Dodaj do ulubionych

Szczyt WTO w Cancun zakończył się fiaskiem

IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.09.03, 00:56
Trzeba skonczyc z tym handlem medzynarodowym. Kazdy kraj niech
sobie zyje sam. Nie bedzie okradania, nie bedzie bezrobocia w
krajach bogatych. A biedne kraje?. No coz mialy takie same
szanse rozwoju przez tysiaclecia. Nawet lepsze bo w wielu
bogatych krajach snieg lezy prze pol roku.

Ale jaja sie zbijalo przez wieki no to teraz sa rezultaty.
Obserwuj wątek
    • Gość: mandragora WTO, IMF, WB - to narzedzia nowego totalitarymu IP: *.dc.dc.cox.net 15.09.03, 02:11
      trzeba to sobie uswiadomic.
      • Gość: Semper Fi Re: WTO, IMF, WB - to narzedzia nowego totalitary IP: *.alico01.fl.comcast.net 15.09.03, 02:15
        Gość portalu: mandragora napisał(a):

        > trzeba to sobie uswiadomic.

        ...a krowy nurki daja...
      • Gość: Eva Re: WTO, IMF, WB - to narzedzia nowego totalitary IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.03, 02:39
        Gość portalu: mandragora napisał(a):

        > trzeba to sobie uswiadomic.

        To moze za ostro. Pewne jest, ze to narzedzia w reku bogatego
        zach. w celu rozszerzania "jednokierunkowego" globalizmu:
        otworzcie wasze rynki na nasze produktu, strzezcie naszych
        inwestycji,zapewnijcie nam swobodny transfer zyskow etc.,
        jednoczesnie pogodzcie sie z naszym protekcjonizmem, zwlaszcza w
        rolnictwie. Tak bylo dotychczas, bo kraje III Swiata nie umialy
        sie zorganizowac, przemowic jednym glosem, zbyt czesto dawaly sie
        podjudzic i sklocic. Dzien dzisiejszy wyglada dla nich na spory
        przelom w skutecznosci, a dla zach. to niespodziewany szok.
        Jesli kraje biedne tak beda trzymac, to jest szansa, ze WTO
        stanie sie forum prawdziwego dwukierunkowego globalizmu. Jak ta
        konfrontacja sie skonczy nie wiadomo. W tym bowiem stopniu w
        jakim WTO bedzie pozyskiwac zadowolenie III Swiata, bedzie je
        tracic w I Swiecie.
        • Gość: mandragora Re: WTO, IMF, WB - to narzedzia nowego totalitary IP: *.dc.dc.cox.net 15.09.03, 03:44
          Gość portalu: Eva napisał(a):

          > Gość portalu: mandragora napisał(a):
          >
          > > trzeba to sobie uswiadomic.
          > =========
          > To moze za ostro.
          ========
          Zgadzam sie. To bylo celowo ostre i
          prowokacyjne. Nieuswiadomionym bardzo polecam poczytac dwoch
          amerykanskich autorow na temat tych organizacji oraz
          globalizacji: J. Stiglitz'a (nobliste-ekonomniste) i G. Palast'a
          (dziennikarza). Wtedy otworza sie oczy. Globalizacja pograza nie
          tylko III swiat, ale rowniez I i II, przez powiekszanie
          bezrobocia. Ona sluzy tylko i wylacznie dla zbijania maksymalnej
          kasy internacjonalnym korporacjom, ktore nie czuja lojalnosci
          wobec zadnego kraju, tylko wobec $$$$$$$$. Globalni kapitalisci
          to psychopaci pozbawieni przednich platow mozgowych - oni nie sa
          zdolni do odczuwania empatii i nie sa w stanie przewidywac
          tragicznych konsekwencji swych dzialan - zreszta im na niczym
          poza $$$$$ nie zalezy. My konsumenci jestesmy w stanie postawic
          tame epidemii globalizacji poprzez bojkot ich towarow.
          • Gość: Grzegorz Re: WTO, IMF, WB - to narzedzia nowego totalitary IP: *.crowley.pl 15.09.03, 09:20
            Tak!
            Dokładnie to samo czuję widząc jak Warszawiacy zbijają na nas
            biednych kase!
            Ale czy to znaczy, że powinienem bojkotować absolutnie wszystkie
            produkty wytwarzana poza moją wsią, nie wyłączając papieru i
            długopisów?
            Że nie wspomnę komputerów i internetu?
            A tak wogóle, to co to jest Cancun i czy powienien mnie
            obchodzić? W mojej wsi nie ma Cancun...
            Pozdrawiam.
            • Gość: Kazik Re: WTO, IMF, WB - to narzedzia nowego totalitary IP: *.netspeed.com.au 15.09.03, 12:06
              Gość portalu: Grzegorz napisał(a):

              > Że nie wspomnę komputerów i internetu?
              > A tak wogóle, to co to jest Cancun i czy powienien mnie
              > obchodzić? W mojej wsi nie ma Cancun...

              Moze warto obserwowac bo bedziesz wiedzial kiedy i dlaczego w twojej wsi
              wylacza prad. Bedziesz wtedy mogl sprzedac twoj komputer i nie placic juz za
              Internet.
              • Gość: mandragora Re: WTO, IMF, WB - to narzedzia nowego totalitary IP: *.dc.dc.cox.net 15.09.03, 12:42
                czlowiek po to ma rozum, zeby sie nim poslugiwal. Nie chodzi o towary unikalne,
                tylko takie, w ktorych istnieja polskie alternatywy, albo moga istniec, czyli:
                odziez, obuwie, zabawki, srodki codziennego uzytku, zywnosc, urzadzenia domowe,
                meble, itp. Jesli chcesz za pare lat mieszkac w III swiecie, kupuj chinskie, a
                ten swiat sam do ciebie na pewno zawita.
                • Gość: Grzegorz Re: WTO, IMF, WB - to narzedzia nowego totalitary IP: *.crowley.pl 15.09.03, 15:10
                  Gość portalu: mandragora napisał(a):

                  > czlowiek po to ma rozum, zeby sie nim poslugiwal. Nie chodzi o
                  towary unikalne,
                  >
                  > tylko takie, w ktorych istnieja polskie alternatywy, albo moga
                  istniec, czyli:
                  > odziez, obuwie, zabawki, srodki codziennego uzytku, zywnosc,
                  urzadzenia domowe,
                  >
                  > meble, itp.

                  mandragora,
                  Widzę, że mówiąc o towarach unikalnych, dopuszczasz możliwość
                  kompromisu, wyjątku od reguły. Zatem w niektórych dziedzinach
                  nawet doskonaly świat rządzony przez doskonałych antyglobalistów
                  mógłby być mniej antyglobalistyczny niż w innych...
                  Wydaje mi się, że określanie poziomu antyglobalizmu w danej
                  dziedzinie mogłoby stać się dosyć trudne. Bo w szczegółach diabeł
                  tkwi, jak mówiła moja babcia.
                  Nasz świat ani my nie jesteśmy przecież doskonali, i nidgy
                  doskonali nie będziemy, nieprawdaż?

                  Wybacz, ja już stary jestem, i słuchanie o trosce o biednych
                  dręczonych przez złych kapitalistów chyba już zawsze będzie w
                  mojej głowie uruchamiało ostrzegawszy dzwonek. Takie deja vu...
              • Gość: Grzegorz Re: WTO, IMF, WB - to narzedzia nowego totalitary IP: *.crowley.pl 15.09.03, 14:06
                Gość portalu: Kazik napisał(a):

                > Gość portalu: Grzegorz napisał(a):
                >
                > > A tak wogóle, to co to jest Cancun i czy powienien mnie
                > > obchodzić? W mojej wsi nie ma Cancun...
                >
                > Moze warto obserwowac bo bedziesz wiedzial kiedy i dlaczego w
                twojej wsi
                > wylacza prad.

                Jaki prąd? W mojej wsi nie ma elektrowni...

                Tak samo jak w naszym kraju prawie nie ma złóż ropy naftowej.
                Jeśli dobrze rozumiem antyglobalistów, to powinniśmy biednym
                Arabom i Wenezuelczykom zostawić ich ropę, a sami jeździć na
                czystym spirytusie i oleju rzepakowym?
                Bo koncerny naftowe to najbardziej kapitalistyczni z
                kapitalistów, którym zależy tylko na pieniądzach...
          • Gość: Expert Re: WTO, IMF, WB - to narzedzia nowego totalitary IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 15.09.03, 15:27
            Handel swiatowy w obecnej formie, tu Stiglitz ma racje, jest korzystny jedynie
            dla koncernow miedzynarodowych, ktore z jedej strony wykorzystuja tania sile
            robocza, a z drugiej strony praktycznie nigdzie (dzieki sieci firm - corek)
            nigdzie nie placa podatkow. Wymiana miedzynarodowa jest jednak konieczna i moze
            przyniesc wszystkim zainteresowanym korzysci - co b. dawno juz temu odkryl
            niejaki Ricardo. Tyle, ze trzeba skonczyc z jej aktualnymi wynaturzeniami i
            samowladztwem koncernow.
    • Gość: pawelek BRAVO NAJBIEDNIEJSI, nie dajcie sie OSZUKAC !!!!!!!!!! IP: *.ght.iadfw.net 15.09.03, 05:33
    • Gość: Marek Re: Szczyt WTO w Cancun zakończył się fiaskiem IP: *.brlngt01.nj.comcast.net 15.09.03, 09:05
      Dwie smutne wiadomosci
      1. Szansa na poprawienie klimatu dla miedzynarodowego handlu
      przepadla
      oraz
      2. W Polsce do komputerow dostep maja osoby nie tylko zupelnie
      pozbawione elementarnej wiedzy ekonomiczno-politycznej (co
      jeszce jest do zrozumienia, gdyz nie kazdy musi czytac Smitha
      czy De Soto do poduszki), ale i holdujace jakims autarkiczno-
      marksistowskim ideologia ludzaco podobnych do dzucze z krainy
      Kim Dzong Il-a(co w kraju ktory dopiero kilkanascie lat temu
      pozbyl sie komunizmu wskazuje na nizwykle wysoki poziom
      ignorancji lub debilizmu autorow takich tekstow)

      O ile swiat przezyje pomimo braku zgody w Cancun, to rokowania
      dla kraju niechetnego dobrowolnej miedzynarodowej wymianie
      towarow i uslug wygladaja raczej slabo....
      • Gość: Kazik Re: Szczyt WTO w Cancun zakończył się fiaskiem IP: *.netspeed.com.au 15.09.03, 12:16
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > 2. W Polsce do komputerow dostep maja osoby nie tylko zupelnie
        > pozbawione elementarnej wiedzy ekonomiczno-politycznej (co
        > jeszce jest do zrozumienia, gdyz nie kazdy musi czytac Smitha
        > czy De Soto do poduszki), ale i holdujace jakims autarkiczno-
        > marksistowskim ideologia ludzaco podobnych do dzucze z krainy
        > Kim Dzong Il-a(co w kraju ktory dopiero kilkanascie lat temu
        > pozbyl sie komunizmu wskazuje na nizwykle wysoki poziom
        > ignorancji lub debilizmu autorow takich tekstow)

        Mareczku, nie czytaj takich rzeczy a tym bardziej do poduszki. Twoj wybujaly
        intelektualizm w polaczeniu z dostepem do komputera wybucha tutaj wprost
        gajzerem spoleczno-politycznego nowatorstwa. To wszyscy widza !!! No i ta
        Hameryka....... Ale ci to dalo przewage......zebys sie tylko nie zes..... z
        przeintelektualizowania. A bywaja takie przypadki!



        • Gość: Marek Re: Szczyt WTO w Cancun zakończył się fiaskiem IP: *.brlngt01.nj.comcast.net 15.09.03, 22:36
          Panie Kaziu
          Po pierwsze:
          Czytanie nigdy nie zaszkodzi, a w pana przypadku moze wybitnie pomoc.
          Po drugie:
          Nie wybucham tutaj nowatorstwem. Idea wolnego handlu i jego dobroczynnym
          wplywie na rozwoj jest dokladnie udokumentowana (powstala w XVIIIw.)
          To wlasnie protekcjonizm (ktoremu wyraznie holdujesz) panstw zaawansowanych
          (USA, UE) niszczy gospodarke rolna panstw tzw. III Swiata (gdzie rolnictwo
          jest zwykle podstawa gospodarki) i utrudnia rozwoj.
          Nie trzeba daleko patrzyc. Gdyby nie doplaty do rolnictwa wewnatrz unii, to
          wiekszosc zywnosci unia importowalaby takze z Polski z pozytywnym wplywem na
          gospodarke nasza i innych panstw produkujacych zywnosc.
          Nie trzeba byc intelektualista aby to zobaczyc.
          Po trzecie:
          W ogole nie wspominalem Ameryki w moim tekscie. Jesli jednak juz o niej
          mowimy, to nie jest bez wad i na pewno nie jest idealem, ale mimo to jest
          doskonalym przykladem jak szybko moze rozwinac sie kraj ktory jest otwarty na
          zmiany i wspiera przedsiebiorczosc.
      • Gość: mandragora Re: Szczyt WTO w Cancun zakończył się fiaskiem IP: *.dc.dc.cox.net 15.09.03, 12:47
        a dlaczego niby rynek ma byc globalny, a nie lokalny? Globalizacja na wielka
        skale to szalenstywo, nie mniej groznie od faszyzmu lub komunizmu, ktorej
        negatywnych ekonomicznych i politycznych skutkow wlasnie doswiadczamy.
        • Gość: auntie alicia Re: Szczyt WTO w Cancun zakończył się fiaskiem IP: *.acn.pl / *.acn.pl 15.09.03, 13:28
          nie znam sie na ekonomii, ale dla mnie ta sprawa ma bardzo konkretny wymiar:
          kiedy kupuje pomidory w tesco to nie roznia sie one smakiem ani zapachem od
          innych warzyw czy owocow tam kupionych, rownie dobrze moglyby to byc kartofle
          albo jablka, sa tak nijakie. Kiedy ide na targ zeby kupic produkty od rolnika
          to po chwili caly dom pachnie rozkosznie pomidorami. Ludzie, nie dajmy sie
          nabierac na plastiki z eksportu, bo za te pare grosikow mniej za chwile
          zapomnimy jak smakuje prawdziwe jedzenie!
          • Gość: Marek Re: Szczyt WTO w Cancun zakończył się fiaskiem IP: *.brlngt01.nj.comcast.net 15.09.03, 22:06
            No i bardzo dobrze
            Na tym polega wolny rynek. Jesli nie masz kasy a chces cos niby-warzywnego to
            idzesz do Tesco. Jesli chcesz zjesc pomidora ktory ma kolor, zapach i smak to
            kupujesz gdzie indziej. Masz zupelna wolnosc wyboru no i jak to amerykanie
            mowia "You get what you pay for" Czyli dostajesz to za co zaplacisz.
            Nie ma systemu nakazowego ktory mowi ci co mozesz a co nie mozesz kupic.
            To co wszyscy owi anty-globalisci nie rozumieja, lub nie chca zrozumiec to to
            iz kazdy system ktory ogranicza wolny handel w efekcie odbiera wolnosc wyboru
            nam jako konsumetom. (Czyli zmusza nas abysmy jedli te pomidory z Tesco, bez
            mozliwosci kupna na targu)
            Przypomina to nie tak zupelnie dawne czasy towarzysza Wieslawa ktory tlumaczyl
            obywatelom ze nie mozna importowac cytryn (bo to za dewizy od wrednych
            kapitalistow) i zachecal obywateli do sporzywania kapusty kiszonej (duzo wit.c)
            Lepiej wiec aby wolnosc wyboru lezala w kwestii klienta na wolnym rynku,
            a przeciwnikom wolnego handlu miedzynarodowego proponuje
            doskonala herbatke z kiszona kapusta ala Tow. Wieslaw
        • Gość: A Re: Szczyt WTO w Cancun zakończył się fiaskiem IP: *.netspeed.com.au 16.09.03, 11:24
          Gość portalu: mandragora napisał(a):

          > a dlaczego niby rynek ma byc globalny, a nie lokalny? Globalizacja na wielka
          > skale to szalenstywo, nie mniej groznie od faszyzmu lub komunizmu, ktorej
          > negatywnych ekonomicznych i politycznych skutkow wlasnie doswiadczamy.

          On nie ma byc ale jest. Tego sie nie da odwrocic. Jest globalna komunikacja,
          bankowosc, lacznosc, globalnie kupuje sie surowce i sprzedaje produkty od
          dawna. Trzeba by bardzo duzych kijaszkow, aby pozawracac te Wisly, Tamizy,
          Potomaki itd.

          Kiedys maszyny mialy zagrozic dobrobytowi i egzystencji ludzkiej na swiecie -
          dzis globalizacja. Moze bardziej sensowne byloby wziac "pod lupe" to co sie
          nazywa globalizacja i probowac wplywac na rozne sprawy w zaleznosci od
          mozliwosci i potrzeb. Przyklejanie zas etykietek ideologicznych gdzie popadnie
          raczej zaciemnia obraz.
          Pozdrowienia,
          A
      • Gość: Expert Re: Szczyt WTO w Cancun zakończył się fiaskiem IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 15.09.03, 15:48
        Tez twierdze powyzej, ze handel miedzynarodowy jest konieczny i meze byc dla
        wszystkich korzystny.Dawno juz temu odkryl to niejaki David Ricardo. Ale po to
        by tak bylo musza byc zachowane pewne wspolne wszystkim reguly. Tu wlasnie jest
        pies pogrzebany,bo nie sa. Eva ma racje, piszac, ze zerwanie rozmow byc moze
        nakloni tzw. "I Swiat" do dwubiegunowosci. Tylko wspolny glos calego "III
        Swiata" moze ta chora sytuacje naprawic. Tu wcale nie chodzi o Marksizm lecz
        odwrotnie. Chodzi o danie prawa biednym do udzialu w uczciwym handlu
        miedzynarodowym na jednakowych dla wszystkich zasadach. Czyli chodzi o
        podstawowe reguly gospodarki rynkowej, ktore sa chetnie zapominane przez
        koncerny i zastepowane korzystnym dla nich protekcjonizmem.
    • Gość: mex Luis Ernesto Derbez IP: *.prodigy.net.mx 15.09.03, 16:48
      Derbez to nie zaden sekretarz tylko MINISTER spraw
      zagranicznych. Oj tlumacze, tlumacze..
    • Gość: mandragora PROSTE OBLICZENIE IP: *.dc.dc.cox.net 16.09.03, 01:21
      Prosze nie myslec, ze jestem przeciwna wszelkiemu
      miedzynarodowemu handlowi, tak nie jest, mi tylko chodzi o
      umiar. Dla ilustracji zjawiska proponuje proste obliczenie.
      Chinczyk zarabia srednio 13 centow/godzine, co po 10 godzinach
      pracy dziennie daje mu $1,30. On widac moze sie za to utrzymac.
      Czy moze tego cudu dokonac rowniez Polak zyjacy w PL, albo
      Amerykanin zyjacy w USA? Dobrze wiecie, ze za $1,30 oni kupia
      sobie najwyzej jednego hamburgera dziennie, eto wsio! Chinczykow
      jest na swiecie 1,2 mld, czyli ok. 1/6 ludzkosci, co znaczy, ze
      oni moga wypracowac dla calego swiata wszystkie towary, jakie
      moga byc ludzkosci potrzebne. Dodajmy do tego 1 mld Indusow i
      sytuacvja jeszcze bardziej sie pogorszy. I to znaczy, moi
      kochani, ze wszyscy pozostali beda musieli sobie strzelic w leb,
      bo beda bezrobotni. Rowniez naukowcy i inna inteligencja, bo
      Chinczykow zawsze bedzie wiecej i stale przybywa tych doskonale
      wyksztalconych.

      Ergo: nie mamy wyjscia, musimy postawic tame globalizacji, bo
      wkrotce staniemy sie III swiatem. Ten proces juz sie zaczal.
      Ludzie, ktorzy dzis manipuluja swiatowa gospodarka i wymyslili
      globalizacje to w duzym stopniu potomkowie stalinowcow-
      leninowcow, ktorzy zasiedli w WB, IMF i WTO. Sa zaslepieni zadza
      wladzy i kasy. To psychopaci, ktorym na niczym nie zalezy tylko
      na kasie. Nalezy ich zastopowac bojkotem. Poniewaz ich sila
      pochodzi od nas jako konsumentow, kiedy przestaniemy kupowac
      ich towary, pozbawimy ich wladzy. Innego wyjscia nie ma. Tu
      chodzi o nasze zycie, zrozumcie. Czy wiecie, ze w USA juz
      praktycznie wszystko jest made in China i gosodarka USA sie
      zapada?

      • Gość: Grzegorz Re: PROSTE OBLICZENIE IP: *.crowley.pl 16.09.03, 09:52
        Piszesz, że przybywa doskonale wykształconych Chińczyków.
        To może jednak jest tak, że jakiś mały procent tych pieniędzy,
        które wydajemy na chińskie trampki, jednak idzie na edukację
        Chińczyków?
        Ja coś nie bardzo boję się świata zdominowanego przez
        wykształconych Chińczyków. Europejczycy mieli szansę, dlaczego
        chcesz pozbawić szansy Chińczyków? Czy tego chcesz? Czy tego się
        boisz?
        A tak w ogóle, to czy uważasz że Chińczycy są gorszymi ludźmi niż
        Europejczycy? ;)
        • Gość: dyr. IMBAZ Re: PROSTE OBLICZENIE IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 16.09.03, 11:17
          jest tylko jeden problem z tym rozwojem chinskim... zasoby swiatowe na to nie stac... jesli Chiny beda sie dalej rozwijac technologicznie i gospodarczo, a wyksztalcenie bedzie wzrastac, to bedzie wzrastac poziom zycia najliczniejszego kraju swiata... w polaczeniu z boomem gospodarczym w Indiach oznacza to ze ograniczone zasoby beda musialy byc ostrozniej rozdzielane... ergo zaczna sie robic drozsze. Chiny nie bed w stanie osiagnac poziomu zycia powiedzmy Europejczykow, nie mowiac o Amerykanach. w warunkach wolnego rynku oznacza to jednak ze dobrobyt w AZji bedzie sie rozpowszechniac kosztem krajow zachodnich, ktorzy beda musieli korzystac z protekcjonizmu zeby miec szanse utrzymac swoja stope zyciowa. wedlug ONZ przy obecnym wzroscie Chin I Indii gospodarki te wyczerpia wzrost mozliwosci wytworczych swiata za 30-35 lat, wtedy zaczna zacznie sie walka o bogactwa. wiem wiem juz nieraz zglaszano podobny problem wyczerpalnosci zasobow. ... nie mam odpowiedzi na ten problem. chcialem tylko wskazac ze istnieje.
          • Gość: A Re: PROSTE OBLICZENIE IP: *.netspeed.com.au 16.09.03, 11:49
            To jest tzw. model jednoczynnikowy. Na jego koncu jest oczywiscie widmo
            katastrofy. W wieku 18. przewidywano roztropnie i napisano w madrych ksiegach,
            ze Paryz zniknie z powierzchni ziemi zasypany konski odchodami i smieciami. I
            jakos do dzis ma sie dobrze.

            Trzydziesci lat temu zasoby ropy naftowej oceniano na okolo 35 lat do zupelnego
            zuzycia. Pomimo, ze nastapila w tym czasie eksplozja motoryzacji masowej,
            dzisiejsze zasoby ropy ocenia sie na ok. 38 lat do zupelnego zuzycia. I komu tu
            wierzyc?

            Zanim nastapi lawinowy rozwoj dobrobytu w Chinach i w Indiach oba te kraje
            zapewne napotkaja na szereg barier swego pochodu ku potedze. Jedna, ktora
            widzi dzis kazdy ekonomista to popyt na te produkowane tam tanie cudenka
            drastycznie spadnie w krajach dzis bogatych. Jesli wszystko bedzie sie
            produkowac w Chinach i w Indiach a w obecnych krajach bogatych ludzie z tego
            powodu straca prace - nie bedzie dostatecznego popytu i dochody w tych nowych
            krajach spadna. Wprawdzie wewnetrzny popyt konsumpcyjny wzrosnie, ale 7-12 %
            wzrostu stopnieje tam do bardziej trwalego poziomu ale nizszego, powiedzmy 2-3
            % rocznie.
            Pozdrowienia,
            A
            • Gość: mandragora Re: PROSTE OBLICZENIE IP: *.dc.dc.cox.net 16.09.03, 13:01
              Jesli wszystko bedzie sie
              > produkowac w Chinach i w Indiach a w obecnych krajach bogatych ludzie z tego
              > powodu straca prace - nie bedzie dostatecznego popytu i dochody w tych nowych
              > krajach spadna.

              Juz dzis w USA i Europie ludzie masowo traca prace wskutek importu chinsczyzny.
              to nie pociecha, ze Chinczykom tez to w koncu zaszkodzi, jesli po drodze padnie
              gospodarka USA i EU. a padnieta gospodarka to rowniez zapasc systemu edukacji
              oraz zahamowanie postepu naukowo-technicznego. te ostatnie dobra nie latwo
              nadrobic. to moga byc straty nie do odrobienia w ciagu jednego pokolenia. I
              swiat sam sie zabija swoja patologiczna pazernoscia.
              • Gość: A Re: PROSTE OBLICZENIE IP: 210.11.145.* 17.09.03, 03:12
                Gość portalu: mandragora napisał(a):

                > Juz dzis w USA i Europie ludzie masowo traca prace wskutek importu
                chinsczyzny.
                >
                > to nie pociecha, ze Chinczykom tez to w koncu zaszkodzi, jesli po drodze
                padnie
                >
                > gospodarka USA i EU. a padnieta gospodarka to rowniez zapasc systemu edukacji
                > oraz zahamowanie postepu naukowo-technicznego. te ostatnie dobra nie latwo
                > nadrobic. to moga byc straty nie do odrobienia w ciagu jednego pokolenia. I
                > swiat sam sie zabija swoja patologiczna pazernoscia.

                Tak zapewne czesciowo bedzie. Kapital, ktory dziala globalnie wykorzystuje
                istniejace okazje, w tym przypadku niskie koszty robocizny i brak roznego
                rodzaju ograniczen na rynku pracy i w ochronie srodowiska. Lokujac tam
                przetworstwo uzyskuje spory nadzwyczajny dochod, bo sprzedaz tych towarow
                odbywa sie po wysokich cenach na rynkach bogatych. To jest niby trywialne
                spostrzezenie, ale ten prosty mechanizm ekonomiczny dziala i ludzie robia w ten
                sposob duze pieniadze (niektorzy).
                Ekspert czy dobrze wynagradzany pracownik w USA, GB czy w Niemczech nie chce
                zaplacic np. za podkoszulke bawelniana $20, jesli moze ja kupic za $3-5. Ale
                taka tansza koszulka to oczywiscie produkcja chinska, indyjska itp. Kazdy
                konsument wybierze towar tanszy, choc moze jakosciowo nieco gorszy (ale tez do
                czasu). W ten sposob tez mniej zarabiajacy Amerykanin, Brytyjczyk czy Niemiec
                moga kupic za swe mniejsze dochody towary, ktore potrzebuja. Kazdy konsument
                jest w tym ukladzie zadowolony i mechanizm sie "samonapedza". Problem jest w
                tym, ze dochody w obu grupach krajow maja tendencje do wyrownywania a wiec ci,
                ktorzy sa w "krancowych" przemyslach (najmniej produktywnych i konkurujacych z
                tanim importem) zaczynaja tracic prace.....
                Zatrzymanie globalnego operowania korporacji wielonarodowych jest dzis zupelnie
                nie do pomyslenia, bo w mysl zasad zamkniecia wymiany handlowej: Niemcy powinni
                wykupic wszystkie VW i Mercedesy, Amerykanie wypic cala Coca-Cole, Francuzi
                swoje wino....... nie powinnismy tez jesc pizzy i podrozowac do innych krajow.
                Byloby ogolnie raczej drogo i pewnie trwaloby tak do czasu, az ktos znow
                wymyslilby miedzynarodowa wymiane handlowa.
                Pozdrowienia,
                A
            • Gość: dyr IMBAZ Re: PROSTE OBLICZENIE IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 16.09.03, 14:59
              a w XIX wieku w momencie skoku demograficznego przepowiadano, ze Europa bedzie wkrotce obumierac z glodu. co prawda dzieje sie to w Afryce, ale przyrost naturalny nie odgrywa tu raczej decydujacej roli. i w sumie masz racje, bo w razie czego wciaz potencjal oceanu pozostal nietkniety.

              co do Chin i Indii to: obecnie kraje te produkuja przede wszystkim na potrzeby ekspotowe, ale rosnace dochody pewnych warstw spolecznych przyczynia sie do wzmozonego popytu wewnetrznego, niezaleznego poniekad od USA czy Europy. W USA i Europie ludzie straca praca i zahamuje sie zakup towarow z Azji. Jednoczesnie jednak bedzie on zastepowany przez krajowych konsumentow. w ostatecznym rozrachunku rynek chinski i indyjski a perspektywy rozwinac sie na tyle, ze przejma role pierwszoplanowych tworcow swiatowego popytu (dotychczas tytul nalezny USA). co gorsza wedle danych jedynie okolo 200 mln chinczykow funkcjonuje obecnie w rynku jako pelnoprawni konsumenci, reszta natomiast klepie biede. stad polepszenie sie bytu szerokich rzesz chinczykow nie oznacza wszybkiego wzrost sredniej placy, bo zasoby ludzkie jeszcze przez wiele lat beda niewyczerpane. stad tez w najblizszych dekadach ciezko wyobrazic sobie zeby chiny stracily przewage komparytywna. a to oznacza, ze w CHiny bedzie niezaklocenie i stopniowo rosl
              wielki rynek wewnetrzny, natomiast konkurencyjnosc chinskiej gospodarki w podstawowych dzialach przetworstwa zostanie utrzymana, a z czasem zaczna dominowac w sektorach technologicznych, bo rzad chinski nie rezygnuje z kontroli nad rynkiem (stad przewaga inicjatyw typu joint venture w CHinach). Pomalu powolutku CHiny (a takze Indie) maja szanse stac sie swiatowa potega gospodarcza kosztem krajow rozwinietych, a takze rozwijajacych sie (bo magnez chinski juz odciaga uwage inwestorow od innych potencjalnych spotow inwestycyjnych). to oczywiscie jest wersja pesymistyczna, do ktorej sie do konca nie podpisuje. tak po prostu gwoli pobudzenia dysputy.
        • Gość: mandragora Re: PROSTE OBLICZENIE IP: *.dc.dc.cox.net 16.09.03, 11:31
          Alez bron Boze, ja nie mam nic przeciw Chinczykom. Uwazam, ze oni powinni
          produkowac trampki dla miliarda Chinczykow, a Polacy dla POlakow, Amerykanie
          dla Amerykanow, bo oni tez musza zyc, a nie potrafia za srawke 13c/godz. tylko
          o to mi chodzi. Nikt nie wytrzyma w konkurencji z chinska praktycznie
          niewolnicza sila robocza. A najsmieszniejsze jest to, ze te chinskie trampki sa
          tylko minimalnie tansze od amerykanskich. Caly zysk z globalizacji laduje w
          kieszeniach globalnych korporacji, a nie konsumentow. Dlatego uwazam, ze
          globalizacja w obecnej formie to samobojstwo dla I i II swita. W kazdym razie
          ja sama odmawiam kupowania chinszczyzny.
          • Gość: Grzegorz Re: PROSTE OBLICZENIE IP: *.crowley.pl 16.09.03, 14:26
            Polacy potrafią żyć za stawkę 5c/godz. Wiem, bo sam tego
            doświadczyłem.

            A może to jest tak, że jeśli Chińczyk nie dostanie swoich
            13c/godz., bo ja nie kupię zrobionych przez niego trampek, to
            weźmie i umrze z głodu, a ja będę go miał wtedy na sumieniu?

            Wczoraj wyczytałem w Gazecie, że Bill Gates nie przeznaczył w
            Polsce ani centa na R&D. Chyba jestem antyglobalistą, bo nie
            znoszę Microsoftu i chciałbym ich wyrzucić z mojej wsi.
            Ale Windows chciałbym zastąpić Linuxem globalistycznym, bo
            pisanym na całym globie za darmo... Więc jestem rozdarty
            wewnętrznie ;)
            • Gość: mandragora Re: PROSTE OBLICZENIE IP: *.dc.dc.cox.net 17.09.03, 04:52
              Ale Windows chciałbym zastąpić Linuxem globalistycznym, bo
              > pisanym na całym globie za darmo... Więc jestem rozdarty
              > wewnętrznie ;)

              worry not! globalizacje nalezy sobie dobierac wedlug smaku i gustu, a nie
              totalnie odrzucac:)
              • Gość: A O przyczynach niepowodzenia Cancun IP: *.netspeed.com.au 17.09.03, 06:19
                Znalazlem ciekawy link, ktory mowi, ze fiasko Cancun bylo przygotowywane od
                dawna. Jest to wprawdzie dlugi tekst, ale warto przeczytac chocby trzy
                ostatnie paragrafy tekstu. Niestety jest po angielsku a ja nie mam czasu aby
                to przetlumaczyc na jezyk polski.

                www.focusweb.org/popups/articleswindow.php?id=320
                Pozdrowienia,
                A
                • Gość: mandragora Re: O przyczynach niepowodzenia - dzieki! IP: *.dc.dc.cox.net 18.09.03, 02:20
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka