Dodaj do ulubionych

Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji?

IP: 82.177.98.* 02.01.07, 14:53
Gentoo Linux rlz
Obserwuj wątek
    • Gość: ArekXXX Fenomen IP: *.sa.gov.pl 02.01.07, 14:56
      Marketing czyni cuda. Widnows mimo tego że kilka lat temu był systemem bardzo
      awaryjnym był stosowany przez większość użytkowników mimo istnienia tańszej i
      stabilniejszej alternatywy.
      • krasnov Najważniejsze serwery świata i tak stoją na Linu- 02.01.07, 19:30
        ksie w zdecydowanej większości. Czekam na prognozy, kiedy Linux zacznie wypierać Windows na desktopach. Takie Ubuntu i jego różne warianty są naprawdę świetne dla zwykłego użytkownika i w wielu rzeczach Linux przegonił już Windowsa wygodą użytkowania.
        __________
        Ogród Jane Austen - łagodniejszy, kobiecy świat.
        iKatalog.org - katalog stron.
        • Gość: Jurek Re: Najważniejsze serwery świata i tak stoją na L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 20:38
          Najważniejsze serwery świata i tak stoją na Solarisie... I ta tendencja będzie
          się umacniać. Linux to UNIX dla dzieciaków.
          • Gość: Marek Chyba dawno temu ... IP: *.sds.uw.edu.pl 02.01.07, 22:14

            Sporo DNS-ow stoi juz na Linuksie. google uzywa w znacznej czesci Linuksa ...

            Sam wymienialem w dwoch miejscach SunOS/Solaris na Linuksa i uzytkownicty
            byli zachwyceni - serwery kosztowaly 1/10 a wszystko chodzilo kilka razy
            szybciej ...
        • adas313 Re: Najważniejsze serwery świata i tak stoją na L 02.01.07, 22:57
          Podejrzewam, że na tych "najważniejszych serwerach świata" żaden Windows nawet
          nie ruszy.

          Po prostu nie wszystkie komputery to x86.
      • Gość: lolek Re: Fenomen IP: *.acn.waw.pl 03.01.07, 07:40
        A kiedy tak sie stanie ze 80% bedzie uzywalo linuksa to hehe wtedy sie dopiero
        zainteresują nim hakerzy (tacy jak ja) i damy wam popalic hehe
    • Gość: Kazimierz Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.122-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.01.07, 15:03
      Manie najbardziej rozbawiło stwierdzenie że jest to system wolny od opłat.
      • Gość: Akumowitz Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? BardzoWatpie IP: 74.12.101.* 02.01.07, 15:16
        Podobno cena sprzedawanego oprogramowania zalezy od tego w ktory dzien tygodnia
        wlasciciel firmy chodzi sie modlic. Podobno ci co modla sie w sobote
        charakteryzuja sie wieksza chciwoscia i checia dominacji, stosuja niedozwolone
        praktyki, mimo ze prawo stworzone przez ich kolegow wyznawcow jest i tak
        drakonskie w tym zakresie dla niezaleznych tworcow nowego oprogramowania.

        cenzorze, mam nadzieje ze w twojej surowej ocenie nie naruszylem zasady
        rozdzialu Kosciola od globalnego Panstwa jako ze nie wymienilem nikogo z nazwy,
        a fakty ktore przytoczylem sa powszechnie znane.
        • Gość: wędzidełko powinni tego zabronić IP: 80.51.47.* 02.01.07, 15:50
          nie przytoczyłeś żadnych faktów, tylko swoje osobiste opinie nie poparte niczym i w dodatku krzywdzące część ludzi, jednym słowem kalumnie :(
          • Gość: Lichwa i Kara Re: Jak leczyc "kalumnie" - czytaj prawde IP: 74.12.103.* 02.01.07, 16:04
            1/ Jest bezspornym FAKTEM ze Bill Gates nie napisal DOSa sam. Odkupil go.
            2/ Jest bezspornym FAKTEM ze IBM kupil od Gatesa DOS, i pozwolil Gatesowi
            sprzedawac ten operacyjny system niezaleznie. Zaden inny czlowiek lub firma
            nie otrzymaly takiego przywileju. Dlaczego?
            3/ Dlaczego IBM nie odkupil DOSa od oryginalnych tworcow tylko od Gatesa? ;-)
            4/ A wiec Gates w cudowny sposob dostal przywilej sprzedawania OS DOS
            niezaleznie od IBM. Osoba modlaca sie w niedziele dostalaby za to co najwyzej
            prowizje agenta i nigdy nie dostalaby praw do sprzedazy. Powstaje jednak
            pytanie: czy Gates dal KOMUKOLWIEK taki sam przywilej jaki dostal od IBM?
            ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            Gates przejal w swoim zyciu setki firm programujacych ale NIKOMU nie dal tego
            przywileju co sam otrzymal. Dlaczego??? ;-))))))))))))))))))))))))))))
            5/ Jest BEZSPORNYM faktem ze za niedozwolone praktyki firma Gatesa byla w
            sadach amerykanskich, azjatyckich i EU ;-)))))))))))))))))))))))))))
            6/ Stwierdzenie ze Bagsik i Gasiorowski uciekli do Izraela to tez kalumnia i
            ten ... no jak mu tam ;-))))))))))))))))))))))))))
            ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            ;-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
            7/ A religie pana Gatesa i szefow IBM z czasu gdy Gates sprzedal DOS kazdy moze
            sobie sprawdzic a domysly nie sa na szczescie nielegalne w tym drakonskim
            swiecie.
            ;-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
            • Gość: Lichwenstein Charity Organization pana Gatesa i szczepionki ;-) IP: 74.12.103.* 02.01.07, 16:13
              Polecam Panstwu poszukac na necie o tym jak Fundacja Melindy i Billa Gatesa
              rozprowadzala szczepionki do biednych krajow.

              Sprawdzilem dzisiaj, artykuly ciagle sa na necie.
              • Gość: Akumowitz Korel vs. Microsoft IP: 74.12.103.* 02.01.07, 16:17
                Cena pakietu "Office" korela M. Coplanda byla duzo mniejsza od podobnego
                pakietu Microsoftu.
                O tym jak Copland zostal wykonczony wiemy. Podczas tego wykrwawienia
                Corela, "zdarzalo" sie ze Word Perfect nie dzialal prawidlowo w systemie
                Windows a Corel dostawal tylko ograniczone informacje o przyszlej wersji
                Windows co dawalo Microsoft duza przewage w podazy nowej wersji Office.

                Chciales fakty masz fakty.
                ;-)
                • Gość: nie lubie fusów Do 2011 80% korporacji a do 2015 125% korporacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 18:32
                  Każda prognoza sprawdza się lub sie nie sprawdza, częsciej jednak nie.
                  Prognozy mówiły o "swietlanej przyszłości" dotcomów, nie mówiły jednak o krachu.
                  Prognozy nie wspominały tez o youtube ani myspace czy skype a nawet o google.
                  Tyle warte są prognozy.
                  • Gość: beryllium Re: Do 2011 80% korporacji a do 2015 125% korpora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 21:31
                    > Każda prognoza sprawdza się lub sie nie sprawdza, częsciej jednak nie.
                    > Prognozy mówiły o "swietlanej przyszłości" dotcomów, nie mówiły jednak o krachu

                    No i co była bańka, internet splajtował i koniec :) po dotkomach hehe. Jak
                    widzisz ci którzy mówili że internet to przyszłość mieli rację. Spójrz na ceny
                    akcji google a to też .com

                    To że Linux jest globalnym trendem po prostu widać. Ja tkwię mocno w branży IT i
                    wiem że coraz częściej będę stawiał na nim serwery. Te 80% wcale nie wydaje mi
                    się przesadzone.
                    • Gość: jan Chyba ze MS SQL Server bedzie na Linuxa... IP: *.c9.msk.pl 02.01.07, 23:20
                      SQL Server moim zdaniem juz teraz bije w cuglach Oracle, tak ze ja bym sie
                      jeszcze zastanowil. Tak jak dawniej przedsiebiorstwa powierzaly swoje cennr
                      dane Oracle'owi tak teraz dzieje sie z SQL Serverem.
                      • adas313 Re: Chyba ze MS SQL Server bedzie na Linuxa... 02.01.07, 23:31
                        Cóż, ale nawet wtedy na Linuxie można odpalić serwer aplikacji ;o)
                      • Gość: ... Re: Chyba ze MS SQL Server bedzie na Linuxa... IP: *.bethere.co.uk 03.01.07, 02:55
                        a daj se, nie wiesz co to oracle skoro sql server zachwalasz.
                        Ani to porownania nie ma ani nic.
                        Prawda jest taka, ze SQL server peka powoli a reszta sie trzyma i to jest
                        jednym z glownych problemow MS, blisko powiazane zreszta z WinFS.
            • Gość: p2p Re: Jak leczyc "kalumnie" - czytaj prawde IP: *.acn.waw.pl 02.01.07, 16:28
              > 2/ Jest bezspornym FAKTEM ze IBM kupil od Gatesa DOS, i pozwolil Gatesowi
              > sprzedawac ten operacyjny system niezaleznie. Zaden inny czlowiek lub firma
              > nie otrzymaly takiego przywileju. Dlaczego?
              > 3/ Dlaczego IBM nie odkupil DOSa od oryginalnych tworcow tylko od Gatesa? ;-)

              IBM nie mial czasu - poczatkowo rozmawiali z Digital Research Inc na temat CP/M
              ale poniewaz to nie wypalilo zwrocili sie do Gatesa, ktory tak naprawde nie mial
              zadnego systemu. Dopiero pozniej odkupil od SCP 86-DOS i przerobil go na swoj
              MS-DOS. SCP oczywiscie nie wiedzialo, ze to ma byc system dla IBM'a a MS z kolei
              nic nie mowil IBM'owi, ze to nie jest ich system. Poza tym IBM blednie zalozyl,
              ze profity beda tak naprawde ze sprzetu a nie oprogramowania - dlatego zgodzil
              sie na licencjonowanie i brak wylacznosci przy kupnie MS-DOS'a. Nie ma tu
              zadnego cudu - moze troche sprytu ze strony Gatesa i niefrasobliwosci ze strony
              IBM. Ot i wszystko.
              • Gość: Lichwa i Kara Oto jak dziala procurement IP: 74.12.108.* 02.01.07, 17:10
                kazda duza firma ma spisane przez prawnikow Procurement Rules.
                1/ Firma taka jak IBM, jesli chce kupic oprogramowanie, to kupuje je w drodze
                konkursu zgodnie z Procurement Rules
                2/ Ciekawe ze w tym samym czasie IBM kupowala takze inne programy z innych firm
                ale zadnej z nich ani przed ani po nie przyznala prawa do samodzielnej
                sprzedazy. ;-))))))))))) Dlaczego? ;-)))))))))))))
                3/ Programisci zarowno zatrudnieni w firmie jak i "subkontraktorzy" pracuja wg.
                umowy "Work for Hire". Poczytaj standartowa umowe. Kazda z nich mowi ze
                produkt programisty lub subkontraktora NALEZY DO FIRMY KUPUJACEJ. To
                postanowienie to "essentialia negoti" tej umowy.
                ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                Moglbym jeszcze zadac tutaj pomocnicze pytania:
                czy Jellinek dostalaby Nobla gdyby nie byla ............. ;-)))))))))
                czy Einstein ktory nie zdolal nawet zrobic prawa jazdy zostalby geniuszem
                gdyby ....
                czy Gates ktory nie zdolal nawet skonczyc College bylby kims wiecej niz
                chlopcem ze srubokretem skladajacym komputery w sklepie gdyby .......

                Takich pytan mozna zadac dziesiatki. Oczywiscie ich zadanie narazi mnie na
                dodatkowe ataki ze strony takich jak poster ponizej. Twoj post szanuje bo
                przedstawiles ARGUMENTY. Jego post zawiera tylko paszkwile. Stad domyslam sie
                ze Ty chodzisz do kosciola w niedziele.
                • zapytaniaznak Re: Oto jak dziala procurement 02.01.07, 17:29
                  Gość portalu: Lichwa i Kara napisał(a):
                  [...]
                  > Moglbym jeszcze zadac tutaj pomocnicze pytania:
                  [...]
                  > czy Einstein ktory nie zdolal nawet zrobic prawa jazdy zostalby geniuszem
                  > gdyby ....

                  Nie wypada się naśmiewać z osób chorych psychicznie, ale tym razem nie mogę się
                  powstrzymać. To naprawdę jeden ze śmieszniejszych tekstów!
                  Ten debil Einstein zyskał sławę i geniusz dzięki spiskowi żydowskiemu! Rewelacja!
                  • Gość: Lichwa i Kara Jak Einstein zostal geniuszem IP: 74.12.105.* 02.01.07, 17:48
                    www.holysmoke.org/fem/fem0099.htm
                    • Gość: Lichwa i Kara Re: Jak Einstein zostal geniuszem IP: 74.12.105.* 02.01.07, 17:49
                      Syn Einsteina zmarl w szpitalu psychiatrycznym. To nie anty... to FAKT
                      • adas313 Re: Jak Einstein zostal geniuszem 02.01.07, 23:46
                        I co z tego wynika?

                        Nic.
                • Gość: p2p Re: Oto jak dziala procurement IP: *.acn.waw.pl 02.01.07, 17:35
                  No, wiesz - nie bylem przy spisywaniu tej umowy wiec moje informacje sa jakby "z
                  drugiej reki" :) Wez pod uwage, ze w tamtych czasach IBM byl tak potezna firma,
                  ze nawet gdyby kupil Gatesa i przeplacil 100 razy to i tak ksiegowi musieliby
                  wytezyc wzrok zeby znalezc taki wydatek w finansach firmy. Podejrzewam, ze
                  sytuacja byla taka: czas naglil a systemu nie bylo wiec trzeba go bylo
                  natychmiast kupic. A poniewaz MS to byla w tamtych czasach nic nie znaczaca
                  firma to IBM ich po prostu zlekcewazyl. Wazne, ze mieli system dla 51xx, ktore
                  wlasnie mialy wejsc na rynek.

                  > 3/ Programisci zarowno zatrudnieni w firmie jak i "subkontraktorzy" pracuja
                  > wg. umowy "Work for Hire". Poczytaj standartowa umowe. Kazda z nich mowi ze
                  > produkt programisty lub subkontraktora NALEZY DO FIRMY KUPUJACEJ. To
                  > postanowienie to "essentialia negoti" tej umowy.
                  > ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                  Owszem. Tyle, ze podobna sytuacja byla kiedy S. Wozniak pracowal w HP. Musial im
                  pokazac swoj prototyp Apple bo zgodnie z umowa, prawa do tego produktu nalezaly
                  do HP. Tyle, ze HP nie bylo zainteresowane - menedzerowie zapytali wrecz "po co
                  zwyklym ludziom komputery?". Wiec to nie jest tak, ze ZAWSZE korporacja
                  przejmuje produkt wynaleziony przez ich pracownika. I to jest fakt.

                  > Stad domyslam sie ze Ty chodzisz do kosciola w niedziele.

                  Juz od dawna nie ... ale to nie temat na to forum.
                • adas313 Re: Oto jak dziala procurement 02.01.07, 23:45
                  > czy Einstein ktory nie zdolal nawet zrobic prawa jazdy zostalby geniuszem
                  > gdyby ....

                  No, rozumiem, że Komitet Noblowski powinien brać pod uwagę umiejętność
                  prowadzenia pojazdów, a nie wyjaśnienie jakiegoś tam zjawiska fotoelektrycznego
                  (które do spóły z promieniowaniem ciała doskonale czarnego wywróciło do góry
                  nogami całą ówczesną fizykę).

                  Zresztą nie takie rzeczy się zdarzały.

                  Znajomość matematyki Michaela Faradaya, odkrywcy m.in. indukcji
                  elektromagnetycznej, samoindukcji i praw elektrolizy kończyła się na podstawach
                  algebry i trygonometrii. Równania Maxwella, które opisują zjawiska
                  elektromagnetyczne odkryte przez Faradaya, są równaniami różniczkowymi.

                  I co Ty na to?
                  • Gość: Lichwa i Kara Znajomosc matematyki Faradaya .... IP: 74.12.111.* 03.01.07, 07:53
                    Osoba ktora nie potrafi zrobic prawa jazdy nie posiada ELEMENTARNYCH
                    umiejetnosci psychomotorycznych. Nie potrzeba byc geniuszem zeby o tym
                    wiedziec.

                    Poczytaj zyciorys Einsteina a "odkryjesz" ktory zydowski matematyk napisal mu
                    wyprowadzenie do jego slynnego wzoru, i ile lat zajelo to Einsteinowi aby sie
                    tego wyprowadzenia nauczyc.
            • mario-radyja Takich jak ty trzeba leczyć 02.01.07, 16:43
              Ja pierniczę, pierwszy raz spotykam się z teorią żydo-spiskową n.t. Microsoftu.

              Na takich jak ty fakty i normalne wyjaśnienia nie działają, tylko są podstawą do
              dalszych zakręconych teorii spiskowych.

              Przyjmij do wiadomości, że wykupywanie firm jest w biznesie normalką. Jak bym
              miał firmę z produktem którą chce mieć Microsoft to bym był najszczęśliwszym
              człowiekiem pod słońcem i może nawet najbogatszym Polakiem. Sprzedałbym firmę im
              albo zaproponował IBM albo Google podbicie ceny.
              • Gość: p Slyszalem o takich dwoch, IP: 195.245.204.* 02.01.07, 17:23
                co teraz sa nieszczesliwi, bo mieli dobrze prosperujaca firme, a potem wykupil
                ich Google.

                A, tak: tworcy YouTube. Nieszczesnicy, dostali marne $16000000000, a 20 miesiecy
                w pocie czola pracowali nad stworzeniem serwisu.

                Ten od DOS oczywiscie tez pewnie byl niezadowolony, ze znalazl kupca na swoj
                produkt. No, a jak sie dowiedzial, ze Gates sprzedal jego system do IBM z
                kilkaset krotnym przebiciem, to tylko sie w. mogl.


                A wyobrazcie sobie, ze w Polsce sa s. syny, co buduja mieszkania i sprzedaja je
                ludziom za 12000/m^2, podczas gdy koszty budowy nie przekraczaja 4000/m^2.
                Nieszczesnicy ktorzy te mieszkania kupuja. Idzmy dalej tym krokiem. Np ta "bura
                s." Maryla Rodowicz wyobrazcie sobie, ze ona 60tys zl za wystep w Noc
                Sylwestrowa skasowala, a jak ja chcialem spiewac to nikt mi nawet polowy tego
                nie zaproponowal!!!! To wszystko to sa uklady!

                p
              • Gość: Lichwa i Kara Re: teoria zydo-spiskowa ;-))))))))))))))))))))))) IP: 74.12.105.* 02.01.07, 17:43
                Alez ja nigdzie nie wymienilem slowa "zyd"
                ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                alez ty musisz miec zla opinie o tym narodzie
                ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                antysemita jestes czy co?
                ;-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
                Zworoc uwage antysemito, ze ja krytykuje KONKRETNYCH LUDZI i daje KONKETNE
                przyklady. Czy twoja nienawisc do prawdy nie pozwala ci na to samo czy sa to
                po prostu braki intelektualne?
                ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))0
                ;-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
                • ggrdl Re: teoria zydo-spiskowa ;-)))))))))))))))))))))) 03.01.07, 00:10
                  Gość portalu: Lichwa i Kara napisał(a):
                  > Alez ja nigdzie nie wymienilem slowa "zyd"
                  Ale zasugerowałeś pisząc o modlących się w sobotę. Jeżeli nie sugerowałeś, to co
                  innego miałeś na myśli ?
                  [...]
                  Zworoc uwage antysemito, ze ja krytykuje KONKRETNYCH LUDZI i daje KONKETNE
                  > przyklady. Czy twoja nienawisc do prawdy nie pozwala ci na to samo czy sa to
                  > po prostu braki intelektualne?
                  Pisząc o "modlących się w sobotę" miałeś na myśli KONKRETNYCH LUDZI ?
                  Przeczysz sam sobie, i to w obrębie 3-4 wypowiedzi.
                  BTW: Einstein BYŁ ZDOLNYM CZŁOWIEKIEM, nie wiem jak jego syn (mało mnie to
                  obchodzi), ale TY, ty skończysz w psychiatryku, no chyba że cię wcześniej żółć
                  zaleje na "modlących się w sobotę".
                  Przy okazji: czy widziałeś dużo tych modlących się ? Nie mam na myśli Żydów,
                  tylko osoby wyznania mojżeszowego. Wierzących Żydów (i inne narodowości).


                  Aha, dodaj więcej uśmieszków i innych emoticonów, to powoduje, że twoje posty
                  stają się mądrzejsze i masz więcej racji...
                  • Gość: Lichwa i Kara Re: teoria zydo-spiskowa a nienawisc ;-))))))))))) IP: 74.12.111.* 03.01.07, 08:06
                    W sobote modla sie takze np. Katolicy, Protestanci i wiele innych religii. Np.
                    w kazda sobote sa odprawiane msze swiete.

                    Moje usmieszki to ironia z takich jak ty. Jak dotychczas nie przytoczyles ANI
                    JEDNEGO argumentu ktory dowodzi ze przytoczone przezemnie FAKTY sa nieprawdziwe.

                    Powtarzam, nie uzylem ani razu slowa "Zyd". To ty przypisujesz nieudolnie
                    pewne cechy zydom ;-)))))))))) i z braku argumentow, oskarzasz mnie o
                    antysemityzm. He he he czy stwierdzenie ze Bagsik po popelnieniu przestepstwa
                    uciekl do Izraela to tez antysemityzm? No to rzeczywiscie jestescie
                    tolerancyjni ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                    Skoncz te talmudyczne wywody o modlitwie. Zarowno Zydzi jak i Katolicy modla
                    sie do tego samego Boga. A Katolicy wlacznie ze mna uwazaja Zyda za syna
                    Bozego. Co nie znaczy ze kazdego zlodzieja mozna chronic koncepcja
                    antysemityzmu. Lub ze zgodzimy sie iz chodzaca do psychiatry Jellinek
                    zaslugiwala na Nobla. Paru czlonkow komitetu nobla zrezygnowalo po przyznaniu
                    jej nagrody.
                    ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    No ale skoro ci tak na tym zalezy, to OK, zarowno Jellinek, jak i syn Einsteina
                    byli genialni. Teraz ci lepiej?
                    ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    He he he ja sie swietnie bawie. takich co sie swietnie bawia zolc nie zalewa.
                    Takich co nie potrafia przytoczyc w dyskusji ani jednego argumentu, zalewa.
                    ;-))))))))))))))))))))))
            • Gość: Tomek Re: Jak leczyc "kalumnie" - czytaj prawde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 17:41
              > 1/ Jest bezspornym FAKTEM ze Bill Gates nie napisal DOSa sam. Odkupil go.
              > 2/ Jest bezspornym FAKTEM ze IBM kupil od Gatesa DOS, i pozwolil Gatesowi
              > sprzedawac ten operacyjny system niezaleznie.
              > [bla bla bla]

              Czy sugerujesz, że w handlu oprogramowaniem jest coś złego?
            • 1410_tenrok Jest faktem bezspronym, że to wszystko kłamstwo 02.01.07, 17:51
              co tam wklepałes.
              1. Firma Gates napisała ten program dla innej firmy, ktora ow program odrzuciła!
              2. IBM zwrocił sie do Gates z pytaniem o zrobienie takiego program, ale został
              skierowany do DR.
              3. Po fiasku negocjacji z DR IBM jeszcze raz zworcił sie do Gatesa i dopiero
              wowczas Gates zaoferował program (patrz 1) firmie IBM
              4. Z wypowiedzi Gatesa wynika, że nie mogł on nigdy zrozumiec (pojąc)
              postepowania IBM.

              Ps.
              kiedy kłamiesz, pamietaj o tym, aby robic to dobrze!
              • 1410_tenrok A tu są fakty o tym dealu (Wikipedia po angielsku) 02.01.07, 17:56
                In 1980 IBM approached Microsoft to make the BASIC interpreter for its upcoming
                personal computer, the IBM PC. When IBM's representatives mentioned that they
                needed an operating system, Gates referred them to Digital Research, Inc. (DRI)
                makers of the widely used CP/M operating system.[21] IBM's discussions with
                Digital Research went poorly, they did not reach a licensing agreement. IBM
                representative Jack Sams mentioned the licensing difficulties during a
                subsequent meeting with Gates and told him to get an acceptable operating
                system. A few weeks later Gates later proposed using 86-DOS (QDOS), an
                operating system similar to CP/M that Seattle Computer Products had made for
                hardware similar to the PC. Microsoft made a deal with SCP to become the
                exclusive licensing agent, and later the full owner, of 86-DOS, but did not
                mention that IBM was a potential customer. After adapting the operating system
                for the PC, Microsoft delivered it to IBM as PC-DOS in exchange for a one-time
                fee.[22] Gates never understood why DRI had walked away from the deal, and in
                later years he claimed that DRI founder Gary Kildall capriciously "went flying"
                during an IBM appointment, a characterization that Kildall and other DRI
                employees would deny.

                • olpc Re: A tu są fakty o tym dealu (Wikipedia po angie 02.01.07, 21:27
                  Bill Gates miał wujka prawnika w IBM i ten wujek wiedział, jak rozegrać sprawę.
                  Ot i cała tajemnica początku sukcesów Billa.
                  • 1410_tenrok To dlaczego ten gosc łaził do DR???? 02.01.07, 22:09
                    I dlaczego sam Gates go tam wysłał? Sciemniasz kolezko. Wszedzie przeczytasz,
                    że to był najwiekszy błąd strategiczny IBM, od ktorego zaczął sie koniec tej
                    firmy w sektorze PC (oni sie juz tego sektora pozbyli, przeciez sami ustalili
                    standardy pecetów!!!)
            • Gość: janziobro Re: Jak leczyc "kalumnie" - czytaj prawde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 22:38
              ad 1) prawda
              ad 2) kompletna bzdura, wiele firm sprzedaje a wiele firm kupuje (rowniez
              dyrybuluje) produkty bez prawa wylacznosci. To jest standardowa praktyka.
              Zaryzykowalbym twierdzenie ze druzgocaca wiekszosc tranzakcji na software i IP
              to tranzakcje bez prawa wylacznosci.
              ad 3) z tego samego powodu dla ktorego ty kupujesz koszule od Reserved a nie od
              jakiegos Chinczyka. To sie nazywa handel. Za komunizmu to nazywalo sie spekulacja.
              ad 4) to nie jest takie cudowne. to jest normalne. Mozna sie zastanowcic
              dlaczego IBM nie wymagal wylacznosci. Nie wiem jakie byly powody ale sadze ze
              IBM nie przewidzial swojego sukcesu a wylacznosc kosztowala duzo drozej wiec
              jakis menager sredniego szczebla zdecydowal ze nie beda kupowac z prawami na
              wylacznosc ... (co wiecej NIE BYLOBY takiego sukcesu gdyby IBM mial wylacznosc
              na PC bo nie moglby powstac caly ekosystem firm odpowiedzialnych za jego sukces)
              Co do pytanie czy mikrosoft dystrybulowal cos na co nie mial prawa wylacznosci
              ... nie jestsm pewny ale zdaje sie bylo kilka takich przypadkow
              ad 5) prawda ale pod koniec lat 90 ubieglego wieku. Co ma piernik do wiatraka ...
              ad 6) tu wychodzi szydlo z worka
              ad 7) a tu mamy ostateczne potwierdzenie. Oczywiscie wszsycy wiemy ze chodzi ci
              o religie "czerwonych krtasnolodkow" ktorj Gates jest wynawca ... prawda?

              podsumowujac: duby smalone gosciu wypisujesz
              • Gość: Lichwa i kara Przezyjmy to jeszcze raz ;-))))) IP: 74.12.111.* 03.01.07, 08:25
                homepage.mac.com/mac.zooks/Musings/iMovieTheater95.html
        • zapytaniaznak Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? BardzoWa 02.01.07, 17:16
          Gość portalu: Akumowitz napisał(a):
          [...]
          > cenzorze, mam nadzieje ze w twojej surowej ocenie nie naruszylem zasady
          > rozdzialu Kosciola od globalnego Panstwa jako ze nie wymienilem
          > nikogo z nazwy,
          > a fakty ktore przytoczylem sa powszechnie znane.

          Nie wymieniłeś nikogo z nazwy, ale jednoznacznie zasugerowałeś, że jesteś chorym
          antysemitą. Łączenie sukcesu Microsoftu, czy jakiejkolwiek innej firmy, zysków,
          nielegalnych praktyk i chciwości ze "spiskiem żydowskim", to już objaw choroby
          umysłowej. Ty chyba nawet nie rozumiesz, czym się różni fakt, do twojego "podobno".
    • lahdaan Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? 02.01.07, 15:05
      80% do 2011? Tylko czekac, az ktos wysunie zadania o prawa autorskie.
      • Gość: jan Wyglada mi to na dane wyrwane z kontekstu IP: *.c9.msk.pl 02.01.07, 15:15
        80% firm bedzie uzywac Linuxa, ale nie napisali jak to bedzie wygladac. Np.
        teraz tez bardzo duzo firm uzywa Linuxa, np. firmowy serwer WWW stoi na Linuxie
        a reszta ludzi pracuje pod Windowsem. No i ta firma uzywa Linuxa.
        • lambert77 Re: Wyglada mi to na dane wyrwane z kontekstu 02.01.07, 15:24
          i pewnie o to chodzi :) chociaż wiesz jeżeli większości firm potrzeba na biurko
          jakiś system plus arkusz kalkulacyjny i edytor tekstu to linuks jak najbardziej
          wystarczy :).
          Duże firmy i tak korzystają ze specjalistycznego oprogramowania za które płacą
          sporą kase. Więc to czy on będzie chodził pod windą czy pod linuksem to dla
          nich już żadna różnica.
        • adas313 Re: Wyglada mi to na dane wyrwane z kontekstu 02.01.07, 22:58
          > 80% firm bedzie uzywac Linuxa, ale nie napisali jak to bedzie wygladac. Np.
          > teraz tez bardzo duzo firm uzywa Linuxa, np. firmowy serwer WWW stoi na Linuxie

          No właśnie, "używanie w 80% firm" to nie "używanie na 80% firmowych komputerów".

          Tak więc wystarczy, że korporacja gdzieś na strychu postawi sobie linuxa jako
          serwer sieciowy i już wchodzi do statystyki. Nawet jeśli 150 userów tej sieci
          pracuje na czymś innym niż Linux.
      • Gość: KBB Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.itl.waw.pl 02.01.07, 15:28
        Jest taki ktoś - firma SCO (Santa Cruz Operations). Od 3 lat procesuje się z kim
        może, żądając od firm opłat licencyjnych za uzywanie Linuxa, a dlatego że Linux
        oparto częściowo na kodzie źródłowym systemu Unix, który SCO zakupiła.
        Na szczęście SCO ostatnio przegrywa sprawę sądową z IBM i robi bokami. Są
        poszlaki, że za SCO stoi Microsoft.
        • Gość: Bajki z kaczolandu Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.natpool6.outside.ucf.edu 02.01.07, 15:37
          Pozostaje miec tylko nadzieje, iz niezmierzona pazernosc B. Gates'a
          i jego najblizszych wspolpracownikow (kazda kolejna wersja "Windows"
          czy "Microsoft Office" jest znaczaco drozsza...) kiedys
          wykonczy te (Microsoft) firme!
    • Gość: kamis Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 15:55
      Ten artykuł wydaje mi się bardzo śmierdzący. Po pierwsze to te 18% obecne to
      jakaś brednia. Po drugie podane przykłady zastosowań są mocno wątpliwe. Otóż
      cytat "Linux będzie używany głównie w serwerach: plików, internetowych oraz baz
      danych, a także w systemach bezpieczeństwa". Ilu użytkowników ma u siebie serwer
      plików albo serwer bazy danych? Jeśli zaś autor ma na myśli, że firmowy serwer
      plików jest na linuksie, to jestem przekonany, że 90% takich serwerów obecnie
      jest na linuksie. Można też powiedzieć, że każdy co używa googla używa linuksa,
      bo przecież google stoi na linuksie (tak mi się wydaje).

      No ale co z tego wynika? Kompletnie nic. Jeśli chodzi o komputery osobiste to
      moim zdaniem obecnie linuks ma 3% maksymalnie i przez następnie 5 lat niewiele
      się to zmieni.
      • Gość: lubiący linuxy Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.icm.edu.pl 02.01.07, 16:41
        > Jeśli chodzi o komputery osobiste to
        > moim zdaniem obecnie linuks ma 3% maksymalnie i przez następnie 5 lat niewiele
        > się to zmieni.

        Dokładnie 1% w Polsze a za granicą nawet mniej. Polecam ranking.pl
        • Gość: Albin Siwak Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.adb.pl 02.01.07, 17:38
          Cytat z tej strony:
          "Podstawą tej wiedzy są dane pochodzące z realizowanego przez firmę Gemius SA"

          _Każdy_ normalny użytkownik linuksa ma Gemiusa wyciętego Adblockiem.
          • Gość: p2p Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.acn.waw.pl 02.01.07, 17:56
            > _Każdy_ normalny użytkownik linuksa ma Gemiusa wyciętego Adblockiem.

            A dlaczego linuxa? Sugerujesz, ze AdBlock nie dziala w Firefoxie na Win?
          • Gość: asd Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 18:36
            > _Każdy_ normalny użytkownik linuksa ma Gemiusa wyciętego Adblockiem.

            Adblock to złe narzędzie. Przyczyni się do tego, że przed wejściem na jakąkolwiek stronę będzie trzeba wysłaś SMS Premium, bo użytkownik strony nie chce mieć dostępu za darmo (w zamian za wyświetlenie reklam). Nie dość że pasożytujecie na programistach to jeszcze chcecie na webmasterach. Typowe polactwo - rób wszystko aby ktoś inny przypadkiem nie zarobił.
            • grzem Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? 02.01.07, 19:10
              Gość portalu: asd napisał(a):

              > > _Każdy_ normalny użytkownik linuksa ma Gemiusa wyciętego Adblockiem.
              >
              > Adblock to złe narzędzie. Przyczyni się do tego, że przed wejściem na jakąkolwi
              > ek stronę będzie trzeba wysłaś SMS Premium, bo użytkownik strony nie chce mieć
              > dostępu za darmo (w zamian za wyświetlenie reklam). Nie dość że pasożytujecie n
              > a programistach to jeszcze chcecie na webmasterach. Typowe polactwo - rób wszys
              > tko aby ktoś inny przypadkiem nie zarobił.


              Polactwo polactwem ale przesadziłeś. Adblock internauci używają ponieważ
              niektóre serwisy zaczęły przesadzać z reklamami. Nie dość że rozwija się na cały
              ekran to na dodatek trzeba kilkanaście sekund szukać "x".

              Tam gdzie reklamy nie są przesadnie wyeksponowane zazwyczaj (przynajmniej ja)
              nie blokuje się ich.
              • Gość: web-master Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 19:29
                > Tam gdzie reklamy nie są przesadnie wyeksponowane zazwyczaj (przynajmniej ja)
                > nie blokuje się ich.

                Niestety większość użytkowników AdBlocka korzysta z blokad wszystkiego co się da (nawet reklamy google'a). Sam prowadzę hobbystyczny serwis, jego utrzymanie kosztuje. Ponieważ jest on programistyczno-sprzętowy bez sporych nakładów finansowych na sprzęt nie może się rozwijać. Dzięki reklamom serwis może istnieć. Blokowanie reklam to albo śmierć serwisu albo dostęp za SMS premium. Internet w swoich założeniach jest darmowy, niestety masowe blokowanie reklam sprawi że dostęp do źródeł wiedzy będzie płatny. A za darmo będą dostępne blogi pokemonów z gimnazjum.
                • olpc Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? 02.01.07, 20:31
                  Miłośnicy zamkniętej kultury. Możecie sobie tę swoję wiedzę schować. My
                  stworzymy równoległy świat do Waszego zamkniętego świata. To zresztą już się
                  dzieje. Poczytaj Lessiga, poczytaj Wolną Encyklopedię, posłuchaj Wolnej muzyki.
                  Kultura istniała i pięknie się rozwijała przez tysiące lat wbrew tak myślącym
                  jak Wy. Jeśli nie wierzycie odwiedźcie muzea, idźce na koncert muzyki klasycznej
                  albo do opery. Musicie być bardzo zarozumiali, jeśli myślicie, że zawładniecie
                  kulturą. Wolna Kultura istniała i będzie istnieć. Przez tysiące lat nie znano
                  innej formy kultury od Wolnej Kultury. Poczytajcie Lessiga, a zrozumiecie,
                  dlaczego nie potrzebujemy Waszej zamkniętej kultury: www.futrega.org/wk/
                  oraz Code 2.0 www.lessig.org/blog/archives/003633.shtml
                  • Gość: tralalala Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 22:07
                    Wolnej kultury do garnka nie włożysz... dzieci nią nie nakramisz...
                    • olpc Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? 02.01.07, 22:34
                      To też różnie w dziejach bywało z artystami. Teraz też różnie z nimi jest.
                • Gość: Albin Siwak Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.adb.pl 03.01.07, 14:21
                  Internet świetnie się rozwijał zanim opanowały go reklamy, łatwiej też było
                  oddzielić ziarno od plew. Aktualnie w internecie nie sposób znaleźć poważne
                  źródła wiedzy, a już na pewno nie zaliczają się do nich serwisy naładowane
                  reklamami. Wołałbym płacić za profesjonalne źródło niż mieć darmowe g...
      • Gość: HejHo Artykuł dotyczy korporacji a nie uzytkownikow dom. IP: 150.254.85.* 02.01.07, 16:56
        To ze w domach sie nie wiele pod tym wzgledem zmieni jest oczywiste ale artykuł
        porusza kwestie zastosowania Linuxa w biznesie

        Pozdrawiam
      • adas313 Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? 02.01.07, 22:59
        > Ilu użytkowników ma u siebie serwer plików albo serwer bazy danych?

        Jeśli chodzi o korporacje (bo to o nich jest artykuł) to zapewne każda posiada
        przynajmniej z kilkadziesiąt/kilkaset takich serwerów.
    • okreznica ULALA - to znaczy, że all będzie dziurawe - szkoda 02.01.07, 16:05
      Ale ktoś bajer puścił.
    • Gość: Pytanie? Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.abhsia.telus.net 02.01.07, 16:27
      Kto zapewni standaryzacje tego systemu operacyjnego,aplikacji, bezpieczenstwa?
      LP
      Na razie Microsoft zapewnia standaryzacje dla swoich 90% yzywanych na swiecie
      produktow. LP
      • zapytaniaznak Re: Nie bój się 02.01.07, 17:25
        Gość portalu: Pytanie? napisał(a):
        > Kto zapewni standaryzacje tego systemu operacyjnego,aplikacji, bezpieczenstwa?

        Co dokładnie masz na myśli ? Czy "standardowe" dziurska majkrosoftu są OK, bo
        standardowe ?

        > Na razie Microsoft zapewnia standaryzacje dla swoich 90% yzywanych na swiecie
        > produktow.
        A golarki M$ standaryzują twarz użytkownika przy pierwszym goleniu ;-)))
        Znowu pustosłowie.
        Rozwiązanie danej firmy nie jest (nie zawsze jest) standardem.
        Zazwyczaj to RYNEK wymusza standardy.
        Dlatego standardem jest (kiepskie moim zdaniem) TCP/IP, standardem de fact -
        NIEOFICJALNYM jest odchodzący w przeszłość interfejs IDE do dysków. Kiedyś nawet
        były z nim problemy - dyski Seagate żarły się Western Digital. Stnadardem jest
        SCSI, choć nie pochodzi od Microsoftu. Standardem jest SQL, C++, tablica
        partycji na dysku peceta...
        Wymieniać dalej ?
      • olpc Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? 02.01.07, 21:06
        W Linuksie i ogólniej w uniksach standaryzacja zapewniona jest znacznie lepiej
        niż w Windowsach. W przypadku tych ostatnich słowo "standaryzacja" jest pojęciem
        bardzo nadużywanym, bo nie można go uznać za prawdziwe z technicznego punktu
        wiedzenia. Standaryzacją zajmują się międzynarodowe organizacje np. ISO, a nie
        prywatna, nawet olbrzymia firma, bo ta może co najwyżej standaryzować własne
        produkty. Więcej można się dowiedzieć na ten temat czytając np.
        www.standardy.org/
    • zapytaniaznak Oczywiście że tak, to tylko kwestia liczenia 80% 02.01.07, 17:02
      Po pierwsze, mówimy o KORPORACJACH. Z definicji ...no właśnie - NIE MA
      DEFINICJI, ale obiegowo chodzi o duże firmy. W dużych firmach zawsze się trafi
      jakiś systemik na jakiejś dziwnej platformie. Pytanie brzmi, czy jeżeli w firmie
      jest 5000+ pecetów z Windowsami, 100+ serwerów z Windowsami i 4 Linuxy, w tym
      jeden produkcyjny, to czy ta firma należy do owych 80% ???

      Widziałem kiedyś "opracowanie" nt. użytkowania systemu Windows NT (wersja 3.1) w
      bankach europejskich. Wynikało z niego, że całkiem duże banki używają NT! To
      była prawda, tyle że używali ich mniej więcej tak jak papieru toaletowego :-))).
      Systemy BANKOWE w tych "referencjach" biegały chyba bez wyjątku na VMS i
      mainframe. Na pewno ŻADEN z nich nie używał Windowsów, jako platformy pod główny
      system. Zresztą do dziś nie ma chyba (przynajmniej w Polsce) takiego banku.

      Disclaimer: Nie jestem przeciwnikiem Linuxa. Ani zwolennikiem Windowsów. W ogóle
      niespecjalnie kibicuję programom. ;-)
      • adas313 Re: Oczywiście że tak, to tylko kwestia liczenia 02.01.07, 23:04
        > W dużych firmach zawsze się trafi jakiś systemik na jakiejś dziwnej
        > platformie.

        Otóż to. Pewnie równie dobrze można by napisać "80% korporacji używać będzie
        systemu Solaris" i też będzie to prawda. Tyle, że Solaris - w przeciwieństwie do
        Linuxa - to _tylko_ system operacyjny a nie system i front ideologiczny
        w jednym.

        > jest 5000+ pecetów z Windowsami, 100+ serwerów z Windowsami i 4 Linuxy, w tym
        > jeden produkcyjny, to czy ta firma należy do owych 80% ???

        Pewnie tak. Przecież używa się w niej Linuxa.
        • olpc Re: Oczywiście że tak, to tylko kwestia liczenia 02.01.07, 23:53
          Ideologiczny? Linux pozostanie przy GPL v2, a co napiszesz nt. ideologicznego
          frontu Solarisa, gdy faktem stanie się to:
          www.trendomierz.pl/show/solaris-na-gpl-3/1603/
          • adas313 Re: Oczywiście że tak, to tylko kwestia liczenia 03.01.07, 00:05
            Nie znam użytkownika Solarisa, który:

            - opowiada na lewo i prawo o tym, jak to niedobry Microsoft (przepraszam,
            Micro$oft) okrada świat
            - tłumaczy dlaczego Solaris jest najlepszy zawsze i wszędzie (z co najwyżej
            przeciętną argumentacją merytoryczną)
            - konfigurowanie systemu operacyjnego uważa za cel sam w sobie

            Znam natomiast paru fanatyków Linuxa, którzy:

            - Billa Gatesa nienawidzą z całego serca
            - twierdzą że Win są be bo... są be
            - średnio raz na tydzień - dwa rekompilują jądro systemu
            • Gość: FF Re: Oczywiście że tak, to tylko kwestia liczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 00:55
              > - twierdzą że Win są be bo... są be

              Pierwsze słyszę. Jest mnóstwo bardzo rzeczowych argumentów dla których ludzie
              wolą linuxa, ot np dosłownie przed chwilą przeczytałem to:

              www.theinquirer.net/default.aspx?article=36635

              > - średnio raz na tydzień - dwa rekompilują jądro systemu

              No powiedzmy miesiąc, ale to hax0ry a oni muszą być na bierząco. Prawdopodobnie
              w tej chwili większość użytkowników linuxa nie potrafi (i nie musi potrafić)
              skomplować kernela.
    • Gość: a Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.ipartners.pl 02.01.07, 17:08
      Linux nie jest żadnym systemem operacyjnym, panie redaktorze.

      Linux = Linux Is Not UniX - już sama nazwa nadana tworzonemu przez Torvaldsa jądru systemu miała walczyć z myleniem go z całością systemu.

      Linux to tylko ( i aż ) jądro. Samo z siebie jest bezużyteczne.

      Lwia część systemu operacyjnego to narzędzia z projektu GNU - starszego niż projekt Torvaldsa.

      Tak jak na QNXa mówimy QNX a nie Neutrino ( nazwa własna jądra wykorzystywanego w systemie QNX ) tak w przypadku "linuxów" nalezy mówić co najmniej o środowisku GNU/Linux.
      • Gość: gotar Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.polanet.pl 02.01.07, 18:19
        Wymień tę 'lwią część'. Bo da się zrobić system na Linuksie bez GNU (i byłoby to
        sporo łatwiejsze, gdyby akurat w stronę GNU nie przeszły takie projekty jak libc
        cz egcs).
      • ggrdl Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? 03.01.07, 00:05
        Gość portalu: a napisał(a):

        > Linux nie jest żadnym systemem operacyjnym, panie redaktorze.

        Kurde! Siedze w tym komputerach dłużej, niż istnieje Linux, a ty mi dopiero
        teraz o tym mówisz ??? ;-)))
        A co to jest Linux ? Kalosze na niepogodę ? Pobawimy się w definicję systemu
        operacyjnego ? Do lutego 2034 powinniśmy skończyć ;-)

        > Linux = Linux Is Not UniX - już sama nazwa nadana tworzonemu
        Nie, teraz mi otworzyłeś oczy! ;-))) Widziałem rozwinięcie GNU, widziałem też
        oficjalne znaczenie skrótów AIX, VMS (to akurat NIE JEST Unix), itp. Zawsze
        jakieś rozwinięcie było, tylko ...co z tego ?

        > przez Torvaldsa jądru systemu miała walczyć z myleniem go z całością systemu.
        > Linux to tylko ( i aż ) jądro. Samo z siebie jest bezużyteczne.
        To system sam z siebie jest bezużyteczny. Tak jak cały komputer (sam z siebie).
        Chyba że do nauki tegoż systemu (komputera).
    • hubboro Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? 02.01.07, 17:27
      Strasznie fajny artykuł. Po pierwsze sama liczba 80% jest przezabawna (choć nie
      wiem czy 18% w tym roku nie jest nawet śmieszniejsze).
      A druga rzecz, która mnie bawi to sformułowanie "poinformowała we wtorek w
      raporcie firma analityczna " - nie przewiduje, nie prognozuje, tylko mówi jak
      jest. Nie wiem czy to autor artykułu się rozpędził, czy Saugatuck Research jest
      takie pewne siebie. Niemniej jednak ja bym był z pięcioletnimi prognozami na tym
      rynku nieco ostrożniejszy
      I po co to "we wtorek" - że to niby taki news? Jakby poinformowała w środę, to
      by już podała inne liczby?
      No i źródło tej informacji - wywiady ze 133 (wow!) menadżerami.

    • lynxu 80%? śmiałe założenie ale oby... 02.01.07, 17:34
      Nie sądzę aby to miało być 80% ale z pewnością podtrzyma się trend wzrastający.
      Jeśli chodzi o serwery www, ftp, baz danych to faktycznie od dawna zdecydowana
      większość stoi już na linuxie. Co raz częściej też już spotykamy się ze stacjami
      roboczymi pracującymi w linuxie. Ja osobiście od dłuższego czasu mam dwa systemy
      operacyjne: Windows XP oraz Mandriva Linux. W momencie kiedy Microsoft
      przestanie wspierać WINXP a jedyną alternatywą pozostanie Vista
      najprawdopodobniej wielu z nas zostanie już tylko z linuxem. Nawet gry już co
      raz częściej wydaje się po linka...
    • Gość: ble ble Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.pl 02.01.07, 18:06
      Debian based ...
    • Gość: gaballus Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 19:15
      ajajaj Linus Torvalds napisał i opiekuje sie tylko jądrem systemu, prawidłowa
      nazwa to GNU/Linux przy czym za powstanie GNU odpowiada Richard Stallman. W
      żadnym wypadku nie należy pomijać jego wkładu w upowszechnienie Wolnego
      Oprogramowania. No i jeszcze jedna sprawa, właśnie odpowiednieją nazwą jest
      Wolne Oprogramowanie (Free Software), niż Oprogramowanie o Otwartym Kodzie (Open
      Source), to dopiero ostatnie lata nagłośniły OS, a tak naprawde linux wywodzi
      sie z FSF (Free Software Foundation) Richarda Stallmana, (chociaż tak naprawdę
      różnice są minimalne i znakomita większość FS jest OS i odwrotnie)

      Pozdrawiam
    • Gość: autor Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.torun.mm.pl 02.01.07, 19:45
      PLD Linux rlz :)
    • Gość: gosc refleksja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 20:02
      w firmie mojego znajomego obrobka zdjec (laboratorium) odbywa sie na maszynie sprzezonej z komputerem pracujacym pod systemem windows...co 1,2 mies nalezy doliczyc koszt reinstalacji systemu dokonywany przez pracownika serwisu bo tylko on to moze robic...natomiast firma jego znajomego do sterowania tym samym urzadzeniem uzywa komputera pracujacego pod jakas dystrybucja linuksa...bezproblemowa obsluga. niestety rutyna i przyzwyczajenie utrudniaja zmiane nawykow :)
      • Gość: pedro Pytanko... IP: 83.168.106.* 02.01.07, 20:10
        A co to jest ten linuks czy jak mu tam? Mam komputer i ani zasmarkanej windy ani pomiganego linkuksa
        nie używam i działa... bardzo dobrze działa... I na co to komu?
        • olpc Re: Pytanko... 02.01.07, 20:38
          Linux to taki system operacyjny, który ze względu na pozostanie przy licencji
          GPL v2 zostanie do 2011 r. przez większość używających go obecnie osób
          zastąpiony Hurdem www.gnu.org/software/hurd/hurd.pl.html
          • Gość: Pedro Re: Pytanko... IP: 83.168.106.* 02.01.07, 22:23
            A na cholere mi on, jak ja to wszystko mam na swoim kompie bez tego..., jak mi tam... linuksa, kurda czy
            windołza... i wszystko działa, gra i nic nie buczy...
            • olpc Re: Pytanko... 02.01.07, 22:40
              Jasne, że na nic. Każdy system musi być dostosowany do potrzeb konkretnego
              użytkownika, a nie na odwrót. Ty już taki masz i jesteś zadowolony. Systemów
              operacyjnych jest dużo. Każdy znajdzie coś dla siebie.
      • Gość: K4 Re: refleksja... IP: *.acn.waw.pl 02.01.07, 20:13
        To oznacza tylko tyle, ze ktos nie potrafi poprawnie zainstalowac tego Win albo,
        ze system pracuje na jakims marnym sprzecie. Bo chyba nie chcesz powiedziec, ze
        reinstalacja co 1,2 miesiace jest norma we wszystkich firmach?
        • Gość: cx77 Re: refleksja... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.07, 21:56
          oj zdziwiłbyś się:)
        • adas313 Re: refleksja... 02.01.07, 23:10
          Coś w tym jest co piszesz.

          Używam WinXP od 2002 roku i reinstalowałem go dwa razy.

          Raz bo mi się przywidziało przepartycjonować dysk a... nie chciało mi się babrać
          z jakimiś narzędziami, a drugi - bo... spalił mi się zasilacz i uznałem że "na
          wszelki wypadek" przeinstaluję. A więc powody tego były dosyć banalne i nie
          miały związku z błędami systemu.

          Zwisy i jakieś inne wygłupy XP mogę policzyć na palcach jednej ręki.
      • kragg Re: refleksja... 03.01.07, 01:29
        Proponowałbym znajomemu zmienić serwis.
        Bo problem jest w niekompetencji ludzi a nie typie oprogramowania.
    • Gość: dziwne?? Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.chello.pl 02.01.07, 20:33
      To sa jeszcze jakies przedsiebiorstwa ktore nie uzywaja linuxa zarowno w
      sieciach jak i na biurkach? Tylko idiota nie zna kosztow wlasnej firmy, chyba ze
      to monopol lub administracja /Skandynawska juz dawno bez windy/. Jesli ktos nie
      jest idiota to te kilkanascie procent kosztow firmy przeznaczone na biednego
      Gatesa, ma w kieszeni.
      • adas313 Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? 02.01.07, 23:58
        Jakie kilkanaście procent?

        Koszt licencji WinXP (nawet Pro, a co szkodzi) to jakieś 700 zł jednorazowo.
        Tyle kosztuje parę (czasem 2 a czasem 5) dni pracy człowieka przy komputerze.

        Z tą różnicą, że oprogramowanie kupuje się raz na kilka lat, a człowiek pracuje
        52 tygodnie w roku.

        Do tego dochodzą koszty utrzymania biura, licencje na narzędzia, serwery, koszty
        szkoleń, koszty delegacji...
        • Gość: . Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 01:04
          Podliczmy 'firmę wg. M$' - tanio czy nie. Licencja na Win + Server + CAL + MS
          SQL EE + Sharepoint + Exchange + antyvir + większe wydatki na bezpieczeństwo
          (malware tax) + ...

          Nie wiem czy się zmieścisz w 10000 PLN
    • Gość: Profesjonalista IT Bardzo to wszystko ciekawe.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 20:46
      Oczywiscie nagle w 6 lat uslugi katalogowe, poczta korporacyjna, zarządzanie stacjami roboczymi, integracja wielu aplikacji biznesowych (które pracują w środowisku Windows) z Linuksem i wiele innych pomniejszych rzeczy zostaną przeniesione na Linuxa....Mamy w to uwierzyć? I pisać takie pseudofuturystyczne bzdurki w roku premier Visty, Office'a, Exchange'a....A najbardziej podoba mi się cały ten sondaż: "133 członków kadry zarządzającej międzynarodowych firm" - ciekawe jak wybrano grupę reprezentatywną? Zresztą powiedzmy sobie szczerze, że kadra zarządzająca, która czyta bzdurki z gazet w stylu "Computerworld" nie bardzo zna się na IT.
      • olpc Re: Bardzo to wszystko ciekawe.... 02.01.07, 21:23
        Ta ankieta nie dotyczy Polski. W odniesieniu do wielu innych europejskich i
        azjatyckich krajów jest jak najbardziej wiarygodna.
      • Gość: hexen Re: Bardzo to wszystko ciekawe.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 22:00
        Wiem, wiem też znam ten ból. Jak się ma MCSA,MCSE to wydaje się że już nic się
        na da zrobić an innych platformach niż win :)

        Teraz wszystko idzie w kierunku tego że większość softu który używa zwykłu user
        (klient poczty, procesor tekstu, arkusz kalk, crm, itp, itd ...) będzie chodziło
        w przeglądarce. A desktop (najpewniej pod linuxem) będzie służył tylko do jej
        uruchamiania.
    • irini Linux darmowy? 02.01.07, 21:02
      Tylko, że np. Mandriva Linux już jest płatny (mniej niż Windows)i pomoc
      techniczna darmowa tylko do 30 dni.
      • olpc Re: Linux darmowy? 02.01.07, 21:19
        Mandriva Linux jest zbiorem tysięcy tak zwanych pakietów z różnym
        oprogramowaniem, które tworzy dystrybucję o takiej nazwie. To nie jest system
        operacyjny. Za system operacyjny nie trzeba płacić, lecz oczywiście, jeśli ktoś
        chce, może to uczynić. Poza tym darmowość Linuksa nie jest ważna, zwłaszcza że
        zawsze jakieś koszty trzeba ponieść, aby go zdobyć, chociażby opłata za
        połączenie internetowe, rachunek za prąd albo płytę DVD bądź opłata za gazetę z
        taką płytą.
        Najważniejszą dla dynamicznego rozwoju, wysokiej niezawodności i bezpieczeństwa
        Linuksa cechą jest jego licencja zapewniająca 4 podstawowe wolności temu
        oprogramowaniu:

        - wolność uruchamiania programu, w dowolnym celu (wolność 0),
        - wolność analizowania, jak program działa, i dostosowywania go do swoich
        potrzeb (wolność 1). Warunkiem koniecznym jest tu dostęp do kodu źródłowego.
        - wolność rozpowszechniania kopii, byście mogli pomóc sąsiadom (wolność 2)
        - wolność udoskonalania programu i publicznego rozpowszechniania własnych
        ulepszeń, dzięki czemu może z nich skorzystać cała społeczność (wolność 3).
        Warunkiem koniecznym jest tu dostęp do kodu źródłowego.

        Więcej na stronie: www.gnu.org/philosophy/philosophy.pl.html
      • adas313 Re: Linux darmowy? 02.01.07, 23:27
        Do zastosowań "domowych" na pewno.

        Natomiast w branży te koszty mogą (co nie znaczy że muszą) trochę powyłazić,
        dotyczy to zresztą (przynajmniej moim zdaniem) większości Open Source:

        - koszty utrzymania systemu (wsparcie ze strony producenta)
        - koszty wprowadzenia systemu (przeszkolenie personelu do obsługi systemu,
        narzędzi, programowania w konkretnym systemie etc.)
        - oględnie mowiąc różnej jakości dokumentacja (może wydłużyć czas pracy a co za
        tym idzie zwiększyć koszty).

        Nawiasem mówiąc w większych projektach (wdrożenia ERP, tworzenie aplikacji od
        zera) koszty licencji na Windowsy w porównaniu z innymi opłatami licencyjnymi,
        kosztami projektu (delegacje, spotkania, konsultacje, szkolenia), czasem pracy
        itp. są po prostu śmiesznie małe.
        • olpc Re: Linux darmowy? 02.01.07, 23:56
          Powyżej możemy przeczytać dowód na to, że ekonomia nie jest nauką ścisłą, a
          koszty można liczyć na tyle sposobów na ile nam się spodoba.
          • adas313 Re: Linux darmowy? 03.01.07, 00:05
            O, ciekawe.
        • Gość: :) Re: Linux darmowy? IP: *.bethere.co.uk 03.01.07, 03:04
          ja tam sie z windowsow wyleczylem dawno temu.
          I nigdy nie wroce. A frajerzy co pala duze systemy na windowsie to po prostu
          tepaki, co nie potrafia postawic nic innego bo jedyne co potrafia, to postawic
          windowsa.
          • Gość: Plyn z odra Re: Linux darmowy? IP: *.acn.waw.pl 03.01.07, 16:35
            > ja tam sie z windowsow wyleczylem dawno temu. I nigdy nie wroce. A frajerzy co
            > pala duze systemy na windowsie to po prostu tepaki, co nie potrafia postawic nic
            > innego bo jedyne co potrafia, to postawic windowsa.

            Wow! Ale fachura z ciebie! Bedzie sie czym chwalic w podstawowce kolegom nie?
    • Gość: zima Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.4web.pl 02.01.07, 21:33
      bzdura...
    • iulius Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? 02.01.07, 21:33
      I dobrze. Precz z Microshitem!
      • Gość: awdq Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.01.07, 00:09
        Smiac mi sie chce czytajac te posty.Juz widze te firmy pedzace do Linuxa,
        przeszkalajace tysiace pracownikow itd itp Hehe Linux moga sobie instalowac
        biedacy .OS Vista kosztuje jedna dniowke na zachodzie.Server 900-1800 ( z czego
        firma polowe odlicza).Windows XP sie nie zawiesza normalym ludziom.Debilom
        natomiast na porzadku dziennym.Tak to juz jest ze kocha sie to na co nas
        stac.Wiekszosc Polkow robi na kradzionych OS...jak microsoft dobral sie im do
        dupy to oczywiscie chwala Linuxa...smutne doprawdy.Za 5 lat 80% pod linuksem
        hahahahahahahah Co za debile
        • Gość: gg Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 00:45
          Musiałeś mieć trudne dzieciństwo,. Przykre :(
        • Gość: :) Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.bethere.co.uk 03.01.07, 03:02
          masz racje - linux nie jest dla takich debili jak ty.
          • Gość: L2 Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.acn.waw.pl 03.01.07, 16:37
            > masz racje - linux nie jest dla takich debili jak ty.

            Skoro nie potrafisz dyskutowac to moze po prostu nic nie mow. Ewentualnie
            dorosnij i wtedy zabieraj glos kiedy dorosli rozmawiaja. Trolli jest tu
            wystarczajaco duzo i nie potrzeba nastepnych.
    • jot-23 Re: Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? 03.01.07, 00:15
      lol...co znaczy ze w 80% korporacji bedzie co najmniej jedna maszyna uzywajaca
      linuxa.... co oczywiscie nic nie znaczy, nawet u mnie na okolo 200
      komputerow/uzadzen jest 1 lub 2 chodzace na linuxie (1 NAS na pewno) ...to
      jajusz jestem te 80%?
    • Gość: X marzenia :-)))))) IP: *.eranet.pl 03.01.07, 00:19
      czytam o tym juz od lat 10ciu hahahhahahahaha
    • Gość: XYZ chyba ze bedzie to MS Linux :-))))))))) IP: *.eranet.pl 03.01.07, 00:22
      :-)
    • Gość: RObustBoy Linux podstawą europejskiego systemu operacyjnego IP: 83.238.208.* 03.01.07, 02:35
      Chirac zamiast dawać pieniądze na europejską przeglądarkę mógłby wyłożyć
      pieniądze na europejski system operacyjny, dałoby to szansę na uwolnienie się od
      hegemoni Microsoftu - nie wiadomo jakie "tylne drzwi" zostawiły w Windowsach CIA
      i Departament Obrony.
      Linux mógłby być podstawą takiego "naszego" systemu operacyjnego, analogicznie
      do FreeBSD które stało się podstawą systemu Operacyjnego AppleOS.
      • Gość: :) Re: Linux podstawą europejskiego systemu operacyj IP: *.bethere.co.uk 03.01.07, 02:59
        Nie appleOS, tylko MacOS X lub konkretniej Darwin.
        I nie freebsd ignorancie tylko NetBSD - czemu kazdy kretyn uwaza, ze MacOS X
        wyszlo z freebsd, kiedy freebsd nie dziala na PPC - NetBSD dziala i to jest
        zrodlo. W sumie netbsd jest o kilka dni mlodsze od freebsd, wiec mozna
        powiedziec, ze freebsd ma te same korzenie co macosx a nie na odwrot.
    • Gość: slackman Do 2011 Linux w 80 proc. korporacji? IP: *.colpal.com 04.01.07, 10:02
      to nieprawda, że linuks jest wolny od opłat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka