Niesprawiedliwy liniowy

IP: proxy / *.poznan.dialup.inetia.pl 15.01.03, 17:51
Ot profesorska logika! 6200 to mniej niż 800? W ten sposób w imię sprawiedliwych "społecznie" podatków koledzy Kołodki (też
profesor) tańcząc argentyńskie tango do końca rozwalą budżet.Wzrostu gospodarczego nie osiąga się podnosząc haracze na
utrzymanie bezpiecznego socjalnie państwa ( wide Niemcy ).
I jeszcze pytanie do mądrzejszych ode mnie: czy można wprowadzić nowe podatki poprzez referendum? bo jeśli tak to dodajmy jedno
pytanie do referendum europejskiego. Dodatkowo poprawi frekwencję.
    • Gość: Grzegorz Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 15.01.03, 18:19
      Zupelnie sie nie zgadzam z autorem. Dla mnei sprawiedliwosc polega
      na tym ze ten kto 2x wiecej zarabia placi 2x wieksze podatki.
      A dla autora liczy sie to "ile komu zostaje". A przeciez
      od tego zeby to kompensowac jest kwota wolna od podatku!
      Mozna ja ustalic na poziomie minimum socjalnego.
      I wtedy bedzie sprawiedliwie nawet w sensie "ile komu zostaje"
      bo wszystko ponad minimum socjalne to nadmiar.

      Moim zdaniem z artykulu wyraznie widac ze autor jest urzedasem
      utrzymywanym z naszych pieniedzy i piszacym takie bzdury
      by takich urzedasow mozna bylo utrzymac wiecej.
      Na dodatek same urzedasy w prawie umieszczaja rozne luki
      z ktorych potem skwapliwie korzystaja by 40% sami nie placic.

      Gdyby mial dzialalnosc gospodarcza i placil: 22% VAT,
      40% dochodowego, ZUS, skladke zdrowotna i pare innych rzeczy
      to by rozumial dlaczego liniowy podatek o stopie PIT=CIT=VAT
      jest istotny by moc sie rozwijac. Gdyby podatki byly nizsze,
      moglbym rozwinac dzialanosc, zatrudnic wiecej ludzi
      ale w sytuacji gdy ze 100zl zysku 75zl zabieraja mi w podatkach
      to to mi sie po prostu nie oplaca. Nic dziwnego ze zamiast
      moich produktow bardziej sie oplaca sciagac je z Chin.
      • Gość: miron Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.man.poznan.pl 16.01.03, 10:21
        Istotnie, kiszka powstanie jesliby za pomocą 'pstryk' 1 stycznia
        wprowadzić liniowość. Ale jeśli proces zrobienia z 3 progow - 1
        potrwa 10 lat to dla wydatków państwa nie będzie to zawał. Bogaci
        i tak wiecej zapłacą sumarycznie złotówek do budżetu (chyba że
        będą jeść te papierki ;)
      • Gość: TomeX Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: 195.239.247.* 16.01.03, 11:48
        Pan Profersor pewnie spal na wykladzie, kiedy mowiono o
        odliczeniach podatkowych i teraz bardzo pieknie upraszcza model
        myslac, ze wszyscy, ktorzy to czytaja tez spali na tym wykladzie.
        Wszystko mozna naswietlic z odpowiedniej strony tak, jak
        eksperci Jarka Kalinowskiego udowadniaja wyzszosc
        biopaliw "subtelnym zapachem frytek"
      • Gość: Wac Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: proxy / 212.188.64.* 16.01.03, 13:42
        Nie dziwie sie, ze nasza gospodarka chyli sie ku upadkowi, gdy w szkolach
        ekonomicznych ucza takie okazy jak autor artykulu. Logika autora zeczywiscie
        jest porazajaca. Jesli studenci ekonomii, ktorzy w przyszlosci maja kierowac
        naszym krajem przejma poglady takich wykladowcow, to niestety nasza przyszlosc
        widze w czarnych barwach.
        Dodatkowo "panie niedouczony naukowcu" podane w artykule dane sa klamliwe:
        1. W USA, owszem jest nie tylko podatek stanowy, ale tez powiatowy, ktore razem
        moga zeczywiscie siegnac 12 procent w jakiejs miejcsowosci, ale w niektorych
        powiatach wynosi tylko 4-5%. Poza tym jest to podatek od sprzedazy, doliczany
        do ceny towarow. VATu jako takiego nie ma (o tym autor zapomnial)
        2. Wysokosc podatku z najwyzszych przedzialow w niektorych krajach jest
        zeczywiscie wyzsza. Jakos "wielki ekonomista" nie chce porownac jaka kwota
        dochodu podlega temu opodatkowaniu. Porownanie kwot podlegajacych opodatkowaniu
        prowadzi nas do wniosku, ze placimy najwyzsze podatki sposrod krajow
        przystepujacych do UE. Niestety nie mam danych dotyczacych wszystkich krajow
        UE, ale gwarantuje, ze walczymy o pozycje lidera. Te wszystkie pieniadze
        placimy do budzetu, by nastepnie utrzymywac takie trutnie jak autor artykulu.

        Teraz rozumiem idee zsylek na Syberie. Niektorzy ludzie niestety w ramach
        sprawiedliwosci spolecznej i ratowania zdrowej (nie wiem czy mniejszosci, czy
        wiekszosci) czesci spoleczenstwaq powinni tam sie znalezc.
      • Gość: ZJ. KOMUNISTA !!! IP: *.banpol.pl 16.01.03, 15:26
        Profesor jest najwyraźniej orędownikiem zasady zabrać bogatym a
        rozdać biednym. Zgodnie z tą zasadą bogaci staną się biedni, a
        biedni jak byli tak i dalej będą....

        Idąc za tropem profesorskiego rozumowania, w Polsce będą sami
        biedni .... tyle tylko że to nie oni tworzą miejsca pracy.
        No coż - o miejsca pracy zadba chyba sam p. profesor - razem ze
        swoim kumplem Hauznerem, który też już ma wybitne osiągnięcia w
        korygowaniu stopy bezrobocia (tyle tylko, że w niewłaściwym
        kierunku).

        A ja jestem zwolennikiem zasady, że biednemu zawsze wiatr w oczy
        wieje .... ale przynajmniej wówczas nie będzie BEZROBOTNY !!!
        • Gość: KLODA ZGADZAM SIE IP: 62.233.163.* 08.03.03, 19:26
      • gearbox Re: Niesprawiedliwy liniowy 21.01.03, 13:14
        No, no...

        W praktyce to jest najczęściej tak, że jak ten przedsiębiorca już odda te
        wszystkie procenty na podatki, to mu zostaje kwota z pięcioma, sześcioma albo
        więcej zerami co miesiąc.
        Potem tylko piszczy, że nie może zatrudnić więcej ludzi, rozwijać się, itd bo
        podatki....
        Firma zatrudnia tyle ludzi, ile potrzebuje do funkcjonowania - i nie będzie
        zatrudniać więcej, choćby w ogóle znieść podatki. Żaden przedsiębiorca nie
        będzie skłonny stwarzać nadzatrudnienia i płacić ludziom za nic. To są jego
        pieniądze.
        A podatki przedsiębiorcy płacą od ZYSKU, który i tak zaniżają ile wlezie,
        umieszczając prawie wszystkie prywatne wydatki w kosztach firmy, kupując "lewe"
        faktury kosztowe, itd.

        Kogo jak kogo, ale przedsiębiorców nigdzie na świecie (u nas także) cholera nie
        bierze (w większości, oczywiście). Jak słyszę te narzekania w mediach, że ich
        tak gniotą te straszne podatki, że ich ledwo stać na 4 domy po 2 mln i tylko 4
        samochody na różne okazje (ledwo w sumie za 1,5 mln.), to mi nawet ich
        strasznie żal. Jakbym nie mógł sobie kupić piątego Porsche kiedy chcę, to chyba
        bym się od razu powiesił!
        • Gość: pawgra Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: proxy / *.port.gdynia.pl 21.01.03, 20:56
          gearbox napisał:

          > No, no...
          >
          > W praktyce to jest najczęściej tak, że jak ten przedsiębiorca
          już odda te
          > wszystkie procenty na podatki, to mu zostaje kwota z pięcioma,
          sześcioma albo
          > więcej zerami co miesiąc.

          Wolno mu - ale takich jest niewielu ...

          > Potem tylko piszczy, że nie może zatrudnić więcej ludzi,
          rozwijać się, itd bo
          > podatki....
          > Firma zatrudnia tyle ludzi, ile potrzebuje do funkcjonowania -
          i nie będzie
          > zatrudniać więcej, choćby w ogóle znieść podatki. Żaden
          przedsiębiorca nie
          > będzie skłonny stwarzać nadzatrudnienia i płacić ludziom za
          nic. To są jego
          > pieniądze.

          Masz rację ;)

          > A podatki przedsiębiorcy płacą od ZYSKU, który i tak zaniżają
          ile wlezie,
          > umieszczając prawie wszystkie prywatne wydatki w kosztach
          firmy, kupując "lewe"
          >
          > faktury kosztowe, itd.

          I słusznie - po co płacić komuś coś "nienależnego" ??

          > Kogo jak kogo, ale przedsiębiorców nigdzie na świecie (u nas
          także) cholera nie
          >
          > bierze (w większości, oczywiście). Jak słyszę te narzekania w
          mediach, że ich
          > tak gniotą te straszne podatki, że ich ledwo stać na 4 domy po
          2 mln i tylko 4
          > samochody na różne okazje (ledwo w sumie za 1,5 mln.), to mi
          nawet ich
          > strasznie żal. Jakbym nie mógł sobie kupić piątego Porsche
          kiedy chcę, to chyba
          >
          > bym się od razu powiesił!

          No cóż ... powodzenia ;)
        • Gość: Smaug Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 10:46
          Dzięki takim mądralom jak ty w Polsce jest coraz gorzej.

          Z twojej wypowiedzi wynika, że nie jesteś przedsiębiorcą. A skoro tak, to skąd
          wiesz, zakichany mądralo, ile zostaje przedsiębiorcom po opłaceniu wszystkich
          podatków i danin publicznych. Skąd wiesz, ile w ogóle zarabiają, lepki
          cwaniaczku? Skąd masz informacje o tych pięciu lub sześciu zerach co miesiąc?

          Czy wiesz, że 99% firm w Polsce to małe i średnie przedsiębiorstwa, najczęściej
          rodzinne, w których się ciężko haruje od rana do nocy? Ci, którzy według ciebie
          mają co miesiąc po pięć, sześć i więcej zer na kontach, już dawno wyprowadzili
          swoje majątki z tego zakichanego kraju dzięki takim bolszewickim inkwizytorom,
          jak ty. Sobie i tobie podobnym kreaturom podziękuj, że najbogatsi nie płacą
          podatków w Polsce, ale gdzieś na Kajmanach... W tyłek dostają jak zwykle ci,
          którzy ciężko i uczciwie harują na utrzymanie siebie i swoich rodzin.

          Szkoda zresztą gadać z typem, który wypisuje bzdury o 4 domach po 2 mln każdy i
          myli kastę najbogatszych z przedsiębiorcami składającymi się na klasę średnią,
          która ledwo zipie w Polsce.

          O Porsche możesz zapomnieć, ale i tak lepiej się powieś. Światu będzie lżej.
          • Gość: ali racja IP: *.dtvk.tpnet.pl 23.01.03, 13:29
            Sam chciałem napisać podobną odpowiedź, ale skoro mnie wyprzedziłeś to jedynie
            podpisuję się pod twoimi argumentami.

            Pozdrawiam
            • Gość: renia Re: racja IP: 217.153.47.* 28.02.03, 11:26

              JA TEŻ- WSZYSTKIMI KONCZYNAMI. Szesc zer- dobre sobie .... czasem place
              podatki od dochodu, ktorego nie ma. P

              Gość portalu: ali napisał(a):

              > Sam chciałem napisać podobną odpowiedź, ale skoro mnie wyprzedziłeś to
              jedynie
              > podpisuję się pod twoimi argumentami.
              >
              > Pozdrawiam
        • Gość: Maro Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: 213.158.197.* 21.02.03, 14:31
          Cóż za idiotyczny dowód. Tykoleś chyba spałeś na wykładzie razem z tym
          profesorem. Ciekawe skąd się bierze kilkaset tysięcy bankructw Polskich firm co
          roku. Czyżby przez to że kupili porshe i nie stać ich utrzymać firmę.? Ile
          takich Porshe widziałeś w Polsce, Mercedesów, Lexusuów, ferrari. Może nawet
          jednego a większość przedsiębiorców polskich jeździ samochodami dostawczymi
          pracując po 14 godzin na dobę abyś ty darmozjadzie mógł dostać zasiłek.
      • wortal Ludzie przeczytajcie TO - bo prof napisał BZDURY 22.01.03, 15:31
        Nie wiem czemu jest prof dr itd jeśli pisze takie bzdury ??

        Po pierwsze robi błędy. Uważa że jezeli ktoś zarabia 2000 zł to wydaje około
        1000 zł i jest z tego 22 % vatu -220 zł. Tymczasem podatek vat w 1000 zł równa
        się 18,03 % !!! - czyli 180 zł. Wie to każdy kto prowadzi firme, a nie wie on ?
        Na ziemie prof !!

        Po drugie MANIPULUJE !!!
        Uważa że ten co zarabia 2000 zł wyda połowe na konsumpcje, czyli około 1000 zł.
        A ten co zarabia 20 000 zł wyda tylko np: 1/4 czyli około 5000 zł - bo niby
        więcej nie będzie w stanie wydać !!
        Bzdura. Potrzeby ludzkie sa nieograniczone. Człowiek bogaty moze kupic drozszy
        dom ,samochód, wakacje itp !!
        Jeżeli zarabia 10 razy więcej równie dobrze może wydac 10 razy więcej. A jak
        nie wyda to może przeznaczy na interes - nowe miejsca pracy !!

        Po trzebie podatek liniowy jest łatwy do wyliczenia i tez może miec cechy
        podatku progresywnego.
        Załóżmy żę będzie wynosił 18 % dla kazdego a kwota wolna od podatku (do
        odpisania) wynosi 50 zł.
        To mamy teraz tak:
        - ktos zarabia 1000 zł - podatek 180 zł - 50 = 130 zł (czyli płaci 13,0 %
        podatku)

        - ktoś zarabia 2000 zł - podatek 360 zł - 50 = 310 zł (czyli płaci 15,5 %
        podatku)
        - ktoś zarabia 3000 zł - podatek 540 zł - 50 = 490 zł ( czyli płaci 16,3 %
        podaktu)

        Jest to prostsze, łatwe do wiliczenia przez kazdego. Nie ma innych ulg i
        odliczeń. A dlaczego nie ma? Bo jak komuś daje się ulgę to ktoś musi zapłacić
        więcej za to, bo musi pokryc ulgę !!!

        Po czwarte jesli państwo komus stwarza mozliwośc zarabiania 10 razy więcej to
        nich płaci 10 razy więcej. Teraz ktos kto zarabia 10 razy więcej płaci 20 razy
        więcej !! A dlaczego ma tak płacic ??? Dlaczego ?

        Po piate ludzie bogaci jesli coś na tym zaszczędzom to mogą zrobić tylko 3
        rzeczy:
        1) wydać na firme, nowe miejsca pracy stworzyć
        2) wydać na swoją konsumpcje, dobra - wiecej kupia to więcej miejsc do pracy
        3) zwiekszyć oszczędności - to tez się w systemie przyda

        To pozwoli rozruszać gospodarkę !1 Teraz mamy galimatisa, raj dla tych co
        potrafią odliczać, a dla innych maluczkich ani miejsca do parcy ani znajomości
        ulg, odliczeń.

        ---
        zobacz.glt.pl
      • wolna_galicja Gorzej !!! 23.01.03, 18:04
        Gość portalu: Grzegorz napisał(a):

        > Moim zdaniem z artykulu wyraznie widac ze autor jest urzedasem
        > utrzymywanym z naszych pieniedzy i piszacym takie bzdury
        > by takich urzedasow mozna bylo utrzymac wiecej.

        On tego 'w cywilu' uczy na Akademii Ekonomicznej w Krakowie!
        Takie bedą rzeczypospolite, jak ich młodzieży chowanie...
        • Gość: zorro Re: Gorzej !!! IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 23.05.03, 02:27
          > On tego 'w cywilu' uczy na Akademii Ekonomicznej w Krakowie!
          > Takie bedą rzeczypospolite, jak ich młodzieży chowanie...

          Na miejscu dziekana wywalilbym go za te glupoty albo poslal na
          centrale telefoniczna. Student po pierwszym semestrze
          makroekonomii wysmialby te wypociny. Cos mi sie zdaje ze pan
          Czekaj robil tytuly naukowe przewidujac rychly koniec gospodarki
          kapitalistycznej jednoczesnie dowodzac rozkwitu socjalistycznej.
          Szkoda, ze nie ma mechanizmów weryfikacji dyplomów po publicznym
          gloszeniu tym podobnych bzdur ...

          Pozdrawiam
          z
    • Gość: Strzelec Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: 159.231.71.* 15.01.03, 19:52
      Ten Pan jest profesorem ? Co za wypociny !!!!
    • Gość: Gina Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.dial.proxad.net 15.01.03, 20:34
      Tak oto wypociny profosora AE z Krakowa, z ktorym na
      nieszczescie mialam okazje obcowac na sali wykladowej. Tresc
      jego wykladow semestralnych miesci sie na kilku kartkach A4, nie
      ma do przekazania nic wiecej niz suche teorie na tych kilku
      kartkach. Tak jak w tym artykule, byle by cos przekazac, byle
      sie pokazac....
    • Gość: anty Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.03, 21:16
      No po prostu osłabiła mnie erudycja p. profesora.
      Genialne. A jak by tak temu zarabiającemu 20tys odebrać w ramach
      podatku taką kwotę, żeby mu zostało tyle samo co temu od 2tys?
      Wtedy byłoby OK - zdaniem profesora.
      Co to za debil? Kretynizm miary geniusza Karpat - czyli Kołodki.
      Kto mu dał tytuł???
    • Gość: Re: Niesprawiedliw Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: proxy / 62.29.253.* 15.01.03, 21:24
      zupełnie mnie logika prof. Czekaja nie przekonuje.

      Kluczowy punkt jego wywodu stanowi teza, że "sprawiedliwość społeczna" polega
      na "proporcjonalności obciążeń podatkowych podatników o zróżnicowanych
      dochodach". Moim zdaniem "sprawiedliwość społeczna" nie polega
      na "proporcjonalności obciążen podatkowych podatników", ale na proporcjoności
      obciążeń podatkowych dochodów.

      Prof. Czekaj, aby obliczyć proporcjonalność obciążeń podatników, sumuje efekt
      podatku dochodowego i VAT. Zdaniem prof. Czekaja, proporcjonalne obciążenie od
      sumy dochodów i konsumpcji jest sprawiedliwe. Ja uważam, że jedno nie ma z
      drugim nic wspólnego. Generalnie wydaje mi się, że sprawiedliwe jest
      proporcjonalne obciążenie dochodów i proporcjonalne obciążenie konsumpcji (ale
      nie ich sumy!!).

      Podatek dochodowy dotyczy zarobków. Podatek VAT dotyczy stylu życia. Oba są
      autonomiczne i oba mają swoje reguły, takie same dla wszystkich. Pozwólmy
      zadecydować ludziom ile pieniądzy wydadzą na konsumpcję i ile w z związku z tym
      zapłacą PIT+VAT.
      • Gość: , proporcjonalne obciążenie konsumpcji IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 18.01.03, 14:45
        "proporcjonalne obciążenie konsumpcji" bylo byc moze dobrym pomyslem 10 Lat
        temu kiedy walczono z inflacja. Teraz niestety jest szkodliwe.
        Niezrozumienie mechanizmu wplywu Vatu na ekonomie jest najbardziej porazajaca
        cecha obecnych rzadow. Podatki sprawiedliwe? Bzdura. Dream-on.
        • Gość: VAT szkodliwy dla VAT szkodliwy dla gospodarki IP: proxy / 62.29.253.* 21.01.03, 21:09
          co do "podatków sprawiedliwych" to się zgadzam. O moich wyobrażeniach
          dotyczących "sprawiedliwości społecznej" pisałem wybitnie umownie i trochę z
          autoironią.

          Rozumiem że nie kwestionujesz VATu jako "proporcjonalnego obciążenia
          konsumpcji". Ale Twoich generalnie krytycznych uwag o VAT nie rozumiem. Może i
          zgodziłbym się, że VAT jest "szkodliwy dla gospodarki". Ale przecież celem VAT
          nie jest stymulacja gospodarki, tylko umożliwienie państwu wywiązanie się z
          różnych zobowiązań społecznych i politycznych. W tym sensie VAT jest tak samo
          szkodliwy dla gospodarki jak każdy podatek, tak samo szkodliwy jak rząd,
          parlament, państwo itd.

          Co zresztą też jest trochę nieprawdą, bo przecież bez podstawowej
          infrastruktury państwowej gospodarka sprowadziłaby się do wymiany perkalu za
          kurze jajka.
    • Gość: Strzelec Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: 159.231.71.* 15.01.03, 21:55
      Ciekawe dlaczego profesor wpierw mowi, ze nalezalo by na
      poczatku zdefiniowac pojecie sprawiedliwosci, a jakze koniecznie
      spolecznej, probujac w ten sposob rozbroic zwolennikow podatku
      liniowego jako szarlatanow ktorzy operuja mglistymi pojeciami, a
      nastepnie nie definiujac tegoz pojecia probuje udowodnic, ze
      taki podatek sprawiedliwy (spolecznie) wcale nie jest. To
      hipokryzja. W dodatku oczywiscie rowniez demagogia, bo tak na
      prawde nie ma czegos takiego jak sprawiedliwosc spoleczna, jest
      to zlepka slowna bardzo wygodna wlasnie dla wszelkiej masci
      demagogow. Jest tylko i jedynie sprawiedliwosc wobec jednostki.
      Zabieranie bardziej przedsiebiorczym, inteligentnym, bardziej
      pracowitym by dac mniej zaradnym, inteligentnym, pracowitym nie
      jest zadna sprawiedliwoscia spoleczna, jest karaniem tych
      bardziej przedsiebiorczych i demoralizowaniem niezaradnych, jest
      rowniez zwyczajnie niesprawiedliwe wobec tych jednostek, ktore
      powinnismy wlasnie nagradzac. Podatek liniowy jest wlasnie
      dlatego sprawiedliwy, ze kazdy placi taka sama czesc swojego
      dochodu w formie podatku - biedny placi malo, bogaty duzo.
      • Gość: mały Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 23:24
        Gość portalu: Strzelec napisał(a):

        > Ciekawe dlaczego profesor wpierw mowi, ze nalezalo by na
        > poczatku zdefiniowac pojecie sprawiedliwosci, a jakze koniecznie
        > spolecznej, probujac w ten sposob rozbroic zwolennikow podatku
        > liniowego jako szarlatanow ktorzy operuja mglistymi pojeciami, a
        > nastepnie nie definiujac tegoz pojecia probuje udowodnic, ze
        > taki podatek sprawiedliwy (spolecznie) wcale nie jest. To
        > hipokryzja. W dodatku oczywiscie rowniez demagogia, bo tak na
        > prawde nie ma czegos takiego jak sprawiedliwosc spoleczna, jest
        > to zlepka slowna bardzo wygodna wlasnie dla wszelkiej masci
        > demagogow. Jest tylko i jedynie sprawiedliwosc wobec jednostki.
        > Zabieranie bardziej przedsiebiorczym, inteligentnym, bardziej
        > pracowitym by dac mniej zaradnym, inteligentnym, pracowitym nie
        > jest zadna sprawiedliwoscia spoleczna, jest karaniem tych
        > bardziej przedsiebiorczych i demoralizowaniem niezaradnych, jest
        > rowniez zwyczajnie niesprawiedliwe wobec tych jednostek, ktore
        > powinnismy wlasnie nagradzac. Podatek liniowy jest wlasnie
        > dlatego sprawiedliwy, ze kazdy placi taka sama czesc swojego
        > dochodu w formie podatku - biedny placi malo, bogaty duzo.

        A najbardziej sprawiedliwy jest podatek pogłówny.Każdy Polak np: po 200zł
        miesięcznie.
        • Gość: Stefan Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 13:53
          Jestem goracym zwolennikiem podatku liniowego jako jedynego
          uczciwego i promujacego uczciwosc i ciezka prace.
          Warto jednak zastanowic sie nad tak rewolucyjnym rozwiazaniem
          jak podatek degresywny. To by dopiero pobudzilo gospodarke! Ilu
          ludzi wowczas chcialoby ciezej pracowac.
    • Gość: WBI Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.01.03, 00:46
      Rece (i nie tylko) opadaja na takie teorie. Panie Profesorze, a
      co z tymi zaoszczedzonymi pieniedzmi - przeciez one wczesniej
      czy pozniej wroca na rynek i wtedy zostana opodatkowane
      VATem !!! A nawet jezeli nie wroca jako konsumpcja to zostana
      ZAINWESTOWANE, a wtedy bedzie z nich jeszcze wiekszy pozytek.
      Chyba, ze bank trzymajacy te osczednosci (prowadzony przez Pana
      Prof po opuszczeniu posady w MF) zbankrutuje, to wtedy
      rzeczywiscie bedzie nierownosc podatkowa, bo oszczednosci
      znikna.
      • Gość: byr Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.bielsko.msk.pl 16.01.03, 04:34
        Gość portalu: WBI napisał(a):

        > Rece (i nie tylko) opadaja na takie teorie. Panie Profesorze,
        a
        > co z tymi zaoszczedzonymi pieniedzmi - przeciez one wczesniej
        > czy pozniej wroca na rynek i wtedy zostana opodatkowane
        > VATem !!! A nawet jezeli nie wroca jako konsumpcja to zostana
        > ZAINWESTOWANE, a wtedy bedzie z nich jeszcze wiekszy pozytek.
        > Chyba, ze bank trzymajacy te osczednosci (prowadzony przez
        Pana
        > Prof po opuszczeniu posady w MF) zbankrutuje, to wtedy
        > rzeczywiscie bedzie nierownosc podatkowa, bo oszczednosci
        > znikna.

        Ehh... Przeciez to profesor ekonomii
        Dostaje te 20 tys. miesiecznie za pisanie takich powaznych
        artykolow, a pieniadze zaszyje w poduszke, albo zakopie w
        ogrodku.
        A zapomnialem, nie w ogrodku tylko w doniczce, bo w ramach
        sprawiedliwosci spolecznej mieszka w M2
    • Gość: Tomek Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.astec.com.pl / *.astec.com.pl 16.01.03, 07:26
      Bzdury, bzdury, bzdury...
      I co siee dziwic ze w Polsce brak perspektyw, chociaz
      rzaadzaa "wyksztalceni" ludzie? Czy ktos zna przebieg kariery
      pana Czekaja? Nie ma on moze swoich korzeni w "ekonomii
      spolecznej socjalizmu"? Wspolczujee Pana studentom panie
      profesorze....
    • Gość: pawel-l Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.prochem.com.pl / 1.0.12.* 16.01.03, 08:13
      Takich profesorków niestety mamy więcej.

      JERZY ŻYŻYŃSKI jest profesorem na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu
      Warszawskiego
      Z "Rzeczpospolitej":

      arch.rp.pl/a/rz/2003/01/20030109/200301090047.html?k=on;t=2003010620030116

      parę cytatów:

      Najpierw trzeba określić poziom wydatków sektora publicznego i jego zadania, a
      dopiero potem budować system obciążeń podatkowych

      Podatek dochodowy powinien podlegać progresji, a przemawia za tym wiele
      argumentów. Jeśli bowiem uznamy za sprawiedliwe procentowo równe obciążenie
      wszystkich obywateli, to podatek dochodowy powinien być progresywny dla
      skompensowania degresywnego charakteru podatków pośrednich.

      Dla koniunktury gospodarczej ważny jest poziom popytu globalnego, a progresja
      podatkowa wpływa na jego zwiększenie. Można zatem traktować ją nie jako większe
      obciążenie bogatych, lecz jako mechanizm zmniejszający obciążenie dochodów
      biednych i średnio zamożnych, a zatem zwiększający efektywny popyt z ich
      strony, co sprzyja wzrostowi gospodarczemu. Poza tym mniejszy podatek od
      biednych i średnio zamożnych ostatecznie zmniejsza koszty pracy, a podatek
      liniowy spowoduje ich zwiększenie.

      W przypadku wyższego podatku bardziej efektywne jest działanie ulgi podatkowej,
      której celem jest skłonienie do zachowań ekonomicznych, korzystnych dla
      gospodarki i państwa. W systemie podatkowym powinna poza tym obowiązywać
      zasada: niech na rzecz państwa płacą przede wszystkim ci, którzy dysponują
      nadwyżką dochodów w stosunku do potrzeb wydatkowych.

      Najlepszym przykładem na to, że nawet bardzo silna progresja nie jest dla
      gospodarki szkodliwa, były USA lat 50. i 60., gdy krańcowa stopa podatku dla
      najbogatszych sięgała 90 proc., gospodarka rozwijała się znakomicie, a
      milionerzy bynajmniej nie odmawiali pracy.

      Ulgi podatkowe są niezbędnym, logicznym elementem systemu podatkowego.
      Progresja ma sens tylko łącznie z ulgami, gdyż nie chodzi o to, by bogatszym po
      prostu zabrać pieniądze lecz o to, by skłonić ich do zachowań ekonomicznych
      korzystnych dla ogółu. Celem ulg o charakterze systemowym jest wywołanie
      pożądanych reakcji podatnika. Nagradzając określone zachowania, stwarzają
      klimat ekonomiczny sprzyjający pewnym wydatkom.

    • Gość: B. Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.tychy-wyszynskiego.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 09:51
      Jakim prawem tacy ludzie kształcą mlodzież.Dzieki takim Skorupom z
      profesorskimi tytułami odplywają od nas inwestycje Peugoty,Toyoty itp.Czas by
      było przewietrzyc ten smród komunizmu zgabinetów ministerialnych
    • Gość: ganonim Najbardziej sprawiedliwy jest stały podatek kwotowy IP: 62.87.223.* 16.01.03, 10:02
      Każdy ma takie same prawa i przysluguja mu takie same uslugi w
      tym panstwie, wiec podatek od dochodów, powinien byc stałą kwotą
      (odpowiednio niską, żeby każdy mógł ją zapłacić).

      Tak jak podatek za psa. Czy to burek, czy rasowy płaci się taką
      samą sumę na kwartał.
      • Gość: noo bzdura..... IP: 217.153.53.* 21.01.03, 21:21
        Gość portalu: ganonim napisał(a):

        > Każdy ma takie same prawa i przysluguja mu takie same uslugi w
        > tym panstwie, wiec podatek od dochodów, powinien byc stałą kwotą
        > (odpowiednio niską, żeby każdy mógł ją zapłacić).
        >
        > Tak jak podatek za psa. Czy to burek, czy rasowy płaci się taką
        > samą sumę na kwartał.

        Moze się okazac że każdy będzie musiał dać po 200 zł i co ?
        Zamknie się tych co nie mają tej kasy ?
        Podatek liniowy jest więc sprawiedliewszy

        Państwo daje ci mozliwość zarobic 2 razy więcej niż inny to płać 2 razy więcej.

        Teraz niestety jest tak że ten kto zarabia 2 razy więcej płaci około 4 razy
        więcej...
        • Gość: KLODA RE: BZDURA TO BZDURA! IP: 62.233.163.* 08.03.03, 19:35
          MOZE CI KTORZY DOTAD MAJA GDZIES PRACE I WOLA ZYC Z ZASILKU WZIELI BY SIE DO
          ROBOTY!!!
    • Gość: sławek Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.zg.pl 16.01.03, 10:21
      Profesor Janosik
      Rozumiem że takie poglądy może prezentować Lepper ale nie facet
      który tytułuje się profesorem ekonomii!!
      Prostym sposobem zmniejszenia podatku dla najbiedniejszych jest
      wprowadzenie kwoty zarobku wolnej od podatku np 800 albo 1000
      zł. Od nadwyżki WSZYSCY łącznie z rolnikami, górnikami, klerem
      itp powinni płacić jednakowy procent podatków. Także rekini
      giełdowi i rozmaici macherzy, dla których są wymyślone różne
      furtki podatkowe. Wtedy kraj miał by środki na rozwój. A
      zmniejszenie wydatków łatwo osiągnąć przez likwidację
      przywilejów branżowych - dotacje do kopalni, KRUS,fundusz
      kościelny itp. Nie wiem dlaczego połowę moich pieniędzy muszę
      oddawać na tych pasożytów. I dlaczego z moich podatków muszę
      utrzymywac takiego szkodnika jak pan Czekaj?
    • Gość: kwak Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.dolnoslaska.policja.gov.pl / 10.168.1.* 16.01.03, 10:31
      "Gazeto" oszczędź nam kolejnych takich bzdur. Przecież to co
      napisał "profesor" urąga już nie tylko wiedzy ekonomicznej ale
      również ludzkiej inteligencji. "Profesor" zapomniał powiązać
      nakładane przez władzę podatki z wydatkami budżetu. Jak każdy
      wie, podatki służą do finansowania usług świadczonych obywatelom
      przez państwo. Z tym to się chyba nawet "prof." Czekaj zgodzi.
      Przypuśćmy (podam przykład, byc może on lepiej przemówi "prof."
      do rozsądku i uświadomi mu jakie bzdury napisał), że w państwie
      istnieje podatek liniowy, państwo całą kwotę podatku przeznacza
      na finansowanie służby zdrowia. Pan X płaci 10 zł, a Pan Y 100
      zł podatku. Obaj spotkali się u państwowego dentysty i obaj
      musieli wyrwać zęby. Pan X zapłacił za ta usługę 10 zł,
      natomiast pan Y 100 zł. Ciekawe czy "prof" Czekaj uzna to za
      sprawiedliwe. Taka nierównomierność w płaceniu za państwowe
      usługi występuje w przypadku podatku liniowego jak również
      podatku progresywnego. Jedynym sprawiedliwym podatkiem jest
      podatek pogłówny, kiedy za taką samą usługę płacimy tyle samo.
      Jeżeli pan Czkaj rozejrzałby się wokół siebie, to zapewne
      dostrzegłby, że wszystkie inne podatki są albo liniowe (VAT)
      albo pogłówne (abonament RTV), jedynie podatek dochodowy jest
      progresywny. Czy to nie jest dziwne.
      • Gość: swillo Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.cvdnet.eu.org 16.01.03, 10:52
        Już dawno nie czytałem takiego steku bzdur na temat prawa
        finansowego. Mam tylko nadzieję, że redakcja ma już przygotowany
        artykuł polemiczny osoby nieobrażającej inteligencji
        czytelników, która zrówna z ziemią nonsensy prof. Czekaja. Jeden
        przykład: kupując towar lub usługę n i e płacimy VAT-u. Ja
        wiem, że w uproszczeniu można tak powiedzieć, ale cały artykuł
        jest zbiorem takich uproszczeń, które ilustrują debilną tezę.
    • Gość: HotRod Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: proxy / 193.59.95.* 16.01.03, 10:47
      Cały wywód "p. Profesora" to demagogia i "relatywnie" bzdury.
      Jeżeli podatek liniowy jest niesprawiedliwy to powinno się
      stosować stawki progresywne także dla przemysłu (CIT), przecież
      są firmy małe = biedne i duże = bogate. Np. Kowalski s.j.
      płaciłby 20%, a TPSA 50%, albo kopalnie i PKP 10%, a operatorzy
      komórkowi 70%. Czyżby ktoś zarzucił takiemu pomysłowi, że firmy
      muszą mieć środki na inwestycje, a osoby fizyczne nie? Osoba
      fizyczna oszczędzając lub "kupując" dostarcza kapitału do
      przemysłu (zgadza się z tym nawet Keynes = (relatywnie!) Marks +
      Engels) Ciekawe dlaczego członkowie zarządów firm z kapitałem
      zagranicznym świadczą swoje usługi w ramach kontraktów i wolą
      płacić podatki zagranicą? Najlepiej na Cyprze.

      Podatki progresywne wymyślili ludzie, którzy nie rozumieją
      obiegu pieniądza w gospodarce. Wcześniej wystarczała dziesięcina
      (= 10% dla niezorientowanych)!
    • Gość: tur Re: Pogarda dla arytmetyki )f IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 10:57
      W calym swym wywodzie ten "profesor" a nawet "dr hab."
      zapomina co sie dzieje z pieniedzmi zaoszczedzonymi.
      Dla "profesora " te pieniadze juz znikaja.
      Dla niego 2+2=2 .
      Do tego ten zdolny naukowiec pracuje w Ministerstwie
      Finansów.
      Ja takiego "fachowca" nie przebijajacego poziomu
      pierwszej klasy szkoly podstawowej po prostu zwalniam.
    • Gość: Zaświaty Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: 195.205.150.* 16.01.03, 11:31
      W zakresie akademickich wyliczeń zgadzam się z autorem w całej
      rozciągłości. Jako zwolennik podatku liniowego chciałbym zwrócić
      uwagę autora na pomijane w tekscie (świadomie lub nie)
      założenia.
      Uwaga pierwsza dotyczy faktu osiągania dodatkowych, wymiernych
      korzyści związanych z uproszczeniem systemu podatkowego i
      redukcją aparatu urzędniczego. Autor nie zadaje sobie trudu
      oszacowania tych korzyści, a przecież mogą stanowić istotne
      źródło finansowania wprowadzenia podatku liniowego.
      Uwaga druga dotyczy przemilczenia antymotywacyjnego charakteru
      skali progresywnej. Otóż Pan Y, będąc z natury pracowity,
      osiągając najwyższy próg podatkowy policzy sobie ile od tej
      będzie płacił fiskusowi. Tam uwzględni podatek dochodowy i VAT
      od nabytych dóbr i usług. Przy założeniu, że wyda wszystkie
      pieniądze, zapłaci państwu Polskiemu 53,2% nadwyżki. Łatwo więc
      stwierdzi że nie będzie sobie "wypruwał flaków" za mniej niż pół
      ceny...
      Sprawa trzecia: niższy podatek dochodowy pozwala podatnikowi
      wydać więcej, a tym sposobem z tytułu podatku VAT wpłynie więcej
      pieniędzy do budżetu. Prawdą jest natomiast, że przy obecnych
      stawkach podatku budżet mimo wszystko traci na takiej operacji.
      • Gość: mały Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 11:50
        Gość portalu: Zaświaty napisał(a):

        . Jako zwolennik podatku liniowego chciałbym zwrócić
        > uwagę autora na pomijane w tekscie (świadomie lub nie) > Uwaga pierwsza
        dotyczy faktu osiągania dodatkowych, wymiernych
        > korzyści związanych z uproszczeniem systemu podatkowego i
        > redukcją aparatu urzędniczego. Autor nie zadaje sobie trudu
        > oszacowania tych korzyści, a przecież mogą stanowić istotne
        > źródło finansowania wprowadzenia podatku liniowego.
        > Uwaga druga dotyczy przemilczenia antymotywacyjnego charakteru
        > skali progresywnej. Otóż Pan Y, będąc z natury pracowity,
        > osiągając najwyższy próg podatkowy policzy sobie ile od tej
        > będzie płacił fiskusowi. Tam uwzględni podatek dochodowy i VAT
        > od nabytych dóbr i usług. Przy założeniu, że wyda wszystkie
        > pieniądze, zapłaci państwu Polskiemu 53,2% nadwyżki. Łatwo więc
        > stwierdzi że nie będzie sobie "wypruwał flaków" za mniej niż pół
        > ceny...
        > Sprawa trzecia: niższy podatek dochodowy pozwala podatnikowi
        > wydać więcej, a tym sposobem z tytułu podatku VAT wpłynie więcej
        > pieniędzy do budżetu. Prawdą jest natomiast, że przy obecnych
        > stawkach podatku budżet mimo wszystko traci na takiej operacji.

        Zastępowanie podatku progresywnego liniowym nie jest żadnym uproszczeniem
        systemu i nie ma żadnych z tego tytułu korzyści ( w obu przypadkach należy
        policzyć przychody i koszty oraz dochód i podatek od niego). Dopiero
        zastosowanie podatku pogłównego jest uproszczeniem systemu i niesie ogromne
        oszczędności(nie trzeba prowadzić ksiąg rachunkowych i ich sprawdzać i
        kontrolować , nie trzeba tworzyć sprawozdań i deklaracji).
        Sprawa druga to tylko podatek pogłowny jest motywacyjny gdyż płacisz stałą
        kwotę w związku z czym im więcej zarobisz tym twoja stopa podatkowa będzie
        niższa ,a przy okazji zmusi bezrobotnych do podjęcia pracy gdyż będą musieli
        zapłacić podatek.
        No i oczywiście sprawa trzecia . W przypadku podatku pogłównego dysponujesz
        największą kwotą na zakup dóbr i inwestycje.
    • Gość: pepe Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: 212.191.66.* 16.01.03, 11:59
      Nie znam człowieka osobiście, ale podatek progresywny jest korzystny dla
      gospodarki. A to z tego powodu, że zabieramy pieniążki ludziom, którzy
      (agregatowo) mają niższą krańcową stopę konsumpcji i dajemy je tym, którzy mają
      ją wyższą. Dzięki temu generowany jest większy popyt globalny. Osoby, które
      mają za sobą przynajmniej semestr nauki na kierunku ekonomicznym, wiedzą o co
      chodzi.

      I proszę nie chrzanić, że progresywne opodatkowanie zabija przedsiębiorczość,
      etc. Przeciwnie, zniechęca do chowania zysków do kieszeni, a zachęca do
      reinwestowania. Dlatego jestem ZA radykalną obniżką CIT i ZA progresywną skalą
      opodatkowania dochodów osobistych. Tak jak w każdym cywilizowanym kraju.
      A "sukces" rosyjski jest pewnie bardziej skutkiem lepszego mechanizmu
      ściągania, bo wcześniej płacił podatki właściwie ten, kto chciał.
      • Gość: KWAK Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.dolnoslaska.policja.gov.pl / 10.168.1.* 16.01.03, 12:27
        Pepe, zapewne jesteś studentem "prof." Czekaja. Zgodzę się z tobą, że to co
        napisałeś można się dowiedzieć na I roku ekonomii. Szkoda tylko, że nie podaja
        tam, że definicja podatku jet identyczna z definicją rozboju. Gdyby to
        podawali, to doszedłbyś do wniosku, że każdy podatek jest kradzieżą, a podatek
        progresywny kradzieżą najbardziej bezczelną. Skończyłem studia ekonomiczne, ale
        ekonomii nauczyłem się dopiero wtedy, kiedy sam zacząłem wybierać literaturę na
        ten temat. Ciekawe dlaczego, na studiach ekonomicznych nie czyta się Hayka,
        Misysa, Rotharda i wielu wielu innych. Ale to temat na inną dyskusję.
        • Gość: mały Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 14:25
          Gość portalu: KWAK napisał(a):

          > Pepe, zapewne jesteś studentem "prof." Czekaja. Zgodzę się z tobą, że to co
          > napisałeś można się dowiedzieć na I roku ekonomii. Szkoda tylko, że nie
          podaja
          > tam, że definicja podatku jet identyczna z definicją rozboju. Gdyby to
          > podawali, to doszedłbyś do wniosku, że każdy podatek jest kradzieżą, a
          podatek
          > progresywny kradzieżą najbardziej bezczelną. Skończyłem studia ekonomiczne,
          ale
          >
          > ekonomii nauczyłem się dopiero wtedy, kiedy sam zacząłem wybierać literaturę
          na
          >
          > ten temat. Ciekawe dlaczego, na studiach ekonomicznych nie czyta się Hayka,
          > Misysa, Rotharda i wielu wielu innych. Ale to temat na inną dyskusję.

          Pewnie że tak. Podatków nie powinno być bo to rozbój w biały dzień .
          Np: składkę na służbę zdrowia można wliczyć w cenę leków, wydatki na wojsko
          (bombę atomową) w cenę karabinów (powszechny dostęp do broni by każdy mógł sie
          obronić sam), podatek drogowy doliczyć do ceny opony albo niech ten co chce
          jeździć wybuduje sobie ze dwa kilometry drogi,podatek na szkoły doliczyć do
          ceny podręczników. Wtedy wszyscy będą szczęśliwi gdyż wszystko będą mieli za
          darmo i nie będzie rozboju (podatków).Aha koszty utrzymania policji doliczyć do
          ceny farby koloru niebieskiego , a składkę ZUS do ceny znaczków pocztowych bo
          to przecież listonosz przynosi emerytury.

        • Gość: pepe Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.48.* 16.01.03, 15:19
          Gość portalu: KWAK napisał(a):

          > Pepe, zapewne jesteś studentem "prof." Czekaja.

          Nie, nigdy go nie widziałem. Pracuję na uczelni oddalonej o kilkaset km od
          krakowskiej AE.

          Zgodzę się z tobą, że to co
          > napisałeś można się dowiedzieć na I roku ekonomii. Szkoda tylko, że nie
          podaja
          > tam, że definicja podatku jet identyczna z definicją rozboju. Gdyby to
          > podawali, to doszedłbyś do wniosku, że każdy podatek jest kradzieżą, a
          podatek
          > progresywny kradzieżą najbardziej bezczelną. Skończyłem studia ekonomiczne,
          ale
          >
          > ekonomii nauczyłem się dopiero wtedy, kiedy sam zacząłem wybierać literaturę
          na ten temat.

          Ciekawe dlaczego, na studiach ekonomicznych nie czyta się Hayka,
          > Misysa, Rotharda i wielu wielu innych. Ale to temat na inną dyskusję.

          Ja też dużo czytam (i trochę piszę, choć nie o systemach podatkowych).
          Natomiast uważam, że u nas uczymy kilku szkół bez wartościowania ich,
          szczególnie dlatego, że co pracownik, to inne zdanie.
          To czy podatek to kradzież - pewnie tak no i co? Jaka jest alternatywa? Nie
          jestem ani socjalistą, ani nawet keynesistą, ale pewne poczucie społecznej
          więzi jest cechą społeczeństw najwyżej rozwiniętych. Może (nawet na pewno)
          jeszcze trochę nam do takiego brakuje.

          Aha, nigdzie nie poparłem argumentacji Czekaja, ja tylko stwierdziłem, że
          podatek progresywny (PIT) jest korzystny dla gospodarki.
          • Gość: kwak Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.dolnoslaska.policja.gov.pl / 10.168.1.* 16.01.03, 15:44

            > Ja też dużo czytam (i trochę piszę, choć nie o systemach podatkowych).
            > Natomiast uważam, że u nas uczymy kilku szkół bez wartościowania ich,
            > szczególnie dlatego, że co pracownik, to inne zdanie.
            > To czy podatek to kradzież - pewnie tak no i co? Jaka jest alternatywa? Nie
            > jestem ani socjalistą, ani nawet keynesistą, ale pewne poczucie społecznej
            > więzi jest cechą społeczeństw najwyżej rozwiniętych. Może (nawet na pewno)
            > jeszcze trochę nam do takiego brakuje.
            >
            > Aha, nigdzie nie poparłem argumentacji Czekaja, ja tylko stwierdziłem, że
            > podatek progresywny (PIT) jest korzystny dla gospodarki.




            Jeżeli masz poczucie społecznej więzi to nic nie zabrania oddawać Tobie nawet
            całości swoich dochodów w imię solidarności społecznej. Tylko dlaczego państwo
            zmusza do tego samego innych. Osobiście uważam, że podatki powinny być i z nich
            powinny być finansowane usługi, które trudno zindywidualizować (sądownictwo,
            bezpieczenstwo, zewnetrzne i wewnętrzne).
      • Gość: Misiek Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 16.01.03, 16:54
        Gość portalu: pepe napisał(a):

        > Nie znam człowieka osobiście, ale podatek progresywny jest
        korzystny dla
        > gospodarki. A to z tego powodu, że zabieramy pieniążki ludziom,
        którzy
        > (agregatowo) mają niższą krańcową stopę konsumpcji i dajemy je
        tym, którzy mają
        >
        > ją wyższą.

        To jest czysta teoria zupelnie pomijajaca pare faktow:

        a) pieniadze z zysku nie znikaja w kieszeni - kazdy prywatny
        wlasciciel wydaje albo na rodzine (dom, samochod, wycieczki,
        wyksztalcenie dzieci, opieke medyczna) co jest konsumpcja
        albo reinwestuje we wlasny biznes. Gdybys troche pogadal
        z praywatnymi przedsiebiorcami to wszyscy Ci powiedza ze
        brakuje im kapitalu a banki nie daja im kredytu. Jesli
        sadzisz ze pieniadze z zysku wloza do banku to chyba
        zupelnie jestes oderwany od rzeczywistosci.

        b) przy progresywnej skali szuka sie wszelkich mozliwych
        sposobow jej unikniecia i spora czesc "inwestycji" to sa
        wlasnie takie obejscia prawa

        c) przy progresywnej skali wiele rzeczy sie nie oplaca.
        Dochodzisz do pewengo poziomu a za nim juz nie ma sensu
        cokolwiek robic bo za malo z tego zostaje. Z tego powodu
        np. nie zatrudnia sie dodatkowych pracownikow


        Misiek
      • jerzy.f Re: Niesprawiedliwy liniowy 16.01.03, 22:50
        Gość portalu: pepe napisał(a):

        > Nie znam człowieka osobiście, ale podatek progresywny jest
        korzystny dla
        > gospodarki. A to z tego powodu, że zabieramy pieniążki
        ludziom, którzy
        > (agregatowo) mają niższą krańcową stopę konsumpcji i dajemy je
        tym, którzy mają
        >
        > ją wyższą. Dzięki temu generowany jest większy popyt globalny.
        Osoby, które
        > mają za sobą przynajmniej semestr nauki na kierunku
        ekonomicznym, wiedzą o co
        > chodzi.

        Z całym szacunkiem to są bzdury. Osoby które "(agregatowo" mają
        niższą krańcową stopę konsumpcji" umieszczają nieskonsumowane
        pieniądze na różnych lokatach. Jeżeli rozważymy prosty przykład
        banku który pieniądze z takiej lokaty pożycza osobom o
        (agregatowo) wyższej krańcowej stopie konsumpcji to zobaczymy,
        że mechanizm ten działa niezależnie od systemu podatkowego.
        Różnica jest taka, że bank (najlepiej prywatny!) zrobi to taniej
        niż politycy którym przymusowa redystrybucja pomoże wygrać
        kolejne wybory.
        Osoby, które mają za sobą przynajmniej semestr nauki na kierunku
        ekonomicznym, powinny wiedzieć o co chodzi.
      • Gość: Zenobiusz Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.bc.hsia.telus.net 19.01.03, 07:11
        Gość portalu: pepe napisał(a):

        > Nie znam człowieka osobiście, ale podatek progresywny
        jest korzystny dla
        > gospodarki. A to z tego powodu, że zabieramy pieniążki
        ludziom, którzy
        > (agregatowo) mają niższą krańcową stopę konsumpcji i
        dajemy je tym, którzy mają
        >
        > ją wyższą. Dzięki temu generowany jest większy popyt
        globalny. Osoby, które
        > mają za sobą przynajmniej semestr nauki na kierunku
        ekonomicznym, wiedzą o co
        > chodzi.

        Osoby, ktore maja za soba drugi semestr ekonomii wiedza
        ze Keynesizm to nie jest prawda objawiona a stymulowanie
        gospodarki w taki sposob dziala co najwyzej w krotkim
        okresie. Robienie z tego podstawy projektowania systemu
        podatkowego to czysty nonsens.
      • Gość: czytelnik Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 17:06
        Gość portalu: pepe napisał(a):
        [...]
        > I proszę nie chrzanić, że progresywne opodatkowanie zabija przedsiębiorczość,
        > etc. Przeciwnie, zniechęca do chowania zysków do kieszeni, a zachęca do
        > reinwestowania. Dlatego jestem ZA radykalną obniżką CIT i ZA progresywną
        > skalą opodatkowania dochodów osobistych.

        Czy ty możesz krótko i zwięźle potwierdzić że nie uznajesz firm
        nie będących spółkami prawa handlowego za przedsiębiorców ?
        Czy może *nie wiesz* że żeby zainwestować to "prywaciarz" musi
        wyłożyć środki ze *swoich* pieniędzy ?

        pzdr, czytelnik
    • Gość: profesor Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 11:59
      Takiej bzdury dawno nie czytałem. Panie nadzwczajny, a gdyby tak
      X i Y konsumowali proporcjonalnie do swojich zarobków, to kto by
      zapłacił procentowo większy podatek?? Zresztą podatek Vat jest
      podatkiem pośrednim jak Pan zauwazył a nam chodzi o podatki
      bezpośrednie, na które nie mamy wpływu. Podatek pośredni nie
      dotyczy nas bezpośrednio i nie można go sumować z podatkiem
      bezpośrednim. Żenada
    • Gość: ekonom Laczenie PITu i VATu w kalkulacjach-idiotyzm!!!! IP: *.devinci.fr / 193.107.162.* 16.01.03, 12:00
      Jezeli do obliczenia efektywnego opodatkowania doliczy sie
      podatek o innym charakterze to mozna wszystko udowodnic a tak w
      ogole to chodzi o to, ze PIT placi 2 mln malych przedsiebiorcow
      i dobrze by bylo jakby po wprowadzeniu podatku liniowego
      skorzystali na tej reformie i placili efektywnie mniej idioto
      profesorze nadzwyczajny!!!!
    • Gość: S Tragiczne jest to, ze tak niedouczony gosciu jest prof IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.03, 12:27
      Musi byc nagroda za bycie najlepszym, inaczej po co byc
      najlepszym?
      Biedna czesc spoleczenstwa jest biedna, gdyz nie chce jej sie
      pracowac i uczyc. I za to ponosza konsekwencje.
      Sprawiedliwosc spoleczna oznacza rowne szanse, a nie rowny
      podzial. Kazdy musi dostawac tyle ile jest rezultatow jego pracy.
      Przestane kupowac chyba wyborcza, za publikowanie takich
      pseudo-naukowcow.
      • Gość: pawel-l Re: Progresja IP: *.prochem.com.pl / 1.0.12.* 16.01.03, 13:07
        Pepe napisał:
        <Nie znam człowieka osobiście, ale podatek progresywny jest korzystny dla
        gospodarki. A to z tego powodu, że zabieramy pieniążki ludziom, którzy
        (agregatowo) mają niższą krańcową stopę konsumpcji i dajemy je tym,
        którzy mają ją wyższą. Dzięki temu generowany jest większy popyt
        globalny. Osoby, które mają za sobą przynajmniej semestr nauki na
        kierunku ekonomicznym, wiedzą o co chodzi.
        >

        Na szczęście nie mam za sobą semestru ekonomii, ale jest całkiem inaczej.
        Z zabierania i dawania pieniążków nieprzybywa PKB. Natomiast zwiększając
        opodatkowanie osób lepiej zarabiających zniechęcamy ich do pracy. Osoby lepiej
        zarabiające przeznaczają więcej na inwestycje niż na konsumpcje. Jak
        wyrównujemy podatkami dochody to rzeczywiście wzrasta konsupmcja, ale kosztem
        inwestycji (i zwiększenia zadłużenia). I to się dokładnie dzieje w Polsce.

        > I proszę nie chrzanić, że progresywne opodatkowanie zabija
        przedsiębiorczość,
        etc. Przeciwnie, zniechęca do chowania zysków do kieszeni, a zachęca
        do reinwestowania. Dlatego jestem ZA radykalną obniżką CIT i ZA
        progresywną skalą opodatkowania dochodów osobistych. Tak jak w każdym
        cywilizowanym kraju.
        >
        Tylko że wszystkie tzw. cywilizowane kraje mają tempo wzrostu na poziomie 1-3%
        i długi na wszystkich frontach (rząd, firmy, konsumenci)
        Progresywne podatki zabijają przedsiębiorczośc, powodują ucieczkę kapitałów w
        szarą sferę itp. Jedynymi kapitalistami w Polsce są mafiosi bo unikają podatków.

        > A "sukces" rosyjski jest pewnie bardziej skutkiem lepszego mechanizmu
        > ściągania, bo wcześniej płacił podatki właściwie ten, kto chciał.

        To też.
        W U.S. trzy razy obniżano stopy opodatkowania od najbogatszych i 3 razy wzrosły
        wpływy. Może oprócz studiowania trochę pomyśl i poszukaj przykładów w świecie.
        • Gość: mały Re: Progresja IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 15:11
          Gość portalu: pawel-l napisał(a):

          > To też.
          > W U.S. trzy razy obniżano stopy opodatkowania od najbogatszych i 3 razy
          wzrosły
          >
          > wpływy. Może oprócz studiowania trochę pomyśl i poszukaj przykładów w świecie.

          U nas w kraju też obniżono swego czasu stopy podatkowe.Możesz podać ile z tego
          tytułu wzrosły wpływy do bdżetu i jaki to miało wpływ na inflację , import i
          wzrost gospodarczy w latach następnych?
      • Gość: mały Re: Tragiczne jest to, ze tak niedouczony gosciu IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 14:07
        Gość portalu: S napisał(a):

        > Musi byc nagroda za bycie najlepszym, inaczej po co byc
        > najlepszym?
        > Biedna czesc spoleczenstwa jest biedna, gdyz nie chce jej sie
        > pracowac i uczyc. I za to ponosza konsekwencje.
        > Sprawiedliwosc spoleczna oznacza rowne szanse, a nie rowny
        > podzial. Kazdy musi dostawac tyle ile jest rezultatow jego pracy.
        > Przestane kupowac chyba wyborcza, za publikowanie takich
        > pseudo-naukowcow.

        Biedna część społeczeństwa jest biedna , gdyż podatek progresywny odbiera im
        chęć do pracy - jest antymotywacujny.
      • Gość: aga Re: Tragiczne jest to, ze tak niedouczony gosciu IP: uroczysko:* / 10.140.18.* 20.01.03, 09:28
        Gość portalu: S napisał(a):

        > Musi byc nagroda za bycie najlepszym, inaczej po co byc
        > najlepszym?
        > Biedna czesc spoleczenstwa jest biedna, gdyz nie chce jej sie
        > pracowac i uczyc. I za to ponosza konsekwencje.
        > Sprawiedliwosc spoleczna oznacza rowne szanse, a nie rowny
        > podzial. Kazdy musi dostawac tyle ile jest rezultatow jego
        pracy.
        > Przestane kupowac chyba wyborcza, za publikowanie takich
        > pseudo-naukowcow.
        Jesteś idiotą.Sama wychowuję dziecko z ciężkim porażeniem
        mózgowym ,uszkodzone przez niedbalstwo lekarzy.Z trudem
        wypracowałam mimo to najmniejszą emeryrurę ,to i tak
        szczęście ,że chociaż tyle.Chętnie bym podjęła jakąś pracę czy
        rozpoczęła działalność gospodarczą.Cały czas się do tego
        przygotowuję,bym mogła "wystartować" w razie śmierci
        dziecka.Grozi jej to w każdej chwili (stany padaczkowe)Muszę
        czuwać nad nią dzień i noc ,a Ty mówisz,że się nie chce
        pracować.Ja wykonuje o wiele cięższą pracę niż niejeden
        forumowicz.Mam jedynie pewną nadzieję,że te wszystkie zarwane
        noce odeśpię w grobie.To ,że ktoś jest bezrobotny nie zawsze
        świadczy,że jest nierobem.Zbyt uogólniacie wszystko.Oceniacie
        tylko ze swojego punktu siedzenia.
    • Gość: marcin bzdury IP: 195.94.193.* 16.01.03, 12:53
      bzdura za bzdurą. na gorąco dwie: jakim cudem 6000 jest mniejsze
      od 800? co mają procenty do tego, skoro dzieki liniowemu wiecej
      ludzi bedzie w stanie placic te 6000? czy tez 2000?w kazdym
      razie wiecej niz 600... druga bzdura: co z tego ze w Danii
      najwyzsza stawka wynosi 63% a w USA 39% - wazne jest jeszcze,
      jaki jest próg dochodów, przy którym zaczyna obowiazywac dana
      stawka. niech Pan Profesor o tym tez napisze - aby zaplacic w
      Danii 63% albo w USA 39% trzeba zarabiac NAPRAWDE duzo, znacznie
      wiecej niz w Polsce zarabiaja Ci, ktorzy płacą podatek 40%.
    • Gość: pg Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: 193.0.236.* 16.01.03, 13:45
      Co to jest "sprawiedliwość społeczna"? Coś takiego w ogóle nie
      istnieje. Pojęcie to zostało wymyślone przez komuchów i służyło
      do usprawiedliwiania krzywd wyrządzanych zwykłym ludziom. Jeśli
      taki człowiek ośmielił się protestować, to natychmiast zyskiwał
      miano wroga klasowego i był bezwzględnie gnojony. Uzasadnieniem
      represji była m.in. owa "sprawiedliwość społeczna".

      System podatkowy nie jest po to, by uprawiać "sprawiedliwość
      społeczną". On jest po to, by dostarczać pieniądze do kasy
      państwa, dzięki czemu możliwe jest rozwijanie infrastruktury
      służącej wszystkim obywatelom. Pojęcie sprawiedliwości nie ma tu
      nic do rzeczy. Trzeba ustanowić taki system podatkowy, który
      zapewnia odpowiednie środki kasie państwa a jednocześnie nie
      szkodzi gospodarce. Progresywny system podatkowy nie spełnia
      obydwu tych warunków. Dusi gospodarkę, przez co zmniejszają się
      wpływy do budżetu.

      Szczerze wątpię, czy bezrobotni, którym skończył się zasiłek są
      usatysfakcjonowani tym, że ludzie bogaci płacą najwyższą stawkę
      podatkową. Zapytajcie takiego bezrobotnego, czy chce dostać
      dobrze płatną pracę w zamian za wprowadzenie w
      Polsce "niesprawiedliwego" podatku liniowego. Myślę, że się
      zgodzi.

      PG
      • Gość: mały Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 14:04
        Gość portalu: pg napisał(a):

        > Co to jest "sprawiedliwość społeczna"? Coś takiego w ogóle nie
        > istnieje. Pojęcie to zostało wymyślone przez komuchów i służyło
        > do usprawiedliwiania krzywd wyrządzanych zwykłym ludziom. Jeśli
        > taki człowiek ośmielił się protestować, to natychmiast zyskiwał
        > miano wroga klasowego i był bezwzględnie gnojony. Uzasadnieniem
        > represji była m.in. owa "sprawiedliwość społeczna".
        >
        > System podatkowy nie jest po to, by uprawiać "sprawiedliwość
        > społeczną". On jest po to, by dostarczać pieniądze do kasy
        > państwa, dzięki czemu możliwe jest rozwijanie infrastruktury
        > służącej wszystkim obywatelom. Pojęcie sprawiedliwości nie ma tu
        > nic do rzeczy. Trzeba ustanowić taki system podatkowy, który
        > zapewnia odpowiednie środki kasie państwa a jednocześnie nie
        > szkodzi gospodarce. Progresywny system podatkowy nie spełnia
        > obydwu tych warunków. Dusi gospodarkę, przez co zmniejszają się
        > wpływy do budżetu.
        >
        Ten liniowy też nie spełnia tych warunków gdyż w porównaniu z podatkiem
        pogłownym jest antymotywacyjny i równie drogi w egzekucji jak progresywny.

        > Szczerze wątpię, czy bezrobotni, którym skończył się zasiłek są
        > usatysfakcjonowani tym, że ludzie bogaci płacą najwyższą stawkę
        > podatkową. Zapytajcie takiego bezrobotnego, czy chce dostać
        > dobrze płatną pracę w zamian za wprowadzenie w
        > Polsce "niesprawiedliwego" podatku liniowego. Myślę, że się
        > zgodzi.
        >
        > PG

        Zgodzi się jeżeli dasz mu gwarancję , że tak będzie .
    • Gość: GURU Re: Niesprawiedliwy liniowy IP: proxy / *.allianz.pl 16.01.03, 14:26
      Prawdę mówiąc dziwie się, iż tak uznany autorytet w dziedzinie
      finansów, jakim niewątpliwie jest Pan profesor Czekaj, pozwala
      sobie na podobną retorykę. Czym bowiem w opinii Pana profesora
      jest idea sprawiedliwości społecznej? Jak to już zostało
      przytoczone we wcześniejszych komentarzach porównanie procentowe
      to jedno, jednakże sądzę, iż pieniądze obu panów mają taką samą
      wartość. Dlaczego więc, wkład w budowanie naszego państwa, osoby
      przedsiębiorczej, która nauką, zaangażowaniem i ciężką pracą (z
      reguły) osięgnęla określony status społeczny ma być w swoisty
      sposób "dewaluowany"? Myślę, iż wystarczy już subsydiowania i
      nagradzania braku inwencji, kreatywności, pracowitości itp.
      W większości przypadków sami jesteśmy kowalami swojego losu i
      doprawdy trudno mi zaakceptować świadomość, iż każdego dnia parę
      minut pracuje na górników, hutników itd. Nie stać nas na państwo
      opiekuńcze więc nie propagujmy takich sloganów, jak
      sprawiedliwość społeczna, przedstawiając je jedynie w pryzmacie
      oceny ludzi biednych, to także nasz kraj.
      Wracając do samej idei podatku liniowego, głównym efektem
      jego implementacji winnien być progres gospodarczy, napędzany
      chociażby wzrostem popytu wewnętrznego. Ponadto, a może przede
      wszystkim naprawdę - opłacałoby się dużo zarabiać i to bez
      poczucia, że ktoś nas chyba nabija w butelkę, ponieważ gdzieś
      znika blisko połowa wynagrodzenia netto.

      Pozdrawiam
    • Gość: ZJ. A o Laffera Zasadzie to Profesor słyszał ???? IP: *.banpol.pl 16.01.03, 15:12
      Panie Psorze, proponuję odświeżyć i przeanalizować raz jeszcze
      teorię Laffera. Obniżenie podatków nie oznacza bynajmniej
      mniejszych wpływów do budżetu. Tak to się dzieje tylko w
      EXCELL'u.
Pełna wersja