Gość: Iff...
IP: 212.244.101.*
09.06.08, 08:12
To ciekawe... Bankowi sie nie opłaca otwierac palcówki w małym mieście a przedsiębiorcy ma się opłacić i to po podzieleniu sie przychodami z bankiem.
Zastanawiam się co bankowcy dosypują do kawy przyszłym franczyzobiorcom na spotkaniach, że ci decydują się otwierać placówki w 30-tysięcznym mieście o sporym bezrobociu, w którym funkcjonuje już 11 banków i 2 SKOKi
Wróżką nie jestem, ale następni krzyk podniosą partnerzy GE Money Banku, który przesadził z rozwojem i zaczyna sie trochę przegrzewać :)