Gość: deLUC
IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl
07.11.02, 21:34
Rubryka Listonosz Doniosl - Lech Scibor-Rylski
<Przypalona kuroniowka>
"Pare miesiecy temu napisalem do "Przegladu", ze Jacek
Kuron, zanim przeprosi za socjalizm, powinien rzucic
slowo "przepraszam" za to, ze w swych pamietnych
"dobranockach" bezkrytycznie opiewal nasz dziki
kapitalizm. Redakcja wyrzucila moj list do kosza, teraz
zas sama drukuje samokrytyke Kuronia: podzyrowalem plan
Balcerowicza i to moj grzech, mam poczucie winy,
bierzemy za swoje, nalezy nam sie w dupe...
Nie bede kopal w dupe Kuronia, ktory tak bardzo chce
wrocic do gry, ze wije sie jak robak na haczyku. Po
tych kiljunastu latach naszych chwalebnych "przemian"
nic mnie bowiem nie dziwi. A jednak! Zdumialo mnie
wyznanie Jackam ze w osiemdziesiatym dziewiatym
powinien byl zlozyc inna propozycje, krytyczna wobec
planu Balcerowicza, ale nie byl do tego przygotowany.
Jak to? Przez tyle lat obalal pan, panie Jacku komune,a
nie wiedzial pan, co zrobi na jej gruzach? I teraz tak
po prostu to pan wyznaje? To na jaka cholere mysmy
demonstrowali, bylismy palowani i wyrzucani z pracy?
Trzeba bylo nie leciec w chuja, tylko od razu przyznac
sie, ze chcesz pan naprawic socjalizm. Wtedy, zamiast
zadymy, wybralismy zebranie partyjne"