darth4
26.02.03, 21:14
Wiele tu opinii jak to fajowo w NAFTA czy UE i odwrotnie jak w nich kiepsko.
Pomijając te szeroko omawiane argumenty w innych wątkach chciałbym "poważnie"
zapytać czy NAFTA to jest REALNA alternatywa dla Polski.
MACIEJ napisał :
> Nie widzialem ani jednej powaznej dyskusji o wstapieniu Polski do NAFTA.
Może ma rację. NAFTA znamy głównie z Korwina Mikke :) Ale są wątpliwości.
Jak głodny może rozmawiać POWAŻNIE o wejściu na zabawę z wyżerką gdy musi być
chociaż prawdopodobieństwo ZAPROSZENIA na nią. Taka "powazna" rozmowa musi
sie zacząć od ... możliwości a nie chęci. Jakoś nigdzie nie słyszałem że nas
tam chcą. Nie sądzę aby nasi politycy mogli złożyć akces do NAFTA bez
PEWNOŚCI że im nie odmówią. Przecież po odmowie EU dopiero by na nas
jeździła.
Maciej napisał :
> Jak to nie? Juz za kadencji poprzedniego Busha zapraszalo sie kraje
Srodkowej Europy do NAFTA. Poza tym,tam nie trzeba zadnych zaproszen.
JEST TO "FREE TRADE AGREEMENT". Jesli zgadzasz sie z zasadami wolnego handlu
bez doplat do towarow exportowanych to jest wszystko co jest konieczne by tam
sie znalezc. To nie jest zabawa z wyzerka jak w EU,to jest cos w rodzaju
Targow Poznanskich. Wchodzisz kiedy chcesz,kupujesz lub sprzedajesz.
Moze nawet bardziej podobne do gieldy sprzetu narciarskiego.
Pomyślałem więc że bez przeniesienia wątku "poważnie" nie porozmawiamy.
A więc MACIEJU , nie rób jaj.
- Układ obowiązuje od 1994 czyli poprzedni Bush nie mógł nas za bardzo
zaprosić, bo nie za bardzo było wiadomo co z tego będzie.
- NAFTA czyli North American ( Pólnocnoamerykańskie ) stawia zadanie
zapewnienia trwałego wzrostu w ... REGIONIE coby Meksycy nie wiali na potęgę
do USA. Polska tam niestety nie leży.
- Układ został zawarty między USA, Kanadą i Meksykiem. Nie można więc tam
wejść bo sie ma na to ochotę. Trzeba podpisać układ z tymi krajami, także z
Meksykiem w imieniu którego ponoć występował poprzedni Bush, a któremu
KONKURENCJA przy amerykańskim płocie jest niepotrzebna !
- Według jego postanowień w ciągu 15 lat powinny być zniesione cła i bariery
w przepływie towarów, usług, inwestycji zagranicznych. NAFTA nie jest więc
porozumieniem, które miałoby doprowadzić do wspólnej polityki handlowej czy
koordynacji polityki gospodarczej. Krótko mówiąc każdy sobie rzepkę skrobie.
Układ w regionie jest w interesie USA ze względu na naturalne geograficznie
poszerzenie rynków zbytu. Handel poza regionem napotkałby na takie bariery w
przepływie towarów, usług i inwestycji że samemu USA ( wraz z Tobą w USA ) by
to się cholernie nie spodobało, choć nie wątpię że Polakom tak !!!
- swój akces zgłosiło Chile i Argentyna, ale do dziś nie zostały wpuszczone
na tą wolną giełdę z butami narciarskimi
- inicjatywy integracji regionalnej na tym obszarze prowadzą też do idei
poszerzenia NAFTA na Amerykę Południową i utworzenia docelowo wolnego rynku
amerykańskiego i na razie żaden z sygnatariuszy nie myśli o wolnym handlu
poza regionem.
MACIEJ napisał :
> Dlatego w NAFTA nie ma budzetu. Kazdy jest na swoim, skoncentrowany na
obnizaniu kosztow towarow,co wzmocni ich pozycje na rynku.
Jeżeli ktoś jest właścicielem, to jest na swoim. Polska jest niestety na
cudzym. Nie mamy specjalnie własnego kapitału ( 80 % jest w rękach banków
zagranicznych w większości EU ). 80 % produktów w naszych sklepach jest
produkcji zagranicznej ( a zaawansowanych ponad 90 % ). Trzeba więc mieć
własne towary aby ... obnizyć ich koszty. Około 50 % środków produkcji jest w
rękach zachodnich ( a to wciąż rośnie ). Nam nie jest potrzebny wspólny rynek
z USA bo my PRAWIE NIC własnego nie mamy. Nam jest potrzebny plan MARSHALA,
który POMOŻE odbudować gospodarkę rdzennie POLSKĄ. Tu wchodzimy w strefę
możliwości. A to już bajka której nam NAFTA nie da.
Moim zdaniem to jest poważna dyskusja. MACIEJU , bardzo bym sobie życzył abyś
mnie przekonał ARGUMENTAMI. Ja chcę do NAFTA , ale moim zdaniem to jest po
prostu NIEMOŻLIWE.
Coby sie gołym pyskiem nie podpierać link do NAFTA rules :
www.nafta-sec-alena.org/english/index.htm