Daleko do końca kryzysu

IP: 62.233.214.* 06.04.08, 23:35
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • eizo111 Re: Daleko do końca kryzysu 07.04.08, 00:04
      ameryka zdycha

      socjalistyczne republiki europejskie nowym władcą świata!
      • Gość: Sebar oj bedzie sie działo w Polsce... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.08, 00:28
        oj bedzie sie dzialo....
        Mamy prawdziwie interesujace zjawisko w PL, ktore da nam sie wkrótce
        we znaki:

        1) Aprecjacja zlotego mimo wysokiej inflacji

        2) Rosnaca inflacja niemozliwa do opanowania, bo spowodowana nie
        tyle przez rosnace place (te w miare latwo pohamowac), co przez
        zjawiska po za kontrola panstwa i insytucji finansowych:
        - wzrost cen zywnosci przez Chiny
        - wzrost cen Gazu (Gazprom)
        - wzrost cen pradu (UE - limity CO2)

        3) Wzrost stop kredytowych, ktory oprocz walki z infalcja
        (nieskutecznej bo to nie od nas zalezy - patrz pkt2), spowoduje
        masowe bankructwa nieszczesnikow zmuszonych do zadluzania sie w
        złotówkach z powodu (!) niskiej zdolnosci kredytowej

        No i bedzie jazda.... za niecale 6 miesiecy

        Paradoksalnie na umocnienie zlotego wplywaja polonusy przesylajac
        Euro i funciaki do PL. Owszem stymuluja konsumpcje ale działaja też
        niekorzystnie na polski eksport, no i daja duzo zmartwien RPP, ktora
        nie moze tego zjawiska pohamowac bo musi walczyc z inflacją
        przyczyniajac sie do dalszej aprecjacji złotego (podnoszenie stóp).

        Nie wiem co moze byc ratunkiem dla RPP przed zduszeniem gospodarki i
        doprowadzeniem kredytobiorców do masowych bankruct... może
        janosikowy pomysł by inflacje odnieść do poziomu inflacji w
        Europie/USA? Nadgorliwe dążenie RPP na siłe do 3% inflacji jeżeli w
        Europie jest 3.5% jest absurdem.

        .. albo wpisanie w status RPP pkt. ze celem jej jest oprocz walki z
        inflacją, utrzymanie wzrostu gospodarczego, tak jak ma to FED. Taki
        zapis byłby furtką na przynajmniej ignorowanie wzrostu inflacji,
        ktora i tak powstała głownie z powodu czynnikow niezaleznych
        (zewnetrznych).

        Sebar
        sebar_rysiu@yahoo.co.uk

        • Gość: Lichwa i Kara Jak Chrzescjanie "inwestuja" - tom 1 IP: 74.12.97.* 07.04.08, 02:34
          Chrzescjanie aby "zainwestowac" daja swoje pieniadze
          firmom "inwestycyjnym" bez zadawania pytan. Firmy te "inwestuja" w
          inne firmy ktorym dano (pisze w formie bozosobowej, bo NIGDY nie
          wiadomo kto dal) wysoka pozycje w rankingu. W praktyce nigdy nie
          wiadomo jakie zabezpieczenie maja papiery wartosciowe takich firm.
          Jedno jest jednak pewne: srednio, za 16 dolarow jakie
          glupi "inwestor" placi za akcje, tenze "inwestor" kupuje sobie 1
          dolara wartosci majatku firmy. ten glupi "inwestor" zrobi pieniadze
          tylko wtedy gdy piramida idzie w gore, i znajdzie sie jeszcze
          glupszy "inwestor" ktory da wiecej za te przeplacone papiery
          wartosciowe (czytaj bezwartosciowe). Pieniadze ktore "inwestor"
          chrzescjanski wplacil do firmy "inwestycyjnej" czesto sa uzywane do
          podreperowania upadajacych firm NIEchrzescjanskich. wlasciciele
          NIEchrzescjanskich firm w pierwszym rzedzie po otrzymaniu pieniedzy,
          wyplacaja sobie milionowe premie, i w drodze "kreatywnej"
          ksiegowosci, uplynniaja reszte pieniedzy.

          \przyklad:
          firma Bre X wlasciciel "holender" modlil sie wylacznie w soboty.
          Oglosil ze znalazl najwieksze w historii geologii poklady zlota w
          indonezji cenzorze. To sa FAKTY cenzorze. Do firmy wplynelo
          MILIARDY dolarow. Wtedy on uciekl na Cayman Islands a .... o dziwo,
          pieniadze ktore wplynely do firmy, ZNIKNELY mimo iz jedynym
          \"majatkiem" firmy byla drewniana szopa ktorej budowa nie mogla
          przekroczyc 100 dolarow.
          • Gość: Lichwa i Kara Jak Chrzescjanie "inwestuja" - tom 2 IP: 74.12.97.* 07.04.08, 02:42
            Gdy piramida "inwestycyjna" osiagnie poziom SATURACJI, wtedy
            NIEchrzescjanie zbieraja zniwo. Nagle okazuje sie ze papiery
            wartosciowe (czytaj bezwartosciowe) maja ulamek wartosci albo nie
            maja wcale wartosci.

            obecnie kryzys w real estate w USA jest tylko NARZEDZIEM do:
            1/ wyciagniecia pieniedzy od emerytow i "inwestorow"
            chrzescjanskich, ktorym wmowiono banialuki ze papiery wartosciowe sa
            plynne.
            2/ nabicia kasy firmom NIE chrzescjanskim prawniczym w USA.

            kazde bakructwo wlasciciela domu to zyla zlota dla
            NIEchrzescjanskiego prawnika. Ten prawnik, kasuje bankruta ktory
            nie ma na chleb, roznego rodzaju "oplaty". poniewaz bankrut
            chrzescjanin podczas "interview" powiedzial wszystko jak na
            spowiedzi, prawnik moze go szantazowac do woli i znam przypadek
            kiedy taki naiwniak "inwestor" musial zaplacic za "robienie kopii"
            dokumentow taka oplate, ze jak obliczylismy, za te kwote mozna
            byloby zrobic 160 000 kopii dokumentow.
            • Gość: Lichwa i KaRA Re: Jak Chrzescjanie "inwestuja" - tom 3 IP: 74.12.97.* 07.04.08, 02:48
              NA bankructwach zyskuja nie tylko NIEchrzescjanie prawnicy, zarowno
              ci reprezentujacy banki jak i nieborakow
              chrzescjanskich "inwestorow". Korzystaja takze firmy w ktore
              zainwestowano a ktore sa bankrutami. Firmy te uplynniaja kilka lat
              wczesniej przed skokiem na kase swoje pieniadze, i sprzedaja akcje
              np. swoim wlasnym pracownikom jak to mialo miejsce w jednym z
              wielkich bankow w usa. 30% akcji tego banku bylo wlasnocia
              pracownikow. zaplacili po 100 dolarow a dostali po .... $1 za
              akcje. Tak samo oni zrobia z wami rodacy. ja znam ich wszystkie
              tricki, a nawet wiem co sie z nimi stanie w nie tak znow odleglej
              przyszlosci.

              cenzorze, panie michnik, chrzescjanie rzeczywiscie sa bardzo
              naiwni. oni mysla ze NIEchrzescjanin po to otworzyl firme i
              sprzedal akcje zeby chrzescjanina zrobic bogatym. takich naiwniakow
              naprawde trudno zalowac.
              • Gość: Lichwa i Kara Co sie stanie w przyszlosci IP: 74.12.97.* 07.04.08, 02:53
                Okradanie "inwestorow" i emerytow ( fundusze emerytalne
                tez "inwestuja" w akcje, i na tych funduszach jak sie panstwo
                domyslacie nie ma juz pieniedzy na wyplate emerytur, tak oni kradna)
                nie bedzie sie podobalo Bogu. I jak napisal Daniel okolo 2700 lat
                temu, a takze Ezekiel, (obaj byli Zydami cenzorze), Bog powie:
                "Dalem wam wszytko, ale wy nigdy nie macie dosc. dlatego wysokie
                budynki beda wam ODEBRANE a wy na kolanach bedziecie prosic
                Chrzescjan o pomoc".
                • Gość: Lichwa i Kara Kto dostal wydrukowanie 360 mld dolarow IP: 74.12.97.* 07.04.08, 03:00
                  prosze zwrocic uwage, ze cala akcja musiala byc z gory przygotowana
                  pare ladnych lat temu, jeszcze za Greenspana. latwe kredyty mialy
                  zachecic naiwniakow do wejscia w piramide.

                  Gdy piramida sie sypnela, ci na gorze, dostali wydrukowane
                  pieniadze "za to ze nie podniesli stopy kredytowej". Dlaczego
                  wiec "rzad" nie dal tanich pozyczek biednym bankrutom tylko
                  miliarderom? Ano bo rzad "amerykanski" od czasu gdy na dolarze
                  pojawil sie znak masonski (piramida) nie ma prawa drukowania dolarow
                  usa. ONI czyli PRYWATNI WLASCICIELE banku centralnego drukuja sobie
                  i daja sobie tyle ile chca i ile im potrzeba. japonczycy i
                  chinczycy produkuja towary WARTOSCIOWE a dostaja w zamian papiery
                  BEZ POKRYCIA czyli dolary ktore wydrukowano na polecenie czlowieka
                  NUMER JEDEN.
                  • Gość: Lichwa i Kara Co nalezy zrobic IP: 74.12.97.* 07.04.08, 03:03
                    1/ nie nalezy kupowac akcji. NIGDY !!!!!!!!!! niePOLAK nie po to
                    otworzyl firme zeby zrobic polaka bogatym
                    2/ nie nalezy kupowac zlota i diamentow TO SA BEZWARTOSCIOWE
                    przedmioty
                    3/ nalezy inwestowac w swoj wlasny dom, drugi dom, trzeci dom i
                    DZIECI.
                    4/ nie nalezy pic. polaku, swoim pijanstwem i polska glupota nie
                    zaimponujesz dzis nikomu. polacy to calkiem przecietny narod a
                    swoja znacznie nizsza od przecietnej pozycje zawdzieczaja pijanstwu,
                    szpanerstwu bez pokrycia i naiwnosci.

                    POLAK NIE PIJE POLAK SIE UCZY.
                    • Gość: Lichwa i Kara Pycha to grzech IP: 74.12.97.* 07.04.08, 03:24
                      Pare lat temu nawet ojciec Rydzyk dal sie nabrac i "zainwestowal".
                      Dlaczego "zainwestowal"? bo wydawalo mu sie ze jest wielkim
                      medrcem. Pycha to grzech, skromnosc to cnota. nam chrzescjanom
                      DALEKO DALEKO DALEKO do takiej jendosci, zorganizowania i
                      przebieglosci ktora oni wypracowali. ta ich przebieglosc dziala
                      tylko wtedy gdy ofiara posiada dwie cechy:
                      1/ pycha
                      2/ chec wzbogacenia sie za wszelka cene

                      pamietaj o tym rodaku

                      POLAK NIE PIJE POLAK SIE UCZY. WIEDZY NIEchrzescjanie
                      • Gość: Lichwa i Kara Re: Pycha to grzech IP: 74.12.97.* 07.04.08, 03:25
                        zanim dokonczylem, KTOS za mnie wyslal mail.

                        POLAK NIE PIJE POLAK SIE UCZY.
                        WIEDZY nieCHRZESCJANIN nie moze wam ukrasc
                        • Gość: Policyjny Serwis I Z pijanego gangu : IP: 62.233.214.* 07.04.08, 11:39
                          \=\\\ Kielce

                          Pijany policjant spowodował wypadek

                          W Kielcach w sobotę wieczorem funkcjonariusz jednego z kieleckich
                          komisariatów jadąc prywatnym samochodem doprowadził do wypadku z
                          innym autem. Miał ponad 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

                          35-letni policjant nie był wtedy na służbie.

                          6 kwietnia 2008

                          Wiadomość wydrukowana ze strony www.echodnia.eu
                          Policyjny Serwis Informacyjny :


                          www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
                          • Gość: Policyjny Serwis I Z pijanego gangu : IP: 62.233.214.* 07.04.08, 11:40
                            -=-== Kielce

                            Pijany policjant spowodował wypadek

                            W Kielcach w sobotę wieczorem funkcjonariusz jednego z kieleckich
                            komisariatów jadąc prywatnym samochodem doprowadził do wypadku z
                            innym autem. Miał ponad 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

                            35-letni policjant nie był wtedy na służbie.

                            6 kwietnia 2008

                            Wiadomość wydrukowana ze strony www.echodnia.eu
                            Policyjny Serwis Informacyjny :


                            www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
        • mike-great Rysiu - będzie spoko! Damy radę! My Polaki... 07.04.08, 09:01
          Rysiu - będzie spoko! Damy radę! My Polaki...

          Gość portalu: Sebar napisał(a):

          oj bedzie sie dzialo....
          Mamy prawdziwie interesujace zjawisko w PL, ktore da nam sie wkrótce
          we znaki:
          >1) Aprecjacja zlotego mimo wysokiej inflacji
          2) Rosnaca inflacja niemozliwa do opanowania, bo spowodowana nie
          tyle przez rosnace place (te w miare latwo pohamowac), co przez
          zjawiska po za kontrola panstwa i insytucji finansowych:
          - wzrost cen zywnosci przez Chiny
          - wzrost cen Gazu (Gazprom)
          - wzrost cen pradu (UE - limity CO2)
          3) Wzrost stop kredytowych, ktory oprocz walki z infalcja
          (nieskutecznej bo to nie od nas zalezy - patrz pkt2), spowoduje
          masowe bankructwa nieszczesnikow zmuszonych do zadluzania sie w
          złotówkach z powodu (!) niskiej zdolnosci kredytowej
          No i bedzie jazda.... za niecale 6 miesiecy
          Paradoksalnie na umocnienie zlotego wplywaja polonusy przesylajac
          Euro i funciaki do PL. Owszem stymuluja konsumpcje ale działaja też
          niekorzystnie na polski eksport, no i daja duzo zmartwien RPP, ktora
          nie moze tego zjawiska pohamowac bo musi walczyc z inflacją
          przyczyniajac sie do dalszej aprecjacji złotego (podnoszenie stóp).
          Nie wiem co moze byc ratunkiem dla RPP przed zduszeniem gospodarki i
          doprowadzeniem kredytobiorców do masowych bankruct... może
          janosikowy pomysł by inflacje odnieść do poziomu inflacji w
          Europie/USA? Nadgorliwe dążenie RPP na siłe do 3% inflacji jeżeli w
          Europie jest 3.5% jest absurdem.
          .. albo wpisanie w status RPP pkt. ze celem jej jest oprocz walki z
          inflacją, utrzymanie wzrostu gospodarczego, tak jak ma to FED. Taki
          zapis byłby furtką na przynajmniej ignorowanie wzrostu inflacji,
          ktora i tak powstała głownie z powodu czynnikow niezaleznych
          (zewnetrznych).
          Sebar
          sebar_rysiu@yahoo.co.uk
      • Gość: Niezyd Re: Daleko do końca kryzysu IP: *.nycmny83.dynamic.covad.net 07.04.08, 02:03
        Ales ty koles kruwa glupi. Mnie jakos daleko od zdychania w tej
        Ameryce ( i wielku ktorych znam tez ), zarabiam 75 zlotych na
        godzine ( w Polsce 100 zlotych DZIENNIE ), mieszkam w splaconym domu
        ( wartosci 500,000 zlotych ), jezdze splaconym samochodem ( Toyota
        Camry Sport 2008 - za 70,000 zl( w Polsce ten samochod kosztuje
        160,000 zl ), benzyna kosztuje mnie 1.65 zlotego za litr ( w Polsce
        prawie 5 zl ), za markowe dzinsy place 60 zl ( w Polsce 450 zl ),
        buty ADIDAS ze skory kosztuja mnie 130 zlotych ( w Polsce 600
        zlotych ), itd. Wyliczac ci dalej tluku? Jesli juz cos zdycha, to
        nie Ameryka. Te brednie polskich ( zydowskich ) mediow sa
        rozbawialace. Zyj sobie dalej w dostatku w ukochanyum kraju. Oh i
        dodam jeszcze ze mam 40 lat i dorabialem sie tego wszystkiego 5 lat.
        W Polsce 30 lat byloby za malo. Powodzenia.
        • Gość: Cider No heh te k,,, twoje adidasy IP: *.bmly.cable.ntl.com 07.04.08, 02:22
          mnie zupelnie polozyly. Ja rozumiem,ze w Ameryce przecietny zjadacz
          Mc Hamburgera za szczyt elegancji uwaza biale adidasy i t-shirt. No
          ale koles, jak juz mieszkasz w domu za pol miliona zlotych (za 6
          miesiecy bedzie wart co najwyzej cwierc) to napisalbys,ze stac cie
          zeby w butach Prady lub Armaniego rozrzucac kompost w ogrodku. A tak
          zwykly burak w dresach z ciebie wyszedl. Nie wiesz jak awansowac do
          middle class ?
          • Gość: fg Re: No heh te k,,, twoje adidasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 02:30
            Niezyd uzywajac takich a nie innych przykladow mial za pewne na mysli latwiejsze zrozumienie przez takich burakow jak Ty sytuacji.

            Super silny zloty i placimy 3 razy wiecej za benzyne, ciagle slyszymy belkot o bezpieczenstwie energetycznym i jak wazny jest Orlen ktory nas ciagle okrada, wole Gazprom i kogo tam przyniesie i benzyne za powiedzmy 3zł.
            Powiesz niemozliwe ? zapewne masz racje w eurokolchizie wszystko musi byc drozsze aby buraki mialy frajde z kupna owych adidasow za 400zł, jak by byly po 60zł to juz by nie byly takei fajne.
            • Gość: Cider Szkoda ze jestem burakiem... IP: *.bmly.cable.ntl.com 07.04.08, 02:59
              bo gdybym byl takim zbitym kapuscianym glabem jak ty to moglbym cie
              ewentualnie zroumiec a tak pozostaje mi zyczyc ci fajnych bialych
              adidasow z fosforyzujacymi lampasami (jak bedziesz na swojej wiosce
              wracal z chamskiego festynu to przynajmniej cie bedzie widac z
              daleka).
              Reszta Twojej salatki umyslowej w dalszej czesci wymeczonego postu
              nie nadaje sie komentowania. Pozostawiam cie w bardzo glebokim
              powazaniu dla twoich zdolnosci: czytania ze zrozumieniem, dedukcji i
              analizy (ja nie zrozumiesz jakiegos terminu zajrzyj do wikipedii)
          • Gość: Bolek Re: No heh te k,,, twoje adidasy IP: 70.91.50.* 07.04.08, 02:30
            przeciez prady czy armanie to najniewygodniejsze buty. Czemu ktos by
            sie zkazal na noszenie takich to nie wiem.
            • Gość: Cider A czy rozrzucanie obornika wymaga wygodnego obuwia IP: *.bmly.cable.ntl.com 07.04.08, 03:03
              • Gość: widlak Re: A czy rozrzucanie obornika wymaga wygodnego o IP: *.res.east.verizon.net 07.04.08, 04:23
                Nie wiem, czekam na glos eksperta.
                • Gość: Bolek Re: A czy rozrzucanie obornika wymaga wygodnego o IP: 70.91.50.* 07.04.08, 04:33
                  Nie. Wygodne zycie wymaga wygodnego obuwia.
                  pozdrawiam. :)
              • mike-great Wymaga. Andrew L. mi mówił. 07.04.08, 09:07
                Wymaga. Andrew L. mi mówił.


                Re: A czy rozrzucanie obornika wymaga wygodnego obuwia?
        • Gość: z USA Re: Daleko do końca kryzysu IP: 67.159.44.* 07.04.08, 07:41
          Ja mieszkamw USa i zarabiam 350 na godzine (brutto).
          Moze troche absurdalne te wypociny tego goscia o "nieChescijaninach" (chyba
          pisze o Zydach). Uwazam ze generalizacje sa zle. Sa dobrzy ludzie w kazdej nacji
          jak i źli. Niezalezne jest to od narodowości.

          Ale odnosnie USA. nie gadaj mi gluptoku co Ty to sie nie dorobiles...
          i ze masz Camry...ales sie dorobil. w EU maja duzo lepssze auta.
          Najtanszy hard-top cabriolet w USA jest DUZO drozszy od pdobnego w EU. Wiele
          tego to czyste manipulacje celne zalezne od tego co sie gdzie produkuje. Co
          wolisz Peugeot z silnikami BMW czy Saturn'a z hardtopem w USA?
          Co wiecej w EU masz chyba 10 hard top cabrio, w USA o polowe mniej.
          Poza tym, nie prownuj Camry, ten samochod jak 4 cyl PALI tyle ze tylko ludzie
          normalnie majacy TAHOE TRUCKI uwazaja go za oszczedny!

          Moze Camry to se masz ale za szkole o tym samycm poziome dla dzieci
          i w dzielnicy wyksztalconych ludzi to muszisz zaplacic tyle ile 2 takie camry za
          kazdy rok nauki. W Polsce masz to za darmo.
          Operacja na pryszcza na DUPIE w USA bedzie Cie kosztowala tyle co
          3x takie Camry w Polsce Ci pomoga za darmo. Jak caly Twoj swiat sie obraca wokol
          TANIEGO ZYCIA i toyoty Camry to pewnie czujesz sie jak w raju. problem w tym, ze
          wydaje sie ze masz male wymagania co do zycia i kultury.
          Nie gadaj mi tu mitomanie co to za piekna gospodarka w US.
          Dolar kosztuje 2PLN moze zakapujesz czemu. Bo Ameryka eksportuje głównie dolary
          a teraz ich nikt nie chce i zaczyna sie STAGFLATION.
          Resultat bedzie taki ze za chlebem beda z USA (tak tak)przyjezdzac do Chin lub
          EU i tak juz jest. z mojej busines school (powiem Ci ze najlepsz w USA)90%
          ludzie pracuje w CHINACH
          Poki co dalej USA ciagnie na kredytach jak od 40 lat. problem w tym
          ze juz nie ma kto pożyczać w zamian za bezwartosciowego dolara!
          Nieststy to jak z cesarstwem rzymskim - nie wygaduj co to masz za poziom zycia.
          Benzyna w USA tansza, a w EU lepsze silniki diesel'a
          - teraz dopiero Honda chce je sprzedawac w USA- plus nie musi nikt jezdzic 100
          km do pracy wiec choc drozsza benzyna, koszt dojazdu ten sam. Ocenianie ekonomi
          z pozycji kierowcy toyoty camry to chyba
          swiadczy o niedorobieniu.

          Pozdrawaim z USA.
        • mike-great Dobrze ci w tym USA ??? 07.04.08, 09:05
          Dobrze ci w tym USA ???
          To po cholerę siedzisz na polskim forum a nie na jakimś hamerykańskim?


          Gość portalu: Niezyd napisał(a):

          > Ales ty koles kruwa glupi. Mnie jakos daleko od zdychania w tej
          > Ameryce ( i wielku ktorych znam tez ), zarabiam 75 zlotych na
          > godzine ( w Polsce 100 zlotych DZIENNIE ), mieszkam w splaconym domu
          > ( wartosci 500,000 zlotych ), jezdze splaconym samochodem ( Toyota
          > Camry Sport 2008 - za 70,000 zl( w Polsce ten samochod kosztuje
          > 160,000 zl ), benzyna kosztuje mnie 1.65 zlotego za litr ( w Polsce
          > prawie 5 zl ), za markowe dzinsy place 60 zl ( w Polsce 450 zl ),
          > buty ADIDAS ze skory kosztuja mnie 130 zlotych ( w Polsce 600
          > zlotych ), itd. Wyliczac ci dalej tluku? Jesli juz cos zdycha, to
          > nie Ameryka. Te brednie polskich ( zydowskich ) mediow sa
          > rozbawialace. Zyj sobie dalej w dostatku w ukochanyum kraju. Oh i
          > dodam jeszcze ze mam 40 lat i dorabialem sie tego wszystkiego 5 lat.
          > W Polsce 30 lat byloby za malo. Powodzenia.
        • Gość: zaspany Re: Daleko do końca kryzysu IP: *.centertel.pl 07.04.08, 11:57
          najtańsze dżinsy levisa szyte w polsce kosztują 200 zł
          w usa po 35 dol są dżinsy szyte w meksytu zresztą te z normalnych sklepów po
          80dol też są z meksuku

          za 450 mam albo tańszy model Disel albo jakiś g-star nawet


          najtańsze adidasy w polsce w markecie czy "go sporcie" można kupić za 120 zł i
          to nie jest kwintesencja elegancji tak ja u usa

          za 600 zł mam albo eleganckie buty vistuli produkowane przez włoskiego
          podwykonawce albo za 600-700 trampki hugo boos z tańszej lini orange
          sam chodzę w gordon & bros za 490


    • Gość: kwakwa Straty IP: 193.109.212.* 07.04.08, 08:21
      Co to za straty w porównaniu z kosztami akcji w Iraku!
      • Gość: liszka Tradycyjnie straszą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 11:20
        Wiadomo, że na sensacji się zarabia a na rzetelnej informacji - nie.
        BTW - im bardziej GW panikuje tym bardziej giełda w górę.
    • Gość: Stoje_i_patrze dużo bzdur w arcie, w szczególności leverage ratio IP: 88.220.50.* 07.04.08, 11:40
      Po leverage ratio odsyłam tutaj:
      www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a7Oq6xfgANdc&refer=home
      nikt nigdy nie miał 40!!!
    • Gość: Mikey Moje piękne amerykańskie życie IP: *.clt.bellsouth.net 07.04.08, 11:42
      Żyje mi się pięknie w tej ameryce. Na wszystko mnie stać dzięki chińczykom i arabom którzy fundują moje słabości.
      Mam dom za 1 miliona dolara. Przynajmniej tak mi się wydaje bo agent bankowy powiedział. Karty kredytowe zawalone na maksa.
      Ale nie ma się czym martwić. Słyszałem że drukarnia pracuje pełna parą. Zalejemy świat zielonym. To przecież ekologicznie. Prawda?
    • Gość: dorobkiewicz biedny sie bogaci IP: 212.76.37.* 07.04.08, 11:48
      jestem taki biedny że kryzysu nie odczuwam a nawet zauważyłem że coraz wiecej zarabiam i mniej wydaję . Sukces poprostu.
      Niech sie martwią bogaci co robią do gaci.
    • jarekp666 Kryzys jeszcze przed nami 07.04.08, 12:17
      Ameryka wydrukowala grube miliardy dolarow i wpompowala to do
      swiatowego systemu finansowego, teraz zaczynamy zbierac efekty tego
      dzialania.

      Niestety baby boomers dopiero odchodza na emeryture, jest nadpodaz
      dolara na rynku, nie ma innej opcji jak duza inflacja w USA.

      Niestety tym razem frank CHF nas nie uratuje - olbrzymia ilosc
      kredytow jest zaciagana we frankach.

      Co robic ? Specjalisci zalecaja kupic rancho, co w naszych realiach
      moze sprowadzac sie do zakupu duzego gospodarstwa rolnego, ale
      pamietajmy aby gleba byla dobrej klasy. Mozemy zyskac na produkcji
      rolnej na potrzeby Chin lub do produkcji biopaliw.

      Akcje ? Chyba ze spolek z branzy spozywczej (ale uwaga moga juz byc
      przeszacowane co do warotsci i ich ceny moga spasc).

      Nieruchomosci biurow - nadpodaz, mieszkalne - ceny zawyzone o okolo
      40%, komercyjne - nadpodaz detalu, inwestycja nie rokuje. Zatem
      zloty srodek to plantacja lub farma owiec, koz, strusi...

      _________________
      Remontujesz i szukasz porady ?
      Debiuty w kulturystyce i fitness 2008
      Lubisz country ?
      Dziecko twój Pępek Świata
      Wrogi kredyt

Inne wątki na temat:
Pełna wersja