Dodaj do ulubionych

solidarnosc 2?

IP: *.ibspan.waw.pl 11.12.06, 13:05
Poniższy mail nie został dokończony przez autora. Jednak można nazwać ten mail
wynalazkiem, który nie wymaga żadnych nakładów. Obecnie polskie wynalazki SA
realizowane za granica, a ten mail jednocześnie mógłby to zmienić. Autor nie
skończył swojej pracy jednak zdarzył przekazać mi wiedze jak by skończył ten
tekst. Początkowa historyjka wypełnia pustkę, jaka pomału powstaje w młodych
ludziach i akurat to autor zdarzył skończyć. Zawiera jednocześnie myśl, jaką
pracę ktoś wykonuje to się do niej przyzwyczaja, tylko nie zawsze atmosfera w
pracy jest odpowiednia. Dalej jest już wersja napisana moim własnym językiem,
którą można albo rozbudować dla odpowiednich dziedzin, albo właśnie uprościć
dla przeciętnego czytelnika, że już jest tyle dziedzin, które wystarczy
jedynie odpowiednio zastosować, żeby utrzymać równowagę.
Ja tak samo jak pierwotny autor nie chce się stać osobą publiczną i w
przyszłych wyborach jak ktoś użyje argumentu, że jest autorem tego maila to od
razu wszyscy nie powinni mu uwierzyć. Tylko dodatkowo nie wieżę, że to może
wypalić.



Urodziłem się kaleką jeżdżącym na wózku. Kiedy dorosłem dowiedziałem się od
lekarzy, że wystarczy bym zaczął chodzić na rehabilitację, ćwiczyć mięśnie
nóg, a w przyszłości wózek zamienię na kulę, a może nawet nauczę się
niezdarnie samodzielnie chodzić. Niestety kazali mi też nauczyć się pływać w
basenie. Przestraszyłem się wody, nie uwierzyłem, że w moim stanie mógłbym to
osiągnąć. Dożyłem 23 lat na wózku. Nic się w moim życiu nie zmieniło, nikt się
nade mną nie zlitował. Nie stanął z tyłu mojego wózka i nie pomógł mi go
pchać. Nie chciałem niczyjej litości. Miałem niesprawne nogi, a nie usta.
Pewnego dnia, jadąc do banku poczułem pchnięcie. Odwróciłem się. Chciałem
krzyknąć, aby pozostawiono mnie w spokoju. Ale gdy odwróciłem się, zobaczyłem
murzynkę. Zrozumiałem, że chce mi pomóc, jednocześnie przyjąłem, że nie zna
mojego języka. Zacząłem więc na migi pokazywać jej drogę do banku. Sprawnie
pokierowała wózkiem. Gdy znaleźliśmy się u celu, z pretensją w głosie rzekła:
- Nie mógł pan od razu powiedzieć, że chce pan dojść do banku!
Zatkało mnie, zobaczyłem w niej piękną kobietę mówiącą moim językiem. Kobietę,
której nie potrafiłem nawet powiedzieć dziękuję. Odeszła, a ja zostałem sam ze
swoim wózkiem. Zauroczony, stojąc przed drzwiami, uświadomiłem sobie co do
niej poczułem. Ale co 23 letni inwalida, który nigdy niczego nie przeżył
mógłby od takiej osoby dostać poza litością. Drzwi do banku automatycznie
otworzyły się. Wjechałem do środka, ale nie byłem już tym samym człowiekiem.
Uświadomiłem sobie, że do tej pory żyłem jak roślinka, a teraz usechł we mnie
liść. Zapragnąłem cofnąć się w czasie i nie dopuścić do swoich narodzin.
Mieszkałem z rodzicami na 13 piętrze. Czy nie mogłem tego wykorzystać i
uwolnić się od kół. Bałem się, bałem się tego co stanie się ze mną po śmierci.
Nie interesowało mnie, że rodzice po mnie zapłaczą. Dlatego wolałem wybrać
mniejsze zło, cofnąć się w czasie i nie dopuścić do swoich narodzin, aby
uniknąć śmierci.
Mijał czas. Pewnego dnia, będąc w kuchni usłyszałem dzwonek. Garnek wypadł mi
z rąk. Oblałem się zimną zupą. Pomyślałem: godzina przyjścia ojca, a ja cały w
zupie. Byłem tak wściekły, że mogłem ją podgrzać na sobie. Zdenerwowany
ruszyłem do drzwi. A tam akwizytor, ale jaki! Gdyby ściany na klatce były
czarne to bym go nie zobaczył. We mnie znowu coś uschło, zupa wyparowała, a
może zamarzła. Przestałem czuć. Ona zauważyła moją zupę i mnie takim jakim
byłem. Zapomniała o swojej pracy i bez słów mi pomogła. Nie wiedziałem co się
tak naprawdę dzieje, czy to biały, czy czarny anioł. Nie potrafiłem nic
powiedzieć. Po chwili odezwała się. Dowiedziałem się, że jest malarką i ma na
imię Aklim. Ponieważ ma trudności ze sprzedażą obrazów, zaczęła pracować jako
akwizytor. Zakochałem się, ale zamiast to powiedzieć, zatrzymałem to w sobie.
Nie wierzyłem w cuda. Zostaliśmy przyjaciółmi, a po miesiącu mnie pocałowała.
Dopiero wtedy ten usychający liść odżył. Pomogła mi rozwinąć skrzydła - moje
mięśnie nóg. Najpierw ćwiczeniami, później nauczyła mnie pływać, bałem się,
ale dla niej byłem od razu gotów skoczyć w głębie nie umiejąc jeszcze pływać.
Moje życie zaczęło się od nowa. Chodziliśmy teraz do teatru, kina, wszędzie
razem. Wspólnie sprzątaliśmy po posiłku. Razem się kąpaliśmy. Ona pokazała mi
sztukę. Zainteresowała malarstwem. Niestety, nie byłem dobrym uczniem. Jednak
gdy w prezencie kupiła mi aparat okazało się, że potrafię robić równie ciekawe
zdjęcia jak ona obrazy. Pokazała mi cały świat na nowo. Trwało to 5 lat, 5 lat
raju. I tak samo jak ja kiedyś chciałem wyskoczyć przez okno z 13 piętra, tak
ona to zrobiła na moich oczach. Mój świat runął z 13 piętra z prędkością
światła. Stałem przerażony. Chciałem się za nią rzucić. Opadłem z sił. Mięśnie
wróciły do pierwotnej formy. Nieskończoność myśli kłębiła się w mojej głowie.
Czy nie wiedziała, że ludzie nie potrafią latać, czy myślała, że stanie się
prawdziwym aniołem. Może myślała, że skrzydła które rozwinęła w moich nogach
ją uniosą. Dlaczego mnie o nie nie poprosiła? Nie wiem. Z roślinki wyrósł dąb,
a ona tym samym go obcięła i zabrała samolubnie ze sobą. To było niedorzeczne.
Tak nam było dobrze, a może tylko mnie? Może tylko ja ją obdarzyłem miłością,
a ona czuła tylko litość, a może i odrazę, już nie wiedziałem co myśleć. Gdzie
był błąd? Przecież ja znowu usiadłem na wózku. Analizowałem przeszłość.
Zwielokrotniałem ból. Szukałem winy w sobie. Bliski byłem załamaniu. Otarłem
się o chorobę psychiczną. Dopiero wtedy uświadomiłem sobie, że ona również
mogła mieć problem. Nie potrafiła mi jednak o nim powiedzieć. Nikt już nie był
w stanie jej pomóc. Wybrała śmierć.
Została jednak we mnie. I odrosłem z korzeni. Nie zmienię koloru skóry.
Zamiast malować będę dalej fotografował tak jak robiłem to przy niej. Będę
uprawiał sporty, a przy okazji poznam inny dąb albo znajdę roślinkę i też
pomogę jej urosnąć.


Zadam kilka prostych pytań, proszę, żebyś nie odpowiadał na głos. Proszę
jedynie o odpowiedź TAK albo NIE.

Czy chciał byś, żeby wszyscy ludzie mieli tyle samo pieniędzy?
Czy ta bajka, którą właśnie przeczytałeś mogła się naprawdę wydarzyć?
Czy ma szczęśliwe zakończenie?
Czy to oznacza, że potrafisz kochać?
Czy było by Ci smutno, jak ktoś ci powiedział, że pokocha lepiej od Ciebie
najbliższą Tobie osobę?

Jeżeli choć raz odpowiedziałeś na NIE to proszę, żebyś przeczytał ostatni
akapit, zamiast kontynuować. Bo teraz ja Ci mówię, że w takim razie skoro
miłości nie da się zmierzyć chcę ją zamienić na pieniądz.

Chaos? A może warto zamienić pieniądz, na wspólną cechę każdego człowieka,
której nie da się dotknąć. Aklim, a może miłość? Jeżeli masz już swojego
partnera, to wyobraź go sobie na stałe. Osoba bliska, ze zdjęcia w portfelu
kocha Ciebie czy pieniądze, które tam trzymasz? Ktoś umarł, masz tej osoby
zdjęcie to na pewno pamiętasz jak żył, co robił. Masz pusty portfel?
Tymczasowo wstaw sobie główną bohaterkę – Aklim. Albo swoją narodowość. „Polak
potrafi” to jest nasza odwieczna maksyma, dowód naszej miłości do własnego
kraju. Obecnie wykształceni Polacy, zamiast pracować na emerytury, wyjeżdżają
nie widząc przyszłości, bo kto na ich emeryturę zapracuje. Politycy obawiają
się radykalnych zmian, a zwłaszcza reakcji społeczeństwa, które jest
przekonane o ich przekupstwie. A co jeżeli miłosny zryw przeniósłby się na
cały świat?
Świat ma pewien cykl. Jak coś wyjmiemy na tyle szybko, żeby włożyć coś
lepszego, to ten cykl się nie rozpadnie i będzie go jedynie co innego
napędzało. Jeżeli by to się u nas udało przed końcem roku, to cały świat to
zauważy. Wojna ekonomiczna dzieje się między państwami, a dodatkowo dociera do
naszych domów, skoro czasem musimy sobie odmawiać pewnych artykułów.
„Odmawiać”, zamień to pojęcie na pytanie „po co?”, to pojęcie powinno zostać
jak jest, ale lepiej
Obserwuj wątek
    • Gość: koliber07 Re: solidarnosc 2? IP: *.ibspan.waw.pl 11.12.06, 13:08
      jest sobie odmawiać z miłości. Wolisz stać biernie? Stać? Nie karzę Ci kochać
      cyklu, ale czy wojna ekonomiczna nie przerodzi się kiedyś w krwawą wojnę, a mail
      daje możliwość walki z rzeczą nienamacalną, by tego uniknąć. Po prawdziwej
      wojnie tak samo będzie chaos, pytanie jaki, przy nuklearnych potęgach. To już
      będzie za późno, żeby zrobić zryw miłosny, który nic nie kosztuje. Trzeba
      jedynie zmienić sedno słowa kosztuje, bo mówiąc sugeruje się pieniądz. Niektórzy
      ludzie polecą do marketów, nachapać się, wtedy albo będą musieli oddać albo stać
      się kolekcjonerami. Pozostali pójdą do pracy jakby się nic nie zmieniło, a szef
      się do nich uśmiechnie, bo przyszli.

      - Banki – na koncie można by zostawiać informację o rzeczach, niepotrzebnych
      oraz o rzeczach, które byśmy chcieli mieć. (allegro/ebay) Komputery za nas by
      wybrały najbliższą osobę, która chce coś oddać z osobą która to potrzebuje.
      Poczta dzięki temu dalej by funkcjonowała, rozsyłając paczki.

      - Sklepy – ktoś chce wynająć lokal pod kwiaciarnie. Będzie musiał udowodnić
      właścicielowi, że w okolicy brakuje danej usługi oraz że zna się na kwiatach.
      Klient za to będzie musiała udowodnić, że jego miłość jest warta całej
      kwiaciarni. Kasjerka w supermarkecie będzie dalej potrzebna, żeby zliczyć
      produkty i wpisać liczebność rodziny. Na podstawie statystyk sklepy mogą
      wyliczyć ilu osobowa rodzinna ile produktów potrzebuje. Kasjerce trzeba będzie w
      razie czego jedynie udowodnić, że rodzina nie przyjechała w komplecie, żeby nie
      trzeba było odkładać produktów. Sprzedając alkohol, warto będzie sprawdzić wiek
      klienta, ale też zapytać się czy przypadkiem nie będzie pił w samotności.

      - Ekonomia i marketing – uczeni z tych dziedzin będą dalej potrzebni, tylko od
      innej strony będą musieli wykorzystać swoją wiedzę. Utrzymując konkurencję
      między firmami. Przecież każdy lubi czekoladę, ale innej marki. Firmy zajmujące
      się reklamą same powinny wiedzieć kogo promować. Spółka, która ma duży udział w
      rynku nie będzie potrzebowała takiej reklamy, chyba że ludzie zaczną o niej
      zapominać. Ważne, żeby utrzymać dostęp do rynku na tym samym poziomie wszystkich
      firm i pomóc nowym.

      - Prawo – jest bezduszne, ale politycy może trochę je udoskonalą w nowym
      demokratycznym państwie, które się kieruje miłością, a nie pieniądzem. Nie
      znikną złodzieje, tylko nie będzie się ich karać. Teraz też się nie kara
      złodziei miłości, jak ktoś Ci odbije bliską osobę. Policjant będąc człowiekiem,
      dalej będzie łapał ludzi, za przekroczenie prędkości w myśl bezdusznego prawa,
      po to tylko żeby każdy mógł czuć. Przez to, że dwie osoby będą trzymały rękę na
      sercu, trzecia uniknie śmierci na ulicy, a morderca, który lubuje się w
      zabijaniu, niestety nie przestanie zabijać, ale policja może szybciej go złapie
      mając mniej pracy.

      - Turystyka – Rodziny z dziećmi niech z góry połączą daty, urlopu z wakacjami, a
      dodatkowo z datą wylotu, jeżeli będą chcieli odpocząć w innym kraju. Już
      istnieją tanie linie lotnicze, w których jak się ustali odległy termin to
      wychodzi taniej. Jak będziecie chcieli polecieć niespodziewanie to będziecie
      musieli dać większy dowód waszej miłości. W biurze podróży odmówią wam
      sprzedania dwóch biletów, wróćcie tam z osobą, z którą chcecie lecieć. Pokażcie
      im dla kogo chcieliście te dwa bilety. Nie próbujcie z tego powodu kupować
      samolotu, po co mają w nim być zbędne miejsca. Chcecie być pilotami,
      zatrudnijcie się w firmie lotniczej. Powiedzą wam, że nie macie predyspozycji.
      Zapytajcie się czy może widzą w was talent do czegoś innego - podobnego. Nie
      widzą, to testujcie symulatory lotnicze. Chcecie być szefem linii lotniczych,
      czy po prostu szefem ludzi zadowolonych?

      - Gospodarka – podstawa całego cyklu. Rolnicy obecnie dostają najmniej, bo ich
      wstępny produkt musi być jak najtaniej kupiony, żeby tanio mógł zostać
      sprzedany. Nie lepiej mieć świadomość, że dzięki swojej pracy dostanie się
      lepszy traktor. Przez żołądek technika do jego serca, żeby otrzymać ten traktor.
      A obecnie serca zwracają jedynie pieniądze, które uniemożliwiają rolnikom zakup
      lepszych maszyn.

      - Praca – w firmach może każdy powinien zacząć od pracy sprzątaczki, a jak
      zabraknie nowych pracowników to każdy będzie potrafił sprzątać i wystarczy wtedy
      podzielić miesiąc na liczbę pracowników ustalając tym samym kto kiedy sprzątnie
      po innych. Każdy lubi pracować w czystym otoczeniu, które jest jednocześnie
      wizytówką firmy, tym bardziej szef, który skoro sprząta nieraz u siebie w domu
      to tymbardziej powinien dać dobry przykład swoim pracownikom.

      - Imprezy masowe – każdy lubi inaczej się bawić. Wszyscy nie pójdą na ten sam
      koncert czy do tego samego klubu, tylko dlatego, że jest za darmo. Przedsprzedaż
      biletów najlepiej rozładuje tłumy przed daną imprezą, tylko kupujcie je z
      miłości do zespołu albo do drużyny. Wystarczy ustalić pewne hasła w komputerze
      związane z danym wydarzeniem sportowym czy zespołem. Im więcej trafnych haseł
      wpiszecie, tym lepsze miejsce otrzymacie.

      - Hazard – kasyna dalej mogą funkcjonować na żetony, jedynie ludzie którzy lubią
      tego typu rozrywkę nic nie będą tracić.

      - Wojsko – dalej będzie potrzebne w celu przeciwdziałania zagrożeniom. Zresztą
      niektórzy ludzie chcą zostać żołnierzami zawodowymi. Niech dalej ćwiczą na
      poligonach i czekają na rozkazy.

      - Górnictwo – po co pracować w kopalni, która w każdej chwili może doprowadzić
      do katastrofy. Każdy ubolewa nad śmiercią, ale nikt nie docenia pracy górników,
      bo niestety węgiel zaczyna być przestarzałym źródłem energii. W większości
      Polskich miast brakuje metra. Czy drążenie tuneli pod dużą aglomeracją nie jest
      podobnym rodzajem pracy tylko w bezpieczniejszych warunkach?

      - Recycling – Jak jest napisane, szklane butelki, to nie znaczy, że można tam
      wrzucić też plastikowe butelki.

      - Jubilerzy - powinni dalej mieć przedmioty jedynie dla ludzi, którzy są
      wyjątkowi dla drugiego człowieka

      - Nowe urządzenia – po co wam zaawansowane technicznie rzeczy skoro nie
      będziecie potrafili ich w pełni wykorzystać. W sklepie najlepiej doradzą, jaki
      telewizor wam będzie służył. Kasjerka dalej będzie potrzebowała ochroniarza,
      żeby wam wytłumaczyć że w domu nie potrzeba 10 telewizorów.

      - Samochód – nie zamieniajcie ich od razu na nowe. Odbierzecie tym samym prace
      mechanikom. Niech mechanik sam wam powie, że już nie ma siły naprawiać waszego
      samochodu. Po co kupować sobie szybki samochód, skoro brakuje autostrad. Lepszy
      będzie z napędem hybrydowym, który jest przyjazny dla środowiska. Obecnie z
      powodu zaawansowanej techniki oraz mniejszego zużycie paliwa czyli pieniądza,
      auta z napędem hybrydowym są za drogie.

      - Mieszkania – na pewno zanim ktokolwiek się odważy zamienić mieszkanie w banku,
      to będzie musiał się dwa razy zastanowić i upewnić że cały cykl ma szansę
      funkcjonować na nowych zasadach. Na początek lepiej wynajmować. Ale czy starsza
      osoba, która posiada pusty dom, nie wolała by go oddać wielo osobowej rodzinie.
      Pod warunkiem, że ta sama rodzina w pełni pomoże jej w przeprowadzce.

      - Znani i bogaci – dalej będą musieli korzystać z usług ochrony i raczej nie
      będą mogli zamienić swoich domów na mniejsze, bo jak pomieszczą swoje rzeczy.
      Czy myślicie, że autor tego maila chce się stać taką osobą? Nie doprowadzajmy do
      sytuacji kiedy sami będziemy potrzebowali zamienić na większe mieszkanie, bo
      zakupione rzeczy nie będą się mieścić. Zamiana na większe powinna być wyłącznie
      spowodowana powiększeniem się rodziny.

      Czy ten mail za dużo od was oczekuje? Na pewno niektórzy ludzie zmienią zawód,
      bo kiedyś nie mieli pieniędzy na odpowiednią edukację, ale może tym samym
      sposobem inni ich zastąpią. Nie chcecie stać się Świętymi Mikołajami? Każdy w
      tym mailu znajdzie jakiś prezent dla siebie, a może jesteście zbyt leniwi na
      zmianę czegokolwiek. Czy te słowa spadają na was jak bomby, czy wolicie czekać
      aż praw
      • Gość: koliber07 Re: solidarnosc 2? IP: *.ibspan.waw.pl 11.12.06, 13:10
        dziwe spadną? W święta radujmy się z rodzinnego spotkania, a nie z chybionych
        prezentów. W przyszłym roku już nie będą tak bardzo potrzebne, bo będą się
        liczyć jedynie ludzie. Mail proponuje w sobotę 16 grudnia, po pracy, po szkole,
        żeby Polacy pokazali, że chcieli by żyć w takim świecie. Zagraniczne media to
        zauważą i tym samym za tydzień w sobotę 23 grudnia cały świat mógł by pokazać,
        że chce żyć w demokratycznym cyklu, który napędza miłość. Akurat w niedzielę 24
        grudnia, będzie czas na odpoczynek z bliskimi. Czy przypadkiem ten mail nie jest
        kluczem na wiele wojen? Nie myślcie tylko o osobach wam bliskich, ale popatrzcie
        też w telewizję, co się dzieje na świecie. Jak miłosny zryw się nie uda, to nic
        się nie stanie. W sylwestra każdy sobie będzie życzył lepszego nowego roku, a
        później dostanie pensję i będzie mógł dalej robić to samo. Tylko czy nowy rok
        rządzony przez pieniądz na pewno będzie lepszy? Ktoś kiedyś zamienił wodę w
        wino. Może teraz pora zamienić wodę na czekoladę, którą trzeba albo razem zjeść
        albo komuś oddać swoją całą tabliczkę. Nie przełamujcie skoro bez problemu
        będzie można mieć nową tabliczkę ze sklepu.

        Jeżeli myśl przewodnia tego maila wam się podoba to połóż prawą rękę na sercu.
        Pokaż to na ulicy, w pracy jak masz okazję, lepiej zaśniesz z tym co ten gest
        dla Ciebie wyraża. To nic nie kosztuje, czy trzymasz w ręku ciężką reklamówkę?
        Czy twoje serce może stać się reklamą czegoś? Jesteś prezenterem telewizyjnym,
        ten mail jedynie od Ciebie, oczekuję żebyś tym gestem pokazał ludziom
        niewidzialne. Niech zobaczą, niech uwierzą. Ten jest autorem tego maila, kto
        pierwszy położy rękę na sercu. Kto napisał ten mail?
        Polacy

        Jeżeli komuś ten mail popsuł humor, to przepraszam. Ale jeżeli położyliście rękę
        na sercu i chcecie rozesłać ten mail. Poczekajcie. Wybierzcie osoby wam bliskie,
        najlepiej płci przeciwnej, które nie odmówią prośby o przeczytanie całości w
        spokoju. Pamiętajcie też o starych znajomych z innych miast. Żeby ludzie nie
        usuwali tego maila, poproście ich albo na gadu-gadu, albo rozmową telefoniczną o
        przeczytanie. Lepiej wysłać ten mail do 5 osób i być pewnym że przeczytają go w
        całości i zrozumieją, niż doprowadzić do zapchania komuś skrzynki internetowej.
        Wybierając opcje prześlij dalej automatycznie podpisujecie się pod tym listem.
        Chcecie więcej osób przekonać. Wydrukujcie, ale nie rozdawajcie tego jak reklamę
        czegoś. Poczekajcie, aż człowiek poprosi o jeden egzemplarz, jednocześnie kładąc
        rękę na sercu. Widzicie co się stało w Gdańsku, naprawmy to, jednocześnie nie
        zapominając o dzieciach. Dzieci nie są po to, żeby je zamykać w więzieniach.
        Lepiej wychowajcie jedno dziecko miłością, a nie „kultem pieniądza”. Natura sama
        często doprowadza, że rodzą się trojaczki, a innym razem jedno dziecko, nie
        lepiej na niej polegać. Im młodsza osoba tym lepiej zrozumie, ale jeżeli jesteś
        dzieckiem, to zapytaj się rodzica co zawiera ten mail. Przez to, że myśmy
        wysyłali śmieci w łańcuszkach mamy taki śmietnik, a mail was teraz prosi o życie
        na własnych śmieciach. Jednocześnie prosząc prawdziwych śmieciarzy, żeby nie
        porzucili swojego zawodu dopóki nie powstaną lepsze śmieciarki, a w razie czego
        zastrajkujcie z miłości i powiedzcie - wasze śmieci za bardzo śmierdzą. Po co
        komu bohater, jeżeli każdy się nim staniecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka