Gość: miś IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.08, 07:48 No tak, postawienie "kulki z antyperspirantem" ma być szczytem delikatności. Dziękuje za takie porady. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: miś Jak jeść bezę? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.08, 07:52 Sugerowanie ze estetyka i dobre wychowanie może negatywnie wpłynąć na jakość rozmów jest co najmniej nie na miejscu. Mam wrażenie że Pan, który tak twierdzi, staje w obronie swoich czarnych paznokci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Jak jeść bezę? IP: 88.220.176.* 24.07.08, 08:09 jeśli ktoś mi wmawia ,że za czerwonych ludzie byli niekulturalni bo komuna preferowała chamstwo , to ja swoich wnuków na szkolenie tam nie poślę .Kompletny brak tak zwanej kinder sztuby Odpowiedz Link Zgłoś
artea13 Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 09:08 zgadzam się z przedmówcą: jestem wychowana w czasach komuny, ale znajomy specjalisto od PR-u stwierdził, że mogłabym pójść z wizyta do angielskiej Królowej i wypadłabym całkiem dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Poznania jedna rzecz,to spuścizna komunizmu i konieczność.. IP: *.icpnet.pl 24.07.08, 11:27 "dokształcenia" mając na względzie ogromny awans społeczny ludzi do ról nie nawykłych (przetrzebienie elit w okresie wojny oraz emigracja, a także awanse do biznesu lat 80/90-tych oraz sam awans biznesu jako roli społecznej). Jednak drugą rzeczą jest nadmiar bzdur, którymi te przedsiębiorstwa się zajmują. Pewne rzeczy są ważne. Ale najważniejsze jest odpowiedzieć sobie na pytanie co to "sawłarwiwr". Niestety w powszechnie przyjętej świadomości, to zbiór zasad pozwalających odróżnić tych co pewnych reguł nie znają, od tych co znają. W domyśle - od tych "lepszejszych", czyli kolejny powód by zaliczyć się do elity i schować kilka kompleksów. Natomiast podstawowa rzecz znana i ćwiczona (!) w każdej szkole dyplomacji, czyli naturalność, prezentacja swego ego w sposób niewymuszony, niewyuczony (naturalność da się ćwiczyć), pozostaje w świadomości mistrzów polskiego sovoir-vivre zupełnie niezauważona. Dlaczego? To się najtrudniej szkoli i jest najmniej efektowne, czyli najtrudniej sprzedawalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajzgota Re: jedna rzecz,to spuścizna komunizmu i konieczn IP: *.onlink.net 25.07.08, 01:50 za komuny w tv i radio dziennikarze mowili pieknym , literackim jezykiem i nikt sie nie wyrazal jak Antek z chlewa bo wylecialby z pracy na zbity ryj. Dzisiaj dziennikarz tak popularny jak T.Lis tak bluzni, ze uszy wiedna i z takiego prostaka robi sie gwiazde telewizyjna. Smiech na sali. Z takim plugawym jezykiem to on moze kible myc w TV.Za komuny takiego chamstwa w mediach napewno nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Takiego chamstwa, jak dziś, w PRL-u nie było! 24.07.08, 11:37 Nie tęsknię za PRL-em. Cieszę się ze zmiany ustroju, bo tamten był koszmarem. Ale takiego powszechnego chamstwa wtedy nie było. Od dzieci, młodzieży wszyscy wymagali dobrego zachowania. Dziś wzorem jest "Spieprzaj, dziadu" i kosz do śmieci na głowie nauczyciela. Kiedyś słowem na "k" operowali wyłącznie menele, dziś służy ono za przerywnik nawet parlamentarzystom. Jako dziecko, nastolatka czy młoda kobieta nie siadałam w autobusach, nawet jak było wolne miejsce, bo widziałam, że zaraz wsiądzie ktoś starszy i trzeba będzie wstać. Dziś, będąc kobietą po 50., także z reguły stoję, bo siedzą młodzi! Nie ma dobrego wychowania bez empatii i szacunku dla drugiego człowieka. Formy, szczegółowe przepisy to wszystko jest nic niewarte bez głębokiego przekonania, że bliźniego trzeba szanować. Bez prawdziwego szacunku, słoma z butów wylezie prędzej czy później. Człowiekowi z autentyczną życzliwością odnoszącemu się do innych wybacza się drobne niezręczności, a także drobne przywary. Natomiast grzeczności ze strony chama zawsze wyglądają na lizusostwo i człowiek mimo woli zastanawia się, co on chce sobie załatwić, że taki grzeczny. Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: Takiego chamstwa, jak dziś, w PRL-u nie było! 24.07.08, 11:49 polska_baba napisała: > Nie tęsknię za PRL-em. Cieszę się ze zmiany ustroju, bo tamten był koszmarem. A > le takiego powszechnego chamstwa wtedy nie było. Od dzieci, młodzieży wszyscy w > ymagali dobrego zachowania. Dziś wzorem jest "Spieprzaj, dziadu" i kosz do śmie > ci na głowie nauczyciela. Kiedyś słowem na "k" operowali wyłącznie menele, dziś > służy ono za przerywnik nawet parlamentarzystom. > Jako dziecko, nastolatka czy młoda kobieta nie siadałam w autobusach, nawet jak > było wolne miejsce, bo widziałam, że zaraz wsiądzie ktoś starszy i trzeba będz > ie wstać. Dziś, będąc kobietą po 50., także z reguły stoję, bo siedzą młodzi! > Nie ma dobrego wychowania bez empatii i szacunku dla drugiego człowieka. Formy, > szczegółowe przepisy to wszystko jest nic niewarte bez głębokiego przekonania, > że bliźniego trzeba szanować. Bez prawdziwego szacunku, słoma z butów wylezie > prędzej czy później. > Człowiekowi z autentyczną życzliwością odnoszącemu się do innych wybacza się dr > obne niezręczności, a także drobne przywary. Natomiast grzeczności ze strony ch > ama zawsze wyglądają na lizusostwo i człowiek mimo woli zastanawia się, co on c > hce sobie załatwić, że taki grzeczny. Zgadzam sie z kazdym powyzszym slowem. Jak rodzic od dziecka nie uczy kultury to potem cham wywala tysiace zeby w wieku 40 lat oglady sie uczyc... zalosne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Poznania (Iluzja) Zgadzam się, za wyjątkiem tytułu IP: *.icpnet.pl 24.07.08, 17:21 Chamstwo obecnie obserwowane jest wynikiem wychowania za minionego ustroju - pełni hipokryzji. A teraz po prostu nie trzeba udawać i można być sobą. I to wychodzi przy bardzo wielu okazjach. Bycie sobą jest i było mylone z byciem dla siebie. Brak zaufania do innych, brak zdolności obywatelskich, nadrzędna wartość_rodzina, to wszystko przesłanki ciasnoty społecznej, ale to wszystko produkty zamordystycznego ustroju. Jeśli się z tego polskie społeczeństwo otrząśnie, to za dwa kolejne pokolenia. Bądźmy optymistami i bądźmy cierpliwi. Odpowiedz Link Zgłoś
krystin3 Re: (Iluzja) Zgadzam się, za wyjątkiem tytułu 25.07.08, 17:48 Chamstwo obecnie obserwowane jest wynikiem wychowania za minionego ustroju - > pełni hipokryzji. A teraz po prostu nie trzeba udawać i można być sobą. I to > wychodzi przy bardzo wielu okazjach. Bycie sobą jest i było mylone z byciem dla > siebie. Brak zaufania do innych, brak zdolności obywatelskich, nadrzędna > wartość_rodzina, to wszystko przesłanki ciasnoty społecznej, ale to wszystko > produkty zamordystycznego ustroju. Jeśli się z tego polskie społeczeństwo > otrząśnie, to za dwa kolejne pokolenia. Bądźmy optymistami i bądźmy DZIWNE JEST TO, ŻE POLACY KAŻDĄ SWOJĄ PRZYWARĘ SPĘDZAJĄ NA KOMUNĘ. OSOBIŚCIE WYCHOWAŁAM SIĘ W KOMUNIE, LECZ W MOIM DOMU OJCIEC NAUCZYŁ NAS ODRÓŻNIAĆ CHAMSKIE MANIERY OD KULTURALNEGO ZACHOWANIA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Takiego chamstwa, jak dziś, w PRL-u nie było! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 12:52 Zgadzam się z polską_babą. Chciałam jednak przypomnieć, że w PRL-u też były miejsca i sytuacje, gdzie nawet najlepiej wychowani tracili kontrolę nad sobą: kolejki po artykuły pierwszej potrzeby, tłumy pchające się do przepełnionych autobusów itp. Czyli miejsca i sytuacje, gdzie trzeba było ostro walczyć z innymi o przetrwanie. Dziś w Polsce całe życie jest taką walką. Właściwie każdego napotkanego człowieka trzeba traktować jako wroga, który chce nas okraść, oszukać czy wykorzystać. Trudno więc o życzliwość, a bez życzliwości - tak jak piszesz - trudno o dobre maniery. Nie zapominajmy, że savoir vivre wymyśliły elity, które przez wiele pokoleń nie musiały martwić się o swój byt. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Tylko w PRL-u? 25.07.08, 08:57 A jak na otwarcie nowego Media Marktu rzucą łaskawie kilka odtwarzaczy DVD za 99 zł, to ludzie się nie tratują? Tratują. Tylko popatrz na tych ludzi. I sama sobie dopowiedz, co dla nich w życiu jest najważniejsze. Bo na pewno nie godność i uprzejmość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek.cz. bezę je się 121 widelcami i 4 łyżeczkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 08:20 bardzo lubię przechodzenie na "ty", nie ma nic głupszego niż polska forma "per Pan/Pani" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tia Re: bezę je się 121 widelcami i 4 łyżeczkami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 08:47 Nie ma nic gorszego niż napuszone spotkania biznesowe i kreowanie sztucznej atmosfery "ą" i "ę". Jesteśmy tylko ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: charmant Re: bezę je się 121 widelcami i 4 łyżeczkami IP: 78.150.116.* 24.07.08, 09:00 zgadza sie, prawdziwa swobodna kultura to czesto lata pracy rodzicow. Nasi synowie wiedza jak przepuscic kobiete w drzwiach, jak sie je widelcem, nie dlubia w zebach po jedzeniu, nie mlaskaja, nie drapia sie po brzuchu w czasie kolacji, nie odbieraja komorek podczas uroczystej kolacji. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Kurde co za bzdety 24.07.08, 09:09 Kurde co za bzdety. Nie zyjemy w czasach wiktorianskiej Anglii. Normalne jest ze kultura osobista obowiazuje, ale bez przesady. Jestesmy przede wszystkim ludzmi. Wystarczy logika. Nie odbieramy telefonow w czasie waznej rozmowy bo to swiadczy o lekcewazeniu, to tak jak odebrac telefon w czasie kolacji przy swiecach z narzeczona. Wystarczy, ze bedziemy sie szanowac na wzajem reszta przyjdzie sama. Ja zdaje sobie sprawe, ze niektorzy polsy biznesmeni ktorzy zacyznali od handlu gumofilcami na rynku moga miec niedomyte rece czy myc sie raz na tydzien, ale na milosc boska reguly kto pierwszy ma podac reke to przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumimoss Re: Kurde co za bzdety IP: 217.153.180.* 24.07.08, 10:44 I tu sie mylisz. Reguly podawania reki sa istotne. One swiadcza o tym, z kim masz doczynienia, czy z biznesmanem, czy panem, ktory handlowal na Stadionie. To samo z przechodzeniem na "ty". A moze ja nie mam ochoty przejsc na "Ty"? A moze nie mam ochoty sciskac reki tego pana? Moze nie lubie jak caluje sie w reke? Zasady dobrego wychowania maja nas chronic przed takimi zachowaniami, ktorych sobie nie rzyczymy. Swobodnie mozna sie zachowywac w domu, ale nie w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumimoss Re: Kurde co za bzdety IP: 217.153.180.* 24.07.08, 10:58 zyczymy :) Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: bezę je się 121 widelcami i 4 łyżeczkami 24.07.08, 11:52 Gość portalu: charmant napisał(a): > zgadza sie, prawdziwa swobodna kultura to czesto lata pracy rodzicow. > Nasi synowie wiedza jak przepuscic kobiete w drzwiach, jak sie je > widelcem, nie dlubia w zebach po jedzeniu, nie mlaskaja, nie drapia > sie po brzuchu w czasie kolacji, nie odbieraja komorek podczas > uroczystej kolacji. Brawo. Czego Jas sie nie nauczyl tego Jan nie bedzie umial. I nie pomoga szkolenia z ochamiania, bo to juz gleboko zakorzenione jest zeby zmienic kilkugodzinnym wykladem... a ze ktos krawat w zle paski zalozyl??? Ot i tragedia... Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 ą ę 25.07.08, 08:59 Tak właśnie mówią ludzie po szkoleniach, którzy nie tylko zasad zachowania, ale nawet polskiego języka nie nauczyli się w domu. To się nazywa hiperpoprawność i pradoksalnie jest błędem językowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: charmant Re: bezę je się 121 widelcami i 4 łyżeczkami IP: 78.150.116.* 24.07.08, 08:48 A ja bardzo to lubie - Osiecka i Okudzawa napisali o tym piosenki "nie musimy byc na ty". Bycie na Pan i Pani stwarza rowniez bezpieczna bariere zanim kogos dobrze poznamy. Nie bardzo podoba mi sie by jakas rozwydrzona pannica mowila do mnie "hej Ziutek". Pan Jozef moze byc :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pippi czarne paznokcie IP: *.rtk.net.pl 24.07.08, 08:55 znam takie osoby po błyskawicznym awansie, z maleńkich wsi. Bekanie, mlaskanie, siorbanie a nawet puszczanie bąków podczas wspólnego posiłku, brak elementarnej wiedzy na temat witania się, żegnania, dawania i otrzymywania prezentów itp. Pomimo że to osoby poczciwe, rzetelne i fachowe staram się unikać kontaktów z nimi jak tylko się da. Ten arystokrata Leopold wymieniony w artykule nie wzbudził we mnie zaufania, nie posłałabym do jego szkoły nikogo, chyba wroga :) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: czarne paznokcie 24.07.08, 17:51 > Pomimo że to osoby poczciwe, rzetelne i fachowe staram się unikać > kontaktów z nimi jak tylko się da. Ja wręcz odwrotnie. Nie znoszę hipokryzji, fałszu i jadowitego samolubstwa pokrytego cieniutką patyną "dobrych manier". Z dwojga złego wolę mieć do czynienia z człowiekiem, który nie wie, którym widelcem jeść rybę, niż z człowiekiem, który jest nierzetelny, niefachowy i nieuczciwy, ale doskonale wychowany. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: czarne paznokcie 25.07.08, 02:57 nessie-jp napisała: Nie znoszę hipokryzji, fałszu i jadowitego samolubstwa > pokrytego cieniutką patyną "dobrych manier". Z dwojga złego wolę mieć do > czynienia z człowiekiem, który nie wie, którym widelcem jeść rybę, niż z > człowiekiem, który jest nierzetelny, niefachowy i nieuczciwy, ale doskonale > wychowany. W rzeczywistosci masz racje n/t nieuczciwosci i braku kompetencji, kiedy to tak naprawde nie ma juz znaczenia, jak ktos jest wychowany, bo ja interesow z nim robil nie bede tak, czy owak - moze wiec byc nauczycielem manier w Buckingham Palace, albo ludozerca pochlaniajacym surowe przedramie, to juz obojetne. Ale uczciwy, bystry, pomyslowy i kompetentny fachowiec wcinajacy kapuste lyzka zajdzie tylko do pewnego poziomu interesow, pewnej bariery nie przekroczy, nie znajdzie sie "w gabinetach" (nie politycznych, bo one nic nie znacza, tylko w wielkobiznesowych, tam, gdzie naprawde nagrywa sie pozakulisowe rozgrywki na duza kase). Jesli zas zada sobie trud nauczenia sie zasad postepowania, nazwijmy to, eleganckiego, to nie ma przed nim limitow (przesadzam oczywiscie - nadal sa, tylko, ze przesuniete o kilkanascie milionow dalej). Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 z maleńkich wsi 25.07.08, 09:02 Wierz mi, że wielkość wsi nie ma znaczenia. Liczy się tylko wielkość człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan Słoma z butów 25.07.08, 01:09 Gość portalu: leszek.cz. napisał(a): >bardzo lubię przechodzenie na "ty", nie ma nic głupszego niż polska >forma "per Pan/Pani" Niestety, użycie tej formy może być zgodne z zasadami savoir vivre, jak może być faux pas. Tym drugim jest wtedy, gdy się jej nadużywa i gdy osoba, do której się zwracamy "per Pan/Pani" nie proponuje rezygnacji z tego zwrotu. Kulturalnie jest więc gdy gość tytułuje "per Pan" gospodarza przy powitaniu, lecz ten od razu proponuje mniej formalną formę - po imieniu, "per Ty" etc. Co do samych popularnych ostatnio zwrotów "per Ty", to upowszechniły się one wraz z kulturą amerykańską. Budowana była jednak on przez chłopów i robotników, dla których zwrot "per Pan" był cierniem feudalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Słoma z butów 25.07.08, 23:25 > Niestety, użycie tej formy może być zgodne z zasadami savoir vivre, jak może by > ć > faux pas. Przy okazji twojej wypowiedzi pozwolę sobie wspomnić o jeszcze jednym aspekcie tzw. "dobrych manier", który mnie niezmiernie drażni. Dlaczego, dlaczego, dlaczego na litość boską francuskie zwyczaje i dziwnostki kulturowe mają być lepsze od polskich, kaukaskich czy japońskich? Dlaczego to fopa i brak sawuarwiwru, że mężczyzna się schyla do kobiecej dłoni (nie mówię o fizycznym jej mlaskaniu paszczą)? Dlaczego tolerujemy kłaniających się Japończyków, a nie szanujemy podobnych zwyczajów regionalnych w innych kulturach? Dlaczego tradycyjne polskie potrawy musimy jeść po francusku? Dlaczego na polskim forum, w polskiej firmie, w polskiej telewizji musi być sawuarwiwr, a nie dobre maniery? Czy nie wydaje się wam czasem, że ta usilna uniwersalizacja kultury wszystkich narodów trąci już trochę myszką? Taki przeżytek, gdy 'wypadało' mówić po francusku, jadać francuskie potrawy i mieć lokaja we francuskiej peruce? A może nasze polskie tradycje witania się, żegnania, okazywania sobie szacunku wcale nie są gorsze i głupsze od francuskich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PJ Re: Jak jeść bezę? IP: 217.17.35.* 24.07.08, 12:09 Ja też chciałem się dowiedzieć. Po zastanowieniu chyba wiem... ostrożnie ;-) Tak jak z napoleonką. Uwielbiam bezy, a one się kruszą. Makabra! Nigdy nie 'łaszę' się na bezy ani na napoleonki w trakcie przyjęć czy czegoś tam oficjalnego. Wolę coś mniej 'zdradliwego' choć dusz łka. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 08:58 Kulturę wynosi się z domu. Do tej pory nie miałam z tym problemów, dopóki rożni magicy nie zaczęli promować "nowych świeckich tradycji" rytuałów biznesowych, często odmiennych od tych starych wzorców. Do tego co tekst, to inne spojrzenie na niektóre kwestie, np. pierwszeństwo wyciągania ręki na powitanie. Podejrzewam, że różni fachmani od etykiety, gdyby spotkali się razem, to każdy każdego oceniłby jako niewychowanego gbura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pippi Re: Jak jeść bezę? IP: *.rtk.net.pl 24.07.08, 09:10 tak, te nowe biznesowe tradycje :) Pracownicy wysyłani na szkolenia, gdzie uczą się jak np ocenić dobre wino i po powrocie pokazują zdobyte wiadomości siorbiąc i mlaskając. Sprawy kolejności witania się mogą wywoływac spory wśród fachowców, ale podstawy, elementarne rudymenta sa najważniejsze, a tych brak. Na wsiach mężczyźni witają się wyłącznie między sobą.Należałoby nauczyć młodych biznesmenów,ze z kobietami też mozna się witać :) Albo że jeść mozna anawet należy posługując się nie tylko łyżką, nie tylko łyżka i widelcem, ale nawet do tego wszystkiego również nożem.I że mozna jeść bezgłośnie... Ech, trzeba odrobić nie lata komuny, bo wtedy wieś zyskiwała wiedzę na temat podstaw higieny, likwidowano analfabetyzm itd, ale pójść dalej - porządne podstawy savoir vivre w szkole, najlepiej w szkole podstawowej. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 09:43 jeśli piszesz 'mlaskając', pisz też 'siorbając' - jeśli chcesz używać paskudnych potworków, bądź w tym konsekwentny/a. klaskając i skakając oczywiście też.. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Obie formy są poprawne 25.07.08, 09:18 źródła: portalwiedzy.onet.pl/abc-polszczyzna.html?S=Ml&tr=pol-all so.pwn.pl/lista.php?co=mlaska%E6 Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 09:51 Gość portalu: pippi napisał(a): > Pracownicy wysyłani na szkolenia, gdzie uczą się jak np ocenić > dobre wino i po powrocie pokazują zdobyte wiadomości siorbiąc i > mlaskając. To zabawne, ale zawodowi degustatorzy wina podczas profesjonalnej degustacji wydają dźwięki przypominające bulgotanie, siorbanie itp. Zgodnie z teorią którą próbowal mi sprzedać jeden z nich ma to sprawić aby wino było odpowiednio dotlenione i aby w pełni poczuć bukiet smaku... jakoś nie wyobrażam sobie takiego siorbania i bulgotania w towarzystwie. Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 12:25 rav107 napisał: > Gość portalu: pippi napisał(a): > > Pracownicy wysyłani na szkolenia, gdzie uczą się jak np ocenić > > dobre wino i po powrocie pokazują zdobyte wiadomości siorbiąc i > > mlaskając. > > To zabawne, ale zawodowi degustatorzy wina podczas profesjonalnej > degustacji wydają dźwięki przypominające bulgotanie, siorbanie itp. > Zgodnie z teorią którą próbowal mi sprzedać jeden z nich ma to > sprawić aby wino było odpowiednio dotlenione i aby w pełni poczuć > bukiet smaku... jakoś nie wyobrażam sobie takiego siorbania i > bulgotania w towarzystwie. wg mnie podczas kolacji w eleganckiej restauracji wino sie pije a nie degustuje i wypluwa do kubelka... te czynnosc pozostawmy znawcom. 2-dniowe szkolenie z nikogo nie zrobi konesera wina. A jesli ktos nabedzie takiego przekonania to wzbudza moja litosc. Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 10:35 > Na wsiach mężczyźni witają się wyłącznie między sobą.Należałoby > nauczyć młodych biznesmenów,ze z kobietami też mozna się witać :) Obawiam sie, ze to nie dotyczy tylko wsi. Co wiecej, niektórzy głupieją jak im się poda rękę, bo jak tu uscisnąć dłoń kobiecie, jeszcze urok rzuci:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emi Re: Jak jeść bezę? IP: *.elartnet.pl 24.07.08, 11:30 To prawda - jest taki "kolega" - nie jeden zresztą, który po roku wspólnej pracy mija mnie na korytarzu jakbym była ścianą ( a na dodatek dziewczyna tego człowieka siedzi ze mną w pokoju) - są tacy ludzie, którzy potrafią wejść do pokoju w którym siedzą trzy osoby i powiedzieć: "cześć Gosiu", resztę równo olewając. - są tacy "sąsiedzi" - tak się dziwnie składa , że też rodzaju męskiego, którzy po wielu latach mieszkania okno w okno/sufit w podłogę również traktują mnie jak ścianę. Żeby było zabawniej - z moim mężem są całkiem zaprzyjaźnieni - klepią się po plecach, ściskają sobie dłonie, wołają "co tam słuchać" Strasznie mnie to wkurza, i oczywiście, kiedy przychodzi do współpracy z takim gościem jestem już na starcie nastawiona b. negatywnie. Przy czym ja oczywiście nie oczekuję jak primadonna, żeby mi oddali hołd w postaci pozdrowienia. Zasady są przecież proste: "kto wchodzi, ten mówi pierwszy "dzień dobry/cześć), na korytarzu/ulicy - ten, kto jest młodszy/bardziej uprzejmy/ albo równocześnie. Generalnie - widzi się kogoś znajomego - wykonuje się jakiś przyjazny gest niewerbalny. Niby nic trudnego... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 17:53 > Strasznie mnie to wkurza, i oczywiście, kiedy przychodzi do współpracy z takim > gościem jestem już na starcie nastawiona b. negatywnie. To i nie dziwota, że uciekają przed tobą, jak mogą! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Desperado Re: Jak jeść bezę? IP: *.zeo.pl 25.07.08, 12:55 >Na wsiach mężczyźni witają się wyłącznie między sobą. >Należałoby nauczyć młodych biznesmenów,ze z kobietami >też mozna się witać :) I dobrze robią, najwyraźniej na wsi przechowały się najlepiej stare zasady. Bo witanie się z kobietami nie jest rzeczą prostą. Nie wyciąga się graby do kobiety tak, jak do kumpla! Za to można było dostać w pysk od jej partnera. Jeżeli pani chce się z kimś przywitać "ręcznie" to sama wyciąga w jego stronę dłoń! Od tego jak to zrobi zależy, czy ją po prostu uściśniemy, czy cmokniemy. Jeżeli kobieta łapki nie wyciąga, wtedy należy się po prostu jej skłonić i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 12:22 kakens napisała: > Kulturę wynosi się z domu. Do tej pory nie miałam z tym problemów, dopóki rożni > magicy nie zaczęli promować "nowych świeckich tradycji" rytuałów biznesowych, > często odmiennych od tych starych wzorców. > Do tego co tekst, to inne spojrzenie na niektóre kwestie, np. pierwszeństwo > wyciągania ręki na powitanie. Podejrzewam, że różni fachmani od etykiety, gdyby > spotkali się razem, to każdy każdego oceniłby jako niewychowanego gbura. hehehehe, pewnie tak :D banda bufonow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: słoma z butów Re: Jak jeść bezę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 15:03 > Do tego co tekst, to inne spojrzenie na niektóre kwestie, np. > pierwszeństwo > wyciągania ręki na powitanie. Podejrzewam, że różni fachmani od > etykiety, gdyby > spotkali się razem, to każdy każdego oceniłby jako niewychowanego > gbura. ileż to razy wyszedłem na prostaka, czekając aż kobieta wyciągnie rękę... Za to moi rozmówcy przeświadczeni byli o wyższości wpojonych im reguł tej szczególnej wersji savoir vivre ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 15:05 > ileż to razy wyszedłem na prostaka, czekając aż kobieta wyciągnie > rękę... Za to moi rozmówcy przeświadczeni byli o wyższości wpojonych > im reguł tej szczególnej wersji savoir vivre ;) Dokładnie o to mi chodzi ;) Na styku różnych wersji rodzą się konflikty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Re: Jak jeść bezę? IP: *.eranet.pl 24.07.08, 19:13 Gość portalu: słoma z butów napisał(a): > > ileż to razy wyszedłem na prostaka, czekając aż kobieta wyciągnie > rękę... Za to moi rozmówcy przeświadczeni byli o wyższości wpojonych > im reguł tej szczególnej wersji savoir vivre ;) W biznesie płeć nie ma znaczenie. Tylko tym różni się powitanie w sytuacji biznesowej od sytuacji prywatnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOSC Re: Jak jeść bezę? IP: *.pool85-50-88.dynamic.orange.es 25.07.08, 09:30 A JAKIE MAJA BYC? STARE KATOLICKIE. MOZE JESTES CORKA KSIEDZA? Odpowiedz Link Zgłoś
artea13 Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 09:06 no tak, to ci specjalista. na pewno bym do niego nie poszła. czego on chce nauczyć innych, skoro sam nie wie, jak postąpić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Jak jeść bezę? IP: 217.17.40.* 24.07.08, 09:53 Jak ktos jest wsiokiem i burakiem i klepie od niego stodola to "delikatnie" nie da sie dac do zrozumienia zeby sie umyl!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 10:29 To może ktoś poradzi,co powiedzieć śmierdzącemu facetowi, który rozwala się w autobusie na siedzeniu obok w taki sposób,że zajmuje 1,5 miejsca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś Re: Jak jeść bezę? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.08, 11:34 > To może ktoś poradzi,co powiedzieć śmierdzącemu facetowi, który > rozwala się w autobusie na siedzeniu obok w taki sposób,że zajmuje > 1,5 miejsca? Jemu nic :) Zgłosić kierowcy że przewożona jest niezgodnie z regulaminem, substancja cuchnąca a może i żrąca i zażądać usunięcia. Zresztą w Polsce dobrze wychowany medel medel klas nie jeździ autobusem. Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 12:29 kabja napisała: > To może ktoś poradzi,co powiedzieć śmierdzącemu facetowi, który > rozwala się w autobusie na siedzeniu obok w taki sposób,że zajmuje > 1,5 miejsca? ja tam bym "przypadkiem" szturchnela go torba "lekko", potem juz by sie potoczylo :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoKo Re: Jak jeść bezę? IP: *.154.190.90.sta.estpak.ee 24.07.08, 10:32 Na zadnym oficjalnym przyjeciu beza sie nie pojawi! a jesli nawet to bedzie malenka ozdoba deseru i mozna ja na raz do dzioba lub po prostu zostawic na talerzyku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mana Re: Jak jeść bezę? IP: *.stat.gov.pl 24.07.08, 10:50 Miałam taka sytuację, gdy jedna z osób mi podlegających brzydko pachniała i co gorsza miała stały kontakt z klientami. Po pierwsze wydaje mi się, że porozmawiać na ten temat powinien w sposób bardzo delikatny przełożony. Ja najpierw przeprowadziłam rozmowę na temat higieny, czystości, z podkreśleniem znaczenia świeżego zapachu na zebraniu zespołu. Gdy to nie przyniosło zamierzonego rezultatu poprosiłam tą osobę na rozmowę indywidualną. Uzyskałam tłumaczenie, że nieprzyjemny zapach spowodowany jest chorobą układu pokarmowego. Szczerze powiedziawszy nie uwierzyłam. Potem była jeszcze jedna rozmowa, ale niestety nic się nie zmieniło. Dziś myślę, że błąd uczyniła osoba, która zadecydowała o przedłużeniu umowy o pracę dla tej osoby, wiedząc o problemie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Jak jeść bezę? IP: *.171.87.226.crowley.pl 24.07.08, 13:41 takie choroby istnieją. wydaje mi się, że jeśli poza tą kwestią osoba była dobrym pracownikiem, należałoby po prostu przenieść ją gdzieś, gdzie nie będzie miała kontaktu z klientami. natomiast w takich przypadkach należy uważać, żeby nie osądzać wychowania/zachowania osoby po tej jednej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziut Jak jeść bezę? IP: *.nj.pl 24.07.08, 10:36 - System komunistyczny promował chamstwo, wulgarność i miernotę - mówi Leszek Leopold Kazimierski von Biberstein, arystokrata, który prowadzi zajęcia w Śląskim Instytucie Szkoleń z Tychów. No ale teraz, dzięki Bogu, mamy znowu kapitalizm i kulturę jak się patrzy. W parlamentarnym wykonaniu PiS-u, dla przykladu. Odpowiedz Link Zgłoś
nessuno Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 14:57 Gość portalu: Ziut napisał(a): > No ale teraz, dzięki Bogu, mamy znowu kapitalizm i kulturę jak się patrzy. W > parlamentarnym wykonaniu PiS-u, dla przykladu. Hmmm,dobry przykład.Całe to zaPiSdziałe tatałajstwo przynosi wstyd każdego dnia.I najgorsze jest to,że tej hołoty nijak nie da się wyuczyć choć podstaw dobrych manier.Bulterier,Hetman i cała ich wierchuszka są doskonałym tego przykładem.Dno i buractwo,tfu. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 znowu kapitalizm? 25.07.08, 09:27 > No ale teraz, dzięki Bogu, mamy znowu kapitalizm Jest taka sama komuna, z tą różnicą, że instrukcje nie idą z Moskwy i już nie tak masowo odwiedza się siedziby służb bezpieczeństa. Natomiast upodlanie tych, którym wiedzie się lepiej, np. w drakońskich progresywnych różnego rodzaju podatkach (to przykład z jednej strony), tzw. likwidowanie biedy i szeroko pojęte państwo opiekuńcze (żywienie dzieci w szkołach, alimenty płacone przez nas wszystkich za ojców, którzy nie chcą płacić, wszelkie zasiłki itd.) oraz przyczyna tego wszystkiego: wszechobecny etatyzm (koncesje, pozwolenia, licencje, permanentna inwigilacja), czyli przyczyna całej reszty, mają się dobrze, a nawet lepiej. Orwell nie był fantastą. Był przewidujący. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumimoss Jak jeść bezę? IP: 217.153.180.* 24.07.08, 10:38 Razem z kolegami organizowalem takie zajecia na uczelni. Naprawde jest to potrzebne, bo ludzie nie wiedza, jak sie zachowac. Poza tym biznesowe zachowania roznia sie od tych spolecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EL Moherro Jak jeść bezę? IP: 193.201.167.* 24.07.08, 10:51 Może podesłać linka do tego artykułu Pierwszemu Chamowi IV RP z pajacu prezydenckiego? Odpowiedz Link Zgłoś
damianbsc Jak jeść bezę? 24.07.08, 11:18 To trzeba miec w sobie. Wynika to z poziomu intelektualnego osoby. Dobrych manier mozna sie nauczyc...ale to nie bedziesz Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: słoma z butów Jak jeść bezę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 11:30 no tak, postawienie antyperspirantu w szafce dla smierdziucha to jest rzeczywiscie w dobrym tonie - kiedys, w podstawowce, mielismy takiego jednego w klasie, to na mikolajki kupilismy mu mydlo - czyli mniej wiecej zblizony poziom 'dobrego zachowania'. za taki savoir wivre, to ja dziekuje... po za tym znajomosc takich pierdół w stylu odpowiednie pakowanie prezentów itp, tylko ogranicza i zabija inwencję. podstawy dobrego wychowania można wynieść z domu i wystarczy je kształtować, a chodzenie na kurs? smieszne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś wychowanie wynieść z domu? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.08, 11:37 A jak ktoś nie miał szans to co, kaplica? No bez przesady, gdzieś sie tego powinien nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Są odpowiednie książki, zawsze były 24.07.08, 11:50 Podstawy dobrego wychowania wynosi się z domu, bo podstawą jest szacunek dla innych ludzi. Bez tego dobre maniery są jedynie cienką powłoką, która błyskawicznie opada przy pierwszym nawet drobnym konflikcie. Chamstwo nie bierze się z nieznajomości norm savoir-vivre'u tylko z wpojonego w dzieciństwie przekonania, że innych można poniżać i wykorzystywać. A to się wynosi z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bromba_bez_glusia Re: Są odpowiednie książki, zawsze były IP: *.chello.pl 24.07.08, 23:17 Szacuneczek, babo:) Najmadrzejszy wpis w tym watku Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: wychowanie wynieść z domu? 24.07.08, 12:34 Gość portalu: miś napisał(a): > A jak ktoś nie miał szans to co, kaplica? No bez przesady, gdzieś sie tego > powinien nauczyć. tak jak nie przesadza sie starych drzew tak i z 40-letniego chama nie zrobisz salonowca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB Jak być cudakiem IP: 87.105.164.* 24.07.08, 11:49 Kolesie zakłądają firmy, które zajmują się robieniem z nowoczesnych biznesmenów XIX wiecznych cudaków. Jak jeść bezę, kawior czy ostrygi... wcale, bo są niesmaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Najnowocześniejszy biznesmen w całej gminie 24.07.08, 11:53 Z takim podejściem ze swoim nowoczesnym biznesem poza gminę nie wyjdziesz. Życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: Jak być cudakiem 24.07.08, 12:35 Gość portalu: JB napisał(a): > Kolesie zakłądają firmy, które zajmują się robieniem z nowoczesnych > biznesmenów XIX wiecznych cudaków. > Jak jeść bezę, kawior czy ostrygi... wcale, bo są niesmaczne. chcesz dolaczyc do kliki bufonow - zryj chociaz nie smakuje i jeszcze sie usmiechaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Jak jeść bezę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 11:55 "...mlaskają w czasie rozmowy" - takie podstawowe błędy dopiero dramat i przykład somy w budach i w głowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiem Jak jeść bezę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 12:04 zapraszam do wagonów 2 i 1 (!) klasy pociągów Intercity: wielominutowe rozmowy przez telefon w przedziale lub w wagonie bez przedziałow, muzyka w słuchawkach dająca niemuzyczne efekty uboczne współpasażerom, "walenie" w klawiatury komputerów, gry w telefonach z włączonym dźwiękiem - wystarczy? a tak 3 lub 4 pasażerów na raz. to już nie brak kultury to brak szacunku dla innych,no ale cóż wielki menedżer czy menedżerka może. Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: Jak jeść bezę? 24.07.08, 12:38 Gość portalu: wiem napisał(a): > zapraszam do wagonów 2 i 1 (!) klasy pociągów Intercity: > wielominutowe rozmowy przez telefon w przedziale lub w wagonie bez > przedziałow, muzyka w słuchawkach dająca niemuzyczne efekty uboczne > współpasażerom, "walenie" w klawiatury komputerów, gry w telefonach > z włączonym dźwiękiem - wystarczy? a tak 3 lub 4 pasażerów na raz. > to już nie brak kultury to brak szacunku dla innych,no ale cóż > wielki menedżer czy menedżerka może. ja ma w .... glebokim powazaniu "wielkosc" managera, zwrocilabym uwage i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Wystarczy przeczytać książkę za 20 zl IP: *.aster.pl 24.07.08, 12:14 Po co szkolenie za parę tysięcy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G^^ Re: Wystarczy przeczytać książkę za 20 zl IP: *.chello.pl 24.07.08, 12:31 Tak wystarczy książka, tylko Ci ze słomą nie zawsze potrafią czytać ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: Wystarczy przeczytać książkę za 20 zl 24.07.08, 12:39 Gość portalu: G^^ napisał(a): > Tak wystarczy książka, tylko Ci ze słomą nie zawsze potrafią czytać ze zrozumie > niem. to i "gadanie" bedzie jak grochem o sciane... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwyczajna The Etiquette Advantage In Business IP: *.upc-f.chello.nl 24.07.08, 12:20 Polecam ta ksiazke - napisana przez Amerykanow, ale wiekszosc norm dobrego wychowania jest uniwersalna. Ksiazka jest pewnie dalej do kupienia na Amazon.com (na domenie amerykanskiej; nie dosc, ze zazwyczaj tam jest taniej nawet dodajac koszty przesylki, to jeszcze przy obecnym kursie dolara do zlotego... dalej nie powinno przekroczyc 100 zl /duzo taniej niz szkolenie ;-)/). Niestety nie wiem czy jest polskie wydanie. Pamietajmy jednak, ze nie jestesmy jedynym narodem na tej Ziemi i w zaleznosci od tego z kim mamy doczynienia, normy dobrego wychowania moga sie sie roznic (jeszcze raz polecam ksiazke). W Holandii prawie zaden mezczyzna nie przepusci kobiety w drzwiach... brak wychowania? Hehe, osobiscie uwazam, ze tak (poniewaz wychowalam sie w innej kulturze :-)), ale smieje sie z tego i jestem daleka od krytycznych osadow. Dobre maniery jeszcze chyba nigdy nikomu nie zaszkodzily... A niektorym to pewnie i szkolenie tez nie pomoze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O.o Jak jeść bezę? IP: *.chello.pl 24.07.08, 12:27 Komercjalizacja kultury. Byle tak dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G^^ Re: Jak jeść bezę? IP: *.chello.pl 24.07.08, 12:32 Komercjalizacja, która pomaga czasami zachować tę kulturę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O.o Re: Jak jeść bezę? IP: *.chello.pl 24.07.08, 12:35 Przy okazji zbijając na tym niemałą kasę >:| ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G^^ Re: Jak jeść bezę? IP: *.chello.pl 24.07.08, 12:38 A chciałbyś się poświęcić i za darmo robić szkolenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O.o Re: Jak jeść bezę? IP: *.chello.pl 24.07.08, 12:43 Czy ja mówię o szkoleniach? Chodzi mi o całokształt. Szkolenia i tak nie pomogą, bo ludzie będą się po nich zachowywać "na pokaz"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G^^ Re: Jak jeść bezę? IP: *.chello.pl 24.07.08, 12:52 Generalizujesz. Część będzie zapewne tak jak piszesz nosiła się z tym na pokaz a część zapewne przyswoi wiedzę i odpowiednio wykorzysta. To właśnie Ci drudzy dobrze na tym wyjdą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuz Arystkoratyczne głupoty IP: *.171.87.226.crowley.pl 24.07.08, 13:56 Jako osoba wywodząca się z rodu arystokratycznego uważam za najpoważniejszy brak w wychowaniu twierdzenie, że "cham na zawsze pozostanie chamem", słowem, albo się jest z dobrej rodziny, albo nie. To sposób rozumowania nadzwyczaj głupi i prymitywny, odwołujący się do najbardziej elitystycznych i zacofanych "tradycji". Mam wielu przyjaciół, którzy pochodzą z zupełnie niewykształconych rodzin, w domu odebrali minimum wychowania, ale sami do czegoś doszli, a potem, trochę dzięki własnej intuicji, ale przede wszystkim dzięki wielkiej determinacji, osiągnęli znaczącą pozycję społeczną. I wiedzą, jak się zachować. Ludzi, którzy chcą się zmieniać na lepsze, należy wspierać, niezależnie od tego, czy ich motywacją jest chęć sukcesu profesjonalnego, czy miłość do ludzkości. Skoro niektórym komentatorom na tym forum tak łatwo i naturalnie przychodzi przestrzeganie obyczajów savoir vivre'u, tym bardziej powinni się zastanowić nad tym, jak trudno jest do tego dojść na własną rękę, i doceniać próby zmian. (Najłatwiej chwalić coś, co się dostało za darmo, nie wysilając się wcale! Ja nie musiałem się douczać, co jak się je i kiedy wolno przejść na "ty". Ale jeśli ktoś tego nie wie, nie zachowuję się jak snob, tylko rozumiem, że nie miał okazji się tego nauczyć i tyle!) A kiedy się miesza kwestie estetyczne (savoir vivre) z etycznymi (dwuznaczność określenia "cham"!), to naprawdę wstyd. Taki humanizm, który wierzy jedynie we własny pępek, a więc w szlachetność tych, którym się udało urodzić w "dobrej rodzinie", jest godny pożałowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Arystkoratyczne głupoty IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.08, 14:29 wuz, :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Romek Jak jeść bezę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 13:57 Zastanawiam się, czemu jest tylu przeciwników kursów dobrego wychowania. Ja pierdziu, co za ignoranci. Rozumiem, że dla was krzyżowanie sztućców po skończonym posiłku na talerzu i picie kawy w szklance, chodzenie do pracy w bluzkach na ramiączka i w butach z odkrytymi paluchami, jest szczytem elegancji. To że uważacie, że wynieśliście dobre maniery z domu, nie znaczy, że nie zostały one wpojone błędnie i ogólnie uchodzą za gafy towarzyskie. Niestety jesteśmy jednym z nielicznych państw, którego dyplomaci na zaproszeniach mieli zaznaczone, że obowiązuje obuwie na skórze. To jest obciach dopiero. Bardzo mi przykro, ale przepuszczanie kobiety w drzwiach nie jest jedyną oznaką znajomości etykiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocalujta_wujta Kariera Nikosia Dyzmy IP: 204.153.88.* 24.07.08, 14:45 Tam jest dopiero szkola "sawuarwiwru". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobrek polskie "biznesmeny" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 15:01 >dobrych manierach jest jej niepotrzebna. - Wielu obecnych prezesów to >ludzie, którzy dorabiali się w latach 90., jeżdżąc do Berlina i >handlując spodniami. Teraz zdarza im się przyjść na spotkanie w I to tez glowna przyczyna zacofania polskiej gospodarki. Firm nie zakladali menedzerowie przy wspolpracy z inzynierami i naukowcami, tylko cwaniaki spod budki z piwem przy wspolpracy z esbekami i milicjantami. Dlatego teraz Polska gospodarka jest praktycznie nieinnowacyjna. Przez 20 lat ludzie widzieli, jak inzynier i naukowiec chodzili w dziurawych swetrach, a cwaniaki po zawodowkach rozbijali sie drogimi samochodami. Potrzeba kolejnych 20 lat, zeby to zmienic... Odpowiedz Link Zgłoś