Dodaj do ulubionych

Deweloperzy czekają na większe podwyżki

24.09.06, 23:31
Ciekawy jestem, kiedy ta bańka mydlana pęknie, zwłaszcza w Warszawie?
Obserwuj wątek
    • sushi4004 Re: Deweloperzy czekają na większe podwyżki 25.09.06, 01:24
      W USA juz zaczyna pekac. Do nas dojdzie za 2 lata najdalej.
      • Gość: rafciu123 Spekulacje na temat banki na ryn. nieruchomosci IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 25.09.06, 02:06
        Jak ktos uslyszy ze w USA banka peka to pomysli ze tam ceny spadaja a one tylko
        nie rosno - ten trend moze sie jednak zmienic co znaczy ze mozna bedzie
        obserwowac lagodne spadki. Analitycy cytowani przez NY times przewiduja to moze
        za rok. Moze nie dotyczyc to mniej rozgrzanych regionow USA. Jezeli chodzi o
        Polske to malo prawdopodobne aby mieszkania mialy zaczac taniec w najblizszej
        przyszlosci - nie slyszalem nigdy takiej opini z ust analityka. Tym bardziej ze
        coraz ciezej bedzie znalesc sile robocza a takze to, ze po istnieje duza
        aktywnosc inwestorow zagranicznych na polskim rynku nieruchomosci. Ale fakt ze
        istnieje kapital spekulacyjny moze wrozyc ze jest to banka i ona kiedys peknie
        ale nie znaczy to ze stanie sie to w najblizszej przyszlosci. Jezeli juz
        porownujemy wzrost cen mieszkan w USA i Polsce /co jest troche niedorzeczne/ to
        trzeba zauwazyc ze tam niepohamowany wzrost trwal od polowy lat
        dziewiecdziesiatych. Nalezy sobie zdawac rozniez sprawe ze pekanie banki na
        rynku nieruchomosci wyglada zupelnie inaczej niz pekanie banki na rynku
        gieldowym. Domow nie sprzedaje sie zazwyczaj w panice jaka panuje na gieldzie
        wiec spadki sa lagodne. Tak czy inaczej trzymam kciuki za spadki cen mieszkan w
        okolicach Chicago :)

        Pozdrawiam
        • sushi4004 Re: Spekulacje na temat banki na ryn. nieruchomos 25.09.06, 02:35
          > Moze nie dotyczyc to mniej rozgrzanych regionow USA. Jezeli chodzi o
          > Polske to malo prawdopodobne aby mieszkania mialy zaczac taniec w najblizszej
          > przyszlosci - nie slyszalem nigdy takiej opini z ust analityka.

          Bo malo kto patrzy na sytuacje Polski w kontekscie globalnej koniunktury, co
          jest dosc zastanawiajace, biorac pod uwage, jak bardzo powiazane sa ze soba
          gospodarki roznych krajow.

          Jezeli juz
          > porownujemy wzrost cen mieszkan w USA i Polsce /co jest troche niedorzeczne/ to
          > trzeba zauwazyc ze tam niepohamowany wzrost trwal od polowy lat
          > dziewiecdziesiatych.

          Masz racje, takie porownanie nie ma sensu. Ale chodzi mi tylko o to, ze
          gospodarka USA, a przez to i gospodarka swiata, uzalezniona jest od rosnacych
          cen nieruchomosci do tego stopnia, ze nawet stagnacja odbije sie mocno na
          koniunkturze. Jesli nie bedzie wzrostu, Amerykanie nie beda kupowac wiecej (na
          kredyt oczywiscie) co automatycznie obnizy popyt na towary na calym swiecie, bo
          poki co to glownie amerykanski konsument powiekszajac swoje zadluzenie napedza
          wzrost gospodarczy.

          Nalezy sobie zdawac rozniez sprawe ze pekanie banki na
          > rynku nieruchomosci wyglada zupelnie inaczej niz pekanie banki na rynku
          > gieldowym. Domow nie sprzedaje sie zazwyczaj w panice jaka panuje na gieldzie
          > wiec spadki sa lagodne.

          Tez zgoda, dlatego napisalem o 2 latach. Domow w panice co prawda sie nie
          sprzedaje, ale rosnace koszty kredytu sprawiaja, ze w USA wiele osob moze nie
          stac na splacanie rat. W efekcie coraz wiecej domow trafia na licytacje, przez
          co ceny spadaja jeszcze bardziej, przez co gospodarka jeszcze bardziej zwalnia,
          przez co jeszcze mniej osob stac na splacanie rat (bezrobocie) - efekt kuli
          sniegowej murowany.
        • Gość: stanek67 Spekulacje na temat rynku nieruchomosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 10:17
          Nie można niestety na polskim rynku pominąć roli tak poważnego (nie poważnego?) gracza jakim jest państwo. W prowadzane właśnie zmiany w podatku dochodowym od osób fizycznych przewidujące obciążenie transakcji sprzedaży mieszkań 19% podatkiem mogą znacząco wpłynąć na spadek popytu.
          Dodatkową przyczyną słabnącego tempa inwestycji, przynajmniej w Warszawie, jest moim zdaniem strajk włoski admininistracji architektonicznej, która z inspiracji władz zaczęła literalnie egzekwować przepisy.
          Dzięki temu procedury administracyjne przy procesie przygotowania inwestycji potrafią się ciągnąć w mieście dwa lata i więcej (znam przypadek 5 letniej walki o pozwolenie na budowę)
          • robert_zoliborz Re: Spekulacje na temat rynku nieruchomosci 25.09.06, 11:08
            Poniewaz miasto ma jeszcze pare ładnych działek po zajezdniach i inych firmach
            komunalnych które chce sprzedać.
            • Gość: powiedz_to_koniowi To wcale nie jest włoski strajk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 12:36
              Ponieważ kiedy rządzą paranoicy ta paranoja udziela się wszystkim. Przez kilka
              pierwszych miesięcy PIS zajmował się prawie wyłącznie kontrolowaniem i
              analizowaniem dokumentów, znajdowaniem wszelkich uchybień - nic dziwnego że
              teraz ludzie wszystko 5x sprawdzą zanim się podpiszą.

              Teraz lepiej robić za mało - bo bezpieczniej - niż za dużo.
              • Gość: stanek67 Re: To wcale nie jest włoski strajk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 12:51
                Prawda.
                Tym niemniej gdyby jakość prawa była wyższa, sytuacja byłaby inna
        • Gość: rat Re: Spekulacje na temat banki na ryn. nieruchomos IP: 81.219.116.* 25.09.06, 12:37
          A czy nikomu nie wpadło do glowy że obecnie za mieszkanie średniej wielkości
          powiedzmy 2 pokoje - 50m2 to wydatek 300 tys zł a użądzenie tego mieszkania do
          zamieszkania to jakieś 60 tys razem 360 tys to teraz zastanówmy się ile trzeba
          zarabiać aby spłacić taki kredyt w ciągu 30 lat - odpowiedz brzmi - trzeba
          zarabiać 7000 brutto aby to spłacić w ciągu 30 lat- teraz pytam ile jest osób
          zarabiających w Polsce 7 tys? Więc kto będzie pompował te ceny gdy nadejdzie
          dekoniunktura gospodarcza - chyba nie inwestorzy z Irlandii, którzy masowo
          wykupuja mieszkania w Wawie
        • crapol Funny shit 25.09.06, 15:49
          Gość portalu: rafciu123 napisał(a):

          > Jak ktos uslyszy ze w USA banka peka to pomysli ze tam ceny spadaja a one
          tylko
          > nie rosno - ten trend moze sie jednak zmienic co znaczy ze mozna bedzie
          > obserwowac lagodne spadki.

          A chesz telefon do biura Real Estate ktore sprzedaje pieknie polozone Condo?
          Wczoraj ogladalem na Open House. Weszlo na rynek 8 miesiecy temu za 315 000
          tysiecy, wczoraj proszono o 269 000 a ja dla hecy powiedzialem wychodzac , ze
          jak bedzie za 169 000 to prosze mnie poinformowac :)
          I co ?Pani wybiegla za mna proszac o telefon ;)
          Aha, w tym budynku jest 74 mieszkania, budynak jest zamiszkany od 5 lat,
          wczoraj na Open House bylo pokazywanych 6.
          • crapol Re: Funny shit 25.09.06, 15:50
            Aha, zapomnialbym to w samym sercu red hot market- New York.
          • Gość: polonus Re: Funny shit IP: 193.180.216.* 26.09.06, 11:16
            daj ten numer albo website bo wlasnie szukam czegos w NY
        • poszi W USA ceny spadają 25.09.06, 17:10
          > Jak ktos uslyszy ze w USA banka peka to pomysli ze tam ceny spadaja a one tylko
          > nie rosno - ten trend moze sie jednak zmienic co znaczy ze mozna bedzie
          > obserwowac lagodne spadki. Analitycy cytowani przez NY times przewiduja to moze
          > za rok.

          Jacyś są wczorajsi ci analitycy z NYT

          www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aAFuT8YFNJQk&refer=home
          Ceny spadły o 1.7% w sierpniu (w stosunku rocznym). A to dopiero jest początek
          spadków, bo w wielu miejscach ceny doszły do zupełnie absurdalnych poziomów.
      • Gość: anonim Re:Cymbal, nad cymbalami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 07:31
        > W USA juz zaczyna pekac. Do nas dojdzie za 2 lata najdalej.

        co ty sie porownujesz do USA. Tam jest rynek nieruchomosci a tutaj co? Wielkie
        g a nie rynek.Trzeba byc cymbalem, naprawde cymbalem
        • Gość: ekonom ekonomiczny analfabetyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 10:08
          cymbalem jest ktos, kto uwaza, ze ceny nieruchomosci w peryferyjnym kraiku jak
          Polska moga rosnac, kiedy najwieksza swiatowa gospodarka pograzy sie w recesji.
          a to prawdopodobny scenariusz, o ktorych coraz czesciej pisze prasa ekonomiczna,
          jak chocby FT.
    • Gość: rtp Deweloperzy czekają na większe podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 02:41
      Buahahaha siostra za granicą kupi wkrótce z mężem dom obciążając się kredytem podobnie jak w polsce kupując mieszkanie (podobnie biorąc po uwage wielkosc kredytu do zarobków). Sorry, ale przeciętny polak jest za biedny nawet na własny kąt - pie..ć taki kraj w którym pracując nie stać na porządne mieszkanie, a samochód itp też fajnie by było kupić.
      • Gość: BUC Re: Deweloperzy czekają na większe podwyżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 07:44
        zgadzam się z przedmówcą, kuchnia mać.
        • Gość: rafvonthorn Re: Deweloperzy czekają na większe podwyżki IP: *.petrus.com.pl 25.09.06, 09:43
          Ja mam mieszkania i samochód, ale najpierw się długo uczyłem, a teraz ciężko
          pracuję. Do roboty, lenie!
    • mike-great To się skończy jak wejdą zagraniczne banki do PL 25.09.06, 08:06
      To się skończy jak wejdą zagraniczne banki do PL - bo na razie to mamy filie tych zagranicznych, a np. Citibank to nie Citibank, tylko jakaś polska firma, używająca jego logo... Kredyty za granicą zdecydowanie tańsze.
      • Gość: ala Re: To się skończy jak wejdą zagraniczne banki do IP: 217.116.110.* 25.09.06, 10:44
        Taaaaak????????? A gdzie na przykład???????????? Ja właśnie mam kredyt na 2,6%
        w CHF. Gdzie jest taniej???????????? Chyba miałeś na myśli, że zarobki są
        większe i łatwiej im spłacać.
    • Gość: odbiorca! Bo problemy z odbiorami maja coraz wieksze IP: *.lot.pl 25.09.06, 08:13
      lapowy juz tak nie pomagaja.... na szczescie.
    • Gość: krakus Gdy na rynku będzie duży wybór IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 08:22
      gotowych mieszkań, gdy będzie więcej chętnych do sprzedania niż kupujących, gdy
      będą plany zagospodarowania umozliwiające szybkie inwestycje , gdy ludziom
      będzie sie opłacało pracować w budownictwie w Polsce a nie w Irlandii

      jednym słowem raczej nieprędko

      na małą skalę ten szoł podwyżek może się lekko wygasić - bo jest już tak drogo
      że powoli kupujących przestaje być stać na zakupy

      ale nie bardzo widzę powody by miało zacząć tanieć
      • wrojoz Re: Gdy na rynku będzie duży wybór 25.09.06, 09:30
        Ale to nie przy PiSie. Przy PiSie będą tylko obiecanki i wzrost cen.
    • Gość: BI Bańka mydlana? IP: *.net.pulawy.pl 25.09.06, 08:36
      Nie sądzę by to była bańka mydlana. To tylko prawo popytu i podaży.
      Ponadto nieuniknione równanie wszytkich cen do cen unijnych, nie zapowada by
      wzrost cen nieruchomosći został zahamowany. Nastąpić to może za
      kilka-kilkanaście lat ale na o wiele wyższych poziomach.
      • wrojoz Re: Bańka mydlana? 25.09.06, 09:29
        Tak, PiS to jest bańka mydlana.
    • wrojoz Re: Deweloperzy czekają na większe podwyżki 25.09.06, 09:28
      Jak będzie jeszcze rządził PiS, to podwyżki będą szybko. Oni nic nie potrafią.
    • arahat1 co do jakosci- budowane jest to wszytsko ze smieci 25.09.06, 10:11
      sprowadzanych z chin, czech czy slowacji...wystarczy przejechac sie po 2 -3
      latach i zobaczyc jak to wszytsko sie sypie...jezli np mamy wpust dachowy
      podgrzewany z gwar 10 lat cena okol 300 pln na dachach montowane jest badziewie
      za 100 pln...przy piewrszych deszczach odpadaja sufity....syfony za 5 pln, krakt
      lamiace sie przy piewrszym wejsciu za 10 pln..itd...a cena mieszkania? 6000 za
      metr...
    • Gość: yoyo Re: Deweloperzy czekają na większe podwyżki IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 25.09.06, 10:49
      tymczasem ludzie podpisuja umowy rezerwacyjne, a potem czekaja w nieskonczonosc
      zastanawiajac sie, czy zachowanie Pirelli Pekao bedzie jedynym przypadkiem, czy
      moze developrzy tacy jak Maripol i PRK7 wytna podobny numer swoim klientom... a
      mieszkac cholera nie ma gdzie (oczywiscie mam na mysli, ze za rozsadne
      pieniadze)
    • rtd5rtd Programowanie to nie taka prosta sprawa. 25.09.06, 13:42
      tez uwazam ze developerzy powinni dostac podwyzki. Ale znajac zycie tylko menagerowie je dostana, bo ich jest mniej i mniej trzeba sie rozpruc z kasy.
    • roland12 ceny mieszkan sa chore i nie odbijaja niczego poza 25.09.06, 13:42
      gigantycznymi zarobkami na metrze kw. deweloperow, ktorzy kupili jakis czas
      temu taniej dzialki, kupuja liche materialy budowlane, ktos tu przed chwila
      pisal o tym i dal przyklady oszustw,zatrudniaja czesto ludzi na lewo, robia
      rozne przekrety z VATem, lewe faktury, itd, a klientowi bez doswiadczenia
      wpieraja:No, prosze panstwa , takie sa realia, zasadniczo ceny podazaja tylko
      za ogolnym wzrostem cen wykonawczych, prosze sie dlugo nie zastanawiac, no,
      bo , wiedza panstwo, jest juz kilku chetnych na to mieszkanie, ktorzy
      zasadniczo to od razu wplaca wiekszosc kwoty,a w przyszlym roku, no, coz, to
      juz chyba beda o 20 % wyzsze ceny, brak dzialek, inwestorzy zagranicznie
      zasadniczo wszystko kupuja na pniu, no, tak juz jest, Unia, itd.
      Kto sie daje zlapac na te glodne kawalki jest sam sobie winien. Mozna znacznie
      taniej sameme wybudowac maly dom, bez piwnic i bez pieter, wie sie z czego sie
      buduje, widzi sie kazdy ruch reki na budowie, jedyny problem to ceny ziemi, pod
      duzymi miastami jak np. u nas pod Krakowem katastrofalnie drogo, trzeba juz
      szukac ok. 25 km od miasta ale chyba nawet na taka odleglosc sie oplaca, gdy
      sie ma male auto na rope albo gaz. Roznica w cenie takiego domu z dzialka a
      duzego mieszkania w Krakowie moze juz siegnac do 200 tys zl, to za to chyba
      warto pojezdzic 5 razy w tygodniu autem, zreszta miasto sie tak przybliza, ze
      za pare lat to tez juz beda przedmiescia. Kto zna Krakow to wie jak to kiedys
      daleko brzmialo- szpital w Kobierzynie albo Centrum Pediatrii albo Zielonki,
      Wegrzce, Zabierzow - dzis to jest praktycznie w Krakowie lub obok miasta.
      Dlatego jakbym byl mlodym czlowiekiem z jakas tam kasa i szansa na kredyt albo
      na prace w UK nigdy bym nie dal zarabiac na sobie tym pijawkom - deweloperom.
      Firma budowlana, ktora remontowala mi dom na wsi, 14 km od Krakowa, opowiadala
      mi jak sie przekreca klienta na cenach materialow i robocizny. U mnie robili
      bez rachunkow, towar kupowali w hurcie z upustem, robili mi wszystko na raz,
      nie dzielilismy roboty na pozycje cennikowe np. wyjecie starego okna, zalozenie
      nowego, tynkowanie, zalozenie parapetu, itd. plus VAT - tak sie wlasnie placi
      po 6 tys zl za metr kw., trzeba robic tanio a dobrze i bez posrednika, ci
      rabuja najwiecej. Jak sie dopilnuje budowy to sie wie co sie ma i wcale nie
      jest tak drogo. W miescie dochodzi potem po 500 do 700 zl miesiecznie oplat za
      eksploatacje plus fudusze remontowe, jakies osiedlowe platnosci, cuda na kiju.
      We wlasnym domu placi sie tylko za ogrzewanie, wode, prad i jakies grosze
      (ok.100 zl rocznie) podatku od nieruchomosci.To jest tez istotny czynnik, ktory
      malo kto bierze pod uwage a potem jak sie zostaje bez pracy albo choroba w domu
      na dlugo zaczynaja sie tragedie- rata do banku, oplata za mieszkanie, inne
      oplaty a jesc tez trzeba. We wlasnym domu nie ma takiego strachu - nie stac
      mnie na gaz, pale weglem albo drewnem, mam malo pieniedzy siedze w jednym
      pokoju, reszty nie grzeje, w ogrodzie cos mi rosnie, dlugu nie mam, oplat co
      miesiac nie mam, na prad w jednym pokoju to nawet z renty wystarczy. W domu ma
      sie spokoj do konca zycia, w miescie, nawet we wlasnym mieszkaniu jest sie nie
      do konca pewnym czy sie tam przezyje, znam takich w Krakowie, ktorzy musieli
      wyprowadzic sie do rodzicow z wlasnych mieszkan, duzych, na kredyt, i je
      wynajmowac innym, bo nie starcza na oplaty i na zycie.
      • wmocko Re: ceny mieszkan sa chore i nie odbijaja niczego 25.09.06, 13:55
        100 na ogrzewanie :) rocznie - niezły dowcip
        • roland12 wmocko, zle mnie zrozumiales, 100 zl rocznie placi 25.09.06, 14:15
          sie za podatek od nieruchomosci, ja place np. 45 zl, maly dom na wsi, Ja nie
          pisze, ze 100 zl placi sie za ogrzewanie, naturalnie placi sie za ogrzewanie
          tyle ile sie zuzyje wegla lub gazu lub oleju op. ,sa to kwoty duze ale w
          mieszkaniach w miastach placi sie 12 miesiecy za CO w ratach, jak sie to
          policzy to prawie na to samo wychodzi, ja mam pewne doswiadczenie, bo mam duze
          mieszkanie w nowym bloku w Krakowie,CO Z Legu,oplaty 550 zl miesiecznie,
          hipoteczne, bez kredytu, zaplacilem gotowka, i mam maly dom na wsi, stad znam
          te sprawy z wlasnego podworka.
        • Gość: Obserwator Gdy się czyta nie rozumiejąc tekstu to wszystko wy IP: 213.195.151.* 25.09.06, 14:22
          gląda na dowcip. Przedmówca pisał o podatku za nieruchomość rocznie za 100zł
          maturzysto giertychowy.......
    • Gość: lulu55 Deweloperzy czekają na większe podwyżki IP: *.chello.pl 25.09.06, 16:19
      Nie wierzcie w korektę cen. To opinia frustratów, osób złych że nie
      zainwestowali w odpowiednim momencie i teraz zaklinaja rzeczywistość. O
      poziomie cen decydują realia rynkowe i ekonomia. W Polsce brakuje 1,5 mln
      mieszkań a deweloperzy budują nie więcej - a mniej (vide dzisiejszy artykuł
      w "Gazecie Wyborczej". Minister budownictwa Jaszczak, 2 dni temu przyznał, że
      punktem odniesienia dla Warszawy jest Madryt, gdzie średnia cena metra to 2,5
      tys. euro.Można mówić - jedynie o wolniejszym, ale stałym marszu cen w górę. Na
      Osiedlu Lewandów deweloper sprzedawał wiosną tego roku mieszkania po 3,5 - 3,9
      tys.W obecnym II etapie - sprzedanym pod ladą, bez ogłoszeń w prasie - we
      wrześniu, było już po 4.8 tys.Wiem, od handlowca, że w III etapie uruchamianym
      pod koniec roku będzie już po 5200- 5300 zł. Kto chce niech czeka - ale taniej
      juz na pewno nie będzie. Mieszkania rzucane na rynek przez spekulantów nie
      wpłyna w sposób znaczący na ogólny poziom cen - bo zbyt niewielkie sa to
      ilości, a poza tym część inwestorów bedzie wyczekiwała na kolejne zwyżki.
      • crapol Re: Deweloperzy czekają na większe podwyżki 25.09.06, 16:53
        A skad wiesz ? Polski wolny rynek z wszelkimi jego prawami i zasadami ma +/_ 15
        lat i to dotyczy rowniez mieszkan.
        Punktem odniesienia jest Madryt? A dlaczego? Czy dochody mieszkanca i zdolnosc
        nabywcza/ kredytowa Polski i Hiszpanii sa identyczne?
        To ze brakuje 1.5 miliona mieszkan to jeszcz za malo by napedzac popyt.
        Najpierw trzeba miec kase by je kupic. Lub kredyt ktory bedzie sie moglo
        splacac bez wbijania zebow w sciane.
        Ciekawe jest rowniez stwierdzenie, ze mieszkanie to "inwestycja". Zawsze
        myslalem ze mieszkanie to miejsce do mieszkania ?
        • Gość: lulu55 Re: Deweloperzy czekają na większe podwyżki IP: *.chello.pl 25.09.06, 17:14
          Madryt jest- zarówno dla polskiego ministra jak i dla analityków- dlatego
          punktem odniesienia,że jest stolicą kraju o porównywalnym potencjale
          demograficznym i dlatego, że właśnie na hiszpańskim przykładzie można
          prześledzić możliwe zachowania rynku mieszkaniowego po akcesji do Unii
          Europejskiej. Nie porównuję pensji Hiszpana i Polaka - a tylko wskazuję, że
          doświadczenia tego kraju po wejsciu do Unii - stały, wieloletni boom
          mieszkaniowy - pomagają zrozumieć procesy dziajace się na rodzimym rynku.Jesli
          myślisz że dzisiaj mieszkania to wyłącznie "miejsce do mieszkania" - to życze
          zdrowia. Obecnie w Warszawie - jak podaje Reas Consulting - okołó 1/3 mieszkań
          kupowana jest w celach inwestycyjnych.Wiem, że to boli- ale mieszkania nadal
          bedą drożeć...
          • crapol Re: Deweloperzy czekają na większe podwyżki 25.09.06, 18:55
            Porownywac mozna tez jablka do bananow- takie mniej wiecej jest porownywanie
            Madrytu sprzd lat 20 (?) do Warszawy dzisiaj. Czy w ogole sytuacji Hiszpanii po
            akcesji i sytuacji Polski dzis. No, ale jak ktos lubi porywnywac to niech mu
            tam bedzie.
            Bardzo watpie, czy az 1/3 mieszkan kupowana jest dzis na inwestycje- a jesli
            jest to tym lepiej dla przyszlych kupcow. Kiedy "inwestorzy" zechca swoj
            kapital zamienic na gotowke i wtedy zacznie sie dopiero prawdziwy cyrk. To
            wlasnie dzis obserwujemy w USA.
            Jesli o mnie chodzi , to mnie to akurat "nie boli". Znam wartosc swego
            pieniadza i mam dla niego pewien szacunek. Dlatego nie mam najmniejszego
            zamiaru poddawac sie idiotycznej psychozie. Kupilem bardzo niedawno dzialeczke
            w poblizu miasta za ciagle niewielkie pieniadze i w odpowiednim czasie za
            pieniadze, ktore wydalbym na tandetne 80 m. kw. postawie sobie dom
            pieciokrtonie wiekszy.
        • Gość: jc Re: Deweloperzy czekają na większe podwyżki IP: 205.228.73.* 25.09.06, 18:24
          Polskie ceny sa nienormalne, ale sytuacja tez nie jest normalna. Zastanawiam
          sie kiedy przestanie polaka stac? Tyle, ze zastanawialem sie nad tym samym gdy
          cena metra w wawie zblizala sie do magicznych 5tys!! Teraz ten sam typ
          mieszkania kosztuje 8.5tys a polak dalej potrafi...
          Do wawy ludzie caly czas naplywaja, I kazdy chce miec swoje mieszkanie, bo
          wynajmowac sie nie oplaca. Podaz mizerna, wiec jak chcesz mieszkac w miescie to
          musisz wybulic...podloze psychologiczne jest takie, ze czlowiekowi ( a
          szczegolnie polakowi) jest ciezko pogodzic sie ze strata... Jezeli cena
          spadnie, to nie sprzeda, ale przytrzyma w nadzieji, ze przynajmniej wroci do
          poprzedniego poziomu albo wyzej - taka natura...
      • Gość: mari Re: Deweloperzy czekają na większe podwyżki IP: *.inmat.pw.edu.pl 28.09.06, 10:19
        TO ciekawe ze punktem odniesienia jest Madryt.A moze pan minister zrobi punkt
        odniesienia Berlin.Tam za 1tys euro/m2 mozna kupic spokojnie mieszkanie, w
        calkiem spokojnej dzielnicy.W Bonn mieszkania okolo 1,5tys eur/m2.Jakosc zycia
        w Berlinie jest o niebo lepsza niz w Wawie, kto byl ten wie.Ceny mieszkan w
        Polsce to czysta spekulacja,a tymi spekulantami sa urzednicy,
        niestety.Powiedzmy sobie prawde punktem odniesienia dla Warsazawy jest
        Moskwa,gdzie ceny sa naprawde wysokie...
    • Gość: laleczka Glupota swieci tryumf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 16:52
      jak ktos ma glowe na karku i zdolnosc poslugiwania sie klawiatura to wie, ze
      1m2 za 1 000f otwiera mozliwosci mieszkania w bardziej atrakcyjnych krajach
      niz "kochana PL".

      Pozdrowienia dla glupoli!!!!!
    • Gość: FreakyMisfit Re: Deweloperzy czekają na większe podwyżki IP: *.dialog.net.pl 26.09.06, 10:57
      Ta bańka nie pęknie, bo to nie jest bańka. A jeśli nawet, to dlaczego miałaby to robić?
    • Gość: th Re: Deweloperzy czekają na większe podwyżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 11:04
      Zastanawiam się nad budową domu - to zdaje się w obecnej sytuacji na rynku
      nieruchomości jedyne sensowne rozwiązanie, szczególnie w dużych miastach. Warto
      kupić coś w odległości 10-15 km od miasta i dojeżdzać, niż gnieść się w 50 m
      mieszkaniu za 300-400 tys.
      Obecnie 10 arowa działka pod miastem to wydatek 20-50 tys zł. Na dom (100 m)
      trzeba jakieś 200 tys. Po podsumowaniu kosztów zostaje jeszcze na dobrego
      minivana i opał na kilka lat. Nie wspomnę już, że koszty utrzymania domu
      (nowego) są dużo niższe niż mieszkania.. no i trudno w mieszkaniu pić kawę o
      poranku na werandzie.
      Wszystkim odtważnym polecam forum muratora, warto zajrzeć!
      A bańka w końcu pęknie, to pewne. Podobnie było kilka lat temu z biurowcami -
      ceny szły pod niebiosa, a potem inwestorzy błagali o to by ktoś zechciał
      wynająć biura.
      • Gość: Inwestor Re: Deweloperzy czekają na większe podwyżki IP: *.aster.pl 27.09.06, 01:10
        > Zastanawiam się nad budową domu - to zdaje się w obecnej sytuacji na rynku
        > nieruchomości jedyne sensowne rozwiązanie, szczególnie w dużych miastach.
        > Warto
        > kupić coś w odległości 10-15 km od miasta i dojeżdzać, niż gnieść się w 50 m
        > mieszkaniu za 300-400 tys.
        > Obecnie 10 arowa działka pod miastem to wydatek 20-50 tys zł.

        Niestety na pewno nie mowisz o duzym mieście, a znowu w małym mieście
        mieszkanie nie kosztuje 300-400tys. Atrakcyjna działka np. w W-wie w takiej
        odległości to duuużo większy wydatek niz 20-50tys.


        > Na dom (100 m)trzeba jakieś 200 tys.

        Kolejna suma niestety wynikająca z pobożnych życzeń. Radzę zrobić porzadną
        analizę przed rozpoczęciem inwestycji, rynek szybko zweryfikuje marzenia.
        Poszukiwania fachowców plus konkurs ofert i skosztorysowanie materialów
        potrzebnych do budowy domu dla konkretnego projektu bardzo szybko dadzą
        odpowiedź dlaczego wciaż tylu głupców chce mieszkać w bloku i jest w stanie za
        to słono zapłacić.

        >Po podsumowaniu kosztów zostaje jeszcze na dobrego minivana i opał na kilka
        lat. Nie wspomnę już, że koszty utrzymania domu
        > (nowego) są dużo niższe niż mieszkania.. no i trudno w mieszkaniu pić kawę o
        > poranku na werandzie.

        A po podsumowaniu kosztów nie zostaje nigdy nic oprócz pustych i dziurawych
        kieszeni( w naszej rzeczywistosci i z naszymi tzw. fachowcami).
        Zalecam ostrożność, wiara w takie cuda moze rozczarować, a potem trudno sie
        pozbierać. Do tego dochodzą koszty budowy domu, których nie da się wycenić,
        mówię o zdrowiu psychicznym.

        > Wszystkim odtważnym polecam forum muratora, warto zajrzeć!

        Nie polecam kalkulowania kosztów budowy domu na podstawie forum, wiele tam
        informacji nieprawdziwych, baardzo starych i nieaktualnych oraz nie
        przystających nijak do naszych realiow bo jak porównywać budowę nawet tego
        samego domu pod Warszawą jeśli się jest osobą napływową z budową domu pod
        Pcimowem Dolnym gdzie działkę odziedziczylismy po dziadku, a dom pomogą
        wybudować lokalne nie zarejestrowane firmy (czytaj nie płacące podatków) lub
        dalecy kuzyni.

        > A bańka w końcu pęknie, to pewne. Podobnie było kilka lat temu z biurowcami -
        > ceny szły pod niebiosa, a potem inwestorzy błagali o to by ktoś zechciał
        > wynająć biura.

        Biurowce na wynajem to nie to samo co mieszkania. To porownianie gruszek do
        marchewki. Masz mieszkanie masz prace, masz prace masz mieszkanie i nie wazne
        czy wlasne czy wynajete. masz prace masz zycie! Wiec popyt na mieszkania zawsze
        bedzie inny niz na biurowce. A dom nawet pod miastem w przypadku tak duzego
        miasta jak W-wa to wciaz duzo wiekszy wydatek na budowę i pozniejsze koszty
        utrzymania plus dojazdy niz koszty mieszkania i pozniejsze koszty jego
        utrzymania. Kazdy liczy jak potrafi najlepiej i czasami taniej i
        lepiej "gniesc" sie w 50m2 w miescie niz pic kawe o 5.00 nad ranem za to na
        wlasnej werandzie 100m2-go domku. Dlaczego o 5 rano bo trzeba jakos dojechac do
        pracy na 8.00 w okolice centrum, a to bagatela ok. 30km w korkach. Pod
        warunkiem, ze stac nas na bardzo droga dzialke 15-20km od granic stolicy, a to
        obecnie bardzo bliska lokalizacja, a wiec i droga, trzeba wiec przygotowac
        jakies 100-150tys na samą działkę najprawdopodobniej nieuzbrojona, jezeli
        chcemy tanio musimy zamieszkac 50km od granic. Doskonala propozycja na
        zagospodarowanie mroźnych zimowych porankow gratuluje pomyslu i Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka