Dodaj do ulubionych

Hipermarkety dają podwyżki

IP: *.cable.ubr11.edin.blueyonder.co.uk 04.04.08, 21:39
Jak czytam te rzeczy o 1800zl brutto to nie wiem czy mam sie smiac czy płakać.
Pani rzecznik twierdzi, jak rozumiem z wypiekami na twarzy, że Real płaci tak
dobrze, że jakakolwiek akcja protestacyjna jest po prostu niepoważnym aktem
rozochoconych ludzi. Bardzo przepraszam, ale to jakaś kpina. Gdyby ta wartość
była netto, to faktycznie nie byłoby o czym mówić. Czy Pani rzecznik też
zarabia 1800 brutto??? Bardzo proszę o spróbowanie utrzymania się z tymi
pieniążkami miesiąc. Na większe zakupy ja wydaje 150-200 zł, nie wspominając o
ubraniu, rachunkach i życiu kulturalnym. Przykryjmy to wszystko zasłoną
milczenia...
Obserwuj wątek
    • Gość: kubutek Pogadamy jak wzrosną ceny żywności IP: *.aster.pl 05.04.08, 12:39

      Zwiazki zawodowe to nic innego jak odpowiednik monopolu po stronie
      podazy (w skarjnej postaci, gdy jest tylko jeden oferujacy dany
      towar nazywa sie to monopsonem). I tak jak TP SA zdziera ze
      wszystkich, bo ma pozycja monopolistyczna (juz nie wszedzie i nie w
      pelni na szczescie) tak zwiazki zawodowe zdzieraja z konsumentow i
      sa najgorszym wrogiem bezrobotnych. Bezrobotni i zwiazki zawodowe to
      dwie konkurujace o ten sam towar (prace) grupy. Jesli place
      pracownikow ida w gore, to pracodawcy beda mniej zatrudniac i traca
      na tym ci, ktorzy akurat pracy nie mieli.

      A konsumentow zwiazki zawodowe pozbawiaja tanich towarow, bo
      przeciez wlasciciele Tesco i Reala nie doloza sie do pensji
      zwiazkowcow z wlasnej kieszeni tylko z kieszeni swoich klientow.

      Uwazam zwiazki zawodowe za najwieksza zakale tego panstwa. Jak sie
      Panstwu z Reala i Tesco nie podoba pensja to fora ze dwora i jedzcie
      do Anglii.

      Problem w tym, ze gdyby Real czy Tesco przeprowadzily lock out
      (czyli zwolnily wszystkich i zamknely zaklad) albo zwolnily
      wszystkic i zatrudnily na nowo, to pomijajac fakt, ze w Polsce
      brakuje juz pracownikow, wszyscy podniesliby wielki krzyk wyjeli
      flagi panstwowe, zaczeli spiewac Rote i zaczeli okupowac zaklad. I
      co wtedy?

      Nic.

      Bo w Polsce, i w ogole w Zachodnim Swiecie, nie do pomyslenia jest
      palowanie demostsrantow. Nie lubie Kaczynskiego i uwazam, ze to jak
      postapil z pielegniarkami bylo ogromnym bledem politycznym, ale tak
      naprawde to mial racje. Z pistoletem strajkowym przy skroni sie nie
      dyskutuje, a NIELEGALNE demonstracje rozpedza sie sila. Tak samo z
      nielegalna okupacja zakladow pracy.

      PS. Najgorsze w tym wszystkim jest obrazanie symboli narodowych,
      ktorymi wszedzie i zawsze szafuja protestujacy. Flaga panstwowa,
      hymn i pewne inne piesni uwazam za swiete, tylko ze w Polsce
      prokuratura zajmuje sie czesciej obraza uczuc religijnych niz
      narodowych. I w ten sposob pijani gornicy rzucajacy w Urzad Rady
      Ministrow mutrami robia to z Mazurkiem Dabrowskiego na ustach! Taka
      mamy demokracje. Rewelacja.
      • Gość: Frankowski Jesteś śmieszny kubutku IP: *.aster.pl 05.04.08, 13:33
        A jak się im podoba praca! To będziesz do ich emerytur dopłacał gdy przejdą na
        nie. No i przypominam, że za Stalina też związków zawodowych walczących o prawa
        pracownicze nie było - uważasz że to było takie wspaniałe ? I nie opowiadajmy o
        konkurencji na rynku pracy. Przecież pracownicy rekrutacji którzy od wielu lat
        nie potrafią pozyskać odpowiedniej ilości kasjerów i sprzedawców powinni być
        dyscyplinarnie zwolnieni - nie radzą sobie w pracy. Nic mnie tak nie śmieszy w
        naszym kraju, jak trwająca od wielu lat ciągła rekrutacja kasjerów i
        równocześnie stały widok nieczynnych 40% stanowisk kasjerskich i kilkuosobowe
        kolejki do tych czynnych.
        • Gość: Kika Zazdroszczę tym co mają 1800 IP: *.chello.pl 05.04.08, 14:19
          Tam to moją dobrze. Ja pracuję w Realu w Kielcach i mam 4,67 za godzinę netto,
          co daje mi w miesiącu caaałe 840+ ewentualna premia to z 900 zł się czasem
          weźmie, a o zniżkach na zakupy nie słyszałam :/ Jak zwykle głupia propaganda
          szefostwa !
          • Gość: rafvonthorn Re: Zazdroszczę tym co mają 1800 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 14:26
            Poszukaj innej pracy, nie bój się! Moja koleżanka się odważyła i
            pracę kelnerki kafeterii pracowniczej w Carrefour zmieniła na pracę
            asystentki w niewielkiej firmie (a ma 50 lat i nie jest "szprychą")
            i sobie chwali.
            • Gość: Bartolomeo SUPER!!! Tesco bedzie musiało podnieść ceny, IP: *.autocom.pl 06.04.08, 11:46
              ceny w Tesco wyrównaja sie do poziomu mniejszych osiedlowych
              sklepików. Yes, yes, yes, skorzystamy na tym my drobni sklepikarze,
              którzy odprowadzaja podatki na chołote, która kupuje w Tesco. Bo
              chołota niech wie, że Tesco nie płaci podatków.
              • danka1100 Re: SUPER!!! Tesco bedzie musiało podnieść ceny, 06.04.08, 17:10
                > ceny w Tesco wyrównaja sie do poziomu mniejszych osiedlowych
                > sklepików. Yes, yes, yes, skorzystamy na tym my drobni
                sklepikarze,
                > którzy odprowadzaja podatki na chołote, która kupuje w Tesco. Bo
                > chołota niech wie, że Tesco nie płaci podatków.

                Oni to chołota cokolwiek to znaczy, a ty z pewnością jesteś hołota
            • Gość: nor70 Re: Zazdroszczę tym co mają 1800 IP: 80.48.4.* 07.04.08, 18:57
              ja się odwarzyłem,miałem stabilną stałą prace (pensja nie najwyższa
              ale była), złożyłem wypowiedzenie aby p5rzejsc do lepiej płatnej, no
              i teraz siedze, skonczył mi sie zasiłek 3 miesieczny.
              Nowa praca w firmie Galeco okazała się pracą sezonowa, wykorzystali
              i na zime zwolnili ( nie przedłużyli umowy) .Teraz pewnie znowu na
              zezon kogos zatrudnią a pozniej kopa w du..... .
              I jeszcze próbuja zatrudniać na umowe -zlecenie cwaniaki.
          • Gość: Frankowski Re: Zazdroszczę tym co mają 1800 IP: *.aster.pl 05.04.08, 14:42
            A w Warszawie TESCO oferuje kasjerom 1760 brutto, czyli 1280 netto + pakiet
            socjalny.
          • Gość: realny,- Re: Zazdroszczę tym co mają 1800 IP: *.leon.com.pl 06.04.08, 13:47
            6 % zniżki jest przy płaceniu za zakupy kartą real vip (bezpłatna dla wszystkich pracowników). lux-med 800pln na rok (lekarz bez kolejki, masaże i na co Ci tam przyjdzie ochota i wystarczy przekazanej przez firmę kasy).
            • Gość: Gość. Re: Zazdroszczę tym co mają 1800 IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:25
              Jak bez kolejki!? Trzeba czekać czasami kilka godzin!
        • Gość: Martini Re: Jesteś śmieszny kubutku IP: *.klc.vectranet.pl 06.04.08, 11:44
          Gdyby problem z obsadzaniem stanowisk kasjerskich zagrażał
          funkcjonowaniu sklepów, na pewno wynagrodzenia zostałyby
          podniesione. Póki co nie ma przymusu pracy w Polsce, więc jak nie
          odpowiadająwarunki, to proszę bardzo podziękować i szukać tam, gdzie
          się będzie podobać.
        • rodosek Re: Jesteś śmieszny kubutku 06.04.08, 12:16
          nie masz racji kubutku, hipermarkety przynoszą ogromne zyski,które
          wyjeżdżają z Polski!!, wiem coś o tym, bo znam ludzi pracujących w
          pionie ekonomicznym hipermarketów, można spokojnie podnieść pensje. !
          bardzo dobrze ze pracowniy się buntują , bo naprawdę zarabiają
          grosze! widać tego nie rozumiesz, zasrtanów się nad tym i spójrz
          na problem odstrony pracownika
          • Gość: abc Re: Jesteś śmieszny kubutku IP: *.chello.pl 06.04.08, 16:05
            heh wiekszosc wypowiedzi socjalistow mozna tu przeczytac, jezeli
            komus praca nie pasuje to zmienia na lepiej platna, gdy pracodawca
            nie znajdzie chetnych do pracy za dana stawke to policzy czy
            bardziej mu sie oplaca podniesc pensje czy zwinac sie z interesem;

            drogi rodosek'u ty wlasnie wykazales sie brakiem zrozumienia, caly
            management jest zatrudniony w celu maksymalizacji zyskow i za to im
            placa, nie za dotowanie socjalistycznych pragnien co poniektorych
            pracownikow.
            • raf-ber Re: Jesteś śmieszny kubutku 06.04.08, 23:57
              Gość portalu: abc napisał(a):

              > drogi rodosek'u ty wlasnie wykazales sie brakiem zrozumienia, caly
              > management jest zatrudniony w celu maksymalizacji zyskow i za to im
              > placa, nie za dotowanie socjalistycznych pragnien co poniektorych
              > pracownikow.

              Nie brakiem zrozumienia tylko wskazuje możliwość zaprzestania wyzysku tych
              którzy są mało mobilni i słabo wykształceni, nie kosztem nabywców tylko
              zmniejszając chwilowych zyski korporacji. Co do samych hipermarketów to póki co
              nie zajmują się maksymalizacją zysków tylko zdobywaniem jak największego udziału
              w rynku. Paradoksalnie podnosząc pensje pracowników, odbiorą ich konkurencji -
              czyli osiedlowym sklepom. Rynek pracownika dotyczy wszystkich, czyli również
              drobne sklepy - właściciel nie da rady samemu pracować przez cały tydzień. Co do
              samych pracujących za 1200 zł netto - za takie pieniądze to nie da się nic kupić
              poza jedzeniem. Tacy konsumenci nie wytworzą popytu wewnętrznego, podwyżki dla
              najmniej zarabiających czyli pracowników hipermarketów, ochroniarzy,
              pielęgniarek, nauczycieli itd. wyjdą nam wszystkim na dobre. Natychmiast wydadzą
              te pieniądze na nowy telewizor, pralkę, ciuchy buty, fryzjera, wczasy nad morzem
              itd. Hipermarkety zwiększą obroty i wyjdą na swoje, państwo dostanie więcej z
              podatków. Musi się kręcić bo inaczej czeka nas recesja. Co do ryzyka inflacji,
              ropa i żywność drożeje na świecie i nie mamy na to wpływu, nie ma co zaciskać
              pasa - tym bardziej że inni tego nie robią (patrz USA).
      • swoboda_t Re: Pogadamy jak wzrosną ceny żywności 05.04.08, 13:51
        "przeciez wlasciciele Tesco i Reala nie doloza sie do pensji
        zwiazkowcow z wlasnej kieszeni tylko z kieszeni swoich klientow"

        Ceny w niemieckich sklepach są podobne jak w polskich, zarobki trzy-
        cztery razy większe. Sieci mają z czego płacić i jak będą musiały,
        to to zrobią. Dotąd było w Polsce eldorado - tłumy chętnycyh do
        pracy za tysiaka, a ceny zachodnie. Skończyło się i bardzo dobrze.
        Klient nie musi za to płacić, choc znając polskie realia tka będzie.
        Ale wolę wydać parę groszy miesięcznie więcej i nie stać w
        kolejkach, a któregoś dnia ten lepiej opłacany pracownik marketu
        kupi coś ode mnie. Poza szefostwem sieci wszyscy będą zadowoleni. Z
        niewolników nie ma pracowników, ani klientów.
      • Gość: au Re: Pogadamy jak wzrosną ceny żywności IP: *.ols.vectranet.pl 05.04.08, 18:25
        Na jakim świecie Ty żyjesz? I dlaczego tak bezkrytycznie powtarzasz myśli JKM?
        Piszesz "przeciez wlasciciele Tesco i Reala nie doloza sie do pensji
        zwiazkowcow z wlasnej kieszeni tylko z kieszeni swoich klientow.". A nie
        pomyślałeś, że to nasi rodzimi zarządcy tych marketów są najbardziej
        zainteresowani cięciem płac, bo jak oszczędzą na szeregowych, to potem mają z
        czego sobie dokładać? I mogą się wykazać przed zagranicznym właścicielem?
        Dlaczego w UK pracownicy TESCO są traktowani zupełnie inaczej niż u nas?
      • Gość: licz Re: Pogadamy jak wzrosną ceny żywności IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.08, 17:27
        Kubutek - jak się już pochwaliłeś, że jesteś studentem ekonomii (w innym
        przypadku byś się nie popisywał znajomością terminu "monopson" - pierwszy rok
        nauki mikroekonomii) i wyznawcą pseudoliberalizmu (niestety zwolenników
        liberalizmu w naszym kraju nie ma zbyt wielu), to pomyśl:
        - wzrost wynagrodzeń pracowników sieci handlowych przełoży się na wzrost cen
        (inflację) tylko wtedy, gdy spowoduje to istotne obniżenie rentowności sieci do
        poziomu, w którym nie będzie opłacalne kontynuowanie działalności; w innym
        przypadku będziemy mogli podejrzewać, że doszło do zmowy cenowej między sieciami
        (nie należy tego wykluczać, bo paru graczy wycofało się z rynku, więc
        konkurencja jest niższa),
        - wzrost wynagrodzeń pracowników w sieci może oznaczać tylko tyle, że właściciel
        będzie musiał się zadowolić niższym zyskiem i nie będzie to miało wpływu (lub
        mały wpływ) na wzrost cen, gdy ma miejsce konkurencja między sieciami,
        Może liczby bardziej przemówią do rozumu studenta.
        Jeżeli np. rentowność sprzedaży sieci wynosi 10%, tj. koszty działalności
        wynoszą 90%, a w strukturze kosztów - koszty pracy stanowią 25% (nie wiem czy
        akurat tyle, ale wątpię żeby to było 50%)
        to wzrost wynagrodzeń:
        o 5% - spowoduje wzrost całkowitych kosztów o 1,39%, spadek rentowności do
        poziomu 9,59%;
        o 10% - wzrost kosztów o 2,78%, rentowność = 8,11%.
        Poza tym nie da się ciągnąć tematu, jeżeli wynagrodzenia pracowników sieci nie
        wystarczają na przeżycie. Jeżeli ich wzrost np. o 10% spowoduje wzrost inflacji
        np. o 1 punkt %, to trudno - konsumenci (w tym tez owi pracownicy) muszą za
        wzrost inflacji zapłacić - rynek musi wyregulować pozostałe parametry.
        Na zakończenie apel do studentów i pseudoliberałów - poziom wynagrodzenia
        oferowany przez pracodawcę (strona popytowa) nie jest poziomem rynkowym!!!
        Będzie tak tylko wówczas, gdy za tę płacę będzie podaż - pracownicy (wtedy podaż
        spotka się z popytem). W tej chwili w marketach "brakuje" kasjerów - oznacza to,
        że właśnie rynek wycenia wyżej to stanowisko pracy, niż pracodawca. Sieci, czas
        na podwyżki wynagrodzeń i zmiany w zarządzaniu! Proste rezerwy na robienie kasy
        się kończą - Polska jest wreszcie w UE!



        • Gość: labestia Re: Pogadamy jak wzrosną ceny żywności IP: *.chello.pl 06.04.08, 21:42
          koszty personalne w sieciach handlowych stanowia 60-70% wszystkich
          kosztow. Wyzsze place mozna uzyskac tylko poprzez:
          - podniesienie wydajnosci (w obecnych warunkach ciezkie do
          zrealizowania- taki odpad pracowniczy z jakim obecnie trzeba
          wspolpracowac skutecznie uniemozliwia poprawe)
          - wyzszy sredni koszyk zakupow, ktory jest duuuuzo nizszy w Polsce
          niz gdziekolwiek indziej na zachodzie Europy, dlatego pracownicy w
          Anglii czy Niemczech zarabiaja tyle samo, co ci w Polsce, ale w
          swoich walutach.
          • Gość: ??? Re: Pogadamy jak wzrosną ceny żywności IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.08, 22:25
            Labestia - co to wypisujesz? 60-70% wszystkich kosztów?
            A gdzie koszty zakupu towaru, infrastruktury itd? Taki udział kosztów pracy w
            kosztach ogółem to mogą mieć biura rachunkowe, doradcze, szkoły nauki języków
            obcych itd. a nie sieć handlowa, gdzie główną pozycją kosztową jest wartość
            zakupionych towarów.
            Jeśli chodzi o wydajność pracowników - powtarzasz wytarte sformułowania za
            gadającymi czaszkami z tv. Jaka jest różnica w wydajności operatora wózka
            widłowego czy kasjerki w markecie w Polsce i np. w Wielkiej Brytanii? Chyba, że
            faktycznie za tak marne pieniądze polscy pracownicy zaczęli olewać wydajność i
            zaczęła ona spadać. Najlepszą motywacją jest - kasa, kasa, kasa. Niektórzy
            top-managerowie płacą po kilka tys. USD za bilecik, żeby usłyszeć taką nowinkę
            na konferencji prowadzonej przez jakiegoś famous international guru zarządzania.
            Oni chyba faktycznie wierzą w te pierdoły o misji firmy itd.
          • Gość: licz Re: Pogadamy jak wzrosną ceny żywności IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.08, 23:33
            Na podstawie danych z rankingu "Polityki" (500 największych przedsiębiorstw)za
            2005 r.
            Roczne obroty podzieliłem przez 12.
            Liczbę zatrudnionych przemnożyłem przez wzięte z sufitu miesięczne koszty pracy
            na 1 zatrudnionego w wysokości 4500 zł (co jest i tak zawyżone, bo oznacza
            przeciętne wynagrodzenie brutto w sieci w 2005 r. - ok. 3.500zł!!!) = miesięczne
            koszty pracy sieci.
            Obliczyłem relację % kosztów pracy do obrotu, która z założenia (zyski) powinna
            być wyższa niż udział kosztów pracy w kosztach
            całkowitych.
            Wyszło mi:
            "MG": A. obroty roczne - 11.700.000.000, B. zatrudnienie - 18.600, C. relacja
            SZACOWANYCH! kosztów pracy do obrotów - 8,58%.
            "T": A. 6.050.000.000, B. 20.000, C. 17,85%.
            "JM": A. 5.370.000.000, B. 13.000, C. 13,07%.
            "C": A. 4.700.000.000, B. 15.500, C. 17,81%.
            "S": A. 2.242.479.000, B. 3.632, C. 8,75%.
            Wychodzi, że SZACOWANA! relacja kosztów pracy do obrotów łącznie tych sieci wynosi:
            12,71%!!!
            Zakładając, że sieci te są rentowne, czyli mają zysk - udział kosztów pracy w
            kosztach całkowitych jest jeszcze niższy!!!
            Oczywiście jest to mocno uproszczony rachunek. Część "kosztów pracy" znajduje
            się pewnie w kosztach usług obcych, tj. np. wynajem pracowników z agencji pracy
            tymczasowej itd. Skoro jednak sieci płacą innym, to nie są to ich pracownicy.
            Jeśli chodzi o niską rentowność sieci, no cóż kłaniają się tzw. ceny
            transferowe, opłaty za brand itd.
            • Gość: a Re: Pogadamy jak wzrosną ceny żywności IP: 212.160.172.* 07.04.08, 10:53
              te koszty wynosza około 5% w zależności od sieci i są ogólnodostępne
              • Gość: hik Re: Pogadamy jak wzrosną ceny żywności IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.08, 12:49
                5% to wcale nie jest mało. Rentowność na poziomie 10% w przedsiębiorstwach (nie
                tylko sieci) to bardzo dobry wynik, więc mieć rentowność 10% a 15% to jest
                jednak różnica, prawda? Bagatela - 50% wyższy zysk. Wiadomo, że te opłaty za
                brand itd. to po części księgowa ściema mająca na celu transfer zysku.
      • szenio Re: Pogadamy jak wzrosną ceny żywności 06.04.08, 17:31
        Zwiazki Zawodowe są potrzebne, bo gdyby nie one nadal byłby
        nieludzki wyzysk m.in. w supermarketach.Czym innym jest natomiast
        wynaturzenie związków zawodowych, tak jak ma to miejsce u nas, jest
        po kilka czy kilkanascie związków w jednym zakładzie pracy.I to
        należałoby zmienić.A związki powinny być, w Szwecji do zwiazków
        należy ok.80% pracowników i tam pracodawcy do głowy nie przyjdzie
        nie zapłacić pracownikowi pensji, czy zmusić do pracy po
        godzinach.Bo to jest nieludzkie.W Warszawie czy innych duzych
        miastach mozna zmienić pracę , ale w małych miejscowosciach to jest
        dramat, pracodawca jest panem zycia i smierci i to powinno się
        zmienić- i to jest pole do działania dla związków,normalnych
        związków , bo płaca 1800 brutto to naprawde nie jest dużo przy
        obecnych podwyzkach, więc nie dziwmy sie ludziom, że strajkują.Ja
        ich popieram...
    • Gość: rafvonthorn Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 12:43
      A ile powinien zarabiać pracownik bez żadnych kwalifikacji?
      • smok_sielski Re: Hipermarkety dają podwyżki 05.04.08, 13:23
        > A ile powinien zarabiać pracownik bez żadnych
        > kwalifikacji?

        Na poczatek tyle, co jego kolega z Hiszpanii czy Wloch (skoro ceny produktow sa
        u nas takie same).
        smok
        • Gość: Frankowski Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.aster.pl 05.04.08, 13:34
          Bardzo dobra odpowiedź ! Tak właśnie powinno być!
        • Gość: Marek P. Niewykwalifikowani?? IP: *.chello.pl 05.04.08, 14:21
          Coś Ci się pomieszało. Jestem magistrem elektrykiem z uprawnieniami i nawet 5zł
          za godzinę w Realu nie dostanę, a innej pracy u mnie w mieście praktycznie nie
          ma ! Ciekawe jakie Ty masz "boskie" kwalifikacje?!
          • Gość: rafvonthorn Re: Niewykwalifikowani?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 14:28
            Może powinieneś poszukać poza swoim miastem? Kilkakrotnie zmieniałem
            miejsce zamieszkania ze względu na pracę. Coś za coś.
          • Gość: edek Re: Niewykwalifikowani?? IP: *.idc.net.pl 05.04.08, 17:14
            To wyjedź do innego miasta, ja jestem budowlańcem i nie jakoś nie przyszło mi do
            głowy mieć pretensji o to że mnie plantatorzy truskawek z rodzinnej wsi nie
            zatrudnili jako inżyniera budowy.
          • Gość: klepaucius34 Re: Niewykwalifikowani?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 12:52
            To kis sie dalej w tym miescie i pasozytuj an rodzinie.
          • Gość: nick Re: Niewykwalifikowani?? IP: *.icpnet.pl 06.04.08, 13:32
            nie wiem w jakim mieście, ja mam narazie technika elektonika i pracę
            w utrzymaniu ruchu - średnio 2800/m-c netto w Poznaniu, naprawdę
            tutaj brakuje mnóstwo elektryków
        • Gość: rafvonthorn Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 14:44
          A ile wynosi ZUS w Hiszpanii, czy we Włoszech? I jaki jest stosunek
          ilości osób zdolnych do pracy do tych, które pracują?

        • Gość: klepaucius34 Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 12:54
          A czemu akurat tyle co w Hiszpanii, a nie np. tyle co we Francji albo moze tyle
          co w japonii, albo moze tyle co w Chorwacji? Twoje tluamczenie wyglada tak: "Tak
          bo tak bo ja sobie tak ustalilem i juz a ja mondry jestem bardzo":)
      • szenio Re: Hipermarkety dają podwyżki 06.04.08, 17:55
        powinien zarobić tyle, by godnie przeżyć cały miesiąc.W Warszawie
        uważam powinna to byc pensja 1500 na rekę.jest to minimalna kwota na
        przeżycie dla jednej osoby.
    • Gość: klient Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.centertel.pl 05.04.08, 12:49
      1. Jestem pewny,że Pani rzecznik ma znacznie lepsze wykształcenie
      niż kasjerki, pracownicy magazynu lub " regałowy wykładowca" to i
      zarabia więcej.
      2. Rozumiem strajk poprzez zaprzestanie pracy, przykre dla sieci i
      klientów ale zrozumiałe. Nikt nie może ZMUSZAĆ kogokolwiek do
      pracy , ale blokowanie dostepu do wózków i kas to zwykłe
      K.U.R.E.S.T.W.O , coś takiego może wymyślić ktoś taki jak Fujara i
      jemu podobni. Pasożyt żyjący na koszt klientów sieci handlowch bo
      przecież nie ze składek związkowców.
      • smok_sielski Re: Hipermarkety dają podwyżki 05.04.08, 13:27
        > to i zarabia więcej.

        Niech sobie zarabia. Ale nich ci ludzie na kasie moga godnie zyc za swoja prace.
        A bardziej dosadnie - czyja praca ma dla spoleczenstwa wieksza wartosc:
        sprzedawcy na kasie czy pani rzecznik?

        > ale blokowanie dostepu do wózków i kas to zwykłe
        > K.U.R.E.S.T.W.O

        Jak widac to jedyny skuteczny sposob, by zmusic wlascicieli sieci handlowych do
        rozmowy. Topniejace zyski to jedyny jezyk jaki rozumieja.
        smok
        • real_mr_pope Re: Hipermarkety dają podwyżki 06.04.08, 13:18
          > Niech sobie zarabia. Ale nich ci ludzie na kasie moga godnie zyc za
          > swoja prace

          To kto nie powinien godnie żyć za swoją pracę?

          > A bardziej dosadnie - czyja praca ma dla spoleczenstwa wieksza
          > wartosc: sprzedawcy na kasie czy pani rzecznik?

          Bardziej dosadnie: co to za głupota 'dla społeczeństwa większa wartość'???

          > Jak widac to jedyny skuteczny sposob, by zmusic wlascicieli sieci
          > handlowych do rozmowy.

          Ale pokazuje egoizm pracowników. Najważniejsze, to żeby oni mogli 'godnie żyć'
          (ciekawe, bo nauczyciele z ciut wyższą pensją też strajkowali, żeby mogli godnie
          żyć), a klientów mają w dupie. Nie będzie klientów, nie będzie pensji.
          • Gość: swoboda_t Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 13:40
            Akurat sytuacja jest odwrotna - klienci są i będą, bo każdy musi
            kupić żarcie itp. pierdoły. Pracowników nie ma, bo już mało kto musi
            pracować za grosze. We wszystkich katowickich marketach są kolejki
            niespotykane trzy lata temu, pracownicy już nie są tacy ulegli jak
            kiedyś, a sklepy przysyłają info o naborze do domów, rozwieszają
            gdzie się da, sami proszą się o chętnych. Zresztą dotyczy to nie
            tylko sklepów - znam kilka fabryk, gdzie produkcja kuleje, bo za
            mało płacą. Przechyliła się szala rynku i dobrze, bo ceny mamy
            zachodnioeuropejskie - czas, żeby i zarobki poszły w ślad za nimi.
            Nie rozumiem nienawiści wylewającej się w tym wątku - zazdrościcie
            pracownikom marketów groszowych podwyżek?? To sami idźcie tam
            pracować. To chyba ta legendarna bezinteresowna polska zawiść.
      • Gość: Frankowski Hipermarkety dają ... ? Taa i polacą podatki ! IP: *.aster.pl 05.04.08, 13:46
        Tow. Kliencie - popieramy Waszą jedynie słuszną wypowiedź! Ale nie możemy Tow.
        Kliencie wyrazić tego tak oficjalnie. Niestety te klechy na mszach za ojczyznę
        tak rozpropagowały strajki okupacyjne lat 1976 - 89. No a te wszelkie Michniki,
        Frasyniuki, Bujaki & com. też się chwalą tego typu wyczynami i zgarniają z tego
        po0wodu odznaczenia i inne bonusy! No to sami Tow. Kliencie rozumiecie że
        obecnie nie możemy tego sklepowym leniom wybić z głowy tak jak kiedyś górnikom
        angielskim. Intrygujące jest Wasze " ...zwykłe
        > K.U.R.E.S.T.W.O , coś..." przecież dzięki wspólnemu wysiłkowi Pana Wałęsy i
        Kardynała Glempa, mamy zalegalizowane Agencje Towarzyskie.
    • Gość: rt Hipermarkety dają podwyżki IP: *.aster.pl 05.04.08, 12:54
      wpływ Tuska
    • adalberto3 Zwiazkowcy maja racje. Duze koncerny ... 05.04.08, 13:04
      .. handlowe nie placa podatku od obrotow w Polsce, w dodatku silna
      zlotowka zapewnia im duzy transfer zyskow. Maja prawdopodobnie dosc
      duzy margines dochodow, ktory moze byc przeznaczony na podwyzki plac.
      O podwyzki cen tez nie nalezy sie martwic, przynajmniej w ten sposob
      mozna zapewnic konkurencje miedzy tymi koncernami.
      • toberson Re:Obce Hipermarkiety to obozy pracy!!! 05.04.08, 13:23
        Przegonic obcokrajowcow i finansowac wlasne firmy!!!
        • Gość: tygrys Re:"idee" Hitlera sa realizowane przez lewusow i w IP: *.fwgc.dot.ca.gov 07.04.08, 21:17
          czorajesze ofiary nazizmu. Glupota ludzka nie zna granic.
      • Gość: MB Re: Zwiazkowcy maja racje. Duze koncerny ... IP: *.chello.pl 05.04.08, 15:03
        Stary, ty tak na serio, czy dla jaj? Podatku "od obrotów" w Polsce nie ma, a "margines dochodow" tez z pewnoscią nie jest przyjętym terminem:)
        • Gość: borówa a może o cit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 15:34
          chodzi? ciekawe czy płacą jak wszyscy?
        • adalberto3 Re: Zwiazkowcy maja racje. ..... Przypuszczam, ze 06.04.08, 11:37
          .. kazdy wie o co chodzi. Koncerny handlowe maja duze ulatwienia
          podatkowe, placa je w miejscu rejestracji spolki.
          • real_mr_pope Re: Zwiazkowcy maja racje. ..... Przypuszczam, ze 06.04.08, 13:19
            > .. kazdy wie o co chodzi. Koncerny handlowe maja duze ulatwienia
            > podatkowe, placa je w miejscu rejestracji spolki.

            A jakie to ułatwienia podatkowe mają koncerny handlowe?
      • Gość: bambi7 Polak Polakowi wilkiem... IP: *.csk.pl 06.04.08, 14:22
        nie "prawdopodobnie", ale na pewno - takie inwestycje kalkuluje się
        na kilka lat do przodu, a przecież wzrost wynagrodzeń nie jest czymś
        niezwykłym w normalnym kraju (przecież wszystko drożeje, wiec czemu
        ma nie rosnąć wynagrodzenie pracowników)

        Jako przykład polskiego debilizmu można podać sytuację w jednej
        z "montowni elektroniki" na zachodzie kraju. Gdy kilka lat temu
        Japończycy zaczęli stawiać jedną z tych "fabryk" dowiedzieli się od
        wojewody(!) gdzie miałaby być położna fabryka, ze pracownicy zgodzą
        się na płacę rzędu 800zł! A czy ktoś uzwględnił opinię przyszłych
        pracowników ile będą chcieli zarabiać? NIE! Japończycy mówili
        później, że chcieli dac więcej, ale skoro wojewoda zapewnił ich, że
        ludzie zgodza się na pracę za 800zł, to tyle im płacili....
    • Gość: grzegorz Hipermarkety dają podwyżki IP: *.zabrze.net.pl 05.04.08, 13:05
      ja jestem po zawodowce i zarabiam 55000 netto miesiecznie nie
      rozumiem ludzi z dyplomami ktorzy biadola pracuja w hipermarketach
      za 800zl tacy ludzie nie zaluzyli na wiecej jak ta kwota
      • Gość: rafvonthorn Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 14:46
        Dobrze powiedziane. Wysokość pensji to wskaźnik, jak bardzo
        potrzebna w społeczeństwie jest dana praca, czy usługa.
        • Gość: 890 Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 15:52
          Czyli kasjerki i ładowacze są niepotrzebni. Pielęgniarki są niepotrzebne.
          Robotnicy fabryczni są niepotrzebni. W ogóle pracownicy najemni w większych
          firmach są niepotrzebni, bo najmniej zarabiają.

          Wróćmy więc do prostej gospodarki. Zamknijmy sklepy - jeśli prezes z Tesco chce
          zarabiać na handlu, to niech sprzedaje pietruszkę na stoliku turystycznym.
          Będzie na swoim, i żadni wredni pracownicy nie będą od niego niczego chcieli.
          Zamknijmy fabryki - przecież zamiast samochodami można jeździć wozami
          drabiniastymi. Taki wóz da się wyprodukować w jednoosobowym zakładzie
          rzemieślniczym, gdzie też nie będzie tych wrednych pracowników. I tak dalej, i
          tak dalej..

          Ludzie, trochę wyobraźni proszę. I szacunku do innych. Gdy w irlandzkim Tesco
          szef nie chciał zapłacić Polakom umówionej stawki, wstawiły się za nimi
          IRLANDZKIE związki. Czyli są i sprawnie działają, i jakoś nie szkodzi to
          Irlandii, wręcz przeciwnie.
          • real_mr_pope Re: Hipermarkety dają podwyżki 06.04.08, 13:20
            A jak już wszyscy będą zarabiali minimum 1800 netto, to skoczą ceny i z godnego
            życia gó.. zostanie. Wtedy znów wszyscy zaczną strajkować, znów wszyscy
            wywalczą i znów godne życie będzie tylko wspomnieniem. Oby tak dalej.
            • Gość: swoboda_t Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 13:42
              Jedź do Niemiec, zobacz jakie tam są ceny w marketach i spytaj ile
              zarabiają pracownicy (akurat ja jedno i drugie wiem). A potem
              porównaj to z polskimi warunkami. I już będziesz wiedział, czy te
              marne 400-500 euro musi oznaczać wzrost cen.
              • real_mr_pope Re: Hipermarkety dają podwyżki 06.04.08, 15:51
                Marne 400-500 euro dla wszystkich pracujących nie będzie oznaczało wg Ciebie
                wzrostu cen? Możliwe, ale tylko wtedy, gdy ludzie te pieniądze będą trzymali w
                skarpetach i nie znajdą się one w obiegu. Wierzysz w cuda?
                • Gość: swoboda_t Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 16:30
                  Zarobki w Czechach są wyższe niż w Polsce, ceny niższe. Zarobki w
                  Słowenii są mniej więcej dwukrotnie wyższe niż w Polsce, w Grecji
                  czy Portugalii jeszcze wyższe, a ceny podobne jak w Polsce. Zarobki
                  w Niemczech to 3-4 razy więcej niż w Polsce, a ceny nieznacznie
                  wyższe, wiele rzeczy jest wręcz tańszych (co ciekawe również
                  usługi). Nie wierzę w cuda tylko w to, że dzięki mechanizmom
                  rynkowym poziom życia większości obywateli w końcu zbliży się do
                  zachodniego - tam też kasjerka w markecie nie zarobi na willę i
                  merca, ale za tą samą robotę przy podobnych cenach zarobi znacznie
                  więcej. No chyba, że Polska ekonomia jest tak wyjątkowa, że by
                  zarobić tyle co Grek trzeba w sklepie płacić tyle co Norweg.
                  • real_mr_pope Re: Hipermarkety dają podwyżki 06.04.08, 20:05
                    > No chyba, że Polska ekonomia jest tak wyjątkowa, że by
                    > zarobić tyle co Grek trzeba w sklepie płacić tyle co Norweg.

                    Nie jest wyjątkowa, po prostu proces kształtowania się cen jest bardziej
                    skomplikowany niż Ci się wydaje. Zależy ona nie tylko od możliwości kupującego,
                    ale i od dostępności danego dobra na rynku. Słoweńcy mogą zarobić sobie dużo,
                    ale jeżeli w Słowenii będzie tylko jeden samochód, to stać na niego będzie tylko
                    nielicznych, pomimo relatywnie dobrych zarobków i stosunkowo niskich cen innych
                    produktów. Cóż z tego, że wszyscy będą zarabiali po 2880 brutto, jeżeli ilość
                    dóbr na rynku nie nadąży za wzrostem płac?
                    • raf-ber Re: Hipermarkety dają podwyżki 07.04.08, 00:20
                      real_mr_pope napisał:

                      > Cóż z tego, że wszyscy będą zarabiali po 2880 brutto, jeżeli ilość
                      > dóbr na rynku nie nadąży za wzrostem płac?

                      Nie panikuj, to nie jest gospodarka odgórnie planowana. Czy twoim zdaniem
                      mieszkania zdrożały o 50% i więcej bo ich nagle zabrakło czy może nagle
                      zaczęliśmy więcej zarabiać? Masz rację że mechanizmy są bardziej skomplikowane.
                      Zdrożeje żywności bo będziemy jeść więcej? Nie, zdrożeje bo drożeje na rynkach
                      światowych i wzrost pensji polskich pielęgniarek nie ma na to wpływu. Zdrożeje
                      energia elektryczna i gaz bo nauczyciele będą jej więcej zużywać? Nie, ceny ropy
                      zwyżkują i nie należy oczekiwać zmian, a pensja polskiego nauczyciela nie ma
                      wpływu. Co więcej, nawet jeśli nie dostaną podwyżek to i tak wzrosną ceny bo
                      drożeją paliwa a to się zawsze przekłada na wzrost cen - wszystko trzeba
                      przewieść. Przed rządem prywatyzacja służby zdrowia, urealnienie cen energii i
                      parę innych niepopularnych decyzji do podjęcie - trzeba poprawić nastroje by
                      dało się to wszystko przeprowadzić, nie ma już miejsca na zaniechania.
                  • aron2004 Re: Hipermarkety dają podwyżki 07.04.08, 07:36
                    o przepraszam, lekarz w Polsce zarabia wiećej niż lekarz w Czechach
                    i jeszcze mu mało. Lekarze w Radomiu mieli pensje po 16 000 zł
                    miesięcznie.
            • dylana Re: Hipermarkety dają podwyżki 06.04.08, 16:44
              real_mr_pope napisał:

              > A jak już wszyscy będą zarabiali minimum 1800 netto, to skoczą ceny i z godnego
              > życia gó.. zostanie. Wtedy znów wszyscy zaczną strajkować, znów wszyscy
              > wywalczą i znów godne życie będzie tylko wspomnieniem. Oby tak dalej.

              hahah dokladnie, mimo podwyzek tych strajkami wymuszonych za wiele i na zbyt
              dlugo to nic nie da. Pozdrawiam
          • gnago Re: Hipermarkety dają podwyżki 06.04.08, 19:09
            Chłopie mylisz się, już legendarny Piast był specjalistą kołodziejem a obręcze na kołach . Twój człowiek w to spec. wysokiej klasy: hutnik, drwal, kowal, kołodziej.
      • Gość: cc Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.ols.vectranet.pl 05.04.08, 18:35
        Grzesiu, czy wysłałeś list który Ci dałam?
    • smok_sielski Hipermarkety dają podwyżki 05.04.08, 13:19
      I bardzo dobrze! Dosc tego niewolnictwa we wlasnym kraju. Dopoki sie siedzi
      cicho i robi swoje, to tylko mozna sie spodziewac ze wiecej roboty czlowiekowi
      zapną.
      smok
      • Gość: XXX Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 13:37
        Nie podoba się robota, to do widzenia.
        Mam dość strajkujących pielęgniarek, lekarzy, a teraz hipermarkeciarzy. Jeśli nie odpowiada im płaca, to NIKT ich nie trzyma. A jak się nie nadają do czegoś innego, to morda w kubeł.
        • smok_sielski Re: Hipermarkety dają podwyżki 05.04.08, 13:43
          > Mam dość strajkujących pielęgniarek, lekarzy, a
          > teraz hipermarkeciarzy.

          Jak wyladujesz w szpitalu to tez bedziesz ich mial dosc?

          > Jeśli nie odpowiada im
          > płaca, to NIKT ich nie trzyma.

          Tak sie "niestety" sklada, ze ludzie sa odpowiedzialni za swoje dzieci, rodziny
          i zrobia wszystko zeby je utrzymac. Ludzie chca pracowac i godnie zyc, a strajk
          jest aktem desperacji - jeszcze nie widzialem strajkujacego prezesa albo kierownika.
          smok
          • Gość: Bilbo Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.brutele.be 05.04.08, 14:53
            > Tak sie "niestety" sklada, ze ludzie sa odpowiedzialni za swoje dzieci, rodziny
            > i zrobia wszystko zeby je utrzymac. Ludzie chca pracowac i godnie zyc, a strajk
            > jest aktem desperacji - jeszcze nie widzialem strajkujacego prezesa albo
            kierow nika.
            > smok

            Jesli maja kwalifikacje, to moga:

            > > Jeśli nie odpowiada im
            > > płaca, to NIKT ich nie trzyma.


            jesli nie, to kolega powiedzial wyraznie:

            >>A jak się nie nadają do czegoś innego, to morda w kubeł.
          • Gość: XXX Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 19:07
            > > Mam dość strajkujących pielęgniarek, lekarzy, a
            > > teraz hipermarkeciarzy.
            >
            > Jak wyladujesz w szpitalu to tez bedziesz ich mial dosc?

            Wylądowałam w szpitalu. Ze dwa razy w życiu. Po tych pobytach mam ich jeszcze bardziej dość.
            Przykład z ubiegłego tygodnia. Przychodnia przy szpitalu klinicznym w Warszawie. Pielęgniarka, która pobierała mi akurat krew, ze śmiechem o hałasach dobiegających z korytarza:
            - Znowu się kłócą. A przecież lekarz i tak przyjmie w takiej kolejności, jak mu się podoba.
            Zagotowało się we mnie. Odpowiedziałam:
            - To może warto tych ludzi o tym poinformować? Przecież czekają po kilka godzin, a potem wchodzi ktoś, kto przyszedł 5 minut temu. Pani by się nie denerwowała?
            Nie odpowiedziała.
            Myślisz, że jak ją zobaczę strajkującą, to będę po jej stronie? Na zbity pysk z takim podejściem do klientów. Bo przecież pacjenci to są klienci.


            > Tak sie "niestety" sklada, ze ludzie sa odpowiedzialni za swoje dzieci, rodziny
            > i zrobia wszystko zeby je utrzymac. Ludzie chca pracowac i godnie zyc, a strajk
            > jest aktem desperacji - jeszcze nie widzialem strajkujacego prezesa albo kierow
            > nika.

            Co Ty w ogóle wypisujesz? Czy Ty siebie czytasz?
            A ja nie widziałam strajkującego redaktora np. Sama jestem redaktorką (nie, nie pracuję w GW) i nie jestem zbyt zadowolona ze swojej pensji, ale do głowy by mi nie przyszło strajkować. Wysyłam CV, szukam lepszej pracy i nie płaczę, że ktoś ma mi coś dać.
            Dla mojego pracodawcy moja praca jest tyle warta, ile mi płaci. Po prostu.
            A co do odpowiedzialności... Trzeba być debilem i nie mieć pojęcia o odpowiedzialności, żeby zakładać rodzinę, jak się ma 1200 brutto. Najłatwiej narobić sobie bachorów, a potem oczekiwać, że państwo albo pracodawca będzie dawać tyle kasy, ile taki dzieciorób potrzebuje.


            > smok
            • smok_sielski Re: Hipermarkety dają podwyżki 06.04.08, 20:53
              > Sama jestem redaktorką

              Najlepiej niech kazdy zostanie redaktorem, dyrektorem i prezesem. Po co ci
              ludzie w ogole pracuja w marketach - wszyscy powinni sie zwolnic i zajac jakas
              pozyteczna intelektualna praca.

              > Najłatwiej narobić sobie bachorów

              Szacunek do ludzi az wali w oczy od Pani Redaktor
              smok
            • Gość: pracująca Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: 212.106.28.* 08.05.08, 19:11
              czy ty wogóle siebie czytasz życzę ci żebyś i ty "narobiła sobie bachorów" i przeżyła za 1200 brutto miesięcznie zdając sobie sprawę że nie koniecznie trafisz na tą lepszą pracę ale "bachorom" musisz dać jeść chyba że ukradniesz a tak wogóle to ja 15 lat temu zarabiałam tyle samo co dzisiaj tylko z tym wyjątkiem że wtedy nie miałam dzieci
    • Gość: Grzegorz Place powinny byc wysokie. IP: 151.193.120.* 05.04.08, 13:24
      A jak hipermarketu nie stac na place, niech wywali pracownikow i zainstaluje
      kasy samoobslugowe, jak Wallmart. Wtedy pracownicy beda zarabiac duzo - gdzie
      indziej.
      Proste. Poza tym, sklepy nie zatrudniajace pracownikow moga byc czynne w nawet
      najwieksze swieta, 24/7.
      • smok_sielski Re: Place powinny byc wysokie. 05.04.08, 13:28
        > Proste.

        Nie do konca - towar sam sie do sklepu nie przywiezie ani na polkach nie pouklada.
        smok
        • Gość: Grzegorz Re: Place powinny byc wysokie. IP: 151.193.120.* 05.04.08, 13:36
          Mozna sie umowic z dostawca, by poukladal - oczywiscie w skrajnym przypadku,
          jesli sklep zostanie postawiony pod sciana, co nie powinno sie stac jesli
          wszystkie strony dojrza mozliwosc kompromisu. Trzecia strona jest prawodawca.
          Wtedy sklep nie robilby nic poza udostepnianiem polek, i trudno byloby zarzucic
          mu wyzysk czegokolwiek.
          • Gość: Frankowski Re: Place powinny byc wysokie. IP: *.aster.pl 05.04.08, 13:59
            Masz doprawdy śmieszne pomysły i nie masz pojęcia o handlu. Producenci już
            zajmują sie dotowarowaniem sklepowych półek. I są coraz mniej zainteresowani
            takim obowiązkiem zastępowania pracowników handlu. Czy Ty byś chciał płacić za
            to, że pracujesz za kogoś ??? Już obecnie są placówki sprzedające towary wprost
            z palet. Czy lubisz w nich kupować? Powinieneś też wiedzieć, że nie placówki
            lecz sprzedaż sieciowa, jest przyszłością handlu - zwłaszcza za pośrednictwem
            internetu. A wówczas będzie potrzeba pakowaczy i kurierów. I producenci idą w tą
            stronę bo mają do przejęcia ca 40% ceny detalicznej towaru.
            • Gość: Grzegorz Re: Place powinny byc wysokie. IP: 151.193.120.* 05.04.08, 14:14
              To prawda, nie mam pojecia o handlu, ale bywam w sklepach :)
              Wyobrazam sobie, ze dostawca jest zainteresowany, by klient mogl kupic jego
              produkt, kropka. To, kto pouklada towar, gdzie, kiedy, i za ile, jest sprawa
              drugorzedna, przede wszystkim produkt ma sie sprzedac. Wiec jesli prawodawca
              zdecyduje sie uchwalac absurdalne prawo, dojdzie do absurdalnych sytuacji, jak
              ogromny mall, w ktorym wszystko jest wyoutsourcowane. Poczta, kurierzy,
              hipermarket po prostu dostarczaja uslug, jak rowniez je kupuja. Jesli usluga nie
              dziala jak nalezy, uslugobiorca szuka innego uslugodawcy, dla mnie to wszystko
              wydaje sie bardzo proste.
              • Gość: emi Re: Place powinny byc wysokie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 16:07
                Nie tylko nie masz pojęcia o handlu, ale o biznesie i prowadzeniu firmy, a może
                nawet w ogóle jeszcze nie pracowałeś. Naczytałeś się za to czegoś o mechanizmach
                rynkowych, prawdopodobnie niejakiego Korwina Mikke albo czegoś w tym rodzaju.
                • Gość: Grzegorz Re: Place powinny byc wysokie. IP: 151.193.120.* 05.04.08, 17:23
                  Niczego sie nie naczytalem.
                  Pracuje w Polsce, w firmie informatycznej, w ktorej ksiegowosc, ochrona,
                  sprzatanie, catering, admininistracja systemow jest wyoutsourcowana i kupowana
                  od innych firm.
                  Oswiec mnie prosze: gdzie w moim rozumowaniu jest blad?
              • Gość: Bujak Re: Place powinny byc wysokie. IP: *.chello.pl 05.04.08, 22:09
                Chłopie, jak mawia moja mama "w d..pie byłeś, gó...no widziałeś",
                zatrudnij się w którejś z sieci hipermarketów choćby na 1 miesiąc i
                potem się wypowiadaj o potrzebach i zachowaniach ludzi tam
                pracujących. Najlepsza szkoła to bycie kasjerem,zapraszam do
                opolskiego reala, zanim otworzą tesco i 2-gi real. jak do tej pory
                jest to market o największych obrotach w europie, i tak o 8-śmiu lat.
    • Gość: sun przerabiamy to samo co w USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 13:31
      kilkanaście lat temu, to samo co w Europie kilka lat temu. To samo co codziennie
      przerabiają pracownicy największych markowych koncernów typu Wal-Mart,
      McDonalds, Starbucks i inne biedronki czy call center, błękitne linie itd na
      całym świecie. Pracujesz dla znanej marki, g*wno zarabiasz, miejsce pracy
      niczego nie uczy, nie rozwija ciebie, mówiąc inaczej jedna wielka mc-praca.

      Żeby było zabawniej coraz więcej ludzi pracuje przez rozmaite agencje pracy
      tymczasowej, mają krótkie umowy, nie mają urlopów, nie chorują, nie zarabiają na
      emeryturę, ogólnie mniej zarabiają, nie stać ich na normalne życie, są
      wpasowywani w ściśle określony model pracownika-rzeczy. Takiego którego się
      wynajmuje jak samochód. Wystarczy poczytać o obrotach, zyskach i o globalnym
      zasięgu takich pośredników jak ManPower, Adecco, Randstad itp. Czysty biznes na
      ludziach kosztem tych ludzi.

      Jakoś tak się dziwnie składa, że wszelkie kapitalistyczne biznesy są korzystne
      dla ogółu do czasu, gdy istnieje zdrowy podział na wysykiwanych i wyzyskiwaczy.
      Tych pierwszych jest coraz więcej, tych drugich coraz mniej.
      • raveness1 Re: przerabiamy to samo co w USA 05.04.08, 13:46
        Jakoś tak się dziwnie składa, że wszelkie kapitalistyczne biznesy są
        korzystne
        > dla ogółu do czasu, gdy istnieje zdrowy podział na wysykiwanych i
        wyzyskiwaczy.
        > Tych pierwszych jest coraz więcej, tych drugich coraz mniej

        Taki podzial trudno nazwac zdrowym, ale przynajmniej zmniejsza
        skrajnosci. Ogolna frustracja spoleczenstwa jest troszke odlozona w
        perspektywie czasu. Ale to jedynie wydluzanie agoni.
        • Gość: Grzegorz Re: przerabiamy to samo co w USA IP: 151.193.120.* 05.04.08, 13:56
          Jak sie komus nie chce pracowac, to wcale nie bedzie sfrustrowany dostajac za
          darmo kase placona mu przez panstwo z moich podatkow.
          Nie widze powodu, dla ktorego nie mialoby sie tak stac w przyszlosci. Pracy
          bedzie coraz mniej i stanie sie ona przywilejem, nie koniecznoscia. Ogromna
          wiekszosc spoleczenstwa nie bedzie mogla pracowac, bo nie bedzie miala
          wystarczajacych kwalifikacji. To bliska przyszlosc.
          • Gość: Frankowski Re: przerabiamy to samo co w USA IP: *.aster.pl 05.04.08, 14:01
            A za co będą żyli ? A może "Oświęcim" dla nie pracujących ? No i jakie mają
            być te tzw. kwalifikacje ?
            • Gość: Grzegorz Re: przerabiamy to samo co w USA IP: 151.193.120.* 05.04.08, 14:17
              Jak napisalem, z podatkow placonych przez pracujacych, jak dzis. Tylko proporcje
              beda inne.
              Skad przyszedl ci do glowy ten Oswiecim?!
              • Gość: Frankowski Re: przerabiamy to samo co w USA IP: *.aster.pl 05.04.08, 14:40
                Bo za mieszkanie i jedzenie się płaci a jak sie pracuje to sie nie ma czym.
                Niestety "Oświęcim" to jedyne znane mi rozwiązanie w którym osoby zakwaterowane
                i karmione " nie płaciły" za to.
                • Gość: mucha Re: przerabiamy to samo co w USA IP: *.lazurowa.waw.pl 05.04.08, 14:52
                  Chodzi o coś takiego jak płacenie rolnikom, by nie pracowali i zostawiali pola odłogiem
              • bognus Re: przerabiamy to samo co w USA 06.04.08, 15:39
                Z czego beda zyli ci ktorzy sa z punktu widzenia ekonomii
                bezuzyteczni? Zbigniew Brzezinski wynalazl nowe
                pojecie "tititainment" (tits+ entertainment)ktore oznacza mniej
                wiecej dokarmianie + glupawe programy w telewizji. Opieka spoleczna
                w rozumieniu dostarczania niezbednej zywnosci zapewni, ze ci ludzie
                nie beda glodowac, telewizja ze zwoim zenujacym poziomem zatroszczy
                sie o to, zeby nie zakielkuje w ich umyslach ani jedna krytyczna
                mysl. To teoria ktora mowi, ze szerokiej masie spolecznej nie
                potrzeba wiecej do szczescia niz troche zarcia i rozrywki. I za to
                beda placili ci co maja prace. I tak dlugo jak dlugo beda placic
                beda miec spokoj.
          • Gość: au Re: przerabiamy to samo co w USA IP: *.ols.vectranet.pl 05.04.08, 18:51
            Oj Grzesiu! Rozejrzyj sie trochę. Czy nie widzisz wokół siebie świeżo
            upieczonych emerytów, choćby tych ze stażem poniżej 2 lat? Kasę mają "za darmo",
            ale czy są zadowoleni? Za mało żeby żyć, za dużo żeby umrzeć - a to i tak niebo
            w porównaniu z zasiłkami. A sam brak pracy i świadomość że nie rośnie konto na
            emeryturę - też powód do frustracji.
            • gnago Re: przerabiamy to samo co w USA 06.04.08, 19:16
              Imienniku, może tak więcej wiedzy o świecie gdzie żyjesz. Pierwsza zrobotyzowana fabryka w Europie nie wytrzymała konkurencji z robolami i została zamknięta - dobrze opłacanymi robolami-VW
    • adalberto3 Real nalezy do koncernu Metro, ktory obecnie .... 05.04.08, 13:40
      .. zamierza rozstac sie z ta siecia (przynajmniej w Niemczech) lub
      ja uczynic bardziej wydajna (oczywiscie kosztem pracownikow).
      Zwiazkowcy maja racje, ze naciskaja.
    • Gość: mucha Hipermarkety dają podwyżki IP: *.lazurowa.waw.pl 05.04.08, 14:03
      No nareszcie coś sie zmienia. Strajki w prywatnych firmach. Do ludzi dotarło, że z własnej woli, nikt sie zyskami nie podzieli.
    • Gość: Bilbo Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.brutele.be 05.04.08, 14:46
      Do hipermarketu nie ida pracowac specjalisci. Idzei tam nadwyzkowa sila robocza.
      Tania sila robocza dodam. wiec nie ma sie co oburzac na niska place, tylko
      zdobyc kwalifikacje do wykonywania lepiej platnej pracy. Oto sekret.
      • Gość: as Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 16:01
        Gość portalu: Bilbo napisał(a):

        > Do hipermarketu nie ida pracowac specjalisci. Idzei tam nadwyzkowa sila robocza
        > .
        > Tania sila robocza dodam. wiec nie ma sie co oburzac na niska place, tylko
        > zdobyc kwalifikacje do wykonywania lepiej platnej pracy. Oto sekret.

        A pomyślałeś, co by było, gdyby WSZYSCY kasjerzy i ładowacze z marketów
        posłuchali Twojej rady, zdobyli świetne wykształcenie i... zwiali z tego kraju,
        bo pracy by tu na pewno nie dostali? Niestety, żeby gospodarka mogła
        funkcjonować, to na każdego menedżera czy specjalistę musi przypadać znacznie
        większa liczba personelu niższego szczebla. A poziom cywilizacyjny kraju zależy
        głównie od tego, ile zarabiają i jak żyją ci właśnie z niższych szczebli. Żeby
        tego nie rozumieć, trzeba być albo kretynem, albo UPR-owcem (co się zresztą
        zwykle łączy).
        • Gość: Bilbo Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.brutele.be 05.04.08, 18:40
          glupi argument. Nie WSZYSCY sa w stanie skonczyc studia ze wzgledow oczywistych
          - brak inteligencji. Studia powinna konczyc intelektualna elita.

          ci, ktorzy teraz zdobywaja papiery Wyzszej Szkoly Pierdzenia w Fotel i uwazaja
          sie za "wyksztalconych"9bo magistra przecie ma) to tylko leczacy kompleks
          nizszosci mali ludzie. Maja proteze wyksztalcenia.
      • smok_sielski Re: Hipermarkety dają podwyżki 05.04.08, 18:27
        > zdobyc kwalifikacje do wykonywania lepiej
        > platnej pracy. Oto sekret.

        Najlepiej jak juz wszyscy skoncza studia i zostana kierownikami.
        smok
        • Gość: Bilbo Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.brutele.be 05.04.08, 18:42
          Nie wszyscy maja potencjal intelektualny do skonczenia szkoly wyzszej...

          Vide - czeka ich robota na tasmie i/lub w hipermarkecie.

          Nawet jesli ukoncza jakas prowincjonalna uczelenke typu PiW (place i Wymagam)...
          Ich pseudo- wyksztalcenie bedzie nic nie warte i zaden pracodawca nie zatrudni
          ich na odpowiedzialnym stanowisku. Czyli tylko hipermarket....
          • smok_sielski Re: Hipermarkety dają podwyżki 05.04.08, 18:47
            > Nie wszyscy maja potencjal intelektualny do
            > skonczenia szkoly wyzszej...

            Czy dlatego maja wegetowac?

            > Vide - czeka ich robota na tasmie i/lub w
            > hipermarkecie.

            Jak juz tu wielokrotnie pisano - ktos to musi robic. Zawsze beda zajecia, ktore
            trzeba bedzie robic rekami.

            smom
            • Gość: Bilbo Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.brutele.be 05.04.08, 20:05
              Wiec skad te pretensje? Za malowykwalifikowanego pracownika placi sie malo. Tyle
              jego praca jest wyceniana przez rynek. NIestety ale z pracy na tasmie nie bedzie
              go stac na kawior i mercedesa...

              Strajkujacych powinno sie traktowac jak terrorystow.
              • Gość: swoboda_t Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 12:43
                Strajkują pracownicy prywatnych firm i nikomu z zewnątrz nic do
                tego. Co więcej w ten spowób swoje oblicze pokazuje rynek - nie ma
                chętnych do pracy w marketach i jeśli właściciel chce dalej
                prowadzić biznes, musi ludziom zapłacić ew. wykonać tą pracę
                samodzielnie :D Nie tylko nie ma w tym nic złego, ale wręcz jest to
                przykład zdrowego funkcjonowania gospodarki rynkowej - jeśli nawet
                nisko wykwalifikowani pracownicy upominają się o swoje i to dostają
                to trzeba się cieszyć. Pańszczyzna spowodowana wysokim bezrobociem
                odchodzi do przeszłości.
                • smok_sielski Re: Hipermarkety dają podwyżki 06.04.08, 15:50
                  > Strajkują pracownicy prywatnych firm i nikomu z
                  > zewnątrz nic do tego

                  Jak widac niektorzy probuja nam wmawiac, ze wolny rynek jest tylko wtedy dobry,
                  kiedy zysk z niego ma pracodawca. Pracownik, ktory z wolnego rynku ma zysk jest
                  juz "terrorystą". Dobre.
                  smok
                • Gość: Bilbo Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.brutele.be 06.04.08, 15:59
                  > Strajkują pracownicy prywatnych firm i nikomu z zewnątrz nic do
                  > tego.

                  Owszem. Wlascicielowi.
                  Co więcej w ten spowób swoje oblicze pokazuje rynek - nie ma
                  > chętnych do pracy w marketach i jeśli właściciel chce dalej
                  > prowadzić biznes, musi ludziom zapłacić ew. wykonać tą pracę
                  > samodzielnie

                  Na to bym nie liczyl... W koncu kilka postow wyzej ktos pisal, ze Ci ludzie nie
                  maja wyboru.

                  Nie tylko nie ma w tym nic złego, ale wręcz jest to
                  > przykład zdrowego funkcjonowania gospodarki rynkowej - jeśli nawet
                  > nisko wykwalifikowani pracownicy upominają się o swoje i to dostają
                  > to trzeba się cieszyć

                  innym realnym wyjsciem jest zwolnienie strajkujacych i zatrudnienie pracownikow,
                  ktorzy zgodza sie pracowc za wymieniona stawke. ale wtedy odpowiedzialnosc za
                  los zwolnionych spada na reszte pracujacych 9zasilki ubezpieczenie itp).

                  >Pańszczyzna spowodowana wysokim bezrobociem
                  > odchodzi do przeszłości.

                  Do takiej pracy zawsze znajda sie chetni. To co mowisz moze miec sens na
                  stanowisku kogos wykwalifikowanego. Robola latwo zastapic.
                  • Gość: swoboda_t Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 16:44
                    Bzdury piszesz, widać, zę pobyt w Belgii wykrzywił Ci polską
                    perspektywę.

                    Owszem, właściciel ma coś do tego i tak samo jak pracownicy miejsce
                    pracy, tak on moze zmienić branżę, jak mu nie odpowiadają warunki.
                    Zdrowy wolny rynek to broń obosieczna. Dalej: na to nie trzeba
                    liczyć, to już się dzieje. Wpadnij do Polski i zobacz ile stoi
                    pustych kas, jakie są kolejki do tych otwartych (obsługiwanych b.
                    często przez studentów), ile ogłoszeń o karierze w handlu wisi, ile
                    przychodzi do domów - praca w markecie to nie jedyne proste zajęcie,
                    są fabryki, hurtownie, firmy ochroniarskie i dziesiątki podobnych
                    (sam obecnie szukam ludzi do prostej pracy i ciężko o kandydatów) -
                    te zakłady konkurują o chętnych do mcpracy, konkurują również ceną.
                    Już nie trzeba iść do marketu gdy nie umiesz nic innego i czas, by
                    kierownictwo sieci to zrozumiało. Dalej: zwolnienie strajkujących
                    nie jest wyjściem, bo nie będzie ich łatwo zastąpić za dotychczasowe
                    stawki. Uparcie nie chcesz tego zrozumieć, ale taka jest
                    rzeczywistość - praca za tysiaka już nie jest skarbem, teraz skarbem
                    jest odpowiedzialna i niegłupia osoba chcąca ją podjąć. Tak, robola
                    łatwo zastąpić innym, o ile ten inny się znajdzie. Sądzisz, że
                    kierownictwo sieci dałoby podwyżki, gdyby mogło zastąpić
                    strajkujących innymi frajerami??
                    • real_mr_pope Re: Hipermarkety dają podwyżki 06.04.08, 20:14
                      > Sądzisz, że kierownictwo sieci dałoby podwyżki, gdyby mogło
                      > zastąpić strajkujących innymi frajerami??

                      Hipermarkety są nie tylko w dużych miastach, gdzie faktycznie są inne zakłady
                      pracy. Są miejscowości w których sklepy wielkopowierzchniowe należą do czołowych
                      pracodawców. I im łatwo będzie zastąpić niezadowolonych kasjerów innymi. A
                      przecież jeżeli spółka kontrolująca hipermarket zmieni regulamin płacowy, to
                      będzie on dotyczył nie tylko jednego sklepu, ale wszystkich. Także tych, gdzie
                      akurat na brak chętnych do pracy narzekać nie mogą.

                      A Ty nie chcesz zauważyć jednej rzeczy: jeżeli tak łatwo jest zmienić pracę, a
                      ktoś tego nie robi chociaż mało zarabia, to najwyraźniej albo tę pracę traktuje
                      jak wymarzoną, albo gdzieś indziej pracy nie dostanie. W takim razie z jakiej
                      racji kierownictwo miałoby podnosić znacząco płace?
              • Gość: pracownica Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.streamnet.pl 07.04.08, 13:49
                Ty rzeczywiscie myslisz,ze pracownicy marketu sa malo
                wykwalifikowani ?nie masz zielonego pojecia ilu tam pracuje
                magistrow,ludzi z wyzszym wyksztalceniem,itp.a juz na pewno NIE MASZ
                POJECIA,jaka praca jest praca w markecie,nie jeden z was"WYUCZONYCH"
                nie dalby rady przepracowac nawet tygodnia.My podwyzek nie chcemy
                tylko dla siebie, ale tez dla tych co nie maja pracy,a za takie
                grosze jak do tej pory nie chca pracowac.Jezeli my dostaniemy
                podwyzki to ludzie przyjda do pracy,bo jak na razie na jednego
                pracownika,na 8 godz. pracy przypadaja obowiazki trzech
                pracownikow,bo brakuje ludzi!!!!!
                • Gość: Bilbo Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.brutele.be 07.04.08, 21:46
                  Nie swiruj. Widoczne ich magistder jest po rydzykowej wyzszej szkole
                  medialnej.... takich magistrow czesto do matury nie nalezaloby dopuscic.

                  > POJECIA,jaka praca jest praca w markecie,nie jeden z was"WYUCZONYCH"
                  > nie dalby rady przepracowac nawet tygodnia

                  Ciezka praca fizyczna?? Dlatego sie ludzie ucza , zeby nie robic fizycznie.
                  Jestem przekonany, ze nawet jednego dnia nie przepracowalabys naukowo w
                  Instytucie Fizyki Jadrowej... Nie dalabys rady - intlelktualnie. Wiec??

                  Zrozum, ze nie pisze tego , zeby Cie obrazic. To stwierdzenie faktow. To tak jak
                  na matematyce uczyli, zeby nie porownywac gruszek z jablkami.

                  Prawa rynku sa takie: male kwalifikacje -->duza rotacja --> niskie place...

                  Chcesz lepszej placy? Zdobadz lepszy zawod. Naucz sie czegos. Krzyczenie do
                  pracodawcy DAJ, BO MASZ DUZO to terroryzm. rownie dobrze moze Cie zwolnic i dac
                  reszcie, albo zwolnicz wszystkich krzyczacych i przyjac bardziej zadowolonych.
                  Przy kwalifikacjach wymaganych na to stanowisko nadaje sie praktycznie kazdy.
            • real_mr_pope Re: Hipermarkety dają podwyżki 06.04.08, 13:31
              > Czy dlatego maja wegetowac?

              Nie, ale dlatego właśnie mało zarabiają. Abstrahując od płac minimalnych i
              układów zbiorowych wynegocjowanych w toku strajku to wysokość płacy zależy od
              podaży pracowników i popytu na ich pracę. Z całym szacunkiem dla kasjerów,
              sprzedawców i tych co układają na półkach towar, ich stanowiska nie wymagają
              kwalifikacji. Kasjerem może być zarówno osoba po podstawówce jak i magister
              filozofii, łatwo go zastąpić a dostęp do pracowników jest bardzo szeroki. W
              dużych miastach mogą być problemy ze znalezieniem odpowiedniej ilości
              pracowników, ale w mniejszych miejscowościach, gdzie hipermarket należy do
              największych pracodawców, jest wielu chętnych, którzy chcieliby pracować choćby
              za te 800 złotych na rękę. Potencjalni strajkujący nie tylko nie dopuszczają ich
              do pracy, ale wręcz uniemożliwiają zatrudnienie w przyszłości.
    • Gość: sss Pani rzecznik, jak pani nie rozumie, to niech pani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 15:43
      spróbuje przeżyć kilka miesięcy chociażby za tą SREDNIĄ, o której pani mówi, a
      która przecież obejmuje również złodziejskie wynagrodzenia zarządu i takich
      laluń, jak pani.

      Bo inaczej może pani kiedyś skończyć jak pewna królowa, która też nie rozumiała,
      dlaczego ludzie protestują z powodu braku chleba. No bo przecież można jeść
      ciastka.
    • Gość: Obserwator Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.ptr.magnet.ie 05.04.08, 16:01
      Przeciez to wszystko jest proste:
      - pracodawca zaplacic na rynku za pracownika zawsze minimum wymagane
      do wykonania poszczegolnych zadan,
      - mozna powiedziec ze hipermarkety robia przysluge ludziom ktorzy
      nie maja jakichkolwiek kwalifikacji zatrudniajac ich (przeciez muraz
      czy gornik musi miec o wiele wieksza wiedze i doswiadczenie do
      wykonywania swojej pracy) nie ma prostszych prac na rynku niz te w
      supermarketach dlatego w supermarketach zawsze bedzie sie zarabialo
      tak malo,
      - wiem dokladnie jak to wyglada w duzych sieciach, roznice pomiedzy
      analitykiem finansowym w Carrefour i kasjerka z tej samej firmy, nie
      wspomne juz o managerach wysokiego szczebla, zaloze sie ze taki
      dyrektor generalny Carrefoura w Warszawie dostanie jakies 60 - 80
      tys zlotych miesiecznie
      - strajki z drugiej strony sa potrzebne bo tworza rownowage w
      stosunku do minimalizacji kosztow ze strony pracodawcow,


      Dla wszytskich ktorzy nie znaja praw rynku moze warto przypomniec
      prosta regule:
      Jesli jestes w stanie robic jakas prace generujaca ogromne pieniadze
      dla firmy oraz jestes jedynym w kraju umiejacym to robic to Twoje
      zarobki pewnie beda przewyzszac 100tys miesiecznie :)

      Moj znajomy testuje (jakos :) ) bardzo szybko i dokladnie
      infrastrukture telekomunikacyjna,
      slyszalem ze ludzie ktorzy potrafia zaprojektowac jakies wyszukane
      mosty tez moga duzo zarobic albo ...hmmm...kto
      jeszcze...oooo....pewnie jakis koles ktory potrafi wyprodukowac
      miliardy trazystorow na jednym milimetrze kwadratowym :)

      Jak widac do wszystkich tych zawodow porzebna jest ogromna wiedza i
      doswiadczenie... czy ludzie pracujacy na kasie maja taka wiedze i
      umiejetnosci?
      • lulo_aiesec Re: Hipermarkety dają podwyżki 05.04.08, 16:55
        Jestem za strajkami opisywanymi w artykule.

        Mam dość wystawania w lokalnym Carefurze w ogromniastych kolejkach, tylko
        dlatego, że brakuje pracowników i otwarta jest tylko połowa kas. Skąd takie
        braki w obsadzie? Carefour płaci 1800 brutto dla kasjerki( w Warszawie) - kto z
        tego wyżyje?

        Przy dochodach Carefoura stać ich na lepsze płace kasjerów.

        Sytuacja ta ma niecodzienne przełożenie. Od kiedy po remoncie otwarto ponownie
        Mokpol niedalego mojego domu- wolę pojść po zakupy tam i nie stać 45 min w
        kolejce u konkurencji. Chociaż ceny sa wyższe o ok 10 % niż w Carefour.
        • Gość: Bilbo Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.brutele.be 05.04.08, 20:08
          NIe ma obowiazku chodzenie do w/w marhetu. Nie pasuja Ci kolejki?? Zmien sklep.
          POpieranie strajkujacych to najglupsze wyjscie.

          Pracodawca zwolni kilku, a reszcie da podwyzke z tak "uwolnionej" puli
          pieniedzy. Bedziesz wiec stac w jeszcze dluzszych kolejkach/
      • rasklaat Re: Hipermarkety dają podwyżki 05.04.08, 17:50
        "Moj znajomy testuje (jakos :) ) bardzo szybko i dokladnie
        infrastrukture telekomunikacyjna,
        slyszalem ze ludzie ktorzy potrafia zaprojektowac jakies wyszukane
        mosty tez moga duzo zarobic albo ...hmmm...kto
        jeszcze...oooo....pewnie jakis koles ktory potrafi wyprodukowac
        miliardy trazystorow na jednym milimetrze kwadratowym :)"

        No dobra, ale żyjemy w jednym świecie obok siebie. Kto niby używa tej infrastruktury, tranzystorów i jeździ po tych mostach, czy tylko wysokiej klasy spece? I gdzie ci specjaliści kupują jedzenie i inne podstawowe produkty? Czy żyjemy w oderwaniu od siebie?

        Społeczeństwo jest układem naczyń połączonych? Jest inżynier, jest informatyk i jest też sprzątaczka i kasjerka w markecie. Każdy ma swoje miejsce, swój wkład w gospodarkę i swoje potrzeby. Jeśli to ma dalej działać to ci mniej kwalifikowani ludzie pracujący np w usługach muszą z czegoś żyć bo inaczej zaczną znikać - wyjadą, pójdą na zasiłki albo się nauczą projektować mosty. I co wtedy?

        Trzeba żyć i pozwolić żyć innym, panowie magnaci. Ale czy wy to zrozumiecie?
        • Gość: Bilbo Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.brutele.be 05.04.08, 20:10
          Jeśli to ma dalej działać to ci mniej kwalifiko
          > wani ludzie pracujący np w usługach muszą z czegoś żyć bo inaczej zaczną znikać
          > - wyjadą, pójdą na zasiłki albo się nauczą projektować mosty. I co wtedy?


          Gdyby byli w stabnie nauczyc sie prokektowania mostow, to nie pracowlaiby w
          markecie.. Pleciesz bzdury. Nie kazdy bedzie w stanie zdobyc specjalistyczna
          wiedze i umiejetnosci... Tak juz po prostu jest. ROzklad inteligencji to krzywa
          Gausa. Jest maly procent bardzo zdolnych (inzynierowie, naukowcy) i maly porcent
          totalnych kretynow. Reszta to sredniaki.
      • Gość: au Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.ols.vectranet.pl 05.04.08, 19:04
        "Jesli jestes w stanie robic jakas prace generujaca ogromne pieniadze
        dla firmy oraz jestes jedynym w kraju umiejacym to robic to Twoje
        zarobki pewnie beda przewyzszac 100tys miesiecznie"
        Na taki zysk wystarczy obciąć pensje 200 pracownikom po 500zł. I już jest z
        czego dać pensję 60-80 tys. A przypadkiem nie z tego wysokie pensje polskiego
        zarządu?
    • Gość: wredniak Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 16:57
      Pani rzecznik potrzebuje porządnego ogórka. A właściwie ogórasa. Może wtedy
      spuści z tonu.
    • Gość: WaLker A jest przymus pracy w marketach?! (n/t) IP: 83.168.106.* 05.04.08, 16:58
      • smok_sielski Re: A jest przymus pracy w marketach?! (n/t) 05.04.08, 18:26
        A jest przymus pracy za grosze jako pielegniarka? A jest przymus pracy za grosze
        jako nauczyciel? A jest przymus pracy za grosze jako smieciarz? Wszyscy ci
        ludzie wykonuja pozyteczna i potrzebna prace, powinni zarabiac jak ludzie!
        smok
        • Gość: au Re: A jest przymus pracy w marketach?! (n/t) IP: *.ols.vectranet.pl 05.04.08, 19:06
          smoku, Twoje odpowiedzi to strzał w 10!
        • Gość: Bilbo Re: A jest przymus pracy w marketach?! (n/t) IP: *.brutele.be 05.04.08, 20:18
          Zarabiaja... Jak ludzie bez kwalifikacji. Kto powiedzial, ze maja zarabiac tyle
          co prezes??? Komuna Ci sie marzy (czy sie stoi, czy sie lezy...)


          Co to znaczy zarabiac jak ludzie? Rynek wycenil ich prace na tyle...
          • Gość: sprawiedliwy w takim razie rynkowa gospodarka sie nie sprawdza IP: *.telprojekt.pl 06.04.08, 14:25
            Kto tu mowi o zarobkach prezesa?
            Chodzi o to, zeby miec pare metrow podlogi z sufitem do mieszkania, miec na zarcie i na ubranie. Do tego trzeba byc prezesem w tym kraju?
            Sory ale 800 zł to jest po prostu żenada, a nie gospodarka rynkowa.
        • real_mr_pope Re: A jest przymus pracy w marketach?! (n/t) 06.04.08, 13:34
          Nie, nie ma przymusu pracy jako pielegniarka, lekarz, śmieciarz czy nauczyciel.
          I co w związku z tym? Co chciałeś udowodnić?
          • Gość: rafvonthorn Re: A jest przymus pracy w marketach?! (n/t) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.08, 14:43
            Chciał powiedzieć, że ludzie są wolni i mogą robić ze swoim życiem
            to co chcą, pod warunkiem, że wystarczy im zdolności, odwagi, czy
            wytrwałości. Ci, którym nie chce się zdobywać kwalifikacji i
            pracować po 12 godzin dziennie powinni zarabiać mniej od tych,
            którzy poświęcają lata na naukę i rozwijanie swoich kwalifikacji. To
            spojrzenie z punktu widzenia sprawiedliwosci.

            A pod względem ekonomicznym ludzie powinni zarabia tyle, ile
            korzyści przynoszą (na przykład zysków własnej firmie, lub
            pracodawcy). Wszystko musi się skądś wziąć...
            • gnago Re: A jest przymus pracy w marketach?! (n/t) 06.04.08, 19:39
              I dał wyraźnie znać, że brak mu umiejętności samodzielnego myślenia. Powtarza frazesy swoich "guru" na kryształowych katedrach jak LB co uczciwą pracą się nie hańbił jeno teoretyzował jak Marx, Lenin i podobni myśliciele. A teraz uważajcie "ekonomiści" wytężcie fasolkę pod czuprynką: Płaca ma być taka,aby było można się utrzymac z tego. Mielibyście rację gdyby każdy miał zapewniony byt fundowany przez X a zarabiał na rozrywkę i nałogi. A tak nawiasem ten co pracuje po 12 godzin jest mniej wydajny niż ten co pracuje po 8 h (Przy prawnych i ekonomicznych założeniach norm pracy).
              • real_mr_pope Re: A jest przymus pracy w marketach?! (n/t) 06.04.08, 20:16
                > Płaca ma być taka,aby było można się utrzymac z tego.

                Tak właśnie twierdzili Marks i Lenin.
                • smok_sielski Re: A jest przymus pracy w marketach?! (n/t) 06.04.08, 20:56
                  > > Płaca ma być taka,aby było można się utrzymac
                  > > z tego.

                  > Tak właśnie twierdzili Marks i Lenin.

                  Na szczescie zachodnia cywilizacja poszla o krok dalej - zapewnia minimum
                  egzystencjalne (mieszkanie, jedzenie) nawet ludziom, ktorzy pracy nie maja.
                  smok
        • Gość: klient Re: A jest przymus pracy w marketach?! (n/t) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 20:59
          A ile zarabia pani rzecznik reala-czy to jest tajne czy tajemnica.
    • Gość: klient Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 18:40
      rozpie..ć tych zagrasnicznych złodzieji co to ku.. Chiny sa czy
      Unia
      • gregor13 Re: Hipermarkety dają podwyżki 06.04.08, 19:11
        Heh, ja jak bym zaczął strajkować domagając się podwyżki, to by mnie wyśmiali i
        nikt by palcem nie kiwnął... Nie ma to jak praca w kulturze...
    • Gość: kapo Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 18:42
      myślą ze za frico bedziemy na ciulów robić co to panszczyzna ,roboty
      przymusowe czy inny koncentrations lager
    • Gość: garu Hipermarkety dają podwyżki IP: *.toya.net.pl 05.04.08, 19:12
      ...jeżeli pani rzecznik sie dziwi ...niech zacznie żyć za 1800
      brutto..a tak przy okazji czym rózni sie taki rzecznik od
      zwykłej kasjerki ? jak jej praca przekłada sie na wyniki
      sieci ? jak jest wydajna i jak sie da przeliczyć jej pracę
      na pieniadze ???? precież to jest poprostu kpina ..!!!!
      żadnej odpowiedzialności a ktoś płaci takiej pani kupę kasy ...
      to trzeba być debilem !!!! jej pracę mogłaby zrobić studentka
      polonistyki z 2 roku co najwyżej ............
    • Gość: garu Hipermarkety dają podwyżki IP: *.toya.net.pl 05.04.08, 19:14
      no pseudomanagerowie i kierowniczki .....w końcu przyjdzie pora
      na zakasanie rękawów i zmywanie kibli w waszych ulubionych
      marketach .....bo brać robotnicza wyjedzie z tego zasranego
      kraiku ....bucha cha cha cha cha
    • Gość: StraszliwyBandzior Lokaut zamiast podwyżek! To moje zdanie. IP: *.e-wro.net.pl 06.04.08, 11:56
      Czas już chyba skończyć z komunistycznymi bredniami typu "wszyscy
      równi" czy "każdemu należy się godne życie". Leninowskie "każdemu
      według jego potrzeb" niech trafi wreszcie na śmietnik historii.
    • Gość: fdd szkoda że w Polsce jest tak mało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.08, 12:38
      rozsądnych miejsc pracy. Okrutnie drażni mnie fakt, że w większości mniejszych i
      średnich miast po prostu brakuje miejsc pracy. Za to wszędzie kilkanaście
      hipermarketów mogących przez długi czas zaniżać ceny a obok zniszczony przez to
      lokalny prywatny biznes branży spożywczej i każdej innej której towary są
      dostępne w markecie. Dlaczego nie ograniczymy ilości marketów na terenie
      własnego kraju tak jak niektóre (bogatsze) kraje?

      Te wszystkie małe lokalne sklepiki w sumie zatrudniały więcej sprzedawców,
      kierowców-dostawców, sprzątaczek, kierowników, magazynierów itd. Każdy taki
      sklepik płacił czynsze, pełne podatki itd. Każdy sklepik posiadał inne wysokości
      pensji przez co była lepsza konkurencja. Ilość lokalnych sklepików wyznaczał
      lokalny rynek a nie gigantyczne pieniądze korporacji tworzących market nawet w
      miejscu gdzie niekoniecznie to się ludziom opłaca (na obrzeżu miasta, długi
      dojazd). Lokalni producenci mogli sprzedawać do wielu sklepików po różnych
      cenach. Teraz to market swoim rozmiarem dyktuje warunki a także co bardzo ważne
      terminy płatności. Jeśli jakiś towar nie pasuje do widzimisie marketu nie kupi
      go od lokalnego dostawcy, a kupi od chińskiego lub łańcuszka niejawnych
      zagranicznych pośredników.

      Chodzi mi o to, że zagraniczny market wbija się masowo na obcy teren, niszczy
      lokalną konkurencję, w pełni dyktuje warunki, asortyment i ceny. Jeśli lokalny
      dostawca nie sprzeda swoich towarów do marketu, a nie ma możliwości sprzedania
      go do lokalnych sklepów bo tych sklepów już nie ma, również upadnie. W efekcie
      market tylko umocni swoją pozycję, a towary na półkach i tak będą chińskie
      zamiast lokalnych np buty i ubrania. Ludzie kupią najtańsze (chińskie) towary, a
      każdy taki zakup dodatkowo osłabi lokalny biznes. Market wypompowuje z terenu
      który obejmuje lokalne pieniądze, nie dając nic w zamian, gdyż płaci jak
      najmniej każdemu pracownikowi, ochronie, dostawcom itd. To się opłaca tylko i
      wyłącznie marketowi.
      • Gość: klepaucius34 Re: szkoda że w Polsce jest tak mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 12:57
        To sie wyprowadz! Korzenie zapusciles czy cos. Ja mam 34 lata i juz 4 razy
        zmianialem miejsce zamieszkania.
        • Gość: a Re: szkoda że w Polsce jest tak mało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.08, 15:41
          Niestety nie rozumiemy się. Nie chcę, żeby jedynym wyjściem Polaka z marnej
          sytuacji był wyjazd za granicę czy kilkukrotne przeprowadzki i zaczynanie od
          początku. Wpuszczanie kilkunastu hipermarketów do kilkudziesięciotysięcznego
          miasta robi z tego miasta ruinę. Chcę żyć ze swojej pracy w swoim mieście tak
          samo wygodnie jak robi to Anglik, Francuz czy Niemiec. Musimy dbać o swoje
          własne interesy, a nie ustępować ciągle w imię czyichś interesów.
    • Gość: klepaucius34q Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 12:56
      Ludziom zawsze bedzie malo. Teraz zaczely strajkowac pielegniarki w Norwegii,
      ktore zarabiaja 4,5-7 tysE miesiecznie. To jest dowod na to, ze nie ma poziomu
      zarobkow od ktorych wszyscy juz beda zadowoleni. Tak na parwde zadowolenie nam
      daje pozycja w spoeczenstwie. Nie wazne ze ktos zarabia tylko 1 tys zl, wazne ze
      wiekszosc jego znajomych i sasiadow ma polowe tego i juz bedzie taki czlowiek
      zadowolony. Psychologia stadna tutaj dziala tak jak i w swiecie zwierzat.
      • Gość: bambi7 Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.csk.pl 06.04.08, 14:08
        A może tak sprawdź ile kosztuje normalne życie w takiej Norwegii -
        byś się nieźle zdziwił.
        Polsce jest niestety coraz bliżej do cen europejskich po
        przeliczeniu na Euro (a czasami nawet je przewyższamy), a jeśli
        weźmiemy pod uwagę zarobki, to jest już koszmar. Przykładowo w UK na
        jedzenie wydaje się nie więcej niz 20% zarobków, w Polsce około 40%.
        I nie jest to spowodowane tym, że tam mniej jedzą......
        • Gość: ja Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 15:03
          byłem
          mocno się zdziwiłem
          niewiele drożej niż w naszym kraju, jakieś 2-3razy (mieszkam w drogiej warszawie)
          ale pensje minimalne na poziomie 9 tys. zł (mi oferowali ok. 15 tys zl/m-c co
          było połową tego co by dostał norweg)
        • Gość: klepaucius34 Re: Hipermarkety dają podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 15:33
          Rozumiem ze chleb w Norwegii jest po 45 zl? A FIAT Panda po 250 tys zl? Jakie
          musza byc ceny ze Norweska pielegniarka twierdzi ze jej nie starcza na zycie?!
          Po drugie pensje sa w Polsce male bo mamy duzo wieksze podatki gdyz u nas
          bardzo malo osob pracuje. W Norwegii pracuje blisko 73% spoleczenstwa w wieku
          18-70 lat, a w Polsce tylko 51%. Nie slyszalem by kilka mln ludzi ostatnio u nas
          z glodu zmarlo a to oznacza ze zyja one na koszt pracujacej czesci
          spoelczenstwa. gdyby nie to z miejsca sila nabywcza pensji poslzaby o 70-100% w
          gore.
    • Gość: bambi7 Hipermarkety dają podwyżki IP: *.csk.pl 06.04.08, 14:02
      "W ubiegłym roku pensje wzrosły u nas o 36 proc. W grudniu
      podpisaliśmy porozumienie ze związkami o kolejnych podwyżkach o 12
      proc. Pracownik w sklepie razem z premią zarabia u nas średnio 1,8
      tys. zł brutto. Ma 6 proc. zniżki przy zakupach i darmową opiekę
      lekarską w Lux-Medzie. Nie rozumiem, skąd ta pikieta - dziwi się
      pani rzecznik"

      To tak jak z dowcipami z dawnego Radia Erewań:
      1) pensje wzrosły o 36% (z czego 30% dostali ci "na górze" za tzw.
      szczególne osiągnięcia - o których nikt nic nie wie),
      2) z premią zwykły pracownik dostaje 1800zł brutto (z czego
      normalnie bez premii ma 1000zł na rękę),
      3) pracownik ma darmową opiekę lekarską (która obejmuje tylko to, co
      normalnie pracownicy mają na "książeczkę ubezpieczeniową" hehe)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka