Dodaj do ulubionych

Politycy, nie gadajcie bzdur

IP: *.nyc.res.rr.com 09.10.08, 03:02
Oczywiscie ze 100% gwarancja depozytow bankowych przez panstwo to bzdura ale
Irlandia tak zrobila i odroczyla egzekucje swoich bankow z nadzieja ze
tymczasem kryzys jakos minie.Panstwo moze gwarantowac wszystkie depozyty
tylko w obietnicach ale nie pieniadzem realnym tylko wykreowanym przy
komputerze.Oznacza to ze kilku malym panstwom taki zabieg moze sie udac ale
nie wszystkim czyli ze autor ma racje; politycy gadaja glupstwa
Obserwuj wątek
    • Gość: Tak, tak Re: Politycy, nie gadajcie bzdur IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.08, 07:45
      I dzieki takim swiatlym umyslom jak gadomski mamy dzis w Polsce najsilniejsza
      gospodarke swiata. Gwarancje oznaczaja deklarcj rzadu, ktora ma zniechecic przed
      zawaleniem sie systemu finansowego. AlezdaniemGadomskiego inne rzady to robia,
      bo sa glupie, a nasz nie robi, bo jest madry. Co do stabilnosci systemu, i
      polskich regulacji to widac, ze Pan Gadomski znam bank od strony sali obslugi
      klienta. OD strony treasury rzecz ma sie nastepujaca. W ramach codziennych
      operacji banki pozyczaja sobie nawzajem milardy zlotych, pozyczaja bankom
      polskim, amerykanski, europejskim (to sie nazywa zarzadzania plynnoscia Panie
      G). Oznacza to, ze niezaleznie od teog czy bank ma nadywzke deozytow nad
      kredytami czy odwrotnie, czesc jego pieniedzy jest w innych bankach. W dobie
      cieciasobie linii kredytowych, Polska ma taka strukture tychze linie, ze wicej
      moze pozyczac niz brac, bo polskie banki-corki nie przycinaja linii na
      banki-matki (z wiadomych przyczyn). W tym czasei zaganiczne banki tna linie na
      polske po calosci. Tajemnica poliszynela na rynku jest to, ze zdarzaja sie dni
      gdy polska spolka matka caly dzien zbiera kase po rynku, by pozyczyc ja spolce
      matce, a na koniec dnia jak sama ma problemy placi duze pieniadze by zamknac
      dziec. Co sie stanie gdy ktoras ze spolek matek wywroci sie i nie odda
      nastepnego dnia Overnightowego depozytu. Czy taki potencjalny 1 mld, ktory moze
      wyparowac z jakiegos polskiego banku to juz klopoty dla systemu, czy nie?? Wie
      Pan to??? Skoro Pan nie wie to niech Pan nie bredzi. Nie wywowlywac Paniki, a
      klamac to diwe rozne rzeczy. Co Pan i wladze powiedza ludziom jak stanie sie cos
      takiego? Ze nie wiedzialy, moze jednak lepeij mowic jest ludziem, ze jest zle i
      obiecac gwarancje na depozyty.
      • Gość: Aragon Bardzo niepoprawny post o volksexpercie GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 00:47
        >Ale zdaniem Gadomskiego inne rzady to robia,
        > bo sa glupie, a nasz nie robi, bo jest madry.

        Dokładnie!
        Gadomski wychodzi na manipulatora w złej wierze, nie możliwe żeby
        nie wiedział czym jest prawo Kopernika Grishama i system fiat money.
        Gadomski łga i jak szaman zaklina rzeczywistość. Dziennikarstwo to
        dla niego wyższy poziom inżynierii społecznej, której stał się
        kapłanem od spraw ekonomicznych. On po prostu uważa że barany trzeba
        strzyc, więc barany trzeba okłamywać zamiast mówić ludziom prawdę
        prosto w oczy.

        Mógłby przynajmniej wytłumaczyć czemu Euro straciło do USD 12% a PLN
        już 20% w tym samym okresie i skąd wycofywane są pieniądze, bo to
        widać z kursów.

        Ale tego Gadomski nie napisze, napisze za to, że barany prowadzone
        do strzyżenia powinny stać w rządku, gapić się i czekać na swoją
        kolej, jak to barany. Ani stopy nie obniżone, ani konkurencji w
        ochronie depozytów nie robimy, a wszyscy wokół nas deprecjują
        pieniądz. Stoimy i gapimy się jak się nas strzyże, a przekupieni
        hochsztaplerzy zgrywają ekspertów ekonomicznych, dobrych wujków i
        niewiniątka. Volksexperci od hurtowego strzyżenia.

        Ben, po pierwsze 100% gwarancja depozytów to nie jest żadna bzdura.
        To legislacja. Celem jej jest przyciągnięcie pieniędzy, wcale nie
        ochrona depozytariuszy i koszty tego posunięcia są ZEROWE.Gwarancje
        rządu NIE SĄ żadnym ubezpieczeniem, tam nie ma ekwiwalentności
        świadczeń. Poza tym bezpośrednim skutkiem jest NAPŁYW gotówki, a nie
        jakikolwiek wydatek z jakiegokolwiek drzewa. Wydatek będą miały te
        banki i te państwa z których depozyty będą wycofywane i Gadomski o
        tym doskonale wie.

        Gadomski z premedytacją pisze kłamstwa, szerząc dezinformację na
        szkodę tego kraju i moich sąsiadów. Tam gdzie nie trzeba bić piany
        to się słowo kryzys odmienia przez wszystkie przypadki, a tam gdzie
        trzeba działać wmawia się kłamstwa, że to za dużo kosztuje, że to
        ubezpieczenie etc. Widać inna solidarność jest mu bliższa, taka
        ponadnarodowa, bardziej internacjonalistyczna. Jak się Panie
        Gadomski, z pełną świadomością kłamie to się jest kłamcą i łgarzem,
        niezależnie od narodowości, a jak łgarza który jest Żydem nazywa się
        wierutnym i zakłamanym łgarzem, to to jeszcze nie jest antysemityzm,
        tylko wstręt do internacjonalistycznego łgarstwa i filozofii
        manipulowania baranami za pomocą kłamstwa.

        Każdy kto wkłada cokolwiek do banku liczy na 100% i cały system
        trzyma się dzięki temu, że ludzie wiedzą, że swoje 100% dostaną.
        Czujność jest uśpiona, nie ma niebezpieczeństwa runu na banki.
        Nawet gwarancje stuprocentowe, są gwarancją WTOPY, bo nie można
        gwarantować wypłaty 100% czegoś, co w międzyczasie traci na wartości
        w coraz szybszym stopniu za sprawą deficytów, kolejnych emisji
        akcji, swapów, CDS, CDO, SIV czy innych mechanizmów lewarowania
        które tworzą PKB.

        Pieniądze rosną na drzewach od czasów Bretton Woods. I Gadomski o
        tym wie. Fiat money nazywa się ten system. Jeśli już Gadomski chce
        banki centralne nazywać drzewami to tak, w tym systemie pieniądze
        rosną na drzewach. A jak Gadomski twierdzi inaczej to niech mi powie
        skąd się wzięło te 700mld na Plan Paulsona, i kolejne mld na Bear
        Stears, AIG, FM&FM, Fortis i kolejne mld drukowane przez europejskie
        banki centralne. I najważniejsze: KTO ubezpiecza te mld kredytów i
        czemu podatnicy vel barany?
    • Gość: nuss Politycy, nie gadajcie bzdur IP: *.ifd.uni.wroc.pl 09.10.08, 09:29
      "Bądźmy poważni - nasze depozyty są bezpieczne" - tako rzecze Gadomski, klecznik
      Balcerowicza. A ja mam watpliwosci, podobnie jak wielu w bardzo bliskich nam
      krajach. Najgorsze jest co innego, podobno aby zmienic ustawe o BFG trzeba czeka
      nawet do roku ! To sie nazywa sprawnosc.. A Prezydent wywoluje panike, prawda
      panie Gadomski, skad wiec tyle mowi sie o dzialaniach UE, o akcjach rzadow,
      nawet na Slowacji... My czekamy..jestesmy powazni..
    • tbarbasz RWD (Ratuj Własną D...) 09.10.08, 11:39
      "Inżynieria" (raczej hochsztaplerka) finansowa to także specjalność naszych
      banków. A Co, Panie Gadomski? To w Polsce udzielono mało kredytów
      hipotecznych? Jak Pan myśli - dlaczego metr mieszkania kosztuje 3 przeciętne
      pensje? Bo Banki dawały kredyty licząc na ciągłą zwyżkę. A teraz strach - bo
      mogą być zwolnienia, a więc wiele osób będzie miało trudności w spłacie.
      Kredyt na 30 lat - proszę bardzo! Na 50 - też damy "i prowizji nie pobieramy".
      Takie śliczne wyniki, premie, bonusy... A gdzie ta KASA???
      Otóż Panie Gadomski - guzik mnie obchodzi bezpieczeństwo ekonomistów,
      analityków, maklerów, prezesów i innych "fachowców" MBA. Obchodzi mnie
      bezpieczeństwo mamionego (a nawet oszukiwanego!) przez instytucje finansowe
      Obywatela. Ostatni proces przeciwko City o manipulację w ofercie kart
      kredytowych przegrał szary Obywatel, a nie "zawodowy macher od losu".
      Państwo , Panie Gadomski jest po to, aby broniło słabszych przez silniejszymi.
      Po to godzimy się płacić na policję, aby w razie czego można było zawołać
      "Ratunku, POLICJA!!!" i oczekiwać obrony przed silniejszym bandytą. Tak samo
      Obywatel ma prawo do obrony przez "bandytami w krawatach", którzy posługują
      się bronią w postaci pieniądza (często wirtualnego). Politycy powinni zająć
      się niezwłocznie ochroną zagrożonych rodzin, które mogą mieć za chwilę
      trudności w utrzymaniu wymarzonego mieszkania. Ale nie poprzez transfer
      środków do "biednych" banków, które same nakręciły ten kryzys. A że ucierpią
      akcjonariusze? Już cierpią! Grali świadomie! Jeśli przesiądą się z Mercedesa
      do Pandy do nic im nie zaszkodzi!
      Raportowało się zyski na poziomie 20%? To trzeba było wtedy myśleć o rozsądnym
      inwestowaniu - w produkty, a nie w wirtualną ekonomię.
      W piecu pali się węglem, auto jeździ na paliwie - a nie na bitach w arkuszy
      Excell.
      • Gość: arek Re: RWD (Ratuj Własną D...) IP: *.acn.waw.pl 09.10.08, 18:59
        Brawo! Andrzej Lepper wiecznie żywy! To on przecież odkrył, że winny
        jest nie ten, kto wziął kredyt, ale ten, kto dał. I biorca na pewno
        nie będzie oddawał! Socjalizm uber alles! Tylko ciekaw jestem, kto
        następny mu pożyczy! Chyba ciężki frajer tylko! A moze szanowny Pan
        mi by tak coś "pożyczył"?
      • Gość: piter Re: RWD (Ratuj Własną D...) IP: *.aster.pl 10.10.08, 22:57
        POPIERAM PRZEDMÓWCĘ w 100%. Niestety ze względów politycznych reakcja rządzących
        będzie zupełnie inna...
    • mark6 Gadomski ty balcerowiczowski pachołku!! 10.10.08, 18:59
      Dzięki takim jak twój "master" mamy takie kłopoyy. IDIOTO!!!
    • timoszyk Re: Politycy, nie gadajcie bzdur 11.10.08, 21:09
      Moze by warto bylo w koncu zdyscyplinowac politykow i domagac sie wprowadzenia
      jednego prawa -PRAWA DO REFERENDUM?
      Obecnie politycy sobie hulaja, my im kibicujemy, a oni robia sobie co chca,
      czyli glownie walcza o wladze i pieniadze. Dopoki im na to bedziemy pozwalac,
      nic sie nie zmieni. Co najwzyej dokonaja przetasowan, zmienia opokowanie i beda
      sprzedawac nam ten sam stechly towar.
      Wyborcy powinni miec prawo do odrzucenia kazdego prawa uchwalonego przez
      parlament. Powinni tez miec prawo do poddanie pod referendalne glosowanie kazdej
      nowej ustawy, czyli powinno sie im dac prawo do inicjatywy ustawodawczej. Taka
      ustawa musialalby byc uprzednio sprawdzona przez biuro legislacyjne na
      okolicznosc formalnej poprawnosci i zgodnosci z innymi ustawami, na przyklad z
      Konstytucja.
      W obecnym systemie politycznym politycy tworza swego rodzaju korporacje i przy
      uchwalaniu ustaw kieruja sie interesem wlasnym, oraz interesem tej korporacji
      wlasnie. Przykladem moga byc ustawy o wolnosci gospodarczej. Niby wszyscy o nich
      mowia, ale nic sie nie dzieje, bo system zakazow, nakazow i licencji doskonale
      sluzy klasie politycznej i sluzacym im urzednikom. W systemie referendalnym
      bylaby jakas szansa, ze grupa obywateli wreszcie by takie ustawy opracowala i
      poddala je pod glosowanie.
      Zwykly obywatel ma te przewage nad politykiem, ze jest nie przekupny. Glosuje w
      swoim interesie, ale wygrywalby w referendum tylko wtedy, gdyby byl to interes
      wiekszosci glsoujacych. Chyba tak wlasnie rozumiemy demokracje. Dzisiaj wiele
      ustaw sluzy "wielkim platnikom", jest opracowywanych w zaciszu gabinetow, nie
      odbywa sie na ich temat publiczna dyskusja, a wszytkim rzadza roznej masci naciski.
      Szwajcaria, gdyby nie panujacuy w niej system referendalny, dawno by sie
      rozleciala. Jest to niezwykle trudny kraj do rzadzenia, bo niezwykle roznorodny
      pod wzgledem etnicznym i kulturowym. Zwrocmy jednak uwage na fakt, ze o tym
      politycznym eksperymencie mowi sie tak niewiele, chociaz trwa setki lat i
      doskonale sie sprawdzil. Politycy nienawidza demokracji bezposredniej, bo
      utrudnia im wyslugiwanie sie "wielkim platnikom". Robi sie wiec wszystko, by ten
      system zdyskredytowac.
      Moze bysmy w Polsce zrobili cos w tym kierunku?

      Waclaw Timoszyk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka