Gość: maruti IP: *.aster.pl 28.11.07, 09:23 Rzeczywiscie w swoim artykule Rozek and co podali garsc polprawd, falszywych informacji i przeinaczen. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jACK Walka z wiatrakami IP: *.crowley.pl 28.11.07, 09:30 artykuł bardzo stronniczy, podobnie jak ten który został w nim skrytykowany, nie jest Pan lepszy od tych których Pan krytykuje, autor podaje tylko te-wygodne dla niego-fakty. wiatraki tak ale bez przesady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruti Re: Walka z wiatrakami IP: *.aster.pl 28.11.07, 09:38 Tak. Ale ten Pan jest czescia lobby wiatrowego, wiec nie nalezy mu sie dziwic. Natomiast Rozek probuje udawac niezaleznego i obiektywnego dziennikarza. Wiec Rozej swym tekstem postepuje duzo gorzej. Przy czym ten Pan napisal wyraznie, ze energia wiatrowa nie jest bez wad. Natomiast p. Rozek napisal, ze nie ma zalet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Airfun Walka z wiatrakami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 09:43 Powyzszy artykuł niestety nie operuje konkretami. Z całego serca chciałbym aby tak było , lecz jako umysł scisły domagam sie konkretów. A może by tak: 1/ przytoczyc raport z istniejacych juz w Polsce elekrowni tj. Darłówek (widziałem ich montaz i uruchamianie) dlaczego poniosły komercyjną klapę????? Są winni energetyce spore pieniądze???????? 2/ Czy bez dotacji i ulg finansowych wiatrk jest w stanie wyprodukować konkurencyjna cenowo energię? 3/ Jaka jest zywotnośc wiatraka (26 lat?) i jaka stoap amortyzacji? 4/ Energetyka wiatrowa przy naszych wiatrach nie ma szans z energetyka wodną ,która powinnismy rozwijać(kilkanaście poniemieckich turbin pracuje jeszcze na Pomorzu)przy o wiele mniejszych nakładach finannsowych uzyskuje się pewne i długotwałe żródło energii a ile w Polsce tych obiektów zostało zniszczonych bądź zdewastowanych ?????????? 5/ Ostatnio widziałem kilka dużych jednostek wiatrowych w rejonie Konina na sporym wyniesieniu (hałda pokopalniana?) połowa z nich stała (faza montażu?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Esteta Walka z wiatrakami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 09:45 Ta fotografia fermy wiatrowej jest przerażajaca............ Brrr.................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elek Artykuł stronniczy całkowicie pomijający wady IP: 212.244.90.* 28.11.07, 09:46 takich elektrowni. Odpowiedz Link Zgłoś
jaro_ss My tu gadu, a skąd wziąć te 90% energii 28.11.07, 09:52 Nie jestem sympatykiem wiatraków, ale załóżmy nawet, że jeest to rozwiązania bez wad (póki co najlepiej się prezentuje dzieciom w szkole, ale złóżmy).... W ciągu 25 lat mamy problemy z energią z węgla kamiennego, jeśli chcemy utrzymac dotychczasowy poziom energetyki opartej na węglu brunatnym, to juz teraz trzeba uru..iać nowe złoża (a niewiele się dzieje).... wiatrakami owych 90%, a niechby 80% zapotrzebowania energii nie pokryjemy. Będziemy kupować energię? od kogo i za ile?.... Tak więc potrzebne są konkretne i solidne inwestycje. Wiatraki niech sobie żyją swoim życiem. Albo przezyją, albo umrą śmiercią technologiczną. A "ekologów" zapraszam do wspólnego treningu w obywaniu się bez energii elektrycznej. :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajet ale demagogia IP: 195.205.254.* 28.11.07, 10:03 Ten tekst w 70% składa się z przyprawiania przeciwnikowi gęby, a w 30% - z zarzucania czytelnika frazesami oraz ogólnikami. "Unijne decyzje" o postawieniu na energię odnawialną? jakie unijne decyzje? I co zrobimy, gdy nie będzie wiało? Co będziemy mieli z tego, że przewidzimy, że nie będzie wiało? I kto w końcu ma zdecydować o postawieniu na energię ze źródeł odnawialnych - rynek czy państwo? Rynek ni cholery na nie nie stawia. Może i są bariery (np. dostęp do sieci), bo w energetyce w ogóle trudno mówić w tej chwili o konkurencji, ale to nie znaczy, że gdyby bariery znikły, to rynek zadecydowałby o atrakcyjności wiatru. Taką argumentację, tak miałkie wywody proponuję puścić z dymem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gutek81 Zielona Energia - TAK! IP: 81.171.20.* 28.11.07, 10:03 Zielone swiatlo dla zielonej energii - czym wiecej mniejszych, lokalnych zrodel zaopatrujacych najblizsze okolice - tym lepiej. Wiatr, Slonce, Geotermia, Biomasa i cala reszta. Tak powinno to wygladac. Ale do tego trzeba odpowiednich rzadow i dotacji. A zamiast tego mamy wiecznie doplaty dla gornikow i kopalni, ktore rentownosc stracily 700m metrow temu. Lobbing panowie!! Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Zielona Energia - TAK! 28.11.07, 10:26 przedstawiłeś myślenie na poziomie małych społeczności .. a co gdy w grę wchodzą zapotrzebowania na poziomie kraju? To po prostu się nie opłaca ... to pierwszy i najważniejszy argument. A skąd Ty chcesz te dotacje? ...z Unii? My także jesteśmy w Unii i my też się do tego dorzucimy. Jeżeli chcesz być bliżej tematu to policz sobie ile kosztuje instalacja solarna dla przykładowego domku dla rodziny czteroosobowej. Do tego dodaj instalację fotowoltaniczną, która zapewni samowystarczalność. Zobacz jaki jest czas amortyzacji ... może się okazać, że życia zabraknie. Problem w tym, że te instalacje nie są wieczne i że trzeba do nich co pewien czas dokładać. Krótko mówiąc, bez rzetelnych liczb i wykonania rachunku ekonomicznego po prostu się nie da. To tylko w kwestii energetyki odnawialnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela moze jakies konkrety? IP: 86.43.92.* 28.11.07, 10:57 czy masz jakies konkretne liczby dotyczace paneli slonecznych (tych do ogrzewania wody) i PV oraz w jakim czasie taka inwestycja sie zwraca w polskich warunkach? ostatnio bylam odwiedzic znajoma w niemczech i co mnie zaskoczylo to to ze praktycznie na co drugim dachu widzialam panele sloneczne, do tego znajomi potwierdzili ze juz od ponad 10 lat korzystaja z paneli rurowych sluzacych do ogrzewania wody i domu i sa praktycznie samowystarczalni pod tym wzgledem przez 10 miesiecy w roku (pozostale dwa musz dokupic pradu aby wzmocnic system ogrzewania) moje pytanie - jak im sie to oplaca? i to jeszcze na taka skale? bo bez urazy nie sadze zeby niemcy robili cos co byloby nieoplacalne ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sickie Re: moze jakies konkrety? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 11:11 u nas jak zwykle musi być układnictwo, łapownictwo, ubijanie piany i opracowywanie własnych nieekonomicznych metod - czytaj wyważanie otwartych drzwi polską metodą... nikt w tym durnym kraju sie nie nauczy aby skorzystać z tego co sprawdzone no bo po co! Niemcy wiedzą jak oszczędzać dlatego mają tyle kasy ile mają... Póki nie będziemy mieli EURO tak długo będziemy płacić z przelicznikiem... nie do końca się to opłaca, urządzenia nie produkowane u nas są zdecydowanie drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: moze jakies konkrety? 28.11.07, 12:54 Nie tylko Niemcy ale i w innych krajach też zaczyna się stosować te technologie ... wiem o tym bo widziałem na własne oczy. Dlaczego w takim razie w Polsce wykorzystanie źródeł energii ekologicznej jest tak słabe? Są dwa powody. Po pierwsze nasze tradycje budowlane. Nawet większość nowych projektów nie przewiduje wykorzystania tych źródeł. A dlaczego tak jest? Drugi powód to ubóstwo. W Polsce buduje się po minimalnych kosztach. W kraju gdzie latami budynki stoją przykryte papą i nieocieplone po prostu nawet się nie myśli o takich inwestycjach na przyszłość. Inna rzecz to stosunkowo wyższa cena w stosunku do zarobków. To co trzeba sobie uzmysłowić to to, że ekonomicznie jesteśmy daleko w tyle za niektórymi krajami europejskimi i to co nas trapi to najbliższa przyszłość a nie długoterminowa perspektywa. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 kontra 28.11.07, 10:15 Ten artykuł to przysłowiowa kontra do swojego poprzednika. Problem w tym, że tak jak poprzedni ten też jest stronniczy. Prawie całkowity brak twardych faktów. Połowę tej beletrystyki można by przedstawić w postaci jednej tabelki z liczbami. Niestety autor zapomniał (a może celowo to zrobił), że kieruje artykuł do ludzi "technicznych". Przy obecnej wiedzy i poziomie technologicznym energia odnawialna pochodzenia wiatrowego czy fotowoltanicznego to tylko taki sobie "folklor". To takie mydlenie oczu, że robi się coś w kierunku ochrony środowiska. Problem w tym, że tak na prawdę nie ma dobrej alternatywy dla elektrowni węglowych czy też atomowych. Przy czym te drugie stają się coraz mniej opłacalne (wystarczy spojrzeć na wzrost ceny uranu). Stawianie tysięcy wiatraków nie zagwarantuje nam dostatecznej ilości energii biorąc pod uwagę prognozy zapotrzebowania energetycznego. Jeżeli nie chcemy powrotu do czasów gdy energia była "reglamentowana" to już teraz trzeba zacząć myśleć o własnej energetyce jądrowej. Odpowiedz Link Zgłoś
thomza Re: kontra 28.11.07, 10:26 W świecie gospodarki rynkowej nie ma "instytucji" reglamentacji. Gdy dobra jest zbyt mało, jego cena rośnie do poziomu, gdy robi się go dostatecznie dużo. Gdy energia zrobi się droga, zmniejszy się jej konsumpcja, a wiec i efekt cieplarniany, a wiatraki staną się opłacalne. Dlaczego nie energetyka jądrowa ? To proste, z energii korzystamy 30 lat, a z odpadami borykamy się następne 1000 lat. Czy mamy na to pozwolenie przyszłych pokoleń ? Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: kontra 28.11.07, 10:36 Tak ... rynek wszystko wyrówna. Tylko może się któregoś dnia okazać, że energia elektryczna będzie tak droga, że na przykład zasilanie szpitali czy szkół stanie się nieopłacalne. W końcu bogaci będą mogli sobie pozwolić na kupowanie drogiej energii, leczenie i kształcenie się we własnych domach. Poza tym energia w odróżnieniu od ziemniaków to produkt strategiczny. O ile ludzie mogą się przerzucić np na ryć o tyle rafineria czy stocznia na ryżu nie "pojadą". Odpowiedz Link Zgłoś
thomza Re: kontra 28.11.07, 11:42 Szpitale i szkoły zawsze będzie stać na energię ponieważ zasilane sa z pieniedzy publicznych, najwyżej nieco wzrosną podatki. Co do stoczni, to się zgodzę: statki stana sie droższe, mniej się będzie ich produkować, mniej ich będzie pływac i konsumować cenną energię. Pytanie, czy my możemy pozwolic sobie na rezygnację ze świezych bananów, czy też raczej wolimy przegrzać planetę i doprowadzic do nowego okresu lodowcowego ? Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: kontra 28.11.07, 12:40 Ten tak czy inaczej nadejdzie bo związany jest z precesją Ziemi. To czego się boje to szybkie wykorzystanie energii "kopalnej" i doprowadzenie do kryzysu energetycznego. Słońce i wiatr nie dadzą nam energii na skalę masową a źródeł o poważnej wydajności po prostu nie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
thomza Re: kontra 28.11.07, 12:54 Też miałem takie obawy. Proszę zauwazyć, że w miarę wyczerpywania się złóż kopalnych cena nosników energii rosnie, a więc i konsumpcja będzie malała. Czy ludzkości cos grozi wobec wyczerpywania się złóż energetycznych ? Przetrwalismy 200 000 lat nie tylko bez spalania kopalin, bez EJ ale i bez wiatraków. Z pewnością będzie mniej komfortowo. Zgadzam się, że wiatraki nie dadzą takich ilości energii co klasyczna energetyka, ale mamy również elektrownie wodne, spalanie biomasy (np. drewna). Budujemy znacznie bardziej energooszczędne mieszkania. Wystarczy w tych warunkach ustabilizować liczebność populacji z tendencją do ujemnego przyrostu naturalnego. To co mnie bardziej martwi, to ocieplenie klimatu i wynikające z tego katastrofalne skutki. Nie da się temu zapobiec, cała nadzieja w ...wyczerpaniu się kopalin energetycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sickie Re: Walka z wiatrakami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 10:32 Panowie Tomasz Rożek i Andrzej Strupczewski stworzyli powykrzywianą teorię. Problem w naszym kraju polega na tym, że programowanie pracy siłowni wiatrowych odbywa się według chorej zasady, która określa ich określony czas pracy i ani sekundy dłużej. Poza tym są one wpinane w tym miejscu systemu gdzie operator dyktuje warunki i nie ma to nic wspólnego z elastyczną pracą systemu energetycznego, dziś wpinamy, jutro nie... Wiatrownie w Polsce są niskie, nikt nie bada wiatrów na poziomach 100m, bo sie nie opłaca budować tak wysokich wierz. Jednak na górze wieje zawsze, oczywiście na pewnych terenach np. w Wielkopolsce. Kto jest sobie w stanie zapewnić wiatr i ciągłą pracę w systemie ten wygra na tym najwięcej. I nie ważne czy to państowa firma czy prywatna, choć te ostatnie są od tego kawałka tortu odsuwane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sickie Re: Walka z wiatrakami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 11:03 tak IMHO... w kraju, który jest niby bogaty... zwanym Niemcy, wiatrownie stoją dosłownie wszędzie, gdyby logicznie pomyśleć nie chodzi o to by pompować energię do systemu i łatać braki mocy tylko obniżyć lokalne zanieczyszczenie stosując wsparcie innymi źródłami energii... to myślenie jest całkiem słuszne, fakt, że u nich źródła energii są dużo większe mocowo i nie ważne czy są to elektrownie konwencjonalne czy atomowe, jeżeli chodzi o nasz kopalnie rokuję, że to co dziś zasypują i zalewają wodą bo się nie opłaca za 30 lat będą gołymi rękami odkopywać... mamy wegla wystarczająco dużo... nam wystarczy i na 70 lat, może czas zacząć wymieniać oświetlenie na LEDy, stare pralki na bardziej energo oszczędne, uszczelnić okna ;) czy też zezłomować starą lodówkę silesia ciężko wystaną za komuny w kolejkach... problem tkwi w konsumpcji wszystkiego, cokolwiek dostajemy to dostajemy to od matki ziemi nic sie z niczego nie bierze... cały ten zysk i cash flow wziął się z bogactw naturalnych, do tego doszła cała reszta... jak nam sie wszytko skończy i wyzdychamy jak psy, to garstka może przeniesie się na inną planetę ;) pod warunkiem, że do tego czasu opracujemy właściwą technologię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elflord Re: Walka z wiatrakami IP: 194.175.243.* 28.11.07, 10:46 Zapomnieli tylko dodac ze budowa elektrowni jadrowej, weglowej, gazowej, slonecznej, wodnej to tez CO2. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Walka z wiatrakami 28.11.07, 10:49 niestety zawsze jest coś za coś. Żyjemy w świecie technicznym więc nie da się utrzymać obecnego poziomu bez odrobiny zanieczyszczeń. Chyba już za bardzo przyzwyczailiśmy się do lodówek, samochodów, telewizorów czy telefonów komórkowych. Czy potrafili byśmy żyć bez tych udogodnień? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB A po co wzorowaćsięna UE? IP: 87.105.164.* 28.11.07, 11:41 Ich gospodarka marnie się rozwija. Bierzmy przykąłd z Chin. Olewająekologię i siędynamicznie rozwijają. Kraje UE swój rozwój zawdzieczają czasą gdy nie zwracali uwagi na ekologię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yeosu Re: i tak zapłacimy i tak IP: *.net-serwis.pl 28.11.07, 15:53 jesli nie teraz na budowę alternatywnych źródeł energii.. to później gdy skonczy sie wegiel, gaz, ropa, uran; zapłacimy jeszcze wieksza kase za energie! tym ktorzy beda ja mieli chociazby z wiatraków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inżynier Walka z wiatrakami IP: *.chello.pl 26.12.07, 15:42 Riposta do artykułu jest troche tendencyjna. Nikt nie proponuje energetyki atomowej (mylnie nazywanej jądrową) jako alternatywnego źródła energii w stosunku do wiatraków, a jako główne źródło energii i od tego nie uciekniemy. kwestia tylko kiedy to nastąpi. cyt. "Każdy ma prawo do swoich poglądów i własnego zdania, szczególnie w tak ważnej sprawie jak bezpieczeństwo energetyczne kraju. Jeśli autorzy są przeciwni wspieraniu przez państwo rozwoju odnawialnych źródeł energii i finansowaniu ich przez ogół obywateli, to winni to napisać wprost...." No przecież wyrażają własne zdanie, ale do tego potrzebne są argumenty. jak inaczej można wyrazić własne zdanie nie przytaczając argumentów. inna sprawa ze z niektórymi można polemizować. Alternatywne źródła nie zapewnią bezpieczeństwa energetycznego, bo tej energii nie da się przetworzyć na paliwo i nie da jej się zmagazynować tak, żeby bilans ekonomiczny nie zjadł zysków z tej operacji. cyt. "Na razie zamiast dyskusji mamy czarny PR. Każdy zainteresowany tematem bez trudu wskaże na nieprawdziwość czy ułomność użytej przez autorów argumentacji, jak choćby tej o "przysłowiowej" zmienności wiatru. Autorzy wskazują to jako ogromną wadę energetyki wiatrowej powodującą konieczność utrzymywania rezerw przez operatora sieci. Jest to argument całkowicie chybiony. Cała energetyka bowiem boryka się nieustannie ze zjawiskiem permanentnej zmienności ilości energii w sieci, której głównym sprawcą są... odbiorcy. To z ich powodu operatorzy muszą utrzymywać dodatkowe moce w tak zwanej "gorącej rezerwie". No więc właśnie. skoro ta rezerwa jest utrzymywana i paliwo w konwencjonalnej elektrowni jest spalane, to gdzie ta oszczędnosć??? co daje podłączenie turbiny wiatrowej do systemu, skoro i tak elektrownie systemowe pracują w rezerwie (juz nie istotne czy ze względu na zmienność mocy odbiorników czy dodatkowych niestabilnych źródeł energii takich jak wiatraki)?? to tak jakby jechał pan samochodem hybrydowym na akumulatorze, ale silnik spalinowy pracowałby na luzie w razie gdyby brakło energii w baterii. silnik na luzie spala prawie tyle samo co silnik obciążony i ilość spalanego paliwa zależy tylko od obrotów, tyle tylko, że turbina parowa w elektrowni systemowej pracuje ze stała prędkością czy jest obciążona czy nie, bo wymaga tego stałość częstotliwości napięcia. "Zmienność energetyki wiatrowej jest na tym tle praktycznie niezauważalna, ...." A jednak ma wielki wpływ na stabilność systemu energetycznego, bo odłączenie turbin wiatrowych przy dużym wietrze było już przyczyna destabilizacji systemów szwedzkiego i niemieckiego. częśc odbiorców musiała zostać odłączona od sieci zeby ustabilizować system. oczywiście dla większości odbiorców kilkuminutowe odłączenie nie jest problemem, ale dla części z nich takie odłaczenie może spowodowac olbrzymie straty. "Oczywiście, problemem jest, a właściwie było, prawidłowe prognozowanie zmienności produkcji z elektrowni wiatrowych. Ale i ta kwestia dziś już jest praktycznie rozwiązana....." Gdyby była rozwiązana to nie dochodziłoby do sytuacji jakie opisałem powyżej, a miały miejsce niejednokrotnie (blackout spowodowany destabilizacją systemu po odłączeniu turbin wiatrowych). "Najlepszym przykładem jest tu Hiszpania, w której wprowadzono dodatkowe mechanizmy prognozowania produkcji z turbin wiatrowych, uzyskując 80-proc. dokładność. Trwają dalsze prace, by osiągnąć poziom 90 proc....." 80 proc dokładność ale w jakim przedziale czasowym??? dziennym?? godzinnym, minutowym czy sekundowym?? "Istnieje w gospodarce rynkowej ..." Tylko, że jak na razie energetyka wiatrowa nie podlega prawom rynkowym, bo liczne dotacje zwiększają zainteresowanie inwestorów, ale powodują, ze inne źródła (w tym energetyka jądrowa) przestają być konkurencyjne. "Żadne inne źródło czystej energii nie jest dzisiaj w stanie konkurować z atrakcyjnością inwestycyjną i technologiczną energetyki wiatrowej. I nie mają na to wpływu ani specjalne preferencje w cenach energii innych źródeł odnawialnych (jak np. w Niemczech, gdzie energia generowana z fotowoltaiki jest kilkakrotnie droższa niż ze źródeł wiatrowych), ani zaklinanie rzeczywistości przez autorytety naukowe, prasowe czy specjalistyczne związane najczęściej z inną konkurencyjną (np. jądrową) technologią wytwarzania energii." Technologia atomowa (mylnie jak już pisałem nazywana jądrową) nigdy nie będzie konkurencją dla odnawialnych źródeł energii i nigdy nie miała być. podobnie jak energetyka wiatrowa nigdy nie zastąpi elektrowni systemowych - może je jedynie uzupełnić. "Z energetyką wiatrową jest trochę jak z demokracją - może nie jest najbardziej efektywna, ma dużo wad, ale nikt jeszcze nie wymyślił lepszego źródła energii odnawialnej. Dla potwierdzenia tej oczywistej tezy odesłałbym chętnie autorów do jednego z krajowych przykładów - do planów inwestycyjnych niedawnego gorącego przeciwnika wiatraków PGE/BOT. Koncern ten planuje w najbliższych latach inwestycje w technologie odnawialnych źródeł energii na poziomie 6-8 mld zł, z czego 80 proc. ma przypadać na energetykę wiatrową!" BOT inwestuje w energię odnawialną bo musi. jest największym producentem dwutlenku węgla w Polsce i jednym z największych w Europie. dyrektywy zmuszają do ograniczenia produkcji CO2 albo wytworzenie energii ze źródeł odnawialnych. skoro tak to koncern woli zainwestować w swoje źródła by móc je kontrolować i sterować nimi niż kupować ekoenergię od innych. energetyka wiatrowa jest droga. chodzi jednak o to, żeby pokazać że może być opłacalna nie ze względów ekonomicznych ale ze względów środowiskowych. tylko na tym polu może konkurować z energią z ropy, gazu i węgla. Przytaczanie tego, że BOT inwestuje w energetykę odnawialną jako argumentu, że jest to dla nich coś atrakcyjnego jest o tyle nietrafione co przewrotne. "Można straszyć skutkami rozwoju energetyki wiatrowej, można podawać wyrwane z kontekstu informacje dla uzasadnienia własnych racji. Ale można też wspólnie poszukiwać optymalnego kształtu przyszłego rynku energii, na którym każda z technologii znajdzie właściwe dla niej miejsce. Można usuwać bariery rozwoju, udrażniać przepisy, pozyskiwać poparcie społeczne dla trudnych i kosztownych, acz niezbędnych przemian w energetyce dziś opartej głównie na węglu." Gdyby nie ta energetyka (oparta na węglu) która stabiizuje system to nie byłoby do czego tych turbin wiatrowych podłaczać. "Większość krajów Unii Europejskiej wybrała już kierunek - rozwój energetyki ze źródeł odnawialnych. Czy autorzy artykułu "Walczmy z wiatrakami" wbrew unijnym decyzjom chcą nam zaproponować polską trzecią drogę rozwoju energetyki?" ale nikt w tych krajach nie proponuje zastąpienia elektrowni systemowych energetyką wiatrową bo to zdaje się autor riposty zdaje się sugerować przedstawiając w superlatywach wiatraki. Energetyka wiatrowa może przy zastosowaniu nowoczesnych technologii wspierać system energetyczny w 20-25%. więcej się nie da, ze względu a stabilność systemu energetycznego. problem w tym, że Europa zachwyca się źródłami odnawialnymi nie myśląc w ogóle o rozwiązaniach systemowych. urzędnicy którzy nie mają pojęcia bladego o energetyce, wydają zarządzenia. Niemcy chcą wygasić wszystkie swoje elektrownie atomowe. ciekawe kiedy obudzą się z ręką w nocniku. Zieloni którzy to wymyślili i przeforsowali byli w latach '70 finansowani przez rosyjski wywiad. teraz ci sami wariaci chcą uzależnić Niemcy od rosyjskiej ropy i gazu. taka jest prawda i nie jest to żadna teoria spiskowa. jak im pare razy wyskoczy system to się obudza. w Polsce mieliśmu wielkie rezerwy w połowie lat '90, bo padł przemysł ciężki, ale wzrost zużycia energii i brak nowych elektrowni powoduje ze powoli zbliżamy się ze zużyciem do granicy mocy zainstalowane. energetyka wiatrowa może nas troche podratować, ale elektrownie atomowe muszą powstawać. Odpowiedz Link Zgłoś
wowo5 Re: Walka z wiatrakami 26.12.07, 21:45 Sposrod odnawialnych zrodel energii elektrycznej tylko elektrownie wodne,geotermalne oraz wykorzystujace energie fal sa w stanie produkowac energie w sposob nieprzerwany. Elektrownie wiatrowe porukuja prad gdy jest wiatr, elektrownie sloneczne tylko gdy swieci slonce. Niestety zuzycie pradu jest glownie niezalezne od czynnikow pogodowych. Nie ma tez mozliwosci magazynowania energii elektrycznej. Dlatego elektrownie wiatrowe, czy sloneczne nigdy nie zastapia tradycyjnych elektrowni, czy to weglowych, czy gazowych, czy atomowych. Jezeli chodzi o te ostatnie to naleza one do najbardziej niezawodnych. Problem odpodow aczkolwiek istotny zostal wyolbrzymiony ponad wszelka miare. Odpady promieniotworcze sa tak znikome, ze ich skladowanie nie jest wielkim problemem. Do tego jest niemal pewne, ze w przyszlosci odpady te stana sie wartosciowym paliwem, gdy technologia ich zuzycia zostanie ulepszona. Odpowiedz Link Zgłoś