Dodaj do ulubionych

Obrażeni na bankozaura

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 21:54
Uznaniowe ustalanie oprocentowania przez bank powinno być traktowane jako czyn
nieuczciwej konkurencji i próba oszustwa. Powinno być ustawowe rozwiązanie
nakazujące albo stosowanie najniższego wynikającego z umowy oprocentowania -
jeśli są w niej "widełki", albo utrzymanie oprocentowania z dnia zawarcia
umowy jeśli takich widełek nie było. Uznaniowe zmienianie oprocentowania w
czasie trwania umowy pożyczki było do tej pory domeną gangsterów...
Obserwuj wątek
    • Gość: kredytobiorca Obrażeni na bankozaura IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.09, 21:57
      Jak 6 lat temu brałem kredyt miałem do wyboru dwa kredyty. W
      pierwszym oprocentowanie ustalana wg marża + libor a w drugim
      oprocentowanie ustalane decyzją zarządu. Pierwsze myśl jaka mnie
      naszła to to jak zarząd będzie reagował na obniżki liboru. Wydawało
      mi się, że będzie chciał byc konkurencyjny wobec innych banków. Ale
      mimo wszystko wolałem tradycyjny sposób naliczania opocentowania. No
      i widać dziś że sie nie pomyliłem. Współczuć tylko należy tym co
      wzięli, bo pewnie dostają mocno w kość. Ale fama pójdzie i jak wrócą
      dobre czasy to się takie banki przejadą na takich praktykach.
      • Gość: kris Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 22:11
        co prawda Ci ludzie zdawali sobie sprawę z ryzyka, a przynajmniej
        powinni zdawać sobie sprawę z tego że bank moze ich wyślizgać

        jednak klientem mbanku z pewnością nie zostanę
        • Gość: donek Sku..le pewnie wzmocnili swoja ochrone osobistą, b IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.02.09, 08:23
          bo tylko czekać jak komuś lada tydzień puszczą nerwy i zrobi ktoremuś z tych
          notabli bankowych małe kuku...
          Nie dziwie się ich wściekłości, a mBank ma metode działania SB lub innej służby
          rodem z państwa totalitarnego..
          • kle_kotka obywatel kryzysowy 11.02.09, 09:37
            Tupet ludzi jest niewyobrazalny. Wezmie taki kredyt, podpisze umowe
            czyli zgodzi sie na warunki i drze ryja, ze go oszukano, ze panstwo
            powinno pomóc. To samo dotyczy zachłannych przedsiębiorców co to
            przejechali sie na opcjach. Bank złodziej a Wy kim jestescie
            jełopki. Zapomnieliscie rozumu zabrac od mamy z brzuszka.

            Przy podejmowaniu tego typu decyzji trzeba uwzgledniac ryzyko.

            No i te wypowiedzi rzadu

            Chlebowski - uniewaznimu umowy na opcje?????? O co caman? Jak
            państwo może uniewazniac umowy zawarte miedzy bankiem a klientem. No
            askandal.

            Pawlak - dopłacimy do kredytów, spłacimy tym co sami nie mogą,
            dopłacimy do nowych samochodów,
            Pawlak a moze pezjdzesz sie ze mna na zakupy w sobotkę ;o))))))))))
            mam troche potrzeb przy okazji kupsz mi autko w ramach pomocy dal
            obywatelki w kryzysie
            • Gość: karol Re: obywatel kryzysowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 09:49
              kolejny krzykacz, ktory nawet nie rozumie o co w tej sprawie chodzi...rynce
              opadaja jak sie czyta takie brednie.

              (ja wiem o co chodzi bo mialem kredyt w mbanku na takich zlodziejskich zasadach,
              i wiem jak pracownicy mbanku pogrywaja z ludzmi, tlumaczac, ze zarzad
              oprocentowanie bedzie obnizal wtedy gdy libor bedzie spadal i vice versa - jak
              widac to sa klamstwa).
              • Gość: diler Re: obywatel kryzysowy IP: *.static.arcor-ip.net 11.02.09, 10:29
                ja tez wiem o co chodzi, chodzi o to ze ludzie nie czytaja co podpisuja
                • Gość: jak Re: obywatel kryzysowy IP: *.netpoint.pl 11.02.09, 11:28
                  A wiecie co to refinansowanie?
                  kredyt-refinansowy.poxtrade.com/refinansowanie-kredytu.htm
                  Skoro, Waszym zdaniem, gdzie indziej dostaniecie lepsze warunki, to idźcie po te
                  lepsze warunki. Kto Was trzyma?
                  • Gość: Kredytobiorca Re: obywatel kryzysowy IP: 194.69.166.* 11.02.09, 11:57
                    Zgadzalem sie na warunki 2 lata temu. Na warunki obecne sie nie
                    zgadzam. Nie chce kredytu na aktualnych warunkach, rezygnuję z
                    zakupu dodatkowego mieszkania pod wynajem 2 lata temu.

                    Rozumiesz paradoks ? Czy za cięzko...
                    • kle_kotka Re: obywatel kryzysowy 11.02.09, 12:11
                      typowo polackie

                      jak brać kaskę to merdam ogonkiem a jak trza spłacić to nie chcem,
                      nie mogem, złodziejskie banki.......
                      • lenny.77 Re: obywatel kryzysowy 11.02.09, 12:55
                        kle_kotka
                        Zanim się wypowiesz zapoznaj się z problemem, bo się ośmieszasz
                        • Gość: atx Re: obywatel kryzysowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 13:20
                          Co sie do ciezkiej ch... robi z tym bankiem? Jak nie wplatomat defraudujacy wplacane pieniadze, to akcje z kredytami zahaczajace o lichwe, to znowu "promocyjne" oprocentowanie kredytow w styczniu, gdzie "promocja" polega na tym, ze jest ono 2x wyzsze od grudniowego... Zrobcie cos ze soba.
                        • Gość: Dodo Cieszą mnie kłopoty "mpozerów" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 16:10
                          Kolesie całe lata zachwalali dziłąy BRE BANK;u a to mBank, że
                          jest "m" i cool /przeciętny bank do przelewów - oferta lokat od
                          dawna jest marna/ i multibank że tam są "akwariusy". Wiele ludzi
                          zapędzono ta szeptaną reklamą za darmo- teraz pozery płaćcie za swe
                          pozerstwo, za "mtransfery" i akwariusy.
                          Bank internetowy, praktycznie bez oddziałów nie nadaje sie do
                          kredytów hipotecznych. Cokolwiek w nim załatwić to same problemy.
                          Dal tych co zwyczajnych rzeczy nie rozumieli teraz jest nauczka. Oby
                          Niemcy z BRE Banku nie popuścili pozerom!!!
                          • Gość: poganin Re: Cieszą mnie kłopoty "mpozerów" IP: *.rcb.vectranet.pl 11.02.09, 19:32
                            ale ty człowieku pie...sz, normalnie jak potłuczony
                    • Gość: Ignac Re: obywatel kryzysowy IP: 212.244.78.* 11.02.09, 12:17
                      Trzeba było sobie zdać sprawę z takiego ryzyka 2 lata temu.
                    • Gość: Tak sobie Re: obywatel kryzysowy IP: *.centertel.pl 11.02.09, 12:19
                      > Zgadzalem sie na warunki 2 lata temu. Na warunki obecne sie nie
                      > zgadzam. Nie chce kredytu na aktualnych warunkach, rezygnuję z
                      > zakupu dodatkowego mieszkania pod wynajem 2 lata temu.
                      >
                      > Rozumiesz paradoks ? Czy za cięzko...

                      Uważałeś dwa lata temu, że kryzysu nie będzie? Że banki liczą się z
                      uczuciami klientów? Pora ponieśc odpowiedzialnośc za własne
                      przekonania. Rozumiesz? Czy za ciężko?
                      • lenny.77 Re: obywatel kryzysowy 11.02.09, 12:57
                        kryzys jest problemem banku, a nie klientów, którzy brali kredyty długoterminowe
                        3 lata temu. Walczymy o swoje prawa o respektowanie przez bank zapisów umowy,
                        czy to tak ciężko zrozumieć. Wejdź proszę na forum, przeczytaj o co chodzi. I
                        wtedy się wypowiadaj.
                        • Gość: xx Re: obywatel kryzysowy IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.09, 13:21
                          Wskaż zapis w umowie, który stwierdza, że bank ma obowiązek ustalić takie czy
                          inne oprocentowanie.

                          Nadążasz?
                          • Gość: alus Re: obywatel kryzysowy IP: *.wincor-nixdorf.com 11.02.09, 14:32
                            Nie musi wskazywać. Takie rzeczy reguluje KC i ustawy nadrzędne. A umowa
                            sprzeczna w punktach kolidujących z tymi pierwszymi nie wiąże w tych punktach i
                            daje prawo dochodzenia swoich roszczeń w sądzie.
                            • Gość: xx Re: obywatel kryzysowy IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.09, 14:59
                              Masz całkowitą rację. Tylko, że jeśli chodzi o prawo bankowe to jeśli chodzi o
                              wysokość oprocentowania, bo o to tu chodzi, to jest ustawa zakazująca lichwy,
                              ale ona raczej w okolicach 20% narzuca granicę, więc jeszcze trochę brakuje.

                              Więc niewątpliwie bank okazał się ch...em i jednocześnie klient, nawet nie okazał
                              się, zawsze był frajerem. Jest to z pewnością niekomfortowa sytuacja dla
                              klientów, ale tak to już jest, że na kimś trzeba zarabiać.
                          • lenny.77 Re: obywatel kryzysowy 11.02.09, 20:27
                            w umowie jest klauzla która lada moment zostanie uznana za abuzywną, bank to
                            wykorzystuje, jeszcze przez moment, dzisiaj ponoć UOKiK skierował pozew w tej
                            sprawie. To, że nie ma w umowie napisane jednoznacznie, że bank ma obowiązek,
                            nie oznacza, że nie będzie musiał tego zrobić. Nadążasz?
                        • Gość: Dodo Dobrze ci tak "mpozerze" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 16:19
                          oby was bank odarł ile wlezie za cłae lata wyszczekiwania po forach
                          jakim to fajny jest BRE Bank, bo "m" bo "akwarius"
                          • lenny.77 Re: Dobrze ci tak "mpozerze" 11.02.09, 20:30
                            dzizas, powiedz mi skąd się tacy ludzie biorą? czy odczuwasz satysfakcję jak
                            kogoś walą po rogach? Ci którzy zachwalali BRE ponieśli podwójną porażkę, raz bo
                            zaufali temu bankowi, dwa, że namówili na usługi swoich znajomych. Jest taka
                            zasada, że leżącego się nie kopie...
                      • Gość: wrr ... Re: obywatel kryzysowy IP: 81.15.151.* 12.02.09, 10:05
                        Łatwo Ci się wypowiadać - pewnie Ty brałeś kredycik na 100% wartości
                        nieruchomości i to pewnie max 2 lata temu. Wyobraź sobie że są w tym
                        kraju ludzie którzy wzieli kredyt mocno przed 2006 rokiem a wtedy
                        nie było takiego wyboru w kredytach. Inna sprawa że bank widząc że
                        stopy procentowe w banku szwajcarskim podskoczyły to szybciutko
                        podniosi oprocentowanie ... gdy te stopy procentowe spadają to już
                        nie. I o to właśnie cały szum. To tak jak by Twój czynsz był zależny
                        od kursu € i w momencie gdy kurs leci w górę to godzisz sie na
                        podwyżkę ale gdy spada to oczekujesz że Twój czynsz spadnie również
                        a nie pozostanie na tym samym wysokim poziomie ... oto całe
                        zamieszanie ... nic wiecej ... nikt z tych co brali kredyty dawno
                        temu nie płacze, że raty go zabijają - oczekuje jedynie uczciwego
                        traktowania ... czy to dla Ciebie brzmi sensownie??
                  • Gość: Pikuś Refinansowanie? Złodziejski spread! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 16:25

                    Żeby zrefinansować złodziejski kredyt muszę zapłacić mbankowi
                    rozbójniczy spread, bo nie wolno spłacić w złotówkach. Przy 130 tys.
                    CHF kredytu to jest 22.ooo pln. Do tego dolicz opłaty manipulacyjne
                    w drugim banku i masz koszt refinansowania na poziomie 30-35 tys,
                    czyli 7 % kapitału, a potem jeszcze jeden spread od całości przy
                    spłacaniu nowego kredytu w nowym banku. Zero szans, jestem
                    niewolnikiem tego zasr...ego mbanku do końca życia!
                    • Gość: Dodo Gdzie miał rozum, przy podpisywaniu umowy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 16:40
                      Gdy oszukuje sie ludzi na umowach o kredyt gotówkowy na kilka
                      tysiecy to się śmiejecie - a tu naganaicze do "mbanku", pozery z was
                      będizemy się śmiać. Społeczność "mbanku" "mlinia" "mtransfer" -
                      murzyn zrobił sowje, murzyn może odejść, albo płacić ile trzeba!
              • Gość: banda naiwniaków Re: obywatel kryzysowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 22:07
                i wiem jak pracownicy mbanku pogrywaja z ludzmi, tlumaczac, ze zarzad
                > oprocentowanie bedzie obnizal wtedy gdy libor bedzie spadal i vice versa - jak
                > widac to sa klamstwa).

                a wydawałoby się że kredyty hipoteczne to dorośli ludzie dostają, zdałeś się na
                tłumaczenie pracowników banku ,PRACOWNIKÓW BANKU?!? ludzi których pensja zależy
                od tego ile kredytów udzielą, czy ty się wczoraj urodziłeś??
                • cixi Re: obywatel kryzysowy 16.02.09, 10:19
                  Jeśli sklepikarz poda publicznie inną cenę niż od ciebie potem weźmie przy
                  kasie, to jest złodziej, ale jeśli zrobi tak pracownik banku to co to on jest w
                  porządku a ty jesteś frajer. Dlaczego banków mają nie obowiązywać te same zasady
                  co cały rynek? Skąd oni są? Kto im dał prawo do oszukiwania swoich klientów?
            • tkamins Re: obywatel kryzysowy 11.02.09, 09:55
              Moja propozycja dla tych niezadowolonych jest prosta: przenieście kredyt do
              innego banku. Może dostaniecie dużo lepsze warunki, ale na pewno nie będziecie
              już użerać się z tym znienawidzonym BRE (beee). Ewentualnie palnijcie sobie w
              puste łby, bo nikt wam nie kazał zgadzać się parę lat temu na warunki mBanku.
              Widocznie wtedy były dla was bardzo atrakcyjne. A to wasze przeświadczenie, że
              bank MUSI wam iść na rękę jest przezabawne. Bank wam SPRZEDAŁ kredyt, bo na tym
              zarabia. I pazernie chce zarobić jak najwięcej bo mu na to POZWOLILIŚCIE. W
              ogóle to podziwiam, że chcą z wami się spotykać i rozmawiać. Wiadomo, że
              przyjdzie banda zirytowanych pieniaczy bynajmniej nie nastawiona na dialog tylko
              awanturę. A najlepsze jest to że mBank na was zupełnie nie straci. Przeniesiecie
              kredyt - dostanie kasę od innego banku. Zmienicie warunki, zostaniecie przy tym
              co jest - nadal zarabia. Przestaniecie spłacać - powodzenia...
              • Gość: andy Re: obywatel kryzysowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:10
                A ty reprezntujesz typowe 'polactwo', nie dosc, ze ich bank rucha, to taki cwany
                polak (specjalnie z malej) innemu dokopie ekstra, w koncu to narodowa cecha. I
                jest fajnie, ze ktos takiego cwanego polaczka nie wyrucha :)

                • Gość: pawel Re: obywatel kryzysowy IP: *.domainunused.net 11.02.09, 11:34
                  mBank jest polskim bankiem.
                  A gościu ma rację, chytrzy 2 razy tracą.
                  Akwizytor i bank kasę zgarnęli, a wy się daliście zrobić w konia. Ciekawe jakie
                  argumenty będą mieli ci poszkodowani w sądzie, przecież z prawnego punktu
                  widzenia wszystko jest w porządku.
                  • Gość: filip Re: obywatel kryzysowy IP: 217.153.131.* 11.02.09, 12:11
                    mbank jest bankiem niemieckim, a nie polskim, co i tak nie ma nic do rzeczy.
                  • mike_ Re: obywatel kryzysowy 11.02.09, 12:11
                    Gość portalu: pawel napisał(a):

                    > mBank jest polskim bankiem.

                    raczej niemieckim
                  • Gość: Luke Re: obywatel kryzysowy IP: *.messer.pl 11.02.09, 12:28
                    uważasz że jest w porządku? Poczytaj sobie ustalenia UOKiK.. prawdopodobnie
                    sprawa znajdzie sprawę w sądzie. Zapis po prostu jest niezgodny z prawem i
                    powinien ten zapis zostać unieważniony.

                    o to biega..
                • Gość: Ignac Re: obywatel kryzysowy IP: 212.244.78.* 11.02.09, 12:23
                  Nie chłopie, mylisz się. Nikt tu nikomu nie chce dokopać tylko
                  pokazujemy, że wina leży po stronie kredytobiorców, a nie banku. Po
                  co się na takie złodziejskie warunki zgadzali? Rynek bankowy jest
                  wolnym rynkiem, trzeba było iść do innego banku po kredyt. Ale skoro
                  umów się nie czyta to już inna sprawa. Poza tym można kredyt
                  refinansować, więc w czym problem?
                  • lenny.77 Re: obywatel kryzysowy 11.02.09, 13:01
                    Ignac,
                    Jaka wina leży po stronie kredytobiorców?
                    Czytałeś tą umowę? Wiesz czym się różni od innych? Zmienił się LIBOR i klienci
                    żądają obniżenia oprocentowania, bo mają do tego prawo zgodnie z umową.
                    Wszystko. Problem ma bank, nie klienci. Wystarczy zpoznać się z tematem i wtedy
                    wypowiadać opinie
                    • Gość: Dodo Problem ma bank? To idź do sądu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 16:37
                      Jakbyś miał umowe kredytową opartą o LIBOR a bank nie obniżyłby ci
                      oprocentowania przy spadajacym lIBORze to mógłbys iść do sądu, a jak
                      nie masz umowy opartej o LIBOR to możesz tylko skamleć: a przecież
                      naganiałem wam klientów, zły "mbank", litości...
                      Pozery, śmieszne i żałosne
                      • lenny.77 Re: Problem ma bank? To idź do sądu! 11.02.09, 20:25
                        Dodo,
                        Wyobraź sobie że umowa ta jest oparta o LIBOR, bo jest to stopa referencyjna.
                        Wybieram się do sądu, przy wygranej oczekuję, że uznasz, że byłeś w błędzie. Nie
                        muszę skamleć, znam swoje prawa. A to że bank połaszczył się na kilka
                        srebrników, to smutne, tak jak i poziom większości wypowiedzi na tym forum. Jak
                        widać wciąż dziki zachód, a raczej daleki wschód... Żałosne
                • ciamej Re: obywatel kryzysowy 12.02.09, 00:02
                  ale co można powiedzieć o człowieku, który podpisuje umowę z bankiem, w której
                  jest zapis "bank ma prawo wyru... klienta jeśli zechce", ponieważ pracownik
                  tegoż banku mu powiedział "no jest taki zapis, ale bank raczej z niego nie
                  skorzysta" ???

                  nie chwalę banku, ale no jakim trzeba być durniem by godzić się na takie
                  warunki, a teraz skamleć? i godzić się na nie, bo pracownik banku coś tam
                  powiedział???
            • Gość: Ignac Re: obywatel kryzysowy IP: 212.244.78.* 11.02.09, 12:15
              W końcu normalna wypowiedź! Brawo! Na takie postawy jak piszesz jest
              jedno stare określenie: homo sovieticus.
            • Gość: popieram_kle_kotke Re: obywatel kryzysowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.09, 12:56
              Kle_kotka masz racje.
              Niech sie ludzie naucza czytac umowy przed podpisaniem!
            • Gość: AntyKredyciak Re: obywatel kryzysowy IP: *.abg.com.pl 11.02.09, 16:08
              Popieram przedmowce.
              Od jakiegos juz czasu myslalem zeby ktos moze kiedys uswiadomil "biednego" Pawlaka co to jest umowa i jak ma sie do tego prawo. Nie wspominajac juz nawet o utopijnych szczegolnie w czasach kryzysu pomyslach na doplaty i splaty kredytow. Czy Panstwo musi kazdemu niedorajdzie dawac pieniadze kiedy "wtopi" ? Moze w koncu wrocimy do normalnosci i oszczedzania - czy komus to slowo jeszcze cos mowi ?
            • cixi Re: obywatel kryzysowy 16.02.09, 10:11
              Problem w tym, że tacy debile jak ty rządzą w bankach. Z pustego i Salomon nie
              naleje jak mówi przysłowie. Jeśli w złych czasach nadwyrężysz swojego klienta,
              którego masz na 25, 30 lat i doprowadzisz go do utraty możliwości spłaty twojego
              kredytu, to go stracisz debilu. I więcej na nim nie zarobisz. W lepszych czasach
              znów weźmie kredyt ale już w innym banku, kiedy twój będzie się prosił o klientów.
        • tacx Re: Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 09:07
          > co prawda Ci ludzie zdawali sobie sprawę z ryzyka, a przynajmniej
          > powinni zdawać sobie sprawę z tego że bank moze ich wyślizgać
          >
          > jednak klientem mbanku z pewnością nie zostanę

          oj tam.. kredyt kredytem ale jak się jeszcze dowiedzą że z ich czy naszych
          podatków pawlak zamierza ratować podupadające banki i doopy menadżerów co
          porobili dziwne opcje walutowe to dopiero ich krew zaleje. Dlaczego taki pawlak
          ratuje jakubasów i innych kulczyków a jak zwykły obywatel został zrobiony w
          bambuko przez bank to ma roadzić sobie sam? Co to koorwa jest u licha? Państwo
          w państwie?
      • Gość: a Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 13:01
        Gość portalu: kredytobiorca napisał(a):


        Pierwsze myśl jaka mnie
        > naszła to to jak zarząd będzie reagował na obniżki liboru.
        Wydawało
        > mi się, że będzie chciał byc konkurencyjny wobec innych banków.
        Ale
        > mimo wszystko wolałem tradycyjny sposób naliczania opocentowania


        I bardzo mądrze. W Polsce od lat konkurencja między bankami polega
        na tym, kto bardziej wydyma klienta, a nie na obniżaniu cen kredytów
        czy opłat za "usługi".
      • Gość: szyki Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.173.17.117.tesatnet.pl 11.02.09, 18:00
        wiadomo, że sztywne uzależnienie oprocentowania kredytu od LIBORu lub WIBORu
        jest bezpieczniejsze, ale przecież nikt nigdy nie podpisuje umowy kredytowej w
        stanie nieświadomości, co tam jest napisane i jakie są ryzyka...
        rozumiem, że nie jest to najkorzystniejszy sposób obliczania stóp przez banki i
        rynek z czasem weryfikuje takie zachowania.
        z drugiej strony, mogło być tak, że np. kryteria otrzymania takiego kredytu były
        nieco bardziej przyjazne...
        z jakiegoś powodu ci ludzie musieli się zdecydować na taki a nie inny wybór.
        rozumiem ich zdenerwowanie obecną sytuacją.
        nie rozumiem tylko sposobu działania. to przypomina desperackie ogranizowanie
        się grupy oszukanych osób przeciw oszustowi.
        bank ich przecież nie oszukał.
        zaproponował takie warunki a oni się zgodzili.
        takie jest ryzyko.

        lepszym "batem" na tego "oszusta" byłoby masowe odchodzenie od niego klientów
        korzystających z produktów, o których ostatnio tak głośno.
        bank musiałby stać się bardziej konkurencyjny.
        • Gość: mirek Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 18:50
          > z jakiegoś powodu ci ludzie musieli się zdecydować na taki a nie
          inny wybór.
          > rozumiem ich zdenerwowanie obecną sytuacją.

          Decydowali się, bo przy wyborze kredytu ludzie patrzą tylko na
          aktualną ratę. Nie czytają umów, nie biorą pod uwagę ryzyka
          walutowego czy innego rodzaju ryzyka. Dodatkowo "doradcy" pokazują
          ile to zaoszczędzi taki "klient" na racie po 20 latach i klient jest
          super zadowolony, "doradca" także bo zgarnia sporą prowizję, a bank
          jest zadowolony po paru latach jak wychodzi co tak naprawdę klient
          podpisał.
          Jak się podpisywało takie umowy to teraz trzeba płacić, albo zmienić
          bank. Takie jest życie.
          Swoją drogą to mam wrażenie, że w gazeta.pl kilka osób ma kredyt na
          takich zasadach, bo temat nie schodzi z pierwszej strony.
    • maruda.r Obrażeni na bankozaura 10.02.09, 23:00
      "Moja rata wzrosła o połowę, z 900 do 1,4 tys. zł - pisze klient, (...) Ich
      oprocentowanie nie zależy od wahania stóp rynkowych (LIBOR), tylko od decyzji
      zarządu."

      ******************************

      Jeżeli się mylę, to proszę mnie poprawić, ale z poprzednich informacji
      wynikało, że kredytów w CHF nie można spłacać w CHF (poza chyba jednorazową
      ratą). CHF jest więc sztucznym przelicznikiem całkowicie podporządkowanym
      polityce banku.

      Jeżeli tak jest, to bank de facto prowadzi politykę złotówkową. KNF powinna
      więc sprawdzić realność takiego mechanizmu, bo na razie wygląda on zwykłą lichwę.

      • Gość: Kredytobiorca Re: Obrażeni na bankozaura IP: 193.200.47.* 11.02.09, 08:18
        jest mozliwosc bardzo znacznej obnizki raty dla klientow mbanku,sam
        tak zrobilem, najlepiej pisac kiedy sie bralo kredyt na adres:
        bankihipoteczne@vp.pl
        • Gość: tradoss Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.aster.pl 11.02.09, 08:25
          Może jednak warto pójść ta ten mBankowy monolog. MOże powiedzą przy
          okazji dlaczego oprócz złodziejskiego oprocentowania łupią nas też
          na coraz większym spreadzie.
          • Gość: atx Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 13:11
            Czyzby mieli klopoty finansowe i pilnie potrzeba im gotowki, dlatego tak zdzieraja?
      • mikuma Re: Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 08:31
        W niektórych bankach można spłacać frankowy kredyt w CHF, ale tylko tam gdzie:
        a) bank się na to zgadza, b) jest obsługa kasowa we franku (np w BZ WBK). Ale
        nie w BRE :(
      • Gość: cleo Re: Obrażeni na bankozaura IP: 195.42.249.* 11.02.09, 17:28
        Do maruda.ra. Udzielając kredytu w CHF bank ksieguje zadłużenie w
        CHF, a to oznacza, że ma otwartą pozycję na aktywach w CHF i po
        stronie pasywów musi mieć pokrycie. I nic to po KNF-ie, bo wszystko
        jest w porządku.
        A kryzys na świecie spowodował, że banki nie chcą sobie pożyczac CHF
        i koszt pieniądza jest bardzo wysoki, duzo wyższy niż LIBOR.
    • Gość: Grzesiek Obrażeni na bankozaura IP: *.171.87.67.static.crowley.pl 11.02.09, 08:22
      Dobrze wiedzieć. Kredytów jakichkolwiek nie mam, ale w mbanku czy
      Multibanku lokaty lub rachunku niezałoże. Won z Polski
    • Gość: west No ale w czym problem? IP: *.pl.tesco-europe.com 11.02.09, 08:23
      Przenieść kredyt do innego banku i po sprawie.
      • guyritchie ja mam już to z głowy 11.02.09, 09:06
        wiosną 2006 roku sam zostałem klientem MultiBanku.
        Kredyt w CHF był udzielany na dobrych warunkach.
        Oprocentowanie w dniu podpisania umowy wyniosło 2,35
        i było atrakcyjne. Mało papierów i przyjazna procedura... tak to
        przynajmniej wygladało na wstepie.
        Potem to już tylko DRAMAT.
        Wnioski rozpatrywali MIESIĄCAMI. Potem z winy pracownika "zapomnieli" uruchomić
        transzę kredytu! O mało co a straciłbym mieszkanie! Musiałem zapłacic
        developerowi odsetki karne - kilka tysięcy złotych! Kasę odzyskalem od Multi
        dopiero w tym roku.

        Zaczynałem z oprocentowaniem 2,35 w kwietniu 2006 a rok kończyłem
        z 4,15%. Wiedziałem, ze oprocentowanie ustalane decyzja zarzadu banku to ogromne
        ryzyko! Podjąłem je bo uzyskalem taka kwotę kredytu z jaką w innym banku miałbym
        problem.
        Ale jak tylko sytuacja na rynku mieszkań zmieniła sie i ceny pooooszybowały
        zmianiłem bank!
        Wiosną 2007 r. w PKO BP kredyt dostalem bez problemu w 4 (słownie CZTERY) dni.
        Bez prowizji. Kredyt oparty na LIBOR i spłacany z rachunku CHF z umowa na
        negocjacje kursowe. Mam problem z głowy.
        Co prawda kurs chf zwyzkuje ale LIBOR w CHF spadł o tyle,
        że rata w przeliczeniu na PLN nie wzrosła (a wyrażona w CHF oczywiście spadła i
        to znacząco).

        O ile wiem w mBanku i w MultiBanku oprocentowanie sięga 9%
        w kredytach w CHF. Ja mam w PKO BP poniżej 2%.

        Ryzyko można podejmować Szanowni Państwo ale należy je monitorować!

        MultiBANK i mBank wie, że teraz klienci nie odpłyną bo nie bardzo mają gdzie...
        ale biorąc pod uwage, że to dotyczy kredytów
        z poczatku 2006 roku to można założyć, że ceny kupowanych nieruchomości były
        jednak znacząco niższe niż obecne...
        Mozna więc nawet probować uciec z kredytów na 100% wartości nieruchomości (a to
        już otwiera wiele możliwości kredytowych)
        i załatwić za jednym zamachem obniżenie oprocentowania nominalnego kredytu jak i
        likwidować dodatkowe opłaty czy procenty za brak wkladu własnego!

        W każdym razie POWODZENIA w starciu z bankiem wykorzystującym bezwzględnie
        klientów!
      • Gość: AS Re: No ale w czym problem? IP: 195.14.4.* 11.02.09, 09:23
        problem w dodatkowych kosztach spreadu (przy refinansie następuje
        takie niewidzialne przewalutowanie jednego kredytu przez złotówkę) w
        konsekwencji kredyt w nowym banku będzie wyższy i to o pare ładnych
        procent kwoty kredytu.
      • Gość: nB Re: No ale w czym problem? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.02.09, 10:05
        Mam 'stary' kredyt w CHF w MultiBanku. Ostatnie pół roku to makabra. Ale nie
        zamierzam strajkować, rozmawiać z nimi, prowadzić negocjacji itp. Po prostu
        obecnie nie jest dobry czas na zmianę banku. Ale przy spadku kursu CHF (ew.
        innej atrakcyjnej formie przeniesienia kredytu) od razu 'uciekam' z wszelkich
        banków powiązanych z BRE.
        Poza tym namawiam - zresztą skutecznie do nie powierzania pieniędzy BRE a tym
        którzy mają już konta nie do ich likwidacji, a po prostu do 'wyzerowania' ich
        ;-) (mój ojciec usunął wszystkie lokaty i jednostki funduszy które tam miał - na
        początek kilkaset tysięcy - dobre i to) - liczę, że inni postąpią podobnie: tu
        już nie ma co negocjować - myślę, że BRE powinien zapłacić za swoje czyny.
        • plosiak Re: No ale w czym problem? 11.02.09, 11:21
          Dzięki takim idiotom, co nie czytają umów, dla mnie mBank ma ciekawe oferty,
          pożyczkę w 10 minut itd. NIGDY nie miałem żadnych problemów z tym bankiem,
          zawsze miła obsługa, obsługa konta nic mnie nie kosztuje od 6 lat, przelewy za
          darmo itd.

          Każdy kupuje produkt, jaki chce nabyć. Skoro komuś odpowiadało oprocentowanie
          ustalane przez zarząd, to czemu teraz płacze ? Przecież można przenieść kredyt
          do innego banku, jeśli w mBanku taka niewola.
          • lenny.77 Re: No ale w czym problem? 11.02.09, 13:09
            wbij sobie do swojej głowy łaskawco, że bank nie ma prawa dobrowolnie ustalać
            oprocentowania w przypadku tych kredytów. Jak to zrozumiesz, to zastanów się nad
            poziomem swojej wypowiedzi. I radami jakich udzielasz, bo widać, że nie masz
            bladego pojęcia o rynku i temacie
            • Gość: zaz Re: No ale w czym problem? IP: 94.254.191.* 11.02.09, 14:17
              wlasnie ze ma prawo bo sam(a) sie na to zgodzilas podpisujac taka
              umowe. Banj cie grzecznie zapytal a ty sie zgodziles. I co wiecej
              nie przeszedles potem na normalne warunki bo policzyles ze zarobisz
              5zl-jaki cwany polak!! Na rynku sa dzisiatki bankow, dlaczego
              wybrales akurat ten? Takie zapisy?? bo jestes glupi prosta odpowiedz.
              Ciekawi mnie tylko czy poprosiles umowe dzien wczesniej na maila czy
              czytales na kolanach w oddziale?
              • lenny.77 Re: No ale w czym problem? 11.02.09, 20:39
                szanowny zaz, podpisalem taka umowe, bo uzyskalem informacje, ze jest oparta o
                LIBOR i na tej podstawie bedzie sie zmienialo oprocentowanie. W tym konkretnym
                przypadku ja jestem konsumentem, a bank profesjonalista. Bank ma poważny
                problem, bo już w listopadzie 2005 roku GINB zwrocil uwage prezesom bankow
                polskich, ze sposob zmiany oprocentowania nie moze byc w ten sposob ksztaltowany
                w umowach gdyz jest niejednoznaczny. A BRE stosowal ten zapis w umowach do
                pazdziernika 2006 roku. Jezeli chodzi o mnie wybralem ten bank, bo otrzymalem
                najatrakcyjniesza oferte. Wiec z laski swojej inwektywy zachowaj dla siebie.
                Idac do instytucji zufania publicznego powienienem moc spokojnie podpisac umowe
                w ciemno, tym bardziej że jestem konsumentem. A to że bank próbuje wam wmówić,
                że działa zgodnie z prawem, a Wy mu wierzycie, to dopiero jest żałosne.
                Nie wiem też skąd w Tobie tyle zawiści, ale mam nadzieję, że poza tym wszystko w
                porządku.
      • lenny.77 Re: No ale w czym problem? 11.02.09, 13:05
        west
        oczywiście jest to rozwiązanie, tyle że niezwykle kosztowne w dzisiejszych
        czasach. spread, zabezpieczenia, podwyższone oprocentowanie do momentu
        wykreślenia poprzedniej hipoteki i wpisania nowej. BRE zdaje sobie doskonale z
        tego sprawę i łupi klientów w biały dzień. Oferując przejście na nowe warunki
        LIBOR 3M + marża (rzędu 3%). I wielu na to złapie. bo obniży symbolicznie ratę,
        ale przez następnych 27 lat będą Ci klienci za to płacili. I to słono.
    • Gość: ZiomisławPaliblant Co za banda debili... IP: *.e-wro.net.pl 11.02.09, 08:30
      Śmierć debilom.
      Jakby w umowie bank zażądał obu nerek od kredytobiorcy, to też by podpisali... a potem pretensje.
      • kle_kotka ;o) 11.02.09, 09:46
        pieknie napisane krótko i w samo sedno.
        • Gość: XYZ Re: ;o) IP: *.toya.net.pl 11.02.09, 14:13
          Śmierć idiotkom które kle-koczą nie mając bladego pojęcia o czym
          piszą.
          Trochę dłużej napisane ale też pięknie i w samo sedno.
    • maniek_ok Re: Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 08:32
      Oczywiscie znowu nikt nie napisze na czym tez polega ta beznadziejna polityka
      BRE-spolek. Otoz nie na tym ze czegos nie obnizaja - tak jak kazdy widzi to jest
      faktem oczywistym ze parametry kredytu ustala zarzad i koniec kropka. Mozna se
      pokrzyczec na forach - tak jest w umowie i tyle.
      Problem w tym ze ten zalosny banczek ma dwa portfele kredytow rownolegle - ten
      stary z "zarzadem" i nowy po 2006 z libor+marza. Ten drugi portfel jest o polowe
      lepiej oprocentowany!!!! Wiec co to za gadki prezesika???? To na kredytach po
      2006 bank zarabia ale te sprzed 2006 oprocentowuje 2x wiecej????? To jest sedno
      sprawy, a nie same wartosci - przeciez jest jasne ze i tak te kredyty sa tansze
      od kredytow w pln i ze przy takich kwotkach to nie ma problemu z ich splacaniem.
      Prosze wiec nie tworzyc fikcji - jezeli ktos placze w internecie ze mu rata
      skoczyla z 900pln do 1400pln i on jest niewyplacalny to jest smiech na sali i
      zwykle polaczkowe narzekactwo.
      Chodzi o to ze bank tworzy jakies mity o oplacalnosci kredytow majac
      jednoczesnie polowe kredytow o polowe nizej oprocentowanych od tych ze starych
      mPlanow! To zwykla lichwa i totalne koszenie klientow!
      • cyklista Jakieś konkrety? 11.02.09, 10:00
        Dopóki ktoś nie wklei do tej dyskusji jakiegoś konkretu, to rozmowa jest
        bezprzedmiotowa. Na razie odnoszę wrażenie, że umowa jest nie do podważenie,
        tylko grupa cwaniaczków szuka frajera który za nich kredyt zapłaci. Jak brałem
        kiedyś długoletni kredyt, to szukałem opcji najbezpieczniejszej, nie najtańszej.
        • lenny.77 Re: Jakieś konkrety? 11.02.09, 13:18
          cyklista,
          odsyłam zatem do listu GINB kierowanego w listopadzie 2005 roku do prezesów
          banków oraz do analizy umów kredytowych przeprowadzonych w 2008 roku przez
          UOKiK. ferujesz wyroki, a nie zapoznałeś się z tematem.
          Bardzo to popularne, niestety
    • Gość: PW Jak można było podpisać taką umowę? IP: *.polskieradio.pl 11.02.09, 08:33
      To jakieś bezmózgi. Umowa, w której oprocentowanie zależy od widzimisię zarządu
      a nie marża + libor? Brałem kredyt w 2002 roku i miałem marża + libor a tu 2006
      rok i tak niekorzystne umowy? Tylko bezmózgi mogły to podpisać. Niech ponoszą
      konsekwencje.
      • Gość: kkkkkkk Re: Jak można było podpisać taką umowę? IP: 217.147.104.* 11.02.09, 09:32
        to ciekawe, ze sprytne polskie spoleczenstwo daje sie tak nabijac w
        butelke, banki, developerzy robia sprytnych, inteligentnych polaczkow
        jak chca
    • Gość: Pozdrawiam Stare przysłowie pszczół mówi: spłacaj kredyt w IP: *.b-m.pl 11.02.09, 08:43
      walucie, w której zarabiasz. A drugie: nigdy nie ma nic za pół
      darmo, szczególnie w bankach.
      • Gość: kredytobiorca_CHF Trzecie: jeśli bierzesz w walucie, IP: *.pl 11.02.09, 08:52
        miej zabezpieczenie na podwyższony kredyt. I wtedy wszystko gra. No
        chyba, że CHF skoczyłby na 4,0. Wtedy mógłby być dym. Ale raczej nie
        skoczy.
      • Gość: Zed Re: Stare przysłowie pszczół mówi: spłacaj kredyt IP: 81.219.116.* 11.02.09, 10:58
        Nie słyszałem o tym przysłowiu, ale słyszałem o innym, spłacaj
        kredyt taniej a nie drożej. A niestety złotówki nadal są
        nieatrakcyjne. A biorąc kredyt jakikolwiek nieważne czy w walucie
        czy w PLN trzeba się liczyć ze zmianą oprocentowania. Mnie rata w
        złotówkach wyszłaby jakieś circa kilkaset zł. drożej.
    • Gość: 500m.pl Gdy trwoga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 08:46
      Tera, gdy oprocentowani kredytów osób, które wzięły kredyt na takich
      warunkach jest niekorzystne dla klientów, to się buntuja.

      A co oni zrobili aby podpisac lepsze umowy?
      A co robili gdy CHF w stosunku do PLN spadł do ok 2 zł.

      Czy też protestowali i mówili, słuchajcie ja płacę z niskie raty,
      kapitałowo-odsetkowe i chciałbym się z innymi podzielić moimi
      nadwyżkami - chyba nie.

      Więc spokojnie, żyjemy w kraju WOLNYCH ludzi i każdy ma prawo
      podpisać umowę jaką chce.

      A że, ok. 20 tys osób - jak podał inny komentator - podpisało takie
      umowy to może nastepnym razem podpiszą inne.

      Ja mam kredyt na ok 600 tys. pln z marżą 0,85% wpisaną w umowę.
      Nie jestem pracownikiem banku lub instytucji finansowej, po prostu
      chciało mi się poszukać i porównac oferty.

      OZI

    • Gość: Marko Nie dajcie sie nabrac na negocjacje !!! MBANK to . IP: 217.147.104.* 11.02.09, 08:50
      ...
      • bambussi Re: Nie dajcie sie nabrac na negocjacje !!! MBANK 11.02.09, 08:53
        a mnie PEKAO SA obniżyło w styczniu ratę bez żadnego proszenia się -
        po prostu na comiesięcznej informacji ile mam tym razem im oddać,
        zamiast 250 miałem napisane 215 CHF - dla mnie bomba :)

        • titerlitury Re: Nie dajcie sie nabrac na negocjacje !!! MBANK 11.02.09, 09:48
          jesli nie zarabiasz w chf pekao nigdy nie przyznaloby ci takiego
          kredytu
    • Gość: ua moze od razu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 08:51
      wku$$$eni? no ludzie takie tyluly na glownej? gdzie sie podziali
      dziennikarze?
    • Gość: wtf mBank bedzie kolejna po Aster IP: *.paylane.park.gdynia.pl 11.02.09, 08:51
      ofiara wlasnej bezczelnosci i pazernosci. mBank moze przezyje, ale z Asterem nie
      wiadomo co bedzie.
    • martinciu Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 08:55
      Ciekawe ilu z tych niezadowolonych zklikwidowało konto, karte kredytową,
      lokaty, ubezpiecznia i co tam jeszcze bank sprzedaje. Widocznie niewielu skore
      mbank tego nie odczuł.
      • tacx Re: Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 09:14
        > Ciekawe ilu z tych niezadowolonych zklikwidowało konto, karte kredytową,
        > lokaty, ubezpiecznia i co tam jeszcze bank sprzedaje. Widocznie niewielu skore
        > mbank tego nie odczuł.

        a jak to zlikwidujesz? przecież dziś człowiek przywiązany jest do banku jak
        kiedyś chłop do ziemi. musi mieć konto i tak dalej... pańszczyzna. politycy
        stworzyli system-potwora ktorego teraz obama musi dokarmiać z kasy podatnika. to
        samo będzie i u nas i będziemy jak chłop pańszczyźniany własna pracą dokarmiać
        pasożyta który na nas żeruje - cyrk? Nie - to świat XXIw który miał być ponoc
        światem ludzi wolnych a jest światem ludzi którym zamiast łańcucha dowiązano
        kredyt podług komunistycznej zasady: sprzedamy im sznur na którym sami się
        powieszą.
        • tkamins Re: Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 10:05
          Nie ma obowiązku korzystania z usług jakiegokolwiek banku. Z pracodawcą możesz
          się umówić, że pensje wyda gotówką a jeśli chce koniecznie przelewem, niech
          opłaca koszty prowadzenia konta. Pieniądze możesz wypłacać zaraz po przelewie. I
          już. Musi to na Rusi. Niewolnictwo to masz w głowie.
        • martinciu Re: Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 10:07
          ok, może nie wyraziłem się jasno. Chodziło mi o przeniesienie tych usług do
          innych banków. W tej chwili "marmurki" są bardziej internetowe niż mbank a
          jakość osługi nawet nie da się porównać. Polecam bank millenium.
          • Gość: KR$ Jeezass!!! TYLKO NIE Millenium!!! IP: *.oracle.co.uk 11.02.09, 13:44
            Najgorszy bank z mozliwych!!!
        • Gość: franek Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:17
          Piszesz smacznie, ale jakoś populistycznie, bez mądrości.
          Zmiana banku, szczególnie elektronicznego jest prosta "jak sierpem
          rzucił". Niby gdzie tu przywiązanie??
          Kredytów brać - nie ma przymusu. Jak od kogo coś wezmę i zobowiążę
          się przez 30 lat mu to odrabiać to sam się uwiązałem, a nie on mnie
          uwiązał.
          Ja od zawsze wynajmuję, bo mnie nie stać na własne, a swoje
          pieniądze odłożone wkładam w interesik i jakoś ciągnę bez kredytów,
          nawet lekko sie rozwijam.
          Ciekawe, że jak ktoś nie ma pieniędzy na domek, to dlaczego musi
          jednak w nim mieszkać? Przecież to jest nie jego domek tylko banku.
          Płaci ciężkie pieniądze bankowi za to że mieszka. Ja nie podpisuję
          umowy na wynajem na 30 lat. Zawsze moge zmienić mieszkanie, gdy mnie
          nie będzie stać na to, które teraz mam. Uważam, że mam mniej nerwowe
          życie i nie jestem uwiązany go niczego. Tyle, że za 30 lat nie bedę
          miał własnego domku. Ale czy na pewno? Przejdę na emeryturkę,
          sprzedam interesik i coś sobie kupię :).
          • Gość: dde Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:44
            > Kredytów brać - nie ma przymusu. Jak od kogo coś wezmę i zobowiążę
            > się przez 30 lat mu to odrabiać to sam się uwiązałem, a nie on mnie
            > uwiązał.

            I co ? powiesz że masz interesik i nie masz rachunku w banku? Praktycznie każdy
            musi mieć konto. Taki jest system. Co za róznica czy w tym czy w tym. A jak jest
            taki to ludzie są od banków uzaleznieni bo państwo któremu podatki płacą nie
            może pozwolić na upadek banków tak jak każdego innego przedsiebiorstwa. Wiec
            ratują te banki z kasy podatnika. proste? nie trzeba mieć kredytu aby mieć
            praktycznie obowiazek posiadania konta. można nawet byc bezrobotnym a konto i
            tak bedzie obowiązkowe.
            Myslisz pojecia... Właścicielem mieszkania jesteś w momencie jego nabycia a to
            ze masz na nim hipotekę i spłacasz kredyt to inna sprawa. przecież jak
            sprzedajesz takie mieszkanie to nie idziesz z bankierem do notariusza tylko ty
            jesteś właścicielem zadłużonego mieszkania.
            Niektórzy jednak wolą pożyczyć i miec własne niż płacić komuś i tego mieszkania
            nigdy nie mieć. ja akurat jestem w takiej sytuacji że mogę komuś wynajac
            mieszkanie. kredytu nie mam ale nie ukrywajmy ze jestem tak czy siak uwiazany do
            banku bo konto miec musze a co się z tym wiąże opłaty, wkład obowiazkowy ,
            prowizje itd itd... Banki rządzą tym światem - taka jest prawda i wszyscy
            jesteśmy ich"klientami". Ponoć jeden z premierów nie miał konta. Widac jednak można
            • Gość: pawel Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.domainunused.net 11.02.09, 11:49
              chyba o coś innego mu chodziło :)
              konto to nie kredyt, a wręcz dokładnie odwrotnie :)
            • jszafranski Re: Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 11:58
              Jesli konto jest ci potrzebne jedyne do otrzymywania pensji, uzywania karty visa
              electron i moze zrobienia kilku przelewow to stety/niestety Mbank nadal jest w
              czolowce bankow bo nie placisz za obsluge konta, nie placisz za karte a oplaty
              za przelewy do innych bankow sa symboliczne. Bankomatow bezprowizyjnych tez jest
              sporo, szczeg w duzych miastach. Wiec dla zwyklego smyka ktory moze czasem uzyje
              kradytu odnawialnego to jest naprawde nadal dobra opcja. firmy do tego maja
              darmowe przelewy do Zus i US.
        • plosiak Re: Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 11:47
          Nigdy nie miałem żadnej karty kredytowej. Za obsługę konta nie płacę nic. Jeśli
          zepsuje mi się komputer albo muszę wydać nagle na zdrowie 2 tys. zł, a nie mam
          akurat wolnych środków, idę do banku i w 10 minut mam potrzebne pieniądze. Dla
          mnie bardzo wygodne. Pomijając już fakt, że w mBanku rok temu dostałem bez
          żadnych zaświadczeń z pracy pożyczkę w wysokości rocznych zarobków. Dzięki tym
          pieniądzom mogłem w spokoju przygotować się do najważniejszego egzaminu w życiu,
          nie martwiąc się o inne raty, czynsze itd. Jakoś nikt inny nie chciał mi
          pożyczyć sporej kasy na 5 lat.

          Dla myślących ludzi banki są przydatne.
          • lenny.77 Re: Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 13:15
            Widzę plosiak że jesteś jednym z tych, do których mBank powinien wysłać
            zaproszenie na walentynki. Na pewno możesz się jeszcze zapisać. Będziecie mieli
            wspólne tematy do dyskusji, bo kredytobiorcy z mPlanami na zasadach przed
            wrześniem 2006 roku, nie mają po co tam jechać.
    • Gość: Izzak [...] IP: *.winn.cable.ntl.com 11.02.09, 09:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: kikunia Refinansować kredyt w innym banku! IP: *.aster.pl 11.02.09, 09:07
      Bez problemu, nawet w obecnej sutuacji kryzysu dotykającego również
      polityke banków, można refinansować "stary"kredyt w innym banku,
      zminiejszając oprocentowanie i wysokośc rat. Procedura jest
      uproszczona, nie trzeba zbierać ponownie zaświadczeń o wysokości
      zarobków czy PIT-ów, trzeba miec jedynie "czyste konto" jako
      dotychczasowy kredytobiorca.
      Tak uczyniłam pod koniec ub. roku przenosząc się z Millennium, gdzie
      miałam zaciągnięty kredyt mieszkaniowy na paserskich warunkach
      (oprocentowanie było 40% wyższe niż dla nowych klientów).
      Przeniosłam się to mbanku (mam nadzieję, że nie zalicze wpadki),
      gdzie podniosłam jego wysokość do poziomu pierwotnego (czyli
      podwyższyłam o 60 tys. zł), a ratę, przy obecnie obsurdalnie wysokim
      kursie franka o 20% niższą niż poprzednio. Nie będę sie wahać za 2
      lata, jeśli okaże się, że inny bank oferuje lepsze warunki -
      refinansuję bez emocji, mimo, iż jest troche latania do wydziału
      ksiąg wieczystych. Cała proceduda od złożenia wniosku do przelania
      pieniędzy trwała 1,5 miesiąca.
      • Gość: Zed Czy ty jesteś świadoma co mówisz? IP: 81.219.116.* 11.02.09, 11:32
        Po pierwsze najgorsze co mozna zrobić teraz to refinansować kredyt
        przy takim kursie franka. Po drugie kredyty refinansowe praktycznie
        zamarły. Nie ma ich. Banki przestały się tym w ogóle zajmować. Po
        trzecie za wcześniejszą spłatę często wymagana jest prowizja, czasem
        po paru latach, a czasem przez cały okres kredytowania. I nie jest
        to często taka mała kwota.
    • Gość: kleku Obrażeni na bankozaura IP: *.fortisbank.com.pl 11.02.09, 09:07
      a czy Szanowni obrazeni na mbank potrafia czytac? Przeciez sposob
      naliczania odsetek jest opisany w kazdej umowie kredytowej. Jesli w
      momencie podpisywania umow nie ludziom nie przeszkadzalo, ze stopa
      oprocentowania bedzie zalezala od decyzji zarzadu, a nie od
      rynkowych wartosci LIBORu, to dlaczego teraz maja o to pretensje?
      • Gość: piszczalka Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.modlinairport.pl 11.02.09, 09:26
        uwielbiam takich filozofów, co się wypowiadają na tematy, o których
        nie mają zielonego pojęcia.
        Zasada jest prosta, umowa stanowi, że oprocentowanie jest ustalane
        decyzją zarządu na podstawie STAWKI LIBOR 3B ORAZ INNYCH CZYNNIKÓW.
        Kiedy libor szedł w górę i oprocentowanie rosło, nikt nie krzyczał
        bo to są właśnie uczciwe zasady - to jest ryzyko kredytowe. Libor
        rośnie - oprocentowanie rośnie. Problem w tym, że kiedy libor
        znacznie spadł bank nie obniżył oprocentowania ani o jotę. I tu jest
        pierwsza oznaka nieuczciwości banku. Kiedy podniósł się krzyk,
        bank "wspaniałomyślnie" zaproponował przejście na nowe zasady, przy
        czym marża banku miała wzrosnąć o 200 - 300 procent !!!! (w
        zależności od okoliczności wzięcia kredytu - każdy kredytobiorca
        otrzymał inną propozycję, stąd widełki). I tylko o to się rozchodzi,
        aby uczciwie się traktować. Porównania do tego, że złotówka kiedyś
        była silna a teraz słaba też nijak nie mają się do sprawy. To też
        jest ryzyko, które klienci banku wzięli na siebie. Raz na wozie raz
        pod wozem, jak z liborem. To są czynniki obiektywne. Ale to, że
        libor spadł a bank ma to w nosie jest okradaniem klientów i o to
        cała sprawa. Może teraz zrozumiesz wreszcie o co biega, bo mylisz
        pojęcia.
        Pozdrawiam.
        • Gość: lopez Re: Obrażeni na bankozaura IP: 195.117.118.* 11.02.09, 09:44
          A ja uwielbiam takich przewidujących, co kiedy było tłusto się uśmiechali, a
          kiedy rzeczywistość strzeliła ich patelnią w pysk, za przeproszeniem, to nagle
          teraz lamentują.
          Niestety, prawda jest taka, że podpisując umowy, w których było JASNO napisane,
          że to zarząd ustala oprocentowanie, klienci zgadzali się na ryzyko właśnie.
          Commerzbank uderzył kryzys i bank ledwo wydoił i to tylko za pomocą rządu
          Niemiec, a to bank-matka BRE. Więc teraz bank sam doi jak może, aby utrzymać
          płynność.
          Etyczne to nie jest, jasne, ale pretensje niech klienci mają do siebie, że
          zgodzili się na takie zapisy, bo dzisiejsza sytuacja jest właśnie tego
          konsekwencją. Bo to nie jest tak, jak najwyraźniej Ci się wydaje, że bank ma
          obowiązek obniżyć oprocentowanie, ponieważ spadł LIBOR. Nie ma, to decyzja
          zarządu. Powtarzam, decyzja. Jakby Ci oburzalscy czytali umowy ze zrozumieniem,
          to by wiedzieli, że decyzja może być albo na tak, albo na nie.
          Zwłaszcza, że - jak sam/a napisałeś/aś, poza LIBOREm jest tam jeszcze ileś
          innych czynników. Np. właśnie słaba złotówka, a raczej jej relacja do
          konkretnych walut, która wbrew temu co próbujesz wmówić tutaj, ma zasadnicze
          znaczenie dla spraw związanych z oprocentowaniem tego typu.
          Więc może teraz, to Ty w końcu zrozumiesz pojęcia.

          ps. Nie, nie jestem pracownikiem BRE, ani nic takiego.
          ps2. brałem już kredyt w mbanku, więc wiem co mówię.
        • irima2 Re: Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 09:55
          Zasada jest prosta jak piszesz:
          Zasada jest prosta, umowa stanowi, że oprocentowanie jest ustalane
          > decyzją zarządu na podstawie STAWKI LIBOR 3B ORAZ INNYCH
          CZYNNIKÓW.

          Oprocentowanie dla banku składa się z kosztu pieniądza (i to jest
          libor) + premia za ryzyko. Libor owszem spada, ale ryzyko rośnie -
          stąd oprocentowanie się nie zmienia. czyli masz swój inny czynnik.
          Bank jest czysty, problem jest tylko i wyłącznie klientów, którzy
          takie umowy podpisali Z WŁASNEJ WOLI. Może innego kredytu by nie
          dostali, może oprocentowanie było nizsze niż libor + marża, może
          byli po prostu głupi i nie przeczytali umowy.
          Typowe polskie zachowanie - kupujesz działkę przy linie
          energetycznej bo tania, a po dwóch latach zaczynasz protesty bo to
          skandal, żeby linia przy domach biegła. Albo kupujesz mieszkanie
          kolo lotniska a potem ci samoloty hałasują i chcesz odszkodowanie.
          • Gość: piszczalka Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.modlinairport.pl 11.02.09, 12:08
            nadal się nie rozumiemy. Nie idzie o zmianę kursu franka ani o
            zmiany LIBOR. Prawda jest taka, że jak libor szedł w górę przy super
            koniukturze, to bank powoływał się tylko na libor - nie było INNYCH
            CZYNNIKÓW. Ryzyko kursowe i ryzyko ruchów wskaźnika LIBOR to
            czynniki czysto obiektywne i to klient podpisujący umowę bierze pod
            uwagę. A tutaj po prostu bank powołuje się na INNE CZYNNIKI (ciekawe
            jakie - może hiperinflacja w Mozambiku albo dymisja ministra
            finansów w Górnej Wolcie ?). Najłatwiej teraz pisać "ludzie byli
            głupi..." a wiesz chociaż, że ten kredyt został okrzyknięty przez
            wszystkich finansistów produktem roku ??? według Twojej teorii
            wszyscy (w szczególności wszyscy finansiści) to głupki. A chodzi o
            co innego, o zwykłą przyzwoitość i uczciwość banku. Mam do Ciebie
            pytanie - skoro się wypowiadasz, to znasz dokładne brzmienie tego
            zapisu ?
            • Gość: irima2 Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.89.103.28.static.crowley.pl 11.02.09, 12:40
              No najwyraźniej jednak nie rozumiesz. Piszę przecież, że tym innym
              czynnkiem jest RYZYKO banku. Jak libor szedł do góry, ryzyko się nie
              zmniejszało więc oprocentowanie szło do góry.
              A teraz libor spada, ale ROŚNIE ryzyko, więc oprocentowanie nie
              spada. Zresztą oprocentowanie ustala zarząd więc może to sobie
              argumentowac jak chce - ja podaję tylko jeden logiczny argument.
              A produktem roku to może ten kredyt został bo własnie, tak jak
              pisałam wcześniej, był łatwo dostępny albo tani. Ale w zyciu
              niestety jest tak, że nie ma nic za darmo - i teraz własnie
              przyszedł rachunek. Klienci mogą mieć pretensje tylko i wyłacznie do
              siebie.
              • Gość: be Aware Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.xdsl.centertel.pl 11.02.09, 19:20
                piszczalka co sie klocisz, przeciez to pracownik mbanku broniacy swojej firmy.
                Zawsze tak jest kiedy konsumnet robi bunt szczegolnie w sieci. Niestety dla
                mBanku to raczej im nie pomoze i tu przyklad firmy Aster.

                Problem sie rozwiaze kiedy mbank bedzie tracil masowo klientowna rzecz innych
                bankow ot stare powiedzenie 1 zrazony klient to 10 nastepnych straconych.
            • Gość: Tak sobie Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.centertel.pl 11.02.09, 13:19
              > a wiesz chociaż, że ten kredyt został okrzyknięty przez wszystkich
              finansistów produktem roku ???

              Masz produkt roku i jeszcze narzekasz? Co za ludzie.

              > według Twojej teorii wszyscy (w szczególności wszyscy finansiści)
              to głupki.

              Dlaczego głupki? Finansiści wykonują swoją pracę :)
        • Gość: tak sobie Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.centertel.pl 11.02.09, 13:06
          > uwielbiam takich filozofów, co się wypowiadają na tematy, o których
          > nie mają zielonego pojęcia.
          > Może teraz zrozumiesz wreszcie o co biega, bo mylisz
          > pojęcia.

          Uważasz, że dowodem świetnej orientacji w finansach są dopiero
          problemy ze spłaceniem kredytu? Co z tego, że on myli pojęcia, jak
          to Ty masz problemy finansowe, mimo że pojęc nie mylisz? Jak to
          możliwe?
    • Gość: brutus Nowoczesne firmy - złapać leszcza i wycisnąć IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.02.09, 09:10
      To sa firmy nowej ery - cel nr 1 złapać klienta a potem go dusić tak
      działają - Tele2 , Aster,Link4 i tym podobne badziewia. Na początek
      tanio potem dowalić między oczy wszystko podlać Pr -em konkurencji i
      nowoczesności. Kilka artykulików młodych dziennikarzyków z
      serii "wchodzi nowa firma bedzie tanio jak cholera" Kończy sie jak
      piramida Maldoffa.LUDZIE ZACZNICJCIE MYSLEĆ SAMI.
      • plosiak Re: Nowoczesne firmy - złapać leszcza i wycisnąć 11.02.09, 12:06
        Sam jesteś z nowej ery - niby szkołę skończyłeś, ale czytać ze zrozumieniem nie
        potrafisz. Czy bank zmusza kogoś do wzięcia kredytów ? Z tego co się orientuję,
        jest odwrotnie. Chcesz mieszkać na swoim, a nie masz kilkuset tysięcy - idziesz
        do banku. Nikt inny nie pożyczy ci kasy na 30 lat. Podobnie na zakup samochodu
        itp. Nie każdy zarabia tyle, że może sobie pozwolić na kupno za gotówkę. Zresztą
        ci, co naprawdę mają kasę, kupują na kredyt, bo dużo więcej zarobią inwestując
        własne pieniądze w biznes.
        • Gość: nonE Re: Nowoczesne firmy - złapać leszcza i wycisnąć IP: *.xdsl.centertel.pl 11.02.09, 19:29
          Ano nikt nikogo nie zmusza dlatego ten KTOŚ wybierze inny bank:* Powiem szczerze
          - osoby odpowiedzialne za tą aferę oraz za jej przedłużanie powinny stracić
          pracę w końcu im dłużej trwa ten medialny show który jest negatywny tym więcej
          na tym ten bank straci i nie będzie tak łatwo tego naprawić.

          Mam kredyt w Mbanku na szczęście to już końcówka, następny wezmę w innym i żeby
          mieć należyty wgląd czytaj wszystko w jednym miejscu zmienie także bank w innych
          aspektach.

          Jak do tej pory i tu przykład tyczący się rat, nasuwający podobieństwo:

          Kiedyś brałem raty w Lukasie, zawsze spłacałem przed terminem aż dostałem liścik
          aby dopłacić 23 grosze. Cena wysłania monitu to 20 zł i tak miałem do zapłacenia
          20 i 23 grosze. Zapłaciłem i zmieniłem pożyczkodawce na AIG, jestem zadowolony i
          nie zrezygnuje z ich usług dopoki mnie nie zrażą. Dlaczego? bo jak do tej pory
          summiennie zwracają mi nadpłaty związane z wcześniejszym spłaceniem rat.
      • Gość: gosc Re: Nowoczesne firmy - złapać leszcza i wycisnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 11:12
        Twoje ostatnie zdanie to ukoronowanie twojej wypowiedzi. Zamiast sluchac takich
        farmazonow jakie prawisz na forum, lepiej samemu pomyslec. Ja jestem
        ubezpieczony w Link4 od ponad 5 lat. Mam u nich dwa pakiety OC i AC, nie ma
        problemow zadnych z nimi, ale skoro juz piszesz ze Ciebie zlapali i dusili, to
        napisz gdzie to sie ubezpieczasz?
    • Gość: hahaha zenujacy klienci IP: *.toya.net.pl 11.02.09, 09:12
      Kupili mieszkania w 2005, kiedy ich cena byla 50% ceny teraz, podpisali umowe, z
      ktora musieli sie zapoznac, przez 4 lata jakos byla cisza - widac warunki byly
      super i kazdy, co wzial kredyt cieszyl sie zapewne niezmiernie, ze mieszkania w
      2008 kosztuja 2x tyle, franek podskoczyl i nagle placz i raban, ze jak to :D

      Niezmiernie mnie bawi cala sytuacja bo ta cala akcja mbankstop nabiciwmbank to
      jakis chory zart chyba jest :D Widzialy galy co braly ?


      I co teraz, bank ma zaproponowac 1% marzy dla tych "zasluzonych" klientow mBanku
      bo skoczyl franek ? A moze jak skoczy do 3,2 decyzja zarzadu kredyty przez 2006
      powinny zostac umorzone, w koncu tyle sie nasplacali tego ...

      Ludzie ogarnijcie sie, skonczcie pisac bzdury na forum i zakladac besensowne
      strony, niczego to nie zmieni, wyborcza tez wkrotce przestanie o tym pisac, bo
      temat robi sie przegadany i co wtedy :)

      Zenada!
      • Gość: arahat zenada to cztanie takich wypocin na pzoiomie czlon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 10:49
        czlonka pisuarowgo....
    • lekomanek Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 09:13
      ŚMIERĆ FRAJEROM jak mawia mój brat
      Brałem kredyt w 2004 roku, mBank odpadł w przedbiegach bo nie wiadomo
      jakie bym miał oprocentowanie. Doradca mówił "Proszę Pana oczywiście
      bank nie podyktuje dowolnego oprocentowania bo by stracił klientów"
      a ja sobie myślałem sratatata i miałem rację. Życzę szczęcia
      kredytobiorcom z mBanku ale cierpieć trzeba po męsku - w milczeniu.
    • Gość: master Obrażeni na bankozaura IP: 194.156.48.* 11.02.09, 09:13
      może US powinien zająć się tematami pożyczek od i do wałaścieciela
      czyli tematem cen transferowych. Polecam to jest niemiecka firma i z
      chęcią pomogę.
    • Gość: mKlient Bank niemiecki IP: 212.244.73.* 11.02.09, 09:22
      Pewnie przez to że właścicielem jest niemiecki Comerzbank, to teraz chce wydoić
      ile się da Polaczków. To efekt sprzedaży banków w obce rączki.
    • Gość: Jonek Obrażeni na bankozaura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 09:24
      Jak ktoś jest pazerny i bierze kredyt w obcej walucie to niech się nie dziwi,
      że waluta drożeje i kredyt staje się droższy. Co za naród? Biorąc kredyt we
      frankach wiedzieli, że dużo zależy od wahań kursu tej waluty. Oczywiście u
      ludzi ta świadomość działa w jedną stronę. Jeśli waluta stanieje to jest
      superaśnie bo zaoszczędzimy, no ale jeśli waluta zdrożeje to jesteśmy okradani
      przez k...kie banki. Ryzyko to ryzyko, działa w obie strony, wiedzieliście o
      tym podpisując umowy na kredyt we frankach.
      • Gość: piszczalka Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.modlinairport.pl 11.02.09, 09:30
        przeczytaj moją odpowiedź KLEKU
        • Gość: Jonek Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 09:37
          Ale nie napisałaś odpowiedzi.
        • kle_kotka Re: Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 11:28
          piszczalka
          przeczytaj odpowiedzi pod Twoimi postami niestety to Ty nie
          rozumiesz.

          Ps
          masz fajnego nicka szkoda tylko ze nie chcesz pewnych spraw
          zrozumiec.
          • Gość: piszczalka Re: Obrażeni na bankozaura IP: *.modlinairport.pl 11.02.09, 15:08
            dzięki za komplement pod adresem mojego nicka :). Co do kwestii
            odpowiedzi, nie jest tak, że ja czegoś nie chcę zrozumieć. Ogólnie
            ten temat nie należy tylko i wyłącznie do sfery ekonomiczno -
            prawnej ale również etycznej. Ja wiem, że najłatwiej jest
            napisać "debile wiedzieli co podpisują". Jednak z jakiejś przyczyny
            istnieje generalna zasada kodeksu cywilnego dotycząca zgodności z
            zasadami współżycia społecznego. Ta zasada ma chronić słabszego (np.
            kredytobiorcę) przed silniejszym (bankiem) wykorzystującym swoją
            pozycję do niezbyt etycznej interpretacji pewnych zapisów i
            wykorzystywania kruczków prawnych. Art. 58 par.2 jasno pisze, że
            czynność prawna naruszająca tę zasadę jest z mocy prawa nieważna.
            Oczywiście, świętą zasadą jest "nieznajomość prawa szkodzi"
            czy "trzeba czytać co się podpisuje" ale tu była zwykła wiara w to,
            że obie strony będą grać fair - pewnie zaraz dostanę pełno postów
            komentujących moją naiwność ale przypominam, że banki (jak ostatnio
            słyszałem, w co niestety nie wierzę) są instytucjami zaufania
            publicznego :)
      • plosiak Re: Obrażeni na bankozaura 11.02.09, 12:16
        Jaka pazerność ? Fakt, że ludzie myślą i chcą płacić 1000 zł miesięcznie a nie
        1500 to pazerność ? Wiadomo, że kredyty w PLN są dużo droższe, a w walucie
        tańsze, ale obarczone ryzykiem. Spłacam kredyt w CHF ponad 3 lata i z każdym
        miesiącem w stosunku do złotego mam ratę mniejszą. Czasem 700 zł, czasem 400.
        Ale zawsze mniejszą. Oczywiście nie mogę wykluczyć, że CHF będzie po 4 zł, ale
        równie dobrze stopy procentowe w Polsce mogą wynosić 15%.
    • Gość: Klient mBankur... Obrażeni na bankozaura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 09:24
      Ostatnio miałem przyjemnośc rozmawiać przez mLinię z panem, który powiedział, że oprocentowanie zależy od LIBOR. Jako powiedziałem mu o ile LIBOR sie zmianił na przestrzeni choćby roku niestety sie rozłączył z rozmowy....bardzo madry wybór.

      JAK TYLKO MI SIĘ UDA WIEJE OD WAS (mBanakrucie)
    • Gość: *.* Płakać i płacić IP: 213.17.179.* 11.02.09, 09:29
      Gość portalu: ... napisał(a):

      > Uznaniowe ustalanie oprocentowania przez bank powinno być traktowane jako czyn
      > nieuczciwej konkurencji i próba oszustwa.

      Jeżeli umowa jest zgodna z prawem i ktoś ją podpisuje to w czym problem. Bank
      jest instytucją do zarabiania pieniędzy udzielając kredyty a Zarząd jest od tego
      żeby był największy zysk. Nieuczciwa konkurencja to może byłaby wtedy, kiedy
      bank udzielałby kredytu poniżej kosztów. A niezgodne z prawem - jak byłoby
      lichwiarskie oprocentowanie. Teraz pozostaje płakać i płacić albo zmienić bank.
      Inne banki są chętne do przejęcia niezadowolonych. Jak bank straci 10 tys
      klientów to może Zarząd zmieni politykę.
      • Gość: haha Re: Płakać i płacić IP: 217.153.74.* 11.02.09, 09:49
        Problem na tym że bank prawdopodobnie z góry założył że oszuka
        kienta.
        A klient założy z góry że Bank będzie uczciwy, do czego przekonywali
        go doradcy banku. Z tego co udało mi się ustalić to zapis dotyczący
        naliczania oprocentowanie, powinien być jasny dla obu stron a dla
        klienta nie jest. Kient nie jest prawnikiem i nie musi sie na
        wszystkim znać to na banku jako profesjonaliście ciąży obowiązek
        dopełnienia takich szczegółów, skoro tego nie zrobił oznacza to że
        działał na szkodę klienta i to działa z pozycji siły w związku z
        tym, w sądzie powinien przegrać. Co więcej próbując teraz korygować
        ten błąd w postaci aneksu – przyznaje się do tego błędu? Klient
        podpisując umowę kredytowa zazwyczaj podpisuje ja pod presja czasu.
        Afera – to żadna afera – porostu klienci chcą być traktowani
        uczciwie a nie są. Zostali po prostu oszukania z premedytacją.
        Nadmieniam że jestem w gronie tych „debili” którzy podpisali taką
        umowę. Swoje zobowiązania płacę uczciwie skandalem tez reklamacje co
        do oprocentowania, nie otrzymałem żadnej informacji o zmianie umowy
        itp. Zastanawiam się nad wytoczeniem sprawy bankowi – ale czekam co
        Zrobi Komisja Nadzoru Bankowego. Spawa powinna być wygrana tyle ze
        czasochłonna.

        • tkamins Re: Płakać i płacić 11.02.09, 10:19
          Gość portalu: haha napisał(a):
          > Z tego co udało mi się ustalić to zapis dotyczący
          > naliczania oprocentowanie, powinien być jasny dla obu stron a dla
          > klienta nie jest.

          Właśnie taką wątpliwość należało wyrazić w trakcie czytania umowy z doradcą. A
          następnie wyciągnąć wnioski.

          > Kient nie jest prawnikiem i nie musi sie na
          > wszystkim znać to na banku jako profesjonaliście ciąży obowiązek
          > dopełnienia takich szczegółów, skoro tego nie zrobił oznacza to że
          > działał na szkodę klienta i to działa z pozycji siły w związku z
          > tym, w sądzie powinien przegrać.

          Tak, bank powinien maksymalnie zniechęcić do kredytu, pokazując wszystkie
          niepomyślne scenariusze. Powinien też pewnie żądać obowiązkowych badań
          lekarskich poczytalności klienta, oraz fundować darmowy kurs z finansów i
          bankowości, aby klient wiedział w jaką kabałę się pakuje. Drogi kliencie mBanku,
          bank sprzedał ci kredyt tak jak sprzedaje się worek kartofli. Chciałeś, bardzo
          chciałeś, to dlaczego miał ci odmówić? Widocznie wyglądałeś na człowieka
          myślącego, który wie co robi. Pretensje tylko do siebie proszę.

          > Zostali po prostu oszukania z premedytacją.
          > Spawa powinna być wygrana tyle ze
          > czasochłonna.

          Przemawiają przez ciebie emocje i nie patrzysz obiektywnie. Proponuję następnym
          razem zagłosować na PSL. Waldi Pawlak bardzo dobrze rozumie klientów banków,
          którzy nie wiedzieli że ryzyko wtopy może się ziścić.
        • Gość: *.* Re: Płakać i płacić IP: 213.17.179.* 11.02.09, 10:57
          Gość portalu: haha napisał(a):

          > Problem na tym że bank prawdopodobnie z góry założył że oszuka
          > kienta.
          > A klient założy z góry że Bank będzie uczciwy, do czego przekonywali
          > go doradcy banku. Z tego co udało mi się ustalić to zapis dotyczący
          > naliczania oprocentowanie, powinien być jasny dla obu stron a dla
          > klienta nie jest. Kient nie jest prawnikiem i nie musi sie na
          > wszystkim znać to na banku jako profesjonaliście ciąży obowiązek
          > dopełnienia takich szczegółów, skoro tego nie zrobił oznacza to że
          > działał na szkodę klienta i to działa z pozycji siły w związku z
          > tym, w sądzie powinien przegrać.

          Dla mnie nie jest to takie oczywiste. Nawet jakby nie wiem jak jasno bank starał
          się przedstawić reguły gry to nie zawsze każdy potrafi je zrozumieć. A nie widzę
          problemu żeby wynająć neutralnego prawnika, który się na tym zna i nawet bierze
          1000 zł/godz. Zwłaszcza jak człowiek zadłuża się na całe życie. Raczej bank w
          sądzie nie przegra, ponieważ kredytobiorca nie może być zwolniony z
          odpowiedzialności - nieznajomość czegoś nie jest usprawiedliwieniem.


          > Co więcej próbując teraz korygować
          > ten błąd w postaci aneksu – przyznaje się do tego błędu?

          Pewnie z punktu widzenia banku to nie błąd

          > Klient
          > podpisując umowę kredytowa zazwyczaj podpisuje ja pod presja czasu.

          Ale to już nie wina banku.

          > Afera – to żadna afera – porostu klienci chcą być traktowani
          > uczciwie a nie są. Zostali po prostu oszukania z premedytacją.


          Nierozumienie funkcjonowania banku niekoniecznie jest jednoznaczne że bank oszukuje.
          • Gość: haha Re: Płakać i płacić IP: 217.153.74.* 11.02.09, 12:39
            Nie ma, co z wami dyskutować, bo tylko przeczytaliście temat i nie
            macie pojęcia, o czym piszecie.
            Zaznajomcie sie z tym tematem rzetelnie i wróćcie do dyskusji. a tak
            na marginesie

            www.pb.pl/Default2.aspx?ref=lastcomm&ArticleID=7c24f1bc-9528-4734-a79a-56f3fe107bd9&readcomment=1
            pozdrawiam
            • Gość: *.* Re: Płakać i płacić IP: 213.17.179.* 11.02.09, 13:00
              Akurat pod linkiem, który podałaś nic konkretnego nie jest napisane. To że coś
              nie podoba się klientom i UOKiK to jeszcze o niczym nie świadczy. To tylko na
              razie problem konsumentów i do rozstrzygnięcia sądowego droga daleka. Najlepiej
              jak przedyskutowalibyśmy każde zdanie podpisanej umowy. Poza tym jest jeszcze
              coś takiego, ujętego w prawie, że zarząd nie może działać na szkodę firmy.
              Wystarczy że w obecnej kryzysowej sytuacji udowodni, że obniżając oprocentowanie
              narazi bank, a w tym udziałowców, na straty. Być może forma zapisu o
              oprocentowaniu jest niefortunna ale ja nie liczyłbym na jakieś korzystne
              ewentualne zmiany. Można renegocjować umowę ale przypuszczam, że bank w ten czy
              w inny sposób i tak swoje weźmie.
        • Gość: bk Re: Płakać i płacić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 23:05
          Nie no, bez jaj. Ja też czytałem umowę kredytową z mBankiem, i jak wół stało
          tam, że oprocentowanie ustala pan prezio. Ok, good-bye. Bo pan prezio przecież
          ma jeden cel: maksymalizacja dochodu banku. Nie rozumiem też, jak człowiek przy
          zdrowych zmysłach może podpisywać umowę o kredyt hipoteczny "pod presją czasu".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka