Gość: porąbana
IP: 217.11.133.*
08.01.03, 17:00
Słowacja ma specjalną ofertę dla Francuzów, Czechy maja niskie
podatki, Węgrzy najmniejszą biurokrację, a w Polsce mamy
prezydenta Radomska, który pyszczy na lewo i prawo, że już dawno
sprawę załatwił, aż ministerstwo gospodarki musi oficjalnie
prostować jego rewelacje. Tak samo pyszczył przy Toyocie i też
gówno z tego było. Tymczasem w Radomsku tłumoki wybrały go znowu
na urzad, bo chyba wierza, ze jak będzie dużo szumu to jakoś
wreszcie cos się uda... Ciekaw jestem kto lepiej na tym wyjdzie,
my czy Węgrzy...