Dodaj do ulubionych

7 gospodarczych grzechów rządu

IP: *.crowley.pl 15.03.07, 11:04
a tam gospodarka, to nie interesuje Jacka i Placka
Obserwuj wątek
    • blendyks Artykuł Gazety Prawnej 15.03.07, 14:39
      www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=1923.81.922.2.4.1.0.1.htm
      • swoboda_t Re: Artykuł Gazety Prawnej 15.03.07, 15:24
        RAPORT GAZETY PRAWNEJ GOSPODARKA CO PRZESZKADZA W JESZCZE SZYBSZYM WZROŚCIE
        GOSPODARKI
        Siedem głównych grzechów rządu wobec gospodarki


        Jarosław Kaczyński nie pozostawia cienia wątpliwości – rekordowy wzrost to
        zasługa jego rządu. Premier powtarza, że sprzyja przedsiębiorcom i gospodarce.
        Jak? Bo się nią nie zajmuje – twierdzą złośliwi. Problem w tym, że ta
        bezczynność może nas słono kosztować.



        Wzrost gospodarczy w I kwartale 2007 r. szacowany jest nawet na 7 proc.
        Powszechna wiara, że tak dynamiczny wzrost jest dany raz na zawsze, może być
        dla Polski szkodliwa. Czas zacząć reformy. Jesteśmy w najlepszym momencie do
        takiego ruchu, bo wyższe od planów dochody budżetu pozwoliłyby sfinansować
        zmiany.

        Jak więc zwiększyć konkurencyjność, przyspieszyć inwestycje czy poprawić
        wizerunek Polski w oczach zagranicznych inwestorów? Gazeta Prawna pyta,
        eksperci odpowiadają.

        1 Brak inwestycji infrastrukturalnych

        Choć premier wielokrotnie zapowiadał przyspieszenie, to w tym roku do użytku
        zostanie oddanych 6 km autostrad. Brak rozstrzygnięć nowych przetargów oraz
        konflikty z inwestorami (GTC, Autostrada Wielkopolska) narażają państwo na
        sprawy sądowe i odszkodowania.

        Adrian Furgalski


        Zespół Doradców TOR

        Od 15 miesięcy blokowana jest reforma kolei, bo strategia przygotowana przez
        ministra transportu nie uzyskała akceptacji ministra finansów. Nie ma
        odpowiedzi na pytanie, co będzie z oddłużeniem przewozów regionalnych, jak
        ratować PKP Cargo, a Polskim Liniom Kolejowym grozi utrata płynności. W
        przypadku budowy autostrad rząd od początku kwestionował obecność kapitału
        prywatnego, doprowadził do wygaszenia koncesji GTC na odcinek A1, publicznie
        wzywał Autostradę Wielkopolską do oddania koncesji na odcinek A2 Nowy Tomyśl–
        Świecko. Żadne duże przetargi nie posunęły się do przodu, od 15 miesięcy nic
        nie stało się w sprawie odcinka Stryków–Warszawa. Okazało się, że pieniędzy
        jest dość, a rząd nie potrafi poprawić ustaw, które blokują budowy. Rząd
        wymyślił jedynie tzw. spółki drogowe specjalnego przeznaczenia.

        2 Brak rozwiązania problemu zatrudnienia

        W trakcie rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego wzrosło zatrudnienie i stopa
        bezrobocia spadła do 15 proc., z 15,7 proc., a liczba zarejestrowanych jako
        bezrobotni spadła do 2,33 mln, z 2,44 mln osób. Ale eksperci podkreślają, że
        nadal w europejskich statystykach to Polska ma najwyższy wskaźnik bezrobocia, a
        dodatkowo – co najbardziej niepokojące – spada liczba osób aktywnych zawodowo.

        Waldemar Gujski


        prawnik, specjalista prawa pracy

        Statystyki dotyczące bezrobocia są w Polsce bez wątpienia zawyżone, a to z
        powodu rozwiniętej szarej strefy. Faktyczne bezrobocie jest dużo niższe. Kroki
        prowadzące do obniżenia kosztów pracy to zawsze są posunięcia pożądane,
        natomiast wolałbym, by wiązało się to z całościową wizją, a nie wycinkowym
        traktowaniem polityki zatrudnienia. Polski rząd problem dostrzega, jednak
        takiej wizji nie posiada. Propozycje premier Gilowskiej są jak najbardziej
        korzystne, ale powinny być tylko elementem większego programu.

        3 Brak prawdziwej reformy finansów publicznych i podatków

        Premier i minister finansów wielokrotnie zapowiadali, że ich celem jest reforma
        finansów publicznych. Ale ekonomiści podkreślają, że reforma powinna oznaczać
        także zmiany, a raczej cięcie wydatków, które z roku na rok rosną. Elementem
        reformy podatków ma być wprowadzenie od 2009 roku stawek podatkowych 18 i 32
        proc., ale ekonomiści wciąż wyrażają wątpliwość, czy będzie to możliwe do
        wprowadzenia, gdyż przyniesie ubytek dochodów budżetu.

        Jan Winiecki


        doradca ekonomiczny West LB

        Reforma finansów nie może być przesunięciem wydatków z kategorii budżetu
        bezpośredniego do budżetów celowych lub odwrotnie. To powinno być cięcie
        wydatków, a od ponad pięciu lat obserwujemy trend zwiększającego się udziału
        wydatków publicznych w PKB. Wiadomo, że w efekcie nastąpi spowolnienie dynamiki
        wzrostu gospodarczego, co widzimy w Europie Zachodniej. Duże wydatki publiczne
        powodują konieczność utrzymania wysokich podatków, obniżając skłonność do
        pracy, oszczędzania i inwestowania. Uchwalone już wprowadzenie dwóch stawek
        podatkowych 18 i 32 proc. nie przyniesie wielkiej rewolucji. To nadal będą
        wysokie podatki, bo np. Słowacy mają tylko 19-proc. stawkę. Poza tym w Polsce
        wciąż bardzo wysoki jest poziom biurokracji, a ten rząd nie chce wyraźnie
        odbiurokratyzować gospodarki.

        4 Zbyt wysokie koszty pracy

        Wicepremier Zyta Gilowska zapowiedziała, że od 1 lipca rozpocznie się pierwszy
        etap obniżania składek rentowych, co miało nastąpić już w ubiegłym roku.
        Specjaliści wciąż podchodzą do tych planów z dużą ostrożnością i wskazują np.,
        że ZUS potrzebuje więcej niż trzy miesiące na dokonanie zmian w systemie
        informatycznym, a propozycjami nie zajęli się jeszcze posłowie.

        Jan Rutkowski


        główny ekonomista ds. społecznych na Europę Centralną i Wschodnią Banku
        Światowego

        W zakresie obniżania pozapłacowych kosztów pracy zostało zrobione niewiele. W
        Polsce klin podatkowy jest wciąż zbyt wysoki, zbliżony to poziomu klina w
        bogatych krajach Europy Zachodniej. W Polsce mamy jedną z najwyższych w Europie
        liczbę rencistów na 1 tys. mieszkańców, nie dlatego, że Polacy są szczególnie
        chorowici, ale dlatego, że ten system służy jako alternatywa dla zasiłku dla
        bezrobotnych, a po drugie, jest skorumpowany. Należy podejmować kroki w
        kierunku jego uszczelnienia. Wysokie koszty związane są również z rozbudowanym
        systemem wcześniejszych emerytur. Zrobiono niewielkie kroki w kierunku
        racjonalizacji systemu swiadczeń socjalnych, lecz nie są to jeszcze posunięcia
        zadowalające.


        244 dni rządzi w Polsce gabinet Jarosława Kaczyńskiego

        5 Powolna prywatyzacja państwowych firm

        Dzięki lepszej koniunkturze dochody budżetu są zdecydowanie wyższe od planu,
        natomiast niższe od planów dochody z prywatyzacji nie zmusiły rządu do
        dodatkowej emisji długu. Minister skarbu wykonał plan prywatyzacji za 2006 rok
        (5,5 mld zł) ledwie w kilkunastu procentach i na 2007 rok zaplanowano już tylko
        3 mld zł. Ale po lutym ten plan nie został wykonany nawet w 3 proc. Zatrzymanie
        prywatyzacji to nie tylko ubytek środków dla budżetu, ale przede wszystkim
        pozostawienie wpływu polityków na firmy i zmniejszanie konkurencyjności tych
        firm.

        Janusz Lewandowski


        były minister przekształceń własnościowych, eurodeputowany PO

        Rząd nie podejmuje politycznego ryzyka i nie wprowadza do państwowych spółek
        inwestorów strategicznych, a czasami dokonuje tylko częściowej sprzedaży akcji
        przez giełdę. To asekuracja. Co jakiś czas pojawiają się za to pomysły na
        konsolidację. Kręci się karuzela stanowisk. Zamrożenie sektora publicznego
        łączy się z wprowadzaniem do spółek zarządców z politycznego nadania. To
        umożliwia prowadzenie polityki kadrowej i można np. eliminować takiego
        menedżera jak Igor Chalupec, nie podając żadnego uzasadnienia. Pielęgnowanie
        kapitalizmu politycznego nie jest receptą na oczyszczanie państwa, bo na styku
        partyjnej kontroli z gospodarką może się rodzić najwięcej różnych pokus.

        6 Niesprawne zarządzanie spółkami

        Rząd zapowiadał otwarte konkursy na najważniejsze stanowiska w państwowych
        firmach. Dotychczasowi menedżerowie żyją nadal w niepewności, że w końcu
        zostaną odwołani. W pozyskaniu fachowców przeszkadza też ustawa kominowa.

        Rafał Andrzejewski


        doradca personalny Amrop Hever

        Spółki Skarbu Państwa to specyficzne podmioty i zazwyczaj menedżerowie nie
        zostają w nich dłużej niż trzy, cztery lata. Takie elementy jak np. ustawa
        kominowa i ograniczenia płacowe zmniejszają szansę pozyskania dobrych prezesów.
        Wybór pomiędzy 40 tys. złotych pensji a 12 tys. jest prosty. Zmiana ustawy
        kominowej mogłaby doprowadzić do zwiększenia zainteresowania spółkami
        państwowymi, ale wtedy istniałyby inne zagrożenia. Na
      • swoboda_t Re: Artykuł Gazety Prawnej 15.03.07, 15:30
        Nadal Skarb Państwa mógłby nie zatrudniać dobrych menedżerów, tylko ludzi bez
        doświadczenia w biznesie, ale z rekomendacji partyjnej.

        7 Zły wizerunek Polski wśród zagranicznych inwestorów

        Rząd chwali się, że w ubiegłym roku inwestycje zagraniczne przekroczyły 15 mld
        dolarów, ale w relacji na mieszkańca nadal pozostajemy za sąsiadami.

        Maciej Grabowski


        Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową

        Mamy gorszy wizerunek wśród inwestorów niż rok czy dwa lata temu. Główna
        przyczyna to niezrozumienie wpływu, jaki na decyzje inwestycyjne ma wizerunek
        kraju. Ale do tego dokłada się też polityka zagraniczna, spory z inwestorami
        (np. Eureko). To ma wpływ na sposób odbierania sytuacji w Polsce, ale znaczenie
        ma też nieumiejętność współpracy z mediami, także zagranicznymi. Na pewno
        wizerunek jest gorszy niż rzeczywistość.
    • danek121 Nieludzkie obciążenia najniżej zarabjającycg to 15.03.07, 15:08
      główny grzech. Zabieranie im ponad 1/3 głodowych pensji/19% podatek=19%ZUS+
      2% składki zdrowotnej/toskandal. Trzebaszybko zmienić system podatkowy na
      taki jak w cywilizowanych krajach . Każdy placi jedną stawkę której wysokość
      zależy od dochodów i obniżyć do 10% stawkę dla najniżej zarabjających a
      zostawić 40% dla bogaczy. Inaczej czeka nas tragedia.
      • swoboda_t Re: Nieludzkie obciążenia najniżej zarabjającycg 15.03.07, 15:24
        1/3 to państwo zabiera z pesji minimalnej. Jak ktoś zarabia zawrotne 1200 czy
        1500 netto, to państwo zabiera już prawie 45% :) Problemem nie są stawki PIT,
        tylko progi i kwoty wolne oraz, najważniejsze, ZUS.
        • Gość: kiks11 Re: Nieludzkie obciążenia najniżej zarabjającycg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 15:28
          Załóz biznes i zacznij płacić ludziom i państwu, a wtedy pogadamy o
          wynagrodzeniach.
    • monopol To najlepszy rząd od czasu... 15.03.07, 16:01
      ...panowania Piasta i Rzepichy. Ma najwiękze sukcesy w gospodarce, polityce
      zagranicznej, w oczyszczaniu życia z mętów, w wyrywaniu chwastów, w budowaniu
      krainy mlekiem i miodem płynącej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka