Dodaj do ulubionych

Fasolka i ketchup

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.03, 22:14
"Heinz - bez niego nie ma jedzienia"
kto czasami odwiedza kino, ten wie o co chodzi :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Fasolka i ketchup IP: *.diglett.dialup.pol.co.uk 18.02.03, 22:36
      Czy w Polsce brak pomidorow lub fasolek? Mamy tez zdolnych
      chemikow, specjalistow od produkcji zywnosci. Co stoi na
      przeszkodzie produkcji Polchapu lub Polbeansu. Polskie powidla
      wegierkowe nie maja rownych sobie! Jednak konia z rzedem temu,
      kto znajdzie ja na polkach jakiegokolwiek supersamu w Anglii,
      choc mamy w niektorych doskonaly asortyment polskich wedlin.
      Jestem przygotowany na poparcie finansowe produkcji sarmackiego
      kechupu i beansow.
          • Gość: BP Re: Fanex jest 100x lepszy od Heinza !! IP: 217.17.35.* 19.02.03, 12:13
            Nie wyobrażam sobie zycia bez keczupu, stosuję go praktycznie do wszystkiego
            (chodzi o jedzenie :-)). I jestem strasznie zawiedziony tym co sie dzieje z tym
            pokarmem bogów w naszym kraju. Legendarny keczup z Pudliszek, po przejęciu
            firmy przez Heinza zdecydowanie się pogorszył. Wszystkie keczupy sa teraz 'na
            jedno kopyto' o smaku chemicznym. Heinz, Kotlin, Pudliszki, McDonalds to
            właśnie ci potentaci. jest jeszcze grupa 'z dolnej półki', ale o nich lepiej
            zapomnieć. A tak wcale być nie musi. Np. w Niemczech wybór keczupów jest
            znacznie większy i zawsze coś dobrego się tam znajdzie.
            A co do Fanexu - do ma bardzo dobre sosy np. '1000 wysp', ale keczupu nie
            próbowałem. A może warto...
          • Gość: North*Pole Re: Fanex jest 100x lepszy od Heinza !! IP: 153.19.130.* 19.02.03, 13:45
            Gość portalu: Artur z Gdańska napisał(a):

            > Co za bzdury że Polacy nie mają żadnej marki.

            Niestety większość produkowanych u nas keczupów stosuje skrobie
            zamiast pomidorów (przynajmniej częściowo). Ja to od razu
            wyczuwam. Co smutne, ludzie którzy zaczęli jadać keczupy w
            czasach biedy stanu wojennego (i pewnie ich dzieci) uważają taki
            keczup za najlepszy. To tragiczne dziedzictwo produktów
            "polonijnych" typu Billy. Dla ich fanów produkuje się taki erzatz
            do dziś dnia...

            Właściwie ze znanych mi keczupów w Polsce skrobii jako
            zagęszczacza nie posiada tylko Heinz, Pudliszki (wiem, ze to ta
            sama firma, ale marka osobna) i Włocławek. Fanexu nie próbowałem.
            Spróbuję, ale tylko pod warunkiem, że w składzie na butelce nie
            wymieniają skrobii. Tzn. to jeszcze niczego nie gwarantuje, ale
            jeśli sami się przyznają to w ogóle nie warto kupować...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka