Dodaj do ulubionych

NAFTA - alternatywa możliwa czy nie ?

26.02.03, 21:14
Wiele tu opinii jak to fajowo w NAFTA czy UE i odwrotnie jak w nich kiepsko.
Pomijając te szeroko omawiane argumenty w innych wątkach chciałbym "poważnie"
zapytać czy NAFTA to jest REALNA alternatywa dla Polski.

MACIEJ napisał :
> Nie widzialem ani jednej powaznej dyskusji o wstapieniu Polski do NAFTA.

Może ma rację. NAFTA znamy głównie z Korwina Mikke :) Ale są wątpliwości.
Jak głodny może rozmawiać POWAŻNIE o wejściu na zabawę z wyżerką gdy musi być
chociaż prawdopodobieństwo ZAPROSZENIA na nią. Taka "powazna" rozmowa musi
sie zacząć od ... możliwości a nie chęci. Jakoś nigdzie nie słyszałem że nas
tam chcą. Nie sądzę aby nasi politycy mogli złożyć akces do NAFTA bez
PEWNOŚCI że im nie odmówią. Przecież po odmowie EU dopiero by na nas
jeździła.

Maciej napisał :
> Jak to nie? Juz za kadencji poprzedniego Busha zapraszalo sie kraje
Srodkowej Europy do NAFTA. Poza tym,tam nie trzeba zadnych zaproszen.
JEST TO "FREE TRADE AGREEMENT". Jesli zgadzasz sie z zasadami wolnego handlu
bez doplat do towarow exportowanych to jest wszystko co jest konieczne by tam
sie znalezc. To nie jest zabawa z wyzerka jak w EU,to jest cos w rodzaju
Targow Poznanskich. Wchodzisz kiedy chcesz,kupujesz lub sprzedajesz.
Moze nawet bardziej podobne do gieldy sprzetu narciarskiego.

Pomyślałem więc że bez przeniesienia wątku "poważnie" nie porozmawiamy.
A więc MACIEJU , nie rób jaj.

- Układ obowiązuje od 1994 czyli poprzedni Bush nie mógł nas za bardzo
zaprosić, bo nie za bardzo było wiadomo co z tego będzie.

- NAFTA czyli North American ( Pólnocnoamerykańskie ) stawia zadanie
zapewnienia trwałego wzrostu w ... REGIONIE coby Meksycy nie wiali na potęgę
do USA. Polska tam niestety nie leży.

- Układ został zawarty między USA, Kanadą i Meksykiem. Nie można więc tam
wejść bo sie ma na to ochotę. Trzeba podpisać układ z tymi krajami, także z
Meksykiem w imieniu którego ponoć występował poprzedni Bush, a któremu
KONKURENCJA przy amerykańskim płocie jest niepotrzebna !

- Według jego postanowień w ciągu 15 lat powinny być zniesione cła i bariery
w przepływie towarów, usług, inwestycji zagranicznych. NAFTA nie jest więc
porozumieniem, które miałoby doprowadzić do wspólnej polityki handlowej czy
koordynacji polityki gospodarczej. Krótko mówiąc każdy sobie rzepkę skrobie.
Układ w regionie jest w interesie USA ze względu na naturalne geograficznie
poszerzenie rynków zbytu. Handel poza regionem napotkałby na takie bariery w
przepływie towarów, usług i inwestycji że samemu USA ( wraz z Tobą w USA ) by
to się cholernie nie spodobało, choć nie wątpię że Polakom tak !!!

- swój akces zgłosiło Chile i Argentyna, ale do dziś nie zostały wpuszczone
na tą wolną giełdę z butami narciarskimi

- inicjatywy integracji regionalnej na tym obszarze prowadzą też do idei
poszerzenia NAFTA na Amerykę Południową i utworzenia docelowo wolnego rynku
amerykańskiego i na razie żaden z sygnatariuszy nie myśli o wolnym handlu
poza regionem.

MACIEJ napisał :
> Dlatego w NAFTA nie ma budzetu. Kazdy jest na swoim, skoncentrowany na
obnizaniu kosztow towarow,co wzmocni ich pozycje na rynku.

Jeżeli ktoś jest właścicielem, to jest na swoim. Polska jest niestety na
cudzym. Nie mamy specjalnie własnego kapitału ( 80 % jest w rękach banków
zagranicznych w większości EU ). 80 % produktów w naszych sklepach jest
produkcji zagranicznej ( a zaawansowanych ponad 90 % ). Trzeba więc mieć
własne towary aby ... obnizyć ich koszty. Około 50 % środków produkcji jest w
rękach zachodnich ( a to wciąż rośnie ). Nam nie jest potrzebny wspólny rynek
z USA bo my PRAWIE NIC własnego nie mamy. Nam jest potrzebny plan MARSHALA,
który POMOŻE odbudować gospodarkę rdzennie POLSKĄ. Tu wchodzimy w strefę
możliwości. A to już bajka której nam NAFTA nie da.

Moim zdaniem to jest poważna dyskusja. MACIEJU , bardzo bym sobie życzył abyś
mnie przekonał ARGUMENTAMI. Ja chcę do NAFTA , ale moim zdaniem to jest po
prostu NIEMOŻLIWE.

Coby sie gołym pyskiem nie podpierać link do NAFTA rules :

www.nafta-sec-alena.org/english/index.htm
Obserwuj wątek
    • Gość: MACIEJ Re: NAFTA - alternatywa możliwa czy nie ? IP: *.ny325.east.verizon.net 26.02.03, 23:12
      darth4 napisał:

      > Wiele tu opinii jak to fajowo w NAFTA czy UE i odwrotnie jak w nich kiepsko.
      > Pomijając te szeroko omawiane argumenty w innych wątkach chciałbym "poważnie"
      > zapytać czy NAFTA to jest REALNA alternatywa dla Polski.
      >
      > MACIEJ napisał :
      > > Nie widzialem ani jednej powaznej dyskusji o wstapieniu Polski do NAFTA.
      >
      > Może ma rację. NAFTA znamy głównie z Korwina Mikke :) Ale są wątpliwości.
      > Jak głodny może rozmawiać POWAŻNIE o wejściu na zabawę z wyżerką gdy musi być
      > chociaż prawdopodobieństwo ZAPROSZENIA na nią. Taka "powazna" rozmowa musi
      > sie zacząć od ... możliwości a nie chęci. Jakoś nigdzie nie słyszałem że nas
      > tam chcą. Nie sądzę aby nasi politycy mogli złożyć akces do NAFTA bez
      > PEWNOŚCI że im nie odmówią. Przecież po odmowie EU dopiero by na nas
      > jeździła.
      >
      > Maciej napisał :
      > > Jak to nie? Juz za kadencji poprzedniego Busha zapraszalo sie kraje
      > Srodkowej Europy do NAFTA. Poza tym,tam nie trzeba zadnych zaproszen.
      > JEST TO "FREE TRADE AGREEMENT". Jesli zgadzasz sie z zasadami wolnego handlu
      > bez doplat do towarow exportowanych to jest wszystko co jest konieczne by tam
      > sie znalezc. To nie jest zabawa z wyzerka jak w EU,to jest cos w rodzaju
      > Targow Poznanskich. Wchodzisz kiedy chcesz,kupujesz lub sprzedajesz.
      > Moze nawet bardziej podobne do gieldy sprzetu narciarskiego.
      >
      > Pomyślałem więc że bez przeniesienia wątku "poważnie" nie porozmawiamy.
      > A więc MACIEJU , nie rób jaj.

      NAFTA ,to sie zaczelo nazywac od przystapienia Meksyku do tej organizacji.
      Wczesniej byla CFTA.

      > - Układ obowiązuje od 1994 czyli poprzedni Bush nie mógł nas za bardzo
      > zaprosić, bo nie za bardzo było wiadomo co z tego będzie.
      > - NAFTA czyli North American ( Pólnocnoamerykańskie ) stawia zadanie
      > zapewnienia trwałego wzrostu w ... REGIONIE coby Meksycy nie wiali na potęgę
      > do USA. Polska tam niestety nie leży.

      To nie ma znaczenia gdzie sie lezy.
      Transport morski z Polski do USA moze byc tanszy niz samochodowy z Meksyku do
      Kanady.

      > - Układ został zawarty między USA, Kanadą i Meksykiem. Nie można więc tam
      > wejść bo sie ma na to ochotę. Trzeba podpisać układ z tymi krajami, także z
      > Meksykiem w imieniu którego ponoć występował poprzedni Bush, a któremu
      > KONKURENCJA przy amerykańskim płocie jest niepotrzebna !
      >
      > - Według jego postanowień w ciągu 15 lat powinny być zniesione cła i bariery
      > w przepływie towarów, usług, inwestycji zagranicznych. NAFTA nie jest więc
      > porozumieniem, które miałoby doprowadzić do wspólnej polityki handlowej czy
      > koordynacji polityki gospodarczej. Krótko mówiąc każdy sobie rzepkę skrobie.
      > Układ w regionie jest w interesie USA ze względu na naturalne geograficznie
      > poszerzenie rynków zbytu. Handel poza regionem napotkałby na takie bariery w
      > przepływie towarów, usług i inwestycji że samemu USA ( wraz z Tobą w USA ) by
      > to się cholernie nie spodobało, choć nie wątpię że Polakom tak !!!

      Wolny przeplyw towarow jest na reke tym,ktorzy maja wieksza wydajnosc pracy.
      USA sa jak najbardziej za tym.

      > - swój akces zgłosiło Chile i Argentyna, ale do dziś nie zostały wpuszczone
      > na tą wolną giełdę z butami narciarskimi

      Wszystkie panstwa Ameryki Pld zglosily chec wejscia do NAFTA,a najblizej jest
      Chile.

      > - inicjatywy integracji regionalnej na tym obszarze prowadzą też do idei
      > poszerzenia NAFTA na Amerykę Południową i utworzenia docelowo wolnego rynku
      > amerykańskiego i na razie żaden z sygnatariuszy nie myśli o wolnym handlu
      > poza regionem.
      >
      > MACIEJ napisał :
      > > Dlatego w NAFTA nie ma budzetu. Kazdy jest na swoim, skoncentrowany na
      > obnizaniu kosztow towarow,co wzmocni ich pozycje na rynku.
      >
      > Jeżeli ktoś jest właścicielem, to jest na swoim. Polska jest niestety na
      > cudzym. Nie mamy specjalnie własnego kapitału ( 80 % jest w rękach banków
      > zagranicznych w większości EU ). 80 % produktów w naszych sklepach jest
      > produkcji zagranicznej ( a zaawansowanych ponad 90 % ). Trzeba więc mieć
      > własne towary aby ... obnizyć ich koszty. Około 50 % środków produkcji jest w
      > rękach zachodnich ( a to wciąż rośnie ). Nam nie jest potrzebny wspólny rynek
      > z USA bo my PRAWIE NIC własnego nie mamy.

      Wlasny,lub krajowy,tzn produkowany w Polsce,bez znaczenia kto jest wlascicielem
      kapitalu.

      > Nam jest potrzebny plan MARSHALA,
      > który POMOŻE odbudować gospodarkę rdzennie POLSKĄ. Tu wchodzimy w strefę
      > możliwości. A to już bajka której nam NAFTA nie da.

      To juz jest bajka,ktorej EU tez nie da.
      Ile mozna zyc z poczuciem krzywd wojennych?

      > Moim zdaniem to jest poważna dyskusja. MACIEJU , bardzo bym sobie życzył abyś
      > mnie przekonał ARGUMENTAMI. Ja chcę do NAFTA , ale moim zdaniem to jest po
      > prostu NIEMOŻLIWE.

      Po wejsciu do EU,to bedzie niemozliwe,poniewaz EU eliminuje mozliwosc nalezenia
      do innych organizacji.
      Zasady EU i NAFTA sa sprzeczne ze soba i dlatego jedynym wyjsciem jest
      czlonkowstwo w NAFTA i stowarzyszenie z EU.

      > Coby sie gołym pyskiem nie podpierać link do NAFTA rules :
      >
      > <a href="www.nafta-sec-
      alena.org/english/index.htm"target="_blank">www.n
      > afta-sec-alena.org/english/index.htm</a>

      ffas.usda.gov/info/factsheets/nafta.html
    • darth4 Re: NAFTA - alternatywa możliwa czy nie ? 27.02.03, 01:21
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
      > To nie ma znaczenia gdzie sie lezy.
      > Transport morski z Polski do USA moze byc tanszy niz samochodowy z Meksyku do
      > Kanady.

      Czechom też byś tak powiedział ? To nie jest poważny argument. Zgoda przy
      transporcie na poziomie miasto - miasto. Na poziomie państwo - państwo nasze
      porty takiego ruchu organizacyjnie nie przerobią. Każdy "most" wodny czy
      powietrzny jest nieekonomiczny. Ekonomiczny jest ruch niewymuszony czyli
      pełnoprzepustowy.
      Nie będę się upierał bo nie znam sie na tym. Przydałby się głos fachowca. Ale
      myślę że ruchem w cieśninie duńskiej też kieruje EU :)

      Trzeba podpisać układ także z Meksykiem któremu KONKURENCJA przy amerykańskim
      płocie jest niepotrzebna ! Tego WAŻNEGO ELEMENTU nie skomentowałeś.

      > Wszystkie panstwa Ameryki Pld zglosily chec wejscia do NAFTA,a najblizej jest
      > Chile.

      Stwierdziłeś że to giełda z nartami i każdy może handlować. Więc jak
      to "wszystkie kraje" i jak to "najbliżej" ?
      Twoje wyjaśnienie niestety nic w tym punkcie nie wyjaśnia.

      > Wlasny,lub krajowy,tzn produkowany w Polsce,bez znaczenia kto jest
      > wlascicielem kapitalu.

      Czy sugerujesz że niemiecka czy francuska firma która już produkuje w Polsce za
      kasę z niemieckiego czy francuskiego banku będzie kierować swoją produkcję do
      USA z pominięciem interesów własnych krajów członków EU ?
      Co np. KONKRETNIE NAFTA weźmie z Polski ? Ogórki z amerykańskiego HORTEXu ? Ile
      jest takich polskich-amerykańskich firm ? Zgoda jeżeli firmy USA zainwestują
      DUŻO w Polsce i będą zabioerać produkty do USA. Chyba że chodzi tylko o
      jednostronną sprzedaż produkcji z NAFTY.

      > To juz jest bajka,ktorej EU tez nie da.
      > Ile mozna zyc z poczuciem krzywd wojennych?

      O krzywdach już pisałeś. To nie jest konkretny argument i na to się nie
      powołuję. EU nam nie da ! To oczywiste, ale będzie tu produkowac i stąd
      zabierać. Ten obrót towarowy jest bardziej prawdopodobny po prostu choć nie
      lepszy. Jasne że to ma duże wady, ale NAFTA ? Kolejny raz napiszę. Może i
      poprzedni Bush nas zapraszał, ale czy DZIŚ też NAFTA nas zaprasza razem z
      Meksykiem ?

      > Po wejsciu do EU,to bedzie niemozliwe,poniewaz EU eliminuje mozliwosc
      > nalezenia do innych organizacji.

      No to co, mamy czekać na zgodę Meksyku , zwiększenie polskiej produkcji która
      może być atrakcyjna dla NAFTY i rozbudowe portów ? min. 20 lat jeżeli w ogóle
      możliwe.
      MACIEJU , USA nie garną sie do Polski. Owszem , może próbować sprzedawać tu coś
      zamiast Japonii, Koreii czy UE ale z tego obrotu nie będzie godziwego biznesu
      dla żadnej ze stron. Niestey, musisz przyjąc do wiadomości następująca tezę.
      Jeżeli USA chciałaby pomóc Polsce, to musi tu najpierw ZASIAĆ aby potem
      zbierać. Są możliwości. Sam je znam. Ale najpierw Polska musi się uniezależnić
      od zawłaszczonej przez EU gospodarki choćby z pomocą firm USA ! Sami nie mamy
      kasy , a wiec i władzy w Polsce. Myślisz że nasze władze tego nie wiedzą ?
      W Europie po 90 roku odbyła się kolejna Jałta i podzielono strefę wpływów !!!
      Aby odwrócić uwagę i zniechęcić USA do wtrącania się w Europę odbyła się akcja
      JUGOSŁAWIA. Może pamiętasz scenariusz ? Serbia ( Rosja ) kontra Chorwacja (
      Niemcy i Francja ). USA jest jak wielki dzieciak której dano wtedy szczytna
      rolę ratowania wojskowego EUROPY przez co kraje wschodnie w obawie o
      kolejną "destabilizację" zostały ODPUSZCZONE. Dlatego dziś żabojad pozwala
      sobie na "karcenie" Polski i innych "demoludów" bo oni uważają nas już za swoją
      własność ! W Kopenhadze podali Milerowi pierścień do pocałowania i on go
      pocałował, a potem ... poparł USA i na dodatek wybrał F16 ! No to żabojady nie
      wytrzymali !!! Za siebie i Niemcy. Te zaś otwarcie nie mogą ale za to
      są "przeciw wojnie" czyli graja na nosie USA.
      Chodzi znowu o jak najdalsze odsunięcie USA od EU. Ty mówisz o NAFTA a tu wojna
      gospodarcza o kraje trwa na całego i kijem i marchewką. Przykro mi, ale
      gospodarka Polska już jest WŁASNOŚCIĄ UE.
      My sami nic nie możemy bez pomocy USA. Moim zdaniem rząd USA doskonale o tym
      wie, ale nic nie robi bo za gardło trzyma go też bliski wschód i ... ni stad ni
      z owąd Korea. Kto podpuścił Koreę i po co ? Żeby USA miały co robić !.
      To dłuższy temat ale rozważ to :
      Jak w Europie ważą się jakieś ważne interesy gospodarcze, to USA zawsze mają
      jakieś problemy.
      Po wojnie Rosja była silna i walczyła o panowanie w Europie to USA miała Kubę i
      Wietnam. Po 90 roku Rosja była słaba to USA miały Irak i Jugosławię, a teraz
      jak znowu UE ma sie znacznie wzbogacić o nowe podbite terytoria zalezne, to USA
      znowu mają Irak i Koreę ( a Rosja jest znowu silna na dalekim wschodzie ). Mówi
      Ci to coś ??
      • Gość: jr Re: NAFTA - alternatywa możliwa czy nie ? IP: 203.129.132.* 27.02.03, 02:00
        darth4 napisał:

        > Czy sugerujesz że niemiecka czy francuska firma która już produkuje w Polsce
        za
        >
        > kasę z niemieckiego czy francuskiego banku będzie kierować swoją produkcję do
        > USA z pominięciem interesów własnych krajów członków EU ?
        > Co np. KONKRETNIE NAFTA weźmie z Polski ? Ogórki z amerykańskiego HORTEXu ?
        Ile
        >
        > jest takich polskich-amerykańskich firm ? Zgoda jeżeli firmy USA zainwestują
        > DUŻO w Polsce i będą zabioerać produkty do USA. Chyba że chodzi tylko o
        > jednostronną sprzedaż produkcji z NAFTY.
        >
        > > To juz jest bajka,ktorej EU tez nie da.
        > > Ile mozna zyc z poczuciem krzywd wojennych?
        >
        > O krzywdach już pisałeś. To nie jest konkretny argument i na to się nie
        > powołuję. EU nam nie da ! To oczywiste, ale będzie tu produkowac i stąd
        > zabierać. Ten obrót towarowy jest bardziej prawdopodobny po prostu choć nie
        > lepszy. Jasne że to ma duże wady, ale NAFTA ? Kolejny raz napiszę. Może i
        > poprzedni Bush nas zapraszał, ale czy DZIŚ też NAFTA nas zaprasza razem z
        > Meksykiem ?
        >
        > > Po wejsciu do EU,to bedzie niemozliwe,poniewaz EU eliminuje mozliwosc
        > > nalezenia do innych organizacji.
        >
        > No to co, mamy czekać na zgodę Meksyku , zwiększenie polskiej produkcji która
        > może być atrakcyjna dla NAFTY i rozbudowe portów ? min. 20 lat jeżeli w ogóle
        > możliwe.
        > MACIEJU , USA nie garną sie do Polski. Owszem , może próbować sprzedawać tu
        coś
        >
        > zamiast Japonii, Koreii czy UE ale z tego obrotu nie będzie godziwego biznesu
        > dla żadnej ze stron. Niestey, musisz przyjąc do wiadomości następująca tezę.
        > Jeżeli USA chciałaby pomóc Polsce, to musi tu najpierw ZASIAĆ aby potem
        > zbierać. Są możliwości. Sam je znam. Ale najpierw Polska musi się
        uniezależnić
        > od zawłaszczonej przez EU gospodarki choćby z pomocą firm USA ! Sami nie mamy
        > kasy , a wiec i władzy w Polsce. Myślisz że nasze władze tego nie wiedzą ?
        > W Europie po 90 roku odbyła się kolejna Jałta i podzielono strefę wpływów !!!
        > Aby odwrócić uwagę i zniechęcić USA do wtrącania się w Europę odbyła się
        akcja
        > JUGOSŁAWIA. Może pamiętasz scenariusz ? Serbia ( Rosja ) kontra Chorwacja (
        > Niemcy i Francja ). USA jest jak wielki dzieciak której dano wtedy szczytna
        > rolę ratowania wojskowego EUROPY przez co kraje wschodnie w obawie o
        > kolejną "destabilizację" zostały ODPUSZCZONE. Dlatego dziś żabojad pozwala
        > sobie na "karcenie" Polski i innych "demoludów" bo oni uważają nas już za
        swoją
        >
        > własność ! W Kopenhadze podali Milerowi pierścień do pocałowania i on go
        > pocałował, a potem ... poparł USA i na dodatek wybrał F16 ! No to żabojady
        nie
        > wytrzymali !!! Za siebie i Niemcy. Te zaś otwarcie nie mogą ale za to
        > są "przeciw wojnie" czyli graja na nosie USA.
        > Chodzi znowu o jak najdalsze odsunięcie USA od EU. Ty mówisz o NAFTA a tu
        wojna
        >
        > gospodarcza o kraje trwa na całego i kijem i marchewką. Przykro mi, ale
        > gospodarka Polska już jest WŁASNOŚCIĄ UE.
        > My sami nic nie możemy bez pomocy USA. Moim zdaniem rząd USA doskonale o tym
        > wie, ale nic nie robi bo za gardło trzyma go też bliski wschód i ... ni stad
        ni
        >
        > z owąd Korea. Kto podpuścił Koreę i po co ? Żeby USA miały co robić !.
        > To dłuższy temat ale rozważ to :
        > Jak w Europie ważą się jakieś ważne interesy gospodarcze, to USA zawsze mają
        > jakieś problemy.
        > Po wojnie Rosja była silna i walczyła o panowanie w Europie to USA miała Kubę
        i
        >
        > Wietnam. Po 90 roku Rosja była słaba to USA miały Irak i Jugosławię, a teraz
        > jak znowu UE ma sie znacznie wzbogacić o nowe podbite terytoria zalezne, to
        USA
        >
        > znowu mają Irak i Koreę ( a Rosja jest znowu silna na dalekim wschodzie ).
        Mówi
        >
        > Ci to coś ??

        podoba mi sie Twoja wypowiedz na temat NAFTA i problemy wskazane z argumentami
        maja rece i nogi. australia tez stara sie o wolny handel z usa ale jak
        wyliczaja sceptycy wiecej na tym mozemy stracic niz zyskac. oczywiscie jedni
        zyskaja inny straca ale jako panstwo nie jest to bajka.

        natomiast co do interpretacji wydarzen w europie to sie nie moge w 100%
        zgodzic. co do pomocy usa dla polski to nie tyle ze eu "konstruuje" wojny dla
        ameryki (jak to opisujesz) ale warunki dla inwestycji nie sa wystarczajaco
        kozystne. pamietaj ze to nie tylko rzad inwestuje ale przedewszystkim prywatni
        przedsiebiorcy a ci ida gdzie sa mozliwosci zrobienia bezpiecznej kasy. przed
        laty chiny byly jednym z ostatnich panstw w ktorym prywaciarz chcialby
        zainwestowac ze wzgledow na sytuacje polityczna a jednak to robili!!! czemu? bo
        im sie oplacalo!
        pamietasz to obuzenie swiata jak czolgi "zgniotly" studentow, jak to lewicowcy
        podawali jak firmy amerykanskie wykozystuja tania sile robocza? dzis caly swiat
        trzesie tylkiem i glowkuje co zrobic aby konkurowac z tania produkcja z azji...
        czy jest bezpieczniej produkowac buty w pakistanie czy w polsce? jak widzisz
        nie tylko eu jest winne za upadek naszej gospodarki czy braku inwestycji z usa
        ale przedewszystkim zle zarzadzanie panstwem...
        • Gość: MACIEJ Re: NAFTA - alternatywa możliwa czy nie ? IP: *.ny325.east.verizon.net 27.02.03, 04:20
          Gość portalu: jr napisał(a):

          > podoba mi sie Twoja wypowiedz na temat NAFTA i problemy wskazane z
          argumentami
          > maja rece i nogi. australia tez stara sie o wolny handel z usa ale jak
          > wyliczaja sceptycy wiecej na tym mozemy stracic niz zyskac. oczywiscie jedni
          > zyskaja inny straca ale jako panstwo nie jest to bajka.

          Kazdy kraj straci na wymianie handlowej z USA,bo tu jest najwyzsza wydajnosc.
          Ale to jest pierwszy krok.
          Drugi krok ,to naplyw inwestycji z USA z powodu na tansza sile robocza.

          > natomiast co do interpretacji wydarzen w europie to sie nie moge w 100%
          > zgodzic. co do pomocy usa dla polski to nie tyle ze eu "konstruuje" wojny dla
          > ameryki (jak to opisujesz) ale warunki dla inwestycji nie sa wystarczajaco
          > kozystne. pamietaj ze to nie tylko rzad inwestuje ale przedewszystkim
          prywatni
          > przedsiebiorcy a ci ida gdzie sa mozliwosci zrobienia bezpiecznej kasy. przed
          > laty chiny byly jednym z ostatnich panstw w ktorym prywaciarz chcialby
          > zainwestowac ze wzgledow na sytuacje polityczna a jednak to robili!!! czemu?
          bo
          > im sie oplacalo!
          > pamietasz to obuzenie swiata jak czolgi "zgniotly" studentow, jak to
          lewicowcy
          > podawali jak firmy amerykanskie wykozystuja tania sile robocza? dzis caly
          swiat
          > trzesie tylkiem i glowkuje co zrobic aby konkurowac z tania produkcja z
          azji...
          > czy jest bezpieczniej produkowac buty w pakistanie czy w polsce? jak widzisz
          > nie tylko eu jest winne za upadek naszej gospodarki czy braku inwestycji z
          usa
          > ale przedewszystkim zle zarzadzanie panstwem...
      • Gość: , Sluchaj Darth IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.02.03, 02:31
        "Na poziomie państwo - państwo nasze porty takiego ruchu organizacyjnie nie
        przerobią. Każdy "most" wodny czy powietrzny jest nieekonomiczny. Ekonomiczny
        jest ruch niewymuszony czyli pełnoprzepustowy."

        To nawet nie jest warte dyskusji.
        Sprawa jest ogolnie prosta.
        Rynek amerykanski jest KOPALNIA ZLOTA. A o zloto sie walczy!!
        Ksenofobiczne kraje UE nie maja za bardzo ochoty na strukturalna ekspansje na
        te rynki. Nie wiem dlaczego? Tutaj na oko widac, ze nie ma az takiej
        konkurencji jak w Europie a co dopiero w RP.

        I to jest olbrzymia szansa. Ludzie w Polsce w ogole tego nie dostrzegaja.
        Nie mysl o kosztach transportu jako o jakims problemie. To jedynie aspekt
        techniczny. Pomysl o wielkosci rynku.

        Ja mysle, ze samo gadanie nic tutaj nie da.
        Tego powinno sie sprobowac - a nie gadac.

        Poczekaj spokojnie Darth, niech miler powalczy o te amerykanskie bazy.
        Jak beda bazy to bedzie szansa na popchniecie sprawy nafta.

        A jezeli polscy przedsiebiorcy w koncu zauwaza ten amerykanski rynek to Polska
        moze odzyje. Problem w tym ze jak dotad wszyscy traktowali Polske jako rynek
        zbytu tanszych towarow z USA. Tymczasem malo kto posilil sie na rozwazenie
        mozliwosci dostosowania produkcji do rynku USA. Troche towaru tutaj jest ale
        ciagle ZA MALO.

        Nafta to jest naprawde ogromna szansa. Tyle ze nikt jej nie widzi, a UE to taki
        chore stowazyszenie odbierajace Polsce mozliwosci elastycznego reagowania na
        bodzce gospodarcze w drodze zmian podatkowych, systemowych, socjalnych i
        uwiazujaca na sztywno polskie prawodawstwo z unijnym.

        A zmiany gospodarcze ida horendalne!!!
        To co sie moze wydarzyc w gospodarce w ciagu najblizszych kilku lat moze byc
        mini rewolucja i jak to ktos dokladnie przewidzi to zarobi mase pieniedzy a
        obywatele takiego kraju beda oplywac w dostatek.

        (Ja na ten przyklad uwazam, ze dotychczas niedoceniane firmy transportowe i
        pocztowe przezyja renesans w ciagu kilku lat.)

        Jak Polska bedzie w sytuacji goniacej ostatek przemijajacej potegi finansowej
        UE to nie tyle nie zyska - ale straci. Musimy byc jak statek na rozkolysanym
        morzu. Sami, silni i samodzielni.

        Nie morzecie liczyc na to, ze ktos sie znowy znajdzie i Polske uratuje.
        Np. wezmie i wykupi dlugi albo zainwestuje z 10 miliardow dolarow w
        infrastrukture.

        Pozatym ja coraz bardziej sie przekonuje, ze ta cala unia - to nie jest zadna
        konkurencja dla przedsiebiorcy. Cos czuje przez skore, ze ta unia to sie
        posypie jak swiezo otynkowany w zimie budynek. Ale nie politycznie.
        Ekonomicznie.

        Ponadto czego oczekujesz Darth, ze dziennikarze - piszacy zarobkowo dla
        pieniedzy, na to, aby zwiazac koniec z koncem i wyzywic np. zonke i dzieciaki -
        beda zajmowac sie z pasja tematem biznesowym, na ktorego temat maja mgliste
        pojecie, nie majac doswiadczenia i smykalki, tego szostego zmyslu, ktory
        pozwala Ci wybrac jedna pare spodni sposrod 200 wyeksponowanych na wystawie i
        zrobic na tym 100%?!

        Czlowieku, wy chcecie uzdrowic gospodarke, a to chodzi najpierw o to aby
        URATOWAC CALY RYNEK WEWNETRZNY przed ekspansja z Unii.

        NAFTA, owszem to fajny pomysl. Chlopie ja chcialbym miec Polske w NAFTA bo
        wtedy mialbym w sklepach swieza polska zywnosc, za mniejsze ceny - lepsza w
        smaku, zdrowsza, i najwaznniejsza sprawa - swoja wlasna prosto z Polski!
        Tyle, ze Polscy urzednicy absolutnie pojecia nie maja jak mozna wypromowac
        Polske na nowych rynkach w Ameryce, i to nie maja pojecia zarowno na poziomie
        ministerialnym jak i na poziomie podlogi czyli np. w konsulatach.
        Kiedys chcialem tutaj zciagnac kuzyna i myslalem teoretycznie aby wpakowac go
        do konsulatu. Latwa kasa. Moze cos by mu dali do roboty - a moze nie.
        Dla mnie to symbol komuny, nic sie nie zmienilo, jak to dobrze, ze ja na to nie
        loze. Chyba bylbym chory z wscieklosci od rana do wieczora. A tak to polski
        podatnik tego nie widzi; a czego oczy nie widza - tego sercu nie zal.

        No dobra, to koniec dygresji na dzisiaj, pora na kolacje.
        Pa.
        • Gość: MACIEJ Sluchaj Darth.Zmiany w Polsce i EU-to SLOW MOTION IP: *.ny325.east.verizon.net 27.02.03, 04:46
          Gość portalu: , napisał(a):

          > "Na poziomie państwo - państwo nasze porty takiego ruchu organizacyjnie nie
          > przerobią. Każdy "most" wodny czy powietrzny jest nieekonomiczny. Ekonomiczny
          > jest ruch niewymuszony czyli pełnoprzepustowy."
          >
          > To nawet nie jest warte dyskusji.
          > Sprawa jest ogolnie prosta.
          > Rynek amerykanski jest KOPALNIA ZLOTA. A o zloto sie walczy!!
          > Ksenofobiczne kraje UE nie maja za bardzo ochoty na strukturalna ekspansje na
          > te rynki. Nie wiem dlaczego? Tutaj na oko widac, ze nie ma az takiej
          > konkurencji jak w Europie a co dopiero w RP.

          Tu sie niestety mylisz.
          Konkurencja jest tu wieksza niz w EU i dlatego jest tu taniej niz w EU.
          EU sie tutaj nie przebija z towarami,bo sa tansze towary z Azji.

          Ja mieszkam we wloskiej dzielnicy i jak myslisz kiedy kupilem wloskie buty lub
          wloskie ciuchy????????
          Skorzane buty z Chin sa o polowe tansze od wloskich i sklep oferuje ci druga
          pare za 50% ceny,czego we wloskich sklepach nie ma.
          Dobre skorzane buty chinskie kosztuja 35 doll. ,wloskie natomiast 65-80 doll.
          Ja w butach chodze max pol roku i wloskie fasony mnie sie nie podobaja.
          To jest dostosowanie sie do rynku i roznica w cenie sily roboczej.
          Kiedys kierowany zlym nawykiem kupowalem wloskie wina,teraz pije tylko
          kalifornijskie.

          Wiem,o co ci chodzilo.
          Ze jak wejdziesz do sklepu w Polsce czy EU,to masz wiekszy wybor towarow,z
          wiekszej ilosci krajow.
          To jest prawda,ale sa one drozsze niz w Stanach i dlatego tu sie nie przebijaja.
          Wszystkie towary trwalego uzytku-TV,camera,computer,komorki itd sa sprowadzane
          z Azji.

          > I to jest olbrzymia szansa. Ludzie w Polsce w ogole tego nie dostrzegaja.
          > Nie mysl o kosztach transportu jako o jakims problemie. To jedynie aspekt
          > techniczny. Pomysl o wielkosci rynku.
          >
          > Ja mysle, ze samo gadanie nic tutaj nie da.
          > Tego powinno sie sprobowac - a nie gadac.
          >
          > Poczekaj spokojnie Darth, niech miler powalczy o te amerykanskie bazy.
          > Jak beda bazy to bedzie szansa na popchniecie sprawy nafta.
          >
          > A jezeli polscy przedsiebiorcy w koncu zauwaza ten amerykanski rynek to
          Polska
          > moze odzyje. Problem w tym ze jak dotad wszyscy traktowali Polske jako rynek
          > zbytu tanszych towarow z USA. Tymczasem malo kto posilil sie na rozwazenie
          > mozliwosci dostosowania produkcji do rynku USA. Troche towaru tutaj jest ale
          > ciagle ZA MALO.
          >
          > Nafta to jest naprawde ogromna szansa. Tyle ze nikt jej nie widzi, a UE to
          taki
          > chore stowazyszenie odbierajace Polsce mozliwosci elastycznego reagowania na
          > bodzce gospodarcze w drodze zmian podatkowych, systemowych, socjalnych i
          > uwiazujaca na sztywno polskie prawodawstwo z unijnym.
          >
          > A zmiany gospodarcze ida horendalne!!!
          > To co sie moze wydarzyc w gospodarce w ciagu najblizszych kilku lat moze byc
          > mini rewolucja i jak to ktos dokladnie przewidzi to zarobi mase pieniedzy a
          > obywatele takiego kraju beda oplywac w dostatek.

          XXIw. to calkiem inna ekonomia i EU sie na to nie zalapie.
          Niestety Polska uwiklala sie w ta organizacje bez przyszlosci i Polska bedzie
          omamiona zyciem bez sukcesu.

          > (Ja na ten przyklad uwazam, ze dotychczas niedoceniane firmy transportowe i
          > pocztowe przezyja renesans w ciagu kilku lat.)
          >
          > Jak Polska bedzie w sytuacji goniacej ostatek przemijajacej potegi finansowej
          > UE to nie tyle nie zyska - ale straci. Musimy byc jak statek na rozkolysanym
          > morzu. Sami, silni i samodzielni.
          >
          > Nie morzecie liczyc na to, ze ktos sie znowy znajdzie i Polske uratuje.
          > Np. wezmie i wykupi dlugi albo zainwestuje z 10 miliardow dolarow w
          > infrastrukture.
          >
          > Pozatym ja coraz bardziej sie przekonuje, ze ta cala unia - to nie jest zadna
          > konkurencja dla przedsiebiorcy. Cos czuje przez skore, ze ta unia to sie
          > posypie jak swiezo otynkowany w zimie budynek. Ale nie politycznie.
          > Ekonomicznie.
          >
          > Ponadto czego oczekujesz Darth, ze dziennikarze - piszacy zarobkowo dla
          > pieniedzy, na to, aby zwiazac koniec z koncem i wyzywic np. zonke i
          dzieciaki -
          >
          > beda zajmowac sie z pasja tematem biznesowym, na ktorego temat maja mgliste
          > pojecie, nie majac doswiadczenia i smykalki, tego szostego zmyslu, ktory
          > pozwala Ci wybrac jedna pare spodni sposrod 200 wyeksponowanych na wystawie i
          > zrobic na tym 100%?!
          >
          > Czlowieku, wy chcecie uzdrowic gospodarke, a to chodzi najpierw o to aby
          > URATOWAC CALY RYNEK WEWNETRZNY przed ekspansja z Unii.
          >
          > NAFTA, owszem to fajny pomysl. Chlopie ja chcialbym miec Polske w NAFTA bo
          > wtedy mialbym w sklepach swieza polska zywnosc, za mniejsze ceny - lepsza w
          > smaku, zdrowsza, i najwaznniejsza sprawa - swoja wlasna prosto z Polski!
          > Tyle, ze Polscy urzednicy absolutnie pojecia nie maja jak mozna wypromowac
          > Polske na nowych rynkach w Ameryce, i to nie maja pojecia zarowno na poziomie
          > ministerialnym jak i na poziomie podlogi czyli np. w konsulatach.
          > Kiedys chcialem tutaj zciagnac kuzyna i myslalem teoretycznie aby wpakowac go
          > do konsulatu. Latwa kasa. Moze cos by mu dali do roboty - a moze nie.
          > Dla mnie to symbol komuny, nic sie nie zmienilo, jak to dobrze, ze ja na to
          nie
          > loze. Chyba bylbym chory z wscieklosci od rana do wieczora. A tak to polski
          > podatnik tego nie widzi; a czego oczy nie widza - tego sercu nie zal.
          > No dobra, to koniec dygresji na dzisiaj, pora na kolacje.
          > Pa.

          Zmany w Polsce i EU,to nic innego jak Slow Motion Action Movie.


          • Gość: jr Re: taniocha a europejski styl IP: 203.129.132.* 27.02.03, 06:28
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            > Tu sie niestety mylisz.
            > Konkurencja jest tu wieksza niz w EU i dlatego jest tu taniej niz w EU.
            > EU sie tutaj nie przebija z towarami,bo sa tansze towary z Azji.
            >
            > Ja mieszkam we wloskiej dzielnicy i jak myslisz kiedy kupilem wloskie buty
            lub
            > wloskie ciuchy????????
            > Skorzane buty z Chin sa o polowe tansze od wloskich i sklep oferuje ci druga
            > pare za 50% ceny,czego we wloskich sklepach nie ma.
            > Dobre skorzane buty chinskie kosztuja 35 doll. ,wloskie natomiast 65-80 doll.
            > Ja w butach chodze max pol roku i wloskie fasony mnie sie nie podobaja.
            > To jest dostosowanie sie do rynku i roznica w cenie sily roboczej.
            > Kiedys kierowany zlym nawykiem kupowalem wloskie wina,teraz pije tylko
            > kalifornijskie.

            koszulka u chinczyka kosztuje moja zone aud 5, a u np. wlocha aud 50. wygladem
            koszulki sie nie roznia bo wzory kazdy umie skopiowac, jedyna roznica to jakosc
            materialu. ta chinska wytrzyma 20 pran, wloska moze nawet z 50 zanim zblednie.
            moja zona zmieni te koszulke po 10 razach i odda do salvation army jako ze
            ciagle jest dobra. po co nam kupowac lepsze jakosciowo produkty z eu jesli te z
            chin sa tansze i wystarczajaco dobre. to tak jak szwajcarski zegarek. moze ten
            ma 100 lat gwarancji ale co z tego jesli ja go zmienie po 5 latach a ten u
            chinczyka 10 razy tanszy i tak samo dokladny..., ja kupilem komputerek u
            chinczyka "no brand" za aud 1,000, a ten sam z naklejka HP kosztuje aud 3,000 -
            mam go juz 2 lata i jest przestarzaly wiec trzeba nowy kupic. przykladow mozna
            by podac nieskonczenie wiele.

            MACIEJU, polecam Ci wina chilijskie. b. dobre a i tanie.

            a, jedyne czego nie polecam z chin to whiskey!!! ;)

          • Gość: , czesc, IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.02.03, 07:05
            Cholera, akurat nie moge spokojnie sie zastanowic nad odpowiedzia, (goscie)
            masz racje ale tez widze, ze doskonale wiesz o co mi chodzilo, a teraz tak:

            Towary sa tam drogie bo sa podatki i dystrybutorzy po drodze.
            Wysokie koszty i cena nie odzwierciedla zysku dla producenta.
            Towary w USA sa tanie bo cena w sklepie w zasadzie odzwierciedla koszt
            wytworzenia + prowizje sklepu. Prowizja hurtowni jest pomijalnie niska w
            porownaniu do prowizji detalisty. Oczywiscie to nie jest regula.
            Jak sie ma umowe dystrybucyjna na dany region to mozna sobie podnisc cene
            hurtowa. Ale ogolnie Maciek, mnie chodzi o to, ze jest to tak odmienny rynek,
            tak odmienna produkcja, inne wzory, smaki, kolory no wszystko,
            i jest tutaj szansa na wejscie polskich towarow.

            To, ze w Polsce jest kryzys nie oznacza ze sklepy nie zarabiaja.
            Owszem ciagnal kase jak sie da. Tylko traci na tym producent. W tym sensie,
            ze ma do wyboru jeden rynek, najczesciej jednego duzego odbiorce, hipermarket
            albo jakies inne uklady-wynalazki.

            I to wlasnie jest to czego ja oczekuje od wladz. Ja na ich miejscu nawet
            zorganizowalbym im darmowy transport przez Atlantyk byle tylko eksportowali i
            sprzedawali w USA. To jest nasza Ojczyzna Maciek. Chocbys nie wiem jak sie czul
            to zawsze fajnie jest tam wyskoczyc na wakacje, poznac kilka fajnych nowych dup.

            A podstawowy problem w dostepie do rynku Maciek to nie jest cena ale jakosc i
            przekonanie kontrahenta do wspolpracy. Przeciez tutaj w niektorych sieciach
            sprzedaja sie towary bo oferentem jest bialy albo rusek albo zyd.

            Tutaj panuje straszny rasizm w biznesie. I obrazalstwo.
            Np. dzisiaj przy mnie przepadl jeden kontrakt, bo wlasciciel firmy zlecajacej
            usluge dowiedzial sie, ze contractor jest czarny. Jego nie obchodzilo jaka to
            byla firma, za ile, co i jak, jego obchodzilo - ze on nie bedzie z czarnuchem
            robic biznesu.

            Tutaj trzeba byc. I ty to Maciek wiesz.
            Ogolnie z tym eksportem i kosztami masz racje, ale Polska to maly eksporter,
            i na dodatek maja niesamowicie uzdolnionych biznesmanow.
            Oni sobie poradza. A w USA mieliby po prostu latwiej.
            • Gość: MACIEJ Re: czesc, IP: *.ny325.east.verizon.net 27.02.03, 19:32
              Gość portalu: , napisał(a):

              > Cholera, akurat nie moge spokojnie sie zastanowic nad odpowiedzia, (goscie)
              > masz racje ale tez widze, ze doskonale wiesz o co mi chodzilo, a teraz tak:
              >
              > Towary sa tam drogie bo sa podatki i dystrybutorzy po drodze.
              > Wysokie koszty i cena nie odzwierciedla zysku dla producenta.
              > Towary w USA sa tanie bo cena w sklepie w zasadzie odzwierciedla koszt
              > wytworzenia + prowizje sklepu. Prowizja hurtowni jest pomijalnie niska w
              > porownaniu do prowizji detalisty. Oczywiscie to nie jest regula.

              Z tym sie oczywiscie zgodze.

              > Jak sie ma umowe dystrybucyjna na dany region to mozna sobie podnisc cene
              > hurtowa. Ale ogolnie Maciek, mnie chodzi o to, ze jest to tak odmienny rynek,
              > tak odmienna produkcja, inne wzory, smaki, kolory no wszystko,
              > i jest tutaj szansa na wejscie polskich towarow.

              Oczywiscie ,ze jest.
              Czasami kupuje w polskich sklepach i co stwierdzam?
              Ceny sa tam dosc wysokie,a jakosc slaba.

              > To, ze w Polsce jest kryzys nie oznacza ze sklepy nie zarabiaja.
              > Owszem ciagnal kase jak sie da. Tylko traci na tym producent. W tym sensie,
              > ze ma do wyboru jeden rynek, najczesciej jednego duzego odbiorce, hipermarket
              > albo jakies inne uklady-wynalazki.
              >
              > I to wlasnie jest to czego ja oczekuje od wladz. Ja na ich miejscu nawet
              > zorganizowalbym im darmowy transport przez Atlantyk byle tylko eksportowali i
              > sprzedawali w USA. To jest nasza Ojczyzna Maciek. Chocbys nie wiem jak sie
              czul
              > to zawsze fajnie jest tam wyskoczyc na wakacje, poznac kilka fajnych nowych
              dup
              > A podstawowy problem w dostepie do rynku Maciek to nie jest cena ale jakosc i
              > przekonanie kontrahenta do wspolpracy. Przeciez tutaj w niektorych sieciach
              > sprzedaja sie towary bo oferentem jest bialy albo rusek albo zyd.
              >
              > Tutaj panuje straszny rasizm w biznesie. I obrazalstwo.
              > Np. dzisiaj przy mnie przepadl jeden kontrakt, bo wlasciciel firmy zlecajacej
              > usluge dowiedzial sie, ze contractor jest czarny. Jego nie obchodzilo jaka to
              > byla firma, za ile, co i jak, jego obchodzilo - ze on nie bedzie z czarnuchem
              > robic biznesu.
              >
              > Tutaj trzeba byc. I ty to Maciek wiesz.
              > Ogolnie z tym eksportem i kosztami masz racje, ale Polska to maly eksporter,
              > i na dodatek maja niesamowicie uzdolnionych biznesmanow.
              > Oni sobie poradza. A w USA mieliby po prostu latwiej.

              To jest oczywiscie prawda,ze mamy uzdolnionych ludzi.
              Problem jest w mentalnosci.
              Polacy(Fizyk) sa przesiaknieci EUropejska mentalnoscia.
              Wazniejsza jest dla nich przynaleznosc do grupy niz wolna konkurencja na rynku
              swiatowym.
              Nie ma sie co odgradzac clami od Chinczykow,a trzeba z nimi po prostu zaczac
              konkurowac jak z innymi normalnymi ludzmi ,a nie zolta podklasa.
              • darth4 Re: czesc, 28.02.03, 00:16
                No cóż , zepchnęliście panowie „poważną” dyskusję o NAFTA jako realnej
                alternatywie dla Polski do debaty o wyższości chińskiego nad włoskim ( przez
                ten temat poprztykałem się zresztą z żoną ).

                jr napisał :
                > co do pomocy usa dla polski ... warunki dla inwestycji nie sa wystarczajaco
                > kozystne ... to nie tylko rzad inwestuje ale przedewszystkim prywatni
                > przedsiebiorcy a ci ida gdzie sa mozliwosci zrobienia bezpiecznej kasy.
                > przed laty chiny byly jednym z ostatnich panstw w ktorym prywaciarz chcialby
                > zainwestowac ze wzgledow na sytuacje polityczna a jednak to robili!!! czemu?
                > bo im sie oplacalo!

                Dokładnie to napisałem. NAFTA czyli prywatni przedsiębiorcy nie chcą dziś iść
                do Polski i robić tu interesów, a Polska niema z czym. Chrzanić rząd. EU -
                firmy przecież nie rząd tu inwestują . Gdzie są amerykanie ? Jak więc to
                zmienić ? Wybrać inny pro amerykański rząd w Polsce ? Czyimi głosami ? Polaków
                którzy pomimo wielkiej sympatii dla amerykanów są przez nich ( i wielu Polaków
                w USA i Kanadzie ) traktowani z pogardą ? Przyznajcie Panowie że to błędne
                koło.

                "," napisał :
                > Rynek amerykanski jest KOPALNIA ZLOTA. A o zloto sie walczy!!
                > ... I to jest olbrzymia szansa. Ludzie w Polsce w ogole tego nie
                > dostrzegaja. ... Pomysl o wielkosci rynku. ... A jezeli polscy przedsiebiorcy
                > w koncu zauwaza ten amerykanski rynek to Polska moze odzyje.

                No to sobie pogadałeś. Ja od kilku lat pytam mojej rodziny w USA jak zrobić
                handel z USA. I ciągle słyszę "my tu wszystko mamy tanio z Chin i wszystko co
                trzeba z Polski". Chcę więc w końcu pojechać do USA i sam to oblukać, ale już
                szykuję się na ROZMOWĘ z konsulem i udowadnianie że stać mnie na taki wypad.
                Zobaczymy. Nadal twierdzę że łatwiej USA ( firmom ) zainwestować w Polsce niż
                odwrotnie. Może się mylę ?

                > Poczekaj spokojnie Darth, niech miler powalczy o te amerykanskie bazy. Jak
                > beda bazy to bedzie szansa na popchniecie sprawy nafta.

                Jak będą :) Ale wtedy będzie za późno. W kwietniu czy maju ma być referendum
                unijne ! Tylko teraz USA mogą zaproponować Polsce NAFTA. Napisz petycję do
                rządu USA. Jak wyśle nam konkretny sygnał to ja głosuję PRZECIW UE. No i co ?

                > Tymczasem malo kto posilil sie na rozwazenie mozliwosci dostosowania
                > produkcji do rynku USA. Troche towaru tutaj jest ale ciagle ZA MALO.

                KONKRETNIE. Jestem gotów rozważyć możliwości. CZEGO JEST ZA MAŁO W USA ?

                > (Ja na ten przyklad uwazam, ze dotychczas niedoceniane firmy transportowe i
                > pocztowe przezyja renesans w ciagu kilku lat.)

                Na rynku polskim w UE bez NAFTA czy na rynku polskim bez UE ?

                > Nie mozecie liczyc na to, ze ktos sie znowy znajdzie i Polske uratuje. Np.
                > wezmie i wykupi dlugi albo zainwestuje z 10 miliardow dolarow w
                > infrastrukture.

                Kurcze, no nie bądź ZRZĘDĄ. Rozmawiamy o możliwościach BIZNESOWYCH, a ty znowu
                o roszczeniach i odszkodowaniach za wojnę ?

                > Ponadto czego oczekujesz Darth, ze dziennikarze ...

                Oczekuję że zainwestuje w Polsce kapitał z USA, a konsulat USA będzie pomagał
                polskim firmom wejść na rynek NAFTA poprzez pomoc organizacyjno prawną i
                ułatwienie biznesmenom dostępu do tego rynku. Dziennikarze nie maja tu nic do
                rzeczy.

                > Czlowieku, wy chcecie uzdrowic gospodarke, a to chodzi najpierw o to aby
                > URATOWAC CALY RYNEK WEWNETRZNY przed ekspansja z Unii.

                Przetłumacz bo nie rozumiem. Czy to nie zbieżne i konsekwentne cele ?

                > Chlopie ja chcialbym miec Polske w NAFTA bo wtedy mialbym w sklepach swieza
                > polska zywnosc... Tyle, ze Polscy urzednicy absolutnie pojecia nie maja jak
                > mozna wypromowac Polske na nowych rynkach w Ameryce,

                To w końcu kto robi biznes ? Rząd , NAFTA sama w sobie czy firmy ? Co stoi dziś
                na przeszkodzie aby wysyłać polską żywność do USA ???? Chłopie dawaj takich
                co chcą kupować, a ja zorganizuję dostawy :)

                Maciej napisał :
                > Drugi krok ,to naplyw inwestycji z USA z powodu na tansza sile robocza.

                O tym wyżej. Nie ma tego kroku , niema NAFTA. Widać USA się to nie opłaca.

                > XXIw. to calkiem inna ekonomia i EU sie na to nie zalapie.
                > Niestety Polska uwiklala sie w ta organizacje bez przyszlosci i Polska bedzie
                > omamiona zyciem bez sukcesu.

                Sorry Macieju. Powtarzasz się w kółko. Polska to , Polska tamto. Mamy jakiś
                inny wybór ? KONKRETNIE.

                > Czasami kupuje w polskich sklepach i co stwierdzam?
                > Ceny sa tam dosc wysokie,a jakosc slaba.

                Jeśli masz na myśli sklepy w USA , to ciągle przecież piszecie że w USA jest
                the best bo wolny rynek , itd. No to kto Ci ten chłam oferuje i dlaczego ?
                Czemu dajecie się dymać ofertą takiego zdechłego i drogiego polskiego towaru ?
                Może jednak KOSZTY TRANSPORTU MAJA ZNACZENIE ???? Spytaj tego co Ci TO oferuje
                i napisz.

                > Problem jest w mentalnosci. Polacy(Fizyk) sa przesiaknieci EUropejska
                > mentalnoscia. Wazniejsza jest dla nich przynaleznosc do grupy niz wolna
                > konkurencja na rynku swiatowym.
                > Nie ma sie co odgradzac clami od Chinczykow,a trzeba z nimi po prostu zaczac
                > konkurowac jak z innymi normalnymi ludzmi ,a nie zolta podklasa.

                Gadasz jak na sesji ONZ !!! Tu gadasz ze zwykłymi ludzmi którzy czegoś chcą !!
                Są przesiąknięci tym czy tamtym ale chcą dobrze DLA SIEBIE PRZEDE WSZYSTKIM ,
                anie dla UE, USA , czy jakichś grup.
                Tylko nie maja kasy bo po 90 roku nie zdążyli zarobić wystarczająco, aby
                samodzielnie WEJŚĆ na rynek USA !!! Wejść na rynek to ja mogę do Rumunii bo na
                to mnie stać. Na wejście w handel z USA czy NAFTA potrzebujemy ekonomicznej
                pomocy ! Nie kredytów, wykupu długów do cholery, tylko kasy z banków i
                stabilnych KONKRETNYCH warunków kooperacji ! Ciągle słyszymy , nam się nie
                opłaca, brak warunków, itd. Przykro mi. Gdzieś musimy znieść to jajko. Nie
                chcecie nas ? Ok. Chce nas UE. Ja chcę do NAFTA. Mam błagać , paść na kolana,
                napisać do Prezydenta USA czy Polski ?

                OK. NAFTA nadal nie wydaje się być zainteresowana Polską , a więc nie jest
                alternatywą dla Polski !
                • darth4 Re: czesc, 10.03.03, 22:56
                  darth4 napisał:
                  > W kwietniu czy maju ma być referendum unijne ! Tylko teraz USA mogą
                  > zaproponować Polsce NAFTA. Napisz petycję do rządu USA. Jak wyśle nam
                  > konkretny sygnał to ja głosuję PRZECIW UE. No i co ?

                  No dobra głosowanie w czerwcu. Więc jest trochę więcej czasu. No chyba rząd USA
                  nie poświęcił się w całości wojnie ? Jakieś gospodarcze agendy jeszcze chyba
                  pracują ? Tyle było gadania o dobrodziejstwach NAFTY i że tam na nas już
                  czekają. No to jak Macieju , zaprosi nas ktoś do tej NAFTY czy nie ?
                  Bo nie wiem jak mam głosować :)
        • feezyk o! 28.02.03, 21:34
          Zdumienie mnie bierze, jak czytam, ze
          firmy europejskie nie walcza o amerykanski
          rynek...

          Europa ma z USA handlowe surplusy,
          USA maja deficyt CA na pozomie 5% PKB,
          w czym duza zasluga EU-ropejczykow,
          co sie dobrali do tej zyly zlota, he, he.

          Polacy(Fizyk) to prawdziwa perelka.
          Czyzbym nazywal sie milijon?
          Czyzbym komus przyslanial caly swiat?

          Zdaje mi sie, ze Amerykancy, ktorzy
          musza oferowac zakrapiane (mlekiem)
          wieczorki w Oval Cabinet, zeby upchnac
          swoj mocno przestarzaly towar, myla
          brak konkurencyjnosci wlasnych towarow
          z barierami w dostepie do rynku
          europejskiego...

          Czyzby Amerykanie (...) byli
          przesiaknieci mentalnoscia wg ktorej,
          za wlasna nieudolnosc trzeba
          obciazyc kogos innego?
          Nie, to chyba niemozliwe.
          Amerykanie chyba nie sa.

          Pozdro
          F.





          • Gość: MACIEJ 90 MLD BUDZET A WOLNY HANDEL. IP: *.ny325.east.verizon.net 28.02.03, 22:07
            feezyk napisał:

            > Zdumienie mnie bierze, jak czytam, ze
            > firmy europejskie nie walcza o amerykanski
            > rynek...

            Walcza,walcza!
            Najpierw dokladnie okopali sie clami przed naplywem towarow,a pozniej zaczeli
            wzmozony export do USA.

            > Europa ma z USA handlowe surplusy,

            Co za surpriza!
            Zapomnieli cokolwiek o produkcji na rynek wew. ale export idzie nawet ponizej
            kosztow.

            > USA maja deficyt CA na pozomie 5% PKB,
            > w czym duza zasluga EU-ropejczykow,
            > co sie dobrali do tej zyly zlota, he, he.
            >
            > Polacy(Fizyk) to prawdziwa perelka.
            > Czyzbym nazywal sie milijon?
            > Czyzbym komus przyslanial caly swiat?
            >
            > Zdaje mi sie, ze Amerykancy, ktorzy
            > musza oferowac zakrapiane (mlekiem)
            > wieczorki w Oval Cabinet, zeby upchnac
            > swoj mocno przestarzaly towar, myla
            > brak konkurencyjnosci wlasnych towarow
            > z barierami w dostepie do rynku
            > europejskiego...

            O,tak!
            Tu nie ma watpliwosci,ze sie wszyscy myla,bo EU nie ma zadnych barier celnych
            na import.
            Ci ktorzy widza to inaczej maja katarakte lub maja do czynienia z fatamorgana.

            > Czyzby Amerykanie (...) byli
            > przesiaknieci mentalnoscia wg ktorej,
            > za wlasna nieudolnosc trzeba
            > obciazyc kogos innego?

            No tak!
            Bo to EUropejczycy stworzyli Free Trade Agreement,a 90 mld euro budzet jest
            wlasnie na poparcie tego wolnego handlu.


            > Nie, to chyba niemozliwe.
            > Amerykanie chyba nie sa.

            Ciekawe jakby zniesc ten 45 mld budzet rolny i otworzyc granice na import z USA,
            Canady i Argentyny.
            Ilu(slownie)rolnikow by sie utrzymalo w EUropie?

            > Pozdro
            > F.
            • Gość: MACIEJ Re: 90 MLD BUDZET A WOLNY HANDEL. IP: *.ny325.east.verizon.net 11.03.03, 00:32
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > feezyk napisał:
              >
              > > Zdumienie mnie bierze, jak czytam, ze
              > > firmy europejskie nie walcza o amerykanski
              > > rynek...
              >
              > Walcza,walcza!
              > Najpierw dokladnie okopali sie clami przed naplywem towarow,a pozniej zaczeli
              > wzmozony export do USA.
              >
              > > Europa ma z USA handlowe surplusy,
              >
              > Co za surpriza!
              > Zapomnieli cokolwiek o produkcji na rynek wew. ale export idzie nawet ponizej
              > kosztow.
              >
              > > USA maja deficyt CA na pozomie 5% PKB,
              > > w czym duza zasluga EU-ropejczykow,
              > > co sie dobrali do tej zyly zlota, he, he.
              > >
              > > Polacy(Fizyk) to prawdziwa perelka.
              > > Czyzbym nazywal sie milijon?
              > > Czyzbym komus przyslanial caly swiat?
              > >
              > > Zdaje mi sie, ze Amerykancy, ktorzy
              > > musza oferowac zakrapiane (mlekiem)
              > > wieczorki w Oval Cabinet, zeby upchnac
              > > swoj mocno przestarzaly towar, myla
              > > brak konkurencyjnosci wlasnych towarow
              > > z barierami w dostepie do rynku
              > > europejskiego...
              >
              > O,tak!
              > Tu nie ma watpliwosci,ze sie wszyscy myla,bo EU nie ma zadnych barier celnych
              > na import.
              > Ci ktorzy widza to inaczej maja katarakte lub maja do czynienia z fatamorgana.
              >
              > > Czyzby Amerykanie (...) byli
              > > przesiaknieci mentalnoscia wg ktorej,
              > > za wlasna nieudolnosc trzeba
              > > obciazyc kogos innego?
              >
              > No tak!
              > Bo to EUropejczycy stworzyli Free Trade Agreement,a 90 mld euro budzet jest
              > wlasnie na poparcie tego wolnego handlu.
              >
              >
              > > Nie, to chyba niemozliwe.
              > > Amerykanie chyba nie sa.
              >
              > Ciekawe jakby zniesc ten 45 mld budzet rolny i otworzyc granice na import z
              USA
              > ,
              > Canady i Argentyny.
              > Ilu(slownie)rolnikow by sie utrzymalo w EUropie?
              >
              > > Pozdro
              > > F.

              Glosowanie juz w czerwcu i cale szczescie EU,ze tak szybko.
              Niewielu jeszcze zauwazylo obecna stagnacje EU,ale jakby sie ona ze dwa (2) lata
              przeciagnela wtedy nie byloby nawet jednego zwolennika EU.

              Troche propagandy sukcesu przez komentatora i innych piszacych na zamownienie
              i zaglosujemy ZA.
              Pozniej beda dlugie oczekiwania na DOPLATY,ktore ewentualnie pokryja KOSZTY
              wpisowego i bedziemy szczesliwi ,ze jestesmy w tym samym organizmie panstwowym
              co Wyjechany Fizyk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka