Gość: pracownik
IP: *.cable.ubr11.edin.blueyonder.co.uk
04.04.08, 21:39
Jak czytam te rzeczy o 1800zl brutto to nie wiem czy mam sie smiac czy płakać.
Pani rzecznik twierdzi, jak rozumiem z wypiekami na twarzy, że Real płaci tak
dobrze, że jakakolwiek akcja protestacyjna jest po prostu niepoważnym aktem
rozochoconych ludzi. Bardzo przepraszam, ale to jakaś kpina. Gdyby ta wartość
była netto, to faktycznie nie byłoby o czym mówić. Czy Pani rzecznik też
zarabia 1800 brutto??? Bardzo proszę o spróbowanie utrzymania się z tymi
pieniążkami miesiąc. Na większe zakupy ja wydaje 150-200 zł, nie wspominając o
ubraniu, rachunkach i życiu kulturalnym. Przykryjmy to wszystko zasłoną
milczenia...