Dodaj do ulubionych

Stoczniowe ultimatum

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 22:49
Od lat nikt nie chce tych cholernych stoczni kupić. Rzeczywiście warto się
zastanowić dlaczego. Może rzeczywiście warunki postawione przez Brukselę sa
nie do wykonania? Może trzeba by ich zmusić by jakoś uzasadnili stanowisko w
kwestii pomocy publicznej, a nie tylko mówili, ze propozycje inwestorów im sie
nie podobają? Wygląda na to, że w Szczecinie i w Gdyni jest podobna sytuacja.
Tyle tylko, ze Ukraińcy maja więcej jaj i odważyli sie nazwać rzecz po imieniu.
Obserwuj wątek
    • Gość: hegemon® za kare sami zorganizujemy euro IP: *.skynet.net.pl 11.07.08, 23:17
      i tyle w temacie
    • Gość: klepaucius38 Re: Stoczniowe ultimatum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 08:38
      jak to dlaczego. A kto by chial zaklad w ktorym rzadza zwiazkwocy.
      • marcinmarcin12 Re: Stoczniowe ultimatum 12.07.08, 10:17
        zwiazkowcow sie kupi. Maja to wliczone.
    • Gość: VonHayek Zaorać te stocznie i tyle IP: *.eranet.pl 12.07.08, 11:15
      Tyle kasy dostali i przepie..li, oczywiście to nie bezpośrednia
      wina załogi, tylko dyrektorów, zapewne jak znam Polskę to z
      partyjnego nadania, złodziejaszków znajomych SLD/PIS czy teraz PO.

      Gdzie są ci co narobili te długi? Przecież pod wnioskami kredytowymi
      i innymi zawsze widnieją podpisy a upoważnieni do podpisu takich
      decyzji są ściśle określeni ludzie bądź ciała np. prezes zarządu lub
      zarząd? No to co nie można sprawdzić kto tak "zarządzał"? Pewnie nie
      można bo by wyszło na jaw że teraz ci sami żlodzieje znowu z nadania
      partyjnego "zarządzają" jakimiś innymi państwowymi firmami ORLENEM,
      PGNiG i setki innych do wyboru do koloru.

      2 mld PLN długów to już wolę jak rząd ma to spłacać niech wezmą te
      2mld podzielą wśród załogi, jak tam pracuje z 10tys osób to wyjdzie
      po 200tys na osobę, załoga będzie szczęśliwa związki skują ryje bo
      nikt ich nie poprze, a ja jako podatnik za 5 lat nie będę musiał
      płacić kolejnych 2mld jak znowu jakaś "ekipa" z ramienia partii
      zarobi następnych długów.

      A stocznie zaorać, tereny sprzedać. Jak trzeba budować statki to się
      znajdzie prywatna firma która kupi teren i zacznie od zera.
      • Gość: VonFurstenberg obdzielic stoczniowców długami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 15:45
        VonHayek zdaje się nie chwycił jednego drobiazgu: 2 mld to maja dostać nie
        stocznie, zeby sobie coś tam kupic, tylko tyle trzeba wyłożyć, żeby spłacić
        DŁUGI i stare zobowiązania firm wobec skarbu państwa. Pomysł, zeby podzielić
        kwotę na 10 tys. obdzielić stoczniowców jest więc fajny, tylko trzeba pamiętać,
        że obdziela się ich pieniędzmi na spłacenie długów ich zakładu. A potem puścić
        na zieloną trawę, czyli na zasiłek z kieszeni tysięcy kolejnych VohHayeków?
        Pyszny pomysł.
      • jola_z_dywit_2006a Sniadek, byl w Radzie Nadzorczej wybrali go szefem 13.07.08, 20:01
        S bo bral udzial w rozwalaniu stoczni.
        Rydzyk tez ma ich kase ale oni sa inaczej inteligeni.
        Dopoki Ruskie dbaly by Bolkom bylo dobrze to to sie krecilo.
        Teraz UE mowi im gnojki na smietnik szukac zarcia.


        Gość portalu: VonHayek napisał(a):

        > Tyle kasy dostali i przepie..li, oczywiście to nie bezpośrednia
        > wina załogi, tylko dyrektorów, zapewne jak znam Polskę to z
        > partyjnego nadania, złodziejaszków znajomych SLD/PIS czy teraz PO.
        >
        > Gdzie są ci co narobili te długi? Przecież pod wnioskami kredytowymi
        > i innymi zawsze widnieją podpisy a upoważnieni do podpisu takich
        > decyzji są ściśle określeni ludzie bądź ciała np. prezes zarządu lub
        > zarząd? No to co nie można sprawdzić kto tak "zarządzał"? Pewnie nie
        > można bo by wyszło na jaw że teraz ci sami żlodzieje znowu z nadania
        > partyjnego "zarządzają" jakimiś innymi państwowymi firmami ORLENEM,
        > PGNiG i setki innych do wyboru do koloru.
        >
        > 2 mld PLN długów to już wolę jak rząd ma to spłacać niech wezmą te
        > 2mld podzielą wśród załogi, jak tam pracuje z 10tys osób to wyjdzie
        > po 200tys na osobę, załoga będzie szczęśliwa związki skują ryje bo
        > nikt ich nie poprze, a ja jako podatnik za 5 lat nie będę musiał
        > płacić kolejnych 2mld jak znowu jakaś "ekipa" z ramienia partii
        > zarobi następnych długów.
        >
        > A stocznie zaorać, tereny sprzedać. Jak trzeba budować statki to się
        > znajdzie prywatna firma która kupi teren i zacznie od zera.
    • Gość: Brenden Balast z PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 13:51
      Tego garba poprzedniego ustroju jakimi są stocznie należało się pozbyc już
      dawno. A nie trzymac tylko dlatego że to symbol walki z poprzednim ustrojem.
      Wystarczyło zrobic muzeum ( koszt żaden w porównaniu z dotowaniem tego balastu)a
      stocznie sprywatyzowac jeszcze wtedy gdy można było dostac za nią niezłą cenę (
      przynajmniej nie dopłacac). Teraz tego trupa ekonomicznego nikt nie chce (
      inwestorzy chcą żeby jeszcze Państwo zapłaciło zaległe długi stoczni). Ile można
      dotowac nie opłacalne ekonomicznie gałęzie przemysłu jak stocznie czy górnictwo?
      W Europie budowa wielkich okrętów jest nieopłacalna ( droga siła robocza,
      wysokie podatki). Wielkie statki buduje się w Azji. W Europie jedynie opłaca się
      budowac jachty dla prywatnych właścicieli. I na tym się zarabia!
      • Gość: borubar Re: Balast z PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 16:15
        1. Likwidacja stoczni to jest bardzo duży koszt z budżetu. Oczywiście mniejszy
        niż ich dotowanie bez sensu przez wiele lat, ale jak się zaczynało, to mało kto
        się spodziewał, ile to potrwa.
        2. Nie było takiego momentu w którym można było dostać za stocznie "niezłą
        cenę". Chodzi o to, że one trwale są zepsute i naprawienie wydajności pracy
        kosztuje. Prywatyzacja w tym wypadku ma taki sens, że ktoś bierze te molochy na
        głowę,, zobowiązuje sie do inwestycji i poprawy efektywności i wywala na to
        własne pieniądze na bardzo ryzykownych warunkach. A zarabiać zacznie za wiele
        wiele lat jak wszystko się uda.
        3. Inwestorzy słusznie chcą, żeby państwo wzięło udział w likwidacji starych
        długów, bo bez tego interes się nie opłaci i wtedy cała prywatyzacja nie ma
        żadnego sensu. Dla państwa też paradoksalnie jest to interes, bo taniej jest
        załatać te dziury finansowe teraz niż ponosić koszt likwidacji stoczni. A
        znaczna część długów to długi wobec państwa: ZUS, podatki, itp
        4. Nikt nie chce budować np. w Gdyni i Gdańsku wielkich statków tylko małe i
        średnie, specjalistyczne i dobrze wyposażone. Takie mogą być opłacalne jeśli
        podniesie się wydajność pracy, a do tego potrzeba dużych inwestycji w
        technologie i zmiany organizacji pracy. Tego państwo nie potrafi, jak widać na
        załączonym obrazku.
        5. Najsensowniej jest wiec prywatyzować, ale żeby to bylo możliwe, trzeba
        wynegocjować w Brukseli rozsądne warunki wyjściowe, bo jak na razie to jakiś
        totalny bełkot z siebie produkują. A polscy politycy od SLD, przez PIS az po PO
        nie maja pojęcia jak się do tego zabrać.
        • maruda.r Re: Balast z PRL-u 12.07.08, 20:27
          Gość portalu: borubar napisał(a):

          > 5. Najsensowniej jest wiec prywatyzować, ale żeby to bylo możliwe, trzeba
          > wynegocjować w Brukseli rozsądne warunki wyjściowe,

          ******************************

          Warunki wyjściowe oznaczają pomoc publiczną. Bez niej kondycja przemysłu
          stoczniowego, nawet po prywatyzacji, będzie wciąż słaba.

          Inwestorowi najłatwiej jest kupić masę upadłościową od syndyka. Rządowi też to
          na rękę, bo będzie musiał partycypować w pewnej części długu.

          Rzeczywistym problemem jest przeszłość przemysłu stoczniowego w Polsce. Warto
          zauważyć, że w Polsce nie produkujemy własnych samochodów, samolotów i innych
          skomplikowanych maszyn. Stocznie są głównym kołem zamachowym przemysłu
          związanego z techniką. Inwestor zagraniczny, kupujący masę upadłościową wcale
          nie jest zobowiązany do utrzymania przemysłu stoczniowego. Może go ograniczyć,
          by zabezpieczyć interes rodzimych stoczni.

          To jest najważniejszy punkt programu. W tej chwili rząd może sprzedać stocznie
          na pewnych warunkach. Po bankructwie nie będzie miał na to żadnego wpływu.

    • flyb52 Stoczniowe ultimatum 12.07.08, 17:26
      "Ukraincy" nie chca kupic, nikt nie chce kupic. Co to jest? Moze
      Rydz albo kaczki kupia? Nic nie da sie zrobic? T o moze my wszyscy
      kupimy tego bubla? I zrobimy cos z tego? Nie.???. Kazdy da dyche i
      stoczniowcy sa uratowani. Dalej mozemy plywac po polskim morzu...
    • jola_z_dywit_2006a Ruskie pasly Bolkow az im odbilo. UE wysyla ich na 13.07.08, 19:52
      smietnik, gdzie jest ich miejsce.
      Pogonic trzeba jeszcze gornikow i bedzi spokoj z dziadami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka