Gość: olex Piratów odciąć od sieci IP: *.ip.netia.com.pl 15.07.08, 09:16 Bromski ma kasę na wszytko, więc jemu ryba (a właściwie to nie), że byla jaka ,,tania'' płyta CD w Polsce kosztuje 10 euro. Może od tego punktu chłopaki powinni zacząć kombinować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzichu Odciecie od sieci spowoduje, ze ktos kupi plyte ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 09:19 Kto ma kupic plyte to ja kupi ! Odciecie od sieci spowoduje tylko spadek zainteresowania, niektorych ludzi dana muzyka czy filmem. Nie wyopbrazam sobie mlodego szczeniaka kupujacego plyte za 60 zlotych, bo pan producent zdziera kase z ludzi. Nikt nikogo nie zmusi do kupowania czegos ! Glaby w biznesie musza sie tego nauczyc. Artysta nie zarobi wiecej przez zaostrzenie prawa w ten sposob, a co najwyzej straci bo wielu ludzi nie uslyszy jego kawalka. Widac, ze autorzy tych durnych przepisow nie analizowali sprzedazy ostatnich plyt w internecie np. Radiohead. Gadanie, ze jakas pani piesniarka z polski traci na sicaganiu jest bledem. Nikt jej nie slucha i tak, a totalny zakaz sciagania spowoduje, ze nawet ci co sa niepewni decyzji zakupu zrezygnuja, bo nic nie uslysza wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaXXioR Piratów odciąć od sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 09:20 Zlikwidujcie Niepotrzebne Urzędy na przykład Zaiks, Stoart, Stolec czy co tam jeszcze i wszyscy Artyści będą zadowoleni bo znajdzie się kasa dla właściwych osób a nie...utrzymywanie biurokracyjnego molocha, który nic nie robi tylko pożera waszą kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsx Zaiks juz się rozliczył z podatkow ktore kradł ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 09:22 to dopiero jest złodziejska szajka, ktora żyje z okradania społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pc486 Piratów odciąć od sieci 15.07.08, 09:30 > co drugi uczeń w wieku 9-14 lat ściąga muzykę z internetu sorry sciaganie muzyki, filmow nie jest piractwem; udostepnianie juz jest - prosze o trzymanie sie litery prawa obowiazujacego w PL, a nie gdzies w USA itp. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 rejestr dzieł chronionych 15.07.08, 09:57 Proponuję w ramach nowelizacji prawa autorskiego powołać Rejestr Dzieł Chronionych i ścigać prawnie tylko użytkowników dzieł z tego rejestru nie posiadających licencji. Wpisanie dzieła powinno wiązać się z opłatą, tak aby dzieła nie rokujące nadziei na odpowiednie zyski były przekazywane przez właścicieli praw "autorskich" do DOMENY PUBLICZNEJ. Dlaczego? Bo Państwo Polskie nie ma żadnego powodu by chronić amerykańskie firmy. Weźmy podatek gruntowy - jest on związany z pewnymi gwarancjami prawnymi. Weźmy opłaty za utrzymanie domeny internetowej - wiążą się z konkretną usługą. Jeśli ktoś żąda działań Polski, niech za nie zapłaci sam, a nie podatnicy. Wręcz przeciwnie niż teraz - państwo utrzymywane przeze mnie traktuje mnie jak potencjalnego złodzieja, mimo iż chodzi tylko o niezgodne z licencją użytkowanie legalnie nabytej płyty o niewielkiej wartości. Prawo jest zbyt restrykcyjne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tenare Problem kradzieży w necie wartości intelektualnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 10:06 praktycznie nie istnieje, ponieważ udostępniane tam "wykwity" nie mają żadnej wartości intelektualnej. Zaiksy i inne pasożyty żerują na chłamie, którego by przeciętny internauta nie kupił, a nie na wartościach intelektualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
moherfucker1 Re: Debilem jestes Ty, kolego... 15.07.08, 10:11 Ja lubie moje darmowe narzedzie. Zaden producent nie ma prawa decydowac za mnie w czym montuje swoje obrazy (innego niz iso, egzotycznego formatu, nie obslugiowanego przez microsoft). Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Ale zrozum, ze to narzedzie wlasnie... 15.07.08, 10:32 ...do tego sluzy zeby oszukiwac zabezpieczenia antypirackie - wiec z niektorymi sie gryzie. Sam podjales decyzje o jego stosowaniu, wiedzac o konsekwencjach, wiec nie mozesz miec pretensji do autora gry, ktora sie z tym pogryzla. A co do obslugiwanych formatow, to nie jestem pewien czy to narzedzie MS obsluguje tylko ISO, poza tym to sa podobno TWOJE kopie zapasowe (a nie sciagniete z sieci), wiec po diabla zrzucasz do czegos innego niz ISO? W jakim celu? Cos krecisz, synek... A jak chcesz sie pozbyc problemu to zrzuc te plyty do ISO i po klopocie. Nie zwalaj odpowiedzialnosci za swoja glupote na innych i nie szukaj bezsensownych usprawiedliwien... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
moherfucker1 Re: Ale zrozum, ze to narzedzie wlasnie... 15.07.08, 10:36 > ...do tego sluzy zeby oszukiwac zabezpieczenia antypirackie - wiec z niektorymi > sie gryzie. Sam podjales decyzje o jego stosowaniu, wiedzac o konsekwencjach, > wiec nie mozesz miec pretensji do autora gry, ktora sie z tym pogryzla. Zabezpieczenia nie pozwalaja mi rowniez sluchac mojej legalnie kupionej plyty w samochodowym odtwarzaczu CD. Rozumiem, ze to straszne narzedzie bylo wykorzystane do nielegalnego rozpowszechniania utworow. > A co do obslugiwanych formatow, to nie jestem pewien czy to narzedzie MS > obsluguje tylko ISO, poza tym to sa podobno TWOJE kopie zapasowe (a nie > sciagniete z sieci), wiec po diabla zrzucasz do czegos innego niz ISO? W jakim > celu? > Bo mi sie podoba. > A jak chcesz sie pozbyc problemu to zrzuc te plyty do ISO i po klopocie. Nie > zwalaj odpowiedzialnosci za swoja glupote na innych i nie szukaj bezsensownych > usprawiedliwien... ISO mi sie nie podoba. Zaden producent nie ma prawa dyktowac mi co mam robic ze swoja wlasnoscia. PS Twoj koronny argument o zabezpieczeniach nijak sie ma do rzeczywistosci, gdzie praktycznie 100% kopii rozpowszechnianych dzieki sieiom p2p to obrazy ISO. Podobno tak latwe w obsludze i nie stwarzajace problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No to masz konsekwencje swojego widzimisie... 15.07.08, 10:54 Ja uzywam tylko ISO bo to standard. Tak samo jak PDF a nie doc itd. Chcesz inaczej - Twoja sprawa, ale nie daje Ci to prawa zeby obwiniac autorow oprogramowania o konsekwencje Twoich decyzji. To tak jakby uzytkownik linuxa mial pretensje do calego swiata, ze na jego system nie wydaje sie tylu gier co na inne systemy. Jego decyzja, jego konsekwencje. A piractwa nic nie usprawiedliwia. > Zabezpieczenia nie pozwalaja mi rowniez sluchac mojej legalnie kupionej plyty w samochodowym odtwarzaczu CD. Tez mialem podobny problem. Po prostu nie kupuje wiecej plyt tego zespolu i tyle. Takie jest moje prawo jako konsumenta - jesli nie odpowiadaja mi warunki na ktorych jest mi cos sprzedawane to tego po prostu nie kupuje. Przestan sie mazac, dziecko, szukac sobie wykretow rodem z piaskownicy, tylko wez odpowiedzialnosc za swoje decyzje. Jesli prawo mowi ze sciagac nie wolno, to albo walcz o zmiane tego prawa, albo stosuj sie do niego - ale nie placz jesli spotkaja Cie konsekwencje Twoich decyzji i lamania tego prawa. Czy to naprawde takie trudne do ogarniecia? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: No to masz konsekwencje swojego widzimisie... IP: 212.160.172.* 15.07.08, 10:58 tylko ze sciagac wolno. przynajmniej muzyke i filmy. zabronione jest rozpowszechnianie. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Tak, poki co tak jest... 15.07.08, 11:04 I poki takie jest prawo, to jest problem, bo w tym prawie zalozeniem bylo to, ze beda lapani Ci, ktorzy udostepniaja, wiec nikt nie bedzie sciagal, bo nie bedzie mial skad. To ewidentnie nie dziala, wiec ktos chce to zmienic a masa pacanow tutaj beczy jak pieciolatek, ktoremu ktos zabral grabki w piaskownicy. Nie rozumiem w czym problem... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: Tak, poki co tak jest... IP: 212.160.172.* 15.07.08, 11:14 heh, no placza bo im ktos cos zabiera. czyli calkiem normalna reakcja w takiej sytuacji. swoja droga to ciekawe jak bedzie realizowane np odcinanie od sieci? co z umowami podpisanymi z ISP na jakis okres? beda automatycznie rozwiazywane? pewnie zaraz ustawi sie kolejka ISPow po odszkodowania z budzetu... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No i pewnie tak bedzie... 15.07.08, 11:21 I znowu, ku*wa bede placil za tych zlodziei. Teraz place w wyzszych cenach plyt, bo ktos musi straty pokryc, a pozniej bede placil w podatkach... Co za zlodziejski narod... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: No i pewnie tak bedzie... 15.07.08, 11:44 Nie kupuj, nie bedziesz plakal. Albo chodz na koncerty (wtedy bedziesz mial pewnosc ze wiekszosc kasy trafi do artysty). Tyle ze jak przestaniesz kupowac to dopiero bedziesz straty generowal. Tak jak ci co tez nie kupuja (a czy kopiuja czy nie to zupelnie inna sprawa). Mowisz, ze ceny plyt spadna - po co ? Przeciez wszyscy beda kupowac legalnie - skoro tak to nie ma potrzeby obnizac ceny. Aha, i nie nazywaj tych co sciagaja muzyke zlodziejami, bo to pomowienie, skoro sciaganie jest legalne (poki co). PS. Wyjasnij mi jak to jest. Do niedawna na rynku byly tez kasety z muzyka (moze nadal sa, nie widzialem bo kupuje plyty). Koszt produkcji takiej kasety jest wyzszy niz koszt produkcji plyty, jednak kasety kosztowaly polowe ceny plyty. Czy mi sie wydaje, czy plyty moglyby byc tansze ? PS2. Ekstaza coraz wieksza ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zumek Re: No i pewnie tak bedzie... IP: 62.148.79.* 15.07.08, 11:59 1) jak napisal moj przedpiszca ceny plyt nie spadna. Jak (teoretycznie) wzrosnie popyt na oryginalne plyty to sie zwiekszy podaz albo zwiekszy cene. W jakim systemie mialaby w takich warunkach cena spasc? 2) Dobre gry / programy / muzyka / filmy obronia sie - i sprzedadza - same: a) "Film xxxx zarobil 300mln$ w pierwszym tygodniu od premiery" - bidaki. Nie beda mieli z czego zyc. b) Czy Blizzard, Valve, Interplay, EA, Microsoft klepia biede? TopWare niech zrobi cos porzadnego to moze to ludzie kupia c) Ktory z polskich / zagranicznych wykonawcow klepie biede? Wymiencie jednego takie co nie ma co do garnka wlozyc przez piratow a nie z wlasnego wyboru 3) Informacja chce byc wolna. Cracki od zawsze lamaly zabezpieczenia producentow wiec dlaczego mialoby sie to teraz zmienic? Znajda sie sposoby. Kiedys internet nie byl tak powszechnie a i tak wszyscy mieli piraty. 4) Czekam na rozwoj zdarzen. Politycy wprowadzaja ograniczenia a techniczni sobie smialo z tym poradza. Jedynie kozlom ofiarnym moze sie oberwac. Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: No i pewnie tak bedzie... 15.07.08, 12:01 Prawde piszesz, kozlom ofiarnym moze sie oberwac. Bo jak policja ma zainstalowany nielegalny soft, to prokuratura umarza z powodu niewykrycia sprawcy (bo nie wiadomo kto zainstalowal, a przeciez nie bedziemy karac komendanta) ... Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Zakaz korzystania z drog za przestepswo drogowe!!! 15.07.08, 13:41 Zakaz korzystania z drog za przestepstwo drogowe, to jest calkiem analogiczne do propozycji GW. Jak sie ma zamiast glowy d... Odpowiedz Link Zgłoś
milet_z_sedesu Re: Zakaz korzystania z drog za przestepswo drogo 29.07.08, 09:03 poszeklu napisał: > Zakaz korzystania z drog za przestepstwo drogowe, > to jest calkiem analogiczne do propozycji GW. > Jak sie ma zamiast glowy d... jak ja. Wreszcie napisales prwde o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To teraz sie zdziwisz :) 15.07.08, 11:59 > Nie kupuj, nie bedziesz plakal. Gdyby wszyscy doszli do takiego wniosku to bedzie kiepsko z nowymi albumami :) Wiem, to durny argument, dlatego zartuje. Ja nie placze ze musze placic za zlodziejstwo - tylko wskazuje na ten fakt. > Albo chodz na koncerty Aaa, koncerty. To tez zabawne - bo w Polsce z nimi jest kiepsko, wlasnie przez piractwo. Dwa lata temu moj ulubiony zespol objechal cala europe, rowniez wschodnia, ale do Polski nie przyjechal. Dlaczego? Bo u nas sprzedaz jest na symbolicznym poziomie, wiec uznali ze nikt ich tu nie slucha :) > Mowisz, ze ceny plyt spadna - po co ? Nie wiem po co, ale w Belgii sa duzo nizsze niz w Polsce. > Aha, i nie nazywaj tych co sciagaja muzyke zlodziejami, bo to pomowienie (...) Pomowienie to musi byc imienne. > PS. Wyjasnij mi jak to jest. Do niedawna na rynku byly tez kasety z muzyka Tez ciekawy temat - okazuje sie ze legalne jest kupienie kasety i sciagniecie plyty. W cenie kasety sa prawa do sluchania, a wiec i do posiadania "kopii zapasowej" w formie CD :) > jednak kasety kosztowaly polowe ceny plyty (...) Z tego samego powodu dla ktorego w Polsce w restauracji marza na butelke wina wynosi minimum 100%, a w Belgii jakies 10%. Po prostu Polacy uwielbiaja placic za "luksus" jakim jest uzywanie CD (oczywiscie w sensie historycznym, dzis plyty kosztuja tyle co kiedys kasety) czy wypicie butelki wina do obiadu w restauracji. > PS2. Ekstaza coraz wieksza ? Odpowiem tak: zeslizguje sie z krzesla. Mam nadzieje, ze kojarzysz ta scene :))))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: To teraz sie zdziwisz :) 15.07.08, 12:12 > Z tego samego powodu dla ktorego w Polsce w restauracji marza na butelke wina > wynosi minimum 100%, a w Belgii jakies 10%. Po prostu Polacy uwielbiaja placic > za "luksus" jakim jest uzywanie CD (oczywiscie w sensie historycznym, dzis plyt > y > kosztuja tyle co kiedys kasety) czy wypicie butelki wina do obiadu w restauracj > i. To nie jest tak ze marza. Po prostu rynek jest dojony maksymalnie. Calkiem niedawno ktos zrobil porownanie koszyka zakupow w Polsce i w Niemczech. Za te same (a nawet lepsze - takiego np. plynu do mycia naczyn z Niemiec mniej schodzi, tak samo z proszkiem) artykuly placimy wiecej. Teraz na szczescie mamy wybor ale tez nie do konca. Wez na przyklad strefy DVD. Co z tego ze kupie plyte w USA - bede musial przestawic odtwarzacz. Potem kupie plyte w Europie i to samo. No i tak kilka razy az sie zablokuje - to co, mam miec 2 odtwarzacze ? > > Mowisz, ze ceny plyt spadna - po co ? > > Nie wiem po co, ale w Belgii sa duzo nizsze niz w Polsce. Jak wyzej. Rynek jest dojony, a jesli chodzi o muzyke to akurat nie ma konkurencji (dany artysta nalezy tylko do jednego wydawcy). Oczywiscie, teraz mozna sprowadzac plyty z UE, wiec pewnie wydawcy cos wymysla (tak jak strefy). A nie sadzisz ze proces odwrotny bylby lepszy ? Gdyby plyty byly tansze, to ludzie by kupowali (chocby dla ksiazeczki) ? Stare, dobre gry po 20-30 zl sprzedaja sie jak cieple buleczki (inaczej nie byloby wznowien). > Dwa lata temu moj ulubiony zespol objechal cala europe, rowniez > wschodnia, ale do Polski nie przyjechal. Dlaczego? Bo u nas sprzedaz jest na > symbolicznym poziomie, wiec uznali ze nikt ich tu nie slucha :) Przesadzasz. Taka np. Metallica byla juz kolejny raz. A oni sa dosyc glosni i donosni jesli chodzi o piractwo. > > Aha, i nie nazywaj tych co sciagaja muzyke zlodziejami, bo to pomowienie > (...) Przepraszam, to milet z sedesu imiennie pomawia. Masz racje. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Ale wlasnie mi o to chodzi... 15.07.08, 12:27 > To nie jest tak ze marza. Po prostu rynek jest dojony maksymalnie (...) Wiesz, to dokladnie o marze chodzi. Co do porownan cen, to ja juz o tym pisalem rok temu - straszne bluzgi wtedy zebralem :) Ludzie w Polsce jeszcze sie nie orientuja jak to naprawde wyglada za granica; mam nadzieje ze to sie zmieni i plyty bedzie mozna kupic w cenach "zachodnich", gdzie standardem jest 6-8 EUR za plyte Pearl Jam (chodzi mi o wiek) na wyprzedazy i 8-9 EUR normalnie. Tyle tylko ze to nie usprawiedliwia kopiowania - zawsze mozna sie wstrzymac i kupic kiedy indziej (np. w trakcie wycieczki do znajomych w Ladku) tam gdzie jest taniej. Mozna tez zrezygnowac - nikt jeszcze nie umarl od niekupienia plyty... > Wez na przyklad strefy DVD. Sa dwa rozwiazania: odtwarzacz bezregionowy (sa takie, i co ciekawe, calkiem legalne), albo kupowanie tam gdzie jest tanio w Twoim regionie. > Jak wyzej. Rynek jest dojony, a jesli chodzi o muzyke to akurat nie ma konkurencji No tak, ale jak sam piszesz - tansze reedycje schodza lepiej, wiec to jest juz jakis sygnal dla wydawcow. To sie zmieni, ale powoli. I tak jest lepiej niz dziesiec lat temu... > Oczywiscie, teraz mozna sprowadzac plyty z UE, wiec pewnie wydawcy cos wymysla (tak jak strefy). Nie, nie wymysla, a z taniego EUR i GBP trzeba korzystac. Radze po prostu wybrac sie na Ebay na zakupy :) > A nie sadzisz ze proces odwrotny bylby lepszy ? Bylby - w idealnym swiecie. Ale swiat nie jest idealny i niektorzy ludzie zawsze beda kradli, pisalem o tym wczesniej. Kupowanie za 10 PLN na gieldzie CDRa z gra z CDAction (ktore kosztowalo 15 PLN) to idiotyzm, ale ludzie to robili... > Przesadzasz. Taka np. Metallica byla juz kolejny raz. Nie przesadzam, naprawde. Najwieksze zespoly przyjezdzaja, to fakt, ale tylko dlatego ze sluchaja ich troche starsi, bardziej dojrzali i uczciwi ludzie... Koncertow w Polsce naprawde jest malo - w Belgii, ktora przeciez jest malutka, jest ich kilkanascie razy wiecej! Ogolnie: w Polsce moze byc lepiej jesli chodzi o wlasnosc intelektualna tylko wtedy gdy bedzie sie o niej glosno i uczciwie mowic. Obalac mity, tlumaczyc zasady. Powtarzajac ze to wina "ich", kimkolwiek by byli, nic nie da... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Ale wlasnie mi o to chodzi... 15.07.08, 12:46 kretynofil napisał: Mozna tez zrezygnowac - nikt jeszcze nie umarl od niekupienia plyt > y... ************************************ Tu się mylisz. Od niekupienia płyty umrze organizacja ochrony praw autorskich. Bazujesz na błędnym założeniu, że każdy ściągający film czy muzykę ma chęć ją kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nie mam sily... Nastepny? 15.07.08, 12:51 Przeczytaj, prosze, wszystkie moje posty w tym watku i wtedy pogadamy. Tylko, prosze, napisz wiecej o co Ci chodzi... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evil_manos Re: Nie mam sily... Nastepny? IP: *.plus.com 15.07.08, 13:05 Smieszny jestes, ja nie gram w ogole w zadne gierki, nic nie sciagam itp. ale Twoje argumenty ze uzywasz ISO i PDF bo to standard sa bardzo zabawne - moze zapusc wasy bo to standard w Polsce, co? Moze ponizszy cytat da Ci troche do myslenia fanie standardow: “If you want to succeed, you should strike out on new paths rather than travel the worn paths of accepted success.” John D. Rockefeller Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Jeszcze cos? 15.07.08, 13:25 Pitolisz jak idiota i czepiasz sie bez sensu. Uzywanie standardow ma sens, a porownywanie do tego wasow jest durne. A jak chcesz przecierac nowe szlaki to zacznij w Polsce ze wszystkimi rozmawiac po francusku - tym jest wlasnie wybieranie formatu doc w swiecie, dla ktorego standardem jest PDF. Nie rozumiesz, prawda? To pamietaj, zeby przy rozsylaniu CV za kilka lat jak dorosniesz wysylac zawsze i wszedzie dokumenty w jakims egzotycznym formacie (AbiWord, TAG albo nawet OpenOffice). Zrozumiesz wtedy do czego sluza standardy... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kupaal Re: Jeszcze cos? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 13:39 Pogięło Cię kretynie. PDF to standard bo Ty tak mówisz? Bo Tobie się wydaje, że jest powszechny? Może po prostu bardzo lubisz Adobe'a? Wejdź sobie tu pacanie createpdf.adobe.com/ i przejrzyj. Wiedz durniu, że w informatyce są alternatywy dla wszystkiego i często są lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Oczywiscie ze z PDFem sa problemy... 15.07.08, 13:48 ...a standardem jest od niedawna. A to ze banda pryszczatych nastolatkow sobie wymysli jakis super-hiper "standard" nie czyni go standardem w sensie stricte. Kiedys standardem byl PostScript, teraz jest nim PDF. Co bedzie za pare lat? Nie wiadomo, ale udawanie ze PDF nie jest standardem to ignorancja na ktora moga sobie pozwolic tylko zyjacy w innym swiecie albo za cudze pieniadze idealisci... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evil_manos Re: Jeszcze cos? IP: *.plus.com 15.07.08, 14:58 Po pierwsze - pracuje w UK i zawzyczaj jak zaktualizuje swoje dane w bazie danych agencji i zainteresowane osoby same do mnie dzwonia. Po drugi - jesli juz wycyslam CV to zawsze w doc a nie pdf bo tak mi wygodniej: mniejszy rozmiar, mniej pamiecie i taki mam kaprys, formatu pdf nie uzywam, bo uwazam za strate czasu czekanie 5 minut az skoncza mnie informaowac o wszystkich patentach na oprogramowanie jaki tylko istnieja, a w moim swiecie czas to pieniadz. Ps. o ile pamietam to piszesz z Belgii, obok mnie przy biurku pracuje kolezanka z tego kraju. Wszystko pieknie, ale czemu tam nie stosuja sie do swiatowego standardu jedzenie frytek z ketchupem? Jak mozna jesc frytki z majonezem - to przeciez inaczej niz wiekszosc ludzi na ziemi? Ps2.nie odbieraj mojej krytyki personalnie - czytalem sporo Twoich postow i wiekszosc z nich byla rozsadna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil CV w wordzie? 15.07.08, 15:06 Wiesz, ja przez jakis czas robilem rekrutacje i doc to katastrofa. Polowa CVek byla nieczytelna, zamazana (fonty!) itd. PDFa robi sie bardzo szybko nawet z doc - polecam pana googla i darmowe PrimoPDF. Ja swoje CV utrzymuje w LaTeX'u, bo to jedyny system do skladu tekstu z prawdziwego zdarzenia i za darmo. I tez uzywam standardu jesli chodzi o wyglad CV - jest cos takiego jak Europass (znowu, pan gugiel sie klania). Na odpowiedniej stronie tez wygenerujesz sobie standardowego PDFa (ale szablony w doc tez sa). To jak ktos jada frytki to nie standard. A z majonezem rzeczywiscie sa obrzydliwe :)))) I nie odbieram Twojej krytyki personalnie, Ty moich uwag tez tak nie odbieraj - a o standardach poczytaj, bo chyba nie do konca rozumiesz czym one sa. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kupaal Re: CV w wordzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 15:18 Czemu wychodzisz z założenia, że masz rację, a inni się mylą? Prawdopodobieństwo takiego faktu jest szalenie małe. PDF to nie jest żaden standard. Już prędzej nazwałbym standardem DOCX lub ODF. To, że Ci fonty zamazało to nie wina formatu, tylko konfiguracji renderera czcionek, którego używał program, który wyświetlał dokument (zapewne chodzi o Worda, bo chyba Microsoft jeszcze nie otworzył binarnego formatu DOC). Latex to trochę inna działka i kompletnie nie nadaje się jako format dla dokumentów. DOCX bardzo dobrze się tutaj spisuje, jako że to zwykły zip z xml-ami w środku. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Biedne dziecko, skoncz studia to pogadamy :) 15.07.08, 15:26 > PDF to nie jest żaden standard. PDF jest standardem i naprawde nie ma znaczenia czy Ci z tego powodu przykro czy nie :) > Już prędzej nazwałbym standardem DOCX lub ODF. DOCX? A co to takiego? Jakis nowy wynalazek Microsoftu, ktory ma moze dwa latka? Nie rozsmieszaj mnie. ODF? No tak, rzeczywiscie. Przypomnij mi, jaki soft musze zainstalowac zeby to otworzyc? Gowniane OpenOffice? Czlowieku, zrozum, ja nie kocham PDFa, dla mnie najlepszym standardem jest czysty TeX i ta milosc wynioslem jeszcze ze studiow. Tyle tylko ze jestem realista i zdaje sobie sprawde z tego, ze mimo potegi TeX'a (ktory nadaje sie do dokumentow znacznie lepiej niz Twoje komiczne DOCX czy ODF - wiedzialbys o tym, gdybys mial pojecie co to jest) nie ma on szansy sie przebic poza srodowisko akademickie. A co do wyswietlania docow, to chyba nie wiesz jak to wyglada z kodowaniem i fontami, a mi szkoda czasu zeby to tlumaczyc... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evil_manos Re: CV w wordzie? IP: *.plus.com 15.07.08, 16:16 Wiesz dlaczego mam CV w wordzie? Zmusily mnie do tego brytyjskie portale. Okazalo sie, zeby zrobic upload CV **MUSI** byc zapisane jako doc(!): end of story. Nie ma mozliwosci wyboru innego formatu, widocznie doc jest dla nich standardem, ale byc moze ja nie rozumiem tego pojecia skoro juz tyle razy mi to powiedziales - dodam, ze bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Korzystam z kilku portali poczawszy od najpopularniejszych jak Reed czy Monster, az po specjalistyczne (ale nie dla informatykow albo inzynierow). Podejrzewam, ze standardy roznia sie w zaleznosci od kraju i branzy. Ps. uzywam porownan ze zwyklych sytuacji zyciowych bo jako dziecko mama czytala mi duzo przypowiesci biblijnych i tam Jezus zawsze tlumaczyl ludziom skomplikowane sprawy prostych na przykladach i wowczas jego nauki odnosily najlepszy skutek :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Tak czy siak... 15.07.08, 16:28 Wiekszosc dokumentow publikowanych w sieci (to znaczy takich, ktore beda czytane przez ludzi, nie parsowane przez automat) to jednak PDF. Tez sie zetknalem z takimi rzeczami jak upload CV w doc. Ignoruje te strony automatycznie :) Najsmieszniejsze jest to, ze mozesz wziac pustego doca, wstawic do niego PDFa jako obiekt i powinno to przejsc :) A to ze kilka stron uzywa doc do pobierania dokumentow to tylko glupota ludzi, ktorzy te dokumenty tworza - wiekszosc decyduje sie na doc bo im nawet nie przyjdzie do glowy ze nie maja pojecia jak dokument bedzie wygladal na komputerze odbiorcy wiadomosci :) Tu jest wlasnie problem z wordem. Z czasem to sie zmieni i rowniez oni otworza sie na PDF - bo i ludzie zaczna z niego korzystac. Do tego czasu ja im mojego CV nie wysle, bo szkoda mojego czasu na konwersje. > Podejrzewam, ze standardy roznia sie w zaleznosci od kraju i branzy. Tak, ale jest cos takiego jak standard publikowania dokumentow w sieci - i ten standard to PDF. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evil_manos Re: Tak czy siak... IP: *.plus.com 15.07.08, 16:50 Jesli zawezasz rozmowe do publikowania dokumentow w sieci to masz 100% racje ale nie sprecyzowales tego na poczatku. Oczywiscie nie wyobrazam sobie zeby ktokolwiek publikowal artykuly medyczne w doc, a takich glownie szukam w sieci. To byl by szczyt glupoty. Co do CV to spokojnie, upload CV w doc nie oznacza, ze pracodawca dostaje CV w tym samym formacie. On je dostaje sformatowane przez specjaliste w profesjonalnym formacie uzywanym przez agencje. Podejrzewam, ze z Worda jest im najlatwiej przenosic dane (zapewne zajmuja sie tym specjalne programy) skoro jest to powszechna praktyka w Zjedzonym Krolestwie. Jak widzisz - standard zalezy od punktu siedzenia :) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No to sie dogadalismy :) 15.07.08, 17:09 > Jesli zawezasz rozmowe do publikowania dokumentow w sieci to masz 100% racje ale nie sprecyzowales tego na poczatku. Rzeczywiscie, moglem to dodac - ale inne zastosowanie "dokumentow" nie przychodzi mi do glowy. Dlaczego - ponizej. > Co do CV to spokojnie, upload CV w doc nie oznacza, ze pracodawca dostaje CV w tym samym formacie. On je dostaje sformatowane przez specjaliste w profesjonalnym formacie uzywanym przez agencje. I tu wlasnie tkwi blad, dosyc niestety popularny. Doc jako nosnik danych (a nie formatow) jest kompletnie beznadziejny - i tu wlasnie wkracza (La)TeX. Poczytaj o nim, bo to format starszy od wszystkich obecnie popularnych, niesamowicie dobry i przenosny. Wlasnie cala zabawa z LaTeXem polega na tym ze nie tworzysz UKLADU dokumentu, tylko podajesz dane zamkniete w tagach - skupiasz sie na ZAWARTOSCI dokumentu i jego logicznych czesciach. Przypomina to, przynajmniej jesli chodzi o logike, XML - ale jest od niego starsze o kilkanascie lat (przynajmniej). A czy praktyka uzywania doc jest powszechna w GB, to nie wiem - ale i tak uwazam ze to niszowe zastosowanie. Ja uzywam PDF w zasadzie do wszystkiego - komunikacja z urzedami, biurem rachunkowym, ze znajomymi, publikujac dokumenty. Jesli pisze cos w ramach projektu, tworze doca, ktorego potem drukuje do PDF jesli ma wyjsc z firmy. Cala dokumentacje firmy, nawet tworzona w Excelu, archiwizuje w PDF. I z tego co wiem, robia tak wszyscy :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evil_manos Re: No to sie dogadalismy :) IP: *.plus.com 15.07.08, 17:25 Punkt widzenia zalezy od... Wiesz - ja nigdy nie opublikowalem w sieci niczego innego niz GIF ;) Z kontrahentami najczesciej 'rozmawiam' w Excelu. Ze znajomymi na Skype, a ze swiatem na lobos.blog.pl :P Bez PDF moje zycie bylo by ciezsze, ale mogl bym sie obejsc, bez Worda bym sie zalamal. Sam zreszta przyznales, ze piszesz w Wordzie i tylko zapisujesz to potem w PDF. Ja tego nie krytykuje, ale osobiscie korzystam z zapisywania w PDF tylko czasem jak juz mam ostateczna wersje dokumentu, w ktorej nic nie bede zmienial. Sprawdze LaTeXa (podoba mi sie nazwa) bo chce znac takie efektywne programy, ale w zwiazku z tym, ze nie jest to zbyt popularny format to chyba skonczy sie na hobbistycznych zastosowaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No to na koniec :) 15.07.08, 17:54 > Sprawdze LaTeXa (podoba mi sie nazwa) bo chce znac takie efektywne > programy, ale w zwiazku z tym, ze nie jest to zbyt popularny format > to chyba skonczy sie na hobbistycznych zastosowaniach. To nie tak. TeX jest bardzo popularny, to jest THE format do zapisu dokumentow naukowych. Wszystkie wzory matematyczne itd. - tego nie robi sie w niczym innym. To nie system dla hobbystow, tylko dla profesjonalistow. Jego logika jest troche inna niz w Word - tworzysz dokument w jezyku TeX (lub LaTeX - jest prosciej) i potem uruchamiasz procesor, ktory generuje Ci z tego wybrany format (DVI, PS lub PDF). To nie jest tak, ze wysylasz komus kod TeX - w nim tylko pracujesz z dokumentem, a koncowy efekt jest generowany do wybranego formatu. To co procesor robi za Ciebie to podzial na strony/rozdzialy, rozklad tekstu na stronie, pozycjonowanie "blokow" (obrazow/wykresow/etc.) - wiec nie masz wplywu na to, gdzie skonczy sie wiersz/strona, jesli tego sam nie zazadasz. Efekt koncowy, jesli chodzi o czytelnosc tekstu i zgodnosc z zasadami poprawnego skladu bije na glowe wszystko co widziales do tej pory :) A, no i co wazne - chyba nie ma darmowych edytorow WYSIWYG do TeX, wiec praca z tym najbardziej przypomina pisanie kodu w HTML w notatniku (ale sa takie fajne darmowe narzedzia jak TeXnic Center, ktore to usprawniaja). Przygotuj sie na moment zaskoczenia, chwile irytacji i potem wiele lat radosci :)))))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kupaal I świstak siedzi i zawija krowie placki w sreberka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 13:31 Bardzo wielu uczciwych i dobrych ludzi nie podziela Twoje skrajnie praworządne poglądy, jednak irytując pieniactwo w Twoim wykonaniu to pożywka dla tych wszystkich komentarzy. Po pierwsze - nie nazwałbym ściągania filmów kradzieżą: internauci nie zarabiają na tym, a nie możesz naliczać kosztu alternatywnego. To tak, jak gdybym ja Ciebie nazwał złodziejem, bo nie chciałeś dać się przeze mnie oszukać i przez Ciebie "straciłem". Choć ten popularny proceder ściągania softu/mediów z netu nie jest czymś, co powinno mieć miejsce - z tym każdy się zgodzi - to skala takiego przewinienia jest drastycznie mała i zwykle nie burzy moralności nawet najuczciwszych ludzi, którzy nie potrafiliby ukraść choćby gumy do żucia ze sklepu. Odnośnie "praworządnego" ZAIKS-u, który zalega z podatkami, to nie mam chęci na własny komentarz... Nikt Cię nie lubi, @kretynofil, więc idź sobie stąd. Masz gów** a nie pojęcie o prawie i informatyce :D Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No to jeszcze jedno: 15.07.08, 13:45 Skoro tyle wiesz o moich pogladach, to pamietasz pewnie tez moj pierwszy post. Zadalem tam pytanie: co takiego stworzyles w swoim zyciu i czym zajmujesz sie zawodowo? Chetnie sie dowiem jak to wyglada w przypadkow "obroncow wygodnej prawiemoralnosci", ktory uwazaja ze nie ma nic zdroznego w tym ze ktos sie narobil, wydal kupe pieniedzy, a oni sobie ogladaja za frajer. To naprawde dobrzy i uczciwi ludzie :))))) Bo widzisz, kolego, to nie jest tak ze to sa dobrzy i uczciwi ludzie - to sa tchorze, ktorzy boja sie ukrasc gume ze sklepu, a w domu czuja sie bezkarni. Tak jak damscy bokserzy, ktorzy na ulicy uciekaja jak jest zadyma, a w domu sobie odbijaja :) Ten sam model "dobroci" :)))) Co do ZAIKSu to sam bym go rozgonil na cztery wiatry i ja wcale tej instytucji nie bronie. Jesli widzisz chociaz jeden komentarz w ktorym cos na ich temat dobrego napisalem, to prosze, przytocz go tutaj. To ze nikt mnie na tym forum nie lubi jakos mnie nie martwi :) A co do mojej wiedzy na temat informatyki to nie jestes w stanie sie wypowiedziec :))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kupaal Re: No to jeszcze jedno: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 15:41 Hahahah! Tchórze, powiadasz? Toć to hipokryzja. Mylisz się, jednak nie widzisz wewnętrznej sprzeczności w swojej pokrętnej logice rozumowania. Nie czuję potrzeby chwalić Ci się kim jestem i co potrafię. Reprezentuję typowego człowieka, który ma swoje specjalizacje, upodobania intelektualne, etc. Czujesz zawiść w myśl zasady "te skurw**** oglądają, a nie kupili". Niestety, to jest zgodne z tokiem myślenia producenta. Tak naprawdę, nietrywialne jest uzasadnienie tego w myśl zdrowego rozsądku (Tobie się nie uda swoimi tendencyjnymi określeniami i przykładami). Nie ukrywam, że ciężko zarobić na sofcie dla przeciętnych userów i więksi gracze rozpowszechniają taki soft za darmo, a zarabiają na tematach pokrewnych (i.e. Google Earth, Skype). Wróćmy do tchórzów. W domu czują się bezkarni? Patrzysz na pewien proces swoimi oczami i tak to ujmujesz, choć szczerze wątpię, aby tak to odbierali Ci ludzie. Zapewne Twój doskonale racjonalizujący (nie racjonalny) model pracy mózgu nie dopuszcza myśli, w których ludzie potrafią żyć ideałami dobroci. Pamiętaj, że dobroć objawia się przede wszystkim empatią do człowieka w bezpośrednim kontakcie. Wierz mi, większość ludzi jakich znam, dobrze ułożonych, nie kradnie gum, bo by się z tym nie najlepiej czuła. Ty jesteś przesiąknięty racjonalizacją i zawsze dobierasz przykłady do Twojej sprawy, bez względu na ich kontekst (nie nadajesz się na kreatywnego wpółpracownika, przykładowo). Damscy bokserzy to ludzie, którzy nie panują w ogóle nad emocjami i biją w nieadekwatnych sytuacjach. Sądzę, że większość ludzi nie miałaby oporów pobić kogokolwiek, nawet dziecko, jeśli poczułaby się śmiertelnie zagrożona. A ucieczka w czasie zadymy to niby coś haniebnego? Szkoda, że jesteś tak skrzywione w swojej krótkiej karierze wychowawczej, dziecko. Myślę, że problemem tutaj jest Twój inaczej pracujący umysł. Jesteś w pewien sposób inny. Albo robisz sobie jaja z ludzi i z lubością czerpiesz przyjemność z flame warów. W takim przypadku masz po prostu problemy z gonitwami myśli i jesteś w połowie drogi do paranoi. Odpowiedz Link Zgłoś
grudniowa.panienka Re: Ale wlasnie mi o to chodzi... 15.07.08, 13:49 mieszkam za granica od kilku lat, w tym 'raju' gdzie plyty sa za kilka euro. I tez czasem jeszcze zdarza mi sie cos sciagnac. Kupuje po kilka plyt miesiecznie i nie mam ochoty zawsze ryzykowac kupujac przyslowiowego 'kota w worku'. nie zawsze tez zdarza mi sie isc na dany film do kina. Wtedy sciagam, ogladam i decyduje. Jesli mi sie podoba - ide do sklepu po oryginal. Kiedy mieszkalam w Polsce nie bylo mnie stac na plyty. Kazdy wie jakie sa ceny(czasem zdarza mi sie cos kupowac w kraju) i niestety porownanie wypada na niekorzysc Polski. Zalozmy, ze zarabiasz 1500 w kraju i masz wydac te 35 zeta na DVD albo 60 na CD z ulubiona muzyka a za granica zarabiasz to samo, ale do zaplacenia masz powiedzmy w promocji 3 filmy za 30 euro(nawet nie kilkuletnie) albo 20-25 euro za muzyke. Nawet nie zamierzam potepiac ludzi, ktorzy mieszkaja w kraju, gdzie ceny sa tak niewspolmiernie wysokie do zarobkow. Wystarczy popatrzec na inicjatywe niektorych wydawcow gier - 10-15 zlotych za dobry tytul. Widac, ze mozna, tylko po co? :/ Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Przeciez nie o to chodzi zeby niczego nigdy... 15.07.08, 13:54 ...nie sciagac. Ja tego nie robie, ale rozumiem ze ktos sobie sciagnie, poslucha dzien-dwa i albo skasuje albo kupi. To jest ok. > Nawet nie zamierzam potepiac ludzi, ktorzy mieszkaja w kraju, gdzie ceny sa tak niewspolmiernie wysokie do zarobkow. Zgodzilbym sie, gdyby muzyka czy filmy nie byly dostepne za darmo lub gdyby byly konieczne do zycia. A poki co jest tak, ze filmy sa w TV (po kilku latach, ale co z tego, nie zmienily sie przeciez w miedzyczasie), muzyka leci w radiu, a oprogramowanie ma darmowe wersje testowe lub darmowe odpowiedniki. Wiekszosc uzytkownikow pirackiej Windy nie korzysta z zadnej jej funkcjonalnosci, ktora by wymagala jej uzywania. Ubuntu wystarczy - ale mimo wszystko kradna... Czemu? Bo nic im nie grozi :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: Przeciez nie o to chodzi zeby niczego nigdy.. 15.07.08, 14:07 > Wiekszosc uzytkownikow > pirackiej Windy nie korzysta z zadnej jej funkcjonalnosci, ktora by wymagala je > j > uzywania. Ubuntu wystarczy - ale mimo wszystko kradna... Czemu? Bo nic im nie > grozi :) No coz, wydaje mi sie ze korzystaja z podstawowej funkcjonalnosci Windows: malo jest gier na Linuxa. Nie wiem jak tam z emulacja lub portowaniem , ale na pewno nie wszystko da sie slicznie przeniesc. Tak wiec dopoki duch ewangelizacji Ubuntu nie dotrze do producentow gier, dopoty Windows (piracki czy legalny) bedzie podstawowym systemem w wiekszosc domostw. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Oooo, przepraszam, to juz sie nie zgodze :) 15.07.08, 14:10 Jesli ktos kupuje komputer do gier to najwyrazniej stac go na mocniejszy procek, wiecej ramu, lepsza karte graficzna itd. Zakladam oczywiscie ze nie gra w stare gry (DosBox sie klania, on juz jest na linuxa), wiec jesli ktos moze wydac sporo wiecej na sprzet do grania to jak to jest ze "nie stac" go na winde? Oj, chyba jednak go stac, tylko mu "pieniedzy szkoda". A to juz jest moralnie naganne. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: Oooo, przepraszam, to juz sie nie zgodze :) 15.07.08, 14:18 Ja nie twierdze ze to nie jest moralnie naganne. Dalem tylko przyklad funkcjonalnosci Windy, ktorej nie da sie zastapic Ubuntu :) Odpowiedz Link Zgłoś
grudniowa.panienka Re: Przeciez nie o to chodzi zeby niczego nigdy.. 15.07.08, 14:17 nie wiem, czy dobrze mi sie wydaje, ale dzialania organizacji typu RIAA czy ZAiKS zmierzaja do ukrocenia nawet sciagania 'na probe'. No, bo w koncu jak ktos cos sciagnie, to ciezko byloby na nim wymusic, zeby sobie potem grzecznie i poslusznie skasowal dany plik ;) Choc moze ktos kiedys wpadnie na rozwiazanie pozwalajace na np sciagniecie i obejrzenie danego filmu/teledysku czy posluchanie piosenki limitowana ilosc razy, ale to chyba tylko mrzonki. no i najgorsze jest, ze te wszystkie proby walki z piractwem dotykaja najbardziej nie kogos kto naprawde czerpie zyski z 'piracenia', a przecietnego Jasia czy Zosie ;) A OSow nawet nie porownuj - juz widze uzytkownikow JedynegoSlusznegoSystemu uzywajacych Linuxa. Przy pierwszym problemie uciekliby z krzykiem sprzed monitora i blagali na kleczkach o windowsy ;) Jedynym rozsadnym krokiem jest tak obnizyc cene, zeby piractwo przestalo sie oplacac. A jak cena bedzie wystarczajaco niska, a produkt dobry, to jego koszt szybko sie zwroci. Ale to tak IMHO... Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: Przeciez nie o to chodzi zeby niczego nigdy.. 15.07.08, 14:23 > A jak cena bedzie wystarczajaco niska, a produkt dobry, to jego koszt sz > ybko sie zwroci. Dokladnie. Ale tak naprawde w Polsce muzyka czy programy to towar luksusowy (ale o tym juz mowilismy). Tak wiec koncerny niczemu nie powinny sie dziwic - skoro cena jak za towar luskusowy, to i nabywcow malo. Poza tym niemoznosc przetestowania np. gry = kupowanie kota w worku (dosc czesto). Wiem, ze istnieja dema i recenzje, ale te pierwsze na ogol sa nieadekwatne (np. najciekawszy kawalek trafia do dema), a drugie mocno subiektywne (i czasem, a moze nawet czesto oplacane przez wydawcow, chocby poprzez udostepnienie kopii gry/programu). Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Wiesz, i troche racji oni maja... 15.07.08, 14:28 Bo ja potrafie sobie wyobrazic ze ten przecietny Jas czy Zosia, jesli tylko im sie na to pozwoli, sciagna sobie nowy album Dody i beda go sluchac "na probe" przez najblizszych pare lat :) Po tych paru latach uznaja ze jednak im sie to nie podoba i skasuja :) Dopoki nie ma rozsadnych rozwiazan technicznych, ktore by pozwalaly na ograniczenie kopiowania (a takich raczej nigdy nie bedzie, przynajmniej do czasu wprowadzenia superszybkich lacz bezprzewodowych - czyli nigdy :P) to dopuszczanie "probowania" bedzie konczylo sie piractwem na ogromna skale. Co do OSow to ja nie przekonuje do Linuxa, bo sam mam w domu kilka licencji na rozne windy i do tego wlasny MSDN Pro. Lubie winde, korzystam z niej i na linuxa nie zamierzam sie przesiadac. Tyle tylko ze znam go na tyle, zeby wiedziec ze wiekszosci ludzi on wystarczy... > Jedynym rozsadnym krokiem jest tak obnizyc cene, zeby piractwo przestalo sie oplacac. To jest niemozliwe. Pirat nie ma kosztow takich jak wynajecie studia, realizatora, producenta itd. Pirat zawsze bedzie mial taniej, i zawsze bedzie mial marze wyzsza od wydawcy. Przykro mi. Co do cen, to ja to juz tu napisalem: na samym poczatku plyty CD w polsce byly po jakies 80 PLN i jesli uwzglednimy inflacje to odpowiadalo to dzisiejszym 250 PLN. Dzisiaj wiekszosc plyt jest po 50 PLN - piec razy taniej - a ludzie nadal narzekaja. Nawet jesli obnizysz srednia cene do 40 PLN, to sprzedaz ruszy na chwile, a za pol roku ktos napisze na forum: ale jakby kosztowaly 30 PLN to bede kupowal, teraz to jest za drogo. Taka ludzka natura, ze jak moga miec cos "za darmo" (kosztem innych, ale bez ryzyka) to placa bardzo niechetnie. Sama cena nie ma tu nic do rzeczy... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
grudniowa.panienka Re: Wiesz, i troche racji oni maja... 15.07.08, 14:39 wybacz, ale ja jednak bede sie spierac o te cene ;) Jakby plyta miala kosztowac 40 euro to wybacz - nie kupilabym, nawet gdyby byla mojego ukochanego wykonawcy. Ale 20, nawet 30 jestem sklonna zaplacic i jestem pewna, ze duzo osob dolozyloby te pare groszy, za dobra jakosc czy nawet ksiazeczke. A nawet tylko po to, zeby powiedziec ze ma oryginal. ktos w jednej z poprzednich wypowiedzi wspomnial, ze na iTunes piosenki sa nawet za 99 centow(nie znam szczegolow, wiec moge sie mylic - byc moze jest to cena za utwory malo znanych wykonawcow). Uwazam, ze wiele osob majac dostep do takiego sklepu zaczeloby w nim kupowac. i jesli mozna cos takiego zrobic w Ameryce, to czemu nie w Polsce? Wiem, ich ekonomia jest duzo silniejsza i pewnie jest mnostwo innych czynnikow. Staram sie po prostu powiedziec, ze jesli ktos sie chce brac za rozwiazywanie problemu piractwa to niech 'leczy' przyczyny, a nie skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No to dyskutujemy dalej :) 15.07.08, 15:00 > wybacz, ale ja jednak bede sie spierac o te cene ;) To w takim razie postaraj sobie przypomniec ile zaplacilas za swoja pierwsza plyte i kiedy to bylo. Potem sobie policz ile ta plyta by dzisiaj kosztowala uwzgledniajac inflacje. Zdziwisz sie jak bardzo przeplacilas :)))) Ogolnie, cena czegos takiego jak gra, film czy plyta to kwestia bardzo wzgledna - i w ten sposob jest postrzegana. Zapewniam Cie, ze gdyby dzisiaj plyty byly po 100 EUR a jutro by stanialy do 60 EUR to bys pobiegla do sklepu na zakupy :) Tak to dziala :) Co do dystrybucji elektronicznej, to ona dziala w Polsce. Artykul wspomina o Soho, ja znam 3pm, jest jeszcze Onet plejer (czy cos takiego) - to wszystko jest i mozna z tego korzystac. Tyle ze ludzie wola udawac ze nie ma, nie interesowac sie tematem, bo znacznie latwiej i wygodniej jest wierzyc ze czegos takiego nie ma i uzasadnic sobie tym przywlaszczenie owocow cudzej pracy za darmo. To ze nie slyszalas o iTunes to przyklad takiego zachowania - pisalas, o ile dobrze pamietam, o tym ze mieszkasz na zachodzie, a tam iTunes dziala normalnie. Kupony 10/20/50 EUR na zakupy mozna kupic nawet w hipermarkecie :) Studenci uczelni technicznych to w ogole potwory :) Ile to ja juz slyszalem wyjasnien umow licencyjnych, ile to opowiesci o autocadach za miliony dolarow i ani centa taniej, przypowiastek o tym, ze tylko matlab istnieje na swiecie - a to wszystko wygodne wykrety. Czasami mam wrazenie ze tym ludziom po prostu cos w srodku nie pozwala sprawdzic, czy nie mozna kupic legalnie taniej - bo jak znajda cos naprawde drogiego, to jest to dla nich usprawiedliwieniem, wiec nie szukaja dalej... Taka ludzka mentalnosc - i to ona jest przyczyna piractwa. I zgadzam sie, trzeba ten problem rozwiazywac u podstaw, leczac przyczyny, czyli uswiadamiajac (co wolno i czego nie wolno) i, niestety, karzac. Nie do wszystkich trafia uswiadamianie, bo niektorzy (jak pisalem wyzej) nie chca byc uswiadomieni... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
grudniowa.panienka Re: No to dyskutujemy dalej :) 15.07.08, 15:17 kretynofil napisał: > To ze nie slyszalas o iTunes to przyklad takiego zachowania - pisalas, o ile > dobrze pamietam, o tym ze mieszkasz na zachodzie, a tam iTunes dziala normalnie. slyszalam o iTunes, ale muzyki generalnie nie kupuje - co chcialam miec, to juz mam. raczej, w moim przypadku, skupiam sie na filmach. Po prostu moim zdaniem piractwa nie da sie zlikwidowac - technika idzie do przodu, a ludzie potrafia byc bardzo pomyslowi. Dochodzi nawet do tego, ze osoby tym sie zajmujace chca kupic wlasna wyspe i ustanowic prawo pozwalajace na 'piracenie' ;) Jesli cos zostanie zabronione to zwyczajnie ktos inny wpadnie na genialny pomysl, jak ten przepis obejsc. I nie dotyczy to tylko Polakow. Najlepiej byloby znalezc kompromis, cos co umniejszyloby straty wlascicieli praw do danego programu/filmu/piosenki, a jednoczesnie zachecilo ludzi do kupna oryginalu. A dla mnie np najwiekszym kuriozum jest sprawa napisow - bylo glosno ostatnio o jakims portalu w Polsce, ktory zdaje sie, nawet zamknieto z tego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
moherfucker1 Re: No to dyskutujemy dalej :) 15.07.08, 15:46 Ale ludzie sciagajacy muzyke nie lamia prawa. Lamaniem prawa jest jej nielegalne rozpowszechnianie. Odpowiedz Link Zgłoś
grudniowa.panienka Re: No to dyskutujemy dalej :) 15.07.08, 16:10 hmmm tak po prawdzie sam artykul jest troche niejasny. bo raz pisza o sciaganiu, a raz o udostepnianiu: "SFP chce karać każdego, kto ściąga nielegalnie filmy czy muzykę z internetu, tak jak złodzieja za kradzież." "Od kilku tygodni British Telecom wysyła klientom ostrzeżenia, że jeśli będą dalej udostępniali nielegalnie pliki, odetnie im dostęp do internetu." zdaje sie, ze obecnie najpopularniejsze sa sieci p2p, a korzystajac z nich nie da sie wylaczyc mechanizmu udostepniania(bez uzywania innych programow). wiec nawet jesli ktos chce sciagnac tylko dla siebie, to jednoczesnie (nie zawsze swiadomie) rozpowszechnia dany plik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: No to dyskutujemy dalej :) IP: *.chello.pl 16.07.08, 01:27 nie. na takim direct connect mozna sciagac nie udostepniajac danego pliku, tylko np. same linuxy :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycerz Czesław Re: No to dyskutujemy dalej :) IP: *.mgt.pl 16.07.08, 21:36 >Co do dystrybucji elektronicznej, to ona dziala w Polsce. Artykul wspomina o Soho, ja znam 3pm, jest jeszcze Onet plejer (czy cos takiego) - to wszystko jest i mozna z tego korzystac.> Kolego, OnetPlejer to można wsadzić sobie w... buty. Żeby skorzystać z ich oferty trzeba używać Jedynej Słusznej, Właściwej i Dziurawej przeglądarki. Sorki. Onet dał ciała i musi się do tego przyznać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycerz Czesław Re: Wiesz, i troche racji oni maja... IP: *.mgt.pl 16.07.08, 21:34 Ale jeśli album sprzed 20 lat kosztuje tyle samo co nowy album, to gdzie tu koszt wynajęcia studia, zaprojektowania okładki etc.? Pleciesz co wytwórnie nakładły Ci do łepetyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gangrenolog Re: Ale wlasnie mi o to chodzi... IP: *.mgt.pl 15.07.08, 22:22 > Jak wyzej. Rynek jest dojony, a jesli chodzi o muzyke to akurat nie ma konkurencji No tak, ale jak sam piszesz - tansze reedycje schodza lepiej, wiec to jest juz jakis sygnal dla wydawcow. To sie zmieni, ale powoli. I tak jest lepiej niz dziesiec lat temu... Muszę przyznać Ci rację - teraz mogłem kupić na spokojnie grę, którą znałem jedynie ze screenów, demek czy czasopism gierkowych. Podobnie jest z płytami muz. Ludziska, czasem warto zrezygnować z paru rzeczy, aby sobie coś kupić legalnego. Trzeba tylko mieć na czym czapkę nosić :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: To teraz sie zdziwisz :) IP: 212.160.172.* 15.07.08, 15:08 > Z tego samego powodu dla ktorego w Polsce w restauracji marza na butelke wina > wynosi minimum 100%, a w Belgii jakies 10%. Po prostu Polacy uwielbiaja placic > za "luksus"(...) hmm wlasnie to jest ciekawe, ze poza polska jakos chyba inaczej rozumie sie slowo "marza". ostatnio przegladalem ceny softu i trafilem na ciekawy przypadek. oficjalny dystrybutor pewnego firewalla w polsce sprzedaje licencje na 1 rok na 1 stanowisko drozej niz na stronie producenta kosztuje licencja na 3 stanowiska na 2 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Heh, no wlasnie :) 15.07.08, 15:20 > ostatnio przegladalem ceny softu i trafilem na ciekawy przypadek. Ja ostatnio trafiam na same takie "ciekawe przypadki" - ale jesli oprogramowanie jest lokalizowane, to mozna to sobie wytlumaczyc dodatkowymi kosztami, niestety stalymi (lokalizacje robi sie raz, a jej koszt rozklada sie na planowana sprzedaz), wiec piractwo ma tu bardzo duzo do rzeczy, niestety... I tak wlasnie uczciwi placa za nieuczciwych :))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kupaal Re: Heh, no wlasnie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 15:42 Hahahah! Tchórze, powiadasz? Toć to hipokryzja. Mylisz się, jednak nie widzisz wewnętrznej sprzeczności w swojej pokrętnej logice rozumowania. Nie czuję potrzeby chwalić Ci się kim jestem i co potrafię. Reprezentuję typowego człowieka, który ma swoje specjalizacje, upodobania intelektualne, etc. Czujesz zawiść w myśl zasady "te skurw**** oglądają, a nie kupili". Niestety, to jest zgodne z tokiem myślenia producenta. Tak naprawdę, nietrywialne jest uzasadnienie tego w myśl zdrowego rozsądku (Tobie się nie uda swoimi tendencyjnymi określeniami i przykładami). Nie ukrywam, że ciężko zarobić na sofcie dla przeciętnych userów i więksi gracze rozpowszechniają taki soft za darmo, a zarabiają na tematach pokrewnych (i.e. Google Earth, Skype). Wróćmy do tchórzów. W domu czują się bezkarni? Patrzysz na pewien proces swoimi oczami i tak to ujmujesz, choć szczerze wątpię, aby tak to odbierali Ci ludzie. Zapewne Twój doskonale racjonalizujący (nie racjonalny) model pracy mózgu nie dopuszcza myśli, w których ludzie potrafią żyć ideałami dobroci. Pamiętaj, że dobroć objawia się przede wszystkim empatią do człowieka w bezpośrednim kontakcie. Wierz mi, większość ludzi jakich znam, dobrze ułożonych, nie kradnie gum, bo by się z tym nie najlepiej czuła. Ty jesteś przesiąknięty racjonalizacją i zawsze dobierasz przykłady do Twojej sprawy, bez względu na ich kontekst (nie nadajesz się na kreatywnego wpółpracownika, przykładowo). Damscy bokserzy to ludzie, którzy nie panują w ogóle nad emocjami i biją w nieadekwatnych sytuacjach. Sądzę, że większość ludzi nie miałaby oporów pobić kogokolwiek, nawet dziecko, jeśli poczułaby się śmiertelnie zagrożona. A ucieczka w czasie zadymy to niby coś haniebnego? Szkoda, że jesteś tak skrzywione w swojej krótkiej karierze wychowawczej, dziecko. Myślę, że problemem tutaj jest Twój inaczej pracujący umysł. Jesteś w pewien sposób inny. Albo robisz sobie jaja z ludzi i z lubością czerpiesz przyjemność z flame warów. W takim przypadku masz po prostu problemy z gonitwami myśli i jesteś w połowie drogi do paranoi. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No i co? Mowa trawa... 15.07.08, 15:56 > Hahahah! Tchórze, powiadasz? Toć to hipokryzja. Mylisz się, jednak nie widzisz wewnętrznej sprzeczności w swojej pokrętnej logice rozumowania. Co? Wiesz ze piszesz bez sensu? > Nie czuję potrzeby chwalić Ci się kim jestem i co potrafię. No tak :) Ciekawe jest jedno, zawsze w dyskusjach o piractwie jest jeden schemat: z jednej strony sa ci, ktorzy TYLKO konsumuja, bo na nic wiecej ich nie stac, a po drugiej cala reszta, ktora chociaz raz w zyciu "splamila" sie praca tworcza. Ciekawe ze ci pierwsi domagaja sie wszystkiego za darmo, a ci drudzy nie domagaja sie pieniedzy - a tylko uznania za przestepstwo tego co przestepstwem jest. Oczywiscie to ci pierwsi zarzucaja drugim pazernosc, chociaz nikt im nie kaze konsumowac. No i oczywiscie zawsze ci pierwsi jakos nie chca sie pochwalic swoimi tworczymi dokonaniami. Ciekaw jestem czy kiedykolwiek doczekam sie takiego wpisu: tak, stworzylem cos fajnego, narobilem sie przy tym pare lat, wpakowalem w to oszczednosci zycia, ale wezcie to sobie za darmo, niech Wam sluzy :) Ciesze sie ze ode mnie nie kupujecie, tylko od gienka ze stadionu :) Fajnie by bylo :) > Czujesz zawiść w myśl zasady "te skurw**** oglądają, a nie kupili" Nie, ja po prostu nie znosze gnojow, tchorzy i zlodziei. Nic na to nie poradze - a zazdroscic Wam nie mam czego, bo stac mnie na to zeby z jednej wyplaty wyniesc pol empiku :) > Wróćmy do tchórzów. W domu czują się bezkarni? Patrzysz na pewien proces swoimi oczami i tak to ujmujesz, choć szczerze wątpię, aby tak to odbierali Ci ludzie. Istotnie, oni sie maja za "zaradnych" :) > w których ludzie potrafią żyć ideałami dobroci Rozumiem ze ta dobroc ma sie objawiac w "cwanym" wykorzystywaniu luk w prawie? Istotnie, brzmi jak Dobroc Pokolenia JP2 :) Porownania z damskimi bokserami nie zrozumiales ani troche :) > Jesteś w pewien sposób inny. Oczywiscie ze jestem. Zostalem wychowany na odpowiedzialnego i uczciwego czlowieka w kraju ku*ew i zlodziei. Istotnie, czuje sie bardzo inny :) A tak ogolnie to nie wiem co ta zamotana, bezsensowna analiza domoroslego psychologa miala wniesc do tematu :))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kupaal Re: No i co? Mowa trawa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 16:10 >> Ciekawe ze ci pierwsi domagaja sie wszystkiego za darmo, a ci drudzy nie domagaja sie pieniedzy - a tylko uznania za przestepstwo tego co przestepstwem jest. Może kiedyś zrozumiesz, że to właśnie esencja efektu Twojego kiepskiego wychowania. Masz nadzwyczajną skłonność do bycia mściwym i złośliwym. To spaczenie to ten pierwiastek, którego w naszym społeczeństwie nie potrzeba. Jesteś w wielkim błędzie, jeśli sądzisz, że to Ty stoisz po właściwej stronie barykady - wielki intelektualny twórca. My - cała reszta świata - tylko kradnie my i wszystko co mamy, to wcale nie dlatego, że pracujemy całe życie. Heh, coś jest tyle warte, ile są w stanie dać za to ludzie. Twoje oczekiwania się bardzo tutaj rozmijają. p.s. Jeśli tak bardzo chcesz wiedzieć, to zajmuje się tworzeniem softu (tak, zarabiam z tego) i wcale nie podzielam Twoich opinii, i... co najważniejsze... wcale nie czuję się lepszy od całego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Heh, a mozesz skonczyc z ta analiza? 15.07.08, 16:19 Bo wiesz, mnie juz brzuch boli od smiechu :) Po pierwsze, biedna zakompleksiona istoto, ja nie mam sie za wielkiego tworce, i wyraznie dalem Ci to do zrozumienia. Rozroznienie na "jednych i drugich" odbywa sie wedlug granicy "stworzyl cokolwiek / nie stworzyl niczego". To oczywiscie uogolnienie, bo znam ludzi, ktorzy sprzedaja na iTunes swoje rzeczy, a muzyke dalej kradna :) I co najlepsze: ten sam gosc mowi ze jakby plyty w Polsce kosztowaly do zarobkow tyle co w Londynie to by je kupowal. Rzecz w tym, ze przez siedem lat mieszkal w Londynie - to pytam: te, misiek, a jak ty tam mieszkales, to ile plyt kupiles? Przez tydzien sie do mnie nie odzywal :))))) > Masz nadzwyczajną skłonność do bycia mściwym i złośliwym Moze, ale jak to sie ma do uczciwosci? > to ten pierwiastek, którego w naszym społeczeństwie nie potrzeba. A to akurat wiem, Wam jest po prostu potrzebny spokoj i zeby nikt nie mowil ze kradniecie. To jest Wam potrzebne :) > Heh, coś jest tyle warte, ile są w stanie dać za to ludzie. Twoje oczekiwania się bardzo tutaj rozmijają. Ale przeciez ja to juz dawno napisalem na tym watku, idioto: ja nie twierdze ze ceny sa dobre. Ja uwazam ze sa za wysokie w Polsce, tylko ze tacy jak Ty, tani cwaniacy, zawsze beda kradli - bo nawet jak plyty beda po zlotowce, to Ty bedziesz wolal je ukrasc. Jesli ta obserwacja jest przejawem mojej zawisci, msciwosci i zlosliwosci, to masz racje: jestem zawistny, msciwy i zlosliwy. > p.s. Jeśli tak bardzo chcesz wiedzieć, to zajmuje się tworzeniem softu (tak, zarabiam z tego) i wcale nie podzielam Twoich opinii, i... co najważniejsze... wcale nie czuję się lepszy od całego świata. Tak, a co piszesz? Moze sie podzielisz z calym swiatem swoim softem? Nie wiem, moze sie komus przyda? Tak na moje, to przerzucasz gnoj u ojca za stodola :) A ztym poczuciem wlasnej wartosci, to Twoje przekonanie o slusznosci "psychoanalizy" dowodzi tego ze tez masz sie za wielkiego "miszcza" :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: No i co? Mowa trawa... IP: *.chello.pl 16.07.08, 01:31 > Ciekaw jestem czy kiedykolwiek doczekam sie takiego wpisu: tak, stworzylem cos > fajnego, narobilem sie przy tym pare lat, wpakowalem w to oszczednosci zycia, > ale wezcie to sobie za darmo, niech Wam sluzy :) Ciesze sie ze ode mnie nie > kupujecie, tylko od gienka ze stadionu :) mysle ze doczekasz sie takiego wpisu, kretynofilku. nie wiem jednak, czy bedzie w nim to ostatnie zdanie - w koncu kto teraz kupuje na stadionie? przeciez udostepniajacy w sieci p2p chyba nie zarabia na tym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kupaal Re: Heh, no wlasnie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 15:46 Taaaa, a miksery w TV Mango są takie drogie, przez tych wszystkich wrednych ludzi, co ich nie kupują? A biedni ludzie kradną, przez tych wszystkich bogaczy, co gdyby raz się dali okraść, to by było po problemie? A te gry to tyle kosztują przez tych ludzi, co ich nie kupują? A Radio Maryja takie biedne jest, bo Ty im nie płacisz? TO KOSZT ALTERNATYWNY IMBECYLU Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Zrozum, imbecylu: 15.07.08, 16:05 > Taaaa, a miksery w TV Mango są takie drogie, przez tych wszystkich wrednych ludzi, co ich nie kupują? A ilu ludzi, ktorzy nie kupuja tych mikserow, ich uzywa? ZERO, KRETYNIE, ZERO!!! A ci, ktorzy placa za muzyke placa za tych, ktorzy jej uzywaja bez placenia, rozumiesz, imbecylu? > A biedni ludzie kradną, przez tych wszystkich bogaczy, co gdyby raz się dali okraść, to by było po problemie? Nie wiem o co Ci chodzi, to Ty kradniesz, bo podobno jakis bogacz nie chce Ci plyty oddac za darmo - wiec moze sam sobie, kretynie, odpowiesz na to pytanie? > A te gry to tyle kosztują przez tych ludzi, co ich nie kupują? Tak, owszem - bo koszty produkcji sa wysokie i musza byc pokryte przez tych, ktorzy kupuja. Gdyby kupowali wszyscy, ktorzy graja, to cena dla pojedynczej osoby bylaby nizsza. > A Radio Maryja takie biedne jest, bo Ty im nie płacisz? No pewnie :) Tylko ze ja RM nie slucham juz od dluzszego czasu, wiec nie wiem za co mialbym placic :) > TO KOSZT ALTERNATYWNY IMBECYLU Imbecylu? Do siebie zaczynasz gadac? Koszt alternatywny dotyczy tworcow, a nie odbiorcow. Jesli wiadomo ze w dana gre, ktorej stworzenie kosztowalo 1.000.000 PLN bedzie gralo 50.000 ludzi, ale kupi ja tylko 20.000 ludzi, to kazdy musi zaplacic po 50 PLN. Gdyby kara za uzywanie bez placenia byla wysoka i bylby duzy odsetek wykrywalnosci, to w gre by gralo 35.000 (czesc by zrezygnowalo), z czego kupiloby ja 33.000 - i wtedy jednostkowa cena by wynosila nie 50 PLN, tylko 30 PLN. Rozumiesz to, kretynie? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kupaal Re: Zrozum, imbecylu: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 16:15 Hehe, autentycznie. Rozwinąłeś się, ale nie w pełni. Jeśli nadal zasłaniasz się Twoim poglądem, poniekąd oczywiście słusznym, znaczy tyle, że albo masz infantylnego smarkacza, albo nie potrafisz wyjść poza swoje własne schematy myślowe. Hehe, retard z Ciebie, fajfusie. Rachunki też masz boskie. Do której klasy chodzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lemon Pie Re: Pazernosc Wielkich Firm nie zna granic! IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 15.07.08, 15:56 I jak tu wytlumaczyc, iz w jednym kraju taka sama plyta CD moze kosztowac trzy razy wiecej nizli w innym kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paffa Piratów odciąć od sieci IP: *.wp-sa.pl 15.07.08, 10:20 Najlepszą drogą do zlikwidowania piractwa jest udostępnienie legalnego sposobu zakupu muzyki w sieci. Nie da się legalnie w polsce kupić dobrego kawałka. Te kilkadziesiąt tysięcy utworów w polskich sklepach internetowych to śmieci lub kawałki z lat 80, kosztujące na dodatek po 4zł. Wprowadźmy pełen katalog utworów dostępnych na świecie w necie do polski po 0,99$ i piractwo zostanie wyeliminowane o 80%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Feldfebel A może więzienia lub obozy koncentracyjne? IP: 212.87.25.* 15.07.08, 10:23 Dla dzieci ściągających muzę z sieci, na ulicach łapanki i kontrolowanie zawartości mp4-ek, obowiązek instalowania monitoringu wideo w każdym pokoju w domu, by nikt nie kopiował płytek CD "dla kolegi". Orwellem pachnie. Lub zwykłym totalitaryzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewomierz Konfiskata samochodu, prawa jazdy 15.07.08, 10:27 Konfiskata narzędzia przestępstwa ma sens w sytuacji gdy szkodliwość społeczna czynu jest znaczna, np sprawcy poważnych wypadków samochodowych. Stowarzyszenie "twróców" ośmiesza się... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czesiu Re: Debilem jestes Ty, kolego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 10:33 Sprawdź sobie kretynofilu co pan google wyświetla na pierwszej pozycji wpisując "virtual cd drive". Dostaję adres pewnego darmowego narzędzia. Po co mam kopac głębiej i szukac gdzieś w zakamarkach microsoftu. Ja widzę, że ma Pan dużo czasu na dyskusję więc pewnie też i ma Pan sporo czasu na przekopywanie internetu w poszukiwaniu moralnie poprawnych programów. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Ale Wy macie w tych lbach nasrane... 15.07.08, 10:39 Naprawde, zalosni jestescie. Jeden kretyn sie zali ze mu daemon tools wyrzuca oryginalne gry, chociaz nie doczytal na stronie ze to normalne. Wiecej - on za to obwinia autorow gry! Drugi kretyn sie kloci ze to jedyne narzedzie, ktore pozwala montowac obrazy plyt. Trzeci tlumaczy ze pierwsze wystapienie w google to juz usprawiedliwienie dla tepoty pierwszych dwoch. Ludzie, czy Wy jestescie az tak durni i niesamodzielni, ze zadnego problemu nie potraficie rozwiazac? Ja nie mowie zeby sciagac narzedzie microsoftu - nie chcesz, nie sciagaj. Chcesz uzywac daemon tools? Prosze bardzo, przeciez nie zabraniam. Ale odpie*dolcie sie od autorow oprogramowania, ktore sie wywala przez dt. Kazdy z Was uzywa tego programu na wlasne zyczenie, wiec to nie ich wina. Nie chcecie miec plyt i zabezpieczen? Kupujcie gry w Steam. Przestancie sie mazac jak beksy, bo takich niedojdow i mazgajow nikt w zyciu nie zatrudni na zadnym powaznym stanowisku... Problemy sa po to zeby je rozwiazywac, a nie oczekiwac ze swiat je za Was rozwiaze, nieudacznicy... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
moherfucker1 Re: Ale Wy macie w tych lbach nasrane... 15.07.08, 10:41 Jak na razie placzesz Ty o wielki Tworco oprogramowania tak specjalistycznego i drogiego, ze nikt go nie kupuje... Jakies kompleksy leczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Narazie doskonale moje "oprogramowanie" sie... 15.07.08, 10:58 ...sprzedaje, wiec dzieki za troske, ale nie narzekam. Kompleksow tez nie lecze, wyjasnilem juz w tym watku, dlaczego tu pisze i w jakim celu. Przykro mi ze nie umiesz czytac... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krm Re: Narazie doskonale moje "oprogramowanie" sie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 12:57 kretynofil napisał: > ...sprzedaje, wiec dzieki za troske, ale nie narzekam. czyli już wiadomo skąd ten cały płacz, a więc panu już podziękujemy Odpowiedz Link Zgłoś
moherfucker1 Re: Ale Wy macie w tych lbach nasrane... 15.07.08, 10:42 A co z odtwarzaczem samochodowym? Dlaczego plyta zabezpieczona mi tam nie gra? moze mam jakis zly odtwarzac, ktory gryzie sie z idea producenta i musze sobie kupic nowy, poprawny politycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
praptak Ależ właśnie o to chodzi 15.07.08, 10:51 > Ludzie, czy Wy jestescie az tak durni i niesamodzielni, ze zadnego > problemu nie potraficie rozwiazac? Ale przecież właśnie o to chodzi : problem. Legalna gra tworzy problem. Nie chodzi tu o to, czy jest on prosty do rozwiązania (zgodzę się, że jest), ale że w ogóle trzeba go rozwiązywać. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nie trzeba takich problemow rozwiazywac... 15.07.08, 10:57 Ja nigdy nie mialem problemow z legalnym softem - ale wlasnie dlatego ze nie potrzebuje narzedzi do piracenia. Raz jeden, doslownie raz, zdarzylo mi sie ze gra nie chciala dzialac, bo byl jakis problem ze sterownikami do CD dostarczonymi przez producenta laptopa. Okazalo sie ze problem jest znany, a producent gry sam zapewnia latke NOCD. Naprawde, problemy tego typu spotykaja TYLKO piratow. A jesli ktos cos piraci, to juz jego decyzja i jego problem. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro_zx Re: Nie trzeba takich problemow rozwiazywac... IP: *.pit.edu.pl 15.07.08, 11:33 Czy na płycie cd była informacja o problemach z odtwarzaniem muzyki (w związku z zastosowanymi zabezpieczeniami)i ewentualna lista niekompatybilnego sprzętu? jeśli tak, to ok. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Na tej, ktora kupilem bylo napisane: 15.07.08, 11:51 "plyta zabezpieczona przed kopiowaniem". Nie zauwazylem tego, moj blad. Nie mam do nikogo pretensji, a prewencyjnie nie kupuje utworow tego zespolu... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
dvl Re: Na tej, ktora kupilem bylo napisane: 15.07.08, 12:06 > "plyta zabezpieczona przed kopiowaniem". Nie zauwazylem tego, moj blad. > > Nie mam do nikogo pretensji, a prewencyjnie nie kupuje utworow tego zespolu... A ja mógłbym mieć pretensje - lubię jakiś zespół i chcę mieć jego płyty - ale to nie ten zespół decyduje o zabezpieczeniach tylko wydawca. Czyli - jak są zabezpieczenia, to nie kupujesz - dzięki nim (z woli wydawcy) - traci i zespół, i sam wydawca. Bo to zawsze klient mniej. Mam nadzieję, że to co robi Trent Reznor ruszy lawinę (zresztą nie tylko on): dl.nin.com/theslip/signup pl.wikipedia.org/wiki/Ghosts_I-IV Z gier to może przypomnę polskiego PainKillera - 20PLN oryginał, na zachodzie "zachodnia" cena. Różnica jedynie w bitrate muzyki i filmików, co jakoś szczególnie mi nie przeszkadzało. Kupiłem, nie żałuję i nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby piracić. To samo z Wiedźminem, którego kupiłem za 80PLN. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Trent Reznor :) 15.07.08, 12:12 Pisalem tutaj gdzies o moim ulubionym zespole, ale nazwy nie podalem. Prosze bardzo, nawet jasnowidz sie znalazl :) To teraz mi powiedz: jak to jest ze NiN gralo w Pradze, gralo rowniez na mniejszych festiwalach jak PukkelPop w Belgii, a do Polski nie przyjechali? Ano wlasnie dlatego ze u nas sprzedaz ich plyt jest na minimalnym poziomie. A jesli chcesz wiedziec co Reznor mysli o piractwie i cenach plyt, to nie podpieraj sie skadinad marnym projektem ghosts, tylko poszukaj wywiadu w ktorym opowiadal o dyskusjach z wydawca na temat porownania cen jego plyt z cenami plyt Aguilery (albo Spears, nie jestem pewien) - zdziwisz sie :))) Co do PK, to rzeczywiscie byl to fajny pomysl :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
dvl Re: Trent Reznor :) 15.07.08, 12:39 kretynofil napisał: > Pisalem tutaj gdzies o moim ulubionym zespole, ale nazwy nie podalem. Prosze > bardzo, nawet jasnowidz sie znalazl :) Również moja ulubiona kapela;) > To teraz mi powiedz: jak to jest ze NiN gralo w Pradze, gralo rowniez na > mniejszych festiwalach jak PukkelPop w Belgii, a do Polski nie przyjechali? > > Ano wlasnie dlatego ze u nas sprzedaz ich plyt jest na minimalnym poziomie. Nie wiem jak jest w Czechach, ilu tam rzeczywiście fanów. Brałem udział w NiN-petycjach, zaglądam na fora itp., ale ludzi, których poznałem w "realu" i słyszeli o NiN mógłbym policzyć na palcach max. 2 rąk:/ Może mimo wszystko nie są wystarczająco "popularni" u nas? Może i kwestia cen - chociaż pocieszające jest to, że "With Teeth" kosztuje teraz ~30PLN, a kiedy wyszło płaciłem za nie 50PLN - ceny ogólnie spadły czy to tylko dlatego, że dolar poleciał? Teraz, te 30PLN to nie majątek. > A jesli chcesz wiedziec co Reznor mysli o piractwie i cenach plyt, to nie > podpieraj sie skadinad marnym projektem ghosts, tylko poszukaj wywiadu w ktorym > opowiadal o dyskusjach z wydawca na temat porownania cen jego plyt z cenami ply > t > Aguilery (albo Spears, nie jestem pewien) - zdziwisz sie :))) Tak, bo "true fan" zapłaci słono... Wiem, co Reznor myśli o piractwie. Na Ghosts się zaczęło i bardzo mi się spodobał ten eksperyment, dlatego o nim napisałem - kwestia gustu. Co do porównania cen, o którym mówisz - chodziło chyba o ceny konkretnie w Australii. stereogum.com/archives/video/trent-reznor-to-australia-steal-my-shit_006464.html :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No dobra, to prosciej: 15.07.08, 12:45 Czy naprawde uwazasz ze w Czechach jest wiecej (statystycznie) fanow NiN niz w Polsce? Bo ja nie sadze, muzyka jest specyficzna, a plyty zawsze byly troche drozsze - wiec jedyne czym sie od Czechow roznimy to wlasnie uczciwosc... A szkoda, bo wtedy do Pragi nie pojechalem a w tym sezonie koncertuja tylko w USA... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
dvl Re: No dobra, to prosciej: 15.07.08, 12:57 > Re: No dobra, to prosciej: Zrozumiałem o co Ci chodzi - mało płyt się sprzedaje = nie koncertujemy. Ale biorę też inne rzeczy pod uwagę, o czym pisałem. Kojarzysz inicjatywę ninpetycja.prv.pl? Z ich FAQ: "Czym jest NINpetycja? NINpetycja to społeczna inicjatywa mająca na celu pokazanie firmom zajmującym się organizacją koncertów, że koncert Nine Inch Nails mógłby być opłacalną inwestycją." Ilość potwierdzonych wpisów (od 04.2007): 1582 To mało czy dużo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czesiu Re: Ale Wy macie w tych lbach nasrane... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 11:02 Młotku. Tak jak napisałem... weź się do jakiejś pożytecznej pracy a nie obrażaj wszystkich. Generalnie mi wisi i spływa co piszesz (właściwie to nawet nie spływa bo leci to gdzieś obok mnie) i śmieszy mnie Twoja "walka". Wyjdź na świeże powietrze weź głęboki oddech i wyluzuj. Inaczej żyła Ci pęknie i świat straci wartościowego TWÓRCĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
mikewodzowski Kto to są praci? 15.07.08, 10:38 Ludzie którzy ściągają pliki aby obejrzec sobie film i potem odstawic go na półkę, czy ludzie którzy ściągają i potem go sprzedają. Jest tu zasadnicza różnica. Niektórzy jej nie widzą. Odpowiedz Link Zgłoś
moas Re: Kto to są praci? 17.07.08, 12:24 Oczywiśćie, że piratami są również ludzie którzy ściagaja sobie film i odkladaja go na półke. Zamiast isc i go kupic zwyczajnie kradna... Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Kto to są praci? 17.07.08, 14:07 Zawsze mnie zadziwia do jakiego stopnia ludzie dali sobie wyprać mózgi monopolom prawu autorskich. Ukraść film... naprawdę nie dostrzegasz absurdu w tych dwóch słowach? Odpowiedz Link Zgłoś
milet_z_sedesu Re: Kto to są praci? 29.07.08, 09:02 mikewodzowski napisał: > Ludzie którzy ściągają pliki aby obejrzec sobie film i potem odstawic go na > półkę, czy ludzie którzy ściągają i potem go sprzedają. Jest tu zasadnicza > różnica. Niektórzy jej nie widzą. Jest to bez roznicy. Jedni i drudzy to zlodzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smiechu warte... Piratów odciąć od sieci IP: *.framestore.com 15.07.08, 10:41 Odcinac dostep... jasne.. jak jeden z drugim beda chcieli to skorzystaja z jednego z wielu dostepnych darmowych jotspotow WiFi. Ja wiem w PL to jeszcze jest jak Sci-Fi, ale tutaj na zachodzie europy jest masa niezabezpieczonych sieci WIFI, nic nie stoi na przeszkodzie zeby udostepniac/sciagac wlasnie przez nie.... (wiele z nich nie ma nawet zadnych blokad). Nie wspomne ze nadal jest masa sieci WLAN szyfrowanych algorytmem WEP, ktorego zlamanie nie zajmuej zbyt wiele czasu, nawet nie trzeba miec zadnych umiejetnosci (no moze poza umiejetnoscia skompilowania programu ze zrodel) wystarczy sciagnac zrodla, skompilowac i wio :) Durga rzez to zastanawiajace jest ze te wszystkie organizacje jak ZAIKS, RIAA i inne, robia niezla kase na sciganiu piratow, ale autorzy tak naprawde nie dostaja z tego nic, alebo jakies nedzne ochlapy bo cala kasa grzeznie w wielkiej machinie... Tak naprawde zeby ograniczyc piractwo wystarczyloby obnizyc ceny plyt CD/DVD tak zeby te nastolatki ktore ciagna plyty z torrentow mogly je kupic z kieszonkowego. Ale wiadomo, przemysl muzyczny i filmowy jest zachlanny na kase i w tej kwestii nic sie nie zmieni. tak wiec za jakis czas bedzie pewnie kolejna nowelizajca , wedlug ktorej piratom bedzie sie ucinac dlonie, oslepiac i uszkadzac sluch zeby nie mogli sciagac, ogladac i sluchac pirackich utworow... "pozdrawiam" ustawodawcow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Piratów odciąć od sieci IP: 153.19.0.* 15.07.08, 10:45 A co mam zrobić, gdy chcę oglądnąć na DVD film, którego nie mogę kupić w Polsce, tylko w USA (bo dystrybutorowi/producentowi/komu tam jeszcze się nie opłaca) - jednak mój odtwarzacz z powodu blokady regionalnej go nie odtworzy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bob Bromski...idź do lekarza IP: *.icpnet.pl 15.07.08, 10:58 Wszystko co jest muzyką i piosenkami to już mam , utwory Abby , Boney M , Drupiego etc... już dawno sobie wypaliłem na CD a dla pewności kopie mam na pendrivach... współczesne śmieci na CD po 70 zł mam głęboko w ... już po prostu nie ma artystów - są tylko młotki którzy tłuką elektroniczne bębny i wrzeszczą w kółko to samo ... cały pseudo utwór to są ze 3 słowa i powtarzające się wycie jakiegoś debila , słuchając tego czegoś nie wiadomo czy artysta jest downem czy go coś boli... przestańcie się ośmieszać tą walką ze ściganiem przez net , to nie są utwory artystyczne.... to jakiś szmelc nadający się do spalarni śmieci.. jak nazwać dzieła artystyczne które jako złota płyta sprzedaje się w 15 tys. egzemplarzy przy populacji Polski ponad 34 mln ? - to kupa śmiechu a nie utwór ... takie krążki można jedynie kupować jako podpałkę do grilla a wy chcecie na tym krocie zarobić ? - zajmijcie się sprzedawaniem gazet na bazarach to zarobicie więcej . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hakon666 Piratów odciąć od sieci IP: *.mtvne.com 15.07.08, 11:07 a co Wy jestescie tacy zapiekli? milet z sedesu potrafil tylko napisac że bełkoczę zamiast się rzeczowo ustosunkowac do tego co napisałem. to ma byc dialog czy obrzucanie się błotem. Panie kretynowfil, własnie panu polecam przeczytanie mojego posta nieco niżej, bo w sporej części się z Tobą zgadzam, jednak widzę ten problem zupełnie inaczej. i nie uważam się za chama co chce tylko żreć i srac i kolejnej płyty ich troje posłuchac. chcę by nie traktowano mnie jak debila połączonego z dojną krową, która zapłaci za wszystko co jej się podetknie. Nie chce wyboru między dodą a ich troje, a nie mając dostępu do informacji, czy wiedzy na temat tego co się dzieje na świecie w tzw branży muzycznej (na przykład, może być filmowa czy komiksowa) zostaję skazany na właśnie taki wybór. Nie musi to być piractwo, wystarczy legalne udostępnianie nagrań. Artyści naprawdę maja na czym zarobic. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Sprowadzając rzecz ad absurdum 15.07.08, 11:15 Należałoby wprowadzić podatek od opowiadania dowcipów. Przecież opowiada się dzieła stworzone przez twórcę, nie przez opowiadacza. Zaś ZAiKS jako organizacja (autocenzura) na pewno określi zyski płynące z bycia dowcipnym w towarzystwie... Np. 7% rocznych przychodów? Odpowiedz Link Zgłoś
trust2no1 Piratów odciąć od sieci 15.07.08, 11:21 Zeby chociaż ci "dzielni tropiciele piratów", mieli odrobinę cywilnej odwagi, by potwierdzić że chronią interesy wytwórni płytowych i filmowych, a nie - jak sami twierdzą - artystów. Może wtedy ich krzyki byłyby mniej ociekające hipokryzją... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Piratów odciąć od sieci IP: *.toya.net.pl 15.07.08, 11:23 nie odetna wszystkich, tu komentarz: pga.blox.pl/2008/07/O-Odcinaniu-piratow-od-sieci-czyli-dlaczego.html pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fil.. Panika firm medialnych tracacych miliony.. IP: *.lhsystems.com 15.07.08, 11:26 Wiec wsadzac nastolatki w Polsce (albo karac biednych rodzicow) dostajacych miesiecznie 50 zlotych kieszonkowego.. za to ze chca sie rozwijac kulturalnie.. odprezyc sluchajac muzyki.. najsmieszniejsze jest to ze koncerny medialne walcza o taki chlam jak Britney.. i tym podobny shit.. a juz Pani manager mowiaca ze artysci nie maja co jesc.. to jest poprostu zenujaca.. skoro koncern medialny zarabia na sprzedazy plyty 60% artysta 10-15% reszta sklepy.. to uwazam ze artysci sa okradani przez koncerny medialne! ale to sie zmieni.. konieczna jest zmiana systemu zarzadzania prawami wlasnosci.. vide NIN i ich plyty udostepnione w necie.. za dobrowolna oplate! az milo bylo im zaplacic polowe wartosci plyty w sklepie.. kwote ktora w 100% trafila do ich kieszeni!! a nie grubasyow obmacujacych na przesluchaniach mlode dziewczatka chcace byc artystkami!! ludzie otworzcie oczy a nie dajcie sie manipulowac!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek ZAIKS niech podatki zapłaci najpierw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 11:29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dsa Piratów odciąć od sieci IP: *.blue.kundencontroller.de 15.07.08, 11:30 No to mam nadzieję, że w następnych wyborach wystarczą im głosy biednych, stale bankrutujących i żyjących poniżej progu socjalnego producentów, artystów, szefów dużych wytwórni audio-video i innych podobnych osobników, bo mojego i dużej większości z tych czterech milionów użytkowników wymieniającymi się plikami na pewno już nie dostaną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łobuz Strefy won! IP: 62.148.89.* 15.07.08, 11:35 Podobnie z wprowadzaniem różnych stref dla kupowanych utworów to jedna wielka granda. W efekcie koncerny fonograficzne dowlnie kształtują sobie ceny na ten sam film w różnych strefach. Albo wydają filmy tylko dla określonych stref, np dla USA a dla Europy to już nie. To granda w biały dzień i ograniczanie życia ludzi. Dlatego popieram wolny internet i możliwość ściągania plików. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pongo pygmaeus Re: Piratów odciąć od sieci IP: *.lpptex.com.pl 15.07.08, 11:43 Nie uważam, że istnieje prosta zależność: p2p=spadek sprzedaży płyt. Przynajmniej w moim przypadku. Pamietam lata, gdy internet był dla mnie jakims odległym kosmosem, nigdy nie oglądanym. Na jakiej zasadzie kupowałem płyty? Na takiej, że jeśli ktoś znajomy miał, to ja to pożyczałem i stwierdziwszy, że dzieło muzyczne jest znakomite, kupowałem. Kilka albumów rocznie. Na radio nie mogłem co liczyć, bo tam cięższej muzy w ogóle nie ma. Teraz wygląda to zupełnie inaczej - jest myspace, są radia internetowe specjalizujące się w danych gatunkach, wreszcie jest p2p. W tym roku kupiłem już 10 płyt z muzyką - bo ściągnąłem, wypróbowałem, uznałem, że warto. Przemysł muzyczny nigdy by na mnie nie zarabiał tyle, ile zarabia, gdyby nie internet. Odpowiedz Link Zgłoś