Gość: O rety IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.06, 21:57 Co Ty nie powiesz Gadom Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: /dev/lepper wpiszę za galbę niech odpocznie na koniec wakacji IP: *.jjs.pl 31.08.06, 22:43 Unia brukselska Śmiercionośna, wielka nierządnica europejska Niby sfora wilków szczeka wyszczerzając kły Omamiając błyskotkami Złotym cielcem, monetami Nie ujawni planów ciemnych Jak zabije Polskę, ludzi biednych Oszukując, zagrabiając Niszcząc dobre obyczaje Zdegraduje cały naród I położy ciężką łapę W samym sercu Europy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozbawiony Re: wpiszę za galbę niech odpocznie na koniec wak IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 01.09.06, 18:22 > Jak zabije Polskę, ludzi biednych święte słowa... takich biednych intelektualnie matołków jak zwolennicy PiS to rzeczywiście ze świecą szukać:) bedąc tu od niedawna tylko gościem, szczerze współczuję tym co zostali i mam nadzieję, że wracać nie będę musiał. miłego celebrowania biedy w cieniu kościołów, z patriotyczną pieśnią na ustach. ale cóż - zdecydowanie potwierdza się powiedzenie, że jakie społeczeństwo taka władza. czyli biedna intelektualnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Be square Sukces gospodarki - byle nie zawrót głowy IP: *.ztpnet.pl 31.08.06, 22:55 W propagandzie uprawianej przez Gadomskiego nie ma niczego złego, pod warunkiem że ten propagandzista gadzinówki nie zaczyna wierzyć we własne słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr irasiad nie mogę znaleźć forum "Naszego Dziennika" IP: *.jjs.pl 31.08.06, 23:04 kto mi pomoże? tyle tu narzekań na gadzinówkę, przejdźmy na forum Krynicy Prawdy i Mądrości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selat a co, chcesz się pomodlić?Masz przecież Kościół! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 16:18 domku też to możesz zrobić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cloclo Re: nie mogę znaleźć forum "Naszego Dziennika" IP: *.onocable.ono.com 01.09.06, 17:30 A jest takie forum? Ani radio ani TV Trwam nie maja forum. Wszystkie programy TV Trwam w napisach na koncach maja tylko imiona jak w lichym pornolu. Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: nie mogę znaleźć forum "Naszego Dziennika" 01.09.06, 17:49 Nie mają forum, bo musieliby zatrudnić przynajmniej 60 moderatorów, którzy kasowaliby bluzgi pod ich adresem. -- Frant - humor, satyra, krytyka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komar Re: Sukces gospodarki - byle nie zawrót głowy IP: 86.68.58.* 31.08.06, 23:05 To wszystko na co cie stac niejaki "O rety"? Rozwin swoja wypowiedz, albo lepiej nie wypisuj bezsensownych komentarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zawisza ciemny Re: Sukces gospodarki - byle nie zawrót głowy IP: *.rochd3.qld.optusnet.com.au 31.08.06, 23:50 Jednego w Polsce nie brakuje, tepych, zawistnych, ignorantow. Powyzej kolekcja wyjatkowych "rodzynkow". Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Sukces gospodarki - byle nie zawrót głowy 01.09.06, 02:53 Ktoś kiedyś wyliczył jaką to objętość mają uchwalone akty prawne . A może to jest sposób na pernametne ciągłe mieszanie w gospodarce. Zostawić tak jak jest. Człowiek się przyzwyczaił a nie ciągle jakieś nowości przeważnie gorsze niż były, nakładające jakieś tam przeważnie kosztowne obowiązki na podatnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg2111 Re: Sukces gospodarki - byle nie zawrót głowy IP: *.broadband.pl 01.09.06, 08:23 Okazuje się, że unia jest OK. Tylko, że te miernoty z LPR, Samejbrony byli przeciw naszemu wejściu a PiS prawie za i trochę przeciw. A teraz korzystają z tegorządząc. Hipokryci i męty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaaaa Srodki z UE to jak transfery budzetowe IP: *.chello.pl 01.09.06, 09:07 Dla mnie osobiście transfery z UE to quasi stymulacja fiskalna pochodząca nie budzetu krajowego, ale ze zródeł zewnętrznych. Teoretycznie ten sam skutek wywołaby transfery budzetowe, ale jaki krzyk podniesliby p. Gadomski i paru innych luminarzy małego budzetu w stylu p. Jankowiaków, Winieckich czy sfory z NBP. Tylko nikt tego otwarcie nie przyzna, bo to by oznaczało że cały ten kierunek obnizania na sie deficytu budzetowego nie byl optymalny w naszych warunkach transformacji i wynikal z przyczyn ideologicznych napedzanych dodatkowo przez roznych lobbystow i spekulantow (arbitrazystow), przy ciągle powtarzanej mantrze - grozbie w postaci tzw, reakcji rynkow finansowych. Poglady p. Gadomskiego et consortes to poglady dla bogatych kreujace stan stosunkow spolecznych i infrastruktury jak w krajach Ameryki Srodkowej i Południowej typu Dominikana, Salwador czy Kolumbia. Taka polityka nigdzie nie doprowadzila do wykreowania klasy sredniej, podstawie funkcjonowania nowoczesnych panstw i otwartych spoleczenstw. Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re: Srodki z UE to jak transfery budzetowe 01.09.06, 11:00 Rozbawiało mnie to co napisałeś. Otóż krytykujesz postulaty dużego marginesu wolności gospodarczej i ograniczenia fiskalizmu - mówiąc że to doprowadzi naszą gospodarkę i stosunki społeczne do stanu takiego jak Dominikanie, Salwadorze czy Kolumbii troche mnie to dziwi bo podajesz przykłady zmonopolizowanych, ręcznie sterowanych gospodarek czyli zupłnego przeciwieństwa tego o czym pisze autor. Aby podać dobry przykład powinieneś podać USA, Wlk Bytanie a najlepszym przykładem jest Honk Kong (przed wejściem Chińczyków) - otóż państwa te mają największą klase średnią - przy ogromniej wolności gospodarczej i niskich podatkach. Jak to się mogło stać? Otóż wysokie podatki wpływają jedynie na pogłębianie się ubóstwa i nie dopuszczają do powstania klasy średniej czyli Twój przykład Dominikana ect.. Dlaczego - dlatego że najbogatsi eksportują kapitał (w postaci np inwestycji zagranicznych) a najwyższe podatki płaci tzw klasa średnia - pod koniec roku wpadam w trzecią skale i nie jestem żadnym bogaczem a jedynie przedstawicielem klasy średniej a np mój kolega w Hiszpani zarabiając 4 razy tyle co ja w dlaszym ciągu jest w pierwszej skali podatkowej - 17%. Jak chcesz tworzyć klase średnią? Zwiększając jej przedstawicielom podatki? Bo ja nie moge opodatkować się w tzw rajach podatkowych czy płacić 19% liniowy podatek prowadząc działalność gospodarczą - jestem pracownikiem najemnym wyrzymanym przez panstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaaaa Re: Srodki z UE to jak transfery budzetowe IP: *.chello.pl 01.09.06, 12:02 Swietnie ze cie rozbawilo, nawet sie ciesze, dobry przyklad na reakcje typu psa pawlowa, czytaj kogos kto slyszy ze mozna inaczej prowadzic polityke budzetowa niz tylko poprzez obnizanie deficytu i juz sie madrzy i puszy, typowe dziecie poprawnych poglądow ekonomicznych. Rola panstwa w finasowaniu niektorych sfer jest niezbywalna, jak nie ma pieniedzy z budzetu to nikt pewnych sfer nie sfinasuje, vide polskie dziadostwo infrastrukturalne, poziom uslug czy swiadczen spolecznych. Zwiększanie deficytu jest prostackim zwiększaniem wydatkow budzetu, sposobem bardziej finezyjnym ale w Polsce nigdy nie zrealizowanym jest zwiekszanie bazy podatkowej podatnikow glownie PIT poprzez zwiekszanie stopy zatrudnienia, w Polsce ok. 52%, w UE ok. 60, Szwecja Dania ok. 70%. To niestety trudne zadanie, wymagajace pewnej sprawnosci intelektualnej i elastycznego umyslu, w odroznieniu od dogmatyzmu niektorych profesorow wicepremierow, ale do zrobienia, bo cogito ergo sum. Wlasnie polska polityke budzetowa to przyklad prymitywnego fiskalizmu typowego dla krajow 3 swiata podany przez dziennikarzy z towarzystwa na uzytek maluczkich w opakowaniu hasla koniecznosci ciecia wydatkow czy zmniejszania podatkow. O motywach ideologicznych, finansowych czy kapitalowych takich zachowan pisac mi sie nie chce. Warunkiem absolutnie koniecznym sprawnej gospodarki jest liberalizacja stosunkow gospodarczych czy tez maksymalna wolnosc gospodarcza, nigdzie nie napisalem ze jest inaczej, ale to nie znaczy ze w USA czu Hongkongu nie ma regulacji gospodarczych. Zamiast glosic nieaktualne pochwaly polityki gospdarczej a la konsensus waszyngtonski, p Gadomski et consortes powinni sie przygladnac modelowi skandynawskiemu glownie Danii, bo jak rozumiem Szwecja czy kapitalizm renski w wykonaniu Niemcow czy Francuzow to dla nich be, w odroznieniu od milionow emigrantow, w tym takze z Polski. PS Ja nie proponowalem podwyzki podatkow, chociaz w Niemczech podwyzka VAT jakos przeszla, u nas oczywiscie VAT jest za wysoki, ale glowny problem to oczywiscie pozaplacowe koszty pracy i ich redukcja to powinien byc kluczowy punkt reformy finansow publicznych, a nie ciagly belkot o za wysokich podatkach PIT, lansowany przez osoby najlepiej zarabiajace, tym bardziej ze poziom redystybucji spolecznej jest w Polsce niski. Pozdr dla wszytkich myslacych a nie tylko klepiacych wyuczone formulki, (bez obrazy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_w1 Re: Srodki z UE to jak transfery budzetowe IP: *.lan.pop.pl 01.09.06, 11:53 > Dla mnie osobiście transfery z UE to quasi stymulacja fiskalna ????? Czy kolega przypadkiem nie używa słów, których nie rozumie? Stymulacja fiskalna to planowa działalność administracji państwowej np. ulgi podatkowe dla określonych rodzajów działalności. Transfery z UE (w artykule mowa o transferach dochodów osób, które pracują za granicą, ale to samo dotyczy transferów środków pomocowych UE) to stymulacja popytu poprzez zwiększanie podaży pieniądza. Więc co ma piernik do wiatraka? > Teoretycznie ten sam skutek wywołaby transfery budzetowe Bzdura. Transfery budżetowe polegają na redystrybucji dochodu i nie zwiększają podaży pieniądza ogółem, a co za tym idzie nie zmieniają popytu. Zmieniają jedynie jego strukturę i to w niekorzystnym dla gospodarki kierunku - mniej inwestycji i konsumpcja o mniejszej wartości dodanej. > Taka polityka nigdzie nie doprowadzila do wykreowania klasy sredniej, podstawie funkcjonowania nowoczesnych panstw i otwartych spoleczenstw. Do kreowania klasy średniej trzeba obniżyć podatki dochodowe osobom z tej klasy. W warunkach polskich można przyjąć, że klasa średnia to osoby o dochodach od 5 do 20 tysięcy zł miesięcznie. Tymczasem drugi próg podatkowy ustawiony jest na ok. 3100 zł (podstawa opodatkowania), a trzeci przy 6200 zł miesięcznie. Mamy ewidentnie do czynienia z blokowaniem tworzenia klasy średniej. Jeżeli chce się ją stworzyć to należy wprowadzić podatek liniowy albo jako minimum podnieść drugi próg do 20 tys. zł miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaaaa Re: Srodki z UE to jak transfery budzetowe IP: *.chello.pl 01.09.06, 12:17 Robi sie seminarium ale ad rem, chodzi mi oczywiscie caly czas o transfery pomocowe UE, Ad1. Przeciez napisalem quasi, zgodze sie ze okreslenie fiskalna jest nieprecyzyjne, lepsze byloby quasi stymulacja budzetowa, bo przeciez budzet tez moglby na te cele zaciagac pozyczki zagraniczne i tez by na jedno wyszlo Ad2) Teoretycznie zoda ze Transfery budżetowe polegają na redystrybucji dochodu i nie zwiększają podaży pieniądza ogółem, a co za tym idzie nie zmieniają popytu. Zmieniają jedynie jego strukturę i to w niekorzystnym dla gospodarki kierunku - mniej inwestycji i konsumpcja o mniejszej wartości dodanej. Ale nie w sytuacji zwiekszenia wydatkow z czym mielibysmy tu teorytycznie do czynienia gdyby budzet na pokrycie zwiekszomnych wydatkow zaciagal pozyczki zagraniczne, nic by sie nie zmienilo z wyjatkiem wzrostu zadl. i kosztow obslugi dlugu. Ad3 Brak zgody ze w polskich warunkach Do kreowania klasy średniej trzeba obniżyć podatki dochodowe osobom z tej klasy. W warunkach polskich można przyjąć, że klasa średnia to osoby o dochodach od 5 do 20 tysięcy zł miesięcznie. Tymczasem drugi próg podatkowy ustawiony jest na ok. 3100 zł (podstawa opodatkowania), a trzeci przy 6200 zł miesięcznie. Mamy ewidentnie do czynienia z blokowaniem tworzenia klasy średniej. Jeżeli chce się ją stworzyć to należy wprowadzić podatek liniowy albo jako minimum podnieść drugi próg do 20 tys. zł miesięcznie. Wiekszy problem to zbyt duze pozaplacowe koszty pracy a nie obnizanie podatkow PIT dla najlepiej zarabiajacych i w ten sposob zmniejszanie sfery ubostwa i poszerzanie sfery zamoznosci i w konsekwencji wzrost klasy sredniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_w1 Re: Srodki z UE to jak transfery budzetowe IP: *.lan.pop.pl 01.09.06, 14:18 > nieprecyzyjne, lepsze byloby quasi stymulacja budzetowa, bo przeciez budzet tez moglby na te cele zaciagac pozyczki zagraniczne i tez by na jedno wyszlo To nie to samo. Pożyczki trzeba zwracać [nie dotyczy działaczy Samoobrony ;-)], transfer dochodów osób pracujących za granicą, a także środki pomocowe UE są bezzwrotne. > Ale nie w sytuacji zwiekszenia wydatkow z czym mielibysmy tu teorytycznie do > czynienia gdyby budzet na pokrycie zwiekszomnych wydatkow zaciagal pozyczki > zagraniczne, nic by sie nie zmienilo z wyjatkiem wzrostu zadl. i kosztow > obslugi dlugu. A co, mamy jeszcze za małe zadłużenie? W roku 2000 stosunek długu publicznego do PKB wynosił 40%. MF planowało, że w 2009 spadnie do 21%. Ale wtedy ministrem był Balcerowicz. Potem się zmieniło ministra i zamiast spadku zadłużenia mamy wzrost do blisko 55% PKB. Pytanie jak długo można sobie żyć ponad stan za pożyczone pieniądze. Prędzej czy później ktoś za to będzie musiał zapłacić. [o obniżce podatków] > Ad3 Brak zgody ze w polskich warunkach Owszem, brak zgody w społeczeństwie, ale to nie znaczy, że jest to słuszne. W tym właśnie widzę największy problem, że nikt nie umie/nie chce wytłumaczyć ludziom, że TRWAŁĄ poprawę sytuacji biednych można osiągnąć TYLKO poprzez obniżenie obciążeń nakładanych na bogatych. Brzmi to paradoksalnie, ale taka jest niestety prawda. W największym skrócie: pieniądze bogatych przeznaczane są częściowo na inwestycje (czyli tworzenie miejsc pracy), częściowo na konsumpcję. Konsumpcja bogatych to konsumpcja towarów drogich, wysoko przetworzonych i zawierających w sobie dużą ilość pracy. Jest to także konsumpcja usług zawierających z reguły w swej wartości bardzo duży odsetek pracy. Jeżeli przy pomocy transferu socjalnego damy te pieniądze biednym to inwestycje generowane poprzednio przez te pieniądze znikają cakowicie, całość pieniędzy idzie na konsumpcję. Biedni konsumują towary najtańsze, najniżej przetworzone, dające innym znacznie mniej pracy. Z usług korzystają rzadko. Reasumując transfer socjalny likwiduje miejsca pracy, a trwała poprawa sytuacji materialnej biednych możliwa jest tylko dzięki dawaniu im zatrudnienia. Inaczej mówiąc transfer socjalny utrwala biedę, a nie likwiduje. Klasyczny przypadek ryby i wędki. > Wiekszy problem to zbyt duze pozaplacowe koszty pracy Zawsze mnie zdumiewa ten pogląd głoszony także przez liberalnych podobno ekonomistów typu Gwiazdowski czy Antczak. A niby co da obniżenie np. składki rentowej? Zmniejszenie wpływów do FUSu, co skutkować będzie koniecznością zwiększenia dotacji budżetowej czyli zwiększenia innych podatków. Inaczej mówiąc zamienimy jeden podatek na inny, co z punktu widzenia zarówno gospodarki jak i obywatela jeden [członek] ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaaaaaaaa Re: Srodki z UE to jak transfery budzetowe IP: *.chello.pl 01.09.06, 16:06 ad vocem co do stwierdzen niektorych Blyskotliwe tezy, ale te dot. podatkow niestety wg mnie beeeeeeee, bo Ameryka lat 80-tych i reaganomics pokazala do czego prowadzi obnizka podatkow PIT dla najbogatszych, czyli do zjawiska podwojnego tj blizniaczego deficytu. Budzetowego (na skutek zmniejszenia wplywow) oraz bilansu obrotow biezacych (na skutek wzrostu importu luksusowych artykulow konsumpcyjnych). W Polsce byloby podobnie, zaoszczedzone pieniadze z PIT bylyby lokowane przez najbogatszych w inwestycje kapitalowe, nie produkcyjne (niewiele w nowe emisje) oraz luks art. konsumpcyjne o wysokim stponiu przetworzenia przez zagraniczne maszyny i zakupy typu w uproszczeniu nowe Mercedesy. Natomiast zmniejszenie pozaplacowych kosztow pracy i zwiekszenie stopy zatudnienia skierowalyby dodatkowe strumienie popytu biednych na tanie artykuly krajowe pierwszej potrzeby z korzyscia dla krajowych podmiotow. Oczywiscie obnizenie pozaplacowych kosztow pracy poprzez zwiekszenie innych podatkow jest bez sensu, ale nie w przypadku wykorzystania do zapelnienia luki dochodowej innych zrodel typu sprzedaz i inne operacje na majatku skarbu panstwa, sekuratyzacja naleznosci publicznych przez rynek finansowy na rzecz budzetu czy jakichs innych przyszlych naleznosci budzetowych np. dywidendy, czy nawet w ostatecznosci zwiekszenie deficytu. Ad2. Nie przesadzajmy z tym zadluzeniem, w Polsce wynosi obecnie ok 48% wedlug kryterium UE, co w porownaniu do sredniej UE ok. 60% czy Wloch ok 110 % to niewiele. A propo to Balcerek mial okresy kiedy zadluzenie mu wzroslo, a za pierwszego Kolodki spadlo chyba z 80% PKB do ok 60% PKB chyba. Zreszta wg mnie to jedno z największych zaniechan lat 90-tych, to jest niewykorzystanie instrumentu dlugoletnich np. 20-letnich obligacji w USD czy DM na inwestycje infrastrukturalne, dzisiaj mielibysmy autostardy czy mosty za taniejące USD czy EURO. Ale na to potrzeba bylo wyobrazni a nie profesorskiego zadecia na wysokich stolkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_w1 Re: Srodki z UE to jak transfery budzetowe IP: *.lan.pop.pl 03.09.06, 17:08 > Blyskotliwe tezy, ale te dot. podatkow niestety wg mnie beeeeeeee, bo Ameryka > lat 80-tych i reaganomics pokazala do czego prowadzi obnizka podatkow PIT dla > najbogatszych, Nie jestem znawcą gospodarki USA, ale o ile pamiętam to wyśmiewana przez Urbana reaganomika dała bardzo dobre rezultaty w gospodarce amerykańskiej. > W Polsce byloby podobnie, zaoszczedzone pieniadze z PIT bylyby lokowane przez > najbogatszych w inwestycje kapitalowe, nie produkcyjne (niewiele w nowe emisje) A na jakiej podstawie tak sądzisz? Poza tym wszelkie formy niekonsumowania własnych środków tą czy inną drogą wpływają korzystnie na inwestycje np. środki lokowane w bankach zwiększają ich możliwości kredytowe i wpływają na obniżenie stóp procentowych czyli obniżają koszty kredytu (także inwestycyjnego) w całej gospodarce. Inaczej mówiąc wpływają korzystnie także na te firmy, które inwestują z własnych środków i kredytów. > oraz luks art. konsumpcyjne o wysokim stponiu przetworzenia przez zagraniczne > maszyny i zakupy typu w uproszczeniu nowe Mercedesy. A kto powiedział, że bogaci przestają kupować towary krajowej produkcji? Że w Polsce nie produkuje się artykułów luksusowych? Równie dobrze mogę powiedzieć, że nie należy dawać pieniędzy biednym, bo zamiast zamówić garnitur na miarę u polskiego krawca pójdzie na bazar i kupi u niepłacącego podatków Wietnamczyka kurtkę wyprodukowaną w Chinach. A kto tworzy popyt na usługi typu restauracje, hotele, ochrona mienia, gosposie, ogrodnicy, opiekunki dla dzieci, czy choćby i fryzjerzy dla psów? To jest dawanie innym Polakom pracy. W ten sposób bogaci dzielą się z innymi swoimi dochodami - dając im pracę. > Ad2. Nie przesadzajmy z tym zadluzeniem, w Polsce wynosi obecnie ok 48% wedlug > kryterium UE, co w porownaniu do sredniej UE ok. 60% czy Wloch ok 110 % to > niewiele. Jasne, pocieszajmy się, że gdzie indziej jest jeszcze gorzej. Kiedyś dyżurnym pocieszycielem była Albania ;-) Poza tym dług publiczny trzeba porównywać nie tylko z PKB ale przede wszystkim z majątkiem narodowym, tak państwowym jak i prywatnym. A wtedy wychodzą zupełnie inne rzeczy. > A propo to Balcerek mial okresy kiedy zadluzenie mu wzroslo, a za pierwszego > Kolodki spadlo chyba z 80% PKB do ok 60% PKB chyba. Takiego numeru nigdy nie było. Ani takiego poziomu zadłużenia. To jest niedopuszczalne konstytucyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peppe Ekonomiści z klapkami na oczach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 10:34 Panie Redaktorze. Doskonale udało się Panu w mądrym komentarzu ekonomicznym przemycić porcję lobbingu na rzecz Gaspromu (czy to nowa linia GW?). Problem polega na tym, że życie jest bardziej złożonym mechanizmem niż prosta gra podaży i popytu. A gaz z Rosji, którego cena jest tak atrakcyjna, nie jest towarem podlegającym grze rynkowej, tylko instrumentem polityki, o czym Pan zapomina. Sprowadzając pański punkt widzenia do skrajnośći należałoby potępić władze polskie za postawienie się Hitlerowi w '39, bo to nie było ekonomicznie opłacalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bjorn Re: Ekonomiści z klapkami na oczach... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.09.06, 13:33 Jak można porównać gazociąg z atakiem szwabów w 39? Sory, ale przegiąłeś i to niemało. Odpowiedz Link Zgłoś
pepperoni_prawdziwy Ejże 01.09.06, 17:58 Każde sprowadzenie czyjejś myśli ad absurdum jest przesadą. Ale chodzi mi o mechanizm przykładania do drobnych części kryterium "opłaca się" - "nie opłaca się", bez patrzenia na całość. W tym przypadku gaz z Rosji jest częścią, a funkcjonowanie państwa całością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmartwiony Sukces gospodarki - byle nie zawrót głowy IP: *.dsl.irvnca.sbcglobal.net 01.09.06, 11:09 Czytajac to wyglada ze czesc spoleczenstwa sie boi, czesc nie ufa, czesc mondra, spora czesc troche glupia i w sumie wielki balagan. Jezeli po tylu staranich produkcja jest nie wydajna to bardzo zle - poprawmy szybko. Jezeli Gazprom/Putin/etc. chca nas kontrolowac to musimy byc mondrzy, wydajni i napewno nie skluceni. Juzeli sprzecznos opini i poklucenia w tych wymowach jest obrazem spoweczenstwa to my ulatwiamy Rosji/Gazpromowi nasz rozbiur. --- Niewarto wygrywac argumentow w tej sytulacji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bjorn Re: Sukces gospodarki - byle nie zawrót głowy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.09.06, 13:35 Paskudnie wygląda tekst z takimi "bykami". Jak masz dysleksję, czy coś tam, to przepraszam za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Sukces gospodarki - byle nie zawrót głowy IP: *.ichf.edu.pl 01.09.06, 11:13 Panie Gadomski. Wyjedź pan w miejsce gdzie jest mniej niz 70% Polaków i tam pisz swoje brednie. I my bedziemy szczęśliwi i pan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Gadomski jak zwykle bredzi. IP: *.bredband.comhem.se 01.09.06, 11:49 Jak widać im się jest większym idiotą tym łatwiej o pracę w dziale gosp. GW. Myślałam,że Patrycji/ ksywa Gospodarka Pędzi/Macierewicz nikt nie przebije ,okazyje się ,że inni niewiele lepsi. Odpowiedz Link Zgłoś
mal49 Sukces gospodarki - byle nie zawrót głowy 01.09.06, 12:10 Ciekawi mnie reakcja europrzeciwników, panów Giertycha czy Leppera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak sobie No coz Gamomski obudzil sie z reka w nocniku. A IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 12:17 teraz zastanawia sie dlaczego tak wszystko idzie dobrze? No bo mialo isc przecierz zle. Odpowiedz Link Zgłoś
jandrzeja była taka ustawa sprzyjająca gospodarce 01.09.06, 12:35 to ustawa o płacy minimalnej.myślę że płacę minimalną należy podnieść jeszcze wyżej,podnieść emerytury i renty wzrośnie popyt bo ci ludzie wydają pieniądze w Polsce a nie na Bahamah czy Dżersej.bo praca w Polsce jest tania.zbyt tania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bjorn Re: była taka ustawa sprzyjająca gospodarce IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.09.06, 13:39 Tak, podnieść płące i emerytury, ale zabrać te cholerne osłony socjalne, becikowe itd. Aha i zmienić kawę w rządzie na tańszą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyczliwy 2 razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 12:58 - minimum dwa razy wiekszy bylby wzrost gospodarczy Polski - gdyby nie taka polityka . przeciez bylismy kiedys - calkiem niedawna , nazywani - tygrysem gospodarczym Europy. Zaprzepaszczone szanse , zduszony entuzjazm , zebracy i najemnicy Europy , absolwenci zmywajacy naczynia w Londynie. Pamietajmy o tym przy nastpnych wyborach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bjorn Re: 2 razy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.09.06, 13:41 My raczej pamiętamy przed wyborami. Szkoda, że politycy nie pamiętają po wyborach... swoich obietnic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selat Sukces gospodarki - zawrót głowy Gadomskiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 16:17 Dwulicowość tego "eksperta" ekonomicznego GW widać na kilometr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Sukces gospodarki - byle nie zawrót głowy IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.06, 16:33 Polska ma zle przepisy gospodarcze korupcyjnych i bezdusznych urzednikow a rozwoj powoduje Unia i silna emigracja.Rzad nie jest w stanie zrobic nic dobrego i jest on jak gdyby nie brany pod uwage w mysl zasady - trzeba sobie jakos radzic -.Polska gdyby byla dobrze rzadzona osiagnela by w krotkim czasie dwurzedowy wskaznik rozwoju a nie mikre 5%. Zmarnowano w duzym stopniu juz 18 lat! Szkoda wielka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad.ludwik02 Hurra! Hurra! Jest dobrze w gospodarce, będzie . IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.09.06, 17:37 ... można zapłacić zaległe pieniądze pielęgniarkom i poprawić całą sytuację w spauperyzowanej Służbie Zdrowia, Oświacie i Nauce! Polska wreszcie stanie się krajem czystym i schludnym, znikną z zaułków i melin menele i "element" - jako że teraz to skończyć się musi przecież i bezrobocie, emerytom przestaną waloryzować "w dół" emerytury, a "wszyscy ludzie staną się braćmi" niczym w "Odzie do radości" Schillera. "Wszystko to prawdą być może, ja to jednak między bajki włożę" - powiedział dawno już temu Poeta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babciaKlozetowa Re: Sukces gospodarki - byle nie zawrót głowy IP: *.connectpa.co.uk 01.09.06, 18:30 Typowy Polski post, niech sobie ktos kto zna sie na rzeczy mowi a ja i tak jestem najmadrzejszy, wiem lepiej i olewam wszystkich. a czytam duzo, najwiecej to sport i szczegolnie w toalecie. Odpowiedz Link Zgłoś