maruda.r 16.07.08, 23:00 "Inspektorzy skarbowi wykryli 1,942 mld zaległych podatków. To minimalnie więcej niż rok wcześniej (1,925 mld zł)." ****************************** Wniosek prosty - zmniejszyć podatki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tibnor Sukces, sukces, sukces ... 17.07.08, 13:34 A jaka część tej kwoty się ostanie po przejsciu całego trybu odwoławczego, i mordęgi sądowej?? I czy nasi geniusze skarbowi zwrócą premie naliczone od w końcu przegranych spraw? W mojej firmie Pan Inspektor siedział pół roku, sprawdzał VAT i CIT. Miał zamiar trafić nas na ca 3 mln zł. Po latach, i 30 sprawach które kończyły się na poziomie NSA (bo IS nie odpuszcza nawet przegranych spraw) oddali wszystko, plus ca 600.000 premii z odsetek. Tę premię dostaliśmy z własnych (i Waszych, drodzy czytelnicy) podatków. Trudno mi uwierzyć w te sukcesy, zwłaszcza że Skarbowy szerokim łukiem omija pieszczochów - państwowe firmy, kombinatorów. Jakoś nie słyszałem o kontroli np. u Ojca Grzyba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Sukces, sukces, sukces ... IP: *.gprs.plus.pl 17.07.08, 14:26 A funkcja prewencyjna? Czy zdajesz sobie sprawę, jaka byłaby skala oszustw podatkowych, gdyby nie świadomość o możliwości kontroli fiskusa? Odpowiedz Link Zgłoś
tibnor Re: Sukces, sukces, sukces ... 17.07.08, 15:04 Cóż, funkcja prewencyjna... Gość siedział u nas 6 miesięcy. Zarzuty ewidentnie wyssał z palca, i był odporny na tłumaczenia i interpretacje przepisów. Przyszedł z nastawieniem "tutaj zarobię", i parł po swoje. Nie przewidział jednego - że firma jest mocna finansowo, ma czystą księgowość, i stać ją na prawników. Zapłaciliśmy, i zaczęliśmy walczyć. Zrozum - Skarb Państwa dopłacił nam 600.000 za niekompetencję i złośliwość swojego urzędnika !! Poznałem skarbowy z najgorszej strony. Nie mam złudzeń co do kompetencji, i zawodowej klasy tych ludzi. To dno, innych nie spotkałem. A spotykałem różnych, bo jeszcze za socjalizmu byłem "prywaciarzem". Ich działania nie mają żadnej wartości prewencyjnej. Jeśli ktoś prowadzi biznes z nastawieniem "okantować klienta i skarbowy" - to ryzyko ma wliczone w działalność. Jeśli ktoś jest uczciwy, ale popełni błąd - jest na widelcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamp Re: Sukces, sukces, sukces ... IP: *.chello.pl 17.07.08, 18:28 I dobrze, ja wole by doplacono z moich podatkow do firmy ktora zle skontrolowano, nizli oszusci podatkowi czuli sie bezkarni. Moja zona pracuje w pewnej prywatnej firmie (gdzie jest kontrolerem finansowym), gdzie zwraca prezesowi uwage, ze sa powazne nieprawidlowosci ksiegowe, ze nie wolno wyprowadzac pieniedzy poza obiegiem podatkowym, ze moze isc za to siedziec, prezes odpowiada, cyt. "a kto to sprawdzi". Czy to nie sa jaja? Wiec lepiejn niech sprawdza jedna porzadna firme i zwroca tej firmie z odsetkami, ale za to zlapia 10 innych gdzie oszust prezes mysli ze jest bezkarny, bo kto to sprawdzi, jego sprawdza haha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx kontrole dorazne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 13:36 czyli donosy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamp Re: kontrole dorazne IP: *.chello.pl 17.07.08, 18:30 TAk jest donosy, na zlodziei trzeba doniesc, bo inaczej tylko nieliczni beda placic podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin A ile firm przy okazji zniszczyli ? IP: 217.147.104.* 17.07.08, 14:00 ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bomian Dochodowa kontrola skarbowa IP: 195.47.201.* 17.07.08, 14:55 A od kiedy to obywatel ma udowadniać, że nie jest wielbłądem? To urzędnik, wyposażony w narzędzia prawne powinien udowodnić, że pieniądze pochodziły z nielegalnego źródła. Ale w republice bananowej o nazwie Głupoland wszystko jest możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Re: Dochodowa kontrola skarbowa 17.07.08, 16:28 Gość portalu: bomian napisał(a): > A od kiedy to obywatel ma udowadniać, że nie jest wielbłądem? U nas - od zawsze :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamp Re: Dochodowa kontrola skarbowa IP: *.chello.pl 17.07.08, 18:33 A kto ci powiedzial ze nie udowadnia? Bierze twoj PIT i juz wie, czy z twoich rocznych dochodow rzedu 20tys zl mogles sobie kupic BMW za 200tys zl. Biedne mikrodzieciaki, wiecej myslec mniej pisac Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Re: Dochodowa kontrola skarbowa 18.07.08, 11:01 Gość portalu: adamp napisał(a): > A kto ci powiedzial ze nie udowadnia? Bierze twoj PIT i juz wie, czy > z twoich rocznych dochodow rzedu 20tys zl mogles sobie kupic BMW za > 200tys zl. To nie udowodnienie, tylko _podejrzenie_ . Zauważasz tę 'drobną różnicę', mikroadampie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamp Re: Dochodowa kontrola skarbowa IP: *.chello.pl 18.07.08, 15:29 Haha ale ty jestes byznesmen hahaha Fajny masz argument. On stwierdza, a ty musisz pokazac dochody i udowodnic, ze za 20 tys zbudowales dom wart 200tys, ianczej kazdy sad cie skarze. Jesli takie masz pojecie o prawie, to twoj mikrobyznes bedzie juz wkrotce mozna ogladac tylko przez mikroskop :) Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Odkomplikować i ujednoznacznić przepisy! 17.07.08, 16:28 maruda.r napisał: > Wniosek prosty - zmniejszyć podatki. ...i uczynić przepisy podatkowe mniej skomplikowanymi i jednoznacznymi. Legem brevem oportet esse! W zeszłym miesiącu musiałem zareklamować fakturę przewoźnika, bo zastosował błędną stawkę vat w fakturze. Przewoźnik mi na to, że on ma interpretację z US, wg której taka stawka jest prawidłowa. Sęk w tym, że gdy mili państwo z US byli u nas jakiś czas temu, to mi paluszkiem pokazywali jaka stawka powinna być w tym miejscu w identycznej fakturze. Zgadliście: oczywiście inna niż u tamtego przewoźnika! Czyli w przypadku kontroli krzyżowej któraś firma wyjdzie na przestępcę podatkowego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiębiorcza Opowiem swoją historię. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 16:56 System jest nastawiony na szukanie błędów formalnych, zastawianie pułapek, pastwienie się nad tymi których najwygodniej osaczyć czyli małymi uczciwymi przedsiębiorcami. Przyszło 4, w tym jeden praktykant i jeden stary wyga. Dostali osobny pokój, herabata. kawa. Bardzo mili ale cwani, wiadomo walczą o premię. Siedzieli 3 miesiące, sprawdzali 2 lata, dokładnie dokument po dokumencie. Znaleźli jeden dęty temat "interpretacyjny", 2 drobne błędy rachunkowe. Milusińscy, w kółko się tłumaczyli że oni mnie rozumieją, nie mogą odpuścić tego tematu bo gdyby odpuścili to przecież ktoś by po nich przyszedł i mógłby ich podejrzewać że odpuścili za łapówkę (nie wiem może sugestia a ja nie zaskoczyłam?). Wyliczyli mi grube setki tysięcy plus odsetki za 5 lat. Myślę że o dobre kilka lat skrócili mi życie sku..syny. Sprawa ciągnęła się długi czas, oczywiście wyszło na moje, zapłaciłam 800 zł mandatu za te błędy rachunkowe (księgowa zwrócila mi). Ktoś mi powiedział że premii którą dostali w momencie wystawienia decyzji nie musieli zwrócić. Całe mnóstwo (może nawet większość) ludzi działa w mojej branży w szarej strefie ale oczywiście udają że nie widzą. Wspomniałam nawet o tym, to oni mi mówią "proszę napisać kto gdzie kiedy, na sekretariat, to dział planowania może uwzględni to na przyszły rok". Niech się komuś nie wydaje że jak wszystko księguje, nie ma lewego towaru to może spać spokojnie. Wręcz odwrotnie, jest w czym grzebać. A jak ktoś w szarej strefie to nawet jeśli do niego przyjdą (tylko gdzie ten osobny pokój, herbatka, kawa?) ma to wkalkulowane, zresztą i tak wszystko ma na konkubinę a ubrania mu nie zabiorą. Wielkie firmy też kiwają, np. przymykają oko na kradzież towaru przez pracowników (taki dodatek do pensji) albo wręcz w każdej dostawie jest kilka procent towaru poza ewidencją - sklep płaci keszem, kierowca oddaje do firmy a tam dzielą gotówkę. Wierzcie mi, wielkie międzynarodowe firmy tak robią. Pozdrawiam naiwnych-uczciwych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamp Re: Opowiem swoją historię. IP: *.chello.pl 17.07.08, 18:37 Cos tam jednak musialo byc u ciebie nieuczciwego, skoro uczciwych nazywasz naiwniakami. Nawet jesli musiales zaplacic tylko 800zl, to mam nadzieje, ze miesiacami nie spales po nocach, to cie oduczy oszukiwania. Suma sumarum nie placac podatkow, cwaani "przedsiebiorcy" oszukuja spoleczenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Re: Opowiem swoją historię. 18.07.08, 11:20 Gość portalu: adamp napisał(a): > Cos tam jednak musialo byc u ciebie nieuczciwego, skoro uczciwych > nazywasz naiwniakami. Nawet jesli musiales zaplacic tylko 800zl, Przeczytaj tekst 'Przedsiębiorczej' ze zrozumieniem "Znaleźli jeden dęty temat "interpretacyjny", 2 drobne błędy rachunkowe.(...) zapłaciłam 800 zł mandatu za te błędy rachunkowe (księgowa zwrócila mi)." 2 drobne błędy rachunkowe popełniła jej księgowa, nie wiem czy w firmie czy zewnętrzna, nieważne. Błędy rachunkowe, a nie próba np. próba naciągnięcia budżetu państwa na zwrot jakichś tysięcy zł VAT-u, to jak sama nazwa wskazuje błędy, a nie nieuczciwość. Reszta kwestii podatkowej to była sprawa interpretacji. _Interpretacji_, rozumiesz co to znaczy? To znaczy że przepis jest niejasny i pan z US w mieście X i pani z US w mieście Y w takiej samej sytuacji mogą wydać sprzeczne opinie (pisałem o tym w innym miejscu). Stojąc wobec takich przepisów podatnik jest bezradny bo jego czynności podatkowe (np. odliczenia od podatku czy podobne) wg jednego US mogą być uczciwe a wg drugiego nieuczciwe. Oczywiście masz rację, że musi istnieć kontrola skarbowa bo podatników _świadomie_ nieuczciwych też nie brakuje. Ale może by skierować je tam, gdzie _na_pewno_ znajdą przekręty? Może US-y czy też UKS-y wzięłyby od policji info o 'ludziach z miasta' i na podstawie ich PIT-ów sprawdziłyby skąd u nich kasa na beemki i mercedesy, wille itp.? Takie kontrole na pewno byłyby owocne i dochodowe dla skarbu państwa. Czekam z utęsknieniem na wieści, że polscy przestępcy w rodzaju różnych perszingów, dziadów i innych cielęcin zostali ugotowani przez skarbowców jak nieświętej pamięci Al Capone. Ciekawe, czy się doczekam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamp Re: Opowiem swoją historię. IP: *.chello.pl 18.07.08, 15:34 mykrobyznes napisal: "Ale może by skierować je tam, gdzie _na_pewno_ znajdą przekręty?" Dlatego wlansie uczciwi ludzie maja obowiazek powiadomic UKS o nieuczciwym "byznesmenie". Obowiazek !!! wzgledem tych ktorzy wymagaja wsparcia, tych ktorzy nie potrafia sobie poradzic w dzisiejszej rzeczywistosci. NIe dosc, ze pensje maja ponizej minimum egzystencji, to jeszcze jeden czy drugi szemrany byznesmen okrada skarb panstwa. A tych uczciwych nazywa sie..... jak to napisal "przedsiebiorca"? ....NAIWNIAKAMI. Taka widzisz jest menatlnosc polakow, uczciwy to naiwny. Pogratulowac. Kawal frajera i nawiniaka ze mnie, ale z tkaimi przedsiebioracmi bede walczyl, jeden juz niedlugo sie przekona, ze nie warto oszukiwac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bomba Re: Opowiem swoją historię. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 21:01 Kapuś zawsze będzie kapusiem. Odpowiedz Link Zgłoś