Dodaj do ulubionych

Deweloperzy budują więcej mieszkań

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 22:36
czy oni nie rozumieją, że zwiększenie ilości budowanych i zasiedlanych
mieszkań nie mają wpływu minimalne zmiany w podatkach vat na materiały
budowlane, a nawet niszowe preferencyjne kredyty, tylko realny wzrost
gospodarki, więc i wzrost zamożności społeczeństwa
Obserwuj wątek
    • gobi03 wzrasta mobilność ludzi, ale nie lokali 24.02.06, 23:12
      uważam, że w Polsce brakuje mieszkań na kółkach - takich naczep mieszkalnych wielkości TIRa, w pełni funkcjonalnych, a nie tylko na letnie wakacje. To oczywiście nigdy nie będzie duży rynek, ale te kilkadziesiąt tysięcy mogłoby znaleść nabywców.
      • Gość: Gość Re: wzrasta mobilność ludzi, ale nie lokali IP: 212.160.150.* 25.02.06, 12:56
        Też tak uważam. Często zmieniam pracę (co 2-3 lata pracuję w róznych miejscach
        Polski: Warszawa, lubuskie, warmińsko-mazurskie)) i mam problem.
        Jako osoba samotna nie mam za dużych wymagań od miejsca w którym mieszkam.
        Zamiast wynajmować, wolałbym kupić taką przyczepę / kontener.
        Ale jak zacząłem badać temat to się okazało, że sensowny kontener to wydatek
        ok. 50.000 PLN + wyposażenie + działka + podłaczenia + inne.
        W dodatku na kontener nie dostaniesz kredytu.
        No i jeszcze jego trwałość (kontenera).
        Myślałem: kupić kontener i kilka działek, przenopsić sie w miarę potrzeb.
        Ostatecznie na którejś postawić dom, mieszkając w kontenerze lub przyczepie.
        Ale już się wyleczyłem. Nie znalałem gotowych rozwiązań w sensownych cenach
        (wszyscy przycinają).
        • Gość: dodo Re: to juz bylo... nazywalo sie to "woz Dzymaly" IP: *.san-francisco-14rh16rt-15rh15rt.ca.dial-access.att.net 25.02.06, 16:00
          Ladnie ten Kwas i mafia z SLD WYPROWADZILY POLSKE ze zaczynacie budowac "wozy
          Drzymaly" Pewnie ze "kazdy orze jak moze". Tyle tylko ze do Polskiego klimatu
          wozy te nie pasuja, pozamarzaja wam lwusom wasze wyprane przez GW mozdzki.
          • Gość: Sushi Re: "mobile home" to nie jest wynalazek SLD... IP: *.tulane.edu 26.02.06, 04:22
            "dodo" z pewnoscia musi wiedziec (w koncu pisze z USA...),
            ze w U.S.A. kilka milionow ludzi mieszka w tzw. "mobile
            homes" i to nie tylko w cieplym Teksasie, czy w Alabamie
            ale i w wielu stanach o mniej korzystnym klimacie!
            • Gość: DODO Re: ale nie -20 do -30 c, pld USA tak, w Polsce ni IP: 67.72.98.* 26.02.06, 15:02
              Czy naprawde wyobrazasz sobie mieszkac w czyms takim w Polsce? Szczegolnie
              zima. Nie zartuj.
    • Gość: siostra Klepkowska Re: Deweloperzy budują więcej mieszkań IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 25.02.06, 00:29
      Brawo PIS, wypelniamy obietnice wyborcze!
      • Gość: Karol Re: Deweloperzy budują więcej mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 11:12
        Taaaak, z cała pewnościa PIS pomógł .... W 3 miesiące ....
        • Gość: toto Kiedy nasi swieci wladcy otworza edukacyjne obozy IP: *.fbx.proxad.net 25.02.06, 15:55
          Kiedy nasi swieci wladcy otworza edukacyjne obozy pracy przymusowaj,
          konstrukcja mieszkan natychmiast ruszy z miejsca. Jak widze ich poczynania,
          mysle ze nadostapi to juz wkrotce
    • z0rr0 Deweloperzy budują więcej mieszkań 25.02.06, 01:41
      mimo to Wyborcza znowu tyra PIS.
      A gdyby deweloperzy budowali mniej mieszkań, to pisalibyscie, że PIS jest okayos?
    • Gość: yyy Re: Deweloperzy budują więcej mieszkań IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.06, 09:16
      Poza wielkimi (może pięcioma) ośrodkami niema w Polsce problemu
      mieszkaniowego,w małych miejscowościach jest ich nadmiar.
      • Gość: keram Re: Deweloperzy budują więcej mieszkań IP: *.aster.pl 25.02.06, 09:28
        Poza wielkimi (może pięcioma) ośrodkami niema w Polsce problemu
        > mieszkaniowego,w małych miejscowościach jest ich nadmiar.
        Z calym szacunkiem. A kogo obchodza obchodza male miejscowosci. W samej tylko
        Warszawie postaje lekko liczac jedna trzecia wszystkich budowanych mieszkan w
        Polsce, Jesli do tego dolaczyc Krakow, Trojmiasto, Wroclaw i Poznan, to bedzie
        tych mieszkan pewnie i 80 proc. A wiesz dlaczego? Bo tam jest praca. Te miasta
        wchlonelyby masy bezrobotnych z malych miejscowosci, gdyby radykalnie wzrosla
        podaz mieszkan, dzieki czemy ich ceny nie roslyby w galopujacym tempie. Zycze
        mieszkancom malych miescowosci, gdzie czesto jedna trzecia nie ma pracy, by
        znalexli ja (i w konsekwencji mieszkanie) w ktorejs z duzych aglomeracji.
        Pozdrawiam
        • adasha Re: A co z budownictwem na wsi, siedliska 26.02.06, 18:54
          okazało się,że nikt nie wie jak w Polsce policzyć średnią powierzchnię
          gospodarstwa rolnego. Spróbujcie zbudować dom na wsi, gdy nie ma planu. Bez
          układów życze powodzenia. A średnia powierzchnia jest ale z 2002r. Od 4 lat
          nikt nie prowadzi statystyki a nawet nie ma instrukcji jak to liczyć. Unia
          Europejska o tym nie wie. A nawet nie ma pojęcia.Szok. Dowiedziałem się o tym w
          piątek.Ustawa o planowaniu przestrzennym z 2003r. tego nie przewidziała. Nikt
          tego nie przewidział.
    • Gość: keram Re: Deweloperzy budują więcej mieszkań IP: *.aster.pl 25.02.06, 09:21
      Czy oni nie rozumieją, że zwiększenie ilości budowanych i zasiedlanych
      > mieszkań nie mają wpływu minimalne zmiany w podatkach vat na materiały
      > budowlane, a nawet niszowe preferencyjne kredyty, tylko realny wzrost
      > gospodarki, więc i wzrost zamożności społeczeństwa

      To,ze kluczowy dla rozwoju budownictwa mieszkaniowego jest wzrost gospodarki i
      zamoznosci Polakow jest tak oczywiste, ze nikt juz o tym nie mowi i nie pisze.
      Mylisz sie natomiast, ze stawka VAT nie ma wplywu na podaz i popyt na
      mieszkania. Otoz ma i to bardzo duzy, co wykazaly badania na Zachodzie, gdzie
      stwierdzono, ze kazdy punkt procentowy zwyzki VAT powoduje iles tam punktow
      procentowych spadku popytu na mieszkania. I tego wlasnie obawiaja sie
      deweloperzy, dlatego staraja sie sprzedac jak najwiecej mieszkan przed 2008 r.
      Deweloperzy boja sie powtorki z 2001 r., kiedy wskutek stagnacji w gospodarce
      zostali z rozgrzebanymi budowami i pustostanami.
      Oczywiscie taki skokowy wzrost stawki VAT moglby zachwiac rynkiem w perspektywie
      dwoch, moze trzech lat, a potem wszystko wrociloby do normy. O ile krecilaby
      sie gospodarka. I tu wracam do punktu wyjscia. Otoz smiem twierdzic, ze gdyby
      panstwo (wladze samorzadowe) pozostawily kwestie mieszkaniowa tylko
      niewidzialnej rece rynku, to w dajacej sie przewidziec perspektywie najpewniej
      budowalibysmy w Polsce gora 150 tys. mieszkan rocznie. Wzrost zamoznosci
      spoleczenstwa i tanie kredyty na niewiele sie zda, jesli nie nastapi radykalny
      wzrost podazy mieszkan, a co za tym idzie przynajmniej zahamowanie wzrostu ich
      cen. Obserwuje to co sie dzieje w Warszawie i smiem twierdzic, ze sila nabywcza
      przecietnego mieszkanca tego miasta - mimo wzrostu zamoznosci - spada, bo ceny
      mieszkan rosna tu szybciej niz dochody. Dlatego oczekuje od rzadu, by przestal
      rznac glupa z kredytami z doplata, a wzial sie za likwidowanie barier
      podazowych. Skomplikowane i korupcjogenne Prawo budowlane, brak planow
      zagospodarowania przestrzennego, fatalna infrastruktura techniczna i
      komunikacyjne, to tylko niektore z tych barier. W dodatku slysze i czytam, ze
      Polsce grozi utrata setek milionow euro z EU na infrastrukture. Co do cholery
      robi rzad? Niech sie wypcha z tym swoim kredytem.
      Pozdrawiam
      • Gość: Tomasz. Re: Deweloperzy budują więcej mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 10:08
        Wymienione przez Ciebie czynniki tj; stawka VAT, bariery biurokratyczne, budowa
        niezbędnej infrastruktury, to wszystko ma oczywiście duże znaczenie. Jednak
        w Polsce głównym czynnikiem hamującym budownictwo mieszkaniowe jest powszechna
        bieda i brak zdolności kredytowych u większości społeczeństwa.

    • Gość: Grzesiek rozumieja IP: .1P3D* / 194.75.37.* 25.02.06, 09:43
      oni rozumieja ale ich wyborcy juz niekoniecznie wiec musza udawac ze jak dadza
      komus jakas iluzoryczna ulge to powstanie 3 mln mieszkan. a za 2 -3 lata
      powiedza jak Walesa: "nie dali mi, blokowali, dajcie mi dekrety, wybierzcie
      jeszcze raz to tym razem sie uda."
      • Gość: kot Ja nie rozumiem, przecież mieszkań jest dużo IP: *.eranet.pl 25.02.06, 10:11
        Czegoś tu nie rozumiem. Developerzy narzekają,
        że nie moga sprzedac mieszkań bo jest mały popyt.
        Wieszaja bilbordy, pakują forse w reklamę.
        Sprzedać mieszkanie na rynku wtórnym jest już w ogóle
        bardzo trudno- brak kupujących. Więc w czym problem?
        Wydaje sie, że mieszkań jest za dużo.
        Niech mnie ktoś oświeci, pliiiizzz...
        • Gość: Albi Re: Ja nie rozumiem, przecież mieszkań jest dużo IP: *.e-wro.net.pl 25.02.06, 10:46
          > Czegoś tu nie rozumiem.
          Tu masz rację ;)

          >Developerzy narzekają,
          > że nie moga sprzedac mieszkań bo jest mały popyt.
          Mieszkania sa w większosci sprzedane z góry, a marża na mieszkaniach wynosi
          kikadziesiąt %. A ze "ładują w reklamę"?, bo dzięki reklamie mogą sprzedać
          jeszcze drożej - do tego słuzy reklama.

          > Sprzedać mieszkanie na rynku wtórnym jest już w ogóle
          > bardzo trudno- brak kupujących.
          Kto Ci powiedział że trudno jest sprzedaz mieszkanie na rynku wtórnym?!
          Mieszkanie 60m2, używane, w bloku, we Wrocławiu kosztowało w 2003 - 110tys, 2004
          - 130 tys, teraz 150tys. to chyba nie świadczy o problemach z popytem !

          > Niech mnie ktoś oświeci, pliiiizzz...
          Popyt (czyli kupujący)na mieszkania jest duzy, to podaz (czyli ilośc mieszkań na
          sprzedaż)jest mała i to dlatego ceny rosną. Popyt jest spory dzięki kredytom,
          znacznie tańszym i łatwiejszym do otrzymania niż kilka lat temu. Podaz jest mała
          przez to, że jest mało zezwoleń na budowę.
          • Gość: FreakyMisfit Re: Ja nie rozumiem, przecież mieszkań jest dużo IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 25.02.06, 13:05
            To dodrukować zezwolenia na budowę.
          • zkoza Re: Ja nie rozumiem, przecież mieszkań jest dużo 25.02.06, 17:53
            Nareszcie ktos rozsadny!

            > Popyt jest spory dzięki kredytom,
            > znacznie tańszym i łatwiejszym do otrzymania niż kilka lat temu. Podaz jest mał
            > a
            > przez to, że jest mało zezwoleń na budowę.

            A to bierze sie glownie z braku gruntow. Problemem jest przy tym nie tyle
            fizyczny brak gruntow, ile brak planow zagospodarowania przestrzennego.

            A proponowane przez PiS dopłaty do kredytow (czy tez czesciowe umorzenia
            odsetek) to kretynstwo. Na pewno efekt tego bedzie taki, ze nikomu nie bedzie
            oplacac sie wczesniejsza splata kredytu.


        • gwiezdny_kupiec BUHAHA, opinia mądra jak PiS 25.02.06, 12:56
          Czlowieku probowales moze kupic mieszkanie ? Nie wiem jak w pozostalej czesci
          Polski, ale Warszawie bardzo brakuje sensownych mieszkan. Z tego prostego powodu
          od kilku lat ceny ostro ida w gore.
          Powody sa proste - brak planow zagospodarowania, kiepska infrastruktura drogowa,
          slimacza budowa metra.
          Jeszcze jedna sprawa. Ludzie z wyzu demograficznego wchodza w okres w ktorym
          najwyzszy czas zalozyc rodzine i kupic wlasne lokum. Jak mozna mowic ze w
          Polsce nie potrzeba mieszkan ? Ten problem w naszym pieknym kraju wystepuje
          chyba od zawsze.
          • Gość: kot Re: BUHAHA, opinia mądra jak PiS IP: *.eranet.pl 25.02.06, 14:15
            Rok temu sprzedawałem mieszkanie, kawalerkę 30 m2 w standardzie
            niewysokim, taki "późny Gierek" i długo musiałem czekać na kupca
            (ok. 4 miesiące).
            Zaglądam od czasu do czasu na oferty BN i widzę, że takich mieszkań
            w dalszym ciągu jest od groma. Więc dalej nie rozumiem.
            Wydaje mi się, że podaż jest, tylko ludzie nie mają kasy.
            Mówiła mi kobieta w BN, że na sprzedaż domu trwa średnio dwa lata.
            No więc jak to jest z tym deficytem?
            • viator Re: BUHAHA, opinia mądra jak PiS 25.02.06, 14:41
              Gość portalu: kot napisał(a):

              > Rok temu sprzedawałem mieszkanie, kawalerkę 30 m2 w standardzie
              > niewysokim, taki "późny Gierek" i długo musiałem czekać na kupca
              > (ok. 4 miesiące).

              4 miesiące na sprzedaż mieszkania to wcale nie jest długo.
              mieszkania to nie bułki. nie sprzedajesz ich z dnia na dzień. tak samo jak z
              dnia na dzień nie kupujesz bo chcesz obejrzeć co najmniej kilka.

              poza tym w warszawie w chwili obecnej najbardziej poszukiwane są mieszkania 2-3
              pokojowe o pow. ok. 60 m2.
              kawalerki systematycznie spadają na atrakcyjności.

              > Zaglądam od czasu do czasu na oferty BN i widzę, że takich mieszkań
              > w dalszym ciągu jest od groma. Więc dalej nie rozumiem.

              rynek jest bardzo rozwinięty to i ofert dużo. cały czas tak będzie.

              > Wydaje mi się, że podaż jest, tylko ludzie nie mają kasy.

              tu masz rację

              > Mówiła mi kobieta w BN, że na sprzedaż domu trwa średnio dwa lata.
              > No więc jak to jest z tym deficytem?

              sprzedaż domu to zupełnie inna bajka niż sprzedaż mieszkania - zawsze będzie
              trwać dłużej. poza tym to trochę inny typ klienta.
              zastanów się czy mając odpowiednią ilość kasy wolałbyś kupić dom gotowy czy
              wybudować go sobie według własnych upodobań?
              do tego często jak sam zbudujesz to mniej wydasz.

              pozdr
            • gwiezdny_kupiec Gratuluje, kawalerka 30 m w niewysokim 25.02.06, 18:29
              standardzie to raczej kiepska lokata kapitału. Powody:
              1. Na 30 metrach mozna zyc samotnie, ewentualnie w parze. W momencie kiedy
              pojawiaja sie dzieci 30 metrow to zdecydowanie za malo.
              2. W wielkich starych blokach z epoki "późnego gierka" często trafiają się
              bardzo przykre niespodzianki. Kiepsko wykonane instalacje, zsypy => prusaki,
              problemy z np. dostępem do Internetu.
              3. Nie wiadomo co będzie z tymi domami np. za 10-20 lat. Ludzie wolą mieszkać w
              nowych budynkach o wyższym standardzie więc może nastąpić negatywna selekcja
              lokatorów.
              Z ww. powodów na mieszkania, takie jak Twoje nie ma popytu a jest podaż. Nie
              znaczy to że ludzie nie potrzebują mieszkań. Popyt na mieszkania:
              - w miare nowe, o normalnym standardzie (np. bez robaków, z szybkim Internetem),
              - z sensowną lokalizacją.
              jest cały czas wyższy niż podaż. Ceny raczej się nie obniżą, ale można spowolnić
              ich wzrost zwiększając podaż. Na pewno wymaga to:
              1. planów zagospodarowania,
              2. inwestycji w infrastrukturę komunikacyjną.
              Za te dwie rzeczy odpowiada państwo. Politycy PiS nie powinni kłamać tylko zająć
              się rozwiązaniem tych problemów.
              To że dużo ludzi nie ma kasy to inna sprawa. Mimo wszystko Polacy są coraz
              bogatsi i coraz więcej osób stać na zakup mieszkania. Na kredyt, z pomocą
              rodziny ale jednak mieszkania kupują.
            • rocznik_74 Odpowiedz jest prosta... sprzedawales kawalerke! 26.02.06, 02:26
              Gdybys przygladal sie danym o tredach w zainteresowaniu mieszkaniami to coraz
              ciezej sprzedac wlasnie jednopokojowe a do tego z plyty. Najwiekszy popyt jest
              na male ale dwupokojowe bo z jednej strony sa tanie a z drugiej w takich da sie
              pomieszkac troche dluzej zanim nie bedzie kogos stac na zmiane na wieksze. Nie
              oplaca sie zas inwestowac w remont zeby mieszkac mniej niz 5 lat w danym
              mieszkaniu a jesli ktos mysli o zalozeniu rodziny to w kawalerce dlugo nie
              pociagnie. Inna sprawa to niekorzystny stosunek ceny kawalerek w przeliczeniu
              na metr - sa relatywnie b. drogie wiec jak kogos stac zeby doplacic 100-150 pln
              do raty kredytu to rzuca sie na dwupokojowe.
        • Gość: ktos Re: Ja nie rozumiem, przecież mieszkań jest dużo IP: *.telia.com 26.02.06, 15:15
          W Polsce buduje sie mieszkania prywatnie dla ludzi bogatych, tzn. majacych
          staly wysoki dochod. Nie buduje sie mieszkan tanich, finansowanych przez
          panstwo, zwlaszcza z nastawieniem na mlodych ludzi, czy ubogich rodzin, ktorych
          w zaden sposob nie stac na zaciagbniecie drogich kredytow. PiS jesli chce
          realizowac swoje mieszkaniowe programy powinien wziasc przyklad ze Skandynawii.
      • Gość: dodo Re: Gryzmole z GW czyzby brak tematow, czy Rydzyk IP: *.san-francisco-14rh16rt-15rh15rt.ca.dial-access.att.net 25.02.06, 16:29
        juz sie znudzil. Piszcie na temat... chociazby KOR. tO taki Michnikowski twor,
        ktory mial bronic robotnikow. Oj Michnik, Michnik tobie ten okragly stol to
        spadl z nieba. Rozpierd... scie te Polske a i ty dostales niezly ochlap. Masz
        zatem prawo pluc na wszystkich ktorzy podnasza lape na dawno mafie na
        rozliczania na nareszcie polski rzad.
        • Gość: Delf Re: Gryzmole z GW czyzby brak tematow, czy Rydzyk IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 25.02.06, 19:01
          A co, prawda cię w oczy kole? Przyznaj, że to był błąd, że głosowałeś na PiS,
          każdy ma prawo się pomylić, ale upierać się przy swoim tylko po to, żeby (we
          własnym mniemaniu) zachować dumę i honor to głupota. Mam nadzieję, że jak nie
          teraz, to chociaż do czasów następnych wyborów wyborcy PiS przejrzą na oczy i
          zagłosują na kogoś, kto naprawdę chce dobrze dla tego państwa, a nie tylko
          mydli oczy. Ostatecznie możecie też w ogóle nie głosować
    • Gość: Ludwik Re: Deweloperzy budują więcej mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 22:31
      Czyzby w Polsce deweloperzy istnieli?
      Dla GW spekulanci/wlasciciele firm budowlanych to developers.
      Developerzy w Polsce powstana dopiero wtedy, gdy beda stworzone odpowiednie
      przepisy prawne.

      Rzad sie cieszy ze statystyk, z ktorych nic nie wynika.
      Srednie pensje tez rosna ale jeszcze szybciej polska bieda.
      Poniewaz nieruchomosci nadal sa najlepsza lokata kapitalu dla wiekszosci
      najzamozniejszych Polakow dlatego inwestuja oni w nieruchomosci
      kupujac kolejne mieszkania.
      Czy pan premier zainteresowal sie czy nie nastepuje koncentracja
      nieruchomosci w kilku rekach przez co eliminowani sa z rynku ci,ktorym
      pan premier obiecywal pomoc.
      Czy dopiero afera dotyczaca 10tys mieszkan zwroci jego uwage?
      Gdy osoba posiadajaca 2000 mieszkan w 2004r w r 2005 dokupi 1000 to statystyka
      wyraznie sie poprawia.Na rynku nieruchomosci w W-wie takie cyfry staly sie juz
      rzeczywistoscia.
      Nawet gdyby rzad zakazal budowy mieszkan budowanoby ich niewiele
      mniej niz obecnie.
    • mw1969 3000 w tym roku? A PISiaki 3 000 000 obiecywały... 25.02.06, 23:36
      też mi sukces! A kogo stać na kupowanie mieszkań u tych przekręciarzy, kto
      zostanie uznany za wiarygodnego kredytobiorce przez banki wyprzedane za frajer
      obcemu kapitałowi?!
    • sumienie.lk Bujdy na resorach - a Pisiorkowianie się cieszą... 26.02.06, 09:52
      Developerzy wybudują tyle, ile gotowi będą kupić ich klienci. A klienci będą
      wówczas, gdy będą mieli pieniądze. Pieniążki pojawią się, gdy będzie praca, a
      praca będzie, gdy pisiorki od gadania przejdą wreszcie do tworzenia
      autentycznie sprzyjających warunków dla biznesu - i tego wielkiego i tego
      całkiem malutkiego. Amen.
      Na razie nie widać żadnych przesłanek, aby jakakolwiek sensowna poprawa miała
      tu nastąpić, bo Pisiorkowianie to ta część społeczeństwa, która strasznie nie
      lubi jak się pozostałym lepiej powodzi. Nie ma zatem poparcia dla polityki
      prorynkowej, proeksportowej, prorozwojowej itd. itp. Nie ma też szans na to,
      aby nastąpiły choćby najprostsze zmiany na lepsze, a co dopiero mówić o tak
      ambitnych planach mieszkaniowych.
    • untochables Re: Deweloperzy budują więcej mieszkań 26.02.06, 13:31
      sytuacja jest taka że deweloperzy zanim wbiją łopate w ziemie mają sprzedane
      mieszkania po ostatnie piętro
      tak wygląda to w krwkowie czy wawie
      nie tylko wartosc gruntów ale sporo koapitału zagranicznego napędza to budowanie
      wszyscy wiemy że jesteśmy w UE ale jeszcze ceny nieruchomości nie są na UE
      poziomie dlatego sporo spekulacyjnego kapitału napędza tą branże
      firmy przygotowujące stal pod te inwestycje jest w szoku i sam sobie zadaje
      pytanie kto to kupuje

      a co do obietnic PIS - oni mówili w kampani jak by to marcinkieiwcz z lechem
      mieli wybudowac a tak naprawdę to tylko osoby które chcą mieć te mieszkanie
      finansują ich budowe - więc sorry ale te 3 000 000 mieszkań to kłamstwo

      to tak jak by powiedzieli że w latach 2005 - 2009 zostanie wypiet 12 000 000
      000 hektolitrów piwa - a przecież ktos to musi kupić i wypić tylko muszą być ku
      temu warunki, niski vat, słoneczne lato, tanie kredyty na zakup piwa ;)
      pozdrawiam
    • Gość: Michał Nie tylko ilość się liczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 15:58
      Wszyscy się zachwycają bo "deweloperzy budują więcej mieszkań". I co z tego?
      Wiekszość z tego co się w Polsce buduje nie nadaje się do zamieszkania.
      Doskonale wiedzą o tym ci, ktorzy kupili takie mieszkania. Juz cieszyli sie, że
      będą mogli w końcu zamieszkać w swoim wymarzonym mieszkanku, a tu klops. Po
      odebraniu mieszkania od dewelopera trzeba latami użerać się w sprawie usterek,
      a polskie prawo tego nie ułatawia, a wręcz utrudnia. Kiedys musiało być
      naprawdę mocne lobby deweloperskie, żeby takie prawo skonstruowano (na pierwszy
      rzut oka wydaje się, że wszystko jest ok, ale dokładniejsze zbadanie sprawy
      pokazuje jak trudno wywalczyć cokolwiek od dewelopera).
      • krzysiek651 Re: Nie tylko ilość się liczy 26.02.06, 19:00
        No własnie powiedzmy to jasno, że brakuje NOWYCH mieszkań,
        a nie mieszkań jako takich. Socjalizm sie skończył, ale
        jakośc budowanych mieszkań nadal pozostawia wiele do życzenia.
        Uważam, że mieszkanie w ocieplonym bloku, z wymienionymi instalacjami,
        oknami nie musi być gorsze - mimo złej prasy jaką ma wielka płyta - od
        świeżo budowanych. A mieszkań uzywanych na runku chyba troche jest.
        Przynajmniej takie mam wrażenie przeglądając ofert sprzedaży.
    • adasha Re: Czy mamy kupować działki, grunty, ziemię ? 26.02.06, 19:03
      dom.gazeta.pl/prawo/1,65547,3106244.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka