty odswiezenia.Ale sa tez inne, dotyczace nas samych.Mieszkam w miescie, ktore dlawi sie od korkow, w miescie smrod i syf, ludzie wynoszą sie poza miasto, niestety jak to u nas, MPK ma to gdzies i wszyscy skazani sa na wlasne auta.Przebic sie z jednego konca miasta na drugi to gehenna i kupa czasu.Ale żaden pacan z miejskiego ratusza ani z dyrekcji kolei nie pomyyslal o tym, by wykorzystac liczną siec wychodzacych z miasta linii kolejowych(spadek po Niemcach), kupic pare autobusow na szynach i puscic to na tory.Niby nic, ale to pociagneloby za soba natychmiastowy rozwoj budownictwa w miejscowosciach wzdluż torow, ( tak jak wokol metra w warszawce itp).A dojazd do centrum pociagiem z pieknych wioseczek zamast 45 min trwa 7-10 min pociagiem, sprawdzalem .Mowi sie, że transport drogowy jest tanszy.Ale czy ktoś policzyl, albo doliczyl do transpotu drogowego utrzymanie drog, koszty leczenia kilkudziesieciu tys. ludzi po wypadakach, renty inwalidzkie, śmierc ok. 6-6500 osob co roku(czy można życie oszacowac?)W Polsce jak sie podaje dochodzi do ok. 65 tys. wypadkow drogowych rocznie,z czego ginie ok. 6-6,5 tys. osob.Myślę, że trzeba i należy odróżnic kolej od jej pracownikow :kolejarzy, zwiazkowcow i prezesow i przestac psioczyc na kolej, bo to nie to samo.Kolej jest potrzebna i wymaga pieniedzy, ale nie moze byc zarzadzana jak kiedys PGR-y, ile tam pieniedzy sie nie wsadzi, wszystkie utoną.

    • Gość: Piter Milanówek PKP NIE MA PIENIĘDZY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 12:11
      Myślę, że związki zawodowe powinny w koncutrochę pomyśleć i spojrzeć łaskawym
      okiem na próby uzdrowienia firmy. Żeby nie stało się tak jak z Ursusem gdzie
      Wrzodak i spółka zablokowali prywatyzację bo wiązało się to ze zwolnieniem
      części pracowników. Teraz nie pracuje tam już prawie nikt :-(

      A co do związków zawodowych to możecie poprawić kondycję swojej firmy.
      Powiedzcie konduktorom aby przyłożyli się do pracy i wlepiali kary za jazdę bez
      biletu!!! nie wiem ile razy widziałem jak konduktor prosi o bilet elegancko
      ubranego "młodzieńca", i po odpowiedzi "nie mam" odchodzi i "sprawdza dalej".
    • Gość: Jacenty POPIS ze składek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.05, 13:14
      POPIS ze składek swoich członków niech sfinansuje to zadłużenie PKP. Tę instytucję już dawno należało SKASOWAĆ po to aby móc rozwijać gospodarczo ten kraj. To dno bez dna regularnie co 4-5 lat kosztuje podatnika 10 mld zł. Czy znajdą się kiedyś w tym kraju politycy z JAJAMI, którzy rozpędzą te 100 tys. na naszym utrzymaniu, a 2 mld zł zaczną wydawać ROCZNIE na budowę autostrad !
        • profes79 Re: POPIS ze składek... 12.10.05, 15:58
          A może nie ma racji? Od lat już staram się nie jeździć PKP - drogo, syf, a na
          dalekobieżnych trasach jeszcze po łbie można oberwać. (SOK widziałem w akcji
          raz - na dworcu na Mazurach, gdzie gonili 70-letnią babcię która przeszła w
          niedozwolonym miejscu przez tory z okrzykiem "Pani nie ucieka, i tak Panią
          złapiemy!")
          Tego, że konkurencja to podstawa rozwoju jakiejkolwiek działalności nie widzi w
          ZZ nikt. Kolej, poczta, TP.SA (niepaństwowa ale monopolista) - brak konkurencji
          powoduje zastój.
          Ktoś jeszcze pamięta telefonię komurkową dwa lata temu? Ceny połączeń przy
          stałym układzie Idea-Plus-Era? Co się stało po wejście Heyah? Ceny poleciały
          prawie pionowo w dół - bo inaczej każdy wybrałby tańszego operatora. Dwa lata
          temu w telefonie na karte placilem za min. ponad dwa zeta! Dzisiaj -
          kilkanascie lub kilkadziesiat groszy i z sekundowym naliczaniem. Efekt
          konkurencji - ale molochom jakoś to nie przychodzi na myśl.

          Konkurencja! Konkurencja!

          W Łodzi istnieje coś takiego jak obwodnica kolejowa - kilka małych stacyjek
          systematycznie rozgrabianych. A wystarczy puścić szynobus, aby dojazd z Chojen
          na Teofilów czy Radogoszcz trwał 15 minut a nie godzinę. Tylko kto to zrobi? Bo
          już widzę, że idea zostaje ta sama - dac im kase, bo jak nie to zastrajkuja.
          NIech strajkuja. Jak postrajkuja ze dwa miesiace, to ta cala struktura sie
          sypnie.
          • Gość: papamobil nie ma racji ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 16:26
            idąc Twoim tokiem rozumowania to obywatele UE powinni wyjść na ulice i
            protestować ,że ich pieniądze z podatków idą na rozwój i unowocześnianie kolei
            w Hiszpani , Czechach , Niemczech , Francji i wielu , wielu innych krajach Uni
            gdzie kolej to brzmi dumnie . Zakładając teoretycznie że PKP dostawałyby
            pieniądze porównywalne z w/w krajami nie byłoby tej dyskusji na forum
            internetowym . Konkurencja o której raczyłeś wspomnieć to nic innego jak byli
            wysocy urzędnicy PKP , którzy mają swoje dojścia i sposoby żeby przejąć
            najbardziej dochodowe przewozy w tym kraju na sprzęcie , który już dawno
            powinien być na złomie . Technika malarska czyni cuda i te wehikuły dalej
            jeżdżą po ''torach'' .
      • Gość: kogutNiebieskiPtak pkp i zysk? IP: *.jjs.pl 12.10.05, 17:52
        na pewno nie! Liniom brak przepustowości, trzeba by wybudować terminale, kupić
        wagony, a na pkp najdrobniejsza inwestycja urasta do rangi nieprawdopodobnego
        problemu. Tu po prostu nic się nie da, panuje ogólna niemoc.

        Warto pamiętać, że pkp poziom ponoszonych strat w ogóle nie interesuje. I tak
        nikt nie egzekwuje należności, np. energetyce zakazano wyłączania prądu. Dla
        tych terrorystów ważne jest tylko, by były jakieś wpływy, by z tego finansować
        truchło.
    • Gość: zt Re: Jak PiS i PO chcą ratować kolej IP: *.teleton.pl 12.10.05, 20:16
      Najgorzej jak na temat Kolei wypowiadają się ludzie którym wydaje się ze się
      znają na Kolei.
      Kim jest właściwie pan Adrian Furgalski ? Gdzie pracował? Jakie są jego
      kwalifikację i umiejętności?
      Zwalniać i gadać głupoty z mądrą miną potrafi każdy pseudo doradca – smutne że
      poważne gazety to drukują zamiast spróbować poprzez swoich przecież znakomitych
      dziennikarzy zapoznać się dogłębnie z tematem i napisać wreszcie porządny,
      analityczny artykuł o kolei – firmie gdzie w miniaturze można znaleźć większość
      problemów całego kraju.
      Jej nieszczęściem są niestety zarządzający którym ostatnio wspaniale idzie
      zaprzepaszczanie lat pracy i oddawanie kolejnych segmentów w ręce pseudo
      konkurencji wyrosłej z danych notabli kolejowych.
      Zamiast utrzymywać charakter przewoźnika narodowego robi się wszystko żeby
      osłabić jej pozycję i sprzedać za bezcen.
      Czy zabieranie głosu przez oszołoma – doradcę musi być propagowane jako prawdy
      objawione?
      Osłabianie firmy PKP odbiję się na całej gospodarce.
      Zapraszam od rzetelnej oceny.
      ZT
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka