Dodaj do ulubionych

UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 11:50
No i dopieli swego nasze pisiorki... tylko co z tego wynika ano nic, chyba
ze sprzedadzą jakiejś pisackiej szajce wtedy współczuję klijentom BPH
Obserwuj wątek
    • galba Getin Bank to kupi /nt/ 27.03.06, 11:53

      • business3 Co się stało z GBG, i senatorem Szymurą ??? 27.03.06, 23:11
        Co się stało z GBG, i senatorem Szymurą ???
        • h5n1_kaczory Księżyca nie udało sie podzielić, ale banki... 27.03.06, 23:22
          Z najnowszej notatki ABW wynika, że bracia K. nie chcą fuzji, ponieważ bank BPH
          ma być dla jednego brata bez krawata, a drugi bank PKO SA dla drugiego brata
          bliźniaka.
          ;)
    • junkier Będzie wielkie zwycięstwo PiS i K. Marcinkiewicza? 27.03.06, 12:00
      Jeśli okaże się że sprzedadzą nie 5% ale np. 55% oddziałów BPH i zostana
      zachowana ta marka, to będzie to wielkie zwycięstwo determinacji PiS, Jarosława
      Kaczyńskiego i Kazimierza Marcinkiewicza. Przełamanie "imposybilizmu".

      Gdyby rządził Belka, 6 tys. pracowników BPH już byłoby na bruku, a UCI miałby
      błogosławieństwo na jawne łamanie umowy prywatyzacyjnej.

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060324/ekonomia/ekonomia_a_19.html
      • mako75 Re: Będzie wielkie zwycięstwo PiS i K. Marcinkiew 27.03.06, 12:40
        junkier napisał:

        > Jeśli okaże się że sprzedadzą nie 5% ale np. 55% oddziałów BPH i zostana
        > zachowana ta marka, to będzie to wielkie zwycięstwo determinacji PiS, Jarosława
        >
        > Kaczyńskiego i Kazimierza Marcinkiewicza. Przełamanie "imposybilizmu".
        >
        > Gdyby rządził Belka, 6 tys. pracowników BPH już byłoby na bruku, a UCI miałby
        > błogosławieństwo na jawne łamanie umowy prywatyzacyjnej.
        >
        > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060324/ekonomia/ekonomia_a_19.html
        Podsumujmy:
        1)Pekao przejmuje BPH tak czy inaczej. :)))-> gdzie tu zwycięstwo rządu???
        2)Sprzedaje jedną z marek -> po cholere mu dwie marki, w końcu nie po to przejmują oba Banki:))
        3)sprzedaja zbędne oddziały-> po co kilka oddziałów w jednym miejscu???
        4)redukcji i tak nie unikną.

        Pozostają pytania:
        Gdzie sie podział argument o łamaniu umowy przywatyzacyjnej????
        Upadł tak szybko jak złamanie prawa przez Balcerowicza na posiedzniu KNB z posodu zastosowania KPA???
        • junkier Re: Będzie wielkie zwycięstwo PiS i K. Marcinkiew 27.03.06, 12:55
          No jak do tej pory FT i jego sekundanci, w tym GW, twierdzili że "łamiemy prawo
          UE" i że "będą milionowe kar" a więc trzeba pozwolić na fuzję bo jak nie to nam
          pokażą!
          Sam fakt, że UCI spuścił z tonu świadczy o tym, że nieustępliwa taktyka PiSu
          była słuszna.


          > Podsumujmy:
          > 1)Pekao przejmuje BPH tak czy inaczej. :)))-> gdzie tu zwycięstwo rządu???

          Zapewne nastąpi renegocjacja umowy prywatyzacyjnej.

          > 2)Sprzedaje jedną z marek -> po cholere mu dwie marki, w końcu nie po to pr
          > zejmują oba Banki:))

          Jest zasadnicza różnica między sprzedażą a likwidacją.

          > 3)sprzedaja zbędne oddziały-> po co kilka oddziałów w jednym miejscu???
          IDEM. Jest zasadnicza różnica między sprzedażą a likwidacją.


          > 4)redukcji i tak nie unikną.
          Jeśli szyld "BPH" i niewchłonięte do Pekao SA oddziały kupi inna firma (są
          dziesiątki chętnych) i stworzy na ich bazie nowy bank, to zamiast redukcji
          etatów może nastąpić ich zwiększenie. Biuletyn GINB już od kilku miesięcy
          sygnalizuje zwiększanie zatrudnienia przez banki.
          • r306 Purrysowe zwyciestwo.... 27.03.06, 13:12
            Jesli "zwyciestwem" mozna to wogole nazwac - obie strony ustepuja.
            Pytanie - ktora ustepuje "wiecej".
            Sprzedaz marki, i odsprzedaz kilku oddzialow, to kwiatek do korzucha -
            spelnienie czysto formalnych argumentow rzadu Marcinkiewicza.
            Unicredito nic na tym nie traci - przejmuje cale know-how BPH i jego produkty,
            marka i tak miala byc jedna (sa juz gotowe projekty graficzne nowego logo Pekao
            na karty platnicze). Poniewaz rynek bankowy, to nie rynek kurtek - tu sie
            na "renomie" i "marce" nie buduje calosci wizerunku, sprzedaz nazwy jest czysto
            formalnym zabiegiem.
            Po przejeciu know-how z BPH i tak beda redukcje w tym, co nie zostenie
            odsprzedane. W tym co zostanie odsprzedane innemu bankowi tez dojdzie do
            redukcji (z tych samych wzlgedow dla ktorych dojdzie do redukcji w tej czesci
            BPH, ktora pozostanie w Unicredito) - ile sie z tego przejecia uratuje? 1000?
            Watpie.
            Wlosi ida po linii najmniejszego oporu, a rzad Marcinkiewicza odtrabi to jako
            sukes.... No ale poniewaz "sukces" jest teraz Marcinkiewiczowi potrzebny jak
            powierze - nie dziwi nic...
            • fritz.fritz To bedzie wielkie zwyciestwo zarowno dla polskiego 27.03.06, 16:13
              rynku bankowego jak i psychologiczne.

              Rzad nie dal sie zastraszyc wscieklemu jazgotowi Balcerowicza wspomaganemu
              przez UE.
              UniCredito lamie umowe prywatyzacyjna.

              Moze powstac polski bank bazujacy na renomowanej marce. To jest bardzo duzo.
              Zostanie uratowanych pare tysiecy miejsc pracy.

              Rzad potrafil oprzec sie oczywistym protekcjonistycznym zapedom UE, chroniaca
              duzych i kopiaca malych.

              Trzaba byc extremalnie niechetnie nastawionym do tego rzadu wbrew elementarnym
              polskim interesom, aby nie dostrzegac polskiego sukcesu tego rozwiazania.



              P.S. Jezeli rzad jest kupujacym akcje, ktore pozniej sprzeda, byloby dobrze,
              gdyby zapewnil sobie przy sprzedazy przez nowego wlasciciela prawo do
              pierwokupy akcji.
              • Gość: Zbyszek Jesteś naprawdę tak głupi czy od Rydzyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 20:13
                "wściekłemu jazgotowi Balcerowicza"??? To do ciebie Zawisza krzyczał w Sejmie -
                małczać sabaki?
                • fritz.fritz Re: Jesteś naprawdę tak głupi czy od Rydzyka? 27.03.06, 21:01
                  To jest wsciekly jazgot Balcerowicza.
                  Porownaj nadzor bankowy w takich krajach jak np. Austria czy Niemcy z tym co
                  sie dzieje w Polsce.

                  Tylko w Polsce nadzor ... jest pod nadzorem kontrolowanego, tzn. sie NB.
                  Wszedzie indziej jest czescia administracji panstwowej.

                  I tak np. w Austrii nadzor, bedacy czescia administracji panstwowej sklada sie
                  z 8 osob: z NB sa 3 osoby, ktore moga byc z latwoscia przeglosowane.

                  Nadzor moze skontrolowac wszystkie instytucje, wlacznie z NB.

                  W Polsce stworzona zla strukture, mianowicie taka, w ktorej nadzor KNB jest
                  kontrolowany przez ...NBP. W ten sposob NBP i KBN znalazly sie dafacto poza ...
                  prawem

                  To jest absolutnie nienormalna sytuacja. To co robia rzad Marcinkiewicza to
                  jest wprowadzenie struktury odpowiadajacej europejskim standardom.

                  Wlasnie przeciwko temu jazgocze Balcerowicz, majacy przedziwne wrazenie, ze ma
                  prawo zyc zgdonie z wlasnym ... prawem a wszystko inne, a wiec wprowadzenie
                  europejskiego standardu jest ... niespotykanym w krajach cywilizowanych atakiem
                  na NBP.

                  To jest nie tylko jazgot, to jest chory jazgot.

                  Byloby bardzo fajnie, gdybys zweryfikowal np. to co napisalem na temat Austrii,
                  obejrzyj rowniez rozwiazania w innych krajach cywilizowanych, europejskich. Sa
                  roznice, ale nigdzie nie ma nienormalnego polskiego modelu.

                  Jestem ciekawy, czy po sprawdzeniu tego nie zawyjesz ze smutku nad
                  Balcerowiczem.
                  • Gość: Easter A tak wyglada nadzor w UK IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 22:14
                    www.fsa.gov.uk/Pages/About/Who/index.shtml
                    A w Polsce beda nam wmawiac, ze nadzor powinien byc ponad prawem. To nie jest
                    tak, ze bedzie nierozliczalny MEch, a przedtem byl rozliczalny Balcerowicz. W
                    Polsce obecnie nadzor jest poza kontrola demokratyczna i jesli prawda jest to co
                    pisza w GW, taki tez bedzie w przyszlosci. Ale te niusy GW jeszcze sprawdzimy.
                    • fritz.fritz Re: A tak wyglada nadzor w UK 27.03.06, 23:15
                      Gość portalu: Easter napisał(a):

                      > www.fsa.gov.uk/Pages/About/Who/index.shtml
                      > A w Polsce beda nam wmawiac, ze nadzor powinien byc ponad prawem. To nie jest
                      > tak, ze bedzie nierozliczalny MEch, a przedtem byl rozliczalny Balcerowicz. W
                      > Polsce obecnie nadzor jest poza kontrola demokratyczna i jesli prawda jest to
                      co pisza w GW, taki tez bedzie w przyszlosci. Ale te niusy GW jeszcze
                      sprawdzimy.

                      Wlasnie ze bedzie. To tak bardzo oburza Balcerowicza a cala prasa probuje przy
                      okazji dolozyc rzadowi i PiSowi.
                  • Gość: żuk I po co kłamiesz? IP: *.chello.pl 27.03.06, 22:59
                    Zawyć to można jedynie nad twoją ignorancją w tym temacie. Zwyczajnie kłamiesz,
                    kłamstwem próbujesz udowodnić że Balcerowicz jest be... i tak jak pisowi tak i
                    tobie pewnie to się udaje wśród ludzi, którzy nie mają o tym pojęcia. Problem w
                    tym, że niektórzy pojęcie mają, na razie tych pierwszych jest więcej ale do
                    czasu...
                    A co do twojej nic nie wartej tyrady: sprawdź proszę ilu członków w KNB
                    reprezentuje poszczególne instytucje i ilu głosowało za zamianą Mecha na innego
                    urzędnika z MF, bo reprezentant MF na posiedzeniu przecież był tylko spiskowcy
                    jakoś o tym zapominają bo nie pasuje to do ich bajki o złym wilku-Leszku.
                    I drugi przykład twojej kompletnej nieznajomości tematu: jeśli NBP jest poza
                    prawem czyli łamie ustawę o NBP i konstytucję to dlaczego spiskowi experci
                    prawni z ziobrem na czele nie postawili Balcerowicza przed trybunał stanu? Albo
                    nie znają się na prawie albo prawo wcale nie jest łamane tylko pewne działania
                    nie podobają się małemu wodzowi, który od razu lubi walić z największej armaty.
                    Ale to w cywilizowanych krajach nazywa się zwykłe bicie piany i tyle.
                    • fritz.fritz Re: I po co kłamiesz? 27.03.06, 23:11
                      Gość portalu: żuk napisał(a):

                      > Zawyć to można jedynie nad twoją ignorancją w tym temacie. Zwyczajnie
                      >kłamiesz, kłamstwem próbujesz udowodnić że Balcerowicz jest be... i tak jak
                      >pisowi tak i tobie pewnie to się udaje wśród ludzi, którzy nie mają o tym
                      >pojęcia.

                      Jezeli twierdzisz, ze klamie, powiedz po prostu, w ktorym miejscu sklamalem...

                      Jak na razie wyglaszasz inwektywy tak jak Balcerowicz.

                      >Problem w tym, że niektórzy pojęcie mają, na razie tych pierwszych >jest
                      >więcej ale do czasu...

                      Moze sie myle, ale wszyskto wskazuje na to, ze nalezysz do tych, ktorzy pojecia
                      nie maja...

                      > A co do twojej nic nie wartej tyrady: sprawdź proszę ilu członków w KNB
                      > reprezentuje poszczególne instytucje i ilu głosowało za zamianą Mecha na
                      innego urzędnika z MF, bo reprezentant MF na posiedzeniu przecież był tylko
                      spiskowcy jakoś o tym zapominają bo nie pasuje to do ich bajki o złym wilku-
                      >Leszku.

                      Bingo, ty nie masz najmniejszego pojecia o czym piszesz.
                      Prosilem, zebys sprawdzil to co napisalem.
                      Z tego wynika, ze weryfikacja po prostu przekracza twoje mozliwosci.

                      ...
                      bez sens.
                      • Gość: żuk Re: I po co kłamiesz? IP: *.chello.pl 27.03.06, 23:30
                        Kłamiesz, że KNB jest pod nadzorem NBP, bo to zykła nieprawda.
                        Lekcja nr 1. skład KNB

                        W skład Komisji Nadzoru Bankowego, którą określa art. 26 ust. 1 Ustawy o NBP,
                        wchodzą:

                        Leszek Balcerowicz,
                        Przewodniczący Komisji, Prezes Narodowego Banku Polskiego,
                        Zyta Gilowska,
                        Zastępca Przewodniczącego Komisji, Minister Finansów,

                        oraz


                        Członkowie:


                        Danuta Kazimiera Wawrzynkiewicz,
                        Przedstawiciel Prezydenta RP,
                        Ewa Kawecka - Włodarczak,
                        Prezes Zarządu Bankowego Funduszu Gwarancyjnego,
                        Jarosław H. Kozłowski,
                        Przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd,
                        Paweł Pelc,
                        Ministerstwo Finansów,
                        Wojciech Kwaśniak,
                        Generalny Inspektor Nadzoru Bankowego.

                        Z tego co widać rząd ma 2 przedstawicieli + 1 prezydenta, więc kto ma większą
                        przewagę? rząd czy NBP w KNB, chyba, że nie umiesz liczyć do 7 (notabene Pan
                        Kwaśniak nie uczestniczył w głosowaniach aby nie być posądzonym o
                        stronniczość), czyli rząd ma POŁOWĘ głosów w KNB, ale zgoda, chodzi o to aby
                        miał 100% jak na Białorusi :-)

                        To właśnie przykład twojego naiwnego kłamstwa: "Tylko w Polsce nadzor ... jest
                        pod nadzorem kontrolowanego, tzn. sie NB.
                        Wszedzie indziej jest czescia administracji panstwowej."
                        "W Polsce stworzona zla strukture, mianowicie taka, w ktorej nadzor KNB jest
                        kontrolowany przez ...NBP. W ten sposob NBP i KBN znalazly sie dafacto poza ...
                        prawem"


                        Ps. Używaj wyszukiwarek, to przydatne narzędzia i nie pisze się wtedy głupot
                        bez pokrycia.
                        • fritz.fritz Re: I po co kłamiesz? 28.03.06, 00:12
                          Dalej nie rozumiesz.

                          Tzn. sie masz racje, tylko jakos glupio rzad przegrywa...



                          Ale teraz w Polsce beda mniej wiecejs austriackie stosunki, mniej wiecej i ...
                          wszystko bedzie dobrze, a Balcerowicz bedzie dalej jazgotac...
                          • Gość: żuk Re: I po co kłamiesz? IP: *.chello.pl 28.03.06, 00:28
                            Przyznaję nie rozumiem... twojego bełkotu. Udowodniłem że kłamiesz - podając
                            zmyślone "fakty" próbujesz uzasadniać nagonkę na Balcerowicza - jeśli ktoś tu
                            jazgocze to kłamcy twojego pokroju próbujący zakrzyczeć rzeczywistość.
                            Moja rada dla ciebie, jeśli nie chcesz wychodzić na kłamcę lub głupka przestań
                            to robić i sprawdź o czym zabierasz głos. Bicie piany na każdy temat oparte na
                            kłamstwach kompromituje przede wszystkim twoich stronników z pis i udowadnia,
                            że nie mają racji a tobie chyba na tym nie zależy.
                        • hecer Re: I po co kłamiesz? 28.03.06, 15:54
                          Dzieki ZUK! Konkretnie i na temat, rzeczowo. 3m sie, stary!;)
                • Gość: rt ale bez obrażania.... IP: *.aster.pl 27.03.06, 21:14
                  faktem jest że we Włoszech zagraniczne banki mają problemy (z włoskim rządem) z
                  fuzją nawet pomimo że NIE było klauzuli niedokonywania nowych zakupów w umowie
                  z państwem włoskim, u nas natomiast sugeruje się że rząd robi coś bardzo
                  ekstrawaganckiego mając zdanie przeciwne fuzji
                  • fritz.fritz Re: ale bez obrażania.... 27.03.06, 21:52
                    UniCredit lamie umowe prywatyzacyjna, w ktorej zostalo ustalone, ze UC do chyba
                    2008 roku nie moze przejac zadnego innego banku w Polsce, jak dlugo udzial w
                    Pekao wynosi powyzej 10%.
                  • 1europejczyk Wszystko to jest "na fali": kazdy chce sie teraz . 27.03.06, 22:13
                    pokazac jaki z niego jest "liberal". Przeciez te 3,5 mln partyjnych z lat
                    70 "musi" sobie znalezc miejsce w nowej Polsce. Przyzwyczajeni do "potakiwania"
                    odkad uslyszeli, ze "liberalizm" to jest o to, co jest (a raczej bylo) zrodlem
                    dobrobytu innych okrzykneli sie liberalami i jazgocza od 15 lat bez
                    najmniejszego sensu. Stad te "polityczno-salonowe" prywatyzacje, ktore zamiest
                    przynosic Polsce korzysci zamkna sie prawdopodobnie ujemnym bilansem.
                    "Tanczenie" w sektorze bankowym na nietykalnosci Balcerowicza i Jego koncepcji
                    dopiero zacznie nas kosztowac kiedy pozbawieni podstawowego instrumentu
                    zarzadzania rozojem gospodarki jakim jest sektor bankowy polski rzad bedzie
                    musial oplacac sie innym by moc w Polsce rzadzic kierunkami rozwoju
                    gospodarczego. I niech potem ci wszyscy "swieci liberalowie" nie dziwia sie, ze
                    zostalismy zepchnieci do wykonawcow pozbawiajac sie mozliwosci wspoludzialu w
                    wyscigu technologicznym: obecny rozwoj technologiczny wymaga umiejetnej i
                    scislej wspolpracy pomiedzy finansujacym go sektorem bankowym, przemyslem i
                    instytucjami badawczo-rozwojowymi. Ktorym obcym bankom bedzie zalezalo na
                    organizowaniu i uczestnictwie w takiej wspolpracy w Polsce szczegolnie w
                    sytuacji w ktorej organizowanie tego gdzie indziej jest nieco latwiejsze z
                    racji na infrastrukture, tradycje czy latwosc porozumiewania?
          • Gość: eli63 Re: Będzie wielkie zwycięstwo PiS i K. Marcinkiew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 13:18
            > > 3)sprzedaja zbędne oddziały-> po co kilka oddziałów w jednym miejscu???
            > IDEM. Jest zasadnicza różnica między sprzedażą a likwidacją.

            To Junkier ma rację.
            Można sprzedac bank, ale nie można sprzedać oddziału (takiego z pracownikami w
            środku).
            Oddział można tylko zlikwidować, ludzi przenieść lub zwolnić, rachunki
            przekonwertować na nowe konta. Sprzedać, to można co najwyżej nieruchomość. I to
            wszystko, co i tak by się wydarzyło w przypadku fuzji.
            • mako75 Zgoda.Przepraszam źle się wyraziłem. 27.03.06, 13:21
              Gość portalu: eli63 napisał(a):

              > > > 3)sprzedaja zbędne oddziały-> po co kilka oddziałów w jednym mi
              > ejscu???
              > > IDEM. Jest zasadnicza różnica między sprzedażą a likwidacją.
              >
              > To Junkier ma rację.
              > Można sprzedac bank, ale nie można sprzedać oddziału (takiego z pracownikami w
              > środku).
              > Oddział można tylko zlikwidować, ludzi przenieść lub zwolnić, rachunki
              > przekonwertować na nowe konta. Sprzedać, to można co najwyżej nieruchomość. I t
              > o
              > wszystko, co i tak by się wydarzyło w przypadku fuzji.

              Nie zmienia to faktu, że UC i tak pewnie sprzedałoby markę, razem ze zbędnymi oddziałami.
              Pytanie: kto to kupi??
              • Gość: eli63 TO jest podstawowe pytanie. BOS?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 13:25
                Kupi ten, kto zwolni niepotrzebnych BPH-owych ludzi. Paru zwolni, paru zatrzyma.

                podstawowe pytanie, to KTO kupi, i dla kogo?
                BOS??
                Dla "swoich"?
                • junkier Re: TO jest podstawowe pytanie. BOS?? 27.03.06, 13:29
                  Gość portalu: eli63 napisał(a):
                  > podstawowe pytanie, to KTO kupi, i dla kogo?
                  > BOS??
                  > Dla "swoich"?

                  Znam jeden zachodni powazny bank ktory bedzie zainteresowany w 100%. I recze,
                  ze lista potencjalnych kupcow jest dluga.
                  • r306 A tu masz akurat racje... 27.03.06, 13:41
                    Wejscie na rynek nowego banku, to jest proces czaso i kapitalochlonny. Tak wiec
                    zawsze kasek w postaci "gotowego" - w sensie papierowym, banku do przejecia
                    bedzie kaskiem lakomym. Niemniej - zarobi w pierwszym rzedzie Unicredito :)
                    Nie wiem nawet czy podatek od takiej tranzakcji zasili polska skarbowke....
                    • johndoe Re: A tu masz akurat racje... 27.03.06, 14:51
                      r306 napisał:

                      > Wejscie na rynek nowego banku, to jest proces czaso i kapitalochlonny. Tak wiec
                      >
                      > zawsze kasek w postaci "gotowego" - w sensie papierowym, banku do przejecia
                      > bedzie kaskiem lakomym. Niemniej - zarobi w pierwszym rzedzie Unicredito :)

                      porownuj sytuacje obecna z sytuacja, gdyby knb bez zadnych zastrzezen wydalo zgode na fuzje. i wtedy mowmy o sukcesach -porazkach rzadu w tej kwestii. a nie dyskutujmy co by bylo gdyby..
                • mako75 Re: TO jest podstawowe pytanie. BOS?? 27.03.06, 13:30
                  Gość portalu: eli63 napisał(a):

                  > Kupi ten, kto zwolni niepotrzebnych BPH-owych ludzi. Paru zwolni, paru zatrzyma
                  > .
                  >
                  > podstawowe pytanie, to KTO kupi, i dla kogo?
                  > BOS??
                  > Dla "swoich"?
                  Mógłby byc to któryś z "rzadowych" Banków. Skarb Państwa szuka pieniezy dla Eureko. Potrzbne będzie coś koło 6mld.
                  -----
                  Może rząd odkupi marke i spróbuje ją sprzedac.
                  Może nawet sprzedadzą tę resztówke PKO BP lub BOS za 6mld. Ciekawe jakby sie to miało do naszego prawa. I co na to KNB.
              • Gość: anty Re: Zgoda.Przepraszam źle się wyraziłem. IP: 193.109.212.* 27.03.06, 13:31
                Jak to, kto kupi rząd pod kierownictwem PISu kupi, my kupimy będziemy bronić
                polskiego interesu za wszelką cenę zwieszając nasz dług narodowy, przecież PIS
                tyle o to walczył nie może dopuścić, aby ktoś obcy to przejął, jest przecież
                tyle zasłużonych PISowiów bez posady?
            • r306 Hmm 27.03.06, 13:26
              > To Junkier ma rację.
              > Można sprzedac bank, ale nie można sprzedać oddziału (takiego z pracownikami w
              > środku).
              Ahhhh - istnieje taka piekna nazwa "restrukturyzacja". Ze zbednych oddzialow
              wodrebnia sie odzielny byt restrukturyzujac wewnetrznie BPH. Czesc, ktora ma
              pozostac w obrebie Unicredito zostaje przeniesiona wewnatrz struktury calego
              konglomeratu do struktur wewnetrznych Pekao, reszta, ta na sprzedaz pozostaje
              jako BPH... i jako odpad zostanie sprzedana. Unicredito jeszcze na tym moze
              zwyczajnie zyskac - tak jak ktos napisal - lokujac tam nadmiary sily roboczej -
              pozbedzie sie problemu odpraw i jeszcze zarobi na trzech literka szyldu...
              • Gość: eli63 Dzięki. To właśnie chciałem powiedzieć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 13:28
                Czyli Włosi górą.
                • Gość: Easter A moze poczekamy na jakies oficjalne wiesci IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 13:31
                  Moze ja teraz oglosze, ze dostalem cynk od kolegi zaangazowanego w negocjacje,
                  ze Allesandro obiecal, sprzedac w niskiej cenie swoj zloty nocnik w zamian za
                  zgode na polaczenie, a wy moi drodzy zaczniecie komentowac jakosc tego
                  rozwiazania. No zapraszam
                  • r306 Rozwazamy opcje i mozliwe rozwiazania. 27.03.06, 13:33
                    Jesli sa merytorycznie nieuzasadnione, np. z punktu prawa bankowego, to im
                    zaprzecz, ale nie plec....
                    • Gość: Easter A ja bym zaczal od szukania uzasadnienie dla zgody IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 13:40
                      na fuzje wydanego przez UOKiK. Niestety jakos nie mozna go znalezc. To jest
                      bardzo ciekawa sprawa. Drugi krok jaki zrobilem, zebym sobie wyrobic poglad na
                      sprawe, przejrzalem ustawe antymonopolowa - tez ze strony UOKiK - w wersji
                      zgodnej z prawem Europejskim. Trzecia rzecz to sprawdzilem decyzje EU w sprawie
                      fuzji. Wstepna i ostateczna (Wszytsko na stronie www.eu.int), prawnie - nie
                      jestem prawnikiem, ale to jest napisane ludzkim jezykiem - wszytsko wyglada ok.
                      Ale ....
                      • r306 Re: A ja bym zaczal od szukania uzasadnienie dla 27.03.06, 13:48
                        > na fuzje wydanego przez UOKiK. Niestety jakos nie mozna go znalezc.
                        W kwestii fuzji UOKiK z tego co wiem, wydal opinie dwa razy, ale nie na
                        zasadzie zgody, ale braku sprzeciwu. UOKiK to taka "dzwina" forma urzedu, ktora
                        przede wszystkim na bazie - jak sam zauwazyles - przejzystych przepisow i norm
                        nie wydaje zezwolen, ale ewentualnie oglasza sprzeciw. Brak sprzeciwu UOKiKu
                        oznacza brak przeciwkazan. Nie jest rozpatrywana zgoda UOKiKu, ale brak
                        sprzeciwku. To tak w kwestii formalnej :)

                        > wszytsko wyglada ok. Ale ....
                        Ale... jak masz jakies zastrzezenia, oparte w prawie - Stary - wal jak w kaczy
                        kuper! Jak sie Unicredito omsklo, to niech buli odszkodowania! Przynajmniej cos
                        skapnie do kasy panstwa!
                        • Gość: Easter Otoz trudno sie prawnie przyczepic, to problem IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 14:03
                          ale to, ze ktos wykorzystal ze strata dla nas rpawo, nie moze byc argumentem
                          przeciw staraniu sie o usuniecie bledu. Niestety wychodzicie z zalozenia
                          nieomylnosci UE i KE i wysokiej podatnosci polskiego rzadu na lobbing i
                          obciazenie ksenofobia. Sprobojcie porzyjrzec sie faktom i wtedy ferrowac wyroki.
                          Przegladajac decyzje KE sprawie fuzji i liczac HHI na podstawie podanych tam
                          danych dla poszczegolnych rynkow widac, ze ta fuzja w USA bylaby poddana
                          szczegolwoemu badaniu przez antitrust division. Nie moge jakos zrozumiec czemu
                          to w Polsce nie nastapilo. Czy kogos zacmilo, czy moze zadecydowala duza
                          koperat, a moze lenistwo. Nie moge zrozumiec czemu UOKiK nie podjal zadnego
                          dzialania w tej sprawie. MEchanizm prawny jest taki, ze mial on 10 dni na
                          protest, czyli mogl poprosic o czas dla zbadania sprawy, a tego nie zrobil.
                          Czemu UOKiK w ciagu 10 dni nabral przekonania o neutralnosci fuzji dla klientow,
                          skor takiej samej skali fuzja w USA nie moglaby przejsc. Malo tego trudno tam
                          saobie wyobrazic, by AD nie wydala komunikatu z uzasadnieniem. Czy nigdy was to
                          nie zastanowilo. Tyle macie watpliwosci co do dzialan administracji rzadowej, a
                          tym razem nie wstapily w was watpliwosci, ze to dziwne. Taka duza fuzja i cisza.
                          Poczytajcie dziennik urzedowy i zobaczycie jakie male zmiany rynkowe zajmuja tam
                          dziesiatki stron, a tu nic?
                          • r306 Re: Otoz trudno sie prawnie przyczepic, to proble 27.03.06, 14:28
                            Ermmm, ale czy przyjrzenie sie temu, jesli cos dla kogos tam bylo oczywiste
                            zmieniloby Twoje nastawienie? O ile wiem do UOKiKu sprawa byla kierowana dwa
                            razo o zaopiniowanie. Nikt ze strony rzadowej nie podnosi argumentacji o
                            nadmiernej koncentracji w sesie procesu antytrustowego. Nikt, nawet z trybuny
                            sejmowej nie podnosil tego problemu.

                            > Czemu UOKiK w ciagu 10 dni nabral przekonania o neutralnosci fuzji dla
                            > klientow ,
                            > skor takiej samej skali fuzja w USA nie moglaby przejsc.
                            Nie rozumiem tej pewnosci ;) Nawet Microsoft wybronil sie z postepowania
                            antytrustowego, a ostatnie takie postepowanie w USA ma juz brode... Wymien
                            ostatni zakaz fuzjii na rynku amerykanskim....

                            Krzyczysz "zlodzieje", ale za bardzo nie umiesz powiedziec co ukradli i gdzie...
                            • Gość: Easter To mnie martwi, ze rzad nie potrafi tego zrobic IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 14:50
                              Krzycze zlodzieje i jestem w stanie wykazac, ze mam racje, na mocnych
                              argumentach. Problem w tym, ze UOKiK dal dupy. Nie wiem czemu rzad tego nie
                              podnosi, moze uwaza, ze to zla strategia, w koncu tego cofnac sie nie da. Myslac
                              w kategoriach kontynuacji byloby to przyznanie sie przed UE do posiadania
                              kiepskiej administtacji, co mogloby pogorszyc pozycje negocjacyjna. Ale z
                              drugiej srony daloby rzadowi argument morlany, ze racja jest po jego stronie.
                              Moim zdaniem jest. MAlo mnie obchodzi to czy PiS i rzad maja dobre intencje. Po
                              policzeniu paru rzeczy i poczytaniu paperow jestem przekonany, ze ta fuzja nie
                              powinna przejsc o tak sobie przez UOKiK, a przeszla. Jestem tez przekonany, ze
                              to bedzie ogromna sytrata dla klientow sektora bankowego. MAlo tego jestem
                              pewien, ze UE i KE popelnia blad forsujac polityke budowania silnych grup
                              bankowych kosztem nowych krajow. Ale to ostatnie to akurat nie jest temat na to
                              forum
                              • r306 Re: To mnie martwi, ze rzad nie potrafi tego zrob 27.03.06, 15:06
                                Podaj na jakiej podstawie (wyliczenia) sadzisz, ze po fuzji tych bankow
                                powstanie twor monopolizujacy rynek polski. O ile wiem, to bedzie mial i tak
                                mniejsze udzialy od PKO BP, a wiec podnoszac takie argumenty jestes
                                jednoczesnie za procesem antytrustowym wobec PKO BP.
                                Czy jestes w takim razie za parcelacja PKO BP?
                                • Gość: MK Re: To mnie martwi, ze rzad nie potrafi tego zrob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 15:25
                                  Pierwsze słusze zeby nowy bank po fuzji był mniejszy niz PKO BP.
                                • Gość: Easter Hmm - silna pozycja PKO BP IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 15:52
                                  Widzisz jest wiele przyczyn, dla ktorych taki rozklad rynku - silny lokalny
                                  gracz jest lepszy niz silny gracz globalny, majacy dominujaca pozycje na
                                  loklanym rynku. To nie jest kwestai patriotyzmu, tylko Asymmetric shock i credit
                                  rationing. Duzi gracze wola duzych globalnych graczy, bo maja o nich lepsza
                                  informacje. Pare lat temu za teorie asymetrii informacyjnej, ktora prowadzi do
                                  racjonowania kredytu dostal jeden gosc z Ameryki. To jest szczegolnie bolesne
                                  dla malych firm i poczatkujacych przedsiebiorcow, czyli tej grupy, ktorej
                                  wspieranie skutecznie pomaga zwalczac bezrobocie wsrod niskokwalifikowanych.
                                  Tyle, ze Europa jeszcze nie dojrzala do tego rodzaju regulacji, ja przynajmniej
                                  do nich nie dobrnalem.
                                  A co do Leszka, to na wiadro on sam zasluzyl. Swoja droga nasz geniusz sam sie
                                  podlozyl. Jego relacje z CASE i Kwasniaka z BPH moglby stac sie podowdem do
                                  podwazenie wszystkich decyzji nadzoru od poczatku zasiadania tych Panow w
                                  irganach nadzroczych. Dobry prawnik i umiejetnie skonstruowana kampania medialna
                                  moglaby polozyc spoleczne zaufanie do nadzoru w ciagu pol roku, wlasnie dzieki
                                  relacjom malzonkow Leszka i Kwasniaka. Poszukaj sobie definicji conflict of
                                  interest w organach nadzoru w cywilizowanycm swiecie. Ci Panowie pierwszego dnia
                                  pracy mieliby postanione zarzuty o stronniczosc, po pierwszej decyzji.
                                  • Gość: Easter Zjdal mi sie Nobel, Nobla dostal IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 16:06
                                  • r306 Re: Hmm - silna pozycja PKO BP 27.03.06, 16:21
                                    > Widzisz jest wiele przyczyn, dla ktorych taki rozklad rynku - silny lokalny
                                    > gracz jest lepszy niz silny gracz globalny, majacy dominujaca pozycje na
                                    > loklanym rynku.
                                    Ale Polska jest w UE, dziala w obrebie okreslonych uwarunkowan prawnych, a
                                    swoje banki tosmy juz przejedli!!!! To jest placz nad rozlanym mlekiem - brak
                                    reformy finansow publicznych, wieczne rozdawnictwo spowodowalo, ze przejedlismy
                                    instytucje finansowe. Tak zwyczajnie. Do tego karmiac je ponad wszelka norme
                                    obligacjami (bo znow potrzeba pieniedzy do przejedzenia) doprowadzamy do
                                    kryzysu definicji banku detalicznego jako takiego.
                                    Drazni mnie zabieranie sie do problemu od poopy strony. Nawazylismy najpierw
                                    piwa sami, a teraz probujemy zakazami i krzykiem zaczarowac rzeczywistosc.

                                    > To jest szczegolnie bolesne
                                    > dla malych firm i poczatkujacych przedsiebiorcow,
                                    Brzmi rozsadnie, ale stoi w sprzecznosci z rzeczywista polityka kredytowa PKO
                                    BP... To jeden z najmniej przyjaznych bankow dla malych przedsiebiorcow.
                                    Pozyczac pariom na kampanie wyborcze, gdy wiadomo, ze Skarb Panstwa splaci
                                    kredyt - aaa to co innego. Tu PKO BP widac...
                                    Mali detalisci - afery upadlosciowe - z Giertychem w tle...
                                    Skoki? Nadzciagajaca afera z Gosieskim w tle....

                                    > Jego relacje z CASE
                                    :) NBP dziala na tylu plaszczyznach, ze pani Balcerowiczowa nawet pracujac w
                                    szkole podkladalaby sie pod konflikt interesow :)
                                    Ale fakt jest faktem - nawet jesli sprawa jest czysta w sensie finansowym
                                    zasmierdzialo etycznie. Tu nie mam najmniejszej ochoty sie spierac.
                                    Poruszylem kwestie Balcerowicza w kontekscie Mecha.

                                    > Dobry prawnik i umiejetnie skonstruowana kampania medialn
                                    > a moglaby polozyc spoleczne zaufanie do nadzoru w ciagu pol roku
                                    Nie sadze. Jesli by sie nie dopatrzono nieprawidlowosci, to wszystkiego
                                    sloganem "konflikt interesow" nie da sie zalatwic. Drugi dobry prawnik broniacy
                                    Balcerowicza podparl by sie "swoboda przeplywu ludzi" :)Zakazesz komus
                                    zatrudnienia? Szczegolnie w przypadku gdy nastapilo post factum? :)

                                    • Gość: Easter Poboczny watek Balcera IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 16:40
                                      Zajrzyj tu: minneapolisfed.org/info/career/code.cfm - wieszam to 50 raz
                                      na sieci

                                      mozna? mozna
                                      plus do tego zakaz pracy po odejsciu ze stanowiska, za odszkodowaniem,
                                      odpowiednio wysze wynagrodzenie. Prosto, tanio i przejrzyscie. Dzial w sektorze
                                      komercyjnym? Dziala, popularne w innych krajach? Popularne
                                      • Gość: Easter A to inny kwiatek dla Leszka IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 22:07
                                        www.fsa.gov.uk/pubs/staff/code_conduct.pdf
                                    • Gość: Easter Re: Hmm - silna pozycja PKO BP IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 16:45
                                      Bo widzisz, ja uwazam, ze jak tkos siedzi w wiezieniu i ktos rzuci mydlo i
                                      jestes tam pierwszy raz i zaczynasz sie pochylac i widzisz, jaki numer Ci
                                      szykuja to ... nachylasz sie dalej i czekasz konca, a na koniec sie
                                      oblizujesz??? Czy jednak probujesz walczyc?

                                      Skoro PKO BP dziala zel, to je reformujmy, bo jak damy je zaajechac to nie
                                      bedzie co reformowac.

                                      Moj ojciec opowiadal mi historie jednego GS-u. Mieli Pawilon, za duzy dla
                                      miejscowych, a GS nie radzis se z biznesem. Wszyscy krzyczeli sprzedac, no i
                                      sprzedali sieci supermarketow. Teraz wszyscy czlonkowie GS placza, bo ich sklepy
                                      padly, nie wytrzymaly konkurencji. To tak roznica jak wpuscic wilka w stado
                                      saren. Normlanie to on wykasuje chore jednostki, spelni rolke sanitarna. Ale
                                      wpusc stado wilkow w stado saren z malymi. Wiesz jak to sie skonczy
                                      • r306 Re: Hmm - silna pozycja PKO BP 27.03.06, 19:07
                                        > Bo widzisz, ja uwazam, ze jak tkos siedzi w wiezieniu i ktos rzuci mydlo i
                                        > jestes tam pierwszy raz i zaczynasz sie pochylac i widzisz, jaki numer Ci
                                        > szykuja to ... nachylasz sie dalej i czekasz konca, a na koniec sie
                                        > oblizujesz??? Czy jednak probujesz walczyc?
                                        A czy ja mowie, ze nie walczyc????? ;)
                                        Wlasnie dochodzimy powoli do consesnusu - chyba tego nie dostrzegasz ;) Mowie o
                                        procesie antymonopolowym. Nic nie stoi na przeszkodzie aby taki proces w kazdej
                                        chwili wszczac. O ile wiem - nie ma co do tego przeszkod.

                                        Tylko nadzor bankowy w postaci KNB nie zablokuje fuzji gdy zadne przepisy prawa
                                        bankowego nie sa zlamane i wszystkie pozwolenia sa wydane, nie wyda tez nakazu
                                        sprzedazy ktoregos z bankow. Nie tym KNB sie statutowo zajmuje (o ile wiem).
                                        Widac, ze rzad poszedl w dobra strone podczas negocjacji, ale zrobil to:
                                        1. poznio
                                        2. wzbudzajac szkodliwa awanture wokol NBP i pokazujac Polske w swietle
                                        niewiarygodnego rynku finansowego na ktory apetyty maja politycy.
                                    • Gość: Easter Re: Hmm - silna pozycja PKO BP IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 16:47
                                      A co do PKO BP to raz juz taki numer rzad zrobil. PKO BP dostalo zalecenie
                                      zlagodzenia warunkow kredytowych dla detalu w 2002 chyba - za Millera, po cichu
                                      i w bialych rekawiczkach i w czasei jak banki ucinaly finansowanie oni zrobili
                                      sobie dobra pozycje na rynku kredytow hipotecznych, to taka mala zasluga
                                      polityki Panstwa w boomie budowlanym
                        • johndoe Re: A ja bym zaczal od szukania uzasadnienie dla 27.03.06, 14:48

                          r306 napisał:
                          .
                          > Ale... jak masz jakies zastrzezenia, oparte w prawie - Stary - wal jak w kaczy
                          > kuper! Jak sie Unicredito omsklo, to niech buli odszkodowania! Przynajmniej cos
                          >

                          zdaje sie, ze to rzad wlasnie ma zastrzezenia oparte w prawie i stad cala sprawa.
                          no, ale skoro to rzad pisu robi, to mozna kopac, nie?

                          wrcajac do meritum.
                          wlosi ida na ustepstwa, ktorych nie byloby, gdyby nie rzad marcinkiewicza. knb po prostu fuzje by zatwierdzila. komisja europejska wypowiadala sie nie znajac zapisow umowy prywatyzacyjnej, do czego sie przyznala, wiec stanowisko ke jest nieznane.
                          ja jakos dalej nie widze, gdzie umowa miedzy skarbem panstwa a unicredito jest niezgodna z prawem. o sensie spornego paragrafu juz sie nadyskutowalismy i jego znaczenie jest chyba jasne.
                          co do ustepstw. jezli wlosi sprzedadza szyld bph i znajda kupca to klienci bph beda mieli alternatywe
                          a/ zostac w bph nalezacym do kogos innego
                          b/ zostac w pekao oczywiscie to duze uproszczenie, ale twierdzic, ze to takie po prostu nic, to przesada. te "niektore oddzialy", ktore wlosi oddadza, to Ty juz wiesz, ze beda to odzdzial z koziej wolki, i pcimia dolnego, nieprawdaz? a zyta czy marcinkiewicz zaczna skakac z radosci jak to dostana?
                          • r306 Re: A ja bym zaczal od szukania uzasadnienie dla 27.03.06, 15:32
                            > zdaje sie, ze to rzad wlasnie ma zastrzezenia oparte w prawie i stad cala
                            > sprawa.
                            W jakiej??? :) Nadmiernej konsolidacji rynku, bo o tym tu rozmawiamy w tym
                            watku, czy zapisu ustawy prywatyzacyjnej? W kwestii monopolizacyjnej wladny do
                            zatrzymania procesu fuzji na rynku polskim jest UOKiK.

                            Z tym, ze to tez jest "musztarda po obiedzie" - BPH i tak jest we wladaniu
                            Unicredito na mocy fuzji - teraz pozostal spor o szyld. Tak jak w naszych
                            wczesniejszych rozmowach mowilem - jedynie rozsadnym wyjsciem byloby
                            zablokowanie fuzji wlosko-niemieckiej na rynku UE. Nikt tego jednak nie zrobil.
                            Nawet nie przedstawiono w tej sprawie na czas polskiego stanowiska...

                            > no, ale skoro to rzad pisu robi, to mozna kopac, nie?
                            Przesadzasz. Krytykuje retoryke rzadu Marcinkiewicza. Bo to tak samo jak w
                            sprawie slynnego juz wykluczenia Mecha - Balczerowicz nie wykliczyl stanowiska
                            rzadowego z obrad, a jedynie PERSONE rzadowego przedstawiciela. Proszac
                            jednoczesnie o zastepstwo - i takowe bylo. Rzad byl wiec w KNB reprezentowany
                            zgodnie z iloscia przyslugujacych mu miejsc - 2. Retoryka Marcikiewicza i PiS
                            byla zgola odmienna - ze to rzad zostal wykluczony z obrad KNB, co jest
                            oczywiscie nieprawda. To mniej wiecej tak, jakby Mech zachorowal na grype i nie
                            mogl sie pojawic na posiedzeniu KNB - rzad wysyla na jego miejsce inna osobe i
                            jednoczesnie podnosi wrzask, ze grypa jest w ukladzie... A tak DZIEKI
                            Balcerowiczowi mamy SWIETY SPOKOJ i nikt sie nie przywala do KNB, ze jest
                            stronnicze. Dzieki temu mamy przed KNB negocjacje, a nie bojkot i arbitraz. Ale
                            co pomyj na Balcerowicza wylano, to wylano...


                            > ja jakos dalej nie widze, gdzie umowa miedzy skarbem panstwa a unicredito
                            > jest niezgodna z prawem.
                            Hmmm, no coz - stoimy tu na dwu przeciwnych biegunach. Polska w odstepie 5 lat
                            podpisala dwie sprzeczne ze soba umowy - umowe prywatyzacyjna z Unicredito i
                            umowe akcesyjna z UE. Tak sie sklada, ze pierwsza zawiera zapis niezgodny z
                            podpisanym zobowiazaniem w drugiej co do swobodnego przeplywu kapitalu.
                            Pytanie - co wybieramy, w sensie perspektywy dlugoterminowej. Awykonalnym jest
                            zjesc ciastko i miec ciastko... Probowac oczywiscie mozna :)

                            > co do ustepstw. jezli wlosi sprzedadza szyld bph i znajda kupca to klienci
                            > bph beda mieli alternatywe
                            no teraz to dowaliles... w przypadku fuzji, czyli de facto likwidacji BPH jako
                            odzielnej struktury nie maja wyboru?????? Bez jaj ;)

                            > te "niektore oddzialy", ktore wlosi oddadza, to Ty j
                            > uz wiesz, ze beda to odzdzial z koziej wolki, i pcimia dolnego, nieprawdaz?
                            Mowie jedynie, ze istnieje takowa mozliwosc :)
                            Jesli Unicredito wyniucha interes w sprzedazy wiekszego bytu bankowego - w
                            sensie nie rozpierniczenia calej struktury BPH - to tez bedzie dobrze - wejdzie
                            kolejny gracz na rynek, Unicredito stracic pewnie nie straci (to juz nie nasze
                            zreszta zmartwienie)... Sugeruje jedynie, ze tak na dobra sprawe Unicredito nie
                            robi zadnego ustepstwa godzac sie na odpsrzedaz marki. No przsadzilem - robi -
                            niewielkie ale robi.

                            > a z
                            > yta czy marcinkiewicz zaczna skakac z radosci jak to dostana?
                            A myslisz, ze skakac nie beda? ;) Marcinkiewicz juz zademonstrowal, ze umie ;)

                            Wiesz co mnie drazni w rzadzie Marcinkiewicza? Ano to, ze jest od cholery
                            roboty, a na konferencjach prasowych rzadu mowi sie o pie..ch - miedzy
                            innymi o tej fuzji. Tak - to jest dla mnie problem 5-rzedny.
                            • Gość: Easter Gdybys kiedys chcial poswiecic troche czasu IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 15:41
                              na poczytanie o credit rationing, to bys zrozumial, ze jest to jedna z
                              najwazniejszych spraw dla Polskiej gospodarki, a nie pieciorzedny problem.
                              Zablokowac fuzji na poziomie europejskim nie mozna bylo, brak argumentow.
                              Zreszta ona na poziomie europejskim nie budzi zastrzezen. Wedlug mnie sensowne
                              sa fuzje, ktore daje efekty skali - ograniczenia kosztow, centralizacja
                              zarzadzania, lepsza redystrybucja ryzyka w sektorze (oczywiscie to mozna
                              zastapic przez system gwarancji depozytow, ale wtdy rodzi sie problem moral
                              hazard zarzadow i wlascicieli tych bankow). W Polsce - jedynie w Polsce - ta
                              fuzja doprowadzi do dwoch efektow: synergii - tu sa koszty spoleczne, ale mozna
                              by mowic, ze korzysci skali przyniosa tak duze korzysci konsumentom, ze warto by
                              bylo poswiecic te trroche miejsc pracy, ale jednoczesnie mamy rich w strone
                              monopolizacji rynku (nie monopol, ale ruch na soi konkurencja monopol w strone
                              monopolu), a to oznacza, ze UC skorzysta z renty monopolowej, a strata bedzie po
                              stronie lokalnych klientow sektora bankowego. To taka troche kolonialna polityka
                              UE, potrzebujemy silnych grup kapitalowych, by konkurowac z amerykanami, godzimy
                              sie na fuzje w starych krajach, ale tylko pod warunkiem utrzymania struktury
                              rynku, a w nowych krajach (koloniach), tam opor i swiadomosc procesu jest
                              slabsza, wiec moze sie uda.
                              • r306 Re: Gdybys kiedys chcial poswiecic troche czasu 27.03.06, 16:40
                                > na poczytanie o credit rationing, to bys zrozumial,
                                Na wszystko mi czasu nie starczy - dlatego prosilem Cie o podanie konkretnych
                                wyliczen - ale ich nie podales. Szkoda.

                                > Zablokowac fuzji na poziomie europejskim nie mozna bylo
                                Mam tu dualizm argumentacji. Na rynku europejskim sie nie dalo, wiec de facto
                                BPH i tak jest w reku Unicredito. Czyli mamy zastana rzeczywistosc, iz zapis z
                                ustawy prywatyzacyjnej Pekao SA jest... no wlasnie - martwy, sprzeczny z
                                rzeczywistoscia, sprzeczny z prawem unijnym....????

                                > W Polsce - jedynie w Polsce
                                Ale nie da sie tej sytuacji rozpatrywac w kontekscie czysto polskim. I to jest
                                szkopol.

                                Dyskutuje w tym watku z dwoma osobami, z ktorych jedna opiera sie na
                                argumentacji zapisu umowy prywatyzacyjnej, a druga na dzialaniach ochrony rynku
                                przed nadmierna monopolizacja. Obaj uzywacie znoszacych sie argumentow.

                                Pytanie do Ciebie - co wnioslby do sprawy sprzeciw UOKiKu dotyczacy
                                konsolidacji Pekao SA i BPH? Wlascicielem obu jest i tak jeden podmiot. Jakie
                                kroki prawne sa mozliwe w takiej sytuacji? Wedlug mnie, jedynym tu mozliwym
                                rozwiazaniem jest proces antymonopolowy w wyniku ktorego mozna by bylo zmusic
                                Unicredito do sprzedazy albo BPH albo Pekao. Z tym, ze Wlosi chcac
                                uniknac "klopotow" i dlugiego i niepewnego procesu wlasnie uciekaja spod tego
                                zarzutu - chcac sie pozbyc marki. Jak dlugie i przewlekle sa to procesy -
                                pokazuje przyklad TP SA....

                                > To taka troche kolonialna polityka
                                > UE, potrzebujemy silnych grup kapitalowych, by konkurowac z amerykanami,
                                > godzimy
                                > sie na fuzje w starych krajach, ale tylko pod warunkiem utrzymania struktury
                                > rynku, a w nowych krajach (koloniach), tam opor i swiadomosc procesu jest
                                > slabsza, wiec moze sie uda.
                                Chyba fuzja byla rozpatrywana w stosunku do globalnego rynku UE a nie
                                poszczegolnych krajow - rowniez starych czlonkow UE. Troche zabawny jest
                                argument "kolonialny" gdyz rynek polski jest otwarty na inne podmioty - nic nie
                                stoi na przeszkodzie aby odworowanie rynku bankowego w Polsce bylo niemal kalka
                                tego co jest za Odra. Czyz nie? :)
                                • Gość: Easter Wyliczenia, bardzo prosze IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 17:35
                                  Wg NBP globalnie liczony HHI wynosil pod koniec 2003 roku
                                  www.google.com/search?hl=en&q=liczba+bank%C3%B3w+w+Polsce&btnG=Google+Search
                                  Wez sopbie pierwszy link i wrzuc po ctr+f Herfindahl-Hirschman
                                  To jest indeks do mierzenia koncetracji

                                  Wg. NBP taki globalny indesk dla depozytow wyniosl podan 1000 punktow
                                • Gość: Easter A teraz moje wyliczenia IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 17:48
                                  To co podalem to globlany indeks. Tak naprawe licza sie udzialy w poszczegolnych
                                  rynkach, geograficznie i wedlug rodzajow rynkow.

                                  Tu masz decyzji KE z ich szacunkami udzialow
                                  :europa.eu.int/comm/competition/mergers/cases/decisions/m3894_20051018_20310_en.pdf
                                  Tu masz strone antitrust division czesci amerykanskiego department of justice.
                                  Oni maja publicznie podane poziomy przy jakich maja obowiazek reagowac, stad
                                  wazne jest podanie tego zrodla:
                                  www.usdoj.gov/atr/public/guidelines/horiz_book/15.html
                                  Dane dla polski mozesz sam policzyc dla sprawdzenia, wedlug udzialow
                                  wyszacowanych przez KE: bo to sie liczy jako sume kwadratow udzialow. Znaczy
                                  pelnej wartosci nie policzysz na podstawie tych dancyh, ale policzysz dolny
                                  szacunek. TZN na podstawie danych KE mozna wyliczyc, ze wartosc indeksu jest nie
                                  mniejsz niz, a im wyzsza wartosc tym stopa koncentracji wyzsza. Precyzyjniejsze
                                  jest za to oszacowanie zmiany, a te tez biora amerykanie pod uwage.
                                  Wedlug moich wyliczen wartosc HHI po fuzji dla depozytow korporacji to miedzy
                                  (miedzy bo KE podaje szacunkowe przedzialy) 300 a 1500 punktow (1000 punktow to
                                  wartosc graniczna, ktora zobowiazuje AD do przyjrzenis sie sprawie., dla
                                  kredytow korporacji miedzy 150, a 1250. Zmiany indeksu sa na poziomie 175 i 275
                                  punktow odpowiednio. Przy przekroczeniu 100 i zmianie na poziomie 100 AD musi
                                  badac sprawe. A u nas??? Decyzja Komisji 23 wrzesnia 2005 - jeszcze za Belki.
                                  UOKiK mial 10 dni na reakcje, a do tej pory nie mamy dostepnego publicznie
                                  komunikatu - minelo pol roku. Dalej nie masz watpliwosci?? Bo ja mam duze.
                                  Nie chce dyskutowac z innymi przeciwnikami fuzji. Moje view jest takie. Sprawe
                                  zostala spieprzona przez UOKiK i tu sie tego nie owroci, ale skor sa inne
                                  narzedzia, np. KNB, to trzeba ich urzyc. Wlosi, francuzi, nie wachaliby sie,
                                  jesli byliby przekonani, ze spieprzyli sprawe.
                                  • Gość: Easter Korekta IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 17:57
                                    Przekroczenie poziomu o 1000 oczywiscie.
                                    Rynek bankowy otwarty??? Raczysz zartowac, to jest jeden z sektorow o
                                    najwyzszych kosztach wejscia. Przy tak rozdanym jak w Polsce rynku mozliwe sa
                                    dwie strategie: szukanie nisz, lub zakup baaardzo duzego gracza. Jak myslisz
                                    czemu HSBC kupilo licencje i prawie nic nie robi od dwoch, nawet trzech lat. Ma
                                    super prezesow - wyczesalo jednych najlepszych ludzi na rynku - i prowadzi jakas
                                    tam dzialanosc typu kredyty ratalne przez posrednika???? Bo czeka na okazje, az
                                    ktos bedzie musial sprzedac kawalek tortu. Oni czekaja wlasnie na taki moment,
                                    ze rzad po jakiejs fuzji zmusi kogos do sprzedazy czesci oddzialow - rynku. To
                                    jest zreszta to co moze zrobic rzad, albo kazac sprzedac wszystko w Polsce, albo
                                    duza czesc biznesu. Tak przeciez bylo, tak dzialaja urzedy natytrustowe.
                                    Pamietasz jak Orlen kupil stacje w nimeczech od BP, po akwizycji przez BP Arala.
                                    Zreszta jak wejdziesz na strone AD w DoJ tam takich decyzji jest mnostwo. Fuzja
                                    bankow i nakaz sprzedazy sieci oddzialow w jakim hrabstwie/stanie, bo pozycja za
                                    silna
                                  • Gość: Easter Oczywiscie prawda jest gdzies po srodku IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 18:11
                                    Bo liczenie z wartosciami maksymalnymi prowadz do wniosku, ze 5 bankow ma 90%
                                    niektorych rynkow - to nie moze byc prawda. Ale tez trzeba pamietac, ze na
                                    rynkach kredytowych - szczegolnie malych kredytow korporacyjnych opdleglosci
                                    rzedu 50-100 km powoduje, ze konkurencja jest ograniczona geograficznie, a to
                                    oznacza, ze w skli powiatu - dwoch, graczy moze byc trzech (nie wierzysz?
                                    zadzwon do banku w minsku mazowieckim i powiedz, ze jestes z siedlec, masz
                                    zaklad fryzjerski i chcesz wziac kredyt na 10 tys - powiedza ci, ze koszty itd,
                                    ze sie nie oplaca). Oczywoscie w tych miejscowowsciach nie ma tego problemu, bo
                                    sa relatywnie duze, ale jakbys mial do czynienie z miastami powiatowymi
                                    wielkosci Nowego Dworu Mazowieckiego w Polsce B to tam te problemy wystepuja.
                                    Takie wlasnie miejscowosci ucierpia najbardziej na koncetracji, i tam tez jest
                                    marna sytuacja jesli chodzi o bezrobocie. Zyski pojda do Mediolanu, a nam
                                    zostana bezrobotni na zasilkach do utrzymywania. Przy braku mechanizmow
                                    ograniczajacych swobode inwestowania depozytow przez banki (to tez jest
                                    instrument wykorzystywany w USA), bez regulacji chroniacych malych biznes w
                                    relacjach z bankami nie mozna dopuszczac do tak duzej fuzji. Najpierw zmiany
                                    prawne i instytucjonalne, a potem zmiany realne. Jak to zorbimy odwrotnie, nie
                                    bedzie co zbierac z polskich firm
                                • johndoe Re: Gdybys kiedys chcial poswiecic troche czasu 27.03.06, 18:11
                                  r306 napisał:

                                  > > W Polsce - jedynie w Polsce
                                  > Ale nie da sie tej sytuacji rozpatrywac w kontekscie czysto polskim. I to jest
                                  > szkopol.

                                  bo dlaczego?

                                  >
                                  > Dyskutuje w tym watku z dwoma osobami, z ktorych jedna opiera sie na
                                  > argumentacji zapisu umowy prywatyzacyjnej, a druga na dzialaniach ochrony rynku
                                  >
                                  > przed nadmierna monopolizacja. Obaj uzywacie znoszacych sie argumentow.
                                  >

                                  jakich znoszacych sie? w jaki sposob one sie znosza?
                                  • r306 Re: Gdybys kiedys chcial poswiecic troche czasu 27.03.06, 18:59
                                    > bo dlaczego?
                                    Bo Polska sama, przez nikogo nie zmuszana, dwa lata temu zobowiazala sie do
                                    przestrzegania innych regol.

                                    > jakich znoszacych sie? w jaki sposob one sie znosza?
                                    Ano w taki, ze Ty przestawiasz sprawe fuzji jako zlamanie prawa, a Easter mowi,
                                    ze prawnie fuzja jest ok, ale mozna zatrzymac konsolidacje na rynku polskim
                                    przez lokalny proces anymonopolowy.
                                    • johndoe Re: Gdybys kiedys chcial poswiecic troche czasu 27.03.06, 19:22
                                      r306 napisał:

                                      > > bo dlaczego?
                                      > Bo Polska sama, przez nikogo nie zmuszana, dwa lata temu zobowiazala sie do
                                      > przestrzegania innych regol.

                                      bzdura. pytanie. proste pytanie.
                                      jezeli np. wynajmujac firme do budowy domu podiszesz umowe, w ktorej wpiszesz odsetki za zwloke w wysokosci 20% rocznie to bedzie zodne z prawem czy nie?
                                      wedlug Ciebie chybanie, wszak odsetki ustawowe to 11%. czyli sprzecznosc wobec prawa nadrzednego.

                                      > > jakich znoszacych sie? w jaki sposob one sie znosza?
                                      > Ano w taki, ze Ty przestawiasz sprawe fuzji jako zlamanie prawa, a Easter mowi,
                                      >
                                      > ze prawnie fuzja jest ok, ale mozna zatrzymac konsolidacje na rynku polskim
                                      > przez lokalny proces anymonopolowy.

                                      easter mowi o konsolidacji i fakcie, ze jest to niezgodne z interesm polski. nie porusza problemu prawnego fuzji. to troche tak jakbys zarzucal easterowi wyprzedzanie na podwojnej ciaglej a mnie brak zapietych pasow.
                                    • Gość: Easter Ja nie mowie, ze fuzja jest ok prawnie IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 20:14
                                      Nie mowie, bo sie na tym nieznam. Moim zdaniem jest interes narodowy, grupowy,
                                      loklany, nazwuj go jak chcesz. Moim zdaniem nasi konsumenci dostana na tym w
                                      dupe. Jak nas przed tym ustrzec to sprawa prawnikow. Ja sie po prostu na tym nie
                                      znam, jestem ekonomista nie prawnik. JA probuje znalezc ekonomiczne
                                      usprawiedliwienie sprzeciwu. Teraz znow sie wypowiem jako ekonomista. Jesli
                                      prawnie mamy sie slabo, a chcemy walczyc z fuzja to powinnismy robic wszytsko by
                                      ja odwlec. Czemu? Bo UC ponosi straty nie mogac skonsumowac zwiazku, jej pozycja
                                      negocjacyjna slabnie. Tu podoba mi sie argumentacja
                                      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060324/ekonomia/ekonomia_a_19.html
                                      Wlosi ponosza koszty finansowania, a nie maja korzysci, inwestorzy wcale nie
                                      musza byc zniechceceni, w koncu dla nowych graczy rynek o mniejszej koncentracji
                                      jest bardziej atrakcyjny, bo latwiej jest ropic start up
                            • johndoe Re: A ja bym zaczal od szukania uzasadnienie dla 27.03.06, 16:00
                              r306 napisał:

                              > W jakiej??? :)
                              to Ty kazales cos komus donosic do odpowiednich wladz, a nie ja.
                              >
                              > Z tym, ze to tez jest "musztarda po obiedzie" - BPH i tak jest we wladaniu
                              > Unicredito na mocy fuzji - teraz pozostal spor o szyld.

                              mozna bylo nic nie robic lub sprobowac cos ugrac. rzad probuje.

                              >jedynie rozsadnym wyjsciem byloby
                              > zablokowanie fuzji wlosko-niemieckiej na rynku UE.
                              Nikt tego jednak nie zrobil.
                              >
                              nie nikt tylko belka i sadze, ze nikoniecznie blokowanie fuzji byloby jedynym wyjsciem. patrz casus splitska bank.

                              > Nawet nie przedstawiono w tej sprawie na czas polskiego stanowiska...
                              >
                              belka.
                              nie?

                              >ze to rzad zostal wykluczony z obrad KNB, co jest
                              > oczywiscie nieprawda.

                              przedstawiciel rzadu na podstawie raczej malo przekonujacych przeslanek. przypominam raport ginb podpisany przez kwasniaka, w ktorym tez mozna wyczytac jak kwasniak zaglosuje. o kwestiach zon i mozliwym zarzucie braku beztronnosci nawet nie wspominam. bo fakt przyjmowania pieniedzy przez ewe b od unicredito to naprawde solidan podstawa do zaskarzenia decycji leszka i to przed sadem w brukseli, a nie w warszawie.

                              > Dzieki temu mamy przed KNB negocjacje, a nie bojkot i arbitraz. Ale
                              > co pomyj na Balcerowicza wylano, to wylano...

                              o cyzm Ty do mnie rozmawiasz? gdyby nie ta cala hucpa, knb wydalaby juz dawno decyzje. a balcerwiczowi nalezalo sie. ale jak sie traktuje wszystkich z gory /vide wystapienie w sejmie, czy tez wyjazd do elblaga/ to sie ma.

                              > Hmmm, no coz - stoimy tu na dwu przeciwnych biegunach. Polska w odstepie 5 lat
                              > podpisala dwie sprzeczne ze soba umowy - umowe prywatyzacyjna z Unicredito i
                              > umowe akcesyjna z UE.
                              bzdura. polska i kazdy inny kraj, miasto czy nie wiem kto, moze sobie podisac umowe cywlno prawna z pewnymi obostrzeniami. przyklad. w warszawie jest dai=jmy na to 5 korporacji taxi nalezacych do miasta. miasto sprzedaje 919 jakiemus niemcowi za 80% ceny rynkowej, pod warunkiem, ze przez 10 lat niemiec nie kupi innej korporacji. co tu jest niezgodne z prawem?


                              > no teraz to dowaliles... w przypadku fuzji, czyli de facto likwidacji BPH jako
                              > odzielnej struktury nie maja wyboru?????? Bez jaj ;)

                              beda mieli wybor miedzy pekao a jakims innym bankiem.
                              teraz moga miec wybor miedzy pekao a bph, w ktorym sa od lat.

                              o ludziach z bph zajmujacych sie np. prowadzeniem rachunkow firmowych, ktorzy moga sie znalezc w "nowym bph" i pociagnac klientow tez warto wspomniec. sytuacja zmienila sie, i to wcale niemalo.

                              > Mowie jedynie, ze istnieje takowa mozliwosc :)

                              ale istenieje tez odwrotna, ale dla Ciebie mniej wygodna?


                              > A myslisz, ze skakac nie beda? ;) Marcinkiewicz juz zademonstrowal, ze umie ;)

                              kiedy skakal /czy tez wolal "yes,yes, yes'"/? i ile wtedy osiagnal?


                              > Wiesz co mnie drazni w rzadzie Marcinkiewicza? Ano to, ze jest od cholery
                              > roboty, a na konferencjach prasowych rzadu mowi sie o pie..ch - miedzy
                              > innymi o tej fuzji. Tak - to jest dla mnie problem 5-rzedny.

                              jak cala yntelygentna, medialna polska pisze o rurach i obwodnicach wasseremana, butach, kolezankach studentach i sasiadach prezydenta, nieslubnych wnukach premiera
                              to trzeba wlaczyc w ten sam sposob, probujac poprawic swoj wizerunek.
                              ps. zauwazyles, ze financial times przestal miec problemy z tlumaczniem z polskiego na angielski?
                              • r306 Re: A ja bym zaczal od szukania uzasadnienie dla 27.03.06, 17:10
                                > mozna bylo nic nie robic lub sprobowac cos ugrac. rzad probuje.
                                A ja oceniam narzedzia i obszar dzialan. Nigdzie nie napisalem, zeby rzad
                                niczego nie robil w tej sprawie.

                                > nie nikt tylko belka
                                Ermmm, o ile wiem, to fuzja byla juz za Marcinkiewicza (moge sie mylic).
                                Jesli jestem w bledzie, to pozostaje cos takiego jak interpelacja poselska -
                                gdziez byli wowczas poslowie z PiS?

                                > patrz casus splitska bank.
                                Ciagle nie zauwazasz, ze Chorwacja nie jest w UE... Dopuki Polska nie byla w
                                UE, umowa prywatyzacyjna byla jedyna jaka wiazala Unicredito z Polska. Po
                                akcesji doszedl na mocy innej umowy trzeci partner - UE.

                                > przedstawiciel rzadu na podstawie raczej malo przekonujacych przeslanek.
                                Boze - jasniej jeszcze mam napisac? Konkretna osoba! Rzad nadal byl
                                reprezentowany! Zastrzezenia co do OSOBY a nie rzadu zglosila jedna ze stron,
                                rzad zglaszal jakies zastrzezenia jako strona do kogos z KNB?
                                To jest jak sad - strony moga zglaszac zastrzezenia co do obsady personalnej!
                                Ludzie - nie odwracajcie kota ogonem.

                                > przypo
                                > minam raport ginb podpisany przez kwasniaka
                                Boze Ty moj! A czy premier Marcinkiewicz zglosil swoje zastrzezenia co do tej
                                osboy????? Unicredito zglosilo, mialo jakies argumenty. Rzad co do osoby pana
                                Kwasniaka, tez mial argumenty - podniosl je? Nie. No wiec o co masz zal i do
                                kogo??????

                                > o cyzm Ty do mnie rozmawiasz? gdyby nie ta cala hucpa, knb wydalaby juz dawno
                                >decyzje.
                                Bheheheheheeheh a ktos tu mi zarzucal, ze przewiduje cos, co nie mialo
                                miejsca...... ;)

                                > a balcerwiczowi nalezalo sie. ale jak sie traktuje wszystkich z gory /v
                                > ide wystapienie w sejmie, czy tez wyjazd do elblaga/ to sie ma
                                No kochany - przyklad idzie z gory - samiutkiej ;)
                                Widac teraz taka nowomoda :)

                                > bzdura. polska i kazdy inny kraj, miasto czy nie wiem kto, moze sobie podisac
                                > umowe cywlno prawna z pewnymi obostrzeniami.
                                Jesli obostrzenia te nie beda sprzeczne z prawem nadrzednym ;)
                                W przeciwnym razie - owszem moga - ale narazaja sie wlasnie na szopki takie,
                                jaka teraz ma miejsce....

                                > beda mieli wybor miedzy pekao a jakims innym bankiem.
                                > teraz moga miec wybor miedzy pekao a bph, w ktorym sa od lat.
                                1. Umowy zawarte pomiedzy klientami banku a bankiem w wyniku fuzjii nie traca
                                nic na swojej mocy - tak wiec jesli byli zadowoleni z warunkow - to nic sie dla
                                nich nie zmienia.
                                2. Kazda zmiana takich umow wymaga zgody klientow.
                                3. Brak zgody klientow na zmiane umowy moze implikowac jej zerwaniem ze strony
                                banku z jednoczesnym poniesieniem kosztow wynikajacych z odstapstwa od umowy.

                                > kiedy skakal /czy tez wolal "yes,yes, yes'"/? i ile wtedy osiagnal?
                                Tak miedzy bogiem a prawda - mniej niz w propozycji luxemburga, ktora to
                                parlamentarzysci PiS okrzykneli niemal zdrada narodowa...
                                Chwali sie upor Marcinkiewicza w negocjacjach londynskich, ale tu sie zgodze z
                                Giertychem - choc z innych wzgledow - zeby cieszyc sie z tej lampki szampana
                                trzeba byc po niezlej wodce...

                                > o ludziach z bph zajmujacych sie np. prowadzeniem rachunkow firmowych, ktorzy
                                > moga sie znalezc w "nowym bph" i pociagnac klientow tez warto wspomniec.
                                To najbardziej lakomy kasek na rynku bankowym, wiec nie sadze aby klienci
                                prowadzacy rachunki firmowe i inwestycyjne przez ten bank byli w jakims
                                klopocie "niedostatku" ofert. Jakakolwiek niedogodnosc i juz ich nie ma. Calosc
                                logistyki jesli chodzi o operacje przejscia zalatwi bank, ktory ich podkupi.

                                > jak cala yntelygentna, medialna polska pisze o rurach i obwodnicach
                                > wasseremana
                                No brawaaaooooo - rzad zamiast pracowac zniza sie do przepychanki z mediami?
                                I do czego nas to doprowadzilo?
                                Poza tym - badzmi serio - co takiego w dzialaniach rzadu - w sensie
                                konstruktywnym - jest warte uwagi?

                                > ps. zauwazyles, ze financial times przestal miec problemy z tlumaczniem z
                                > polskiego na angielski?
                                No brawo - pytanie o koszt i czy nie mozna bylo zlozyc noty wyjasniajacej.
                                • johndoe Re: A ja bym zaczal od szukania uzasadnienie dla 27.03.06, 18:07
                                  r306 napisał:

                                  Nigdzie nie napisalem, zeby rzad
                                  > niczego nie robil w tej sprawie.

                                  ale przy okazji trzeba pisiorom dokopac.

                                  > Ermmm, o ile wiem, to fuzja byla juz za Marcinkiewicza (moge sie mylic).

                                  warto byloby wiedziec takie rzeczy. decyzja /ogloszenie/ to maj lub czerwiec. podpisanie ostatnich papierow to lipiec albo sierpien

                                  >
                                  > > patrz casus splitska bank.
                                  > Ciagle nie zauwazasz, ze Chorwacja nie jest w UE...

                                  odpowiadam na Twoj argument. nie trzeba bylo sprzeciwiac sie calej fuzji, zeby nie dopuscic do polaczenia pekao i bph. w chorwcji sie dalo, proste jak obcegi.

                                  > Boze - jasniej jeszcze mam napisac? Konkretna osoba! Rzad nadal byl
                                  > reprezentowany!

                                  przepychanki slowne. jezeli chodzilo o konkretnego czlonka rzadu, dlaczego balcerowicz nie powiadomil rzadu tylko tego czlonka? nie wiedzial gdzie rzad urzeduje?

                                  > Zastrzezenia co do OSOBY a nie rzadu zglosila jedna ze stron,
                                  > rzad zglaszal jakies zastrzezenia jako strona do kogos z KNB?
                                  zaraz, zaraz. to leszek nie powinien pilnowac, zeby nikt nie mogl zarzucic czlonkom knb bezstronnosci? a tak sie tym chwalil. a fakty chyba znal. chyba wiedzial komu pieniadze daje jego wlasny bank?

                                  > To jest jak sad - strony moga zglaszac zastrzezenia co do obsady personalnej!
                                  > Ludzie - nie odwracajcie kota ogonem.

                                  leszek b to nie sad. i nie wiadomo do konca czy mogl podejmowac personalne decyzej jednoosobowo.

                                  > Kwasniaka, tez mial argumenty - podniosl je?
                                  rzad zostal wykluczony jako strona. zapomniales? mogl co najwyzej oczy do nieba podniesc.

                                  > > a balcerwiczowi nalezalo sie. ale jak sie traktuje wszystkich z gory /v
                                  > > ide wystapienie w sejmie, czy tez wyjazd do elblaga/ to sie ma
                                  > No kochany - przyklad idzie z gory - samiutkiej ;)

                                  prezes NARODOWEGO banku polskiego, ktory mowi ze ma interes narodowy /cokolwiek pod tym rozumiec/ w ....?

                                  > Jesli obostrzenia te nie beda sprzeczne z prawem nadrzednym ;)

                                  w ktorym miesjcu umowa miedzy wladzami miasta a kupcem korporacji taxi bylaby sprzeczna? odpowiedz na pytanie, jeli potrafisz, bo uciekasz od tego tematu.

                                  > 1. Umowy zawarte pomiedzy klientami banku a bankiem w wyniku fuzjii nie traca
                                  > nic na swojej mocy - tak wiec jesli byli zadowoleni z warunkow - to nic sie dla nich nie zmienia.

                                  poza tym, ze zmienia sie bph na pekao. przypomnij sobie stworzenie pekao sa.

                                  eby cieszyc sie z tej lampki szampana
                                  > trzeba byc po niezlej wodce...

                                  znaczy sie, marcinikiewicz cos osiagnal czy nie? wydmuchali go? czy cos zalatwil?

                                  > To najbardziej lakomy kasek na rynku bankowym, wiec nie sadze aby klienci
                                  > prowadzacy rachunki firmowe i inwestycyjne przez ten bank byli w jakims
                                  > klopocie "niedostatku" ofert. Jakakolwiek niedogodnosc i juz ich nie ma.

                                  np. zwolnienie /lub przejscie do innego banku/ ulubionego konsultanta?

                                  a teraz nie beda musieli szukac banku. moze ich konsultant bedzie w "nowym bph", a nie gdzies w polsce, i w tym samym miejscu /wszak jakies oddzialy sa do sprzedania/. summa summarum unicredito moze stracic o wiele wiecej niz przy likwidacji bph.

                                  > No brawaaaooooo - rzad zamiast pracowac zniza sie do przepychanki z mediami?

                                  a co ma robic. dac sobie pluc w twarz? pozwolic np. na insynuacje kunicy, ze prezio jest pedziem?
                                  btw, a nie pracuje? ja tylko marciniewicza i ziobre w telewizji widze. zreszta w minionych rzadach duzo lepiej nie bylo. miller, kolodko, kaczmarek, buzek tez w tv sie przewijali.

                                  > Poza tym - badzmi serio - co takiego w dzialaniach rzadu - w sensie
                                  > konstruktywnym - jest warte uwagi?

                                  jak uderzysz dwulatka to moga Cie oskarzyc o zabojstwo. przez 17 lat nikt tego zrobic nie potrafil. a przyszedl polglowek ziobro i hop. i jest.

                                  > No brawo - pytanie o koszt i czy nie mozna bylo zlozyc noty wyjasniajacej.

                                  gdzie Ty zyjesz. noty wyjasniajacej? tak jak w przypadku kunicy? wassermanna?
                                  nie obrazaj mojej inteligencji.

                                  ps. jak sie okaze, ze do sprzedania jest bph hipoteczny, to tez nie bedziesz widzial konflktu interesow?
                    • Gość: Easter Jestem upierdliwy i grzebalem dalej IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 13:43
                      Robilem to dlatego, ze ustawa antymonopolowa jest napisana jezykiem, ktory
                      pozwala dosc elastycznie traktowac takie fuzje i polaczenia. Elastycznosc jest
                      zrozumiala, w koncu trudno oczekiwac tworzenia prawa, ktore sprowadzaloby sie do
                      uzycia magicznej formuly by dac odpowiedz mozna czy nie. W koncu takie fuzje to
                      sprawa zlozona. Jak wiemy firmy imaja sie roznych metod by moc korzytsac z renty
                      monopolowej.
                    • Gość: Easter I dogrzebalem sie ciekawostek IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 13:47
                      Otoz wbrew temu co pisza GW czy Rzepa nieprawdziwa jest teza o niskiej
                      koncetracji w polskim sektorze bankowym, bo nikt powazny nie mierzy jej udzialem
                      pierwszych 5 w rynku, ani ilu ma 50%. Dlaczego??? Wystarczy wyobrazic sobie dwa
                      rynki gdzie pierwszych 5 ma 50%. Na jednym z nich jest 5 bankow rownomiernie
                      dzielacych 50%, a na drugim jeden, ktory zgarnia lwia czesc i 4 malych,
                      10-krotnie mniejszych niz ten pierwszy. Czy sa to takie same rynki?
                      • r306 Przyklad nie trzyma sie rzeczywistosci... n/t 27.03.06, 13:51
                        • Gość: Easter Re: Przyklad nie trzyma sie rzeczywistosci... n/t IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 14:08
                          A to ciekawe, ale dobrze pokazuje, ze ta miara jest delikatnie mowiac malo
                          wiarygodna. Moze w takim razie posluzymy sie argumentem reputacji. Czemu miara
                          typu udzial w rynku 5 najwiekszych nie jest ona uzywana przez urzad antytrustowy
                          w USA
                    • Gość: Easter W koncu dogrzebalem sie do indeksow uzywanych do IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 13:50
                      mierzenia koncetracji sektora, szacunkow koncentracji sektora bnkowego w Europie
                      i Polsce mierzonych tymze indeksem i sposobu postepowania urzedu antytrustowego
                      w USA (ktory tez korzysta z tej miary). Zgadnijcie co tam bylo.
              • mako75 :)))))) 27.03.06, 13:31
                r306 napisał:

                > > To Junkier ma rację.
                > > Można sprzedac bank, ale nie można sprzedać oddziału (takiego z pracownik
                > ami w
                > > środku).
                > Ahhhh - istnieje taka piekna nazwa "restrukturyzacja". Ze zbednych oddzialow
                > wodrebnia sie odzielny byt restrukturyzujac wewnetrznie BPH. Czesc, ktora ma
                > pozostac w obrebie Unicredito zostaje przeniesiona wewnatrz struktury calego
                > konglomeratu do struktur wewnetrznych Pekao, reszta, ta na sprzedaz pozostaje
                > jako BPH... i jako odpad zostanie sprzedana. Unicredito jeszcze na tym moze
                > zwyczajnie zyskac - tak jak ktos napisal - lokujac tam nadmiary sily roboczej -
                >
                > pozbedzie sie problemu odpraw i jeszcze zarobi na trzech literka szyldu...
          • Gość: eli63 Re: Będzie wielkie zwycięstwo PiS i K. Marcinkiew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 13:20
            Acha, i nie będzie renegocjacji umowy prywatyzacyjnej. Ona jest już martwa. To
            tak jakbyś chciał mi mówić jaj mamjeździć samochodem, który kupiłem od Ciebie 2
            lata temu.
            Pomyśl człowieku.
            • junkier Re: Będzie wielkie zwycięstwo PiS i K. Marcinkiew 27.03.06, 13:27
              > Acha, i nie będzie renegocjacji umowy prywatyzacyjnej. Ona jest już martwa. To
              > tak jakbyś chciał mi mówić jaj mamjeździć samochodem, który kupiłem od Ciebie
              2 lata temu.
              > Pomyśl człowieku.

              Jest cos takiego jak zakas konkurencji. Aby byl wazny, musi 1) byc ograniczony
              w czasie - i warunek ten jest spelniony poniewaz klauzula przestaje obowiazywac
              w 2009 r., 2) strona zobowiazana musi otrzymac stosowna korzysc - no i warunek
              ten rowniez jest spelniony uwzgledniajac np. cene zbycia Pekao SA z 1999 r. i
              np. ubiegloroczny wynik netto tego banku.


              Ponadto, polecam opinie z GW (A. Radwan):
              "Specyfika polskiej sprawy polega na tym, że sporne ograniczenia wynikają z
              umowy prywatyzacyjnej. W odróżnieniu od przytoczonych powyżej spraw
              dotyczących "złotych akcji", w których oskarżone państwa korzystały ze swego
              imperium, jednostronnie narzucając "reguły gry", w relacji do UniCredit rząd
              polski występował jako właściciel-zbywca akcji, działał zatem w sferze
              dominium. W toku negocjacji strony wyceniają każdą z klauzul umowy w ten
              sposób, że niekorzystna dla nabywcy klauzula znajduje swoje odzwierciedlenie w
              cenie, jaką jest on gotów zapłacić za oferowane akcje. Stąd też można założyć,
              że UniCredit zdyskontował umowną klauzulę ograniczającą możliwości inwestowania
              w inne banki w Polsce. Traktatowa swoboda przepływu kapitału adresowana jest do
              państw korzystających z władzy publicznej, trudno rozciągać ją na przypadek, w
              którym państwo występowało jako strona umowy cywilnoprawnej.

              Umowę prywatyzacyjną można dodatkowo postrzegać jako ewentualne naruszenie
              zakazu porozumień kartelowych. Wprawdzie skarb państwa nie jest bezpośrednio
              podmiotem prowadzącym działalność konkurencyjną, kontroluje on jednak podmioty,
              które taką działalność prowadzą (zwłaszcza PKO BP). Konieczne jest zatem
              zbadanie, czy umowę zawartą między przedsiębiorstwem a głównym udziałowcem
              innego przedsiębiorstwa (skarbem państwa) można pod względem skutków zrównać z
              umową zawartą pomiędzy przedsiębiorstwami. W wypadku udzielenia twierdzącej
              odpowiedzi na to pytanie trzeba będzie ustalić, czy sporna klauzula stanowi
              niedozwolone porozumienie kartelowe (art. 81 Traktatu Wspólnot Europejskich).
              Inaczej niż ma to miejsce w przypadku swobody przepływu kapitału, prawo
              konkurencji adresowane jest nie do państwa, lecz do przedsiębiorców. Dlatego
              też państwo nie może w tym przypadku bronić się przez wskazanie na swoje
              występowanie w spornej sprawie w obszarze dominium, a nie imperium.

              Wszystko to nie przesądza jeszcze, czy sporna klauzula nie jest do podważenia
              na gruncie polskiego prawa cywilnego."

              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,72241,3209206.html
          • niki27 Re: Będzie wielkie zwycięstwo PiS i K. Marcinkiew 27.03.06, 17:11
            Postepowanie KE w sprawie ewentualnego zlamania unijnego prawa nie ma zwiazku z
            ew. decyzja UCI o sprzedazy marki.
            Obie sprawy tocza sie rownolegle. Podejrzewam, ze UCi specjalnie idzie
            nakommpromis, bo jest przekonane, ze UE za jakis czas wytoczy Pl sprawe. Po
            kilku latach ja wygra - a UCI bedzie sie moglo starac np. o odszkodowanie.
            W miedzyczasie zas bedzie moglo sobie spokojnie operowac w PL, dajac pisiorkom
            kilka lat radochy (z ktorej nic nie wynika).

            No i jak zauwazyl rozsadny przedmowca: jezeli zawra kompromis, to nagle sie
            okaze, ze argument o ”lamaniu umowy prywatyzacyjnej” byl wart funta klakow.

            Od poczatku tak uwazalem.
      • Gość: ggregg Re: Będzie wielkie zwycięstwo PiS i K. Marcinkiew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 19:03
        Może byś junkier spojrzał na to inaczej.Gdy rządził Belka, nie miałem powodu
        martwić się o warunki mojego kredytu w BPH. Nic mnie nie obchodzi zachowanie
        jakiejś marki! Mogłem mieć kredyt w silnym banku i spłacać dom w spokoju a będę
        miał "na karku" jakichś byłych cinkciarzy, którzy ten bank kupią.
    • Gość: Szczery UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH IP: *.broker.com.pl 27.03.06, 12:02
      Cytat "Dzięki temu posunięciu - pisze "FT" - polski rząd mógłby ogłosić
      częściowe zwycięstwo i z twarzą zakończyć coraz bardziej kłopotliwy dla Polski
      konflik".
      Poziom FT zszedł do poziomu szmatławego pisemka, ich obiektywizm nie
      obowiązuje, radzę wszystkim omijać to pismo z daleka, a GW powinna zaprzestać
      cytowania brukowców. To Włosi odpuścili bo nie mają tutaj żadnych szans,
      sprawa jest banalnie prosta od samego początku. Cały ten szum był
      niepotrzebny, Włosi przesadzili i wiedzą, że to co kiedyś przechodziło bez
      szemrania dzisiaj nie przejdzie (wcześniejsze też przejeli bank w Polsce, co
      też było niezgodne z umową prywatyzacyjną). Powinni się cieszyć, że kupując za
      śmieszne pieniądze PKO SA, prawie w niego nie inwestując zarabiają rocznie
      ponad mld zł !!!!!!!!!!
      • mammamia6 Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH 27.03.06, 12:31
        Gość portalu: Szczery napisał(a):

        > Cytat "Dzięki temu posunięciu - pisze "FT" - polski rząd mógłby ogłosić
        > częściowe zwycięstwo i z twarzą zakończyć coraz bardziej kłopotliwy dla Polski
        > konflik".
        > Poziom FT zszedł do poziomu szmatławego pisemka, ich obiektywizm nie
        > obowiązuje, radzę wszystkim omijać to pismo z daleka, a GW powinna zaprzestać
        > cytowania brukowców.


        A co konkretnie tak Cię zbulwersowało w informacji Financial Times?
      • r306 He he he... 27.03.06, 13:14
        PKO SA? A co to za bank? :)
    • Gość: anty Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH IP: 193.109.212.* 27.03.06, 12:14
      No to teraz pasowałoby rząd kupił te odziały BPH i inne nie polskie banki za
      nasze pieniądze i dla dobra obywateli, by PIS mógł obsadzić sowich ludzi na
      stanowiska prezesów, a to, że prowizje i oprocentowanie będzie większe to da
      się ponieś taką ofiarę dla dobra sprawy.
      • krzysztofjaroszek Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH 27.03.06, 12:30
        Jak wyprzedają za grosze - zle, jak próbują to odkręcić też źle. LUDZIE litości
        !!!!!!! czy my naprawdę nie mamy rozumu, żeby dbać o własne interesy, teraz
        wreszcie świat przestanie zataczać się ze śmiechu, kiedy Polacy sprzedają PZU za
        jego własne pieniądze, albo bank za 1/10 jego zeszłorocznych zysków. LITOŚCI
        • Gość: anty Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH IP: 193.109.212.* 27.03.06, 12:47
          To się nie da odkręcić, prywatyzacja może przynieś małe zyski, gdy się sprzeda
          za niższe pieniądze, ale i tak w dalszej perspektywie jest to lepsze dla ludzi,
          bo przy prywatnych właścicielach firma bardziej się rozwija razem z swoimi
          pracownikami płaci większe podatki konkurencja doprowadza do spadku ceny itd...
          Natomiast nacjonalizacja doprowadza do zastoju państwa, konkurencji i
          zniechęcenia obywateli do jakiekolwiek działalności, przerabialiśmy to za
          komuny, pamietasz?
    • Gość: Jacus Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 12:14
      ..UniCredit niektórych polskich marek koncernu, w tym marki BPH.
      • holyboy_666 Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH 27.03.06, 12:22
        ja to dla kogo - dla pisu

        premier kazimierz znowu zakrzyknie: yes, yes, yes!
      • r306 Bingo :) n/t 27.03.06, 13:16
    • makoniec UniCredit sprytnie to wymyślił 27.03.06, 12:43
      niewiele go to będzie kosztowało - wszak i tak musi pozbyć się jednej z 2 marek;
      przy okazji sprzeda trochę oddziałów BPH, które dublują się oddziałami Pekao;
      nie bedzie musiał płacić słonych odpraw nadmiarowemu personelowi...

      a pis będize myślał, że coś wygrał...
    • Gość: Ulenspiegel Sprzedaż marki to nie sprzedaż banku IP: *.wakacje.pl / *.wakacje.pl 27.03.06, 12:49
      Przecież to, że Włosi sprezdadza markę BPH nic nie znaczy. Będą mieli
      nieruchomości, klientów, portfel kredytów i depozytów. Jedyne co się zmieni to
      to, że marka BPH nie zniknie z rynku tylko ktos inny - mniej znany - będzie pod
      nią prowadził działalnośc bankową.
      A PIS pewnie odtrąbi swój sukces i dobrze: to są ludzie, którzy zajmują się
      rzeczami trzeciorzędnymi więc pewnie będą zadowoleni ;-)))
    • r306 Jezu! Dzieki - jest nadzieja! 27.03.06, 13:18
      Przeczytalem kilka komentarzy..... Jestem niemal zachwycony - ludzie zaczynaja
      myslec, dostrzegaja rynkowe zaleznosci i mechanizmy!
      Boze - dzieki! :)
      • Gość: Easter Re: Jezu! Dzieki - jest nadzieja! IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 13:19
        • Gość: Easter A Ty je rozumiesz? IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.06, 13:23
          Jakie korzysci mial przyniesc ta fuzja?? Czy rzad byl przeciw prywatyzacji
          sprywatyzowanego BPH, czy przeciw fuzji. Czy wiesz, ze teksty o tym, ze w Polsce
          jest niska koncentracja sektora to bzdura. Widzailesk kiedys jakis raport na
          temat koncetracji w Europie, czy uzywasz internetu tylko do przegladania wypocin
          niedouczonych dziennikarzy naszych gazet?? Czy wiesz jak sie mierzy koncetracje
          rynku??? Zastanow sie czemu taka miara jak udzial pieciu najwiekszy graczy w
          rynku jest zupelnie niemiarodajna i nieuzywana przez rzadnego profesjonalnego
          badacza. Czy slyszales o czyms takim jak racjonowanie kredytu (credit rationing
          - bo to nie jest p[ojecie z czasow rzadow premiera Rakowskiego), albo o
          niekompletnych rynkach??
    • Gość: Mirek Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH IP: *.kapital.pl / *.kapital.com.pl 27.03.06, 13:29
      Wypowiedź wybitnie nacechowana obiektywizmem. Pisiorki, szajka. Zapewne
      zwolennik PO albo SLD, bo osoby sympatyzujący z tymi partiami używają takiego
      rynsztokowego słownictwa, a ich wypowiedzi cachują się wręcz zwierzącą
      nienawiścią do PiS-u.
      • r306 O zwierzecej nienawisici 27.03.06, 13:37
        bracia Kaczynscy napisali juz tomy.... My jestesmy jedynie prostymi odbijaczami
        tej pileczki ;)
        • Gość: mirek Re: O zwierzecej nienawisici IP: *.kapital.pl / *.kapital.com.pl 27.03.06, 13:51
          Nie bądźcie tacy skromni. Jesteście mistrzami w tej dziedzinie. Wystarczy
          poczytać komanterze na forum GW czy na onecie. Zadziwia wielka róźnorodność
          wyzwisk, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Największą zabawą dla
          mnie jest odpowiedanie pod takim napsatliwym komentarzem: "Podaj jakieś
          przykłady". Albo milczą albo podają jakieś bzdurne przykłady będące kalką
          komantarzy np: z GW. Zero własnego myślenia. Zero kojarzenia najprostszych faktów.
          • r306 Misiu - historia zwierzecej nienawisic 27.03.06, 13:54
            w wykonaniu braci Kaczynski siega juz poczatkow lat 90tych ;) Tego forum
            wowczas nie bylo nawet w zamyslach niejakiego Billa Gatsa :)
            Kojarz chociaz najblizsza historie :) Kojarzenia faktow nie wymagam ;)
          • Gość: uchachany miruś zmień lekarza tego od oczu co najmniej n/txt IP: 195.212.199.* 27.03.06, 14:28
          • Gość: pelikan Re: O zwierzecej nienawisci, itd. IP: 129.81.192.* 27.03.06, 21:29
            Kaczynscy od kilku miesiecy kreca, motaja, robia
            praktycznie wszystko by przestac czuc do nich
            jakakolwiek sympatie! Stwierdzam to zupelnie
            "na chlodno", bez unoszenia sie, wyzwisk,
            czy epitetow...
    • Gość: Jacek Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH IP: *.atol.com.pl 27.03.06, 14:54
      UniCredito sprzeda czyli weźmie określoną sumkę a nasza kasa pusta jak kieszeń
      żebraka. Wszak porozdawano pieniądze a teraz zaświecimy oczami. "Nasz rząd się
      nie zgadza..." Wcale nie musi. Takie są prawa rynku. Albo płacisz, albo tracisz.
      Gdyby wszystko tak wychodziło jak sobie to wcześniej wyobrażamy, to byłoby super
      nawet za komuny. Ale tak nie jest. I to by było, mniej więcej, na tyle.
    • pilsko1 Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH 27.03.06, 17:01
      Gratuluję! Nareszcie ktoś poprawnie nazwał ten bank: UniCredit, a nie jakis
      tam "UniCredito" (Bo ci nasi dziennikarze to są bardzo wybitni poligloci).
    • Gość: zak Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 17:08
      jak nie wiadomo o co chcodzi to chodzi o kase...wiec PIS dostalo swoje i
      cisza...
    • leon9910 Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH 27.03.06, 18:03
      Dotej pory co zniweczył Balcerowicz i jego banda Ubecka,to GW same
      sukcesy!!!Oczywiście dla nich.
    • losiu4 Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH 27.03.06, 21:09
      niemozliwe... wszak sądzac z enuncjacji wybiórczej przeciez grube miliardy euro
      jak nic należały sie unicredito... czyżby filantropami się zrobili?

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: Daki Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH IP: *.adsl.highway.telekom.at 27.03.06, 21:48
      nic nie dopieli ty czytasz tylko w polsce a ja jeszcze w austrii PBH to
      przeciez BANK AUSTRIA ONI JUZ SIE TU PODZIELILI A KUPI TO INNA ODMIANA
      UNICREDITU POZDROWKA
      • slawek391 Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH 27.03.06, 23:19
        Wydaje mi się że na tym interesie to zarobią głownie włosi, sprzedadzą (hahah)
        500 niepotrzebnych placówek które musieliby zlikwidowac , tylko ze te placówki
        to w 90 % to są lokale wynajmowane , gdyby chcieli wypowiedziec umowę przed
        czasem to zaplaciliby jeszcze odszkodowanie dac odprawy 6000 pracownikom( w
        bankowosci to jest okolo 10 pensji podczas takich operacji) - jak cos niewypali
        to oni pewnie najgozej na tym wyjdą bo dostaną przepisowane 1 do 3 pensji ,
        logo które trafiłoby do kosza , no i Centrala jesli ją sprzedają , ładny
        budynek :)
    • Gość: Daniel Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH IP: *.chello.pl 27.03.06, 23:42
      HSBC jest obecne na polskim rynku drogi Autorze.
    • Gość: andrzej Re: UniCredit rozważa sprzedanie marki BPH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 09:32
      Odstąpienie marki BPH niewiele kosztuje bo pozostaje marka PKO, a odstąpienie
      niektórych oddziałów BPH? - toż i tak mieli likwidować dublujące się z PKO
      oddziały BPH. Jeśli chodzi zaś o wkłady to sobie je zostawiają. Wydaje mi się
      zatem, że chcą oddać to co przedstawia mizerną wartość (marka BPH), lub to co
      jest im niepotrzebne (oddziały), a zatrzymują to co jest rzeczywiście bankiem,
      czyli wkłady.
    • npd I znowu umoczymy 28.03.06, 13:21
      Zrobimy genialny interes w którym włosi nie będa musieli płacić za zwolnienia
      pracowników czyli zaoszczędzą, sprzedadzą część sieci czyli znowu zarobią, a my
      za to zapłacimy z naszych podatków i premier znowu będzie krzyczał: Yes, Yes,
      Yes i kadził nam o uratowaniu majatku narodowego.
    • Gość: klient Getin banku marka BPH dla Getinu - Teraz Polska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 09:32
      Leszek Czarnecki powinien kupić BPH. Musi tylko zmienić kadrę dowódczą, która
      jakby się nie sprawdza w banku. Getin bank rośnie powoli w sile choć z pewnymi
      kłopotami natury organizacyjnej. Widzę to gdyż jestem klientem tego banku.
      Polski bank powinno się promować i mu pomagać. Częste zmiany personalne w jego
      oddziałach nie budzą optymizmu. Jak mi powiedziała jedna znajoma osoba z tego
      banku, wciąż jest ogromny nacisk na pracowników o pozyskiwanie nowych klientów.
      Pozyskani się już tak nie liczą. To z pewnością jest ogromny błąd. Zalatani
      pracownicy nie mają czasu na wypracowanie przychylności klientów a to liczy sie
      bardzo. Troszke wyższy procent liczy się znacznie mniej gdy lubi się swój bank.
      Pieniądze zarabia się na stałych klientach. Era już to zrozumiała promując
      swych wiernych klientów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka