rorio2 13.02.09, 21:32 Ja 14 obchodzę święto budowlańców 'walę-tynki'. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
encaitar Re: Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy 13.02.09, 22:18 Nazwę tego święta: walentynki - piszemy małą literą. Podobnie jak andrzejki itd. Korekta śpi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amor A najbardziej smieszy mnie zaklinanie kobiet IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.02.09, 08:45 ze to miłość, że coś tam. Znam juz tyle przypadkow gdzie niczym nie da sie wytlumaczyc jak lenistwem, chciwoscią komfortowego zycia fakt ze własnie przypadkiem n-ty facet z ktorym sie zwiazały... przypadkiem ma duzo kasy. No ale oczywiście to nie jest ważne :) Moj kolega jest realista i mowi: "Jezeli nie masz przerw w uzembieniu, nie straszysz na ulicach, jestes inteligentny, zdrowy, wysoki, ale przede wszystkim MASZ SPORY PORTFEL - to nie ma siły, pasujesz na idealnego kandydata i wiekszosc kobiet, nawet te ktore mowia 'ja taka nie jestem', 'ja nie wiekszosc' Cie za to 'pokocha' - tylko nie demaskuj ich chciwosci bo tego sie boja najbardziej " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ertgdf Re: A najbardziej smieszy mnie zaklinanie kobiet IP: *.adsl.szeptel.net.pl 14.02.09, 12:59 Masz mądrych kolegów. To prawda, diabelnie się tego boją. Ostatnio udowodniłem kilku dziewczynom w prostych i logicznych słowach że instytucja małżeństwa nie różni się niczym od sponsoringu, te zaś od prostytucji. Chciałem udowodnić że święte oburzenie na k*** i sponsorówki ze strony "uczciwych" kobiet jest zwykłą hipokryzją i przejawem strachu przed konkurencją. Aaaaale była burza... Tak się darły jakbym co najmniej dzieci pożerał na ich oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amor Re: A najbardziej smieszy mnie zaklinanie kobiet IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.02.09, 14:01 tak tak i ten lęk że stracą faceta.. Co więcej zauważyłem że wiele kobiet traktuje małżeństwo jak skok na kase. Dla nich małżeństwo to nie tylko zaprezentowanie się w welonie przed kumpelami.. To przede wszystkim zabezpieczenie ich od strony prawnej, czyli jakby co to bedzie płacił alimenty na nią. Dlatego papier z urzedu stanu cywilnego jest dla takiej kobiety swego rodzaju polisą ubezpieczeniową.. zawsze ma podstawe by szarpać o alimenty... i o to co wypracował w czasie małżeństwa. Spotkałem jeszcze inne bezczelne (bo inaczej tego nie nazwe) kobiety, które są specjalistakami od tzw. bezwarunkowej miłośći, czyli "co moje Twoje a co Twoje jest moje". BEZWARUNKOWO!!! Problem w tym że one nic nie miały prócz debetów na koncie, a ja do ubogich nie należe, co wiecej, one ową wspołnote majątkową rozumują nie tylko w sensie wspólnie zgromadzonych w związku dóbr, ale uważaja ze to samo należy sie odnośnie majątku zgromadzonego przed poznaniem sie!!! Dwie takie artystki już spotkałem i dałem sobie spokój, i obie później na pierwszych miejscach wsród cech nowo poznanego faceta wymieniały ze: "przypadkiem jest majętny, jest dyrektorem, ma bogatych rodziców - ale to nie jest ważne" JEST WAZNE skoro to wymieniły jako pierwszy atut. Na szczeście w obronie zgromadzonego majatku, w obronie przed jaskrawą bezczelną interpretacja stoi prawo które jednoznacznie te zakusy ogranicza. Moim zdaniem podpisywanie jakichkolwiek papierów z kobietą - to bardzo ryzykowna sprawa. Może jestem teraz sarkastyczny ale lepiej slubować sobie przed Bogiem w wiankach nad rzeką w noc kupały. :)))) Skoro kochają tak prawdziwie i "bezwarunkowo", są takie uczciwe w swych zamiarach, to nie powinno dla nich stanowić żadnej róznicy, prawda? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: keyne ;) Re: A najbardziej smieszy mnie zaklinanie kobiet IP: 94.254.234.* 14.02.09, 14:24 :) amorku a ty biedaku "odkryleś" prawdę starą jak świat i patrzysz na zjawisko jak hindus na słoneczko. Rodzą wam dzieci, piorą, sprzątają, dają wsparcie, są pocieszycielkami i kochankami... i czego ty się biadaku dziwisz, że ządają papierka na wyłącznosć i utrzymania na poziomie? przeciez to naturalne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amor Re: A najbardziej smieszy mnie zaklinanie kobiet IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.02.09, 14:55 No chociaż tak ładnie to ujęte..:))) Z tym że problem polega na tym iz: - piore sobie zawsze sam i nie jest dla mnie problemem wyprac także i jej ciuchy - nie cierpie prasować ale zawsze mozna zatrudnic kogoś - wsparcie czasem daja wieksze znajomi, baba co najwyżej powie "glupi byłeś że nie zgodziłeś się, że nie podpisałeś" (są po prostu czesto ślepo na kase zorientowane i nie mjaja oporów)A owe pocieszenie nie jest bezwarunkowe, de facto to ona doskonale zdaje sobie sprawe że broni i swego interesu pocieszająć faceta. - kochankami są dobrymi w okresie narzeczeństwa i to wczesnego, bo potem jednak okazuje sie że one się "poświęcają" :))) - sprzątanie, owszem mam z tym problem, ale co za problem za kilkaset złotych mieć panią do prasowania i sprzątania. To wariant bardziej bezpieczny i tańszy, bo ta pani ma z góry określoną cene i nie zażąda pół majątku po roku jak owa kobieta z którą się coś podpisze w USC :)))) Rodzą dzieci.. owszem, to fakt, ale czasem jak swoją głupote życiową kobiety przekażą w genach to strach iść do łóżka - naprawde..! Generalnie najlepiej być singlem i pod żadnym pozorem niczego nie podpisywać. Gromadzić majątek bo to faceta siła i pasja! Do łóżka chodzić tylko z ładnymi i mądrymi kobietami. W razie wpadki nie bedzie problemu, ale nawet w takim wypadku niczego nie podpisywać.. Opiekować się nią, płacić na dzieci... ALE NIE PODPISYWAC NICZEGO! :) Odpowiedz Link Zgłoś
mageillusionist Re: A najbardziej smieszy mnie zaklinanie kobiet 14.02.09, 19:44 Hahaha, ale się uśmiałem z czytania tych tekstów :) Jakoś znam nie jednego faceta, który sobie ceni kobietę w domu oraz jej pracę jaką do związku wnosi. Skupianie się na samych pieniądzach to zawsze będzie próżność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Korekta śpi i chrapie IP: *.chello.pl 14.02.09, 09:36 "Zamężni" legioniści mnie po prostu zabili :DDDDD Ja rozumiem, że Rzym byl dośc liberalny, ale jednak nie az tak :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baban Czy to pisał analfabeta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 11:42 Hmm, W 496 roku cesarz Klaudiusz II był już od 200 lat w grobie. Poza tym, jest kilka rażących błędów stylistycznych w tekście...Kto to pisał?? Odpowiedz Link Zgłoś
nick_ze_hej Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy 14.02.09, 08:29 <<Oczywiście głównym problemem były pieniądze - zamężni żołnierze mieli potem potomków żądających spadku, walczyli mniej chętnie i rezygnowali ze służby.>> Zamężni?? Chyba raczej żonaci;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kupała Polskie walentynki są w trakcie przesilenia lata IP: *.cust.tele2.pl 14.02.09, 08:36 komu chciałoby się kochać na mrozie, gdy dokoła szaro? W Rzymie mogli latać na golasa nawet w lutym, bo inny klimat, ale nie u nas. W Anglii śniegi i chłód też chyba już nie sprzyjają świętu paralityków. Poczekajmy do lata i bawmy się z sensem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. zamężni żołnierze??? IP: *.chello.pl 14.02.09, 09:07 zabrzmiało dziwnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lulu Re: zamężni żołnierze??? IP: 201.230.124.* 14.02.09, 20:10 i jeszcze mieli z tego POTOMKÓW!!! :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hymmm... byli gejami ? IP: *.acn.waw.pl 14.02.09, 09:34 legionisci byli gejami że brali ze sobom śluby ? widać tu wplyw PS3 polska w tych czasach zagrywała sie na xbox360 i nigdy nie zostaliśmy podbici oto co ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nylon13 Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy IP: *.chello.pl 14.02.09, 09:35 Ręce opadają jak czytam takie "odkrywcze" artykuły!... To jakaś lewacka nagonka? Pan/pani dziwi się że w kapitalistycznych gospodarkach zarabia się pieniądze?... Tak, proszę pana/pani i wy wszyscy którzy podłapujecie ten populistyczny ton. W gospodarce kapitalistycznej z której żyjemy robi się pieniądze na wszystkim co daje się sprzedać, to elementarna zasada kapitalizmu. Zarabia się na walentynkowych kartkach, na pieluchach, na kredytach na noszeniu stringów czy wojskowych mundurów! Tyle. Ktoś produkuje, ktoś kupuje, obaj płacą podatki i jest za co żyć... Ludzie! Nie dajcie się zwariować panu/pani której nie dziwi że hinduscy ekstremiści za to że ktoś manifestuje swoją odmienność kulturową napieprzają po twarzach kobiety... Podkreślam tego pana/pani to nie dziwi!... Ach, tak się we mnie zagotowało, że muszę... nie wiem... zrobić sobie zielonej herbaty albo co... nie mogę pisać kurde. Wiecie o co chodzi... Kończę wyrazami braku poważania dla autora/autorki artykułu. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.09, 10:51 To na BANK PISŁA LASKA , NO BO KTO BY TAKIE GŁUPOTY WYPISYWAŁ? PO "ZAMĘŻNYCH" MOŻNA TO WYWNIOSKOWAĆ. W KOŃCU PISAŁA O SOBIE - NIE? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budow-laniec Re: Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 10:45 Niezłe, a ja właśnie dzisiaj walę tynki, celebrując święto! Odpowiedz Link Zgłoś
bransoletkaa Re: Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy 14.02.09, 11:06 Nie, właśnie miłości nie można kupić. Żadnych uczuć nie można kupić. Tego, za co niektórzy płacą, na pewno nie można nazwać miłością. Co do walentynek - również nie obchodzę, nie mam z kim. Nie widzę niczego złego w tym "święcie", jeżeli uczuć nie okazuje się tylko tego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tensamja Re: Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 12:34 MIŁOŚĆ TO NIE JEST UCZUCIE! Uczucia to np. złość, radość, zadowoleni e itd. Uczucia przemijają, a miłość nie - tak jest różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
malavici Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy 14.02.09, 11:08 Życie nie jest takie proste jak opisał to autor. Aż dziwi, że na stronach tego portalu można przeczytać takie teksty. I gdyby to pisało dziecko, to rozumiem, zagniewany mały chłopiec...ale Pan jest chyba dorosłym mężczyzną... Jeśli wy panowie nie rozumiecie o co chodzi kobietom gdy mając wybór pomiędzy panem z portfelem a panem bez portfela wybierają tego pierwszego to ja zapytam teraz was. Wyobraźcie sobie, że poznajecie kobietę. Piękna, cudowna i w ogóle chodzący ideał. Ale w kuchni nic nie zrobi bo nie umie, nie posprząta bo nie lubi, zakupy to owszem ale tylko dla siebie, nie pierze i nie prasuje - bo tak (!) i ogólnie robi w domu syf. I poznajecie drugą dziewczyną, urodą się nie różni, też jest o czym z nią pogadać, ale potrafi coś ugotować, sprząta po sobie, prania i prasowania się nie boi. I nie mówię, że jest kurą domową, nie. Zwyczajnie umie zadbać i o dom i o siebie. To chcecie mi powiedzieć, że wybierzecie jednak tę pierwszą? Tym, którzy odpowiadają tak ja od razu mówię, żeby nie żartowali...Bądźmy realistami. W społeczeństwie tak jest, że każdy pełni jakieś role. I nie mówię, ze facet musi być bogaty, ale musi być zaradny. Bo w końcu ktoś poza mną w tym domu ma nosić spodnie. Czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dekapitowany dekapitował ? IP: *.gorzow.mm.pl 14.02.09, 11:25 czy autor artykułu nie zna bardziej normalnego, polskiego słowa "ściąć głowę" ??? po co tam kalka z angielskiego ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żurnalista Re: dekapitował ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 11:49 no bo anderstendujesz, że nasz langłedż trzeba dewelopować, taki jest tego rizon. Odpowiedz Link Zgłoś
ilirian Re: dekapitował ? 14.02.09, 12:02 Słowo dekapitacja pochodzi z łaciny i trafiło do polskiego już dawno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sabine Re: Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy IP: 217.70.62.* 14.02.09, 11:47 Malavici popieram w 100% to co napisałaś. Nie wiem dlaczego tyle żalu jest w mężczyznach, którzy piszą że kobiety lecą tylko na kasę. Po pierwsze: człowiek inteligentny nie generalizuje (bo przecież nie wszyyyystkie!!!). Po drugie: Panowie przemili i bogaci, wy dajecie na to przyzwolenie, godzicie się na to! Gdybym była bogatym facetem, nie związałabym się z dziunią co potrafi ubrać się tylko w sklepie gdzie średnie ceny to kilka tys PLN. Dzisiaj większość ludzi wchodząc w związek chce zrobić dobry interes. Kobieta chce mieć pewność, że mężczyzna sobie poradzi w różnych sytuacjach życiowych, a pieniądze są takim znakiem, że facet jest zaradny. (Jednak oczywiście... nie zawsze, np. nie w sytuacji gdy synuś dostaje fotelik prezesa po tatusiu). Mężczyzna z kolei też chce ubić dobry interes. Ma być piękna, zdrowa, zadbana, inteligentna, zabawna, zmysłowa i niechciwa! Spójrzmy na siebie krytycznie. Tak już jest każdy chce mieć jak najlepszą partię. Tylko nie każdy może mieć tą wymarzoną. Nie oburzajmy się zatem na siebie nawazajem. Jeśli jesteś inteligentny i niechciwy szukaj inteligentnej i niechciwej. Skoro ty taki jesteś, to jest i taka "ona". Jeśli natomiast jesteś próżny - nie dziw się, że niektóre kobiety też takie są. I nie złość się, że kobiety lecą na kasę, bo bierzesz w tym udział. Sam to napędzasz, eksponując swoje "walory"... Odpowiedz Link Zgłoś
brms Kupić, kupić 14.02.09, 11:52 Trochę nie na temat... chociaż jednak: gdzie można kupić taką parkę na sól-pieprz? Bardzo mi się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babba Re: Kupić, kupić IP: 79.101.58.* 14.02.09, 12:15 ja kupilam sobie taka sama na bazarze w helsinkach od jakiegos filipinczyka za cale 1 Euro Odpowiedz Link Zgłoś
panistrusia Re: Kupić, kupić 14.02.09, 12:39 Np. frankherbert.pl/product-pol-147-Solniczka-i-pieprzniczka-Duszki-Jing-Jang.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Kupić, kupić IP: 94.254.234.* 14.02.09, 14:27 w sklepach wszystko za 5 zł bywają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja:) Re: Kupić, kupić IP: 193.61.104.* 14.02.09, 13:58 Ja kupiłam dokładnie tydzień temu na bazarku w Cambridge - były mniejsze za 2 funty i trochę większe za 3 funty (właśnie te większe mam). Jeśli jesteś w Polsce, to może też na jakiś bazarach warto się rozejrzeć(?). Pozdrawiam i życzę powodzenia w poszukiwaniu tej ślicznej parki;) Odpowiedz Link Zgłoś
karolka_g Re: Kupić, kupić 14.02.09, 14:15 takie solniczki mozna kupic we FLO, w kazdym sporym miescie znajdziej ten sklep w galeriach (na bank w poznaniu w starym browarz i w plazie) kosztuja ok 20 zl i sa rozne kolory ;) polecam ten sklep bo maja swietne rzeczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiro Re: Kupić, kupić IP: 193.17.14.* 14.02.09, 16:13 kupic mozna w sklepie Floo. taki ei tym podobne parki sol pieprz i nietylko.. bardzo fajny sklepik z gadzetrami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Faib Re: Kupić, kupić IP: *.icpnet.pl 15.02.09, 14:08 Pewnie Cię zmartwię, ale ja taką widziałam w paryżu (w każdym małym sklepiku przy placu Pompidou takie można znaleźć). Kupilam sobie też taką parkę, kosztowałam 9,9euro. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muaaaaaa Re: Kupić, kupić IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.02.09, 19:19 hehe...nie zauwazylem Twojego postu;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: add Re: Kupić, kupić IP: 78.152.24.* 16.02.09, 15:16 pieprzniczki mozna kupic we FLO za jakies smieszne pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muaaaaaa Re: Kupić, kupić IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.02.09, 19:11 Mh.... przedwczoraj widzialem w sklepiku z upominkami niedaleko Pompidou w Paryzu tylko nie bylo bialo-czarnych bo bym kupil. W Polsce niestety nie widzialem:-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witch Re: Kupić, kupić IP: *.am.osi.pl 16.02.09, 21:18 W sklepie o nazwie Flo - to jest skrót od For Lovers Of. Pozdrowienia;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madeline Re: Kupić, kupić IP: 82.45.213.* 17.02.09, 00:05 alessi sklepu swojego w pl chyba nie maja ale przez internet mozna zamowic na 100% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koees Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy IP: *.bnaa.dk 14.02.09, 12:45 co za bzdury! dlaczego kobiety myślą o statusie majątkowym mężczyzny? bo troszczą się o przyszłość swojego potencjalnego potomstwa:P tak to pozostałość po czasach bardzo dawnych wpisana w nasz umysł kiedyś wartość mężczyzny stanowiły mamuty które potrafił upolować dziś jest to stan jego konta! czy miłość można kupić? najpierw trzeba zdefiniować czym jest miłość, bardzo łatwo nazwać miłością płytkie ulotne uczucie, zafascynowanie sobą nawzajem, cielesnością a tak naprawdę miłość to coś więcej to coś zupełnie innego to stan ducha w którym znajduje się człowiek tego nie można kupić! a to że w walentynki ludzie sobie kupują kartki i róże, niczego nie zmienia! walentynki to dzień szczególnego zainteresowania "miłością" tak jak dzień matki to dzień w którym wyjątkowa jest mama, a dlaczego wzbudza tyle sensacji?! bo miłość jest tematem bardzo delikatnym miłość nie ma definicji dla niektórych będzie tematem wchodzącym już w sferę sacrum a dla innych tematem tabu. a dodatkowo skoro mamy 14 luty i to walentynki to trzeba napisać jakiś tekst na ten temat po co się wysilać i napisać coś prawdziwego i radosnego? lepiej napisać tekst nasiąknięty stereotypami i powtarzającymi się kwestiami spornymi... Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.zegarek Co za przygłup pisał ten artykuł 14.02.09, 13:10 Wyborcza już chyba cienko przędzie i zatrudnia do pisania stażystów z wyższych szkół czegoś i czegoś. A i na redaktorach oszczędza. Cesarz Klaudiusz II Gocki rządził w latach 268-270. W roku 496 nie istniało już żadne Imperium. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pedro Re: Co za przygłup pisał ten artykuł IP: *.sol2.cable.ntl.com 14.02.09, 20:34 odezwal sie absolwent polskiej panstwowej hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
robi2009 Re: Co za przygłup pisał ten artykuł 14.02.09, 21:30 Gość portalu: pedro napisał(a): > odezwal sie absolwent polskiej panstwowej hahaha siedź cicho, dobrze mówi. Walenty zginął pod koniec III wieku, a nie V. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy IP: *.botany.gu.se 14.02.09, 15:01 Idiotyczny artykul. Kupuje sie seks, zainteresowanie, czyjesc towarzystwo, ale nie milosc. Milosci nie mozna kupic. Tyle, ze w zwiazku nie chodzi tylko o milosc. Sama miloscia sie jeszcze nikt nie wyzywil. Odpowiedz Link Zgłoś
arkady.ronin oj naraża się autor:) 14.02.09, 15:05 Jak tak można dezawuować? Jak tak można otwarcie zdzierać mit tajemnicy z kobiecej intuicji? Jak tak można ujawniać reguły gry? Każdy wie, że kobiety najbardziej nienawidzą przyznawać się do swojego wyrafinowania i do tego że puszczają bąki. Jak ma się zachować kobieta obdarta z złudzeń o tym, że mężczyźni mają złudzenie o jej niewinności i górnolotności duchowej? Nieładnie tak. Jeszcze się któraś przez ten artykuł zamknie w sobie i ktoś sobie dziś nie pobaraszkuje. Ludzie są wyrachowani bez względu na płeć, wiek czy wygląd, inteligencję, wiedzę, władzę, majętność. Już chłopców w przedszkolu powinniśmy uczyć grzechów głównych według kobiety: 1. niepłodność, impotencja 2. brzydota, niski wzrost 3. ubóstwo 4. głupota, brak edukacji 5. niechlujstwo 6. chorobliwość, kalectwo 7. lenistwo (lista jest aproksymacją z podzbioru czasoprzestrzennego i może ulegać zmianie wraz z przemieszczeniem się obserwatora) Wiele smutnych chwil można by zaoszczędzić mężczyznom posiadającym powyższe cechy, gdyby kobiety nie dorabiały filozofii zła do ich działań, tylko otwarcie powiedziały o co chodzi. Kobiety jednak wolą drogę okłamywania się. Jaki on ma piękny charakter, jaki on ma piękny umysł... Pierdoły panowie. Albo jesteście pięknymi, zdrowymi samcami alfa, albo macie przesrane. Każda kobieta potrafi zdyskredytować piękny umysł u brzydkiego faceta i każda inna kobieta jej uwierzy tylko na niego spoglądając:). Moralność kobiety to bardzo ważna dla przyszłych pokoleń funkcja seksualnego doboru naturalnego. Moralność mężczyzny to całkowicie inna moralność. Moralność mężczyzny to moralność siły, świadome narzucanie sobie ograniczeń wynikające z świadomości posiadanej przewagi w celu opieki nad słabszymi. Kobiety niepotrzebnie zaakceptowały męski dekalog, niepotrzebnie udają przed nami posiadanie męskich pobudek. Świat byłby lepszy gdyby kobiety otwarcie wyznawały swoją religię, zamiast tworzyć wypatrzenia w naszej. Mężczyźni też byliby lepsi, gdyby nie musieli ciągle domyślać się o co chodzi, udawać że nie wiedzą o co na prawdę chodzi i dorabiać uduchowioną interpretację do kobiecych działań. Romantyzm wytworzył w Europie bardzo wynaturzone pojęcie "miłości". Swoją drogą to romantyzm był epoką samobójców... Podoba mi się bardziej podejście Japończyków do sprawy. Dużo bardziej pragmatycznie, dużo szczersze i bez dorabiania filozofii. Podobasz mi się/Lubię Cię, chcesz być razem? Tak/Nie. Czy masz ochotę dzisiaj na wspólny spacer?/Dziękuję za szczerą odpowiedź. Ja się tobą zaopiekuję, a ty mną. W Europie pojęcie "miłości" bazujące na miłości własnej i na pustych, pięknych słowach. W Japonii o miłości się nie rozmawia, nie ma zwyczaju próżnego wyznawania uczuć. Japończycy wyznają sobie miłość duużo rzadziej ale ich słowa dzięki temu mają inny sens). Sama idea mówienia otwarcie o uczuciach wydaje się im wyuzdana. Miłość jest u nich wieloletnim zaangażowaniem, obustronnym poświęceniem, obustronną akceptacją i wspólnym życiem. Europejskie wyuzdanie jest dla nich czymś niekulturalnym, niesmacznym. W Japonii mężczyzna za punkt honoru bierze sobie opiekę nad swoją wybranką. Japonka okazuje swoje uczucie poprzez zwyczaj robienia jedzenia dla swojego wybranka(np.: Na walentynki to kobiety wybierają mężczyznę i ofiarują mu często własnoręcznie zrobione słodycze czekoladowe). W Europie jest dużo więcej pustego gadania. Która miłość jest piękniejsza? Swoją drogą to jestem ciekawy jak to jest w świecie muzułmanów. Chciałbym żyć w świecie, gdzie ludzie są bardziej szczerzy i otwarci. Czy jednak potrafilibyśmy zaakceptować ten nasz niedoskonały świat bez idealizowania jego i nas? Świat na trzeźwo mógłby być nie do zniesienia dla większości z nas... Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_24 Re: oj naraża się autor:) 14.02.09, 18:22 > Jak tak można dezawuować? Jak tak można otwarcie zdzierać mit tajemnicy z > kobiecej intuicji? Jak tak można ujawniać reguły gry? Każdy wie, że kobiety > najbardziej nienawidzą przyznawać się do swojego wyrafinowania i do tego że > puszczają bąki. Jak ma się zachować kobieta obdarta z złudzeń o tym, że > mężczyźni mają złudzenie o jej niewinności i górnolotności duchowej? Nieładnie > tak. Jeszcze się któraś przez ten artykuł zamknie w sobie i ktoś sobie dziś nie > pobaraszkuje. Ludzie są wyrachowani bez względu na płeć, wiek czy wygląd, > inteligencję, wiedzę, władzę, majętność. Już chłopców w przedszkolu powinniśmy > uczyć grzechów głównych według kobiety: > > 1. niepłodność, impotencja > 2. brzydota, niski wzrost > 3. ubóstwo > 4. głupota, brak edukacji > 5. niechlujstwo > 6. chorobliwość, kalectwo > 7. lenistwo > (lista jest aproksymacją z podzbioru czasoprzestrzennego i może ulegać zmianie > wraz z przemieszczeniem się obserwatora) > Wiele smutnych chwil można by zaoszczędzić mężczyznom posiadającym powyższe > cechy, gdyby kobiety nie dorabiały filozofii zła do ich działań, tylko otwarcie > powiedziały o co chodzi. Kobiety jednak wolą drogę okłamywania się. Jaki on ma > piękny charakter, jaki on ma piękny umysł... Pierdoły panowie. Albo jesteście > pięknymi, zdrowymi samcami alfa, albo macie przesrane. Każda kobieta potrafi > zdyskredytować piękny umysł u brzydkiego faceta i każda inna kobieta jej uwierzy > tylko na niego spoglądając:).Z większością tego co napisałeś, nawet jako kobieta, muszę się zgodzić. Jednak proszę nie wprowadzaj ludzi w błąd pisząc o zwyczaju obdarowywania czekoladkami w Japonii. Powiedzmy sobie szczerze panowie, pod tym względem wcale się specjalnie nie różnimy. Prawienie komplementów o pięknych oczach i lotnym umyśle, zawieszając wzrok na bujnym biuście tudzież krągłych pośladkach, też nie nosi znamion szczerości. Posłużę się tu moim ulubionym cytatem: "It may not be right, it may not be fair, but it's how it is." :) > Moralność kobiety to bardzo ważna dla przyszłych pokoleń funkcja seksualnego > doboru naturalnego. Moralność mężczyzny to całkowicie inna moralność. Moralność > mężczyzny to moralność siły, świadome narzucanie sobie ograniczeń wynikające z > świadomości posiadanej przewagi w celu opieki nad słabszymi. Kobiety > niepotrzebnie zaakceptowały męski dekalog, niepotrzebnie udają przed nami > posiadanie męskich pobudek. Świat byłby lepszy gdyby kobiety otwarcie wyznawały > swoją religię, zamiast tworzyć wypatrzenia w naszej. Mężczyźni też byliby lepsi, > gdyby nie musieli ciągle domyślać się o co chodzi, udawać że nie wiedzą o co na > prawdę chodzi i dorabiać uduchowioną interpretację do kobiecych działań. Moralność to kwestia względna, dla jednych może być wartością, dla innych ograniczeniem, ale pierwszy raz spotykam się z poglądem o "płciowości" moralności. Czy, niezależnie od tego jak ją odbieramy, nie powinna być ona uniwersalna/bezpłciowa? > Romantyzm wytworzył w Europie bardzo wynaturzone pojęcie "miłości". Swoją drogą > to romantyzm był epoką samobójców... Romantyzm w obecnym świecie to sfera marzeń, i podobnie jak one z rzadka ma coś wspólnego z rzeczywistością, choć (dla jego "wyznawców") bywa bardzo przyjemny. Nie odzierajmy ludzi z marzeń, to ich wybór. Nie będę tutaj wypisywać elaboratów wyjaśniających japońskie obyczaje, kwestię seksualności czy uczuciowości w ich kulturze (zresztą, komu chciałoby się to czytać), pozwolę sobie jednak na krótkie wyjaśnienie jednej sprawy. Japonka okazuje swoje uczucie poprzez zwyczaj robienia jedzenia dla > swojego wybranka(np.: Na walentynki to kobiety wybierają mężczyznę i ofiarują mu często własnoręcznie zrobione słodycze czekoladowe). Te czekoladki (tzw. giri choco) to słodycze wręczane "z obowiązku", nie mają żadnego związku z miłością, zakochaniem, zauroczeniem czy chociażby zainteresowaniem. Ceny wahają się zazwyczaj od 300 do 600 jenów, mało kto robi je sam, można je kupić wszędzie, a na opakowaniach przeważnie widnieje napis giri choco. To są czekoladki, które wręcza się współpracownikom, zwykłym znajomym, osobom płci męskiej, które wyświadczyły nam jakąś przysługę, wreszcie - mężom itd. (odbiorcy są różni, w zależności czy mówimy o kobiecie pracującej, "kurze domowej" czy nastolatce). Dla kobiet mają znaczenie porównywalne z filiżanką kawy/herbaty. Mężczyźni mogą, ale nie muszą, odwdzięczyć się kobietom miłym gestem/prezentem 15 marca (White Day). Kobiety mogą też wręczyć hontou choco (czyli prawdziwe/szczere czekoladki), swoim ukochanym bądź przyjaciołom, bardzo rzadko mężom. Jest to zwyczaj, który dotyczy tylko młodych kobiet/studentek. Warto pamiętać, że dana kobieta bardzo rzadko wręcza giri/hontou choco tylko jednemu mężczyźnie. > Chciałbym żyć w świecie, gdzie ludzie są > bardziej szczerzy i otwarci. W takim razie zapewniam, że Japonia nie jest krajem dla Ciebie (i mówię to szczerze, bez złośliwości). > Czy jednak potrafilibyśmy zaakceptować ten nasz > niedoskonały świat bez idealizowania jego i nas? Świat na trzeźwo > mógłby być nie do zniesienia dla większości z nas... Nie tylko mógłby, ale z pewnością byłby. Na szczęście jest whiskey ;-) _____________________ "(...) lepiej zaliczać się do niektórych niż do wszystkich." A. Sapkowski Odpowiedz Link Zgłoś
malavici Re: oj naraża się autor:) 14.02.09, 19:35 Najlepiej, żebyśmy były idealne, z wielkim biustem i wszelkimi innymi atrybutami "prawdziwej kobiecości" i żebyśmy brały od życia wszystko co chce ono nam dać? Otóż nie mój panie, czasy się zmieniły. Uważam, że jestem na tyle fajną kobietą, że mogę sobie wybrać mężczyznę, zaradnego i pociągającego i takiego który da mi poczucie bezpieczeństwa. Dla mnie facet ma być facetem. A jak facet stuprocentowy nie jest no to ma problem...cóż. My kobiety też często albo jesteśmy za niskie, albo mamy fałdki, za mały biust, jesteśmy za głupie itd... Każda potwora znajdzie swojego amatora. A poza tym uważam, że ten tekst może boleć tylko tych samców, których w świecie "zwierząt" by już dawno nie było, bo inne samce dawno by ich zagryzły... Odpowiedz Link Zgłoś
malavici Re: oj naraża się autor:) 14.02.09, 19:40 A tak jeszcze chciałam dodać, że znam wiele par gdzie to ona od początku zarabiała, zarabia i zawsze zarabiać będzie więcej. To co o tym mężczyznach powiemy? Też są źli? No dajmy spokój panowie. I jeszcze chciałam powiedzieć, że może wy po prostu spotykaliście nieodpowiednie kobiety, albo zaczynaliście podryw od złej strony skoro macie aż tak złe zdanie o kobietach. Przecież to niemożliwe, żeby wszystkie kobiety były prostytutkami (tak pozwolę sobie nazwać te samice które tylko czają się na bogatych biznesmenów). Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy 14.02.09, 20:36 Juz dawno przywyklem do tego, ze wiekszosc gatunku ludzkiego zatrzymala sie intelektualnie na etapie 12, 13-latka. Ale jak ktos zadaje pytanie "czy milosc mozna kupic?", to zalamuje rece. Ludzie, przeciez wasza inteligencja emocjonalna jest w stanie raczkujacym! I u wiekszosci taka pewnie pozostanie. :( Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy 17.02.09, 03:01 E, ja tam bardziej wole Mardi Grass. :) Gole cycki, duzo alkoholu, .... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PASCAL Wyborcza> nikt w to nie wierzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 14:00 Co za głupek to napisał??? "...w Farze w Chełmnie. Tu od co najmniej 1630 roku święty zarabia na Księży Misjonarzy. 14 lutego każdego roku Św. Walenty udziela wiernym "odpustu zupełnego". Za taką przyjemność wierni chętnie darowali mu srebrne dary wotywne." To jakby napisać, że z nazwy WYBORCZEJ wynika, że gazeta ta służy propagandzie wyborczej PO, która obecnie jest najwiekszą partią polityczną w Polsce... A wcześniej AWS, itp... Mój Bosze!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIOTR_PIERDO Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy IP: *.rev.stofanet.dk 18.02.09, 10:59 COS CI SIE POPEIRDOILO Piotrze! Na wiecej szkoda mi slow! Szkoda mi Twojej zony, jezeli w ogole ja masz! Przeciez chodzi o wyrazanie uczuc! A czy wydasz kase czy nie, to jaka to roznica! Zauwazyles jak Kobiety sie ciesza tego dnia!!! Stary! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Miłości nie można kupić? Nikt w to nie wierzy IP: *.gprs.plus.pl 19.02.09, 23:16 <a href="htp://www.nawigacja-gps.e-sklepy24.com">Nawigacja GPS</a> Odpowiedz Link Zgłoś