Gość: panowca
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
16.04.02, 15:05
W niedzielę w małym wiejsko-osiedlowym sklepiku na przedmieściach kupiłem
Chianti Cecchi 1997 skuszony ceną 37 zł stało sobie obok Trebbiano i
węgierskiego chardonnay z 1997 razem z napojami winopodobnymi i nalewkami.
NIestety miałem przy sobie pieniadze tylko na wyzwolenie tej jednej butelki -
czy ktoś zna to wino organoleptycznie? Znam CEccchi jeszcze z czasów, gdy było
w NICOLASIE we Wrocławiu ale to był 95 i o ile pamietam nawet wówczas był
drożsszy. Skusiłem się na wino konkurencji (ale nie tej śmiertelnej)i zanim
dojdzie do siebie po staniiu na półce razem z "czarem sołtysa" chciałbym
poznać opinię zwłaszcza włoskich autorytetów forum.(gorgio - czuj sie wywołany -
tylko mnie nie druzgocz zbyt boleśnie)pzdrv