25.04.03, 22:23
Im bardziej sie przygladam rozwojowi epidemii SARS tym
bardziej nabieram przekonania, ze czaka nas mala
katastrofa ekonomiczna w najblizszym czasie. SARS
przenosi sie przez powietrze i przez to jest
nieprawdopobodnie latwo sie zarazic. Blyskawiczny
transport lotniczy, morski i drogowy daje wlasciwie
nieograniczone mozliwosci przenoszenia tego wirusa na
caly swiat.
Wydaje sie tez malo prawdopodobne aby naukowcy
poradzili sobie z tym wirusem w ciagu najblizszych
miesiecy a moze nawet lat. Jak dlugo naukowcy walcza z
AIDS?

Kraje azjatyckie juz obnizaja prognozy PKB, ale to mi
wyglada tylko na wierzcholek gory lodowej.
A co wy o tym myslicie?

www1.gazeta.pl/nauka/1,42547,1418519.html
Obserwuj wątek
    • Gość: MACIEJ Re: SARS. CZY MADRZEJSI I BOGATSI SA ODPORNIEJSI IP: *.ny325.east.verizon.net 26.04.03, 20:33
      apollokrid napisał:

      > Im bardziej sie przygladam rozwojowi epidemii SARS tym
      > bardziej nabieram przekonania, ze czaka nas mala
      > katastrofa ekonomiczna w najblizszym czasie. SARS
      > przenosi sie przez powietrze i przez to jest
      > nieprawdopobodnie latwo sie zarazic. Blyskawiczny
      > transport lotniczy, morski i drogowy daje wlasciwie
      > nieograniczone mozliwosci przenoszenia tego wirusa na
      > caly swiat.
      > Wydaje sie tez malo prawdopodobne aby naukowcy
      > poradzili sobie z tym wirusem w ciagu najblizszych
      > miesiecy a moze nawet lat. Jak dlugo naukowcy walcza z
      > AIDS?
      >
      > Kraje azjatyckie juz obnizaja prognozy PKB, ale to mi
      > wyglada tylko na wierzcholek gory lodowej.
      > A co wy o tym myslicie?
      >
      > www1.gazeta.pl/nauka/1,42547,1418519.html

      Choroby maja to do siebie ,ze lubia biednych i glupich.
      AIDS zaczal sie w Afryce i niedlugo uczyni Pd Afryke Bialym krajem bez zadnej
      przemocy.
      Grypy sie zawsze zaczynaja w Chinach i okolicach a nastepnie roznoszone sa po
      calym swiecie.
      Ciekawe ze w Kanadzie juz kilkanascie osob zmarlo na SARS a w Stanach jeszcze
      nikt.
      Czyzby madrzejsi i bogatsi byli odporniejsi na choroby?
      Przeciez w Kanadzie maja powszechne ubezpieczenia,tak jak w EUropie,socjale
      berdziej rozwiniete.
      A w Stanach socjale w zaniku,miliony ludzi bez ubezpieczenia i jakos choroby
      sie nas nie imaja.

      • Gość: JOrl ADIS, SARS IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.03, 20:53
        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

        > Choroby maja to do siebie ,ze lubia biednych i glupich.
        > AIDS zaczal sie w Afryce i niedlugo uczyni Pd Afryke Bialym krajem bez zadnej
        > przemocy.
        > Grypy sie zawsze zaczynaja w Chinach i okolicach a nastepnie roznoszone sa po
        > calym swiecie.
        > Ciekawe ze w Kanadzie juz kilkanascie osob zmarlo na SARS a w Stanach jeszcze
        > nikt.
        > Czyzby madrzejsi i bogatsi byli odporniejsi na choroby?
        > Przeciez w Kanadzie maja powszechne ubezpieczenia,tak jak w EUropie,socjale
        > berdziej rozwiniete.
        > A w Stanach socjale w zaniku,miliony ludzi bez ubezpieczenia i jakos choroby
        > sie nas nie imaja.
        >
        Nie MACIEJU, tam u was w USA istnieja epidemiczne choroby, ktore np. w EU i
        TAK,TAK na Kubie sa wyplenione. Widzialem medyczny atlas. Profesjonalny.
        Ale wasza sluzba zdrowia oparta na dobrowolnosci takim sprawom nie zapobiega.
        Bo macie tam wiele milionow kompletnie nieubezpieczonych.
        Ale bogaci w USA sa zdrowi. Zgoda. Ale macie tam ogromne rzesze biedoty. Niezle
        chorych
        A ADIS zaczal sie w USA. Kolo San Francisko. Nie sa tam biologiczne laboratoria
        wojskowe? Bo jakos ten wirus ADISa jest jakby mutacja znanego malpiego.
        A w genetyce USA zawsze byla dobra.
        A teraz ADIS siedzi w Afryce. Ciekawe dlaczego? Przenisl sie z USA.
        Mozna powiedziec, ze jest przydatny do zmniejszania chetnych do surowcow na
        swiecie.
        A ten SARS? Teraz powoli uderza w elektronike swiatowa. Moze naprawde byc
        niebezpieczny. Fachowcy z USA juz do Chin nie lataja. A powinni bo tam sie
        uklady scalone produkuje. Ich. Ciekawe, moze tez ktos cos genetycznie
        zmodyfikowal?
        Pozdrowienia
        • Gość: MACIEJ Re: ADIS, SARS. TO JEST WSZYSTKO SPISEK JORL IP: *.ny325.east.verizon.net 26.04.03, 21:13
          Gość portalu: JOrl napisał(a):

          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          >
          > > Choroby maja to do siebie ,ze lubia biednych i glupich.
          > > AIDS zaczal sie w Afryce i niedlugo uczyni Pd Afryke Bialym krajem bez zad
          > nej
          > > przemocy.
          > > Grypy sie zawsze zaczynaja w Chinach i okolicach a nastepnie roznoszone sa
          > po
          > > calym swiecie.
          > > Ciekawe ze w Kanadzie juz kilkanascie osob zmarlo na SARS a w Stanach jesz
          > cze
          > > nikt.
          > > Czyzby madrzejsi i bogatsi byli odporniejsi na choroby?
          > > Przeciez w Kanadzie maja powszechne ubezpieczenia,tak jak w EUropie,socjal
          > e
          > > berdziej rozwiniete.
          > > A w Stanach socjale w zaniku,miliony ludzi bez ubezpieczenia i jakos choro
          > by
          > > sie nas nie imaja.
          > >
          > Nie MACIEJU, tam u was w USA istnieja epidemiczne choroby, ktore np. w EU i
          > TAK,TAK na Kubie sa wyplenione. Widzialem medyczny atlas. Profesjonalny.

          Made in USSR?

          > Ale wasza sluzba zdrowia oparta na dobrowolnosci takim sprawom nie zapobiega.
          > Bo macie tam wiele milionow kompletnie nieubezpieczonych.
          > Ale bogaci w USA sa zdrowi. Zgoda. Ale macie tam ogromne rzesze biedoty.
          Niezle chorych

          Tak wlasnie EUnuchowska propaganda cie nakarmila i calkiem trafnie to
          powtarzasz.
          Wiadomo ,ze trzeba socjale w EU utrzymac,a moze nawet zwiekszyc.

          > A ADIS zaczal sie w USA. Kolo San Francisko. Nie sa tam biologiczne
          laboratoria wojskowe? Bo jakos ten wirus ADISa jest jakby mutacja znanego
          malpiego.

          Osmieszasz sie po raz kolejny na oczach swiata.
          Wszyscy wiedza,ze AIDS zaczal sie w Afryce i zanim zaczal byc nazywany AIDS
          znany byl jako slim disease.
          Ludzie z blizej nie okreslonych powodow szczupleli i umierali,co przy sredniej
          wieku w bushu ok 35 lat nikogo za bardzo nie dziwilo.
          W niektorych krajach afrykanskich niemal 20-25% spoleczenstwa ma wirusa.
          Te facet ktory przywiozl tego wirusa do USA z Afryki juz dawno zmarl,ale zdazyl
          zarazic sporo ludzi a ci nastepnych.
          Byl nawet ciekawy film na ten temat,ale ty jestes odporny na prawde,jesli nie
          pochodzi ona z Moskwy.

          > A w genetyce USA zawsze byla dobra.
          > A teraz ADIS siedzi w Afryce. Ciekawe dlaczego? Przenisl sie z USA.
          > Mozna powiedziec, ze jest przydatny do zmniejszania chetnych do surowcow na
          > swiecie.

          Oczywiscie,to byl amerykanski spisek zeby zagarnac surowcami w Afryce,podobnie
          jak skok na Irak by zawladnac ropa.

          > A ten SARS? Teraz powoli uderza w elektronike swiatowa. Moze naprawde byc
          > niebezpieczny. Fachowcy z USA juz do Chin nie lataja. A powinni bo tam sie
          > uklady scalone produkuje. Ich. Ciekawe, moze tez ktos cos genetycznie
          > zmodyfikowal?

          Chiny zaczynaja zagrazac Ameryce i Amis musza ich utracic w jakis przemyslny
          sposob.

          > Pozdrowienia
    • Gość: gomuła Re: SARS IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.03, 20:59
      tak.
      i dlatego wujo sam wymyśli nową wojenkę w pinkladeszu.
    • feezyk Re: SARS 27.04.03, 17:47
      Wirusy HIV i SARS maja zupelnie inna specyfike,
      HIV jest o niebo trudniejszy do zwalczenia.
      Chodzi przede wszystkim o okres latencji, zwiazny
      z tempem mutacji. AIDS to nazwa symptomow
      choroby, nie wirusa.

      Moim zdaniem, SARS zadnej hekatomby
      nie spowoduje. Smiertelnosc jest niska, ponizej
      5%, i to u tych, ktorzy zlapia to chorobsko.
      Zobaczymy.

      Z tego, co mi wiadomo, odsetek nosicieli wirusa
      HIV jest wyzszy w USA niz w jakimkolwiek kraju
      rozwinietym, circa 10 razy wiekszy niz w Skandynawii.

      Azja Pld. Wsch. jest rzeczywiscie wylegarnia chorob,
      czemu sprzyja cieply i wilgotny klimat,
      intensywnosc i roznorodnosc biologiczna
      rozmiar populacji (ok. pol ludzkosci),
      gestosc zaludnienia, takze bieda, naturalnie.

      Wirusy HIV-podobne nie sa w przyrodzie
      niczym nadzwyczajnym. "Wojskowe" teorie
      to raczej material dla Woloszanskiego.

      Pozdrawiam
      F.
    • Gość: Mike W ciagu 2 dni zmarlo 50 osob. Niewesolo jest IP: 209.234.157.* 27.04.03, 21:15
    • Gość: jr Re: poczatek konca zachodniej medycyny IP: 203.129.132.* 28.04.03, 03:04
      to ze hiv jest jak narazie nieuleczalne rodzi pytanie o skutecznosci zachodniej
      medycyny. niestety przyklad michael-a jordan-a pokazal ze nie jst to choroba
      tylko glupich i biednych...

      co do sars, jak powiedzenie idzie 'kto mieczem wojuje ten od miecza ginie' -
      DEBILNIE czeste uzycie antybiotykow przez zachodnich lekarzy doprowadza ze
      wirusy staja sie coraz odporniejsze. naukowcy od lat krzycza by limitowac
      uzycie antybiotykow ale kto ich slucha??? zastanawiam sie czemu studia medyczne
      zajmuja 6 lat jesli jedyne co lekrze potrafia zastosowac przeciw chorobom sa
      antybiotyki!!!

      • Gość: b Re: poczatek konca zachodniej medycyny IP: *.mtnet.com.pl 28.04.03, 12:21
        Gość portalu: jr napisał(a):

        > to ze hiv jest jak narazie nieuleczalne rodzi pytanie o skutecznosci
        zachodniej
        >
        > medycyny. niestety przyklad michael-a jordan-a pokazal ze nie jst to choroba
        > tylko glupich i biednych...

        nie jordana a magica j.
      • feezyk Codzienna... 28.04.03, 17:13
        Gość portalu: jr napisał(a):

        > to ze hiv jest jak narazie nieuleczalne rodzi pytanie o
        > skutecznosci zachodniejmedycyny.

        Znaczy, pomijamy milczeniem sukcesy w
        leczeniu tysiecy innych chorob?

        Niska smiertelnosc niemowlat?

        Rosnaca dlugosc zycia?

        Ach, zapomnialem, medycyna jest
        nieskuteczna, bo ludzie wciaz umieraja.

        > niestety przyklad michael-a jordan-a pokazal ze nie jst
        to choroba
        > tylko glupich i biednych...
        >

        tak, mike, magic, jaka to roznica?


        > co do sars, jak powiedzenie idzie 'kto mieczem wojuje
        > ten od miecza ginie' -

        znaczy, sars to antybiotyk?


        > DEBILNIE czeste uzycie antybiotykow przez zachodnich
        > lekarzy doprowadza ze wirusy staja sie coraz
        odporniejsze.

        na ogol antybiotyki stosuje sie przeciw bakteriom...


        > naukowcy od lat krzycza by limitowac
        > uzycie antybiotykow ale kto ich slucha???

        Kto by sluchal gadaczy, co jr?

        > zastanawiam sie czemu studia medyczne
        > zajmuja 6 lat jesli jedyne co lekrze potrafia
        > zastosowac przeciw chorobom sa
        > antybiotyki!!!
        >

        Pozastanawiaj sie dalej, to na pewno nie zaszkodzi.
        Moze posuniesz sie choc o kroczek w rozumieniu
        swiata?

        Jeszcze raz dziekuje i goraco pozdrawiam
        F.
        • Gość: jr Re: Codzienna... IP: 203.129.132.* 29.04.03, 02:32
          feezyk napisał:

          > Gość portalu: jr napisał(a):
          >
          > > to ze hiv jest jak narazie nieuleczalne rodzi pytanie o
          > > skutecznosci zachodniejmedycyny.
          >
          > Znaczy, pomijamy milczeniem sukcesy w
          > leczeniu tysiecy innych chorob?

          alez mnie leczenie, 'splukac' caly organizm trujacizna aby zabic wszystkie
          bakterie i poczekac az sie te dobre odrodza! GENIEALNE!!! tylko ze ten organizm
          nie jest NIC a NIC odporniejszy!

          > Niska smiertelnosc niemowlat?

          tu ma wiecej doczynienia higiena niz specjalistyczna medycyna!

          > Rosnaca dlugosc zycia?

          tu chyba trzeba podziekowac wyzszemu standardowi zycia i mniejsze liczbie
          wojen.

          > Ach, zapomnialem, medycyna jest
          > nieskuteczna, bo ludzie wciaz umieraja.

          medycyna jest nieskuteczna bo 'wycisza' objawy a nie leczy przyczyny!

          > > niestety przyklad michael-a jordan-a pokazal ze nie jst
          > to choroba
          > > tylko glupich i biednych...
          > >
          >
          > tak, mike, magic, jaka to roznica?

          tu sie nie bede bronil ;)

          > > co do sars, jak powiedzenie idzie 'kto mieczem wojuje
          > > ten od miecza ginie' -
          >
          > znaczy, sars to antybiotyk?

          nie, ale to ze bakterie sa odporniejsze na nie to tak.

          > > DEBILNIE czeste uzycie antybiotykow przez zachodnich
          > > lekarzy doprowadza ze wirusy staja sie coraz
          > odporniejsze.
          >
          > na ogol antybiotyki stosuje sie przeciw bakteriom...

          ej, wiesz co mialem na mysli ;)

          > > naukowcy od lat krzycza by limitowac
          > > uzycie antybiotykow ale kto ich slucha???
          >
          > Kto by sluchal gadaczy, co jr?

          mam pytanie, czy w eu dalej podaje sie witamine c na przeziebienie czy uwaza
          sie ze ona nie ma znacznego wplywu na walke z nim?

          > > zastanawiam sie czemu studia medyczne
          > > zajmuja 6 lat jesli jedyne co lekrze potrafia
          > > zastosowac przeciw chorobom sa
          > > antybiotyki!!!
          > >
          >
          > Pozastanawiaj sie dalej, to na pewno nie zaszkodzi.
          > Moze posuniesz sie choc o kroczek w rozumieniu
          > swiata?

          co do rpzumienia swiata to jestem specem! ;), jedyne co mnie zastanawia to
          natura ludzka... kuc na pamiec przez ponad 6 lat tylko po to by wypisywac garsc
          lekow przez reszte zycia...

          > Jeszcze raz dziekuje i goraco pozdrawiam

          wzajemnie.
    • Gość: pawel-l Re: SARS IP: 1.0.12.* 28.04.03, 12:04
      apollokrid napisał:

      > Im bardziej sie przygladam rozwojowi epidemii SARS tym
      > bardziej nabieram przekonania, ze czaka nas mala
      > katastrofa ekonomiczna w najblizszym czasie.
      > Kraje azjatyckie juz obnizaja prognozy PKB, ale to mi
      > wyglada tylko na wierzcholek gory lodowej.

      Światowa gospodarka przestała reagować na zwiększone dawki kredytów (to tak jak
      z antybiotykami które są doskonałe odpowiednio aplikowane). Góra długów
      powoduje że każdy drobny problem może wywołać lawinę.
      Wojna w Iraku, Sars, itp. są tylko pozornymi powodami słabnięcia gospodarek.

      Każda depresja gosp. wiąże się z protekcjonizmem. Myślę że Sars będzie dobrym
      pretekstem dla lepperopodobnych do zastopowania światowego handlu. Skutki
      wiadome...
      • Gość: MACIEJ Re: SARS IP: *.ny325.east.verizon.net 28.04.03, 17:36
        SARS na swiecie sie konczy.
        Jeszcze tylko w Chinach pozostaje problemem.
    • Gość: JA SARS IP: *.acn.pl 28.04.03, 22:54
      To typowy temat zastępczy. Kto wie ilu ludzi zginęło dzisiaj na swiecie w
      wypadkach samochodowych? A ile zmarło z głodu?
      BÓJTA SIE SARSA
      • Gość: jr Re: SARS IP: 203.129.132.* 29.04.03, 02:39
        Gość portalu: JA napisał(a):

        > To typowy temat zastępczy. Kto wie ilu ludzi zginęło dzisiaj na swiecie w
        > wypadkach samochodowych? A ile zmarło z głodu?
        > BÓJTA SIE SARSA

        o ile wiem to juz straty spowodowane sars przewyzszaja wydatki na wojne w iraku
        a to dopiero poczatek.
        zadziwiajace jeden maly wirusik a paralizuje swierc azji i toronto...
        • Gość: pawel-l Re: SARS IP: 1.0.12.* 29.04.03, 12:31
          Prognozy wzrostu w Azji obniżono z 5.8% do 5.0%.
          Jak na paraliż to całkiem niezły wzrost. Kiedy w EU i US był taki wzrost ?
          W latach 50 i 60-tych (w czasie wojny w Korei, Wietnamie, Zimnej wojny)?
    • Gość: JOrl Hurtem IP: *.dip.t-dialin.net 29.04.03, 18:55
      A wiec
      1. W USA istnieje ciagle od Zach Wybrzeza do Srodkowej Am. obszar z dzuma. Ta
      co w sredniowieczu wyludniala kraje. Jest to choroba bakteryjna, mozliwa do
      leczenia antybiotykami (to specjalnie dla jr bo dla niego antybiotyki zwalczaja
      tez wirusy!). Ludzie zarazeni i nieleczeni na 50% umieraja. Naturalnie zwiazane
      jest to z wielkim obszarem biedoty w USA. A wiem to od moje corki, z
      niemieckich materialow. Wspolczesnych.
      2. ADIS naturalnie wirus hiv. A skad sie wzial w Afryce? Dlaczego murzynii nie
      wymarli juz przed 1000 lat na niego? A co robia laboratoria wojny biologicznej?
      Przeciez jasne, ze genetycznie zmieniaja wirusy albo moze i bakterie, aby je
      uzlosliwic. I wirus hiv egzystowal pokojowo w szympansach im nie szkodzac. Bo
      jest inny. Troche.
      Moze to nieprawda, ale mogl byc nieszczesliwy wypadek. Przed tymi 25 laty. A
      wojskowi sa od tego, aby wymyslac najbardziej zlosliwe metody usmiercania ludzi.
      3. SARS. Wiem, ze strach, nawet nieuzasadniony powoduje natychmiastowe np.
      nielatania ludzi. I wiem ze elektronika jako pierwsza cierpi na SARS. No ale
      moze go wyplenia. I tez podobno ten wirus jakas mutacja czegos znanego. Tutaj
      on najbardziej szkodzi Amerykanom.
      Pozdrowienia
      • Gość: MACIEJ EUROPEJSKI POMYSLUNEK IP: *.ny325.east.verizon.net 29.04.03, 19:30
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > A wiec
        > 1. W USA istnieje ciagle od Zach Wybrzeza do Srodkowej Am. obszar z dzuma. Ta
        > co w sredniowieczu wyludniala kraje. Jest to choroba bakteryjna, mozliwa do
        > leczenia antybiotykami (to specjalnie dla jr bo dla niego antybiotyki
        zwalczaja
        > tez wirusy!). Ludzie zarazeni i nieleczeni na 50% umieraja. Naturalnie
        zwiazane
        > jest to z wielkim obszarem biedoty w USA. A wiem to od moje corki, z
        > niemieckich materialow. Wspolczesnych.

        Najwiecej tej biedoty jest w Las Vegas,Phoenix,San Diego i San Francisko i
        dlatego ludnosc tych miast rosnie w oszalamiajacym tempie,bo ludzie chca sie na
        ta dzume XXI wieku jak najszybciej zalapac.
        A juz Salt Lake City tp jest dzuma z tyfusem razem.
        Sodoma taka JOrl sie tutaj porobila,ze lepiej nie przyjezdzaj.
        Co innego w Niemczech.
        Dzumy ni ma,ludnosci nie przybywa,mozna wiec rzecz wszystko po staremu i nie
        zmienia sie za szybko,coby przecietny chlopo-robotnik mogl nadazyc umyslowo.

        > 2. ADIS naturalnie wirus hiv. A skad sie wzial w Afryce? Dlaczego murzynii
        nie
        > wymarli juz przed 1000 lat na niego? A co robia laboratoria wojny
        biologicznej?
        > Przeciez jasne, ze genetycznie zmieniaja wirusy albo moze i bakterie, aby je
        > uzlosliwic. I wirus hiv egzystowal pokojowo w szympansach im nie szkodzac. Bo
        > jest inny. Troche.
        > Moze to nieprawda, ale mogl byc nieszczesliwy wypadek. Przed tymi 25 laty. A
        > wojskowi sa od tego, aby wymyslac najbardziej zlosliwe metody usmiercania
        ludzi

        Ciekawe,ze Rosji nic sie nie udaje w tej dziedzinie i musza sie usmiercac
        staromodnie po czernobylsku.

        > 3. SARS. Wiem, ze strach, nawet nieuzasadniony powoduje natychmiastowe np.
        > nielatania ludzi. I wiem ze elektronika jako pierwsza cierpi na SARS. No ale
        > moze go wyplenia. I tez podobno ten wirus jakas mutacja czegos znanego. Tutaj
        > on najbardziej szkodzi Amerykanom.

        Wszystko najbardziej szkodzi Amerykanom,a to dlatego,ze oni uknuli spisek
        przeciwko ludzkosci by zagrabic bogactwa naturalne swiata.

        > Pozdrowienia

        Ja tez cie JOrl pozdrawiam i przyznam,ze coraz bardziej cie rozumiem i
        podzielam twoje obawy.
      • Gość: jr Re:czy antybiotyki walcza wirusy?!? IP: 203.129.132.* 30.04.03, 04:17
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > A wiec
        > 1. W USA istnieje ciagle od Zach Wybrzeza do Srodkowej Am. obszar z dzuma. Ta
        > co w sredniowieczu wyludniala kraje. Jest to choroba bakteryjna, mozliwa do
        > leczenia antybiotykami (to specjalnie dla jr bo dla niego antybiotyki
        zwalczaja
        >
        > tez wirusy!). Ludzie zarazeni i nieleczeni na 50% umieraja.

        Symptoms of SARS
        April 22 2003
        SMH
        The potentially deadly virus SARS has a range of distinctive symptoms.

        The virus spreads - in the vast majority of cases - through exposure to
        respiratory droplets during close face-to-face contact.

        There is no specific treatment for SARS, but victims of the virus are being
        given antibiotics and antiviral drugs.

        Feezyku i Jorl darliscie lacha ze mnie ze powiedzialem iz virus walczy sie
        antybiotykami... nie znam roznicy pomiedzy bakteria i wirusem i malo mnie to
        obchodzi. wedlug prasy anglojezycznej sars jest virusem ktory sie mutuje
        utrudniajac walke antybiotykami.
        jakies medyczne uwagi???

        • Gość: MACIEJ Re:czy antybiotyki walcza wirusy?!? IP: *.ny325.east.verizon.net 30.04.03, 04:52
          Gość portalu: jr napisał(a):

          > Gość portalu: JOrl napisał(a):
          >
          > > A wiec
          > > 1. W USA istnieje ciagle od Zach Wybrzeza do Srodkowej Am. obszar z dzuma.
          > Ta
          > > co w sredniowieczu wyludniala kraje. Jest to choroba bakteryjna, mozliwa d
          > o
          > > leczenia antybiotykami (to specjalnie dla jr bo dla niego antybiotyki
          > zwalczaja
          > >
          > > tez wirusy!). Ludzie zarazeni i nieleczeni na 50% umieraja.
          >
          > Symptoms of SARS
          > April 22 2003
          > SMH
          > The potentially deadly virus SARS has a range of distinctive symptoms.
          >
          > The virus spreads - in the vast majority of cases - through exposure to
          > respiratory droplets during close face-to-face contact.
          >
          > There is no specific treatment for SARS, but victims of the virus are being
          > given antibiotics and antiviral drugs.
          >
          > Feezyku i Jorl darliscie lacha ze mnie ze powiedzialem iz virus walczy sie
          > antybiotykami... nie znam roznicy pomiedzy bakteria i wirusem i malo mnie to
          > obchodzi. wedlug prasy anglojezycznej sars jest virusem ktory sie mutuje
          > utrudniajac walke antybiotykami.
          > jakies medyczne uwagi???

          Roznica jest taka,ze wirus powoduje stany zapalne,a na tych stanach zapalnych
          zeruja bakterie,ktore zwalcza sie antybiotykami.
          Na wirusa nie ma lekarstwa,za to mozna wzmocnic oganizm poprzez witaminy lub
          steroidy lub szczepionki.
          Wiec jak widzisz cala filozofia polega na tym,zeby swoj organizm jak
          najbardziej uodpornic poprzez aktywny tryb zycia i witaminy.
          Jak to nasz premier"Jest pan zerem" doswiadczyl,najbardziej wykancza organizm
          stres.
          Zalozmy ze SARS jest mocniejsza grypa.
          Co robisz jak cie grypa chwyci?
          Masz temp. -bierzesz tylenol lub cokolwiek innego na zbicie temp. zeby twoj
          organizm mogl lepiej walczyc z grypa i przy okazji likwidowal stany zapalne.
          Nie bedziesz nic bral,to stany zapalne ogarna pluca i juz masz zapalenie pluc.
          Flore bakteryjna zwalcza sie antybiotykami,ktore niestety cie oslabiaja i z
          tego korzysta wirus by cie rozlozyc.
          Najwazniejsze jest pierwszych kilka godzin,kiedy zauwazysz ze cos jest nie tak.
          • Gość: drapieżnik Re:czy antybiotyki walcza wirusy?!? STERYDY IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 22:42
            nie steroidy

            to takie naturalne antybiotyki cos jakby ale o wiele skuteczniejsze i
            bezpieczniejsze gdyz antybiotyki powoduja niszczenie takze cennej flory
            bakteryjnej i miejsce po pozytecznych bakteriach zajmuja grzyby rownie
            niebezpieczne jak bakterie chorobotworcze

            ja nie zazywam antybiotykow od kilku lat juz
            podano mi autoszczepionke i wcale nie choruje jak na razie
            • Gość: MACIEJ Re:czy antybiotyki walcza wirusy?!? STERYDY IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 17:44
              Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

              > nie steroidy

              Widze,ze nie czytalas"Dzian i Mery".
              U nas to sie nazywa steroids czyli steroidy.

              > to takie naturalne antybiotyki cos jakby ale o wiele skuteczniejsze i
              > bezpieczniejsze gdyz antybiotyki powoduja niszczenie takze cennej flory
              > bakteryjnej i miejsce po pozytecznych bakteriach zajmuja grzyby rownie
              > niebezpieczne jak bakterie chorobotworcze
              >
              > ja nie zazywam antybiotykow od kilku lat juz
              > podano mi autoszczepionke i wcale nie choruje jak na razie

              Czy to jest to ,na co kiedys wolalo sie debeta i dostaja to tez zolnierze
              wkraczajacy do akcji?
              Cwana panna z ciebie i nie balabys sie teraz inwazji amerykanskich Marines na
              Krakow.

              • Gość: drapieżnik debeta??? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 19:20
                no wiesz...nie wiem co to bo ja jestem porzadna panna a nie jakas fladra!!!
                ale domyslam sie ze to moze byc cos z seksem zwiazane
                wiesz ze ja tylko o jednym mysle i jeszcze sie draznisz ze mna!!!

                ale serio to u nas w Krakowku bardzo popularne sa autoszczepionki gdyuz wiele
                osob cierpi uporczywie (specyficzny mikroklimat krakowa) z powodu bakterii w
                drogach oddechowych
                lekazre podaja antybiotyki na oslep i sa problemy z obnizeniem odpornosci i
                dodatkowo sa infekcje grzybow
                tak ze laryngolodzy maja sie lepiej u nas niz ginekolodzy nie mowiac o
                wenerologach, ktorych szczytny fach zagina bo sie tym zajeli dermatolodzy o ile
                sie nie myle

                i musze powiedziec ze autoszczepionka to jest to !!! zadnych infekcji. W ciagu
                4 lat mialam tylko raz i lekko pzrechodzilam a pzred autoszczepionka chorowalam
                nieraz 3-4 razy do roku faszerowana antybiotykami po ktorych leczono mi
                infekcje sterydami an klinice wlasnie
                to byl horror a maciej sie nasmiewa !!!!
                • Gość: MACIEJ Re: debeta??? IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 19:38
                  Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

                  > no wiesz...nie wiem co to bo ja jestem porzadna panna a nie jakas fladra!!!
                  > ale domyslam sie ze to moze byc cos z seksem zwiazane
                  > wiesz ze ja tylko o jednym mysle i jeszcze sie draznisz ze mna!!!

                  No,no.
                  To wcale nie zmniejsza pociagu,a nawet zwieksza sile przebicia.

                  > ale serio to u nas w Krakowku bardzo popularne sa autoszczepionki gdyuz wiele
                  > osob cierpi uporczywie (specyficzny mikroklimat krakowa) z powodu bakterii w
                  > drogach oddechowych

                  Czemu nie powiesz otwarcie,ze mieszkasz w Nowej Hucie?
                  Dlatego Fizyk nie mogl cie umiejscowic.
                  Tam chyba nawet lickow u was w NH nie ma?

                  > lekazre podaja antybiotyki na oslep i sa problemy z obnizeniem odpornosci i
                  > dodatkowo sa infekcje grzybow
                  > tak ze laryngolodzy maja sie lepiej u nas niz ginekolodzy nie mowiac o
                  > wenerologach, ktorych szczytny fach zagina bo sie tym zajeli dermatolodzy o
                  ile sie nie myle i musze powiedziec ze autoszczepionka to jest to !!! zadnych
                  infekcji.

                  A teraz wyobraz sobie,ze ja jestem twoim bohaterem i nazywam sie Birkut,jak ten
                  z Czlowieka z Marmuru.
                  A ty jestes zbuntowana przodownica pracy i zadne choroby nas soie nie imaja.

                  > W ciagu 4 lat mialam tylko raz i lekko pzrechodzilam a pzred autoszczepionka
                  chorowalam nieraz 3-4 razy do roku faszerowana antybiotykami po ktorych leczono
                  mi
                  > infekcje sterydami an klinice wlasnie
                  > to byl horror a maciej sie nasmiewa !!!!

                  To jest chyba to samo,co od dawna zolnierzykom wstrzykuja jak jada na akcje.
                  Co ile lat to musisz powtarzac?
                  • Gość: drapieżnik Re: debeta??? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 20:20
                    to ja umiejscawialam Fizyka nie on mnie, roznica

                    nie wiem co ile lat musze powtarzac, na razie sie zcuje znakomicie, mozliwe ze
                    to jest raz na cale zycie, jestem zadowolona, nie musze kupowac szczepionek
                    przeciwko grypie chociazby

                    a co to ta debeta? bo dalej nie wiem
                    i to na pewno nie jest autoszzcepionka, to sie podaje w tabletkach i to pod
                    kontroloa lekarza pzrez miesiac, potem przerwa i znowu miesiac
                    zadnych igiel
                    tak ze nie boj sie, to nie boli
    • Gość: JOrl Temperatura i tym podobne IP: *.dip.t-dialin.net 03.05.03, 18:51
      MACIEJU, Twoje slowa:
      >Co robisz jak cie grypa chwyci?
      >Masz temp. -bierzesz tylenol lub cokolwiek innego na zbicie temp. zeby twoj
      >organizm mogl lepiej walczyc z grypa i przy okazji likwidowal stany zapalne.
      >Nie bedziesz nic bral,to stany zapalne ogarna pluca i juz masz zapalenie pluc.
      >Flore bakteryjna zwalcza sie antybiotykami,ktore niestety cie oslabiaja i z
      >tego korzysta wirus by cie rozlozyc.
      >Najwazniejsze jest pierwszych kilka godzin,kiedy zauwazysz ze cos jest nie tak.

      Zastanowiles sie MACIEJU po co organizm "produkuje" temperature jak jest chory?
      Procesy biologiczne (tez chemiczne) ulegaja przyspieszeniu jak sie temperatura
      ciala podnosi. I zwlaszcza jak sie ma wirusa organizm musi jak najszybciej
      wyprodukowac przeciwciala. Podwyzszona temperatura w tym pomaga. Naturalnie
      bywaja choroby, ze organizm tak pracuje, ze przekroczy bezpieczne granice.
      Czyli np. 40°C. Przy prostych przeziebieniach nie ma az takiego znaczenia czy
      sie temperature zbije. A napewno samopoczucie sie poprawia. Ale ja jak mam
      (rzadko!) to staram temperatury nie zbijac. No chyba ze musze, bo musze akurat
      pracowac. Ale podczas choroby ja osobiscie staram sie trzymac cieplo. Sztucznie
      sobie chociaz troche temperature podniesc.
      Ale sa takie wirusowe choroby, ze NIE WOLNO lekami temperatury obnizac. Pare
      dni organizm musi miec te prawie 40°C, bo jej zbicie hamuje wytwarzanie
      przeciwcial i moze to miec grozne konsekwencje. Widzialem osobiscie taka.

      Temperatura przy bakteryjnej chorobie zbija sie sama antybiotykiem. Jak
      organizm "zauwazy", ze ktos te bakterie morduje, to sam odpuszcza. Temperature
      obniza.

      Jeszcze jr. Mysle, ze masz problemy z chorobami swojego dziecka. Dlatego jestes
      zly na lekarzy. No coz, chowac dziecko w zdrowiu jest nielatwo. Mi sie to tez
      nie zabardzo udawalo. Ale zato experymentowalem! Teraz wiem duzo. Wlasciwie
      powinienem sobie jeszcze jakies dziecko zalatwic. Aby wiedzy nie zmarnowac.
      Byla nawet dziewczyna, co mi to niedawno proponowala. Ale poczekam chyba na
      wnuki. Tez moja krew, nawet jak troche bardziej rozrzedzona.
      Pozdrowienia


      • Gość: drapieżnik Re: Temperatura i tym podobne JORL IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 22:45
        ha ha ha
        alez tu sie usmiac mozna

        ale czy ty masz szanse na Rykowisku? bo MAciej mowi ze ty juz nie umiesz sie
        tym smiglem posluzyc a to jest konieczne w tej sytuacji...

        dziekuje za pozdrowienia dla mnie i wzajemnie
        • Gość: JOrl Smiglo? IP: *.dip.t-dialin.net 04.05.03, 17:14
          Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

          > ha ha ha
          > alez tu sie usmiac mozna
          >
          > ale czy ty masz szanse na Rykowisku? bo MAciej mowi ze ty juz nie umiesz sie
          > tym smiglem posluzyc a to jest konieczne w tej sytuacji...
          >
          > dziekuje za pozdrowienia dla mnie i wzajemnie

          Chodzi Ci o to smiglo, aby dziecko zrobic? Jakos by poszlo. Nawet chetnie z
          wieloma probami.
          Pozdrowienia, specjalnie dla drapiezniczka.

          • Gość: MACIEJ Re: Smiglo? IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 19:51
            Gość portalu: JOrl napisał(a):

            > Gość portalu: drapieżnik napisał(a):
            >
            > > ha ha ha
            > > alez tu sie usmiac mozna
            > >
            > > ale czy ty masz szanse na Rykowisku? bo MAciej mowi ze ty juz nie umiesz s
            > ie
            > > tym smiglem posluzyc a to jest konieczne w tej sytuacji...
            > >
            > > dziekuje za pozdrowienia dla mnie i wzajemnie
            >
            > Chodzi Ci o to smiglo, aby dziecko zrobic? Jakos by poszlo. Nawet chetnie z
            > wieloma probami.

            Ale zadnych gwarancji nie dajesz?
            Szczegolnie zeby dzieciak nie myslal po rosyjsku.

            > Pozdrowienia, specjalnie dla drapiezniczka.
            >
      • Gość: MACIEJ Re: Temperatura i tym podobne.Do BIOLOGA. IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.03, 20:09
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > MACIEJU, Twoje slowa:
        > >Co robisz jak cie grypa chwyci?
        > >Masz temp. -bierzesz tylenol lub cokolwiek innego na zbicie temp. zeby twoj
        >
        > >organizm mogl lepiej walczyc z grypa i przy okazji likwidowal stany zapalne
        > .
        > >Nie bedziesz nic bral,to stany zapalne ogarna pluca i juz masz zapalenie pl
        > uc.
        > >Flore bakteryjna zwalcza sie antybiotykami,ktore niestety cie oslabiaja i z
        >
        > >tego korzysta wirus by cie rozlozyc.
        > >Najwazniejsze jest pierwszych kilka godzin,kiedy zauwazysz ze cos jest nie
        > tak.
        >
        > Zastanowiles sie MACIEJU po co organizm "produkuje" temperature jak jest
        chory?
        > Procesy biologiczne (tez chemiczne) ulegaja przyspieszeniu jak sie
        temperatura
        > ciala podnosi.

        Ty jestes zdania,ze podniesiona temperatura przyspiesza procesy biologiczne w
        organizmie.
        Ja natomiast uwazam,ze przyspieszone procesy biologiczne podnosza temperature
        ciala.
        Moze by po prostu spytac BIOLOGA?

        > I zwlaszcza jak sie ma wirusa organizm musi jak najszybciej
        > wyprodukowac przeciwciala. Podwyzszona temperatura w tym pomaga.

        Podwyzszona temperatura oslabia organizm,a tym samym oslabia mozliwosc
        zwalczania choroby.
        Przeciwciala najlepiej wytwarzane sa przez mocny organizm,a nie oslabiony
        temperatura.

        > Naturalnie
        > bywaja choroby, ze organizm tak pracuje, ze przekroczy bezpieczne granice.

        Slaby organizm nie dal sobie rady z choroba i choroba wykancza organizm.
        Do tego latwo doprowadzic nie zbijajac temp gdy wynosi ona 38C.

        > Czyli np. 40°C. Przy prostych przeziebieniach nie ma az takiego znaczenia czy
        > sie temperature zbije. A napewno samopoczucie sie poprawia. Ale ja jak mam
        > (rzadko!) to staram temperatury nie zbijac. No chyba ze musze, bo musze
        akurat
        > pracowac. Ale podczas choroby ja osobiscie staram sie trzymac cieplo.
        Sztucznie sobie chociaz troche temperature podniesc.
        > Ale sa takie wirusowe choroby, ze NIE WOLNO lekami temperatury obnizac. Pare
        > dni organizm musi miec te prawie 40°C, bo jej zbicie hamuje wytwarzanie
        > przeciwcial i moze to miec grozne konsekwencje. Widzialem osobiscie taka.
        >
        > Temperatura przy bakteryjnej chorobie zbija sie sama antybiotykiem. Jak
        > organizm "zauwazy", ze ktos te bakterie morduje, to sam odpuszcza.
        Temperature
        > obniza.
        >
        > Jeszcze jr. Mysle, ze masz problemy z chorobami swojego dziecka. Dlatego
        jestes
        > zly na lekarzy. No coz, chowac dziecko w zdrowiu jest nielatwo. Mi sie to tez
        > nie zabardzo udawalo. Ale zato experymentowalem! Teraz wiem duzo. Wlasciwie
        > powinienem sobie jeszcze jakies dziecko zalatwic. Aby wiedzy nie zmarnowac.
        > Byla nawet dziewczyna, co mi to niedawno proponowala.

        Przestraszyles sie baby JOrl,czy jak?
        Wal smialo,to ciekawe!

        > Ale poczekam chyba na
        > wnuki. Tez moja krew, nawet jak troche bardziej rozrzedzona.
        > Pozdrowienia

        Popatrz ,ze moje dzieci nie choruja.
        Chyba ze czasami przytargaja cos ze szkoly.
        • Gość: jr Re: Temperatura i tym podobne.Do BIOLOGA. IP: 203.129.132.* 05.05.03, 07:05
          > Gość portalu: JOrl napisał(a):
          >
          > > Jeszcze jr. Mysle, ze masz problemy z chorobami swojego dziecka. Dlatego
          > jestes
          > > zly na lekarzy. No coz, chowac dziecko w zdrowiu jest nielatwo. Mi sie to
          > tez
          > > nie zabardzo udawalo. Ale zato experymentowalem! Teraz wiem duzo. Wlasciwi
          > e
          > > powinienem sobie jeszcze jakies dziecko zalatwic. Aby wiedzy nie zmarnowac

          i tu masz racje Jorl, krew mnie zalewa gdy ide do 3 roznych lekarzy i kazdy
          przepisze inne lekarstwo dla mojego syna. wszystkie 3 to antybiotyki!!!
          najgorsze ze te anybiotyki powoduja wiecej szkody niz pozytku- alergie,
          wysypki, itp.

          ja tam bym prawie nigdy do lekarza nie szedl tylko moja zona popycha. gdy ja
          tlumacze jej ze to wsztstko to BULL SHIT to ona na to ze ja nie jestem
          lekarzem... racje i ma ze niejestem lekarzem ale wynik jest taki ze potem
          musimy kupowac leki na wysypki i swedzenia gdy sie okazalo ze choroba sama z
          siebie by przeszla bo dzieciak jest dosc silny.
          • Gość: drapieżnik Re: do JR o lekarzach w buszu australijskim IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 08:02
            idzie sie do lekarza ktory najpierw robi diagram tzn wymaz z gardla i posiew
            czyli hoduje sie bakterie i bada sie jaki antybiotyk niszczy bakterie twojego
            synka

            i wtedy nie byloby ubocznych skutkow
            u nas na pocieszenie jest tak samo bo lekarzom albo sie nie chce albo nie ma
            forsy na finansowanie takich zabaw
            tzn ty wyjezdzajac z Polski zabrales ten ciemnogrodzki styl ze soba gdyz
            wchodzac do pediatry z dzieckiem powinienes na dzien dobry powiedziec: chce
            posiew !! tylko czy ty slyszales o tym w polsce ? NIE

            podpowiem ci wiecej bo sama przeszlam to na sobie
            te alergie i wysypki to nie zadne alergie co ci beda wmawiac lekazre dla
            wyciagniecia szmalcu, to GRZYBY !!! (lac. fungi)
            i tu pan Biolog mnie poprze bo sie widac zna skoro biolog

            grzyby zajmuja miejsce po pozytecznych bakteriach ktore niszcza antybiotyki
            razem z chorobotworczymi i stad takie objawy wysypki, sewdzenia , z zcasem
            bedzie sie to po kazdym antybiotyku nasilac i moze dojsc do powaznej infekcji
            wraz z hospitalizacja bo grzyby sa niezwykle niebezpieczne

            ale w tej Australii ciemnogrod!! to sie musialo wziac razem z naszymi
            emigrantami , tzn lekarzami
            pewnie byles u polskiego lekarzyny spzred 50 lat ale widze u was to normalka bo
            Luiza w Ogrodzie wyniosla podobna wiedze z Polski w sparwie antykoncepcji
            hormonalnej (myslac ze u nas sa wciaz akuszerki) i nie zweryfikowala tego w
            cywilizowanym buszu

            szybko udaj sie do osrodka gdzie jest bakteriolog to on bedzie wiedzial jak wam
            pomoc bo widze dzieciak jest oslabiony i zrobicie mu krzywde a zwlaszcza
            Szacowna Malzonka swoim bezkrytycyzmem

            marcee
            ps. i nie ciesz sie bo 20 maja mam egzamin m.in z MSR to ja ci jeszcze tu
            dowale ty zarozumialcze !!!!
            • Gość: JR Re: do JR o lekarzach w buszu australijskim IP: 203.129.132.* 05.05.03, 08:54
              Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

              > idzie sie do lekarza ktory najpierw robi diagram tzn wymaz z gardla i posiew
              > czyli hoduje sie bakterie i bada sie jaki antybiotyk niszczy bakterie twojego
              > synka

              czy takiego lekarza szuka sie w ksiazce telefonicznej pod rubryka lekarze czy
              grzybiarze??? ;)

              > i wtedy nie byloby ubocznych skutkow
              > u nas na pocieszenie jest tak samo bo lekarzom albo sie nie chce albo nie ma
              > forsy na finansowanie takich zabaw

              ja tam bym paplania sie w szczochach nie nazwal, ale zboczenia sa rozne... ;)
              sa tacy co je pija!!! hehe

              > tzn ty wyjezdzajac z Polski zabrales ten ciemnogrodzki styl ze soba gdyz
              > wchodzac do pediatry z dzieckiem powinienes na dzien dobry powiedziec: chce
              > posiew !! tylko czy ty slyszales o tym w polsce ? NIE

              a jak ten posiew sie nazywa po angielsku?

              > podpowiem ci wiecej bo sama przeszlam to na sobie
              > te alergie i wysypki to nie zadne alergie co ci beda wmawiac lekazre dla
              > wyciagniecia szmalcu, to GRZYBY !!! (lac. fungi)
              > i tu pan Biolog mnie poprze bo sie widac zna skoro biolog

              a propo grzybow to tutaj 50g suszonego prawdziwka kosztuje AUD5, czyli USD2!!!
              niezly biznesik...

              > grzyby zajmuja miejsce po pozytecznych bakteriach ktore niszcza antybiotyki
              > razem z chorobotworczymi i stad takie objawy wysypki, sewdzenia , z zcasem
              > bedzie sie to po kazdym antybiotyku nasilac i moze dojsc do powaznej infekcji
              > wraz z hospitalizacja bo grzyby sa niezwykle niebezpieczne

              dziekuje za wyjasnienie.

              > ale w tej Australii ciemnogrod!! to sie musialo wziac razem z naszymi
              > emigrantami , tzn lekarzami
              > pewnie byles u polskiego lekarzyny spzred 50 lat ale widze u was to normalka
              bo
              >
              > Luiza w Ogrodzie wyniosla podobna wiedze z Polski w sparwie antykoncepcji
              > hormonalnej (myslac ze u nas sa wciaz akuszerki) i nie zweryfikowala tego w
              > cywilizowanym buszu

              to racja wiekszosc lekarzy tutaj to indianie, chinczyki i inne imigranty.
              kangury wyjechaly to usa bo lepiej placa...

              > szybko udaj sie do osrodka gdzie jest bakteriolog to on bedzie wiedzial jak
              wam
              >
              > pomoc bo widze dzieciak jest oslabiony i zrobicie mu krzywde a zwlaszcza
              > Szacowna Malzonka swoim bezkrytycyzmem

              coz, to tak jak z babskimi kosmetykami, kazdy wie ze gowno daja a baby spedzaja
              na nie miliony!!!

              tak czy inaczej dzieki za porade - skozystam...;)

              > marcee
              > ps. i nie ciesz sie bo 20 maja mam egzamin m.in z MSR to ja ci jeszcze tu
              > dowale ty zarozumialcze !!!!

              to msr to cos z grzyboznastwa???
            • Gość: MACIEJ Re: do JR o lekarzach w buszu australijskim IP: *.ny325.east.verizon.net 05.05.03, 19:17
              Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

              > idzie sie do lekarza ktory najpierw robi diagram tzn wymaz z gardla i posiew
              > czyli hoduje sie bakterie i bada sie jaki antybiotyk niszczy bakterie

              Ja bym ci inny posiew zrobil na problemy z gardlem,ale musialabys szeroko
              usteczka otworzyc i nie gryzc w czasie zabiegu.

              > i wtedy nie byloby ubocznych skutkow

              To sie zgadza.
              Zadnych ubocznych skutkow.
              Czyste bialko.

              > u nas na pocieszenie jest tak samo bo lekarzom albo sie nie chce albo nie ma
              > forsy na finansowanie takich zabaw
              > tzn ty wyjezdzajac z Polski zabrales ten ciemnogrodzki styl ze soba gdyz
              > wchodzac do pediatry z dzieckiem powinienes na dzien dobry powiedziec: chce
              > posiew !! tylko czy ty slyszales o tym w polsce ? NIE
              >
              > podpowiem ci wiecej bo sama przeszlam to na sobie
              > te alergie i wysypki to nie zadne alergie co ci beda wmawiac lekazre dla
              > wyciagniecia szmalcu, to GRZYBY !!! (lac. fungi)
              > i tu pan Biolog mnie poprze bo sie widac zna skoro biolog

              Tutaj mam jedno pytanie ,jak z tymi grzybami walczyc?
              Czy tylko antybiotyk?

              > grzyby zajmuja miejsce po pozytecznych bakteriach ktore niszcza antybiotyki
              > razem z chorobotworczymi i stad takie objawy wysypki, sewdzenia , z zcasem
              > bedzie sie to po kazdym antybiotyku nasilac i moze dojsc do powaznej infekcji
              > wraz z hospitalizacja bo grzyby sa niezwykle niebezpieczne
              >
              > ale w tej Australii ciemnogrod!! to sie musialo wziac razem z naszymi
              > emigrantami , tzn lekarzami
              > pewnie byles u polskiego lekarzyny spzred 50 lat ale widze u was to normalka
              bo
              >
              > Luiza w Ogrodzie wyniosla podobna wiedze z Polski w sparwie antykoncepcji
              > hormonalnej (myslac ze u nas sa wciaz akuszerki) i nie zweryfikowala tego w
              > cywilizowanym buszu
              >
              > szybko udaj sie do osrodka gdzie jest bakteriolog to on bedzie wiedzial jak
              wam
              >
              > pomoc bo widze dzieciak jest oslabiony i zrobicie mu krzywde a zwlaszcza
              > Szacowna Malzonka swoim bezkrytycyzmem
              >
              > marcee
              > ps. i nie ciesz sie bo 20 maja mam egzamin m.in z MSR to ja ci jeszcze tu
              > dowale ty zarozumialcze !!!!

              MSR=Ma sie racje.
              • Gość: drapieżnik Maciusiu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 19:59
                ha ha ha
                Sloneczko

                z gzrybami ciezka sprawa i owszem tez sie podaje antybiotyki ale to rzadko z
                tego co wiem
                raczej sa inne srodki
                np steroidy ))))

                ale oprocz sterydow sa specjalne srodki ktore niszcza grzyby

                a ja bym chetnie tego twojego grzyba zbadala

    • Gość: JOrl MACIEJ, nie BIOLOG a MEDYK! IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.03, 19:01
      Twoje slowa, drogi MACIEJU:

      >Ty jestes zdania,ze podniesiona temperatura przyspiesza procesy biologiczne w
      >organizmie.
      >Ja natomiast uwazam,ze przyspieszone procesy biologiczne podnosza temperature
      >ciala. Moze by po prostu spytac BIOLOGA?

      To co ja uwazam, to wiem juz od dawnych czasow. Ja zawsze "siedzialem" w
      medycznej rodzinie.
      Ale dla przyzwoitosci zapytalem teraz moja core. Studiuje medycyne. I ona mi to
      potwierdzila nie tylko,
      jako ze to zna odemnie, ale sie to tez uczyla. Jak juz mowilem, mimo, ze jest
      przyjemniej zyc po zbiciu temperatury,
      to obniza sie organizmowi wtedy sprawnosc w zwalczaniu choroby. Co jest
      zwlaszcza wazne w wypadku
      wirusow. I jak mowilem, sa choroby gdzie wziecie leku na zbicie temperatury
      moze sie skonczyc bardzo zle.

      Znowu Twoje slowa, MACIEJU:
      >Ale zadnych gwarancji nie dajesz?
      >Szczegolnie zeby dzieciak nie myslal po rosyjsku.

      Co do rosyjskiego, to niewiele brakowalo, abym wyslal core na rok do Rosji. Na
      studia, tak jak poprzednio byla w 11 klasie
      w Polsce. Aby myslala po rosyjsku. Nawet na jakis targach w Hannoverze
      rozmawialismy z jakimis rosyjskimi uniwersytetmi.
      Ale zmienila kierunek i poszla na medycyne. Ale kto wie jeszcze.

      A jesli jestesmy w tym watku o SARSie, to ona miala za rok jechac na 4 tygodnie
      do Pekinu aby pouczyc sie tam na uni
      chinskiej medycyny. Ale juz sie nam wydaje ze nic z tego. Z tym SARSem nie
      bedzie tak prosto. Zreszta zobaczymy.

      Pozdrowienia

    • Gość: JOrl Do jr IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.03, 19:03
      Jr, moje doswiadczenie mowi, ze najwiecej choruja dzieci, nad ktorymi rodzice
      sie najbardziej trzesa. Oczywiscie nie
      nalezy zaraz popas w skrajnosc i zostawic dziecko kompletnie luzem.
      Co do antybiotykow, to ja stwierdzilem, ze w Niemczech daje je naprawde w
      ostatecznosci. I slusznie, bo najczesciej przeziebienie sa przeciez wirusowe,
      antybiotyk oslabia organizm, ktory sam musi produkowac przeciwciala. Nalezy
      tylko miec lekarza, ktoremu mozna wierzyc, ze wyslucha jakies bronchity czy w
      ostatecznosci zapalenie pluc, bo wtedy potrzeba naprawde antybiotyk. Ale jak
      pluca czy oskrzela sa czyste, to jest to wirus i dziecko sie powinno samo
      wyleczac.
      Wlasnie rodzice za duzo dbajacy popadaja w przegrzewanie dziecka, a to skolei
      (smieszne, ale prawdziwe!), powoduje, ze dziecko sie poci, pot sie robi zimny,
      i dziecko sie mimo niby przegrzewania tak naprawde sie przeziebia. Z zimnego
      potu.
      Ala ja widze, ze u Ciebie zona jak gna tego samego dnia do 3 lekarzy, to
      zapewne przegrzewa dziecko ze strachu, i ci lekarze jak taka matke widza, to
      dla swietego spokoje przepisuja niepotrzebnie te antybiotyki.
      U mnie sie tez za duzo nie udawalo, ale tak nie robilem.
      A te posiewy bakteryjne naszego drapiezniczka to naturalnie przesada. Najpierw
      sa wirusy, a nie bakterie. Ale to metody polskie. Znam. Nic dziwnego, ze w
      Polsce sluzba zdrowia pada. Jak sie takie drogie metody powszechnie stosuje.
      Najlepiej spokoj zachowac. A jak jr, kaszele Twoj syn po nocach?
      Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka