polld74
06.08.07, 05:53
No tak jeśli Haliburton, firma należąca do wiceprezydenta USA dostarcza ropę
wartą 75 tys. USD, za 8.5 mln USD to nic dziwnego, że gospodarka nie działa.
W Bagdadzie zabrakło benzyny na stacjach. Z dostawami prądu od lat nie było
tam najlepiej, ale obecnie w Bagdadzie prąd jest najwyżej 2-3 godz. na dobę.
Póki ropa kosztowała 3-4 centy za litr ludzie korzystali z agregatów. Teraz
jeśli ropa miałaby podrożeć choćby do poziomu polskiego czyli mniej więcej 30-
krotnie będzie rozróba.
A'propos może młodsi forumowicze nie pamiętają: Za PRL krążyła anegdota, o
tym, że socjalizm doprowadzi do tego, że zabraknie piasku na Sacharze. No
więc nie socjalizm, ale idealny model neoliberalnego faszyzmu dorpowadził, że
w Iraku zabrakło ropy.
No ale kapitalizm zapewnia dopływ nowych technologii do gospodarki, na
przykład takie Indie przez setki lat nie zaznały głodu. Pierwsze ofiary głodu
pojawiły się tam wraz z protektoratem brytyjskim. Obecnie pola zasiewa się
specjalnym zbożem, które daje plon nadający sie na mąkę, ale nie z martwym
ziarnem, czyli takim którego nie można użyć do zasiewów w następnym sezonie.
Tak więc rolnicy muszą co roku kupować nasiona w amerykańskiej korporacji.
Neoliberałów należy zesłać do rosyjskich kopalni Uranu.