Dodaj do ulubionych

Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!!

IP: 212.160.130.* 10.07.01, 08:25
Witam wszystkich czytelników.
Bardzo mi przykro z powodu tego co się dzieje w Naszym Kraju i trudno o tym
pisać. Po co się powtarzać.
Czas najwyższy na radykalne zmiany, a zwłaszcza ustąpienie dywersantów zanim
będzie za późno.
Z całym szacunkiem do Pana Profesora i "Spółki" RPP, dla tak wysokiej klasy
specjalistów tak nietrafne decyzje i tak złe efekty to "Hańba".
Dziękuję za uwagę.
Piotr
Obserwuj wątek
    • Gość: minik Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 194.175.243.* 10.07.01, 12:02
      Kontynuując apel do Pana Profesora Balcerowicza pragnąłbym uprzejmie
      przypomnieć, że osiągając swoje wyznaczone cele w postaci odpowiedniego poziomu
      wskaźników ekonomicznych POWINIEN Pan pamiętać też o tym, że osiąga je kosztem
      nie tylko wizerunku całego kraju, ale przede wszystkim kosztem nieustannie
      rosnącego UBÓSTWA WIELU, WIELU OBYWATELI RP. Dziękuję.
      • Gość: Esther Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.datamonitor.com 10.07.01, 12:10
        Ciekawe - z tego co na codzien widze i czytam, to Balcerowicz jest jedna z
        bardzo niewielu osob ktorych opinie sa szanowane i ktorzy uznawani sa za
        wysokiej klasy specjalistow - np przez londynskie City.
        Moze sie nie orientuje, ale wiekszosc jego postulatow, min podatek liniowy byly
        raczej dla spoleczenstwa a nie przeciw.
        Moze ktos mi wyjasni o co tu chodzi - ze czlowiek tak ceniony na swiecie jest
        tak potepiany w kraju?
        • Gość: piotr Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 212.160.130.* 10.07.01, 13:39
          Nawiązując do bezpośrednio poprzedzającej wypowiedzi to prawda: podatek
          liniowy, ale pierw krótkoterminowe szybkie zyski dla nielicznych, a być może
          długoterminowo dla "społeczeństwa". W sposób ewidentny nastąpiłoby wzmocnienie
          tendencji na przykład zróżnicowania dochodów. A co z innymi wskaźnikami ?
          Kwestia druga to uznanie Londyńskiego City. A kto je reprezentuje ?
          Przecież to proste: kto osiągał przez powiedzmy ostatnie 10 lat najwięcej
          korzyści, Warszawskie, Krakowskie, Gdańskie, Wrocławskie, czy może Poznańskie,
          a może jednak Londyńskie City.
          Moim zdaniem zwłaszcza ostatnio Nasz Ortodoksyjny Monetarysta napewno będzie
          bardzo ceniony przez dość licznych finansowych spekulantów nie tylko w Polsce z
          uwagi na spiralę niestabilności naszej waluty.
          Kto jest tak naiwny, że to wszystko dla "społeczeństwa"
          Pozdrawiam
          Piotr
          • Gość: Esther Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.datamonitor.com 10.07.01, 14:05
            Piszac "Londynskie City" mialam rowniez na mysli Bank of England, ktory raczej
            do spekulantow nie nalezy:)))
            Chodzilo mi o wiarygodnosc Polski w kwestiach finansowych - min zachod popieral
            wybor Balcerowicza, ktory uwazany jest za jedna z nielicznych niskorumpowanych
            osob w polskich sferach rzadzacych.
            Co do spirali niestabilnosci waluty - chyba nikt nie oczekuje od Balcerowicza
            ze ochroni zachod i Stany od recesji gospodarczej - ten sam problem maja
            rowniez inne kraje, wiec bez przesady.
            "W sposób ewidentny nastąpiłoby wzmocnienie
            tendencji na przykład zróżnicowania dochodów"
            w wyniku czego? Czy masz jakies przyklady?
            • Gość: piotr Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 212.160.130.* 10.07.01, 15:36
              zagadnienie nr 1: wydaje mi się, iż na przykład Bank of England to konkurencja
              dla Naszego NBP itp., prawda ?
              A po co istnieją tzw. kursy walut i na przykład jak może wpłynąć na siłę danej
              waluty decyzja o dewaluacji lub aprecjacji, a zwłaszcza ich poziom (zakres +/-
              5%, a może +/- 10 %). I właśnie poprzez ostatnie zwłaszcza spóżnione decyzje
              RPP NBP nie tylko tracimy wiarygodność, ale tracimy środki finansowe.
              Zapoznaj się z informacjami na temat sytuacji np. Meksyku w 1995 roku i
              niedawno podobnej w Turcji. Poza tym spróbuj ustalić dlaczego właśnie Bank of
              England niedawno praktycznie spowodował wyłamanie się z Europejskiego Systemu
              Walutowego. Czy to nie spekulacje, czy efekty spekulacji i kto na tym tak
              naprawdę zarobił ?
              Zagadnienie nr 2: - Owszem Pan Balcerowicz i spółka ma poprzez elastyczne i
              systematyczne zmiany pilnować równowagi Złotego względem innych walut. Nie bez
              przesady wyżej wspomniani powinni lepiej wywiązywać się ze swoich obowiązków, a
              najlepiej zgodnie z prawdziwą strategią Just In Time. Braku pozytywnych efektów
              (czyli utrzymania względnej stabilności) nie można tłumaczyć, iż inni, czy też
              wszyscy mają "ten sam problem".
              Zagadnienie nr 3: Wyobraźmy sobie sytuację obniżenia trzeciego progu podadku do
              poziomu pierwszego. Ewidentnie zyskają niestety tylko lepiej uposażeni, a przy
              okazji budżet straci część dochodów. Poza tym, ci którzy doznali obniżenia
              mogą, ale wcale nie muszą stworzyć miejsc pracy lub podejmować podobnych
              działań. Na dodatek obciążony budżet wydatkami socjalnymi dla powiedzmy jednak
              najbiedniejszych ma mniej środków. - Czy to nie jest realna grożba wzrostu
              zróżnicowania dochodów ! Oczywiście sytuacja ta może, ale nie musi być tylko
              krótkoterminowa. - A co będzie jeśli wystąpi długoterminowo.
              Dzięki za uwagę.
              Piotr
              • Gość: Esther Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.datamonitor.com 10.07.01, 16:35
                Gość portalu: piotr napisał(a):

                > zagadnienie nr 1: wydaje mi się, iż na przykład Bank of England to konkurencja
                > dla Naszego NBP itp., prawda ?

                W jaki sposob?

                > A po co istnieją tzw. kursy walut i na przykład jak może wpłynąć na siłę danej
                > waluty decyzja o dewaluacji lub aprecjacji, a zwłaszcza ich poziom (zakres +/-
                > 5%, a może +/- 10 %). I właśnie poprzez ostatnie zwłaszcza spóżnione decyzje
                > RPP NBP nie tylko tracimy wiarygodność, ale tracimy środki finansowe.
                > Zapoznaj się z informacjami na temat sytuacji np. Meksyku w 1995 roku i
                > niedawno podobnej w Turcji. Poza tym spróbuj ustalić dlaczego właśnie Bank of
                > England niedawno praktycznie spowodował wyłamanie się z Europejskiego Systemu
                > Walutowego. Czy to nie spekulacje, czy efekty spekulacji i kto na tym tak
                > naprawdę zarobił ?

                Bank of England doprowadzil dwa razy w ostanim czasie do obnizenia stop
                procentowych, sa rozmowy o kolejnym. W Polsce ta decyzja jest rzeczywiscie
                sposniona ale czy wg ciebie jest to decyzja tylko i wylacznie samego
                Balcerowicza? (bo to o jego osobie tutaj rozmwiamy)
                > Zagadnienie nr 2: - Owszem Pan Balcerowicz i spółka ma poprzez elastyczne i
                > systematyczne zmiany pilnować równowagi Złotego względem innych walut. Nie bez
                > przesady wyżej wspomniani powinni lepiej wywiązywać się ze swoich obowiązków, a
                >
                > najlepiej zgodnie z prawdziwą strategią Just In Time. Braku pozytywnych efektów
                >
                > (czyli utrzymania względnej stabilności) nie można tłumaczyć, iż inni, czy też
                > wszyscy mają "ten sam problem".

                A mozna, bo to przy tym widac ze nie radzimy sobie gorzej od innych:)))

                > Zagadnienie nr 3: Wyobraźmy sobie sytuację obniżenia trzeciego progu podadku do
                >
                > poziomu pierwszego. Ewidentnie zyskają niestety tylko lepiej uposażeni, a przy
                > okazji budżet straci część dochodów. Poza tym, ci którzy doznali obniżenia
                > mogą, ale wcale nie muszą stworzyć miejsc pracy lub podejmować podobnych
                > działań. Na dodatek obciążony budżet wydatkami socjalnymi dla powiedzmy jednak
                > najbiedniejszych ma mniej środków. - Czy to nie jest realna grożba wzrostu
                > zróżnicowania dochodów ! Oczywiście sytuacja ta może, ale nie musi być tylko
                > krótkoterminowa. - A co będzie jeśli wystąpi długoterminowo.

                Budzet nie jest obciazony wydatkami socjalnymi, budzet wydaje pieniadze na prawo
                i lewo, i wszyscy doskonale wiemy na co one ida. Problem bogacacych sie bogaczy
                dla mnie osobiscie nie jest problemem, bo istnieje granica do ktorej bogacz
                bedzie przejadal pieniadze, poza tym bedzie najczesciej inwestowal i oszczedzal.
                Nie musi to bezposrednio prowadzic do powstawania miejsc pracy ale z cala
                pewnoscia do wzrostu oszczednosci. Wyzsze srodki dla najbiedniejszych powoduja
                tylko zanik bodzca do dzialania samemu. A zroznicowanie dochodow i tak jest
                bardzo duze nawet przy dzisiejszym stanie rzeczy.
                I nie argument ze bogaci beda bogatsi powinien decydowac tutaj.

                No i spodziewalam sie jakichs mocniejszych argumentow przeciw Balcerowiczowi:))
                Ja dziekuje za wyjasnienia.
                > Dzięki za uwagę.
                > Piotr

                • Gość: Ochman Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: 194.203.162.* 11.07.01, 12:37
                  Gos´c´ portalu: Esther napisa?(a):

                  > I nie argument ze bogaci beda bogatsi powinien decydowac tutaj.

                  Niestety ludzie w Polsce z niewiadomego mi powodu caly czas zwracaja
                  uwage, ze dochody ludzi ubozszych rosna wolniej niz ludzi zamoznych, a nie
                  na to ze w ogole rosna. Czy niz juz nie pamieta jak to bylo kiedy wszyscy
                  (teoretycznie) mieli po rowno?

                  Wracajac do naszej gospodarki - nie ma sie ona najgorzej. Faktycznie
                  wystepuja efekty uboczne transformacji np. w postaci bezrobocia, ale jak
                  bez zadnych kosztow mozna cokolwiek zreformowac? Jestesmy przykladem
                  sukcesu w naszym regionie, pomimo faktu, iz mielismy niewspolmiernie
                  gorsza pozycje startowa niz inne "lokomotywy" w Europie Centralnej: Wegry i
                  Czechy. I to wlasnie z krajami naszego regionu powinnismy sie
                  porownywac, a nie z Unia czy USA.

                  Jednym z bezapelacyjnie najwazniejszych postaci stojacych za sukcesem
                  naszego kraju w ostatnich 12 latach jest wlasnie Balcerowicz. Po odejsciu
                  Gronkiewicz-Waltz do EBOR'u nie ma lepszego kandydata na stanowisko
                  prezesa NBP. Balcerowicz jest swietnym ekspertem, niepodatnym na
                  wplywy polityczne. Dlatego tez powinnismy dziekowac mu, iz pomimo
                  obrzucania blotem z prawa i lewa caly czas chce mu sie pelnic funkcje
                  publiczna. Przeciez moglby gdzies znalesc swietna posade i do konca zycia
                  odcinac tylko kupony od tego co osiagnal w ostatnich latach.
                  • Gość: Paolo Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: *.wilbo.com.pl 17.07.01, 15:56
                    Ochman, gdzie Ty żyjesz? Stopa życiowa w naszym kraju spada w zastraszajacym
                    tępie. Ludzie zarabiają coraz mniej. Wejdź do pierwszego lepszego sklepu lub
                    marketu a zobaczysz rzesze klientów sięgających po towary z najniższych półek i
                    liczących każde 10gr, które mogą zaoszczędzić na inne niezbędne do egzystencji
                    towary.

                    Jeśli chodzi o Profesorka, to bardzo ciekawa propozycja - podatek liniowy.
                    Obniżyć podatek do jednego pułapu, szkoda tylko że tym z górnego pułapu o
                    kilkadziesiąt do kilkanastu punktów, a tym spod dolnej kreski o kilka.
                    Myślisz, że ci drudzy - większość - bardzo się cieszą z tego powodu?
                    • azra Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! 18.07.01, 10:38
                      Gość portalu: Paolo napisał(a):

                      > Jeśli chodzi o Profesorka, to bardzo ciekawa propozycja - podatek liniowy.
                      > Obniżyć podatek do jednego pułapu, szkoda tylko że tym z górnego pułapu o
                      > kilkadziesiąt do kilkanastu punktów, a tym spod dolnej kreski o kilka.
                      > Myślisz, że ci drudzy - większość - bardzo się cieszą z tego powodu?
                      Jezeli sie chce obnizac podatek do jednego pulapu to nie da sie ukryc, ze ci
                      ktorzy maja go teraz ustalonego na wyzszym poziomie teoretycznie zyskaja wiecej.
                      No ale jakbys to inaczej chcial zrobic? A poza tym jak juz nieraz tu bylo
                      wspominane to wlasnie ci z "gornej kreski" jak to nazwales, najwiecej korzystaja
                      na obecnym systemie podatkowym i pewnie nieraz placa mniejsze podatki niz ci
                      z "dolnej kreski"
                      A tak wogole to powiedz mi czemu ktos ma oddawac okolo 40% (jezeli wezmiesz
                      efektywna stope opodatkowania to bedzie mniej, ale nie wiem ile - ale ciagle
                      duzo - przy czym wtedy ci najmniej zarabiajacy tez beda placic mniej niz 19%) ze
                      swoich zarobinoych pieniedzy, skoro inni daja tylko 19%?
                      • Gość: Paolo Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: *.wilbo.com.pl 18.07.01, 15:41
                        A dlaczego czarne jest czarne, a białe jest białe?

                        Z pewnością racje leżą po jednej i drugiej stronie, lecz trudno je
                        wypośrodkować i znaleźć ten jedyny złoty środek.

                        Podatek liniowy? Może tak, ale później - patrz ustawa budżetowa 2001 i jej
                        realizacja.

                        Skoro już tak się poukładało, że są biedni i bogaci to może niech ci drudzy,
                        którzy mają istotny wpływ na stan gospodarki (zarzadzają przedsiebiorstwami,
                        mają własne przedsiębiorstwa, na urządniczych fotelach decydują o losie kraju i
                        jego mieszkańców) ponoszą koszty popełnionych błędów. Dlaczego błędów - bo
                        ogólnie ludziom w kraju się nie przelewa.

                        ...A co ze średniakami...?
                        • Gość: azra Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: 213.38.92.* 20.07.01, 11:14
                          Gość portalu: Paolo napisał(a):

                          > Z pewnością racje leżą po jednej i drugiej stronie, lecz trudno je
                          > wypośrodkować i znaleźć ten jedyny złoty środek.
                          > Podatek liniowy? Może tak, ale później - patrz ustawa budżetowa 2001 i jej
                          > realizacja.
                          Moim zdaniem lepiej wczesniej niz pozniej, im pozniej sie go wprowadzi tym
                          pozniej przyniesie korzysci - tylko nie rozumiem co ma do tego realizacja ustawy
                          budzetowej?

                          > Skoro już tak się poukładało, że są biedni i bogaci to może niech ci drudzy,
                          > którzy mają istotny wpływ na stan gospodarki (zarzadzają przedsiebiorstwami,
                          > mają własne przedsiębiorstwa, na urządniczych fotelach decydują o losie kraju i
                          > jego mieszkańców) ponoszą koszty popełnionych błędów. Dlaczego błędów - bo
                          > ogólnie ludziom w kraju się nie przelewa.
                          Nie wiem jaki jest u nas trzeci prog podatkowy, ale zapewne kolo 50tys - to okolo
                          4,5tys PLN brutto miesiecznie - tyle zarabiaja ludzie zatrudnieni w dobrych
                          przedsiebiorstwach, na dobrych stanowiskach - i gdzie jest ich wplyw na stan
                          gospodarki czy jak wplywaja na losy kraju? Poza tym oni i tak placa wiecej - 20%
                          od 60tys to 12tys, a 20% od 20tys to 4tys - czyli o ponad 8tys wiecej (to tylko
                          przyklad)
                          Przyzwyczailismy sie do podatku progresywnego ktory wywodzi sie z dawnych czasow,
                          i kiedy podatek dochodowy mial inne znaczenie niz mial teraz - obecnie nie ma on
                          takiego wplywu na dochody budzetu, a dla ma duze znaczenie dla osoby placacej.
                          Poza tym szacunki wskazuja, ze wprowadzenie podatku liniowego (z jednoczesnym
                          zabraniem ulg) w efekcie zmniejszy wplywy z podatku dochodowego moze o 1-2% (po
                          pewnym czasie, na poczatku wiecej). Podobno efektywne opodatkowanie wynosilo w
                          poprzednim roku (1999 a nie 2000) okolo 15,8% - tak wiec jak to sie ma do
                          najwyzszych stawek - 30 i 40% - a to dlatego ze ulgi powoduja ze ludzie
                          znajdujacy sie w 2 i 3 progu podatkowym doskonale radza sobie z obnizaniem
                          podstawy podatkowania wykorzystujac wlasnie system ulg.

                          > ...A co ze średniakami...?
                          To co zawsze...
                    • Gość: Marcin Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: *.cybernet.krakow.pl 25.08.01, 11:49
                      Problem w tym - że często ludzie z najwyższego pułapu i najbogatsi płacą
                      najniższe podatki. Przy tym stopniu skomplikowania naszego systemu podatkowego,
                      przeróżnych ulgach o których często dowiadujemy się z gazet (mp. darowizny)
                      naprawdę biedni płacą często więcej - bo bogatych stać na obsługę prawną i
                      doradców. Zresztą prędzej czy później i tak dojdzie do uproszczenia podatków...
                      Musimy (kraj) dostać kopa żeby się wziąć w garść! Obyśmy tylko nie obrali drogi
                      Białorusi...
              • Gość: Heimo Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 23:12
                Gość portalu: piotr napisał(a):

                > Zagadnienie nr 2: - Owszem Pan Balcerowicz i spółka ma poprzez elastyczne i
                > systematyczne zmiany pilnować równowagi Złotego względem innych walut. Nie bez
                > przesady wyżej wspomniani powinni lepiej wywiązywać się ze swoich obowiązków, a
                >
                > najlepiej zgodnie z prawdziwą strategią Just In Time. Braku pozytywnych efektów
                >
                > (czyli utrzymania względnej stabilności) nie można tłumaczyć, iż inni, czy też
                > wszyscy mają "ten sam problem".

                Nie wydaje mi sie, zeby Rada Polityki Pienieznej zajmowala sie regulacjami kursu
                PLN wzgledem innych walut. Celem RPP jest tlamszenie inflacji. Sztuczna regulacja
                kursow walutowych jest sprzeczna z zasadami gospodarki wolnorynkowej. Powoduje
                jak mi sie wydaje, powazne znieksztalcenia w konkurencyjnosci firm polskich
                wzgledem zagranicznych i na dluzsza mete niekorzystnie odbija sie na ich kondycji.

                > Zagadnienie nr 3: Wyobraźmy sobie sytuację obniżenia trzeciego progu podadku do
                >
                > poziomu pierwszego. Ewidentnie zyskają niestety tylko lepiej uposażeni, a przy
                > okazji budżet straci część dochodów. Poza tym, ci którzy doznali obniżenia
                > mogą, ale wcale nie muszą stworzyć miejsc pracy lub podejmować podobnych
                > działań. Na dodatek obciążony budżet wydatkami socjalnymi dla powiedzmy jednak
                > najbiedniejszych ma mniej środków. - Czy to nie jest realna grożba wzrostu
                > zróżnicowania dochodów ! Oczywiście sytuacja ta może, ale nie musi być tylko
                > krótkoterminowa. - A co będzie jeśli wystąpi długoterminowo.
                > Dzięki za uwagę.
                > Piotr

                Falszywie przedstawiasz postulaty Balcerowicza, ktory laczy wprowadzenie podatku
                liniowego z likwidacja ulg i wprowadzeniem wysokich kwot wolnych od podatkow.
                Jest to korzystne dla ubozszych. Faktem jest, ze realna wysokosc podatkow
                placonych przez podatnikow (jako ogolu) wynosi ok 16,5% - a najnizszy prog
                podatkowy to 19%. Krotko - biednych nie stac na korzystanie z ulg, bogatszych tak
                (na przyklad mnie, hehe). W efekcie od dwoch lat nie place grosza podatku i w
                przyszlym roku kupie sobie drugie mieszkanie...
              • Gość: alphaone Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.*.*.* 28.09.01, 23:43
                > Zagadnienie nr 3: Wyobraźmy sobie sytuację obniżenia trzeciego progu podadku do
                > poziomu pierwszego. Ewidentnie zyskają niestety tylko lepiej uposażeni, a przy
                > okazji budżet straci część dochodów.

                ewidentna bzdura - trzeci prog placi ponizej 1% podatnikow. i slusznie, bo nie
                widze powodow, zeby panstwo, ktore rujnuje gospodarke przez niekompetencje
                rzadzacych mialo prawo komukolwiek zabierac prawie polowe zapracowanych przez
                niego pieniedzy. poza tym dlaczego niby bogatsi maja placic wiecej?
              • Gość: lili Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.ds.uj.edu.pl 02.10.01, 21:47
                Facet, ale bzdury piszesz, aż głowa boli, A propos punktu 3 - jesli najbogatsi
                nawet nie bedą inwestować w twoim pojęciu, to będą wydawac te pieniądze, co
                dalej, to chyba juz wiesz. z tym Mexykiem tez Ci się pomieszało, poczytaj
                lepiej gazetę, i skończ z tym socjalistycznym podejsciem. Wszycy po równo- to
                juz dawno przerabialiśmy. Pozdrawiam
            • Gość: V.C. Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 00:00
              A czy szanowna Pani ma praktyczne , nie teoretyczne , przyklady dobroczynnego
              wplywu podatku liniowego ? Co do " nieskorumpowania " gen. Balcerovicia , to
              nie bylbym taki pewny .
              • Gość: joanna Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.07.01, 01:31
                Łotwa i Rosja (choć w tej ostatniej bałagan straszny)już odnoszą korzyści z
                podatku liniowego.
                A u mnie w firmie podatki (i ZUS) ograniczają zatrudnienie i zmniejszają
                konkurencyjność wobec firm zagranicznych. Radzę sobie poprostu praktycznie nie
                inwestując i minimalizując zatrudnienie. W tym roku zwolniłam już 5 osób, a
                jeśli przez 2-3 lata nie wydam paru milionów na nowe maszyny i budynek to
                trzeba będzie zamknąć firmę. Ja i bez firmy mam z czego żyć, ale 50 osób będzie
                na bruku (i kilkanaście u kooperantów). A produkcja przeniesie się za granicę
                więc polski budżet nie będzie miał grosza dochodu.
                • Gość: firjk Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.dmi.tut.fi 11.07.01, 10:38
                  Gość portalu: joanna napisał(a):

                  > Łotwa i Rosja (choć w tej ostatniej bałagan straszny)już odnoszą korzyści z
                  > podatku liniowego.
                  > A u mnie w firmie podatki (i ZUS) ograniczają zatrudnienie i zmniejszają
                  > konkurencyjność wobec firm zagranicznych. Radzę sobie poprostu praktycznie nie
                  > inwestując i minimalizując zatrudnienie. W tym roku zwolniłam już 5 osób, a
                  > jeśli przez 2-3 lata nie wydam paru milionów na nowe maszyny i budynek to
                  > trzeba będzie zamknąć firmę. Ja i bez firmy mam z czego żyć, ale 50 osób będzie
                  > na bruku (i kilkanaście u kooperantów). A produkcja przeniesie się za granicę
                  > więc polski budżet nie będzie miał grosza dochodu.

                  No dobrze, ale z jakimi firmami zagranicznymi i jaka produkcja ty konkurujesz?

                  Jesli sa to firmy np. z Tajlandii a twoj produkt to plastykowe diabelki to
                  faktycznie nie ma szans na ich przebicie bo u nich ludzie pracuja 12 g/dzien
                  za kilka $.

                  Jezeli zas konkurujesz z firmami z krajow wysoko rozwinietych to koszty osobowe
                  masz w Polsce i tak x razy nizsze (x=5-10?), niezaleznie od tego czy ZUS jest
                  taki czyt owaki?

                  Z tego wynika ze jesli konkurujesz z Tajlandia to twoj profil jest niedobry
                  i faktycznie produkcje trzeba przeniesc do nich - robia to wtedy wszyscy.

                  A jesli z wysokimi to trudno to zrozumiec bo koszty masz o wiele nizsze wiec
                  twoja cena jest nizsza. Wlasnie dlatego firmy z tych krajow przenosza produkcje
                  do Polski zeby im koszty spadly.

                  • Gość: mac Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.softbank.pl 11.07.01, 12:11
                    oczywiscie że podatek liniowy jest bardziej sprawiedliwy niz progresywny bo nie
                    widzę powodu dla którego trzeba karać ludzi którzy coraz wiecej zarabiają.
                    Bogaci muszą istnieć w kazdym społeczeństwie bo to oni zakładają firmy,
                    inwestują i przy okazji tworzą miejsca pracy. Biedni tego nie zrobią. Dla
                    socjalistów, którzy umieraja z zawiści że sąsiad jeździ mercem najlepiej by
                    było żeby wszyscy byli biedni.
                    • Gość: nemo Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 21:50
                      Gość portalu: mac napisał(a):

                      > oczywiscie że podatek liniowy jest bardziej sprawiedliwy niz progresywny bo nie
                      >
                      > widzę powodu dla którego trzeba karać ludzi którzy coraz wiecej zarabiają.
                      > Bogaci muszą istnieć w kazdym społeczeństwie bo to oni zakładają firmy,
                      > inwestują i przy okazji tworzą miejsca pracy. Biedni tego nie zrobią. Dla
                      > socjalistów, którzy umieraja z zawiści że sąsiad jeździ mercem najlepiej by
                      > było żeby wszyscy byli biedni.
                      A kto im broni zarabiać dużo w uczciwy sposób.Dla prawdziwych socjalistów
                      najważniejsze jest to by sąsiadowi który nie ma mercedesa stworzyć szanse i
                      możliwości by równiez mół mieć mercedesa , a nie całe życie był wyrobnikiem .
                  • Gość: joanna Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.07.01, 12:37
                    Moja konkurencja to w pierwszym rzędzie Niemcy, Czechy i Słowacja. Więc
                    przynajmniej jeden kraj jak określasz "wysoki". Ale koszty pracy w Polsce nie
                    są wcale specjalnie niższe - polecam opracowania. (zarobki niższe 3-5 razy niz
                    Niemczech, podobne do czeskich, wyższe niz w Słowacji, ale znacznie wyższe
                    koszty, niższa wydajność pracy - podobno 20% niemieckiej).
                    Koszty pracy to nie wszystko. Liczy się tani i stabilny kredyt, firmy
                    rozwijające się od 50 lat - więc wyposażone we wszystko, a zwłaszcza kapitał,
                    wysokość odpisów amortyzacyjnych (amortyzacja budynku u nas to 40 lat! maszyny
                    10 i to bez indeksacji), ciągłe ograniczanie listy rzeczy które można wpisać w
                    koszty. W tych warunkach ja pracuję na 20-letnich maszynach - oni wymieniają po
                    5 latach.

                    Jeszcze jedno jeśli chodzi o podatek liniowy, gdyby go wprowadzic w Polsce
                    skończyło by się wyprowadzanie zysków z od nas przez koncerny miedzynarodowe.
                    Taki koncern tak manipuluje cenami by największy zysk mieć w krajach o niskich
                    podatkach. Czyli produkuje u nas np: silnik z ceną dającą np 3% zysku a gdzieś
                    indziej dwie śruby do silnika z zyskiem 100%. Niby tak nie wolno, ale bardzo
                    trudno to udowodnić jeśli wykazują w Polsce jakikolwiek zysk. Wiem tylko o
                    jednym takim postępowaniu trwa juz rok i końca nie widać
                    • Gość: nemo Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 22:05
                      Gość portalu: joanna napisał(a):

                      > Jeszcze jedno jeśli chodzi o podatek liniowy, gdyby go wprowadzic w Polsce
                      > skończyło by się wyprowadzanie zysków z od nas przez koncerny miedzynarodowe.
                      > Taki koncern tak manipuluje cenami by największy zysk mieć w krajach o niskich
                      > podatkach. Czyli produkuje u nas np: silnik z ceną dającą np 3% zysku a gdzieś
                      > indziej dwie śruby do silnika z zyskiem 100%. Niby tak nie wolno, ale bardzo
                      > trudno to udowodnić jeśli wykazują w Polsce jakikolwiek zysk. Wiem tylko o
                      > jednym takim postępowaniu trwa juz rok i końca nie widać
                      Gdybyś choc trochę znała się na gospodarce to byś wiedziała że te koncerny to są
                      osoby prawne i płacą podatek liniowy od zysku.Inna sprawa że one tego zysku w
                      olsce nie wykazują , ale jest to sprawa kadr i działalności Urzędów Skarbowych.
                      • Gość: joanna Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 12.07.01, 09:23
                        Nemo napisał
                        >Gdybyś choc trochę znała się na gospodarce to byś wiedziała
                        >że te koncerny to są osoby prawne i płacą podatek liniowy od zysku.
                        >Inna sprawa że one tego zysku w Polsce nie wykazują ,
                        >ale jest to sprawa kadr i działalności Urzędów Skarbowych.


                        Trochę się znam na ekonomii i właśnie zostałam osobą prawną dzięki nowej
                        ustawie o ograniczeniu s.c.. Owszem płacą podatek liniowy ale bardzo wysoki
                        28%. Ponadto zrealizowany zysk dodatkowo jest obciążony 15% podatkiem. Czyli
                        faktycznie opodatkowanie wynosi 38,8% procenta. Zastanów się dlaczego prom
                        polska-szwecja pływa pod banderą wysp Bahama? (nie mów,że tylko spowodu
                        liberalniejszych przepisów o zatrudnieniu). Mówiąc o podatku liniowym myślimy o
                        podatku poniżej 20%, bo tylko taki ma szanse przyciągnąć inwestorów.
                        • Gość: nemo Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 23:14
                          Gość portalu: joanna napisał(a):

                          > Nemo napisał
                          > >Gdybyś choc trochę znała się na gospodarce to byś wiedziała
                          > >że te koncerny to są osoby prawne i płacą podatek liniowy od zysku.
                          > >Inna sprawa że one tego zysku w Polsce nie wykazują ,
                          > >ale jest to sprawa kadr i działalności Urzędów Skarbowych.
                          >
                          >
                          > Trochę się znam na ekonomii i właśnie zostałam osobą prawną dzięki nowej
                          > ustawie o ograniczeniu s.c.. Owszem płacą podatek liniowy ale bardzo wysoki
                          > 28%. Ponadto zrealizowany zysk dodatkowo jest obciążony 15% podatkiem. Czyli
                          > faktycznie opodatkowanie wynosi 38,8% procenta. Zastanów się dlaczego prom
                          > polska-szwecja pływa pod banderą wysp Bahama? (nie mów,że tylko spowodu
                          > liberalniejszych przepisów o zatrudnieniu). Mówiąc o podatku liniowym myślimy o
                          >
                          > podatku poniżej 20%, bo tylko taki ma szanse przyciągnąć inwestorów.
                          Jesli dobrze zrozumiałem to problem tkwi w wysokości podatku dochodowego , a nie
                          wtym czy on jest liniowy czy progresywny . A swoją drogą niektórzy politycy(UW)
                          twierdzą , że osoby prawne mają korzystniejsze warunki podatkowe co jak
                          twierdzisz jest nieprawdą.Więc może najpierw wymieńmy tych polityków na ludzi
                          kompetentnych i prawdomównych.
                          • Gość: joanna Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 00:38
                            Gość portalu: nemo napisał(a): .
                            > Jesli dobrze zrozumiałem to problem tkwi w wysokości podatku dochodowego , a ni
                            > e wtym czy on jest liniowy czy progresywny . A swoją drogą niektórzy politycy
                            (UW)twierdzą , że osoby prawne mają korzystniejsze warunki podatkowe co jak
                            > twierdzisz jest nieprawdą.Więc może najpierw wymieńmy tych polityków na ludzi
                            > kompetentnych i prawdomównych.

                            1.Odpowiednio niski podatek progresywny też wspiera gospodarkę, ale jeśli
                            progresja jest niska to nie ma sensu (oprócz psychologicznego) gdyż podatek
                            liniowy jest stosunkowo prosty w "obsłudze", więc i aparat skarbowy może być
                            tańszy.
                            2. Jest faktem, że przy dużych dochodach i przeznaczaniu większości z nich na
                            rozwój firmy osoby prawne są w sytuacji korzystniejszej niz osoby fizyczne.
                            Jednak przy likwidacji firmy lub wybieraniu zysku wchodzi ten 15% podatek. Tak
                            więc UW jednak ma rację twierdząc, że warto być "osobą prawną" przynajmniej w
                            okresie rozwoju. Ponadto UW zakładało przejście osób prawnych w ciągu kilku lat
                            na chyba 20% podatek. Jak z tym będzie - zobaczymy.
                            3. Nie tak ważna jest sama wysokość podatku co ilość rzeczy które można wpisać w
                            koszty. A z tym w Polsce jest tragicznie. Ostatnio spotkałam się z
                            zakwestionowaniem wpisania w koszty (niewielkie) zwykłego ocieplenia budynku
                            styropianem. Skoro oryginalna konstrukcja nie była ocieplona (budynek 70-letni)
                            to należało wykonać ocieplenie z opodatkowanego zysku i amortyzować przez 40 lat!
                            Paranoja! W większości krajów ilość rzeczy które można wpisać w koszty jest
                            bardzo duża i tym samym faktycznie płacone podatki są niższe. U nas niby istnieją
                            ulgi inwestycyjne ale nie znam odważnego który by zaryzykował.
                            4. Teoretyzując chyba najlepszym rozwiązaniem podatków byłoby przejście na
                            wyłącznie podatek VAT - już teraz stanowi on lwią część dochodów skarbu. Dać na
                            wszystko np. 30%, znieść wszystkie inne.
                    • Gość: frijk Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.dmi.tut.fi 16.07.01, 08:05
                      Gość portalu: joanna napisał(a):

                      > Moja konkurencja to w pierwszym rzędzie Niemcy, Czechy i Słowacja. Więc
                      > przynajmniej jeden kraj jak określasz "wysoki". Ale koszty pracy w Polsce nie
                      > są wcale specjalnie niższe - polecam opracowania. (zarobki niższe 3-5 razy niz
                      > Niemczech, podobne do czeskich, wyższe niz w Słowacji, ale znacznie wyższe
                      > koszty, niższa wydajność pracy - podobno 20% niemieckiej).

                      A wlasnie - jesli porownamy do Niemiec to widac teraz bez komentarzy co jest
                      glowna przyczyna problemow


                      > Koszty pracy to nie wszystko. Liczy się tani i stabilny kredyt, firmy
                      > rozwijające się od 50 lat - więc wyposażone we wszystko, a zwłaszcza kapitał,
                      > wysokość odpisów amortyzacyjnych (amortyzacja budynku u nas to 40 lat! maszyny
                      > 10 i to bez indeksacji), ciągłe ograniczanie listy rzeczy które można wpisać w
                      > koszty. W tych warunkach ja pracuję na 20-letnich maszynach - oni wymieniają po
                      > 5 latach.

                      To tez jest problem. Ale po prostu w Polsce - wskutek niskiej produktywnosi
                      ekonomii - gospodarki po prostu nie na stac na wysokie odpisy.

                      Czyli jeszcze raz widac jasno ze to nie waluta jest przyczyna problemow.
                      Przyczyna jest NISKA PRODUKTYWNOSC.
                      I obnizenie wartosci waluty na dluzsza mete te problemy ZAOSTRZY. M.in.
                      dlatego ze te nowe maszyny jesczcze zdrozeja!


                      > Jeszcze jedno jeśli chodzi o podatek liniowy, gdyby go wprowadzic w Polsce
                      > skończyło by się wyprowadzanie zysków z od nas przez koncerny miedzynarodowe.
                      > Taki koncern tak manipuluje cenami by największy zysk mieć w krajach o niskich
                      > podatkach. Czyli produkuje u nas np: silnik z ceną dającą np 3% zysku a gdzieś
                      > indziej dwie śruby do silnika z zyskiem 100%. Niby tak nie wolno, ale bardzo
                      > trudno to udowodnić jeśli wykazują w Polsce jakikolwiek zysk. Wiem tylko o
                      > jednym takim postępowaniu trwa juz rok i końca nie widać

                      Zgadza sie, kapital tak robi wszedzie. Polskie firmy np. na Ukrainie robia
                      DOKLADNIE TO SAMO. Nalezy sie cieszyc z tego ze kapital w ogole przychodzi i daje
                      ludziom prace. Czy´bez tego kapitalu ludzie mieliby prace???
                  • Gość: Marcin Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.cybernet.krakow.pl 25.08.01, 11:56
                    No nie jestem taki pewien co do tych kosztów! Doliczcie sobie łapówki, porąbane
                    przepisy i trudny start z konkurencją tych którzy mają ''chody'' w np. Urzędach
                    Miast i wygrywają przetargi. Do tego dochodzi niższa (dużo niższa) niż na
                    zachodzie efektywność pracowników i juz nie jest tak wesolo :-(
        • Gość: AS Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 194.185.115.* 11.07.01, 12:26
          Gość portalu: Esther napisał(a):
          Trudno sie dziwic, ze Balcerowicz jest wysoko ceniony ostatecznie to dzieki niemu
          wiekszosc bankow przeszla w obce rece, to dzieki niemu inwestorzy zagraniczni
          otrzymuja od panstwa przywileje bez koniecznosci placenia podatkow, to dzieki
          niemu rozwijajaca sie gospodarka zostala zatrzymana, my kupujemy drozszy chleb a
          obce banki wykupuja obligacje bo takich procentow nigdzie za swoje lokaty nie
          otrzymaja. Trzeba zatem nagradzac Balcerowicza i dbac aby zajmowal wazne pozycje
          bo z jego wizja toczy sie fortuna zachodnim inwestorom a nasi padaja pod ciezarem
          podatkow posrednich ktore tez on wprowadzil. Chce byc szybko w UE i tym tlumaczy
          koniecznosc ich podnoszenia. Tymczasem nie ma to wiekszego wplywu na dlugofalowe
          dzialania. I tak najpierw musi sie zmienic prawo, struktura gospodarcza i wiele
          innych rzecz zanim zacznie sie dolowac spoleczenstwo podatkami. Trzeba dac szanse
          malym tymczasem on zaczal od ich eksterminacji. Gronkiewicz i Balcerowicz powinni
          stanac przed Trybunalem Stanu za to co zrobili a nie zajmowac wazne stanowiska.

          > Ciekawe - z tego co na codzien widze i czytam, to Balcerowicz jest jedna z
          > bardzo niewielu osob ktorych opinie sa szanowane i ktorzy uznawani sa za
          > wysokiej klasy specjalistow - np przez londynskie City.
          > Moze sie nie orientuje, ale wiekszosc jego postulatow, min podatek liniowy byly
          >
          > raczej dla spoleczenstwa a nie przeciw.
          > Moze ktos mi wyjasni o co tu chodzi - ze czlowiek tak ceniony na swiecie jest
          > tak potepiany w kraju?

          • Gość: Ochman Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: 194.203.162.* 11.07.01, 12:48
            Czy obil Ci sie kiedys o uszy termin globalizacja? Jesli tak, to powinienes
            wiedziec, ze wykup czy tez laczenie sie naszych bankow z zachodnimi jest
            po prostu zgodne ze swiatowymi trendami. Jezeli obserwujesz sektor
            bankowy na swiecie, to pewnie to zauwazyles.

            Jezeli zas chodzi o inwestycje zagraniczne w Polsce, to gdyby nie one to
            ciekawe skad panstwo wzieloby pieniadze na sfinansowanie
            czegokolwiek. Nie dosyc, ze pompuja one pieniadze w nasza gospodarke,
            to jeszcze przynosza miejsca pracy i zachodnie modele zarzadzania.
            Wystarczy porownac gospodarki naszego regionu gdzie FDI jest duzy i te
            gdzie prawie nie wystepuje - wnioski nasuna Ci sie same.
            • Gość: piotr Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: 212.160.130.* 11.07.01, 13:37
              witam ponownie.
              nie spodziewałem się, że temat wywoła tak duże zainteresowanie, a zwłaszcza bez
              użycia brzydkich słów.
              chciałbym krótko odpowiedzieć Esther:
              zagadnienie 1: - kto jest kierownikiem, a kto zwykłym członkiem lub doradcą i
              jakie są ich role i zadania ? kto podejmuje ostateczne decyzje, kto odpowiada
              za decyzje i ich skutki ?
              zagadnienie 2: a dlaczego nie możemy sobie radzić lepiej niż inni. Może właśnie
              powinniśmy właśnie szukać tej unikalności dla przewagi nad innymi. Dlaczego nie
              wolno nam oderwać się od "peletonu" do przodu !? I szukać tego poprzez ludzi,
              którzy właśnie zadowolą nas, w naszym kraju, a nie tych co mają poklask na
              zewnątrz.
              zagadnienie 3: gratuluję naprawdę optymizmu i zwróć uwagę na naszych zachodnich
              sąsiadów - Niemców.
              poza tym: popieram AS zwłaszcza z trybunałem, choć najprawdopodobniej sprawa
              uległaby przedawnieniu. W sejmie mamy o ile wiem ponad 50% prawników, a nasze
              prawo jest równej ich Jakości.
              jeśli chodzi o globalizację (pzdr dla Ochman'a) to wydaje się to jednak wielką
              szansą, tylko ażeby w pierwszej kolejności zrozumieli to nasi wielcy patrzący
              nie tylko przez prywatną kieszeń krótkowzrocznie, czy to z pensji z budżetu,
              czy z działalności gospodarczej.
              Polecam uwadze właśnie "Pułapkę globalizacji", "Pieniądz(e) ponad ludzi"
              lub "Turbokapitalizm" Wydawnictwa Dolnośląskiego. Autorzy często uważani w
              świecie za anarchistów ale warto znać wydaje mi się lepiej "dwie strony medalu"
              pzdr
              piotr
              • Gość: Ochman Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: 194.203.162.* 11.07.01, 14:11
                Hej - przede wszystkim rowniez pozdrawiam

                Poza tym: Nie ocanialem w zaden sposob globalizacji. Pisanie o przejsciu
                naszych bankow w "obce rece" ma zdecydowanie zabarwienie negatywne,
                natomiast przejecia bankow przez duze grupy kapitalowe dzieja sie na
                calym swiecie, dlatego tez jest to dla nas raczej nieuniknione o ile chcemy
                byc czescia "zachodniego" swiata.

                Wracajac do naszego regionu, zagraniczny kapital ktory w procesie
                prywatyzacji przejal firmy w Europie Centralnej jest jedynym, ktory
                zainicjowal i przeprowadzil ich strukturalna restrukturyzacje. Polecam
                lekture raportu EBRD z wiosny tego roku.
            • Gość: AS Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: 194.185.115.* 11.07.01, 14:26
              Istotnie globalizacja obila mi sie o uszy podobnie jak silne protesty
              przeciwko. Jesli rozwazamy sprawy w kategoriach narodowych (dobrze pojetych i
              bez wypaczen) to wchodzenie w alianse musi byc w jakis sposob kontrolowane.
              Nigdy nie powiedzialem, ze laczenie bankow jest zle. Zle jest gdy traci sie nad
              tym kontrole i mozna brac udzial w grze w ktorej sie nie chcialo grac.
              Jesli chodzi o zbawienny wplyw kapitalu zagranicznego to przypomina mi sie
              transmisja telewizyjna z otwarcia Japonskiej fabryki silnikow kiedy bardzo
              nisko sie klaniali. Faktycznie mieli za co bo nie placa podatkow dali
              zatrudnienie 45 osobom (wszystko zautomatyzowane) zysk z inwestycji kolosalny
              korzysci dla kraju mierne.
              Zachodnie systemy zarzadzania - smiech mnie zabija. Wlasnie pracuje za granica
              patrzac na te "dobre" przyklady i nawet nie chce tego komentowac. Kwestia nie w
              stylu pracy lecz w wiedzy. Jesli o obsadzie kierowniczych stanowisk kryteria sa
              polityczne to i styl zachodni nic nie da.
              Prawda jest ze inwestorzy przyjda gdy sytuacja w panstwie bedzie stabilna.
              Zadowola sie tez mniejszym zyskiem.
              • Gość: Ochman Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: 194.203.162.* 11.07.01, 14:58
                Jezeli chodzi o protesty przeciwko globalizacji, to chyba nie mowisz o
                wybijaniu szyb w barach z fast foodem?

                Zauwaz tez nie kazda inwestycja kapitalu zagranicznego ma taki charakter
                jaki podales w swoim przykladzie. Tak jak juz pisalem wczesniej, jezeli
                zainteresujesz sie liczbami dotyczacymi obecnosci kapitalu zagranicznego
                w Europie centralnej bedziesz mial obraz jak kraje radza sobie z nim i bez
                niego.

                Ja tez pracuje za granica i smiech mnie nie zabija. Widze natomiast wiele
                rozwiazan, ktore na pewno warto by bylo wprowadzic u nas w kraju. Poza
                tym piszac o systemach zarzadzania mialem takze na mysli podejscie do
                restrukturyzacji naszych przedsiebiorstw, ktora bez nich albo sie w ogole
                nie odbywa albo ma charakter kosmetyczny.
                • Gość: Esther Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: *.cw-visp.com 11.07.01, 22:04
                  Ciekawe rzeczy - czy niektorym sie wydaje ze M&A dokonywane sa na dziko, jak
                  komukolwiek sie podoba? Wlasnie dla przykladu dwa dni temu pani minister tutaj
                  w Anglii zabronila bankowi Lloyds przejecia Abbey National ze wzgledu na
                  potencjalna szkode dla konsumenta. Poza tym nie slyszalam aby np przejecie
                  PaineWebber przez UBS wywolalo jakas szczegolna rozpacz w Ameryce:))
                  Dlaczego niektorzy nadal wyznaja ekonomie z czasow centralnego planowania i
                  kojarza FDI z obcymi polujacymi na nasz kraj??
          • Gość: nemo Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 22:11
            Gość portalu: AS napisał(a):

            > Trudno sie dziwic, ze Balcerowicz jest wysoko ceniony ostatecznie to dzieki nie
            > mu
            > wiekszosc bankow przeszla w obce rece, to dzieki niemu inwestorzy zagraniczni
            > otrzymuja od panstwa przywileje bez koniecznosci placenia podatkow, to dzieki
            > niemu rozwijajaca sie gospodarka zostala zatrzymana, my kupujemy drozszy chleb
            > a
            > obce banki wykupuja obligacje bo takich procentow nigdzie za swoje lokaty nie
            > otrzymaja. Trzeba zatem nagradzac Balcerowicza i dbac aby zajmowal wazne pozycj
            > e
            > bo z jego wizja toczy sie fortuna zachodnim inwestorom a nasi padaja pod ciezar
            > em
            > podatkow posrednich ktore tez on wprowadzil. Chce byc szybko w UE i tym tlumacz
            > y
            > koniecznosc ich podnoszenia. Tymczasem nie ma to wiekszego wplywu na dlugofalow
            > e
            > dzialania. I tak najpierw musi sie zmienic prawo, struktura gospodarcza i wiele
            >
            > innych rzecz zanim zacznie sie dolowac spoleczenstwo podatkami. Trzeba dac szan
            > se
            > malym tymczasem on zaczal od ich eksterminacji. Gronkiewicz i Balcerowicz powin
            > ni
            > stanac przed Trybunalem Stanu za to co zrobili a nie zajmowac wazne stanowiska.

            Nic dodać nic ująć.
        • Gość: JJ Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 217.96.48.* 11.07.01, 14:35
          Gdyby nie Balcerowicz to mielibysmy druga Bulgarie - nawet nie zdajecie sobie ludzie sprawy jaka tam jest
          nedza. U nas zawsze ponadprzecietni ludzie byli tepieni - ot taki postkomunistyczny zwyczaj.
        • Gość: yos Pani Piotr , panie Minik ( sorry jeśli to kobiety ) - czas do roboty IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 16.07.01, 10:22
          Jak komuś nie starcza kasy do pierwszego , tylko do 15 dnia miesiąca - to niech
          pracuje dwa razy ciężej , a nie wini za to Balcerowicza czy innych.Do roboty!
        • Gość: lolek Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.jelfa.com.pl 31.07.01, 14:42
          jezeli kolego drogi policzysz ile kasy wyprowadzaja z Polski banki londynskie,
          zarabiajac na papierach skarbowych i dewaluacji zlotego to powinienes byc
          zdziwiny nie tym, ze jest szanowany przez City, lecz tym ze City nie wchodzi
          jeszcze Balcerowiczowi do dupy rżąc z radości.
    • Gość: ptrs Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.centertel.pl 11.07.01, 15:07
      jestem ciekawy jak wielu dyskutantów ma jakiekolwiek pojęcie o ekonomii - np
      studiowała tę dziedzinę
      • Gość: Ochman Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: 194.203.162.* 11.07.01, 16:21
        czy trzeba od razu studiowac zeby miec pojecie?
        (chociaz ja tak)
      • Gość: Maro Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 200.27.92.* 11.07.01, 17:03
        To prawda. Większośc dyskutantów nie zna się na ekonomi a najwięcej plują. To
        tak jakbym ja obalał teorie Einsteina nie mając pojęcia o fizyce. Chciałem sie
        wmieszać ale rozmowa o ekonomii z kierowcą to strata czasu.
      • Gość: marek Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.kozle.sdi.tpnet.pl 11.07.01, 22:38
        mówienie , że o gospodarce mogą wypowiadać się tylko ekonomiści jest śmieszne .
        Większość dzisiejszych " ekonomistów " jeszcze niedawno pisała i zdobywała
        stopnie naukowe na wychwalaniu gospodarki socjalistycznej .Sprawdzy ilu
        wybitnych ekonomistów w tym i nasz bohater tak robiła .Dzisiaj żaden z nich się
        nawet nie zająknie, że tak było.Zobaczmy ile jest sprzecznych opini na ten sam
        temat tzw.analityków.Ekonomiści ci potrafią za dobrą kasę doradzać frajerom ,
        ale mało z nich tak naprawdę inwestuje swoje pieniądze.
        • Gość: Esther Re: Inwestorzy vs.ekonomisci IP: *.datamonitor.com 12.07.01, 09:07
          Nie wiedzialam ze ekonomista znaczy inwestor - analityk rowniez nie znaczy
          ekonomista. Moze sie nie znam na polskich realiach, ale moge mowic na
          przykladzie Londynu, gdzie w investment banking czy asset management wcale nie
          siedza glownie ekonomisci, a na przyklad matematycy. Robie w tej chwili
          kwalifikacje na fund manager,3 lata po studiach, ekonomie musze znac w pewnym
          stopniu ale tutaj matematyka analityczna sie klania.
          Wiec nie mieszajmy pojec.
          Inna sprawa jest sama obiektywnosc analitykow - wszystkim wiadomo ze bzdura
          jest mowienie ze analitycy sie pomylili, bowiem to wlasnie analitycy w duzej
          czesci ksztaltuja opninie dotyczace poszczegolnych inwestycji, w ten sposob po
          czesci sterujac "preferencjami klientow". Oczywsicie dazy sie do maksymalnej
          minimalizacji tego zjawiska, np dwa dni temu Merrill Lynch oglosil ze jego
          inwestorzy i analitycy nie moga sami a ni ich rodziny inwestowac tam gdzie
          doradzaja swoim klientom. Moga np kupowac tylko "neutralne" akcje.
    • Gość: Marcin Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 10.0.201.* / 212.191.188.* 12.07.01, 07:20
      Ludzie szybko zapominaja.Dopiero teraz dorobiamy sie generacji,ktora mysli ze
      Coca Cola byla zawsze itd.Pan Balcerowicz zrobil dla tego kraju rewelacyjna
      robote.I to widac wszedzie.Ale zawsze beda ludzie, ktorzy sa nie tylko
      zlosliwie slepi, ale maja krotka pamiec. Nie jestem oddanym zwolennikiem AWs
      etc.Ale jeszcze nie tak dawno temu AWS osiagnela spore zwyciestwo w wyborach bo
      ludzie nie byli zadowoleni z SLD.Przeciez te 2 partie nie moga sie ciagle
      wymieniac. W tym kraju sa naprawde ludzie ,ktorzy chca cos zrobic i to bez
      skandali. Pozdrowienia.
      • Gość: piotr Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 212.160.130.* 12.07.01, 08:32
        Po raz kolejny witam
        Proponuję o zachowanie spokoju i konkrety.
        Z mojej strony chciałem wywołać temat i zmusić do wyrażenia zdania poprzez
        podanie pewnych kwestii powiedzmy domyślnie.
        Jest to spowodowane tym, iż na wiele zagadnień właśnie możnaby napisać po kilka
        książek lub prac, a każdy z nas uważam ma prawo do własnego zdania bo zwłaszcza
        jak przypuszczam głownie żyje w Polsce i niezależnie od poziomu wykształcenia.
        Osobiście aktualnie studiuję praktycznie ekonomię na poziomie manager'skim, a w
        przeszłości zdażyła się też SGH.
        Gdy zaczynałem tę ostatnią wielu nieżle się broniło i opiewało wówczas Pana
        Profesora Balcerowicza bo osiągali dzięki temu własny cel. I powiem tylko: to
        było aż około 10 lat temu !
        Ja, wydaje mi się jestem niestety tylko bardziej obserwatorem i uważam, iż
        wiele spraw i problemów można było rozwiązać naprawdę w lepszy sposób. Nadal są
        często popełniane te same drobne, ale błędy.
        Poza tym, jeśli nawet są jednostki, które może tylko krytykują to z tego też
        można skorzystać ?
        pzdr
        piotr

        • Gość: Esther Re: Panie Profesorze Balcerowicz -DO PIOTRA IP: *.datamonitor.com 12.07.01, 09:27
          Wiesz, to sie latwo mowi z pozycji kogos kto nawet nie wie jak to jest miec
          taka odpowiedzialnosc na barkach jak Balcerowicz. Niestety decyzje takie jak on
          musi podejmowac wymagaja czegos wiecej niz tylko samego ich zrozumienia,
          wyjetego z kontekstu. W Anglii tez byly hasla wywalenia Blair'a, po tym jak nie
          poddal sie strajkujacym kierowcom, ktorzy blokowali cysterny z paliwem. On
          powiedzial ze polityka rzadu i budzet nie bedzie strowany strajkami, i mimo iz
          to kreuje zaprzeczenie samo w sobie - jak to, przeciez on reprezentuje narod,
          ktory chce tanszego paliwa. Otorz on ma te odpowiedzialnosc, ze nie moze myslec
          tylko o jednym aspekcie polityki (paliwo, czy np w przypadu Balcerowicza
          obnizenie stop procentowych), bo jest jeszcze milion innych aspektow ktore musi
          wziac pod uwage (musialby zabrac skad inad, np podciac fundusze szkolnictwu,
          tak jak np Balcerowicz musi wziac nie tylko inflacje pod uwage, ale mnostwo
          innych rzeczy, np zaufanie zagranicznych inwestorow etc).
          O dziwo Blaira wybrali ponownie, mimo iz Hague obiecywal tansze paliwo.Wyszlo
          na to, ze w pewnym sensie Balir wiedzial lepiej co jest lepsze dlugoterminowo.
          To samo bylo z Balcerowiczem, na ktorego wszyscy psioczyli ze wywolal
          bezrobocie:)))) co jest oczywscie smiechu warte. Patrzac na jego polityke widze
          ze jest bardziej dlugoterminowa niz nasi wspolobywatele ekonomici sa w stanie
          zrozumiec, widze jak udalo mu sie zyskac opinie jednego z niewielu
          odpowiedzialnych ekonomistow za granica i jak umiejetnie stara sie znalesc
          rownowage w swoich decyzjach. Gdyby patrzyl tak jak my na to patrzymy -
          oceniajac poszczegolne decyzje ktore nam sie nie podobaja bo nasza jakas tam
          wiedza ekonomiczna po studiach dodaje nam skrzydel, to z cala pewnoscia Polska
          bylaby na poziomie Bulgarii.
          Niestety Balcerowicz nie moze podejmowac decyzji zwiazanych z momentem, tak jak
          Francuski rzad ugial sie strajkujacym i obnizyl paliwo, co i tak niczego nie
          zmienilo, ale musi patrzec odrobine dalej, do czego jednak malo z nas ma
          odpowiednia wiedze i obiektywizm aby to zrozumiec. I wlasnie dzieki temu ze nie
          ulega presji momentu, ma taka zla opnie wsrod niektorych rodakow i sfer
          rzadowych, ktore gotowe sa niszczyc gospodarke po to tylko aby po wygranych
          wyborach znow ja dzwignac w gore i zebrac aplauz.
          Malo ludzi zdaje sobie sprawe ze Balcerowicz jest jedna z kilku osob w Polsce
          ktore jeszcze sa i chca w stanie cos zrobic dla tego kraju. Wystarczy spojrzec
          na to co dzieje sie w rzadzie i posluchac paru wypowiedzi. Kleska.
          • Gość: martin Re: Panie Profesorze Balcerowicz -DO PIOTRA IP: *.citicorp.com 12.07.01, 11:46
            Esther - podpisuje sie pod tym tekstem obiema rekami.
            Balcerowicz jest jednym z niewielu ludzi, ktory nie ulega populistom i chce aby
            Polska byla krajem silnym, dynamicznym i stabilnym.
            W przeciwienstwie do innych - jest jedyna osoba, ktora umie podejmowac
            niepopularne spolecznie decyzje dla dobra kraju a nie wlasnego wyniku w
            wyborach.
            Pozdrawiam wszystkich
            Marcin
            PS - Odnosnie mnie - studiowalem ekonomie i pracuje w banku, wiec troche sie
            znam na tych klockach.
            • Gość: piotr Re: Panie Profesorze Balcerowicz -DO PIOTRA IP: 212.160.130.* 12.07.01, 13:11
              ok, ok !?
              Nie twierdzę aby kogoś zaraz usuwać ze stanowiska, tylko sugeruję, a dlaczego ?
              Uważam, iż trzeba być samemu na tyle elastycznym, silnym, dynamicznym, a przy
              tym zwłaszcza skutecznym.
              Powiem więc prosto i ostro: tak żle synchronizowane decyzje odnośnie zmian stóp
              procentowych w tym roku nie powinny mieć miejsca jeśli mamy tak niezwykłą i
              unikalną RPP.
              Powinnyśmy dążyć do względnej stabilności i niedopuszczalne są tak duże
              spóżnienia decyzji. Czyżby ktoś popełnił błąd/błędy w analizie sytuacji i
              prognozie na przyszłość lub zrobił to z innego powodu lub powodów na przykład
              specjalnie.
              Uważam, iż Polska potrzebuje po prostu już lepszych specjalistów, potrafiących
              podejmować nie tylko niepopularne decyzje, ale i trafne/trafniejsze dostosowane
              do aktualnych warunków i wymogów. Gorzej jeśli ich nie mamy w zasobach
              ludzkich, a więc: - nie mamy alternatywy ?
              pzdr
              piotr
              • Gość: Esther Re: Panie Profesorze Balcerowicz -DO PIOTRA IP: *.datamonitor.com 12.07.01, 13:28
                Ile czasu zajela specjalistom w Stanach decyzja o obnizeniu stop?
                Jesli porownujesz POlske do Anglii, to Anglia nie ma problemu z planowanym
                obnizeniem inflacji na 6-8% tak jak Polska, dlatego mogla sobie pozwolic na
                szybkie i podwojne obnizenie. Opozniona decyzja w Polsce jest jak najbardziej
                zrozumiala jesli wezmiesz wiecej jej aspektow pod uwage.
            • Gość: AS Re: Panie Profesorze Balcerowicz -DO PIOTRA IP: 194.185.115.* 12.07.01, 13:18
              Piekne teksty, szczery podziw itd.
              Kazdy pisze na bazie wlasnych doswiadczen i wiedzy. Ja gratuluje Balcerowiczowi
              pierwszego okresu i zgadzam sie ze bez jego niepopularnych decyzji dzisiaj
              moglibysmy byc w innym miejscu. Lecz nie cala zasluga jest jego. To wysoki
              poziom akceptacji spoleczenstwa pozwolil wprowadzac te niepopularne decyzje. On
              odpowiada za kreowanie w tamtych latach rozwiazan systemowych, wizji jutra i co
              tu mamy? Calkowita niezaleznosc NBP i RPP. Jesli kots skomentuje to jako
              ciagote do starych czasow to znaczy ze nie rozumie gdzie lezy problem. Ja nie
              jestem zwolennikiem starych czasow ale jesli instytucje te powolalo panstwo
              (kto placi za ich funkcjonowanie?) to chyba mozna oczekiwac, ze beda one
              wspolpracowaly na rzecz poprawy sytuacji ekonomicznej. I jesli ktos teraz powie
              o niezaleznosci to niech lepiej przemysli sprawe. Inne mniej znane rozwiazania
              prawne autorstwa B. tez nie ulatwiaja odbicia sie naszej gospodarce. Dlatego
              podtrzymuje to co wczesniej napisalem.
              Dziewie sie ze niektorzy po paru zdaniach sa w stanie okreslic poziowm
              wyksztalcenia - pozazdroscic (klania sie teoria gry).
              • Gość: Esther Re: Panie Profesorze Balcerowicz -AS IP: *.datamonitor.com 12.07.01, 13:35
                wyksztalcenie zostawmy poza ta dyskusja.
                Mam nadzieje ze nie kwestionujesz niezaleznosci NBP? Czy naprawde wierzysz ze
                rzad RP jest na tyle uczciwy i wcale nie dba o zwyciestwo w wyborach ze nie
                wykorzystalby zaleznosci NBP do wlasnych celow?
                Tu nie chodzi o to kto komu placi - tu chodzi o niezaleznosc narodowego banku,
                i przez ta dyskusje wiele krajow juz przeszlo, zdajac sobie sprawe jakim
                niebezpiecznym narzedziem w reku niekompetentnego rzadu moze byz uzalezniony
                bank narodowy. Szczegolnie takiego rzadu jak u nas, ktory i tak steruje
                gospodarka pod wybory ile moze.
                Piekne hasla - wspolpraca RPP i NBP - a jakze zgubne. Szczegolnie bez brania
                pod uwage realiow w naszym rzadzie....
                • Gość: AS Re: Panie Profesorze Balcerowicz -AS IP: 194.185.115.* 12.07.01, 13:48
                  I tu mamy to o co chodzi. B. byl odpowiedzialny za tworzeni mechanizmow. Jezeli
                  pozwolilyby one na osiaganie wyborczych korzysci to znaczy ze zle by sie
                  dzialo. Nie mam za grosz zaufania do Rzadu. Odpowiedz jak to jest ze RPP moze
                  byc przezen oszukiwana? Jak to sie stalo ze nie zaplanowano mechanizmow
                  kontrolnych z realna mozliwoscia reakcji na podobne wydarzenia. Powiedz czy NBP
                  lub RPP moze zlecic NIK kontrole w przypadku otrzymywania dziwnych informacji?
                  To sa mechanizmy o ktorych mowie a nie JA PREMIER NAKAZUJE PANU PREZESOWI RPP
                  TO CZY TO.
            • Gość: mac Re: Panie Profesorze Balcerowicz -DO PIOTRA IP: *.man.polbox.pl 12.07.01, 13:53
              Podstawowe zasady ekonomii są bardzo proste i naprawdę niepotrzeba studiów żeby
              je zrozumiec. Nieszczęściem dla Polski jest to że znajduje się bardzo duzo
              ludzi, którzy je kwestionuja i znajdują cudowne recepty na rozwój. Ludzie wtedy
              sądzą że oni będa siedzieć w domu a kasa im z nieba spadnie. Np. obnizenie stóp
              procentowych - jakby to naprawde od prostej decyzji administracyjnej zależało
              szczęście i pomyslnośc narodu. W takiej sytuacji wszystkie państwa byłyby
              bogate i wszędzie byłyby niskie stopy. Czy tak jest naprawdę????
              • Gość: AS Re: Panie Profesorze Balcerowicz -DO PIOTRA IP: 194.185.115.* 12.07.01, 14:17
                Troche sprzeczne. Jesli sa proste to jest prosty srodek zaradczy, jesli nie to
                jeden element nie wystarczy.
                Mysle ze wszyscy zdajemy sobie sprawe ze zlozonosci zagadnienia a pewne
                uproszczenia sa potrzebne aby zasygnalizowac problem majac w pamieci calosc
                zagadnienia.
                • Gość: mac Re: Panie Profesorze Balcerowicz -DO PIOTRA IP: *.man.polbox.pl 12.07.01, 15:21
                  jeszcze raz powiem że są proste tylko socjaliści zawsze wszystko komplikują.
                  Proszę bardzo o to przykłady:
                  1. Czy mozna zyć cały czas na kredyt (deficyt budżetowy) - nie mozna każdy to
                  wie po sobie.
                  2. czy mozna jedne podmioty gospodarcze dotować, zwalniac z podatku itd a inne
                  nie - nie mozna (brak ucczciwej konkurencji)
                  3. Czy przędsiebiorstwo państwowe może dobrze funkcjonować - nie może bo nie
                  jest nastawione na zysk tylko na specjalne traktowanie i korupcje
                  4. czy podatki maja byc niskie czy wysokie - jasne że niskie bo ludzie lepiej o
                  siebie dbają i efektywniej wydaja pieniądze niz państwo czyli często
                  niedouczeni urzędnicy.
                  • Gość: piotr Re: Panie Profesorze Balcerowicz -DO PIOTRA IP: 212.160.130.* 13.07.01, 07:53
                    do wszystkich Dyskutantów
                    Zataczamy coraz większe kręgi i wydaje mi się zbyt szerokie.
                    Czy moglibyśmy skupić się głównie na elementarnych kwestiach związanych z
                    Zarządzaniem Zasobami Ludzkimi "naszego" NBP,u.
                    Moim zdaniem Bank Centralny niepodważalnie winien być niezależny od kogokolwiek
                    lub/i czegokolwiek. Poza tym nie zapominajmy o warunku absolutnej
                    apolityczności.
                    - Czy więc nasz Bank Centralny i jego zarządzający spełniają należycie swoje
                    zadania w Polsce (cztery podstawowe funkcje).
                    pzdr
                    piotr
                    • Gość: AS Re: Panie Profesorze Balcerowicz -DO PIOTRA IP: 194.185.115.* 13.07.01, 09:47
                      Pytanie
                      Czy sedzia jest niezalezny i niezawisly?
                      Feruje wyroki w zgodzie z wlasna wiedza przekonaniem.
                      NBP powinien tak jak sedziowie byc niezalezny i niezawisly.
                      Pytanie kolejne czy sedzia moze dowolnie ferowac wyroki?
                      Nie musi byc w zgodzie z obowiazujacym prawem. Cel jaki ma osiagnac to wydanie
                      wyroku zgodnego z przepisami prawa (caly czas jest niezalezny).
                      Prawo - zbior przepisow przyjetych jako obowiazujace.
                      Bank powinien miec tez okreslony cel. Cel ten powinien byc znany i powinna
                      istniec mozliwosc weryfikacji jego dzielan jesli sa niezgodne z celem glownym i
                      tego u nas nie ma a wszelkie rozmowy na ten temat traktowane sa jak zamach na
                      niezaleznosc NBP.
                      Istnienie celu glownego wymusza bowiem wspolprace z innymi podmiotami w
                      zakresie jego osiagania a weryfikacja dzialan pozwala okreslic czy doszlo do
                      zaniechania, przekroczenia kompetencji czy tez dzialania w zlej wierze.
                      Kto moze formulowac cel glowny???
                      I to jest moje pytanie kto i jak powinien go formulowac.
                      Z powazaniem
                      • Gość: Ochman Re: Panie Profesorze Balcerowicz -DO PIOTRA IP: 194.203.162.* 13.07.01, 13:35
                        Poniewaz ekonomia i prawo to dziedziny zupelnie nie przystajace do siebie,
                        nie uwazam zeby porownanie bylo celne. Ekonomia, zwlaszcza rynkow
                        rozwijajacych sie jest dosyc skomplikowana i duzo bardziej
                        nieprzewidywalna niz w krajach rozwinietych. Nie ma w niej jednego "celu" -
                        jest ich kilka i trzeba je umiejetnie zbalansowac. To czy poszczegolne
                        posuniecia decydujace o ksztalcie naszej gospodarki sa sluszne, okazuje
                        sie czesto po latach a i to nie zawsze (np. ekonomisci do dzisiaj dyskutuja
                        czy terapia szokowa stala tak naprawde za sukcesem gospodarczym
                        krajow, ktore ja zastosowaly).
                        Dlatego nie wyobrazam sobie sensu powolywania jakiejkolwiek instytucji
                        weryfikujacej dzialania RPP. Skoro uczestnicza w niej wybitni fachowcy,
                        ktorych wybor gwarantuje (o ile to tylko mozliwe) niezaleznosc tego ciala, to
                        dlaczego mieliby byc kontrolowani przez grupe innych niezaleznych
                        fachowcow (bo chyba tak to sobie wyobrazasz?). Oprocz tego pozostaje
                        pytanie kto kontrolowalby kontrolujacych? I w ten sposob moznaby w
                        nieskonczonosc...
                        • Gość: Maro Re: Panie Profesorze Balcerowicz -DO PIOTRA IP: 200.27.92.* 13.07.01, 18:22
                          I tu się zgadzam z moim przdmówcą. Ekonomia to zupełnie co innego niż prawo.
                          Poza tym powiem więcej. Ekonomia jest znacznie trudniejsza aniżeli tutaj
                          próbowano przedstawić. Oczywiście zgadzam się, że podstawowe prawa Ekonomii są
                          proste. Tak samo jak podstawowe prawa matematyki są proste. Każdy wie jak
                          wyliczyć 2+2 lub 3*3 podobnie jak każdy wie, że ciągle na kredyt nie da się
                          żyć. Prawo popytu i podaży juz nie jest dla wszystkich zupełnie jasne patrz
                          poseł Jankowski. Każdy twierdzi, że zna się na ekonomi i matematyce. Ale
                          rządzenie można porównać z wyliczeniem trojektorii balstycznej pocisku
                          armatniego. Jeżeli ktoś potrafi to zrobić to musiał głęboko zgłębić tajniki
                          matematyki. Tyle samo musi zgłebić tajniki ekonomi osoba wyrokująca na temat
                          kompetencji Balcerowicza.
                          Co do niezawisłości NBP to jestem za tym jak najbardziej. Jest to swoistego
                          rodzaju Hedging - dla niewtajemniczonych zabezpieczenie przed wahaniem kursów
                          walutowych. Jeżeli mamy nieodpowiedzialny rząd to przynajmniej polityka
                          pieniężna tą nieodpowiedzialność zahamuje. Wszyscy uważamy że kryzysy są
                          niewskazane. Tylko pozostawiając niezależny NBP możemy to ryzyko znacznie
                          zredukować. A każdy rozsądny inwestor zastosuje Hedging aby uniknąć kryzysu.
                          Przegrywamy tylko gdy mamy słaby rząd i słabą RPP.
                          Pozdrwiam wszystkich dyskutantów doceniających zasługi Pana LB.

                          PS "Po pierwsze gospodarka głupcy" - Nie pamiętam kto to powiedział. Jakiś
                          prezydent USA.
                          • Gość: łysy Re: Panie Profesorze Balcerowicz -DO PIOTRA IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.01, 19:26
                            To zobacz głupcze do jakiego stanu doprowadził budzet państwa i gospodarkę twój
                            idol L.Balcerowicz.A co najciekawsze , to to że zwiał z rządu i jeszcze za
                            swoje błędy obarcza innych.To jest brak honoru i kultury politycznej.
    • Gość: ryko3@go Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 212.160.238.* 14.07.01, 13:05
      Do WSZYSTKICH "EKONOMISTÓW" którzy tutaj pod tą profesją podpisują się::

      Kiedyś kanclerz Erchart w latach pięćdziesiątych powiedział słynnemu i znanemu
      na całym świecie polskiemu ekonomiście (już wtedy profesorowi): słuchaj OSKARD,
      my nie mamy takich znanych ekonomistów, ale mamy najlepszy system ekonomiczny.
      Wy macie wielu sławnych ekonomistów, lecz nie macie porządnego systemu
      ekonomicznego.
      -----------------------------------------------------------------------
      I jeszcze jedno (do wszystkich "ekonomistów). Dobrobyt i dochód narodowy nie
      mierzy się wskaźnikami pkb, inflacją, itd... Mierzy się zawartością GARCZKA,
      przeciętnej gospodyni, która codziennie musi ugotować obiad dla swojej rodziny.
      • Gość: piotr Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 212.160.130.* 16.07.01, 13:38
        Witam wszystkich, nie tylko ekonomistów.
        Podejrzewam, że każdy punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia i posiadania.
        Pomówmy o faktach. Tak na oko nawet od "zawartości garczka przeciętnej
        gospodyni" mamy od roku recesję. I co się dzieje ? Cały ten czas, a zwłaszcza
        ostatnie pół roku to pozwolenie RPP na to aby Złotówka funkcjonowała w świecie
        jako waluta stale silnie przewartościowana. Jeśli Pan Balcerowicz jako
        przewodniczący RPP pozwala na takie praktyki to "wstyd". Przypadek może, czy
        zmiana funkcji Banku Centralnego ? Tu nie chodzi tylko o to, że "mamy słaby
        rząd i słabą RPP". Wykonajmy więc prosty iloczyn stabilizujących działań rządu
        w dziedzinie fiskalnej i stabilizujących działań RPP w dziedzinie monetarnej.
        Wynik to po prostu tragedia. Brak "chęci" do nie tyle dobrej komunikacji, bo
        wszystko i wszyscy chcą być niezależni ale zanik działań o tym samym zwrocie w
        zbliżonych kierunkach. I powiedzmy sobie gorzką prawdę, iż trudno się chyba
        spodziewać teraz tzn. na dzień dzisiejszy sięgając lekko w przeszłość, że Pan
        Balcerowicz swoją stosowaną strategią osobistą i co pewien czas odświerzaniem
        wizerunku (cykle życia) zrobi jak raz tylko na początku lat 90-tych coś
        naprawdę dobrego dla Polski lub po prostu szykuje się na eksport, byle daleko
        od Polski.
        Kwestie rządu pomijam, nie należy do tematu.
        Pozdrawiam
        Piotr
        • Gość: Wojtek Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 194.181.74.* 16.07.01, 16:54
          Panie Piotrze to jakiś - przepraszam - bełkot. Jeżeli dobrze rozumię, to marzy
          się Panu PRL. Czy my nie możemy istnieć w świecie z naszą złotowką?
          Czy Pan już nakupił dużo dolarów?, czy nabrał dużo pożyczek? Szanujmy się, bo
          przez poszanowanie naszego pieniądza sznujemy się nawzajem. Ja rozumię, że jest
          to trudna sytuacja, ale my musimy się kiedyś tego nauczyć. Myślę, że Pan
          Balcerowicz to wszystko dobrze rozumie. Pozdrawiam.








          /
          • Gość: piotr Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 212.160.130.* 17.07.01, 08:42
            Przykro mi ale mam zbyt mało czasu aby pewne zagadnienia udowadniać i po prostu
            mówiąc nie widzę w tym już większego interesu
            Otóż Panie Wojtku, jeśli to "bełkot" to jest to Pana zdanie, ocena i ma Pan do
            tego w zupełności prawo, lecz to nie mój problem
            Chciałbym tylko krótko odpowiedzięć:
            - absolutnie Nie "marzy mi się PRL",
            - czy nasza złotówka jest w świecie walutą godną zaufania,
            - moje środki finansowe podzielone są na sześć części, a reszta to moja
            prywatna tajemnica,
            - nie "nabrałem dużo pożyczek"
            - i jednak wydaje mi się, iż mam szacunek nie tylko do "naszego pieniądza".
            Z mojej strony sytuacja jest trudna ale nie dla mnie i niech Pan teraz, proszę
            wybaczyć pomyśli: - Czy "Pan Balcerowicz to wszystko dobrze rozumie".
            pozdrawiam
            piotr
            • Gość: martin Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.citicorp.com 17.07.01, 12:57
              Piotrze - jezeli chcemy aby PLN bylo waluta zaufania, to nie mozemy manipulowac
              jej kursem aby (chwilowo) wspierac export. Poza tym aktualna sytuacja
              gospodarki w niewielkim stopniu zalezy od decyzji RPP. Sytuacja sie polepszy
              jezeli pojdziemy sladem Hiszpanii i:
              -ZLIBERALIZUJEMY KODEKS PRACY,
              -OBNIZYMY PODATKI
              -PRZESTANIEMY STWARZAC NOWE BARIERY ADMINISTRACYJNE I KOSZTOWE DLA FIRM.
              To ze nasi kochani "prospoleczni politycy" (koalicja SLD-AWS-PSL) udaja ze tak
              nie jest - to jest WSTYD!!! Niech lepiej oni pomysla o dymisji...
        • Gość: Ochman Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: 194.203.162.* 17.07.01, 12:55
          Piotrze, pare uwag:

          "Pomówmy o faktach. Tak na oko nawet od "zawartos´ci garczka przecie˛tnej
          gospodyni" mamy od roku recesje˛."

          Pomowmy o faktach. Najsilniejsze ekonomie na swiecie sa w recesji.
          Poniewaz gospodarka polska polaczona jest ze swiatowa, nic dziwnego ze
          ta recesje odczuwamy. Wiecej, poniewaz nasza gospodarka dopiero sie
          rozwija, odczuwamy to bolesniej niz nasi zachodni partnerzy.

          "I co sie˛ dzieje ? Ca?y ten czas, a zw?aszcza ostatnie pó? roku to
          pozwolenie RPP na to aby Z?otówka funkcjonowa?a w s´wiecie
          jako waluta stale silnie przewartos´ciowana."

          To nie RPP ustala kurs zlotego. Wysoki kurs naszej waluty paradoksalnie
          spowodowany jest naszym sukcesem ekonomicznym. W rekach RPP
          znajduja sie instrumenty, ktore moga spowodowac zmiane "sily" zlotowki,
          natomiast pociaga to za soba rozne dlugoterminowe konsekwencje.
          Przypuscmy, ze RPP zmniejszylaby oprocentowanie - i co z tego? Odzylby
          polski eksport? Nie w warunkach swiatowej recesji.

          Jezeli zas chodzi o postac Balcerowicza, to od lat odwala czarna robote. Nie
          mami oczu elektoratowi latwa transformacja w strone gospodarki rynkowej.
          Poczytaj sobie prase zagraniczna - obecnosc Balcerowicza w NBP, stanowi
          dla nich gwarant, ze polityka fiskalna w Polsce nie bedzie manipulowana
          przez populistyczne obietnice z prawa i lewa. Polecam dodatek FT o Polsce
          (sprzed paru tygodni) - bardzo ciekawa i pouczajaca lektura.
          • esther Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! 17.07.01, 18:34
            Gość portalu: Ochman napisał(a):
            >
            > Jezeli zas chodzi o postac Balcerowicza, to od lat odwala czarna robote. Nie
            > mami oczu elektoratowi latwa transformacja w strone gospodarki rynkowej.
            > Poczytaj sobie prase zagraniczna - obecnosc Balcerowicza w NBP, stanowi
            > dla nich gwarant, ze polityka fiskalna w Polsce nie bedzie manipulowana
            > przez populistyczne obietnice z prawa i lewa. Polecam dodatek FT o Polsce
            > (sprzed paru tygodni) - bardzo ciekawa i pouczajaca lektura.

            No wlasnie. (powiesilam sobie ten artykul nad biurkiem:))
            No i wystarczylo sledzic na bierzaco miedzynarodowa prase finansowa kiedy
            wybierano Balcerowicza.Jedyna osoba ktorej zawdzeczamy jakie takie zaufanie do
            stablinosci naszego systemu finansowego.
            Najbardziej denerwuja mnie komentarze ludzi obwiniajacych Balcerowicza za
            terazniejsza recesje w Polsce. czy ludzie nie czytaja prasy zagranicznej??? Nie
            widza ze np Merrill Lynch wlasnie zwolnil 3,300 ludzi a zyski spadly o 41% w
            drugim polroczu? I to jest tylko jeden przyklad z tysiecy innych.

            Latwo krytykowac Balcerowicza bo jako jeden z niewielu nie uzywa nic nie
            znaczacych sloganow ktorym tak chetnie wszyscy wierzymy.
            • Gość: piotr Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: 212.160.130.* 18.07.01, 08:20
              Witam z rana,
              - Czy więc nie mamy choć jeszcze odrobinę lepszej perspektywy, tylko będziemy
              zapatrzeni w aplauz zagranicznych mediów ?
              - Nie mamy alternatywy ?
              Może bez obrazy nikogo, warto zajrzeć i odświeżyć też podstawy: "Kompendium
              wiedzy o gospodarce" pod redakcją Pana Edwarda Cyrsona, PWN, 1997 - rozdziały
              VI i IX. Niejeden powie, iż to może tylko teoria ale więc może warto przyjąć
              pewien bardziej stabilny punkt odniesienia, czy porównania.
              Poza tym, Martin: nie chcę manipulować kursem. Sytuacja gospodarki niestety
              zależy od decyzji RPP ( > bank centralny, jego funkcje, zadania, poprzez
              instrumenty pośrednie i bezpośrednie )
              Ochman, to wszystko jakby prawda ale kto codziennie podaje kursy sprzedaży i
              kupna. I tak płytko: kto jest władny zmieniać stopę redyskonta ? I jakie są
              tego skutki ? Zgoda: dłuterminowe też. RPP właśnie niedawno, bo 1 Marca 2001 ( -
              1% ), 29 Marca 2001 ( -1% ) i 28 Czerwca 2001 ( -1,5%) obniżała jednak stopy.
              Życzę miłego dnia.
              Piotr
              • Gość: Ochman Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomys´lec´ o rezygnacji !!! IP: 194.203.162.* 18.07.01, 11:46
                Hej,

                > - Czy wie˛c nie mamy choc´ jeszcze odrobine˛ lepszej perspektywy, tylko
                be˛dziemy zapatrzeni w aplauz zagranicznych mediów ?

                Aplauz zagranicznych mediow jest o tyle wazny, iz potrafi przyniesc duze
                korzysci (np. w postaci naplywu zagranicznego kapitalu). Krytyka
                zagranicznych mediow potrafi tez zaszkodzic, dlatego tez powinno sie
                rozliczac naszych politykow z tego co mowia (ostatni przyklad: obietnica p.
                Millera, ze gdy SLD dojdzie do wladzy, to rzad a nie RPP bedzie ustalala cele
                inflacyjne)

                > Moz˙e bez obrazy nikogo, warto zajrzec´ i ods´wiez˙yc´ tez˙ podstawy:
                "Kompendium wiedzy o gospodarce" pod redakcja˛ Pana Edwarda
                Cyrsona, PWN, 1997 - rozdzia?y VI i IX. Niejeden powie, iz˙ to moz˙e tylko
                teoria ale wie˛c moz˙e warto przyja˛c´ pewien bardziej stabilny punkt
                odniesienia, czy porównania.

                Nikt sie nie obraza :-)))
                Natomiast ja polecilbym lekture podrecznikow ekonomii rynkow
                rozwijajacych sie np. Marie Lavigne "The Economics of Transition"
                wydawnictwa Palgrave. Jest zdecydowanie blizsza naszemu podworku,
                zwlaszcza 2 edycja z 1999 (3 edycja jest w przygotowaniu)

                Rowniez pozdrawiam
              • Gość: martin To nie wina Balcerowicza! IP: *.citicorp.com 18.07.01, 16:28
                > Poza tym, Martin: nie chcę manipulować kursem. Sytuacja gospodarki niestety
                > zależy od decyzji RPP ( > bank centralny, jego funkcje, zadania, poprzez
                > instrumenty pośrednie i bezpośrednie )
                Piotr - proby SLD-PSL aby to rzad ustawial cel inflacyjny to proba zamachu na NBP
                i posrednio manipulowania stopami i kursem.
                Owszem BC ma narzedzia, ale jest bezbronny wobec sentymentow inwestorow.
                Przypominam slynna sprawe jak Bank Anglii nie przeciwstawil sie upadkowi funta.
                rzucanie ogromnych ilosci pieniedzy, kiedy inwestorzy uwazaja ze aktualny kurs
                waluty jest uzasadniony rynkowo ma niewielki sens.
                A obnizanie stop procentowych gdy parlament, rzad i opozycja zgodnie dodaja coraz
                to nowe pozycje wydatkow i nie ograniczaja deficytu to igranie z ryzykiem powrotu
                wysokiej inflacji. A koszty jej zbijania sa duze (polecam niedawny tekst W.
                gadomskiego w Wyborczej).
                Poza tym - niskie stopy procentowe nie pobudza gospodarki - ona sie dusi od
                nadmiaru biurokracji w firmach, wysokich i skomplikowanych (VAT) podatkow oraz
                sztywnego kodeksu pracy. Polecam analize posuniec rzadu Jose Marii Aznara w
                Hiszpanii.
                • Gość: piotr Re: To nie wina Balcerowicza! ale współudział !!! IP: 212.160.130.* 19.07.01, 14:24
                  Witam wszystkich.
                  Niestety zdaję sobie sprawę z ograniczonego czasu i nieograniczonych ilości
                  literatury.
                  Na teraz proponuję aby odciąć jednak politykę ponieważ bardzo zniekształca
                  właściwy obraz. Po drugie: - dlaczego wszyscy lub większość uparła się na tę
                  inflację i cele inflacyjne ?
                  Martin: W kwestii Banku Anglii poruszanej przez Ciebie były to ewidentne skutki
                  wcześniejszych błednych decyzji. Powiem może brzydko: ktoś "przysnął" i stało
                  się. Funt jednak jeszcze nie upadł ale był to dobry początek do spirali.
                  Wracając do Polski moim zdanie RPP powinna wyrażnie przyłożyć się do pracy.
                  Może spotkania - posiedzenia powinny odbywać się jednak na przykład dwa razy
                  częściej i spróbować stosowania zmian tolerancji +/- 0,5% oczywiście
                  elastycznie do aktualnej i przewidywanej sytuacji.
                  Na dzień dzisiejszy wydaje się, iż nasi specjaliści zaczynają mieć
                  niewystarczające kwalifikacje z uwagi na słabą efektywność i skuteczność pracy,
                  a z innej strony mają poważne obowiązki przy praktycznie nikłej
                  odpowiedzialności.
                  Więcej nie będę na razie nic sugerował ponieważ w dobie globalizacji i totalnej
                  konkurencji nie otrzymuję żadnego dodatkowego uposażenia z tego tytułu.
                  Z innej strony to właśnie np. RPP pośrednio jest przecież opłacana też i przeze
                  mnie.
                  Dzieki za uwagę.
                  Piotr
                  • azra Re: To nie wina Balcerowicza! ale współudział !!! 19.07.01, 15:13
                    Zmiany w wysokosci -/+ 0,5% przy obecnej wysokosci stop procentowych naprawde
                    niewiele dadza... nawet efekt psychologiczny jesli juz zaistnieje to jego efekt
                    bedzie mizerny. Poza tym czestrze spotkania i co z Twojej propozycji wynika
                    czestsze zmiany stop procentowych, wprowadzily by duza niepewnosc co do
                    przyszlych oczekiwanych stop procentowych, bo wlasciwie moglyby byc zmieniane
                    co chwile.. a to na pewno nie sluzy rynkom finansowym.
                  • Gość: Ochman Re: To nie wina Balcerowicza! ale wspó?udzia? !!! IP: 194.203.162.* 19.07.01, 15:19
                    Sprobujmy spojrzec na to wszystko z innej perspektywy, bez wglebiania
                    sie w poszczegolne problemy czy mechanizmy ekonomiczne.

                    Polska nalezy do tych z krajow naszego bloku, ktorym wiedzie sie najlepiej
                    (przy nieporownywalnie gorszym starcie niz Czechy albo Wegry). Pomimo
                    swiatowej recesji nie dzieje sie nam zadna krzywda - wprawdzie wzrost
                    gospodarczy troche zmalal ale to nic powaznego.

                    Jedna z postaci stojacych za tym jest LB, wiec dlaczego powinnismy
                    chciec jego glowy?
                    • Gość: Waldi Re: To nie wina Balcerowicza! ale wspó?udzia? !!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.01, 16:39
                      Być może mieliśmy nieco gorszy start niż Czechy i Węgry ale w efekcie
                      przegraliśmy konkurencję gospodaarczą z tymi krajami w ostatnich latach- tam
                      ulokowali się inwestorzy ze świata ktorzy uruchomili produkcję i stworzyli nowe
                      miejsca pracy. Nie licząc miejsc w handlu obcy iwestorzy nie stworzyli żadnych
                      miejsc pracy w Polsce a inwestycje dotyczyły głównie sektora bankowego i
                      finansowego. Dlatego Polacy z południa pracują w Czechach(a nie odwrotnie),
                      jeździmy Skodami, kupujemy wiele produktów czeskich i jeździmy tam na
                      wypoczynek. Jako 40 milionowy kraj nie możemy niczym zaimponować naszym
                      południowym sąsiadom którzy pogardliwie wyrażajją się o polskiej "bazarowej
                      gospodarce"
                      Radzę się wybrać do Czech by skonfrotować mity z rzeczywistością- pozdrawiam.
                      Waldi












                      • azra Re: To nie wina Balcerowicza! ale wspó?udzia? !!! 19.07.01, 16:49
                        Heh... rzeczywiscie start moze mielismy gorszy, w pewnym momencie moze i
                        bylismy przed nimi, ale obecnie jak pisze przedmowca to i Wegry i Czechy
                        wyprzedzaja nas i pod wgzledem PKB/os, i pod wzgldem FDI/os. nie mowiac o
                        negocjacjach z UE.
                        Choc nie mozna nie powiedziec ze jednak w kilku rzeczach jestesmy lepsi -
                        ciagle mamy niektore wskazniki makroekonomiczne lepsze niz oba kraje, ale
                        niestety i Wegry i Czechy od kilku lat sa wg zagranicznych inwestorow duzo
                        lepszym miejscem lokowania kapitalu niz Polska.

                        A jesli chodzi o miejsca pracy, to nie jest prawda ze w Polsce nie powstaly
                        zadne miejsca pracy stworzone przez zagranicznych inwestorow poza handlem -
                        istnieja zaklady produkcyjne (jak i uslugowych), ktore powstaly w wiekszosci z
                        zaangazowania kapitalu zagranicznego, w ktorych pracuja Polacy, i nie jest ich
                        wcale malo.
                        • Gość: Ochman Re: To nie wina Balcerowicza! ale wspó?udzia? !!! IP: 194.203.162.* 19.07.01, 17:24
                          Mamy na pewno najlepiej rozwiniety sektor finansowy w regionie.

                          To fakt, ze nie wykorzystalismy swoich mozliwosci, ale na pewno nie jest
                          to wina Balcerowicza (a to o nim tutaj mowa). Winilbym raczej rzady
                          SLD-PSL, kiedy nic sie nie dzialo, czy tez wklad AWS-u przez ostatnie kilka
                          lat.
                        • Gość: Ludwik Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: *.sympatico.ca 19.07.01, 18:13
                          Gdyby Balcerowicz wiedzial jakie beda skutki jego polityki zrezygnowalby 2 lata temu
                          u szczytu slawy. Na taki krok zdobyl sie Robert Rubin w 1999r ( US Treasury Secretary)
                          Roznica miedzy Balcerowiczem a Rubinem jest kolosalna.
                          Balcerowicz skonczyl podrzednej kategorii amerykanski uniwersytet. Przed objeciem stanowiska
                          ministra finansow jego wiedza praktyczna byla b. mala. Wykonywal jedynie instrukcje IMF,
                          WB oraz bankow jak Bank of London, ktore w zamian robily mu reklame.
                          R.Rubin zanim objal w 1993r stanowisko US treasury pracowal na Wall Street w Goldman Sachs.
                          Juz wtedy dorobil sie ok $26 mln bez zadnych oszustw czy skandali.
                          Po rezygnacji nie czekal na laske oferowania mu biurokratycznego stolka (na co moze jedynie
                          liczyc Balcerowicz). Wrocil do Goldman Sachs. Wiedzial, ze USA beda przechodzily przez
                          turbulentny okres, wolal zrezygnowac u szczytu slawy jako architekt, ktory wyciagnal USA z
                          recesji i zapewnil najdluzsza w historii USA ekspansje ekonomii.
                          A.Greenspan takze ma solidne przygotowanie. Mimo to czesto na zadawane pytania odpowiada
                          wprost ze nie wie. U Balcerowicza arogancja pomieszana jest z glupota. Ma o tyle latwiejsze zadanie
                          ,ze na tle wiedzy przecietnego ministra czy posla blyszczy. Latwo tez w tych warunkach
                          ustawic nawet 2 kategorii elite, ze to wszystko wina rzadu.
                          Jesli Balcerowicz nie potrafil w tym samym okresie wyciagnac Polski z marazmu na co liczy teraz
                          gdy kraje zachodnie sa w recesji. Naiwni sa ci, ktorzy sadza, ze jedynym dochodem Balcerowicza
                          jest jego pensja. Nie jest to miejcse aby na ten temat pisac wiecej
                          Zwolennicy Balcerowicza poczekajcie jeszcze troche na prawdziwe owoce dzialalnosci Balcerowicza.

                          • Gość: azra Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: 213.38.92.* 19.07.01, 18:16
                            Z przyjemnoscia poczekalbym, gdyby byla szansa. LB jest jedna z niewielu osob
                            obecnych na polskiej scenie politycznej ktora cenie.. bynajmniej nie jako
                            polityka.
                            A co do efektow jego polityki na jakie mialbym czekac, to moglbys wyjasnic
                            dokladniej o co chodzi?
                          • Gość: Ochman Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: 194.203.162.* 19.07.01, 18:32
                            Gos´c´ portalu: Ludwik napisa?(a):

                            ... Wiedzial, ze USA beda przechodzily przez turbulentny okres, wolal
                            zrezygnowac u szczytu slawy jako architekt, ktory wyciagnal USA z recesji i
                            zapewnil najdluzsza w historii USA ekspansje ekonomii...

                            Takich ludzi u nas nie brakuje, wystarczy spojrzec na nasza prawice, ktora
                            caly czas odcina kupony od upadku komunizmu.

                            Poza tym jak mozna porownywac najwieksza na swiecie ekonomie ze
                            wschodzacym rynkiem, ktory 12 lat temu byl na progu przepasci?
                            • Gość: joanna Kto z was czytał BIAŁĄ KSIĘGĘ PODATKÓW IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 23:19
                              Ta dyskusja częściowo mija się z celem. Oskarżacie Balcerowicza o stan obecny
                              gospodarki, a przed tym stanem usiłował nas uchronić. Jaka była by Polska
                              gospodarka gdyby wprowadzono 3 lata temu taką reformę jaką proponował? Skoro to
                              uniemożliwiono - nawet w złagodzonej formie, Balcerowicz odszedł. Więc
                              szukajcie winnych gdzie indziej. Dla zainteresowanych propozycjami Balcerowicza
                              adres: http://www.mofnet.gov.pl/informatory/biala.shtml
                              • Gość: piotr Re: Kto z was czytał BIAŁĄ KSIĘGĘ PODATKÓW IP: 212.160.130.* 20.07.01, 08:41
                                Witam z rana.
                                Wątek znowu zmienia nam zakres.
                                Pozwólcie, że jeszcze raz się odezwę.
                                Otóż, Azra, chodzi chyba o to aby rzetelnie ustalać stosunek walut względem
                                siebie. Kwestia wielkości zmian tolerancji powinna zależeć od faktycznej
                                potrzeby i konieczności w zależności od sytuacji. Tolerancja możliwości zmian,
                                zaznaczam - możliwości zmiany rzędu od -0,5 do +0,5% może świadczyć o dość
                                dużym stopniu stabilności i ten stan nie musi być niepożądany dla inwestorów
                                finansowach, czy też tradycyjnych podmiotów gospodarczych. Przepraszam, iż w
                                mojej propozycji z poprzedniej wypowiedzi mogłem być niezbyt precyzyjny i przez
                                to źle zrozumiany. I dalej, jeśliby np. w okresie roku odbyło się 26 posiedzeń
                                RPP i poziom stóp nie zmieniał się tzn. ustalano 0% zmiany za każdym razem - to
                                byłoby źle ?
                                Poza tym wydaje mi się, iż chodzi o konstruktywne i płynne zmiany, głównie
                                wyprzedzające, a nie spóźnione i nie, powiedzmy "szokowe", które uważam
                                obarczone są dużym ryzykiem uzyskania niepożądanych efektów w długim okresie
                                czasu, a zwłaszcza krótkoterminowo.
                                Przyjmując w innej sytuacji gdy RPP podejmuje decyzję rzędu -2% lub +2% na
                                jednym z posiedzeń, świadzy to albo o drastycznej zmianie danej lub danych lub
                                może niezauważeniu wcześniej możliwości wystąpienia tej danej/danych w takim
                                rozmiarze w przyszłości.
                                W przypadku częstszych analiz, a najlepiej naprawdę ciągłych, możnaby uzyskać
                                nie tyle względną stabilność, lecz może także lepsze ustalenie trendu i wówczas
                                też konieczne byłyby drobniejsze korekty na plus lub minus w celu poprawienia
                                pozycji waluty, a także ogólnie poziomu gospodarki kraju. Częstotliwość
                                spotkań/posiedzeń winna się też zmieniać zależnie od wyników analiz, decyzji i
                                ich efektów, a może i zwłaszcza jakości, profesjonalizmu i intuicji osób
                                odpowiedzialnych. Częstotliwość ta, wyższa, czy też niższa nie musi powodować
                                częstszych zmian stóp, wzrostu niepokoju i niepewności. Stopy, owszem mogłyby
                                być zmieniane za każdym razem, ale niekoniecznie.
                                Ochmanie: "Pomimo światowej recesji" - "nie dzieje się nam żadna krzywda". Nie
                                jestem pewien zwłaszcza tego drugiego biorąc pod uwagę zwłaszcza sytuację
                                wewnętrzną w naszym kraju. Nie chcę głowy LB, bo to On zajmuje tak
                                odpowiedzialne stanowisko, iż sam powinien ją "tracić" dla nieustannego
                                analizowania sytuacji i podejmowania decyzji. LB jest niewątpliwie Prezesem NBP
                                i Przewodniczącym RPP. Polacy chyba płacą mu uposażenie, więc ....
                                Pzdr
                                Piotr
                                • Gość: Joanna Re: Kto z was czytał BIAŁĄ KSIĘGĘ PODATKÓW IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.07.01, 10:46
                                  Nie zmieniam wątku, wręcz przeciwnie staram się by wyłączono z
                                  dyskusji "Balcerowicza jako takiego" gdyż wiekszość dyskutantów chce jego głowy
                                  za wszystko a nie tylko za działalność RPP.
                                  Do Piotra. Z punktu widzenia makroekonomii takie zmiany o 0,5% są ważne, ale
                                  dla mnie nie mają znaczenia bo wszystkie kredyty i tak biorę w euro (fakt, że
                                  ze strachem) dopiero spadek do oprocentowania rzędu inflacja + 4-5% mógłby to
                                  zmienić. Zresztą zmiana stóp o 0,5% w USA odpowiada proporcjonalnie zmianie o
                                  2% (lub więcej) w Polsce, więc zmiany takie wprowadzały by tylko bałagan w
                                  bankach (choćby konieczność powiadomienia wszystkich kredytobiorców
                                  indywidualnych [nie związanych z WIBORem] o zmianie wysokości rat) lub brak
                                  reakcji banków.
                                  Po drugie jakie mechanizmy proponujesz by można było tak precyzyjnie (może
                                  codziennie) zmieniać stopy. Może np. lista: przewidywana wypowiedż Millera w
                                  radiu Zet + 0,3%, wzrost cen miedzi na rynkach -0,15%, wysoka ściągalność ZUS -
                                  0,1%, afera w firmie średniej wielkości +0,1% itd?
                                  Jeśli chodzi o rzetelne ustalenie stosunku walut względem siebie to chyba
                                  chcesz wrócić do parytetu złota. Interwencyjne wykupywanie i sprzedawanie walut
                                  obcych nie powoduje ustalenia wzajemnych kursów na "rzetelnym" poziomie tylko
                                  utrzymaniu fikcji, a może za to szybko wypłukać rezerwy walutowe.
                                  • azra Re: Kto z was czytał BIAŁĄ KSIĘGĘ PODATKÓW 20.07.01, 12:04
                                    Gość portalu: Joanna napisał(a):
                                    > Jeśli chodzi o rzetelne ustalenie stosunku walut względem siebie to chyba
                                    > chcesz wrócić do parytetu złota. Interwencyjne wykupywanie i sprzedawanie walut
                                    > obcych nie powoduje ustalenia wzajemnych kursów na "rzetelnym" poziomie tylko
                                    > utrzymaniu fikcji, a może za to szybko wypłukać rezerwy walutowe.
                                    Nie do konca.. mozna sie pokusic o utrzymywanie kursu zlotowki aby odpowiadala
                                    wysokosci realnego kursu walutowego. Tylko ze do tego trzeba by zmienic system z
                                    plynnego na sterowany.
                                    A jesli chodzi o rezerwy walutowe, to obroty na polskim rynku walutowym siegaja
                                    raptem niecalych 3mld, podczas gdy rezerwy mamy w wysokosci 28-29mld - czyli jest
                                    czym sie bronic.
                                    • Gość: joanna Re: Kto z was czytał BIAŁĄ KSIĘGĘ PODATKÓW IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.07.01, 12:47
                                      do Azry: oczywiście masz rację, z parytetem złota jest to uproszczenie. Ale mam
                                      wątpliwości co do możliwości ciągłego ustalania realnego kursu walutowego -
                                      choćby z powodu niecodziennego spływu informacji makroekonomicznych.
                                      Podejrzewam, że jest parę szkół jego ustalania, a w praktyce kończy się na
                                      politycznych decyzjach. A zapewnie też na "przeciekach". Raczej bardziej
                                      sensowne wydaje się sztywne związanie z jakąś mocną walutą (praktycznie z euro)
                                      po jednorazowo ustalonym kursie.
                                      • azra Re: Kto z was czytał BIAŁĄ KSIĘGĘ PODATKÓW 20.07.01, 13:02
                                        do Joanny:
                                        hm.. zebym to ja pamietal jak to sie liczylo.. ale z tego co pamietam to nie
                                        byla to wcale jakas trudna rzecz - trzeba bylo po prostu znac obecny kurs
                                        walutowy, parytet stop procentowych chyba i wskaznik wzrostu cen. Te dane sie
                                        tak szybko nie zmieniaja, wiec jak juz sie obliczy ile wynosi ten realny kurs
                                        walutowy, to potem chyba wystarczylo korygowac nominalny tak zeby byl spelniony
                                        warunek parytetu (ale glowy nie dam ze to tak - moze cos pomieszalem)
                                        W kazdym badz razie koryguje sie to chyba wtedy jak sie zmieniaja dane a to
                                        znowu nie jest tak czesto.

                                        Co do kotwicowego kursu walutowego, to zastanawiac sie nalezy w stosunku do
                                        jakiej waluty - nasuwa sie od razu euro - okolo piecdziesiat kilka procent
                                        polskiego eksportu do strefy euro - ztym ze przy obecnym przewartosciowaniu
                                        zlotowki i niedowartosciowaniu euro, decyzja taka moglaby byc dosc ryzykowna.
                                        (wzmocnienie euro - kiedys pewnie nastapi - spowoduje spadek polskiego eksportu
                                        i pogorszenie bilnasu obrotow biezacych)
                                        Poza tym traci sie wtedy zupelnie kontrole nad polityka pieniezna, wiec to
                                        kolejny minus... W przyszlosci taka decyzja moze byc dobrym pomyslem, ale w tym
                                        momencie mogloby to byc dosc ryzykowne (to taka moja opinia :))
                                        Pozdrawiam
                                        • azra Re: Kto z was czytał BIAŁĄ KSIĘGĘ PODATKÓW 20.07.01, 13:21
                                          O juz znalazlem -jedna z moteod to: realny kurs walutowy to iloczyn nominalnego
                                          kursu walutowego oraz ilorazu ceny produktow wymiennych (w wyrazonej w walucie
                                          obcej) i cen produktow niewymianialnych (te w walucie krajowej) - niestety sa
                                          to ciezko dostepne dnae wiec korzysta sie raczej z parytetu sily nabywczej (a
                                          nie jak napisalem poprzednio stop procentowych :( - pamietalem tylko PPP ale
                                          zapomnialem co to znaczy .. eh.. )

                                • azra Re: Kto z was czytał BIAŁĄ KSIĘGĘ PODATKÓW 20.07.01, 11:59
                                  Gość portalu: piotr napisał(a):

                                  > Witam z rana.
                                  Witam rowniez

                                  > Otóż, Azra, chodzi chyba o to aby rzetelnie ustalać stosunek walut względem
                                  > siebie. Kwestia wielkości zmian tolerancji powinna zależeć od faktycznej
                                  > potrzeby i konieczności w zależności od sytuacji. Tolerancja możliwości zmian,
                                  > zaznaczam - możliwości zmiany rzędu od -0,5 do +0,5% może świadczyć o dość
                                  > dużym stopniu stabilności i ten stan nie musi być niepożądany dla inwestorów
                                  > finansowach, czy też tradycyjnych podmiotów gospodarczych. Przepraszam, iż w
                                  > mojej propozycji z poprzedniej wypowiedzi mogłem być niezbyt precyzyjny i przez
                                  > to źle zrozumiany.
                                  Jesli teraz dobrze rozumiem, to chodzi Ci o to, zeby za pomoca zmiany stop
                                  procentowych odzialywac na kurs walutowy. Otoz w Polsce jak wiesz kurs zlotowki
                                  jest zupelnie uplynionny - a co sie z tym wiaze zniknela mozliwosc oddzialywania
                                  na kurs walutowy, ale za to mamy efektywna polityke pieniezna. Ksztaltowanie sie
                                  kursu walutowego zalezy glownie od wysokosci stop procentowych, naplywu
                                  bezposrednich inwestycji zagranicznych. Ze stopami procentowymi wiaze sie ruch
                                  kapitalu spekulacyjnego i krotkoterminowego. W powyzszego mozna by wnosic ze
                                  skoro na kurs walutowy maja wplyw stopy procentowe to mozna na niego odzialywac
                                  wlasnie poprzez nie. Ale tak nie jest - dlaczego? Poniewaz RPP ma na celu nie
                                  bronienie kursu walutowego (co jest zadaniem BC przy usztywnionym kursie
                                  walutowym), lecz ma na celu zdlawienie inflacji. Pomyslmy co daje obnizenie stop
                                  procentowych - maleje realna stopa procentowa, wiec nastepuje wyplyw kapitalu
                                  krotkoterminowego - w efekcie inwestorzy zagraniczni pozbywaja sie zlotowki czyli
                                  nastepuje zwiekszenie podazy pieniadza, na to moga sie dodatkowo nalozyc efekty
                                  zwiekszenia akcji kredytowej bankow - przedsiebiorstwa i ludzie biora kredyty bo
                                  sa tansze - zwiekszona podaz pieniadza powoduje wzrost cen.
                                  Ech.. wlasnie sobie uswiadomilem ze jakbym chcial to dalej i dokladniej
                                  analizowac, to by mi zajelo kupe czasu (glownie na myslenie :)), a musze sie
                                  praca zajac :(. Ale nie o to chodzi - chodzi o to ze RPP ma na celu obnizenie
                                  inflacji, a nie ksztaltowanie kursu walutowego, szczegolnie gdy jest to kurs
                                  plynny, o ktorego poziomie decyduje rynek. Poza tym przy obecnym rozluznieniu
                                  polityki fiskalnej, niezbedna jest restrykcyjna polityka monetarna.

                                  > I dalej, jeśliby np. w okresie roku odbyło się 26 posiedzeń
                                  > RPP i poziom stóp nie zmieniał się tzn. ustalano 0% zmiany za każdym razem - to
                                  > byłoby źle ?
                                  26 spotkan? srednio co 2 tygodnie? I jak tu byc pewnym przy zaciaganiu kredytow,
                                  czy inwestowaniu czy za 2 tygodnie cos sie nie zmieni? I to ma byc ta stabilnosc?
                                  Przeciez nigdy nie wiadomo bedzie czy zmienia czy nie zmienia, ajak zmienia to
                                  czy tylko kosmetycznie, czy zmiana bedzie wieksza.. 2 tygodnie????

                                  > Poza tym wydaje mi się, iż chodzi o konstruktywne i płynne zmiany, głównie
                                  > wyprzedzające, a nie spóźnione i nie, powiedzmy "szokowe", które uważam
                                  > obarczone są dużym ryzykiem uzyskania niepożądanych efektów w długim okresie
                                  > czasu, a zwłaszcza krótkoterminowo.
                                  Wyprzedzajace? Tzn chcesz wyprzedzac zmiany tak? A skad wiadomo ze zmiana
                                  nadejdzie? Tylko po danym historycznych, czyli takich ktore sie zebralo -
                                  zbieranie danych jest opoznione w stosunku do obecnej chwili conajmniej o jakies
                                  4-6 tygodni, a czasem i nawet wiecej - zalezy co chcesz wiedziec.

                                  > Przyjmując w innej sytuacji gdy RPP podejmuje decyzję rzędu -2% lub +2% na
                                  > jednym z posiedzeń, świadzy to albo o drastycznej zmianie danej lub danych lub
                                  > może niezauważeniu wcześniej możliwości wystąpienia tej danej/danych w takim
                                  > rozmiarze w przyszłości.
                                  W przypadku polskich stop procentowych -/+2% to znowu nie taka drastyczna decyzja

                                  > W przypadku częstszych analiz, a najlepiej naprawdę ciągłych, możnaby uzyskać
                                  > nie tyle względną stabilność, lecz może także lepsze ustalenie trendu i wówczas
                                  > też konieczne byłyby drobniejsze korekty na plus lub minus w celu poprawienia
                                  > pozycji waluty, a także ogólnie poziomu gospodarki kraju. Częstotliwość
                                  > spotkań/posiedzeń winna się też zmieniać zależnie od wyników analiz, decyzji i
                                  > ich efektów, a może i zwłaszcza jakości, profesjonalizmu i intuicji osób
                                  > odpowiedzialnych. Częstotliwość ta, wyższa, czy też niższa nie musi powodować
                                  > częstszych zmian stóp, wzrostu niepokoju i niepewności. Stopy, owszem mogłyby
                                  > być zmieniane za każdym razem, ale niekoniecznie.
                                  No wlasnie... niekoniecznie, ... to naprawde wprowadzilo by bardzo duza
                                  niepewnosc na rynku - zreszta popatrz na inne gospodarki - nigdzie stopy
                                  procentowe nie sa zmieniane nawet w ciagu miesiaca czy 2 a co dopiero co 2
                                  tygodnie.
                                  A wracajac do danych wg mnie niemozliwe jest plynne i ciagle zbierania danych na
                                  temat calej gospodarki - za duzo tego jest i zbyt duze opoznienia czasowe w
                                  efektach wprowadzanych zmian. Jesli sie zmieni np stopy procentowe np. 1
                                  stycznia, to czy wg Ciebie efekty zmian pojawia sie kolo 7 styzcnia, tak zeby po
                                  analizach (tydzien to nieduzo) 14 stycznia je po raz kolejny zmienic? Nie sadze.
                                  Makroekonomiczne efekty kazdych zmian wymagaja naprawde troche czasu i chociazby
                                  z tego powodu spotkania RPP nie odbywaja sie tak czesto.

                                  Poza tym pamietajmy, ze odkad Polska uplynnila kurs zlotowki, zgodzilismy sie na
                                  to zeby jej kurs regulowal rynek a nie my. Taka jest cena za jej wprowadzenie.
                                  Mozna by sie teraz zastanawiac czy by nie wrocic do kursu sterowanego (managed
                                  float), ale to juz temat na osobna dyskusje.
                                  Pozdrawiam
                                  azra
                                • Gość: thrundui Re: Kto z was czytał BIAŁĄ KSIĘGĘ PODATKÓW IP: 157.25.125.* 24.07.01, 20:02
                                  warto jednak poczytac jakies ksiazki do makroekonomii
                                  teorie niekeynsowkie wyraznie dowodza, ze tylko nieoczekiwane zmiany stop
                                  procentowych maja jakies konsekwencje gospodarcze.
                                  stopniowe i oczekiwane zostana antycypowane przez rynek i pozostana bez rzadnych
                                  realnych konsekwencji
                                  dlatego tez greenspen jest taki tajemniczy (jak sie twierdzi)

                                  skokowe i nieoczekiwane zmiany to nie zadne tam rozpaczliwe ruchy RPP ale
                                  przemyslana i poprawna strategia.

                                  > Poza tym wydaje mi się, iż chodzi o konstruktywne i płynne zmiany, głównie
                                  > wyprzedzające, a nie spóźnione i nie, powiedzmy "szokowe", które uważam
                                  > obarczone są dużym ryzykiem uzyskania niepożądanych efektów w długim okresie
                                  > czasu, a zwłaszcza krótkoterminowo.
                                  > Przyjmując w innej sytuacji gdy RPP podejmuje decyzję rzędu -2% lub +2% na
                                  > jednym z posiedzeń, świadzy to albo o drastycznej zmianie danej lub danych lub
                                  > może niezauważeniu wcześniej możliwości wystąpienia tej danej/danych w takim
                                  > rozmiarze w przyszłości.

                          • Gość: Waldi Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.01, 10:42
                            Za dużo do powiedzenia mają u nas teoretycy na różnych szczeblach władzy: w
                            gminach nauczyciele, lekarze, na szczytach w sejmie i rządzie profesorwie,
                            zawodowi politycy. Czy oni wiedzą co to jest gospodarka, pragmatyczne
                            działanie. Balcerowicz jest klasycznym przykładem akademickiego podejścia.
                            Czytam jego felietony we Wprost- gospodarka polski chwieje się na swoich
                            fundamentach, potrzebna jest ogólnospołeczna debata pod hasłem "co robić
                            dalej", społeczeństwu potzebna jest aktualna wiedza o dynamicznie zmieniającej
                            ię sytuacji, przedwyborcza debata o alternatywach polityki gospodarczej, a
                            nasz profesor robi wykłady z historii ekonomii światowej.
                            To jest kliniczny przypadek choroby na którą cierpimy.
                            Pozdrawiam.
                            Walddi
                            • Gość: martin Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: *.citicorp.com 23.07.01, 15:27
                              Naprawde - nie winmy LB za to ze nasi politycy robia dokladnie to czego nie
                              nalezy. Cokolwiek LB powiedzial lub mowi (vide reforma podatkowa) - nasza
                              swiatla koalicja zwiazkowa SLD-AWS-PSL - robi dokladnie na odwrot. I mamy tego
                              efekty...
                              • Gość: Waldi Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.01, 16:06
                                Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Polityka jest sztuką zamieniania słów
                                w czyny. Jestem przedsiębiorcą,smam stworzyłem ponad 100 mieisc pracy(nie
                                uczestniczyłem w żaadnych prywatyzacjach) nigdy nie należałem do PZPR a przed
                                minutą podpisałem deklarację poparcia dla kandydatów na posłów z ramienia SLD.
                                Jako praktyk zamierzam popierać profesjonalistów w rządzeniu i wierzę że się
                                szybciej dogadam z socjalistami niż kółkiem ideologów i profesorów. Pozdrawiam
                                • Gość: joanna Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 23.07.01, 17:14
                                  Do Waldiego: "Szybciej się dogadam z socjalistami". Życzę szcześcia, w okresie
                                  NEP-u też byli tacy co tak sądzili, a na Kołymie parę lat później skończyli.
                                  Ponadto gratuluję firmy, skoro jest w stanie wytrzymać półgębkiem zapowiadaną
                                  przez SLD podwyżkę podatków, zwiększenie inflacji i niepoluźnienie kodeksu
                                  pracy. Mam nadzieję, że do wyborów zdrowy rozsądek powróci.
                                  P.S. Miller jest profesionalistą gospodarczym? Bo sam Belka gdyby mu koledzy
                                  pozwolili to robiłby to samo co Balcerowicz - i praktycznie będzie bo nie ma
                                  wyboru.
                                  • Gość: Waldi Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: 213.76.92.* 23.07.01, 23:16
                                    Droga Joanno błagam nie popełniaj naszego grzechu głównego ostatnich lat- nie
                                    ideolegizuj.
                                    Straszenie komunistami we współczesnym świecie jest dowodem na brak rzeczowych
                                    argumentów.
                                    A jak już mnie sprowokowałaś to... przytoczę przykład jak teoria odbiega od
                                    praktyki: politycy prawicy, ludzie prawa, chrześcijanie mający na sztandarach
                                    10 przykazań, działający w systemie demokracji, brzdzący się pazernością i
                                    nieograniczoną władzą komunistów kończą okres swoich rządów- zresztą bardzo
                                    krótki- niezwykle "ubogaceni" w dobra materialne i posady
                                    komuniści, pozbawieni wszelkich zasad(i 10 przykazań) poczucia przyzwoitości,
                                    posiadający niegraniczoną władzę, nie poddani kontroli demokratycznej skończyli
                                    jak biedacy(teraz dorobek setek tysięcy komunistów w okresie dziesiątek lat
                                    rządzenia musi budzić zażenowanie- przy takiej niezdarności oni od samego
                                    początku byli zdani na zagładę! Pozdrawiam.
                                  • Gość: Waldi Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: 213.76.92.* 23.07.01, 23:23
                                    Droga Joanno błagam nie popełniaj naszego grzechu głównego ostatnich lat- nie
                                    ideolegizuj.
                                    Straszenie komunistami we współczesnym świecie jest dowodem na brak rzeczowych
                                    argumentów.
                                    A jak już mnie sprowokowałaś to... przytoczę przykład jak teoria odbiega od
                                    praktyki: politycy prawicy, ludzie prawa, chrześcijanie mający na sztandarach
                                    10 przykazań, działający w systemie demokracji, brzdzący się pazernością i
                                    nieograniczoną władzą komunistów kończą okres swoich rządów- zresztą bardzo
                                    krótki- niezwykle "ubogaceni" w dobra materialne i posady
                                    komuniści, pozbawieni wszelkich zasad(i 10 przykazań) poczucia przyzwoitości,
                                    posiadający niegraniczoną władzę, nie poddani kontroli demokratycznej skończyli
                                    jak biedacy(teraz dorobek setek tysięcy komunistów w okresie dziesiątek lat
                                    rządzenia musi budzić zażenowanie- przy takiej niezdarności oni od samego
                                    początku byli zdani na zagładę! Pozdrawiam.
                                  • Gość: Waldi Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: 213.76.92.* 23.07.01, 23:24
                                    Droga Joanno błagam nie popełniaj naszego grzechu głównego ostatnich lat- nie
                                    ideolegizuj.
                                    Straszenie komunistami we współczesnym świecie jest dowodem na brak rzeczowych
                                    argumentów.
                                    A jak już mnie sprowokowałaś to... przytoczę przykład jak teoria odbiega od
                                    praktyki: politycy prawicy, ludzie prawa, chrześcijanie mający na sztandarach
                                    10 przykazań, działający w systemie demokracji, brzdzący się pazernością i
                                    nieograniczoną władzą komunistów kończą okres swoich rządów- zresztą bardzo
                                    krótki- niezwykle "ubogaceni" w dobra materialne i posady
                                    komuniści, pozbawieni wszelkich zasad(i 10 przykazań) poczucia przyzwoitości,
                                    posiadający niegraniczoną władzę, nie poddani kontroli demokratycznej skończyli
                                    jak biedacy(teraz dorobek setek tysięcy komunistów w okresie dziesiątek lat
                                    rządzenia musi budzić zażenowanie- przy takiej niezdarności oni od samego
                                    początku byli zdani na zagładę! Pozdrawiam.
                                  • Gość: Waldi Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: 213.76.92.* 23.07.01, 23:27
                                    Droga Joanno błagam nie popełniaj naszego grzechu głównego ostatnich lat- nie
                                    ideolegizuj.
                                    Straszenie komunistami we współczesnym świecie jest dowodem na brak rzeczowych
                                    argumentów.
                                    A jak już mnie sprowokowałaś to... przytoczę przykład jak teoria odbiega od
                                    praktyki: politycy prawicy, ludzie prawa, chrześcijanie mający na sztandarach
                                    10 przykazań, działający w systemie demokracji, brzdzący się pazernością i
                                    nieograniczoną władzą komunistów kończą okres swoich rządów- zresztą bardzo
                                    krótki- niezwykle "ubogaceni" w dobra materialne i posady
                                    komuniści, pozbawieni wszelkich zasad(i 10 przykazań) poczucia przyzwoitości,
                                    posiadający niegraniczoną władzę, nie poddani kontroli demokratycznej skończyli
                                    jak biedacy(teraz dorobek setek tysięcy komunistów w okresie dziesiątek lat
                                    rządzenia musi budzić zażenowanie- przy takiej niezdarności oni od samego
                                    początku byli zdani na zagładę! Pozdrawiam.
                                    • Gość: joanna Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.07.01, 14:32
                                      Nie ideologizuję. Po prostu nie widzę możliwości by właściciel firmy głosował
                                      na lewicę - wszystko jedno czy to AWS i okolice czy SLD. Po prostu z natury ich
                                      programy są skierowane przeciwko zdrowej gospodarce. Nie myl haseł z
                                      rzeczywistością, to że ktoś określa się mianem prawicy czy chrześcijanina o
                                      niczym nie świadczy - patrz za czym głosuje w sejmie i okaże się, że w sprawach
                                      gospodarczych jest lewicą. A lewica żyje z władzy i podatków. Jest
                                      nieszczęściem tego kraju, że praktycznie jedyną partią w jakimś stopniu
                                      prawicową była tylko UW i nawet jak współrządziła to z kamieniem lewicowego
                                      koalicjanta u nóg.
                                      p.s. zobacz kogo popierają organizacje pracodawców
                                      • Gość: Waldi Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.01, 17:02
                                        Joanno, jednak ideologizujesz. Zresztą robią to również organizacje pracodawców
                                        (dlatego nie należę do żadnej), Unia wolności również(świat widzą tylko w
                                        kolorach czerwonym, czarnym i ...)L.Balcerowicz,itd.
                                        Jesteś na środku oceanu w wodzie, i musisz zadecydować na którą tratwę wsiąść
                                        by dopłynąć do brzegu i uratować życie. Ja wybieram tę którą dowodzi
                                        bezwzględny pirat, narzucający kurs do brzegu i zmuszający wszystkich do
                                        szybkiego wiosłowania, tobie zostaje tratwa z profesorem wyższej szkoły
                                        morskiej, który znalazł się po raz pierwszy w tym miejscu, i w demokratyczny
                                        sposób poprzez głosowanie chce ustalić kurs wśród pasażerów o różnych
                                        koncepcjach w którą stronę płynąć- wybacz ale już jesteś zjedzona przez rekiny!
                                        Jako człowiek praktyki brzydzę się ideologami: przyjmując do pracy pracownika
                                        czy szukając partnera do biznesu nie pytam o poglądy polityczne są mi
                                        całkowicie obojętne nawet mam wielu przyjaciół o skrajnie odmiennych
                                        przekonaniach- ty chyba również? Czy wlałabyś być podwładną Kwaśniewskiego czy
                                        Wałęsy, Do swojej firmy wolałabyś przyjąć Milera czy Olechowskiego? To są
                                        prawdziwe pytania a nie wydumane dylematy ideologów. Ważny jest profesjonalizm,
                                        życiowy dorobek, postawa etyczna, ideologiczne różnice(przynależność
                                        partyjna) nie są dla mnie takim wyznacznikiem. Intuicja w biznesie nigdy mnie
                                        nie zawiodła
                                        • Gość: joanna Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.07.01, 17:49
                                          Waldi ty po 4 latach niemrawych (oprócz podniesienia podatków i wprowadzenia
                                          Kas Chorych - tak to SLD) rządów SLD sądzisz, że będzie szybkie wiosłowanie?
                                          (chyba do posadek :-) jak wszyscy). Mogę przyznać, ze zmuszą do takiego
                                          wiosłowania właścicieli firm, że przeniosę swoją do Estonii lub zamknę. Ale
                                          Polska pozostanie w powolnym dryfie na mieliznę. Chciałabym się mylić.
                                          Odnośnie Twego pytania: Kwaśniewskiego (choć nie na niego głosuję) i
                                          Olechowskiego (choć też go nie lubię).
                                      • Gość: # Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.07.01, 17:51
                                        Z zapartym tchem przeczytalem duskusje fachowcow.
                                        Oczywiscie z samoograniczeniami jak to u wtajemniczonych bywa.
                                        Balcerowicza pamietam jak firma "OTO" zaiwestowala w najnowoczesniejszy
                                        ciag technologiczny do produkcji swiatlowodow. Miala ambitna kadre, doswiadczenie
                                        - "Zaglebie optoelektroniczne" i pierwszy kabel laczacy UMCS z PPTT bylo wtedy
                                        w Lublinie, lata 70-te. I jak firma wyladowala w 1990. Gdyby, jak to bylo w zamysle,
                                        oddzielila sie od TPSA (PPTT) padlaby majac rynki zbytu, nowoczesna technologie
                                        i zdolna kadre ktora nie czekala na COCOM.

                                        Kto pamieta asymetrie ideologiczna 4-kotwicowa i 1 mlrd $ niewykorzystany dwa razy
                                        na stabilizacje waluty w polaczeniu z biznesami, jakie zrobili na planowanych kursach zlotowki
                                        "inwestorzy" - nie ma zludzen. Dzis od kiklu lat swiatlowody kupuje sie za granica.

                                        W Polsce kupuje sie w "praktikerach", "castoramach, ... szajs 2, 3 drozszy od krajowego.
                                        Budowalem sie - to wiem.
                                        Cala armia fachowcow elektronikow, informatykow, projektantow, konstruktorow,
                                        technologow w branzach w ktorych wiedlismy prym, stala sie zbedna dzieki LB Tak, tak pomimo braku
                                        amortyzacji bo potrzebny byl podpis ministra na zakup maszyn, mielismy produkty swiatowe. Tluklismy wiec Zuki
                                        do Egiptu i Indii do upadlego na starych liniach, Odry i Riady, gdzie postep wymusz 3-miesieczny cykl dziesiatkami
                                        lat.
                                        Centrale elektronicznenie swojej produkcji moze dzis wylaczyc facet z budki w Iraku. A jak w Przykladzie Delta
                                        Hydral Syytem Zarzadzania kupiony w ICL moze byc przedmiotem szantazu na sume powodjaca plajte firmy.
                                        I to przez Polaka ekonomiste i prawnika w 1 osobowej, nowej placowce przedstawicielskiej
                                        w W-wie ICL. Anglicy umywaja rece.

                                        Opisalem ten przyklad - bo to taki dla mnie maly Balcerowicz.
                                        Gdzie podzialy sie fundusze na rozwoj. Zarznac ( znajac sie na ekonomii a nie masarstwie)
                                        tez trzeba umiec
                                        Male firmy garazowe w Belgii na TPSA rozwinely sie "dzieki" LB
                                        Nieliczne, mimo LB, w kraju... a moglo byc odwrotnie.
                                        Bylbym glupcem kupujac firme od Lewandowskiego lub upadajacy Bank, rozwijac inwestycje w Polsce
                                        a nie w swojej firmie. W Polsce bym zas sprzedal ( pilnujac sprzedajnych politykow z kursem zlotego)
                                        najlepiej w swojej sieci niewolniczych obozow sprzedazy z tubylcza obsluga.
                                        Poganial bym batem nie tylko niewolnikow- glupcow sprzedawcow ale i klientow w kolejce
                                        oglupionych polskojezycznymi indoktry-reklamo-mediami.

                                        Firma to znak - a znak to ludzka mysl. Tego sie pozbylismy na koszt wyksztalconych
                                        profesjonalistow do zarzadzania, marketingu i ekonom---ow.

                                        Nie wolno spraw wlasnego zdrowia pozostaawiac samym lekaarzom.
                                        Przekonalem sie o ty pare razy , raz unikajac smierci.

                                    • Gość: pol Re: Panie Balcerowicz - dziekujemy - Polska liderem krajow III Swiata IP: *.dyn.optonline.net 26.08.01, 03:35
                                      Czekam na 20%bezrobocie i reolucje .Balcerowicz i jago kamraci pod sad za
                                      rozjebanie gospodarki i doprowadzenie do kryzysu.To nie moze ujsc plazem /gruba
                                      kreska lub inne numery/ sie nie powtorza.Nstroje w polsce sie
                                      radykalizuja.Sprawiedliwosci stanie sie zadosc.
    • Gość: waldi Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.swiebodzin.sdi.tpnet.pl 24.07.01, 18:05
      Piotrze, może byś poczytał elementarz i spojrzał chociaż na tabliczkę mnożenia !
      Zrozymiał byś, może, że się mylisz i gówno wiesz o ekonomi.

      • Gość: ? Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.15.tuwien.teleweb.at 24.07.01, 21:29
        Gość portalu: waldi napisał(a):

        > Piotrze, może byś poczytał elementarz i spojrzał chociaż na tabliczkę mnożenia
        > !
        > Zrozymiał byś, może, że się mylisz i gówno wiesz o ekonomi.
        >

        Ekonomia w polityce nie odgrywa zadnej roli,a szczegolnie w polsce.Dominuja
        przede wszystkim uklady ,sily nacisku ,zeby nie powiedziec przekupstwo i inne
        nieformalne powiazania. Natomiast pojecie ekonomji wykorzystywane jest jedynie w
        niezbyt udolny sposob do usprawiedliwienia pewnych idiotycznych
        pociagniec.Balcerowicz jest ewidetnym przykladem prowadzenia fikcji
        ekonomicznej.Narobil spustoszenia jako minister finansow,a teraz kontynuuje jako
        prezes banku.Takiego czlowieka nie prosi sie o rezygnacje,tylko winno sie wykopac
        i to juz na poczatku jego dzialalnosci.
        • Gość: master Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.07.01, 21:47
          No nie ekonomia ma zastosowanie nawet w naszym życiu codziennym mimo że
          większość ze zwykłych czynności dokonujemy bez analiz ekonomicznych.
          • Gość: piotr Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 212.160.130.* 25.07.01, 07:57
            Witam z rana.
            Cały czas odbiegamy od podstawowego tematu.
            Gratuluję Waldiemu ogłady, wychowania, a zwłaszcza języka. Akurat zdanie
            takiego "cwaniaczka" mnie nie wzrusza.
            - Czas najwyższy właśnie dla Waldiego o podniesienie własnego poziomu, a
            później ocenianie innych. Nie tyczy się to pozostałych dyskutantów.
            Jeśli większość lub wszyscy nasi przedstawiciele prowadzący działal
            ność gospodarczą są podobnego poziomu, Polacy są sobie chyba sami sobie winni.
            Życzę miłego dnia.
            Piotr

            • Gość: Waldi Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.01, 08:23
              dyskusja staje się nieczytelna gdyż bierze w niej udział Waldi(ja) i waldi.
              Nie chcę się wymądrzać ale (uwaga Piotra o poziomie skierowana była chyba do
              mnie)jeżeli Piotrze stworzysz parę miejsc pracy i je utrzymasz prze 10 lat to
              możemy wtedy pogadać o gospodarce i poziomie ludzi którzy ją w Polsce
              praktycznie uprawiają.
              Na medycynie, gospodarce w Polsce zna się każdy.
              Pozdrawiam. Waldi
              • Gość: Piotr Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 212.160.130.* 26.07.01, 12:32
                Witam
                Wydaje się, iż właściwy wątek gdzieś już zaginął. Cóż, trudno.
                Do Waldi`ego:
                Po pierwsze, wybacz, ale masz chyba jakieś kłopoty ze sobą: brak czytelności,
                rozdwojenie.
                Po drugie i ostatnie, osiągnij więć poziom rzędu 300 miejsc pracy w organizacji
                przy pozostałych twoich warunkach - constans, a wówczas ja i tak bym nie
                chciał "pogadać" choćby z powodu, iż być może stanowisz powiedzmy potencjalną
                konkurencję.
                Pzdr i życzę powodzenia.
                Piotr
                • Gość: Jasiek Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 194.128.169.* 26.07.01, 16:43
                  Panie Piotrze,

                  Poniewaz stwierdzil Pan ze dyskusja odbiega od tematu prosilbym aby przypomnial
                  Pan w punktach co tez takiego sklania Pana do optowania za zwolnieniem Pana
                  Balcerowicza ze stanowiska Prezesa Narodowego Banku Polskiego.

                  Rozumiem rowniez ze jest Pan za jego rezygnacja z funkcji publicznych w
                  przyszlosci - a byc moze (chociaz przyznaje ze jest to tylko moja
                  interpretacja) za potepieniem jego dzialalnosci publicznej do tej pory
                  wlaczajac w to jego role jak konstruktora reform makroekonomicznych (tych z
                  dziedziny finansow) w kraju.

                  Jesli moja powyzsza interpretacja jest prawidlowa (Panie Piotrze - prosze o
                  potwierdzenie) to jestem zdruzgotany rozmiarem niezrozumienia przez Pana tego
                  co udalo sie dokonac Panu Balcerowiczowi przy tak malo sprzyjajacym srodowisku
                  gospodarczym Polski lat 90-tych i roku 2000-2001.

                  Dodatkowo przeraza mnie fakt niezrozumienia przez Pana stosunkowo prostych
                  decycji dotyczacych zarowno tej z poczatku lat 90tych dotyczacych raptownej
                  dewaluacji zlotowki jak i ostatnich dotyczacych jego ''niecheci'' do obnizenia
                  stopy procentowej (jesli sa to miedzy innymi przyczyny dla ktorych namawia Pan
                  Pana Balcerowicza do rezygnacji).

                  Celem wyjasnienia: wszystkie decyzje Pana Balcerowicza zarowno te ktore
                  podejmowal w zakresie polityki fiskalnej jak i monetarnej dokonywane byly w
                  oparciu o zasade rownowagi makroekonomicznej - naruszenie tej rownowagi grozi
                  upadkiem panstwa. Brak decyzji podobnych do tych ktore MUSIAL podejmowac Pan
                  Balcerowicz w zakresie polityki fiskalnej doprowadzily do bankructwa (default)
                  budzetu Rosji w sierpniu 1998 a niechec do studzenia ''konsumenckiego'' popytu
                  wewnetrznego doprowadzila do raptownej dewaluacji korony w 1997. Moja polemika
                  z Panem jest z natury rzeczy uproszczona charakterem tego forum ale wierze ze
                  oddaje sedno sprawy.

                  Problemy Polski (wysokie bezrobocie, niskie zarobki) nie wynikaja z dzialan
                  Pana Balcerowicza - sa one (te problemy) najprosciej mowiac bardzo zlozonym i
                  glebokim odbiciem zapoznienia gospodarczego a rowniez spolecznego naszego
                  kraju. Pan Balcerowicz jest przykladem czlowieka, ktory dba o to aby to
                  zapoznienie sie zmniejszylo, poprzez tworzenie przejrzystosci gospodarczej
                  czyli co jest drogie a co tanie (rowniez przez wprowadzanie podatku liniowego).

                  Trawestujac zespol Pink Floyd (Be careful with that axe Eugeny) chcialoby sie
                  powiedziec ''Ostroznie z tymi rezygnacjami Panie Piotrze''.

                  Z wyrazami szacunku,

                  Glupi Jasio (ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego)
                  • Gość: Jasiek Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 194.128.169.* 26.07.01, 19:16
                    Panie Piotrze''

                    Chcialbym rowniez odpowiedziec na Pana sugestie dotyczaca sugesti ktora wyrazil
                    Pan kilka dni temu:

                    cytuje......"
                    Pozwólcie, że jeszcze raz się odezwę.
                    Otóż, Azra, chodzi chyba o to aby rzetelnie ustalać stosunek walut względem
                    siebie. Kwestia wielkości zmian tolerancji powinna zależeć od faktycznej
                    potrzeby i konieczności w zależności od sytuacji. Tolerancja możliwości zmian,
                    zaznaczam - możliwości zmiany rzędu od -0,5 do +0,5% może świadczyć o dość
                    dużym stopniu stabilności i ten stan nie musi być niepożądany dla inwestorów
                    finansowach, czy też tradycyjnych podmiotów gospodarczych. Przepraszam, iż w
                    mojej propozycji z poprzedniej wypowiedzi mogłem być niezbyt precyzyjny i przez
                    to źle zrozumiany. I dalej, jeśliby np. w okresie roku odbyło się 26 posiedzeń
                    RPP i poziom stóp nie zmieniał się tzn. ustalano 0% zmiany za każdym razem - to
                    byłoby źle ?
                    Poza tym wydaje mi się, iż chodzi o konstruktywne i płynne zmiany, głównie
                    wyprzedzające, a nie spóźnione i nie, powiedzmy "szokowe", które uważam
                    obarczone są dużym ryzykiem uzyskania niepożądanych efektów w długim okresie
                    czasu, a zwłaszcza krótkoterminowo.
                    Przyjmując w innej sytuacji gdy RPP podejmuje decyzję rzędu -2% lub +2% na
                    jednym z posiedzeń, świadzy to albo o drastycznej zmianie danej lub danych lub
                    może niezauważeniu wcześniej możliwości wystąpienia tej danej/danych w takim
                    rozmiarze w przyszłości.
                    W przypadku częstszych analiz, a najlepiej naprawdę ciągłych, możnaby uzyskać
                    nie tyle względną stabilność, lecz może także lepsze ustalenie trendu i wówczas
                    też konieczne byłyby drobniejsze korekty na plus lub minus w celu poprawienia
                    pozycji waluty, a także ogólnie poziomu gospodarki kraju. Częstotliwość
                    spotkań/posiedzeń winna się też zmieniać zależnie od wyników analiz, decyzji i
                    ich efektów, a może i zwłaszcza jakości, profesjonalizmu i intuicji osób
                    odpowiedzialnych. Częstotliwość ta, wyższa, czy też niższa nie musi powodować
                    częstszych zmian stóp, wzrostu niepokoju i niepewności. Stopy, owszem mogłyby
                    być zmieniane za każdym razem, ale niekoniecznie.
                    Ochmanie: "Pomimo światowej recesji" - "nie dzieje się nam żadna krzywda". Nie
                    jestem pewien zwłaszcza tego drugiego biorąc pod uwagę zwłaszcza sytuację
                    wewnętrzną w naszym kraju. Nie chcę głowy LB, bo to On zajmuje tak
                    odpowiedzialne stanowisko, iż sam powinien ją "tracić" dla nieustannego
                    analizowania sytuacji i podejmowania decyzji. LB jest niewątpliwie Prezesem NBP
                    Przewodniczącym RPP. Polacy chyba płacą mu uposażenie, więc ....
                    Pzdr
                    Piotr ............ koniec cytatu


                    Panie Piotrze dwie sprawy:
                    1. metoda ktora Pan proponuje w sprawie dzialan monetarnych rzadu zwana w USA
                    pod nazwa 10:3 (lepsze dziesiec decyzji czesciej niz 3 decycje od czasu do
                    czasu) jest napewno korzystna w wielu dzialach dzialalnosci czlowieka ale nie
                    we wszystkich. Ta metoda zaklada bowiem ze sfera monetarna wplywa na sfere
                    realna gospodarki w decydujacy sposob. Tymczasem z z praktyki i histori zycia
                    gospodarczego spoleczenstw wynika ze sfera monetarna (w tym wypadku stopa
                    procentowa) nie zawsze jest w stanie wplynac na gospodarke.

                    Dlatego wlasnie Greenspan przed poprzednia znizka stopy procentowej przez FED
                    zapowiedzial (hinted) ze nie bedzie nastepnej. No ale zapowiedzial a zrobil co
                    innego. Czy to dlatego zeby zmnienic oczekiwania investorow? Nie sadze - chodzi
                    raczej o cos znacznie bardziej fundamentalnego. Gospodarki reaguja na
                    instrumenty pieniezne (mowimy o pozytywnym wplywie) tylko jesli pracuja ponizej
                    swojego optimum w sferze realnej. Upraszczajac - jesli dorzucimy pieniedzy do
                    gospodarki ktora nie jest w stanie nic wyprodukowac to otrzymamy nic wiecej jak
                    tylko.... inflacje. Greenspan wierzy (w oparciu o dane statystyczne) ze
                    gospodarka (USA) byc moze pracuje ponizej obrotow (ja sie nie zgadzam osobiscie
                    i mysle ze jest ciagle ''at capacity'') :(

                    Pan Balcerowicz bardziej ''dostosowuje'' niz ''dziala proaktywnie'' poniewaz nasza
                    gospodarka dziala zdecydowanie ''przy optimum (at capacity)'' i kazda ''proaktywna
                    polityka'' stopy procentowej moze zaowocowac tylko albo wieksza inflacja jesli
                    sie ja zmniejszy w nieodpowiednim momencie albo gwaltownym naplywem kapitalu
                    jesli zwiekszy sie ja (w nieodpowiednim momencie).

                    Balcerowicz stanal przed nastepujacym dylematem: Kryzys w Argentynie i Turcji
                    ktore tworza podstawe koszyka indeksu obligacji dla wschodzacych rynkow byl tak
                    silny ze spowodowal redukcje puli funduszy chetnych inwestowac w te rynki i
                    polowe (do ok USD 150 milliardow)a wiec popyt rowniez popyt na Polska zlotowke
                    NAGLE zmalal. Ale obnizanie wczesniej nie mialo sensu. Dlaczego? bo kazdy
                    nastepny basis point nalozony na stope procentowa spowodowal by jedynie
                    naplyw ''hot money'' i jego gwaltowny odplyw w najbardziej nieoczekiwanej chwili.

                    Ale zapyta Pan dlaczego tylko ''hot'' money - otoz dlatego, ze Polska ma pewne
                    strukturalne ''slabosci'' w gospodarce. Jedna z podstawowych slabosci jest
                    niezrownowazony budzet. Ci inwestorzy ktorzy chca ''byc'' na dluzej w Polsce nie
                    beda sie pchali tylko poto zeby za duzo ryzykowac.

                    Tym razem mielismy troche szczescia bo zmniejszyl sie popyt na zlotowke ale
                    obawiam sie ze efektywne stopy procentowe wzrosna (te na rynku). Poniewaz
                    deficyt budzetowy bedzie finansowany z papierow rzadowych sprzedawanych przy
                    nizszym popycie.

                    Jak jestem pewien Pan wie - rzad sciagnie wobec tego pieniadze z rynku
                    lokalnego i zmniejszy zakres pieniadza potrzebny do inwestowania w realna sfere.

                    I w ten sposob docieramy do meritum sprawy - pieniadze beda inwestowane w
                    wydatki rzadowe a glownie w tzw wydatki sztywne a nie w inwestycje
                    zwiekszajace ''pojemnosc(capacity)'' ekonomiczna gospodarki. Pan Balcerowicz nie
                    robi krzywdy Panie Piotrze on tylko doprowadzil do sytuacji kiedy ludzie i
                    politycy musza podjac decyzje co wola ale to juz inna historia.

                    Panie Piotrze - nie zwalniajmy Pana Balcerowicza - on sie naprawde moze jeszcze
                    przydac.

                    Najlepsze pozdrowienia,


                    Glupi Jasio (Ten z piosenki Kaczmarskiego)



                    Wyszczególnienie I II III IV V VI

                    STOPA KREDYTU REFINANSOWEGO
                    (w rachunku kredytu) 24.0 24.0 22.0 22.0 22.0 20.5
                    (na finansowanie inwestycji centralnych)
                    23.0 23.0 21.0 21.0 21.0 19.5
                    STOPA REDYSKONTOWA WEKSLI
                    21.5 21.5 19.5 19.5 19.5 18.0
                    STOPA KREDYTU LOMBARDOWEGO
                    23.0 23.0 21.0 21.0 21.0 19.5
                    Zrodlo: NBP
                  • Gość: belg44 Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.mst.gov.pl 30.07.01, 15:15
                    Gość portalu: Jasiek napisał(a):

                    > Panie Jasiek
                    > Rozumiem rowniez ze jest Pan za jego rezygnacja z funkcji publicznych w
                    > przyszlosci - a byc moze (chociaz przyznaje ze jest to tylko moja
                    > interpretacja) za potepieniem jego dzialalnosci publicznej do tej pory
                    > wlaczajac w to jego role jak konstruktora reform makroekonomicznych (tych z
                    > dziedziny finansow) w kraju.
                    >
                    > Jesli moja powyzsza interpretacja jest prawidlowa (Panie Piotrze - prosze o
                    > potwierdzenie) to jestem zdruzgotany rozmiarem niezrozumienia przez Pana tego
                    > co udalo sie dokonac Panu Balcerowiczowi przy tak malo sprzyjajacym srodowisku
                    > gospodarczym Polski lat 90-tych i roku 2000-2001.
                    >
                    > Dodatkowo przeraza mnie fakt niezrozumienia przez Pana stosunkowo prostych
                    > decycji dotyczacych zarowno tej z poczatku lat 90tych dotyczacych raptownej
                    > dewaluacji zlotowki jak i ostatnich dotyczacych jego ''''niecheci'''' do obnizenia
                    > stopy procentowej (jesli sa to miedzy innymi przyczyny dla ktorych namawia Pan
                    > Pana Balcerowicza do rezygnacji).
                    >
                    > Celem wyjasnienia: wszystkie decyzje Pana Balcerowicza zarowno te ktore
                    > podejmowal w zakresie polityki fiskalnej jak i monetarnej dokonywane byly w
                    > oparciu o zasade rownowagi makroekonomicznej - naruszenie tej rownowagi grozi
                    > upadkiem panstwa. Brak decyzji podobnych do tych ktore MUSIAL podejmowac Pan
                    > Balcerowicz w zakresie polityki fiskalnej doprowadzily do bankructwa (default)
                    > budzetu Rosji w sierpniu 1998 a niechec do studzenia ''''konsumenckiego'''' popytu
                    > wewnetrznego doprowadzila do raptownej dewaluacji korony w 1997.
                    > A u nas nas czym to się skonczyło- nie nastapil rozkwit gospodarczy ale widac
                    widmo bankructwa budzetu i ludzi doprowadzonych do nedzy. Likwidacja
                    przedsiebiorstw panstwowych lub sprzedaz za grosze doprowadzila do tego co mamy,
                    a efekty takiej (zlej) polityki gospodarczej beda dzialaly jeszcze dlugo.
                    Zniszczyc jest bardzo latwo,
                    Szanowny Panie Jasiek - proszę przejrzec rocznik statystyczny, jakie
                    mamy "wspaniale" wskazniki gospodarcze.
                    > Problemy Polski (wysokie bezrobocie, niskie zarobki) nie wynikaja z dzialan
                    > Pana Balcerowicza - sa one (te problemy) najprosciej mowiac bardzo zlozonym i
                    > glebokim odbiciem zapoznienia gospodarczego a rowniez spolecznego naszego
                    > kraju. Pan Balcerowicz jest przykladem czlowieka, ktory dba o to aby to
                    > zapoznienie sie zmniejszylo, poprzez tworzenie przejrzystosci gospodarczej
                    > czyli co jest drogie a co tanie (rowniez przez wprowadzanie podatku liniowego).
                    > Powyzsze stwierdzenie jestszczegolnie o niskich zarobkach napewno ma zwiazek z
                    panem LB - utrzymujac niskie zarobki obniza inflacje. Patrzac z perspektywy
                    biurka zostala osiagnieta przejrzystosc gospodarki- doszlo do tego ze nic sie nie
                    oplaca w Polsce produkowac. Moze o to chodzilo, zeby przyszle pokolenia zarabialy
                    na na zycie zbieraniem jagod, grzybow i slimakow. Cel zostal osiągnięty.
                    Pan LB naruszył polską konstytucję wprowadzają liberalny model gospodarki
                    wolnorynkowej a powinien być społeczny.
                    > Z wyrazami szacunku,
                    >
                    > Belg44
                    • Gość: azra Re: do Belg44 IP: 213.38.92.* 30.07.01, 17:52
                      ROTFL
                      • Gość: belg44 Re: do Belg44 IP: *.mst.gov.pl 31.07.01, 13:17
                        Gość portalu: azra napisał(a):

                        > ROTFL- wygacz azra ale nie wiem co to znaczy

                        • Gość: azra Re: do Belg44 IP: 213.38.92.* 31.07.01, 16:40
                          Gość portalu: belg44 napisał(a):

                          > Gość portalu: azra napisał(a):
                          >
                          > > ROTFL- wygacz azra ale nie wiem co to znaczy
                          Wybuch smiechu... prosze o wybaczenie, ale nie moglem sie opanowac. Moze
                          zareagowalem zbyt impulsywnie, ale stalo sie..
                    • Gość: Jasiek Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 194.128.169.* 06.08.01, 11:51
                      Szanowny Panie ''Belg''

                      Pana znajomosc rocznika statystycznego dobrze swiadczy i byloby dobrze aby
                      wielu sposrod dyskutantow potrafilo dostrzec rozne bardzo negatywne tendencje o
                      ktorych pan wspomina. Jestem w zgodzie z Panem ze wiele procesow w obecnej
                      gospodarce jest chorych i to bardzo.

                      Ale roznimy sie zasadniczo co do tego co jest ich przyczyna.

                      1. Pan twierdzi, ze sfera monetarna moze ''wygenerowac'' wzrost gospodarczy. Po
                      prostu wystarczy dodac pieniedzy tym ktorzy ich potrzebuja i zwiekszy sie popyt
                      na dobra i uslugi a to zapoczatkuje wzrost gospodarczy. Wobec tego konkluzja
                      wynikajaca z Pana twierdzenia bylaby przy takich przeslankach sluszna: Pan
                      Balcerowicz, ktory tego nie robi jest szkodnikiem. Takie twierdzenie jest tylko
                      prawdziwe przy zalozeniu, ktore Pan poczynil.

                      Natomiast mam bardzo prosty test na to czy zalozenie powyzsze jest prawdziwe:
                      Jakie produkty i uslugi Polacy chcieliby kupowac? Niskoprzetwozone czy
                      wysokoprzetworzone?

                      Odpowiedz na to pytanie jest tez na cale szczescie prosta: w duzej czesci
                      wysokoprzetworzone, poza nielicznymi przypadkami prostej zywnosci lub
                      niektorych uslug. Natomiast popyt niezrealizowany jest ukierunkowany na bardzo
                      wysokoprzetworzone dobra jak oprogramowanie, zaawansowane materialy (np ladne
                      plastiki w urzadzeniach) i inne dobra konsumpcyjne oraz wysokozaawansowane
                      dobra i uslugi inwestycyjne: np urzadzenia telekomunikacyjne.

                      Chociaz nastapil wielki postep w tej dziedzinie i bardzo wielu ludzi znalazlo
                      zatrudnienie w czesci gospodarki to ciagle znaczna czesc spoleczenstwa jest
                      ciagle przy nisko przetworzonej produkcji, ale wszyscy ludzie pragna dobr
                      wysokoprzetworzonych. Ta nierownowaga prowadzi na szczeblu spolecznym do duzego
                      niezadowolenia, a na szczeblu makroekonomicznym do problemow finansowych
                      panstwa.

                      Ale najistotniejszym z punktu widzenia tej dyskusji jest fakt ze dozucenie
                      pieniedzy do gospodarki w postaci czy to wiekszych wydatkow budzetowych (a wiec
                      generujacego deficyt budzetowy) czy tez w postaci produkcji pieniedzy
                      (natychmiastowa inflacja) wygeneruje krotkotrwaly popyt (jesli w ogole).
                      Natomiast NIE spowoduje proporcjonalnego WZROSTU PRODUKCJI w kraju poniewaz jak
                      wspomnialem przedtem za duza czesc ludnosci nie produkuje wysoko przetworzonych
                      produktow porzadanych przez polskiego klienta (chlopa, robotnika, inteligenta,
                      studenta, gospodynie domowa itp). Zamiast tego wzrosnie popyt na dobra z krajow
                      najbardziej rozwinietych - kontynuowanie tej sytuacji grozi ''czeskim'' stylem
                      kryzysu w dluzszej perspektywie - gwaltowna dewaluacja i pauperyzacja
                      spoleczenstwa, zwlaszcza najbiedniejszej jego czesci.

                      Oczywiscie istnieja pomysly gdzie naklada sie cla na popyt ''zagraniczny'' no i
                      niektorzy sugeruja ze mozna by ''przezucic'' produkcje niskoprzetworzona na rynki
                      malorozwiniete. Ale nawet w Rosji i w Chinach popyt sie zmienia a najwazniejsze
                      w ''sektorze'' produkcji niskoprzetworzonej bedziemy konkurowac z Pakistanem,
                      Indiami i szeregiem panstw Afrykanskich. Ale jestem pewien ze tam sie nie
                      zarobi na pomyslnosc gospodarcza panstwa (nie mowiac juz o innych
                      niebezpieczenstwach jak utrwalanie zlej struktury gospodarczej w kraju).

                      Jedyne co Pan Balcerowicz zrobil i chwala mu za to to nie dopuscil do zrobienia
                      tych dwoch powyzszych krokow.

                      I tu zgodze sie z Panem jeszcze raz: jest duzo rzeczy do zrobienia ale jeden
                      Balcerowicz tego nie zrobi. Musi to byc swiadome dzialanie na roznych
                      szczeblach organizacji spoleczenstwa i jego emanacji czyli panstwa.

                      1. Konieczne jest rozluznienie kodeksu pracy: aby mozna bylo nie tylko latwiej
                      zwalniac ale takze i przedewszystkim latwiej zatrudniac (bo mniejszy koszt i
                      ryzyko).

                      2. Nie wydawac pieniedzy na przyklad na bezrobotnych lub sektory gospodarki
                      ktore nie produkuja wysokoprzetworzonych dobr i uslug (a wiec w domysle
                      niezyskownych) tylko na edukacje spoleczenstwa. Pieniadze potrzebne sa na
                      przekwalifikowanie i solidna edukacje.

                      3. Obnizenie kosztow podatkow dla ludzi i przedsiebiorstw - jest wtedy szansa
                      ze czesc z tych pieniedzy nie zabranych przez skarb panstwa zostanie
                      przeznaczonych na produkcje poszukiwanch dobr i uslug.

                      4. stabilizacja i jasnosc oraz konkurencyjnosc rozwiazan prawnych tak aby
                      przyciagnac jak najwieksza ilosc kapitalu z zagranicy do nas. MUSIMY produkowac
                      wiecej przetworzonych produktow niz inni aby nasza gospodarka stala sie
                      bardziej konkurencyjna od innych. W ten sposob nasze spoleczenstwo znajdzie
                      zatrudnienie.

                      5. Stworzyc nadwyzke budzetowa aby w sytuacji (przyszlej) gdy gospodarka
                      swiatowa zwolni ponownie przeznaczyc te nadwyzke na potanienie kredytu.

                      6. przezucic srodki budzetowe z obszarow straty na finansowanie (czesciowe)
                      duzej infrastruktury ktora coraz czesciej staje sie ''waskim gardlem'' gospodarki.

                      Napewno Pan powie ze nie wymyslilem prochu i moze sie Pan nawet ze mna zgodzi -
                      ale o te punkty apelowal i apeluje Pan Balcerowicz.

                      Z wyrazami szacunku dla Pana Panie Belg i innych bioracych udzial w dyskusji.


                      Glupi Jasio (Ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego)




    • Gość: Ekonom Tumany do nauki ekonomii! Dopiero potem wypowiadajacie sie. IP: 194.106.125.* 31.07.01, 20:09
      Chwala Balcerowiczowi za jego konsekwencje i nieuginanie sie populistycznym
      haslom. Bedac architektem i sternikiem polskiej reformy gospodarczej stal sie
      chlopcem do bicia z lewa i z prawa. Ciekawe ilu z fachowcow opowiadajacych sie
      na tym forum za odejsciem Balcerowicza mialo w reku podrecznik wspolczesnej
      ekonomii? Do nauki balwany!!
      • Gość: Waldi Re: Tumany do nauki ekonomii! Dopiero potem wypowiadajacie sie. IP: 217.97.163.* 31.07.01, 22:21
        Drogi Ekonomie. Zwolennicy Balcerowicza przypominają entuzjastów ekonomii
        socjalistycznej. Dla jednych i drugich wszystko by zagrało zgodnie z teorią
        tylko przeszkodą są ludzie. Nigdy nie słyszałem o politykach-profesorach w
        rozwiniętych gospodarkach. To jest nasz wymysł by profesorowie i nauczyciele
        (powszechni na szczeblach gminnych) zajmowali się gospodarką. Znam paru
        pracowników naukowych, którzy próbowali prowadzić własne firmy- zawsze kończyło
        się to tragicznie. Ale niestety gospodarka panstwa jest jeszcze większym
        przedsięwzięciem i skutki błedów odczuwamy wszyscy. Swoją wypowiedź zakończę
        hasłem: teoretycy do szkół, praktycy do rządzzenia. Pozdrowienia dla wszystkich
        teoretyków biorących udział w tej dyskusji.
        Waldi
        • azra Re: Tumany do nauki ekonomii! Dopiero potem wypowiadajacie sie. 01.08.01, 12:12
          Oczywiscie najlepiej wziac praktyka do zajmowania sie rzadzeniem panstwa..
          pytanie tylko czy praktyka malej firmy, czy duzej firmy... pewnie duzej, bo i
          panstwo duze... np takiego ZUSu - fimra duza, duzo pieniedzy w obrocie..
          powinnien sobie dyrektor poradzic... albo jakiejs spolki weglowej.. tez powinni
          byc dobrzy... borykaja sie z wieloma problemami, to w sam raz dla Polski ktora
          ma duzo problemow... - tylko skad oni "pozycza" pieniedzy do budzetu, zeby
          zalatac swoje efekty rzadzenie... bo nie bedzie juz ostatniej, rzadowej deski
          ratunku...
          A moze z jakiegos dobrego banku, albo dobrej firmy dla odmiany.... ale jak?
          Pistoletem przy glowie chcesz goscia zmusic, zeby przeszedl na marna panstwowa
          pensje?
          No to moze kogos z malej firmy.... np pania Kasie, co za lada w sklepie stoi..
          jej sie powinna kasa zgadzac co dzien to i moze budzetu upilnuje...
          Ech chlopie...
          Poza tym powiedz mi kiedy teoretyk zaczyna byc praktykiem? Pewnie kiedy w zycie
          wprowadzi swoja wiedze, czy plany... no to jakby nie patrzec Balcerowisz
          praktykiem jest od ladnych kilku lat...
          I jak dla mnie na razie jest wlasciwa osoba na wlasciwym miejscu.
    • Gość: Damian Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.01, 21:55
      Gość portalu: piotr napisał(a):

      > Witam wszystkich czytelników.
      > Bardzo mi przykro z powodu tego co się dzieje w Naszym Kraju i trudno o tym
      > pisać. Po co się powtarzać.
      > Czas najwyższy na radykalne zmiany, a zwłaszcza ustąpienie dywersantów zanim
      > będzie za późno.
      > Z całym szacunkiem do Pana Profesora i "Spółki" RPP, dla tak wysokiej klasy
      > specjalistów tak nietrafne decyzje i tak złe efekty to "Hańba".
      > Dziękuję za uwagę.
      > Piotr

      Ekonomia nie jest nauką ścisłą, jak matematyka,
      i nie można udowodnić a priori że ma się rację.
      Ekonomia praktyczna na poziomie państwa wiąże się z polityką.
      Gdyby tak nie było, niepotrzebne byłyby wybory,
      a np. w USA nic by się nie zmieniło po zastąpieniu
      Cartera przez Reagana albo Busha przez Clintona.
      Nie pewność siebie okazywana w mediach, albo znajomość
      pojeć (i słów) z anglojęzycznych książek, ale praktyka weryfikuje
      słuszność koncepcji. A tutaj prof. Balcerowicz nie odnosi ostatnio
      sukcesów. Oczywiście, za to co zrobił w okresie 1989-1990
      należy mu się miejsce w podręcznikach historii a nawet
      i ekonomii światowej. Ale teraz jest już 12 lat później, naród nie ma
      obowiązku utrzymywania na wysokim stanowisku kogoś,
      kto się na to stanowisko (np. intelektualnie) już nie nadaje,
      z racji jego wcześniejszych zasług.
      Pożegnaliśmy się (szczęśliwie) w którymś momencie z Wałęsą,
      Niemcy pożegnali się z Kohlem (przecież obydwaj są bohaterami narodowymi),
      więc pora poszukac lepszych ekonomistów AD 2001 niż LB.
      Przecież Balcerowiczowi rozjechał się budżet już w 1991 roku!
      Kołodko i Belka byli pod tym względem dużo lepsi.
      Na początku tego roku były wszelkie dane, żeby radykalnie
      obniżyć stopy procentowe - RPP i LB nie zrobiły tego.
      Nie jest tak, że równowagę ekonomiczną można osiągnąć tylko w
      jednym punkcie (pamiętajmy że całkowite zero a la Białoruś
      to też jest punkt równowagi).
      Można było nie upierać się jak osioł przy
      obniżaniu i tak niskiej inflacji, tylko zmniejszać
      absurdalnie wysokie realne oprocentowaniem kredytów.
      Wówczas pozostałe wskaźniki: poziom bezrobocia,
      wielkość deficytu budżetowego, wreszcie wzrost gospodarczy,
      byłyby lepsze. Nie zrobiono tego i stąd jest ten pasztet
      z budżetem. To prawda, że trzeba poprawiać wydajność,
      obniżać podatki, itd. i że same stopy procentowe wszystkiego nie
      załatwią. Ale one mogą dużo popsuc w krótkim czasie
      - tak jak stało się u nas.
      Chyba coś jest na rzeczy, jeśli nawet człowiek
      który wypromował Balcerowicza - Kuczyński go krytykuje
      (tak jak wielu innych ekonomistów) i przewiduje że właśnie
      kontynuacja polityki NBP i RPP może doprowadzić nas do
      kryzysu takiego jak w Rosji w 1998 roku.
      Dzisiaj (31.07) nawet BCC, czyli organizacja pracodawców,
      który zawsze stał twardo po stronie LB,
      wypowiedział się przeciwko niemu.
      Z tego co wiem, Balcerowicz otoczył się wpatrzonymi
      w siebie doktorantami i asystentami, którzy nie są,
      bo nie mogą być, dla niego partnerami intelektualnymi.
      Oni mu mogą tylko przytakiwać i utrzymywać w dobrym
      nastroju, niezmąconym kontaktem z rzeczywistością.

      Pozdrawiam Piotra i dziękuję za rozpoczecie wątku.
      Czarno widzę naszą przyszłość. Boję się że złoty się załamie
      i będziemy mieli krach na nasze własne życzenie.

      Damian
      • Gość: firjk Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.dmi.tut.fi 01.08.01, 09:43
        Gość portalu: Damian napisał(a):

        > Można było nie upierać się jak osioł przy
        > obniżaniu i tak niskiej inflacji, tylko zmniejszać
        > absurdalnie wysokie realne oprocentowaniem kredytów.
        > Wówczas pozostałe wskaźniki: poziom bezrobocia,
        > wielkość deficytu budżetowego, wreszcie wzrost gospodarczy,
        > byłyby lepsze. Nie zrobiono tego i stąd jest ten pasztet
        > z budżetem. To prawda, że trzeba poprawiać wydajność,
        > obniżać podatki, itd. i że same stopy procentowe wszystkiego nie
        > załatwią. Ale one mogą dużo popsuc w krótkim czasie
        > - tak jak stało się u nas.

        Czyli najlepiej nie trzeba bylo podnosic stop. Co by bylo dzisiaj? Moj scenariusz:
        Wykladniczy wzrost kredytow (m.in. dalsze rekordy w zakupie nowych samochodow),
        wzrost deficytu platniczego do 15-20% PKB oraz kroczacy wzrost inflacji
        do 25-30%. Czyli w tym roku osiagnieto by paramtery makroekonomiczne na poziomie
        Turcji i Argentyny i w efekcie bylaby znana stamtad efektowna implozja ekonomii:
        spadek wartosci waluty o 50%, bankrutctwa bankow i firm i fala powodziowa
        bezrobocia.

        Dzisiaj makroekonomia jest dosc stabilna - z wyjatkiem budzetu. Niestety
        poprzednio budzet byl stabilny a ekonomia wykazywala dobry wzrost w duzej
        mierze dzieki duzemu deficytowi platniczemu (cla, podatki, itp) plus wzomozonej
        prywatyzacji. A wiec bylo to zycie na kredyt, niestety takze dzieki niskim stopom.

        > Czarno widzę naszą przyszłość. Boję się że złoty się załamie
        > i będziemy mieli krach na nasze własne życzenie.
        > Damian

        Tak to jest mozliwe ale dzieki budzetom ponad stan. Natomiast spadek wartosci
        zlotowki to przeciez postulat wszystkich przeciwnikow obecnej polityki i ma
        doprowadzic do poprawy sytuacji, wiec dlaczego sie boisz????

        • Gość: Damian Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 13:32
          Gość portalu: firjk napisał(a):

          > Gość portalu: Damian napisał(a):
          >
          > > Można było nie upierać się jak osioł przy
          > > obniżaniu i tak niskiej inflacji, tylko zmniejszać
          > > absurdalnie wysokie realne oprocentowaniem kredytów.

          > Czyli najlepiej nie trzeba bylo podnosic stop. Co by bylo dzisiaj? Moj scenariu
          > sz:
          > Wykladniczy wzrost kredytow (m.in. dalsze rekordy w zakupie nowych samochodow),
          ....
          Nikt nie mówi o jakichś szalonych zmianach. Tu chodzi o ostrożne ruchy
          w obrębie kilku procent, czy jak teraz się mówi, punktów procentowych.
          O to chodzi, że RPP podejmuje w kluczowych momentach
          decyzje dokładnie odwrotne od właściwych.
          W ubiegłym roku, gdy malała inflacja, tacy kompetentni i świetnie poinformowani
          ludzie, skokowo obniżyli stopy procentowe w momencie gwałtownego wzrostu
          cen ropy naftowej. Czyli zamiast ostrożnie - poszli na całość.
          W tym roku akurat ceny ropy naftowej zaczęły gwałtownie spadać, więc
          oni obniżyli stopy tak nieznacznie, że tylko tym zachęcili
          kapitał spekulacyjny do inwestowania w złote.

          > wzrost deficytu platniczego do 15-20% PKB oraz kroczacy wzrost inflacji
          > do 25-30%. Czyli w tym roku osiagnieto by paramtery makroekonomiczne na poziomi
          > e
          > Turcji i Argentyny i w efekcie bylaby znana stamtad efektowna implozja ekonomii
          > :
          > spadek wartosci waluty o 50%, bankrutctwa bankow i firm i fala powodziowa
          > bezrobocia.
          >

          Jakbym słyszał Balcerowicza. On tak wszystko przedstawia,
          jakby trzeba było podejmować decyzje binarne, a on
          był Rejtanem. Tak przecież nie jest.


          > Dzisiaj makroekonomia jest dosc stabilna - z wyjatkiem budzetu. Niestety
          > poprzednio budzet byl stabilny a ekonomia wykazywala dobry wzrost w duzej

          A deficyt płatniczy, a ujemny wzrost?

          >
          > > Czarno widzę naszą przyszłość. Boję się że złoty się załamie
          > > i będziemy mieli krach na nasze własne życzenie.
          > > Damian
          >
          > Tak to jest mozliwe ale dzieki budzetom ponad stan. Natomiast spadek wartosci
          > zlotowki to przeciez postulat wszystkich przeciwnikow obecnej polityki i ma
          > doprowadzic do poprawy sytuacji, wiec dlaczego sie boisz????
          >
          Ale nie spadek z pieca na łeb: jak w Rosji rubel w 1998 roku!
          Kurs dolara wzrósł wtedy z 6 do 24 rubli.

          Wpatrzony w siebie jak narcyz Balcerowicz, otoczony wianuszkiem potakiewiczów
          może nas do tego doprowadzić.
          Mi chodzi tylko o to, żeby procesy nie wymknęły się całkowicie spod kontroli.
          Bo że się wymykają, to chyba wszyscy się zgadzają.
          • Gość: azra Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 213.38.92.* 01.08.01, 16:00
            Gość portalu: Damian napisał(a):

            > > Wykladniczy wzrost kredytow (m.in. dalsze rekordy w zakupie nowych samocho
            > dow),
            > ....
            > Nikt nie mówi o jakichś szalonych zmianach. Tu chodzi o ostrożne ruchy
            > w obrębie kilku procent, czy jak teraz się mówi, punktów procentowych.
            > O to chodzi, że RPP podejmuje w kluczowych momentach
            > decyzje dokładnie odwrotne od właściwych.
            > W ubiegłym roku, gdy malała inflacja, tacy kompetentni i świetnie poinformowani
            No to wlasnie sa podejmowane ostrozne ruchy.. ostatnio obnizono stopy procentowe
            o 1,5% (w czerwcu)

            > ludzie, skokowo obniżyli stopy procentowe w momencie gwałtownego wzrostu
            > cen ropy naftowej. Czyli zamiast ostrożnie - poszli na całość.
            Teraz sporo ludzi uwaza ze takie ostrozne ruchy nie sa wystarczajace i domagaja
            sie obnizki o 300-450 punktow procentowych

            > W tym roku akurat ceny ropy naftowej zaczęły gwałtownie spadać, więc
            > oni obniżyli stopy tak nieznacznie, że tylko tym zachęcili
            > kapitał spekulacyjny do inwestowania w złote.
            (....)
            >
            > > Dzisiaj makroekonomia jest dosc stabilna - z wyjatkiem budzetu. Niestety
            > > poprzednio budzet byl stabilny a ekonomia wykazywala dobry wzrost w duzej
            >
            > A deficyt płatniczy, a ujemny wzrost?
            Jaki ujemny wzrost? Czy moze chodzi Ci o spadek czy o zmniejszenie tempa
            wzrostu...
            A co do deficytu platniczego, to nie wiem ile wynosi, ale deficyt obrotow
            bierzacych jest zdecydowanie mniejszy niz np rok temu.

            > > > Czarno widzę naszą przyszłość. Boję się że złoty się załamie
            > > > i będziemy mieli krach na nasze własne życzenie.
            > > > Damian
            > >
            > > Tak to jest mozliwe ale dzieki budzetom ponad stan. Natomiast spadek warto
            > sci zlotowki to przeciez postulat wszystkich przeciwnikow obecnej polityki
            > > i ma doprowadzic do poprawy sytuacji, wiec dlaczego sie boisz????
            > Ale nie spadek z pieca na łeb: jak w Rosji rubel w 1998 roku!
            > Kurs dolara wzrósł wtedy z 6 do 24 rubli.
            Ale co ma doprowadzic do takiego zalamania naglego jak w Rosji - poki co Polska
            jest wyplacalna, deficyt obrotow bierzacyh nie jest na poziomie grozacym kryzysem.


            > Wpatrzony w siebie jak narcyz Balcerowicz, otoczony wianuszkiem potakiewiczów
            > może nas do tego doprowadzić.
            > Mi chodzi tylko o to, żeby procesy nie wymknęły się całkowicie spod kontroli.
            > Bo że się wymykają, to chyba wszyscy się zgadzają.
            I oczywiscie to wszystko tylko przez stopy procentowe?????

            • Gość: Damian Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.01, 01:31
              Gość portalu: azra napisał(a):

              > Gość portalu: Damian napisał(a):

              > > A deficyt płatniczy, a ujemny wzrost?
              > Jaki ujemny wzrost? Czy moze chodzi Ci o spadek czy o zmniejszenie tempa
              > wzrostu...

              Chodzi oczywiście o spadek.

              > > Wpatrzony w siebie jak narcyz Balcerowicz, otoczony wianuszkiem
              > > potakiewiczów może nas do tego doprowadzić.
              > > Mi chodzi tylko o to, żeby procesy nie wymknęły się całkowicie
              > > spod kontroli.
              > > Bo że się wymykają, to chyba wszyscy się zgadzają.
              > I oczywiscie to wszystko tylko przez stopy procentowe?????
              >
              Uważam że właściwy poziom stóp procentowych jest warunkiem koniecznym (a nie
              wystarczającym) rozwoju gospodarczego. Czyli jeśli nie jest spełniony jest źle.

              Wy tak piszecie, jakby RPP nie mogła w ogóle popełnic zadnego błędu, zrobic
              czegoś szkodliwego. Jeśli by tak było, to może zatrudnic zamiast tych ludzi
              automaty - będą tańsze! Szczególnie w okresie oszczędności budżetowych.

              Podoba mi się artykuł Bugaja
              "Smutny finał pewnej ortodoksji"
              w dzisiejszej (18.08) Rzeczpospolitej:
              http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_010818/publicystyka/publicystyka_a_1.h
              tml

              Zgadzam się z nim całkowicie. Cieszę się, że Bugaj wraca do wielkiej formy.

              Damian


              • Gość: azra Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 213.38.92.* 20.08.01, 11:16
                Gość portalu: Damian napisał(a):

                > > Jaki ujemny wzrost? Czy moze chodzi Ci o spadek czy o zmniejszenie tempa
                > > wzrostu...
                >
                > Chodzi oczywiście o spadek.

                Poki co mamy wzrost


                > Uważam że właściwy poziom stóp procentowych jest warunkiem koniecznym (a nie
                > wystarczającym) rozwoju gospodarczego. Czyli jeśli nie jest spełniony jest źle.

                Warunkow koniecznych to jest sporo, nie tylko jeden. Przy czym caly czas dyskusja
                toczyla sie tylko w oparciu o prawidlowosc polityki monetarnej winiac ja za
                obecny stan. A moim skromnym zdaniem gdyby ja poluzowac, to nie doszloby do
                nieczego pozytywnego poza zwiekszeniem inflacji.


                > Wy tak piszecie, jakby RPP nie mogła w ogóle popełnic zadnego błędu, zrobic
                > czegoś szkodliwego. Jeśli by tak było, to może zatrudnic zamiast tych ludzi
                > automaty - będą tańsze! Szczególnie w okresie oszczędności budżetowych.

                Wcale nie. Kazdy moze popelniac bledy. I moim zdaniem RPP takiego nie popelnila -
                jesli juz to wybrala mniejsze zlo. Wysokie stopy procentowe byly niestety
                koniecznoscia. A poza tym chyba duzo osob zapomina ze w tym roku od stycznia do
                czerwca stopy obnizono o 350 punktow bazowych.

                > Podoba mi się artykuł Bugaja
                > "Smutny finał pewnej ortodoksji"

                Moze uda mi sie go jeszcze znalezc.

                Pozdrawiam

          • Gość: frijk Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.dmi.tut.fi 02.08.01, 09:03
            Gość portalu: Damian napisał(a):

            > Gość portalu: firjk napisał(a):
            > > Czyli najlepiej nie trzeba bylo podnosic stop. Co by bylo dzisiaj? Moj sce
            > nariu
            > > sz:
            > > Wykladniczy wzrost kredytow (m.in. dalsze rekordy w zakupie nowych samocho
            > dow),
            > ....
            > Nikt nie mówi o jakichś szalonych zmianach. Tu chodzi o ostrożne ruchy
            > w obrębie kilku procent, czy jak teraz się mówi, punktów procentowych.
            > O to chodzi, że RPP podejmuje w kluczowych momentach
            > decyzje dokładnie odwrotne od właściwych.
            > W ubiegłym roku, gdy malała inflacja, tacy kompetentni i świetnie poinformowani
            > ludzie, skokowo obniżyli stopy procentowe w momencie gwałtownego wzrostu
            > cen ropy naftowej. Czyli zamiast ostrożnie - poszli na całość.
            > W tym roku akurat ceny ropy naftowej zaczęły gwałtownie spadać, więc
            > oni obniżyli stopy tak nieznacznie, że tylko tym zachęcili
            > kapitał spekulacyjny do inwestowania w złote.

            To nie cena ropy decydowala. Byl lawinowy wzrost kredytow, konsumpcji i
            deficytu platniczego. Czyli zycie na kredyt ponad stan. Poprzez polityke
            RPP udalo sie uniknac wariantu tureckiego czy obecnego argentynskiego.
      • azra Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! 01.08.01, 12:27
        Gość portalu: Damian napisał(a):

        > Ekonomia nie jest nauką ścisłą, jak matematyka,
        > i nie można udowodnić a priori że ma się rację.
        Ano nie da sie... calej teorii dowodzi dopiero doswiadczenie.

        > Nie pewność siebie okazywana w mediach, albo znajomość
        > pojeć (i słów) z anglojęzycznych książek, ale praktyka weryfikuje
        > słuszność koncepcji. A tutaj prof. Balcerowicz nie odnosi ostatnio
        > sukcesów.
        Hm.. a co wg Ciebie jest jego celem ze nie odnosi sukcesow? Zdefiniumy cele,
        popatrzmy na efekty i ocenmy.

        > Oczywiście, za to co zrobił w okresie 1989-1990
        > należy mu się miejsce w podręcznikach historii a nawet
        > i ekonomii światowej. Ale teraz jest już 12 lat później, naród nie ma
        > obowiązku utrzymywania na wysokim stanowisku kogoś,
        > kto się na to stanowisko (np. intelektualnie) już nie nadaje,
        > z racji jego wcześniejszych zasług.
        > Pożegnaliśmy się (szczęśliwie) w którymś momencie z Wałęsą,
        > Niemcy pożegnali się z Kohlem (przecież obydwaj są bohaterami narodowymi),
        > więc pora poszukac lepszych ekonomistów AD 2001 niż LB.
        > Przecież Balcerowiczowi rozjechał się budżet już w 1991 roku!
        Heh.. pokaz mi kogos kto by wtedy sparzadzil dobry budzet. Wszystkiego sie
        opieralo na mniej lub bardziej trafnych przypuszczeniach.

        > Można było nie upierać się jak osioł przy
        > obniżaniu i tak niskiej inflacji, tylko zmniejszać
        > absurdalnie wysokie realne oprocentowaniem kredytów.
        > Wówczas pozostałe wskaźniki: poziom bezrobocia,
        > wielkość deficytu budżetowego, wreszcie wzrost gospodarczy,
        > byłyby lepsze.
        Skad wiesz.. czyzbys odkryl jakies nowe twierdzenie w ekonomii, ktore pozwala ci
        twierdzic cos z cala pewnoscia, zanim wprowadziles to w praktyce? W tym momencie
        jestes bardzo niekonsekwetny - czy moze po prostu naginasz swoje argumenty
        zgodnie z biezacymi potrzebami?

        > Nie zrobiono tego i stąd jest ten pasztet
        > z budżetem. To prawda, że trzeba poprawiać wydajność,
        > obniżać podatki, itd. i że same stopy procentowe wszystkiego nie
        > załatwią. Ale one mogą dużo popsuc w krótkim czasie
        > - tak jak stało się u nas.
        > Chyba coś jest na rzeczy, jeśli nawet człowiek
        > który wypromował Balcerowicza - Kuczyński go krytykuje
        > (tak jak wielu innych ekonomistów)
        Duzo osob rowniez popiera jego polityke..

        > i przewiduje że właśnie
        > kontynuacja polityki NBP i RPP może doprowadzić nas do
        > kryzysu takiego jak w Rosji w 1998 roku.
        Wytlumacz czemu.

        > Czarno widzę naszą przyszłość. Boję się że złoty się załamie
        > i będziemy mieli krach na nasze własne życzenie.
        Znowu pytam czemu?

        • Gość: Damian Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 13:12
          azra napisał(a):

          > Gość portalu: Damian napisał(a):

          > > Nie pewność siebie okazywana w mediach, albo znajomość
          > > pojeć (i słów) z anglojęzycznych książek, ale praktyka weryfikuje
          > > słuszność koncepcji. A tutaj prof. Balcerowicz nie odnosi ostatnio
          > > sukcesów.
          > Hm.. a co wg Ciebie jest jego celem ze nie odnosi sukcesow? Zdefiniumy cele,
          > popatrzmy na efekty i ocenmy.
          >
          Wspomniałem już o dziurze budżetowej w 1991 roku. Następne przykłady:
          upierał się przy utrzymywaniu popiwku, straszył konsekwencjami jeśli
          się go zlikwiduje. Przyszedł Kołodko, zniósł i nic złego się nie
          stało. Zawsze w swoich "pogadankach" radiowych mówił, że jak będzie
          mała inflacja, to gospodarka się ożywi - a jest dokładnie odwrotnie.
          Niedoszacował wydatków związanych z reformami rządu AWS/UW
          - stąd stałe kłopoty z budżetem, pośpieszne wyprzedawanie czego się da
          i jak to określił Bauc, zamiatanie śmieci pod dywan.

          > > Przecież Balcerowiczowi rozjechał się budżet już w 1991 roku!
          > Heh.. pokaz mi kogos kto by wtedy sparzadzil dobry budzet. Wszystkiego sie
          > opieralo na mniej lub bardziej trafnych przypuszczeniach.
          >
          Jednak przypuszczenia Olechowskiego, Osiatyńskiego, Kołodki i Belki
          jakoś dziwnie okazywały się trafniejsze...

          > > Można było nie upierać się jak osioł przy
          > > obniżaniu i tak niskiej inflacji, tylko zmniejszać
          > > absurdalnie wysokie realne oprocentowaniem kredytów.
          > > Wówczas pozostałe wskaźniki: poziom bezrobocia,
          > > wielkość deficytu budżetowego, wreszcie wzrost gospodarczy,
          > > byłyby lepsze.
          > Skad wiesz.. czyzbys odkryl jakies nowe twierdzenie w ekonomii, ktore pozwala c
          > i
          > twierdzic cos z cala pewnoscia, zanim wprowadziles to w praktyce? W tym momenci
          > e
          > jestes bardzo niekonsekwetny - czy moze po prostu naginasz swoje argumenty
          > zgodnie z biezacymi potrzebami?
          >
          Ja po prostu zgadzam się z Belką, Borowskim, Kropiwnickim, Kuczyńskim
          i innymi, że nie można widzieć spraw tak wąsko i obserwować tylko
          jednego wskaźnika. Trzeba widzieć sprzężenie zwrotne od stóp procentowych
          poprzez wzrost, a dalej VAT, podatki, a także kurs złotego i cła, do wpływów
          budżetowych.
          Balcerowicz, Rosati i inni z RPP tego nie widzą. Bauc ma rację: oni są
          współodpowiedzialni za kłopoty z budżetem. Ale nie mają odwagi cywilnej
          żeby się do tego przyznać.

          > > Chyba coś jest na rzeczy, jeśli nawet człowiek
          > > który wypromował Balcerowicza - Kuczyński go krytykuje
          > > (tak jak wielu innych ekonomistów)
          > Duzo osob rowniez popiera jego polityke..
          >
          > > i przewiduje że właśnie
          > > kontynuacja polityki NBP i RPP może doprowadzić nas do
          > > kryzysu takiego jak w Rosji w 1998 roku.
          > Wytlumacz czemu.
          >
          Ze względu na atrakcyjność polskich obligacji dla kapitału spekulacyjnego
          oraz narastający deficyt płatniczy.
          Wystarczy żeby nagle zaczęli się wycofywać - złoty może upaść.
          Chciałem odnaleźć rozmowę z Kuczyńskim, która była w Radiu Zet,
          ale kiepsko działa serwer ich archiwum.
          Powinna być na stronie:
          http://www.radiozet.pl/arch_gosc/gosc_arch.html

          > > Czarno widzę naszą przyszłość. Boję się że złoty się załamie
          > > i będziemy mieli krach na nasze własne życzenie.
          > Znowu pytam czemu?
          >
          Jak wyżej. O to chodzi że sytuacja wcale się nie stabilizuje:
          gospodarka się zwija, bezrobocie rośnie, deficyt płatniczy rośnie,
          budżet się załamuje. A kluczowe decyzje podejmują ludzie mający klapki
          na oczach i nie potrafiący słuchac innych i przyznać się do błędów.

          • Gość: azra Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 213.38.92.* 01.08.01, 15:50
            Gość portalu: Damian napisał(a):


            > > Hm.. a co wg Ciebie jest jego celem ze nie odnosi sukcesow? Zdefiniumy cele,
            > > popatrzmy na efekty i ocenmy.
            > >
            > Wspomniałem już o dziurze budżetowej w 1991 roku. Następne przykłady:
            > upierał się przy utrzymywaniu popiwku, straszył konsekwencjami jeśli
            > się go zlikwiduje. Przyszedł Kołodko, zniósł i nic złego się nie
            > stało. Zawsze w swoich "pogadankach" radiowych mówił, że jak będzie
            > mała inflacja, to gospodarka się ożywi - a jest dokładnie odwrotnie.
            Obecnie cala gospodarka swiatowa odnotowuje spadek tempa wzrostu - jedne kraje od
            2-3 lat inne od roku - a Polska jako czesc gospodarki swiatowej rowniez odbiera
            zalamanie koniunkury. Na ozywienie gospodarki trzeba troche poczekac i dac jej
            dobre podstawy do tego ozywienia, zeby za chwile nie trzeba bylo jej ratowac.
            Obecny cel Balcerowicza, jak i calej RPP to zmniejszenie inflacji.

            > Niedoszacował wydatków związanych z reformami rządu AWS/UW
            > - stąd stałe kłopoty z budżetem, pośpieszne wyprzedawanie czego się da
            > i jak to określił Bauc, zamiatanie śmieci pod dywan.
            Bauc sie teraz broni jak moze. To polityka.

            > > > Przecież Balcerowiczowi rozjechał się budżet już w 1991 roku!
            > > Heh.. pokaz mi kogos kto by wtedy sparzadzil dobry budzet. Wszystkiego sie
            > > opieralo na mniej lub bardziej trafnych przypuszczeniach.
            > Jednak przypuszczenia Olechowskiego, Osiatyńskiego, Kołodki i Belki
            > jakoś dziwnie okazywały się trafniejsze...
            W tamtym okresie? Tego nie wiem, jesli tak twierdzisz to musze Ci wierzyc na
            slowo (no ale pewnie wiesz skoro tak mowisz).

            > > > Można było nie upierać się jak osioł przy
            > > > obniżaniu i tak niskiej inflacji, tylko zmniejszać
            > > > absurdalnie wysokie realne oprocentowaniem kredytów.
            > > > Wówczas pozostałe wskaźniki: poziom bezrobocia,
            > > > wielkość deficytu budżetowego, wreszcie wzrost gospodarczy,
            > > > byłyby lepsze.
            > > Skad wiesz.. czyzbys odkryl jakies nowe twierdzenie w ekonomii, ktore pozwala
            > > ci twierdzic cos z cala pewnoscia, zanim wprowadziles to w praktyce? W tym
            > > momencie jestes bardzo niekonsekwetny - czy moze po prostu naginasz swoje
            > > argumenty zgodnie z biezacymi potrzebami?
            > Ja po prostu zgadzam się z Belką, Borowskim, Kropiwnickim, Kuczyńskim
            > i innymi, że nie można widzieć spraw tak wąsko i obserwować tylko
            > jednego wskaźnika. Trzeba widzieć sprzężenie zwrotne od stóp procentowych
            > poprzez wzrost, a dalej VAT, podatki, a także kurs złotego i cła, do wpływów
            > budżetowych.
            No wlasnie trzeba to widziec. Ale to nie jest to rola RPP - RPP ma jeden cel
            (nadany jej ustawowo) - przeciwdzialac inflacji. Wiec znajac ten cel RPP, to
            wlasnie budzet powinien tak byc ustalany zeby wziac to pod uwage. To nie
            Balcerowicz ustalal budzet na ten rok. Poza tym nikt w czasie gdy byl on
            proponowany nie przewidywal takiego poziomu glownych wskaznikow
            makroekonomicznych, wiec nawet gdyby jakims cudem ktos je wymyslil, to wszysyc
            inni patrzyliby sie na niego jak na wariata.

            > Balcerowicz, Rosati i inni z RPP tego nie widzą. Bauc ma rację: oni są
            > współodpowiedzialni za kłopoty z budżetem. Ale nie mają odwagi cywilnej
            > żeby się do tego przyznać.
            No to zwalmy wine jeszcze na UE, USA, Japonie i ogolnie na inne panstwa ze
            wyhamowaly swoj rozwoj i koniuktura na swiecie spadla. Mniej wiecej ten sam
            poziom wspolwiny. RPP i rzad sa od siebie niezalezne i nie do RPP nalezy dbanie o
            budzet.

            > > Wytlumacz czemu.
            > Ze względu na atrakcyjność polskich obligacji dla kapitału spekulacyjnego
            > oraz narastający deficyt płatniczy.
            > Wystarczy żeby nagle zaczęli się wycofywać - złoty może upaść.
            Dzienne obroty na polskim rynku walutowym wynosza niecale 3 mld - hm.. tylko nie
            wiem czy USD czy PLN.. ech.. sorry - natomiast rezerwy walutowe polski okolo 29
            mld USD -ryzyko kryzysu takiego jak w Rosji jest niewielki - Rosja miala wtedy
            rezerwy nizsze niz Polska a obroty zdecydowanie wieksze.
            Dalej kapital spekulacyjny w Polsce nie stanowi bardzo zawrotnych sum (okolo
            kilka miliardow USD)
            Poza tym czemu nagle mieliby sie wycofac? Czyzby przez zmniejszeni atrakcyjnosci
            polskich papierow wartosciowych, wzrost inflacji, zwiekszenie deficytu obrotow
            biezacych - ale to wlasnie moze sie stac po obnizeniu stop procentowych do
            wielkosci proponowanej przez wszystkich krytykow.

            > Chciałem odnaleźć rozmowę z Kuczyńskim, która była w Radiu Zet,
            > ale kiepsko działa serwer ich archiwum.
            > Powinna być na stronie:
            > http://www.radiozet.pl/arch_gosc/gosc_arch.html
            Dzieki za linka, przeczytalem, dosc interesujace.
            Tylko co ma powiedziec doradca premiera, na dzien przed wyborami, w sytuacji gdy
            rzad chce poluznienia polityki monetarnej. Jak to sam Kuczynski powiedzial, rzad
            dziala w pewnej sytuacji politycznej, a on jako doradca premiera takze dziala
            w "pewnej okreslonej sytuacji politycznej".

            > > > Czarno widzę naszą przyszłość. Boję się że złoty się załamie
            > > > i będziemy mieli krach na nasze własne życzenie.
            > > Znowu pytam czemu?
            > Jak wyżej. O to chodzi że sytuacja wcale się nie stabilizuje:
            > gospodarka się zwija, bezrobocie rośnie, deficyt płatniczy rośnie,
            > budżet się załamuje. A kluczowe decyzje podejmują ludzie mający klapki
            > na oczach i nie potrafiący słuchac innych i przyznać się do błędów.
            Wlasnie chodzi o to zeby dostrzec prawdziwa przyzcyne tych zdarzen a nie rzucac
            sie na pierwsze lepsze rzeczy - nie mozna tlumaczyc calej sytuacji tylko stopami
            procentowymi. Na sytuacje gospodarki wplywa wiele rzeczy, nie tylko stopy
            procentowe.. Je tyklo najlatwiej zmienic i dlatego sa obiektem takich atakow.
            Moim zdaniem Polska nie moze sobie pozwolic na poluzowanie polityki monetarnej -
            juz i tak wystarczajaco luzna jest polityka fiskalna. Poslce przede wszystkim
            potrzebne sa zmiany strukturalne, zmiana kodeksu pracy, wieksza efektywnosc
            pieniedzy wydawanych w budzecie, reforma systemu podatkowego. Tylko ze to bardzo
            trudno przeprowadzic, trzeba sie napracowac, podjac kilka niepopularnych decyzji,
            a tak wystarczy pokazac stopy procentowe, pokrzyczec na nielubianego
            Balcerowicza - obnizmy stopy procentowe a juz wszystko bedzie dobrze.
            Kuczynski sam mowi - poluzujmy polityke monetarna, nawet kosztem inflacji -
            czyli - mamy inflacje, mamy spadek realnej stopy procentowej, wycofanie kapitalu
            spekulacyjnego dalszy spadek wartosci zlotowki... itd, itd.. a wina oczywiscie
            bedzie lezala po stronie RPP
            • Gość: frijk Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.dmi.tut.fi 02.08.01, 09:28
              Gość portalu: azra napisał(a):

              > > > > Czarno widzę naszą przyszłość. Boję się że złoty się załamie
              > > > > i będziemy mieli krach na nasze własne życzenie.
              > > > Znowu pytam czemu?
              > > Jak wyżej. O to chodzi że sytuacja wcale się nie stabilizuje:
              > > gospodarka się zwija, bezrobocie rośnie, deficyt płatniczy rośnie,
              > > budżet się załamuje. A kluczowe decyzje podejmują ludzie mający klapki
              > > na oczach i nie potrafiący słuchac innych i przyznać się do błędów.
              > Wlasnie chodzi o to zeby dostrzec prawdziwa przyzcyne tych zdarzen a nie rzucac
              >
              > sie na pierwsze lepsze rzeczy - nie mozna tlumaczyc calej sytuacji tylko stopam
              > i
              > procentowymi. Na sytuacje gospodarki wplywa wiele rzeczy, nie tylko stopy
              > procentowe.. Je tyklo najlatwiej zmienic i dlatego sa obiektem takich atakow.
              > Moim zdaniem Polska nie moze sobie pozwolic na poluzowanie polityki monetarnej
              > juz i tak wystarczajaco luzna jest polityka fiskalna. Poslce przede wszystkim
              > potrzebne sa zmiany strukturalne, zmiana kodeksu pracy, wieksza efektywnosc
              > pieniedzy wydawanych w budzecie, reforma systemu podatkowego. Tylko ze to bardz
              > o
              > trudno przeprowadzic, trzeba sie napracowac, podjac kilka niepopularnych decyzj
              > i,
              > a tak wystarczy pokazac stopy procentowe, pokrzyczec na nielubianego
              > Balcerowicza - obnizmy stopy procentowe a juz wszystko bedzie dobrze.
              > Kuczynski sam mowi - poluzujmy polityke monetarna, nawet kosztem inflacji -
              > czyli - mamy inflacje, mamy spadek realnej stopy procentowej, wycofanie kapital
              > u
              > spekulacyjnego dalszy spadek wartosci zlotowki... itd, itd.. a wina oczywiscie
              > bedzie lezala po stronie RPP

              To wszystko jest prawda. I rola RPP jest tez pieknie ustalona w konstytucji.
              I Balcerowicz realizuje jej cele jak moze. Czyli w rozsadnych warunkach
              bylaby to wszystko bardzo rozsadne.

              Ale dochodzace biezace wiesci z frontu zaczynaja wskazywac na pewne nadzwyczaj
              niekorzystne okolicznosci. Np. prywatyzacja TPSA zapisana w budzecie.
              To oznacza dalszy deficyt. Inne prywatyzacje tez pod znakiem ?. Powodz.
              Cos nie bardzo wierze ze deficyt bilansu bedzie sie stabilizowal. Zatory
              platnicze w sektorze publicznym, spadek platnosci i zamowien do sektora
              prywatnego - bardzo zly znak. Spadek aktywnosci ekonomicznej na swiecie i w
              Polsce moze by o wiele glebszy niz sie spodziewano (zle slow *ecesja, odpukac).

              A wiec JEZELI bedzie sie nadal pisal pesymistyczny scenariusz w najbizszych
              tygodniach to potrzebne beda NADZWYCZAJNE kroki: kazdy widzial ze czasem trzeba
              WYSADZIC wal powodziowy zeby sie uratowac.

              Takie kroki to odsuniecie RPP i dodrukowanie pieniedzy w celu przywrocenia
              plynnosci w systemie. Pieniadz inflacyjny jest jednak lepszy niz brak plynnosci.
              Chcialbym sie mylic ale mam wrazenie ze nastepna wladza bedzie musiala cos takiego
              zrobic.

              No coz, wtedy ludzie zaczna narzekac na inflacje i spadek realnych dochodw i
              wspominac dobre czasy Balcerowicza gdy pieniadz mial wartosc i jezdzilo sie tanio
              zagranice hehe.



              • Gość: Jasio Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 194.128.169.* 06.08.01, 13:23
                Azra, Frijk, Damian,

                Panowie jestem mimo roznic, zbudowany poziomem dyskusji. Chcialbym dodac cos od
                siebie jesli mozna.

                Wydaje mi sie ze za duzo wagi przypisujecie Panowie do elementow polityki
                monetarnej i fiskalnej. Istnieja ograniczenia dla polityki monetarnej zarowno w
                praktyce jak i w teori.

                Panowie w zasadzie toczycie dyskusje ktora dalo by sie opisac (och co za
                straszna teoria) modelem Hicksa: Czy gospodarka pracuje at czy below capacity
                (bardzo przepraszam za ten makaronizm - przy okazji jakie sa poprawne
                ekonomiczne terminy na te okreslenia). I dlatego polityka monetarna jest
                jeszcze mniej skuteczna w naszym kraju niz normalnie.

                Ja sie oczywiscie sklaniam ku argumentowi ze at capacity i dlatego ''dolewanie''
                takie czy inne pieniadza nic nie da - po prostu wygeneruje inflacje predzej czy
                pozniej. Mam pewnosc ze Pan Balcerowicz rozumie obecne ograniczenia polityki
                monetarnej i stad jego posuniecia, ktore maja retroaktywny a nie proaktywny
                charakter - polityka monetarna jest dostosowywana do coraz to nowego i nizszego
                poziomu rownowagi gospodarczej.

                Z drugiej strony od wielu lat Pan Balcerowicz postuluje podwyzszenie ''capacity''
                gospodarki poprzez reformy strukturalne: najtansze i najszybsze zrodlo
                uwolnienia potencjalu gospodarki i wytworzenie wiekszej wartosci dodanej na
                marginalnej jednostce produckcji.

                Obecne przeczucia niektorych z posrod Panow dotyczacych potencjalnej mozliwosci
                o zwiekszonej inflacji beda o tyle prawdziwe o ile reformy strukturalne beda
                zaniechane a w szczegolnosci:

                1. Konieczne jest rozluznienie kodeksu pracy: aby mozna bylo nie tylko latwiej
                zwalniac ale takze i dlatego latwiej zatrudniac (bo mniejszy koszt i
                ryzyko).

                2. Nie wydawac pieniedzy na przyklad na bezrobotnych lub sektory gospodarki
                ktore nie produkuja wysokoprzetworzonych dobr i uslug (a wiec w domysle
                niezyskownych) tylko na edukacje spoleczenstwa. Pieniadze potrzebne sa na
                przekwalifikowanie i solidna edukacje.

                3. Obnizenie kosztow podatkow dla ludzi i przedsiebiorstw - jest wtedy szansa
                ze czesc z tych pieniedzy nie zabranych przez skarb panstwa zostanie
                przeznaczonych na produkcje poszukiwanch dobr i uslug.

                4. stabilizacja i jasnosc oraz konkurencyjnosc rozwiazan prawnych tak aby
                przyciagnac jak najwieksza ilosc kapitalu z zagranicy do nas. MUSIMY produkowac
                wiecej przetworzonych produktow niz inni aby nasza gospodarka stala sie
                bardziej konkurencyjna od innych. W ten sposob nasze spoleczenstwo znajdzie
                zatrudnienie.

                5. Stworzyc nadwyzke budzetowa aby w sytuacji (przyszlej) gdy gospodarka
                swiatowa zwolni ponownie przeznaczyc te nadwyzke na potanienie kredytu.

                6. przezucic srodki budzetowe z obszarow straty na finansowanie (czesciowe)
                duzej infrastruktury ktora coraz czesciej staje sie ''''waskim gardlem''''
                gospodarki (np zyrowanie kapitalu prywatnego gwarancjami skarbu panstwa srodkow
                na budowe autostrad).

                7. obnizyc koszty budzetu poprzez poprawienie i dokonczenie reform(reforma zus,
                samorzadow, zdrowia)i zwiekszenie efektywnosci reformowanych sfer.

                8. i czekac na rezultaty oraz ''nie majsterkowac'' czyli nie prowadzic
                proaktywnej polityki monetarnej tylko dostosowywac sfere monetarna do
                podwyzszajacej sie ''capacity'' gospodarki.

                Oczywiscie w obecnej sytuacji gdy nierownowaga budzetu jest duza i bedzie
                jeszcze wieksza wprowadzenie powyzszych dzialan bedzie bolesne i malo
                prawdopodobne biorac pod uwage jaki mandat spoleczny otrzymuje przychodzaca na
                jesien ekonomiczna orientacja.

                Pan Borowski deklarowal wiele razy swoja sympatie dla wpompowania wiekszej
                ilosci pieniedzy w celu pobudzenia gospodarki. No i obawiam sie ze spowoduje to
                gwaltowne oslabienie zaufania ''money market'' inwestorow - scenariusz w stylu
                czeskim (ale bez az tak gwaltownego zalamania waluty - bo mamy wiecej rezerw
                FX) sprzed kilku lat stalby sie natychmiast bardzo realny i udezylby elektorat
                SLD.

                Wobec tego mozna spodziewac sie raczej fal polityk monetarnych polegajacych na
                probach podniesienia ilosci pieniadza ( i generowania popytu wewnetrznego) i
                nastepujacej po niej gwaltownie zaostrzanej polityki pienieznej. Oczywiscie to
                samo dzialoby sie z polityka celna ktora mialaby wprowadzic rownowage w
                rachunku bierzacym panstwa i z drugiej strony gwaltownym liberalizacjom
                towarzyszacym negocjacjom z EU. Bedzie to ekipa z wieksza dawka ''schizofrenii''
                niz dotychczas.

                Wierze ze Pan Belka ( lub ktos jemu podobny) nalezy do obozu ludzi ktorzy
                rozumieja te dylematy i byc moze bedzie na czele ekipy ktora zastapi ta
                ustanowiona zaraz po wyborach ( bedzie prowadzil polityke gospodarcza w drugiej
                czesci fali) aczkolwiek bedzie musial sie liczyc z ograniczeniami wynikajacymi
                z charakteru mandatu wyborczego pod ktorego szyldami SLD zdobedzie przewage w
                Parlamencie.

                Pan Balcerowicz ''odkrywajac'' w przyszlosci te stany rownowagi gospodarczej
                poprzez uczestnictwo w RPP bedzie dzialal jak katalizator na politykow
                gospodarczych SLD. Dlatego postulowalbym, tak jak w innym miejscu tej dyskusi,
                trawestujac Pink Floyd''s "Be careful with this axe Eugeny", ostroznie z ta
                rezygnacja dla Pana Balcerowicza - on naprawde moze sie jeszcze przydac.

                Z wyrazami szacunku dla Panow,

                Glupi Jasio (ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego)
                • Gość: azra Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 213.38.92.* 06.08.01, 14:12
                  Gość portalu: Jasio napisał(a):

                  > Wydaje mi sie ze za duzo wagi przypisujecie Panowie do elementow polityki
                  > monetarnej i fiskalnej. Istnieja ograniczenia dla polityki monetarnej zarowno w
                  > praktyce jak i w teori.
                  Oczywiscie ze istnieja. Pozwole sie wytlumaczyc, ze moj nacisk na polityke
                  monetarna bierze sie w tym momencie z tego, ze biorac pod uwage obecny stan
                  finansow publicznych, konieczna jest restrykcyjna polityka monetarna.

                  > Panowie w zasadzie toczycie dyskusje ktora dalo by sie opisac (och co za
                  > straszna teoria) modelem Hicksa: Czy gospodarka pracuje at czy below capacity
                  > (bardzo przepraszam za ten makaronizm - przy okazji jakie sa poprawne
                  > ekonomiczne terminy na te okreslenia). I dlatego polityka monetarna jest
                  > jeszcze mniej skuteczna w naszym kraju niz normalnie.
                  >
                  > Ja sie oczywiscie sklaniam ku argumentowi ze at capacity i dlatego ''''dolewanie''
                  > ''
                  > takie czy inne pieniadza nic nie da - po prostu wygeneruje inflacje predzej czy
                  >
                  > pozniej.
                  Zgadzam sie z Panem w tej kewstii. Tylko ze wracajac do pierwszego zdania, ze za
                  duza wage przywiazujemy do polityki monetarnej, a wziawszy pod uwage ostatnie
                  zdanie, ze zwiekszenie podazy pieniadza, spowoduje wzrost inflacji, trudno nie
                  wysnuc wniosku, ze jednak trzeba zwrocic uwage na polityke monetarna, zeby
                  wlasnie nie wygenerowac impulsu inflacyjnego, ktory poza krotkotrwalym ozywieniem
                  popytu, nie spowoduje nic poza zwiekszeniem inflacji.

                  > Mam pewnosc ze Pan Balcerowicz rozumie obecne ograniczenia polityki
                  > monetarnej i stad jego posuniecia, ktore maja retroaktywny a nie proaktywny
                  > charakter - polityka monetarna jest dostosowywana do coraz to nowego i nizszego
                  > poziomu rownowagi gospodarczej.
                  >
                  > Z drugiej strony od wielu lat Pan Balcerowicz postuluje podwyzszenie ''''capacity
                  > ''''
                  > gospodarki poprzez reformy strukturalne: najtansze i najszybsze zrodlo
                  > uwolnienia potencjalu gospodarki i wytworzenie wiekszej wartosci dodanej na
                  > marginalnej jednostce produckcji.
                  I z tym sie zgodze. Moim skromnym zdaniem (jak juz pisalem) konieczne sa zmiany
                  strukturalne i zmiany prawne, zeby uelastycznic gospodarke (czyli, jak to Pan
                  pisze, zwiekszyc "capacity" - a czy nie bedzie to czasem potencjalny PKB?)

                  > Obecne przeczucia niektorych z posrod Panow dotyczacych potencjalnej mozliwosci
                  > o zwiekszonej inflacji beda o tyle prawdziwe o ile reformy strukturalne beda
                  > zaniechane a w szczegolnosci:
                  Oczywiscie, tylko ze jak na razie nic nie robi sie w strone zmian strukturalnych,
                  a domaga sie szybkich zmian stop procentowych (przypomne ze w tym roku obnizono
                  je o 3,5%)

                  > 1. Konieczne jest rozluznienie kodeksu pracy: aby mozna bylo nie tylko latwiej
                  (...ciach...)
                  > 8. i czekac na rezultaty oraz ''''nie majsterkowac'''' czyli nie prowadzic
                  > proaktywnej polityki monetarnej tylko dostosowywac sfere monetarna do
                  > podwyzszajacej sie ''''capacity'''' gospodarki.
                  No i musze sie zgodzic po raz kolejny. Polityka monetarna powinna miec na celu
                  dostarczenie takiej ilosci pieniadza, ktora zapewni odpowiednia cyrkulacje.
                  Oczywiscie mozna uzyc jej tez zeby dostarzcyc gospodarce impulsu do rozwoju (lub
                  wyhamowac), ale najpierw trzeba miec skad wygenerowac ten rozwoj. Wiec poki co,
                  najpierw powinny nastapic zmiany (np. te ktore Pan wymienil), a potem mozna
                  dostosowywac.

                  > Oczywiscie w obecnej sytuacji gdy nierownowaga budzetu jest duza i bedzie
                  > jeszcze wieksza wprowadzenie powyzszych dzialan bedzie bolesne i malo
                  > prawdopodobne biorac pod uwage jaki mandat spoleczny otrzymuje przychodzaca na
                  > jesien ekonomiczna orientacja.
                  Zgodze sie po raz kolejny.

                  > Pan Borowski deklarowal wiele razy swoja sympatie dla wpompowania wiekszej
                  > ilosci pieniedzy w celu pobudzenia gospodarki. No i obawiam sie ze spowoduje to
                  > gwaltowne oslabienie zaufania ''''money market'''' inwestorow - scenariusz w stylu
                  > czeskim (ale bez az tak gwaltownego zalamania waluty - bo mamy wiecej rezerw
                  > FX) sprzed kilku lat stalby sie natychmiast bardzo realny i udezylby elektorat
                  > SLD.
                  Mimo wszystko mam nadzieje ze Min. Finansow zostanie prof. Belka, ktorego poglady
                  wydaja mi sie duzo barzdiej sensowne.

                  > Wierze ze Pan Belka ( lub ktos jemu podobny) nalezy do obozu ludzi ktorzy
                  > rozumieja te dylematy i byc moze bedzie na czele ekipy ktora zastapi ta
                  > ustanowiona zaraz po wyborach ( bedzie prowadzil polityke gospodarcza w drugiej
                  > czesci fali) aczkolwiek bedzie musial sie liczyc z ograniczeniami wynikajacymi
                  > z charakteru mandatu wyborczego pod ktorego szyldami SLD zdobedzie przewage w
                  > Parlamencie.
                  No coz.. w realiach prowadzenie polityki gospodarczej panstwa, nie da sie uniknac
                  czystej "polityki politycznej".

                  > Pan Balcerowicz ''''odkrywajac'''' w przyszlosci te stany rownowagi gospodarczej
                  > poprzez uczestnictwo w RPP bedzie dzialal jak katalizator na politykow
                  > gospodarczych SLD. Dlatego postulowalbym, tak jak w innym miejscu tej dyskusi,
                  > trawestujac Pink Floyd''''s "Be careful with this axe Eugeny", ostroznie z ta
                  > rezygnacja dla Pana Balcerowicza - on naprawde moze sie jeszcze przydac.
                  Po raz ostatni w tej wiadomosci sie zgodze :).

                  Pozdrawiam serdecznie.
                  azra
                  • Gość: zet Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 65.42.84.* 17.08.01, 03:49
                    Ilosc.wypowiedzi swiadczy o tym,jak Blcerowicz jest popularny.I slusznie,bo on
                    obalil komunizm w gospodarce,a przynajmniej jest symbolem tego
                    obalenia.Oczywiscie wszystkie dzieci dawnych komuchow korzystaja z internetu i
                    wypisuja glupoty.Za komuny my moglismy co najwyzej napisac cos w ubikacji,a wy
                    pisaliscie w gazetach.Jesli nie wy to wasi rodzice.Prof.Grabski tez byl
                    opluwany,ale teraz wszyscy uznaja jego wielkie dzielo i nikt nie pamieta o
                    malych ludziach,ktorzy go opluwali.Tak bedzie i z Balcerowiczem.Przejdzie do
                    historii,jako wybitny ekonomista,a o was opluwacze nikt nawet za 10 lat nie
                    wspomni,bo Lenin niestety nie jest wiecznie zywy jak glosili wasi rodzica.Zet
                    • Gość: V.C. Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 06:28
                      Na początku lat 90. NBP pokrył 4 biliony zł debetu na końcie Art B w BHK . O
                      udzielenie kredytu refinansowego na pokrycie debetu zdecydowano na najwyzszym
                      szczeblu . Sprawa miał się zajmować specjalny sztab antykryzysowy - kierował
                      nim J. K. Bielecki lub LESZEK BALCEROWICZ .
                    • Gość: Damian Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.01, 00:33
                      Gość portalu: zet napisał(a):

                      > Ilosc.wypowiedzi swiadczy o tym,jak Blcerowicz jest popularny.I slusznie,bo on
                      > obalil komunizm w gospodarce,a przynajmniej jest symbolem tego
                      > obalenia.
                      ...
                      > Przejdzie do
                      > historii,jako wybitny ekonomista,a o was opluwacze nikt nawet za 10 lat nie
                      > wspomni,bo Lenin niestety nie jest wiecznie zywy jak glosili wasi rodzica.Zet

                      Lech Wałęsa przeszedł już do historii jako przywódca pierwszej Solidarności
                      i grabarz komunizmu. Balcerowicz także przeszedł do historii jako ten, który
                      przeprowadzał polską gospodarkę od komuny do wolnego rynku (gwoli ścisłości
                      należy jednak wspomniec o Rakowskim: to on wprowadził wymienialnośc złotego oraz
                      uwolnił ceny żywności; szkoda że o tym się zapomina).
                      Tym niemniej Lech Wałesa po kilku latach był beznadziejnym prezydentem RP, a
                      Leszek Balcerowicz był beznadziejnym wicepremierem i Ministrem Finansów, a teraz
                      jest beznadziejnym prezesem NBP oraz RPP.
                      Jego czas się skończył, tak jak Wałęsy...
                      • Gość: MACIEJ Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.proxy.aol.com 20.08.01, 07:43
                        Czesto sie tu powtarza,ze gospodarka polska pracuje at capacity.
                        Czy sa jakies dane statystyczne na ten temat ,czy tak sie po prostu domyslacie?
                        Stad byl tez postulat by dopasowac polityke monetarna do capacity.
                        W ciagu 10 miesiecy slabszego rozwoju w Stanach capaciti spadlo z 85% na 77%.
                        Jakie sa powody na to ze w Polsce nie spadlo?
                        Drugie ciekawe rozwiazanie,to przeznaczenie nadwyzki budzetowej na potanienie
                        kredytu.
                        Musze tu przyznac ze nie jestem w pelni zorientowany w najnowszych trendach
                        ekonomicznych w Polsce.
                        Wiem ze lobby przemyslowe w Stanach wywiera silne naciski na Treasury Dept.
                        ze przy silnym dolarze nie moga sie na calosc rozkrecic.A treasury Dept.nie ma
                        zamiaru im pomoc.

                        • Gość: azra Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: 213.38.92.* 20.08.01, 11:35
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > Czesto sie tu powtarza,ze gospodarka polska pracuje at capacity.
                          > Czy sa jakies dane statystyczne na ten temat ,czy tak sie po prostu domyslacie?

                          Jesli chodzi o mnie to tylko moje wnioski. Co do danych to nie wiem czy sa,
                          notomiast nie pisze sie o tym w gazetach i nie mowi, bo wiekszosc ludzi tego nie
                          rozumie, temat przede wszystkim tez jest malo ciekawy no i nie da sie sytuacji
                          poprawic prostymi srodkami, wiec nie da sie wymyslic chwytliwych hasel typu:
                          Balcerowicz musi odejsc.
                          A skad sie wziely te domysly moje? Nie wiem czy sa dobre, ale napisze co mysle.
                          Otoz aby gospodarka mogla sie trwale rozwijac, musza w niej zachodzic dobre
                          procesy - aby one zachodzily, musi zostac stworzona mozliwosc rozwoju. Po 1989
                          roku w Polsce nastapil gwaltowny spadek PKB w zwiazku z transformacja. Po 2-3
                          latach Polska wstapila na sciezke rozwoju, ktora z czasem wzosila sie coraz
                          szybciej (mowiac obrazowo) - ale jesli popatrzymy na czym opieral sie ten wzrost -
                          moim zdaniem glownym zrodlem byl to po prostu powrot po szoku transformacji -
                          zdolnosc produkcyjna nie zmienila sie w duzym stopniu - musial sie tylko
                          dostosowac rynek pracy oraz popyt po gwaltownym szoku cenowym. Oczywiscie trzeba
                          bylo to stymulowac - i tu miejsce dla prywatyzacji, FDI, ktore dostarczyly
                          pieniadza na rynek (miedzy innymi). Powoli zaczeto tez zmieniac przepisy,
                          regulacje, zmniejszac ograniczenia prawne dzialalnosci gospodarczej, likwidowac
                          koncesje. ALe niestety nie starczylo sily politycznej zeby dokonac zmian
                          wszedzie. Mamy beznadziejny rynek pracy, wysokie obciazenie socjalne pracodawcow -
                          a to niestety nie pomaga w rozwoju. Na to nalozyl sie spadek koniunktury
                          swiatowej. Moim zdaniem Polska zblizyla sie do wyczerpania mozliwosci rozwoju
                          korzystajac z obecnej struktury gospodarczej. A jakich zmian mozna by dokonac,
                          zeby dac gospoadrce kolejny impuls, to juz pisalem gdzie idziej, jak i inni
                          dyskutanci z ktorymi sie zgadzam.

                          > Stad byl tez postulat by dopasowac polityke monetarna do capacity.
                          > W ciagu 10 miesiecy slabszego rozwoju w Stanach capaciti spadlo z 85% na 77%.
                          > Jakie sa powody na to ze w Polsce nie spadlo?

                          Moglo i spasc, nie wiem. Wydaje mi sie tylko ze jestesmy na granicy.

                          > Drugie ciekawe rozwiazanie,to przeznaczenie nadwyzki budzetowej na potanienie
                          > kredytu.
                          > Musze tu przyznac ze nie jestem w pelni zorientowany w najnowszych trendach
                          > ekonomicznych w Polsce.

                          No niestety zanim u nas nadwyzka budzetowa bedzie, to ja pewnie zdarze swoje
                          dzieci do szkoly poslac (a nie powiem zebym je szybko planowal) :(

                          > Wiem ze lobby przemyslowe w Stanach wywiera silne naciski na Treasury Dept.
                          > ze przy silnym dolarze nie moga sie na calosc rozkrecic.A treasury Dept.nie ma
                          > zamiaru im pomoc.

                          A co to Treasury Dept.? Cos jak nasze Ministerstwo Finansow? Bo pewnie nie jest
                          to czesc Federal Reserve?

                        • Gość: Jasio Do Macieja, IP: *.5800-8.access.uk.worldonline.com 21.08.01, 00:16
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > Czesto sie tu powtarza,ze gospodarka polska pracuje at capacity.
                          > Czy sa jakies dane statystyczne na ten temat ,czy tak sie po prostu domyslacie?
                          > Stad byl tez postulat by dopasowac polityke monetarna do capacity.
                          > W ciagu 10 miesiecy slabszego rozwoju w Stanach capaciti spadlo z 85% na 77%.
                          > Jakie sa powody na to ze w Polsce nie spadlo?
                          > Drugie ciekawe rozwiazanie,to przeznaczenie nadwyzki budzetowej na potanienie
                          > kredytu.
                          > Musze tu przyznac ze nie jestem w pelni zorientowany w najnowszych trendach
                          > ekonomicznych w Polsce.
                          > Wiem ze lobby przemyslowe w Stanach wywiera silne naciski na Treasury Dept.
                          > ze przy silnym dolarze nie moga sie na calosc rozkrecic.A treasury Dept.nie ma
                          > zamiaru im pomoc.
                          >

                          Niestety nie ma regularnych stalych danych statystycznych (ja dotychczas nie
                          widzialem) dotyczacych stopnia wykorzystania pojemnosci gospodarczej (capacity).
                          Niemniej, istnieje kilka przeslanek aby to stwierdzic. Od roku 1994 Polska jest w
                          stanie wzrostu gospodarczego a wiec przez ostatnich prawie 8 lat. To dlugo
                          oczywisce czesc ''boom'' cyklu mogla by byc przedluzona, ale jak Pan pewnie
                          zauwazyl w ostatnich dwoch latach nie udalo sie wdrozyc zadnej waznej reformy na
                          tyle aby miala efekt po stronie mikroekonomicznej (oczywiscie jest to
                          stwierdzenie na wyrost - na podstawie przeslanek anegdotycznych). Nie mniej brak
                          dobrze i do konca wykonanych reform w kombinacji ze zwalniajaca gospodarka
                          swiatowa napewno nie przyniosl powiekszenia pojemnosci. Natomiast redukcja
                          wzrostu doplywu kapitalu do kraju spowodowala szybkie ochlodzenie popytu
                          zwlaszcza ze rynek pracy zwiekszyl sie o wyz demograficzny.

                          To niestety nie udowodnione tezy ale przeslanki - na razie sie jednak sprawdzaja.

                          Takze niech Pan wezmie pod uwage aspekt racjonalnych oczekiwan spoleczenstwa - to
                          zabiera troche czasu od redukcji wykorzystania pojemnosci gospodarki do
                          zaakceptowania tego przez spoleczenstwo - zwlasza w swietle dostosowywania stopy
                          procentowej przez Greenspana (usiluje retroaktywnie podazac za swiekszajaca sie
                          pojemnoscia niewykorzystana i jednoczesnie odmienic nastroje- z mieszanym
                          skutkiem)

                          Pozdrowienia

                          Glupi Jasio (Frajer) - ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego

                          • Gość: MACIEJ Fed Fundusze a Treasury Dept. IP: *.proxy.aol.com 21.08.01, 07:43
                            Fed Funds to stopy procentowe.
                            Treasury Dept.-drukuje pieniadze.Podaz pieniadza.
                            No wiec w ciagu 10 lat boomu w USA capacity z roku na rok sie zwieksza,czyli
                            inaczej majatek produkcyjny.
                            A jego wykorzystanie 85-87% uwaza sie za b.wysokie.
                            W czasie zwolnienia gosp. capacity spada i teraz jest 77% i to jest podawane
                            niemal w kazdej codziennej gazecie,dlatego myslalem ze w Polsce tez.
                            Podaz pieniadza na rynku tez jest tu podawana,i nie trzeba do tego Wall Street
                            Journal.
                            Reszte rozumie.
                            Najbardziej mnie dreczy ze nie znam piosenki J.Kaczmarskiego.
                            • Gość: Jasio Re: Fed Fundusze a Treasury Dept. IP: 194.128.169.* 21.08.01, 13:46
                              Polecam dzisiejszy tekst w Fianancial Times: ''FED likely to cut rates today''
                              strona 1, 21 sierpnia 2001. - kapitalnie wyjasnia (posrednio) capacity
                              utilization i ''poslizg'' czasowy potrzbny do zaabsorbowania zmian w stopie
                              procentowej przez gospodarke. Oczywiscie nadal uwazam ze Greenspan dostosowuje
                              stope procentowa do juz zaistnialego spadku capacity utilisation po naglym
                              updaku hi-tech (dot.coms) sektora(to oczywiscie uproszczenie).

                              Generalnie, marginal profit unit sie zwieksza przy dochodzenia do optymalnego
                              wykorzystania capacity danej gospodarki - gdy sie go przekroczy marginal costs
                              przekraczaja marginal revenues. Oczywiscie dla kazdej gospodarki takie optimum
                              jest inne i podejzewam ze gospodarka amerykanska zbliza sie do takiego momentu
                              a moze juz tam jest tylko spoleczenstwo i business musi to jeszcze przetrawic.


                              Pozdrowienia,


                              Glupi Jasio (Frajer) - ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego
                              • Gość: KALI Re: Fed Fundusze a Treasury Dept. IP: *.chru-lille.fr 21.08.01, 15:33
                                Gość portalu: Jasio napisał(a):

                                > Polecam dzisiejszy tekst w Fianancial Times: ''''FED likely to cut rates today''''
                                > strona 1, 21 sierpnia 2001. - kapitalnie wyjasnia (posrednio) capacity
                                > utilization i ''''poslizg'''' czasowy potrzbny do zaabsorbowania zmian w stopie
                                > procentowej przez gospodarke. Oczywiscie nadal uwazam ze Greenspan dostosowuje
                                > stope procentowa do juz zaistnialego spadku capacity utilisation po naglym
                                > updaku hi-tech (dot.coms) sektora(to oczywiscie uproszczenie).
                                >
                                > Generalnie, marginal profit unit sie zwieksza przy dochodzenia do optymalnego
                                > wykorzystania capacity danej gospodarki - gdy sie go przekroczy marginal costs
                                > przekraczaja marginal revenues. Oczywiscie dla kazdej gospodarki takie optimum
                                > jest inne i podejzewam ze gospodarka amerykanska zbliza sie do takiego momentu
                                > a moze juz tam jest tylko spoleczenstwo i business musi to jeszcze przetrawic.
                                >
                                >
                                > Pozdrowienia,
                                >
                                >
                                > Glupi Jasio (Frajer) - ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego
                                Nic z tego nie rozumiem. Ale to chyba normalne bo nie jestem ekonomista.
                                Natomiast szanuje pana Prof Balcerowicza i regularnie czytam jego felietony we
                                Wprost, ktore pisze stosunkowo zrozumiale.
                                Pozdrawiam wszystkich ekonomistow i nie ekonomistow
                                • Gość: Jasio Re: Fed Fundusze a Treasury Dept. IP: 194.128.169.* 21.08.01, 16:43
                                  Gość portalu: KALI napisał(a):

                                  > Gość portalu: Jasio napisał(a):
                                  >
                                  > > Polecam dzisiejszy tekst w Fianancial Times: ''''''''FED likely to cut rates t
                                  > oday''''''''
                                  > > strona 1, 21 sierpnia 2001. - kapitalnie wyjasnia (posrednio) capacity
                                  > > utilization i ''''''''poslizg'''''''' czasowy potrzbny do zaabsorbowania zmian w s
                                  > topie
                                  > > procentowej przez gospodarke. Oczywiscie nadal uwazam ze Greenspan dostoso
                                  > wuje
                                  > > stope procentowa do juz zaistnialego spadku capacity utilisation po naglym
                                  >
                                  > > updaku hi-tech (dot.coms) sektora(to oczywiscie uproszczenie).
                                  > >
                                  > > Generalnie, marginal profit unit sie zwieksza przy dochodzenia do optymaln
                                  > ego
                                  > > wykorzystania capacity danej gospodarki - gdy sie go przekroczy marginal c
                                  > osts
                                  > > przekraczaja marginal revenues. Oczywiscie dla kazdej gospodarki takie opt
                                  > imum
                                  > > jest inne i podejzewam ze gospodarka amerykanska zbliza sie do takiego mom
                                  > entu
                                  > > a moze juz tam jest tylko spoleczenstwo i business musi to jeszcze przetra
                                  > wic.
                                  > >
                                  > >
                                  > > Pozdrowienia,
                                  > >
                                  > >
                                  > > Glupi Jasio (Frajer) - ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego
                                  > Nic z tego nie rozumiem. Ale to chyba normalne bo nie jestem ekonomista.
                                  > Natomiast szanuje pana Prof Balcerowicza i regularnie czytam jego felietony we
                                  > Wprost, ktore pisze stosunkowo zrozumiale.
                                  > Pozdrawiam wszystkich ekonomistow i nie ekonomistow

                                  Bardzo przepraszam za ten jezyk ekonomiczny, ale staralem sie odpowiedziec Panu
                                  Maciejowi.

                                  W normalnym jezyku chcialem powiedziec ze kazda gospodarka ma iles mejsc w
                                  ktorych sie produkuje dobra i uslugi - jesli sie bedzie produkowalo na sto
                                  procent mozliwosci to koszty beda wyzsze niz przychody. To tak jak z autem jesli
                                  bedzie Pan jechal na nim na najwiekszej szybkosci i obciazeniu to ilosc spalanej
                                  benzyny bardzo wzrosnie a auto Pan zarznie (mowiac nieladnie). Ale jesli Pan
                                  zwieksza predkosc od 80 to 90 km na godzine to sa szanse ze spalanie benzyny na
                                  kilometr moze spasc i przy 90 bedzie najnizsze.

                                  Dyskusja toczy sie o to czy stopy procentowe to olej do smarowania tlokow czy tez
                                  benzyna oraz o to czy juz mamy 90 czy jeszcze jedziemy ponad 100. Zarowno Pan
                                  Azra, Pan Maciej i ja twierdzimy ze stopy procentowe to smarowidlo a benzyna to
                                  prawidlowe funkcjonowanie a gospodarka jeszcze pedzi powyzej optimum. Sposobem na
                                  podniesienie ''predkosci'' gospodarki sa reformy strukturalne ktore podnosi optimum
                                  przy ktorym gospodarka jest wydolna. Rada polityki monetarnej obnizajac stopy
                                  procentowe tylko i wylacznie zmienia sposob ''smarowania'' gospodarki ale nie jej
                                  poziom rozwoju.

                                  Mam nadzieje ze to wyjasnienie brzmi lepiej - jeszcze raz przepraszam za
                                  ekonomiczny slang.

                                  Z powazaniem

                                  Glupi Jasio (Frajer) - ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego

                                  • Gość: MACIEJ Re: Fed Fundusze a Treasury Dept. IP: *.proxy.aol.com 22.08.01, 08:16
                                    No Jasio-z duzym wyczuciem wybrales art. w Fin Times,bo rzeczywiscie
                                    Greenspan obnizyl ponownie stopy procentowe w Stanach.
                                    Tego sie tutaj wiekszosc fachowcow spodziewalo.
                                    Przy okazji gielda padla na plecy kompletnie.
                                    I wybor jest taki:
                                    - Na gielde nie ma co wkladac,bo gielda idzie w dol.
                                    -W banku na dluzszy okres mozesz zdeponowac pieniadze na ok 4%.
                                    -Konta a vista to jakies 2-3 %
                                    No wiec nie ma gdzie z pieniedzmi isc,tylko do sklepu-i to wlasnie jest nadzieja
                                    ze wiekszy popyt wyciagnie gospodarke z zastoju.
                                    Akurat teraz dostalem zwrot tych obnizonych podatkow Bush-owych.
                                    Nie jest to duza suma,bo maksymalnie 600 doll na rodzine,ale lepsze 600 niz nic.
                                    Wrzesien to dobry okres na rozkrecanie koniunktury.
                                    Bo wszyscy z wakacji wracaja,wielkie zakupy dla dzieciakow do szkoly.
                                    Gadalem dzis z facetem co ma firme na NASDAQ.
                                    Pytam jak idzie,a on :b.dobrze-konkurencja juz dawno padla,czyli rozwijac sie
                                    mozna do oporu.
                                    A jak zyski?
                                    Zadnych-od dwoch lat poborow nie biore.
                                    Przychody sa kilka mil. ale wydatki jeszcze wieksze.
                                    To jak dostales kredyt?
                                    No,bank nie chcial ze mna gadac,ja mam sponsora.
                                    Wiekszosc firm na NASDAQ nie ma zyskow,bardzo duzo padlo,a reszta ma nadzieje
                                    ze zyski kiedys przyjda.
                                    Na NY Stock Exchange jest duzo lepiej,bo tam jest wiekszosc firm ze starych
                                    pieniedzy.
                                    Za to NASDAQ rok temu poszedl w dol jak baca ktory jechal kolejka linowa,w
                                    ktorej denko sie urwalo.
                                    Pozdr.
                                    • Gość: a Re: Fed Fundusze a Treasury Dept. IP: *.max.com.pl 22.08.01, 08:48
                                      • Gość: MACIEJ Panie prof. Balcerowicz - obniz procenty jeszcze raz. IP: *.proxy.aol.com 25.08.01, 08:00
                                        Bo jak stopy procentowe jeszcze raz nie spadna-by zwiekszyc popyt,to przylacze
                                        sie do frijk i bede za tym zeby was rozpedzic.
                                        • Gość: Jasio Do Macieja IP: *.5800-2.access.uk.worldonline.com 25.08.01, 13:06
                                          Panie Macieju,

                                          z cala pewnoscia stopy procentowe spadna, zakladajac ze nie wzrosnie zbyt bardzo
                                          kredyt konsumpcyjny w bankach na dobra i uslugi zagraniczne albo nie wzrosnie
                                          poziom cen, lub tez nie nastapi pogorszenie deficytu budzetowego ponad te obecnie
                                          planowane Pln 40 miliardow.

                                          Nastapi to jednak nie z powodow mikroekonomicznych - bo popyt wewnetrzny niestety
                                          bedzie na razie maly - ludzie nie maja sily nabywczej do tego stopnia ze obawiaja
                                          sie zaciagac kredyt na mieszkania lub produkty krajowe - wiekszosc ma juz te
                                          dobra.

                                          Obnizenie stopy procentowej nastapi w celu stabilizacji sfery monetarnej. Tzn,
                                          przeciwdzialania arbitrazowi walutowemu dla wysokooprocentowanej zlotowki. Rzecz
                                          tylko w tym ze ciecia stopy procentowej nie beda zbyt silne. Dlaczego? Ano
                                          dlatego ze spowodowalo by to tzw wzmocnienie wspolczynnikow fundamentalnych
                                          ekonomii, a wiec naplyw kapitalu i aprecjacje zlotowki i w rezultacie uderzenie w
                                          eksport.

                                          Szczescie w nieszczesciu, mimo spowolnienia gospodarki swiatowej (a moze nawet
                                          recesji jak dowodzi najnowszy ''The Economist'') Niemcy juz nie zwalniaja (ufff!!
                                          najlepsza wiadomosc w ostatnich tygodniach!!!!). Dla nie poinformowanych - sa
                                          najwiekszymi odbiorcami naszego eksportu.(paradoks historii - Polacy (ja tez)
                                          powinni sie codziennie modlic za pomyslnosc gospodarcza Niemiec!!! Bo innaczej
                                          bedzie z nami [Polakami] zle!!!).

                                          Jedyna mozliwosc na przezwyciezenie tego stanu to:

                                          a. szybka prywatyzacja panstwowych niewydajnych behemotow
                                          b. zmiany prawa gospodarczego zmierzajace do przyciagniecia kapitalu, ale nie
                                          poprzez ulgi tylko poprzez stworzenie stabilizacji prawnej i gwarancji dla tegoz
                                          kapitalu oraz jego nietykalnosci
                                          c. oczywiscie punkt b. wiaze sie z prawem podatkowym w jakims stopniu - musi byc
                                          konkurencyjne dla innych obszarow podatkowych jesli chodzi o stope i musi
                                          zapewniac stabilizacje przy maksimum jasnosci tychze przepisow.
                                          d. zmiana kodeksu pracy (wczoraj odzucono projekt ustawy ktora liberalizowala by
                                          prawo pracy - bardzo zle!!!!!!!) w kierunku jego liberalizacji.

                                          Obawiam sie ze te postulaty moga byc nie wykonane przez Kaczmarka
                                          (prawdopodobnego szefa gospodarczego w przyszlym rzadzie).

                                          Bez tych dzialan zamoznosc spoleczenstwa nie wzrosnie i popyt wewnetrzny tez nie.


                                          Pozdrowienia,

                                          Glupi Jasio - (Frajer) ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego
                                          • Gość: azra Re: Do Macieja IP: 213.38.92.* 30.08.01, 13:49
                                            Ja sie mniej wiedzem zgadzam z Panem Jasiem. Obnizenie stop procentowych na
                                            pewno nie jest dokonywane w celu pobudzania popytu wewnetrznego.
                                            W dodatku drogi Macieju, czemu Ty tak na Balcerowicza pomstujesz.. on juz stopy
                                            o 450pkt. obnizyl w tym roku - 4 razy - a na poprzedni poziom wywindowala je
                                            m.in. pani H. G-W., o ktorej jakby na to nie patrzec, mowi sie ze byla bardzo
                                            dobrym prezesem NBP - z czym sie zgadzam.
                                            Zreszta domagasz sie gwaltownego obnizenia stop procentowych. 2-3 lata temu
                                            dalo to nam efekt taki ze inflacja wzrosla z 6& na 11% - a pozytywnych
                                            dlugotrwalych efektow nie bylo.
                                            Wniosek? Polityka monetarna nie powinna byc traktowana jako motor albo ciagnik
                                            gospodarki. Konieczne sa zmiany gdzie indziej - jak pisal moj przedmowca.

                                            Pozdrawiam.
                                            • Gość: MACIEJ Panie prof Balcerowicz obniz procenty jeszcze raz. DO JASIA. IP: *.proxy.aol.com 06.09.01, 07:36
                                              Czyli chcesz azra powiedziec ze po 12 latach transformacji polska gospodarka
                                              nie reaguje na obnizke stop procentowych tak jak amerykanska?
                                              Gdy Reagan pobudzal gospodarke amerykanska-to tez bylo mnostwo kredytow
                                              konsumpcyjnych na dobra z importu(na co Jasio uczula).
                                              Zreszta Jasio tak zagmatwal-ze praktycznie nie mozna obnizyc stop %, a trzeba
                                              czekac na Niemcow i jak oni sie dzwigna to i nas dzwigna.
                                              azra -ja nie pomstuje na Balcerowicza,bo uwazam ze on jest dobry-tylko odwagi
                                              mu troche brak.
                                              Chcialbym zeby mi Jasio wyjasnil jaki % nowych kredytow,po obnizce stop % idzie
                                              na zakup dobr konsumpcyjnych z importu? 30% ?
                                              • Gość: Jasio DO Macieja IP: 194.128.169.* 10.09.01, 16:08
                                                Chcialbym zeby mi Jasio wyjasnil jaki % nowych kredytow,po obnizce stop % idzie
                                                na zakup dobr konsumpcyjnych z importu? 30% ?

                                                Panie Macieju,

                                                przepraszam ze zwlekalem z odpowiedzia na to pytanie - poszukiwalem najlepszych
                                                obrazowych danych na ten temat. A oto one:

                                                http://www.mg.gov.pl/struktur/DAiP/6na2k/pol_tab/tab12_6p.htm

                                                oraz

                                                http://www.mg.gov.pl/struktur/DAiP/hz_2k1/r3.htm

                                                Przy czym ten ostatni link w zestawieniu z pierwszym pokazuje nieadekwatnosc
                                                pomiarow GUS-u w tej sprawie. Nieadekwatnosc badan nalezaloby jednak troche
                                                usprawiedliwic - ten sam problem mial rzad czeski w 1997 roku. No bo auto
                                                mercedes moze byc albo autem dostawczym albo dobrem i to baaaaardzo
                                                konsumpcyjnym etc. Krotko mowiac - Polska pracuje ponizej capacity i obnizanie
                                                stopy procentowej nic nie da - reformy strukturalne zwlaszcza te ktore
                                                zmniejszaja ''crowding - out effect'' pieniadza ze sfery prywatned do panstwowej
                                                (a wiec do nieefektywnej) poprzez zadluzenie rzadu moga dac efekt podobny do
                                                obnizenia stopy procentowej poprzez zwiekszenie masy pieniadza w obiegu
                                                inwestycji efektywnych (tj inwestowanych przez sfere firm prywatnych lub
                                                miedzynarodowych).

                                                Pozdrowienia,

                                                Glupi Jasio (Frajer) - ten z piosenki Jacka Kaczmarskiego

                                                • Gość: MACIEJ Panie prof Balcerowicz:Obniz stopy % jeszcze raz.Do Jasia. IP: *.proxy.aol.com 23.09.01, 06:17
                                                  No wiec Jasio smutna wiadomosc,ze nie moglem wejsc na linki ktore mnie podales.
                                                  A to moze i dobrze ,bo ja wole twoj komentarz niz martwe tabele.
                                                  Napisales ze:Polska pracuje ponizej capacity i obnizanie stopy % nic nie da.
                                                  I tu bym sie z toba usilnie spieral,bo uwazam ze gdy gosp. pracuje ponizej
                                                  capacity to jest to sygnal na obnizenie stop %.
                                                  Tego wlasnie ostatnio domaga sie Belka,ktory prawdopodobnie zostanie MF.
                                                  Nie przecze ze ja bym sie na to stanowisko nadawal,bo Belka mowi akurat
                                                  dokladnie to samo co ja,z tym ze ja to powiedzialem wczesniej.
    • Gość: Damian Czy na pewno mamy w Polsce gospodarkę rynkową? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 19:15
      Już chwała Bogu od 12-tu lat budujemy kapitalizm, wolny rynek i demokrację.
      Niektórzy w świecie nawet uważają że, mimo wszystko, z niezłymi wynikami.
      Jeśli tak, to dlaczego nasz bank centralny, czy RPP nie reagują na
      dekoniunkturę tak, jak ich odpowiedniki w innych krajach? W ostatnich dniach,
      po tragedii w USA, wszystkie, jak jeden mąż, szybko obniżyły stopy procentowe.
      Wszystkie, ale oczywiście nie "nasi Państwo". Na nich nic nie działa, nic nie
      wzrusza. Nic nie zmieni ich postepowania - nie będą się spotykać wcześniej z
      tak błahego powodu. Im płacą po 20 tysięcy złotych za spędzenie ze sobą 2 dni
      pod koniec miesiąca i więcej pracować za te pieniądze nie będą. Czyli: "Niech
      na całym świecie wojna, byle nasza wieś wesoła, byle nasza wieś spokojna".
      Jest to więc kolejny dowód, że daleko nam jeszcze do standardów Zachodu, czyli
      np. do Unii. Jeśli tak, to po co im takie kiepskie, nierynkowe, państwo szybko
      przyjmować?
      Potwierdza to jeszcze raz, że członkowie RPP to po prostu kiepscy ludzie. A RPP
      jako instytucja została źle wymyślona. Powinna interesować się nie tylko
      inflacją ale i innymi wskaźnikami - wzrostem gospodarczym, poziomem bezrobocia
      itd. Lepiej było bez RPP, kiedy decyzję podejmował Prezes NBP. Nowy Sejm będzie
      musiał zmienić konstytucję, bo obecne usytuowanie RPP jest po prostu szkodliwe.

      Przy okazji - muszę przyznać, że Balcerowicz nieco się zrehabilitowal w moich
      oczach, kiedy ujawniono, że on w tym roku zawsze głosował za obniżeniem stóp
      procentowych. Niestety, za mało do tego przekonywał innych członków RPP, np.
      Grabowskiego który jest dośćograniczony, niewiele rozumie z tego co się dzieje,
      ale lubi dużo mówić w mediach.
      • Gość: Damian Re: Czy na pewno mamy w Polsce gospodarkę rynkową? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 19:25
        Proszę nie odpowiadać na ten list, stwierdziłem że
        lepiej rozpocząć nowy wątek.
        Przepraszam za zamieszanie.
        Damian
    • Gość: lolek Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.dyn.optonline.net 23.09.01, 19:33
      Balcerowicz sam nie odejdzie to sprzedawczyk z PZPR jego rola jast rozjebac
      polska gospodarke ,i to mu sie udaje,cenia go w Londynie i w Germanii nie
      mowiac o Brukseli .Prokurator tez jego koles i prezydent swoj.
      • Gość: Heimo Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 23:27
        cos ty taki rozgoryczony, nie staje ci czy co?...
        • Gość: MACIEJ Re: Panie Profesorze Balcerowicz - czas pomyśleć o rezygnacji !!! IP: *.proxy.aol.com 02.10.01, 06:56
          Tym razem Balcerowicz nie przekonal RPP do obnizenia stop %.
          Widac ze panowie z RPP maja w glowie juz nowe posady i nie beda sobie naprawa
          Rzeczpospolitej zawracac glowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka